II SA/Ke 464/16
WyrokWSA w Kielcach2016-09-01
Skład orzekający: Beata Ziomek, Magdalena Chraniuk-Stępniak, Jacek Kuza
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy administracji prawidłowo zinterpretowały przepisy dotyczące maksymalnych okresów na wczytanie danych z tachografów i kart kierowców, uwzględniając wyłącznie dni kalendarzowe zamiast dni zarejestrowanej działalności, oraz czy przedsiębiorca wykazał przesłanki egzoneracyjne z art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji błędnie zinterpretowały przepisy rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010, stosując wyłącznie dni kalendarzowe zamiast dni zarejestrowanej działalności przy ustalaniu okresów sczytywania danych z tachografów i kart kierowców. Ponadto, sąd uznał, że organy nie zebrały wystarczającego materiału dowodowego i nie dokonały wszechstronnej oceny, czy przedsiębiorca wykazał przesłanki egzoneracyjne z art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym, co skutkowało uchyleniem zaskarżonej decyzji i decyzji organu pierwszej instancji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę J. Z. za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i obowiązków związanych z tachografami. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił decyzję organu pierwszej instancji i nałożył karę w wysokości 11.300 zł. Przedsiębiorca zarzucił organom błędy w ustaleniach faktycznych, naruszenie przepisów postępowania administracyjnego oraz błędną interpretację przepisów unijnych dotyczących sczytywania danych z tachografów. Skarżący kwestionował również brak zastosowania przepisów wyłączających jego odpowiedzialność.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz decyzję organu I instancji i zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz J. Z. zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Ziomek (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Chraniuk-Stępniak,, Sędzia WSA Jacek Kuza, Protokolant Magdalena Niźnik, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 września 2016 r. sprawy ze skargi J. Z. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą: P.P.H.U. "J." J. Z. w S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 18 marca 2016 r., znak: [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji; II. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz J. Z. kwotę 2817 (dwa tysiące osiemset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Decyzją z 18.03.2016r. nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego, dalej GITD, uchylił decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z 11.05.2015r. o nałożeniu na J. Z. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą P.P.H.U. "J." kary pieniężnej w wysokości 11.350 zł i orzekł o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 11.300 zł.
Organ ustalił następujące okoliczności faktyczne i prawne.
Na podstawie upoważnienia nr [...] z dnia 25.11.2014r. przeprowadzono kontrolę przedsiębiorcy J. Z. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą P.P.H.U. "J." w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących: czasu pracy kierowców, przepisów ustawy o transporcie oraz regulacji z zakresu wykonywania przewozów, przepisów ruchu za okres od 18.12.2013r. do 3.12.2014r. Zgodnie z okazanymi dokumentami przedsiębiorca posiadał licencję nr [...] dotyczącą międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy. W okresie 6 miesięcy przed wszczęciem kontroli zatrudniał średnio 8 kierowców. Ustalenia kontroli zawarto w protokole kontroli nr [...] z dnia 7.01.2015r.
W następstwie stwierdzonych naruszeń Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, dalej WITD decyzją z dnia 11 maja 2015r. nr [...] nałożył na J. Z. karę pieniężną w kwocie 11.350 zł z tytułu naruszenia przepisów określonych w: lp. 5.3, 5.3.1, 5.3.2, 5.2, 5.2.1, 5.2.2., 5.1, 5.1.1, 5.1.2, 5.4, 5.4.1, 5.4.2, 6.3.8, 6.3.12, 6.3.11, 8.4, 6.3.6 pkt 6 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity Dz.U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm., dalej "u.t.d.").
J. Z. w odwołaniu od opisanej wyżej decyzji zarzucił: rozbieżność pomiędzy stanem faktycznym, a ustaleniami istotnymi dla rozstrzygnięcia sprawy, zawartymi w zaskarżonej decyzji; naruszenie art. 7, art. 77, art. 80, art. 107 kpa poprzez brak wszechstronnego wyjaśnienia sprawy; naruszenie zasad ogólnych postępowania administracyjnego, w tym art. 7 – 11, art. 77, art. 80, art. 107 kpa poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego rozpoznania sprawy; naruszenie art. 7, art. 11, art. 78 kpa poprzez nieuwzględnienie dowodów oraz wniosków dowodowych przedkładanych przez stronę; nieuwzględnienie przedłożonego w trakcie kontroli oświadczenia kierowcy o popełnionym naruszeniu; brak przesłuchania kierowcy P. M. potwierdzającego powstanie naruszenia wyłącznie z winy kierowcy. Zdaniem przedsiębiorcy, zatrudnieni kierowcy mają zapewnione prawidłowe zasady wynagradzania, które nie zawierają składników zachęcających do łamania obowiązujących przepisów, oraz w firmie zapewniono właściwą organizację oraz dyscyplinę pracy umożliwiającą kierowcom przestrzeganie przepisów.
Przedsiębiorca stwierdził, że w przypadku dwóch pojazdów odczyty danych cyfrowych zostały wykonane w okresach, pomiędzy którymi zarejestrowano 90 dni aktywności, a w przypadku jednego z zakwestionowanych pojazdów, zakupionego w kwietniu 2014 r., przy próbie pobrania danych okazało się, że tachograf został zablokowany przez poprzedniego właściciela. Podniesiono, że organ I instancji określając maksymalne okresy na wczytanie danych oparł się na dniach kalendarzowych, wbrew treści rozporządzenia nr 581/2010 stanowiącego o dniach zarejestrowanej działalności.
Ponadto w odwołaniu wskazano, że w dniu 11.09.2014r. kierowca przebywał na terenie huty i nie mógł przewidzieć awarii suwnicy, która uniemożliwiła wyjazd pojazdu. Natomiast w kwestii skrócenia tygodniowego czasu pracy przez kierowcę J. D., przedsiębiorca zakwestionował wiarygodność zeznań tego kierowcy. Zgodnie ze stanowiskiem odwołującego, kierowca P. M. został przeszkolony w zakresie obowiązujących przepisów, podpisał stosowne oświadczenie, został też ukarany upomnieniem. W konsekwencji, zdaniem przedsiębiorcy, w sprawie powinien znaleźć zastosowanie art. 92b i 92c u.t.d.
Po rozpatrzeniu odwołania opisaną na wstępie decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił zaskarżoną decyzję organu I instancji w całości nakładając na J. Z. karę pieniężną w wysokości 11.300 zł. Odnośnie do naruszenia lp. 5.3.1 i 5.3.2 załącznika nr 3 do u.t.d., tj. skrócenia dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny, za każdą następną godzinę, podano, że P. M. dopuścił się ww. naruszenia w dniach 20 sierpnia oraz 6, 10 i 22 września 2014 r., za co nałożono na stronę karę w wysokości 1000 zł. Odnośnie do naruszenia lp. 5.1.1 i 5.1.2 załącznika nr 3 do u.t.d., tj. przekroczenia maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny, za każdą następną rozpoczętą godzinę, podano, że P. M. dopuścił się ww. naruszenia w dniu 27 sierpnia 2014 r., za co nałożono na stronę karę w wysokości 100 zł. Odnośnie do naruszenia lp. 5.2.1 i 5.2.2 załącznika nr 3 do u.t.d., tj. przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut, za każde następne rozpoczęte 30 minut, podano, że P. M. dopuścił się ww. naruszenia w dniach 27 sierpnia oraz 2 i 12 września 2014 r., za co nałożono na stronę karę w wysokości 4250 zł. Odnośnie do naruszenia lp. 5.4.1 i 5.4.2 załącznika nr 3 do u.t.d., tj. skrócenia tygodniowego czasu odpoczynku o czas do jednej godziny, za każdą następną rozpoczętą godzinę, podano, że J. D. dopuścił się ww. naruszenia w okresie od 2 do 8 września 2014 r., za co nałożono na stronę karę w wysokości 1050 zł.
Odnośnie do naruszenia lp. 6.3.8 załącznika nr 3 do u.t.d., tj. okazania wykresówki, która nie zawiera wszystkich danych o okresach aktywności kierowcy, podano, że J. Z. dopuścił się ww. naruszenia w dniu 15 września 2014 r., za co nałożono na stronę karę w wysokości 300 zł. Odnośnie do naruszenia lp. 6.3.12 załącznika nr 3 do u.t.d., tj. naruszenia obowiązku wczytywania danych z urządzenia rejestrującego (co 90 dni), podano, że: w przypadku pojazdu o nr rej. PO [...] okres między kolejnymi wczytaniami danych cyfrowych wyniósł 128 dni (27.05 – 2.10.2014r.); w przypadku pojazdu o nr rej. PNT [...] – 316 dni (31.10.2013r. – 12.09.2014r.; od momentu zakupu w kwietniu 2014 do 12.09.2014r. przedsiębiorca nie wczytał danych cyfrowych); w przypadku pojazdu o nr rej. PO [...] – 124 dni (24.05 – 25.09.2014r.); a w przypadku pojazdu o nr rej. PNT [...] – 245 dni (22.01 – 24.09.2014r.). Za ww. naruszenia nałożono na stronę karę w wysokości 2000 zł. Odnośnie do naruszenia lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do u.t.d., tj. naruszenia obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy (co 28 dni), podano, że: kierowca R. J. wykonywał przewozy od 24.09.2014r., a dane z karty zostały wczytane w dniu 3.11.2014r. (zamiast 22.10.2014r.); dane kierowcy J. L. zostały wczytane w dniach 14.08 i 1.10.2014r.; kierowca P. M. wykonywał przewozy od 20.08.2014r., a dane z karty zostały wczytane w dniu 24.09.2014r. (zamiast 16.09.2014r.); dane kierowcy W. P. zostały wczytane w dniach 25.08 i 25.09.2014r. Za ww. naruszenia nałożono na stronę karę w wysokości 2000 zł.
Odnośnie do naruszenia lp. 8.4 załącznika nr 3 do u.t.d., tj. nieudzielenia przerwy, o której mowa w art. 13 ust. 1 ustawy z 16.04.2004r. o czasie pracy kierowców podano, że P. M. dopuścił się ww. naruszenia w dniach 27 sierpnia oraz 2 września 2014 r., za co nałożono na stronę karę w wysokości 600 zł.
Za niezasadne organ odwoławczy uznał nałożenie kary pieniężnej w wysokości 50 zł za brak w okazanej wykresówce J. D. przepisowego wpisu w postaci stanu z licznika kilometrów w chwili zakończenia użytkowania pojazdu określonej w - lp. 6.3.6 pkt 6 załącznika nr 3 do u.t.d. (łącznie 50 zł).
Zdaniem organu odwoławczego w sprawie nie zaistniały okoliczności wymienione w art. 92c u.t.d. wyłączające odpowiedzialność przedsiębiorcy za stwierdzone naruszenia, tj. okoliczności wskazujące, że podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszeń. Organ nie znalazł również podstaw do zastosowania art. 92b u.t.d., ponieważ przedsiębiorca nie wykazał, aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywała się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. Samo przeszkolenie kierowcy z zakresu czasu pracy, czy też podpisanie regulaminu obowiązującego w przedsiębiorstwie, nie świadczy o tym, że wykonywanie przewozów w przedsiębiorstwie było prawidłowo zorganizowane. Strona w żaden sposób nie wykazała, aby zlecała kierowcom zadania do wykonania w sposób umożliwiający przestrzeganie norm czasu pracy. Na poparcie tego stanowiska organ przywołał fragmenty uzasadnień wyroków NSA w sprawach II GSK 1334/14 i II GSK 1588/14. Przywołując brzmienie art. 4 pkt 22 u.t.d. odwołującego sie do obowiązków i warunków wynikających m.in. z rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85, rozporządzenia (WE) nr 561/2006 oraz ustawy o czasie pracy kierowców, organ stwierdził, że przedsiębiorca powinien tak organizować pracę kierowcy, aby zadania przewozowe powierzone kierowcy nie kolidowały jednocześnie z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi normami czasu pracy kierowców. W szczególności przedsiębiorca powinien uwzględniać długość tras koniecznych do pokonania przez kierowcę jak również godziny załadunków/rozładunków etc.
Odnosząc się do zarzutów dotyczących naruszenia lp. 6.3.11 i 6.3.12 załącznika nr 3 do u.t.d., organ wskazał, że z § 3 i § 4 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych, wynika obowiązek sczytywania danych co 90 dni kalendarzowych, a więc częściej niż to wynika z przepisów rozporządzenia nr 581/2010.
Na koniec organ odwoławczy wyjaśnił, że stosownie do treści art. 13 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, pracodawca i kierowcy są odpowiedzialni za czuwanie nad prawidłowym funkcjonowaniem i odpowiednim użytkowaniem urządzeń rejestrujących. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca jest zwolniony z bieżącego nadzoru nad pracą kierowcy i nie może uwolnić się z tego ustawowego obowiązku poprzez przerzucenie odpowiedzialności administracyjnej na inny podmiot.
W skardze na powyższe rozstrzygnięcie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach, J. Z. zarzucił zaskarżonej decyzji:
1. rozbieżność pomiędzy stanem faktycznym, a ustaleniami istotnymi dla rozstrzygnięcia sprawy, zawartymi w decyzji;
2. naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 kpa poprzez brak wszechstronnego i wyczerpującego wyjaśnienia sprawy, w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy;
3. naruszenie zasad ogólnych postępowania administracyjnego, w tym art. 7-11, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 kpa poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczność istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie błędnych ustaleń faktycznych;
4. naruszenie art. 7, art. 11, art. 78 § 1 kpa poprzez nieuwzględnienie dowodów oraz wniosków dowodowych przedkładanych przez stronę, tj. nieuwzględnienie przedłożonego w trakcie kontroli oświadczenia kierowcy P. M. o popełnionych naruszeniach, brak uwzględnienia dostarczonych podczas postępowania administracyjnego wyjaśnień opisanych w protokole kontroli, brak przesłuchania kierowcy P. M. potwierdzającego powstanie naruszenia wyłącznie z winy kierowcy.
W uzasadnieniu skarżący podtrzymał wyjaśnienia złożone w toku postępowania administracyjnego dotyczące zapewnienia zatrudnionym kierowcom prawidłowych zasad wynagradzania, które nie zawierają składników zachęcających do naruszenia obowiązujących przepisów rozporządzenia (WE) 561/2006 Parlamentu Europejskiego z 15.03.2006r., powołując się na treść przedłożonych inspektorom umów o pracę. Podkreślił każdorazowe wyposażenie kierowców przed wyjazdem w wymagane dokumenty. Zdaniem skarżącego system szkoleń kierowców, które zawsze odbywają się przed podjęciem pracy na stanowisku kierowcy zapewnia kierowcom właściwą organizację i dyscyplinę pracy.
Skarżący szczegółowo odniósł się do naruszeń związanych z obowiązkiem wczytywania danych z pojazdu o nr rej. PO [...], PO [...], PNT [...], PNT [...]. W odniesieniu do dwóch pierwszych pojazdów wskazał, że tachograf był sczytany w przedziale 90 dni aktywności. W odniesieniu do dwóch ostatnich pojazdów wyjaśnił, że zostały one zakupione w kwietniu 2014 r., tachografy zostały sczytane przed ich pierwszym wyjazdem w dniu 14.04.2014r., a następnie po przyjeździe. Pomimo tego okazało się, że tachografy zostały zablokowane przez poprzedniego właściciela pojazdów kartą przedsiębiorstwa i z tego powodu nie zostały sczytane poprawnie. Następne odczytanie danych nastąpiło w ciągu maksymalnie 90 dni. Niestety wskutek uszkodzenia czytnika tachografu urządzenia nie wskazały błędu podczas pobierania danych, a co za tym idzie, skarżący nie wiedział, że tachograf się nie sczytał.
W skardze powtórzono zarzut odwołania, że organ określając maksymalne okresy na wczytanie danych oparł się na dniach kalendarzowych, wbrew treści rozporządzenia nr 581/2010 stanowiącego o dniach zarejestrowanej działalności. W odniesieniu do naruszenia w dniu 11 września 2014 r. powtórzył argument o awarii suwnicy, która uniemożliwiła wyjechanie pojazdu. Zgodnie z przepisami kierowca dokonał wydruku z tachografu, na którym opisał powód skrócenia odpoczynku.
Odnosząc się do naruszenia polegającego na skróceniu tygodniowego czasu odpoczynku przez kierowcę J. D. skarżący zarzucił organowi uwzględnienie jedynie zeznań ww. kierowcy, który zeznał nieprawdę twierdząc, iż to skarżący kazał mu wypisać wykresówkę na siebie pod rygorem niewypłacenia pieniędzy. Zasadne byłoby więc przesłuchanie pracodawcy. Skarżący podniósł, że posiada smsy wysłane przez ww. kierowcę, w których zapowiada on "zniszczenie firmy". Ponadto kierowca ten pracując u skarżącego podał nieprawdę co do przyczyny braku powrotu z wyjazdu zagranicznego.
Odnosząc się do naruszeń dotyczących skrócenia dziennego czasu odpoczynku, przekroczenia maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu oraz przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przez kierowcę P. M., skarżący wyjaśnił, że kierowca ten przed wyjazdem w dniu 20.08.2014r. został przeszkolony z obowiązujących przepisów w zakresie wykonywania transportu drogowego oraz przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, co potwierdził stosownym oświadczeniem podpisanym w dniu 19.08.2014r., które przedłożył do akt sprawy. Kierowca po powrocie do siedziby przedsiębiorstwa w dniu 24.09.2014r. został niezwłocznie sprawdzony pod względem popełnionych naruszeń i w tym samym dniu ukarany poprzez karę upomnienia, znajdującą się w jego aktach osobowych. Ponadto w obecności innych osób napisał oświadczenie, w którym przyznaje się do winy i stwierdza, że wszystkie powstałe naruszenia w okresie pracy są wynikiem jego błędu, i że nie był zmuszany do przekroczeń norm czasu pracy kierowcy. Ostatecznie kierowca został zwolniony dyscyplinarnie. Zdaniem skarżącego, organ błędnie wskazuje możliwości skorzystania z GPS celem bieżącego kontrolowania kierowcy, albowiem system ten nie jest w stanie przekazać rzetelnej informacji dla przewoźnika o tym, czy kierowca w danej chwili łamie którykolwiek z przepisów odnoszących się do czasu pracy kierowcy. Z kolei wczytywanie danych z karty kierowcy było wykonywane regularnie, po każdym zjechaniu kierowcy na bazę i wówczas sprawdzany kierowca był ewentualnie karany, a nawet zwolniony dyscyplinarnie. Wobec zaistniałych okoliczności organ powinien zastosować przepisy art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym, zwalniające przewoźnika z odpowiedzialności za powstałe naruszenia.
W konkluzji skarżący wniósł o umorzenie postępowania w zakresie naruszeń polegających na przekroczeniu norm czasu pracy kierowcy P. M. oraz obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy z uwagi na to, że nie miał wpływu na powstanie naruszeń, o których mowa w decyzji, a nastąpiły one wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie z przyczyn podanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie w dniu 1 września 2016 r. skarżący wyjaśnił, że kierowca P. M., lat 60, ma odpowiednie kwalifikacje i wcześniej pracował jako kierowca transportu międzynarodowego. Wskazał, że żaden z 6 posiadanych przez niego pojazdów nie ma zamontowanego GPS, podał, że kontaktował się z ww. kierowcą codziennie przekazując kolejne zlecenia, a odczytanie kart pojazdu nastąpiło bezpośrednio po przyjeździe kierowcy z zagranicy. Kierowca J. D. pracował dwa tygodnie i został zwolniony dyscyplinarnie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje:
Skarga została przez Sąd uwzględniona, gdyż okazała się częściowo zasadna.
Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1660). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718; zwana dalej w skrócie p.p.s.a.). Stosownie do tego przepisu Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W myśl art. 145 p.p.s.a., Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach.
W ramach kontroli legalności decyzji Sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.).
Przedmiotem skargi w niniejszej sprawie jest decyzja GITD o uchyleniu decyzji WITD z dnia 11 maja 2015 r. nr [...] i nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 11.300 zł. Decyzja ta została wydana m.in. na podstawie art. 92a ust. 1 – 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.; zwana dalej u.t.d.). W myśl art. 92a ust. 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Natomiast wykaz naruszeń obowiązków lub warunków oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy.
W toku sądowej kontroli zaskarżonej decyzji znalazł potwierdzenie zarzut dotyczący błędnej wykładni przepisów rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców (Dz.U. WE L168/16).
Zdaniem GITD z treści § 3 i § 4 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania danych (Dz.U. nr 159, poz. 1128 ze zm.; zwane dalej rozporządzeniem Ministra Transportu), wynika obowiązek sczytywania danych do 90 dni kalendarzowych, a więc częściej niż wynikałoby to z przepisów rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców (Dz.U. WE L168/16; dalej zwane rozporządzeniem Komisji (UE) nr 581/2010 r.). Obowiązek ten wynika wprost z przepisów rozporządzenia Ministra Transportu wydanego na podstawie art. 23a u.t.d., które określają surowsze wymagania w zakresie sczytywania danych niż rozporządzenie unijne. Określenie krótszych terminów na wczytanie danych dopuszczone zostało na podstawie art. 10 ust. 5 lit. a ppkt ii rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (...). Zdaniem organu przepisy rozporządzenia nr 581/2006 miałyby zastosowanie tylko wtedy, gdyby państwo członkowskie określiło dłuższe okresy sczytywania danych. Konsekwencją takiego stanowiska było stwierdzenie że : 1) dane z kart 4 kierowców zostały sczytane z naruszeniem obowiązku ich sczytywania co 28 dni kalendarzowych, co doprowadziło do nałożenia na skarżącego kary w wysokości 2000 zł na podstawie lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do u.t.d., 2) dane cyfrowe z cyfrowych urządzeń rejestrujących zainstalowanych w 4 pojazdach pobrane zostały z naruszeniem obowiązku ich pobrania raz na 90 dni kalendarzowych, co doprowadziło do nałożenia na skarżącego kary w wysokości 2000 zł na podstawie lp. 6.3.12. załącznika nr 3 do u.t.d.
Wobec tak sformułowanego stanowiska GITD oraz treści skargi wskazać należy, że w art. 1 rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 r. podane zostały maksymalne okresy na wczytanie odpowiednich danych z jednostki pojazdowej i karty kierowcy. Natomiast w pkt 3 preambuły do rozporządzenia nr 581/2010, prawodawca unijny określił wyraźnie, że określając maksymalne okresy na wczytanie danych, należy uwzględnić wyłącznie dni zarejestrowanej działalności. Według art. 1 ust. 3 rozporządzenia (UE) nr 581/2010 maksymalny okres na wczytanie odpowiednich danych nie przekracza: a) 90 dni w przypadku danych z jednostki pojazdowej; b) 28 dni w przypadku danych z karty kierowcy. Natomiast według § 3 ust. 1 pkt 1 i § 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r., dane z tachografu cyfrowego, podmiot pobiera co najmniej raz na 90 dni, zaś dane z karty kierowcy podmiot pobiera co najmniej raz na 28 dni.
Kwestią zasadniczą w niniejszej sprawie jest to, czy przy realizacji tego obowiązku, podmiot obowiązany powinien uwzględnić każdy dzień kalendarzowy czy też wyłącznie dni zarejestrowanej działalności kierowcy, którego dane mają zostać sczytane. Przepisy rozporządzenia Ministra Transportu nie dokonują na tym tle jakichkolwiek rozróżnień, co skłoniło organ odwoławczy do przyjęcia niekorzystnej dla przedsiębiorcy wykładni tych regulacji, a w rezultacie do nałożenia kary na podstawie powołanych wyżej regulacji. Zdaniem WSA, konsekwentnie wypowiadane stanowisko organu nie jest prawidłowe, co doprowadziło do naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, a w rezultacie także przepisów prawa materialnego.
Otóż zgodnie z treścią punktu 3. preambuły oraz art. 1 ust. 3 lit. b rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 r. określenie maksymalnych okresów na wczytanie danych zarejestrowanych przez jednostkę pojazdową i na karcie kierowcy powinno uwzględniać wyłącznie dni zarejestrowanej działalności. Uwzględniając treść pkt. 3. preambuły powołanego wyżej aktu, należało przyjąć, że okres maksymalny może obejmować tylko sumę dni działalności, która podlegała obowiązkowi rejestracji, a nie ciąg kolejno następujących po sobie dni kalendarzowych, niezależnie od tego, czy działalność rejestrowana była w tych dniach wykonywana.
Sąd w niniejszej sprawie podziela w pełni pogląd skarżącego, że rozporządzenie Komisji zostało błędnie zinterpretowane przez organy obu instancji przy ustalaniu okresu, w jakim skarżący miał sczytywać dane z kart kierowców oraz urządzeń rejestrujących w pojazdach. O obowiązku stosowania się organu do przepisów rozporządzenia Komisji decydowała treść art. 91 ust. 3 Konstytucji RP oraz związana z tym przepisem zasada zobowiązująca organy administracji do przestrzegania pierwszeństwa prawa wspólnotowego wobec prawa krajowego i odmowy stosowania prawa krajowego niezgodnego z prawem wspólnotowym. Naruszając zasadę prymatu prawa unijnego nad prawem krajowym GITD pominął, iż dniami zarejestrowanej działalności (pkt 3 preambuły rozporządzenia Komisji) są dni, w których działalność kierowcy powinna być rejestrowana dla potrzeb skutecznej kontroli przestrzegania przez kierowcę i przedsiębiorstwo przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdów i okresów odpoczynku ustanowionych rozporządzeniem (WE) nr 561/2006. Okresami składającymi się z dni nierejestrowanej działalności są te okresy, gdzie nie można przedsiębiorstwu przypisać ustawowego obowiązku rejestrowania działalności kierowcy, czyli dni w których kierowca nie prowadzi pojazdu i jednocześnie nie podlega obowiązkowi odpoczynku. Innymi słowy, nie są to wszystkie dni kalendarzowe jak przyjął to GITD, kierując się wyłącznie przepisami krajowymi. Zdaniem Sądu, nie można wymagać od adresata normy ustanawiającej wymóg sczytywania danych rejestrowanych, aby realizował ten wymóg także za dni, w których obowiązek rejestracji danych nie istniał. W przekonaniu Sądu, może wchodzić w grę stosowanie sankcji administracyjnej (np. kary pieniężnej) tyko wówczas gdy istnieje w porządku prawnym wyraźna norma prawna podlegająca sankcjonowaniu (norma sankcjonowana). Trafnie stwierdził WSA w Rzeszowie w wyroku z dnia 26 kwietnia 2016 r., o sygn. II SA/Rz 1019/15, iż konieczne jest przyjęcie takiej interpretacji przepisów rozporządzenia Ministra Transportu, która nie będzie naruszać wiążącej zasady wykładni w obszarze regulacji sankcyjnej prawa administracyjnego, to jest zasady rozstrzygania wątpliwości interpretacyjnych na rzecz podmiotu sankcjonowanego (in dubio pro cive).
Ponieważ nie można powiązać wymogu rejestracji czasu pracy kierowcy z okresem jego zatrudnienia u przedsiębiorcy, to nie można karać za brak rejestracji danych, gdy kierowca nie wykonuje przewozu lub nie jest obowiązany odpocząć od wykonywania przewozu. To samo odnosi się do obowiązku sczytywania danych z urządzeń rejestrujących pojazdu (tachografu). Organy nie mogły nałożyć na skarżącego sankcji za brak rejestracji danych, gdy jego pojazdami nie wykonywano przewozu. Dlatego też GITD winien uwzględniać w toku swych działań kontrolnych jedynie dni rejestrowane, czyli takie które powinny interesować organ z uwagi na cele regulacji nakładających ograniczenia w zakresie czasu pracy kierowcy. Wątpliwości co do tej kwestii nie pozostawiają opisane wyżej przepisy rozporządzenia Komisji.
Potwierdzeniem stanowiska Sądu jest też treść § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury, który stanowi, że dane z § 3 i 4, podmiot przechowuje w oryginalnym formacie przez okres co najmniej 12 miesięcy, licząc od daty ich zarejestrowania w tachografie cyfrowym lub na karcie kierowcy. W tym przypadku wprost mowa o zarejestrowaniu danych w odniesieniu do tachografu i karty kierowcy. Nie sposób więc formułować wniosek, że zarejestrowana działalność to wszelka działalność podmiotu (dni kalendarzowe). Zatem zarejestrowana działalność to dane zarejestrowane (nagrane) w tachografie cyfrowym lub na karcie kierowcy (por. wyrok WSA w Szczecinie z dnia 30 marca 2016 r. sygn. II SA/Sz 376/16).
Powyższy pogląd jest aktualnie powszechnie akceptowany w orzecznictwie sądów administracyjnych. NSA w wyroku 3 listopada 2015 r., II GSK 2396/14, podkreślił, że naruszając zasadę prymatu prawa unijnego nad prawem krajowym GITD pominął, iż dniami zarejestrowanej działalności (pkt 3 preambuły rozporządzenia Komisji) są dni, w których działalność kierowcy powinna być rejestrowana dla potrzeb skutecznej kontroli przestrzegania przez kierowcę i przedsiębiorstwo przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdów i okresów odpoczynku ustanowionych rozporządzeniem (WE) nr 561/2006. Okresami składającymi się z dni nierejestrowanej działalności są te okresy, gdzie nie można przedsiębiorstwu przypisać ustawowego obowiązku rejestrowania działalności kierowcy, czyli dni w których kierowca nie prowadzi pojazdu i jednocześnie nie podlega obowiązkowi odpoczynku. Innymi słowy, nie są to wszystkie dni kalendarzowe jak przyjął to GITD, kierując się wyłącznie przepisami krajowymi. Podobne poglądy wyrażono w wyrokach WSA w Szczecinie z dnia 2 czerwca 2016 r. sygn. II SA/Sz 123/16, sygn. II SA/Sz 337/16, a także WSA w Gliwicach z dnia 27 stycznia 2016 r. sygn. II SA/Gl 1028/15 i z dnia 29 kwietnia 2016 r. sygn. II SA/Gl 148/16.
Błędna wykładnia przytoczonych wyżej przepisów rozporządzenia Ministra Transportu oraz rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 r. doprowadziła do niewyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności w postaci nieustalenia przez organy okresów sczytywania danych z kart kierowców oraz urządzeń rejestrujących pojazdów za dni działalności rejestrowanej, czyli zgodnie z treścią pkt 3 preambuły rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 r. To uchybienie przepisów postępowania administracyjnego w postaci art. 7, 77 i 80 K.p.a. mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania, co zobligowało Sąd do zastosowania przepisu art. 134, 135 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez uchylenie decyzji organów obu instancji. W przypadku uprawomocnienia się niniejszego wyroku organy ponownie rozpoznając sprawę będą obowiązane do uwzględnienia wyrażonego w nim stanowiska i ocenią, kierując się liczbą dni rejestrowanej działalności, czy przedsiębiorca dopuścił się naruszeń określonych w lp 6.3.12 i 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest ponadto kwestia oceny prawidłowości przyjętego w niej przez organ stanowiska, że przedsiębiorca nie wykazał okoliczności pozwalających na zastosowanie przepisów art. 92b i 92c u.t.d. Zgodnie z art. 92b ust. 1 u.t.d. nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów;
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
Z kolei w myśl art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
Ciężar dowodu w zakresie wykazania, że zachodzą okoliczności, o których mowa powyżej spoczywa na przedsiębiorcy, który chcąc uniknąć kary za stwierdzone naruszenia powinien przedstawić takie dowody, które w sposób jednoznaczny będą świadczyć o prawidłowej organizacji pracy i dochowaniu należytej staranności w zakresie szkolenia kierowców, reagowania na stwierdzone nieprawidłowości, podejmowania środków zaradczych, aby do nieprawidłowości nie dochodziło. Powyższe nie oznacza jednak zwolnienia organu z obowiązku podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli (art. 7 k.p.a.) Organ ma obowiązek zebrania całego materiału dowodowego (art. 77 § 1 k.p.a.) i oceny tego materiału w ramach swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 80 k.p.a. Wyrazem tej oceny powinno być uzasadnienie prawne i faktyczne decyzji, uwzględniające wymagania określone w art. 107 § 3 k.p.a. Te podstawowe zasady postępowania administracyjnego nie zostały w niniejszej sprawie zachowane.
Regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i przyjęcie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem na podstawie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 marca 2008r. sygn. SK 75/06, 30/2/A/2008). Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób współpracujących z nim, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym.
W ocenie Sądu, na podstawie całokształtu okoliczności sprawy uznać należy, że organ przedwcześnie odmówił zastosowania instytucji przewidzianej w art. 92b u.t.d. Przede wszystkim należy podkreślić, że naruszeń dotyczących skrócenia dziennego czasu odpoczynku, przekroczenia dziennego czasu prowadzenia pojazdu, przekroczenia czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, skrócenia tygodniowego czasu odpoczynku oraz nieudzielenie przerwy, o której mowa w art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, dopuściło się tylko dwóch kierowców, przy czym za wyjątkiem skrócenia tygodniowego czasu odpoczynku, za które odpowiedzialność ponosi J. D., za wszystkie pozostałe naruszenia odpowiada P. M. W aktach sprawy znajdują się dokumenty, które mają istotne znaczenie dla ustalenia, czy przedsiębiorca zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy, a także prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Kierowcy przechodzili odpowiednie szkolenia. Z umów o pracę/zlecenia nie wynika, aby składniki wynagrodzenia lub premie zachęcały kierowców do naruszania przepisów. Pracodawca korzystał z przewidzianego w polskim systemie prawa katalogu pracowniczych kar porządkowych (art. 108 Kodeksu pracy), aż do dyscyplinarnego zwolnienia włącznie w przypadku J. Do. Ten ostatni, według oświadczenia skarżącego pracował w firmie tylko dwa tygodnie, co może świadczyć o szybkiej reakcji pracodawcy na uchybienia pracownika. Potwierdzeniem zachowania właściwej dyscypliny pracy są także pisma informujące kierowców o udzieleniu, w trybie art. 108 § 1 Kp, kar upomnienia w związku z naruszeniem przepisów o czasie pracy kierowców. Upomnienia te były udzielane niezwłocznie po stwierdzeniu naruszeń i zawierały pouczenie o udzieleniu kary nagany w przypadku stwierdzenia kolejnych tak poważnych naruszeń. W odniesieniu do P. M. przedsiębiorca wykazał, że został on w dniach 16 i 19 sierpnia 2014 r. przeszkolony w zakresie obowiązujących przepisów, a w dniu 24 września 2014 r., po powrocie do kraju, została mu bezzwłocznie udzielona kara upomnienia. Sam kierowca oświadczył na piśmie, że naruszenia powstały na skutek jego błędu.
Trudno zatem zgodzić się z wyrażonym przez organ stanowiskiem, że fakt przeszkolenia kierowcy z zakresu czasu pracy kierowców czy też podpisanie regulaminu obowiązującego w przedsiębiorstwie nie świadczy o tym, że wykonywanie przewozów drogowych w przedsiębiorstwie było prawidłowo zorganizowane. Na gruncie niniejszej sprawy nie są to bowiem jedyne okoliczności na które powoływał się przedsiębiorca w celu zwolnienia z odpowiedzialności za powstałe naruszenia. Dodatkowo na rozprawie skarżący oświadczył, że w dacie zatrudnienia kierowca P. M., lat sześćdziesiąt posiadał stosowne kwalifikacje i pracował już wcześniej jako kierowca w transporcie międzynarodowym. Podniesione wyżej okoliczności mające niewątpliwie znaczenie dla oceny zachowania przez przedsiębiorcę właściwej organizacji i dyscypliny pracy powinny zostać zweryfikowane przez organ, a w tym kierunku organy nie podjęły czynności.
Na okoliczność, że skarżący wymuszał naruszanie przez kierowców zatrudnionych w jego firmie przepisów o normach czasu pracy kierowców wskazuje tylko jeden dowód, mianowicie zeznania J. D. przesłuchanego w dniu 16 marca 2015 r. Zeznania te zostały jednak zakwestionowane przez skarżącego, który podał argumenty mogące budzić wątpliwości co do wiarygodności tego świadka. Podał mianowicie, że jest w posiadaniu wiadomości sms, w których świadek zapowiada zniszczenie jego firmy. Zasadne było więc skonfrontowanie zeznań tego świadka z innymi dowodami w sprawie oraz przesłuchanie strony. Działania organów noszą przy tym znamiona dowolności, ponieważ z jednej strony organ przesłuchał w charakterze świadka J. D., dając wiarę jego zeznaniom obciążającym pracodawcę, a nie przesłuchał P. M., który oświadczył na piśmie, że wszystkie naruszenia powstały z jego winy.
Nieodniesienie się do kwestii treści umów zawieranych z kierowcami, jak również sposobu reagowania na popełniane przez kierowców naruszenia (kary upomnienia z pouczeniem o możliwości udzielenia kar nagany), brak ustaleń w zakresie właściwego doboru kadr pracowniczych prowadzi do wniosku, że organ nie zebrał w sposób wystarczający i nie rozpatrzył całego materiału dowodowego, a tym samym nie dokonał wszechstronnej i pełnej oceny co do zaistnienia po stronie przedsiębiorcy przesłanek egzoneracyjnych z art. 92b u.t.d.
Odnośnie do przesłanki egzoneracyjnej wskazanej art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., skarżący powołuje się na awarię suwnicy uniemożliwiającą wyjazd pojazdu z terenu huty, gdzie odbywał się załadunek/rozładunek. Awaria ta miała miejsce w dniu 10 września 2014 r., kiedy to P. M. skrócił dzienny czas odpoczynku o 3 godz. i 33 min. W cyt. przepisie chodzi o takie okoliczności, niezależne od przedsiębiorcy, których przy najdalej idących staraniach nie mógł i nie był on w stanie przewidzieć, a więc zdarzenie nagłe, nieoczekiwane i nadzwyczajne. W ocenie Sądu co do zasady przedsiębiorca nie mógł mieć wpływu, ani nie mógł przewidzieć awarii suwnicy na terenie huty, na której następował załadunek/rozładunek towaru. Z doświadczenia życiowego wiadomo, że nie da się przewidzieć problemów technicznych w obcym przedsiębiorstwie. Gdyby jednak okazało się, że tego typu awarie zdarzają się, generalnie czy u konkretnego kontrahenta, w praktyce prowadzenia działalności w zakresie transportu drogowego z podobną częstotliwością co np. zatory na drogach, kolejki na granicy, wówczas należałoby przyjąć, że nie jest to okoliczność, której przedsiębiorca nie mógł przewidzieć. Organy nie poczyniły jednak w tym zakresie żadnych ustaleń, przy czym organ odwoławczy w ogóle się do tej kwestii nie odniósł, a organ I instancji ograniczył się do wskazania, że "naruszenie jest wynikiem złego zaplanowania przewozu. Nie jest spowodowane okolicznościami, których nie można było przewidzieć."
W świetle powyższego należy stwierdzić, że organy inspekcji transportu drogowego nie wyjaśniły dokładnie wszystkich okoliczności sprawy, przez co dopuściły się naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 Kpa. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organy w pierwszej kolejności uzupełnią postępowanie dowodowe przeprowadzając dowód z zeznań świadka P. M. oraz przesłuchania strony na okoliczność zapewnienia właściwej organizacji i dyscypliny pracy oraz przyczyn powstałych naruszeń, a następnie dokonają wnikliwej analizy całości zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego w kontekście przesłanek egzonercyjnych wymienionych w art. 92b u 92c u.t.d., uwzględniając pogląd zaprezentowany przez Sąd w niniejszej sprawie.
Odnosząc się natomiast do podnoszonej przez skarżącego kwestii zablokowania przez poprzednich właścicieli tachografów w dwóch pojazdach nabytych w kwietniu 2014 r., przez co dane nie zostały sczytane poprawnie, to w ocenie Sądu argumenty te nie mogą wyłączyć odpowiedzialności przedsiębiorcy. Z art. 13 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.Urz. UE, seria L, nr 370, s. 8 ze zm.) wynika bowiem jednoznacznie, że to na przedsiębiorcy (oraz zatrudnianych przez niego kierowcach) spoczywa obowiązek zapewnienia poprawnego działania urządzenia rejestrującego. Używanie zablokowanego tachografu, uniemożliwiającego wykonanie jednego z podstawowych obowiązków w zakresie dokumentowania okresów aktywności kierowców – sczytywania danych zapisanych na urządzeniu, obciąża przedsiębiorcę. Kupując pojazd przedsiębiorca powinien zadbać, aby urządzenie rejestrujące umożliwiało sczytywanie danych.
Podsumowując, z uwagi na naruszenie przez Organy przepisów postępowania wyjaśniającego w zakresie ustalania odpowiedzialności administracyjnej skarżącego, Sąd uchylił decyzje organów obu instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Wskazania co do wyeliminowania dostrzeżonych uchybień wynikają z treści uzasadnienia niniejszego orzeczenia. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 ww. ustawy. Na zasądzoną kwotę złożyły się: kwota wpisu – 400 zł, wynagrodzenie pełnomocnika – 2400 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 17 zł.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło