II GSK 358/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-06-28
Skład orzekający: Gabriela Jyż, Marzenna Zielińska, Małgorzata Jużków
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedawnienie roszczenia o zwrot środków z dotacji unijnej, wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem, należy oceniać na gruncie art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej, czy też art. 68 § 1 Ordynacji podatkowej, który przewiduje krótszy, 3-letni termin przedawnienia?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że decyzja o zwrocie dofinansowania unijnego ma charakter deklaratoryjny, a obowiązek zwrotu powstaje z mocy prawa w momencie zaistnienia przesłanek wskazanych w przepisach. W związku z tym, termin przedawnienia należy oceniać na gruncie art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej, a nie art. 68 tej ustawy, który dotyczy innych zobowiązań podatkowych. Sąd podkreślił, że skarga kasacyjna nie spełniała wymogów formalnych, w szczególności w zakresie uzasadnienia zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego i procesowego.Stan faktyczny
Spółka A otrzymała dofinansowanie z budżetu Unii Europejskiej na realizację projektu. Kontrola wykazała nieprawidłowości w wydatkach na personel projektu (asystent trenera, ekspert ds. ochrony środowiska), uznając je za niekwalifikowalne. W konsekwencji wydano decyzje nakazujące zwrot części dofinansowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. błędną wykładnię przepisów o przedawnieniu oraz naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od C. S.A. na rzecz Ministra Rozwoju kwotę 1.800 zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Marzenna Zielińska (spr.) Sędzia del. WSA Małgorzata Jużków Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 28 czerwca 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej C. S.A. w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2014 r. sygn. akt V SA/Wa 858/14 w sprawie ze skargi C. S.A. w [...] na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie określenia przypadającej do zwrotu kwoty dofinansowania z budżetu Unii Europejskiej 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od C. S.A. w [...] na rzecz Ministra Rozwoju 1.800 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego
Wyrokiem z dnia 23 października 2014 r. (sygn. akt V SA/Wa 858/14) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej powoływanej jako "p.p.s.a."), oddalił skargę Spółki A z siedzibą w [...] na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] stycznia 2014 r. (nr [...]), którą organ ten utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy z dnia [...] listopada 2013 r. (nr [...]), określającą Spółce A przypadającą do zwrotu kwotę dofinansowania w wysokości [...] zł.
Sąd pierwszej instancji wskazał w swoim rozstrzygnięciu ustalenia faktyczne i stanowisko organów administracji orzekających w sprawie. Organy te ustaliły, że skarżąca spółka na podstawie umowy z dnia [...] kwietnia 2009 r. (później zmienianej aneksami) otrzymała dofinansowanie w wysokości [...] zł jako beneficjent projektu pt. "[...]", w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, Priorytet VIII Regionalne Kadry Gospodarki, Działanie 8.1 Rozwój pracowników i przedsiębiorstw w regionie, Poddziałanie 8.1.1 Wspierane rozwoju kwalifikacji zawodowych i doradztwo dla przedsiębiorstw. W dniach [...] lutego 2013 r. instytucja wdrażająca (Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy w Wałbrzychu - Filia [...]) przeprowadziła w siedzibie skarżącej spółki kontrolę doraźną, która wykazała nieprawidłowości związane z wydatkami poniesionymi na personel projektu zatrudniony na stanowisku "asystent trenera projektu" oraz na zatrudnienie "eksperta ds. ochrony środowiska". Zdaniem organów administracji, wydatki te były niekwalifikowalne, a zatem nie mogły zostać pokryte ze środków przyznanych w ramach dofinansowania projektu. Odnośnie do wydatków poniesionych na wynagrodzenie osób zatrudnionych na stanowisku "asystent trenera projektu" wskazano, że cztery z siedmiu zadań realizowanych na tych stanowiskach (tj. 57,14%) odpowiadało czynnościom powierzonym również "specjaliście administracyjno-biurowemu" oraz "trenerowi". Natomiast osoba zatrudniona na stanowisku "eksperta ds. ochrony środowiska" (tj. P. C. - student pierwszych lat Politechniki) nie posiadała kwalifikacji do powadzenia szkoleń w zakresie ochrony środowiska, a więc jej wynagrodzenie (łącznie 42 000 zł) również stanowiło wydatek niekwalifikowalny. Ustalenia te skutkowały określeniem skarżącej spółce - m.in. na podstawie art. 207 ust. 1 pkt 2 i ust. 9 ustawy z dnia 27 sierpnia 2007 r. o finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 885 ze zm.) - przypadającej do zwrotu kwoty dofinansowania. Organ odwoławczy nie podzielił przy tym stanowiska strony, że organ I instancji z naruszeniem art. 104 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej powoływanej jako "k.p.a.") określił kwoty przypadające do zwrotu w ramach tego samego projektu w dwóch różnych decyzjach (m.in. również w decyzji z [...] września 2013 r.) oraz że możliwość wydania decyzji określającej wielkość zwrotu dofinansowania uległa przedawnieniu na zasadach określonych w art. 68 i następnych ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 749 ze zm.). Zdaniem Ministra, każda z wydanych decyzji odnoszących się do projektu skarżącej spółki dotyczyła różnych zakwestionowanych wydatków i była poprzedzona odrębnym postępowaniem administracyjnym, a zatem nie doszło do naruszenia art. 104 k.p.a. Ponadto w sprawie nie miał zastosowania art. 68 Ordynacji podatkowej, bowiem decyzja określająca kwotę dofinansowania przypadającą do zwrotu ma charakter deklaratoryjny (tj. potwierdza tylko konieczność zwrotu dofinansowania, która powstała z mocy prawa w wyniku określonych przesłanek).
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, zaskarżona decyzja nie została wydana z naruszeniem prawa, które uzasadniałoby wyeliminowanie tego rozstrzygnięcia z obrotu prawnego.
Sąd uznał, że w sprawie spełniona została dyspozycja normy z art. 207 ustawy o finansach publicznych, skoro środki przeznaczone na realizację programów finansowanych z udziałem środków europejskich zostały wykorzystane z naruszeniem procedur, o których mowa w art. 184 tej ustawy. Wobec tego środki takie podlegały zwrotowi przez beneficjenta wraz z odsetkami w wysokości określonej jak dla zaległości podatkowych.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, decyzja wydana na podstawie powołanego przepisu nie tworzy nowego stosunku prawnego, zaś obowiązek zwrotu dofinansowania powstaje z chwilą zaistnienia przesłanek przewidzianych przepisami prawa. Z tego powodu za trafne uznał Sąd stanowisko organu, że art. 68 Ordynacji podatkowej nie ma zastosowania w sprawie, zaś kwestia przedawnienia powinna być oceniana na gruncie art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej.
Sąd wyjaśnił, że wykorzystanie środków niezgodnie z przeznaczeniem następuje przez zapłatę za zrealizowane zadania inne niż te, na które środki były przyznane, Chodzi w tym zakresie o wydatki niezwiązane bezpośrednio z realizacją projektu, nieprzyczyniajace się do osiągnięcia celu określonego w umowie o dofinansowanie, wydatki nieracjonalne, nieefektywne, które nie mogą zostać uznane za kwalifikowalne.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, organ administracji prawidłowo uznał, że wskazana część wydatków poniesionych na wypłatę wynagrodzeń dla osób zatrudnionych na stanowisku asystenta trenera projektu stanowiła wydatki niekwalifikowane. Z dokonanego przez organ porównania zakresów obowiązków osób pełniących funkcje trenera, asystenta trenera projektu i specjalisty administracyjno-biurowego wynika bowiem, że część tych zadań (tj. 57,14% zadań powierzonych asystentom trenera projektu) dubluje się. Sąd uznał za zasadne stanowisko organu administracji, że pokrywanie się zakresów obowiązków kilku osób jest nieracjonalne i pozbawione efektywności, a przez to uzasadniające uznanie wydatku w tej części za niekwalifikowalny.
W ocenie Sądu, taki sam charakter miały wydatki na wynagrodzenie osoby zatrudnionej na stanowisku "eksperta do spraw ochrony środowiska". Organ mógł mieć uzasadnione wątpliwości co do posiadania przez tę osobę specjalistycznej wiedzy i doświadczenia do pełnienia funkcji eksperta, w sytuacji gdy w chwili podpisywania umowy osoba ta miała 19 lat i dopiero rozpoczęła studia na kierunku związanym z ochroną środowiska. Brak wykazania przez skarżącą spółkę jakichkolwiek kwalifikacji zatrudnionego eksperta uzasadniał przyjęcie jego wynagrodzenia za wydatek niekwalifikowalny.
Za niezasadne uznał Sąd pierwszej instancji zarzuty naruszenia art. 7, art. 8 i art. 77 § 1 k.p.a. Zdaniem WSA, organ zebrał i rozpatrzył materiał dowodowy w sposób wyczerpujący, prowadząc postępowanie zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej i mając na uwadze zasadę pogłębiania zaufania do organów Państwa.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu pierwszej instancji złożyła Spółka A. Strona zaskarżyła wyrok w całości i wniosła o jego uchylenie w całości oraz o zasądzenie kosztów sądowych, poniesionych przez stronę w związku z wniesieniem niniejszej skargi, w tym z tytułu zastępstwa procesowego, w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, według norm przepisanych.
Skarżąca zarzuciła, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem:
1) prawa materialnego, a to art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej, poprzez jego błędną wykładnię, skutkującą nieuprawnionym przyjęciem przez Sąd pierwszej instancji, że przedawnienie zobowiązania do decyzyjnego określenia zwrotu przez spółkę dofinansowania wypłaconego jej w 2009 r., stanowiącego wydatki uznane za niekwalifikowalne, podlega rozpatrzeniu na podstawie wskazanego przepisu prawnego, podczas gdy w odniesieniu do nich zastosowanie znajduje przepis art. 68 § 1 Ordynacji, ustanawiający dla tego zwrotu 3-letni okres przedawnienia, liczony od końca roku kalendarzowego, w którym świadczenia te spółce przekazano;
2) przepisów postępowania, mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to:
a) art. 134 § 1 w związku z art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a., polegającym na nierozpoznaniu przez Sąd pierwszej instancji w wydanym wyroku dwóch zarzutów skargi, w których podniesiono, że:
- w ramach zaskarżonej decyzji Minister Infrastruktury i Rozwoju orzekł o utrzymaniu w mocy decyzji wydanej w niższej instancji przez Dyrektora Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu (DWUP), podczas gdy zawarto w niej rozstrzygnięcie o części dofinansowania podlegającego, zdaniem tych organów, zwrotowi przez skarżącą w ramach PO KL w związku z realizacją przedmiotowego projektu,
- w okresie, w którym realizowany był rzeczony projekt zasadność wydatkowania przez skarżącą środków pieniężnych na zatrudnienie osób na stanowiskach trenerów, asystentów trenerów, specjalisty administracyjno-biurowego oraz eksperta do spraw ochrony środowiska była przedmiotem kontroli ze strony upoważnionych pracowników Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu (jednostki zarządzającej), która nie wykazała w tym zakresie jakichkolwiek uchybień, w tym w odniesieniu do zagadnień, które stały się podstawą wydanej następnie decyzji określającej,
b) art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 23 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269; dalej zwanej "p.u.s.a.") w związku z art. 151 p.p.s.a. poprzez wadliwe wykonanie kontroli decyzji pod względem jej zgodności z prawem, co doprowadziło do oddalenia skargi, podczas gdy w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego powinna ona zostać uwzględniona, a zaskarżona nią decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu I instancji, uchylone,
c) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez przyjęcie przez WSA, że prowadzące postępowanie organy administracyjne nie naruszyły norm postępowania dowodowego zawartych w przepisach art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., podczas gdy w świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie wykazały one, że środki finansowe przyznanie spółce na realizację projektu zostały przez nią wykorzystane niezgodnie z zawartą z jednostką zarządzającą (DWUP) umową oraz innymi, obowiązującymi w tym zakresie procedurami, co uzasadniałoby wydanie w sprawie decyzji, opartej na przepisie art. 207 ust. 1 i 9 ustawy o finansach publicznych,
d) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez błędne uzasadnienie podjętego w sprawie rozstrzygnięcia, ograniczone do ogólnikowego potwierdzenia zasadniczych tez zaskarżonej decyzji, pozbawione szczegółowego odniesienia się do poszczególnych zarzutów skargi, związanych z:
- brakiem powiązania pomiędzy zakresami zadań powierzonych w realizowanym projekcie osobom zatrudnionym na stanowiskach trenerów, asystentów trenerów oraz specjalisty administracyjno-biurowego na tle zawartych z nimi kontraktów cywilnoprawnych,
- odmową uznania za kwalifikowalne wydatków poniesionych na osobę zatrudnioną na stanowisku eksperta do spraw ochrony środowiska, na postawie kryteriów całkowicie dowolnych, nie znajdujących oparcia w zawartej z jednostką zarządzającą (DWUP) umowie oraz wytycznych obowiązujących skarżącą przy realizacji projektu w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
W uzasadnieniu autor skargi kasacyjnej stwierdził w szczególności, że z materiału dowodowego sprawy wynika niezbicie, iż zakresy obowiązków powierzonych do wykonania asystentom trenerów oraz trenerom i specjaliście ds. administracyjno-biurowych nie są ze sobą w żaden sposób powiązane. Pomiędzy zakresami umów trenera i asystentów trenera nie zachodzi jakakolwiek domniemywana łączność, a wręcz przeciwnie - uzupełniały się one wzajemnie i służyły sprawnemu przeprowadzeniu zajęć, zwłaszcza że szkolenia były w podobnym czasie prowadzone w kilku, oddalonych od siebie miastach na obszarze Dolnego Śląska. Podobnie sytuacja ma się w przypadku zakresów obowiązków asystentów trenerów i specjalisty ds. administracyjno-biurowych. Zadaniem asystentów trenerów był bowiem stały kontakt ze specjalistą - który wypełniał swoje obowiązku jedynie w siedzibie spółki - w celu uzgodnienia z nim (z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym) konkretnych terminów zajęć dydaktycznych w poszczególnych miejscach oraz liczby uczestniczących w nim osób, a następnie przekazanie trenerowi informacji o dokonanych ustaleniach.
Za niezasadne uznał autor skargi kasacyjnej stanowisko Sądu pierwszej instancji, podzielające pogląd organów administracji, że za niekwalifikowany należało uznać także wydatek poniesiony na zatrudnienie eksperta ds. ochrony środowiska. Zdaniem strony skarżącej, taka ocena nastąpiła na podstawie kryteriów zupełnie dowolnych, bowiem zarówno w treści wniosku o dofinansowanie, umowy o dofinansowanie, jak i wiążących strony Wytycznych brak jest jakiejkolwiek wzmianki, jakie oczekiwania miała spełnić skarżąca wobec Instytucji Zarządzającej (DWUP) w odniesieniu do osoby, która na jej zlecenie miała prowadzić szkolenia z zakresu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. Oczekiwania te organy obu instancji sformułowany dopiero w decyzji określającej wielkość zwrotu dofinansowania, na podstawie definicji słownikowej pojęcia "ekspert", czyli kryteriach oderwanych od treści norm łączących skarżącą z Instytucją Zarządzającą.
Autor skargi kasacyjnej podtrzymał również stanowisko strony, że uprawnienie do orzekania o zwrocie przez spółkę kwoty dofinansowania przekazanej w 2009 r. uległo już 3-letniemu przedawnieniu. W tym zakresie powołano się na treść art. 60 pkt 6 i art. 67 ustawy o finansach publicznych oraz art. 68 § 1 Ordynacji podatkowej.
W piśmie procesowym z dnia 27 kwietnia 2015 r. Minister Infrastruktury i Rozwoju (zastępowany przez adwokata) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Wnioski te pełnomocnik organu administracji (obecnie Ministra Rozwoju) podtrzymał na rozprawie przed Naczelnym Sądem Admnsitracyjnym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się niezasadna w związku z czym podlegała oddaleniu.
W pierwszym rzędzie należy na wstępie przypomnieć, że w odróżnieniu od innych postępowań sądowych, postępowanie sądowoadministracyjne nie zajmuje się samą sprawą jako taką, ale zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem.
Z kolei przepis art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. stanowi, że kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. W wyniku takiej kontroli Wojewódzki Sąd Administracyjny może – w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/, b/ i c/ p.p.s.a.) – uchylić decyzję dotkniętą tego rodzaju naruszeniami prawa.
Tak więc, zadaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jest kontrola organów administracji pod względem zgodności ich działania z prawem, natomiast zadaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego jest kontrola wydanego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny orzeczenia i zbadanie, czy Sąd ten wykonał kontrolę w sposób właściwy.
Rozdział tych kompetencji wynika z dość szeroko określonego zakresu kognicji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (art. 134 § 1 w zw. z art. 135 p.p.s.a.) oraz dość zawężonego zakresu kognicji Naczelnego Sądu Administracyjnego (art. 174 w zw. z art. 183 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny kontroluje bowiem wydawane przez Wojewódzkie Sądy Administracyjne orzeczenia pod względem uchybień prawu materialnemu lub przepisom postępowania, ale jedynie w takim zakresie, w jakim wyznacza go wniesiona skarga kasacyjna, chyba że zachodzi nieważność postępowania sądowoadministracyjnego.
Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że skarga kasacyjna jest dość rygorystycznym środkiem zaskarżenia w każdym postępowaniu sądowym. Zgodnie z nałożonymi wymogami formalnymi powinna ona określać podstawy kasacyjne, jednoznacznie wskazywać przepisy, których naruszenie zarzucono oraz powinna zawierać uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych, co oznacza, że skarżący stawiając określone zarzuty powinien nie tylko wskazać, jakim przepisom uchybił jego zdaniem Wojewódzki Sąd Administracyjny, lecz wykazać i opisać na czym uchybienie polega. Natomiast w przypadku drugiej podstawy kasacyjnej (naruszenie przepisów postępowania) dodatkowo należy wykazać, że dane uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wniesiona w sprawie niniejszej skarga kasacyjna, oparta na obu podstawach kasacyjnych, nie w pełni odpowiada wskazanym wyżej wymogom oraz istniejącym w tym zakresie zwyczajom sporządzania tego rodzaju środka zaskarżenia.
Tak np. zarzut dotyczący naruszenia prawa materialnego w ogóle nie został uzasadniony. Poza podniesieniem tej kwestii w pkt (1) petitum skargi kasacyjnej jej autor powraca do niej dwukrotnie: na str. 3 przytaczając stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, oraz na str. 9-10 skargi kasacyjnej, gdzie jedynie stwierdza, że jego zdaniem zgodnie z art. 68 § 1 Ordynacji podatkowej w sprawie ma zastosowanie trzyletni okres przedawnienia. Brak jest jednak jakiegokolwiek merytorycznego wywodu, na czym miałaby polegać zarzucona błędna wykładania art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej i dlaczego w sprawie miałby mieć zastosowanie art. 68 § 1 Ordynacji podatkowej. Na marginesie natomiast należy zauważyć, że art. 68 § 1 Ordynacji podatkowej ma zastosowanie do zobowiązań, o których mowa w art. 21 § 1 pkt 2 tej ustawy, a zarówno w skardze kasacyjnej, jak i w skardze wniesionej do WSA nie ma na ten temat mowy. Tym samym w taki sposób uzasadniony zarzut kasacyjny nie mógł odnieść oczekiwanego rezultatu, albowiem nie poddawał się kontroli co do jego zasadności.
Przechodząc do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, w pierwszym rzędzie należy wskazać, że wnosząc skargę do WSA strona skarżąca postawiła cztery enumeratywnie wskazane zarzuty. Wprawdzie Wojewódzki Sąd Administracyjny nie przepisał ich dosłownie do uzasadnienia swojego wyroku, jednak oddał istotę każdego z nich, wskazując uchybienie jakim przepisom prawa strona skarżąca zarzuciła. Powołany w skardze kasacyjnej art. 134 § 1 w zw. z art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a. nie nakazuje jednak, aby Wojewódzki Sąd Administracyjny przepisywał do uzasadnienia swojego wyroku in extenso zarzuty postawione we wniesionej skardze.
Zawarte w art. 134 § 1 p.p.s.a. stwierdzenie "nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi" oznacza nie tylko możliwość wyjścia poza wyznaczone skargą granice, ale również możliwość pomijania zarzutów nieistotnych, nie mających w danej sprawie znaczenia. Jak wskazał to Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 grudnia 2012 r. w sprawie II OSK 1365/11: "Zauważyć, bowiem należy, iż z treści art. 141 § 1 w związku z art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika przede wszystkim obowiązek Sądu pierwszej instancji do przedstawienia i omówienia tych zarzutów, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy i to w zakresie, w jakim jest to konieczne dla rozstrzygnięcia danej sprawy i dla oceny prawidłowości tego rozstrzygnięcia. Okoliczność zatem, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie analizowano merytorycznie wszystkich zarzutów podniesionych w skardze, mogłaby stanowić naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., które zostanie uwzględnione przez Sąd kasacyjny, tylko w sytuacji wykazania wpływu tego uchybienia na wynik sprawy (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 stycznia 2010 r. sygn. akt II OSK 107/09; z dnia 17 lutego 2010 r. sygn. akt II FSK 1511/08; z dnia 27 października 2010 r. I GSK 1172/09; z dnia 5 listopada 2010 r. sygn. akt I OSK 779/10; 11 lutego 2011 r. sygn. akt II OSK 294/10; z dnia 17 lutego 2011 r. sygn. akt I OSK 1824/10- wszystkie orzeczenia publikowane w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych: orzeczenia.nsa.gov.pl)". To stanowisko zostało również podtrzymane m.in. w wyrokach NSA z dnia 28 lipca 2015 r. w sprawie II OSK 851/15 i z dnia 21 listopada 2014 r. w sprawie II OSK 1084/13.
Tym samym należy uznać, że sam brak odniesienia się Sądu do niektórych zarzutów lub twierdzeń zawartych w skardze nie stanowi uchybienia skutkującego koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku. Dopiero wykazanie, iż były one na tyle istotne, że Sąd mógłby inaczej orzec w sprawie, gdyby się do nich odniósł, daje podstawę do uchylenia wyroku Sądu pierwszej instancji. W sprawie niniejszej sytuacja taka jednak nie zachodzi. Po pierwsze, ani w skardze, ani w skardze kasacyjnej nie zostały wskazane żadne przepisy prawa, które zakazywałyby wszczęcia postępowania w sprawie niniejszej lub wydania decyzji wymiarowej tylko dlatego, że wcześniejsze kontrole nie ujawniły nieprawidłowości. Po drugie, również nie wiadomo i nie zostało wyjaśnione w skardze kasacyjnej dlaczego Minister Infrastruktury i Rozwoju nie mógł orzec o utrzymaniu w mocy decyzji wydanej w niższej instancji przez Dyrektora Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu (DWUP), podczas gdy zawarto w niej rozstrzygnięcie o części dofinansowania podlegającego, zdaniem tych organów, zwrotowi przez skarżącą w ramach PO KL w związku z realizacją przedmiotowego projektu. Notabene ten ostatni zarzut jest po prostu niezrozumiały. Nie zostało też wyjaśnione, w jaki sposób objęcie jedną decyzją dwóch zwrotów dopłat, orzeczonych na podstawie różnych przesłanek, miałoby wpływać na wynik sprawy, a w zasadzie jak na ten wynik sprawy wpłynęło wydanie dwóch decyzji, odrębnie do każdego zwrotu dopłat. W tym stanie rzeczy zarzut z pkt (2) (a) petitum skargi kasacyjnej należało uznać za nieuzasadniony.
Podobnie należy ocenić zarzut z pkt (2) (b), tj. "naruszenie art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) w związku z art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez wadliwe wykonanie kontroli decyzji pod względem jej zgodności z prawem, co doprowadziło do oddalenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wniesionej w tej sprawie skargi, podczas gdy w świetle zgromadzonego w niej materiału dowodowego powinna ona zostać uwzględniona, a zaskarżona nią decyzja Ministra Infrastruktury i Rozwoju oraz poprzedzająca ją decyzja organu I instancji, uchylone". Również i w tym przypadku brak jest merytorycznego uzasadnienia zarzutu, który w samym uzasadnieniu skargi kasacyjnej jest co prawda jeszcze dwukrotnie (str. 8 i 9) – zresztą równie ogólnikowo – powtórzony, ale jedynie z tego powodu, że Sąd miał inne ad meritum stanowisko niż strona skarżąca. Natomiast w jaki sposób i jakie przepisy prawa miało naruszać stanowisko Sądu, nie zostało wyjaśnione. Z tego względu także ten zarzut nie mógł zostać uwzględniony.
Przechodząc do zarzutów z pkt (2) (c) i (d) petitum skargi kasacyjnej należy wskazać, że poza ich podniesieniem brak jest jakiegokolwiek ich merytorycznego uzasadnienia. W petitum skargi kasacyjnej kasator jedynie ogólnikowo przeciwstawia własne oceny ocenom Sądu, a w uzasadnieniu skargi kasacyjnej w ogóle do tych zarzutów już nie powraca. Z tego względu również oba te zarzuty nie nadawały się do uwzględnienia.
Natomiast można by nawet zgodzić się ze stroną skarżącą, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku mogłoby być mniej lakoniczne, jednakże owa lakoniczność, z którą mamy do czynienia, nie uniemożliwia – w szczególności przy uwzględnieniu całości materiału dowodowego – prześledzenia toku rozumowania Sądu i oceny zgodności z prawem jego działań i wyciągniętych wniosków. Jak to wywiedziono wyżej, kasator nie wykazał, aby naruszały one jakieś przepisy prawa, zaś sposób sporządzenia skargi kasacyjnej wskazuje, że jego oczekiwaniem było nie tyle zbadanie zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, lecz ponowne rozpoznanie sprawy i zbadanie zgodności z prawem (a w zasadzie samej zasadności) decyzji administracyjnych.
Ze względów przedstawionych na wstępie niniejszych rozważań było to jednak niemożliwe, w związku z czym stosownie do art. 184 p.p.s.a. wniesioną skargę kasacyjną, jako niemającą usprawiedliwionych podstaw, należało oddalić.
O kosztach postępowania kasacyjnego NSA orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 18 ust. 1 pkt 2 lit. c) w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 461 ze zm.) w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800), zasądzając od skarżącej spółki na rzecz Ministra Rozwoju zwrot kosztów zastępstwa procesowego wykonanego przez adwokata, który brał udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym i prowadził sprawę w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło