I OSK 661/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-11-07
Skład orzekający: Olga Żurawska – Matusiak, Przemysław Szustakiewicz, Jolanta Górska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego może odmówić udostępnienia informacji publicznej dotyczącej liczby zwracania się do operatorów telekomunikacyjnych o dane telekomunikacyjne oraz liczby sięgania po dane użytkowników usług elektronicznych, powołując się na ochronę bezpieczeństwa państwa i informacji niejawnych?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego miał prawo odmówić udostępnienia informacji publicznej. Sąd stwierdził, że żądane dane, mimo że dotyczą statystyk, mogą pośrednio ujawnić metody i kierunki działania służby, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Ochrona informacji niejawnych, nawet bez formalnej klauzuli tajności, uzasadnia odmowę udostępnienia informacji publicznej, jeśli jej ujawnienie mogłoby narazić państwo na szkodę.Stan faktyczny
Fundacja zwróciła się do Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) o udostępnienie informacji dotyczących wykorzystania przez SKW uprawnień do pozyskiwania danych telekomunikacyjnych i danych użytkowników usług elektronicznych w 2013 roku. Szef SKW odmówił udostępnienia informacji, uznając je za dotyczące czynności operacyjnych i mające istotne znaczenie dla bezpieczeństwa RP. Po postępowaniu przed WSA, które oddaliło skargę Fundacji, sprawa trafiła do NSA na skutek skargi kasacyjnej Fundacji.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną i odstąpiono od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Olga Żurawska – Matusiak (spr.) sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz sędzia del. WSA Jolanta Górska Protokolant starszy asystent sędziego Anna Armińska po rozpoznaniu w dniu 7 listopada 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Fundacji [...] z siedzibą w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 listopada 2017 r. sygn. akt II SA/Wa 282/17 w sprawie ze skargi Fundacji [...] z siedzibą w [...] na decyzję Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego z dnia [...] stycznia 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej 1. oddala skargę kasacyjną, 2. odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 10 listopada 2017 r., sygn. akt II SA/Wa 282/17 oddalił skargę Fundacji [...] z siedzibą w [...] (dalej: "skarżąca") na decyzję Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego (dalej także jako: SKW") z [...] stycznia 2017 r., nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej.
Powyższy wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym sprawy.
Fundacja [...] [...] stycznia 2014 r. zwróciła się do Szefa SKW o udostępnienie informacji dotyczących wykorzystywania przez SKW uprawnień, o których mowa w art. 32 ustawy o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego. Pytania dotyczyły informacji ile razy SKW zwracało się do operatorów publicznej sieci telekomunikacyjnej o udostępnienie danych, o których mowa w art.180c i 180d ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne (DZ. U. Nr 171, poz. 1800 ze zm.). Skarżąca wniosła o przedstawienie informacji z rozbiciem na rodzaje ustaleń: ustalenia bilingowe (wykaz połączeń), ustalenia lokalizacji telefonu komórkowego, ustalenia abonenckiego, pozostałych sprawdzeń (m.in. wykazu sesji internetowych, ustalenia użytkownika IP). Przedstawienie powyższych informacji miało dotyczyć roku 2013. Kolejne pytanie odnosiło się do sięgania przez SKW po dane użytkowników usług świadczonych drogą elektroniczną, będących w posiadaniu podmiotów świadczących takie usługi, w oparciu o art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego (Dz.U. z 2014 r., poz. 253 ze zm., dalej: "ustawa o SKW i SWW"). Pytanie dotyczyło tego, ile razy SKW zwróciła się do usługodawców o udostępnienie danych dotyczących usługobiorców; ilu usługobiorców obejmowały wnioski, które SKW skierowała do usługodawców; do ilu usługodawców SKW zwróciła się z wnioskiem o udostępnienie informacji o usługobiorcach.
W odpowiedzi na wniosek Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego pismem z 11 lutego 2014 r. poinformował skarżącą, iż żądana informacja nie należy do materii informacji publicznej w rozumieniu art. 61 ust. 1 Konstytucji RP.
Skarżąca złożyła skargę na bezczynność Szefa SKW. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 17 czerwca 2014 r., sygn. akt II SAB/Wa 233/14 zobowiązał Szefa SKW do rozpatrzenia wniosku. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 30 czerwca 2016 r., sygn. akt I OSK 3271/14 oddalił skargę kasacyjną od ww. wyroku. Szef SKW wniósł do NSA skargę o wznowienie postępowania sądowego zakończonego wyrokiem oddalającym skargę kasacyjną, którą Sąd ten odrzucił.
Następnie Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego decyzją z [...] grudnia 2016 r., nr [...] odmówił udostępnienia żądanej informacji publicznej.
Skarżąca wniosła o ponowne rozpatrzenie sprawy, żądając uchylenia ww. decyzji i udzielenia odpowiedzi na wniosek.
Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego decyzją z [...] stycznia 2017 r. utrzymał w mocy decyzję z [...] grudnia 2016 r.
Organ stwierdził, iż żądanie udostępnienia informacji zawartych we wniosku z [...] stycznia 2014 r. dotyczy zagadnień związanych z czynnościami operacyjnymi i operacyjno-rozpoznawczymi prowadzonymi przez SKW, należą one zatem do informacji, które mają szczególnie istotne znaczenie dla bezpieczeństwa RP. Informacje te nie mogą być udostępnione. Ich udostępnienie doprowadziłoby do naruszenia zarówno przepisów ustawy o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego, jak i ustawy o dostępie do informacji niejawnych czy ustawy o dostępie do informacji publicznej, a nawet Konstytucji RP. Wyjaśnił, że w sprawach tak istotnych i ważnych jak bezpieczeństwo narodowe, bezpieczeństwo państwa i jego obywateli wystarczająca jest sama możliwość wystąpienia niekorzystnych skutków. Ocena, czy dany dokument zawiera informacje niejawne, nie zależy od tego, czy została nadana mu klauzula niejawności, ale od rzeczywistej jego treści. Brak oznaczenia dokumentu klauzulą nie oznacza, iż ten dokument jest jawny i podlega udostępnieniu. Żądana natomiast informacja dotyczy posiadanych przez SKW możliwości działania i ewentualnego korzystania z nadanych ustawą uprawnień. Ujawnienie tego typu informacji pozwala podmiotom postronnym, a być może również wrogim, poznać metody, sposoby i kierunki działania SKW.
Zdaniem organu ujawnienie żądanej informacji utrudniałoby Służbie wykonywanie ustawowych zadań, a w konsekwencji godziło w podstawowe interesy RP. Dla obcych służb wywiadowczych informacje o posiadanych przez SKW możliwościach technicznych, o kierunkach podejmowanych działań i obiektach zainteresowań ma niebagatelne znaczenie. Ujawnienie żądanej we wniosku informacji może utrudnić lub nawet uniemożliwić wykonywanie działań, a w konsekwencji narazić Państwo Polskie na poważny uszczerbek.
Żądane informacje można uznać za informacje wrażliwe, zatem niezasadnym, a wręcz niedozwolonym byłoby informowanie skarżącej o nadanej klauzuli niejawności z uzasadnieniem potrzeby jej nadania. Udostępnienie tego typu informacji pośrednio mogło by spowodować odpowiedzialność z tytuły naruszenia m.in. ustawy o dostępie do informacji niejawnych. Zdaniem Szefa SKW ujawnienie danych statystycznych, których żąda Fundacja stanowi w rzeczywistości ujawnienie zainteresowań operacyjnych organu. Udostępniona informacja mogłaby trafić np. do służb obcego wywiadu. Na jej podstawie można by wyprowadzić logiczne, konsekwentne wnioski dotyczące kierunków, sposobu i częstotliwości działania SKW oraz podmiotów pozostających w kręgu zainteresowania służb operacyjnych SKW – co z całą pewnością wpłynęłoby negatywnie na realizację zadań podejmowanych przez SKW, a w konsekwencji na naruszenie bezpieczeństwa Państwa Polskiego.
Organ podniósł, że uzyskiwanie, utrwalanie treści rozmów prowadzonych przy użyciu środków technicznych, w tym za pomocą sieci telekomunikacyjnych, uzyskiwanie i utrwalanie treści korespondencji, w tym korespondencji prowadzonej za pomocą środków komunikacji elektronicznej, uzyskiwanie i utrwalanie danych zawartych w informatycznych nośnikach danych, telekomunikacyjnych urządzeniach końcowych, systemach informatycznych, teleinformatycznych – ww. czynności dokonywane przez pracowników, żołnierzy bądź funkcjonariuszy SKW są czynnościami niepodlegającymi ujawnieniu, ze względu na nadrzędne dobro chronione w postaci bezpieczeństwa państwa (art. 31 ust. 4 ustawy o SKW i SWW). Są to czynności o szczególnym charakterze, podejmowane celem ochrony interesów państwa i jego obywateli, a ich ujawnienie mogłoby spowodować znaczną szkodę dla RP.
Organ zwrócił uwagę na fakt, iż istnieją mechanizmy kontrolne podejmowane przez podmioty zewnętrzne w stosunku do służb. Jedną z nich jest przedstawianie Sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych informacji dotyczącej prowadzonych działań. Tego typu informacje udzielane są także z zachowaniem bezpieczeństwa ich przed ujawnieniem podmiotom niepowołanym.
Skarżąca na powyższą decyzję Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego z [...] stycznia 2017 r. złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał twierdzenia zawarte w treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w zaskarżonym wyroku stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd pierwszej instancji, po przytoczeniu treści art. 61 ust. 1 - 4 Konstytucji, art. 1 ust. 1, art. 4 ust. 1 pkt 1, art. 5 ust. 1 i 2, art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014 r., poz. 782, dalej: "u.d.i.p."), oraz art. 1 ust. 1, art. 4 ust. 1, art. 5 ust. 1-3 ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych (DZ. U. z 2016 r., poz. 1167 ze zm., dalej: "u.o.i.n."), wyjaśnił, że informacja jest niejawna ze względu na jej treść, oznaczenie jej odpowiednią klauzulą tajności jest tylko wskazówką dla odbiorcy do właściwej ochrony przed nieuprawnionym ujawnieniem lub zniszczeniem. Sąd zwrócił uwagę, że skarżąca nie domagała się udostępnienia wytworzonych przez organ dokumentów zawierających konkretne informacje, którym można by było nadać stosowną klauzulę, lecz odpowiedzi na pytania dotyczące działań organu. Żądała więc informacji, która nie istniała w zmaterializowanej formie, trudno więc mówić o tym, by była opatrzona stosowną klauzulą niejawności, na którą mógłby powołać się ewentualnie Szef SKW.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji dla oceny zasadności odmowy udostępnienia żądanych informacji konieczne jest odwołanie się do celu, w jakim została utworzona Służba Kontrwywiadu Wojskowego i jej zadań ustawowych. Po powołaniu się na art. art. 5 ust. 1 i ust. 2, art. 32 ust. 1 - 9 jak i art. 38 ust. 1 ustawy o SKW i SWW Sąd stwierdził, że dane, których dotyczy wniosek z [...] stycznia 2014 r., są gromadzone i przetwarzane w celu realizacji ustawowych zadań SKW, do których należy rozpoznawanie, zapobieganie i zwalczanie zagrożeń wymienionych w art. 5 ustawy o SKW i SWW. Zatem przedmiot sprawy dotyczy zagadnień związanych z bezpieczeństwem Państwa, a przede wszystkim z bezpieczeństwem publicznym. Dlatego też Sąd jako prawidłowe ocenił stanowisko Szefa SKW, iż ujawniania żądanej informacji może powodować zagrożenie dla bezpieczeństwa Państwa Polskiego.
Sąd podniósł, że wprawdzie skarżąca domaga się udostępnienia informacji o tym, ile razy SKW zwracało się do operatorów publicznych sieci telekomunikacyjnych o udostępnienie danych, o których mowa w art. 180c i 180d ustawy – Prawo telekomunikacyjne oraz liczbie sięgania przez SKW po dane użytkowników usług świadczonych drogą elektroniczną w roku 2013, co wskazywałoby na żądanie ujawnienia jedynie informacji statystycznej, niemniej jednak, znając te liczby, można w łatwy sposób określić, w jakim zakresie SKW korzystała w roku 2013 z uprawnień przyznanych Służbie przez ustawodawcę, a mianowicie czy z przedmiotowego instrumentu nie korzystała w ogóle, korzystała w większym lub mniejszym stopniu, czy też korzystała w pełnym zakresie (np. stale monitorując sieć telekomunikacyjną). Udostępnienie żądanej informacji może więc w sposób pośredni (w zestawieniu z innymi danymi powszechnie dostępnymi) ujawnić skalę działań organu w ramach uprawnień nadanych powyższym przepisem, również gdy informacja ta zostanie ujawniona jako dane statystyczne.
Odnosząc się do zarzutu skargi wskazującego, iż orzecznictwo sądów administracyjnych dotychczas opowiadało się za jawnością danych statystycznych obrazujących określone formy działalności poszczególnych służb, Sąd pierwszej instancji wskazał, iż jawność ta dotyczyła danych statystycznych o walorze ogólnym i najczęściej historycznym. Tymczasem przedmiotowy wniosek o udostępnienie informacji publicznej odnosi się do danych liczbowych za rok 2013, które to dane nie można uznać jedynie za dane o charakterze historycznym, gdyż działania Służby ze swej istoty, muszą charakteryzować się pewną ciągłością.
W ocenie Sądu należy podzielić pogląd organu, iż dla obcych służb wywiadowczych informacje o posiadanych przez SKW możliwościach technicznych i kierunkach podejmowanych działań i jej częstotliwości, (które to informacje można uzyskać pośrednio z żądanych danych, poddając je stosownej analizie), ma istotne znaczenie i może w konsekwencji narazić Państwo Polskie na poważną szkodę. Pytania zawarte we wniosku Fundacji dotyczą bowiem danych telekomunikacyjnych pozyskiwanych w celach operacyjno-rozpoznawczych i analityczno-informacyjnych.
Skarżąca w skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosła o uchylenie ww. wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, względnie o uwzględnienie skargi kasacyjnej oraz rozpoznanie skargi. Jednocześnie wniosła o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego wg norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie:
I. przepisów prawa materialnego, tj.
1. art. 61 ust 1 w zw. z art. 61 ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, przez niewłaściwe zastosowanie polegające na ich niezastosowaniu w sytuacji, gdy wnioskowane informacje dotyczą działalności organu władzy publicznej, a jednocześnie w toku postępowania nie wykazano w sposób wszechstronny, czy utajnienie wnioskowanych informacji było celowe, konieczne i proporcjonalne, ze względu na ochronę porządku publicznego łub bezpieczeństwa, nie ustalono także w sposób jednoznaczny, czy doszło do nałożenia klauzuli tajności wnioskowanym informacjom;
2. art. 1 ust. 1 w zw. z art. 5 u.o.i.n. w związku z art. 5 ust 1 u.d.i.p., przez niewłaściwe zastosowanie polegające na ich niezastosowaniu i: 1) dokonaniu wykładni pojęcia "informacja niejawna" jedynie w oparciu o art. 1 ust. 1 u.o.i.n. bez odwołania się do konkretnych jednostek redakcyjnych art. 5 u.o.i.n. zawierających definicję poszczególnych informacji niejawnych; 2) przyjęciu, że istnienie elementu materialnego informacji niejawnych można ustalać tylko na podstawie art. 1 ust. 1 u.o.i.n., co skutkowało brakiem wyczerpującego ustalenia, jakiego typu informacjami niejawnymi były wnioskowane informacje i przyjęciu, że organ w ogóle nie musiał nakładać na nie odpowiedniej klauzuli tajności, jak i nawet klasyfikować tych informacji; 3) braku wskazania konkretnych, a poprzestaniu na ustaleniu hipotetycznych zagrożeń związanych z ewentualnym udostępnieniem wnioskowanych informacji, co w efekcie doprowadziło do arbitralnego przesądzenia na niekorzyść skarżącej, że wnioskowane informacje miały charakter niejawny i tylko z tego powodu nie podlegały udostępnieniu, 4) zbagatelizowaniu okoliczności, iż wnioskowane informacje mają charakter historyczny;
II. przepisów postępowania, tj.:
1. art. 1 i art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a., przez nieprawidłowe zbadanie przez Sąd pierwszej instancji zasadności utajnienia wnioskowanych informacji, do czego był zobowiązany w sytuacji odmowy udostępnienia informacji publicznej w związku z powołaniem się przez organ na ochronę informacji niejawnych, zwłaszcza, że organ dokonał bardzo ogólnego i nieostrego, wręcz arbitralnego, wskazania co do niejawnego charakteru tych informacji;
2. art. 134 § 1 i art. 133 § 1 p.p.s.a., przez przyjęcie, że materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy jest zupełny, a przez to pozwalający na wszechstronne rozpatrzenie sprawy, mimo że w toku niniejszego postępowania: 1) nie został wykazany fakt, co do tego, czy doszło do nałożenia klauzuli tajności wnioskowanym informacjom, 2) nie został jednoznacznie określony charakter wnioskowanych informacji jako niejawnych;
3. art. 141 § 4 i art. 135 p.p.s.a., przez niewyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podstaw tak faktycznych, jak i prawnych rozstrzygnięcia, a dokładnie braku sprecyzowania, na jakiej podstawie Sąd pierwszej instancji przyjął niejawny charakter wnioskowanych informacji, przy jednoczesnym dowolnym przesądzeniu tej okoliczności na niekorzyść skarżącej;
4. art. 145 § 1 pkt 1 list. a i c p.p.s.a., przez oddalenie skargi w sytuacji, podczas gdy z zarzutów skargi i materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w sposób jednoznaczny wynikało, że skarga była uzasadniona.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca przedstawiła argumentację mającą wykazać zasadność podniesionych w niej zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów postęowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Szef Służby Kontrrwywiadu Wojskowego wskazał, iż w pełni zgdza się z twierdzeniami Sądu pierwszej instancji i w całej rozciągłości popiera stanowisko zawarte w zaskarżonym wyroku.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Na wstępie wskazać należy, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, wynikają z przepisu art. 174 P.p.s.a. Wedle jego pkt 1 może ją stanowić naruszenie prawa materialnego, przy czym przewiduje się dwie jego postacie, a mianowicie błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. – naruszenie przepisów postępowania – może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Stosownie do przepisu art.176 p.p.s.a skarga kasacyjna winna zawierać zarówno przytoczenie podstaw kasacyjnych, jak i ich uzasadnienie. Przytoczenie podstaw kasacyjnych oznacza konieczność konkretnego wskazania tych przepisów, które zostały naruszone w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną, co ma istotne znaczenie ze względu na zasadę związania sądu II instancji granicami skargi kasacyjnej.
Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym polega na dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu skargi w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ponieważ skarga kasacyjna wniesiona w rozpoznawanej sprawie została oparta na obu podstawach wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany był odnieść się do zarzutów naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania. Podzielić trzeba bowiem pogląd w zasadzie powszechnie wyrażany zarówno w literaturze, jak i orzecznictwie, w myśl którego dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez Sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji tego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego.
Zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie mogły stanowić postawy do uchylenia zaskarżonego wyroku.
Na podkreślenie zasługuje, że zarzut oparty na podstawie wskazanego art. 174 pkt 2 p.p.s.a. może zostać uwzględniony jedynie wtedy, gdy uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W orzecznictwie i w piśmiennictwie wskazuje się, że zwrot normatywny "mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy" zawarty w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. in fine, należy wiązać z hipotetycznymi następstwami uchybień przepisom postępowania. Oznacza to po stronie skarżącego obowiązek uzasadnienia, że następstwa stwierdzonych uchybień były na tyle istotne, iż kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia (por. wyrok NSA z 14 lipca 2011 r., II GSK 784/10 i przywołane w nim: wyrok SN z 21 marca 2007 r., I CSK 459/06, wyrok SN z 21 marca 2006 r., I CSK 63/05, T. Wiśniewski, Apelacja i kasacja. Nowe środki odwoławcze w postępowaniu cywilnym, Warszawa 1996, str. 167; B. Dauter, Metodyka pracy sędziego sądu administracyjnego, Warszawa 2009, str. 508). W rozpoznawanej sprawie autor skargi kasacyjnej z powyższej powinności nie wywiązał się.
Nie jest usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 1 i art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a. Zgodnie z art. 1 p.p.s.a. ustawa normuje postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli działalności administracji publicznej oraz w innych sprawach, do których jego przepisy stosuje się z mocy ustaw szczególnych (sprawy sądowoadministracyjne). Stosownie do art. 3 § 1 p.p.s.a. sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W myśl natomiast art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg m.in. na decyzje administracyjne.
Jak wynika z przytoczonych regulacji dotyczą one zakresu przedmiotowego ustawy oraz kompetencji sądu administracyjnego do orzekania w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Sąd pierwszej instancji nie mógł naruszyć ww. norm, gdyż orzekał na podstawie ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz rozpoznał sprawę należącą do jego kompetencji - skargę na decyzję administracyjną.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje się, że przepis art. 3 p.p.s.a. w istocie nie zawiera samodzielnej treści normatywnej, określa wyłącznie zakres postępowania sądowoadministracyjnego i nie może być podstawą zarzutu kasacyjnego bez powiązania z innymi przepisami procesowymi (por. wyroki NSA z: 8 kwietnia 2008 r., I FSK 277/07, 4 września 2008 r., I OSK 266/08). Przepis ten ma charakter ustrojowy, określając w sposób najbardziej ogólny i generalny zakres sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez sądy administracyjne. Zawarte w nim unormowania nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej albowiem sądy administracyjne realizują swoje ustawowe kompetencje w ramach wykonywania kontroli legalności administracji publicznej na podstawie i w trybie szeregu konkretnych, określonych przepisów prawa, które w przypadku zarzutu ich naruszenia, winny być wskazane w skardze kasacyjnej z towarzyszącym temu sprecyzowaniem i umotywowaniem do jakiego przekroczenia bądź niedopełnienia prawa doszło i na czym ono polegało. W orzecznictwie NSA wielokrotnie sygnalizowano, że przepis art. 3 p.p.s.a. wskazuje cele działania sądów administracyjnych oraz zakres ich kognicji i żadna z jednostek redakcyjnych art. 3 cyt. ustawy nie odnosi się, przynajmniej wprost, do obowiązku sądu administracyjnego w zakresie sposobu procedowania przed tym sądem (por. wyrok NSA z 4 września 2008 r., I OSK 266/08). W przypadku zatem, gdy strona chce zarzucić niewłaściwą kontrolę skargi, przepis ten musi zostać powołany w połączeniu z przepisami, które sąd mógł naruszyć w toku sprawowania tej kontroli. W rozpoznawanej skardze kasacyjnej wymóg ten nie został zrealizowany.
Natomiast art. 1 p.p.s.a. definiuje pojęcie sprawy sądowoadministracyjnej, której rozstrzygnięcie leży w kompetencji sądu administracyjnego. Naruszenie tego przepisu przez sąd pierwszej instancji może zachodzić wówczas, gdy sąd ten wyda orzeczenie w sprawie, która nie leży w jego kompetencji. To, czy dokonana przez sąd ocena legalności zaskarżonego aktu była prawidłowa, czy też błędna, nie może być utożsamiane z naruszeniem tego przepisu. Przepis ma charakter ogólnoustrojowy i w żadnym razie nie jest związany z wykładnia bądź zastosowaniem przepisów prawa materialnego, a na tego rodzaju naruszenie wskazuje autor skargi kasacyjnej. Z natury rzeczy powyższa norma nie może stanowić ustawowego wzorca kontroli prawidłowości postępowania wojewódzkiego sądu administracyjnego.
Nie jest też uzasadniony zarzut naruszenia art. 134 § 1 i art. 133 § 1 p.p.s.a. Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Brak związania zarzutami i wnioskami skargi oznacza, że sąd bada w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, czynności lub bezczynności organu administracji publicznej. Sąd może więc uwzględnić skargę z powodu innych uchybień niż te, które przytoczono w tym piśmie procesowym, jak również stwierdzić np. nieważność zaskarżonego aktu, mimo że skarżący wnosił o jego uchylenie. Niezwiązanie granicami skargi oznacza, że sąd ma prawo, a jednocześnie obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został podniesiony w skardze. Sąd nie jest przy tym skrępowany sposobem sformułowania skargi, przytoczonymi argumentami, a także zgłoszonymi wnioskami, zarzutami i żądaniami. W orzecznictwie przyjmuje się, że przepis art. 134 § 1 p.p.s.a. jest tak skonstruowany, że powołanie się w skardze kasacyjnej na jego naruszenie musi być powiązane z przepisami, których złamania przez organ Sąd pierwszej instancji nie zauważył z urzędu. Ponadto zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. może być usprawiedliwiony tylko wówczas, gdyby w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, że sąd powinien je dostrzec i uwzględnić, bez względu na treść zarzutów sformułowanych w skardze wniesionej do wojewódzkiego sądu administracyjnego.
W rozpoznawanej sprawie stawiając zarzut naruszenia wymienionych przepisów skarżąca kasacyjnie w istocie chce podważyć ocenę Sądu pierwszej instancji co do tego, że żądane przez nią informacje należy zakwalifikować jako informacje niejawne. Powołanie się na art. 134 § 1 p.p.s.a. z uwagi na przedmiot zawartej w nim regulacji uniemożliwia jednak zakwestionowanie oceny Sądu pierwszej instancji w powyższym zakresie.
Podnoszony w skardze kasacyjnej zarzut braku ustalenia w zaskarżonym wyroku, czy wnioskowane informacje istotnie mają charakter informacji niejawnych, czy doszło do nałożenia wnioskowanym informacjom klauzuli tajności, nie może być oparty także na treści art. 133 § 1 p.p.s.a., gdyż w sprawie nie ma wątpliwości, że wyrok został wydany na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy. Sąd pierwszej instancji nie wyprowadził oceny prawnej na podstawie materiału, którego nie ma w aktach sprawy, nie ustalał też samodzielnie stanu faktycznego sprawy w oparciu o dowody i fakty, które zaistniały po dniu wydania zaskarżonej decyzji i nie mogły być znane temu organowi, który wydał decyzję administracyjną, co mogłoby stanowić naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowany jest pogląd, że "orzekanie na podstawie akt sprawy oznacza, że sąd przy ocenie legalności zaskarżonej decyzji bierze pod uwagę okoliczności, które z akt tych wynikają i które legły u podstaw jej wydania. Art. 133 § 1 p.p.s.a. nie może służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego, a tym samym zaakceptowanie przez sąd, jako zgodnej z przepisami postępowania, oceny materiału dowodowego, dokonanej przez organ, oraz przyjęcia za prawidłowe ustaleń będących konsekwencją tej oceny, nie może stanowić jego naruszenia, nawet gdyby stanowisko sądu było w tym zakresie błędne" (por. m.in. wyroki NSA z: 2 grudnia 2010 r., I GSK 806/10, 17 listopada 2011 r., II OSK 1609/10, 26 czerwca 2013 r., II GSK 336/12).
W orzecznictwie sądów administracyjnych prezentowane jest stanowisko, że naruszenie art. 135 p.p.s.a. nie może być przedmiotem skutecznego zarzutu skargi kasacyjnej, ponieważ wspomniany przepis uprawnia sąd administracyjny, a nie wnoszącego skargę na ściśle określony akt lub czynność organu administracji publicznej (por. wyroki NSA z: 12 marca 2013 r., I OSK 1199/12, 11 grudnia 2014 r., II GSK 1979/13). Przepis art. 135 p.p.s.a. stanowi, że sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że powyższy przepis nie tworzy podstawy do wystąpienia z wnioskami w skardze do żądania uchylenia decyzji wydanej w pierwszej instancji. Przepis ten wyznacza jedynie zakres kompetencji orzeczniczych sądu, uzależniając uruchomienie przewidzianych przez ustawę środków od "niezbędności" końcowego załatwienia sprawy, której dotyczy skarga. Ustalenie, że poza zaskarżonym aktem konieczne jest jeszcze wzruszenie (zweryfikowanie) innych aktów organu administracji, powoduje po stronie sądu obowiązek zastosowanie tego przepisu. Jednak nie odpowiada mu uprawnienie skarżącego do żądania, objęcia zakresem orzekania tych aktów. Sąd nie musi odnosić się do złożonego w tym zakresie wniosku, czyli nie musi rozstrzygać w tym zakresie (por. wyrok NSA z 3 lutego 2011 r., II GSK 50/10). Art. 135 p.p.s.a. ma zastosowanie jedynie w razie uwzględnienia skargi. W sytuacji, gdy sąd nie korzysta z przepisu art. 135 p.p.s.a., to znaczy nie uchyla lub nie stwierdza nieważności decyzji organu pierwszej instancji, w sentencji wyroku nie zamieszcza się rozstrzygnięcia co do takiej decyzji (por. postanowienie NSA z 13 września 2012 r., I OZ 677/12). Uwzględniając powyższe należy uznać zarzut naruszenia art. 135 p.p.s.a. za chybiony, albowiem w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji skargę na decyzję Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego oddalił.
W orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, przez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. wyrok NSA z 13 grudnia 2012 r., II OSK 1485/11). Treść uzasadnienia powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i - w razie kontroli instancyjnej - Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. Tworzy to po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, że w razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione (por. wyrok NSA z 25 stycznia 2013 r., II OSK 1751/11). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku Sąd I instancji realizuje powyższe wymagania. Wynika z niego, jaki stan faktyczny został w tej sprawie przyjęty przez Sąd, dokonano też jego oceny, jak również zawarto rozważania dotyczące niejawnego charakteru żądanych informacji, analizując i interpretując przepisy ustawy o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego oraz ustawy o ochronie informacji niejawnych. Z uzasadnienia wynika zatem jaka jest podstawa faktyczna i prawna wydanego rozstrzygnięcia. To, że strona skarżąca nie zgadza się z dokonaną przez Sąd oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. i nie uprawnia do czynienia takiego zarzutu. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez Sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (por. wyroki NSA z: 27 lipca 2012 r., I FSK 1467/11, 13 maja 2013 r., II FSK 358/12).
Brak również podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. W orzecznictwie NSA podkreśla się, że przepis art. 145 p.p.s.a., podobnie jak art. 151 p.p.s.a. nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, gdyż jest to przepis ogólny (blankietowy) i ta jego właściwość sprawia, że na stronie skarżącej, chcącej powołać się na zarzut naruszenia tej regulacji nałożona została powinność powiązania go z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym uchybił Sąd pierwszej instancji (por. wyroki NSA z: 13 stycznia 2011 r., II GSK 1387/10, 24 maja 2012 r., II GSK 563/11). W rozpoznawanej sprawie autor skargi kasacyjnej nie powiązał art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. z innymi przepisami, co przesądziło o nieskuteczności tego zarzutu.
Nieskuteczność zarzutów naruszenia prawa procesowego oznacza, że przy ocenie zarzutów z zakresu prawa materialnego miarodajny jest stan faktyczny przyjęty przez Sąd pierwszej instancji. Próba zwalczania ustaleń faktycznych tkwiących u podstaw zaskarżonego wyroku nie może bowiem nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego. Może być skuteczna wyłącznie w ramach podstawy określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., a zatem przez sformułowanie zarzutu naruszenia konkretnych przepisów regulujących postępowanie sądowoadministracyjne.
Także zarzuty naruszenia prawa materialnego nie zostały oparte na usprawiedliwionych podstawach.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia art. 1 ust. 1 w zw. z art. 5 u.o.i.n. w zw. z art. 5 ust. 1 u.d.i.p. zauważyć należy, że zarzut ten nie został prawidłowo sformułowany. W orzecznictwie wielokrotnie wyrażane było stanowisko, zgodnie z którym w odniesieniu do przepisu niestanowiącego jednej zamkniętej całości, a składającego się z paragrafów, ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem konkretnej jednostki redakcyjnej przepisu. Art. 5 u.o.i.n. jest rozbudowaną regulacją prawną, składa się z 5 ustępów, a ustępy 1-3 dzielą się na szereg punktów. Autor skargi kasacyjnej nie określił, który konkretnie przepis został przez Sąd pierwszej instancji naruszony, co stanowi istotną wadę skargi kasacyjnej, gdyż uniemożliwia odniesienie się do zarzutu naruszenia powyższego artykułu. Zauważyć również trzeba, że w skardze kasacyjnej nie postawiono zarzutu podważającego zakwalifikowanie wnioskowanej informacji do katalogu chronionych informacji niejawnych. Nie postawiono bowiem zarzutu nieprawidłowej wykładni art. 1 ust. 1 u.o.i.n. i nie zakwestionowano zajętego przez Sąd pierwszej instancji stanowiska, że dane, których dotyczy wniosek z [...] stycznia 2014 r. są gromadzone i przetwarzane w celu realizacji ustawowych zadań SKW, do których należy rozpoznanie, zapobieganie i zwalczanie zagrożeń wymienionych w art. 5 ustawy o SKW i SWW, a zatem przedmiot sprawy dotyczy zagadnień związanych z bezpieczeństwem Państwa, zaś udostępnienie wnioskowanych informacji może spowodować zagrożenie dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. Utożsamiono natomiast zarzucany błąd w zakwalifikowaniu żądanej informacji do katalogu informacji niejawnych z brakiem powiązania zastosowanego w sprawie art. 1 ust. 1 u.o.i.n., z przepisem art. 5 tej ustawy i nieopatrzeniem przez organ omawianej informacji żadną z klauzul tajności, uregulowanej w tym artykule, poprzestaniu na ustaleniu hipotetycznych zagrożeń związanych z udostępnieniem wnioskowanych informacji i zbagatelizowaniu historycznego charakteru żądanych danych.
Tak skonstruowany zarzut nie mógł odnieść zamierzonego skutku w postaci zakwestionowania stanowiska, że żądana informacja publiczna nie mieści się w zbiorze informacji niejawnych, w rozumieniu przepisu art. 1 ust. 1 u.o.i.n. Do uznania bowiem, że dana informacja publiczna stanowi prawnie chronioną informację niejawną, nie jest koniecznym opatrzenie jej jedną z klauzul przewidzianych przez art. 5 u.o.i.n. Poszczególne przepisy tego artykułu nie tworzą dodatkowej definicji pojęcia informacji niejawnych, lecz stanowią szczegółowe rozwinięcie zdefiniowanego w art. 1 ust. 1 u.i.o.n. tego pojęcia, służące celom odpowiedniego zakwalifikowania w zakresie stopnia ochrony tych informacji, a nie samej potrzeby ich ochrony (por. wyrok NSA z 2 lutego 2018 r., I OSK 668/16). W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, według którego pojęcie informacji niejawnej należy wywodzić z brzmienia art. 1 ust. 1 u.i.o.n. W świetle tego przepisu informacje niejawne to informacje, których nieuprawnione ujawnienie spowodowałoby lub mogłoby spowodować szkody dla Rzeczypospolitej Polskiej albo byłoby z punktu widzenia jej interesów niekorzystne, także w trakcie ich opracowywania oraz niezależnie od formy i sposobu ich wyrażania (por. wyroki NSA z: 6 września 2016 r., I OSK 291/15; 9 października 2017 r., I OSK 1822/16). Jak wynika z art. 4 u.i.o.n. informacje niejawne mogą być udostępnione wyłącznie osobie dającej rękojmię zachowania tajemnicy i tylko w zakresie niezbędnym do wykonywania przez nią pracy lub pełnienia służby na zajmowanym stanowisku albo wykonywania czynności zleconych. Powyższy wymóg odnosi się do informacji niejawnych w ogóle, a nie tylko do tych, którym nadano klauzule tajności. Taki sam wniosek wynika z regulacji art. 7 ust. 1 ww. ustawy. Dla zakwalifikowania danej informacji do informacji niejawnej, wystarczy element materialny, tzn. istnienie takiej jej cechy, przez którą to stanowi ona informację, której nieuprawnione ujawnienie spowodowałoby lub mogłoby spowodować szkody dla Rzeczpospolitej Polskiej albo byłoby z punktu widzenia jej interesów niekorzystne, także w trakcie jej opracowywania oraz niezależnie od formy i sposobu jej wyrażania (art. 1 ust. 1 u.o.i.n.). Informacja niejawna chroniona jest zatem bez względu na to, czy osoba uprawniona uznała za stosowne oznaczyć ją odpowiednia klauzulą. Jest ona bowiem niejawna z uwagi na zagrożenia wynikające z jej treści, lub sposobu jej uzyskania, a nie w następstwie klasyfikacji (por. wyrok NSA z dnia 21 września 2012 r., I OSK 1393/12; T. Szewc, "Ochrona informacji niejawnych. Komentarz", Warszawa 2007 r., s.115-117). Ocena, że dana informacja stanowi informację niejawną upoważnia w konsekwencji do zastosowania w sprawie art. 5 ust. 1 u.d.i.p., w oparciu o który organ może odmówić udzielenia wnioskowanej informacji. Prawo do tego rodzaju informacji podlega bowiem ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych.
Odnosząc się do kwestii braku wskazania konkretnych zagrożeń związanych z ewentualnym udostępnieniem skarżącej żądanych informacji, stwierdzić przyjdzie w ślad za orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, że ze względu na specyfikę odmowy udostępnienia informacji publicznej z uwagi na ochronę informacji niejawnych organ nie musi wskazywać w uzasadnieniu decyzji konkretnych zagrożeń związanych z ewentualnym ich udostępnieniem. Oczekiwana przez skarżącą konieczność podawania konkretnych zagrożeń związanych z udostępnieniem żądanych informacji, a nawet choćby odwołanie się do przepisów określających podstawę nadania klauzuli, mogłaby w istocie prowadzić do uzyskania przez adresata decyzji, bądź wywnioskowania przez niego, wiedzy na temat informacji, której organ zdecydował się odmówić. Godziłoby to wprost w istotę i sens regulacji art. 5 ust. 1 u.d.i.p. (por. wyroki NSA z: 8 marca 2017 r., I OSK 1312/15, 2 lutego 2018 r., I OSK 668/16).
Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej Sąd pierwszej instancji nie zbagatelizował okoliczności, że wnioskowane informacje mają charakter historyczny. Sąd do tej kwestii odniósł się uznając, iż z uwagi na ciągłość działań służb wnioskowanych danych nie można potraktować jako historyczne. Z oceną tą należy się zgodzić. W dalszym ciągu żądane informacje pozostają w związku z prowadzonymi działaniami rozpoznawczo-operacyjnymi organu odpowiedzialnego za ochronę przed zagrożeniami wewnętrznymi dla obronności Państwa, bezpieczeństwa i zdolności bojowej Sił Zbrojnych RP. Mogą one pozwolić na wyprowadzenie ogólnych tez o metodach i formach oraz sposobie działania organu.
Nie można podzielić zasadności zarzutu naruszenia art. 61 ust. 1 w zw. z art. 61 ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Art. 61 ust. 1 zd. 1 Konstytucji RP stanowi, iż obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Przepis art. 2 ust. 1 u.d.i.p. poszerza znacznie krąg podmiotów uprawnionych, stwierdzając, że prawo do informacji przysługuje "każdemu". Pojęcie to obejmuje nie tylko osoby fizyczne, ale również osoby prawne, jak i jednostki organizacyjne nie mające osobowości prawnej np. organizacje społeczne. Prawo dostępu do informacji publicznej jest jednym z najważniejszych praw w katalogu praw obywatelskich i politycznych. Ma służyć tworzeniu społeczeństwa obywatelskiego, przez zwiększanie transparentności w działaniach władzy publicznej, chronić i umacniać zasady obowiązujące w demokratycznym państwie prawa, wreszcie zapewniać społeczną kontrolę nad działaniami organów władzy publicznej. Przejrzystość procesu decyzyjnego umacnia demokratyczny charakter instytucji oraz zaufanie obywateli do administracji.
Prawo do informacji o działalności organów władzy publicznej nie ma jednak charakteru absolutnego i Konstytucja RP dopuszcza jego ograniczenie z uwagi ochronę porządku publicznego, czy bezpieczeństwa (art. 61 ust. 3 Konstytucji RP). W orzecznictwie podnosi się, że zagrożenie terroryzmem i rozwój przestępczości zorganizowanej powodują, że coraz częściej musimy godzić się na takie działania służb chroniących porządek prawny i nasze bezpieczeństwo, które ograniczają swobody obywatelskie, w tym sferę prywatności. Zauważa się także, że do opinii publicznej docierają przy tym informacje o nadużywaniu uprawnień dotyczących działań operacyjnych. Tym ważniejsze jest aby działalność służb specjalnych podlegała społecznej kontroli w obszarach, które nie ograniczają możliwości ich skutecznego działania i nie dotyczą konkretnych prowadzonych postępowań, stosowanych w nich metod operacyjnych czy też danych funkcjonariuszy będących pracownikami konkretnych służb. Nie sposób równocześnie zaprzeczyć, że nie mogą podlegać ujawnieniu informacje, których ujawnienie groziłoby porządkowi i bezpieczeństwu publicznemu lub narażało na szwank działania organów chroniących te wartości (por. wyrok NSA z 28 kwietnia 2016 r., I OSK 2620/14). W okolicznościach przedmiotowej sprawy podkreślenia również wymaga, że nie ma podstaw do utożsamiania pod względem zakresu ochrony, informacji o działalności służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych z informacjami o działalności innych służb (ABW, CBA). W każdym przypadku istotne znaczenie mają zadania wykonywane przez służby, a zadania te w odniesieniu do poszczególnych służb są różne. Do zadań służby kontrwywiadu wojskowego należy m. in. rozpoznawanie, zapobieganie oraz wykrywanie zdarzeń oraz przestępstw o charakterze terrorystycznym godzących w bezpieczeństwo potencjału obronnego państwa, SZ RP oraz jednostek organizacyjnych MON (art. 5 ust. 1 pkt. 2a ustawy o SKW i SWW; uzyskiwanie, gromadzenie, analizowanie, przetwarzanie i przekazywanie właściwym organom informacji mogących mieć znaczenie dla obronności państwa, bezpieczeństwa lub zdolności bojowej SZ RP lub innych jednostek organizacyjnych MON, w zakresie określonym w pkt 1, oraz podejmowanie działań w celu eliminowania ustalonych zagrożeń (art. 5 ust. 1 pkt 4 ww. ustawy). Działania kontrwywiadowcze wymagają ochrony. Każda możliwość powstania stanu, w którym wykonanie tych zadań byłoby utrudnione lub uniemożliwione przez ujawnienie informacji niejawnych stanowiłoby zagrożenie dla życia i zdrowia tych żołnierzy (por. wyrok NSA z 6 września 2016 r., I OSK 291/15).
Formułując zarzut naruszenia powyższych przepisów Konstytucji RP skarżąca kasacyjnie zarzuca ich niewłaściwe zastosowanie polegające na ich niezastosowaniu, w sytuacji gdy wnioskowane informacje dotyczą działalności organu władzy publicznej. Okoliczności tej nie przeczył Sąd pierwszej instancji, niekwestionowane jest bowiem w sprawie, że żądane informacje stanowią informację publiczną, a te dotyczą m. in. działalności organów władzy publicznej (art. 6 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.). Podnoszone natomiast w dalszej części zarzutu nierozważenie okoliczności związanych z utajnieniem wnioskowanych informacji nie odnosi się w istocie do wskazanych wyżej norm konstytucyjnych, na co zwracał już uwagę NSA w wyroku z 2 lutego 2018 r., w sprawie o sygn. akt I OSK 668/16, i z którą to oceną należy się zgodzić. Tak przedstawiony zarzut nawiązuje w istocie do naruszenia przepisów postępowania, a nie norm prawa materialnego. Zważyć dodatkowo należy, że ocena konieczności utajnienia wnioskowanych informacji była przedmiotem analizy Sądu, a poprawność tej oceny nie może być kwestionowana w ramach zarzutów naruszenia powyższych przepisów prawa materialnego.
Mając powyższe względy na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na zasadzie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku. Na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz organu przyjmując, że w realiach niniejszej zaistniała przesłanka "przypadku szczególnie uzasadnionego", o jakim mowa w tym przepisie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło