II GSK 436/24
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2024-08-13
Skład orzekający: Małgorzata Rysz, Mirosław Trzecki, Grzegorz Dudar
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy brak oznakowania środka transportu tablicą "ODPADY" podczas przewozu odpadów, nawet jeśli wynika z bliżej nieokreślonych okoliczności, takich jak samoczynne odpadnięcie tablicy, wyłącza odpowiedzialność przewoźnika za nałożenie kary pieniężnej na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, w sytuacji gdy nie zostały spełnione łącznie przesłanki z art. 92c ust. 1 pkt 1 tej ustawy?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że brak oznakowania środka transportu tablicą "ODPADY" podczas przewozu odpadów stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, za które przewoźnik ponosi odpowiedzialność. Sąd podkreślił, że odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, a przesłanki z art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, dotyczące braku wpływu na powstanie naruszenia i niemożności jego przewidzenia, muszą być spełnione łącznie i dotyczą jedynie wyjątkowych sytuacji, których profesjonalny przewoźnik przy zachowaniu najwyższej staranności nie byłby w stanie przewidzieć. Samoczynne odpadnięcie tablicy lub jej bliżej nieokreślone zniknięcie nie stanowi takiej okoliczności, a ciężar wykazania tych przesłanek spoczywa na stronie.Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono, że zespół pojazdów przewożący odpady nie był oznakowany tablicą "ODPADY". Naczelnik urzędu celno-skarbowego nałożył na skarżącą karę pieniężną. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej utrzymał decyzję w mocy, uznając odpowiedzialność skarżącej za obiektywną. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organów. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym niezastosowanie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną i zasądził od skarżącej na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia del. WSA Grzegorz Dudar po rozpoznaniu w dniu 13 sierpnia 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej H. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 3 października 2023 r. sygn. akt I SA/Bd 295/23 w sprawie ze skargi H. W. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w [...] z dnia [...] kwietnia 2023 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego odpadów bez oznakowania środków transportu 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od H. W. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w [...] 1350 (tysiąc trzysta pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy (dalej zwany: "WSA", "Sądem pierwszej instancji") wyrokiem z 3 października 2023 r., sygn. akt I SA/Bd 295/23, oddalił skargę H. W. (dalej zwanej: "skarżącą") na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w [...] (dalej zwany: "DIAS", "organem II instancji") z [...] kwietnia 2023 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego odpadów bez oznakowania środków transportu.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu [...] października 2021 r. w miejscowości M. dokonano kontroli drogowej zespołu pojazdów (pojazdu silnikowego i naczepy). Zespołem pojazdów kierował J. K. Kierujący wykonywał transport drogowy w imieniu pracodawcy, tj. firmy: "[...]" H. W. w B. W wyniku przeprowadzonych czynności kontrolnych stwierdzono wykonywanie transportu bez oznakowania środka transportu tablicą z napisem "ODPADY". Przebieg i ustalenia z przeprowadzonej kontroli zostały zawarte w protokole z kontroli drogowej.
Decyzją z [...] lutego 2023 r. Naczelnik [...] Urzędu Celno-Skarbowego w [...] (dalej: "organ I instancji") nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 10.000 zł za wykonywanie przewozu drogowego przez transportującego odpady, środkiem transportu nieoznaczonym tablicą "ODPADY".
Po rozpatrzeniu odwołania, Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w [...] decyzją z [...] kwietnia 2023 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu DIAS wskazał, że organ I instancji rozpatrując sprawę zbadał, w zakresie art. 92c ust. 1 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2021 r., poz. 919 ze zm., dalej: "u.t.d."), czy w niniejszej sprawie nie wystąpiły przesłanki powodujące konieczność umorzenia postępowania i słusznie stwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do zastosowania ww. przepisu. Strona w żaden sposób nie dowiodła, że w jej przypadku wystąpiły nadzwyczajne okoliczności, które mogłyby przemawiać za wyłączeniem odpowiedzialności przewoźnika. Wskazał również, że podmiot zajmujący się przemieszczaniem odpadów nie odpowiada na zasadzie winy, ale za fakt naruszenia prawa, tj. brak stosownego oznakowania pojazdu podczas wykonywania transportu drogowego odpadów, gdyż odpowiedzialność przewidziana przepisem art. 92a ust. 1 u.t.d. ma charakter obiektywny, co oznacza, że dla jej ustalenia wystarczające jest stwierdzenie samego faktu naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego. Okoliczność, iż wymagane oznaczenie pojazdu w niewyjaśnionych przez stronę okolicznościach zniknęło, nie wyłącza odpowiedzialności z tytułu stwierdzonego podczas kontroli jego braku, gdyż nie stanowi nadzwyczajnej okoliczności, na którą przewoźnik nie miał wpływu lub której nie mógł przewidzieć. Organ stwierdził, że strona, jako profesjonalista świadczący usługi przewozu rzeczy, powinna przed rozpoczęciem przewozu upewnić się, czy właściwe oznaczenie pojazdu zostało na nim umieszczone w sposób trwały. Podobnej kontroli pojazd powinien być poddany po każdej przerwie, czy postoju w trakcie przewozu. Są to podstawowe obowiązki przewoźnika, dlatego też argumenty dotyczące odczepienia się tablicy podczas jazdy, nie zasługują na uwzględnienie. Skoro strona działając osobiście, czy to przez swojego kierowcę, nie dołożyła należytej staranności przy przygotowaniu środka transportu służącego do przewozu odpadów, to nie można mówić o braku jej odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia, a przede wszystkim nie można w niniejszej sprawie twierdzić, że strona nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć.
DIAS podkreślił, że z tych też powodów bez znaczenia dla sprawy pozostaje fakt wszczęcia przez organ pierwszej instancji postępowania po 11 miesiącach od kontroli. Również bez znaczenia dla sprawy pozostają dowody z przesłuchania pracowników dokonujących załadunku odpadów na okoliczność ustalenia, czy kontrolowany pojazd był poprawnie oznakowany w chwili opuszczania zakładu "załadowcy". Organ bowiem nie kwestionuje tego faktu, a podstawą nałożenia na stronę kary jest brak oznaczenia pojazdu tablicą "ODPADY" w chwili kontroli, a nie w chwili opuszczenia zakładu "załadowcy" odpadów.
Wyrokiem z 3 października 2023 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.; dalej: "p.p.s.a."), oddalił skargę.
W uzasadnieniu zaznaczył, że jak wynika z zebranego materiału dowodowego zespół pojazdów podczas kontroli nie był oznakowany tablicą wymaganą przy przewozie odpadów, tj. tablicą z napisem "ODPADY". Zatem transport był wykonywany z naruszeniem przepisów art. 24 ust. 6 ustawy o odpadach i przepisów rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 7 października 2016r.r z w sprawie szczegółowych wymagań dla transportu odpadów (dalej: rozporządzenie w sprawie transportu odpadów). W konsekwencji organ zasadnie nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 10.000 zł stosownie do treści art. 92a ust. 1 oraz i lp. 4.8 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
Zgodnie z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. przewoźnik jest zwolniony z odpowiedzialności, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewóz lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Sąd zauważył, że obie okoliczności wymienione w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. muszą wystąpić łącznie, na co wskazuje spójnik "a", tzn. "okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewóz lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia", a zarazem "naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć".
Zdaniem WSA, rację ma organ, że skarżąca jako profesjonalista świadcząca usługi transportowe powinna przed rozpoczęciem przewozu upewnić się, czy właściwe oznaczenie pojazdu zostało na nim umieszczone w sposób trwały. Podobnej kontroli pojazd powinien być poddany po każdej przerwie, czy postoju w trakcie przewozu. Bliżej nieokreślone zniknięcie oznaczenia pojazdu, na które powołuje się skarżąca, nie może wyłączać jej odpowiedzialności z tytułu stwierdzonego podczas kontroli naruszenia prawa, gdyż nie stanowi okoliczności nadzwyczajnej, na którą przewoźnik nie miał wpływu, a zarazem której nie mógł przewidzieć. Sąd zaznaczył, że przepis art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w rozpatrywanej sprawie.
Sąd wskazał, że organ przy tym nie wykluczył, jak to podnosiła strona w toku postępowania administracyjnego, że "pojazd po załadunku wyjeżdżał od załadowcy poprawnie oznakowany", bezsprzecznie jednak podczas kontroli drogowej stwierdzono brak tablicy z napisem "ODPADY", co zostało udokumentowane w protokole tej kontroli podpisanym przez kierowcę. Stąd przesłuchiwanie świadków (niewskazanych przy tym konkretnie przez stronę) czy skarżącej na okoliczność właściwego oznakowaniu pojazdu w chwili załadunku nie wnosiłoby nic, co miałaby znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Sam fakt wyposażenia pojazdu w momencie rozpoczęcia transportu w stosowną tablicę i samoczynne odpadnięcia tej tablicy w trakcie jazdy nie może świadczyć o tym, że skarżąca dochowała należytej staranności przy oznakowaniu pojazdu. Środek transportu musi być wyposażony w taką tablicą na całej trasie przewozu odpadów i obowiązkiem strony było zadbanie o to.
Podkreślił, że nie zasługuje też na uwzględnienie zarzut wszczęcia postępowania po upływie blisko 12 miesięcy od dnia przeprowadzenia kontroli. W myśl art. 92c ust. 1 pkt 3 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, a postępowanie wszczęte umarza się, jeżeli od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Ten termin został przez organ zachowany.
Zdaniem Sądu, organ zgromadził w sprawie wystarczający do podjęcia rozstrzygnięcia materiał dowodowy, który poddał wyczerpującej ocenie. Podniesiony przez skarżącą zarzut przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów byłby uzasadniony, gdyby organ rzeczywiście pominął istotne dowody dla rozstrzygnięcia sprawy, włączył do podstawy ustaleń dowody nieujawnione, naruszył reguły prawidłowego logicznego rozumowania, uchybił wskazaniom wiedzy lub życiowego doświadczenia. Zdaniem Sądu, żadnym regułom czy wskazaniom w tym względzie organ nie uchybił. Dokonana w zaskarżonej decyzji ocena dowodów nie wykracza poza granice swobodnej oceny dowodów. Organ wskazał przy tym na przyczynę odmiennej od strony oceny zgromadzonych dowodów. Fakt, że ocena ta jest niezgodna z oczekiwaniami skarżącej, nie oznacza, że została naruszona zasada prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do władzy publicznej. W sprawie nie wystąpiły też niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie wyroku i umorzenie postępowania w całości, zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, według norm przepisanych oraz zrzekła się przeprowadzenia rozprawy.
Zaskarżonemu wyrokowi skarżąca zarzuciła:
1. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego niezastosowanie a tym samym zaniechanie umorzenia postępowania w przedmiotowej sprawie w przypadku gdy zachodziły w sprawie okoliczności, które wyłączały winę skarżącej za zarzucane jej uchybienia;
2. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1 k.p.a. i w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 8 k.p.a., a także art. 10 § 1 k.p.a. - polegające na oddaleniu skargi oraz nieuchyleniu decyzji organu II instancji pomimo, iż wyrok został wydany bez zebrania i rozważania pełnego materiału dowodowego z jednoczesnym pozbawieniem skarżącej możliwości obrony swych praw z uwagi na wszczęcie postępowania po upływie 1 roku od dokonanej kontroli, co skutkowało uniemożliwieniem przedstawienia dowodów w postaci nagrań z kamer monitoringu podmiotu od którego były odbierane odpady, co do wykazania faktu dochowania należytej staranności przy oznaczeniu pojazdu tabliczką "ODPADY" a tym samym braku winy skarżącej w kontekście losowej utraty wskazanej wyżej "tabliczki";
b) art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. wobec niedostrzeżenia przez WSA w Bydgoszczy rażącego naruszenia przepisów prawa przejawiających się w faktycznym pozbawieniu prawa do obrony skarżącej w wyniku uniemożliwienia jej przez organ przedłożenia nagrań z monitoringu na skutek wszczęcia postępowania po upływie 1 roku od zdarzenia, co prowadziło do nieważności postępowania już na etapie rozstrzygania sprawy przez organ administracji publicznej a w konsekwencji doprowadziło do wydania wyroku oddalającego skargę pomimo zaistnienia nieważności postępowania, którą Sąd winien badać z urzędu.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację na poparcie powyższych zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej
i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Przedmiotowa sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a., gdyż skarżąca kasacyjnie, w oparciu o art. 176 § 2 p.p.s.a., zrzekła się rozprawy, zaś organ nie wnioskował o jej przeprowadzenie.
Zgodnie z art. 183 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Jeżeli nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a w rozpoznawanej sprawie ich nie stwierdzono, to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej.
Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty oparte zostały na obu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a. W takiej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny co do zasady rozpoznaje w pierwszej kolejności podniesione w tej skardze zarzuty wskazujące na naruszenie przepisów postępowania, a dopiero w drugiej odnosi się do zarzutów kwestionujących stosowanie prawa materialnego. Zachowanie takiej kolejności oceny zarzutów kasacyjnych wynika z tego, że naruszenia prawa materialnego mogą być rozpoznane tylko wtedy, gdy zostanie ustalone, że stan faktyczny sprawy jest między stronami bezsporny albo że nie został skutecznie zakwestionowany w postępowaniu kasacyjnym (por. np. wyroki NSA z: 27 czerwca 2012 r., II GSK 819/11; 26 marca 2010 r., II FSK 1842/08; 4 czerwca 2014 r., II GSK 402/13; wszystkie orzeczenia sądów administracyjnych, tu przywołane oraz późniejsze dostępne: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Analiza wniesionej skargi kasacyjnej prowadzi do wniosku, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu pierwszej instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji DIAS wydanej w przedmiocie kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego odpadów bez oznakowania środka transportu, stwierdził, że decyzja ta oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu pierwszej instancji są zgodne z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a. Zdaniem skarżącej kasacyjnie nieuprawnione jest zaaprobowanie ustalonego przez organy administracji publicznej stanu faktycznego sprawy oraz przeprowadzonego przez nie postępowania dowodowego – bez możliwości realnego, czynnego udziału skarżącej w tym postępowaniu. Ciężar argumentacji skargi kasacyjnej spoczywa na eksponowaniu okoliczności wszczęcia postępowania po upływie 1 roku od zdarzenia i związanymi z tym – w ocenie skarżącej – negatywnymi dla niej skutkami uniemożliwiającymi umorzenie postępowania.
Podnoszony w skardze kasacyjnej pierwszy z zarzutów naruszenia przepisów postępowania dotyczący wszczęcia postępowania po upływie roku od zdarzenia, co miało powodować brak możliwości wzięcia realnego udziału w postępowaniu przez skarżącą, jest bezpodstawny. Jak trafnie podkreślił Sąd pierwszej instancji, zgodnie z art. 92c ust. 1 pkt 3 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, a postępowanie wszczęta umarza się, jeżeli od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat, i ten termin został przez organ zachowany. To oznacza, że organ prowadząc postępowanie po upływie ponad roku od dnia zdarzenia, nie naruszył obowiązujących przepisów prawa.
Skarżącej zapewniono czynny udział w postępowaniu, powiadomiono ją o wszczęciu oraz prawach i obowiązkach strony. WSA słusznie zaakceptował ustalenia organu, iż w zestawieniu z dowodami zgromadzonymi w sprawie, nie budziło wątpliwości, że w imieniu skarżącej został wykonany przewóz odpadów bez odpowiedniego oznaczenia pojazdu.
Przypomnieć należy, że z zasadami postępowania administracyjnego (zasada oficjalności, zasada prawdy obiektywnej) koresponduje koncepcja rozkładu ciężaru dowodowego. Powszechnie w doktrynie i judykaturze przyjmuje się, że w postępowaniu administracyjnym, w tym szczególności w sprawach sankcji administracyjnych, to na organie spoczywa ciężar dowodu. Tak ukształtowana zasada ciężaru dowodu doznaje przełamania w tych przypadkach, w których możliwości poczynienia ustaleń przez organ są ograniczone, zwłaszcza, gdy wykazanie określonych faktów pozostaje w interesie strony (por. wyrok NSA z 15 grudnia 2017 r., sygn. II OSK 603/16).
W takich przypadkach ciężar przeprowadzenia dowodu spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi dla siebie skutki prawne. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 10 października 2007 r., sygn. II GSK 172/07, wyraził pogląd, który Sąd rozpoznający sprawę niniejszą podziela, że nałożenie na organy prowadzące postępowanie administracyjne obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia strony postępowania od lojalnego współudziału w realizacji tego obowiązku. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy nieudowodnienie określonej okoliczności faktycznej może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony. Skarżąca kwestionuje hipotetycznie brak możliwości skorzystania z nagrań z monitoringu, trzeba jednak mieć na uwadze, że katalog środków dowodowych pozostaje otwarty ( art. 75 § 1 k.p.a.). Nagrania z monitoringu nie są jedynymi dowodami jakie można przedstawić. O ile to organ ma obowiązek poszukiwania dowodów, to jednak nie jest to obowiązek nieograniczony w swoim zakresie. Z przepisu art. 77 § 1 k.p.a. nie wynika, że to na organ został przerzucony cały ciężar dowodowy w sprawie. Nie ma on obowiązku poszukiwania dowodów dla wykazania słuszności stanowiska strony. Nie sposób też oczekiwać, że cały ciężar dowodzenia faktów mających przemawiać przeciwko ustaleniom poczynionym przez organy administracji spoczywa na tych organach (por. wyrok NSA z 20 maja 1998 r.; sygn. akt I SA/Ka 1605/96). Okoliczność, że brak tablicy w momencie kontroli został spowodowany nadzwyczajną, niemożliwą do przewidzenia przyczyną, powinna być wykazana przez stronę, a jej niewykazanie nie może obciążać organu.
Biorąc zatem powyższe pod uwagę, podniesiony zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1 k.p.a. i w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 8 k.p.a., a także art. 10 § 1 k.p.a. okazał się bezzasadny, zaś stan faktyczny sprawy został właściwie ustalony, po prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu.
Nie jest również uzasadniony zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. które nastąpiło, zdaniem strony, wobec niedostrzeżenia przez WSA w Bydgoszczy rażącego naruszenia przepisów. Skarżąca nie wskazuje jednoznacznie, którym przepisom uchybiono i to w stopniu uzasadniającym określenie tego naruszenia jako "rażące", co jest wstępnym warunkiem dla rozważania, czy może wchodzić w grę wadliwość decyzji skutkująca jej nieważnością, określona w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
Należy przypomnieć, że przyjmuje się, że decyzja wykazuje cechę rażącego naruszenia prawa, jeżeli jej treść pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu prawa przez proste ich zestawienie ze sobą.
W sprawie, jak wcześniej zauważono, nie doszło nie tylko do rażącego, ale nawet do zwykłego naruszenia przepisów, które dopuszczają wszczęcie postępowania administracyjnego w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d. w czasie 2 lat – od ujawnienia naruszenia ( art. 92c ust. 1 u.t.d.). Termin ten został zachowany.
Przechodząc z kolei do zarzutu naruszenia prawa materialnego ( pkt 1 petitum skargi kasacyjnej), należy podkreślić, że w myśl art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewozy jest zwolniony od odpowiedzialności za naruszenie prawa, jeżeli nie miał wpływu na powstanie naruszenia lub nie mógł tego przewidzieć. Sytuacja taka ma miejsce, gdy wyłączną winę za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Jednolicie w orzecznictwie przyjmuje się, że art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć. Rzeczą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest więc zatrudnianie odpowiedzialnych kierowców, jak również stosowanie takich rozwiązań organizacyjnych, w tym ich przeszkolenia oraz posługiwania się odpowiednim taborem drogowym, które będą zapobiegać nawet przypadkowemu naruszaniu przez kierowców przepisów transportowych.
Przyjęty w sprawie i niezakwestionowany skutecznie przez skarżącą, stan faktyczny, ustalony przede wszystkim na podstawie protokołu kontroli jest jasny. Jak wyżej podano ( zarzuty procesowe skargi kasacyjnej okazały się bezpodstawne), nie zostało w sprawie wykazane, aby brak wymaganego przepisami oznakowania środka transportu przewożącego odpady został spowodowany nadzwyczajną, niemożliwą do przewidzenia przyczyną, a skarżąca nie miała wpływu na powstanie naruszenia.
Trafne jest stanowisko WSA w Bydgoszczy, że to skarżąca, jako profesjonalista na rynku transportowym powinna przed rozpoczęciem przewozu upewnić się, czy właściwe oznaczenie pojazdu zostało na nim umieszczone w sposób trwały. Podobnej kontroli pojazd powinien być poddany po każdej przerwie, czy postoju w trakcie przewozu. Powoływanie się na bliżej nieokreślone zniknięcie wymaganej przepisami tablicy z napisem ODPADY nie może spowodować wyłączenia odpowiedzialność skarżącej, zwłaszcza, że zgodnie z § 9 ust. 4 rozporządzenia Ministra Środowiska z 7 października 2016 r. w sprawie szczegółowych wymagań dla transportu odpadów, oznakowanie środków transportu odpadów powinno być czytelne i trwałe, w tym samym odporne na warunki atmosferyczne.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko prezentowane w orzecznictwie oraz akceptowane przez Sąd pierwszej instancji, że w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. nie mieszczą się takie sytuacje, które są wynikiem np. samowolnych zachowań kierowców, albo – jak w tym wypadku – działania wywołane zamontowaniem oznaczenia, które mogło podlegać łatwemu usunięciu także pod wpływem warunków atmosferycznych.
Mając powyższe na uwadze nie sposób było uznać, aby zostały spełnione przesłanki egzoneracyjne określone w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.
W rekapitulacji wszystkich przedstawionych argumentów należało więc stwierdzić, że zarzuty skargi kasacyjnej nie podważają zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, albowiem nie zostały oparte na usprawiedliwionych podstawach.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art.184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło