II GSK 72/20

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-04-26

Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Cezary Pryca, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uzasadnienie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, które jest powierzchowne, niejasne, nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne, może stanowić podstawę do uchylenia decyzji organu patentowego, a tym samym naruszać przepisy postępowania administracyjnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uzasadnienie wyroku WSA było wadliwe, ponieważ nie pozwalało na jednoznaczną rekonstrukcję toku rozumowania sądu, zawierało sprzeczności i nie zawierało wytycznych co do dalszego postępowania. W związku z tym, NSA uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA, uznając, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "SANDIC". Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne, uznając, że znak został zgłoszony w złej wierze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Urzędu, zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania i niewyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego. Wnioskodawca (Z.G.) wniósł skargę kasacyjną, zarzucając wyrokowi WSA naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 141 § 4 p.p.s.a. z powodu wadliwości uzasadnienia, oraz naruszenie prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant asystent sędziego Elżbieta Jabłońska-Gorzelak po rozpoznaniu w dniu 26 kwietnia 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z.G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 września 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 306/19 w sprawie ze skargi R.S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 6 listopada 2018 r. nr Sp.151.2018 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok w całości i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz Z.G. 1400 (tysiąc czterysta) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 11 września 2019r., sygn. akt VI SA/Wa 263/19 po rozpoznaniu skargi R.S. (dalej: Uprawniony) uchylił decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd, UP) z 6 listopada 2018 r. nr Sp. 151.2018 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oraz orzekł w przedmiocie kosztów postępowania sądowego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: W dniu 26 lipca 2018 r. Z.G. (dalej Wnioskodawca, Uczestnik), wystąpił z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na słowny znak towarowy "SANDIC" nr R.287593 udzielonego na rzecz Uprawnionego, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą S.R. [...] w Z. Zarzucił Uprawnionemu zgłoszenie znaku towarowego w warunkach istnienia złej wiary, opierając się na podstawie z art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2002 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 z późn. zm., dalej: p.w.p.). Podniósł, że oznaczenie "SANDIC" zgłosił do Urzędu 2 czerwca 2014r. pod nr Z.429504, ale z przyczyn formalnych nie uzyskał ochrony. Ponownie dokonał zgłoszenia ww. oznaczenia pod nr Z.465145 w dniu 13 grudnia 2016 r. W okresie pomiędzy wyżej wymienionymi zgłoszeniami Wnioskodawcy, Uprawniony zgłosił oznaczenie "SANDIC" do Urzędu w celu uzyskania ochrony. Wnioskodawca wskazał, że prowadził negocjacje w celu odsprzedaży prawa ochronnego do spornego znaku, podczas których Uprawniony zażądał od niego kwotę miliona złotych. Ponadto Wnioskodawca zwrócił uwagę na działalność Uprawnionego, polegającą na "kolekcjonowaniu" znaków towarowych nienależących pierwotnie do niego. Zaskarżoną decyzją UP unieważnił prawo ochronne na ww. znak towarowy. Stwierdził, że Uprawniony zgłosił znak "SANDIC" w krótkim okresie czasu po umorzeniu przez Organ postępowania o udzielenie prawa ochronnego dla znaku towarowego "SANDIC" zgłoszonego przez Wnioskodawcę. Uprawniony też wiedział lub mógł wiedzieć, że na rynku branży obuwniczej są wprowadzane do obrotu buty o identycznej warstwie słownej ze spornym znakiem towarowym. Obuwie to wprowadzano do obrotu za pośrednictwem portalu aukcyjnego [...] jeszcze przed zgłoszeniem spornego znaku. Na działanie Uprawnionego w złej wierze wskazywały także okoliczności zaistniałe po rejestracji spornego oznaczenia. Prowadził bowiem negocjacje z Wnioskodawcą w celu odstąpienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy za konkretną i wygórowaną kwotę jednego miliona złotych, dziesięciokrotnie wyższą od propozycji Wnioskodawcy. Żądanie wspomnianej zaporowej kwoty poddawało w wątpliwość intencje Uprawionego, czy dążył do polubownego zakończenia sporu, czy jedynie do zablokowania konkurenta poprzez stawianie mu nierealnych warunków. Ponadto UP podniósł, że Uprawniony w okresie poprzedzającym zgłoszenie spornego znaku towarowego dokonał szeregu zgłoszeń znaków towarowych innych podmiotów lub ich nazwisk, pseudonimów itd. Zgłoszenia te wpisywały się w pewną tendencję dokonywania przez Uprawnionego zgłoszeń nie swoich oznaczeń w celu czerpania z nich korzyści, czy też blokowania innych podmiotów. W opisanych okolicznościach, według UP, Uprawniony zgłosił sporny znak w złej wierze, tj. w celu zablokowania innego podmiotu lub uzyskania od niego ustępstw natury finansowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA), po rozpoznaniu skargi Uprawnionego, opisanym wyrokiem na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018r., poz. 1302 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) uchylił zaskarżoną decyzję. Zauważył, że art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. wskazany przez UP jako podstawa materialnoprawna decyzji, na mocy art. 315 ust. 3 zd.1 p.w.p. miał zastosowanie w brzmieniu obowiązującym w dniu zgłoszenia (2 grudnia 2015 r.). Ponadto w decyzji powołano błędnie jako podstawę unieważnienia - art.164 ust.1 p.w.p. w brzmieniu obowiązującym od 16 kwietnia 2016 r., zamiast w brzmieniu z dnia 2 grudnia 2015 r. Sąd I instancji wyjaśnił, że w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, zasada działania UP z urzędu, podlega modyfikacji, gdyż ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania, a co do niespełnienia ustawowych warunków do uzyskania prawa ochronnego spoczywa na wnioskodawcy, zgodnie z art. 164 p.w.p. Zasadę tę wyrażono w art. 255 ust. 4 p.w.p., a przy tym art. 256 ust. 1 p.w.p. przewiduje odpowiednie stosowanie przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r.-Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 z późn. zm.; dalej: k.p.a.). Zatem Urząd w postępowaniu spornym powinien przede wszystkim wyczerpująco rozpatrzeć i ocenić materiał dowodowy przedstawiony przez strony, a zwłaszcza przez wnioskodawcę, na którego został nałożony obowiązek wskazania środków dowodowych i wykazania zasadności zgłoszonych podstaw unieważnienia przez art. 2551 ust. 3 pkt 5 p.w.p. Organ nie ma obowiązku z urzędu poszukiwać dowodów w celu wykazania zastosowania wskazanej we wniosku podstawy unieważnienia prawa ochronnego. Odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy art. 77 § 1 k.p.a. oraz art.80 k.p.a. Odnosząc się do podstawy rozstrzygnięcia - art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., wyjaśnił, że zgłasza znak towarowy w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze może przybierać różne formy zjawiskowe, przy czym decydujące znaczenie ma stan świadomości i moment dowiedzenia się, że inna osoba danego oznaczenia używa. Stwierdził WSA, że przy ocenie złej wiary nie istnieje konieczność związania przez organ tej oceny z towarami objętymi prawem ochronnym, bez znaczenia pozostaje kwestia podobieństwa towarów opatrywanych spornym znakiem. Za to przede wszystkim uwzględnia się zachowanie zgłaszającego znak towarowy, czy nosi znamiona działania nieuczciwego, czy sprzecznego z dobrymi obyczajami. Podkreślił WSA, że nie ma jednego, uniwersalnego wzorca złej wiary i należy w każdym przypadku brać pod uwagę okoliczności towarzyszące konkretnemu zgłoszeniu. Odnosząc się do ustaleń Urzędu, że o złej wierze Uprawnionego przesądziło zgłoszenie spornego znaku w celu zablokowania innego podmiotu lub uzyskania od niego ustępstw finansowych, WSA zarzucił Urzędowi naruszenie art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Uznał, że UP nie rozpatrzył i nie ocenił wyczerpująco materiału dowodowego przedłożonego przez strony, przedstawiając w uzasadnieniu decyzji wybiórczo okoliczności faktyczne sprawy, opierając ocenę materiału dowodowego tylko na wybranych przez siebie dowodach i okolicznościach faktycznych oraz pomijając niektóre z nich w swoich rozważaniach. Częściowo Urząd oparł swoje rozstrzygnięcie jedynie na wątpliwościach i przypuszczeniach, nie ustosunkowując się do poszczególnych dowodów we wzajemnym ich powiązaniu. Zarzucił organowi pominięcie niespornej okoliczności, że zgłoszenia znaku Uprawniony dokonał 2 grudnia 2015 r., czyli już po umorzeniu postępowania w sprawie rejestracji znaku towarowego Wnioskodawcy zgłoszonego 2 czerwca 2014r., opublikowanego 15 września 2014 r., a przed następnym zgłoszeniem Wnioskodawcy z 13 grudnia 2016 r. W opisanej sekwencji zdarzeń WSA nie dopatrzył się złej wiary Uprawnionego polegającej na blokowaniu używania danego znaku przez inny podmiot. Ponadto Urząd pominął, zgłaszany w trakcie postępowania oraz w skardze do Sądu fakt, że 5 sierpnia 2005 r. zostało dokonane zgłoszenie znaku słowno-graficznego "SANDIC" nr Z.298656 przez B.Y. o wyglądzie identycznym jak ten zgłoszony przez Wnioskodawcę w dniu 2 czerwca 2014 r., co w kontekście istnienia złej wiary mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Ponadto, według WSA, wbrew wywodom uzasadnienia decyzji, nie zostało wykazane, aby Wnioskodawca używał spornego znaku towarowego. Powołanie się na sześć wydruków aukcji internetowej towarów w latach 2013 – 2015, z których tylko w trzech przypadkach, aukcje dotyczyły butów z nazwą "Sandic " i nie w każdym przypadku buty oznaczone były znakiem graficznym, który później zgłosił do rejestracji Wnioskodawca, nie stanowiły wystarczającego dowodu, że Wnioskodawca wprowadzał do obrotu buty ze znakiem "Sandic" i spornego znaku używał. Podobnie, nie dowodziło tej okoliczności, że Wnioskodawca był Wspólnikiem Spółki o nazwie "S.", która wpisana została do Krajowego Rejestru Sądowego w 2006 r., gdyż nie zostało w sprawie udowodnione, czy faktycznie Spółka prowadziła handel butami oznaczonymi znakiem towarowym "Sandic", tym bardziej, że znak mógł być używany jeszcze przez inny podmiot już w 2005 r. (B.Y.). Ponadto Wnioskodawca zgłosił znak towarowy do UP jako osoba fizyczna a nie jako spółka S. Zdaniem WSA w decyzji przedstawiono niewystarczającą argumentację co do działań Uprawnionego, że dokonał zgłoszenia znaku "SANDIC" w celu zablokowania używania oznaczenia przez inny podmiot. Wnioskodawca, nie złożył wystarczających dowodów potwierdzających, że na czas zgłoszenia spornego znaku, wprowadzał do obrotu (produkował, importował) obuwie oznaczone znakiem słowno-graficznym "Sandic" w szczególności, faktur, listów przewozowych, zamówień lub chociażby katalogów ofertowych, zdjęć przedstawiających obuwie czy też cenniki sprzedaży. Odnosząc się do kolejnego argumentu Urzędu uzasadniającego złą wiarę Uprawnionego, tj. wejścia na ścieżkę negocjacji z Wnioskodawcą już po zarejestrowaniu znaku, według WSA, ze zgromadzonych dowodów (wydruków korespondencji mailowej) wynika, że to właśnie Wnioskodawca zaproponował Uprawnionemu odstąpienie prawa ochronnego spornego znaku towarowego, natomiast podanie przez niego ceny wygórowanej ceny miliona złotych, określonej przez Wnioskodawcę jako zaporowej, można też było interpretować, iż Uprawniony chciał ze znaku korzystać i nie chciał ochrony prawnej udzielonej mu na ten znak odstąpić. Nie zostało też w sprawie wykazane, aby prowadzone były w tym przedmiocie wcześniejsze negocjacje, których inicjatorem był Uprawniony. Ponadto Uprawniony twierdził, że poczynił nakłady związane z używaniem spornego znaku na produkcję obuwia skórzanego wysokiej jakości, które miało być sprzedawane pod znakiem "Sandic", co Urząd ocenił tylko, że wątpliwe jest używanie spornego znaku przez Uprawnionego, nie wydając jednoznacznego rozstrzygnięcia. Zdaniem WSA, przy analizie przesłanki z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. należy wziąć pod uwagę charakter wcześniejszego używania i trudno jest mówić o niegodziwym zamiarze zgłaszającego znak towarowy identyczny jak używany przez innego przedsiębiorcę, jeśli znak ten był używany tylko lokalnie, bądź nie uzyskał pewnej pozycji na rynku. Za podstawową przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany traktuje się znajomość znaku przez znaczącą część klientów. Według WSA w sprawie brakowało jakichkolwiek dowodów potwierdzających pozycję na rynku znaku "SANDIC"; w uzasadnieniu decyzji, okoliczność ta nie była w ogóle przedmiotem rozważań Urzędu, ponieważ Wnioskodawca we wniosku o unieważnienie jedynie zaznaczył, że był to znak używany na rynku. Sąd nie podzielił stanowiska UP, że złożenie dowodu dzień przed rozprawą niweczyło jego moc dowodową. Nie wpłynęła ta okoliczność negatywnie na ocenę przez Urząd dowodu w postaci wydruku komputerowego oferty handlowej z 25 października 2018 r. sklepu B., złożonego przez Uprawnionego, gdyż wydruk ten dotyczył butów nieoznaczonych znakiem "Sandic". Zdaniem WSA nie mogła przesądzić o prawidłowości ustaleń faktycznych organu, okoliczność, że Uprawniony w przeszłości zgłaszał do rejestracji wiele innych znaków używanych przez inne podmioty, bowiem argumentacja ta wykracza poza przedmiot sprawy, której dotyczy zaskarżona decyzja. Organ nie wykazał, aby zachodził związek pomiędzy rozpoznawaną sprawą, a działaniami Uprawnionego w postępowaniach rejestracyjnych, dotyczących innych podmiotów i znaków towarowych (powołał się WSA na inny wyrok WSA z 10 kwietnia 2018r., sygn. akt VI SA/Wa 1958/17, dotyczącego Uprawnionego), a praktyka Uprawnionego, zgłaszania do ochrony szeregu renomowanych znaków innych podmiotów, jakkolwiek zastanawiająca, nie była wystarczająca do uznania działania Uprawnionego za naganne i dokonane w złej wierze. Również oświadczenia Uprawnionego składane w toku postępowania przed UP, wobec Wnioskodawcy, wyrażające gotowość współpracy, chociaż o dwuznacznej wymowie, nie stanowiły jednoznacznie o złej wierze Uprawnionego w zgłoszeniu spornego znaku towarowego, mającego na celu uniemożliwienie osobie trzeciej późniejsze wejście na rynek w branży odzieżowej lub czerpanie prawnie nieuzasadnionych korzyści z uzyskanej ochrony prawnej. W ocenie Sądu I instancji, Urząd nie ustalił wszystkich istotnych okoliczności pozwalających na uznanie złej wiary Uprawnionego. Wyprowadzenie ze zgromadzonych dowodów, wniosku o istnieniu po stronie Uprawnionego złej wiary w dacie zgłaszania uznał za zbyt daleko idące, a zatem nieuprawnione. Nie zostały w dostateczny sposób uzasadnione przesłanki unieważnienia prawa ochronnego udzielonego na sporne znaki. Oznaczało to, że UP wydał decyzję z naruszeniem art. 107 § 3 k.p.a., co uniemożliwiało Sądowi ocenę prawidłowości rozstrzygnięcia UP. W konsekwencji WSA stwierdził, że Urząd nie rozpoznał sprawy wszechstronnie i wyczerpująco, a tym samym naruszył art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zauważył ponownie, że w sprawach spornych inicjatywa dowodowa należy do stron i organ nie jest zobligowany do zwracania im uwagi na potrzebę zgłaszania dalszych dowodów zwłaszcza, że jego wiedza z racji charakteru sprawy jest ograniczona, a strona jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Urząd w postępowaniu spornym obowiązany jest z urzędu podejmować wszelkie kroki do dokładnego wyjaśnienia sprawy tylko wtedy, gdy znane są mu dowody i okoliczności istotne dla sprawy. Nie jest natomiast zobligowany ich poszukiwać. Biorąc pod uwagę konieczność ponownego przeprowadzenia postępowania administracyjnego Sąd nie odniósł się do pozostałych zarzutów podniesionych w skardze uznając, że zajmowanie stanowiska odnośnie trafności rozstrzygnięcia zawartego w uchylonej decyzji jest przedwczesne. Sąd zlecił Urzędowi, aby przy ponownym rozpoznaniu sprawy przeprowadził postępowanie administracyjne stosując odpowiednio k.p.a. oraz przepisy p.w.p., odniósł się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadzi w sprawie i na jego podstawie wydał prawidłowo uzasadnioną decyzję administracyjną. Z powyższym wyrokiem nie zgodził się Wnioskodawca i wystąpił ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA), zaskarżając wyrok w całości. Zarzucił orzeczeniu: I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), tj.: 1. art. 141 § 4, art. 133 § 1 zdanie pierwsze, art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1i § 2 pkt 1 p.p.s.a. poprzez uzasadnienie wyroku przez Sąd I instancji w sposób powierzchowny, niejasny, nielogiczny i wewnętrznie sprzeczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę orzeczenia sądu, czego wyrazem jest: - nierozpoznanie i nieodniesienie się przez Sąd I instancji do twierdzeń i argumentów podniesionych przez Skarżącego kasacyjnie, a dotyczących braku konieczności wykazania wcześniejszego używania przez niego znaku towarowego SANDIC, zakresu tego używania oraz pozycji rynkowej jego znaku towarowego SANDIC, gdyż te okoliczności pozostają bez wpływu na przypisanie Uprawnionemu złej wiary w dacie zgłoszenia znaku towarowego SANDIC R.287593, a przez to pozostają poza zakresem niniejszej sprawy, - niewyjaśnienie przez Sąd I instancji, dlaczego pominął stanowisko Skarżącego kasacyjnie, a podzielił w pełni argumentację Uprawnionego, - brak jednoznacznego wskazania przez Sąd I instancji, które ustalenia sprawy zostały przez Sąd przyjęte, a które nie, - pominięcie i nieustosunkowanie się przez Sąd I instancji do okoliczności, że Uprawniony od blisko trzydziestu lat, tj. od 1990 r., działa w branży obuwniczej, obuwniczej i znak Skarżącego kasacyjnie był mu znany w dacie zgłoszenia przez niego swojego znaku, - sprzeczne ze sobą twierdzenia Sądu I instancji co do okoliczności wykazania używania znaku SANDIC przez Skarżącego kasacyjnie, - twierdzenia Sądu I instancji o faktach i okolicznościach, które nie znajdują odzwierciedlenia w aktach sprawy, mianowicie o rzekomych oświadczeniach Uprawnionego, składanych w toku postępowania przed Urzędem wobec Skarżącego kasacyjnie, wyrażających gotowość współpracy, - twierdzenia Sądu I instancji o faktach i okolicznościach które nie mają odzwierciedlenia w aktach sprawy i pozostają poza zakresem niniejszej sprawy, dotyczących kwestii wcześniejszego używania znaku towarowego SANDIC przez Skarżącego kasacyjnie, spółkę S. sp. z o.o., B.Y. oraz Uprawnionego, zakresu używania oraz pozycji rynkowej i renomy znaku towarowego SANDIC, które to okoliczności zostały przyjęte jako podstawa rozstrzygnięcia Sądu, - twierdzenia Sądu I instancji o faktach i okolicznościach które nie mają odzwierciedlenia w aktach sprawy i pozostających poza zakresem niniejszej sprawy, dotyczących znaku towarowego SANDIC Z.298656 zgłoszonego przez B.Y. w dniu 5 sierpnia 2005 r., - nieuwzględnienie przez Sąd I instancji okoliczności dotyczących innych zgłoszeń znaków towarowych dokonywanych przez Uprawnionego w warunkach tzw. piractwa znakowego (z ang. trademark sguatting), przy jednoczesnym uwzględnieniu orzeczenia w sprawie VI SA/Wa 1958/17, bez należytego wyjaśnienia motywów takiej decyzji, - wybiorcza kontrola zaskarżonej decyzji, sprowadzająca się do oceny arbitralnie wyselekcjonowanych przez Sąd elementów stanu sprawy, - brak wskazania dla organu administracyjnego co do dalszego postępowania, które to uchybienia miały istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż spowodowały wadliwą i niepełną kontrolę działalności organu administracji przeprowadzoną przez Sąd I instancji co uniemożliwia Skarżącemu kasacyjnie zrozumienie motywów rozstrzygnięcia WSA polegającego na uwzględnieniu skargi i uchyleniu zgodnej z prawem decyzji Urzędu, a tym samym uniemożliwia Skarżącemu kasacyjnie merytoryczną polemikę z treścią rozstrzygnięcia a Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu kontrolę instancyjną wyroku; 2. art. 151 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 133 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a., art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. (Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 z późn. zm.; dalej: k.p.a.), art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 164 p.w.p. (Dz. U. z 2017 r., poz. 776 z późn. zm.), art. 252 p.w.p, art. 256 ust. 1 p.w.p poprzez uwzględnienie skargi i uchylenie ww. decyzji Urzędu, pomimo tego, że kontrolowana decyzja jest zgodna z prawem i została wydana z poszanowaniem zasady dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i przepisów regulujących postępowanie dowodowe, w tym obowiązku wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz obowiązku należytego uzasadnienia rozstrzygnięcia przez organ, co wynika w szczególności z nieuwzględnienia przez Sąd I instancji kontradyktoryjnego charakteru postępowania spornego przed Urzędem, które to uchybienia miały istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem gdyby Sąd I instancji nie dopuścił się tych uchybień zapadłby wyrok oddalający skargę zamiast wyroku uwzględniającego skargę i uchylającego kontrolowaną decyzję; II. naruszenie prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), tj.: 1. art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. w brzmieniu z dnia 2 grudnia 2015 r. (Dz.U z 2013 r., poz. 1410 z poźn. zm.) w zw. z art. 164 p.w.p. poprzez błędną wykładnię wyrażającą się w przyjęciu, iż pozycja rynkowa i renoma wcześniejszego znaku towarowego SANDIC oraz wcześniejsze używanie, w tym przez Skarżącego kasacyjnie, znaku towarowego SANDIC, charakter i zakres tego używania są istotnymi przesłankami z punktu widzenia oceny złej wiary Uprawnionego w dacie zgłoszenia znaku towarowego SANDIC R.287593, 2. art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. w brzmieniu z dnia 2 grudnia 2015 r. (Dz.U z 2013 r., poz. 1410 z pożn. zm.) w zw. z art. 164 p.w.p. poprzez błędną wykładnię wyrażającą się w przyjęciu, iż z punktu widzenia oceny złej wiary Uprawnionego w dacie zgłoszenia znaku towarowego SANDIC R.287593 nieistotna jest okoliczność zgłaszania przez Uprawnionego bardzo licznie innych, w tym bardzo znanych, znaków towarowych, w warunkach tzw. piractwa znakowego (z ang. trademark sguatting); 3. art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. w brzmieniu z dnia 2 grudnia 2015 r. (Dz.U z 2013 r., poz. 1410 z późn. zm.) w zw. z art. 164 p.w.p. poprzez ich niezastosowanie mimo że istniały przesłanki ku temu ze względu na ustalenia stanu faktycznego sprawy, tj. poprzez nieprzyjęcie, że Uprawniony zgłosił znak towarowy SANDIC R.287593 w złej wierze. W związku z powyższymi zarzutami na podstawie art. 176 p.p.s.a. w zw. z art. 185 § 1 p.p.s.a wnosił o: rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania, zasądzenie na rzecz Skarżącego kasacyjnie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. W uzasadnieniu Spółka powołała argumenty na poparcie zarzutów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Uprawniony wnosił o jej oddalenie jako zupełniej bezzasadnej. Obecni na rozprawie zdalnej przed NSA w dniu 26 kwietnia 2023 r. pełnomocnicy Skarżącego kasacyjnie Wnioskodawcy oraz Uprawnionego podtrzymali dotychczasowe stanowiska. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna Wnioskodawcy zasługuje na uwzględnienie, choć nie wszystkie zarzuty, spośród rozpatrzonych były prawidłowe. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2023 r., poz. 329) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego wyszczególnione w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te, na mocy art. 174 p.p.s.a., są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. W pierwszej kolejności należy odnieść się do najdalej idącego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Zgodnie z tym przepisem uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że naruszenie tego przepisu może mieć miejsce wtedy, gdy uzasadnienie nie zawiera wskazanych w tym przepisie elementów, a także wówczas, gdy uzasadnienie nie zawiera stanowiska odnośnie do przyjętego stanu faktycznego, a także gdy zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej z powodu wadliwości sporządzonego uzasadnienia (por. uchwała składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09; wyroki NSA z: 18 września 2014 r., sygn.. akt II GSK 1096/13; 27 listopada 2014 r., sygn. akt II GSK 584/13; 12 lutego 2015 r., sygn. akt II OSK 200/15; 3 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 56/14; 11 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 810/14; 4 listopada 2021 r., sygn. akt II GSK 1680/21; opubl., podobnie jak dalej cyt. wyroki: orzeczenia.nsa.gov.pl). Oznacza to, że sąd administracyjny ma nie tylko obowiązek wskazania swojego rozstrzygnięcia (wypowiedzenia się w przedmiocie zgodności z prawem skarżonego aktu administracyjnego), ale i umotywowania swojego stanowiska w tym zakresie, tj. przedstawienia toku rozumowania, który doprowadził do podjęcia rozstrzygnięcia, w tym wskazania przyczyn zajęcia danego stanowiska, jak i powodów, dla których zarzuty i argumenty podnoszone przez stronę są lub nie są zasadne. Wymóg zawarcia w uzasadnieniu wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia należy rozumieć w ten sposób, że uzasadnienie musi pozwalać na skontrolowanie przez strony i sąd wyższej instancji, czy sąd orzekający nie popełnił w swoim rozumowaniu błędów, tj. winna zostać w nim uwidoczniona operacja logiczna, którą przeprowadził sąd, stosując określone normy prawne w rozstrzyganej sprawie (por. wyrok NSA z 4 stycznia 2006 r., I FSK 372/05; T. Woś (w:) T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Postępowanie sądowoadministracyjne, Warszawa 2004, s. 302). Motywy wyroku muszą być więc jasne i przekonywające, stanowić konsekwentną i logiczną całość (por. wyroki NSA z: 9 marca 2006 r., sygn. akt II OSK 632/05; 4 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 2304/13). Uzasadnienie wyroku powinno być tak sporządzone, aby wynikało z niego, dlaczego Sąd I instancji uznał zaskarżone orzeczenie za zgodne albo niezgodne z prawem, a zarzut uchybienia temu wymogowi jest uzasadniony w sytuacji, gdy Sąd I instancji nie wyjaśni w sposób odpowiedni do celu, jaki wynika z art. 141 § 4 p.p.s.a., dlaczego stwierdził lub nie stwierdził w rozpatrywanej sprawie naruszenia przez organy administracji przepisów prawa materialnego, czy przepisów procedury w stopniu, który mógłby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Powinno więc stwarzać możliwość jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia (por. wyroki NSA z: 21 lutego 2014r., sygn. akt I OSK 2324/12; 4 stycznia 2011 r., sygn. akt II OSK 1985/09; 21 listopada 2012 r., sygn. akt FSK 1067/11). Uzasadnienie wyroku stanowi zatem odzwierciedlenie toku badania danej sprawy przez sąd administracyjny. Argumentacja uzasadnienia musi umożliwiać stronie zrozumienie racji, jakimi kierował się Sąd I instancji badając legalność zaskarżonego działania/zaniechania organu, a w przypadku, gdy strona z wyrokiem się nie zgadza, uzasadnienie wyroku powinno umożliwić jej merytoryczną polemikę z argumentacją Sądu (por. wyrok NSA z 15 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 1931/11). Stanowisko Sądu I instancji, co do prawidłowości ustalenia stanu faktycznego w przypadku sporu w tym zakresie pomiędzy stronami postępowania sądowoadministracyjnego powinno zawierać odniesienia do argumentów prezentowanych zarówno przez organ administracji, jak i przez skarżącego i uczestników postępowania oraz wyjaśniać, dlaczego argumenty jednej ze stron uznaje za prawidłowe, a innym odmawia tej cechy (por. ww. uchwała NSA w sprawie II FPS 8/09; wyrok NSA z 13 stycznia 2009 r., sygn. akt I FSK 1904/07). Wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej także, gdy uzasadnienie to utrudnia lub wręcz uniemożliwia kontrolę kasacyjną orzeczenia. Dzieje się tak zwłaszcza wówczas, gdy nie ma możliwości jednoznacznej oceny stanowiska Sądu I instancji co do stanu faktycznego przyjętego przezeń za podstawę rozstrzygnięcia, czy też jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia bądź gdy zawiera sprzeczne opinie Sądu (por. cyt. uchwała w sprawie II FPS 8/09). Ponadto z postawionymi WSA zarzutami naruszenia przepisów prawa muszą wiązać się konkretne wskazówki dla organu co do dalszego postępowania. Wskazówki te mają sprawić, że organ nie ponowi zarzuconych mu błędów i skoryguje swe działanie zgodnie z wytycznymi. Jeżeli zarzuty miały charakter procesowy, Sąd powinien wskazać jakie okoliczności powinny być przedmiotem dowodzenia i ustalenia jako istotne dla rozstrzygnięcia. Mając wskazania, co do dalszego postępowania, organ poczyni niewadliwe ustalenia, biorąc pod uwagę ocenę prawną dokonaną przez Sąd, a następnie prawidłowo zastosuje prawidłowo rozumiane (wykładane )prawo materialne. (por. wyroki NSA z: 15 maja 2013 r., sygn. akt II GSK 265/12; 9 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 1280/11). Uwzględniając powyższe uwagi wstępne co do kierunku wykładni i konsekwencji obowiązywania art. 141 § 4 p.p.s.a., Sąd kasacyjny stwierdza, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia, określonych tym przepisem, warunków uznania go za prawidłowe. Zaskarżonym wyrokiem WSA uwzględnił skargę i uchylił zaskarżoną decyzję w oparciu o art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., czyli stwierdziwszy inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przede wszystkim zawarł niepełne, jak i wewnętrznie sprzeczne opinie co do oceny prawidłowości działań Urzędu. Z jednej strony Sąd stwierdził, że Urząd przedstawił wybiórczo okoliczności faktyczne sprawy, by równocześnie samemu dokonywać wybiórczej oceny okoliczności, w oderwaniu od pozostałych przedstawionych w decyzji, a nie we wzajemnym ich związku. Kwestią, która wzbudzała najwięcej wątpliwości był problem, czy Wnioskodawca przed 2 grudnia 2015 r., gdy Uprawniony zgłosił sporny znak do Urzędu w celu uzyskania ochrony, używał spornego oznaczenia. Nie było sporne, że Wnioskodawca wystąpił 2 czerwca 2014 r. o udzielenie prawa ochronnego do słowno-graficznego znaku "SANDIC" nr Z.429504, co zostało ogłoszone 15 września 2014r., ale w końcu postępowanie to UP umorzył. Ponownie Wnioskodawca wystąpił o udzielenie prawa ochronnego także na słowno-graficzny znak "SANDIC" Z.465145 13 grudnia 2016 r., o czym Urząd ogłosił 6 lutego 2017 r. Uprawniony zgłosił więc sporny znak do ochrony, gdy nie toczyło się przed UP żadne inne postępowanie dotyczące tego znaku. Do tego Uprawniony wywodził, że jeszcze inny podmiot (B.Y.) ubiegał się o udzielenie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak "SANDIC" Z.298656 w 2005 r., ale to postępowanie zakończyło się decyzją odmowną Urzędu. Organ na podstawie powyższych faktów ocenianych łącznie z wydrukami ze stron [...], przyjął, że Wnioskodawca, a co najmniej spółka, powstała w 2006 r., w której zarządzie Wnioskodawca zasiadał, używała spornego znaku (oznaczała nim sprzedawane buty). W konsekwencji Wnioskodawca był uprawniony i używał spornego oznaczenia przed 2 grudnia 2015 r. Sąd zaś doszedł do odmiennych wniosków, przede wszystkim zwracając uwagę na zbyt małą liczbę wydruków z [...] i brak innych dowodów (m.in. faktur, listów przewozowych, zamówień), mających potwierdzić, że sprzedawano buty opatrzone spornym znakiem w liczbie wykazującej używanie oznaczenia przez Wnioskodawcę, a w oparciu o zgłoszenie B.Y. Sąd I instancji rozważał, czy zgłoszenie przez Wnioskodawcę spornego oznaczenia nie było dokonywane w złej wierze. Przy tym Wnioskodawca twierdził, że nie było konieczne wykazywanie używania spornego oznaczenia przed jego zgłoszeniem przez Uprawnionego (Uprawniony zgłosił je w formie słownej), co jest wbrew prawidłowemu stanowisku Urzędu i WSA, opartym m.in. na wyroku TSUE z 11 czerwca 2009 r. w sprawie C-529/07, Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG, LEX nr 498832, mówiącym, że w celu oceny istnienia złej wiary zgłaszającego sąd krajowy zobowiązany jest uwzględniać wszelkie istotne czynniki właściwe w danym przypadku i istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia dotyczącego rejestracji oznaczenia jako wspólnotowego znaku towarowego, a w szczególności: okoliczność, że zgłaszający wiedział lub powinien wiedzieć, iż osoba trzecia używa w co najmniej jednym państwie członkowskim oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji; zamiar uniemożliwienia przez zgłaszającego dalszego używania tego oznaczenia przez osobę trzecią; stopień ochrony prawnej, z której korzystają oznaczenie osoby trzeciej i oznaczenie zgłoszone do rejestracji. Dlatego stanowisko Wnioskodawcy w tym zakresie, zawarte w pkt II.ppkt 1.petitum skargi kasacyjnej, jest co najmniej niezrozumiałe. Na Wnioskodawcy bowiem spoczywa obowiązek wykazania, że przed zgłoszeniem spornego oznaczenia przez Uprawnionego, był używany znak w obrocie i Wnioskodawca może się w uprawniony sposób na te okoliczności powoływać. W kontekście omawianej przesłanki Sąd nie ocenił twierdzenia Uprawnionego, złożonego na rozprawie przed WSA w dniu 11 września 2009 r., że nazwa "Sandic" była mu znana na 2-3 lata przed zgłoszeniem jego znaku (k.-49 akt sąd), jak też nie przeprowadził wyczerpującej analizy wydruków ze stron [...], szczególnie w odniesieniu do informacji zawartych na odwrocie poszczególnych kart wydruków, czy ogłoszenia pochodziły od indywidualnych dystrybutorów, czy też firm, mając na uwadze argumenty Urzędu (s. 7 decyzji). Przy ocenie wartości dowodowej wydruków z Internetu, należy zauważyć, że tego samego rodzaju dowody zgłaszał Uprawniony. Dlatego istotne było badanie ich zawartości, dat, z jakich pochodzą, do jakich się odnoszą. Z kolei w kwestii przesłanek decydujących o zgłoszeniu spornego znaku przez Uprawnionego, Sąd wyszedł z błędnego założenia, że nie istnieje konieczność związania tej oceny z towarami objętymi prawem ochronnym. Trybunał Sprawiedliwości w ww. wyroku C-529/07 wyjaśnił: "Okoliczność, że osoba trzecia od dawna używała oznaczenia dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do zgłoszonego znaku towarowego i że oznaczenie to korzysta w pewnym stopniu z ochrony prawnej, jest jednym z czynników istotnych dla oceny istnienia złej wiary zgłaszającego. W takim przypadku zgłaszający mógłby bowiem korzystać z praw przyznanych przez wspólnotowy znak towarowy wyłącznie w celu nieuczciwego konkurowania z konkurentem używającym oznaczenia, które ze względu na swoje własne cechy uzyskało pewien stopień ochrony prawnej.". Dlatego WSA powinien był rozważyć, co akcentował Urząd, że sporny znak i wcześniejsze znaki sygnowały towary, jak m.in. buty, których przede wszystkim dotyczy spór między stronami. Urząd podnosił, że Uprawniony działa w branży obuwniczej od 1990 r., co oznaczałoby, że miał wiedzę o znakach, jakie są w posiadaniu innych uczestników obrotu gospodarczego, przynajmniej w tej samej branży bądź oznaczeniach, jakimi posługują się konkurenci. Natomiast WSA oczekiwał tylko wykazania zakresu znajomości spornego oznaczenia przez klientów Wnioskodawcy, pomijając znajomość wśród podmiotów gospodarczych, szczególnie z tej samej branży. W kontekście powyższego, odmiennej ocenie podlegałoby zgłoszenie spornego znaku do ochrony przez Uprawnionego, jeżeli miał wiedzę, że pierwsze zgłoszenie Wnioskodawcy było nieskuteczne, a oznaczenie to było używane w obrocie obuwiem (nakładane na nie), co mogło oznaczać, że będą podejmowane dalsze próby zgłoszenia tego znaku do ochrony. Te okoliczności w połączeniu z okolicznościami negocjacji między stronami w kwestii sprzedaży przez Uprawnionego Wnioskodawcy uprawnienia do znaku, brak wykazania przez Uprawnionego, aby do daty rozprawy przed Urzędem – 26 października 2018r. (Uprawniony uzyskał prawo ochronne na sporny znak 9 września 2016 r.), że zaczął używać sporny znak czy podjął w tym kierunku działania oraz dokonywanie przez Uprawnionego w okresie obejmującym zgłoszenie spornego znaku szeregu zgłoszeń znaków towarowych innych podmiotów, ich nazwisk czy pseudonimów, w ocenie Urzędu miały świadczyć, że Uprawniony sporny znak zgłosił w innym celu niż nakładanie go na towar, a właśnie w celu zablokowania zgłoszenia go przez inny podmiot lub uzyskania od niego ustępstw natury finansowej czyli zgłosił w złej wierze. Należy bowiem zauważyć, że znak towarowy, według art. 120 ust. 1 p.w.p. ma odróżniać podobne towary pod względem ich pochodzenia. Istotna kwestią jest, że badanie złej wiary dokonywane jest według daty dokonania zgłoszenia oznaczenia do ochrony. Jednakże przy jej badaniu należy wziąć pod uwagę również okoliczności, które miały miejsce już po zgłoszeniu, a nawet po zarejestrowaniu znaku towarowego. Nieuczciwy zamiar zgłaszającego jest możliwy do odczytania przez ocenę konkretnych okoliczności sprawy, które zaistniały zarówno przed dat zgłoszenia, jak i po tej dacie (por. wyrok NSA z 4 lipca 2019 r., sygn. akt II GSK 2477/17). Takie stanowisko prezentował Urząd. Natomiast WSA w tej kwestii nie wypowiedział się, ale ocena dowodów, dotyczących używania spornego znaku przez Uprawnionego w sklepie B. (s 12 uzasadnienia), wskazywałaby na odmienne podejście WSA, bez bliższego wytłumaczenia, dlaczego dowód ten nie był przydatny, zwłaszcza że zgłosił go Uprawniony w celu wykazania, że używa spornego oznaczenia. Sąd powinien przy ocenie tego dowodu uwzględnić także art. 153 ust. 1 w powiązaniu z art. 169 ust. 1 p.w.p., nakazujący podjąć używanie znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy, gdyż wygaśnie ono na skutek nieużywania zarejestrowanego znaku towarowego w sposób rzeczywisty dla towarów objętych prawem ochronnym w ciągu nieprzerwanego okresu pięciu lat, po dniu wydania decyzji o udzieleniu prawa ochronnego, chyba że istnieją ważne powody jego nieużywania. Ponadto Uprawniony, tłumacząc wysoką kwotę żądaną za odsprzedanie Wnioskodawcy prawa do spornego znaku, twierdził, że poczynił przygotowania do wprowadzenia do obrotu wysokiej jakości obuwia skórzanego, sygnowanego spornym znakiem i miał na uwadze potencjał handlowy, jaki wiązał ze znakiem (k. 164 akt adm.). Jednocześnie w tym samym piśmie (odpowiedzi na wniosek) Uprawniony poddawał w wątpliwość wcześniejszą znajomość spornego oznaczenia przed jego rejestracją z uwagi na nieznaczny zakres sprzedaży obuwia i zgłoszenie tego znaku w celu blokowania (k. 165 akt adm.), co kłóciłoby się z wysoką kwotą żądanej przez niego zapłaty za znak, na co zwrócił uwagę Urząd, a czego nie ocenił WSA. Z kolei, gdy WSA nie zgadzał się ze stanowiskiem Urzędu w kwestii zgłaszania przez Uprawnionego do rejestracji wielu innych znaków używanych przez inne podmioty i to znaków znanych, a nawet renomowanych, nie przeprowadził samodzielnej oceny decyzji UP, a odwołał się do wyroku WSA w sprawie VI SA/Wa 1958/17, o którym składowi orzekającemu wiadomo z urzędu, że na mocy wyroku z 17 marca 2022 r., sygn. akt II GSK 1671/18 został uchylony, podobnie jak decyzja Urzędu oddalająca wniosek o unieważnienie prawa ochronnego. Przy tym, popadł WSA w pewną sprzeczność, bo podkreślał w kontrolowanej sprawie i co podnoszono w ww. wyrokach, że w kwestii złej wiary decydują ustalenia w indywidualnej sprawie. Przy ocenie tego zachowania Uprawnionego, WSA powinien odnieść się do wyjaśnień Uprawnionego do EUIPO (których tłumaczenia ta strona nie kwestionowała) co do celów, jakimi kierował się, zgłaszając wnioski o rejestrację wyżej wspomnianych znaków (k.- 189 akt adm.). Wobec powyższego stanowisko WSA nie jest jasne i jednoznaczne, nie poddające wyczerpującej i wszechstronnej ocenie decyzji Urzędu, przez co nie poddaje się też kontroli instancyjnej. Nie można bowiem odtworzyć pełnego toku rozumowania Sądu. Sąd I instancji bowiem, zarzucając Urzędowi Patentowemu RP, że nie wyjaśnił sprawy w sposób należyty, gdyż oparł swoje ustalenia wyłącznie na wybiórczych okolicznościach i dowodach, co spowodowało, że częściowo oparł decyzję na wątpliwościach i przypuszczeniach, sam nie ustrzegł się takich błędów. Przedwczesne było twierdzenie WSA, że Urząd przy rozpoznawaniu sprawy naruszył art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Za uzasadnione uznać należy również zarzuty podnoszące brak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wytycznych co do dalszego postępowania. Sąd bowiem wskazał: "Rozpoznając ponownie sprawę organ administracji przeprowadzi postępowanie administracyjne stosując odpowiednio k.p.a. oraz przepisy p.w.p., odniesie się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadzi w sprawie i na jego podstawie wyda prawidłowo uzasadnioną decyzję administracyjną o przekonywującej treści.". Przede wszystkim wytyczne, nie dość że ogólnikowe, to są sprzeczne z założeniami przedstawionymi przez WSA w początkowej części uzasadnienia, że Urząd nie ma obowiązku poszukiwania dowodów, co wynika z art. 2551 ust. 3 pkt 5 p.w.p. (s. 6 uzasadnienia wyroku). Za usprawiedliwiony należało zatem uznać zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., bowiem, uzasadnienie wyroku Sądu I instancji nie tylko zawiera sprzeczności dotyczące oceny działań Urzędu, w tym dotyczące ustalenia stanu faktycznego, bo zawiera elementy, nie objęte zaskarżoną decyzją, ale i braki w ocenie istotnych elementów decyzji, co w rezultacie nie pozwala na odtworzenie toku rozumowania Sądu i nie wyjaśnia przesłanek, które doprowadziły do uchylenia zaskarżonej decyzji. Sąd, mimo że wskazał przepisy, które w jego ocenie zostały naruszone, nie przeprowadził pełnej wykładni art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., co następnie wpłynęło na sformułowanie zarzutów wobec organu o braku należytego wyjaśnienia sprawy. Również wytyczne co do dalszego postępowania, nie zawierają żadnych dodatkowych elementów, które pozwoliłby sprecyzować, w oparciu o jakie dowody i jak oceniane, Urząd miałby czynić te ustalenia, a przy tym, jak zaznaczono, naruszają granice działania organu w postępowaniu spornym. Mylne jest także przekonanie Wnioskodawcy, że stwierdzone wady kontroli przeprowadzonej przez WSA naruszały art. 3 § 1, czy art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. Według pierwszego przepisu, sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, a w myśl drugiego – kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Unormowania te nie wskazują kryteriów kontroli aktów lub czynności organów administracji publicznej ani w szczególności środków prawnych przysługujących sądom, administracyjnym w tejże kontroli (odsyłając do innych przepisów ustawy procesowej w tym zakresie). Regulują natomiast właściwość sądów administracyjnych i wskazują, co jest przedmiotem kontroli sądowoadministracyjnej. Cytowane regulacje mogłaby zostać naruszone, gdyby sąd wojewódzki wbrew swojej właściwości sprawy w ogóle nie rozpoznał (a nie byłoby przy tym przeszkód natury formalnej) lub rozpoznał sprawę nie należącą do swojej właściwości (por. wyroki NSA z: 28 marca 2008 r., sygn. akt II FSK 239/07, 21 maja 2009 r. sygn. akt II FSK 193/08). Sąd zaś rozpoznał sprawę zakończoną decyzją administracyjną i zastosował środek przewidziany przez p.p.s.a. W tej sytuacji, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że postawiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.w., ujęty w pkt I.ppkt 1 petiutm skargi kasacyjnej, który powiązano z pozostałymi zarzutami naruszenia przepisów procesowych (art. 133 § 1 zd. pierwsze i art. 134 § 1 p.p.s.a.) jest usprawiedliwiony. Ze względu na stwierdzone deficyty uzasadnienia zaskarżonego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny nie miał podstaw do weryfikacji czy dalsze przesłanki, którymi kierował się Sąd I instancji są trafne. Z powodu braku istotnych uchybień co do elementów uzasadnienia zaskarżony wyrok nie poddawał się kontroli instancyjnej. W tym stanie rzeczy przedwczesne byłoby merytoryczne odniesienie się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, także dotyczących wykładni i zastosowania prawa materialnego oraz dokonania przez WSA błędnej oceny naruszenia norm procesowych przez Urząd. Sądowa kontrola - stosownie do jej założeń ustrojowych - nie może sprowadzać się bowiem do jednej tylko instancji. Ponownie rozpoznając sprawę WSA uwzględni powyższe uwagi co do konsekwencji obowiązywania art. 141 § 4 p.p.s.a. i skontroluje zaskarżoną decyzję w pełnym zakresie, odniesie się do zarzutów skargi dotyczących wykładni mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa materialnego, z uwagami przedstawionymi przez Sąd kasacyjny, a następnie w tym świetle, a także w świetle mających zastosowanie norm procesowych dokona oceny poczynionych przez organ ustaleń faktycznych oraz ich subsumcji do norm prawa materialnego. Sąd I instancji winien zawrzeć w tym jasne stanowisko co do podniesionych w skardze zarzutów i argumentacji Skarżącego i dokonać oceny zasadności przyjętych przez organ przesłanek oddalenia sprzeciwu. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a. oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. § 11 ust. 2 pkt 1 w zw. z § 11 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1431 ze zm.). Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił przy tym, że pełnomocnik strony skarżącej, który sporządził skargę kasacyjną prowadził sprawę w postępowaniu przed Sądem I instancji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło