II FSK 2970/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-05-15

Skład orzekający: Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, Anna Dumas, Agnieszka Krawczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd administracyjny może dopuścić dowód z nowego operatu szacunkowego na etapie postępowania kasacyjnego, jeśli strona nie wykazała skutecznie błędów w dotychczasowym operacie i nie podjęła inicjatywy dowodowej w postępowaniu przed organami?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że sąd administracyjny nie może dopuścić dowodu z nowego operatu szacunkowego na etapie postępowania kasacyjnego, jeśli strona nie wykazała skutecznie błędów w dotychczasowym operacie i nie podjęła inicjatywy dowodowej w postępowaniu przed organami. Sąd podkreślił, że postępowanie dowodowe przed sądem ma charakter uzupełniający i nie może zastępować działań organu administracji. Ponadto, sąd jest związany granicami skargi kasacyjnej i nie może samodzielnie konkretyzować zarzutów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi J. S. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Zielonej Górze odmawiające uwzględnienia zarzutów do opisu i oszacowania nieruchomości rolnej, sporządzonego w ramach postępowania egzekucyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim oddalił skargę. J. S. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, w tym dotyczące błędnej wyceny nieruchomości i nieprawidłowej analizy rynku. Pełnomocnik skarżącego wniósł również o dopuszczenie dowodu z nowego operatu szacunkowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący - Sędzia NSA Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, Sędzia NSA Anna Dumas (spr.), Sędzia WSA (del.) Agnieszka Krawczyk, , po rozpoznaniu w dniu 15 maja 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej J. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 7 czerwca 2017 r. sygn. akt I SA/Go 155/17 w sprawie ze skargi J. S. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Zielonej Górze z dnia 5 stycznia 2017 r. nr [...] w przedmiocie zarzutów do opisu i oszacowania ceny nieruchomości oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 7 czerwca 2017 r., sygn. akt I SA/Go 155/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim oddalił skargę J. S. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Zielonej Górze z dnia 5 stycznia 2017 r. w przedmiocie oddalenia zarzutów oraz odmowy dokonania weryfikacji operatu szacunkowego nieruchomości. Z uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji wynika, że Naczelnik Urzędu Skarbowego w D. wszczął egzekucję z nieruchomości rolnej niezabudowanej, stanowiącej własność skarżącego. Powołany przez Naczelnika rzeczoznawca majątkowy sporządził operat szacunkowy ww. nieruchomości i oszacował jej wartość na kwotę 933.000 zł. Postanowieniem z dnia 17 czerwca 2016 r. ww. organ oddalił zarzuty do dokonanego opisu i oszacowania nieruchomości jako nieuzasadnione oraz odmówił dokonania weryfikacji operatu szacunkowego. Rozstrzygnięcie to Dyrektor Izby Skarbowej w Zielonej Górze postanowieniem z dnia 4 sierpnia 2016 r. uchylił i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, z uwagi na nieprawidłowości w doręczeniu skarżonego postanowienia. Postanowieniem z dnia 15 września 2016 r. Naczelnik Urzędu Skarbowego w D. oddalił zgłoszone zarzuty jako nieuzasadnione oraz odmówił dokonania weryfikacji operatu szacunkowego. Postanowieniem z dnia 5 stycznia 2017 r. Dyrektor Izby Skarbowej w Zielonej Górze utrzymał w mocy postanowienie organu pierwszej instancji. Na powyższe postanowienie skarżący wniósł skargę. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze wniósł o jej oddalenie. W zaskarżonym wyroku WSA w Gorzowie Wielkopolskim stwierdził, że organy obu instancji działały na podstawie obowiązujących przepisów prawa, a w swych rozstrzygnięciach rzetelnie wyjaśniły okoliczności sprawy, szczegółowo przedstawiając powody uznania zgłoszonych zarzutów do opisu i oszacowania nieruchomości skarżącego za nieuzasadnione. W skardze kasacyjnej wywiedzionej od ww. wyroku skarżący zaskarżył go w całości (błędnie oznaczając zaskarżone orzeczenie jako postanowienie), wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych, zarzucając: • naruszenie prawa materialnego, tj.: - art. 134 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2014r., poz. 518), poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż rzeczoznawca majątkowy dokonał właściwej wyceny nieruchomości należącej do skarżącego, w sytuacji, gdy wartość wycenionej nieruchomości odbiega od jej rzeczywistej wartości rynkowej, tj. jej wartość ta została znacznie zaniżona; - art. 153 ust. 1 w zw. z art. 4 ust. 16 ustawy o gospodarce nieruchomościami i § 56 ust. 1 pkt 7 rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego (Dz.U. z 2004 r., nr 207, poz. 2109 ze zm.), poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na wydaniu orzeczenia w oparciu o nieprawidłową analizę rynku nieruchomości, polegające na porównaniu nieruchomości różniących się znacząco pod kątem cech fizycznych, takich jak powierzchnia gruntów, zużycia gruntów, zbliżonych form użytkowania gruntów dotyczących nieruchomości rolnych; - art. 4 pkt 16 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz § 56 ust. 1 pkt 9 rozporządzenia w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego, poprzez niewłaściwe zastosowanie, co w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowego określenia wartości nieruchomości skarżącego; - § 4 pkt 1, 2 i 3 rozporządzenia w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzenia operatu szacunkowego, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegającej na nieprawidłowym doborze nieruchomości podobnych, co spowodowało rażące obniżenie wartości nieruchomości skarżącego; - 156 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami poprzez jego niewłaściwe zastosowanie oraz brak sporządzenia w sprawie nowego operatu szacunkowego, pomimo upływu 12-miesięcznego terminu ważności operatu; • naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, z późn. zm., dalej "p.p.s.a.") w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 oraz art. 107 ust. 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz.U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), powoływanej dalej jako "k.p.a.", poprzez oparcie się przez organ na operacie szacunkowym zawierającym liczne błędy mające istotny wpływ na określenie wartości nieruchomości skarżącego; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 174 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 8, art. 80 k.p.a., poprzez przeprowadzenie postępowania administracyjnego z naruszeniem zasady pogłębiania zaufania uczestników do organów administracji oraz dokonanie przez organ dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, polegającej na oparciu się na nieprawidłowo sporządzonym operacie szacunkowym; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 174 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 4 k.p.a., poprzez przerzucenie na stronę ciężaru dowodowego w postaci przedstawienia przeciwdowodu, stanowiącego przesłankę zakwestionowania prawidłowości sporządzonego przez rzeczoznawcę operatu szacunkowego, podczas gdy do zadań organu należy zebranie pełnego materiału dowodowego. Nadto, pełnomocnik wniósł o dopuszczenie dowodu w postaci operatu szacunkowego z dnia 11 lipca 2017 r. sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego mgr inż. J. M.. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zawartego w skardze kasacyjnej wniosku o dopuszczenie dowodu w postaci operatu szacunkowego, skład orzekający pragnie zwrócić uwagę, że art. 106 § 3 p.p.s.a. stanowi, iż sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Jak zauważa się w orzecznictwie, postępowanie w trybie omawianego przepisu ma charakter uzupełniający i fakultatywny (por. wyrok NSA z dnia z dnia 16 lutego 2018 r., sygn. akt I GSK 128/16, dostępny, podobnie jak inne orzeczenia powołane w niniejszym uzasadnieniu, w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych – orzeczenia.nsa.gov.pl). O konieczności i celowości jego przeprowadzenia decyduje sąd rozpoznający skargę, przy czym tylko do tego sądu należy ocena, czy w sprawie istnieją istotne wątpliwości, które bez nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie mogą zostać wyjaśnione przez dopuszczenie określonego dowodu. Co do istotnych wątpliwości, to można o nich mówić wówczas, gdy ze względu na mające znaczenie dla wyjaśnienia sprawy braki bądź sprzeczności w ustaleniach faktycznych podjęte rozstrzygniecie nie jawi się jako niewątpliwe (por. wyrok NSA z 6 czerwca 2008 r., sygn. akt I OSK 874/07). Nadto, co niezmiernie istotne, uprawnienie sądu administracyjnego do przeprowadzenia uzupełniającego dowodu z dokumentu w trybie art. 106 § 3 p.p.s.a. nie może prowadzić do wyjaśniania istotnych okoliczności sprawy w zastępstwie organu właściwego do rozpatrzenia sprawy w postępowaniu administracyjnym (wyrok NSA z dnia 16 stycznia 2018 r., sygn. akt II OSK 660/17). Wynika z tego, iż nie można akceptować takiego zachowania skarżącego, który na etapie postępowania przed organami, czy też, jak w sprawie niniejszej, także przed sądem administracyjnym pierwszej instancji, poprzestaje na ogólnikach i gołosłownym, niepopartym wnikliwymi rozważaniami, negowaniu większości ustaleń w sprawie, by kolejno, razem z wnoszeniem skargi kasacyjnej do NSA, przedstawić dowód, którego wnoszeniu towarzyszy intencja odniesienia się i skrytykowania większości podstawowych ustaleń dotychczas podjętych w sprawie. Dopuszczenie takiej sytuacji niejako mogłoby wręcz zachęcać stronę do tego, by zwlekać z przedstawianiem dowodów do momentu finalizującego postępowanie w sprawie, tj. tuż przy złożeniu tego środka, w konsekwencji rozpatrzenia którego dochodzi do wydania prawomocnego wyroku. Takiego zachowania nie można zaakceptować. Tym samym nie sposób uznać, że wniosek o przeprowadzenie przedmiotowego dowodu, wskazany w skardze kasacyjnej, mógł zasługiwać na uwzględnienie i NSA dowodu tego nie przeprowadził z przyczyn wyżej podanych. Na marginesie jeszcze można odnotować, że to ww. art. 106 § 3 p.p.s.a. stanowi o możności przeprowadzenia przez sąd administracyjny dowodu uzupełniającego z dokumentów, zaś powołany przez pełnomocnika art. 52 ust. 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym stracił moc - razem z całą tą ustawą - i nie obowiązuje od dnia 1 stycznia 2004 r. Dalej wskazać należy na okoliczność wielokrotnie odnotowywaną w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego - że jest on związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Oznacza to, że jeżeli nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Tym samym, Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, będąc upoważnionym do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej (por. np. wyrok z dnia 17 maja 2017 r., sygn. akt II FSK 555/17). W niniejszej sprawie uwagi te są o tyle istotne, że autor skargi kasacyjnej konsekwentnie powiela argumentację dotychczas w sprawie prezentowaną, faktycznie od jej początku. Do tego, jest ona bardziej zdawkowa niż dotychczas. W tym zakresie można wyróżnić cztery zagadnienia, wokół których koncentruje się wywód pełnomocnika w zakresie naruszenia prawa materialnego. Pierwsze takie zagadnienie to ogólna, krytyczna ocena operatu rzeczoznawcy i wynikające z tego zaniżenie wartości nieruchomości. Drugie to nieprawidłowa analiza rynku, trzecie to niewłaściwy dobór nieruchomości podobnych. Czwarte zagadnienie to kwestia upływu terminu ważności operatu. Uwagi w tym zakresie poprzedzić należy ogólnymi rozważaniami dotyczącymi możliwości kwestionowania treści operatu szacunkowego w toku postępowania. Jak zauważył NSA w wyroku z dnia 2 grudnia 2016 r., sygn. akt I OSK 229/15, z przepisu art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami nie wynika wyłączenie kompetencji organu administracji do dokonywania oceny wartości dowodowej operatu szacunkowego na podstawie art. 80 k.p.a., a tym bardziej kompetencji sądu administracyjnego do dokonywania oceny zaskarżonej decyzji przez pryzmat zebrania całości materiału dowodowego, w tym weryfikacji oceny zgromadzonych dowodów. Ocena ta jednak nie może wkraczać w obszar wyznaczony wiadomościami specjalnymi rzeczoznawcy majątkowego. W orzecznictwie NSA zwraca się uwagę, że "rzeczoznawcę majątkowego ustawa o gospodarce nieruchomościami, standardy zawodowe oraz kodeks etyki obciążają bardzo poważnymi obowiązkami i z tego względu jego pozycja jest w istocie zbliżona do statusu osoby zaufania publicznego. W związku z powyższym, ocena prawidłowości – pod względem merytorycznym – wyceny, dla której w dużej mierze potrzebna jest wiedza specjalistyczna, jest rzeczą, która musi być traktowana z dużą ostrożnością" (wyrok NSA z dnia 22 maja 2015 r., I OSK 701/11); "Organ administracji oceniając operat jako dowód w sprawie nie może wkraczać w merytoryczną zasadność ocen specjalistycznych, ale musi skontrolować ustalenia faktyczne zawarte w operacie oraz to czy zawiera on wymagane przepisami prawa elementy i czy nie występują w nim niejasności lub błędy wymagające uzupełnienia lub poprawienia. (...) Ewentualne podważenie wyceny (...) mogłoby nastąpić na podstawie art. 157 ust. 1 u.g.n. stanowiącego, że oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego dokonuje organizacja zawodowa rzeczoznawców majątkowych" (wyrok NSA z dnia 10 lipca 2015 r., I OSK 2546/13; por. też wyrok NSA z dnia 5 lutego 2015 r., I OSK 1224/13); "Poza zakresem analizy sądów administracyjnych jest kwestia merytorycznej zasadności wyboru metody i techniki szacowania nieruchomości. Rzeczoznawca majątkowy ma swobodę w wyborze właściwego podejścia oraz metody i techniki szacowania. Organ prowadzący postępowanie, a tym bardziej sąd administracyjny, nie może wkraczać w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy majątkowego, ponieważ nie dysponuje wiadomościami specjalnymi, które posiada biegły. Powinien jednak dokonać oceny operatu szacunkowego pod względem formalnym, tj. zbadać, czy został on sporządzony i podpisany przez uprawnioną osobę, czy zawiera wymagane przepisami prawa elementy treści, nie zawiera niejasności, pomyłek, braków, które powinny zostać sprostowane lub uzupełnione, aby dokument ten miał wartość dowodową" (wyrok NSA z dnia 17 października 2014 r., I OSK 446/13; wyrok NSA z dnia 16 października 2014 r., I OSK 611/13). Zakwestionowanie operatu szacunkowego i opartych na nim decyzji nie może być zatem wynikiem zakwestionowania wyboru dokonanego przez rzeczoznawcę, a zdeterminowanego jego wiedzą fachową i uargumentowanego, gdyż taki wybór rzeczoznawcy mieści się w granicach prawa. Stanowisko wyrażające szerszy zakres dopuszczalnej ingerencji w ocenę operatu wyraził natomiast NSA w wyroku z dnia 23 października 2014 r., sygn. akt I OSK 534/13, gdzie stwierdzono m.in., że konieczność oceny operatu nie zwalnia organu administracji publicznej od zweryfikowania podejścia rzeczoznawcy majątkowego do wyceny oraz metody i techniki szacowania przyjętych przez niego (wyrok NSA z 31.1.2012 r., I OSK 2085/11). Choć ich wybór należy do rzeczoznawcy, nie oznacza to, że może on działać dowolnie. Na organie spoczywa obowiązek dokonania oceny podobieństwa nieruchomości przyjętych w operacie do nieruchomości podlegającej wycenie (art. 4 pkt 16 ugn; wyrok NSA z 3.3.2010 r., II OSK 481/09). Operat winien zawierać precyzyjne informacje na temat powodów, dla których do porównania przyjęto te, a nie inne nieruchomości będące w obrocie na określonym obszarze (wyrok WSA w Gdańsku z 10.10.2012 r., II SA/Gd 135/12). Podobieństwo nie może budzić wątpliwości, ponieważ strona musi mieć możliwość ustalenia, czy analizowane przez rzeczoznawcę nieruchomości są rzeczywiście podobne do siebie, i ustalenia, dlaczego biegły przyjął takie, a nie inne nieruchomości do porównania (wyrok WSA w Krakowie z 8.7.2010 r., II SA/Kr 19/10). Operat szacunkowy winien spełniać wymogi formalne i zawierać prawidłowe dane dotyczące szacowanej nieruchomości (J. Jaworski w: J. Jaworski, A. Prusaczyk, A. Tułodziecki, M. Wolanin, Ustawa o gospodarce nieruchomościami. Komentarz, C.H. Beck 2013, s. 1224-1227, nb 3, 4). I tak, ocenić należy, że kwestie podobieństwa szacowanej nieruchomości do innych, w tym przy uwzględnieniu analizy rynku, zostały w sprawie prawidłowo zanalizowane przez organ oraz Sąd pierwszej instancji. Przypomnieć przy tym można, że wobec uwag strony, organ pierwszej instancji zwrócił się do rzeczoznawcy celem odniesienia się przezeń do sygnalizowanych nieprawidłowości i uzyskał odpowiedź w tym zakresie, dołączoną do akt sprawy (por. wyjaśnienia rzeczoznawcy przedstawione w piśmie z dnia 25 maja 2016 r., karta nr 19 akt administracyjnych). W skardze kasacyjnej zupełnie natomiast pominięte są uwagi Sądu pierwszej instancji w tym zakresie, skarżący kasacyjnie nie odnosi się do tego, że Sąd ten wyjaśnił, iż podobieństwo nieruchomości nie jest równoznaczne z identycznością. Zwrócono przy tym uwagę, że w operacie podkreślono podobieństwa między szacowaną nieruchomością a tymi przyjętymi do porównania. Do tego, uwzględniono stosowne różnice (choćby zwracając uwagę na wartość występujących na nieruchomości drzew). Uwagi skarżącego, prezentowane w toku postępowania, nie dawały przy tym żadnych podstaw do przyjęcia innych wartości niż te, które znalazły się w operacie. W skardze kasacyjnej nie ma np. mowy o tym, które nieruchomości uznać należałoby za podobne. Skarżący milczy też wobec uwag Sądu, że na dzień dokonania wyceny nie stwierdzono innych niż uwzględnione źródeł ewentualnych pożytków z nieruchomości, powtarzając jedynie, że brak uwzględnienia takich pożytków podważa zasadność rozstrzygnięcia. Jeżeli chodzi o analizę danych wg GUS, Sąd również podkreślił uwzględnienie szczególnego charakteru rynku lokalnego, co znów nie spotkało się z konkretną odpowiedzią. W związku z powyższym ocenić należy, że w skardze kasacyjnej nie udało się skutecznie podważyć zaaprobowanego przez Sąd rozstrzygnięcia organów, które nie znalazły podstaw do zanegowania treści operatu szacunkowego. Uwagi strony w toku sprawy były brane pod uwagę i stosownie się do nich odnoszono, jakkolwiek były one mało konkretne i skupiały się na negowaniu przyjętego stanowiska, w oderwaniu od wykazania realnych działań, jakie należałoby podjąć dla prawidłowej oceny. O tym zaś, że nie można mimo tego utrzymywać, iż w sprawie doszło do przerzucania ciężaru dowodowego na stronę, mowa będzie przy odniesieniu się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania. Pełnomocnik w żaden sposób nie uzasadnił natomiast zarzutu naruszenia art. 156 § 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami poprzez jego niewłaściwe zastosowanie oraz brak sporządzenia w sprawie nowego operatu szacunkowego, pomimo upływu 12-miesięcznego terminu ważności operatu. Do kwestii tej w sposób kompletny odniósł się Sąd pierwszej instancji (s. 6-7 uzasadnienia wyroku), wyjaśniając dlaczego przedmiotowy termin należy uważać za zachowany. Autor skargi kasacyjnej w żaden sposób do wyliczeń tych w uzasadnieniu ww. środka odwoławczego się nie odnosi, NSA zaś zwraca uwagę, że nie widzi podstaw, by uznać stanowisko WSA w Gorzowie Wielkopolskim w tym zakresie za nieprawidłowe. Podobnie nie zostały rozwinięte w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania – poza zarzutem trzecim, dotyczącym przerzucenia ciężaru dowodowego, choć i on został umotywowany bardzo ogólnie. Odnosząc się do ich ogólnej formuły, zawartej w petitum, skargi kasacyjnej, należy jednak zauważyć co następuje. W pierwszej kolejności podnieść trzeba, że zarzut oparcia się przez organ na operacie szacunkowym zawierającym liczne błędy jest nieuzasadniony - a to wobec tego, co wyżej stwierdzono, tj. mając na uwadze, że skarżący nie wykazał skutecznie, iż operat zawierał jakiekolwiek nieprawidłowości. W drugiej kolejności wypada zauważyć, że brak wyjaśnienia przez pełnomocnika na czym polegało naruszenie zasady pogłębiania zaufania uczestników do organów administracji uniemożliwia skuteczną kontrolę w tym zakresie. Wydaje się jednak, że pełnomocnik powołuje ów zarzut "przy okazji", jako mający dodatkowo potwierdzać jego stanowisko, czy też, jako zarzut mający charakter wtórny, w sytuacji gdyby uznać, że faktycznie organ działał w sprawie nieprawidłowo. Nie sposób także uznać, w ramach omawianej podstawy, że organ dokonał dowolnej oceny materiału dowodowego - ta bowiem znajdowała oparcie w operacie. Po trzecie, trudno mówić o przerzuceniu na stronę ciężaru dowodowego, gdy to organ podjął działania mające na celu jak najlepsze opisanie i oszacowanie przedmiotowej nieruchomości - a to wobec faktycznego braku współpracy ze strony skarżącego, który, jak słusznie podnosił Sąd pierwszej instancji, "rezygnując z jakiejkolwiek inicjatywy dowodowej, poprzestał na gołosłownym negowaniu ustaleń rzeczoznawcy, zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i w złożonej skardze". Nie sposób na gruncie niniejszej sprawy zasadnie utrzymywać, że ciężar dowodowy spoczął w niej tylko na skarżącym - już choćby z prostego faktu, że to w związku z działaniem organu doszło, stosownie do właściwych przepisów, do powstania, operatu szacunkowego. Zgłaszane przez stronę w toku postępowania uwagi zostały przez organy odnotowane i odniesiono się do nich. To, że nie zaakceptowano zarzutów strony co do nieprawidłowości w treści operatu, nie znaczy, iż tylko na niej spoczywała inicjatywa co do możności wskazywania takich błędów, że tylko skarżący oceniał zasadność operatu, nadto, że tylko dowodem o szczególnie doniosłym znaczeniu mógł on dokonać skutecznego podważenia (wystarczające bowiem byłoby tylko uwypuklenie pewnych istotnych wątpliwości, braków czy niespójności - czego jednak skarżący skutecznie nie zrobił). Najczęściej współpraca strony pomaga organowi w jego działaniach, w ustaleniu stanu faktycznego. W przypadku, gdy skarżący starań takich nie podejmuje, organ zmuszony jest przejąć całą inicjatywę w zakresie toczonego postępowania. Tak też się stało w niniejszej sprawie, zaś argumentacja przeciwna, jakoby to skarżący zmuszony był podjąć wszelkie kroki celem ustalenia stanu faktycznego, jest pozbawiona podstaw. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny skargę kasacyjną oddalił na podstawie art. 184 p.p.s.a. ----------------------- 4

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło