II GSK 734/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-05-27
Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Krystyna Anna Stec, Krzysztof Dziedzic
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących rejestrowania czasu pracy kierowcy przez tachograf, jeśli kierowca twierdzi, że działał samodzielnie z powodu złego stanu psychofizycznego, a przedsiębiorca nie wykazał wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności niezależnych od niego?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących rejestrowania czasu pracy kierowcy przez tachograf, nawet jeśli kierowca działał samodzielnie z powodu złego stanu psychofizycznego. Brak wykazania przez przedsiębiorcę wystąpienia nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych i niezależnych od niego okoliczności, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie naruszenia, skutkuje utrzymaniem kary pieniężnej. Odpowiedzialność przedsiębiorcy wynika z obowiązku zapewnienia właściwej organizacji pracy i dyscypliny, w tym doboru i nadzoru nad kierowcami.Stan faktyczny
Kontrola drogowa wykazała, że pojazd należący do spółki "A." sp. z o.o. nie rejestrował za pomocą tachografu wskazań dotyczących prędkości, aktywności i przebytej drogi, a dane z karty kierowcy nie zostały wczytane w terminie. Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na spółkę karę pieniężną. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy, uznając, że twierdzenia spółki o złym stanie psychofizycznym kierowcy nie uzasadniają zwolnienia z odpowiedzialności. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki, podzielając stanowisko organów. Skarga kasacyjna spółki została oddalona przez Naczelny Sąd Administracyjny.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia NSA Krystyna Anna Stec Sędzia del. WSA Krzysztof Dziedzic po rozpoznaniu w dniu 27 maja 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "A." Sp. z o.o. w O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 grudnia 2017 r. sygn. akt VIII SA/Wa 473/17 w sprawie ze skargi "A." Sp. z o.o. w O. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z 19 grudnia 2017 r., sygn. akt VIII SA/Wa 473/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę "A." Sp. z o.o. w O. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] kwietnia 2017 r. w przedmiocie kary pieniężnej w transporcie drogowym.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Inspektorzy przeprowadzili [...] listopada 2016 r. na drodze powiatowej kontrolę drogową pojazdu marki Renault o nr rej. [...] w miejscowości Gózdem. Zatrzymanym pojazdem w imieniu spółki kierował W.M.. Pojazdem wykonywany był krajowy niezarobkowy przewóz drogowy rzeczy.
Decyzją z [...] stycznia 2017 r. Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na "A." sp. z o.o. z siedzibą w O. (dalej "skarżąca") karę pieniężną w wysokości 5.500 zł.
Podstawę faktyczną powyższego rozstrzygnięcia stanowiło nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (5.000 zł) oraz naruszenie obowiązku wczytania danych z karty kierowcy – za każdego kierowcę (500 zł).
Decyzją z [...] kwietnia 2017 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy powyższą decyzję.
Organ odwoławczy nie dał wiary twierdzeniom strony w zakresie złego stanu psychofizycznego kierowcy, który w jego ocenie nie uzasadnia popełnienia naruszeń stwierdzonych w protokole kontroli. Wskazał, że twierdzenia spółki także nie znajdują odzwierciedlenia w zeznaniach kontrolowanego kierowcy. Nie dał wiary oświadczeniu kierowcy złożonemu w piśmie z [...] grudnia 2016 r. w zakresie podjęcia przez niego samodzielnej inicjatywy, naruszenia przepisu dotyczącego nierejestrowania za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego wymaganych wskazań, które mają na celu wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy za stwierdzone w protokole kontroli naruszenia.
W związku z powyższym organ odwoławczy uznał za zasadne nałożenie na spółkę kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
Odnośnie do naruszenia, o jakim mowa w ww. Ip. 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2016 r., poz. 1907 ze zm. dalej "u.t.d."), GITD ustalił na podstawie przywołanego już wyżej materiału dowodowego, że ostatni odczyt danych cyfrowych z karty kierowcy miał miejsce w 8 października 2016 r. W okresie od ostatniego odczytu danych do dnia kontroli na karcie kierowcy W.M. zostało zapisanych 35 dni zarejestrowanej aktywności. W związku z powyższym termin wczytania danych cyfrowych został przekroczony o 7 dni. Dlatego też, w ocenie organu odwoławczego, kara pieniężna w wysokości 500 zł z tytułu naruszenia sankcjonowanego przez lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do u.t.d. została nałożona na stronę zasadnie.
Organ odwoławczy stwierdził, że brak jest podstaw do zastosowania z urzędu podstaw egzoneracyjnych zawartych w przepisach art. 92b i 92c u.t.d.
WSA w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję.
Sąd zgodził się z organem, że nie zaszły podstawy do zastosowania podstaw egzoneracyjnych zawartych w przepisach art. 92b i 92c u.t.d., co zostało w dostateczny sposób uzasadnione w zaskarżonej decyzji.
Wskazał, że warunkiem zwolnienia się z odpowiedzialności administracyjnej jest nie tylko brak możliwości przewidzenia zdarzeń i okoliczności, powodujących naruszenie, ale ponadto występujący jednocześnie brak wpływu na powstanie naruszenia. Dlatego też wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy w sytuacji, gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym się on posługuje przy wykonywaniu transportu drogowego, prowadziłoby w istocie do każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników. Przepis art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. dotyczy okoliczności wyjątkowych i nadzwyczajnych oraz niezależnych od przedsiębiorcy. Wpływ przedsiębiorcy na pracę kierowców przezeń zatrudnionych nie polega tylko na odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń tych nie dochodziło.
W ocenie Sądu, skarżąca nie wykazała wystąpienia okoliczności ujętych art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. – nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonego naruszenia, a których doświadczony i profesjonalny podmiot, organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Takiej okoliczności nie może stanowić oświadczenie kierowcy z [...] stycznia 2017 r., z którego wynika, że w dniu kontroli, która miała miejsce [...] listopada 2016 r., znajdował się on w złym stanie psychofizycznym, co w konsekwencji spowodowało, że rozpoczął pracę, nie upewniwszy się, czy wprowadził kartę kierowcy do tachografu. Istotne bowiem jest, że w dniu kontroli, kierowca zeznał, że "karty kierowcy nie włożył w dniu dzisiejszym do urządzenia rejestrującego, ponieważ stwierdził, że tak będzie dobrze". Dlatego też, WSA uznał, że złożone później oświadczenie kierowcy stanowi jedynie linię obrony przyjętą przez skarżącą w celu uniknięcia jej odpowiedzialności z tytułu stwierdzonych podczas kontroli drogowej naruszeń.
Skoro zaś wystąpienia tego rodzaju nadzwyczajnych zdarzeń, jak i braku wpływu na powstanie opisanych powyżej naruszeń nie wykazano, to Sąd uznał, że na skarżącej spoczywają konsekwencje materialnoprawne zaistniałego z winy kierowcy naruszenia. Organy obu instancji, zgodnie z art. 7 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2019 r., poz. 256 ze zm.; dalej "k.p.a.") zebrały materiał dowodowy w sprawie, następnie dokonały jego prawidłowej oceny, nie naruszając przy tym art. 80 k.p.a., w wystarczający sposób uzasadniły też swoje rozstrzygnięcia.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca, wnosząc o jego uchylenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Zarzuciła naruszenie:
1. przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. w związku z art.7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegające na nieprawidłowym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organy dokonały właściwych ustaleń faktycznych w sprawie, wskazując, iż naruszenie przepisów prawa przez pracownika skarżącej jest wynikiem okoliczności, za które skarżąca ponosi wyłączną odpowiedzialność, w sytuacji gdy decyzja o niewłączeniu urządzenia rejestrującego aktywność kierowcy była podjęta samodzielnie przez kierowcę skarżącej,
2. przepisów postępowania – art. 145 § 1 pkt 1 c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegające na nieprawidłowym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organy dokonały właściwych ustaleń faktycznych w sprawie wskazując, iż naruszenie przez kierowcę skarżącego prawa było konsekwencją braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie dyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pozjadam, w sytuacji gdy skarżąca prowadzi systematyczne szkolenia z zakresu obsługi urządzeń rejestrujących i regularnie przypomina o obowiązku ich stosowania,
3. przepisów postępowania – art. 145 § 1 pkt 1 c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. polegające na nieprawidłowym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organy dokonały właściwych ustaleń faktycznych w sprawie, wskazując, iż oświadczenie kierowcy, W.M., jest niewiarygodnym dowodem w przedmiotowej sprawie, w sytuacji gdy jest ono spójne z wcześniejszymi zeznaniami pracownika skarżącej, złożonymi w trakcie postępowania administracyjnego,
4. przepisów prawa materialnego – art. 92c ust, 1 pkt 1 u.t.d., polegające na jego niezastosowaniu w niniejszej sprawie, w sytuacji gdy okoliczności przedmiotowej sprawy uzasadniały zaniechanie wszczynania postępowania o nałożenie kary pieniężnej, albowiem okoliczności sprawy i dowody wskazywały, iż skarżąca nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć,
5. przepisów prawa materialnego – art. 92b ust. 1 u.t.d., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie, że w sprawie nie wystąpiły przesłanki egzoneracyjne, które zwalniałyby skarżącą od odpowiedzialności za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku
W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów. Skarżąca zrzekła się rozprawy w sprawie.
Organ wniósł o przeprowadzenie rozprawy w sprawie.
Podstawę prawną skierowania sprawy do rozpatrzenia na posiedzeniu niejawnym, był przepis art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 1842) zgodnie z którym, przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów.
Zarządzeniem z 20 kwietnia 2021 r. Przewodnicząca Wydziału II Izby Gospodarczej NSA w oparciu o ww. przepis skierowała niniejszą sprawę na posiedzenie niejawne, o czym zostali poinformowani pełnomocnicy stron.
Z tych powodów sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów, a wniosek organu o jej rozpoznanie na rozprawie nie mógł zostać uwzględniony.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Przypomnienia wymaga, że skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia i musi odpowiadać wymogom określonym w art. 174 i art. 176 p.p.s.a. Autor skargi kasacyjnej, stawiając zarzuty, może je oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.).
W odniesieniu do podstawy kasacyjnej opisanej w treści art. 174 pkt 1 p.p.s.a. podkreślić należy, że naruszenie prawa materialnego może przejawiać się w dwóch postaciach: jako błędna wykładnia albo jako niewłaściwe zastosowanie określonego przepisu prawa. Podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię, autor skargi kasacyjnej powinien wykazać, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego – że sąd, stosując przepis, popełnił błąd subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa.
Stawiając zarzut oparty na przepisie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., autor skargi kasacyjnej powinien zaś nie tylko wskazać, jaki przepis postępowania został naruszony, lecz również uzasadnić, jaki wpływ na wynik sprawy miało to naruszenie. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie przywołanego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a zaskarżonym orzeczeniem sądu pierwszej instancji, który to związek przyczynowy nie musi być realny, jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy (vide: wyrok NSA z 15 grudnia 2010 r., sygn. akt II FSK 1333/09). Oznacza to, że podstawą skargi kasacyjnej nie może być każde uchybienie przepisom postępowania, a jedynie takie, które odbiło się na wydanym rozstrzygnięciu.
Sformułowanie podstaw kasacyjnych w prawidłowy sposób jest o tyle istotne, że stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach zakreślonych w zarzutach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania, której przesłanki wymienione zostały w § 2 tego przepisu. Określona w art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania granicami skargi kasacyjnej oznacza również związanie wskazanymi w niej podstawami zaskarżenia, które determinują zakres kontroli kasacyjnej, jaką Naczelny Sąd Administracyjny sprawuje na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP) w celu stwierdzenia ewentualnej wadliwości zaskarżonego orzeczenia. NSA nie ma kompetencji do kontroli legalności postępowania pierwszoinstancyjnego poza granicami zaskarżenia. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą i nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować.
W sprawie sformułowano zarzuty oparte na obydwu podstawach kasacyjnych, a zatem w pierwszej kolejności należy odnieść się do kwestii naruszenia norm prawa procesowego, gdyż stosowanie norm materialnych może być oceniane wówczas, kiedy prawidłowo został ustalony stan faktyczny w następstwie niewadliwie przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego.
Autor skargi kasacyjnej upatruje naruszenia wskazanych przepisów postępowania tj. art. 145 § 1 pkt 1 c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. na nieprawidłowym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organy dokonały właściwych ustaleń faktycznych w sprawie, wskazując, że naruszenie przepisów prawa przez pracownika skarżącej ( niewłączenie urządzenia rejestrującego ) jest wynikiem jego samodzielnej decyzji, za którą skarżąca ponosi wyłączną odpowiedzialność i było to konsekwencją braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie dyscyplinowania osób wykonujących na jej rzecz usługi kierowania pojazdami.
Zauważyć należy, że skarżąca kasacyjnie de facto nie podważa żadnych elementów stanu faktycznego ustalonych przez organy i zaakceptowanych przez WSA. W szczególności nie kwestionuje stwierdzonego naruszenia przepisów w zakresie nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
W tym zakresie omawiany zarzut procesowy ogranicza się do wskazywania na wadliwe zaakceptowanie przez WSA braku analizy przez organ wyjaśnień Skarżącej i kierowcy co do przyczyn ujawnionych naruszeń, ich wagi i zawinienia przedsiębiorcy, jak również zachowań dążących do ograniczenia naruszeń oraz braku możliwości wpływu na kierowcę naruszającego przepisy u.t.d.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego tak postawiony zarzut nie jest zasadny.
Zgodnie z art. 7 k.p.a .w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Z kolei art. 77 § 1 k.p.a. stanowi, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Art. 80 k.p.a. stanowi, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona, z przepisu tego wynika tzw. zasada swobodnej oceny dowodów.
Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, w aktach administracyjnych znajduje się materiał dowodowy, który pozwolił na ustalenie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych z punktu widzenia przedmiotu prowadzonego postępowania. W tym organy wzięły pod uwagę i rozważyły podnoszoną w toku postępowania administracyjnego argumentację skarżącej dotyczącą przyczyn stwierdzonych naruszeń, zachowań dążących do ograniczenia naruszeń oraz braku możliwości wpływu na pracowników, którzy naruszeń dokonywali, a WSA argumentację tę zaakceptował jako niewykraczającą poza ramy swobodnej oceny dowodów.
WSA słusznie wskazywał, że z zebranego materiału dowodowego wynika, że Skarżąca nie przedstawiła natomiast żadnych dowodów świadczących o funkcjonującym w przedsiębiorstwie skutecznym systemie egzekwowania przestrzegania przepisów prawa. Stosowne rozmowy dyscyplinujące okazały się mało skuteczne. Gdyby bowiem system kontroli działał skutecznie i efektywnie, a kierowcy mieli świadomość, że takie zachowanie nie będzie tolerowane, nie dopuściliby się naruszenia przepisów. Tylko kierowca, który wie, że pracodawca nie weryfikuje jego pracy w zakresie zachowań regulowanych prawem może dopuścić się ich naruszenia. To od przedsiębiorcy zależy jak ukształtuje system przestrzegania przepisów, a od skutecznych metod weryfikacji zachowań kierowcy zależy możliwość uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności. Organ trafnie więc przyjął ustalenia o nienależytej organizacji pracy i niewłaściwej dyscyplinie pracy w przedsiębiorstwie Skarżącej, a w szczególności o braku należytego nadzoru nad realizacją zadań przewozowych przez kierowców, czego odzwierciedleniem były stwierdzone naruszenia. WSA uznał zatem, że słusznie organ wskazał, że Skarżąca nie wykazała ani nie udowodniła, że nie miała wpływu na powstanie naruszeń w zakresie przestrzegania przez pracowników przedsiębiorstwa zasad dotyczących czasu pracy, ani tego, że do naruszeń doszło wskutek zdarzeń i okoliczności których nie mogła przewidzieć, ani na które nie miała wpływu.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym stanie brak podstaw do stwierdzenia, że organy w toku postępowania naruszyły art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., zaś WSA przez brak dostrzeżenia tych naruszeń niewłaściwie zastosował art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. Niepodzielenie argumentacji Skarżącej nie świadczy o jej pominięciu i niewłaściwej ocenie materiału dowodowego dokonanej w sprawie. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ szczegółowo omówił dowody, na których oparł się ustalając naruszenia, za które nałożona została kara.
To, że organ nie uznał argumentacji Skarżącej za wystarczającą do wykazania okoliczności, o których mowa w art. 92b ust. 1 pkt 1 i art. 92c ust. 1 pkt 1 utd nie jest tożsame z tym, że organ argumentacji tej nie rozważył, pominął czy nie wziął pod uwagę.
Na koniec tej części uzasadnienia przypomnieć jeszcze trzeba, że o uchybieniu przepisom postępowania nie decyduje każde ich naruszenie, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jak wynika z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie wystarczy powołać treść precyzyjnie określonej normy prawnej, która została naruszona, lecz należy wykazać, także formułując poszczególne zarzuty, że uchybienie "to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy." Oznacza to, że obowiązkiem sporządzającego skargę kasacyjną jest wykazanie wady orzeczenia Sądu w kwalifikowanej postaci naruszenia prawa, o którym mowa in fine art. 174 pkt 2 p.p.s.a. (vide B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2009, s. 467 i nast., w szczególności teza nr 20). Przez "wpływ", o którym mowa w art. 174 pkt 2 ppsa, należy rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego I instancji, który chociaż nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest więc uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia w takim stopniu, że gdyby do nich nie doszło, to wyrok sądu administracyjnego I instancji byłby inny.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, zauważyć, że autor skargi kasacyjnej ani w petitum ani w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie podjął chociażby próby wykazania, jaki wpływ na wynik sprawy miało naruszenie powołanych przepisów.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że także z tej przyczyny zarzut które zostały sformułowane w punktach 1-3 petitum skargi kasacyjnej w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
Wykazane przez Skarżącą okoliczności świadczą o tym, że problem w sprawie nie tkwi w pominięciu przez WSA, że decyzja została wydana w następstwie błędnych ustaleń faktycznych, bez wszechstronnego rozpatrzenia i oceny całego zebranego materiału dowodowego, ale sporne jest czy w okolicznościach rozpoznawanej sprawy wystąpiły przesłanki zwalniające Skarżącą z odpowiedzialności za powyższe naruszenia, określone w art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.
Przypomnieć więc należy, że stosownie do art. 92b ust. 1 u.t.d. nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów (...) czy prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że przepis ten nie może mieć zastosowania przy wymierzaniu kary za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Odnosi się on bowiem do naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, a nie do ingerencji w działanie urządzeń rejestrujących. Nawet jeżeli celem tej ingerencji było lub miało być w konsekwencji naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, gdyż ich naruszenie nie stanowi przecież warunku ukarania za ingerencję w urządzenia rejestrujące (tak np. wyrok NSA z dnia 10 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2635/17). Ustawodawca nieprzypadkowo ogranicza możliwość wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorców w oparciu o art. 92b ust. 1 u.t.d, do przypadków naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw oraz okresów odpoczynku, warunkując je właściwą organizacją pracy i odpowiednim systemem wynagradzania, uznając, że skoro warunki te zostaną spełnione, przedsiębiorca nie będzie już miał interesu w naruszaniu tych norm przez kierowców (por. wyrok NSA z 30 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2781/17, 22 kwietnia 2021 r., sygn. akt II GSK 18/18).
Innymi słowy, nie można utożsamiać naruszenia nierejestrowania aktywności kierowcy za pośrednictwem urządzenia rejestrującego z naruszeniem przez kierowcę czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i okresów odpoczynków, ustanowionych przecież w celu zapewnienia bezpieczeństwa na drodze wszystkim jej użytkownikom.
W konsekwencji należało przyjąć, że przepis art. 92b u.t.d. nie miał w niniejszej sprawie zastosowania, ponieważ kara pieniężna została nałożona za nierejestrowanie czasu pracy kierowcy za pomocą tachografu, a nie za naruszenie przepisów socjalnych regulujących ten czas. Zarzut naruszenia omawianego przepisu nie mógł więc zostać uwzględniony.
Skarżąca twierdzi również, że w sprawie wystąpiła przesłanka egzoneracyjna z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., ponieważ nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mogła przewidzieć.
Powszechnie przyjmuje się, że okolicznościami, o których mowa w powyższym przepisie, mogą być wyłącznie sytuacje ponadprzeciętne, odbiegające od standardowych stanów faktycznych. Odpowiedzialność podmiotu prowadzącego działalność transportową jest bowiem w przepisach ujęta w sposób rygorystyczny, mający na uwadze dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. W związku z tym należy wskazać, że art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i to takich, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest wprowadzenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem i eliminować naruszenia. Przedsiębiorca ma możliwość reagowania na działania osób, którymi posługuje się przy wykonywaniu transportu drogowego m.in. przez bieżącą kontrolę dokumentacji obrazującej czas pracy kierowcy i stosowanie w przypadku stwierdzenia naruszeń właściwych środków dyscyplinujących (por. np. wyroki NSA: z 13 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2098/13, z 15 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1990/14, z 12 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 262/14, z 14 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2527/14).
Sam fakt, że winę za naruszenia ponosi kierowca nie stanowi przesłanki zwalniającej przedsiębiorcę od odpowiedzialności (por. wyrok NSA z 25 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1027/13). Samowolne działanie kierowcy, którym przedsiębiorca posługuje się przy wykonywaniu działalności w żadnym razie nie może zostać zakwalifikowane jako zdarzenie spowodowane wystąpieniem nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych i niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., a w istocie rzeczy jest ono wyłącznie skutkiem niewłaściwej organizacji pracy samego przedsiębiorstwa oraz wynikiem braku właściwych rozwiązań mających na celu zdyscyplinowanie pracownika (por. wyrok z 22 kwietnia 2021 r., sygn. akt II GSK 798/18).
W tych okolicznościach, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że nie było podstaw do umorzenia postępowania na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Jak bowiem twierdzi skarżąca, powołując się na oświadczenie kierowcy złożone pisemnie do akt sprawy, kierowca w dacie kontroli ze względu na zły stan psychofizyczny oraz problemy z koncentracją nie dopełnił obowiązku rejestrowania pracy za pomocą tachografu. Nawet gdyby uznać wyjaśnienia te za prawdziwe (co budzi pewne wątpliwości ze względu na zeznania złożone w toku kontroli), to nie zmieniają one oceny, że za zaniechanie kierowcy w powyższym zakresie odpowiedzialność ponosi skarżąca. To do niej bowiem należy taki dobór pracowników oraz takie zorganizowanie ich pracy, aby nie dochodziło do jakichkolwiek naruszeń w zakresie realizowania obowiązku rejestracji czasu pracy kierowcy. W niniejszej sprawie nie wystąpiły sytuacje nadzwyczajne. Należy bowiem stwierdzić, że prawidłowe uruchomienie tachografu powinno być dla kierowcy wykonującego przewozy tego rodzaju jak w rozpoznawanej sprawie czynnością podstawową, rutynową i jednocześnie ważną. Kierowca powinien być świadomy, że czynność ta jest istotna nie tylko z punktu widzenia jego obowiązków, ale również funkcjonowania przedsiębiorstwa, a także, w szerszym kontekście, również bezpieczeństwa na drodze. Obowiązek uświadamiania tego kierowcom, szkolenia ich oraz wyczulania na prawidłowe wykonywanie tej prostej czynności spoczywa właśnie na przedsiębiorcy. W rozpoznawanej sprawie naruszenie stwierdzone w trakcie kontroli może świadczyć o zaniedbaniach skarżącej kasacyjnie spółki w tym zakresie.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło