II OSK 912/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-08-11
Skład orzekający: Anna Łuczaj, Andrzej Gliniecki, Janina Kosowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja organu inspekcji sanitarnej o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej na podstawie rozpoznanego u skarżącej niedosłuchu odbiorczego typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem jest prawidłowa, gdy orzeczenia lekarskie nie jednoznacznie potwierdzają etiologię choroby zawodowej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organy inspekcji sanitarnej wydały decyzję o braku choroby zawodowej na podstawie niepełnego materiału dowodowego, nie uwzględniając nowego brzmienia wykazu chorób zawodowych z rozporządzenia z 30 czerwca 2009 r. oraz nie uzyskały wyraźnej opinii jednostek orzeczniczych co do istnienia choroby zawodowej w nowym zakresie. Wobec tego wyrok WSA został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania celem uzupełnienia materiału dowodowego.Stan faktyczny
Skarżąca pracowała przez 17 lat w warunkach narażenia na hałas. Organy inspekcji sanitarnej wydały decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej w postaci obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Skarżąca kwestionowała decyzję, wskazując na orzeczenia lekarskie potwierdzające niedosłuch zawodowy oraz domniemanie prawne związane z narażeniem na hałas. WSA oddalił skargę, a NSA uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu niepełnego materiału dowodowego i braku wyraźnej opinii jednostek orzeczniczych co do choroby zawodowej w nowym brzmieniu wykazu.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, zasądził od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie na rzecz skarżącej kwotę 260 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Anna Łuczaj Sędziowie sędzia NSA Andrzej Gliniecki sędzia del. NSA Janina Kosowska /spr./ Protokolant Marcin Sikorski po rozpoznaniu w dniu 11 sierpnia 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej I. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 27 października 2010 r. sygn. akt II SA/Rz 553/10 w sprawie ze skargi I. P. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie z dnia [...] kwietnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Rzeszowie, 2. zasądza od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie na rzecz I. P. kwotę 260 (dwieście sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 27 października 2010 r., sygn. akt II SA/Rz 553/10, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę I. P. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie z dnia [...] kwietnia 2010 r., Nr [...], w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej.
Przedstawiając stan faktyczny rozpoznanej sprawy, Sąd I instancji wskazał, iż po rozpoznaniu zgłoszenia choroby zawodowej, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Stalowej Woli, decyzją z dnia [...] czerwca 2006 r., nie stwierdził u skarżącej choroby zawodowej, wymienionej w poz. 21 wykazu, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115), zwanego dalej rozporządzeniem z dnia 30 lipca 2002 r., a Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Rzeszowie, decyzją z dnia 14 listopada 2006 r., utrzymał przedmiotową decyzję w mocy.
W wyniku skargi złożonej przez skarżącą, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, wyrokiem z dnia 4 października 2007 r., sygn. akt II SA/Rz 139/07, uchylił decyzję organu odwoławczego. Sąd podniósł, iż w sprawie nie został ustalony prawidłowo stan faktyczny i nakazał uzupełnienie materiału dowodowego zgodnie ze wskazaniami zawartymi w uzasadnieniu wyroku.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, organ odwoławczy, decyzją z dnia [...] października 2008 r., utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Na skutek rozpoznania skargi skarżącej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, wyrokiem z dnia 19 maja 2009 r., sygn. akt II SA/Rz 891/08, uchylił decyzje organów inspekcji sanitarnej obu instancji, a jako przyczynę podjętego rozstrzygnięcia wskazał niekonstytucyjność rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r.
Decyzją z dnia [...] lutego 2010 r., Nr [...], organ I instancji stwierdził brak podstaw do uznania u skarżącej choroby zawodowej w postaci obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, wymienionej w poz. 21 wykazu, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869), zwanego dalej rozporządzeniem z dnia 30 czerwca 2009 r. W uzasadnieniu wskazał, że wystąpił do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Rzeszowie oraz Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu o zajęcie stanowiska w kwestii definicji choroby zawodowej z poz. 21 przedmiotowego wykazu. Pismem z dnia 27 listopada 2009 r., Instytut Medycyny Pracy w Sosnowcu poinformował, że nie znajduje podstaw do zmiany orzeczenia lekarskiego nr [...] z dnia [...] sierpnia 2008 r. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u skarżącej, natomiast Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Rzeszowie w piśmie z dnia 18 stycznia 2010 r. stwierdził, że orzeczenie lekarskie w przypadku skarżącej zostało już wydane. Organ I instancji, dokonując oceny narażenia zawodowego na hałas skarżącej w środowisku pracy, ustalił, że pracowała ona od dnia 21 września 1987 r. do dnia 29 lutego 2004 r. jako tokarz, a także jako szlifierz prętów – operator urządzeń wykończających w Kombinacie Przemysłowym Huta [...], obecnie [...] Sp. z o.o.
W wyniku odwołania skarżącej, organ odwoławczy, decyzją z dnia [...] kwietnia 2010 r., Nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu podniósł, że w aktach sprawy znajduje się sześć orzeczeń lekarskich o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej, wskazując głównie nietypowy charakter stwierdzonego niedosłuchu oraz jego szybką progresję. Organ odwoławczy wyjaśnił przesłanki wydania decyzji stwierdzającej chorobę zawodową i odnosząc się do nich wskazał, że skarżąca była narażona w środowisku pracy na hałas, który okresowo przekraczał najwyższe dopuszczalne prawem normy, przez co spełniona została przesłanka istnienia narażenia na czynnik chorobotwórczy w środowisku pracy. W ocenie organu, brak jest jednak przesłanki drugiej, tj. wystąpienia u skarżącej schorzenia medycznego odpowiadającego wykazowi chorób zawodowych, a także przesłanki trzeciej w postaci związku typu przyczyna-skutek między narażeniem zawodowym, a chorobą, przez co nie można wydać w niniejszej sprawie decyzji pozytywnej. Organ odwoławczy podkreślił, że orzeczenia lekarskie jednoznacznie wykluczają możliwość powstania stwierdzonego u skarżącej uszkodzenia słuchu przez hałas. Analiza zebranych w sprawie dowodów prowadzi zatem do wniosku, że u skarżącej nie można stwierdzić zawodowego źródła uszkodzenia słuchu, a zdiagnozowany u niej ubytek słuchu z punktu widzenia wiedzy medycznej nie jest ubytkiem hałasowym.
W skardze na decyzję organu odwoławczego, skarżąca podniosła, tak jak w odwołaniu, że obie decyzje są dla niej krzywdzące i zostały wydane z naruszeniem przepisów rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. Wskazała, że Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia w Sosnowcu w orzeczeniu lekarskim z dnia 28 lutego 2006 r. wskazał na istnienie niedosłuchu odbiorczego obustronnego ślimakowego, określając to schorzenie dla pracy w narażeniu na hałas. W związku z tym istnieje, w jej ocenie, domniemanie prawne, pozwalające stwierdzić u niej chorobę zawodową określoną w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, zwłaszcza biorąc pod uwagę kilkanaście lat pracy w hałasie przekraczającym najwyższe dopuszczalne prawem normy. Zdaniem skarżącej, zgromadzony w sprawie materiał dowody został błędnie oceniony. Skarżąca wskazywała na istnienie związku przyczynowego między narażeniem na hałas na stanowisku pracy, a rozpoznanym głębokim niedosłuchem, co uzasadnia stwierdzenie choroby zawodowej. Na poparcie swojego poglądu powołała się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 1984 r., sygn. akt II PRN 9/84. Wyraziła swoje wątpliwości co do rzetelności i obiektywizmu wydanych przez jednostkę orzeczniczą w Sosnowcu orzeczeń w sprawie, mając na uwadze diagnozę Poradni Laryngologicznej w Stalowej Woli w postaci niedosłuchu odbiorczego powstałego w okresie pracy zawodowej z powodu nadmiernego hałasu. Reasumując skarżąca stwierdziła, że stanowisko organów wyrządza jej szkodę i narusza zasady współżycia społecznego, gdyż jako osoba samotna, bezrobotna, bez prawa do renty i na utrzymaniu matki pozostała bez środków do życia.
W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie z przyczyn wywiedzionych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia [...] czerwca 2008 r., sygn. akt II OSK 234/08, dodał, iż żaden przepis prawny nie nakazuje organom inspekcji sanitarnej wskazywać innych źródeł choroby strony w razie wykluczenia jej zawodowego podłoża. Podnoszona przez skarżącą konieczność wymieniania przez biegłych alternatywnych źródeł dolegliwości domniemywania zawodowego źródła choroby stanowi zatem nadinterpretację przepisów.
Z uwagi na wniosek organu odwoławczego o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, stosownie do treści art. 119 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie ppsa, wezwał pełnomocnika skarżącej – [...] Sp. z o.o. w S. W. do ustosunkowania się do tego wniosku i oświadczenia, czy żądają wyznaczenia rozprawy. Strony w terminie 14 dni od dnia zawiadomienia o tym wniosku, nie udzieliły odpowiedzi. W związku z tym Sąd rozpoznał niniejszą sprawę na posiedzeniu niejawnym w składzie jednoosobowym (art. 119 pkt 2 i art. 120 ppsa).
Sąd I instancji oddalił skargę, a uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie w pierwszej kolejności powołał się na przepisy art. 153 i art. 170 ppsa i wyjaśnił, iż w warunkach niniejszej sprawy zarówno organy inspekcji sanitarnej, jak i Sąd, są związane oceną prawną i wskazaniami zawartymi w wydanych uprzednio w tej sprawie wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 4 października 2007 r. i z dnia 19 maja 2009 r. W związku z tym stwierdził, iż skoro Sąd w wyroku z dnia 19 maja 2009 r., odnosząc się do zarzutów skarżącej, uznał, że organ odwoławczy wykonał zalecenia Sądu zawarte w wyroku z dnia 4 października 2007 r., to obecnie przyjąć należy, że kwestia ta została przesądzona i nie może być już ponownie badana. Sąd I instancji zauważył przy tym, iż wyrokiem z dnia 19 maja 2009 r. Sąd uchylił decyzje jedynie z uwagi na ich oparcie na przepisach niekonstytucyjnych, wskazując jednocześnie, że ich treść pozostaje bez zarzutu. Sąd uznał jednoznacznie, że organ wykonał zalecenia zawarte w uzasadnieniu wydanego wcześniej wyroku. Obecnie, ponownie wydając decyzję w niniejszej sprawie, organy zarówno I instancji, jak i odwoławczy, stosując się do zaleceń Sądu, prawidłowo zastosowały przepis § 11 ust. 1 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., uznając, że do postępowania administracyjnego zastosowanie mają przepisy tego rozporządzenia.
Przechodząc do meritum sprawy, Sąd I instancji, po przytoczeniu art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94, ze zm.), zwanej dalej w skrócie kp, stwierdził, iż narażenie zawodowe nie jest wyłącznym warunkiem stwierdzenia choroby zawodowej. Jej objawy muszą bowiem odpowiadać opisowi schorzenia wymienionego w wykazie chorób zawodowych. Choroba zawodowa słuchu z pozycji 21 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., określona została natomiast jako obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym, jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz.
Mając na uwadze powyższe, Sąd zauważył, że w niniejszej sprawie bezspornym jest, że skarżąca pracowała przez okres 17 lat w warunkach, w których występował czynnik szkodliwy dla zdrowia w postaci hałasu. Zdiagnozowane u niej schorzenie nie odpowiada jednak opisowi choroby zawodowej. Sąd podkreślił jednocześnie, iż choroba zawodowa, to pojęcie prawne, a nie medyczne i nie każde schorzenie może zostać zakwalifikowane jako choroba zawodowa. Zauważył, iż właściwymi do orzekania o rozpoznaniu choroby, która figuruje w wykazie chorób zawodowych lub o braku podstaw do jej rozpoznania są jednostki orzecznicze wymienione w § 5 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. W warunkach niniejszej sprawy, przeprowadzone badania przez uprawnione jednostki orzecznicze pozwoliły na rozpoznanie u skarżącej ubytku słuchu, wykluczając jednak zawodowe podłoże schorzenia i określenie, że ubytek ten nie jest ubytkiem hałasowym. Ustawodawca umieszczając chorobę zawodową pod pozycją 21 wykazu wyraźnie określił natomiast obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego jako chorobę zawodową, pod warunkiem, że jest on spowodowany hałasem. Rozpoznany u skarżącej ubytek słuchu nie spełnia tego warunku, gdyż rozpoznane u niej schorzenie spowodowane zostało pozazawodowym czynnikiem uszkadzającym narząd słuchu.
Konkludując, Sąd I instancji stwierdził, że postępowanie organów odbyło się przy uwzględnieniu zasad wyznaczonych zarówno przepisami ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), zwanej dalej w skrócie kpa, jak i przepisami rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. Organy inspekcji sanitarnej dokonały ustaleń w oparciu o wymagane prawem dowody w postaci dochodzenia epidemiologicznego i orzeczeń lekarskich, a ocenę zabranego materiału uzasadniły w sposób rzetelny i przekonywujący, a tym samym zasadnie odmówiły stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej.
Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skargę kasacyjną złożyła skarżąca. Zaskarżając przedmiotowy wyrok w całości, wniosła o jego uchylenie lub o jego uchylenie i orzeczenie co do istoty sprawy oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Jako podstawę skargi kasacyjnej, skarżąca wskazała naruszenie prawa materialnego poprzez:
1/ błędną wykładnię art. 2351 kp w zakresie definicji choroby zawodowej,
2/ naruszenie przepisów rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. poprzez błędne ustalenie, iż rozpoznany u niej niedosłuch nie nosi znamion choroby zawodowej, określonej w poz. 21 wykazu tych chorób,
3/ naruszenie art. 7 i 8 kpa poprzez brak podjęcia kroków niezbędnych do rzetelnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, skarżąca stwierdziła, iż Sąd I instancji w ślad za organami pominął istotny element definicji choroby zawodowej jakim jest domniemanie, że występujący w środowisku pracy czynnik szkodliwy determinuje powstanie choroby zawodowej. Zauważyła, że w niniejszej sprawie organy orzekające stwierdziły ubytek słuchu zgodny z dyspozycją zawartą w rozporządzeniu z dnia 30 czerwca 2009 r., jednakże jako podłoże choroby wskazały podłoże inne niż hałas. Argumentem, który utwierdził organy i Sąd w tym przekonaniu było przyjęcie nietypowego charakteru stwierdzonego niedosłuchu, co w połączeniu z jego progresją było podstawą do orzeczenia, iż jest to ubytek słuchu, który został wywołany poza środowiskiem pracy. W ocenie skarżącej, orzeczenie takie nie może być podstawą stwierdzenia braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej z uwagi na fakt, że obalenie domniemania przyczynowego pomiędzy powstaniem choroby, a czynnikiem szkodliwym wymaga dowodu i jednoznacznych przesłanek. Zauważyła, iż organy wydające orzeczenie lekarskie nie potrafiły orzec źródła powstałego uszczerbku na zdrowiu, wskazując kilka źródeł mogących stanowić potencjalną podstawę uszczerbku na zdrowiu w tym uszkodzenie na tle epidemiologicznym lub mechanicznym. Jednakże wskazując przykładowe źródła niedosłuchu zarówno organy, jak i Sąd, nie wskazały jednoznacznie, że z uwagi na ogólny stan jej zdrowia źródła te mogły z całą pewnością lub chociaż z wysokim prawdopodobieństwem stanowić podstawę niedosłuchu, co w ocenie skarżącej jest sprzeczne z orzecznictwem Sądu Najwyższego oraz sądów administracyjnych (skarżąca powołała się w tym zakresie na wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lipca 1982 r., sygn. II SA 918/82, z dnia 8 maja 2002 r., sygn. akt II SA/Gd 1457/00, i z dnia 8 września 2005r., sygn. II OSK 7/05). Stwierdziła, iż w niniejszej sprawie nie wskazano przyczyny ubytku słuchu, uznając, że ma on inną podstawę niż środowisko pracy. Przyjęcie tego stanowiska nastąpiło jednak bez dogłębnego zbadania innych środowisk, w których przebywała i ich wpływu na jej słuch. Tylko takie zbadanie sprawy uzasadniałoby natomiast, że doszło do obalenia domniemania przyczynowości pomiędzy ubytkiem słuchu, a czynnikiem szkodliwym w środowisku pracy. Brak takiego działania jest niczym innym jak przejawem indolencji organu orzekającego, a tym samym złamaniem postanowień art. 7 i 8 kpa, tym bardziej, że lokalne ośrodki zdrowia, które miały z nią bezpośredni kontakt, w tym lekarze specjaliści, jednoznacznie wskazały, że ubytek słuchu nastąpił w wyniku działania czynnika szkodliwego w środowisku pracy. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, w przypadku nieuznania choroby zawodowej wymaga się natomiast jednoznacznego wskazania źródła choroby pozazawodowej oraz szczegółowego jego określenia, lecz – co podkreśliła skarżąca – nie na zasadzie domniemania.
Skarżąca podniosła ponadto, że organy orzekające stwierdziły jednoznacznie, że podstawą do nieuznania choroby zawodowej jest fakt dużego ubytku słuchu, jak również to, że pojawił się on dopiero po 13-latach pracy w hałasie. Powyższe przesłanki w żaden sposób nie mogą stanowić jednak podstawy do wydania orzeczenia, które nie uznaje stwierdzonej choroby jako choroby zawodowej. Pomijają bowiem indywidualne predyspozycje jej organizmu i tym samym indywidualne cechy zmian, jakie mogły w nim zachodzić w okresie 17-letniej pracy w warunkach szkodliwych oraz błędnie przyjmują, iż dla stwierdzenia choroby zawodowej wymagane jest, aby został utrzymany jedynie minimalny próg ubytku określony rozporządzeniem zaś większy ubytek słuchu już rodzi domniemanie, że jest wynikiem działania czynników pozazawodowych. Stopień uszkodzenia słuchu (wysoki lub niski) nie kwalifikuje natomiast choroby jako choroby zawodowej i nie ma znaczenia dla takiego ustalenia. Jedynie dające się wykazać wyższe prawdopodobieństwo zachorowania na taką chorobę w innym niż zakład pracy środowisku może uzasadnić odmowę stwierdzenia choroby zawodowej. Takie założenia nakazują organowi administracyjnemu prawidłowe prowadzenie postępowania (w oparciu o art. 7 i 77 § 1 kpa) i dopiero na tej podstawie wydanie stosownej decyzji.
Skarżąca zauważyła, że skoro w sprawie występują uchybienia, które nasuwają wątpliwości i niejasności, to zgodnie z przyjętą linią orzecznictwa należy je tłumaczyć na jej korzyść. Niejasności te nie zostały wytłumaczone w czasie poprzedniego rozpatrywania niniejszej sprawy, gdyż organy administracyjne w sposób definitywny nie wskazały podłoża innego niż środowisko pracy, na co zwracał uwagę już Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w wyroku z dnia 4 października 2007 r. Obecnie ograny również nie wskazały konkretnej przyczyny uzasadniającej powstanie uszczerbku słuchu pomimo narażenia na hałas w środowisku pracy i oparły decyzje na ogólnikach orzeczenia medycznego Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, którego wydanie oparto na postawie dokumentacji, bez przeprowadzenia badania jej osoby.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. W uzasadnieniu podniósł, iż w niniejszej sprawie czynniki szkodliwe występujące w środowisku pracy skarżącej (hałas) nie mogły spowodować istniejącego u niej niedosłuchu, co wynika z orzeczenia Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu z dnia 12 sierpnia 2008 r. Orzekający w sprawie lekarze medycyny pracy z całą pewnością wykluczyli istnienie u skarżącej pohałasowego uszkodzenia słuchu, biorąc pod uwagę obraz kliniczny istniejącego u niej schorzenia. Organ odwoławczy zauważył ponadto, że skarżąca domaga się przeprowadzenia w sprawie dowodu, z którego wynikać by miała inna przyczyna istniejącego u niej niedosłuchu, lecz dowód taki należy przeprowadzić, jeżeli w sprawie administracyjnej dotyczącej stwierdzenia choroby zawodowej zachodzą zupełnie inne niż w niniejszej sprawie okoliczności. Jeżeli biegli lekarze rozpoznają schorzenie takie jak np. astma oskrzelowa lub nowotwór, które może być związane zarówno z czynnikami środowiska pracy, jak i pozazawodowymi (jego obraz kliniczny w obu przypadkach jest taki sam), to wówczas jeżeli nie rozpoznają tła zawodowego takiego schorzenia, to taką tezę należałoby wykazać narażeniem na szkodliwe czynniki wywołujące dane schorzenie, ale o pozazawodowym charakterze. W niniejszej sprawie już z dokonanej diagnozy medycznej wynika natomiast, że schorzenie skarżącej nie mogło być wywołane przebywaniem w nadmiernym hałasie, czy to w środowisku zawodowym, czy poza nim. Organ uznał zatem, iż w tych okolicznościach, zupełnie zbędne wydaje się być domaganie się ustalenia innych przyczyn zaistnienia u skarżącej uszkodzenia słuchu, a na poparcie swojego stanowiska powołał się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia [...] czerwca 2008 r., sygn. akt II OSK 234/08.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie ppsa, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania, wymienione w art. 183 § 2 ppsa, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, to Sąd rozpoznając sprawę związany jest granicami skargi. Związanie granicami skargi oznacza związanie podstawami zaskarżenia wskazanymi w skardze kasacyjnej oraz jej wnioskiem.
W warunkach niniejszej sprawy, mimo nie w pełni prawidłowego sformułowania podstaw kasacyjnych, w oparciu o ich uzasadnienie przyjąć można w sposób nie budzący wątpliwości, że skarga kasacyjna oparta została na obydwu podstawach ustawowych, w ramach których skarżąca zarzuciła Sądowi I instancji błędną wykładnię art. 2351 kp oraz jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy rozpoznane u niej schorzenie nosi znamiona choroby zawodowej, określonej w poz. 21 wykazu, stanowiącego załącznik do rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. oraz niedostrzeżenie naruszenia art. 7 i 8 kpa, polegającego na braku podjęcia przez organy inspekcji sanitarnej czynności niezbędnych do rzetelnego wyjaśnienia stanu faktycznego niniejszej sprawy.
Podstawy, na których oparta została skarga kasacyjna w niniejszej sprawie uznać należy za usprawiedliwione, mimo że nie wszystkie sformułowane w ich ramach zarzuty są słuszne.
Wskazać należy, iż zgodnie z art. 2351 kp, za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, z treści przytoczonego przepisu wyraźnie wynika, że dla uznania rozpoznanej choroby za chorobę zawodową nie jest wystarczające wykazanie związku przyczynowo-skutkowego między jej powstaniem, a tzw. "narażeniem zawodowym", lecz ponad wszystko niezbędne jest stwierdzenie, że figuruje ona w wykazie chorób zawodowych.
W warunkach niniejszej sprawy, przedmiotem oceny organów inspekcji sanitarnej były podstawy do stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej z poz. 21 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia z dnia 30 lipca 2002 r., a następnie w związku ze zmianą stanu prawnego – do rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. Wskazać należy, iż zgodnie z rozporządzeniem z dnia 30 lipca 2002 r. pod poz. 21 wymieniony został "obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz", podczas gdy w rozporządzeniu z dnia 30 czerwca 2009 r. – "obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz".
Nawiązując do treści art. 2351 kp, zauważyć należy, iż w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że skarżąca pracowała w warunkach, w których występował czynnik szkodliwy dla zdrowia w postaci hałasu. Powyższe wynika w sposób wyraźny z oceny narażenia zawodowego i co podkreślić należy, ani organy inspekcji sanitarnej ani Sąd nie kwestionowały tego faktu. Podstawą odmowy stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej było natomiast, co jak się wydaje nie jest w pełni zrozumiałe dla skarżącej, uznanie, że zdiagnozowane u niej schodzenie nie odpowiada chorobie zawodowej wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. W poz. 21 mowa jest bowiem o "ubytku słuchu (...) spowodowanym hałasem", podczas, gdy medyczne jednostki orzecznicze obu stopni stwierdziły, że kliniczny rozwój niedosłuchu u skarżącej nie jest typowy dla uszkodzenia słuchu spowodowanego hałasem i w konsekwencji uznały, że został spowodowany czynnikiem pozazawodowym, bez możliwości ustalenia obecnie w sposób jednoznaczny czynnika etiologicznego.
Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należy, iż Naczelny Sąd Administracyjny podziela co do zasady stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym wykluczenie hałasu jako podłoża schorzenia, opisanego w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, przez właściwe medyczne jednostki orzecznicze obu stopni rodzi konieczność uznania po stronie organów inspekcji sanitarnej braku spełnienia w sprawie przesłanki z art. 2351 kp, dotyczącej figurowania zdiagnozowanej choroby w przedmiotowym wykazie. Naczelny Sąd Administracyjny podziela również stanowisko, wyrażone w orzecznictwie sądów administracyjnych (zob. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia [...] czerwca 2008 r., sygn. akt II OSK 234/08 i z dnia 18 maja 2011 r., sygn. akt II OSK 9/11), zgodnie z którymi ani medyczne jednostki orzecznicze ani organy inspekcji sanitarnej nie są zobowiązane do ustalenia innych przyczyn powstania zdiagnozowanej choroby, jeśli wykluczono działanie czynników środowiska pracy za przyczynę choroby zawodowej. Postępowanie w sprawie choroby zawodowej jest bowiem ukierunkowane nie tyle na ustalenie stanu zdrowia osoby badanej, ile na stwierdzeniu, czy choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w warunkach niniejszej sprawy w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie można jednak przesadzić z całą pewnością o tym, ze schorzenie skarżącej nie jest jednym z wymienionych w poz. 21 wykazu, stanowiącego załącznik do rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r.
Zauważyć należy, iż postępowanie w niniejszej sprawie wszczęte zostało pod rządzami rozporządzenia z dnia 30 lipca 2002 r. Wyrokiem z dnia 19 maja 2009 r., sygn. akt II SA/Rz 891/08, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, z uwagi na jego niekonstytucyjność, uchylił decyzje organów inspekcji sanitarnej obu instancji, wydane na jego podstawie. Z dniem 3 lipca 2009 r. weszło w życie rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. W świetle § 11 ust. 1 tego rozporządzenia, do postępowania wszczętego i niezakończonego przed dniem jego wejścia w życie, stosuje się przepisy tego rozporządzenia, z tym że czynności dokonane w toku wszczętych postępowań pozostają skuteczne. W tych okolicznościach, organ inspekcji sanitarnej I instancji zwrócił się do jednostek orzeczniczych obu stopni o ponowne zajęcie stanowiska w sprawie schorzenia skarżącej. Pomimo zmiany przytoczonej wyżej treści poz. 21 wykazu chorób zawodowych, jednostki orzecznicze nie wypowiedziały się jednak w sposób wyraźny co do tego, czy schorzenie skarżącej nie stanowi schorzenia, o którym mowa w poz. 21 wykazu chorób zawodowych w brzmieniu nadanym rozporządzeniem z dnia 30 czerwca 2009 r. Jednostki orzecznicze, powołały się wprawdzie na nowe rozporządzenie, lecz jednostka orzecznicza pierwszego stopnia stwierdziła jedynie, że orzeczenie lekarskie w przypadku skarżącej zostało już wydane (pismo z dnia 18 stycznia 2010 r.), natomiast jednostka orzecznicza drugiego stopnia wskazała tylko ogólnie, że nie znajduje podstaw do zmiany dotychczasowego orzeczenia (pismo z dnia 27 listopada 2009 r.).
W tych natomiast okolicznościach, a także wobec załączenia przez skarżącą do odwołania zaświadczenia lekarza laryngologa z dnia 10 marca 2010 r. o rozpoznaniu u niej "obustronnego głębokiego niedosłuchu odbiorczego (czuciowo-nerwowego) nabytego w okresie pracy zawodowej (w hałasie)", czyli jak można sądzić schorzenia, o którym mowa w poz. 21 wykazu chorób zawodowych w brzmieniu nadanym rozporządzeniem z dnia 30 czerwca 2009 r., podzielić należy stanowisko skarżącej o niedostrzeżeniu przez Sąd I instancji braku rzetelnego wyjaśnienia przez organy inspekcji sanitarnej stanu faktycznego niniejszej sprawy. Zauważyć należy, iż w czasie obowiązywania rozporządzenia z dnia 30 lipca 2002 r., postępowanie w niniejszej sprawie ukierunkowane było na stwierdzenie u skarżącej choroby zawodowej opisanej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych w brzmieniu nadanym tym rozporządzeniem, czyli w skrócie "obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem". Zauważyć należy, iż jednostka orzecznicza pierwszego stopnia stwierdziła wówczas u skarżącej "ubytek słuchu typu odbiorczego znacznego stopnia (...) o lokalizacji pozaślimakowej" (orzeczenie lekarskie nr 133/2005 z dnia 5 lipca 2005 r.) podczas, gdy jednostka orzecznicza drugiego stopnia – "niedosłuch odbiorczy obustronny ślimakowy" (orzeczenia lekarskie nr 32119/05 z dnia 28 lutego 2006 r. i z dnia 12 sierpnia 2008 r.). We wszystkich tych orzeczeniach stwierdzono brak podstaw do rozpoznania obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem. Podkreślić jednak należy, iż przyczyny rozbieżności co do rozpoznanego u skarżącej schorzenia, mimo podjęcia próby ich wyjaśnienia przez organ odwoławczy przed wydaniem decyzji z dnia 14 listopada 2006 r. nie zostały w istocie rozstrzygnięte. Okoliczność ta w powiązaniu z okolicznością rozpoznania obecnie u skarżącej przez lekarza specjalistę wskazanej wyżej choroby, rodzi natomiast uzasadnioną wątpliwość co do istnienia w warunkach niniejszej sprawy podstaw do stwierdzenia braku u skarżącej choroby zawodowej, o której mowa w poz. 21 wykazu, stanowiącego załącznik do rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., w części odnoszącej się do "obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu (...) czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz". W oparciu o wskazane wyżej pisma jednostek orzeczniczych obu stopni, nie można bowiem stwierdzić, aby analizowały one przypadek skarżącej pod tym kątem, to znaczy pod kątem ubytku słuchu typu czuciowo-nerwowego. Podkreślić jednocześnie należy, iż ani organy inspekcji sanitarnej, ani sądy administracyjne nie są uprawione do weryfikowania, ani do interpretowania treści merytorycznej orzeczeń lekarskich, stąd też rozpoznanie co do istnienia u skarżącej lub braku istnienia choroby zawodowej, określonej w poz. 21 wykazu ( w pełnym brzmieniu), stanowiącego załącznik do rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., musi wynikać z nich w sposób jednoznaczny.
W świetle powyższego, stwierdzić należy, iż Sąd I instancji nie dostrzegł, że organy inspekcji sanitarnej orzekły przedwcześnie o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej, opierając swoje rozstrzygnięcie na niepełnym materiale dowodowym, który wymaga uzupełnienia poprzez uzyskanie dodatkowych konsultacji jednostek orzeczniczych w zakresie istnienia podstaw do zdiagnozowania u skarżącej schorzenia, określonego w poz. 21 wykazu chorób zawodowych w nowym brzmieniu, z uwzględnieniem przedłożonej przez skarżącą dokumentacji medycznej dotyczącej rozpoznanego u niej "obustronnego głębokiego niedosłuchu odbiorczego (czuciowo-nerwowego) nabytego w okresie pracy zawodowej (w hałasie)".
Tym samym, mimo nie w pełni trafnych zarzutów podniesionych przez skarżącą w ramach podstaw kasacyjnych, ostatecznie z przyczyn wskazanych wyżej okazały się one uzasadnione.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 185 § 1 ppsa, orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowaniach kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 w związku z art. 205 § 2 ppsa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło