II GSK 4261/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-12-14

Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Maria Jagielska, Sylwester Miziołek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i rejestrowania danych w tachografie, nawet jeśli naruszenia te popełnił kierowca, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał na to wpływu i zapewnił właściwą organizację pracy?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi obiektywną odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów, niezależnie od tego, kto prowadził pojazd. Ciężar dowodu, że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia i że nastąpiło ono wskutek zdarzeń, których nie mógł przewidzieć, spoczywa na przedsiębiorcy. Samo wskazanie na winę kierowcy lub ogólne twierdzenia o właściwej organizacji pracy nie są wystarczające do zwolnienia przedsiębiorcy z odpowiedzialności, gdyż przedsiębiorca ma obowiązek sprawowania nadzoru i reagowania na naruszenia.
Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za naruszenie przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, czasu odpoczynku kierowcy oraz nierejestrowania danych w tachografie. Spółka odwołała się, twierdząc, że odpowiedzialność ponosi wyłącznie kierowca. Organy administracji utrzymały karę w mocy, uznając odpowiedzialność przedsiębiorcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Maria Jagielska Sędzia del. WSA Sylwester Miziołek (spr.) Protokolant Anna Fyda-Kawula po rozpoznaniu w dniu 7 grudnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. w B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 kwietnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2663/15 w sprawie ze skargi A. Sp. z o.o. w B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od A. Sp. z o.o. w B. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 1.800 (słownie: jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 14 kwietnia 2016 r. o sygn. akt VI SA/Wa 2663/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej WSA, bądź Sąd I instancji) oddalił w całości skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w B. (dalej Spółka) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej. Powyższe orzeczenie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: W dniu 1 października 2014 r. w [...] na ul. [...] zatrzymany został do kontroli drogowej samochód wraz z naczepą, którym w imieniu Spółki kierował B.C. Powyższym pojazdem realizowany był krajowy transport drogowy rzeczy na podstawie licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy. W toku postępowania administracyjnego organ I instancji ustalił: 1) przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy - o czas powyżej 15 minut do 30 minut; 2) skrócenie dziennego czasu odpoczynku - o czas powyżej 15 minut do jednej godziny; 3) nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Mając na uwadze powyższe decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na Spółkę karę pieniężną w wysokości 5.250 zł. W odwołaniu Spółka podniosła, iż nie miała wpływu na powstałe naruszenia, a odpowiedzialność za nie ponosi wyłącznie kierowca. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji – na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., art. 4 pkt 22 lit. h, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6, art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.), zwanej dalej u.t.d., lp. 5.2.1, lp. 5.3.1, lp. 6.2.1 zał. nr 3 do u.t.d., art. 7, art. 8, art. 10, art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), art. 13, art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE nr L 370 z 31.12.1985, P.0008-0021 ze zm.), art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (tj. Dz. U. UE L 2014 60.1 ze zm.). W uzasadnieniu organ szczegółowo omówił stwierdzone w protokole kontroli naruszenia i nie znalazł podstaw do zastosowania art. 92 b u.t.d. – gdyż skarżąca nie wykazała, aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywały się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. W tym zakresie wskazano, że przedsiębiorca jest odpowiedzialny za sprawdzanie kierowcy i nie może się z tego ustawowego obowiązku zwolnić poprzez przerzucenie odpowiedzialności administracyjnej na inny podmiot. Przedsiębiorca powinien organizować pracę kierowcy w taki sposób, aby powierzone zadania przewozowe nie kolidowały jednocześnie z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi normami czasu pracy kierowców. Zdaniem organu wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem lp. 5.2.1, lp. 5.3.1 i lp. 6.2.1 zał. nr 3 do u.t.d. były okolicznościami, na które Spółka miał wpływ i mógł je przewidzieć. Wpływ przedsiębiorcy przejawia się w braku kontroli nad kierowcą, oraz braku reakcji na popełniane przez niego naruszenia. Jakkolwiek kierowcę ukarano mandatem karnym, nie oznacza to zwolnienia z odpowiedzialności administracyjnej przedsiębiorcy z tytułu stwierdzonych naruszeń, gdyż odpowiedzialność przedsiębiorcy nie ma charakteru akcesoryjnego, lecz jest niezależna od odpowiedzialności prawnej innych podmiotów. W skardze do Sądu I instancji Spółka zarzuciła decyzji organu odwoławczego: 1) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w postaci: a) art. 7, art. 77 K.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz niezebranie w sposób wyczerpujący materiału, dowodowego, w szczególności poprzez brak ustalenia czy zadania przewozowe powierzone kierowcy kolidowały z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi normami czasu pracy kierowców oraz czy do naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć, a w konsekwencji ustalenie, że skarżąca ponosi odpowiedzialność za naruszenie ustawy o transporcie drogowym oraz niewywiązywanie się z obowiązku nadzoru; b) art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zebranego w sprawie i uznanie, że z materiału tego nie wynika, aby skarżąca nie miała wpływu na popełnione przez kierowcę naruszenie a powstanie naruszenia nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła przewidzieć; c) art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie wadliwej decyzji organu I instancji w mocy; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w postaci: a) art. 92a ust. 1 u.t.d. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i nałożenie kary w wysokości 5.250,00 zł; b) art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego niewłaściwą wykładnię i uznanie, że z okoliczności sprawy i zebranych dowodów wynika brak wpływu skarżącej na popełnienie naruszenia bądź właściwą organizację pracy, a w konsekwencji że nie zachodzą przesłanki do tego, aby postępowanie umorzyć podczas gdy z zebranego materiału dowodowego w sprawie wynika, że skarżąca rzeczywiście nie miała wpływu na powstałe naruszenie; c) art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego błędną wykładnię skutkującą jego niezastosowaniem, co doprowadziło do przyjęcia, że odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego ponosi przedsiębiorca zatrudniający kierowcę pojazdu. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. WSA, oddalając skargę, zgodził się ze stanowiskiem organu o nałożeniu kary pieniężnej na podstawie art. 92a ust. 1 u.t.d., podkreślając że Spółka nie przedstawiła żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń – a zatem brak było podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 ut.d. W tym zakresie stwierdzono, że skoro skarżąca ograniczyła się do gołosłownych twierdzeń, że nie odpowiada za stwierdzone naruszenia, albowiem zapewniła właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, nie mogło to zwolnić strony od odpowiedzialności. Z tych samych względów Sąd I instancji nie dopatrzył się naruszenia przepisów art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. albowiem organy obu instancji wszechstronnie zebrały i oceniły materiał dowodowy w sprawie zaś uzasadnienia wydanych decyzji zostały sporządzone zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. Skargę kasacyjną wywiodła Spółka, podnosząc zarzuty: 1) na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. - naruszenie prawa materialnego a mianowicie: a) art. 92a ust. 1 u.t.d. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i nałożenia kary w wysokości 5.250 zł, w wyniku uznania że Spółka ponosi odpowiedzialność za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy nawet w razie niezgodnych z jej wolą działań osób, którymi w wykonywaniu prowadzonej działalności się posługuje; b) art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. przez błędne uznanie, że w sprawie nie wystąpiły przesłanki do odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., w sytuacji gdy z okoliczności sprawy i zebranych dowodów wynika, że Spółka nie miała wpływu na popełnienie naruszenia przez pracownika oraz zapewniła właściwą organizację pracy, niepozwalającą na naruszenie norm czasu pracy kierowcy, w konsekwencji czego WSA niewłaściwie uznał, że brak jest podstaw do stosowania tego przepisu w niniejszej sprawie i nie ma podstaw do umorzenia postępowania 2) na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenia przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 145 § 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 7 i 77 § 1 k.p.a., polegające na oddaleniu (zamiast uwzględnienia) skargi, a w konsekwencji brak uchylenia decyzji organów obu instancji – pomimo tego, że nie zebrano i nie rozważono całego materiału dowodowego w sprawie, w tym nie wyjaśniono wpływu Spółki na powstanie naruszenia w szczególności poprzez niezbadanie organizacji czasu pracy kierowcy, która potwierdziłaby niemożliwość naruszenia norm czasu pracy zleconej kierowcy. Mając na uwadze powyższe skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia WSA oraz zasądzenie na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania, zrzekając się prawa do przeprowadzenia rozprawy w niniejszej sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obydwóch podstawach kasacyjnych, tj. na wskazaniu naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie art. 92a u.t.d. i niezastosowanie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) oraz naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Z zasady w takim przypadku w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez WSA w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego. Rozpoznając skargę kasacyjną we wskazanych powyżej granicach, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie została ona oparta na usprawiedliwionych podstawach. Na wstępie wskazania wymaga, że zaskarżonym wyrokiem Sąd I instancji oddalił skargę Spółki na decyzję, którą Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...] kwietnia 2015 r. Tym ostatnim rozstrzygnięciem nałożono na Spółkę karę pieniężną w wysokości 5.250 zł, przy czym zasadniczym naruszeniem, oprócz uchybień lp. 5.2.1 (150 zł) i lp. 5.3.1. zał nr 3 do ut.d. (100 zł), był sankcjonowany przez lp. 6.2.1. zał. nr 3 do u.t.d. brak karty kierowcy w tachografie pojazdu. Okoliczność ta jest niesporna, do uchybienia tego przyznał się kontrolowany kierowca, zeznając że "całą drogę z [...] do [...] i z powrotem przebyłem bez włożenia mojej karty do tachografu" (w tym zakresie kara wyniosła 5.000 zł). Nie mógł odnieść skutku podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów postępowania, gdyż jakkolwiek Spółka powołała się na ww. art. 174 pkt 2 p.p.s.a., to w dalszym zakresie wskazała na art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. Tymczasem zgodnie z tym przepisem Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. W konsekwencji WSA nie mógł się dopuścić naruszenia tego przepisu, dotyczącego prawa materialnego – w sytuacji gdy zarzutami skargi, którymi Naczelny Sąd Administracyjny jest związany, w tym zakresie były objęte przepisy postępowania, to jest przytoczone w pkt 2 skargi kasacyjnej art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. Co się zaś tyczy zarzutu naruszenia art. 1 § 1, 2 art. 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych, to nie sposób uznać za prawidłowe podważanie stanu faktycznego za pomocą zarzutu naruszenia tych właśnie przepisów ustrojowych. W orzecznictwie wskazuje się, że ww. regulacje mogą zostać naruszone, gdy sąd, mimo swojej właściwości i braku przeszkód formalnych, uchyli się od kontroli działania administracji publicznej i nie rozpozna skargi (por. wyroki NSA z dnia 13 listopada 2012 r., II OSK 1220/11, z dnia 5 kwietnia 2012 r., II OSK 1636/11, z dnia 29 sierpnia 2008 r., II FSK 761/07). Nie stanowi natomiast jego naruszenia dokonanie kontroli, nawet gdyby wynik tej kontroli był wadliwy. W kontekście wyczerpujących i szczegółowych rozważań Sądu I instancji – tak co stanu faktycznego, podstawy prawnej oraz stanowiska Spółki – brak podstaw, aby stwierdzić że w niniejszej sprawie uchylono się od kontroli zaskarżonej decyzji w przedmiocie kary pieniężnej. W tym miejscu zaakcentowania wymaga, że postępowanie sądowe wszczęte skargą kasacyjną jest ściśle sformalizowane, z czym wiąże się również przymus radcowsko-adwokacki, mający na celu zapewnienie odpowiedniego stopnia profesjonalizmu przy jej sporządzaniu. Prawidłowe sformułowanie podstawy skargi kasacyjnej polega bowiem na wskazaniu konkretnego przepisu prawa naruszonego przez Sąd I instancji i określeniu sposobu jego naruszenia (por. uzasadnienie wyroku NSA z dnia 22 lipca 2004 r. GSK 356/04, ONSAiWSA 2004, nr 3, poz. 72). Nie budzi przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie nie zachodzą okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, określone w art. 183 § 2 pkt 1 – 6 ustawy p.p.s.a., którą z urzędu bierze się pod rozwagę. W pozostałym zakresie Naczelny Sąd Administracyjny był związany granicami skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 ustawy p.p.s.a.). Sąd bada więc, czy rzeczywiście doszło do naruszenia wskazanych przez stronę przepisów i nie może z własnej inicjatywy badać, czy doszło do naruszenia też innych – poza wskazanymi w skardze – przepisów prawa. W świetle art. 176 ustawy p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny nie może bowiem domyślać się intencji autora skargi kasacyjnej ani precyzować jej za stronę. Co się zaś tyczy podniesionych zarzutów naruszenia prawa materialnego wskazać trzeba, że przepis art. 92a ust. 1 u.t.d., stanowiący podstawę wymierzenia skarżącemu kary pieniężnej, ustanawia odpowiedzialność administracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy, a odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny (por. np. wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 2460/11, dostępny w CBOSA). Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Natomiast sama ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej. Jej celem jest bowiem zapewnienie przestrzegania przez przedsiębiorców przepisów służących bezpieczeństwu powszechnemu, tj. zapewnieniu wykonywania transportu w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na drogach, ochronę życia i zdrowia ludzkiego. Z tego punktu widzenia system sankcji przewidzianych przez przepisy ustawy o transporcie drogowym stanowi przejaw interwencjonizmu państwowego w sferę, która została uznana przez ustawodawcę za szczególnie istotną. Podkreślenia wymaga, że nałożona zaskarżoną decyzją sankcja administracyjna ma przede wszystkim znaczenie prewencyjne. Istotą kary administracyjnej jest bowiem przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Ustosunkowując się do zarzutów skarżącej wskazać trzeba, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje (por. wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, dostępny j.w.). Powyższy przepis ustanawia domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy. Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń u przedsiębiorcy. Ustawodawca umożliwił przedsiębiorcy obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92c ust. 1 u.t.d., stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz. Prawidłowo jednak przyjęto w rozpoznawanej sprawie, że w odniesieniu do Spółki nie zachodzą wskazane w tym przepisie przesłanki. Zgodnie z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 pkt 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Przepis ten ma charakter wyjątkowy i podlega interpretacji ścieśniającej. Okoliczności wyłączające możliwość nałożenia kary administracyjnej z art. 92c u.t.d. były już przedmiotem licznych orzeczeń sądów administracyjnych. W ich świetle nie ulega wątpliwości, że okolicznościami, o których w nim mowa, mogą być wyłącznie sytuacje ponadprzeciętne, odbiegające od standardowych stanów faktycznych, takich, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Przedsiębiorca ma możliwość reagowania na działania osób, którymi posługuje się przy wykonywaniu transportu drogowego m.in. przez bieżącą kontrolę dokumentacji obrazującej czas pracy kierowcy i stosowanie w przypadku stwierdzenia naruszeń właściwych środków dyscyplinujących (por. m.in. wyrok NSA z dnia 13 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2098/13; wyrok NSA z 15 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1990/14; z 12 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 262/14; z 14 kwietnia 2016r., sygn. akt II GSK 2527/14, dostępne j.w.). Sam zaś fakt, że winę za naruszenia ponosi kierowca, nie stanowi przesłanki zwalniającej przedsiębiorcę od odpowiedzialności (por. wyrok NSA z dnia 25 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1027/13). Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców (por. m.in. wyrok NSA z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 967/09,dostępny j.w. oraz powołany tam wyrok TK z 31 marca 2008 r. w sprawie SK 75/06 publ. OTK-A 2008/2/30). Odpowiedzialność podmiotu prowadzącego działalność transportową jest bowiem ujęta w sposób rygorystyczny, mający na uwadze dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w przywołanym orzecznictwie należy podzielić w całości. W rozpoznawanej sprawie nie doszło do zarzucanego naruszenia powyższych przepisów prawa materialnego. Skarżący, poza ogólnym twierdzeniami o przeprowadzaniu szkoleń, nadzorowaniu pracy kierowców i zatrudnianiu doświadczonej kadry, nie wykazał wystąpienia okoliczności przewidzianych w przytoczonej powyżej regulacji prawnej, które stanowiłyby przesłanki zwalniające go od odpowiedzialności, tj. okoliczności nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie byłby w stanie przewidzieć. W konsekwencji WSA zasadnie zaakceptował stanowisko organów co do braku podstaw do uznania, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą podstawy do zwolnienia Spółki z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia, określone w art. 92c u.t.d. Podkreślenia przy tym wymaga, że to na przewoźniku spoczywał ciężar wykazania, że przy prowadzeniu swojej działalności dołożył należytej staranności i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę – przy czym brak takiego wpływu musiałby istnieć realnie. Nie ulega wątpliwości, że to na skarżącym ciążył obowiązek ustalenia, czy zatrudniony przez niego kierowca dopuszcza się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. W orzecznictwie zwraca się uwagę, że wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Wskazane w ww. przepisie przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tych przepisów w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. W świetle powyższego zarzuty skarżącego nie są wystarczające do tego, by uwolnić się na zasadzie art. 92c u.t.d. od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia To skarżący jako przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców, którymi się posługuje i sprawuje nad nimi nadzór, ponosząc zarazem ryzyko związane z ich zatrudnieniem i posiadając instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców z jednoczesnym przeciwdziałaniem naruszeniom prawa. Mając na uwadze, że skarga kasacyjna nie przedstawia żadnych uzasadnionych podstaw Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku – na podstawie z art. 184 p.p.s.a. Zawarte w pkt 2 wyroku orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego znajduje oparcie w art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło