I OSK 2061/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-02-27
Skład orzekający: Marek Stojanowski, Jolanta Rudnicka, Jerzy Krupiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy bezczynność organu w zakresie udostępnienia informacji publicznej, polegająca na nieudzieleniu odpowiedzi na wszystkie pytania zawarte we wniosku i częściowym odesłaniu do Biuletynu Informacji Publicznej, może być uznana za rażące naruszenie prawa?Ratio decidendi
Bezczynność organu w udostępnieniu informacji publicznej, która nie jest usprawiedliwiona żadnymi okolicznościami, a polega na nieudzieleniu odpowiedzi na wszystkie pytania zawarte we wniosku i wadliwym odesłaniu do Biuletynu Informacji Publicznej, może być uznana za rażące naruszenie prawa. Ocena rażącego charakteru naruszenia prawa musi uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy, w tym stopień zawinienia organu i oczywistość naruszenia.Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczący m.in. korzystania przez pracowników Urzędu Miasta z usług przewozowych aplikacji Uber oraz podstaw prawnych i finansowania tych przejazdów. Organ udzielił częściowej odpowiedzi, wskazując, że dane jednego pracownika znajdują się w sądzie, a na pozostałe pytania nie odpowiedział, odsyłając jedynie do Biuletynu Informacji Publicznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał organ za bezczynny, stwierdzając rażące naruszenie prawa. Prezydent Miasta złożył skargę kasacyjną, kwestionując rażący charakter bezczynności.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Prezydenta Miasta K. Zasądzono od Prezydenta Miasta K. na rzecz R. G. kwotę 360 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Marek Stojanowski Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Rudnicka Sędzia del. NSA Jerzy Krupiński (spr.) po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Prezydenta Miasta K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 4 kwietnia 2017 r., sygn. akt II SAB/Kr 18/17 w sprawie ze skargi R. G. na bezczynność Prezydenta Miasta K. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Prezydenta Miasta K. na rzecz R. G. kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Przedmiotem skargi kasacyjnej, wniesionej do Naczelnego Sądu Administracyjnego przez Prezydenta Miasta [...] (dalej: "organ"), jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 4 kwietnia 2017 r., sygn. akt II SAB/Kr 18/17, którym w wyniku uwzględnienia skargi R. G. (dalej: skarżący) na bezczynność organu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, zobowiązano ten organ do wydania aktu lub dokonania czynności w sprawie załatwienia wniosku skarżącego z dnia [...] grudnia 2016 r. Ponadto stwierdzono, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa oraz zasądzono od organu (po sprostowaniu jego oznaczenia) na rzecz skarżącego kwotę 597 zł kosztów postępowania.
Wyrok wydany został w następujących, ustalonych przez Sąd I instancji, okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Pismem z dnia [...] grudnia 2016 r. skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skargę na bezczynność organu w sprawie dotyczącej wniosku o udostępnienie informacji publicznej z dnia [...] grudnia 2016 r., w którym domagał się odpowiedzi na pytania:
- o imię i nazwisko pracownika Urzędu Miasta [...] korzystającego w dniu [...] lipca 2016 r., w godzinach 9.05 – 9.12 w [...], z usługi przewozu osób z ul. O. na ul. S., która to usługa miała być świadczona przez osobę kierującą pojazdem marki [...] o nr rej [...];
- na jakiej podstawie prawnej organ prowadzi postępowanie sprawdzające wobec kierowców zarejestrowanych w aplikacji Uber;
- na jakiej podstawie prawnej pracownicy organu korzystają z przejazdów zamawianych poprzez aplikację Uber;
- w jakim celu pracownicy organu korzystają z usług kierowców zarejestrowanych w aplikacji Uber;
- skąd pochodzą środki finansowe przeznaczone na zapłatę rachunków za przejazdy pracowników organu za usługi świadczone przez kierowców m.in. zarejestrowanych w aplikacji Uber;
- czy organ dokumentuje wydatki poniesione na zapłatę rachunków za pracowników Urzędu Miasta [...] za usługi świadczone przez kierowców zarejestrowanych w aplikacji Uber;
- jaka kwota środków publicznych została przeznaczona na zapłatę rachunków za przejazdy pracowników organu za usługi świadczone przez kierowców zarejestrowanych w aplikacji Uber w 2015 i 2016 r.;
- czy telefony komórkowe, z których dokonywane są zamówienia przejazdów przez aplikację Uber, stanowią własność organu;
- czy pracownicy organu mają obowiązek dokonywać jakichkolwiek czynności służbowych w trakcie przejazdów zamówionych przez aplikację Uber;
- czy pracownicy organu dokonują jakichkolwiek czynności kontrolnych w ramach przejazdów;
- czy pracownicy organu okazują kierowcom legitymacje służbowe;
- czy wszystkie przejazdy pracowników organu zamówione z użyciem aplikacji Uber odbyły się w godzinach pracy urzędu.
W dniu [...] grudnia 2016 r. skarżący otrzymał odpowiedź organu, że dane pracownika Urzędu Miasta [...], korzystającego w dniu [...] lipca 2016 r. w godzinach 9.05 - 9.12 w [...] z usługi przewozu osób, znajdują się w Sądzie Rejonowym dla [...]w K. Wydział IX Karny, gdzie zostały przekazane wraz z wnioskiem o ukaranie. Natomiast organ nie udzielił odpowiedzi na pozostałe zapytania zawarte we wniosku. Wskazana wyżej odpowiedź została przesłana skarżącemu na pocztę elektroniczną w dniu [...] grudnia 2016 r., bez udzielenia jej w formie pisemnej.
Skarżący zarzucił organowi naruszenie art. 61 ust. 1 Konstytucji RP poprzez brak udzielenia skarżącemu informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, których dotyczył wniosek z dnia 5 grudnia 2016 r., art. 4 w związku z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2016 r., poz. 1764 ze zm.), dalej: "u.d.i.p.", poprzez niewykonanie wynikającego z tych przepisów obowiązku organu do udostępnienia informacji publicznej na wniosek; art. 10 ust. 1 u.d.i.p. w sytuacji, gdy informacja publiczna, o której udostępnienie skarżący wnioskował nie została umieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta [...]; art. 13 ust. 1 u.d.i.p. poprzez jego niezastosowanie i niewykonanie ciążącego na organie obowiązku udostępnienia informacji na wniosek w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku; art. 16 ust. 1 u.d.i.p. poprzez zaniechanie wydania decyzji administracyjnej w sytuacji, gdy nie udostępniono informacji publicznej na wniosek. W konkluzji wnosił o stwierdzenie bezczynności organu oraz o zasądzenie kosztów postępowania sądowego.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podnosząc, że informacje dotyczące czynności podjętych wobec kierowców świadczących usługi przewozu osób, zlecanych za pomocą mobilnej aplikacji Uber zostały opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, że skarga jest dopuszczalna oraz stwierdził, że organ w świetle art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., jest zobowiązany do udostępniania posiadanych informacji, mających charakter informacji publicznych. Posiłkując się definicją informacji publicznej wskazał, że udostępnienie żądanej przez skarżącego informacji nie nastąpiło we wskazanym w przepisach u.d.i.p. terminie. Ponadto wysłana informacja nie stanowiła pełnej i rzetelnej realizacji obowiązku udostępnienia informacji publicznej. Obowiązkiem organu było ustosunkowanie się do całego wniosku skarżącego z dnia [...] grudnia 2016 r. Część z żądanych tam informacji bezsprzecznie stanowi informację publiczną, gdyż odnosi się do sfery działalności organu, a także dotyczy wydatkowania środków publicznych. Powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 marca 2006 r., sygn. akt K 17/05 (OTK – A z 2006 r. nr 3, poz. 30), stwierdzając, że w odniesieniu do informacji dotyczących działalności instytucji publicznych mamy do czynienia z daleko idącym przenikaniem się sfery informacji odnoszących się do działań tych instytucji jako takich oraz informacji o zachowaniach funkcjonariuszy publicznych, w tym także obejmujących sferę życia prywatnego tych osób. Wartość, jaką stanowi transparentność życia publicznego, przeważa nad bezwzględną ochroną prawa do życia prywatnego osób publicznych. Prawo do udostępnienia informacji publicznej w postaci dokumentów nie zostało ograniczone wyłącznie do dokumentów urzędowych. Pojęcie dokumentu na gruncie u.d.i.p. należy rozumieć w szerokim tego słowa znaczeniu prawa do informacji publicznej. Za "dokument" należy rozumieć każdą informację o działalności władzy publicznej lub o sprawach publicznych, wysłowioną i zobiektywizowaną na określonym nośniku i najczęściej przybierającą postać pisemną i formę papierową, elektroniczną, cyfrową. W ocenie Sądu I instancji, organ, ponownie rozpoznając wniosek strony, musi przeanalizować czy wnioskowane informacje mogą być skarżącemu udzielone, lub czy zachodzą przesłanki ograniczające dostęp do żądanych informacji publicznych, np. ze względu na prywatność lub z uwagi na ochronę informacji niejawnych lub innych tajemnic ustawowo chronionych. W takim przypadku organ zobowiązany będzie odmówić udzielenia takich informacji w procesowej formie decyzji. W ocenie Sądu, wnioskowane informacje stanowią informację publiczną. Gdyby jednak znalazły się w nim dane objęte tajemnicą prawnie chronioną bądź dane osobowe osób prywatnych, wówczas takie informacje podlegałyby ograniczeniu. Sąd podniósł też, że stosownie do art. 7 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. jednym ze sposobów udostępnienia informacji publicznych jest ich ogłoszenie w Biuletynie Informacji Publicznej, zaś art. 10 ust. 1 stanowi, że informacja publiczna, która nie została udostępniona w tym Biuletynie lub centralnym repozytorium jest udostępniana na wniosek. Z przepisów tych wynika zatem, że tylko informacje publiczne opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej uważa się za udostępnione, zaś wszystkie inne informacje, w tym w szczególności wymienione w art. 6 ustawy o informacji publicznej są udostępniane na wniosek bez względu na to czy funkcjonują w obiegu publicznym, na stronach internetowych podmiotów zobowiązanych do udostępniania informacji publicznych, a także czy dostęp do tych informacji nie jest utrudniony. W tym aspekcie organ powinien zważyć, że w część żądanych informacji - zwłaszcza odnoszących się do takich faktów jak to skąd pochodzą środki finansowe na zapłatę rachunków za przejazdy, czy też czy pracownicy organu dokonują jakichkolwiek czynności kontrolnych - nie będzie wystarczające odesłanie skarżącego do odpowiednich informacji zamieszczonych w BIP organu. Ponadto informacje te, wbrew stanowisku organu, nie są umieszczone w tym Biuletynie.
Sąd stwierdził, że bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Oceniając tę kwestię Sąd miał na uwadze całokształt okoliczności sprawy, a zwłaszcza fakt, że pomimo znacznego upływu czasu od daty złożenia wniosku o udzielenie informacji publicznej, wniosek ten nie został dotychczas rozpatrzony w trybie określonym w przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej. Udzielenie odpowiedzi przez organ było szczątkowe, a przy tym nie wzięto pod uwagę całościowego zakresu wniosku skarżącego. Ponadto organ w udzielonej w sprawie odpowiedzi na skargę nie przedstawił żadnego uzasadnienia, ani nie podjął jakiejkolwiek próby wytłumaczenia tak długiej zwłoki w załatwieniu wniosku skarżącego.
W skardze kasacyjnej organu, odnoszącej się wyłącznie do pkt II. wyroku organ zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 10 ust. 1 w zw. z art. 13 ust. 1 u.d.i.p. w zw. z art. 149 § 1a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), dalej: "P.p.s.a.", na skutek błędnej wykładni tych przepisów, polegającej na dokonaniu oceny, że organ obowiązany jest do udzielenia informacji, którymi nie dysponuje oraz informacji, które zostały już udostępnione w Biuletynie Informacji Publicznej, a także przez przyjęcie, że pomimo terminowego wysłania posiadanych informacji i udzielenia stosownych wyjaśnień dopuścił się on bezczynności w stopniu rażącym.
Na podstawie kasacyjnej naruszenia przepisów postępowania zarzucono:
- naruszenie art. 149 § 1a P.p.s.a. polegające na dokonaniu niewłaściwej oceny stopnia bezczynności organu;
- naruszenie art. 133 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (obecnie: Dz. U. z 2016 r., poz. 1066, ze zm.) i w zw. z art. 149 § 1a P.p.s.a. na skutek wadliwej kontroli działania organu, dokonanej z pominięciem dokumentów przekazanych w aktach sprawy administracyjnej, co spowodowało uznaniem,. że bezczynność organu miała charakter rażący;
- naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. na skutek niezawarcia w uzasadnieniu wyroku wyczerpującego wyjaśnienia zajętego przez Sąd I instancji stanowiska odnośnie rażącego charakteru stwierdzonej bezczynności.
Wskazując na powyższe zarzuty organ domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku w punkcie II. oraz orzeczenia, że bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa lub ewentualnie wnioskował o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Ponadto skarżący kasacyjnie domagał się zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego.
W skardze kasacyjnej zawarto też oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy.
W uzasadnieniu podniesiono, że organ terminowo udzielił skarżącemu część posiadanych informacji, wskazując, że pozostałe nie są w jego posiadaniu oraz prawidłowo częściowo odesłał go do Biuletynu Informacji Publicznej. Nawet w sytuacji, gdy zakres żądania wniosku i informacji znajdującej się w BIP nie w pełni się pokrywał, to w kontekście podjętych przez organ działań nie można twierdzić, że doszło do bezczynności z rażącym naruszeniem prawa. Dalej, odwołując się do licznych orzeczeń sądów administracyjnych, organ wywiódł, że przy stwierdzeniu rażącego stopnia bezczynności znaczenie winna mieć postawa organu, który nie zlekceważył wniosku oraz to, że skarżący po uzyskaniu odpowiedzi nie ponawiał wniosku i nie ponaglał organu. Niepełne załatwienie wniosku nie było celowe i nie powinno stanowić rażącego naruszenia prawa, czego ponadto Sąd I instancji właściwie nie uzasadnił.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik skarżącego wnosił o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu podniósł, że brak odpowiedzi na jedno z pytań, co do którego organ nie posiadał informacji, nie był przedmiotem sprawy, natomiast odesłanie do BIP było wadliwe, gdyż w rzeczywistości publikator ten wnioskowanych informacji nie zawierał. Organ faktycznie zignorował żądanie strony, a w sprawie nie występują żadne okoliczności usprawiedliwiające jego bezczynność. Ponadto organ nie zastosował się do wniosku strony o udzielenie informacji formie pisemnej. Bez znaczenia jest też niewezwanie organu o usunięcie naruszenia prawa, gdyż przepisy takiego obowiązku nie przewidują. Nie jest też prawdą, że Sąd I instancji uznał, że część wnioskowanych informacji nie stanowi informacji publicznej oraz, że zostały one opublikowane w BIP. Skoro bezczynność organu stoi w rażącej sprzeczności z konstytucyjnym uprawnieniem skarżącego, a zapytania dotyczyły działań skierowanych przeciwko legalnie działającym podmiotom i brak odpowiedzi uniemożliwia wyjaśnienie legalności podejmowanych w tym zakresie czynności, to okoliczność braku rażącego charakteru bezczynności nie została wykazana. Skarżący podniósł też, że nie są prawdziwe twierdzenia skargi kasacyjnej o pominięciu niektórych dokumentów z akt sprawy.
W związku z tym, że pełnomocnik skarżącego kasacyjnie – na podstawie art. 176 § 2 P.p.s.a. – zrzekł się rozprawy, a strona przeciwna w ustawowym terminie nie zawnioskowała o jej przeprowadzenie, to rozpoznanie skargi kasacyjnej nastąpiło na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z art. 182 § 2 i 3 P.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 174 P.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 P.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt l OPS 10/09, opubl. w ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1).
W rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania przed Sądem I instancji, a zatem należało dokonać kontroli zaskarżonego wyroku jedynie pod kątem zgłoszonych w skardze kasacyjnej naruszeń prawa.
Istota skargi kasacyjnej sprowadza się do odpowiedzi, czy niesporna bezczynność organu w zakresie obowiązku udzielenia informacji publicznej miała charakter rażący.
Wstępnie jednak należało zaznaczyć, że zarzut procesowy naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie jest usprawiedliwiony. W myśl tego unormowania "uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania".
Przede wszystkim należy podkreślić, że wydając zaskarżony wyrok Wojewódzki Sąd Administracyjny spełnił wymogi wynikające z przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a. Przepis ten jest przepisem proceduralnym, regulującym niezbędne elementy uzasadnienia. W ramach rozpatrywania zarzutu naruszenia tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami, wynikającymi z powyższej normy prawnej. Uzasadnienie kontrolowanego wyroku, wbrew zarzutowi skargi kasacyjnej, zawiera w szczególności wywód odnoszący się do charakteru i stopnia stwierdzonej bezczynności organu.
Co do zarzutu bezpodstawnego przyjęcia w zaskarżonym wyroku, że bezczynność miała charakter rażący, zwrócić należało uwagę, że podstawowym elementem terminu "rażące naruszenie prawa" jest wydanie rozstrzygnięcia ewidentnie sprzecznego z niebudzącym wątpliwości przepisem prawa, gdyż o tym, czy miało miejsce rażące naruszenie prawa, decyduje przede wszystkim oczywistość tego naruszenia (tak M. Jaśkowska [w:] M. Jaśkowska, A. Wróbel, "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz", Warszawa 2009, s. 807).
Wykładnia językowa przepisu art. 149 § 1 P.p.s.a. wskazuje, że stwierdzenie ewentualnego rażącego naruszenia prawa przez organ administracji, który dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania, nie ma charakteru bezwzględnego. Tym samym pojęcie rażącego naruszenia prawa pozostaje kategorią indywidualną i konkretną, która każdorazowo musi zostać odniesiona do sprawy zawisłej przed sądem administracyjnym. Innymi słowy, sąd musi dokonać oceny, czy niedochowanie terminu załatwienia sprawy w ramach zawisłej przed nim sprawy o przewlekłość postępowania lub bezczynność organów administracji publicznej, może zostać zakwalifikowane jako działanie wyczerpujące przesłankę rażącego naruszenia prawa. Konsekwentnie ocena, czy organy dopuściły się rażącego naruszenia prawa, musi odbywać się z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, a przede wszystkim stopnia zawinienia organu. Ponadto rażące naruszenie prawa może mieć miejsce w sytuacji, gdy z dokumentów stanowiących podstawę rozstrzygnięcia nie wynikają żadne okoliczności usprawiedliwiające opieszałość działania organu i brak aktywności w procesie.
Jak wskazuje się w orzecznictwie, oceniając charakter bezczynności nie można pominąć charakteru sprawy, jak i specyfiki trybu jej załatwienia (por. wyrok NSA z dnia 18 marca 2015 r., I OSK 585/15 zam. na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych: www.orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA). Naczelny Sąd Administracyjny stoi na stanowisku, że dla uznania, iż bezczynność organu miała miejsce z naruszeniem prawa w stopniu rażącym należy wykazać, że odpowiedzialność za nią ponosi organ administracji i że jest ona niemożliwa do zaakceptowania w państwie prawnym (zob. wyrok NSA z dnia 8 marca 2017 r., sygn. akt I OSK 1925/16, zam. w CBOSA). Sąd musi przy tym wziąć pod uwagę występujące ewentualnie w sprawie przyczyny "usprawiedliwiające" bezczynność organu (por. wyrok NSA z dnia 24 kwietnia 2014 r., sygn. akt II FSK 3614/13, zam. w CBOSA). W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie wyjaśniano, że "rażącym naruszeniem prawa" jest stan, w którym bez żadnych wątpliwości i wahań w kontekście okoliczności danej sprawy można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty. W przypadku przekroczenia przez organ ustawowego terminu załatwienia sprawy, o tym, czy bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa nie decyduje tylko sam przedmiot sprawy, ale wszystkie okoliczności z tym związane, w tym także czas trwania bezczynności (zob. wyrok NSA z dnia 8 lipca 2015 r., sygn. akt I OSK 237/15, zam. w CBOSA). Tym samym stwierdzić należy, że bezczynność o charakterze rażącego naruszenia prawa ma miejsce wówczas, gdy w sposób jednoznaczny i znaczący doszło do przekroczenia terminów określonych przepisami prawa na dokonanie danej czynności, a zarazem nie zachodzą okoliczności ekskulpujące tę bezczynność organu (zob. wyrok NSA z dnia 8 lipca 2015 r., sygn. akt I OSK 1514/14, zam. w CBOSA). O rażącym naruszeniu prawa w postaci bezczynności może świadczyć zlekceważenie wnioskodawcy i jego żądania (por. wyroki NSA: z dnia 6 września 2016 r., sygn. akt I OSK 296/15; z dnia 26 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 2451/14, zam. w CBOSA).
W świetle powyższego stanowisko Sądu I instancji, który stwierdził, że bezczynność organu w rozpatrywanej sprawie miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa jest uprawnione.
Nawet gdyby pominąć znaczny okres czasu, jaki upłynął od daty wniesienia żądania udzielenia informacji, to wskazane przez Sąd I instancji zaniedbania organu uzasadniały zajęte w zaskarżonym wyroku stanowisko. Trzeba bowiem zauważyć, że wniosek o udzielenie informacji został zredagowany w sposób przejrzysty i jego interpretacja nie powinna budzić jakichkolwiek wątpliwość zarówno co do treści żądanych informacji jak i co do formy udostępnienia oraz adresu, na który informacja powinna być udzielona. Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie organu zdawkowa i - jak się okazało – nieprawdziwa odpowiedź, odsyłająca do strony internetowej BIP mogła zostać oceniona jako wyraz zlekceważenia wniosku strony, którego celem było uniknięcie merytorycznego jego załatwienia. W treści tej odpowiedzi nie znajduje potwierdzenia argument uzasadnienia skargi kasacyjnej jakoby organ informował stronę, że nie jest w posiadaniu części wnioskowanych informacji.
W takim stanie rzeczy organ musi liczyć się z konsekwencjami w postaci chociażby skutecznych skarg na bezczynność postępowania oraz z niemożnością udzielenia mu ochrony prawnej przed skutkami tego rodzaju przeciągania w czasie pozornych czynności oraz wskazywanego dopiero w skardze kasacyjnej faktu przekazania części materiałów do sądu powszechnego, nawet w przypadku liberalnej wykładni przepisu art. 149 § 1 zd. 2 P.p.s.a., do czego w istocie sprowadzał się wywód uzasadnienia skargi kasacyjnej.
W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, na mocy art. 184 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.
Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego uzasadnia przepis art. 204 pkt 2 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło