II SA/Bd 849/11
WyrokWSA w Bydgoszczy2011-09-21
Skład orzekający: Jerzy Bortkiewicz, Grzegorz Saniewski, Elżbieta Piechowiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka będąca zleceniodawcą prac porządkowych ponosi odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzew przez wykonawcę tych prac, jeśli nie miała wiedzy ani zgody na usunięcie drzew?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, stwierdzając, że organy administracji uchybiły przepisom prawa materialnego (art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody) oraz postępowania. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że odpowiedzialność na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody może być nałożona jedynie na podmiot, który miał wiedzę lub godził się na usunięcie drzew, a nie na zleceniodawcę prac porządkowych, jeśli nie wykazał on takiej wiedzy lub zgody. Organy nie poczyniły wystarczających ustaleń faktycznych w tym zakresie.Stan faktyczny
Spółka zleciła firmie zewnętrznej prace porządkowe na swojej nieruchomości, które obejmowały wyrównanie terenu i zasypywanie dołów. Podczas tych prac operator koparki usunął bez zezwolenia trzy drzewa. Organy administracji nałożyły na spółkę karę pieniężną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Spółka odwołała się, argumentując, że usunięcie drzew było przypadkowe, nastąpiło bez jej wiedzy i zgody, a prace porządkowe były konieczne ze względu na zagrożenie stwarzane przez wykopy i gruz. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta B. Stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jerzy Bortkiewicz (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Grzegorz Saniewski Sędzia WSA Elżbieta Piechowiak Protokolant Katarzyna Korycka po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 21 września 2011 r. sprawy ze skargi spółki M. w B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie bez zezwolenia drzew 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję [...] nr [...] Prezydenta B. z dnia [...], 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu, 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. na rzecz skarżącej kwotę 657 (sześćset pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
U z a s a d n i e n i e:
Prezydent [...], decyzją z [...]2011 r., na podstawie art. 88 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880 z późn. zm.) oraz § 1, 2 i 3 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. z 2004 r. Nr 228, poz. 2306 z późn. zm.), a także obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 14 października 2008 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2009 (M.P. z 2008 r. Nr 82 poz. 725) oraz art. 104 i 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, z późn. zm.), wymierzył z urzędu firmie [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...], tj. skarżącej, administracyjną karę pieniężną za usunięcie bez wymaganego zezwolenia – [...] szt. grochodrzewów o obwodach pni [...] cm, rosnących na terenie działki nr [...], obręb [...], KW [...] przypisanej do nieruchomości przy ul. [...] w [...] w łącznej kwocie [...] zł.
Powyższe rozstrzygnięcie, organ oparł o ustalenie, że podczas prowadzenia prac porządkowych na przedmiotowej nieruchomości zostały zniszczone i wyrwane wraz z systemem korzeniowym [...] szt. grochodrzewów. Operator koparki zeznał, iż chcąc uporządkować teren z uwagi na zagrożenie spowodowane przez zalegający gruz, nabierał ziemię, na której rosły przedmiotowe drzewa a tym samym spowodował ich usunięcie. Organ stwierdził, że na usunięcie ww. drzew nie był złożony wniosek do Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta [...], w związku z powyższym usunięcie [...] szt. grochodrzewów zostało dokonane bez wymaganego zezwolenia Prezydenta [...].
Wiek drzew oznaczony w tabeli przedstawionej w pkt. 1 określono na podstawie dendrochronologicznej tabeli wiekowej drzew opracowanej przez prof. dr Longina Majdeckiego.
Organ przytoczył też postanowienia miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta [...] oraz miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta [...], z dnia [...]1994 r., zaznaczając, iż z uwagi na usunięcie drzew w strefie techniczno-produkcyjnej, gdzie preferuje się utrzymanie i rozwój funkcji produkcyjnych o znaczeniu ponadlokalnym, nie podwyższono naliczonej opłaty o 100 % na podst. art. 85 ust. 6 w/w ustawy.
W odwołaniu wniesionym przez skarżącą od powyższej decyzji, zarzuciła ona, że nie wzięto pod uwagę szczególnych okoliczności, które uniemożliwiały uprzednie wystąpienie przez nią do właściwych organów o wydanie decyzji zezwalającej na wycinkę drzew, wyjaśniając jednocześnie, że usuniecie drzew miało miejsce w trakcie zasypywania dołów (wykopów) znajdujących się na terenie działki [...] i [...] w wyniku nieuważnych działań operatora spychacza, który uszkodził system korzeniowy tychże drzew.
Strona wywodziła, że usunięcie drzew nie było zaplanowane i z tego powodu nie było potrzeby występowania o stosowne zezwolenie. Jak twierdziła strona, również działania niwelujące teren działki nr [...] nie były wcześniej zaplanowane, albowiem zostały podjęte po interwencji Straży Miejskiej w [...], która w [...] 2009 r. zwróciła uwagę, iż wykopy znajdujące się na działce [...] i [...] stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia ludności i zażądała szybkiej reakcji ze strony [...] Sp. z o.o., skutkiem czego nie miała ona możliwości wcześniejszego wystąpienia o zezwolenie na wycięcie tych drzew.
Skarżąca wskazała, że usunięte drzewa rosły na hałdach gruzu, na "działkach po [...]", które zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta [...] leżą w Strefie techniczno-produkcyjnej, gdzie preferuje się utrzymanie i rozwój funkcji produkcyjnych o znaczeniu ponadlokalnym, a zgodnie z art. 86. 1 ustawy o ochronie przyrody nie pobiera się opłat za usunięcie drzew, które m.in. zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych lub które posadzono lub wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane. Oznacza to, iż gdyby [...] Sp. z o.o. wystąpiło z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie tych drzew, to nie poniosłoby z tego tytułu żadnych opłat.
W związku z tym kara pieniężna za wycięcie tych drzew nie powinna być w ogóle nałożona, gdyż trzykrotność opłaty wynosiłaby w tym wypadku, wobec braku opłaty, zero złotych.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], decyzją z [...]2011 r., utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.
Na skutek informacji przekazanej przez Straż Miejską [...] o tym, iż na terenie po byłym "[...]" doszło do wyrwania z korzeniami przez dwóch mężczyzn pracujących na rzecz [...] Sp. z o. o. trzech drzew - akacji, pismem z dnia [...]2009 r. Prezydent [...] wszczął postępowanie w sprawie usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, rosnących na terenie nieruchomości położonej w [...] przy ulicy [...] od strony ulicy [...]. W toku prowadzonego postępowania, na podstawie zeznań odebranych od Pana [...] i [...] - mężczyzn obecnych na terenie przedmiotowej nieruchomości podczas interwencji Straży Miejskiej oraz Pana [...] - Kierownika Biura Techniczno-Handlowego [...] Sp. z o. o. oraz w toku przeprowadzonej w dniu [...]2009 r. rozprawy ustalono, iż drzewa zostały wyrwane z systemem korzeniowym i nie rokują żadnej szansy na przeżycie. Zniszczenie drzew zostało dokonane w wyniku prowadzenia prac porządkowych na przedmiotowym terenie. Operator koparki, chcąc wyrównać teren, nabierał ziemię i tym samym naruszył system korzeniowy [...] szt. robinii akacjowych rosnących na pryzmie ziemi i spowodował ich wyrwanie. Prace porządkowe były wykonywane ze względu na wcześniejszą interwencję Straży Miejskiej z powodu zagrożenia, jakie powyższe drzewa oraz znajdujący się na tym terenie gruz stanowiły zagrożenie dla dzieci i ludzi przebywających w ich sąsiedztwie. Nie składano wniosku o zezwolenie na usunięcie tych drzew.
Organ odwoławczy stwierdził, że przepis art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, konstytuuje generalny wymóg uzyskania zezwolenia odpowiedniego organu na usunięcie drzew lub krzewów. Jedynym przepisem w ustawie o ochronie przyrody, który zawiera wyjątki od generalnego obowiązku uzyskania zezwolenia na wycięcie drzew lub krzewów jest art. 83 ust. 6, który enumeratywnie wymienia przypadki, w których uzyskanie zezwolenia nie jest wymagane, lecz przypadki te nie znajdują zastosowania w rozpatrywanej sprawie.
W ocenie organu odwoławczego, argumenty podnoszone przez stronę, iż nie miała ona możliwości wystąpienia o zezwolenie na wycięcie trzech grochodrzewów, gdyż do porządkowania terenu, podczas którego przypadkowo został naruszony system korzeniowy przedmiotowych drzew doszło na skutek interwencji Straży Miejskiej, która zwróciła uwagę, że wykopy znajdujące się na działce stwarzają zagrożenia dla życia i zdrowia ludności i żądała natychmiastowej interwencji nie zasługują na uwzględnienie, albowiem art. 83 ust. 6 ustawy o ochronie przyrody nie zawiera wyjątku uprawniającego do wycięcia bez zezwolenia zarówno drzewa zagrażającego bezpieczeństwu ludzi lub mienia, jak i drzewa uszkodzonego, chorego czy obumarłego. Wręcz przeciwnie, z treści art. 86 ust. 1 pkt. 4 i 9 ustawy ochronie przyrody o contrario wynika, iż ustawodawca objął ochroną również te drzewa, albowiem we wskazanym przepisie stwierdza się, że za usunięcie tego typu drzew nie pobiera się opłaty. Tym samym ustawodawca wskazuje, że również w przypadku tych drzew wymagane jest uzyskanie zezwolenia, a jedynie z uwagi na stan ich żywotności, czy też okoliczność, że zagrażają one bezpieczeństwu, zwalnia adresata normy od konieczności poniesienia stosownej opłaty za wycięcie drzewa. Usunięcie zatem drzew bez zezwolenia właściwego organu, poza enumeratywnie wymienionymi wyjątkami w art. 83 ust. 6 ustawy o ochronie przyrody, jest deliktem administracyjnym, którego popełnienie zagrożone jest sankcją w postaci administracyjne kary pieniężnej, którą wymierza się bez względu na przyczynę naruszeń wymagań ustawy o ochronie środowiska (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt II OSK 1970/06). Jak wywodził organ, nie ma przy tym znaczenia, czy drzewo zostało usunięte umyślnie, czy też - jak w przedmiotowej sprawie -nieumyślnie, na skutek nieostrożnych działań operatora koparki. Organ odwoławczy przytoczył też wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 28 maja 2010 r., sygn. akt II SA/Kr 456/10, w którym sąd wskazał, iż: "Ustawodawca nie przewidział żadnych okoliczności umożliwiających odstąpienie od wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej określonej art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody w sytuacji, gdy bez wymaganego zezwolenia usunięte zostało drzewo nie objęte dyspozycją z art. 83 ust. 6 cytowanej ustawy. Zwolnienie z obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów z art. 83 ust. 6 tej ustawy ma charakter wyjątkowy, co zgodnie z zasadą exceptiones non sunt extendae nie może być interpretowane w sposób rozszerzający...".
Organ przytoczył również wyrok NSA z dnia 17 lutego 2010 r., sygn. akt II OSK 349/09, w którym stwierdzono, że: "Karze nie podlega tylko usunięcie drzewa za zezwoleniem lub w ogóle nieusunięcie, natomiast każde działanie bez zezwolenia i wycięcie nawet jednego drzewa czy krzewu mieści się w zakresie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. Usunięcie drzewa bez zezwolenia skutkuje obligatoryjnym wymierzeniem kary, przy czym nie mają znaczenia jakiekolwiek inne okoliczności sprawy. Przyczyną jest sam fakt - usunięcie bez zezwolenia."
Organ odwoławczy wywodził, że usuwanie drzew, o którym mowa w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody nie musi być działaniem zamierzonym, celowym. Wystarczy, że będzie ono wynikiem braku należytej staranności przy wykonywaniu określonych czynności, a zważyć należy, iż skarżąca jest przedsiębiorcą i tym bardziej jej zachowanie należy oceniać według szczególnych kryteriów staranności. Dokonując więc prac porządkujących teren działki nr 80/12, polegających na zasypywaniu dołów ziemią z hałd, na których rosły przedmiotowe drzewa, strona powinna była liczyć się z tym, że spychacz wykonujący takie prace uszkodzi system korzeniowy drzew, doprowadzając do ich usunięcia.
W ocenie organu, nie budził wątpliwości sposób wyliczenia przez organ pierwszej instancji wysokości kary. Ustalenie wieku drzew miało natomiast znaczenie o tyle, że w dacie popełnienia czynu, zgodnie z art. 83 ust. 6 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody nie było wymagane zezwolenie na usunięcie drzew, których wiek nie przekraczał 5 lat. Obecnie, na skutek zmiany ustawy o ochronie przyrody dokonanej art. 5 pkt 4 lit. d ustawy z dnia 21 maja 2010 r. o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko i niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 119, poz. 804), od dnia wejścia w życie tej ustawy, tj. od dnia 20 lipca 2010 r., brak jest konieczności uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew, których wiek nie przekracza lat 10. Jak zauważył organ, wiek jednego z usuniętych bez wymaganego zezwolenia drzew, określony został na ok. 10 lat, w związku z tym zachodziła konieczność rozważenia zagadnienia dotyczącego zmiany przepisu art. 83 ust. 6 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody. W ocenie organu brak jest jednoznacznej regulacji, czy karę za wycinkę drzew starszych niż 5 lat należy stosować do drzew wyciętych tylko po wejściu w życie tejże ustawy, czy też można ją stosować także do zdarzeń dokonanych przed wejściu w życie ww. ustawy. Organ uznał, że w sytuacji wydawania decyzji po wejściu w życie zmiany odpowiedniego przepisu, trzeba wziąć pod uwagę podstawową zasadę współczesnego prawa intertemporalnego, podkreślaną także w orzecznictwie (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2001 r., sygn. akt PRN 34/91) regułę tempus regit actum, oznaczającą, że zdarzenie prawne należy oceniać wedle stanu prawnego obowiązującego w dacie, gdy miało miejsce, a bezpośrednie działanie nowego prawa uzależnione jest od wykazania ważnego interesu publicznego (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 marca 1993 r., sygn. akt K9/92).
Kierując się przedstawionymi wyżej poglądami, w ocenie Kolegium, brak było ważnego interesu publicznego, który przemawiałby za tym, aby w niniejszej sprawie stosować przepisy nowe, co w konsekwencji spowodowałoby nienaliczanie kary za usunięcie drzewa gatunku grochodrzew, którego wiek oszacowany została na ok. 10 lat.
W skardze wniesionej do Sądu, skarżąca zarzuciła zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów art. 83 ust. 6 pkt 4, art. 86 ust. 1 pkt 4 i 7 oraz art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. 2004 nr 92 poz. 98), naruszenie przepisów art. 8 Kpa, art. 11 Kpa, art. 7 w związku z art. 77 kpa, wnosząc o jej uchylenie, jak i uchylenie wcześniejszej decyzji Prezydenta [...] z dnia [...]2011r. oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi, skarżąca podniosła, że odpowiedzialność za usunięcie drzew określona w art. 84 o ochronie przyrody (Dz. U. 2004 nr 92 poz. 98) musi być poprzedzona bezspornym ustaleniem, że posiadacz nieruchomości wiedział o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i na to działanie się godził. Jeżeli natomiast drzewa usunęła osoba trzecia bez jego wiedzy i w sposób, któremu nie mógł zapobiec, wtedy posiadacz nieruchomości odpowiedzialności z art. 88 ust.1 pkt 2 Ustawy o ochronie przyrody, nie ponosi (vide: Wyrok WSA w Gdańsku z dnia 24 października SA/Gd 661/2006, Wyrok WSA w Lublinie z dnia 18 września 2007r. II SA/Lu Wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 30 maja 2007r. II SA/Go 22/07). W ocenie skarżącego, organy administracyjne, nie wykazały w sposób bezsporny, że skarżąca wiedziała o usuwaniu drzew i się na to godziła, a wręcz przeciwnie - z materiału dowodowego wynika, że dokonane przez skarżącą zlecenie zewnętrznej firmie wyrównania i uporządkowania terenu, nie dotyczyło w jakikolwiek sposób usuwania drzew z terenu. Zakresem prac wykonywanych przez podmiot obcy na zlecenie skarżącego obejmowało bowiem wyłącznie prace porządkowe (zasypywanie dołów i wyrównanie terenu). Jako dowód na powyższe twierdzenia, strona załączyła do skargi fakturę nr [...] z dnia [...].2009 r., w której jako nazwę usługi wpisano prace porządkowe na terenie przy ul. [...].
W ocenie skarżącej wobec zebrania niekompletnego materiału dowodowego i zaniechania poczynienia ustaleń w powyższym zakresie, należało zaskarżonej decyzji zarzucić naruszenie przepisów art. 7, 77, 107 § 3 i 11 kpa.
Skarżąca wywodziła ponadto, że sporne drzewa były tzw. samosiejkami, które wyrosły na terenie, który zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta [...] z [...] r. leży w strefie techniczno-produkcyjnej, gdzie preferuje się utrzymanie i rozwój funkcji produkcyjnych w znaczeniu ponadlokalnym. Drzewa te nie podlegały więc ochronie, o której mowa w 1 ustawy o ochronie przyrody, gdyż nie stanowiły elementu zadrzewień w miastach wsiach ani dziko rosnącej przyrody ani też siedlisk przyrodniczych czy szczególnie chronionego elementu krajobrazu.
W ocenie skarżącej w przedmiotowej sprawie organy winny były zastosować przepis art. 86 ustawy o ochronie przyrody, który stanowi, iż nie pobiera się opłat za usunięcie drzew które m.in. zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych, ani tych które posadzono lub wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane. Strona podnosiła, że należało uznać, iż jeżeli za celowe usunięcie takich drzew nie pobiera się opłat to tym bardziej nie należy karać nikogo za przypadkowe ich uszkodzenie lub usunięcie, które zostało dokonane bez woli i wiedzy skarżącej.
Zdaniem strony, za całkowicie pozbawione podstaw prawnych należało uznać nałożenie kary za usunięcie drzewa 10 letniego, albowiem za usunięcie drzew, których wiek nie przekracza 10 lat nie pobiera się żadnych opłat.
W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację. W odniesieniu do zarzutu strony skarżącej, iż organy obu instancji nie wykazały, iż skarżąca wiedziała o usuwaniu drzew i się na nie godziła, organ podkreślił, że odpowiedzialność przewidziana w ustawie o ochronie ma charakter zobiektywizowany, wina strony nie ma zatem znaczenia dla wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej. Organ wywodził, że usuwanie drzew, zgodnie z 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, nie musi być działaniem celowym i zamierzonym. Wystarczy, że będzie ono wynikiem braku należytej staranności przy wykonywaniu określonych czynności. Skarżąca jest przedsiębiorcą i dlatego jej zachowanie należy oceniać według szczególnych kryteriów staranności. Zlecając wykonywanie prac równania terenu, skarżąca musiała liczyć się z tym, iż na skutek pracy spychacza, drzewa te zostaną usunięte. Tym został wykazany związek przyczynowy pomiędzy działaniem (zaniechaniem), a zniszczeniem drzew. W ocenie organu, nie można porównywać zaistniałej sytuacji do usunięcia drzew na skutek wykroczenia lub przestępstwa popełnionego przez osobę trzecią, o której działaniu posiadacz nieruchomości nie wiedział i za którą nie ponosi odpowiedzialności. Wówczas na skarżącą nie mogłaby zostać nałożona administracyjna kara pieniężna, gdyż takie działania rzeczywiście byłyby niezależne od skarżącej i nie mogłaby im zapobiec.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w [...] zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Ocena zaskarżonej decyzji dokonana w zakresie wynikającym z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) i art. 134 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej powoływana, jako: "p.p.s.a.", potwierdza, iż organy obu instancji uchybiły przepisom prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody oraz przepisom postępowania, tj. art. 7, 77, § 1, oraz 107 § 1 i 3 kpa., w sposób uzasadniający uchylenie wydanych decyzji.
Jako materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji organy powołały przepis art. 88 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, powoływanej dalej, jako: u.o.p., który stanowi, że wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia.
Dokonanie właściwej interpretacji tego przepisu, wymaga jednak odniesienia jego treści do pozostałych przepisów, znajdujących się w ustępie pierwszym art. 88 u.o.p., a więc do treści pkt 1 i 3 tego ustępu.
Przepis art. 88 ust. 1 pkt 1 u.o.p. stanowi, że wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za zniszczenie terenów zieleni albo drzew lub krzewów spowodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowaniem środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności. Przepis zaś art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p., stanowi, że karę tę wymierza się również za zniszczenie drzew, krzewów lub terenów zieleni spowodowane niewłaściwym wykonaniem zabiegów pielęgnacyjnych.
W pierwszym rzędzie należało rozważyć jakie podmioty podlegają przewidzianej w w/w przepisach odpowiedzialności i za jakie zachowania.
Organ I instancji nie ustalił kto był sprawcą usunięcia drzew, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że cyt.: "Operator koparki zeznał iż, chcąc uporządkować teren z uwagi na zagrożenie spowodowane przez zalegający gruz, nabierał ziemię, na której rosły przedmiotowe drzewa a tym samym spowodował ich usunięcie". Organ odwoławczy na podstawie powyższych zeznań ustalił natomiast, że podczas prowadzenia prac porządkowych, operator koparki, chcąc wyrównać teren, nabierał ziemię i tym samym naruszył system korzeniowy 3 szt. robinii akacjowych rosnących na pryzmie ziemi i spowodował ich wyrwanie. Organ II instancji nie poczynił ustaleń tak, co osoby owego operatora koparki, ani co do charakteru jego działań, a mianowicie, czy działał samowolnie, czy na zlecenie, jeżeli na zlecenie, to jakiego podmiotu i jakie czynności ono obejmowało, ani też nie ustalił skutków jego działań, nie precyzując, czy dokonał zniszczenia drzew, niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych (art. 88 ust. 1 pkt 1 u.o.p.), czy też dokonał ich usunięcia (art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p.). Organ przytoczył natomiast wyrok NSA z 31.01.2008 r., sygn. akt II OSK 1970/06, dotyczący wycięcia drzew przez pracownika skarżącej spółki – użytkownika wieczystego terenu, na którym one rosły, której wymierzono za to karę pieniężną. W ocenie organu odwoławczego, ustalenia te nie były zresztą potrzebne, skoro doszedł do konkluzji, że nie ma znaczenia, czy drzewo zostało usunięte umyślnie, czy też - jak w przedmiotowej sprawie - nieumyślnie, na skutek nieostrożnych działań operatora koparki. Zacytował też fragment uzasadnienia innego wyroku NSA z 17.02.2010 r., sygn. akt II OSK, w którym stwierdzono, że: "Karze nie podlega tylko usunięcie drzewa za zezwoleniem lub w ogóle nieusunięcie, natomiast każde działanie bez zezwolenia i wycięcie nawet jednego drzewa czy krzewu mieści się w zakresie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. Usunięcie drzewa bez zezwolenia skutkuje obligatoryjnym wymierzeniem kary, przy czym nie mają znaczenia jakiekolwiek inne okoliczności sprawy. Przyczyną jest sam fakt - usunięcie bez zezwolenia."
Wyroki te w ocenie Sądu nie są pomocne w analizie przedmiotowej sprawy, albowiem jej stan faktyczny zasadniczo różni się od okoliczności przytoczonych spraw.
Przede wszystkim należy zauważyć, że jak wynika to ze skargi złożonej do Sądu i załączonego do niej dowodu, wspomniany operator koparki nie był pracownikiem skarżącej (jak miało to miejsce w przytoczonej przez organ sprawie zakończonej wyrokiem NSA z 31.01.2008r., sygn. akt II OSK 1970/06), albowiem pracował na rzecz Przedsiębiorstwa [...], któremu to podmiotowi skarżąca zleciła uporządkowanie terenu. W konsekwencji, w sprawie zachodzi sytuacja, kiedy istnieją dwa podmioty, których działania pozostają w związku z usunięciem drzew. Pierwszym podmiotem jest skarżąca, zleceniodawca prac porządkowych, drugim podmiotem jest natomiast bezpośredni wykonawca owych prac. Rzeczą organu było więc dokonanie wyczerpującej analizy prawnej, poczynionej na gruncie wystarczających ustaleń faktycznych, na okoliczność, czy i który z podmiotów ponosi odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzew. Organ tymczasem ustaleń takich nie poczynił, a analizę prawną zastąpił poglądami zaczerpniętymi z cytowanych wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego, nieadekwatnych jednak do okoliczności przedmiotowej sprawy.
Prawidłowe ustalenie zagadnienia odpowiedzialności skarżącej za usunięcie drzew należałoby zacząć od interpretacji zastosowanego przez organy przepisu art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p. Analiza tego przepisu prowadzi do wniosku, że odpowiedzialność w nim przewidziana, może zostać nałożona jedynie na podmiot, który może uzyskać zezwolenie na usunięcie drzew. Ustawodawca obarczył bowiem w tym przepisie odpowiedzialnością administracyjną podmiot, który usuwa drzewa bez zezwolenia, co odnosi się przede wszystkim do właścicieli i użytkowników wieczystych terenu, na którym rosną drzewa. Takie też stanowisko zajęło orzecznictwo i doktryna (por. m.in. wyroki: - NSA z 11.03.2009 r., sygn. akt II OSK 329/08; - WSA w Olsztynie z dnia 5 stycznia 2006 r. II SA/Ol 780/05 i z dnia 20 stycznia 2006 r., II SA/Ol 781/05; - WSA w Opolu z dnia 2 lutego 2006 II SA/Op 194/05 oraz zapadle w poprzednio obowiązującym stanie prawym w podobny sposób regulującym te kwestie wyroki NSA z dnia 28 lipca 2004 r. OSK 678/04 [w:] Prokuratura i Praworządność z 2005, nr 1, poz.40 i z dnia 23 grudnia 2002 r. IV SA 541/01 [w:] ONSAiWSA z 2004, nr 2, poz.52; Krzysztof Gruszecki, Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz, Zakamycze 2005, s. 365; W. Radecki - Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz, Difin, Warszawa 2006, s. 262).
Ponadto użyte w art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p., sformułowanie "usuwa", (nie chodzi o bliżej nieokreślone uszkodzenia lub zniszczenia drzewa – art. 88 ust. 1 pkt 1 i 3 - lecz o zespół zamierzonych czynności, prowadzących do usunięcia drzewa z ziemi), oznacza, że jest to działanie z reguły celowe, nakierowane na efekt usunięcia drzewa lub przynajmniej działanie, którego skutek jest objęty zgodą na usunięcie drzewa przez podmiot, mogący ubiegać się o zezwolenie na to. "Usunięcie" drzewa jest więc bardziej niejako kwalifikowanym działaniem, zamierzonym z reguły, na które można uzyskać zezwolenie i tym różni się "usunięcie" drzewa (art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p.) od jego "zniszczenia" (art. 88 ust. 1 pkt 1 i 3 u.o.p.), na które zezwolenia uzyskać nie można. Orzecznictwo przesądziło, że warunkiem nałożenia omawianej kary na podstawie przepisu, art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p., jest istnienie takiego związku przyczynowego pomiędzy działaniem w/w podmiotu a faktem usunięcia drzew, który charakteryzuje się wiedzą i zgodą tego podmiotu na usunięcie drzew. (por. wyroki: WSA w Gdańsku z dnia 24 października 2007 r. sygn. akt II SA/Gd 661/06 (Lex Nr 384133), WSA w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2007 r. sygn. akt IV SA/Wa 90/07 (Lex Nr 339447), Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 marca 2009 r., sygn. akt II OSK 329/08 (Lex Nr 529956), WSA w Warszawie z dnia 9 czerwca 2009 r. sygn. akt II SA/Wa 1957/08 (Lex Nr 564013).
W tym miejscu warto jest przytoczyć tezy niektórych wyroków sądów administracyjnych, z których wynika powyższa, istotna dla sprawy konkluzja. W wyroku NSA z 11.03.2009 r., sygn. akt II OSK 329/08, stwierdzono: "Odpowiedzialność za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia przewidziana w art.88 ust.1 pkt 2 ustawy została (...) zobiektywizowana (jest niezależna od winy sprawcy), (...) aby obarczyć nią określoną osobę trzeba wykazać, iż istnieje związek przyczynowy pomiędzy działaniem tego podmiotu, a zniszczeniem drzew lub krzewów. Trzeba (...) wykazać, iż pomiędzy działaniem (zaniechaniem) tego posiadacza, a wycięciem drzew, zachodzi związek przyczynowy. Organy muszą zatem udowodnić, że posiadacz nieruchomości przynajmniej wiedział o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i na to działanie się godził". Identyczną tezę zawarł w swym wyroku z 24.10.1997 r. w sprawie II SA/Gd 661/06, WSA w Gdańsku. W następnym swym wyroku z 31.03.2011 r., sygn. akt II SA/Gd 898/10 WSA w Gdańsku stwierdził: "Sąd podziela stanowisko, iż wykładnia art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy prowadzi do wniosku, iż wymierzenie przewidzianej w nim kary może nastąpić jedynie w sytuacji, gdy posiadacz nieruchomości co najmniej wiedział o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i na to działanie się godził".
W świetle powyższego nałożenie na skarżącą kary pieniężnej winno być poprzedzone ustaleniami faktycznymi, iż wiedziała lub godziła się na usunięcie drzew. Tymczasem organy uznały zbędność ustalenia tej okoliczności. Organ I instancji nie poczynił żadnych ustaleń w tej mierze, a ustalenia organu odwoławczego są niejednoznaczne a nadto wzajemnie sprzeczne, jeżeli zważyć, że z jednej strony organ wskazuje, że drzewa usunięto nieumyślnie wskutek nieostrożnej pracy operatora koparki, a z drugiej strony organ wskazuje okoliczności, że drzewa te wraz z zalegającym gruzem stanowiły zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi i dlatego podjęto decyzję o uporządkowaniu terenu i nie zdążono na złożenie wniosku na usunięcie drzew. Ustalenia faktyczne nie przesądzają więc okoliczności, jakiego rodzaju zagrożenia miały zostać usunięte z terenu, czy jedynie miały zostać wyrównane jego nierówności wraz z usunięciem gruzu, czy też miały zostać usunięte również drzewa, jako element zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi.
Oczywistym jest, że dokonanie ustaleń w powyższym zakresie ma wpływ na wynik sprawy (i musi ich dokonać organ, w czym sąd nie jest władny go wyręczyć).
Skarżąca ponosiłaby bowiem nałożoną odpowiedzialność administracyjną w sytuacji, kiedy stan faktyczny sprawy wskazywałby, że zlecenie uporządkowania terenu wprost obejmowało usunięcie drzew lub też, choć w zleceniu brak było takiego polecenia (czy to w formie pisemnej, czy też ustnej), to jednak z dowodów przeprowadzonych w sprawie w sposób nie budzący wątpliwości wynikałoby, że na usunięcie drzew skarżąca wyrażała zgodę. Ukarany może ponosić odpowiedzialność nie tylko za własne działanie, ale i za usunięcie drzew bez zezwolenia, przez inne osoby. "Jeżeli sprawca uzyskał zgodę właściciela (użytkownika, posiadacza) nieruchomości (nawet dorozumianą) na usunięcie drzew rosnących na jego nieruchomości (...) to wówczas ciężar ochrony przyrody za wycięcie drzew bez wymaganego prawem zezwolenia ponosi właściciel (użytkownik, posiadacz) nieruchomości." (wyrok WSA w Szczecinie z 28 stycznia 2009 r. II SA/Sz 782/08).
Dla ustalenia odpowiedzialności na gruncie art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p. "nie ma znaczenia okoliczność posłużenia się przez skarżącą innymi osobami, które usunęły drzewo i krzewy, skoro osoby te działały na zlecenie skarżącej. (...) Pomiędzy działaniem posiadacza nieruchomości a wycięciem drzewa i krzewów zachodził związek przyczynowy [normatywy, jeżeli] posiadacz nieruchomości o wycince wiedział (-a) i na to działanie się godził (-a), a zatem usunięcie zieleni przez osoby trzecie (pracowników) nie nastąpiło bez zgody i wiedzy właścicielki działki oraz w sposób, któremu nie mogła zapobiec." (wyrok WSA w Warszawie z 29 stycznia 2009 r., IV SA/Wa 1595/08).
W sytuacji natomiast ustalenia organów, że nie można przypisać skarżącej ani zlecenia usunięcia drzew, ani wyrażenia na to zgody, brak byłoby warunków do wymierzenia jej kary.
Innym zagadnieniem jest kwestia, czy w tej ostatniej sytuacji, wykonawca robót ponosiłby odpowiedzialność administracyjną, z przepisu art. 88 ust. 1 pkt 1 u.o.p., czy też odpowiedzialność karną.
Co do problematyki odpowiedzialności wykonawcy robót ziemnych w rozumieniu art. 88 ust. 1 pkt 1 u.o.p., istnieją różnice w poglądach.
Jak uznał WSA w Gorzowie w wyroku z 30 maja 2007r. II SA/GO 22/07: "Gdyby karę administracyjną wymierzano faktycznemu sprawcy zniszczenia terenu zielonego, drzew lub krzewów - niezrozumiałe byłoby, dlaczego to właśnie na posiadaczu nieruchomości ciąży obowiązek podjęcia działań w celu zachowania żywotności drzew i krzewów. Stąd należy przyjąć, iż ustawodawca administracyjną karę pieniężną wymierza zawsze posiadaczowi nieruchomości. Natomiast, jeżeli do zniszczenia drzew i krzewów dochodzi bez wiedzy i zgody posiadacza nieruchomości, to sprawcy zniszczenia odpowiadają za przestępstwo lub wykroczenie i problem odpowiedzialności administracyjnej z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody w ogóle nie powstaje".
Z kolei Krzysztof Gruszecki uważa, że"(...) odpowiedzialność za zniszczenie drzew lub krzewów spowodowane określonymi działaniami będzie ponosił każdy za zniszczenie wszystkich kategorii drzew, bez względu na to czy na ich usunięcie wymagane było zezwolenie, czy też nie. Trudno bowiem byłoby przyjmować, żeby np. w przypadku awarii rurociągu solankowego zarządzający tą instalacją ponosił jedynie odpowiedzialność za zniszczenie tych terenów zieleni, które znajdowały się na nieruchomości będącej w jego posiadaniu. Straty w środowisku nie uznają bowiem granic, zwłaszcza w sytuacji uszkodzenia instalacji, ograniczenie odpowiedzialności administracyjnej jedynie do drzew lub krzewów rosnących w granicach nieruchomości, do której korzystający ze środowiska ma tytuł prawny, czyniłoby bezprzedmiotowym wprowadzenie drugiego i trzeciego deliktu administracyjnego, to jest usuwania drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz zniszczenie terenów zieleni spowodowanego niewłaściwą pielęgnacją. Usuwanie drzew lub krzewów bez zezwolenia jest bowiem formą zniszczenia zieleni". (vide: Krzysztof Gruszeczki, Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz, Zakamycze 2005, s. 364).
Sąd w niniejszym składzie, opowiada się za drugim z przytoczonych poglądów. Analiza przepisów art. 88 ust. 1 pkt 1 i 3 u.o.p., prowadzi bowiem do wniosku, że podleganie karze administracyjnej nie zostało ograniczone, jak ma to miejsce w regulacji art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p., jedynie do podmiotów, mogących uzyskać zezwolenie na usunięcie drzew. Ustawodawca w hipotezach przepisów art. 88 ust. 1 pkt 1 i 3 u.o.p., nie używa już sformułowania "usuwania drzew bez zezwolenia", zastępując je szerszym pojęciem "niszczenia" m.in. drzew. Oznacza to, że odpowiedzialność administracyjną na podstawie tych przepisów ponoszą nie tylko podmioty, które są uprawnione do starania się o zezwolenie na usunięcie drzew (a więc ściśle określonego, z reguły celowego rodzaju zachowania, w tym często koniecznego i uzasadnionego), na co można starać się o zezwolenie, lecz również te podmioty, które nie legitymują się do tego prawem, a które były bezpośrednimi sprawcami zniszczenia drzew, na co przecież nie można uzyskać zezwolenia.
Co się tyczy innych zarzutów skargi, niezwiązanych z zagadnieniem braku ustaleń faktycznych co do woli i wiedzy skarżącej w zakresie usunięcia drzew, Sąd uznał je za niezasadne.
Nie są zasadne zarzuty, że skoro z art. 86 ust. 1 pkt 4 i 7 u.o.p., wynika zasada niepobierania opłat za usunięcie drzew, w sytuacji, kiedy zagrażają one bezpieczeństwu ludzi i mienia (art. 86 ust. 1 pkt 4) lub kiedy posadzono je lub wyrosły one na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane (z art. 86 ust. 1 pkt 7), to tym bardziej nie należy karać nikogo za przypadkowe ich uszkodzenie lub usunięcie, które zostało dokonane bez woli i wiedzy skarżącej. Przede wszystkim należy zauważyć, że powyższy przepis nie stanowi ani o zwolnieniu z obowiązku uzyskania pozwolenia na usunięcie drzew, ani nie wprowadza możliwości odstąpienia od wymierzenia kary w sytuacji usunięcia drzew wymienionych w tym przepisie. Z przepisów omawianej ustawy nie da się wyprowadzić wniosku, iż wprowadzenie katalogu drzew, za których usunięcie nie pobiera się opłaty, oznacza, że drzewa te można usunąć bez stosownego zezwolenia lub w stosunku do nich wyłączone jest stosowanie przepisu art. 88 ust. 1 u.o.p. Stosowanie tego przepisu jest wyłączone w stosunku do innych drzew, o czym stanowi przepis art. 83 ust. 6 u.o.p.
Ponadto, wbrew twierdzeniom organu, jak i strony, na terenie, z którego usunięto drzewa, nie obowiązywał w chwili zdarzenia, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Trzeba mieć bowiem na względzie, że uchwalony w 1994 r. miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, utracił swą moc 31 grudnia 2003 r., co wynika z przepisu art. 87 ust. 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2003 r., Nr 80, poz. 717).
Nie jest również zasadny zarzut w przedmiocie kwestionowania możliwości nałożenia kary za usunięcie drzewa, którego wiek został określony na około 10 lat. W momencie usunięcia tego drzewa, przepis art. 83 ust. 6 pkt 4 u.o.p., nie wymagał zezwolenia na usunięcie drzew, których wiek nie przekraczał 5 lat. Ta regulacja zmieniła się począwszy do 20 lipca 2010 r., w ten sposób, że w/w wiek drzew podwyższono z 5 do 10 lat. Zachodziła więc sytuacja, że w momencie usunięcia drzewa, którego wiek przekraczał 5 lat, wymagane było na to zezwolenie, a w momencie orzekania przez organy obu instancji, drzewo w wieku do 10 lat, mogło zostać usunięte bez zezwolenia. Zachodził więc problem, czy do usunięcia drzewa, około 10 letniego, stosować przepisy dotychczasowe, czy też przepisy obowiązujące aktualnie. Oczywistym przy tym jest, że w sytuacji zastosowania przepisów aktualnych, zaskarżona decyzja byłaby dodatkowo wadliwa z powodu nieprecyzyjnego określenia wieku drzewa na "około" 10 lat, albowiem, tak określony wiek uniemożliwiałby przesądzenie zagadnienia potrzeby uzyskania zezwolenia na usunięcie takiego drzewa. Problem ten odpada w sytuacji zastosowania regulacji dotychczasowej, przewidującej wymóg uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa 5 letniego.
W ocenie Sądu, zachodziły przesłanki do zastosowania regulacji dotychczasowej, w sytuacji prawidłowego przesądzenia rzecz jasna przez organy, że skarżąca obejmowała swą wiedzą, wolą lub zgodą zaistniałe usunięcie drzew. Powszechnie przyjmuje się, że co do zasady stosuje się przepisy materialne obowiązujące w dacie wydania decyzji, o ile ustawodawca wyraźnie nie postanowi inaczej. Wynika to z ustanowionej w art. 7 Konstytucji RP, jak również w art. 6 kpa zasady praworządności, zgodnie z którą organy administracji publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Działanie na podstawie prawa, to działanie na podstawie przepisów prawa obowiązujących w dniu wydawania decyzji administracyjnej. Zasada praworządności nakłada zatem na organy orzekające obowiązek ustalenia mocy wiążącej przepisu prawa w dniu wydania decyzji. Od tej reguły mogą zostać wprowadzone odstępstwa przepisami przejściowymi (por. wyrok NSA z dnia 16 maja 2007 r., sygn. akt l OSK 1080/06, LEX nr 342503 i z dnia 21 czerwca 2006 r. sygn. akt l OSK 942/05, LEX nr 265749). W orzecznictwie sądowym wskazuje się, jak słusznie wykazał to organ odwoławczy, że w przypadku braku w akcie prawnym przepisów międzyczasowych w grę może wchodzić zastosowanie jednej z trzech zasad: po pierwsze - zasady bezpośredniego działania prawa (nowe prawo od momentu wejścia w życie reguluje wtedy także wszelkie zdarzenia z przeszłości); po drugie - zasady dalszego obowiązywania dawnego prawa, zgodnie z którą prawo to mimo wejścia w życie nowych regulacji ma zastosowanie do zdarzeń, które wystąpiły w przeszłości; po trzecie - zasady wyboru prawa, zgodnie, z którą wybór reżimu prawnego mającego zastosowanie do zdarzeń zaistniałych przed wejściem w życie nowego prawa pozostawia się zainteresowanym podmiotom (J. Mikołajewicz, Prawo intertemporalne. Zagadnienia teoretycznoprawne, Poznań 2000, s. 62 oraz m.in. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 stycznia 2005 r. sygn. akt P 9/04 OTK-A 2005/1/9 i uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 kwietnia 2006 r. sygn. akt l OPS 1/06, ONSAiWSA 2006/3/71).
Wskazana wyżej ustawa nie określiła w sposób jednoznaczny, jakie przepisy będą obowiązywały przy wymierzanych kar za nielegalne usunięcie drzew w wieku od 5 do 10 lat wyciętych w okresie do dnia 20 lipca 2010 r. To jest czy karę za wycinkę drzew starszych niż 10 lat należy stosować do drzew wyciętych tylko po wejściu w życie zmiany wyżej omówionego przepisu ustawy o ochronie przyrody, wprowadzonej ustawą z dnia 21 maja 2010 r. o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko i niektórych innych ustaw, czy też można ją stosować także do zdarzeń dokonanych przed wejściu w życie ww. ustawy.
W tym miejscu warto zauważyć, iż Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu uchwały z dnia 10 kwietnia 2006 r. sygn. l OPS 1/06 (ONSAiWSA 2006/3/71) ustosunkował się do problematyki ewentualności stosowania nowego prawa, przedstawiając dorobek orzecznictwa odnoszącego się do omawianych zagadnień. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela wyrażone tam poglądy. Wobec tego, jeżeli decyzja organu administracji publicznej jest wydawana po wejściu w życie zmiany odpowiedniego przepisu, trzeba wziąć pod uwagę podstawową zasadę współczesnego prawa intertemporalnego, podkreślaną także w orzecznictwie (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2001 r. sygn. akt PRN 34/91, LEX nr 10905) regułę tempus regit actum, oznaczającą, że zdarzenie prawne należy oceniać wedle stanu prawnego obowiązującego w dacie, gdy miało miejsce, a bezpośrednie działanie nowego prawa uzależnione jest od wykazania ważnego interesu publicznego. Powyższe wynika, z faktu, że zasada niedziałania prawa wstecz nie ma charakteru absolutnego i odstępstwo od niej jest w wyjątkowych sytuacjach dopuszczalne, gdy jest to konieczne dla realizacji wartości konstytucyjnej, ocenianej jako ważniejsza od wartości chronionej zakazem retroakcji (por. wyrok TK z dnia 2 marca 1993 r. sygn. akt K 9/92, OTK 1993 i wyrok TK z dnia 3 października 2001 roku, K 27/01). Zagadnienia intertemporalne należy badać na gruncie zasad konstytucyjnych, a zwłaszcza zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, zasady ochrony praw nabytych, równości obywateli wobec prawa oraz zasady sprawiedliwości, a w szczególności zakazu retroakcji. Zgodnie z tą ostatnią zasadą nie można ustanawiać przepisów prawa, które wiązałyby skutki prawne ze zdarzeniami prawnymi mającymi miejsce w przeszłości, a w razie wątpliwości co do czasu obowiązywania ustawy należy przyjmować, co wielokrotnie było wyrażane w orzecznictwie, że każdy przepis normuje przyszłość a nie przeszłość (por. uchwały NSA: z dnia 20 października 1997 r. sygn. akt FPK 11/97, ONSA 1998/1/10; z dnia 21 lutego 2000 r. sygn. akt OPS 6/99, ONSA 2000/3/89; z dnia 12 marca 2001 r. sygn. akt OPS 14/00, ONSA 2001/3/101 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 1991 r. sygn. akt l PRN 34/31, LEX 10905).
W świetle powyższego w przypadku zaistnienia przesłanek odpowiedzialności skarżącej, brak byłoby podstaw do zakwestionowania stanowiska organów w przedmiocie uznania, iż brak było ważnego interesu publicznego, który przemawiałby za tym, aby w niniejszej sprawie stosować przepisy nowe.
Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, wobec naruszenia wskazanych przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) oraz c) w zw. z art. 135 p.p.s.a. orzeczono jak w pkt pierwszym sentencji wyroku. O wykonalności wyroku orzeczono na podstawie art. 152 p.p.s.a., a o kosztach rozstrzygnięto na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 p.p.s.a.
Ponownie rozpatrując sprawę organ wyeliminuje stwierdzone uchybienia przepisów postępowania, oraz prawa materialnego, w szczególności dokonując właściwej interpretacji przepisu art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p., poprzez przyjęcie, że warunkiem wymierzenia kary na podstawie tego przepisu jest wiedza lub zgoda adresata decyzji, na dokonane - choćby przez osobę trzecią - usunięcie drzew. Organ wyeliminuje przy tym uchybienia procesowe poprzez ustalenie stanu faktycznego, w stopniu pozwalającym na wykazanie bądź nie, wiedzy lub zgody skarżącej na zaistniałe usunięcie drzew. W tym celu w szczególności niezbędne będzie powzięcie czynności procesowych zmierzających do ustalenia: - po pierwsze, czy w żądaniu Straży Miejskiej w [...] skierowanym do skarżącej w [...] 2009 r., w przedmiocie usunięcia zagrożenia, które stwarzał teren poprodukcyjny, była mowa również o zagrożeniu ze strony usuniętych drzew, czy jedynie ze strony nierówności terenu i leżącego na nim gruzu; - po drugie, czy istnieją dokumenty lub inne dowody, z których wynikałby zakres zleconych przez skarżącą zewnętrznej firmie, prac porządkujących teren z którego usunięto drzewa; - po trzecie, w jaki sposób skarżąca tłumaczy wyrażane przez siebie wzajemnie sprzeczne stanowisko, polegające na twierdzeniu, że nie miała czasu uzyskać zezwolenia na usunięcie drzew oraz na jednoczesnym tłumaczeniu, że drzewa usunięto przypadkowo bez jej wiedzy i zgody.
Jak to już podkreślono, sąd administracyjny nie jest władny wyręczyć organu od dokonania wskazanych ustaleń faktycznych, które są podstawą jego rozstrzygnięcia, choćby nawet okoliczności faktyczne w sposób oczywisty wskazywały zasadność przesłanek bądź brak ich brak, do wymierzenia kary. Szczególnie dotyczy to sytuacji, jaka miała miejsce w przedmiotowej sprawie, kiedy organy nie poczyniły przytoczonych przez Sąd, istotnych ustaleń, a organ odwoławczy wprost stwierdził, że nie są one potrzebne.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło