II SA/Kr 1499/13
WyrokWSA w Krakowie2015-02-17
Skład orzekający: Kazimierz Bandarzewski, Krystyna Daniel, Beata Łomnicka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o zatwierdzeniu projektu budowlanego zamiennego i zmianie pozwolenia na budowę została wydana z naruszeniem przepisów prawa, w tym przepisów Prawa budowlanego, Kodeksu postępowania administracyjnego oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu I instancji naruszają prawo, co skutkuje ich uchyleniem. Naruszenia obejmują zarówno przepisy proceduralne (np. sposób doręczania pism, zapewnienie czynnego udziału stron), jak i materialne (niezgodność z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, w tym kwestie wysokości zabudowy, miejsc postojowych oraz ochrony interesów osób trzecich). Sąd wskazał na konieczność prawidłowego ustalenia kręgu stron postępowania oraz uwzględnienia wykładni zawartej w uzasadnieniu wyroku przy ponownym prowadzeniu postępowania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi D.M. na decyzję Wojewody z dnia 5 września 2013 r., która utrzymała w mocy decyzję Prezydenta Miasta K. z dnia 12 grudnia 2012 r. zatwierdzającą projekt budowlany zamienny i zmieniającą poprzednie pozwolenie na budowę rozbudowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Skarżący, sąsiad inwestora, zarzucił naruszenie szeregu przepisów proceduralnych i materialnych, w tym dotyczących sposobu doręczania pism, zapewnienia czynnego udziału stron, zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (wysokość zabudowy, miejsca postojowe, ochrona interesów osób trzecich) oraz prawidłowości procedury wydania decyzji.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta K. Orzeczono, że zaskarżona decyzja nie może być wykonywana i zasądzono zwrot kosztów postępowania na rzecz skarżącego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Kazimierz Bandarzewski (spr.) Sędziowie: WSA Krystyna Daniel WSA Beata Łomnicka Protokolant: Urszula Czerwińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 lutego 2015 r. sprawy ze skargi D.M. na decyzję Wojewody z dnia 5 września 2013 r., znak: [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego zamiennego i zmiany pozwolenia na budowę I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. określa, że zaskarżona decyzja nie może być wykonywana; III. zasądza od Wojewody na rzecz skarżącego D.M. kwotę 757 zł (siedemset pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją nr [...] z 12 grudnia 2012 r. znak: [...] Prezydent Miasta K. zatwierdził projekt budowlany zamienny oraz zmienił decyzję z dnia 12 lipca 2012 r. o udzieleniu pozwolenia na rozbudowę wraz z przebudową i nadbudową budynku mieszkalnego jednorodzinnego, na działce nr [...] obręb [...] przy ul. [...] w K.
Odwołanie od powyższej decyzji z zachowaniem terminu wniósł D.M. , właściciel działki nr [...] obręb [...] , która położona jest w bezpośrednim sąsiedztwie (od strony płn. - zach.) działki nr [...] obręb [...] , będącej terenem inwestycji. Odwołujący się wskazał na rozliczne błędy i zaniechania, do których doszło przy wydawaniu skarżonej decyzji.
Decyzją z dnia 5 września 2013 r. znak: [...] Wojewoda utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Prezydenta Miasta K. z dnia 12 grudnia 2012 r. znak: [...]
Po przeprowadzeniu analizy materiału dowodowego w sprawie, łącznie z przeprowadzonym postępowaniem wyjaśniającym, organ odwoławczy stwierdził, że zaskarżona decyzja jest prawidłowa - dlatego należało ją utrzymać w mocy.
W celu wyjaśnienia wątpliwości odwołującego, organ II instancji zlecił Prezydentowi Miasta K. przeprowadzenie dodatkowego postępowania wyjaśniającego, które potwierdziło słuszność zaskarżonej odwołaniem decyzji. Wyjaśniono, że niezgodność rysunku rzutu III piętra branży architektura i konstrukcja z rzutem tegoż piętra dla projektu branży elektrycznej wynikła ze zmian wprowadzanych do projektu architektonicznego na krótko przed jego złożeniem. Zmiana ta nie ma charakteru wady i została naprawiona w postaci naniesionej korekty na rzucie branży elektrycznej przez projektanta w ramach postępowania uzupełniającego. Zamiany numeracji kart wiązały się również ze zmianami wprowadzanymi do projektu architektonicznego na krótko przed jego złożeniem, i stąd konieczność zmiany numeracji na wydrukowanych już egzemplarzach. Strony projektu są ponumerowane. Konstruktor uzupełnił datę opracowania w ramach postępowania uzupełniającego. Dokonano także uzupełnienia daty opracowania projektu na stronie tytułowej branży architektura i konstrukcja (strona [..]) oraz na oświadczeniu zbiorczym o wykonaniu projektu zgodnie z przepisami (strona [...]).
Odnosząc się do zarzutu odwołania w kwestii niepoinformowania o zebraniu materiału dowodowego i możliwości wypowiedzenia się przez stronę, wyjaśniono zasady zapoznawania się z aktami sprawy. Zgodnie z zasadą czynnego udziału stron w postępowaniu administracyjnym, organ zawiadamia strony o wszczęciu postępowania, wyznaczając jednocześnie termin, w jakim strony mogą zapoznać się z materiałem dowodowym. Termin ten jest terminem porządkowym, nie zawitym. W sprawie niniejszej odwołujący zapoznawał się z aktami sprawy - czynnie korzystając z przysługującego mu prawa do zapoznania się. Zawiadomienie z dnia 16 listopada 2012 r. o wszczęciu postępowania i możliwości zapoznania, w terminie 5 dni od otrzymania zawiadomienia, z materiałem dowodowym w sprawie, odwołujący się otrzymał 16 listopada 2012 r. Wgląd do akt umożliwiono mu w dniu 21 listopada 2012 r. Decyzja w sprawie została wydana 12 grudnia 2012 r. Brak jest zatem uchybienia przepisowi art. 10 K.p.a. przez organ I instancji - co oznacza, że postępowanie zostało przeprowadzone z poszanowaniem gwarancji procesowych strony.
Niezależnie od powyższego stwierdzono, że zakres inwestycji objętej projektem zamiennym nie narusza ustaleń obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru [...] w K. , zatwierdzonego uchwałą Nr [...] Rady Miasta K. z 9 listopada 2011 r. (Dz. Urz. Województwa [...] ) - plan obowiązuje od dnia 29 grudnia 2011 r.
W zakresie objętym przedmiotową decyzją inwestor złożył oświadczenie pod rygorem odpowiedzialności karnej o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Projekt budowlany zamienny jest zgodny z ustaleniami ww. planu obszaru "[...] ", a także wymaganiami ochrony środowiska, jest kompletny i posiada wymagane opinie, uzgodnienia, pozwolenia i sprawdzenia oraz informację dotyczącą bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Uprawniony projektant dołączył do projektu budowlanego zamiennego oświadczenie o sporządzeniu go zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej.
Wojewoda stwierdził, że wobec spełnienia wymagań, o których mowa w art. 32 ust. 4 i art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego organ I instancji był uprawniony do wydania decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego przedmiotowej inwestycji i udzieleniu inwestorowi pozwolenia na jej budowę.
Z powyższą decyzją nie zgodził się D.M. zaskarżając ją w ustawowym terminie, za pośrednictwem organu, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Skarżący wniósł o jej uchylenie, jak i poprzedzającej ją decyzji nr [...] Prezydenta Miasta K. z dnia 12 grudnia 2012 r. oraz postanowienia o sprostowaniu z dnia 17 grudnia 2012 r., a także o zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Zakwestionowanej decyzji zarzucił naruszenie: art. 39, art. 43, art. 10 § 1, art. 107 § 1, art. 113 § 1 oraz art. 7, 77 § 1 i 80 K.p.a., art. 5 ust. 1 pkt 9, art. 32 ust. 4 pkt 1, art. 34 ust. 3 pkt 1, art. 35 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 z późn. zm), a także § 19 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2002 r. Nr 75, poz. 690 z późn. zm.).
Ponadto wniósł o przeprowadzenie dowodu nie tylko z akt postępowania prowadzonego przez Wojewodę oraz Prezydenta Miasta K. znak [...] dotyczących zatwierdzenia projektu budowlanego zamiennego i zmiany pozwolenia na budowę decyzją z dnia 12 grudnia 2012 r., lecz również z akt postępowania prowadzonego przez Prezydenta Miasta K. znak [...] dotyczących zatwierdzenia pierwotnego projektu budowlanego i udzielenia pierwotnego pozwolenia na budowę z dnia 12 lipca 2012 r., albowiem zmiana pozwolenia na budowę jest z tym pozwoleniem integralnie związana.
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 39 K.p.a. - upoważnienie inwestora do doręczania pism procesowych wskazano, że Prezydent Miasta K. , co zaakceptował Wojewoda powierzył doręczenie zawiadomienia o wszczęciu postępowania, jak i innych pism procesowych inwestorowi, czyli stronie bezpośrednio zainteresowanej pozytywnym dla siebie wynikiem postępowania. Tymczasem art. 39 K.p.a. wymienia w sposób wyczerpujący katalog podmiotów upoważnionych do doręczania pism w toku postępowania administracyjnego nie wymieniając w tym przepisie stron postępowania. Posługuje się wprawdzie m.in. określeniem: "inne upoważnione osoby", lecz nie obejmuje ono strony postępowania z dwóch powodów. Po pierwsze ustawodawca jest konsekwentny nazywając stronę stroną, więc nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, że strona może być inną upoważnioną osobą, bo gdyby tak było ustawodawca wyraźnie to by wskazał. Po drugie, strona zawsze jest podmiotem zainteresowanym w określonym rozstrzygnięciu sprawy, więc założenie o jej bezstronności jest z gruntu fałszywe. Tymczasem wymienione w art. 6-10 K.p.a. zasady mają gwarantować zgodność z prawem, rzetelność i bezstronność działania organów administracji publicznej, czyli również podmiotów, który te organy powierzają określone czynności procesowe. Co więcej, w niniejszej sprawie powierzenie Inwestorowi dokonywania doręczeń nastąpiło na podstawie oświadczenia z dnia 16 listopada 2012 r., w którym Inwestor podał, że: "nie są mu znane jakiekolwiek sporne interesy pomiędzy nim, a pozostałymi stronami postępowania administracyjnego w sprawie j.w.". Z przeprowadzonego zaś postępowania ewidentnie wynika, że istnieje co najmniej pomiędzy inwestorem a skarżącym spór co do przedmiotowej inwestycji. Powołano przy tym wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 sierpnia 2002 r., sygn. akt I SA 2435/00, opub. w LEX nr 137825.
W kwestii naruszenia art. 43 K.p.a. - zastępcze doręczanie pism procesowych osobie nie będącej domownikiem adresata podniesiono, że w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęty się oddania pisma adresatowi. Domownikiem w tym rozumieniu jest osoba mieszkająca z adresatem korespondencji, z którą adresata wiążą zwykle więzi rodzinne lub inne bliskie stosunki. Domownikiem nie jest w związku z tym np. członek rodziny, który z adresatem nie mieszka. Same więzi rodzinne bez wspólnego zamieszkiwania nie upoważniają nikogo do odbioru korespondencji w imieniu członka swojej rodziny. W niniejszej sprawie Inwestor upoważniony przez Prezydenta Miasta K. , czego nie zakwestionował też Wojewoda, doręczał zawiadomienia o wszczęciu postępowania osobie nie będącej domownikiem adresatów korespondencji.
Ze zwrotek nr 5, 6, 7 i 8 wynika, że wszystkie przesyłki odebrała G.H. , zam. przy ul. [...] . Osoba ta może zostać uznana za domownika osób mieszkających przy ul. [...], nie zaś pod innymi adresami. Tymczasem adresatami wymienionych przesyłek byli: Z.H. (ul. [...]), M.M. (ul. [...] ), W.H. (ul. [...] ), G.H. (ul. [...] ). Z powyższego wynika, że w dniu 16 listopada 2012 r., kiedy to doręczono wszystkie przesyłki, G.H. była jednocześnie w czterech mieszkaniach i pełniła rolę domownika nie tylko swojego mieszkania, lecz również trzech innych. W ten sposób doszło do naruszenia art. 43 K.p.a. Skarżący kwestionuje fakt doręczenia przez inwestora zawiadomień o wszczęciu postępowania pozostałym stronom postępowania. Nie ma żadnych podstaw do uznania, że korespondencja, która nie została odebrana bezpośrednio przez adresata, lecz rzekomo w sposób zastępczy - została doręczona prawidłowo. Inwestor nie ma żadnych kompetencji do stwierdzenia, że osoba odbierająca jest akurat domownikiem i jednocześnie członkiem rodziny adresata. Tylko pocztowy dowód doręczenia przesyłki jest dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 76 § 1 K.p.a., co oznacza, że stanowi dowód tego co zostało w nim urzędowo stwierdzone (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 stycznia 1999 r., sygn. akt III SA 1594/98, opub. LEX nr 44831).
Co do naruszenia art. 10 § 1 K.p.a. - brak zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu, podano, że postępowanie było prowadzone w taki sposób, aby maksymalnie ułatwić inwestorowi uzyskanie pozwolenia na budowę i utrudnić udział w postępowaniu innym stronom postępowania. Skarżący kwestionuje fakt doręczenia przez inwestora zawiadomień o wszczęciu postępowania stronom postępowania. Nie ma żadnych podstaw do uznania, że korespondencja, która nie została odebrana bezpośrednio przez adresatów, lecz rzekomo w sposób zastępczy przez samego inwestora zainteresowanego wynikiem postępowania - została doręczona prawidłowo.
Ze zwrotki nr [...] wynika, że zawiadomienie o wszczęciu postępowania zostało skierowane do W.H. na adres: ul. [...] . Przesyłka nie została odebrana przez adresata, lecz przez G.H. . Kolejne pisma procesowe, w tym decyzje wysyłane były przez organy na adres:[...] . Żadna z kierowanych na ten adres przesyłek nie została odebrana przez adresata, a nawet znajduje się na zwrotkach adnotacja, że adresat wyprowadził się. Osobie tej nie zapewniono udziału w postępowaniu. Pierwsze, w ocenie skarżącego wadliwe doręczenie, błędnie uznane przez organy za prawidłowe doprowadziło do tego, że zignorowane zostały późniejsze adnotacje o wyprowadzeniu się adresata z miejsca zamieszkania.
Skarżącemu organ I instancji wraz z inwestorem w znacznym stopniu utrudnił zapoznanie się z aktami sprawy. Jak wynika z pisma skarżącego z dnia 22 listopada 2012 r. zawiadomienie o wszczęciu postępowania otrzymał w dniu 19 listopada 2012 r., przy czym załączona do zawiadomienia zwrotka została już wcześniej uzupełniona, poprzez naniesienie na nią daty 16 listopada 2012 r. O wiarygodności stanowiska skarżącego świadczą inne zwrotki nr 2-11, na których naniesiona została również tym samym charakterem pisma data 16 listopada 2012 r. z dopiskiem "osobiście". Tymczasem zwrotki te najczęściej nie były odbierane przez adresatów, lecz przez inne osoby, a więc naniesienie daty 16 listopada 2012 r. i dopisku "osobiście" musiało nastąpić przed doręczeniem. W związku z powyższym zarówno skarżący, jak i pozostałe strony postępowania nie miały czasu na zapoznanie się z aktami postępowania. Otrzymując w dniu 19 listopada 2012 r. w godzinach wieczornych przesyłkę skarżący miał zaledwie 2 dni na zapoznanie się z aktami sprawy i zdołał to uczynić w ostatnim dniu terminu. Nie był stanie w tak krótkim terminie zapoznać się z obszerną dokumentacją, dokonać jej analizy i zgłosić swoje zarzuty. Dlatego zwrócił się do organu I instancji pismem z dnia 22 listopada 2012 r. z prośbą o przedłużenie terminu na zapoznanie się z materiałem dowodowym i złożeniem ewentualnych zastrzeżeń i wniosków w sprawie. Organ jednak w żaden sposób nie odniósł się do wniosku skarżącego, nie poinformował go i inne strony o wyznaczeniu nowego terminu, ignorując prawa strony postępowania. Na tendencyjne działanie organu I instancji wpływa jeszcze jedna okoliczność. Skarżącemu została udostępniona - co wynika ze znajdujących się w aktach sprawy protokołach przyjęcia stron - nie tylko dokumentacja związana z decyzją o zmianie pozwolenia na budowę z dnia 12 grudnia 2012 r., lecz również dokumentacja związana z pierwotnym pozwoleniem na budowę z dnia 12 lipca 2012 r. Tymczasem pełnomocnikowi skarżącemu w dniach 4 października 2013 r. i 10 października 2013 r. odmówiono udostępnienia akt postępowania dotyczącego pozwolenia na budowę z dnia 12 lipca 2012 r. uzasadniając to tym, że skarżący nie był stroną tego postępowania.
Nieprawidłowości w zakresie doręczania pism procesowych świadczą o tym, że przed organem I instancji czynny udział stron nie został zapewniony a organ I instancji nie mógł odnieść się do zarzutów i wniosków stron.
Organ naruszył art. 32 ust. 4 pkt 1 Prawa budowlanego - poprzez wydanie decyzji sprzecznej z wnioskiem. Wnioskiem z dnia 24 września 2012 r. inwestor wniósł o zmianę pozwolenia na budowę z dnia 12 lipca 2012 r. Organ I instancji wezwaniem z dnia 1 października 2012 r. zobligował inwestora do uzupełnienia wniosku w trybie art. 64 § 2 K.p.a. pod rygorem pozostawienia wniosku bez rozpoznania. Inwestor do wezwania nie zastosował się tylko złożył nowy wniosek z dnia 6 listopada 2012 r. Każdy ze złożonych wniosków o zmianę pozwolenia na budowę różni się zakresem planowanych robót budowlanych. Brak uzupełnienia pierwotnego wniosku skutkował pozostawieniem go bez rozpoznania. Tymczasem decyzja o zmianie pozwolenia na budowę z dnia 12 grudnia 2012 r., jak wynika z jej treści, została wydana na podstawie wniosku z dnia 24 września 2012 r., a nie wniosku z dnia 6 listopada 2012 r., czyli na podstawie wniosku, którego braki nie zostały uzupełnione i powinien pozostać bez rozpoznania. Treść decyzji nie odpowiada również wnioskowi z dnia 24 września 2012 r., a zatem zachodzi pomiędzy nimi sprzeczność.
Dalej zarzucono organom naruszenie art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego tj. sprzeczność z planem miejscowym w zakresie zapewnienia miejsc postojowych. Skarżący podniósł, że zakładając nawet, że przedmiotowa inwestycja miałaby dotyczyć budynku mieszkalnego jednorodzinnego (czemu skarżący przeczy), to zatwierdzony projekt budowlany zamienny narusza § 15 ust. 1 pkt 6 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nakazującego zapewnienie 2 miejsc postojowych. Projektant na stronie 10 projektu zamiennego podał, że "w projekcie zaplanowano wykorzystanie dwóch istniejących miejsc postojowych", co miałoby oznaczać, że projekt ten nie przewiduje wykonania miejsc postojowych, bowiem znajdują się one już na terenie objętym inwestycją. Tymczasem z przedłożonej przez samego Inwestora mapy sytuacyjno-wysokościowej do celów projektowych z dnia 13 lutego 2012 r. nr [...] wynika, że nie ma niej uwidocznionych żadnych miejsc postojowych. Inwestor nie powołuje się też na żadne pozwolenie na budowę, bądź zgłoszenie, na podstawie którego owe miejsca postojowe miałyby zostać wykonane. Zaskarżona decyzja w związku z powyższym ewidentnie narusza postanowienie miejscowego planu, a co za tym idzie art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego, bowiem organ wydający pozwolenie na budowę jest bezwzględnie związany treścią planu zagospodarowania przestrzennego (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdański z dnia 22 lutego 2012 r., sygn. akt II SA/Gd 908/11, opub. LEX nr 1123185). Naruszeniem przepisu art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego jest bowiem nawet złożenie projektu budowlanego z wnioskiem o udzielenie pozwolenia na budowę i zatwierdzenia tego projektu w postaci, która nie pozwala na jednoznaczną ocenę, czy projekt ten pozostaję w zgodzie z przepisami prawa miejscowego (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 31 sierpnia 2011 r., sygn. akt II SA/Kr 910/11, opub. w LEX nr 1152889).
Odnośnie naruszenia art. 34 ust. 3 pkt 1 Prawa budowlanego wskazano, że zarzut dotyczący braku miejsc postojowych pociąga za sobą konieczność ich zaprojektowania i ujęcia w projekcie budowlanym zamiennym składającym się nie tylko z projektu architektoniczno-budowlanego, lecz również projektu zagospodarowania działki lub terenu, wymaganego na podstawie art. 34 ust. 3 pkt 1 Prawa budowlanego. Tymczasem projekt budowlany zamienny nie zawiera projektu zagospodarowania działki lub terenu, pomimo że art. 34 ust. 3 pkt 1 Prawa budowlanego znajduje zastosowanie z uwagi na treść art. 36a ust. 3 Prawa budowlanego. Również decyzja o zmianie pozwolenia na budowę nie obejmuje swym przedmiotem rozstrzygnięcia w zakresie wykonania miejsc postojowych pomimo, że istnienie tych miejsc jest nieodzowne w świetle postanowień planu.
Wskazując na naruszenie § 19 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, podniesiono, że jak wynika z planowanego usytuowania 2 miejsc postojowych przez inwestora wskazanych na rysunku przedstawiających analizę cienia (strona 13 projektu zamiennego) mają one się znaleźć wzdłuż ul. [...] . Naniesienie takiego położenia miejsc postojowych na mapę sytuacyjno-wysokościową pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że ich odległość od posiadającej okna ściany nadbudowywanego budynku mieszkalnego wynosi mniej niż 7 metrów. Tymczasem zgodnie z § 19 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie odległość wydzielonych miejsc postojowych dla samochodów osobowych od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym, nie może być mniejsza niż 7 metrów w przypadku do 4 stanowisk włącznie. Brak zachowania wymaganej odległości oznacza, że warunek wynikający z planu miejscowego nie jest i nie może zostać zachowany.
W kwestii zarzutu naruszenia art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego wskazano, że objęta zatwierdzonym projektem budowlanym zamiennym inwestycja zakłada nadbudowę budynku 3-kondygnacyjnego o 1 kondygnację do poziomu wieżyczki. Zgodność z planem miejscowym ma zapewniać treść § 25 ust. 5 pkt 8 i 9 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie z podanymi postanowieniami planu maksymalna wysokość budynków mieszkalnych wynosi 11 metrów, natomiast w przypadku budynków istniejących, których wysokość przekracza 11 metrów, ich rozbudowa nie może powodować zwiększenia istniejących wysokości. Inwestor wykorzystując wysokość wieżyczki wynoszącą 15,77 metra zaprojektował wyrównanie do tej wysokości pozostałej, dominującej części budynku, nadbudowując go o jedną kondygnację.
Zaznaczono, że § 25 ust. 5 pkt 9 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego znajduje zastosowanie do rozbudowy istniejącego budynku, a nie do nadbudowy, podczas gdy zaskarżona decyzja zatwierdza w rzeczywistości projekt nadbudowy. W związku z tym zastosowanie w tej sprawie ma § 25 ust. 5 pkt 8 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zabraniający przekraczania wysokości 11 metrów. O tym, że w planie miejscowym pojęcia nadbudowy i rozbudowy nie są tożsame świadczy to, że niektóre postanowienia planu wymieniają wśród dopuszczalnych robót budowlanych zarówno nadbudowę, jak i rozbudowę (§ 8 ust. 1, § 25 ust. 5 pkt 18, § 27 ust. 4 pkt 2, § 27 ust. 4 pkt 5, § 33 ust. 4), zaś inne tylko nadbudowę (§ 11 pkt 3, § 25 ust. 5 pkt 15, § 27 ust. 4 pkt 4) albo tylko rozbudowę (§ 6 pkt 6, § 10 ust. 4 pkt 3, § 10 ust. 5 pkt 3, § 15 ust. 1, § 16 ust. 1, § 24 ust. 5 pkt 1-3, § 25 ust. 5 pkt 9, § 26 ust. 5 pkt 7-8, § 31 ust. 4 pkt 1). Zatem plan miejscowy w pewnych przypadkach przewiduje zarówno nadbudowę, jak i rozbudowę, zaś w innych rozbudowę, ale nie nadbudowę albo nadbudowę, lecz nie rozbudowę. Co więcej, plan miejscowy nie zawiera definicji pojęć "nadbudowa" i "rozbudowa", w związku z czym należy odwołać się do potocznego ich rozumienia. W tym znaczeniu nie są to pojęcia tożsame, bowiem nadbudowa to zwiększenie charakterystycznych parametru budynku "w górę", czyli zmiana jego wysokości, zaś rozbudowa to zwiększenie "wszerz", czyli zmiana powierzchni zabudowy. Niewątpliwie z projektu budowlanego zamiennego wynika, że dotychczasowy 3-kondygnacyjny budynek z wieżyczką ma stać się budynkiem 4-kondygnacyjnym, więc robót tych nie można zakwalifikować inaczej niż nadbudowę. Do nadbudowy zaś nie ma zastosowania § 25 ust. 5 pkt 9 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, lecz pkt 8 ustalający maksymalną wysokość na poziomie 11 metrów. Naruszeniem przepisu art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego jest zaś nawet złożenie projektu budowlanego z wnioskiem o udzielenie pozwolenia na budowę i zatwierdzenia tego projektu w postaci, która nie pozwala na jednoznaczną ocenę, czy projekt ten pozostaje w zgodzie z przepisami prawa miejscowego (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 31 sierpnia 2011 r., sygn. akt II SA/Kr 910/11, opub. w LEX nr 1152889). W niniejszej sprawie organy zatwierdziły zamienny projekt nadbudowy, podczas gdy wg planu dopuszczalna byłaby jedynie rozbudowa istniejącego budynku.
Skarżący zarzucił także naruszenie art. 107 § 1 K.p.a. – poprzez brak dokonania w jej rozstrzygnięciu kwalifikacji planowanych robót budowlanych, co w świetle postanowień planu miejscowego ma istotne znaczenie. Zauważono, że organy posługują się przejętym od inwestora pojęciem "zmiany powierzchni rzutu III piętra", podczas gdy takiej rodzaju robót budowlanych przepisy prawa budowlanego nie przewidują. Zgodnie bowiem z art. 3 pkt 7 Prawa budowlanego przez roboty budowlane należy rozumieć budowę, w tym rozbudowę, nadbudowę i odbudowę, a także prace polegające na przebudowie, montażu, remoncie lub rozbiórce obiektu budowlanego. Zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja o zmianie pozwolenia na budowę w ogóle nie dokonuje kwalifikacji robót budowlanych, czego celem jest oczywiście uniknięcie użycia terminu "nadbudowa", co ma istotne znaczenie dla oceny zgodności inwestycji z § 25 ust. 5 pkt 8 i 9 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W ten sposób decyzja narusza art. 107 § 1 K.p.a. Co do zasady, konkretyzacja prawa dokonuje się wyłącznie w rozstrzygnięciu, nie zaś w innych elementach decyzji (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 23 lutego 2012 r., sygn. akt II SA/Kr 174/11, opub. LEX nr 1138558). Rozstrzygnięcia nie można ani domniemywać, ani wyprowadzać z treści uzasadnienia, lecz winno ono być wyrażone expressis verbis w osnowie decyzji (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 31 stycznia 2012 r., sygn. akt II SA/Sz 1071/11, opub. w LEX nr 1114010). Tymczasem w niniejszej sprawie decyzja zmieniająca pozwolenie na budowę nie posługuje się żadną kwalifikacją planowanych na podstawie tej decyzji robót budowlanych, a która to kwalifikacja nie ma tylko znaczenia czysto formalnego, lecz jest niezbędna z punktu widzenia oceny zgodności decyzji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Organy powinny zatem wezwać Inwestora do sprecyzowania przedmiotu inwestycji w sposób odpowiadającym wymogom prawa budowlanego, a następnie dokonać rozstrzygnięcia określającego kwalifikację inwestycji.
Naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. polega, zdaniem skarżącego, na braku dokonania należytej analizy zacienienia sąsiednich budynków. Zgodnie z przepisem § 13 ust. 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie odległość budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od innych obiektów powinna umożliwiać naturalne oświetlenie tych pomieszczeń - co uznaje się za spełnione, jeżeli między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego, nie znajduje się przesłaniająca część tego samego budynku lub inny obiekt przesłaniający w odległości mniejszej niż: wysokość przesłaniania - dla obiektów przesłaniających o wysokości do - 35 metrów, 35 metrów dla obiektów przesłaniających o wysokości ponad 35 metrów. Wysokość przesłaniania, o której mowa w ust. 1 pkt 1, mierzy się od poziomu dolnej krawędzi najniżej położonych okien budynku przesłanianego do poziomu najwyższej zacieniającej krawędzi obiektu przesłaniającego lub jego przesłaniającej części. Zgodnie z § 60 ust. 1 in fine pokoje powinny mieć zapewniony czas nasłonecznienia co najmniej 3 godziny w dniach równonocy (21 marca i 21 września) w godzinach 7.00 - 17.00. Zgodnie z ust. 2 w mieszkaniu wielopokojowym dopuszcza się ograniczenie wymagania określonego w punkcie 1 co najmniej do jednego pokoju, przy czym w śródmiejskiej zabudowie uzupełniającej dopuszcza się ograniczenie wymaganego czasu nasłonecznienia do 1,5 godz., a w odniesieniu do mieszkania jednopokojowego w takiej zabudowie nie określa się wymaganego czasu nasłonecznienia.
Prawidłowa ocena spełnienia powyższych wymogów nie była możliwa, albowiem dokumentacja projektowa jest niekompletna i uniemożliwia taką analizę. Jedynym dokumentem mającym świadczyć o spełnieniu powyższych wymogów jest rysunek przedstawiający analizę cienia (s. 13 projektu zamiennego). Analiza ta jest niedokładna, niekompletna, a przede wszystkim nie zawiera zarówno przekroi poziomych, jak i pionowych niezbędnych do wykazania, czy w stosunku do budynków niższych usytuowanych na działkach nr [...] oraz [...] zachodzi ewentualne przesłanianie ograniczające dostęp światła. Niezbędność takiej analizy wynika z różnicy wysokości pomiędzy budynkiem objętym zaskarżoną decyzją, który docelowo ma być obiektem 4-kondygnacyjnym, a sąsiednimi 2-kondygnacyjnymi budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi. Na konieczność ujęcia w analizie przekroi poziomych i pionowych planowanego i istniejących budynków wskazał między innymi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z dnia 14 sierpnia 2012 r., sygn. akt II SA/Kr 1287/11. To, że na wykresie na rzucie poziomym projektowana nadbudowa rzuca cień na inny budynek może świadczyć o zacienianiu tego innego budynku. To w jakim zakresie elewacją sąsiedniego budynku pozbawiona jest wymaganego nasłonecznienia może obrazować jedynie stosowny przekrój pionowy wskazujący na wysokości poddanej analizie zabudowy i wysokości padania cienia. Należy też podkreślić, że Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r., sygn. akt II OSK 503/11 utrzymującym w mocy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 23 listopada 2010 r., sygn. akt: II SA/Kr 895/10 i stwierdził, że: "Sporządzenie analizy nasłonecznienia przez osobę mającą odpowiednie przygotowanie nie zwalnia ani organów administracji, ani sądu administracyjnego od wszechstronnej i obiektywnej oceny takiego dowodu". Zaskarżona decyzja natomiast, jak i poprzedzające ją rozstrzygnięcie takiej analizy nie zawiera.
Zarzut naruszenia art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego, tj. sprzeczność z planem miejscowym w zakresie ochrony historycznych założeń urbanistycznych obszaru D. , uzasadniono następująco:
Zgodnie z § 3 pkt 1 i 2 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego podstawowymi zasadami określającymi cel jego sporządzenia jest: zachowanie istniejącego charakteru zabudowy kształtującej tkankę miejską, a w szczególności jej wartościowych historycznych układów urbanistycznych, ukształtowanych przez XIX i XX-wieczną zwartą zabudowę mieszkalną i mieszkalno-usługową, a także zapewnienie kontynuacji zabudowy w sposób nawiązujący do wartościowych historycznych zabudowań poprzez staranne wkomponowanie nowej zabudowy w istniejącą tkankę, dostosowanie do jej gabarytów i charakteru. W ocenie projektanta sporządzającego projekt budowlany rozwiązania zamienne sprowadzające się do wykonania nadbudowy o jedną kondygnację wytycznym zawartym w planie miejscowym odpowiadają. Tak jednak nie jest, albowiem nadbudowywany budynek i tak przekracza gabaryty i wysokości sąsiedniej zabudowy, zaś wykonanie kolejnej kondygnacji istniejącą dysproporcję powiększy. Sąsiednie działki zabudowane są 2-kondygnacyjnymi budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi. Takie obiekty budowlane znajdują się np. na działkach nr: [...] ,[...] ,[...] ,[...] . Co więcej, do gminnej ewidencji zabytków został wpisany budynek przy ul. [...] na działce nr [...] , który jest, podobnie jak sąsiednia zabudowa, 2-kondygnacyjnym budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym. Wzniesienie w jego bezpośrednim sąsiedztwie budynku o 4 kondygnacjach narusza zasady przewidziane w § 3 pkt 1 i 2 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a przez to również art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego.
Co do naruszenia art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego wskazano na uniemożliwienie zabudowy działki nr [...] . Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego obiekt budowlany wraz ze związanymi z nim urządzeniami budowlanymi należy, biorąc pod uwagę przewidywany okres użytkowania, projektować i budować w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając poszanowanie, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich. W niniejszej sprawie nie został przez Wojewodę , jak i przez Prezydenta Miasta K. , poddany analizie interes skarżącego, właściciela działki nr [...] .
Z przepisu art. 5 ust. 1 Prawa budowlanego wynika, że poza kwestiami technicznymi, bezpieczeństwa powszechnego, ochrony zdrowia i mienia ludzi oraz środowiska należy uwzględniać także odpowiednie usytuowanie obiektu budowlanego na działce oraz uzasadnione interesy osób trzecich (art. 5 ust. 1 pkt 8 i 9 Prawa budowlanego). Podstawowym celem prawa sąsiedzkiego jest zapewnienie harmonijnego wykonywania najszerszego prawa do korzystania z nieruchomości, jakim jest prawo własności. Istotnym elementem prawa sąsiedzkiego jest zapewnienie mechanizmów ochrony prawa własności zagrożonego następstwami wykonywania prawa własności przez właściciela innej (sąsiedniej) nieruchomości. W zgodzie z konstytucyjnymi zasadami powinny być wykładane przepisy Prawa budowlanego, które mają wpływ na prawo sąsiedzkie (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 czerwca 2009 r., sygn. akt II OSK 1277/08). Istotne znaczenie w stosunkach sąsiedzkich właścicieli nieruchomości ma usytuowanie obiektu budowlanego w określonej odległości od granicy nieruchomości. Stwierdzenie, że przepisy określające taką odległość mogą mieć zastosowanie tylko wówczas, gdy jedna z nieruchomości jest już zabudowana nie uwzględnia zasady równej ochrony prawa własności. Preferuje ona bowiem tego z właścicieli, który pierwszy przystąpi do inwestowania. Uprzywilejowanie pierwszego inwestora polega na tym, że nie będzie ograniczony wymogami stawianymi w § 13 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, lecz tylko wymogami stawianymi w § 12 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, co może doprowadzić do szerszego ograniczenia prawa własności właściciela nieruchomości sąsiedniej, który budując później, nie będzie mógł zbudować w takiej samej odległości, zgodnej z wymogami § 12 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, od granicy nieruchomości, jak jego sąsiad, gdyż jego już, jako budującego w sąsiedztwie nieruchomości zabudowanej, dalej idące ograniczenia z § 13 będą dotyczyć. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zasada równej ochrony prawa własności wymaga, aby każdy właściciel nieruchomości w procesie inwestycyjnym w miarę możliwości miał takie same prawa (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 czerwca 2009 r., sygn. akt: II OSK 1277/08).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazano, że realizowana na podstawie zaskarżonej decyzji nadbudowa nie uwzględnia interesu prawnego skarżącego i narusza ten interes, poprzez uniemożliwienie mu zagospodarowania działki nr [...] zgodnie z warunkami określonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Rozmiar działki nr [...] umożliwia wzniesienie budynku mieszkalnego jednorodzinnego, lecz w razie uznania za dopuszczalną nadbudowę budynku inwestora prowadzącą do wykonania kolejnej, 4 kondygnacji, zabudowa działki nr [...] nie będzie możliwa z uwagi na dyspozycję § 13 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Nie byłoby bowiem wówczas możliwości zapewnienia pomieszczeniom przeznaczonym na pobyt ludzi odpowiedniego nasłonecznienia. Wyważenie interesów Inwestora i skarżącego wymaga wzięcia pod uwagę istniejącej zabudowy na działkach nr [...] i [...] . O ile działka skarżącego zabudowana jest 2-kondygnacyjnym budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym, to na działce Inwestora znajduje się 3-kondygnacyjny budynek mieszkalny, zaś zamierzenie budowlane polegać ma na wykonaniu jeszcze jednej (4) kondygnacji. Umożliwienie zatem Inwestorowi planowanej nadbudowy drastycznie zwiększy dysproporcję pomiędzy istniejącym i możliwym w przyszłości sposobem zagospodarowania działek. Działka nr [...] zostanie wykorzystana maksymalnie, zaś działka nr [...] nie będzie mogła już zostać zagospodarowana w żaden sposób, mimo że bez przedmiotowej nadbudowy jest to nadal możliwe. Jak słusznie natomiast stwierdza Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z dnia 26 maja 2010 r., sygn. akt II SA/Go 264/10, opub. w LEX nr 668552 "Poszanowanie uzasadnionych interesów osób trzecich, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego, obejmuje również ochronę przed pozbawieniem właściciela działki sąsiedniej możliwości zagospodarowania tej działki zgodnie z jej przeznaczeniem wyznaczonym przepisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego".
Dalej skarżący podniósł zarzut naruszenia art. 113 § 1 K.p.a. poprzez sprostowanie merytorycznej treści decyzji postanowieniem z dnia 17 grudnia 2012 r. Skarżący wnosząc odwołanie od decyzji organu I instancji zaskarżył ją w całości, a więc również w zakresie sprostowanym późniejszym postanowieniem. Zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie przyjmuje się jednolicie, iż instytucja sprostowania może dotyczyć wad nieistotnych i nie może zmierzać do zmiany decyzji (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 2 października 2012 r., sygn. akt II SA/Ke 405/12, opub. LEX nr 1234948; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 9 sierpnia 2012 r., sygn. akt II SA/Kr 254/12, opub. LEX nr 1224021; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 28 czerwca 2012 r., sygn. akt II SA/Wr 271/12, opub. w LEX nr 1258385; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 782/12, opub. w LEX nr 1264937).
Analiza wad decyzji z dnia 12 grudnia 2012 r. oraz postanowienia z dnia 17 grudnia 2012 r. prowadzi do wniosku, że sprostowanie dotyczyło wad będących częścią rozstrzygnięcia. Przy pomocy tej instytucji organ I instancji dokonał więc merytorycznej zmiany decyzji zmieniając numer kondygnacji, na której miały zostać wykonane roboty budowlane. O ile pierwotnie miały dotyczyć II piętra, to po sprostowaniu decyzja ma dotyczyć III piętra. Skoro w orzecznictwie wskazuje się np., że: "Niewłaściwe wskazanie w decyzji numerów działek nie ma charakteru oczywistej omyłki, której sprostowania można dokonać poprzez usunięcie w osnowie decyzji jednego numeru działki i wstawienie w to miejsce numeru odmiennego w trybie art. 113 § 1 K.p.a." (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 2 czerwca 2011 r., sygn. akt II SA/G1 1286/10, opub. w LEX nr 821538), to również błąd w zakresie numeru kondygnacji identyfikującej miejsce wykonania robót budowlanych należy uznać za wadę istotną, której usunięcie jest możliwe w drodze uchylenia decyzji, nie zaś jej sprostowania. Słusznie bowiem zauważa Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z dnia 25 stycznia 2011 r., sygn. akt II SA/Kr 1445/10, opub. w LEX nr 953290: "Rozstrzygnięcie organu jako element decyzji administracyjnej musi być zredagowany w sposób jasny i zrozumiały dla adresata decyzji i nie wymagający dodatkowych wyjaśnień ze strony organu np. w trybie sprostowania".
W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie w pełni podtrzymując swoje stanowisko zawarte w uzasadnieniu zakwestionowanej decyzji.
W odpowiedzi na zarzuty zawarte w skardze, Wojewoda wyjaśnił, że przedmiotem postępowania zakończonego wydaniem zaskarżonej decyzji była kwestia rozpatrzenia wniosku inwestora o zmianę decyzji o pozwoleniu na budowę. Organ wydając zaskarżoną decyzję dokonał analizy przedłożonej przez inwestora dokumentacji, zgromadzonego organ I instancji oraz uzupełnionego w toku postępowania odwoławczego materiału dowodowego, w wyniku której ustalono, że spełnione są warunki określone w ustawie prawo wlane. W ocenie organu uzasadnione było zatem wydanie decyzji udzielającej pozwolenia na budowę i zatwierdzającej projekt budowlany.
Odnosząc się do zarzutu strony skarżącej dotyczącego naruszenia zasady czynnego udziału strony w postępowaniu podniesiono, iż zarzut ten nie znajduje uzasadnienia w materiale dowodowym. Jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego skarżący odebrał je osobiście i nie kwestionował tego faktu w toku postępowania administracyjnego. Sposób doręczenia zawiadomienia nie miał wpływu na wynik sprawy, bowiem nie spowodował negatywnych konsekwencji po stronie skarżącego oraz w żaden sposób nie ograniczał możliwości uczestniczenia strony w postępowaniu. Podkreślenia wymaga również, iż skarżący zapoznawał z materiałem dowodowym kilkakrotnie zarówno w toku postępowania przed organem I instancji jak i przed organem II instancji i miał możliwość wypowiadania się co do zebranego materiału dowodowego.
Zaznaczono, że planowana inwestycja dotyczy budynku istniejącego, zatem ocena zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego musi uwzględniać tę okoliczność. Wskazano, że wysokość inwestycji wynosi 15,77 metra, a planowana budowa nie powoduje zwiększenia istniejącej wysokości, ponadto zapewnienie 2 miejsc postojowych realizowane będzie poprzez wykorzystanie dwóch miejsc istniejących, co uznać należy za wystarczające do oceny zgodności inwestycji z planem. Lokalizacja i ewentualna legalność istniejących miejsc postojowych nie jest weryfikowana w postępowaniu w sprawie zmiany decyzji o udzieleniu pozwolenia na budowę.
Organ stwierdzając zatem, że inwestor spełnił wszystkie wymogi przewidziane w art. 32 ust. 1 i 4 Prawa budowlanego oraz art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego, zgodnie z przepisem art. 35 ust. 4 Prawa budowlanego nie mógł odmówić wydania pozwolenia na budowę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) w związku z art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm.), zwanej dalej w skrócie "P.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę decyzji administracyjnych. Kontrola Sądu ogranicza się do zbadania czy zaskarżona decyzja została wydana zgodnie z przepisami prawa.
Skarga jest uzasadniona, a zaskarżona decyzja oraz poprzedzającą ją decyzja organu I instancji naruszają prawo.
Zasadniczo wszystkie zarzuty skargi są zasadne. W sprawie złożono dwa wnioski o zmianę pozwolenia na budowę: jeden z daty 24 września 2012 r. (data złożenia organowi I instancji - akta administracyjne, karta nr 1) w którym zamierzenie inwestycyjne zostało opisane pod nazwą: rozbudowa polegająca na dobudowie klatki schodowej wraz z przebudową i nadbudową budynku mieszkalnego jednorodzinnego oraz instalacjami wewnętrznymi: wod.-kan., gazowa, c.o., wentylacja mechaniczna i elektryczna. Zakres robót budowlanych obejmował zaś: zmianę układy funkcjonalnego 1. piętra, zmiany układu funkcjonalnego i obrysu kondygnacji piętra 3. z wpływem na elewację i komunikację wewnętrzną z pomieszczeń technicznych na II piętrze, zmianę układu okien w trakcie komunikacji wewnętrznej i zmianę odwodnienia dachu.
Drugi natomiast wniosek został złożony przez inwestora w dniu 6 listopada 2012 r. i zawierał nazwę: rozbudowa budynku mieszkalnego jednorodzinnego wolnostojącego polegająca na dobudowie klatki schodowej wraz z przebudową i nadbudową oraz instalacjami wewnętrznymi bez podania, i jakie instalacje chodzi inwestorowi. Zakres robót budowlanych objęty tym wnioskiem dotyczy: likwidacji wewnętrznej obrotowej klatki schodowej na II piętrze; powiększenie rzutu III pietra z 14,12 m2 do 150,53 m2 (netto); zmianę geometrii dachu nad częścią budynku z wielospadowego na płaski i niezbędne zmiany instalacji wod-kan, gaz i c.o. związane z opisanymi zmianami w architekturze (akta administracyjne, karta nr [...]).
Co istotne, w wezwaniu z daty 1 października 2012 r. wydanym na podstawie art. 64 § 2 K.p.a. zobowiązano inwestora, między innymi do sprecyzowania wniosku poprzez podanie szczegółowo projektowanych zmian. Można więc przyjąć, że wprawdzie wniosek z daty 24 września 2012 r. zawierał nieznacznie inny zakres robót budowlanych niż wniosek z daty 6 listopada 2012 r. (np. we wniosku z 24 września 2012 r. pojawia się zmiana układy funkcjonalnego 1. piętra – nie ma tego w zakresie robót budowlanych we wniosku z 6 listopada 2012 r. We wniosku z 24 września 2012 r. pojawia się zmiana układu okien w trakcie komunikacji wewnętrznej i zmiana odwodnienia dachu – we wniosku z 6 listopada 2012 r. likwidacja wewnętrznej obrotowej klatki schodowej na II piętrze i zmiana geometrii dachu nad częścią budynku z wielospadowego na płaski) – to jednak można domniemywać, że wniosek inwestora z 6 listopada 2012 r. stanowił odpowiedź na wezwanie do usunięcia wad z 1 października 2012 r. Tym niemniej organ I instancji winien wskazać w uzasadnieniu swojej decyzji, że inwestor dokonał modyfikacji (połączonej z uszczegółowieniem) wcześniej złożonego wniosku po to, aby inne strony zapoznając się z uzasadnieniem decyzji mogły ustalić, że zakres proponowanych przez inwestora prac uległ określonej zmianie i wynika to właśnie z doprecyzowania (lub modyfikacji) wcześniejszego wniosku.
Powstaje bowiem, trafnie podniesiona przez skarżącego, sprzeczność w rozstrzygnięciu organu I instancji: z jednej strony w decyzji z 12 grudnia 2012 r. sam organ wskazuje, że rozpoznaje wniosek inwestora z 24 września 2012 r., a z drugiej strony zakres zatwierdzony tą decyzją zmian robót budowlanych odpowiadają robotom zgłoszonym w dniu 6 listopada 2012 r., a nie 24 września 2012 r.
Sąd wskazuje, że nawet przyjęcie, że w tej sprawie organ I instancji rozpoznawał wniosek z 24 września 2012 r. to i tak nie dochowano należytej staranności w ocenie usunięcia przez inwestora wad projektu budowlanego i samego wniosku. Organ I instancji nałożył na inwestora szereg obowiązków, miedzy innymi w postaci przedłożenia ostatecznego pozwolenia na budowę z 12 lipca 2012 r. i ten obowiązek inwestor nie zrealizował i nie przedłożył decyzję z 12 lipca 2012 r., z której wynikałoby, że jest ona ostateczna. Zobowiązano inwestora do przedłożenia dokumentacji geodezyjnej określającej wysokość istniejącego budynku, gzymsów, okapów, dachu, kalenicy z podaniem rzędnych terenu na poszczególnych poziomach – tej wady inwestor także nie usunął, bo do akt sprawy przedłożył jedynie mapę sytuacyjno-wysokościową bez naniesionych geodezyjnie wymaganych danych (akta administracyjne, karta nr [...]).
Zobowiązano inwestora do przedłożenia projektów budowlanych obejmujących, między innymi, aktualnych warunków dostaw energii elektrycznej, gazu, wody i odprowadzania ścieków – tego inwestor nie uzupełnił. Projekt budowlany nie zawiera projektu zagospodarowania terenu – co słusznie podniósł skarżący i ta wada w istocie powinna spowodować dyskwalifikację projektu budowlanego jako podstawy do udzielenia pozwolenia na budowę. Nie ma również wskazania na jakiejkolwiek mapie miejsc, w których istnieją miejsca postojowe, a taki obowiązek również został nałożony na inwestora. Jest to przy tym o tyle istotne, że sam budynek przez wydaniem zaskarżonej decyzji miał posiadać powierzchnię 943,42 m2 powierzchni całkowitej, a po zmianie objętym decyzją z 12 grudnia 2012 r. – już 1137,69 m2. Sam inwestor wskazał, że w tym jednorodzinnym budynku mieszkaniowym będzie mieszkała rodzina wielkopokoleniowa, a więc określenie sposobu parkowania pojazdów winno być wyjaśnione w projekcie budowlanym ponad jakąkolwiek wątpliwość.
Rację ma skarżący podnosząc, że praktyka doręczania korespondencji organu do stron, polegająca na tym, że to nie sam organ, ani nie operator pocztowy doręcza przesyłki tylko jedna ze stron – narusza art. 39 K.p.a. Taka sytuacja miała miejsce w tej sprawie w zakresie zawiadomienia o wszczęciu powstępowania, to była to wada proceduralna. W tej jednak sprawie wada ta nie ma charakteru istotnego i samodzielnie nie mogłaby powodować uchylenia wydanych decyzji. Niewątpliwie jednak ma rację skarżący podnosząc, że obowiązkiem organu administracji jest obiektywne i bezstronne prowadzenie postępowania administracyjnego tak, aby pogłębiać zaufanie wszystkich stron do organu administracji (art. 8 K.p.a.). W tej sprawie nie budziło takiego zaufania przekazanie jednej stronie prawa do zawiadamiania o toczącym się postępowaniu. Wprawdzie w aktach sprawy znajduje się notatka służbowa z treści której wynika, że zobowiązano inwestora do doręczenia pozostałym stronom zawiadomienia o wszczęciu postępowania i tym samym upoważniono M.K. do doręczenia tego zawiadomienia (akta administracyjne, karta nr [...] ). Udzielenie upoważnienia winno nastąpić zgodnie z przepisami prawa cywilnego, ponieważ K.p.a. nie zawiera odrębnych regulacji trybu upoważniania. Notatka ta w istocie zawiera dwie czynności: zawarcie umowy zobowiązującej do doręczenia przesyłki i potwierdzeń doręczenia tej przesyłki oraz upoważnienie do doręczenia w imieniu organu. Z akt sprawy nie wynika, aby osoba zawierająca taka umowę i udzielająca tego upoważnienia była umocowana do tych czynność w imieniu organu.
Ponadto wadliwym jest podpisywanie się z adnotacją informującą o osobistym odbiorze, ale z podpisu danej osoby wynika, że takie odbiór nie był osobisty. Także osoba, w tym skarżący, powinien sam nanieść datę potwierdzająca odbiór korespondencji i skoro na potwierdzeniu odbioru zawiadomienia o wszczęciu postępowania w tej sprawie widnieje data 16 listopada 2012 r. to organ administracji mógł domniemywać, że skarżący w tej dacie to zawiadomienie otrzymał. Należało wpisać rzeczywistą datę odbioru, jeżeli była ona inna niż data 16 listopada 2012 r.
Ponadto z akt sprawy wynika, że postępowanie zostało wszczęte 24 września 2012 r., a zawiadomienie o wszczęciu postępowania zostało wydane dopiero 16 listopada 2012 r. Upływ prawie 2-miesięcznego terminu pomiędzy wszczęcie postępowania na wniosek a zawiadomieniem o tym pozostałe strony także nie jest w tej sprawie niczym uzasadniony. Dla zawiadomienia o wszczęciu postępowania nie ma znaczenia, czy inwestor modyfikuje swój pierwotny wniosek lub jakie obowiązki zostają na inwestora nakładane. W istocie w tej sprawie nastąpiło połączenie dwóch czynności organu administracji: zawiadomienie o wszczęciu postępowania wynikające z art. 61 § 4 K.p.a., które powinno być bezzwłocznie doręczane stronom (a w tej sprawie nie było) i zawiadomienie wydawane na podstawie art. 10 § 1 K.p.a. o możliwości zapoznania się i wypowiedzenia się ze zgromadzonym materiałem dowodowym. W ten sposób dla pozostałym (poza inwestorem) stron niebezpiecznie dla ich praw procesowych skraca się przebieg postępowania. W zupełnie bowiem różnej pozycji stawia się inwestora i pozostałe strony.
Wątpliwości Sądu budzi także wyznaczenie 5-dniowego terminu na zapoznanie się z materiałami sprawy (akta administracyjne, karta nr [...] ) i to z kilku powodów. Po pierwsze, data 16 listopada 2012 r. przypadała w piątek, a Sądowi z urzędu wiadomo, że w soboty i niedziele organy administracji architektoniczno-budowlanej nie pracują. Tym samym owe 5-dni stanowiły w istocie okres 3-dni. Okres trzech dni na zapoznanie się z materiałami sprawy, ustosunkowanie się do zgłoszonych żądań i wypowiedzenie się co do materiału sprawy – to w sprawach dotyczących pozwoleń na budowę zasadniczo zbyt krótki okres. Nie chodzi bowiem jedynie o formalne spełnienie obowiązku wynikającego z art. 10 § 1 K.p.a., ale o rzeczywiste umożliwienie pozostałym stronom wypowiedzenia się co do danej sprawy.
Samo poinformowanie stron, że tak wyznaczony w tej sprawie 5-dniowy termin na charakter urzędowy i wyznaczył go sam organ wcale nie oznacza tego, co chciał przez to organ powiedzieć. W ocenie organów administracji taka informacja stanowi, że ten termin nie miał aż tak istotnego znaczenia i strony mogły zapoznać się ze zgromadzonym materiałem dowodowym także i po tym terminie. Skoro tak, to należało tak właśnie opisać w tym zawiadomieniu. Tylko bowiem prawnik (profesjonalista) może odróżnić termin urzędowy od terminu ustawowego lub porządkowego i właściwie określić znaczenie tych terminów. Dla osoby nie będącej prawnikiem nazwa "termin urzędowy" nie oznacza, że ten termin może być przez stronę niedochowany. Zgodnie zaś z art. 9 K.p.a. to na organie administracji ciąży obowiązek należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Przepis ten dodatkowo wyraźnie nakłada na organ obowiązek czuwania nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. Nie było w tej sprawie żadną wskazówką podanie, że wyznaczony termin to termin urzędowy.
Co więcej sam skarżący w piśmie z dnia 22 listopada 2012 r. stwierdza, że miał zbyt krótki czas na zapoznanie się z materiałem dowodowym i wyraźnie wskazuje, że w jego rozumieniu ten termin się skończył (akta administracyjne, karta nr [...]). Organ administracji zaś nie wyjaśnił skarżącemu, że może on w każdej chwili zapoznać się z materiałem dowodowym. Sytuacja, w której strona składa pismo wskazujące na niezrozumienie charakteru terminu, a organ w żadnym zakresie nie wyjaśnia wątpliwości czy wręcz błędne przekonanie skarżącego – stanowi działanie na jego niekorzyść i jako takie także narusza art. 8 K.p.a.
Rację ma skarżący podnosząc, że postanowienie z daty 17 grudnia 2012 r. którym w trybie poprawienia oczywistej omyłki zmieniono treść pozwolenia na budowę z "likwidacji wewnętrznej klatki schodowej na II piętrze i powierzchnia rzutu II piętra z 14,12 m2 do 150,53 m2" na "likwidacji wewnętrznej klatki schodowej na III piętrze i powierzchnia rzutu III piętra z 14,12 m2 do 150,53 m2" nie może być traktowana jako nieistotna. Dotyczy ona bowiem istotny prac budowlanych objętych w tej sprawie pozwoleniem na budowę z 12 grudnia 2012 r., dotyczyły one bowiem prac budowlanych nie na II piętrze, ale na III piętrze. W tej sprawie była to istotna zmiana, a nie jedynie kosmetyczna.
Rację ma także skarżący zarzucający niezgodność zatwierdzonego projektu budowlanego z uchwałą z dnia 9 listopada 2011 r. Nr [...] Rady Miasta K. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru "[...]" (Dz. Urz. Woj. [...] .), zwaną dalej "planem miejscowym obszaru "[...] ".
Obszar inwestycji zlokalizowany został o jednostce 3 MNU – tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z usługami. Zgodnie z § 25 ust. 5 pkt 8 i 9 planu miejscowego obszaru "[...] ", wysokość budynków mieszkalnych nie może przekraczać 11 metrów, a w przypadku budynków istniejących, których wysokość przekracza ten tak określony parametr – ich rozbudowa nie może powodować zwiększenia istniejących wysokości. Istniejący budynek na działce nr [...] ma wysokość 13,92 metra, a więc jest wyższy niż maksymalna wysokość objęta ww. planem miejscowym.
Jak wynika z rysunku nr A zamieszczonego na karcie nr [...] projektu budowlanego zamiennego, inwentaryzacja istniejącego budynku na działce nr [...] wskazuje, że nie tylko fragment jego dachu przekracza 11 metrów (do 13,92 metra), ale także znaczna pozostała część istniejącego dachu ma wysokość 11,826 metra. To zaś może prowadzić do wniosku, że przed wydaniem w tej sprawie pozwolenia na budowę, budynek ten co do wysokości przekraczał 11 metrów. Wysokości przedmiotowego budynku potwierdzają także rysunki sporządzone przez geodetę i stanowiące kartę nr [...] projektu budowlanego zamiennego. Te rysunki (z karty nr [...] i [...] projektu budowlanego zamiennego) pozostają w sprzeczności z zawartymi na dalszych kartach projektu budowlanego zamiennego przekrojami A-A i B-B, na których wyraźnie wskazano, że wysokość istniejącego na działce nr [...] budynku wynosi 13,92 metra (wysokość dachu wieży) i 10,56 metra (pozostała wysokość budynku). Nie ulega także wątpliwości, że pozwoleniem na budowę z 12 lipca 2012 r. nastąpiła zmiana, między innymi kąta nachylenia połaci dachowych tak, że doprowadziło to do częściowej zmiany wysokości budynku poniżej 11 metrów. W ten sposób inwestor, poprzez częściowe obniżenie wysokości budynku uznał, że może nastąpić podwyższenie tego budynku ponad dopuszczalną polanem miejscowym wysokość (ponad 11 metrów), aż do wysokości najwyższego punktu istniejącej wysokości (do 13,92 metra).
Pozwolenie na budowę, które zatwierdziło taki projekt budowlany, nie było zgodne z § 25 ust. 5 pkt 9 planu miejscowego. Przede wszystkim należy stwierdzić, że plan miejscowy dla obszaru "[...]i" jednostki przestrzennej MNU przewidział maksymalną wysokość budynków do 11 metrów. To jest zasada, od której nie wprowadzono wyjątków. Jeżeli jednak budynek już istniejący przekraczał tak maksymalnie ustaloną wysokość, to powołany § 25 ust. 5 pkt 9 planu miejscowego obszaru "[...] ", zakazał zwiększania istniejących wysokości. Oznacza to, że nawet w przypadku, gdy wysokość danego budynku nie jest jednolita i część tej wysokości przekracza dopuszczalny parametr, a część nie przekracza tego parametru – to w zakresie wysokości nie przekraczającej maksimum, podwyższenie budynku możliwe jest nie do wysokości przekraczającej to maksimum, ale tylko do wysokości maksymalnej. Tym samym w tej sprawie inwestor chcąc podwyższyć (nadbudować) część swojego budynku, mógł to zrobić tylko do wysokości 11 metrów (o ile taka wysokość nie była przekroczona istniejącym budynkiem), a nie do wysokości 13,92 metra. Przyjęcie innej wykładni powodowałoby oczywiste obchodzenie warunków określonych planem miejscowym. Inwestor, posiadając budynek o wysokości wynoszącej 13,92 metra i 11,826 metra (a więc znacznie przekraczającej dopuszczalne i maksymalne wysokości), najpierw sporządzałby projekt budowlany mający na celu, między innymi obniżenie części wysokości budynku poniżej 11 metrów i po uzyskaniu w tym zakresie pozwolenia na budowę wraz z zatwierdzonym projektem budowanym, sporządzałby kolejny projekt budowlany zamienny, którym zamierza "zamienić" poprzednio zatwierdzony projekt budowlany i podwyższyć wysokość całego budynku znacznie ponad 11 metrów (do 13,92 metra).
Ponadto powołany § 25 ust. 5 pkt 9 planu miejscowego obszaru "[...] " pozwala jedynie na rozbudowę budynku, którego wysokość przekracza dopuszczalne parametry, a w tej sprawie projekt budowlany zamienny obejmuje rozbudowę polegającą na dobudowie, przebudowie i nadbudowie. Rację ma skarżący podnosząc, że pojęcia "rozbudowa" i "nadbudowa" nie mają jednolitego znaczenia i nie można pod pojęciem rozbudowy obejmować także nadbudowy. Wprawdzie Prawo budowlane nie zawiera legalnej definicji "rozbudowy", to jednak nie oznacza, że rozbudowa nie jest w żaden sposób definiowana. Zgodnie z powszechnym rozumieniem tego pojęcia "rozbudowa" to powiększenie, rozszerzenie budowli, obszaru już zabudowanego, dobudowywanie nowych elementów, budowanie nowych obiektów (Uniwersalny Słownik Języka Polskiego Wyd. Naukowego). Z kolei nadbudowa to taki rodzaj budowy, w wyniku którego powstaje nowa część istniejącego już obiektu budowlanego. W wyniku przeprowadzenia nadbudowy pewnego obiektu budowlanego zwiększa się jego wysokość i powierzchnia użytkowa. Nadbudową na obiekcie budowlanym nie może być montaż instalacji odbiegającej funkcjonalnie od tego obiektu budowlanego (tak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w uzasadnieniu wyroku z dnia 22 sierpnia 2012 r., sygn. akt II SA/Po 528/12, opub. w LEX nr 1223315). Trafnie więc w skardze zarzucono, że pojęcia te nie są tożsame i za tożsame nie uznaje je także plan miejscowy. Obowiązkiem organów była zaś ocena, czy inwestor prawidłowo zdefiniował zakres prac opisanych projektem budowlanym, i czy ten zakres jest zgodny z planem miejscowym obszaru "[...] ".
Trafnie podnosi także skarżący zarzut naruszenia § 15 ust. 1 pkt 6 lit. b planu miejscowego obszaru "[...] , zgodnie z którym w przypadku zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej minimalny wskaźnik parkingowy to 2 miejsca postojowe dla samochodów osobowych na jeden dom zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej. Powołany wskaźnik stanowi minimum, ale sam § 15 ust. 1 pkt 6 wskazuje, że ilość miejsc parkingowych powinna być zlokalizowana na terenie inwestycji i obliczona według faktycznych potrzeb wynikających z rodzaju inwestycji oraz zakładanej liczby użytkowników. Skoro z budynku na działce nr [...] ma korzystać wielopokoleniowa rodzina, a powierzchnia całkowita tego budynku (po rozbudowie objętej zaskarżoną decyzją) ma przekraczać 1000 m2, to lokalizowanie tylko dwóch miejsc parkingowych jest zbyt małą ilością.
Należało zobowiązać inwestora do podania, ile przewiduje się rodzin do zamieszkania w tym budynku i zobowiązać inwestora do wskazania co najmniej po 1,5 miejsca postojowe dla każdej z rodzin. Nie można bowiem identycznie określać ilość miejsc parkingowych dla budynku mieszkalnego jednorodzinnego bez względu na wielkość tego budynku, a tym ilości zamieszkałych tam rodzin. Umknęło uwadze organów im to, że w zatwierdzonym projekcie budowlanym zamiennych w ogóle nie wskazano na jakiekolwiek miejsca postojowe. Projekt budowlany zamienny nie zawiera także projektu zagospodarowania terenu, co utrudnia wskazanie, gdzie są ewentualne miejsca postojowe.
Należy także podnieść, że w projekcie budowlanym zamiennym znajduje się wykres cienia (projekt budowlany, karta nr [...]), z którego wynika, że cień z przebudowanego budynku na działce nr [...] padałby nie tylko na działki nr [..] ,[...] ,[...], ale także na działki dalsze (np. nr [...] ,[...] ,[...] ). Oznacza to, że obszar oddziaływania tej inwestycji winien uwzględniać także i te działki, których właściciele winni być stronami postępowania. Podwyższenie budynku musiało doprowadzić do zwiększenia zacieniania działek sąsiednich, a tym samym także zwiększenia obszaru oddziaływania inwestycji w stosunku do poprzednio zatwierdzonego projektu budowlanego zamiennego.
Nie ma skarżący racji podnosząc, że nie został zachowany wymóg z § 19 rozporządzenia technicznego co do odległości miejsc postojowych od okien budynku na działce nr [...] Po pierwsze nie wiadomo, gdzie te miejsca postoje są. Po drugie, powołany paragraf służy ochronie w zakresie oddziaływania miejsca postojowego od okna budynku innej osoby niż inwestor. Inwestor może na swoje działce zlokalizować miejsca postojowe nawet bliżej niż wynika to z § 19 rozporządzenia. Inwestor bowiem korzysta z prawa własności i może zagospodarować swoją działkę pod warunkiem nienaruszania interesów innych osób, a te interesy chronione są miedzy innymi warunkami technicznymi.
Sąd nie podziela zasadności zarzutu opisanego w skardze pod numerem XI. Sprzeczność przedmiotowej inwestycji z planem miejscowym została już wykazana, natomiast doszukiwanie się dodatkowo tej sprzeczności z ochroną historycznych założeń urbanistycznych obszaru [...] musiałaby wynikać z precyzyjnie opisanych założeń. Nawet wpisanie do gminne ewidencji zabytków budynku na działce sąsiedniej automatycznie nie oznacza, że przedmiotowa inwestycja narusza prawo. Podnoszone w skardze zachowanie istniejącego charakteru zabudowy kształtującego tkankę miejską o tyle ma istotne znaczenie, o ile parametry tego ładu określa plan miejscowy.
Na uwzględnienie zasługuje i ta argumentacja skarżącego, która wskazuje na brak rzetelnej oceny możliwości zagospodarowania działki skarżącego (nr [...] ) w przypadku przedmiotowej inwestycji. Podniesiona argumentacja dotycząca warunków wynikających z § 12 i § 13 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, winna być stosowana w taki sposób, aby nie ograniczać a priori możliwości zabudowy działki sąsiedniej. Nie można udzielać pozwolenia na budowę, jeżeli warunki określone takim pozwoleniem wyraźnie preferują inwestora kosztem właściciela działki sąsiedniej. Okoliczność, że skarżący nie buduje budynku na swojej działce nie oznacza, że działka sąsiednia (objęta w tej sprawie inwestycją) może być zabudowana dowolnie. Trafnie w tym zakresie skarżący powołał się na ochronę wynikającą z art. 5 ust. 1 pkt 8 i 9 Prawa budowlanego (obowiązek uwzględnienia usytuowania obiektu budowlanego na działce oraz uzasadnionych interesów osób trzecich).
Mając powyższe na uwadze, w ocenie Sądu w tej sprawie tak Wojewoda jak i Prezydent Miasta K. w istotnym zakresie naruszyli tak przepisy postępowania, jak i przepisy prawa materialnego, co musi skutkować uchyleniem wydanych decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a.
Stosownie do art. 141 § 4 P.p.s.a. ponownie prowadząc postępowanie organ I instancji winien w pierwszej kolejności prawidłowo ustalić krąg stron oraz ustalić, czy roboty budowlane objęte ww. wnioskiem zostały już wykonane, czy też nie. W zależności od tego należy podejmować kolejne czynności a przy uznaniu, że w tej sprawie postępowanie merytoryczne będzie dopuszczalne – należy uwzględnić wskazówki i wykładnię zawartą w uzasadnieniu tego wyroku.
Wstrzymanie wykonywania zaskarżonej decyzji Sąd oparł o art. 152 P.p.s.a.
Zwrot kosztów postępowania orzeczono na podstawie art. 200 P.p.s.a. w związku z art. 205 § 2 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło