I OSK 1607/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-05-18

Skład orzekający: Roman Ciąglewicz, Rafał Stasikowski, Rafał Wolnik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jako domownik, w tym podczas nauki szkolnej, może być wliczany do stażu pracy, od którego zależy wzrost uposażenia zasadniczego policjanta, jeśli praca ta miała charakter stały i istotne znaczenie dla funkcjonowania gospodarstwa?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i rozkaz personalny, uznając, że organy administracji oraz Sąd I instancji błędnie oceniły materiał dowodowy i nie wyjaśniły w sposób wyczerpujący stanu faktycznego sprawy. Sąd podkreślił, że "stała praca" w gospodarstwie rolnym nie wyklucza nauki szkolnej ani konieczności wykonywania pracy każdego dnia, a jej istotą jest pomoc rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, co wymaga systematyczności i gotowości do pracy, a także może wiązać się z powierzaniem konkretnych zadań i odpowiedzialności. Niewłaściwa ocena dowodów i brak wszechstronnego postępowania dowodowego stanowiły podstawę do uchylenia zaskarżonych rozstrzygnięć.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania policjantowi prawa do procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat, z uwagi na nieuznanie okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców jako domownika za stałą pracę. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę policjanta, podzielając stanowisko organu, że pomoc świadczona przez skarżącego miała charakter doraźny i sezonowy. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarówno organ, jak i Sąd I instancji błędnie oceniły materiał dowodowy i nie wyjaśniły wyczerpująco stanu faktycznego, co skutkowało uchyleniem zaskarżonego wyroku i rozkazu personalnego.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z [..] sierpnia 2018 r. i zasądził od Komendanta Głównego Policji na rzecz B. J. kwotę 737 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 18 maja 2020 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Roman Ciąglewicz Sędziowie: sędzia NSA Rafał Stasikowski (spr.) sędzia del. WSA Rafał Wolnik po rozpoznaniu w dniu 18 maja 2020 roku na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej B. J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 marca 2019 r., sygn. akt II SA/Wa 1813/18 w sprawie ze skargi B. J. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [.]. sierpnia 2018 r., nr [.]. w przedmiocie odmowy przyznania prawa do procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat 1. uchyla zaskarżony wyrok oraz rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z [..] sierpnia 2018 r. nr [.]., 2. zasądza od Komendanta Głównego Policji na rzecz B. J. kwotę 737 zł (siedemset trzydzieści siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrokiem z dnia 19 marca 2019 r., sygn. akt II SA/Wa 1813/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę B. J. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia .[.]. sierpnia 2018 r. w przedmiocie odmowy przyznania prawa do procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zaskarżonym rozkazem personalnym na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 oraz § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2015 r., poz. 1236 ze zm., dalej: "Rozporządzenie") w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz.U. nr 54, poz. 310, dalej: "ustawa") odmówiono B. J. (dalej: "skarżący", "wnioskodawca") przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. Zdaniem organu, zaliczając okres pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego nie można brać pod uwagę jedynie incydentalnych, drobnych świadczeń domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy zwyczajowo udzielanej w warunkach wiejskich w ramach pomocy rodzinnej. Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym przy pomocy zgłoszonych przez wnioskodawcę świadków, ustalono, że wnioskodawca bez wątpienia realizował określone obowiązki w gospodarstwie rolnym rodziców, jednak nie przekraczały one wymiaru doraźnej pomocy świadczonej przez dzieci na rzecz rodziców. Nie można też było stwierdzić, że czynności wykonywane przez skarżącego były konieczne dla funkcjonowania gospodarstwa przez cały rok, lecz jego pomoc miała charakter wyłącznie sezonowy. O stałej pracy w gospodarstwie rolnym, o której mowa w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy, można mówić jedynie w przypadku pracy o istotnym znaczeniu dla prowadzonej w gospodarstwie działalności rolniczej. Takiej okoliczności w stosunku do skarżącego nie stwierdzono. Na powyższy rozkaz personalny skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł B. J. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał stanowisko organu i podkreślił, że warunkiem skorzystania z przywileju zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne uprawnienia pracownicze związane ze wzrostem uposażenia jest dysponowanie materiałem dowodowym, który jednoznacznie potwierdzi, że wnioskodawca w określonym czasie i zakresie świadczył pracę w gospodarstwie rolnym jako domownik. Zaliczając okres pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego nie można brać pod uwagę jedynie drobnych, incydentalnych świadczeń domownika na rzecz rolnika, bądź pomocy jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej. Zaliczeniu do stażu pracowniczego podlega jedynie praca, która miała istotne znaczenie dla prowadzenia gospodarstwa rolnego. Sąd stwierdził, że organ w sposób poprawny przeprowadził postępowanie, a potem ocenił materiał dowodowy. Zeznania wskazanych przez skarżącego świadków nie mają wystarczającej mocy dowodowej co do okoliczności istotnych w sprawie. Ze względu na charakter własnej pracy w gospodarstwie rolnym, lokalizację w pewnym oddaleniu, a także brak szczególnie intensywnych kontaktów osobistych świadkowie nie byli w stanie jednoznacznie stwierdzić, ile czasu skarżący poświęcał na pracę w gospodarstwie rodziców. Organ, kierując się przedstawionymi dowodami, zasadami logiki i doświadczeniem życiowym nie miał podstaw uznać, że praca świadczona przez skarżącego miała charakter stały. Przeciwnie, zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na wyłącznie sezonowy charakter pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym. Doraźna pomoc rodzinna dla rolnika nie stanowi stałej pracy domownika w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy. Zdaniem Sądu, czynnikiem, który wpłynął na ograniczone możliwości dowiedzenia faktów powoływanych przez skarżącego we wniosku (stała praca w znacznym wymiarze) był upływ czasu pomiędzy powołaniem świadków, a zajściem okoliczności, których zeznania dotyczą. Wnioskodawca wskazał zeznania dwóch świadków, które nie są wystarczające dla jednoznacznej oceny charakteru pracy wykonywanej przez kilkunastoletniego, a potem dwudziestokilkuletniego skarżącego. Nie mogły z kolei stanowić podstawy przyznania dodatkowych świadczeń same oświadczenia wnioskodawcy, gdyż był on osobiście zainteresowany wynikiem sprawy. To sam wnioskodawca podjął decyzję o wystąpieniu o potwierdzenie uprawnień po tak znacznym czasie. Zdaniem Sądu, w rozpoznawanej sprawie dostępny materiał dowodowy nie był wystarczający dla dokonania jednoznacznych ustaleń w przedmiotowym zakresie. Skargę kasacyjną od tego wyroku wniósł B. J., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu: I. W oparciu o art. 174 pkt 2 p.p.s.a naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy: 1) Art. 1 § 1, 2 i 3 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 w zw. z art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. przez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli legalności działalności administracji publicznej polegające na oddaleniu skargi oraz nieuchyleniu "decyzji" w ramach stosowania środków w celu usunięcia naruszenia prawa, pomimo że "decyzja" ta została wydana z naruszeniem przez organ następujących przepisów: a. Art. 7, art. 77 ust. 1, art. 78 § 1 i 2, art. 84 i art. 80 k.p.a. przez niewyjaśnienie w sposób wyczerpujący stanu faktycznego sprawy z uwagi na brak dokonania wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie i w konsekwencji dokonanie jego oceny w sposób przedwczesny, wybiórczy i dowolny, w szczególności przez: - pominięcie w całości stanowiska skarżącego opisanego w piśmie z dnia 17 lipca 2018 r., w którym skarżący bardzo szczegółowo opisuje zakres i rodzaj czynności wykonywanych w gospodarstwie rolnym rodziców; - pominięcie, że przy uznaniu za domownika i uznaniu tego okresu do stażu nie ma znaczenia ilość godzin pracy w gospodarstwie rolnym, ale fakt jej wykonywania - pominięcie faktu, że obaj świadkowie potwierdzili ogólny fakt wykonywania pracy przez skarżącego w gospodarstwie rolnym w okresie do 1995 r., a sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego jest wymaganie od świadków monitorowania pracy skarżącego w tymże gospodarstwie każdego dnia i przez określoną ilość godzin - pominięcie, iż świadek J. L. zeznał, że skarżący skończył szkołę średnią i od czasu jego praca miała charakter stały nawet 10-12 godzin dziennie - uznanie, że praca wykonywana przez skarżącego miała charakter doraźny, drobny i incydentalny, podczas gdy praca skarżącego miała charakter stały, co zostało wykazane przez stronę w postępowaniu przed organem oraz przed Sądem I instancji - stwierdzenie, że zeznania świadków nie mają wystarczającej mocy dowodowej z uwagi na upływ czasu, podczas gdy wątpliwości winno się rozstrzygać na korzyść skarżącego - pominięcie faktu, że świadek H. L. pomimo wykonywania pracy we własnym gospodarstwie i wychowywaniu dzieci była w stanie potwierdzić pracę skarżącego w gospodarstwie rolnym i wykonywania poszczególnych czynności przez skarżącego (wyprowadzanie bydła) - pominięcie faktu, że świadek J. L. zeznał, że widział skarżącego wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym przy wykonywaniu prac sezonowych i wyprowadzaniu bydła - pominięcie faktu, że skarżący i świadkowie zeznawali na okoliczności faktyczne sprzed prawie 30 lat, więc nie jest sprzecznym z zasadami logiki i doświadczenia życiowego fakt, iż świadkowie nie są w stanie dokładnie wskazać ilości godzin pracy wykonywanej przez skarżącego w gospodarstwie rolnym natomiast z całym przekonaniem wskazują na okoliczność wykonywania tej pracy w tym okresie i w sposób stały (powtarzający się – prace sezonowe, wyprowadzanie bydła), szczególnie od 1990 r. - pominięcie okoliczności, iż zeznania świadków wskazujące na okoliczność, iż każde dziecko w tamtym okresie pracowało i było pomocą dla rodziców nie dyskwalifikuje pracy skarżącego jako domownika, a wręcz odwrotnie, potwierdza tę okoliczność - pominięcie okoliczności, iż zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego intensyfikacja prac w gospodarstwie rolnym w Polsce zawsze następuje w sezonie letnim, natomiast prace skarżącego nie miały charakteru wyłącznie sezonowego, skoro skarżący zajmował się także trzodą chlewną i wyprowadzaniem bydła (które wymaga nadzoru i opieki również w innych porach roku) - pominięcie okoliczności, że nauka pobierana w szkole nie uniemożliwia wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym i uznania skarżącego za domownika - pominięcie okoliczności, że ustawa nie wymaga, aby domownik pracował na wszystkich gruntach rodziców, a zatem nie ma znaczenia, czy wykonywał pracę na wszystkich, czy na niektórych, czy rotacyjnie b. art. 11 w zw. z art. 15 k.p.a. i w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. przez sporządzenie niewystarczającego uzasadnienia faktycznego i prawnego zaskarżonego wyroku, niewyjaśniającego przesłanek faktycznych i prawnych wydanego rozstrzygnięcia i nieustosunkowanie się do wszystkich zarzutów skargi, a także brak odniesienia się do dowodów przedstawionych przez skarżącego, c. art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. przez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób sprzeczny z wymogami powołanych przepisów, a polegający na zawarciu w jego treści wzajemnie wykluczających się ustaleń faktycznych i wykładni art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. d. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż nie doprowadziły do uwzględnienia skargi, tj. art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 1 § 2 p.u.s.a. przez przeprowadzenie wadliwej kontroli legalności zaskarżonego rozkazu personalnego oraz bezzasadne uznanie, że organ przy orzekaniu nie naruszył art. 7, art. 9, art. 75, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., co skutkowało podjęciem przez Sąd odmiennej oceny dowodów zgromadzonych w aktach administracyjnych rozpoznawanej sprawy z jednoczesnym zaniechaniem wyjaśnienia przyczyn, z powodu których Sąd dokonał takiej oceny dowodów, co w konsekwencji naruszyło zasadę prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej II. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a zarzucił wyrokowi: a. błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. przez błędne przyjęcie, że strona jedynie pomagała rodzicom w czasie dogodnym dla siebie, podczas gdy faktycznie strona skarżąca pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika i była to praca stała, b. § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz w zw. z art. 2 ustawy z 14 grudnia 1984 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników i członków ich rodzin, przez błędną wykładnię pojęcia "domownik" skutkującą niewłaściwym zastosowaniem tego przepisu i odmową prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat w gospodarstwie rolnym z uwagi na odmowę przyznania skarżącemu statusu domownika w rozumieniu w/w ustawy w okresie do 31 grudnia 1990 r. c. § 4 ust. 1 pkt 5 oraz § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz w zw. z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników przez błędną wykładnię pojęcia "domowników" skutkującą niewłaściwym zastosowaniem tego przepisu i odmową prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat w gospodarstwie rolnym z uwagi na odmowę przyznania skarżącemu statusu domownika w rozumieniu w/w ustawy w okresie od 1 stycznia 1991 r. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że sposób odkodowania przez Sąd pojęcia "stała praca" użytego w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy jest błędny. W orzecznictwie sądów administracyjnych dominuje pogląd, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie wyklucza innych form aktywności domownika. Łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym co do zasady nie stanowi przeszkody zaliczenia do stażu pracowniczego okresu pracy wykonywanej w gospodarstwie, o ile zostanie wykazane, że stała praca rzeczywiście w gospodarstwie rolnym była wykonywana. Praca domownika nie może być oceniana taką samą miarą jak praca samego rolnika. Dla oceny, czy praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała pracę, czy mogła wykonywać jakiekolwiek czynności związane z produkcją rolną. W rachubę nie może bowiem wchodzić każda pomoc i w każdym rozmiarze. Praca skarżącego, wbrew twierdzeniom Sądu, nie miała charakteru doraźnego. Skarżący faktycznie wykonywał pracę stałą w gospodarstwie rolnym. Sąd winien przeanalizować przebieg jego pracy w gospodarstwie oraz ustalić jaki był charakter gospodarstwa, ile osób w nim współpracowało z rolnikiem, jakie konkretnie czynności skarżący wykonywał. Celowym mogło być również ustalenie, ile faktycznie musiał poświęcić na dojazd do szkoły i ze szkoły, a nie tylko jak długo trwał sam taki przejazd. Sygnalizowane ustalenia nie zostały przez organ przeprowadzone. Zgromadzony materiał dowody nie daje pewności, że skarżący faktycznie nie świadczył rodzicom pomocy, którą należy zakwalifikować jako stałą pracę domownika w gospodarstwie rolnym. Zdaniem skarżącego, jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają zastrzeżenia, organ powinien rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób. Sugestie świadków, że pomoc świadczona przez skarżącego na rzecz rodziców stanowiła pracę sezonową nie mogą być wiążące dla organów, do których należy ocena, czy praca świadczona przez skarżącego w gospodarstwie rolnym miała charakter stały. Skarżący, powołując się na swoje stanowisko wyrażone w piśmie z 17 lipca 2018 r., wskazał, że w niniejszej sprawie niezbędne są dodatkowe ustalenia faktyczne oraz rzetelna analiza zgromadzonego materiału dowodowego. Jego zdaniem praca w gospodarstwie rolnym była wykonywana codziennie, miała charakter stały i ciągły. Z uwagi na powyższe, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania. Skarżący zrzekł się przeprowadzenia rozprawy w tej sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Podniesione w ramach skargi kasacyjnej zarzuty stanowią o zasadności wniesionego środka odwoławczego. W pierwszym rzędzie rozpoznane zostaną zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, gdyż ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego przez organ administracyjny w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za nieprawidłowy (por. wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 2013 r., II GSK 717/12, LEX nr 1408530; wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013 r., I GSK 934/12, LEX nr 1372091). Zarzut naruszenia art. 1 § 1, 2 i 3 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 w zw. z art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z naruszeniem przez organ przepisów art. 7, art. 77 ust. 1, art. 78 § 1 i 2, art. 84 i art. 80 k.p.a. przez niewyjaśnienie w sposób wyczerpujący stanu faktycznego sprawy z uwagi na brak dokonania wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie i w konsekwencji dokonanie jego oceny w sposób przedwczesny, wybiórczy i dowolny (zarzut 1.b) oraz zarzut naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 1 § 2 p.u.s.a. przez przeprowadzenie wadliwej kontroli legalności zaskarżonego rozkazu personalnego oraz bezzasadne uznanie, że organ przy orzekaniu nie naruszył art. 7, art. 9, art. 75, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., co skutkowało podjęciem przez Sąd odmiennej oceny dowodów zgromadzonych w aktach administracyjnych rozpoznawanej sprawy z jednoczesnym zaniechaniem wyjaśnienia przyczyn, z powodu których Sąd dokonał takiej oceny dowodów, co w konsekwencji naruszyło zasadę prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej (zarzut 1.d), zasługują na uwzględnienie. Skarżący kasacyjnie nie zgodził się ze stanowiskiem Sądu I instancji, który dokonując oceny legalności zaskarżonego rozkazu personalnego uznał, iż jego praca w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika nie miała charakteru stałego ze względu na "niewystarczającą moc dowodową" zeznań świadków J. L. i H.L., zakwestionował ocenę materiału dowodowego oraz poprawność sądowej kontroli zaskarżonego rozkazu personalnego dokonanej przez Sąd I instancji . Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego organ orzekający w sprawie, a następnie Sąd I instancji błędnie uznali, że skarżący w spornym okresie, tj. w okresie od 11 maja 1990 r. do 19 kwietnia 1995 r. nie wykonywała pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. W przedmiotowej sprawie zastosowanie mają przepisy ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz.U. z 1982 r., poz. 268, dalej: "ustawa z 1982 roku") w zakresie pracy od 11 maja 1990 r. do dnia 31 grudnia 1990 r., zaś do oceny stanu faktycznego występującego od 1 stycznia 1991 r. do dnia 19 kwietnia 1995 r. miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz.U. z 1991 r., poz. 24, dalej: "ustawa z 1990 roku). Na gruncie art. 2 pkt 2 ustawy z 1982 r. domownikiem był członek rodziny rolnika lub inna osoba pracująca w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawała we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyła 16 lat, nie podlegała obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów oraz gdy praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło jej utrzymania. Art. 6 pkt 2 ustawy z 1990 r. za domownika uznawał osobę bliską rolnikowi, która ukończyła 16 rok życia, pozostawała z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkiwała na terenie gospodarstwa lub w jego bliskim sąsiedztwie oraz stale pracowała w tym gospodarstwie, nie będąc związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Stosownie zaś do art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy ilekroć przepisy prawa (...) przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Obowiązkiem organu były ustalenie przesłanek materialnych odpowiadających pojęciu domownika na gruncie ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, a następnie na gruncie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Mimo pewnych różnic w zakresie użytych przez ustawodawcę sformułowań do zdefiniowania pojęcia domownika istotna różnica sprowadza się do tego, iż na gruncie stanu prawnego obowiązującego do końca 1990 r. domownikiem była osoba, dla której praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło utrzymania, zaś na gruncie stanu prawnego obowiązującego po 1 stycznia 1990 r. domownikiem była osoba, która stale pracowała w gospodarstwie. W zaskarżonym wyroku oraz rozkazie personalnym okres pracy kasatora do końca 1990 r. nie został poddany wszechstronnej ocenie, mimo, iż organ i Sąd I instancji prawidłowo dostrzegły obowiązywanie dwóch stanów prawnych w odniesieniu do okresu objętego przedmiotem sporu oraz dokonały poprawnej wykładni przepisów prawa materialnego. Przeprowadzone przez organ dowody koncentrowały się na problematyce stałości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym, tj. na ustaleniu czy wnioskodawca był domownikiem w rozumieniu przepisów ustawy z 20.12.1990 r. Dopiero w części stanowiącej subsumpcję organ stwierdził, iż policjant nie wykonywał pracy stanowiącej jego główne źródło utrzymania, notabene nie wyjaśniając jak należy rozumieć ten przepis. Nie ulega wątpliwości, iż wnioskowane przez skarżącego dowodowy miały zostać przeprowadzone w odniesieniu do całego okresu, który wskazał w swoim wniosku. Nie zostały jednak ujawnione w decyzji okoliczności w odniesieniu do okresu do 31 grudnia 1990 r., zaś organ nie wyjaśnił na podstawie jakich dowodów i przy zastosowaniu jakich kryteriów i w jaki sposób dokonał ich oceny, która doprowadziła go do wniosku, iż praca w okresie do 31.12.1990 r. nie stanowiła głównego źródła utrzymania kasatora. Zwrócić należy uwagę, iż w postępowaniu sądowoadministracyjnym sąd nie ustala stanu faktycznego, lecz bada, czy w trakcie postępowania administracyjnego zostały ujawnione wszystkie okoliczności istotne dla wydania decyzji, czy były one uwzględnione przy wydaniu decyzji i w jaki sposób zostały ocenione przez organ (por. wyrok NSA z 16.5.2008 r., II OSK 554/07). Te operacje dokonane zostały tylko w stosunku do okresu po 1 stycznia 1991 r., gdyż całość działania organu oraz Sądu I instancji skoncentrowała się na egzegezie sformułowania "stałej pracy w gospodarstwie rolnym", bowiem pozostałe przesłanki uznania za domownika były niesporne. W orzecznictwie przyjmuje się, że "stałej pracy" nie należy utożsamiać z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. Istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek (tj. działalności rolnika), sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli wykonywania prac wskazanych mu przez rolnika, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Domownik nie musi pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik. Zatem wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą pracę jest wykonywanie w jej przebiegu np. wszystkich niezbędnych zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającego te prace (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/06, publ. OSNP 2007/19-20/292). W orzecznictwie sądowym wskazuje się jednakże na konieczność indywidualizacji tej przesłanki do konkretnego przypadku. Z powyższych względów przed dokonaniem oceny, czy w konkretnym przypadku osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym trzeba prawidłowo i w niezbędnym zakresie ustalić stan faktyczny sprawy. Organ powinien ustalić, jaki był charakter gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego (np. towarowe, niskotowarowe, nietowarowe, tj. na zaspokojenie własnych potrzeb), kierunek jego produkcji (np. produkcja roślinna wymaga pracy tylko w części roku kalendarzowego, produkcja hodowlana zwykle trwa cały czas, itd.), stopnia mechanizacji, ile osób faktycznie świadczyło w nim pomoc na rzecz rolnika i jaki był podział zadań w ramach tej grupy oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał wnioskodawca oraz czy wykonywana praca była istotna dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Z ustaleń organu nie da wyprowadzić się jednoznacznych wniosków, czy gospodarstwo rolne, w którym pracował kasator było gospodarstwem nakierowanym na produkcje roślinną, hodowle (ewentualnie jaką), czy też tradycyjnym wówczas funkcjonującym gospodarstwem prowadzącym produkcje w obu kierunkach. Z akt sprawy wynika, iż w gospodarstwie hodowano bydło w liczbie 4 sztuk, które skarżący wyprowadzał na pastwiska. Były to za pewne krowy, gdyż jego rodzice w sposób stały sprzedawali mleko. Areał gruntów rolnych (ok. 10 ha) przewyższał natomiast potrzeby żywieniowe 4 krów. Stąd też organ nie ustalił, jakie były inne kierunki produkcji gospodarstwa, tj. czy nadmiar wyprodukowanych zbóż był sprzedawany, czy też rodzice kasatora prowadzili hodowlę trzody chlewnej, drobiu, itp. W subsumpcji decyzji ponownie organ nie wyjaśnił na podstawie jakich dowodów ustalił charakter gospodarstwa, w którym pracował wnioskodawca i przy zastosowaniu jakich kryteriów i w jaki sposób dokonał oceny charakteru tego gospodarstwa, stopnia jego produktywności, czy zmechanizowania. Zauważyć należy także, iż ta ocena pozostaje w głębokiej sprzeczności, gdyż organ przyjął, iż gospodarstwo było niskotowarowe, prowadzone na małą skalę, głównie w ramach samozaopatrzenia i jednocześnie w dużym stopniu zmechanizowane, przy dosyć sporym jak na warunki tamtego regionu areale przekraczającym 10 ha. Obszar taki bez wątpienia przewyższał potrzeby samozaopatrzenia, a taki wniosek wyprowadza organ. Okoliczność ta dyskwalifikuje wszechstronność i poprawność oceny materiału dowodowego. Ustalenia w zakresie kierunków prowadzonej produkcji rolnej mają istotne znaczenie dla oceny przesłanki stałości pracy wnioskodawcy w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym swoich rodziców, jak również prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Produkcja roślinna jest bowiem skoncentrowana w stosunkowo krótkim okresie wegetacji zbóż jarych i nieco dłuższym okresie wegetacji zbóż ozimych. W tej sytuacji stałość pracy musi być ograniczona do okresu wegetacji oraz czasu koniecznego na uprawę ziemi przed wysiewem oraz po żniwach, chyba że po żniwach na potrzeby karmienia bydła wysiewany był tzw. poplon. Prowadzenie produkcji trzody chlewnej jest zwykle zajęciem całorocznym i co ważne odbywa się w zabudowaniach gospodarczych, stąd też tego rodzaju praca nie jest widoczna na zewnątrz dla każdego, kto nie przebywa na terenie gospodarstwa. Jest to ważne w rozpoznawanej sprawie, gdyż świadek H. L. zeznała, że widywała go przy wypędzaniu bydła w pole i to co mogła zaobserwować przejeżdżając drogą obok ich gospodarstwa lub pola. Jeśli w gospodarstwie była prowadzona hodowla trzody chlewnej to w drodze dowodu z zeznań tego świadka, który nie bywał na terenie gospodarstwa i w jego budynkach nie można było poczynić wszechstronnych ustaleń faktycznych. W przypadku gospodarstwa hodowlanego, koniecznym może być także ustalenie, jakie zabudowania znajdowały się na terenie tego gospodarstwa i czy rzeczywiście były to takie obiekty, w których możliwe było prowadzenie hodowli o wskazywanym przez wnioskodawcę rozmiarze. W niewielkim zakresie zostały ujawnione w zaskarżonym rozkazie personalnym okoliczności związane ze stopniem mechanizacji gospodarstwa rolnego. Nie wiadomo jakie dokładnie maszyny posiadali rodzice wnioskodawcy, a te które zostały przywołane w subsumcji nie wiadomo na jakiej podstawie ustalono. Nie wiadomo także, kiedy maszyny pojawiły się w gospodarstwie, kto się nimi posługiwał, kto posiadał umiejętności ich obsługi. Skarżący wskazał, że uzyskał uprawnienie do kierowania traktorem (prawo jazdy kat. T). Organ nie ustalił natomiast czy uprawnienia takie posiadali również inni członkowie jego rodziny, a tym samym czy obsługa maszyn mechanicznych była wyłącznie jego zadaniem, czy też dzielił te obowiązki z innymi osobami. Wnioskować bowiem należy, gdyż organ tego nie ustalił w sprawie, że uzyskanie tego uprawnienia nastąpiło na potrzeby pracy w gospodarstwie. To z kolei świadczyć może o charakterze stałym jego pracy, gdyż posługiwanie się maszynami w gospodarstwie jest stałe, a nie okazjonalne. Może to także wpłynąć na ocenę istotności prac wykonywanych przez niego, gdyż trudno wyobrazić sobie w latach 90-tych XX wieku prowadzenie gospodarstwa przy użyciu pracy fizycznej wyłącznie rolnika i jego rodziny. W zaskarżonym rozkazie brak jest ustaleń poczynionych w tym kierunku i zakresie, a te ustalenia, które organ poczynił, nie zostały poddane wszechstronnej ocenie, gdyż organ nie wyprowadził z nich żadnych logicznych wniosków, ani też nie powiązał je z innymi okolicznościami sprawy. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego ocena zeznań świadków H. L. i J. L. dokonana została z naruszeniem przepisu art. 77 § 1 k.p.a., zaś dowód z oświadczenia wnioskodawcy w sposób nieuprawniony został uznany za niewiarygodny. Z treści zeznań świadków wynika, iż przekazali oni swoją wiedzę, którą pamiętali na moment składania zeznań, a ich treść wskazuje, iż brak było wpływu osób trzecich na treść ich zeznań. Oceniając ich zeznania Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do odmiennych wniosków niż Sąd I instancji i organ. Jest to, jak się wydaje, konsekwencją przyjęcia nierealnego założenia przez organ, iż świadkowie po ok. 30 latach od wydarzeń będą dokładnie pamiętali co robił wnioskodawca w okresie od 11.5 1990 r. do 19.4.1995 r. Treść odpowiedzi wskazuje także na sposób formułowania pytań postawionych świadkom. Wysoce nieroztropne jest pytanie świadka, czy B. J. pracował codziennie w gospodarstwie, albo ile godzin dziennie pracował. Odpowiedź pozytywna na tak postawione pytanie mogłaby np. implikować postawienie pytania uzupełniającego o to, co wnioskodawca robił np. w dniu 18 sierpnia 1993 r. Brak odpowiedzi na to pytanie pozbawiłby wiarygodności zeznań świadka. Podobny charakter mają pytania o wskazanie konkretnych dat pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, dokładną powierzchnię prowadzonego gospodarstwa rolnego. Wątpliwości organu i Sądu I instancji wzbudzić mogły wyłącznie precyzyjne odpowiedzi w tym zakresie, a nie zaś te, których udzielili świadkowie. Część pytań sformułowana została w sposób, który wskazuje na głębokie niezrozumienie specyfiki pracy w gospodarstwie rolnym, roli dzieci gospodarzy, które pełniły one w całości przedsięwzięcia gospodarczego jakim było każde gospodarstwo rolne w tamtych czasach. Uwzględniając to Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż ocena zeznań tych świadków dokonana została przez organ z naruszeniem art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a., tym samym ocena Sądu I instancji również nie odpowiadała prawu. W swoich zeznaniach świadkowie nie odtworzyli precyzyjne i szczegółowe wszystkich czynności wykonywanych przez kasatora w gospodarstwie rodziców w spornym okresie, gdyż pytania zostały źle sformułowane, w sposób wskazując na niezrozumienie specyfiki badanego problemu oraz sposobu percepcji określonych faktów przez świadków. Organ zdaje się nie dostrzegać pewnych faktów notoryjnych dla mieszkańców wsi, którzy prowadzili gospodarstw rolne w spornym okresie, takich jak niezbędność pracy dzieci w gospodarstwie, co wpływało na niezwracanie specjalnej uwagi na to, czyje dzieci (tj. J., czy innych sąsiadów), jaką pracę wykonywały w danym okresie. Świadkowie bazując na swoim doświadczeniu życiowym po prostu wiedzą, iż zasadniczo wszystkie dzieci pomagały swoim rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa i wykonywały te prace, które mogły wykonać przy uwzględnieniu ich wieku, umiejętności i potrzeb gospodarstwa. Stąd też nie zwracali szczególnej uwagi na to, czyje dziecko, jakie prace w danym okresie wykonywało. Nie mogli tym samym w zgodzie z prawdą zeznać, jakie prace, kiedy i czy aby każdego dnia B. J.wykonywał w gospodarstwie rodziców. Pewne jest natomiast, że gdyby wnioskodawca stronił od pomocy rodzicom to z całą pewności świadkowie odnotowaliby ten fakt dokładnie w swojej pamięci. Organ i Sąd I instancji nie dostrzegły również, iż prowadzenie gospodarstwa rolnego wiąże się z wykonywaniem każdego dnia powtarzalnych czynności, co osłabia ich dostrzeganie i utrwalania w pamięci. Świadkowie nie mogli również potwierdzić, że wnioskodawca każdego dnia w sposób stały pracował w gospodarstwie rolnym, bo musieli by każdego dnia mieć możliwość zaobserwowania go przy pracy w polu lub oborze, a takiej sposobności nie mieli, gdyż nie zajmowali się obserwowaniem B.J. Wiedzieli go raz na jakiś czas przy pracy na roli, a to oznacza, że nie mogli odpowiedzieć pozytywnie na pytanie o stałe wykonywanie pracy. Pytanie zostało tym samym źle postawione. Z tych zeznań wynika jednak ponad wszelką wątpliwość, iż wnioskodawca pracę w gospodarstwie rolnym rodziców wykonywał. Na bazie ustaleń faktycznych poczynionych z naruszeniem przepisów art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. wyprowadzony został przez organ błędny wniosek, że praca ta wykonywała była okazjonalnie. Brak wszechstronnego zgromadzenia materiału dowodowego może prowadzić bez wątpienia do oceny pracy jako okazjonalnej. Ważne jest jednak, iż żadna część zeznań świadków nie pozostaje w sprzeczności w treścią pisemnych wyjaśnień wnioskodawcy, które zostały pozbawione przymiotu wiarygodności tylko z tej przyczyny, że kasator jest zainteresowany bezpośrednio wynikiem postępowania. Wniosek taki jest całkowicie nieuprawniony. Gdyby w świetle wiedzy i rozsądku możliwe było przyjęcie takiego założenia, to ustawodawca nie zdecydowałyby się dopuszczenie funkcjonowania w procedurze administracyjnej dowodu z zeznań strony. Zeznania strony mogą być podstawą ustaleń organu, lecz wymagają one większej dociekliwości po stronie organu w ocenie ich wiarygodności. Muszą one tym samym znaleźć potwierdzenie w innych dowodach przeprowadzonych w danym postępowaniu, aby mogły stać się podstawą orzekania przez organ. Taka sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie. Skarżący przedstawił bowiem szczegółowy opis swojej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, która to relacja nie jest sprzeczna z zeznaniami świadków. Stąd też nie sposób przyjąć, aby organ w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy. Ewentualne wątpliwości co do zeznań świadków powinny być rozwiane przez przeprowadzenie innych dowodów, bądź przez ponowne przesłuchania świadków w toku postępowania prowadzonego w sprawie w sposób uwzględniający zrozumienie specyfiki materii poddawanej rozstrzygnięciu. Naczelny Sąd Administracyjny stoi na stanowisku, że "stała praca" w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji - niekiedy nie będzie to nawet konieczne (np. produkcja zbóż). Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Ten element dyspozycyjności domownika potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa przez domownika pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Ponadto "stała praca" wymaga pewnego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Pojmowana w ten sposób cecha stałości świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. Stałość pracy w gospodarstwie rolnym wiąże się również z przydzieleniem pewnych zadań. Takie zlecenie oparte jest na zaufaniu, a rolnik może w tym czasie zająć się innymi pracami, mając pewność, że domownik wykona powierzone prace; pomiędzy domownikiem a rolnikiem wytwarza się więź podobna do relacji powstałych w wyniku podjęcia zatrudnienia przez pracownika; bez pomocy domownika rolnik musiałby zatrudnić inną osobę dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa. Dotychczas przeprowadzone postępowanie dowodowe potwierdza, iż rodzice darzyli wnioskodawcę zaufaniem, gdyż powierzali mu do wykonania ważne pracę, np. wyprowadzanie bydła na pastwiska, co jest czynnością wymagającą doświadczenia zawodowego, gdyż na osobie, która to czyni spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo zwierząt, których zachowania mają charakter instynktowny. Wymaga to od opiekuna dużej wiedzy w zakresie zachowań zwierząt, przewidywania i czujności, gdyż ewentualne spłoszenie się, czy ucieczka zwierzęcia może skończyć się poważnymi następstwami dla rolnika, takimi jak wyrządzenie szkody przez zwierzę lub zranieniem się samego zwierzęcia. Przejawem zaufania rodziców do wnioskodawcy, ale równie jego związków psychicznych z pracą w gospodarstwie było uzyskanie uprawnień do kierowania traktorem. Ich nabycie wiąże się z koniecznością pokrycia kosztów przeszkolenia oraz egzaminu państwowego, które musieli ponieść rodzice lub sam zainteresowany. Bez wątpienia wymagało to także zgody samego zainteresowanego, co wskazuje na poważny stosunek pracy w gospodarstwie oraz pewne przywiązanie psychiczne do niej. Wskazać należy również, iż samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej lub nawet wyższej nie wyklucza możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole/uczelni znajdującej się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania skarżącego, co nie pozwala na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Sytuacja taka nie zachodzi w rozpoznawanej sprawie, gdyż skarżący przez cały okres sporny zamieszkiwał w domu rodzinnym. W tej sytuacji możliwe było łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym. Prace te mogły być wykonywane przed i po powrocie ze szkoły. Ponadto organ, ani też Sąd I instancji nie dostrzegli, iż ciężar prac rolniczych przypada na okres wakacji szkolnych. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego organ nie dokonał koniecznych ustaleń faktycznych, ani wszechstronnej analizy poczynionych ustaleń faktycznych pod kątem odpowiedniego zakwalifikowania pracy skarżącego. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż wykonywał on z całą pewnością pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców, lecz ujawnione przez organ dowody nie pozwalają na ocenę, czy stanowiła ona dla niego jego główne źródło dochodów (do 31.12.1990 r.) oraz czy była ona po 1 stycznia 1990 r. jego stałą pracę wykonywaną w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym rodziców. Ujawniony przez organ materiał dowodowy nie pozwala na uznanie, aby skarżący kasacyjnie wykonywała tylko drobne świadczenia na rzecz rolnika, o czym świadczy choćby uzyskanie uprawnienia do kierowania traktorem, który z istoty swej funkcji jest najważniejszą maszyną w każdym gospodarstwie rolnym, jak również powierzanie mu odpowiedzialnych prac wymagających określonych kompetencji (wyprowadzanie i wypas zwierząt w polu). W świetle poczynionych dotychczas ustaleń jedynym stałym (choć nie wiadomo czy głównym) źródłem dochodów gospodarstwa była sprzedaż mleka. Stąd też powierzenie wnioskodawcy opieki nad bydłem, które zapewniało stały dopływ gotówki do gospodarstwa, może zostać ocenione odmiennie, aniżeli uczynił to organ, a zanim Sąd I instancji. Z materiału dowodowego wynika także, iż w sezonie największych prac polowych oraz wypasu bydła na pastwiskach jego praca w gospodarstwie była świadczona codziennie lub prawie codziennie, systematycznie i zgodnie z potrzebami tego gospodarstwa wynikającymi z przyjętych kierunków produkcji. Świadkowie zeznali bowiem, iż widywali go jak wyprowadzał zwierzęta na pastwiska (H. L. widywał go tylko dopóki zboża nie podrosły, bo wówczas zasłaniały jej widok). Wypas zwierząt w Polsce odbywa się tylko przez około pół roku i służy nakarmieniu zwierząt świeżą trawa. Nie oznacza to jednak, iż w pozostałym okresie zwierzęta nie wymagają karmienia i obrządku, co odbywa się w zabudowaniach chlewni. Nie ustalono zaś, czy obowiązkiem wnioskodawcy było karmienia zwierząt także w okresie jesienno-zimowym. Jest to ważna okoliczność, gdyż pomoc skarżącego wyłącznie w okresie największego natężenia prac rolniczych w okresie letnim może świadczyć o jej okazjonalnym charakterze. Organ nie przeprowadził także koniecznych ustaleń dotyczących innych prac wykonywanych przez wnioskodawcę w gospodarstwie, uznając zupełnie bezpodstawnie za pozbawione wartości wyjaśnienia samej strony, która posiada przedmiocie najszerszą wiedzę. Zakres prac wykonywanych przez skarżącego należałoby odnieść do całości prac wykonywanych w gospodarstwie, co pozwoliłoby dokonać ich oceny i prawidłowej kwalifikacji prawnej. Przeprowadzone dotychczas postępowanie dowodowe nie pozwala, ani na potwierdzenie, ani też na wykluczenie, czy praca skarżącego miała charakter okazjonalny. W warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Gdyby taki był zamysł ustawodawcy, to określone profity pracownicze połączyłby on nie ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym, lecz z jakąkolwiek pomocą udzielaną osobie prowadzącej takie gospodarstwo. Zakres czynności wykonywanych w gospodarstwie rolnym nie może być zatem obojętny dla oceny czy pomoc ta rzeczywiście może być uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Drobnych czynności, nawet systematycznie wykonywanych w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz innych, ale świadczonych okazjonalnie, nie można kwalifikować jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. O stałej pracy można mówić tylko w przypadku pracy o istotnym znaczeniu dla prowadzonej w gospodarstwie działalności rolniczej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2014 r. sygn. akt I UK 349/13 – Lex 1477426), pod warunkiem że nie jest ograniczona do krótkiego okresu w roku. Braki postępowania w tym zakresie powinny skutkować przeprowadzeniem czynności dowodowych, w tym np. przesłuchaniem świadków przez organ prowadzący postępowanie. Organ z braku potwierdzenia określonej okoliczność wyprowadził natomiast niedopuszczalny wniosek, iż okoliczność taka nie miała w ogóle miejsca. Naruszone zostały w ten sposób bez wątpienia przepisy art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Brak dochowania już tylko tych przepisów jest wystarczający dla dyskwalifikacji zaskarżonego rozkazu personalnego, jak i wyroku Sądu I instancji. Naruszeń tych nie dostrzegł bowiem Sąd I instancji, który bezrefleksyjnie podzielił błędną ocenę poprawności przeprowadzonego postępowania dowodowego i zaskarżonego rozkazu personalnego., co w pełni potwierdza zasadność podniesionego zarzutu 1.a. Zarzut sformułowany w punkcie 1. d oparty jest na naruszeniu zbliżonych przepisów prawa, z tym, że kasator powiązał ich naruszenie z przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a.. Zarzut naruszenia tego przepisu postawiony został także w punkcie 1. c. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzuty te są uzasadnione. Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy, wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki stan faktyczny i dlaczego taki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (por. uchwałę NSA z dnia 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09, LEX nr 552012; wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2009 r., II FSK 568/08, LEX nr 513044). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a samo uchybienie musi uniemożliwiać kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku (por. wyroki NSA z dnia 28 września 2010 r., I OSK 1605/09; z dnia 13 października 2010 r., II FSK 1479/09, publik. CBOSA). W rozpoznawanej sprawie z uzasadnienia nie wynika wprost jaki stan faktyczny stanowił podstawę wyrokowania przez Sąd I instancji. Sąd stwierdził w jednym miejscu (str. 9), że "organ w sposób poprawny przeprowadził postępowanie, a potem ocenił materiał dowodowy", po czym zauważa (str. 11), że "w rozpoznawanej sprawie dostępny materiał dowodowy nie był wystarczający dla dokonania jednoznacznych ustaleń w danym zakresie". Powyższe fragmenty uzasadnienia pozostają z sobą w sprzeczności i nie pozwalają na jednoznaczne ustalenia w oparciu o jaki stan faktyczny orzekał Sąd I instancji. Należy także mieć na względzie, iż Sąd I instancji błędnie przyjął jako poprawny stan faktyczny ustalony przez organ, który nie wyjaśnia wszystkich koniecznych z punktu widzenia norm materialnoprawnych okoliczność sprawy. Z tych względów zarzuty z punktu 1. c. i d. należało uznać za uzasadnione. Zarzut z punktu 1. b skonstruowany został bez dostatecznej precyzji, gdyż kasator pominął przepisy postępowania sądowoadministracyjnego, stanowiące wyłączną podstawę działań i rozstrzygnięć podejmowanych przez Sąd pierwszej instancji. Stanowią one tzw. normy odniesienia. Normami tymi nie są nigdy przepisy k.p.a., które stanowią podstawę działania organów. Przepisy normujące postępowanie przed organami administracji publicznej, tworzące z kolei tzw. normy dopełnienia (wyrok NSA z 12.01.2012 r., I FSK 199/11). Naruszenie norm odniesienia przez sąd polega na niedostrzeżeniu naruszenia przez organ norm dopełnienia. W rozpoznawanej sprawie brak jest w konstrukcji zarzutu wyraźnego powiązania norm odniesienia z normami dopełnienia. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma prawa uzupełniać stawianych zarzutów i poszukiwać z urzędu przepisów, które naruszył sąd I instancji. Z przytoczonych względów zarzut ten nie mógł zostać uznany za uzasadniony. Przechodząc do tej części skargi kasacyjnej, która oparta została na podstawie, o której mowa w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny wskazał powyżej na prawidłową wykładnie pojęcia domownika w rozumieniu przepisu art. 2 pkt 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin oraz w rozumieniu art. 6 pkt. 2 przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Istota zarzutu określonego w punkcie "a", tj. błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 6 pkt 2 ustawy z 20.12.1990 r. sprowadza się do kwestionowania ustaleń faktycznych. Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji nie może następować przez zarzut naruszenia prawa materialnego (zob. wyrok NSA z dnia 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12, LEX nr 1269660; wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2327/11, LEX nr 1340137). Ocena zarzutu prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie niekwestionowanego stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (zob. wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2328/11, LEX nr 1340138; wyrok NSA z dnia 14 lutego 2013 r., II GSK 2173/11, LEX nr 1358369). Jeżeli skarżący uważa, że ustalenia faktyczne są błędne, ponieważ wadliwie ustalono stan faktyczny, to zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię nie mógł osiągnąć skutku, a zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie byłby co najmniej przedwczesny. Z tych przyczyn zarzut ten jest bezpodstawny. Zarzuty z punktów "b" i "c", tj. naruszenia przepisów § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz w zw. z art. 2 ustawy z 14 grudnia 1984 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników i członków ich rodzin, przez błędną wykładnię pojęcia "domownik" skutkującą niewłaściwym zastosowaniem tego przepisu i odmową prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat w gospodarstwie rolnym z uwagi na odmowę przyznania skarżącemu statusu domownika w rozumieniu w/w ustawy w okresie do 31 grudnia 1990 r. i od 1 stycznia 1991 r. są przedwczesne. W sprawie konieczne jest przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego celem ustalenia wszystkich okoliczność świadczenia pracy przez wnioskodawcę w gospodarstwie rolnym jego rodziców. Ustalenia te staną się podstawą do prawidłowej oceny charakteru jego pracy i rozstrzygnięcia wątpliwości co do jego statusu w gospodarstwie. Dopiero w tym momencie, tj. w momencie przesądzenia, czy kastaor był domownikiem w gospodarstwie rolnym w spornym okresie, możliwe będzie prawidłowe zastosowanie powyższych przepisów. W świetle powyższego za zasadny uznać należało podniesiony w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia wskazanych wyżej przepisów postępowania. Powyższe naruszenie uzasadniało uchylenie na podstawie art. 188 p.p.s.a. zaskarżonego wyroku i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 193 p.p.s.a. uchylenie wydanych w sprawie rozkazów personalnych. Rozpoznając ponownie sprawę organ uwzględni poczynione powyżej uwagi, uzupełni postępowanie dowodowe i dokona ponownej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Oceniając dowody organ będzie miał na uwadze wykładnię pojęcia "stałej pracy" oraz m.in. fakt, że istota działań domownika, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez rolnika, a jej wymiar nie musi być równy wymiarowi czasu pracy rolnika. Stałości pracy nie wyklucza uczęszczanie przez domownika do szkoły, ani też konieczności wykonywania pracy każdego dnia. Ustalony zakres czynności wykonywanych przez skarżącego będzie musiał być poddany wartościowaniu i ocenie tak by wykluczyć zakwalifikowanie jako stałej pracy w gospodarstwie drobnych czynności, nawet systematycznie wykonywanych w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz innych, ale świadczonych okazjonalnie. Nadto organ uzupełni postępowanie dowodowe w zakresie ustalenia charakteru pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym przez przed 31 grudnia 1990 r. Obowiązkiem organu będzie ocena dopuszczalności przeprowadzenia dowodu z zeznań wnioskodawcy, a także dokonanie prawidłowej oceny wiarygodności tego dowodu. W świetle art. 86 k.p.a. jest to równoprawny względem innych, środek dowodowy, którego dopuszczalność uwarunkowana jest wystąpieniem sytuacji opisanych w tym przepisie. Obowiązkiem organu będzie stosownie do wyników postępowania wyjaśniającego, ustalenie przesłanek z art. 86 k.p.a., dokonanie oceny niezbędności jego przeprowadzenia, a następnie oceny całości materiału dowodowego zgodnie z obowiązkiem wynikającym z przepisów art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło