II GSK 1037/20

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-12-02

Skład orzekający: Cezary Pryca, Andrzej Kuba, Grzegorz Wałejko

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o tłumaczenie, nazwane przez strony umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji, czy osoba wykonująca te tłumaczenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organy administracji publicznej oraz sąd pierwszej instancji nie zebrały wystarczającego materiału dowodowego do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy. Brak było szczegółowych dowodów na temat charakteru wykonywanych tłumaczeń, co uniemożliwiło ocenę, czy sporne umowy miały charakter umów o dzieło, czy umów o świadczenie usług. W związku z tym, sąd uchylił zaskarżony wyrok i utrzymane nim w mocy decyzje organów, nakazując ponowne postępowanie dowodowe.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu osoby wykonującej tłumaczenia na rzecz spółki na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło. Organy administracji (Dyrektor OW NFZ, Prezes NFZ) uznały, że umowy te w rzeczywistości miały charakter umów o świadczenie usług (zlecenie), a nie umów o dzieło, co skutkowało objęciem osoby tłumaczącej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną spółki, zarzucającą naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz utrzymane nim w mocy decyzje organów obu instancji (Dyrektora [...] OW NFZ i Prezesa NFZ), zasądzając zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Grzegorz Wałejko (spr.) po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Spółki z o.o. z siedzibą w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 stycznia 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 1968/19 w sprawie ze skargi A. Spółki z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2019 r., nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r., nr [...]; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz A. Spółki z o.o. z siedzibą w G. 720 (siedemset dwadzieścia) złotych z tytułu zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 17 stycznia 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 1968/19 oddalił skargę A. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. (dalej: "skarżąca", "Spółka", "płatnik") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") z [...] lipca 2019 r., nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. (dalej: "ZUS") wnioskiem z 8 lipca 2016 r. zwrócił się do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Dyrektor [...] OW NFZ", "organ I instancji") o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym J. J. (dalej: "uczestniczka", "zainteresowana") z tytułu wykonywania pracy na rzecz skarżącej Spółki na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu. Dyrektor [...] OW NFZ decyzją z [...] września 2016 r., wskazując jako podstawę prawną decyzji przepisy art. 109 ust. 1 i 4 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. a i e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 581 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") ustalił, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy w dniu 20 grudnia 2012 r. oraz w okresach: od 10 do 25 stycznia 2013 r., od 8 do 20 marca 2013 r., od 15 do 22 lipca 2013 r., od 2 do 4 grudnia 2013 r., od 22 do 29 kwietnia 2014 r., od 30 maja do 18 czerwca 2014 r. na podstawie umów zawartych ze Spółką, opatrzonych datami - odpowiednio: 20 grudnia 2012 r., 10 stycznia 2013 r., 8 marca 2013 r., 22 lipca 2013 r., 2 grudnia 2013 r., 22 kwietnia 2014 r. i 30 maja 2014 r. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał między innymi wyżej wymienione umowy zawarte przez Spółkę z zainteresowaną, nazwane umowami o dzieło i dołączone do tych umów rachunki, wyjaśnienia Prezesa Zarządu Spółki J. P., ustalenia kontroli przeprowadzonej przez ZUS u płatnika składek, kwestionujące charakter umów jako umów o dzieło, potwierdzone protokołem z 18 maja 2016 r. wraz z aneksem. Według Dyrektora [...] OW NFZ wyżej wymienione umowy w rzeczywistości miały charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu. Przedmiotem niektórych umów było wykonanie tłumaczenia na język litewski, a pozostałych wykonanie tłumaczenia z języka litewskiego. Decyzją z [...] lipca 2019 r. Prezes NFZ, wskazując jako podstawę prawną decyzji między innymi przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, po rozpatrzeniu odwołania Spółki utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Prezes NFZ wskazał, że z materiałów złożonych przez ZUS wynika, że pomiędzy zainteresowaną a płatnikiem składek zawarto umowy, których przedmiotem było wykonanie tłumaczenia na język litewski lub z języka litewskiego. W § 1 umów wskazano, że zamawiający zamawia wykonanie, a wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na wykonaniu tłumaczenia na język litewski (z języka litewskiego). Zdaniem Prezesa NFZ, płatnik składek zawarł z zainteresowaną umowy o świadczenie usług. Analizując stan faktyczny pod kątem ww. przepisów oraz art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c. i art. 750 k.c. Prezes NFZ stwierdził, że czynności wykonywane przez zainteresowaną w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Tłumaczenia wykonywane przez zainteresowaną były w istocie efektem jej starannego działania. Wykonywanie spornych umów przez zainteresowaną było ciągiem czynności powtarzalnych, nie charakteryzujących się oryginalnością ani innowacyjnością, ale mieszczących się w zakresie działań, które podejmuje się ze starannością i należytością, charakterystycznych dla umowy zlecenia. W ocenie organu odwoławczego z treści umów oraz sposobu ich wykonania wynika, że zainteresowana została zobowiązana do wykonywania określonych czynności, świadczenia de facto usług starannego działania, nie prowadzących do powstania żadnego rezultatu, o którym mowa w art. 627 k.c. Organ zaznaczył, że zainteresowana zobowiązana była do wykonania czynności translatorskich, w trakcie których obowiązana była do ścisłego przestrzegania zarówno norm językowych istniejących w języku polskim, jak i w języku, z którego tekst miał zostać przetłumaczony, a nadto z uwagi na charakter tłumaczenia zobowiązana była do zachowania pełnej wierności danego teksu. W opinii zarówno organu rentowego, jak i Prezesa NFZ tłumaczenie dokonane przez zainteresowaną nie miało charakteru twórczego i indywidualnego, a zatem błędne jest twierdzenie, że tłumaczenie to było utworem w rozumieniu art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1191, ze zm.). Celem zawartej umowy było więc podjęcie przez zainteresowaną czynności zmierzających do wiernego przetłumaczenia tekstu z jednego języka na drugi język z zachowaniem pierwotnego charakteru danego tekstu. Przywołując treść art. 58 k.c. i art. 353(1) k.c. organ odwoławczy uznał, że przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, że dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Płatnik składek wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając naruszenie art. 750 k.c. w związku z art. 734 i n. k.c. a także art. 627 w związku z art. 65 § 2 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, to jest bezzasadne uznanie, że umowy zawarte przez strony są umowami o świadczenie usług, podczas gdy umowy te mają charakter umów o dzieło, o czym świadczy ich przedmiot, jak również cel umów i zgodny zamiar stron je zawierających; art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarte przez strony umowy o dzieło stanowią w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, o których mowa w tym przepisie, a co za tym idzie, że istnieje podstawa do objęcia wykonawcy ubezpieczeniami zdrowotnymi z tego tytułu. W uzasadnieniu skargi skarżąca szczegółowo omówiła podnoszone zarzuty. Wskazała m.in., że kwestia umów o tłumaczenia zawieranych przez skarżącą, została trzykrotnie - korzystanie dla Spółki - rozstrzygnięta prawomocnymi wyrokami Sądu Apelacyjnego w Katowicach w sprawach toczących się z odwołań skarżącej od decyzji ZUS w przedmiocie objęcia obowiązkowymi ubezpieczeniami umów tłumaczeń, wskutek uznania przez ZUS, że umowy te nie stanowią umów o dzieło, a umowy o świadczenie usług - podobnie jak to ma miejsce w rozpoznawanej sprawie. W piśmie z 16 stycznia 2020 r. skarżąca rozszerzyła skargę o zarzut naruszenia przepisów postępowania, to jest art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 1 k.p.a. poprzez: a) niepodjęcie wszystkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w sprawie, b) niezebranie w sposób wyczerpujący podstawowego materiału dowodowego, polegające na nieprzeprowadzeniu i całkowitym pominięciu kluczowego dla rozstrzygnięcia sprawy materiału dowodowego w postaci umów zawieranych przez skarżącą i uczestniczkę postępowania, w tym w szczególności załączników do tych umów - dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami i wydanie decyzji bez jakiejkolwiek analizy tych dokumentów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem wskazanym na wstępie oddalił skargę Spółki na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej: "p.p.s.a."). Sąd I instancji stwierdził, że istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporne umowy, zawarte pomiędzy zainteresowaną a skarżącą jako płatnikiem składek, są umowami o dzieło, jak zostały nazwane przez strony je zawierające, czy też - mając na uwadze ich rzeczywistą treść, stanowią one faktycznie umowy, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Zdaniem Sądu I instancji, organ prawidłowo ustalił, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, które były umowami o świadczenie usług, ponieważ w rozpoznawanej sprawie nastąpiło wykonywanie przez zainteresowaną czynności w postaci wykonania tłumaczenia na język litewski lub z języka litewskiego, przy czym w żadnej z ocenianych przez organy umów nie sprecyzowano jaki typ/rodzaj tłumaczeń jest objęty każdą z umów. Powołując się na stanowiska wyrażone w wyrokach Sądu Najwyższego oraz innych sądów, Wojewódzki Sąd Administracyjny podniósł, że nie jest umową o dzieło umowa, w której nie "oznaczono dzieła". W konsekwencji Sąd I instancji uznał, że w spornych umowach nie został określony zindywidualizowany ich przedmiot w sposób pozwalający na przyjęcie, że mamy do czynienia z umową o dzieło. Zawarcie w umowie ogólnego sformułowania przedmiotu umowy czyli, że ma to być tłumaczenie na język litewski lub z języka litewskiego bez doprecyzowania, o jakiego rodzaju tłumaczenie chodzi, nie pozwala na uznanie, że w umowie tej dzieło zostało oznaczone w sposób wymagany przez przepisy k.c. Sąd I instancji wskazał również, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie pozwalał na uwzględnienie zarzutów skarżącej, że w sprawie doszło do naruszenia art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 1 k.p.a. Sąd stwierdził, że w aktach sprawy nie ma żadnych dokumentów świadczących o zasadności tych zarzutów, w szczególności nie mogą to być wyjaśnienia Prezesa Zarządu, ponieważ dotyczą one w istocie kwestii natury ogólnej, a mianowicie współpracy skarżącej z wykonawcami zawieranych umów o dzieło. Natomiast z wyjaśnień tych nie wynika, co konkretnie było przedmiotem tłumaczeń zamówionych u zainteresowanej. Sąd nie znalazł także w aktach administracyjnych innych dowodów wskazywanych przez skarżącą (załączników, innych dokumentów źródłowych), które mogłyby świadczyć o tym, że dzieło zostało oznaczone i zindywidualizowane. W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Stanowisko skarżącej stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organy, przy czym jej skutecznie nie podważa. Wobec powyższego Sąd I instancji doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie zainteresowana zobowiązała się jedynie do starannego wykonania bliżej nieokreślonej czynności polegającej na tłumaczeniu. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku Spółka, zaskarżając wyrok w całości, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zarzuciła: I. rażące naruszenie przepisów postępowania, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm., dalej: "k.p.a." ) poprzez: 1. niepodjęcie podstawowych czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie; 2. niezebranie w sposób wyczerpujący podstawowego materiału dowodowego niezbędnego dla rozstrzygnięcia sprawy - - polegające na nieprzeprowadzeniu i całkowitym pominięciu kluczowego dla rozstrzygnięcia sprawy materiału dowodowego w postaci umów zawieranych przez skarżącą i uczestniczkę postępowania, w tym w szczególności załączników do tych umów - dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami i wydanie decyzji bez jakiejkolwiek analizy tych dokumentów, co doprowadziło do rozstrzygnięcia przez organ, a następnie przez WSA, o charakterze prawnym umów zawieranych przez skarżącą bez zapoznania się z merytoryczną zawartością przedmiotu tych umów; II. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, to jest: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 750 w związku z art. 734 i n. k.c., a także art. 627 k.c. w związku z art. 65 § 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, to jest bezzasadne uznanie, że umowa zawarta przez strony jest umową o świadczenie usług, podczas gdy umowa ta ma charakter umowy o dzieło, o czym świadczy jej przedmiot, jak również cel tejże umowy i zgodny zamiar stron ją zawierających; 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarta przez strony umowa o dzieło stanowi w rzeczywistości umowę o świadczenie usług, o której mowa tym przepisie, a co za tym idzie, że istnieje podstawa do objęcia wykonawcy ubezpieczeniami zdrowotnymi z tego tytułu. Podnosząc powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i uchylenie decyzji organów obu instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje. Jednocześnie skarżąca kasacyjnie zrzekła się rozprawy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podkreśliła, że to na organie (a nie na skarżącej), zgodnie z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. ciążył obowiązek zgromadzenia dowodów, które mogłyby świadczyć o tym, że zamówione przez skarżącą mocą spornych umów tłumaczenia stanowią dzieła, które zostały oznaczone i zindywidualizowane. Fakt, że w aktach sprawy nie ma dostatecznych dowodów na ustalenie charakteru prawnego umów nie obciąża skarżącej, do której organ nigdy nie zwrócił się z żądaniem przedstawienia konkretnych dokumentów, których istnienie wynika z treści zawartych umów. Skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że okoliczności te były przedmiotem wyjaśnień złożonych przez Prezesa Zarządu Spółki, z których wynika, że skarżąca prowadzi działalność związaną z konkretnymi tłumaczeniami: dokumentów, zaświadczeń, pism urzędowych. Jednakże w toku postępowania nie został zebrany cały materiał dowodowy niezbędny do oceny, czy zawarte przez skarżącą z zainteresowaną umowy były rzeczywiście umowami o dzieło, czy umowami o świadczenie usług. Według skarżącej kasacyjnie sporne umowy były umowami o dzieło, gdyż zamiarem stron było osiągnięcie określonego rezultatu – dzieł w postaci dokumentów zawierających tłumaczenie przesłanego tekstu źródłowego, rezultat ten był pewny – nigdy nie było możliwości, by wykonawca tłumaczenia nie wykonał, co stanowi zasadniczą różnicę pomiędzy umową o dzieło a umową o świadczenie usług lub umową zlecenia, w której rezultat nie jest pewny, a liczy się jedynie należyta staranność wykonawcy, rezultaty (dokumenty tłumaczenia) w oczywisty sposób mogły być poddane weryfikacji pod kątem istnienia wad – tłumaczenie z jakiegokolwiek języka może zawierać zarówno błędy składniowe, jak i merytoryczne, dla skarżącej nie była istotna ilość włożonej przez uczestniczkę postępowania pracy, ponieważ wynagrodzenie jest ustalane z góry za poszczególne tłumaczenia, tłumaczenie każdorazowo dotyczyło nieistniejącego wcześniej, samoistnego dokumentu tekstowego. W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik Prezesa NFZ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdy strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. Wnosząca skargę kasacyjną Spółka złożyła oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy, zaś Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o rozpoznanie jej na posiedzeniu niejawnym. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania w sytuacjach enumeratywnie wymienionych w § 2 tego przepisu. W sprawie nie wystąpiły okoliczności, których skutkiem byłaby nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie istota sporu sprowadza się do oceny, czy zawarte przez strony umowy były w istocie umowami o dzieło, czy umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji do stwierdzenia, czy organ zasadnie uznał, że uczestniczka postępowania podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie tych umów. W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach wskazanych w art. 174 p.p.s.a., skarżąca kasacyjnie Spółka podniosła zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. W takim przypadku, co do zasady, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po ustaleniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania wykładni prawa materialnego oraz subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zasadny jest podniesiony w pkt I petitum skargi kasacyjnej oparty na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W sprawie nie został bowiem zgromadzony niezbędny materiał dowodowy pozwalający na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego. Zgodnie z art. 7 k.p.a. (zasada prawdy obiektywnej) w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Zasada praworządności i dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy jest doprecyzowana w dziale I rozdziale 4 k.p.a., regulującym postępowanie dowodowe w postępowaniu administracyjnym. Zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Ustalając stan faktyczny sprawy organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 p.p.s.a.). Z kolei art. 80 k.p.a. przewiduje, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona; z przepisu tego wynika tzw. zasada swobodnej oceny dowodów. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób sprzeczny z normami wynikającymi z powyższych przepisów, ponieważ z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy nie wynika, na czym polegało tłumaczenie dokonane przez zainteresowaną w ramach zawartej ze skarżącą Spółką umowy. W aktach sprawy znajdują się dokumenty nazwane: "umowa o dzieło nr 24/UDZ/2012" zawarta w dniu 20 grudnia 2012 r. na dzień 20 grudnia 2012 r., "umowa o dzieło nr 2/DZU/2013" zawarta w dniu 10 stycznia 2013 r. na okres od dnia 10 stycznia 2013 r. do dnia 25 stycznia 2013 r.; "umowa o dzieło nr 8/USZ/2013" zawarta w dniu 8 marca 2013 r. na okres od dnia 8 marca 2013 r. do dnia 20 marca 2013 r.; "umowa o dzieło nr 22/UDZ/2013" zawarta w dniu 22 lipca 2013 r. na okres od dnia 15 lipca 2013 r. do dnia 22 lipca 2013 r.; "umowa o dzieło nr 42/UDZ/2013" zawarta w dniu 2 grudnia 2013 r. na okres od dnia 2 grudnia 2013 r. do dnia 4 grudnia 2013 r.; "umowa o dzieło nr 12/UDZ/2014" zawarta w dniu 22 kwietnia 2014 r. na okres od dnia 22 kwietnia 2014 r. do dnia 29 kwietnia 2014 r.; "umowa o dzieło nr 20/UDZ/2014" zawarta w dniu 30 maja 2014 r. na okres od dnia 30 maja 2014 r. do dnia 18 czerwca 2014 r.. Znajdują się tam także rachunki do tych umów. Jako przedmiot umów wskazano wykonanie tłumaczenia na język litewski lub z języka litewskiego, w rachunkach tytuł wypłacenia środków określono jako "wykonanie dzieła zgodnie z umową". W aktach sprawy znajdują się ponadto kopia fragmentu protokołu kontroli – w zakresie dotyczącym zainteresowanej – przeprowadzonej u płatnika przez ZUS na okoliczność prawidłowości i rzetelności obliczania i odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne oraz zdrowotne oraz kopia aneksu do protokołu. W protokole zapisano, że płatnik składek zawarł z J. J. umowy cywilnoprawne nazwane umowami o dzieło, wskazano, że płatnik składek nie zgłosił zainteresowanej do ubezpieczenia zdrowotnego w objętych umowami okresach. Do protokołu kontroli dołączono kserokopię umowy zawartej z zainteresowaną. W aktach administracyjnych sprawy znajduje się również protokół przesłuchania Prezesa Zarządu Spółki J. P. z 5 kwietnia 2016 r., który oświadczył, że skarżąca prowadzi działalność związaną z tłumaczeniami. Na stronie internetowej Spółki w rubryce "tłumaczenia" widnieje oferta, zgodnie z którą Spółka oferuje profesjonalne tłumaczenia dokumentów, zaświadczeń i pism urzędowych. Prezes Spółki wyjaśnił, że jej działalność polega na zawieraniu z klientem umowy na wykonanie konkretnego tłumaczenia, następnie na podstawie otrzymanego zlecenia zawierana jest umowa o dzieło z tłumaczem, to jest osobą znającą potrzebny do tłumaczenia język. Są to stali współpracownicy Spółki, dobierani z bazy tłumaczy firmy. Prezes wskazał, że wynagrodzenie za wykonane dzieło uzależnione jest od tłumaczonego tekstu, jego wielkości i stopnia trudności, ponadto wysokość wynagrodzenia każdorazowo ustalana jest w drodze negocjacji. Prezes Zarządu Spółki wyjaśnił też, że tłumaczenia są wykonywane tylko w ramach umów o dzieło, które nie mają charakteru długookresowego, nie są to tłumaczenia powtarzalne związane z bieżącą działalnością firmy i brak jest stałego miesięcznego wynagrodzenia z tytułu tych umów. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, z żadnego z tych dokumentów nie wynika, tłumaczenie jakiego dokumentu lub dokumentów było przedmiotem każdej zawartej umowy, czy tłumaczenia te miały charakter powtarzalny (to jest czy powtarzały się treści tłumaczonych dokumentów przynajmniej w znacznej części), czy jednostkowy, a także jaki był stopień skomplikowania pracy wykonanej przez przyjmującą zamówienie. Organ nie przeprowadził dowodów na okoliczność tego, jakie tłumaczenia były przedmiotem spornych umów. Niekonsekwentne, a co za tym idzie nieprawidłowe, jest stanowisko Sądu I instancji akceptujące ustalenia organów NFZ co do oceny charakteru spornych umów i uznające za prawidłowe przeprowadzone przez organ postępowanie dowodowe, a jednocześnie uznające, że "w aktach sprawy nie ma żadnych dokumentów świadczących o zasadności tych zarzutów (...)".Sąd I instancji stwierdził, że "z wyjaśnień Prezesa Zarządu Spółki nie wynika, co konkretnie było przedmiotem tłumaczeń zamówionych u zainteresowanej" oraz że "sąd nie znalazł także w aktach administracyjnych innych dowodów wskazywanych przez skarżącą (załączników, innych dokumentów źródłowych), które mogłyby świadczyć o tym, że dzieło zostało oznaczone i zindywidualizowane". Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, dlaczego Sąd I instancji uznał, że prawidłowe było nieprzeprowadzenie przez organy tych dowodów i jednocześnie dlaczego Sąd zaakceptował brak wyjaśnienia przyczyn uznania przez organy tych dowodów za zbędne dla wyjaśnienia sprawy. Prawidłowe zastosowanie prawa materialnego zależy od uprzedniego ustalenia stanu faktycznego w stopniu pozwalającym na stwierdzenie, że sporne okoliczności zostały wyjaśnione dostatecznie do wydania rozstrzygnięcia. Z zasady prawdy materialnej wyrażonej w art. 7 k.p.a., a rozwiniętej w dalszych przepisach, m.in. w art. 77 k.p.a., wynika obowiązek działania organów z urzędu w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego urzeczywistnia się poprzez nałożenie na organ obowiązku wyczerpującego zebrania i zbadania całego materiału dowodowego, a następnie dokonanie oceny znaczenia i wartości tego materiału i oceny czy dana okoliczność została udowodniona. Temu obowiązkowi organy w tej sprawie nie sprostały, co wadliwie zaakceptował Sąd I instancji. Nie jest wystarczające poprzestanie w tej sprawie na ogólnej wykładni przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, treści spornych umów i zaakceptowanie rozstrzygnięcia pomimo braku przedłożenia wyników wykonania spornych umów. Skoro zdaniem Sądu I instancji zbyt ogólne było oznaczenie i opisanie przedmiotu umów, to sąd powinien był uchylić zaskarżoną decyzję celem uzupełnienia materiału dowodowego. Chodzi bowiem nie o samo zawarcie umów, lecz o ustalenie ich przedmiotu oraz sposobu i warunków realizacji (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 364/17, LEX nr 2580553). Organ, a w ślad za nim sąd administracyjny, nie jest związany nazwą umowy zawartej między skarżącą a uczestnikiem postępowania, lecz powinien ocenić jej charakter, cel i przedmiot. To zaś nie jest możliwe bez zbadania przedmiotu umowy, to jest wykonanego tłumaczenia w celu oceny charakteru spornej umowy. Dla ustalenia czy łączący skarżącą i uczestnika stosunek prawny był umową o dzieło czy umową zlecenia, organ powinien był przeprowadzić szczegółowe badanie umowy i przedmiotu świadczenia w niej określonego, co jest podkreślane w orzecznictwie sądów (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 364/17, LEX nr 2580553 i II UK 362/17, LEX nr 2580537, a także wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 3318/15, II GSK 2197/15 i II GSK 1836/15 - te i kolejne cytowane orzeczenia sadów administracyjnych dostępne w Internecie w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Niezbędne dla rozstrzygnięcia tej sprawy jest zatem ustalenie na podstawie uzupełnionego postępowania dowodowego charakteru prawnego spornych umów w oparciu o kryteria różnicujące umowę o dzieło i umowę o świadczenie usług. Należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, czyli umowy o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12, LEX nr 1341643; z 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14, LEX nr 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok Sądu Najwyższego z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13, LEX nr 1455433). Dzieło to stanowić ma rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, LEX nr 45451). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (np. wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2800/17; wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 2971/15). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14, LEX nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315). Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że błędne było stanowisko Sądu I instancji akceptujące ocenę organów, że w sprawie zebrano kompletny materiał dowodowy, a następnie dokonano jego wyczerpującej analizy i oceny pozwalającej na stwierdzenie, że sporne umowy nie były umowami o dzieło i z tego powodu uczestniczka powinna być objęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego w okresach wskazanych w umowach. W toku postępowania nie został zebrany cały materiał dowodowy niezbędny do oceny, czy zawarte przez skarżącą i uczestniczkę postępowania umowy były umowami o dzieło, czy umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Za zasadny należało uznać zarzut naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez niezebranie w sposób wyczerpujący podstawowego materiału dowodowego, nieprzeprowadzenie i całkowite pominięcie kluczowego dla rozstrzygnięcia sprawy materiału dowodowego w postaci umów zawieranych przez skarżącą i uczestnika postępowania, w tym w szczególności załączników do tych umów – dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami i wydanie decyzji bez jakiejkolwiek analizy tych dokumentów. Decyzja, w której organ w sposób oderwany od akt sprawy określił stan faktyczny sprawy, wymyka się kontroli sądowoadministracyjnej. Skoro więc w aktach sprawy nie ma dokumentów obrazujących w sposób pełny łączące strony umowy, to bezpodstawnie Sąd I instancji przyjął tak ustalony przez organy stan faktyczny za prawidłowy i na jego podstawie orzekł o oddaleniu skargi. Z tego powodu Naczelny Sąd Administracyjny – na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. i art. 188 p.p.s.a. – uchylił zaskarżony wyrok i rozpoznał skargę oraz uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, w celu prawidłowego przeprowadzenia postępowania dowodowego w sprawie. Zgodnie z art. 188 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie, rozpoznaje skargę jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona w stopniu, w jakim – uwzględniając charakter postępowania przed NSA – nie zachodzą wskazania co do ponownego postępowania sądowoadministracyjnego przed sądem pierwszej instancji, a NSA może prawomocnie zweryfikować dokonaną przez ten sąd kontrolę legalności zaskarżonego aktu. Taki stan wyjaśnienia sprawy ma miejsce w niniejszym przypadku, dlatego Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 p.p.s.a., uchylił zaskarżony wyrok i orzekł merytorycznie, uchylając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. zaskarżoną decyzję Prezesa NFZ i utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skoro stan sprawy nie został wystarczająco ustalony przez organy, przedwczesna na tym etapie sprawy byłaby ocena zarzutów naruszenia prawa materialnego wskazanych w pkt II petitum skargi kasacyjnej dotyczących ustalenia jaki charakter miała sporna umowa, a w konsekwencji stwierdzenia, czy zainteresowana podlegała z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy ubezpieczeniu zdrowotnemu na mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Ponownie rozpoznając sprawę organ pierwszej instancji powinien zebrać materiał dowodowy w sposób pozwalający na ocenę, jaki charakter miały zawarte przez skarżącą i J. J. umowy, dokonując badania jakie dokumenty podlegały tłumaczeniu w ramach zawartych umów, ocenić, czy tłumaczenia te były "automatycznym" przeniesieniem treści, czy wymagały w rzeczywistości stworzenia nowego tekstu i na tej podstawie ocenić, jaki charakter miały sporne umowy. Dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny będzie mógł stanowić podstawę do stwierdzenia, czy sporne umowy miały charakter umów o dzieło czy umów o świadczenie usług, konsekwencją czego będzie stwierdzenie, czy zainteresowana podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu. O kosztach postępowania sądowego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 203 pkt 1 w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a. i art. 200 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). Zasądzona kwota stanowi zwrot kosztów za sporządzenie i wniesienie skargi kasacyjnej przez radcę prawnego reprezentującego skarżącą kasacyjnie Spółkę, który prowadził sprawę także przed sądem pierwszej instancji (240 zł) oraz z tytułu kosztów postępowania przed sądem pierwszej instancji (480 zł).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 12.07.2026. · Źródło