II SA/Gd 926/11
WyrokWSA w Gdańsku2012-02-08
Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Wanda Antończyk, Katarzyna Krzysztofowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel sąsiedniej nieruchomości ma interes prawny do wniesienia skargi w sprawie dotyczącej wygaśnięcia decyzji o pozwoleniu na budowę?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że skarżąca spółka, jako właściciel sąsiedniej nieruchomości, nie posiadała legitymacji procesowej do jej wniesienia. Stwierdzono, że interes prawny w rozumieniu art. 28 k.p.a. wymaga bezpośredniego związku z normą prawa materialnego, a skarżąca nie wykazała takiego związku w kontekście sprawy o wygaśnięcie pozwolenia na budowę. Sama okoliczność sąsiedztwa i potencjalnego oddziaływania inwestycji nie jest wystarczająca do uznania przymiotu strony.Stan faktyczny
Spółka A. wniosła o stwierdzenie wygaśnięcia decyzji o pozwoleniu na budowę z 2002 r. Organ pierwszej instancji odmówił, a Wojewoda utrzymał tę decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, wskazując na naruszenia proceduralne, w tym doręczenie decyzji nie wszystkim stronom. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, wskazując na błędną wykładnię przepisów dotyczących stron postępowania i charakteru dziennika budowy. WSA, ponownie rozpoznając sprawę, oddalił skargę, uznając skarżącą spółkę za podmiot nieposiadający legitymacji procesowej.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Tamara Dziełakowska (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Wanda Antończyk Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Agnieszka Pazdykiewicz po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2012 r. na rozprawie sprawy ze skargi A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. na decyzję Wojewody z dnia 18 września 2009 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę.
A. Spółka z o. o. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku decyzję Wojewody z dnia 18 września 2009 r. w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę.
Zaskarżone rozstrzygnięcie zapadło w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Wnioskiem z dnia 3 marca 2008 r. A. Spółka z o.o. zwróciła się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o stwierdzenie wygaśnięcia decyzji Prezydenta Miasta z dnia 7 stycznia 2002 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu G. C. pozwolenia na budowę budynku handlowo- biurowo- mieszkalno-usługowego przy ul. R. w S.
Postanowieniem z dnia 7 kwietnia 2008 r. PINB przekazał w/w wniosek według właściwości do Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta.
Decyzją z dnia 5 września 2008 r. Prezydent Miasta stwierdził wygaśnięcie decyzji z dnia 7 stycznia 2002 r.
Na skutek złożonego przez G. C. (inwestora) odwołania Wojewoda decyzją z dnia 18 grudnia 2008 r. uchylił rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji i przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia.
W wyniku ponownego rozpoznania sprawy Prezydent Miasta decyzją z dnia 16 marca 2009 r. odmówił stwierdzenia wygaśnięcia decyzji z dnia 7 stycznia 2002 r. w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę budynku handlowo – biurowo- mieszkalno – usługowego przy ul. R. w S. W uzasadnieniu organ I instancji podniósł, że zgodnie z art. 37 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst jednolity Dz.U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 ze zm. - dalej jako ustawa - Prawo budowlane) decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem 3 lat od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna lub budowa została przerwana na czas dłuższy niż 3 lata. Z zapisów w dzienniku budowy nr [[...]] wynika, że budowa została rozpoczęta przed upływem dwóch lat od dnia, w którym decyzja z dnia 7 stycznia 2002 r. stała się ostateczna, i nie została przerwana na czas dłuższy niż dwa lata (od dnia 23 sierpnia 2008 r. trzy lata).
W odwołaniu od powyższej decyzji A. Spółka z o.o. zarzuciła naruszenie art. 37 ust 1 ustawy - Prawo budowlane poprzez błędne przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie nie zaszła okoliczność uzasadniająca wygaśnięcie decyzji o pozwoleniu na budowę, a także art. 7 k.p.a. poprzez niepodjęcie przez organ wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. W uzasadnieniu odwołania podkreślono, że inwestor od dnia uzyskania pozwolenia na budowę, to jest od dnia 7 stycznia 2002 r., nie rozpoczął prac budowlanych związanych z inwestycją, w związku z czym w dniu 3 marca 2008 r. skarżąca spółka zwróciła się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z wnioskiem o dokonanie kontroli budowy oraz stwierdzenie wygaśnięcia pozwolenia na budowę. Kontrola robót budowlanych przeprowadzona została jednak na niewłaściwej działce w związku z czym, zdaniem skarżącej spółki, zaszła konieczność przeprowadzenia kolejnych oględzin działki inwestora.
Decyzją z dnia 18 września 2009 r. Wojewoda utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję podtrzymując argumentację organu I instancji oraz wskazując, że pomiędzy kolejnymi zapisami w dzienniku budowy nie upłynęły dwa lata.
W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku A. Spółka z o.o. podniesiono zarzuty tożsame z podnoszonymi na etapie postępowania administracyjnego, uzasadniając je w analogiczny sposób.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia 2 marca 2010 r. G. C. wniósł o odrzucenie skargi jako niedopuszczalnej, bądź o jej oddalenie podnosząc, iż skarżąca nie wykazała interesu prawnego w żądaniu stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o pozwoleniu na budowę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 7 kwietnia 2010r., ( sygn. akt II SA/Gd 728/09) uchylił wydane w sprawie decyzje organów obu instancji. Uzasadniając rozstrzygnięcie Sąd wskazał, że przesłanką wygaśnięcia decyzji nie jest jej bezprzedmiotowość, lecz powstanie określonych okoliczności faktycznych. W przedmiotowej sprawie ustalenia wymagała kwestia, czy w sprawie wystąpiły przesłanki z art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego. Organy obu instancji ustaliły, że brak jest podstaw do stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o pozwoleniu na budowę, opierając to stwierdzenie jedynie na podstawie danych zawartych w dzienniku budowy. Tymczasem treść i prawidłowość prowadzenia dziennika budowy jest z reguły pomocna, lecz nie może stanowić jedynej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia i to w dodatku w sytuacji, kiedy strona postępowania twierdzi, że roboty budowlane nie zostały rozpoczęte i nie były kontynuowane, na okoliczność czego składa wnioski dowodowe. Zdaniem Sądu I instancji organy nie były uprawnione, ani do stwierdzenia, że inwestor rozpoczął budowę, ani do poprzestania na poczynieniu ustaleń faktycznych jedynie na podstawie treści dziennika budowy (który stanowi urzędowy dokument przebiegu robót budowlanych oraz zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku wykonywania robót budowlanych oraz zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku wykonywania robót i jest wydawany odpłatnie przez właściwy organ) i zaniechaniu podjęcia jakiejkolwiek inicjatywy dowodowej, lub uwzględnienia wniosków dowodowych strony skarżącej. Tym samym doszło do naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a. Dodatkowo Sąd stwierdził, że organy obu instancji naruszyły art. 10 § 1 k.p.a. poprzez zaniechanie doręczenia odpisów decyzji wszystkim stronom postępowania. Krąg stron postępowania o wygaszenie decyzji o pozwolenie na budowę wyznacza bowiem przepis art. 28 ust. 2 ustawy - Prawo budowlane. W przedmiotowej sprawie decyzje organów obu instancji zostały doręczone inwestorowi, skarżącej Spółce oraz jej pełnomocnikowi, z akt administracyjnych wynika natomiast, że wśród adresatów decyzji z dnia 7 stycznia 2002 r. o pozwoleniu na budowę było szereg innych podmiotów. Powyższe uchybienie Sąd zakwalifikował jako przesłankę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.) uzasadniającą uchylenie zaskarżonej decyzji. Za bezzasadny natomiast Sąd I instancji uznał zarzut inwestora, iż skarżącej Spółce nie przysługuje status strony.
Na skutek skargi kasacyjnej wniesionej przez G. C. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 20 października 2011 r., ( sygn. akt II OSK 1479/10) uchylił wyrok sądu pierwszej instancji przekazując mu sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu stwierdził, iż rozpoznając sprawę Sąd I instancji nie przeprowadził analizy instytucji jaką jest wygaśnięcie decyzji o pozwoleniu na budowę, podczas gdy dopiero prawidłowa analiza tego zagadnienia powinna doprowadzić do ustalenia podmiotów mogących brać udział w charakterze stron postępowania. NSA podzielił stanowisko inwestora przedstawione w skardze kasacyjnej, że przymiot strony w sprawie dotyczącej wygaszenia decyzji o pozwoleniu na budowę nie może być oceniany na podstawie art. 28 ust 2 Prawa budowlanego, gdyż przepis ten dotyczy wyłącznie spraw o udzielenie pozwolenia na budowę. Do wszelkich innych spraw, w tym i w przedmiocie wygaszenia decyzji o pozwoleniu na budowę, zastosowanie ma zasada ogólna oceny przymiotu strony wynikająca z art. 28 k.p.a. Dla oceny przymiotu strony w sprawie wygaszenia decyzji o pozwoleniu na budowę nie jest zatem istotne czy określony podmiot należy do kręgu podmiotów wymienionych w art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, lecz czy ma on interes prawny w jej rozstrzygnięciu. Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił także stanowiska Sądu I instancji odnośnie bezzasadnego, skutkującego wznowieniem postępowania, pominięcia niektórych podmiotów wymienionych w rozdzielniku decyzji o pozwoleniu na budowę wskazując, że: "przesłanka z art. 145 par. 1 pkt 4 kpa może stanowić podstawę uchylenia przez sąd decyzji jedynie wówczas gdy postępowanie przed sądem uruchamia podmiot, który powołuje się na tą przesłankę i która to przesłanka tego podmiotu dotyczy (w związku z jednoznacznym brzmieniem art. 147 kpa)". Dalej Naczelny Sąd Administracyjny oceniając charakter dziennika budowy jako dowodu w sprawie wywiódł, co następuje: "Jest to faktycznie dokument prywatny który musi odpowiadać określonym normatywnie wymogom. Wprawdzie art. 45 ust. 1 Prawa budowlanego stanowi, że dziennik budowy stanowi urzędowy dokument przebiegu robót budowlanych oraz zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku wykonywania robót i jest wydawany odpłatnie przez właściwy organ, jednakże nie spełnia on warunku definicji dokumentu urzędowego określonej w art. 76 § 1 Kpa, bowiem nie jest sporządzany przez organ, o którym mowa w tym przepisie. Oczywiście dokument prywatny, tak jak i urzędowy jest dowodem w sprawie, w której może okazać się także koniecznie przeprowadzenie innych dowodów w danym zakresie. Nie może być ten fakt jednak odczytywany jako obowiązek organów do przeprowadzenia z urzędu wszelkich możliwych dowodów i to na żądanie podmiotu wnoszącego skargę, zwłaszcza takiego który nie wskazał, w czym upatruje własny interes prawny do kierowania żądania do organu administracji publicznej i to w tym celu aby wykazać, że dokonane w dzienniku budowy zapisy nie odpowiadają rzeczywistości. Zarzut Sądu I instancji, że organy nieprawidłowo oparły się tylko na treści dziennika budowy nie mógł być zatem podzielony przez Naczelny Sąd Administracyjny. Należy zastanowić się w jakim celu racjonalny ustawodawca w art. 45 ust. 1 Prawa budowlanego nazwał dziennik budowy dokumentem urzędowym skoro charakter tego dokumentu nie odpowiada wymogom art. 76 § 1 Kpa, nie może być on zatem objęty ustawowym domniemaniem prawdziwości ustalonym tym przepisem, tj. art. 76 § 1 Kpa. Na gruncie niniejszej sprawy można dojść do wniosku, że zamiarem ustawodawcy było, aby ten dokument /dziennik budowy/ miał silniejsze znaczenie pośród innych środków dowodowych, szczególnie w przypadku gdy przedmiotem sprawy jest wygaszenie pozwolenia na budowę. Oznacza to, że o wygaszeniu pozwolenia na budowę można orzec wyłącznie wyjątkowo, w szczególnie uzasadnionym przypadku, gdy już z treści dziennika budowy wynika, że zaistniały przesłanki z art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego".
Wojewódzki Sąd Administracyjny ponownie rozpoznając sprawę zważył, co następuje:
Stosownie do art. 190 zd. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. ) - dalej jako p.p.s.a., sąd któremu sprawa została przekazana związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Konsekwencją wskazanej regulacji jest brak możliwości dokonania przez Sąd I instancji odmiennej interpretacji prawa, niż przytoczona wyżej.
Punkt wyjścia rozważań w niniejszej sprawie stanowi zbadanie legitymacji skargowej A.
Podkreślenia wymaga, że sąd administracyjny dokonuje badania legitymacji skargowej niezależnie od kwalifikacji danego podmiotu przez organy administracji (strona, uczestnik) i nie jest związany rozstrzygnięciami w tym zakresie. Oznacza to, że Sąd - badając skargę, dokonuje ponownej oceny czy przedmiotowa sprawa dotyczy interesu prawnego skarżącego. Stanowi to konsekwencję wyodrębnienia "interesu prawnego" w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a. jako interesu we wniesieniu skargi (tak - Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 30 stycznia 2007 r., sygn. II OSK 247/06, Baza Orzeczeń LEX nr 342607). Co za tym idzie, sąd nie może opierać się w tym względzie wyłącznie na ustaleniach organów administracji publicznej orzekających w sprawie w obu instancjach. Wniesienie skargi do sądu przez osobę, którą organ administracyjny potraktował jako stronę postępowania administracyjnego i do której skierował decyzję administracyjną, nie przesądza bowiem o interesie prawnym skarżącego w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a., a tym samym nie zwalnia Sądu z badania interesu prawnego w znaczeniu materialnym. Interes prawny we wniesieniu skargi powinien być bowiem rozumiany jako istnienie związku między sferą indywidualnych praw i obowiązków autora skargi, a zaskarżonym aktem lub czynnością (tak - Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18 września 2007 r., sygn. II OSK 1225/06, Baza Orzeczeń LEX nr 360339, w wyroku z dnia 19 grudnia 2007 roku, sygn. akt
II OSK 1717/06, Baza Orzeczeń LEX nr 4133327, oraz w wyroku z dnia 9 lutego 2006 roku, sygn. akt II OSK 357/05, Baza Orzeczeń LEX nr 194900; zob. także T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, "Postępowanie sądowoadministracyjne", Warszawa 2004, s. 122-123).
Interes prawny podmiotu wnoszącego skargę przejawia się w tym, że działa on bezpośrednio we własnym imieniu i ma roszczenie o przyznanie uprawnienia lub o zwolnienie z nałożonego obowiązku. Jak słusznie wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 17 października 2006 roku (sygn. akt IV SA/Wa 198/06, Baza Orzeczeń LEX nr 283599): "Legitymacja do złożenia skargi oparta jest na kryterium interesu prawnego, co oznacza, że ze skargą może wystąpić, co do zasady, podmiot, który wykaże związek między chronionym przez przepisy prawa materialnego interesem prawnym, a aktem lub czynnością organu administracji publicznej. A zatem, zaskarżona do sądu decyzja może dotyczyć tylko własnej sprawy administracyjnej skarżącego, rozumianej jako przewidziana w przepisach prawa administracyjnego możliwość konkretyzacji uprawnień i obowiązków stron stosunku administracyjnego, którymi są organ administracji publicznej i indywidualny podmiot niepodporządkowany organizacyjnie temu organowi."
Oceny legitymacji skargowej A. należało zatem dokonać odnosząc się do pojęcia interesu prawnego lub obowiązku w postępowaniu administracyjnym. Dopiero bowiem ustalenie, że skarżący miał interes prawny w postępowaniu administracyjnym w rozumieniu art. 28 k.p.a., zgodnie z którym stroną postępowania administracyjnego jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek, rodziłoby po jego stronie uprawnienie do wniesienia skargi na decyzję wydaną w tym postępowaniu. Istotą interesu prawnego w rozumieniu art. 28 k.p.a. jest jego związek z konkretną normą prawa materialnego - taką normą, którą można wskazać jako jego podstawę i z której podmiot legitymujący się tym interesem może wywodzić swoje racje (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 czerwca 1999 r. sygn. akt IV SA 629/97, Baza Orzeczeń LEX nr 47855). Mieć interes prawny w postępowaniu administracyjnym znaczy więc to samo, co ustalić przepis prawa materialnego, na którego podstawie można skutecznie żądać czynności organu z zamiarem zaspokojenia jakiejś własnej potrzeby albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu, sprzecznych z potrzebami danego podmiotu - strony postępowania (por. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 16 marca 2011 r. , sygn. akt II SA/Gd 13/11).
Wprawdzie interes prawny do zaskarżenia decyzji administracyjnej do sądu administracyjnego w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a. ma szerszy zakres od interesu prawnego w rozumieniu art. 28 k.p.a., bowiem wynikać może z norm o charakterze proceduralnym, bądź też norm ustrojowych, jednakże w okolicznościach przedmiotowej sprawy, dotyczącej wygaśnięcia decyzji o pozwoleniu na budowę na podstawie art. 37 ust. 1 ustawy Prawo budowlane, jedynie ustalenie, że A. ma w sprawie interes prawny, wywiedziony z normy prawa materialnego, mogłoby skutkować przyznaniem mu legitymacji procesowej w postępowaniu sądowoadministracyjnym.
Zaskarżone w niniejszej sprawie decyzje oparte zostały na treści art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego. Zgodnie z tym przepisem decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem 3 lat od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna lub budowa została przerwana na czas dłuższy niż 3 lata. Analizując brzmienie tego przepisu należy przyjąć, że w przypadku wystąpienia którejś z wymienionych w nim przesłanek powstaje skutek materialnoprawny powodujący wygaśnięcie stosunku administracyjnoprawnego obejmującego uprawnienie do prowadzenia określonych w decyzji robót budowlanych. Utrata mocy obowiązującej decyzji powoduje także, że nie może być ona przedmiotem obrotu prawnego.
Podkreślenia wymaga, na co zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny, że instytucja wygaszenia decyzji o pozwoleniu na budowę jest instytucją wyjątkową. Ustawa Prawo budowlane jest tak skonstruowana, że jej uregulowania co do zasady nie powinny być tak rozumiane aby prowadzić do pozbawienia inwestora możliwości korzystania z udzielonego mu pozwolenia na budowę. Sytuacje w których pozwolenie na budowę jest usuwane z obrotu prawnego należą do wyjątków (w postępowaniu nieważnościowym, wznowieniowym, czy też poprzez postępowanie naprawcze, kiedy to inwestor nieprawidłowo realizuje budowę, w razie odstępstwa od pozwolenia na budowę lub w sytuacji gdy zaistniała przerwa dająca podstawę do wygaszenia pozwolenia na budowę - art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego) przy czym instytucja określona w art. 37 ust. 1 nie może być nadużywana. Przesłanki do wygaszenia pozwolenia na budowę muszą być traktowane ściśle, w przeciwnym razie zaprzeczałoby to woli ustawodawcy (Państwa) w rozwijaniu budownictwa w interesie publicznym.
Przymiot strony w sprawie dotyczącej wygaszenia decyzji o pozwoleniu na budowę nie może być oceniany na podstawie art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego dlatego, że jest to przepis, który dotyczy wyłącznie spraw w przedmiocie pozwolenia na budowę. Do wszelkich innych spraw, do których również należy sprawa wygaszenia decyzji o pozwoleniu na budowę, ma zastosowanie zasada ogólna oceny przymiotu strony wynikająca z art. 28 k.p.a. Przepis ten stanowi, iż stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Aby zatem skarżący mógł zostać uznany za stronę przedmiotowego postępowania administracyjnego, a co za tym idzie - za podmiot uprawniony do wniesienia skargi w niniejszej sprawie, musiałby wykazać, iż toczące się postępowanie (administracyjne i sądowoadministracyjne) dotyczy jego interesu prawnego, a tak - zdaniem Sądu - nie jest.
W ocenie Sądu A., jako właściciel działki o numerze [[...]] położonej przy ul. R. w S. nie może być uznany za stronę postępowania w sprawie dotyczącej wygaszenia pozwolenia na budowę. W ocenie Sądu samo powoływanie się przez skarżącą Spółkę na okoliczność, że jest ona właścicielem gruntów sąsiadujących z nieruchomością objętą pozwoleniem na budowę, a tym samym znajduje się w obszarze oddziaływania spornego obiektu jest niewystarczające.
W orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, że pojęcie strony "może być wyprowadzone tylko z konkretnej normy prawnej, która może stanowić podstawę do sformułowania interesu lub obowiązku. Interes prawny w postępowaniu administracyjnym wymaga istnienia przepisu prawa powszechnie obowiązującego, na podstawie którego można żądać skutecznie czynności organu, z zamiarem zaspokojenia jakiejś potrzeby, albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu sprzecznych z potrzebami danej osoby. Od tak pojmowanego interesu prawnego trzeba odróżnić interes faktyczny, to jest stan, w którym określony podmiot wprawdzie jest bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa powszechnie obowiązującego. Stwierdzenie istnienia interesu prawnego wymaga więc ustalenia związku o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, polegającego na tym, że akt stosowania tej normy (decyzja administracyjna) może mieć wpływ na sytuację prawną tego podmiotu w zakresie prawa materialnego. Interes taki powinien być bezpośredni, konkretny, realny i znajdować potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, które uzasadniają zastosowanie normy prawa materialnego" (por. wyrok NSA z dnia 4 grudnia 2008 r. sygn. akt II OSK 1529/07, Baza Orzeczeń LEX nr 513848).
Kierując się wskazanymi wyżej poglądami prawnymi Sąd uznał, iż skarżąca nie jest legitymowana do wniesienia skargi. Zaskarżona decyzja w żaden sposób nie dotyczy sytuacji prawnej skarżącej jako właścicielki sąsiedniej nieruchomości. Podnoszona przez skarżącą w toku postępowania administracyjnego kwestia zapewnienia miejsc parkingowych dla planowanej inwestycji na nieruchomości skarżącej w oparciu o udzielone inwestorowi pozwolenie na budowę jest bez znaczenia dla oceny jej statusu w sprawie o wygaszenie pozwolenia na budowę. Okoliczności odnoszące się do cywilnoprawnej umowy łączącej inwestora z poprzednikiem prawnym skarżącej dotyczą bowiem samej możliwości realizacji inwestycji w sposób zgodny z udzielonym pozwoleniem na budowę, nie mają natomiast żadnego znaczenia dla instytucji uregulowanej w art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego. Uznając zatem, iż skargę wniósł podmiot nie posiadający czynnej legitymacji skargowej Sąd orzekł o jej oddaleniu na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Na zakończenie należy dodać, że przyjęcie odmiennej niż Sąd oceny statusu skarżącej tj. uznanie, iż przysługuje jej interes prawny we wniesieniu skargi i tak nie gwarantowało jej uwzględnienia. Przytoczony wyżej wywód Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczący charakteru prawnego dziennika budowy i niemożności prowadzenia przeciwko niemu innych dowodów w sprawie o wygaszenie pozwolenia na budowę uzasadniał przyjęcie, że rozstrzygając sprawę wyłącznie w oparciu o zapisy dziennika budowy organy – wbrew zarzutom skargi - nie dopuściły się naruszenia przepisów postępowania (art. 7 i 77 par. 1 kpa).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło