IV SAB/Wr 250/20
WyrokWSA we Wrocławiu2020-10-07
Skład orzekający: Bogumiła Kalinowska, Ewa Kamieniecka, Mirosława Rozbicka-Ostrowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Burmistrz prowadził postępowanie w sprawie udostępnienia informacji publicznej w sposób przewlekły z rażącym naruszeniem prawa?Ratio decidendi
Sąd stwierdził przewlekłość postępowania w sprawie udostępnienia informacji publicznej, uznając ją za mającą miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Uzasadniono to długotrwałym okresem postępowania, wielokrotnym uchylaniem decyzji organu pierwszej instancji przez organ odwoławczy oraz brakiem podjęcia przez organ czynności zmierzających do należytego i szybkiego załatwienia sprawy. W związku z tym sąd zobowiązał Burmistrza do rozpoznania wniosku w terminie 14 dni, wymierzył mu grzywnę oraz zasądził zwrot kosztów postępowania.Stan faktyczny
Skarżący, radny T. K., wystąpił do Burmistrza S. o udostępnienie informacji publicznej w zakresie kopii umów o dzieło i o roboty budowlane. Po modyfikacjach wniosku, organ odmawiał udzielenia informacji, uznając ją za przetworzoną i niewykazaną przez wnioskodawcę jako szczególnie istotną. Decyzje te były uchylane przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które uznawało interes publiczny za wykazany i podkreślało, że nakład pracy nie jest równoznaczny z brakiem możliwości technicznych udostępnienia informacji. Po kolejnych decyzjach umarzających postępowanie, które również były uchylane, skarżący złożył skargę na przewlekłe prowadzenie postępowania. Sąd rozpoznał sprawę w trybie uproszczonym.Rozstrzygnięcie
Zobowiązano Burmistrza S. do rozpoznania wniosku skarżącego w terminie 14 dni, stwierdzono przewlekłe prowadzenie postępowania z rażącym naruszeniem prawa, wymierzono Burmistrzowi grzywnę w wysokości 500 zł, oddalono dalej idącą skargę (w zakresie wyższej kwoty grzywny) i zasądzono od Burmistrza na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania w kwocie 597 zł.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Bogumiła Kalinowska, Sędziowie sędzia WSA Ewa Kamieniecka (spr.), sędzia NSA Mirosława Rozbicka-Ostrowska, , po rozpoznaniu w Wydziale IV w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 7 października 2020 r. sprawy ze skargi T. K. na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Burmistrza S. w sprawie udostępnienia informacji publicznej I. zobowiązuje Burmistrza S. do rozpoznania wniosku skarżącego z dnia 4 kwietnia 2019 r. w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami administracyjnymi; II. stwierdza przewlekłe prowadzenie postępowania przez Burmistrza S., które miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa; III. wymierza Burmistrzowi S. grzywnę w wysokości 500 zł (słownie: pięćset) złotych; IV. oddala dalej idącą skargę; V. zasądza od Burmistrza S. na rzecz skarżącego T. K. kwotę 597 zł (słownie: pięćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrot kosztów postępowania sądowoadministracyjnego.
Uzasadnienie:
Wnioskiem z dnia 4 kwietnia 2019 r. T. K. ( dalej: skarżący, wnioskodawca, strona) będący jednocześnie radnym Rady Miejskiej w S. wystąpił do Burmistrza S. ( dalej: organ, Burmistrz) o udostępnienie informacji publicznej w zakresie kopii umów o dzieło i o roboty budowlane zawartych przez Gminę S., a rozliczonych w latach 2014-2018, oraz pierwotnie całości dokumentacji dotyczącej każdej z tych umów. Następnie pismem z dnia 30 kwietnia 2019 r. w odpowiedzi na wezwanie organu do wskazania szczególnie istotnego interesu publicznego wnioskodawca podkreślił, że żądane informacje są mu jako radnemu niezbędne do zbadania w interesie mieszkańców, prawidłowości gospodarki finansowej Gminy. Jednocześnie skarżący ograniczył zakres swojego wniosku do żądania skanów protokołów odbioru, potwierdzeń wypłaty wynagrodzeń wykonawcy i ew. oświadczeń o naliczeniu kar umownych, oraz informacji, czy toczyły się postępowania sądowe w kwestii roszczeń dochodzonych przez Gminę ze wskazanych we wniosku umów, a jeżeli tak, to pod jaką sygnaturą i w jakim sądzie. Decyzjami z dnia [...] czerwca i [...] września 2019 r. organ odmawiał udzielenia żądanej przez skarżącego informacji wskazując, że ma ona charakter informacji przetworzonej, a wnioskodawca nie wykazał szczególnego interesu publicznego. Decyzje te były każdorazowo uchylane przez Samorządowego Kolegium Odwoławcze odpowiednio decyzjami z dnia [...] lipca i [...] października 2019 r. Organ II w motywach obu decyzji stanął na stanowisku, że wnioskodawca wykazał szczególnie istotny interes publiczny. Kolejną decyzją z dnia [...] listopada 2019 r. Burmistrz umorzył postępowanie w sprawie wskazując, że udostępnienie informacji w formie wskazanej przez stronę jest niemożliwe, bowiem spowoduje zakłócenie normalnego toku funkcjonowania urzędu. Wskazano, że informacje objęte wnioskiem mogą być udostępnione poprzez wgląd do dokumentów w wybranym przez stronę terminie, w godzinach pracy urzędu, od poniedziałku do piątku w godzinach 7:30- 15:30. Decyzja organu I instancji została również uchylona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia [...] grudnia 2019 r. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że nakład pracy wymagany do udzielenia zadość żądaniu skarżącego nie oznacza technicznej niemożliwości udzielenia informacji w rozumieniu art. 14 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej ( t.j. Dz. U. z 2019, poz 1429 ze zm., dalej :u.d.i.p.). Tylko bowiem brak urządzeń do udostępnienia informacji publicznej w sposób i formie żądanej przez wnioskodawcę umożliwiałby zastosowanie trybu określonego w art. 14 ust. 2 u.d.i.p. Organ podkreślił również, że o formie udostępnienia informacji decyduje wnioskodawca, nie zaś organ. Rozpoznając sprawę ponownie organ decyzją z dnia [...] lutego 2020 r. umorzył postępowanie ponownie uznając - wbrew stanowisku organu odwoławczego- że nie jest możliwe udzielenie informacji w formie wskazanej przez skarżącego, ze względu na nakład pracy urzędu. Decyzja ta została ponownie uchylona przez organ II instancji decyzją z dnia [...] marca 2020 r. W motywach swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy ponownie uznał stanowisko organu za chybione wskazując, że nakładu pracy , jaki będzie niezbędny do realizacji wniosku nie można utożsamiać ze środkami technicznymi, którymi dysponuje organ, a które nie umożliwiają udostępnienia informacji w sposób i w formie określonych we wniosku. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy organ poinformował wnioskodawcę pismem z dnia 14 kwietnia 2020 r. - "po raz kolejny i ostatni", że dokumenty mogą zostać udostępnione do wglądu w siedzibie organu w wybranym przez wnioskodawcę terminie w godzinach pracy urzędu. W skardze złożonej do tut. Sądu na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Burmistrza w sprawie udzielenia informacji publicznej na wniosek strony z dnia 4 kwietnia 2019 r. zmodyfikowany pismem z dnia 30 kwietnia 2019 r. skarżący wniósł na podstawie art. 149 § 1, la i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, dalej zwanej dalej: p.p.s.a.), o: -stwierdzenie, że postępowanie prowadzone jest w sposób przewlekły, a przewlekłość ma charakter rażącego naruszenia prawa,
- zobowiązanie Burmistrza do załatwienia sprawy w terminie 14 dni od dnia otrzymania odpisu prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy
- wymierzenie Burmistrzowi grzywny w wysokości 10.000 zł. Zdaniem strony grzywna w takiej wysokości stanowić będzie adekwatną sankcję dla organu za działanie z rażącym i umyślnym naruszeniem prawa, ignorowanie kolejnych decyzji organu odwoławczego i przewlekanie postępowania w celu uniemożliwienia stronie realizacji prawnie uzasadnionego wniosku. Jednocześnie na podstawie art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a. wywiedziono zarzut naruszenia przepisów postępowania, a to: - art. 13 ust. 1 i 2 u.d.i.p. poprzez przewlekłe prowadzenie postępowania administracyjnego i niezałatwienie sprawy skarżącego o udzielenie informacji publicznej przez okres ponad 4-miesięcy licząc od dnia ostatniej decyzji organu odwoławczego przekazującej sprawę do ponownego rozpatrzenia, ponad 15-miesięcy licząc od dnia wystąpienia o udostępnienie informacji publicznej, - art. 13 ust. 2 u.d.i.p. poprzez nieinformowanie skarżącego o przewidywanym terminie zakończenia postępowania i udostępnienia informacji publicznej zgodnie z wnioskiem skarżącego, - art. 14 ust. 1 w zw. art. 16 ust. 1 u.d.i.p. poprzez zaniechanie wydania decyzji umarzającej postępowanie, mimo poinformowania skarżącego o braku możliwości, zdaniem organu, udostępnienia informacji zgodnie z wnioskiem. W odpowiedzi na skargę Burmistrz podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie wniósł o oddalenie skargi i odstąpienie od zasądzenia od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania. Organ podkreślił, że skarżący jest radnym Rady Miejskiej oraz Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej, a na każdym etapie postępowania był informowany, że ma prawo dostępu do wnioskowanych dokumentów i może je skontrolować. Nadto jako przewodniczący organu kolegialnego nie zainicjował żadnych czynności kontrolnych i nawet nie zawiadomił Burmistrza o terminie kontroli przedmiotowych dokumentów, mimo nałożenia na niego takiego obowiązku w drodze uchwały z dnia 14 stycznia 2019 r. Wskazano, że radnemu zgodnie z art. 24 ust. 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym ( tj. Dz.U. z 2019 r. poz. 506 ze zm.) przysługuje prawo, jeżeli nie narusza to dóbr osobistych innych osób, do uzyskania informacji i materiałów, z zachowaniem przepisów o tajemnicy prawnie chronionej. Mimo wskazanych uprawnień przysługujących radnym, skarżący składa wniosek o udostępnienie informacji publicznej i żąda przekształcenia informacji z formy dokumentów na pliki komputerowe i dostarczenia ich na wskazany adres. Zdaniem organu wnioskodawca nie wykorzystuje swoich uprawnień radnego w realizacji statutowych zadań kontrolnych organów gminy, ale wykorzystuje swoją funkcję radnego przy składaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej przetworzonej. W opinii organu zadośćuczynienie żądaniu wniosku, co do formy i sposobu udostepnienia informacji wymaga działań związanych z przetworzeniem rodzajowym dużej ilości dokumentów w pliki komputerowe, co może spowodować niezamierzone zniekształcenie informacji. To mogłoby w konsekwencji narazić organ na zarzut jej sfałszowania. Nadto realizacja wniosku może spowodować zakłócenie pracy urzędników. Zdaniem organu, jako wątpliwe należy odczytywać żądanie przesłania plików ze skanami dokumentów, do których ma się ustawowo zagwarantowany dostęp. Radny jako funkcjonariusz publiczny, Przewodniczący Komisji Rewizyjnej, może kopiować dokumenty, ale z zachowaniem tajemnic prawnie chronionych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył co następuje. Z przewlekłością postępowania mamy do czynienia wówczas, gdy postępowanie jest prowadzone dłużej niż jest to niezbędne do załatwienia sprawy (art. 37 §1 pkt 2 Ustawy z dnia 9 stycznia 1961r. Kodeks postępowania administracyjnego ( t.j. Dz.U. z 2020, poz.256 ze zm. dalej: k.p.a.). Innymi słowy przewlekłość postępowania istnieje wówczas, gdy w określonym przepisami terminie organ nie podejmie żadnych czynności w sprawie lub, prowadząc postępowanie w sprawie, mimo ustawowego obowiązku, nie zakończył go wydaniem stosownego aktu lub nie podjął czynności, ponieważ prowadzi postępowanie w sposób nieefektywny poprzez wykonywanie czynności w dużym odstępie czasu lub podejmuje czynności pozorne czy też zbędne. O przewlekłości postępowania można mówić, gdy postępowanie jest prowadzone opieszale, niesprawnie i nieskutecznie, w sytuacji, gdy sprawa mogła być załatwiona w terminie krótszym (tak w wyrokach Wojewódzkich Sądów Administracyjnych: w Poznaniu, z dnia 10 lipca 2013 r., sygn. akt II SAB/Po 95/12, w Łodzi, z dnia 9 października 2012 r., sygn. akt II SAB/Łd 108/12, oraz w Warszawie, z dnia 21 sierpnia 2012 r., sygn. akt I SAB/Wa 260/12). W związku z tym w postępowaniu sądowoadministracyjnym w sprawie ze skargi na przewlekle prowadzenie postępowania przez organ administracji publicznej, sąd administracyjny bada czy podejmowane przez organ czynności zmierzają do należytego i szybkiego załatwienia sprawy, w jakich odstępach czasu są one podejmowane, a także czy nie są to czynności pozorne, przedłużające postępowanie i nieprowadzące w istocie do wydania stosownego rozstrzygnięcia. Oceniając zwłokę organu w załatwieniu konkretnej sprawy administracyjnej nie można abstrahować od jej charakteru (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 lipca 2013 r., sygn. akt I SAB/Wa 202/13). Rozsądny termin postępowania musi zostać określony w świetle wszystkich okoliczności danej sprawy oraz w oparciu o następujące kryteria: złożoność sprawy, postawę samego skarżącego i właściwych organów, znaczenie przedmiotu postępowania dla skarżącego (zob. wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 22 stycznia 2013 r., 28940/08. Lex nr1252838). W sprawach o skomplikowanym stanie faktycznym, w których zachodzi konieczność przeprowadzenia wielu dowodów, obowiązkiem organu jest sprawne prowadzenie postępowania dowodowego (co nie zawsze znaczy szybkie), zmierzające do ustalenia stanu faktycznego pozwalającego na prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy. W sprawach skomplikowanych pod względem dowodowym, sam czas trwania postępowania nie może świadczyć o jego przewlekłości (wyrok WSA w Olsztynie z dnia 28 stycznia 2015 . sygn. akt I SAB/Ol 19/14, publ. dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Jednocześnie należy mieć na uwadze, że Sąd orzekając w sprawie przewlekłości postępowania organu, nie przeprowadza kontroli określonego aktu, czynności lub bezczynności danego organu, lecz biorąc za podstawę stan faktyczny i prawny danej sprawy rozstrzyga, czy istotnie działał przewlekle czy też nie. Przy tym, w sprawie udzielenia informacji publicznej przewlekłość postępowania może wystąpić jedynie wówczas, gdy informacja wskazana we wniosku jest informacją publiczną i jednocześnie żądanie jej udzielenia skierowane jest do podmiotu zobowiązanego do jej udostępnienia. Powoływana już ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej ( u.d.i.p.) , służy realizacji konstytucyjnego prawa dostępu do wiedzy na temat funkcjonowania organów władzy publicznej. Używając w art. 2 ust. 1 pojęcia "każdemu", ustawodawca precyzuje zastrzeżone w Konstytucji obywatelskie uprawnienie, wskazując, że każdy może z niego skorzystać na określonych w tej ustawie zasadach. Ustawa ta reguluje zasady i tryb dostępu do informacji, mających walor informacji publicznych, wskazuje, w jakich przypadkach dostęp do informacji publicznej podlega ograniczeniu oraz kiedy żądane przez wnioskodawcę informacje nie mogą zostać udostępnione. Oczywiście ustawa znajduje zastosowanie jedynie w sytuacjach, gdy spełniony jest jej zakres podmiotowy i przedmiotowy. W rozpatrywanej sprawie nie budzi wątpliwości, że żądanie wniosku skarżącego z dnia 4 kwietnia 2019 r. zmodyfikowane pismem z dnia 30 kwietnia 2019 r. bezspornie dotyczy informacji publicznej w myśl u.d.i.p.. Nie ma sporu także co do charakteru żądanej informacji, która tak jak to prawidłowo zakwalifikowały zarówno organ I jak i II instancji, ma charakter informacji przetworzonej, czyli takiej która będzie opracowywana przez zobowiązany organ, na podstawie posiadanych danych, w zakresie przedmiotowym określonym w zmodyfikowanym wniosku strony. Analiza akt administracyjnych przedmiotowej sprawy potwierdza także, że wnioskodawca na wezwanie podmiotu zobowiązanego wykazał, że uzyskanie danych objętych zakresem wniosku jest szczególnie istotne dla interesu publicznego (vide pismo strony z dnia 30 kwietnia 2019 r. K. 4 akt administracyjnych, decyzje organu odwoławczego z dnia 9 lipca 2019 r. k. 29 oraz z dnia 8 października 2019 r. k. 45). Nadto żądanie strony zostało skierowane do organu właściwego do jego rozpoznania – Burmistrza, który jest podmiotem zobowiązanym do udzielenia informacji publicznej (art. 4 ust. 1 pkt 1 i ust. 3 u.d.i.p.). W ocenie Sądu zarzut przewlekłości postępowania tego organu jest zasadny, co spowodowało w istocie naruszenie wskazanych w skardze przepisów u.d.i.p. Informacja publiczna, która nie funkcjonuje w obiegu publicznym, udostępniana jest na wniosek, o czym stanowi art. 10 ust. 1u.d.i.p.. Nie ma przy tym znaczenia prawnego okoliczność, że skarżący jest radnym. Skoro bowiem dostęp do informacji publicznej w trybie przedmiotowej ustawy może być realizowany przez każdego, to nie powinno budzić wątpliwości, że zakres pojęcia "każdy" obejmuje także radnego. Artykuł 1 ust. 2 u.d.i.p. wyłącza stosowanie jej przepisów w sytuacji, gdy wnioskodawca ma zapewniony dostęp do żądanych informacji publicznych w innym trybie, bowiem zgodnie z jego treścią, przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej nie naruszają przepisów innych ustaw, określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji, będących informacjami publicznymi. Oznacza to, że przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej nie stosuje się, jeżeli informacja publiczna dostępna jest w innym trybie. Dla przykładu, takim innym trybem, w rozumieniu art. 1 ust. 2 ww. ustawy, są przepisy ustawy z dnia 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (t. j.: Dz. U. z 2020 r.,poz. 276 ze zm.), które określają odmienne zasady i tryb udzielania informacji znajdujących się w państwowym zasobie geodezyjnym i kartograficznym, będących informacjami publicznymi, co oznacza, że w zakresie dostępu do informacji zawartych w zasobie wyłączone jest stosowanie ustawy o dostępie do informacji publicznej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 kwietnia 2013 r. o sygn. akt I OSK 175/13, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).Tak więc dla uznania, że radny ma inny tryb dostępu do wnioskowanych danych, tryb ten musiałby być trybem zapewniającym mu w ramach jego statusu możliwość pełnego dostępu do informacji będących przedmiotem jego zainteresowania. Tylko wówczas można byłoby przyjąć, że radny ma zagwarantowany dostęp do interesujących go danych publicznych i odmówić stosowania przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Tymczasem wbrew zarzutom odpowiedzi na skargę ani w Statucie Gminy (Uchwała Nr LVI/82/18 Rady Miejskiej w S. z dnia 29 października 2018 r.), ani w ustawie z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t. j.: Dz. U. z 2020 r., poz. 713 ze zm. dalej u.s.g.) nie zawarto takich uregulowań, które pozwalałyby w ich trybie realizować w pełnym zakresie skarżącemu – radnemu konstytucyjne prawo do uzyskiwania informacji na temat spraw publicznych – jak w tym przypadku – z zakresu funkcjonowania organu i dysponowania środkami publicznymi w oparciu o szczegółowe kryteria określone we wniosku. W istocie powołany przez organ art. 24 ust. 3 u.s.g. daje określone uprawnienia kontrolne radnym przede wszystkim w zakresie dostępu do informacji związanych z działalnością urzędu gminy oraz gminnych spółek handlowych lub spółek z udziałem gminy, a także gminnych osób prawnych, zakładów i przedsiębiorstw i innych gminnych jednostek organizacyjnych. Chodzi tu jednak raczej o wzmocnienie pozycji całej rady gminy, jako organu stanowiącego i kontrolnego, względem organu wykonawczego. Wątpliwości budzi natomiast zakres, rodzaj, termin i trybu udostępniania żądanych informacji oraz wskazanie ewentualnego związku żądania z zakresem zadań i kompetencji rady gminy. Każdy radny, aby mógł skutecznie wykonywać swój mandat, musi mieć dostęp do informacji związanych z organizacją i funkcjonowaniem gminy. Prawo dostępu do informacji przez radnego wynika zatem z istoty wykonywania swego mandatu. Można powiedzieć, że bez dostępu do określonych informacji radny nie mógłby rzetelnie wykonywać swych obowiązków. Niekiedy jednak dane te mogą mieć charakter bardzo szczegółowy, przetworzony lub uwzględniający zmiany niektórych informacji w czasie i przestrzeni, z powołanego przepisu wynika natomiast, że radny może korzystać z przysługujących mu uprawnień kontrolnych tylko i wyłącznie w zakresie mieszczącym się w obszarze zadań i kompetencji rady gminy. Taki zakres uprawnień określonych w omawianym przepisie, zdaje się potwierdzać także stanowisko odmowne Burmistrza wyrażone w piśmie z dnia 7 marca 2019 r.( k. 24 akt administracyjnych) na zapytanie z dnia 20 lutego 2019 r. złożone w trybie art. 24 ust.3 u.s.g. dotyczące udostepnienia informacji objętych następnie wnioskiem z dnia 4 kwietnia 2019 r. złożonym w trybie u.d.i.p. Tymczasem radny, niezależnie od pełnionej funkcji publicznej, którą sprawuje poprzez udział w posiedzeniach rady, pozostaje obywatelem i jak każdy obywatel Państwa – członek danej wspólnoty samorządowej, ma prawo do formułowania swych indywidualnych wniosków w trybie dostępu do informacji publicznej. Jego społeczna rola wymaga wiedzy na temat spraw gminy, której poszerzenie niejednokrotnie może nie być możliwe z racji uwarunkowań politycznych, jakie zachodzą w radzie. Przyjęcie zatem, że tryb sprawowania kontroli przez radę nad organem wykonawczym gminy jest także trybem służącym realizowaniu przez radnego indywidualnej kontroli w zakresie spraw publicznych, co miałoby wyłączać stosowanie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej w sytuacji składania przez niego w jej trybie wniosków, byłoby niczym innym, jak tylko ograniczaniem jego konstytucyjnych uprawnień jako obywatela. Uniemożliwienie radnemu pozyskiwania informacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej tylko z tego powodu, że przysługuje mu prawo zasiadania w radzie i sprawowania w ramach jej kompetencji kontroli mogłoby doprowadzić do niczym nieuzasadnionych ograniczeń w dostępie do informacji publicznej. Takie założenie już z punktu widzenia pozycji ustrojowej radnego, który musi mieć pełne spojrzenie na sprawy gminy nie pozostawałoby bez wpływu na funkcjonowanie systemu demokratycznego (art. 2 Konstytucji RP).Konstytucyjne prawo do informacji publicznej winno służyć jak najszerszemu obywatelskiemu dostępowi do danych publicznych. Zasada jawności życia publicznego i transparentności działań władzy publicznej, które to zasady legły u podstaw obywatelskiego prawa do informacji publicznej, realizowanego w trybie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, mają bowiem sprzyjać sprawowaniu społecznej kontroli przez wszystkich obywateli. ( por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 12 marca 2014 r., sygn. akt IV SAB/Wa 554/13, publ. cbois) Przechodząc do kontroli kwestionowanego postępowania, mając jednocześnie na względzie powyższe uwagi, należy wskazać, że w rozpatrywanej sprawie organ zobowiązany do udostępnienia informacji po wniesieniu przez stronę wniosku z dnia 4 kwietnia 2019 ( data wpływu do organu 8 kwietnia 2020 r. ) w czasie do udzielenia odpowiedzi na ten wniosek, pismem z dnia 23 kwietnia 2019 r. stanowiącym jednocześnie skierowane do strony wezwanie o wskazanie szczególnie istotnego interesu publicznego stosownie do treści art., 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p wypełniając dyspozycję art. 13 ust. 2 u.d.i.p. poinformował wnioskodawcę, o wyznaczeniu nowego terminu załatwienia sprawy ( 2 miesiące). Analiza akt administracyjnych tej sprawy wskazuje jednak, że w tym wyznaczonym przezeń czasie, Burmistrz nie zakończył prowadzonego przez siebie postępowania w żaden ze sposobów przewidzianych w przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej. W sprawie tej organ zobowiązany- Burmistrz, wydał cztery decyzje administracyjne, w tym dwie odmawiające udostępnienia wnioskowanych informacji, dwie kolejne umarzające postępowanie na podstawie art. 14 ust. 2 u.d.i.p. Wszystkie te rozstrzygnięcia były następnie (czterokrotnie) uchylane przez organ odwoławczy. Co znamienne, organ II instancji, w trakcie całego postępowania trwającego jak dotąd blisko osiemnaście miesięcy, dwukrotnie z tych samych względów uchylał rozstrzygnięcia organu I instancji. Ostateczną decyzją z dnia [...] marca 2020 r. organ II instancji uchylił decyzję Burmistrza z dnia [...] lutego 2020 r. kolejny raz wskazując, ze pismo ( z dnia 27 grudnia 2019 r. ) stanowiące wedle organu podstawę do wydania decyzji o umorzeniu postępowania nie jest powiadomieniem , o którym mowa w art. 14 ust.2 u.d.i.p. Organ zobowiązany po raz kolejny nie wykazał bowiem braku środków technicznych umożliwiających udostępnienie wnioskodawcy skanów żądanych umów. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, organ pismem z dnia 14 kwietnia 2020 r., po raz kolejny wyrażając swoje zastrzeżenia co do formy udostępnienia dokumentów, poinformował wnioskodawcę o możliwości udostępnienia żądanych dokumentów w wybranym przez stronę terminie, w godzinach pracy. Po tej informacji Burmistrz nie podjął już żadnej czynności w sprawie, nie wyznaczył żadnego nowego terminu załatwienia sprawy i co najważniejsze, do dnia dzisiejszego nie wydał decyzji administracyjnej, ani nie udostępnił informacji publicznej w zakresie i w sposób wskazany we wniosku z dnia 4 kwietnia 2019 r. Analiza podejmowanych przez organ czynności prowadzi zdaniem Sądu do wniosku, że nie zmierzają one do należytego i szybkiego załatwienia sprawy, nie sposób pozbyć się bowiem wrażenia, że są to czynności pozorne, przedłużające postępowanie i nieprowadzące w istocie do załatwienia tej sprawy. W rozpatrywane sprawie doszło zatem do przewlekłości postępowania. Wobec stwierdzonej przewlekłości , Sąd zobowiązał Burmistrza do załatwienia wniosku strony skarżącej z dnia 4 kwietnia 2019 r. na podstawie art. 149 § 1 pkt 3 p.p.s.a. (punkt I sentencji wyroku). Stosownie do art. 13 ust. 1 u.d.i.p. udostępnienie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku. Na obecnym etapie postępowania 14 – dniowy termin należy liczyć od dnia otrzymania prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy. Sąd administracyjny zobowiązany jest do dokonania oceny charakteru stwierdzonej przewlekłości przez ustalenie, czy miała ona miejsce z rażącym naruszeniem prawa, czy też nie, co wprost wynika z treści art. 149 § 1a p.p.s.a. W świetle powyższych okoliczności, Sąd stwierdził, że w postępowaniu prowadzonym przez Burmistrza wystąpiła przewlekłość, która nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa. O rażącym naruszeniu prawa mówimy przede wszystkim, jeżeli bezczynność jest wynikiem lekceważącego traktowania przez organ swoich obowiązków. W orzecznictwie sądów administracyjnych akcentuje się, że rażącym naruszeniem prawa będzie stan, w którym można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty. Kwalifikacja naruszenia, jako rażące, musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie. Podkreśla się także, że dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych obowiązków, czyli także terminów załatwienia sprawy. Wspomniane przekroczenie musi być znaczne i niezaprzeczalne. Ponadto, rażące opóźnienie w podejmowanych przez organ czynnościach musi być w oczywisty sposób pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia. Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest przez Burmistrza przez okres ponad 6 miesięcy licząc od dnia ostatniej decyzji organu odwoławczego przekazującej sprawę do ponownego rozpatrzenia do dnia rozpatrzenia skargi , i prawie 18-miesięcy licząc od dnia wystąpienia przez stronę z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, gdy tymczasem przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej określają, że wniosek winien być rozpatrzony w terminie 14 dni, a jeżeli informacja nie może być udostępniona w tymże terminie, w terminie wyznaczonym przez organ, ale nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku. Niezależnie od powyższego, zdaniem Sądu, lektura akt sprawy, w tym także treść ostatniego pisma organu zobowiązanego z dnia 14 kwietnia 2020 r. i pozostawia uzasadnione wrażenie, że organ zobowiązany celowo przedłuża postępowanie naruszając tym samym znajdujące zastosowanie w tej sprawie regulacje u.d.i.p. Nie do zaakceptowania z punktu widzenia obowiązujących zasad prawa jest sytuacja, w której organ będący wyłącznym dysponentem informacji publicznych objętych zakresem wniosku, powołując się na szczególny charakter decyzji kasacyjnej powodującej przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia ( art. 138 §2 k.p.a.) celowo i wielokrotnie dubluje swoje działania doprowadzając do tak znacznej przewlekłości postepowania. Z tych też względów Sąd, na podstawie art. 149 § 1a p.p.s.a., orzekł jak w punkcie II sentencji wyroku. Okoliczności przesądzające o rażącym charakterze stwierdzonej przewlekłości uzasadniają nałożenie grzywny na podstawie art. 149 § 2 u.p.p.s.a. Jest ona dodatkowym środkiem dyscyplinująco-represyjnym, który powinien być stosowany w szczególnie nagannych przypadkach zwłoki organu w załatwieniu sprawy, gdy oceniając całokształt działań organu można dojść do przekonania, że noszą one znamiona zamierzonego lub nieuzasadnionego racjonalnie lub prawnie unikania podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie, a przy tym istnieje uzasadniona obawa, że bez tych dodatkowych sankcji organ nadal nie będzie respektować obowiązków wynikających z przepisów prawa (zob. wyrok NSA w sprawie II OSK 1810/16, publ. CBOSA). Zdaniem składu orzekającego, w niniejszej sprawie powyższe okoliczności wystąpiły, zaś fakt niedziałania organu przez okres ponad pół roku, licząc tylko do czasu ostatniego pisma w sprawie, uzasadnia obawę o nierespektowanie obowiązków wynikających z przepisów prawa. Orzeczona grzywna w kwocie 500 zł spełni przy tym rolę proporcjonalnej represji za niezgodne z prawem działanie i jest wystarczającym środkiem dyscyplinującym do podjęcia stosownych działań (pkt III wyroku ). Zawarte w punkcie IV wyroku orzeczenie Sądu w zakresie oddalenia dalej idącej skargi dotyczy nieuwzględnienia wnioskowanej wysokości grzywny, która przekraczała kwotę przyznaną przez Sąd z tego tytułu w punkcie III wyroku. O kosztach postępowania (w punkcie V sentencji wyroku) orzeczono na podstawie art. 200 w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a. i art. 206 p.p.s.a. Na zasądzoną od organu na rzecz strony skarżącej kwotę składa się równowartość uiszczonego wpisu od skargi (100 zł), uiszczona opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości (480 zł). Skarga została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, w postępowaniu uproszczonym, na podstawie art. 119 pkt 4 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło