II GSK 2014/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-04-04
Skład orzekający: Stanisław Gronowski, Gabriela Jyż, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz za brak urządzenia rejestrującego może zostać nałożona na osobę, która formalnie zawiesiła działalność gospodarczą, ale faktycznie wykonuje przewóz drogowy?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nawet jeśli działalność gospodarcza jest formalnie zawieszona, to faktyczne wykonywanie transportu drogowego, który odpowiada definicji transportu drogowego, podlega sankcjom przewidzianym w ustawie o transporcie drogowym. Brak licencji lub urządzenia rejestrującego w takim przypadku uzasadnia nałożenie kar pieniężnych. Sąd podkreślił, że dla oceny charakteru przewozu istotne są cechy faktyczne, a nie tylko formalny status przedsiębiorcy.Stan faktyczny
W sprawie nałożono na P. K. karę pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz za brak urządzenia rejestrującego w pojeździe. Kontrola drogowa wykazała, że P. K. organizował przewóz mebli, mimo że jego działalność gospodarcza była zawieszona. Kierowca pojazdu nie był pracownikiem P. K., a pojazd został pożyczony od ojca. P. K. twierdził, że przewóz miał charakter nieodpłatny i był związany z pomocą dla znajomego. Organy administracji i sądy obu instancji uznały, że mimo formalnego zawieszenia działalności, P. K. faktycznie wykonywał transport drogowy, który nie spełniał warunków przewozu na potrzeby własne, co uzasadniało nałożenie kar.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną P. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Stanisław Gronowski Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Urszula Wilk (spr.) Protokolant Magdalena Sagan po rozpoznaniu w dniu 4 kwietnia 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 29 kwietnia 2015 r. sygn. akt III SA/Wr 839/14 w sprawie ze skargi P. K. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we Wrocławiu z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od P. K. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu 900 (dziewięćset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę P. K. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we Wrocławiu z dnia [...] października 2014 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej.
Wyrok ten wydano w następującym stanie sprawy:
Decyzją z [...] września 2013 r. Naczelnik Urzędu Celnego w W. nałożył na skarżącego P. K. karę pieniężną w łącznej kwocie 10.000 zł, tj: 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji (lp. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym) oraz 3.000 zł za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem niewyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące (lp. 6.1.1. załącznika nr 3 do ww. ustawy). Organ uwzględnił przy tym treść przepisu art. 92a ust. 2 ustawy o transporcie drogowym, zgodnie z którym suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 złotych.
Organ pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 7 maja 2013 r. funkcjonariusze celni przeprowadzili w D. kontrolę kierowanego przez D. S. zespołu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Właścicielem pojazdu był A. K.
W toku prowadzonej kontroli kierowca zeznał, że jest pracownikiem przedsiębiorstwa prowadzonego przez skarżącego pod firmą "S " i jechał na jego polecenie do siedziby tego przedsiębiorstwa w D. z towarem przeznaczonym do dalszej odsprzedaży. W notatce urzędowej organu celnego z 7 maja 2013 r. dołączonej do przekazywanych dokumentów wskazano, że kierowca jechał z magazynu firmy w miejscowości J. przewożąc używane meble i sprzęt ogrodniczy, które miały być za kilka dni przewiezione na bazar do K. Przebieg kontroli został udokumentowany w protokole. Naczelnik Urzędu Celnego wszczął na jego podstawie wobec skarżącego postępowanie administracyjne w sprawie naruszeń obowiązków lub warunków wynikających z przepisów ustawy o transporcie drogowym. W toku postępowania Starostwo Powiatowe poinformowało organ celny, że w dacie kontroli skarżący nie posiadał licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego, ani też zaświadczenia na wykonywanie przewozów na potrzeby własne.
W dniu 2 sierpnia 2013 r. do organu skarżący dostarczył oświadczenia wymienionego kierowcy, skarżącego oraz M. J. D. S. poinformował, że w dniu kontroli nieodpłatnie (w ramach koleżeńskiej przysługi) przeprowadzał kolegę, M. J. z J. do D., wyjaśnił że jest osobą bezrobotną, a w czasie kontroli był przestraszony i nie wiedział co powiedzieć. Skarżący potwierdził te wyjaśnienia i dodał że D. S. jest jego kuzynem, a on sam w czasie kontroli był pasażerem pojazdu. Podkreślił, że kontrolujący wzięli jedynie jego dowód osobisty i o nic nie pytali. Wyjaśnił również, że działalność gospodarcza w momencie kontroli była zawieszona. Dodał, że samochód pożyczył od swojego ojca. M. J. podobnie oświadczył, że w podanym dniu poprosił swoich kolegów o pomoc w przewiezieniu mebli, której w ramach koleżeńskiej przysługi mu udzielili.
W trakcie postępowania administracyjnego organ pierwszej instancji przesłuchał wymienione osoby oraz funkcjonariuszy celnych.
M. J. podtrzymał wcześniejsze oświadczenie, a ponadto zeznał, że koszty paliwa pokrył skarżący, natomiast rozliczenie nastąpiło po przeprowadzce. D. S. zeznał, że w chwili kontroli jechał z M. J. oraz skarżącym. Wyjaśnił, że w trakcie przesłuchania stwierdził, że jest bezrobotny i informacja ta została wpisana na pierwszej stronie protokołu i wynika z przedłożonego zaświadczenia z Powiatowego Urzędu Pracy. Pomimo jego wyjaśnień kontrolujący wpisali w protokole, że pracuje w firmie skarżącego. Oświadczył, że przewiezienia mebli dokonał nieodpłatnie, a rozliczenie nastąpiło w formie "imprezy" po zakończonej przeprowadzce.
Skarżący wyjaśnił z kolei, że poprosił D. S. (kuzyna) o pomoc w przewozie rzeczy, gdyż sam nie posiada prawa jazdy. Koszty paliwa pokrył osobiście, a rozliczenie nastąpiło w ramach "imprezy" po wykonanej przeprowadzce. Wskazał również, że nie był słuchany w trakcie prowadzonej kontroli, zapytano go wtedy tylko o firmę, ale wyjaśnił, że jej działalność jest zawieszona od 2012 r. Podniósł też, że kontrolowany samochód jest własnością ojca, który mu go nieodpłatnie użyczył.
Funkcjonariusze celni zgodnie wyjaśnili, że przedmiotem przewozu były meble, a kierowca nie wspominał o przeprowadzce. Wyjaśnił natomiast, że przewożony towar będzie odsprzedany na bazarze w K., a on jedzie z J., gdzie znajduje się magazyn firmy, w której jest zatrudniony. Funkcjonariusze celni dodali, że po informacji uzyskanej od dyżurnego, że powyższa firma istnieje w bazie podmiotów, zeznania kierowcy wydały się wiarygodne. Kierowca został rozpytany i przesłuchany w radiowozie, nie zgłaszając żadnych uwag zarówno do treści protokołu kontroli jak i protokołu przesłuchania.
Uzasadniając swą decyzję organ pierwszej instancji stwierdził, że wyjaśnienia wyżej wymienionych mają na celu zwolnienie przedsiębiorcy od odpowiedzialności za naruszenie ustawy o transporcie drogowym. Zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że przewóz drogowy był ściśle związany z działalnością gospodarczą skarżącego prowadzoną w zakresie sprzedaży detalicznej prowadzonej na straganach i targowiskach. Podstawą ustalenia stanu faktycznego w sprawie był sporządzony protokół z kontroli obrazujący cały przebieg kontroli drogowej.
Po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez P. K. Dyrektor Izby Celnej we Wrocławiu decyzją z dnia [...] listopada 2013 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Z powyższą decyzją nie zgodził się skarżący i wywiódł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, który wyrokiem z dnia 6 czerwca 2014 r., sygn. III SA/Wr 40/14 uchylił decyzję wydaną w postępowaniu odwoławczym. W motywach swego wyroku Sąd stwierdził, że Dyrektor Izby Celnej przyjął odmienny stan faktyczny od ustalonego przez organ I instancji twierdząc, że podmiotem dokonującym przewozu był skarżący, a meble transportowano do domu M. J. Organ II instancji przy tym nie uzasadnił dlaczego dał wiarę zeznaniom skarżącego potwierdzonym wyjaśnieniami D. S. oraz M. J. i z jakiego powodu odmówił wiarygodności zeznaniom złożonym przez kierowcę D. S. do protokołu, nie odniósł się również do kwestii roli jaką pełnił w spornym przewozie kierujący zespołem pojazdów, czy rzeczywiście wykonywał ten przewóz na rzecz skarżącego, czy otrzymał za tę pracę wynagrodzenie, czy była to jedynie przysługa, jeżeli tak, to dla kogo (organ przyjął, że meble były transportowane do domu M. J.). W ocenie Sądu I instancji należało także ustalić, kto był zainteresowany przewozem mebli, o ile nie były przeznaczone do dalszej sprzedaży zgodnie z profilem działalności skarżącego, natomiast należały do M. J. i miały być dostarczone do jego mieszkania tym samym kto organizował ten przewóz, w czyim był interesie. Odrębną kwestią było przyjęcie przez Dyrektora Izby Celnej, że sporny transport drogowy był odpłatny a formą zapłaty za przedmiotową usługę była "impreza". W opinii Sądu, o ile w ogóle można uznać "imprezę" za formę zapłaty to należałoby ustalić, kto ją organizował, jakie poniósł nakłady i kto w efekcie był podmiotem dokonującym przewozu. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazał, że w toku dalszego postępowania, organ inspekcji winien w ramach posiadanych środków prawnych doprowadzić do wyjaśnienia wskazanych okoliczności, po czym, wypowiedzieć się w przedmiocie istoty sprawy.
Po ponownym rozpoznaniu odwołania skarżącego Dyrektor Izby Celnej we Wrocławiu decyzją z dnia [...] października 2014 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji.
Organ przeprowadził postepowanie dowodowe w tym dowody z pisemnych oświadczeń P. K., M. J. i D. S.
Organ odwoławczy stwierdził, że nie sposób przecenić wagi protokołu kontroli, szczególnie w przypadku istnienia w sprawie wątpliwości. Powyższy dokument urzędowy stanowi, zgodnie z art. 76 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone.
Dyrektor Izby Celnej we Wrocławiu wskazał, że z akt sprawy bezsprzecznie wynika, że w chwili kontroli działalność firmy skarżącego była zawieszona. Z tego też względu D. S. nie mógł być wówczas zatrudniony przez tę firmę. Zatem wynikające z protokołu przesłuchania ustalenia dotyczące tej okoliczności są niezgodne ze stanem rzeczywistym. W pozostałym jednak zakresie organ odwoławczy przydał wagę ustaleniom wynikającym z tego dokumentu. Tym samym, podobnie jak organ pierwszej instancji, przyjął za podstawę ustalenia stanu faktycznego treść protokołu kontroli oraz sporządzonego wówczas protokołu przesłuchania kierowcy. Jednocześnie mając na uwadze fakt, że w chwili kontroli skarżący miał zawieszoną działalność gospodarczą, organ II instancji, powołując się na orzecznictwo NSA stwierdził, że zawieszenie to nie skutkuje uniknięciem odpowiedzialności za naruszenie norm o transporcie drogowym. Nie jest bowiem tak, że wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne musi wykonywać jedynie podmiot prowadzący działalność gospodarczą.
W ocenie organu z akt sprawy wynika, że to skarżący podjął czynności organizacyjne niezbędne dla zapewnienia przewozu. W tym celu:
pożyczył od ojca przedmiotowy środek transportu w celu przewiezienia nim mebli, poprosił D. S. o kierowanie zespołem pojazdów, (co wynika z zeznań tego kierowcy odebranych w chwili kontroli), zakupił paliwo na przewóz ( wyjaśnienia skarżącego złożone do protokołu przesłuchania w dniu 14 sierpnia 2013 r., a także zeznania złożone w tym samym dniu przez M. J.).
Organ ustalił, że przewożony towar przeznaczony był do dalszej odsprzedaży, co wynika z wyjaśnień kierowcy złożonych w chwili kontroli, z notatki urzędowej z 7 maja 2013 r. organu celnego, a także z zeznań funkcjonariusza przeprowadzającego kontrolę złożonego do protokołu przesłuchania z 3 września 2013 r.
W ocenie organu odwoławczego powyższe okoliczności wskazują, że za stronę w sprawie należy uznać skarżącego.
Odwołując się do art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym (w brzmieniu z dnia kontroli) organ wskazał, że podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji.
Organ przywołał też definicję transportu drogowego zawartą w art. 4 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym i wskazał, że kierowca nie był pracownikiem skarżącego, przewożone meble nie były własnością skarżącego ani nie zostały przezeń kupione wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin. Stąd organ wyprowadził kolejny wniosek, że przewóz dokonany przez skarżącego nie spełniał warunków przewidzianych w art. 4 pkt 4 lit. a i lit. c, czyli nie był przewozem na potrzeby własne. Skutkować to musiało uznaniem, że mamy do czynienia z transportem drogowym, na wykonywanie którego wymagana jest licencja. Taki dokument, jak wynika z pisma Starostwa Powiatowego w D. nie został stronie udzielony.
Organ odwoławczy uznał zatem, że w przedmiotowej sprawie skarżący wykonywał transport drogowy nie posiadając licencji, a w związku z tym zasadnie wymierzono mu karę pieniężną w kwocie 8.000 zł (lp. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym).
Powyższe ustalenia doprowadził organ także do konstatacji, że przedmiotowy pojazd winien być wyposażony w urządzenie rejestrujące, za którego brak ustawodawca przewidział karę pieniężną w kwocie 3000 zł (lp. 6.1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym). Stosownie bowiem do art. 3 ust. 1 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, urządzenie rejestrujące jest instalowane i użytkowane w tych pojazdach zarejestrowanych w Państwie Członkowskim, które są wykorzystywane do przewozu drogowego osób lub rzeczy, z wyłączeniem pojazdów, o których mowa w art. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Wyłączenia określone w art. 3 i art. 13, o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 561/2006 nie znajdują w sprawie zastosowania.
Jednocześnie zdaniem organu późniejsze wyjaśnienia dotyczące przewozu mebli dla M. J. w związku z jego "przeprowadzką" zostały złożone w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Wskazuje na to wyraźne zaprzeczenie przez M. J. w piśmie z 20 sierpnia 2014 r. wykonywania "przeprowadzki" (Nie przeprowadzałem się do D., bowiem w D. mieszkałem). Organ zauważył, że 14 sierpnia 2013 r. M. J. stwierdził do protokołu przesłuchania: Miało to związek [przewóz mebli] z moją przeprowadzką z J. do D. Organ dalej podniósł, że w chwili kontroli kierowca zespołu pojazdów jednak w ogóle o przeprowadzce nie wspominał.
Organ nie dał wiary wyjaśnieniom skarżącego i M. J. złożonym w pismach z 20 sierpnia 2014 r. wskazując, że wyjaśnienia skarżącego były w ocenie organu sprzeczne nawet same ze sobą (twierdzi, że samochód, który wykorzystano do przewozu jest własnością ojca, a poniżej oświadcza, że należy do ojca jego kolegi); niespójne stylistycznie (np. "Na tą imprezę J. M. kupiłem ok. 8 szt. piwa..."). Ponadto źle podane zostało nazwisko kuzyna a więc osoby bliskiej skarżącemu ("[...]" zamiast prawidłowego: "[...]"), oraz mylnie wskazano imię M. J. (w jednej części pisma posłużono się imieniem P.).
Natomiast wyjaśnienia M. J. zawierają identyczne sformułowania / zdania (a także błędy - np. w nazwisku: "[...]" zamiast "[...]"), jakich użyto w wyjaśnieniach sporządzonych przez skarżącego. Pisma skarżącego i M. J. sprawiają wrażenie "przeklejanych" z jednego do drugiego i / lub pisanych przez tę samą osobę.
Dyrektor Izby Celnej we Wrocławiu podkreślił przy tym, że skarżącego należy uznać za stronę niezależnie od tego, czy wspomnianym zespołem pojazdów przewoził meble celem ich dalszej odprzedaży, czy też dla M. J. Skarżący był bowiem organizatorem przewozu pożyczając od ojca przedmiotowy środek transportu prosząc D. S. o kierowanie tym zespołem pojazdów, a także zakupując paliwo na przewóz.
Organ wywodził, że nawet gdyby skarżący przewoził meble dla M. J., nie można by stwierdzić, że przewóz ten ma charakter nieodpłatny. Wynagrodzenie nie zawsze przybiera bowiem postać rozliczeń stricte finansowych.
Dyrektor Izby Celnej nie znalazł również podstaw do zastosowania rozwiązań przewidzianych art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym albowiem strona decydując się na wykonywanie transportu drogowego rzeczy pojazdem niewyposażonym w urządzenie rejestrujące oraz bez wymaganej licencji, czyniła to na własne ryzyko.
Skargę na opisaną decyzję wniósł P. K.
Opisanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę.
W pierwszej kolejności Sąd I instancji wskazał na wynikające z art. 153 ustawy p.p.s.a. związanie oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 6 czerwca 2014 r., sygn. III SA/Wr 40/14. W tym kontekście Sąd stwierdził, że organ II instancji wykonał wszystkie zalecenia Sądu zaprezentowane w motywach powołanego wyroku. W wyniku dodatkowych czynności procesowych uzupełnił materiał dowodowy i wyjaśnił należycie wszystkie okoliczności faktyczne sprawy. Sąd I instancji wskazał, że samo zaprzeczenie strony skarżącej danym faktom nie może być uznane za miarodajne i podważające ustalenia organu, skoro te ostatnie oparte zostały na wszechstronnej i trafnej analizie materiału dowodowego.
Sąd I instancji wskazał, że protokół z kontroli drogowej ma cechy dokumentu urzędowego, w rozumieniu art. 76 § 1 k.p. Podniósł, że protokół został podpisany w dacie kontroli bez zastrzeżeń. Wynika z niego, że przewóz dotyczył działalności gospodarczej skarżącego, aczkolwiek zawieszonej, lecz faktycznie przezeń wykonywanej w tej dacie. W rezultacie zgromadzonego materiału dowodowego i jego prawidłowej oceny, w tym odniesienia się do oświadczeń i wyjaśnień skarżącego oraz świadków, organ trafnie przyjął, że skarżący nie był bynajmniej pasażerem w pojeździe podczas spornego przewozu, lecz wykonywał w swoim imieniu i na swoją rzecz podlegający reglamentacji zarobkowy przewóz drogowy (transport drogowy) i tym samym spoczywał na nim obowiązek posiadania licencji na wykonywanie transportu drogowego oraz wyposażenia pojazdu w urządzenie rejestrujące.
WSA przywołał definicje transportu drogowego oraz niezarobkowego przewozu drogowego zawarte w art. 4 pkt 3 i 4 ustawy o transporcie drogowym. Wskazał też, że zgodnie z art. 5 ust. 1 u.t.d. podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Natomiast stosownie do art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji załącznik nr 3 do u.t.d. przewiduje karę pieniężną w wysokości 8.000 zł.
Sąd I instancji stanął na stanowisku, że z uwagi na fakt, iż w niniejszej sprawie transport wykonywany był przez osobę niezatrudnioną przez skarżącego, gdyż formalnie nie prowadził działalności gospodarczej (była zawieszona) zaś kierowca figurował w urzędowym rejestrze jako bezrobotny, zasadnie nie zakwalifikowano tego transportu jako przewozu na potrzeby własne.
W ocenie Sądu I instancji, uwzględniając okoliczności sprawy oraz zasady doświadczenia życiowego, nie można uznać, że kontrolowany przewóz miał nieodpłatny charakter (stanowiący jeden z warunków uznania przewozu za niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne). Poczynione przez organ ustalenia faktyczne co do zarobkowego charakteru, mimo ich kwestionowania przez skarżącego, nie zostały obalone, lecz potwierdzone. Nie ma znaczenia jaka była forma tej odpłatności.
Sąd I instancji wskazał, że istotny w niniejszej sprawie przewóz należało zatem zakwalifikować, jak trafnie uczyniły to organy obu instancji, jako wykonywanie transportu drogowego. Odwołując się do orzecznictwa NSA, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zauważył, że dla uznania danego przewozu za transport drogowy istotne jest, że dany przewóz posiada wskazane w powyższych przepisach cechy, niezależnie od tego, czy spełnia formalne wymogi prowadzenia działalności w zakresie transportu drogowego i to nawet gdyby był wykonywany tylko incydentalnie czy wręcz jednorazowo. Nie ma zatem znaczenia czy skontrolowany przewóz towarów miał jedynie epizodyczny bądź jednostkowy charakter, ponieważ o wykonywaniu transportu drogowego nie decyduje powtarzalność ani częstotliwość jego wykonywania lub legalne zgłoszenie działalności gospodarczej w tym przedmiocie do ewidencji.
Sąd I instancji wskazał zatem, że powyższe ustalenia musiały skutkować nałożeniem kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Wysokość kary nie podlega miarkowaniu, gdyż została sztywno ustalona przez ustawodawcę w załączniku nr 3 do ustawy o transporcie drogowym poprzez przypisanie do konkretnego naruszenia kary w ściśle określonej wysokości w celu zapobieżenia naruszaniu ustawy.
W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał, że skoro skarżący wykonywał faktyczny transport drogowy to spoczywał na nim także obowiązek prawny wyposażenia pojazdu, którym ten transport był wykonywany, w urządzenie rejestrujące, a jest niesporne, że pojazd takiego urządzenia nie posiadał. Uzasadnienie faktyczne i prawne organu i w tej kwestii odpowiada prawu.
W tym stanie Sąd I instancji oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wniósł P. K. W oparciu o art. 173 § 1, art. 174 pkt 1) i 2) oraz art. 177 § 1 o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zaskarżył go w całości.
Zarzuty skargi kasacyjnej obejmowały:
I. Naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na treść wyroku, a to:
1) art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na sporządzeniu przez sąd meriti ogólnikowego uzasadnienia wyroku wydanego w sprawie, którego treść uniemożliwia skarżącemu kontrolę toku rozumowania Sądu pierwszej instancji a co za tym idzie pozbawia skarżącego możliwości polemizowania z oceną stanu faktycznego i prawnego sprawy;
2) art. 145 § 1 pkt 1 litera c) p.p.s.a. oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. polegające na niewłaściwej ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i błędami w ustaleniach faktycznych skutkującymi oddaleniem skargi, prowadzącej do przyjęcia, iż skarżący jest przedsiębiorcą, a dokonywany przez niego przewóz był odpłatny imprezą, podczas gdy skarżący wykazał, że w dniu kontroli nie był przedsiębiorcą i nie wykonywał odpłatnego transportu drogowego.
II. Ponadto wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
1) błędne zastosowanie Ustawy o transporcie drogowym, podczas gdy do osoby nie będącej przedsiębiorcą i wykonującej przewozu rzeczy - nie objętego treścią art. 4 pkt 4 u.t.d., podczas gdy prawidłowa wykładnia treści wskazanych przepisów powinna prowadzić do przekonania, iż w zaistniałym stanie faktycznym Ustawa o transporcie drogowym nie ma zastosowania;
2) niezastosowanie art. 3 ust. 1 rozporządzenia nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 roku w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Tekst mający znaczenie dla EOG) ; (Dz.U.UE L z dnia 11 kwietnia 2006 r.) oraz błędne zastosowanie art. 87 do skarżącego, który nie był przedsiębiorcą, polegające na uznaniu, iż skarżący był w chwili kontroli zobowiązany do i posiadania tachografu;
3) naruszenie art. 5 ust.1 ustawy o transporcie drogowym, poprzez błędną wykładnię polegającą na niewłaściwym zastosowaniu przepisu dotyczącego wyłącznie przedsiębiorców do skarżącego, który nie był w chwili kontroli przedsiębiorcą, ani nawet właścicielem pojazdu, a przewóz nie był dla niego czynnością zarobkową, czy też odpłatną.
Skarżący kasacyjnie wnosił o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i rozpoznanie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA we Wrocławiu oraz o rozstrzygnięcie o kosztach postępowania.
Szczegółową argumentację na poparcie zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Dyrektor Izby Celnej we Wrocławiu wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie na rzecz organu kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej nie mają usprawiedliwionych podstaw.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. – Dz.U.2016.718 j.t.) rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dodać należy, że w przypadku oparcia skargi kasacyjnej na naruszeniu prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wnoszący skargę kasacyjną musi mieć na uwadze, że dla ewentualnego uwzględnienia skargi kasacyjnej niezbędne jest wykazanie wpływu naruszenia na wynik sprawy.
Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych.
W tym miejscu wskazać również należy, że jeżeli chodzi o formułowanie zarzutów skargi kasacyjnej w orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego, zdaniem skarżącego, naruszenia przepisów prawa doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Mimo że przepisy ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA: z 5 sierpnia 2004 r. sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa OSP 2005, nr 3, poz. 36; z 9 marca 2005 r. sygn. akt GSK 1423/04; z 10 maja 2005 r. sygn. akt FSK 1657/04; z 12 października 2005 r. sygn. akt I FSK 155/05; z 23 maja 2006 r. sygn. akt II GSK 18/06; z 4 października 2006 r. sygn. akt I OSK 459/06 – dostępne na stronie: www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Wobec związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe (tzn. jasne i nie budzące wątpliwości) sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym dla uznania, że zarzut jest usprawiedliwiony.
Poczynienie powyższych uwag o charakterze ogólnym było konieczne ze względu na sposób w jaki została zredagowana skarga kasacyjna wniesiona przez P. K.
Sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty oparte zostały na obu podstawach kasacyjnych wymienionych w art. 174 p.p.s.a. W tej sytuacji, co do zasady, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje w pierwszej kolejności zarzuty naruszenia przepisów postępowania, ponieważ ich uwzględnienie mogłoby uczynić przedwczesnym albo bezprzedmiotowym odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego. Do kontroli subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego można zatem przejść dopiero wówczas, gdy okaże się, że stan faktyczny przyjęty w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony (por. wyroki NSA z 27 czerwca 2012 r., sygn. akt II GSK 819/11, LEX nr 1217424 oraz wyrok z 26 marca 2010 r., sygn. akt II FSK 1842/08, LEX nr 596025).
W pierwszej kolejności należy rozpoznać zasadność zarzutu najdalej idącego, mianowicie naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. wynika, jakie obligatoryjne elementy ma zawierać uzasadnienie wyroku. Zgodnie z tym przepisem uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Zatem naruszenie tego przepisu może mieć miejsce wtedy, gdy uzasadnienie nie zawiera tych elementów, a także wówczas, gdy uzasadnienie nie zawiera stanowiska odnośnie do przyjętego stanu faktycznego, a także gdy zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej z powodu wadliwości sporządzonego uzasadnienia (uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 20110 r. sygn. akt II FPS 8/09). Nie może być ono łączone z ocenami i stanowiskiem, jakie prezentuje Sąd I instancji uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, a do tego właśnie zmierza uzasadnienie omawianego zarzutu. Wbrew twierdzeniom skarżącego, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu obszernie przedstawił stan sprawy, uzasadnił swoje stanowisko akceptujące ustalony przez organy stan faktyczny, a także wskazał i wyjaśnił podstawę prawną rozstrzygnięcia. Sąd I instancji odniósł się przy tym do zarzutów podniesionych w skardze. Natomiast brak ich uwzględnienia nie może być utożsamiany z brakiem ich rozpoznania. To, że strona skarżąca nie zgadza się z dokonaną przez Sąd oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. i nie uprawnia do czynienia takiego zarzutu. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez Sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 27 lipca 2012 r., sygn. akt I FSK 1467/11 oraz z dnia 13 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 358/12, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl), a taką próbę podejmuje skarżący kasacyjnie, polemizując ze stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że uzasadnienie wyroku poddanego niniejszej kontroli sądu kasacyjnego spełnia wymagania przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a., zatem podniesiony zarzut należało uznać za niezasadny.
Z kolei art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. pozwala Sądowi I instancji na uchylenie zaskarżonej decyzji wobec stwierdzenia naruszeń przepisów postępowania, innych niż prowadzące do wznowienia postępowania administracyjnego wyłącznie wtedy, gdy mogły one mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przepis ten określa jedynie formułę procesową orzeczenia sądu i jako tzw. przepis wynikowy nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. przez Sąd I instancji mógłby okazać się skuteczny w przypadku zaistnienia naruszeń powołanych w skardze kasacyjnej przepisów k.p.a. oraz wykazania przez stronę skarżącą kasacyjnie, że wskazane naruszenia mogły mieć wpływ na wynik sprawy, a ponadto, że wpływ ten był istotny. W skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. został powiązany z naruszeniem przez Sąd I instancji art.141 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. Jednak zarzut ten nie został uzasadniony w sposób, który usprawiedliwiałby jego uwzględnienie w świetle poczynionych wyżej rozważań. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej, wynika, że skarżący kasacyjnie upatruje naruszenia przez Sąd I instancji wskazanych przepisów w lakonicznym w jego ocenie uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnośnie odpłatności za przewóz oraz uznaniu go za przedsiębiorcę i zastosowaniu do kontrolowanego przewozu przepisów ustawy o transporcie drogowym mimo ustalenia, że w dacie kontroli prowadzona przez niego działalność gospodarcza była zawieszona. Tymczasem orzekające w sprawie organy, ani Sąd I instancji w żadnym miejscu nie negują faktu formalnego zawieszenia działalności gospodarczej prowadzonej przez skarżącego. Natomiast istotne w sprawie ustalenia faktyczne co do charakteru kontrolowanego przewozu drogowego zostały poczynione w oparciu o całokształt materiału dowodowego zebranego w sprawie, przy czym organ oceniając zebrany materiał szczegółowo odniósł się do wszystkich dowodów zgromadzonych w toku postepowania administracyjnego w tym zeznań i oświadczeń skarżącego i świadków składanych w czasie kontroli i na późniejszym etapie postępowania administracyjnego. Dokonując ustaleń faktycznych organ wskazał na szczególny walor dowodowy protokołu kontroli jako dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji zasadnie zaakceptował stanowisko organu. Szczególny walor dowodowy protokołu kontroli jako dokumentu urzędowego, który oddaje stan zastany w chwili przeprowadzania kontroli drogowej był wielokrotnie podkreślany w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (np. wyrok z dnia 28 kwietnia 2008 r. sygn. akt II GSK 50/08 i wyrok z dnia 19 stycznia 2012 r. sygn. akt II GSK 1478/10 publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Zaakceptowane przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne organów zostały w głównej mierze oparte na materiale dowodowym zebranym w czasie kontroli (protokół kontroli, zeznania świadka). Wskazują one na te cechy kontrolowanego transportu, które korelują z przedmiotem zawieszonej działalności gospodarczej skarżącego (PKD 47.89.Z – sprzedaż detaliczna pozostałych wyrobów prowadzona na straganach i targowiskach). Jednocześnie szczegółowo omówione zostały przyczyny, dla których odmówiono wiary twierdzeniom skarżącego, co do odmiennego (niezarobkowego) charakteru wykonywanego przewozu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego ustalenia faktyczne organu słusznie zostały zaakceptowane przez Sąd I instancji. Zostały one poczynione po rozpatrzeniu całego materiału dowodowego, organ wskazał dowody, na których się oparł i szczegółowo wyjaśnił przyczyny, z powodu których dowodom przedstawionym przez skarżącego na późniejszym etapie postępowania odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Ocena ta zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), słusznie zatem Sąd I instancji zaakceptował ustalenia organu wskazujące, że skarżący wykonywał transport drogowy rzeczy. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd I instancji dokonał oceny zaskarżonej decyzji w zakresie prawidłowości ustalenia przez organ istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych i prawnych z uwzględnieniem norm art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., co oznacza, że zarzuty dotyczące naruszenia wskazanych przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie są trafne. Kontrolowane przez Sąd I instancji decyzje zostały wydane w postępowaniu, które zostało przeprowadzone zgodnie ze standardami procedury administracyjnej. WSA we Wrocławiu, oddalając rozpatrywaną skargę, nie złamał zatem wytykanych mu przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art.141 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego również podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego nie mają usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 1 ust. 1 u.t.d. (w brzmieniu obowiązującym w dacie przeprowadzania kontroli) ustawa określa zasady podejmowania i wykonywania:
1) krajowego transportu drogowego;
2) międzynarodowego transportu drogowego;
3) niezarobkowego krajowego przewozu drogowego;
4) niezarobkowego międzynarodowego przewozu drogowego.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 2 u.t.d. przepisów ustawy nie stosuje się do przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony w transporcie drogowym rzeczy oraz niezarobkowym przewozie drogowym rzeczy.
Krajowy transport drogowy zdefiniowany w art. 4 pkt 1 u.t.d. oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Zgodnie z art. 4 pkt 6a u.t.d. przewóz drogowy oznacza - transport drogowy lub niezarobkowy przewóz drogowy, a także inny przewóz drogowy w rozumieniu przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006, str. 1), zwanego dalej "rozporządzeniem (WE) nr 561/2006".
Definicja ustawowa przewozu drogowego nawiązuje do definicji transportu drogowego, który obejmuje krajowy transport drogowy lub międzynarodowy transport drogowy oraz każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków przewozu na potrzeby własne, o których mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d., a także działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy (art. 4 pkt 3 u.t.d.).
Zgodnie z art.4 pkt 4 u.t.d. 4) niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne - oznacza każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:
a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.
Podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego (art. 5 ust. 1 u.t.d.).
Wobec tego, że jak wskazano wyżej przyjęte przez organ i zaaprobowane przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne nie zostały skutecznie podważone, trafne jest stanowisko Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego we Wrocławiu akceptujące ustalenia, że skarżący w dniu kontroli wykonywał transport drogowy rzeczy. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, podmiotem wykonującym transport drogowy jest nie tylko ten, kto podejmuje i wykonuje tego rodzaju działalność gospodarczą zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, ale także ten kto faktycznie podejmuje czynności z zakresu transportu drogowego, chociaż nie dopełnił warunków niezbędnych do legalnego wykonywania tej działalności gospodarczej. Skarżący wykonując kontrolowany przewóz drogowy rzeczy podjął i wykonywał czynności odpowiadające przedmiotowi prowadzonej przez niego działalności gospodarczej mimo, że w dacie kontroli była ona zawieszona.
Jednocześnie zasadnie Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organu, że wykonywany transport drogowy nie spełniał przesłanek do uznania go za przewóz na potrzeby własne określonych w art. 4 pkt 4) u.t.d. już choćby tylko dlatego, że prowadzący samochód kierowca nie był pracownikiem skarżącego.
Zgodnie z art. 92 ust. 1 u.t.d. kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów w nim wymienionych podlega karze pieniężnej. Należy zauważyć, że sposób zredagowania powołanego przepisu wskazuje, iż kary pieniężne mogą być nakładane na wszystkie podmioty wykonujące przewóz drogowy, zarówno te które wykonują działalność gospodarczą na podstawie właściwej licencji, jak i te, które nie dysponują licencją. Przesłanką nałożenia kary pieniężnej jest wykonywanie przewozu drogowego z naruszeniem obowiązków lub warunków wynikających z przepisów prawa. W rozpoznawanej sprawie takie naruszenie miało miejsce, gdyż skarżący, wbrew regulacji wynikającej z art. 5 ust. 1 u.t.d., wykonywał transport drogowy bez wymaganej licencji. W art. 92 ust. 1 i ust. 4 oraz w lp. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym określono sankcję za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji w postaci kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z powołanych przepisów nie można wyprowadzić wniosku, że wykonywanie transportu drogowego bez licencji podlega sankcji tylko wtedy, gdy dokonujący przewozu podmiot prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego o cechach wynikających z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej i jej ewidencjonowaniu. W takim wypadku nakładanie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji w praktyce byłoby w zasadzie wyłączone, gdyż jedną z podstawowych cech działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego jest prowadzenie jej na podstawie licencji. Dodać należy, że przyjęcie poglądu przeciwnego prowadziłoby do wykluczenia możliwości stwierdzenia, podczas kontroli drogowej, wykonywania transportu drogowego bez licencji i w konsekwencji nałożenia kary pieniężnej. Podmiot wykonujący taki transport zawsze mógłby uniknąć odpowiedzialności za naruszenie przepisów ustawy, dotyczących obowiązku posiadania odpowiedniej licencji, powołując się na incydentalny charakter podjętej czynności. W związku z tym należy przyjąć, że wykonywanie transportu drogowego podlegające karze pieniężnej musi być rozumiane jako działanie faktyczne polegające na przewozie osób lub rzeczy odpowiadające definiowanemu transportowi drogowemu.
Powyższe rozważania prowadzą także do wniosku, iż niezasadny jest też zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 3 ust. 1 rozporządzenia nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 roku w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 przez jego niezastosowanie.
Zgodnie z mającym zastosowanie w sprawie art. 3 ust.1 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.U.UE.L.1985.370.8) urządzenie rejestrujące jest instalowane i użytkowane w tych pojazdach zarejestrowanych w Państwie Członkowskim, które są wykorzystywane do przewozu drogowego osób lub rzeczy, z wyłączeniem pojazdów, o których mowa w art. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Pojazdy o których mowa w art. 16 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, oraz pojazdy, które wyłączono z zakresu stosowania rozporządzenia Rady (EWG) nr 3820/85, ale które nie są już wyłączone z zakresu stosowania rozporządzenia (WE) nr 561/2006, muszą spełniać ten wymóg do dnia 31 grudnia 2007 r.
Art. 3 ust. 1 rozporządzenia nr 561/2006 zawiera katalog wyłączeń od stosowania tego rozporządzenia. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że skarżący upatruje jako przesłankę wyłączenia jego odpowiedzialności wykonywanie przewozu drogowego pojazdem używanym do niehandlowego przewozu rzeczy (lit. h). Jednak, jak wskazano wyżej, wobec braku skutecznego podważenia ustaleń, co do charakteru wykonywanego przewozu trafna jest zaaprobowana przez Sąd I instancji konstatacja, iż kontrolowany pojazd winien być wyposażony w urządzenie rejestrujące, za którego brak ustawodawca przewidział karę pieniężną w kwocie 3.000 zł (lp. 6.1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym).
W tym stanie rzeczy zarzuty skargi kasacyjnej należy uznać za pozbawione usprawiedliwionych podstaw.
Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 204 pkt 1) p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło