III SA/Łd 692/14

WyrokWSA w Łodzi2014-10-16

Skład orzekający: Irena Krzemieniewska, Ewa Alberciak, Ewa Cisowska-Sakrajda

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okoliczności związane z opróżnieniem lokalu przez nowego właściciela, dewastacją lokalu oraz deklarowanym przez skarżącą zamiarem powrotu do lokalu w przyszłości, stanowią podstawę do odmowy wymeldowania z pobytu stałego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżąca trwale opuściła lokal, a jej zameldowanie miało charakter fikcyjny. Nawet przymusowe opuszczenie lokalu, jeśli wynika z prawomocnego orzeczenia lub obiektywnych przyczyn uniemożliwiających zamieszkiwanie, może stanowić podstawę do wymeldowania. Deklarowany zamiar powrotu do lokalu w bliżej nieokreślonej przyszłości nie jest wystarczający do utrzymania zameldowania, gdy faktyczne centrum życiowe skarżącej znajduje się gdzie indziej.
Stan faktyczny
Skarżąca W.S. została wymeldowana z pobytu stałego decyzją Wojewody, utrzymującą w mocy decyzję Wójta. Wniosek o wymeldowanie złożył nowy właściciel lokalu, wskazując, że skarżąca od lat zamieszkuje w Łodzi i posiada tam inne mieszkanie. Skarżąca twierdziła, że została z lokalu wyrzucona siłą przez nowego właściciela, a jej rzeczy zostały zabrane, co uniemożliwiło jej powrót. Deklarowała zamiar powrotu po zakończeniu postępowań cywilnych. Sąd uznał, że skarżąca trwale opuściła lokal, a jej zameldowanie było fikcyjne, zwłaszcza że centrum jej życia życiowego, zawodowego i rodzinnego znajdowało się w Łodzi.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę W.S. i przyznał adwokatowi z urzędu wynagrodzenie.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 16 października 2014 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział III w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia NSA Irena Krzemieniewska, Sędziowie Sędzia WSA Ewa Alberciak, Sędzia WSA Ewa Cisowska-Sakrajda (spr.), , Protokolant specjalista– Dominika Janicka, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 października 2014 roku sprawy ze skargi W.S. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wymeldowania 1. oddala skargę; 2. przyznaje adwokatowi J.W. prowadzącemu Kancelarię Adwokacką w Ł. przy ulicy A. 114 lok. 36, kwotę 295,20 (dwieście dziewięćdziesiąt pięć i 20/100) złotych obejmującą podatek od towarów i usług tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu skarżącej W.S. i nakazuje wypłacić powyższą kwotę adwokatowi J.W. z funduszu Skarbu Państwa - Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Decyzją z dnia [...] r. Wojewoda [...] utrzymał w mocy decyzję Wójta Gminy [...] z dnia [...] r. o wymeldowaniu W.S. z pobytu stałego w lokalu w miejscowości A. 31, gm. D. W uzasadnieniu tej decyzji podniósł, że w dniu 14 stycznia 2014r. do organu meldunkowego wpłynął wniosek K.U., właściciela lokalu mieszkalnego w miejscowości A. 31, o wymeldowanie z pobytu stałego pod wskazanym adresem W.S. Wnioskodawca podniósł, że W.S. od kilku lat zamieszkuje na stałe w Ł. przy ul. B. 40/17, a także posiada lokal mieszkalny przy ul. C. 8 bl. [...] ([...] piętro). K.U. nabył nieruchomość w 2009r. w drodze licytacji komorniczej. Po zakupie nieruchomości podjął remont budynku mieszkalnego. W remontowanym budynku nikt nie zamieszkuje. Dalej Wojewoda [...] zauważył, że organ pierwszej instancji - wydając w dniu [...] r. decyzję, o wymeldowaniu W.S. z pobytu stałego w lokalu w miejscowości B. 31 – podniósł, że W.S. trwale opuściła sporny lokal i skupiła życie osobiste poza nim. Wprawdzie zainteresowana deklaruje powrót do lokalu, jednak termin powrotu jest nieokreślony, w związku z utratą własności nieruchomości oraz prowadzonymi pracami remontowymi przez nowego właściciela. Organ uznał, że wobec W.S. zachodzą uzasadnione przesłanki do wymeldowania jej z pobytu stałego, a utrzymywanie dalszego zameldowania stanowiłoby fikcję meldunkową, niezgodną z przepisami meldunkowymi. Po rozpatrzeniu odwołania W.S. od tej decyzji organ drugiej instancji stwierdził, że samodzielnie, w sposób trwały opuściła ona sporny lokal i do niego nie powróciła (protokół przesłuchania z dnia 27 stycznia i 27 maja 2014r.). Sama skarżąca przyznała, że opuściła sporny lokal w miesiącu marcu 2013r., na skutek opróżnienia mieszkania z rzeczy ruchomych przez nowego właściciela K.U. Od marca do czerwca 2013r. przebywała w altance, na terenie nieruchomości, do czasu rozebrania jej przez nowego właściciela. Okoliczności opróżnienia lokalu z rzeczy potwierdził K.U. (pismo z dnia 29 stycznia i z dnia 27 marca 2014r.), który wskazał, że w styczniu 2013r. wszystkie przedmioty z lokalu zostały zgromadzone i zabezpieczone w miejscowości G., gmina D. Powiadomił o tym skarżącą pismem, która w tym czasie przebywała poza spornym lokalem. Skarżąca potwierdziła, że została powiadomiona pisemnie o opróżnieniu lokalu, jednak nie zabrała swoich rzeczy, bowiem nie miała gdzie ich przechować (protokół przesłuchania z dnia 27 maja 2014r.). Skarżąca przebywała i była zameldowana w latach 2001 – 2009 na pobyt stały w Ł. przy ul. B. 40 m 17, a w miejscowości A. 31 dokonała zameldowania na pobyt stały w dniu 11 sierpnia 2009r., na kilka dni przed terminem przeprowadzenia licytacji komorniczej nieruchomości (w dniu 19 sierpnia 2009r.). Sama skarżąca podniosła, że o terminie licytacji dowiedziała się już po dokonaniu zameldowania, z gazety, którą udostępnili jej na wsi sąsiedzi, a pismo w sprawie licytacji leżało na posesji i odebrała je na cztery dni przed licytacją. Zameldowanie skarżącej tuż przed licytacją komorniczą, miało uwiarygodnić jej pobyt i zamieszkanie w spornym lokalu. Ze zgromadzonych materiałów wynika, że w latach 2009 – 2013, tj. od momentu zameldowania się na pobyt stały do chwili opuszczenia lokalu, skarżąca przebywała i zamieszkiwała w spornym lokalu wyłącznie w okresie weekendów (piątek – niedziela), bowiem w pozostałe dni pracowała w Ł., a w związku z tym, w tym mieście zamieszkiwała. Z powyższych względów organ drugiej instancji uznał, że skarżąca opuściła sporny lokal w sposób trwały, przed przeprowadzeniem licytacji komorniczej, bowiem jej życie zawodowe (praca) i rodzinne, przez cały tydzień skupiało się w Ł., natomiast w weekendy w A. 31. Nieruchomość ta jest w trakcie remontu prowadzonego przez K.U. Lokal nie nadaje się do zamieszkania – brak okien, drzwi i podłóg. W środku nie ma żadnych rzeczy ruchomych. Ponadto okolicznością warunkującą opuszczenie spornego lokalu przez W.S. jest także sprawowana opieka nad częściowo ubezwłasnowolnionym synem A., który przebywa w DPS C. – W., dla którego W.S. jest kuratorem. W ocenie skarżącej przejęcie nieruchomości poprzez licytację komorniczą, było dla niej niesprawiedliwe i krzywdzące. Opuszczenie przez nią lokalu nie było dobrowolne i trwałe, bowiem nowy właściciel K.U. samowolnie opróżnił lokal z jej rzeczy i sprzętu ruchomego, wbrew jej woli oraz bez udziału komornika. Skarżąca nie pogodziła się z utratą lokalu. Zgłosiła na policję kradzież rzeczy i w tej sprawie prowadzone było postępowanie pod nadzorem prokuratury. Prokuratura Rejonowa w Ł. odmówiła jednak wszczęcia postępowania w powyższej sprawie. Skarżąca wystąpiła także z pozwem do Sądu Rejonowego Ł. – Ś. w Ł. przeciwko E.Z.-G. o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa. Z informacji przekazanej przez skarżącą wynika, że sprawa jest w toku postępowania sądowego. Okoliczności te nie wpływają na powyższą ocenę, bowiem zainteresowana nie przebywała trwale w lokalu przed jego opróżnieniem. Pozostawione i nieodebrane rzeczy skarżącej zostały zabezpieczone przez K.U., o czym ją powiadomił. Natomiast prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania karnego, z wniosku skarżącej (jako kradzież rzeczy). Pozostawienie rzeczy nie świadczy zatem o skoncentrowaniu spraw życiowych w miejscu zameldowania. Skarżąca nie podjęła skutecznych działań prawnych, mających na celu powrót do lokalu oraz uznania zachowania nowego właściciela nieruchomości za niezgodne z prawem. Zamiar powrotu skarżącej do lokalu w miejscowości A. 31 jest zdarzeniem przyszłym i niepewnym. Postępowanie przed sądem cywilnym jest niezależne od postępowania administracyjnego w sprawie meldunkowej, a pozew został skierowany przeciwko E.Z. – G., a nie przeciwko K.U., któremu sąd przysądził nieruchomość położoną w miejscowości A. 31. Ewidencja ludności służy rejestracji danych o miejscu rzeczywistego pobytu osób, a więc rejestracji stanu faktycznego, a nie prawnego. Nie zajmuje się rozwiązywaniem spraw konfliktowych stron postępowania, a także ich zobowiązaniami cywilnoprawnymi. Przesłankami wymeldowania są tylko okoliczności faktyczne, nie kwestie materialnoprawne, których rozstrzygnięcie mogłoby być przedmiotem postępowania przed sądem lub innym organem. Potwierdzenie pobytu jest tylko stwierdzeniem faktu, a nie istnienia uprawnienia i ma wyłącznie charakter dowodowy. Organ meldunkowy ustala stan faktyczny sprawy na dzień jej rozstrzygnięcia, w oparciu o zebrany w trakcie postępowania materiał dowodowy. Skarżąca może dokonać powrotu do lokalu w miejscowości A. 31 oraz ponownie zameldować się na pobyt stały, z chwilą odzyskania prawa własności nieruchomości na drodze sądowej, faktycznego powrotu do lokalu i przebywania w nim z zamiarem pobytu stałego. Na dzień rozstrzygania niniejszej sprawy, wymienione powyżej przesłanki nie występują. W skardze na tą decyzję W.S. wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji oraz zasądzenie od organu na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. Zdaniem skarżącej, aby uznać za spełnioną przesłankę opuszczenia lokalu stanowiącą podstawę do wymeldowania, konieczne jest aby opuszczenie lokalu nastąpiło w sposób trwały i dobrowolny. Samo faktyczne nieprzebywanie danej osoby w miejscu stałego pobytu nie stanowi podstawy do uznania, że zachodzi podstawa do jej wymeldowania. Istotne znaczenie mają bowiem przyczyny nieprzebywania danej osoby w miejscu stałego pobytu. Przesłanka opuszczenia lokalu w odniesieniu do skarżącej określona treścią przepisu art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych nie została spełniona. Tym samym nie ma podstaw do orzeczenia jej wymeldowania. Skarżąca nie opuściła bowiem lokalu mieszkalnego położonego w miejscowości A. 31, gmina D. dobrowolnie, bez zamiaru powrotu. Została ona niejako wyrzucona z niego siłą przez wnioskodawcę K.U., którego zachowanie było bezprawne. Wobec skarżącej W.S. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Ł. – W. D. prowadził postępowanie egzekucyjne w sprawie KM [...]. Na dzień 31 grudnia 2012r. wyznaczył on dokonanie czynności egzekucyjnej polegającej na otwarciu i opróżnieniu domu, w którym mieszkała skarżąca położonego w A. 31 D., o czym ją powiadomił. Pismem z dnia 19 grudnia 2012r. skarżąca wniosła o wstrzymanie przez komornika powyższej czynności. Wskazała, że możliwość opróżnienia lokalu służącego do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych jest ograniczona z uwagi na potrzebę zapewnienia stosownej ochrony osobie eksmitowanej, tym bardziej jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że W.S. jest kuratorem dla swojego ubezwłasnowolnionego syna. Wniosek ten został przez komornika uwzględniony. Komornik odstąpił od dokonania czynności opróżnienia zajmowanego przez nią lokalu. Pomimo tego K.U. pismem z dnia 5 stycznia 2013r. wezwał skarżącą do opróżnienia lokalu, a następnie w marcu 2013r. wraz ze znajomionymi policjantami udał się do nieruchomości położonej w A. 31 D., gdzie wyważyli drzwi wejściowe domu, a następnie zabrali znajdujące się w nim ruchomości stanowiące jego wyposażenie będące własnością skarżącej – W.S.. Fakt zabrania rzeczy należących do skarżącej przez K.U. potwierdza, m.in. W.K. przesłuchany w dniu 19 marca 2014r. w charakterze świadka w niniejszej sprawie. Podobne działania K.U. podjął jeszcze trzykrotnie w kwietniu 2013r., a następnie dwukrotnie w maju 2013r. Dokonane przez wnioskodawcę K.U. czynności były bezprawne. Czynność opróżnienia lokalu może być bowiem dokonana w przepisanym przez prawo trybie. Pomimo tego, że wnioskodawca K.U. posiadał tytuł prawny do domu położonego w A. 31 D. – był właścicielem, nie miał on prawa samowolnie, bez udziału komornika wchodzić do niego i zabierać należące do skarżącej – jako dłużnika znajdujące się w nim ruchomości, a następnie dokonywać w nim czynności, które doprowadziły do jego dewastacji. Zabranie przez K.U. rzeczy należących do skarżącej, a następnie zdewastowanie domu uniemożliwiło jej dalsze zamieszkiwanie w tym lokalu. Nieprzebywanie skarżącej w spornym lokalu mieszkalnym nie wynika z jej własnej woli. Została ona do tego zmuszona przez bezprawne działania wnioskodawcy – K.U. Zdaniem skarżącej nie bez znaczenia jest fakt deklarowania przez nią chęci powrotu do lokalu oraz podejmowania przez nią działań prawnych mających na celu odzyskanie nieruchomości, przez które również manifestuje ona swój zamiar powrotu do tego lokalu. Toczy się postępowanie w sprawie z powództwa skarżącej w przedmiocie pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności. Skarżąca zgłaszała na Policję zdarzenia, o których mowa powyżej, polegające na bezprawnym wejściu przez wnioskodawcę K.U. do lokalu mieszkalnego położonego w miejscowości A. 31, gmina D. i zabraniu z niego przedmiotów należących do skarżącej. Odnośnie przebywania w mieszkaniu położonym w Ł. przy ul. B. skarżąca wyjaśniła, że mieszkanie to należy do jej syna. Skarżąca zamieszkuje w nim grzecznościowo. Skarżąca jest kuratorem rodzinnym syna. Zabiera go do tego mieszkania w czasie gdy przebywa on na przepustce z Domu Pomocy Społecznej i tam wówczas się nim opiekuje. Dla oceny, czy zaistniała podstawa wymeldowania określona w art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych decyduje nie to gdzie dana osoba przebywa, ale przyczyny z powodu których dana osoba nie przebywa w miejscu zameldowania. Okoliczność, że budynek znajduje się obecnie w stanie nienadającym się do zamieszkania, nie może stanowić podstawy wymeldowania. W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2012r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a. sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż sąd bada legalność zaskarżonej decyzji, tj. jej zgodność z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Sąd rozpoznający sprawę nie może zmienić zaskarżonej decyzji, a jedynie uwzględniając skargę może stosownie do unormowania zawartego w art. 145 § 1 p.p.s.a. uchylić ją jeśli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1 lit. a – c); stwierdzić jej nieważność, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach (pkt 2); stwierdzić wydanie jej z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w k.p.a. lub w innych przepisach (pkt 3). W przypadku zaś, gdy nie zachodzą okoliczności wskazane w art. 145 § 1 p.p.s.a., skarga zgodnie z art. 151 p.p.s.a. podlega oddaleniu. Kontrolując w tak zakreślonej kognicji zaskarżoną decyzję, Sąd uznał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie, w sprawie nie doszło bowiem do mającego wpływ na wynik sprawy naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. przepisów ustawy z dnia 10 kwietnia 1974r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (tekst jedn.: Dz.U. z 2006r., nr 139, poz. 993), zwanej dalej ewidencją ludności, jak i mogących mieć wpływ na ten wynik przepisów prawa procesowego, tj. przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz.U. z 2013r., poz. 267), zwanej k.p.a. Sporną kwestią między stronami w tej sprawie jest ocena trzech okoliczności faktycznych. Po pierwsze, czy zaniechanie przez komornika czynności egzekucyjnych opróżnienia lokalu i zdeponowanie poza lokalem wyniesionych z tego lokalu rzeczy ruchomych skarżącej przez obecnego właściciela rzeczy stanowi wykonanie orzeczenia eksmisyjnego, a w konsekwencji czy jest równoznaczne z dobrowolnym opuszczeniem lokalu przez skarżącą bez zamiaru powrotu do niego. Po drugie, czy okoliczność obecnego zdewastowania lokalu uzasadnia przyjęcie niemożności dalszego w nim zameldowania przez skarżącą. Po trzecie, czy okoliczność deklarowania przez skarżącą zamiaru powrotu do lokalu w bliżej nieokreślonej przyszłości po uzyskaniu prawa własności lokalu stanowi negatywną okoliczność wymeldowania skarżącej z lokalu. Skarżąca uważa, że przeprowadzenie opróżnienia lokalu z rzeczy skarżącej przez właściciela lokalu i dewastacja lokalu było bezprawne i samowolne zwłaszcza w sytuacji, że jest ona kuratorem dla swojego ubezwłasnowolnionego syna, a jedynie czynności egzekucyjne przeprowadzone przez komornika uzasadniałyby jej wymeldowanie z tego lokalu. Według niej nie bez znaczenia w sprawie jest deklarowany przez nią zamiar powrotu do lokalu oraz podejmowane przez nią działania prawne mające na celu odzyskanie nieruchomości: zgłoszona kradzież jej rzeczy na policji oraz wytoczone powództwo o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności, a nieprzebywanie przez nią w lokalu nie wynika z jej woli, gdyż została do tego zmuszona przez bezprawne działanie właściciela lokalu. Zdaniem skarżącej w sprawie istotne są przyczyny nieprzebywania jej w miejscu zameldowania. Organ podnosi z kolei, że samodzielnie i dobrowolnie opuściła lokal z takim zamiarem, gdyż na stałe przebywa w innym lokalu w Ł., gdzie pracuje i jak sama przyznała sprawuje opiekę nad niepełnosprawnym synem, a więc i koncentruje swoje życie rodzinne; w spornym lokalu zameldowała się na kilka dni przed terminem przeprowadzenia licytacji komorniczej celem uwiarygodnienia pobytu w lokalu; lokal jest zdewastowany (nie ma okien, drzwi i podłóg); a podjęte przez nią działania nie są działaniami zmierzającymi do przywrócenie własności nieruchomości; zaś ewidencja nie służy do rozwiazywania sporów cywilnych. W zakresie tych okoliczności zarzuty skargi odnoszą się zarówno do naruszenia prawa procesowego, jak i prawa materialnego. Te pierwsze skarżąca wywodzi z nierozpoznania całego materiału dowodowego, w szczególności pominięcia dowodów wskazujących na niedobrowolny charakter opuszczenia lokalu. Te drugie zaś wywodzi z niewłaściwej wykładni przesłanki trwałego i dobrowolnego opuszczenia lokalu, bez zamiaru do niego powrotu. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu naruszenia prawa procesowego. Dopiero bowiem prawidłowo ich zastosowanie pozwala na ocenę prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Zwrócić przy tym należy uwagę na to, że skarżąca nie zarzuca organom poczynienia wadliwych ustaleń faktycznych czy wadliwego zgromadzenia materiału dowodowego sprawy. Nie kwestionuje więc zakresu przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, jak i udowodnionych okoliczności opuszczenia przez nią lokalu. Nie godzi się jedynie na ocenę tych dowodów i okoliczności przez organ. Sąd z urzędu nie stwierdził też wadliwości postępowania, skutkującej uwzględnieniem skargi. Oceniając kontrolowane postępowanie w zakresie zarzutów, jak i poza nimi sąd uznał, że organy przeprowadziły wszechstronne i kompletne postępowanie dowodowe i wyjaśniające na okoliczność opuszczenia przez skarżącą spornego lokalu i niewątpliwej daty jego opuszczenia, tj. postępowanie spełniające wymogi art. 7 i 77 k.p.a., a zakres postępowania jest prawidłowy. W sprawie organy przeprowadziły wszelkie niezbędne i konieczne dla ustalenia (wyjaśnienia) istotnych okoliczności faktycznych, a dopuszczone (zgodne z prawem) w art. 75 k.p.a., dowody, jakie obiektywnie rzecz oceniając mogły być zgromadzone lub pozyskane przez organy, tj. dowody nieprzekraczające fizycznych możliwości dowodzenia przez organy. Organ dokonując oceny okoliczności faktycznych nie przekroczył też granic swobodnej oceny dowodów, a ocena ta – tak jak tego wymaga art. 80 k.p.a. – została dokonana wbrew przekonaniu skarżącej na podstawie całokształtu materiału dowodowego i jest prawidłowa. Jak bowiem wynika z załączonych akt administracyjnych organy – wyjaśniając okoliczność opuszczenia spornego lokalu i jej rzeczywistego miejsca zamieszkiwania – podjęty z urzędu szereg czynności procesowych i uzyskały szereg dowodów. Ze zgromadzonych dowodów wynika, że skarżąca od dnia 21 marca 2001r. do dnia 10 sierpnia 2009r. była zameldowana na pobyt stały w Ł. w lokalu nr 17 w budynku przy ul. B. 40, a od dnia 11 sierpnia 2009r. w lokalu w miejscowości A. 31, w tym ostatnim lokalu zameldowała się przy tym przed licytacją nieruchomości wyznaczoną na dzień 19 sierpnia 2009r. (wydruk z dnia 14 maja 2014r. z kartoteki meldunkowej, protokół przesłuchania skarżącej). Licytacja ta jest następstwem zasądzonego od skarżącej na rzecz E. Z.-G. świadczenia pieniężnego prawomocnym wyrokiem zaocznym SR w Ł. z dnia 23 marca 2006r., XIX C [...], zaopatrzonym w klauzulę wykonalności z dniem 22 września 2007r. (zawiadomienie komornika sądowego SR w Ł. o wszczęciu egzekucji z nieruchomości z dnia 20 września 2007r.), a wobec nieuiszczenia tego świadczenia zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne, w wyniku którego nieruchomość wraz ze spornym lokalem została przysądzona na rzecz uczestnika postępowania (postanowienie SR w Ł. z dnia 29 marca 2010r., I Co 715/07). Czynności egzekucyjne opróżnienia spornego lokalu były dokonywane na podstawie postanowienia SR w Ł. z dnia 29 marca 2010r., I Co [...], zaopatrzonego klauzulą wykonalności z dniem 30 sierpnia 2012r., postanowienia SR w Ł. z dnia 23 sierpnia 2012r., I Co [...], zaopatrzonego w klauzulę wykonalności z dniem 30 sierpnia 2012r., zaś samo opróżnienie lokalu wyznaczono na dzień 31 grudnia 2012r., jednak wskutek wniosku skarżącej komornik odstąpił od czynności (zawiadomienie komornika sądowego SR w Ł. z dnia 23 listopada 2012r.). Z akt wynika również, że budynek, w którym znajduje się sporny lokal, jest w trakcie remontu, nie nadaje się do zamieszkania, w budynku nie ma okien, drzwi, wokół jest również zdewastowana komórka. Sama skarżąca przyznała, że nie może zamieszkiwać w tym lokalu, gdyż jest on zdewastowany (protokół kontroli z dnia 7 marca 2014r., podpisany przez skarżącą i jej syna R.). Świadkowie nie potwierdzili faktu widywania skarżącej pod spornym adresem, potwierdzili natomiast fakt opuszczenia budynku, brak okien; od około 1,5-2 lat brak śladów stałego zamieszkiwania kogokolwiek w tym budynku; dom jest pusty (protokół przesłuchania z dnia 13 marca 2014r., z dnia 19 marca 2014r.). Sama skarżąca przyznała, że lokal opuściła w marcu 2013r., a jej rzeczy ruchome zostały zdeponowane przez obecnego jego właściciela, nie odebrała ich bo nie ma gdzie ich przetrzymywać, lokal jest zdewastowany (bez okien, drzwi, podłogi), nie nadaje się do mieszkania (protokół przesłuchania z dnia 27 maja 2014r.) Z powyższych dowodów wynikają dwie istotne z punktu widzenia zgłaszanych przez skarżącą zarzutów naruszenia prawa procesowego okoliczności faktyczne. Przede wszystkim nie budzi wątpliwości, że skarżąca w lokalu w miejscowości A. 31 zameldowała się na kilka dni przed wyznaczonym terminem licytacji spornej nieruchomości. Okoliczności tej zresztą sama skarżąca nie kwestionowała. Zgodzić się więc należy z organami, wedle którym zameldowanie w spornym lokalu tuż przed licytacją miało na celu jedynie uwiarygodnienie jej pobytu i zamieszkanie w spornym lokalu. W tym celu skarżąca zapewne pozostawiła swoje rzeczy w tym lokalu. Pomimo tej okoliczności za dopuszczalne przyjąć należało wszczęcie postępowania o wymeldowanie (nie zaś uchylenie czynności zameldowania) skarżącej ze spornego lokalu. Przede wszystkim dlatego, że wobec uporczywych twierdzeń skarżącej o zamieszkaniu w spornym lokalu z zamiarem stałego pobytu i braku wobec znacznego upływu czasu dowodów na okoliczność daty faktycznego "wejścia" skarżącej do lokalu, jej pobytu przed datą zameldowania czy widywania jej na terenie nieruchomości w weekendy nie sposób ustalić faktycznej daty rzekomego ponownego "zajęcia" lokalu przez skarżącą, tj. spełnienia przesłanek zameldowania, stąd wszelkie wątpliwości należało przyjąć na korzyść skarżącej, tj. przyjąć, że przez jakichś czas (choć nie wiadomo jaki, gdyż skarżąca nie chce tego ujawnić) w spornym lokalu posiadała własne rzeczy, co jeszcze nie przesądza o stałym pobycie skarżącej w tym lokalu z zamiarem w nim zamieszkiwania. Nie budzi też wątpliwości wobec przyznania przez samą skarżącą, że już w marcu 2013r. opuściła ona sporny lokal, a więc na około rok przed złożeniem wniosku przez uczestnika postępowania o jej wymeldowanie z lokalu. Te okoliczności faktyczne spełniają – jak zasadnie przyjęły organy administracji publicznej - przesłanki wymeldowania skarżącej ze spornego lokalu, a dalsze utrzymywanie zameldowania skarżącej na pobyt stały, która nie przebywa i nie zamieszkuje w lokalu, stanowiłoby fikcję meldunkową, niezgodną z przepisami meldunkowymi. Okoliczności faktyczne tej sprawy wypełniają więc przesłanki art. 15 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności. Stosownie bowiem do tego przepisu osoba, która opuszcza miejsce pobytu stałego lub czasowego trwającego ponad 3 miesiące, jest obowiązana wymeldować się w organie gminy, właściwym ze względu na dotychczasowe miejsce jej pobytu, najpóźniej w dniu opuszczenia tego miejsca. Z kolei zaś zgodnie z art. 1 ust. 2 i 10 ust. 2 ewidencji ludności ewidencja ludności polega na rejestracji danych o miejscu pobytu osób, urodzeniach, zmianach stanu cywilnego, obywatelstwa, imion i nazwisk oraz o zgonach; zaś zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu w tym lokalu. Analiza powyższych przepisów dowodzi, iż przesłankami wymeldowania są opuszczenie lokalu przez osobę wymeldowywaną i trwałość tego opuszczenia, katalog tych ustawowych przesłanek doktryna i judykatura z uwagi na różnorodność okoliczności faktycznych spraw meldunkowych rozszerza o przesłankę dobrowolności opuszczenia lokalu (zamiar). Zamiar, oznaczający przejaw woli osoby opuszczającej lokal, powinien być oceniany na podstawie obiektywnych okoliczności, a nie tylko na podstawie treści oświadczenia zainteresowanej osoby. Mogą to być okoliczności takie jak: powód opuszczenia, możliwość dostępu do lokalu, wola powrotu i utrzymywanie związków z miejscem stałego pobytu, jak również pogodzenie się z dalszym nie zamieszkiwaniem w nim (por. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2006r., IV SA/Wa 1677/06, wyrok WSA w Gliwicach z dnia 11 lutego 2011 r., II SA/Gl 802/2010, Lex Polonica nr 2592125). Przez opuszczenie miejsca zameldowania rozumie się więc fizyczne nie przebywanie w nim, połączone z zamiarem opuszczenia danego lokalu, z jednoczesnym zerwaniem związków z dotychczasowym lokalem i skoncentrowanie swoich interesów osobistych i majątkowych w nowym miejscu (por. wyrok NSA w Warszawie z dnia 23 kwietnia 2001r., V SA 3169/00, Lex nr 50123 czy wyrok WSA w Warszawie z dnia 25 września 2013r., VIII SA/Wa 80/13, wyrok WSA w Krakowie z dnia 5 marca 2008r., III SA/Kr 1025/07). Oznacza ono zaniechanie posiadania lokalu będącego dotychczasowym miejscem stałego pobytu i dobrowolne wyprowadzenie się do innego mieszkania. Rezygnacja z przebywania w określonym lokalu może przy tym nastąpić zarówno w sposób wyraźny – poprzez złożenie oświadczenia woli, jak i w sposób domniemany – poprzez zachowanie, które nie wyraża woli stałego przebywania w miejscu, w którym dotychczas koncentrowały się sprawy życiowe danej osoby Z kolei zawarte w art. 15 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności sformułowanie "dobrowolne" w odniesieniu do opuszczenia lokalu nie pokrywa się z potocznym rozumieniem tego słowa. O dobrowolności opuszczenia można mówić przede wszystkim wtedy, gdy było ono wynikiem realizacji uprzednio powziętego zamiaru zmiany miejsca pobytu i przeniesienia centrum swych spraw życiowych w inne miejsce. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się jednakże, że ustawowa przesłanka opuszczenia miejsca pobytu jest spełniona także w przypadku przymusowego opuszczenia lokalu, jeżeli ten przymus wynikał ze zgodnego z prawem działania organów państwa. Oznacza to, że wymeldowaniu z pobytu stałego może podlegać nie tylko ten, kto opuścił lokal na skutek tego, że nie chce z miejscem zameldowania wiązać swych dalszych spraw życiowych. Na równi z dobrowolnym opuszczeniem lokalu są traktowane także wszystkie te przypadki, kiedy osoba podlegająca wymeldowaniu nie może zgodnie z prawem lub na skutek okoliczności faktycznych dalej zamieszkiwać w miejscu, w którym była zameldowana i swoje centrum życiowe skoncentrowała w innym miejscu (wyrok WSA w Krakowie z dnia 13 czerwca 2012 r., III SA/Kr 1410/11, LEX Nr 1230669). I tak, za dobrowolne opuszczenie lokalu w rozumieniu art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności uważa się opuszczenie lokalu przez osobę, która została do tego zmuszona, ale w odpowiednim czasie nie podjęła skutecznych działań umożliwiających jej faktyczny powrót do tego lokalu (np. nie wystąpiła w odpowiednim czasie z pozwem o ochronę naruszonego posiadania), czy też osobę, która opuściła lokal z powodu wykonania wydanego wobec niej prawomocnego wyroku orzekającego eksmisję z tego lokalu, jak i wówczas gdy przestaje istnieć lokal czy budynek, w którym dana osoba była zameldowana wskutek rozebrania budynku czy zlikwidowania lokalu poprzez jego połączenie z innym czy wyłączeniem lokalu z użytkowania, a także w związku z aresztowaniem, a następnie odbywaniem kary pozbawienia wolności (np. wyrok NSA z dnia 7 kwietnia 2009r., II OSK 476/08, wyrok NSA z dnia 18 kwietnia 2000 r., V SA 1424/99, wyrok NSA z dnia 22 sierpnia 2000 r., V SA 108/00, wyrok NSA z dnia 12 kwietnia 2001 r., V SA 3078/00, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 4 lipca 2013r., III SA/Gd 274/13, wyrok NSA z dnia 18 stycznia 2011r., II OSK 46/10, wyrok NSA z dnia 8 marca 2012r., II OSK 1515/10, Lex nr 1145560 czy wyrok WSA w Kielcach z dnia 19 maja 2010r., II SA/Ke 176/10, wyrok WSA w Warszawie z dnia 2 grudnia 2009r., IV SA/Wa 1788/08). Tego rodzaju działania organów państwa nie są najczęściej zgodne z wolą osoby, która opuściła lokal, niemniej jednak opuszczenie lokalu w takim przypadku następuje na podstawie przyczyn obiektywnych, uniemożliwiających dalsze zamieszkiwanie w lokalu czy powrót do niego. W świetle powyższych rozważań nie budzi wątpliwości, iż zapadły w stosunku do skarżącej wyrok eksmisyjny we spornego lokalu uzasadniał jej wymeldowanie z tego lokalu, wyrok eksmisyjne jest bowiem traktowany jako dobrowolne opuszczenie lokalu. Stanowi on wystarczającą okoliczność faktyczną wymeldowania skarżącej. Skarżąca - nie wykonując bowiem swoich zobowiązań wobec wierzyciela - naruszyła nie tylko obowiązujące przepisy prawne, zaciągnięte przez nią zobowiązania, ale i zasady współżycia społecznego nakazujące respektowanie zawartych umów. Nie ma natomiast racji skarżąca, twierdząc, że tylko czynności egzekucyjne opróżnienia lokalu wykonane przez komornika sądowego są równoznaczne z dobrowolnym opuszczeniem lokalu. Przede wszystkim podnieść należy, iż wobec podjęcia tego wyroku dalsze przebywanie skarżącej w tym lokalu było niezgodne z prawomocnym wyrokiem, wręcz nie wykonując dobrowolnie tego wyroku skarżąca tym samym nie zastosowała się do tegoż wyroku, co oznacza, iż to właśnie ona dopuściła się niezgodnego z prawem zachowania. Uporczywe uchylanie się przez skarżącą od wykonania prawomocnego wyroku nie może zasługiwać więc na uwzględnienie. Takie zachowanie musiałoby prowadzić do zaakceptowania naruszania obowiązującego porządku prawnego. Interesy skarżącej (naruszającej zasady współżycia społecznego) nie mogą być ważniejsze niż interesy uczestnika postępowania. Skarżąca nie chce też przyjąć do wiadomości tego, że wszczęcie postępowania egzekucyjnego było poprzedzone szeregiem czynności procesowych, o których skarżąca doskonale wiedziała, skoro złożyła do komornika wniosek o wstrzymanie czynności egzekucyjnych, a tuż przed terminem licytacji budynku w miejscowości A. 31 dowiedziała się od sąsiadów – jak twierdzi – o licytacji i się tam zameldowała. Także przed faktycznym opróżnieniem lokalu uczestnik postępowania wezwał skarżącą do opróżnienia lokalu, skarżąca nie zastosowała się do wezwania, gdyż jak później twierdziła nie ma gdzie przechowywać swoich rzeczy. Nie bez znaczenia dla oceny tej przesłanki wymeldowania mają też podnoszone przez skarżącą we wniosku o wstrzymanie czynności opróżnienia lokalu, a także powtórzone w obecnej skardze argumenty, dość zaskakujące w świetle faktycznej sytuacji rodzinnej, zawodowej i mieszkaniowej skarżącej. W ocenie sądu nie jest prawdą, że skarżąca nie ma żadnego lokalu, w którym stale zamieszkuje. Sama wszak przyznała, iż lokal nr 17 przy ul. B. 40 przekazała swojemu synowi, co prawda nie wskazała daty, w której to nastąpiło. Można jednak przypuszczać, że mogło to nastąpić w takim czasie, aby uniemożliwić lub choćby utrudnić jej eksmisję ze spornego lokalu. Wskazują na te działania skarżącej, w wyniku których próbowała uprawdopodobnić swój pobyt w tym lokalu, jak i również powoływanie się przed komornikiem na okoliczność sprawowania opieki nad niepełnosprawnym i ubezwłasnowolnionym synem, bycie jego kuratorem, zabieranie go do domu na przepustki, brak mieszkania i planowane wystąpienie o przyznanie lokalu socjalnego. Taka argumentacja mogła sugerować, że ona i pozostająca na jej utrzymaniu osoba niepełnosprawna nie będą miały gdzie się podziać w razie przymusowego ich wyprowadzenia ze spornego lokalu. Tymczasem zgromadzone w sprawie dowody w żadnym najmniejszym stopniu nie potwierdzają tezy, że lokal w budynku przy ul. A. 31 stanowił przed wymeldowaniem centrum życiowe, zawodowe i rodzinne skarżącej. W ocenie sądu skarżąca także przed opróżnieniem tego lokalu w nim nie przebywała. Co prawda skarżąca sprawuje kuratelę nad częściowo ubezwłasnowolnionym i niepełnosprawnym synem od dnia 28 lipca 2000r. (zaświadczenie SR Ł.-Ś. z dnia 17 stycznia 2002r., IX RNs [...], postanowienie SO w Ł. z dnia 8 listopada 2001r., I Ns [...], postanowienie SR Ł.-Ś. z dnia 17 stycznia 2002r., II RKS [...], orzeczenie o niepełnosprawności z dnia 19 sierpnia 2013r., 27 grudnia 2000r.), niemniej jednak syn przebywa w Domu Pomocy Społecznej w C. i jedynie na przepustki skarżąca go zabiera do siebie. Oznacza to, iż zakres faktycznie sprawowanej nad synem przez skarżącą opieki jest znacznie ograniczony w stosunku do podnoszonego przez samą skarżącą. Tym sposobem skarżąca zmierza zapewne do wywołania współczucia co do jej trudnej sytuacji rodzinnej. Tymczasem przepustki są – jak wynika z załączonych przez skarżącą czterech druków wystawionych przez DOS - sporadyczne, np. w dniu 22 maja 2012r. syn otrzymał przepustkę w godz. od 9.00 do 24.00, w dniu 16 maja 2013r. – od 12.00 do 24.00, jak i od dnia 23 maja 2012r. do 29 maja 2012r. (7 dni). Z przepustek z Domu Pomocy Społecznej wynika nadto, że syn skarżącej uzyskiwał przepustki do miejscowości Łódź, na przepustkach tych widnieją zapisy takie jak "do domu rodzinnego –Ł.", "Ł. – do mamy", "Ł. – do domu". To bez wątpienia wskazuje na miejsce zamieszkania skarżącej w miejscowości Ł. tak przed, jak i po dacie zameldowania w spornym lokalu. Sama też podaje jako adres korespondencyjny adres w Ł. przy ul. B. 40 m 17 i pod tym adresem odbiera osobiście korespondencję (np. k. 5, 52 a/a). Były to zatem przepustki od kilku godzin (najczęściej) do co najwyżej tygodnia, zaś rok 2012r. i miejsce przepustki Ł. – dom rodzinny wskazuje, iż w okresie między zameldowaniem w spornym lokalu a datą jej wymeldowania z tego lokalu nie miała zamiaru stałego w nim pobytu. Zresztą z uwagi na zatrudnienie skarżącej nie byłaby ona w stanie zabierać syna na dłuższe okresy, z wyjątkiem zapewne okresów urlopu lub przedłużonych weekendów. Nie budzi też wątpliwości, że skarżąca w miejscu zameldowania nie przebywa (pismo Wydziału Prewencji KPP w Ł. z dnia 24 stycznia 2014r.) i pracuje w Ł. (protokół przesłuchania z dnia 17 lutego 2014r.). Skoro zatem skarżąca mieszkanie w Ł. przy ul. B. 40 m 17 przekazała synowi (R.), zaś sama sprawuje – co tak często podkreśla - kuratelę i opiekę nad ubezwłasnowolnionym synem A., a ze sprawowaniem tej kurateli i opieki wiąże się obowiązek stałego jest sprawowania, to oczywistym, a wręcz niemożliwym do zakwestionowania jest, że właśnie pod adresem w Ł. przy ul. B. 40 m 17 skarżąca koncentruje rzeczywiście swoje sprawy życiowe i rodzinne. W ocenie sądu ten adres jest - niezależnie od tego pod jakimi adresami była czy jest obecnie zameldowana i jaki adres podaje jako adres zamieszkiwania w pismach kierowanych do różnych organów państwa – faktycznym centrum życiowym skarżącej co najmniej od stycznia 2002r. Już bowiem w postanowieniu SR Ł. –Ś. z dnia 17 stycznia 2002r., II RNS [...], sąd powierzając skarżącej sprawowanie kurateli nad synem wskazuje na obowiązki kuratora W.S., zamieszkałej w Ł. przy ul. B. 40 m 17, a więc pod tym samym adresem co adres obecnego zamieszkania syna. Ten adres, pod którym była na pobyt stały zameldowana do 10 sierpnia 2009r., wynika też z kartoteki meldunkowej. Fakt wykonywania pracy przez skarżącą w Ł. – odległej od A., gm. D. według GPS o około 60km. – wyklucza przyjęcie, że skarżąca codziennie pokonywałaby tę odległość, co w obie strony samochodem musiałoby jej zająć 3 godziny (2x 1,5 h), i jednocześnie zabierać z C., gm. W., znów odległej o kolejne kilometry tak od Ł., jak i M. niepełnosprawnego syna i zawozić go do miejscowości M. na kilka zaledwie godzin, by następnie zawieźć go do C., po czym powrócić z pewnością tego samego dnia do Ł. celem wykonania czynności zawodowych kolejnego dnia. Takie działanie jest nie tylko nielogiczne i nieracjonalne, ale wręcz sprzeczne z doświadczeniem życiowym. Twierdzenia skarżącej nie są tym bardziej wiarygodne, że są one sprzeczne z jej oświadczeniem zawartym w jej wniosku z dnia 19 grudnia 2012r. o wstrzymanie czynności komornika, gdzie sama podaje, że nie ma rodziny, do której mogłaby udać się po opuszczeniu lokalu, w którym obecnie mieszka, a dokonanie czynności opóźnienia lokalu sprawuje, że skarżąca jako dłużnik zostanie pozbawiona miejsca zamieszkania. Z tego względu powoływanie się przez skarżącą na brak dachu nad głową, pozbawienie jej chorego syna i jej samej dachu nad głową, wyrzucenie jej na bruk w okresie zimy, jak i powoływanie się na fakt posiadania działki na której znajduje się budynek ze spornym lokalem jest dość znacznym nadużyciem ze strony skarżącej (pismo skarżącej z dnia 9 kwietnia 2013r., z dnia 21 lipca 2008r.). Na fakt przebywania skarżącej pod adresem w Ł. przy ul. B. 40 m 17 wskazują także pośrednie okoliczności. I tak, zwrócić należy uwagę, że pomimo tego, iż skarżąca zeznała, iż pod tym adresem przebywa tylko gościnnie i wyłącznie pod obecność syna, to jednak przeczy temu to, iż przykładowo nadaną w dniu 25 lutego, w dniu 10, 14 i 25 marca czy 10 kwietnia 2014r. korespondencję odpowiednio w dniu 26 lutego, 11, 17, 26 marca i 14 kwietnia 2014r., odebrała osobiście, co potwierdziła własnoręcznym podpisem. Nie sposób natomiast przyjąć, iż akurat w tych dniach gościnnie pod tym adresem przebywała i dlatego odebrała przesyłkę, skoro przesyłka ta nie była awizowana, dzień 26 lutego 2014r. był środą, dzień 11 marca 2014r. - wtorkiem, dzień 17 marca 2014r. – poniedziałkiem, dzień 25 marca 2014r. – wtorkiem, dzień 14 kwietnia 2014r. - poniedziałkiem. Trudno dać wiarę twierdzeniom skarżącej, że przebywa u rożnych osób (koleżanek, kolegów), tym bardziej, że odstępy pomiędzy doręczeniem poszczególnych przesyłek są kilkudniowe, a skarżąca w dni ustawowo uznawane za robocze (poniedziałek-środa) osobiście je odebrała. Te twierdzenia skarżącej nie wydają się prawdopodobne, skoro bowiem sama przyznała posiada rodzinę, ma syna, któremu przekazała mieszkanie, i siostrę. Nie jest wiarygodne to, by osoba pracująca, posiadająca najbliższych, po tylu latach aktywności zawodowej nie miała własnego tzw. kąta (choćby najmowanego) i pomieszkiwała u rożnych obcych osób, zabierając tam dodatkowo swojego niepełnosprawnego umysłowo syna na przepustki z odległej znacznie miejscowości tylko na kilka godzin. O tym, że ten adres stanowi centrum życiowe skarżącej dowodzi też załączony do akt rachunek za energię elektryczną z dnia 10 lutego 2014r., w którym jako nabywcę energii dostarczanej do lokalu B. 40 m 17 w Ł. jest skarżąca. Sam skarżąca przyznała też, że mieszkanie przy ul. B. 40 m 17 otrzymała w zamian za opiekę nad mężczyzną, gdyż jak stwierdziła "opiekowałam się Panem, który to mieszkanie zapisał mi za opiekę (...) to mieszkanie przejął syn", a w spornym lokalu przebywała w weekendy, ponieważ w pozostałe dni pracowała w Ł. Wyjaśnienia te są sprzeczne z załączonymi przez skarżącą przepustkami, także sprzed roku przed dniem, kiedy skarżąca po raz ostatni była widziana na nieruchomości (tj. dniem rozbiórki altanki, w której wedle jej twierdzeń zamieszkiwała). Skarżąca twierdzi, że syna zabierała na przepustki do miejscowości A., gdzie z kolei przebywała w weekendy, tymczasem zabierała syna na przepustki do miejscowości Ł. w dni robocze, np. dzień 22 maja 2012r. był wtorkiem (dniem roboczym), zaś dzień 16 maja 2013r. był czwartkiem (dnieniem roboczym). Żaden z nich ani nie poprzedzał, ani nie wydłużał ustawowych dni wolnych od pracy, a skoro skarżąca np. w roku 2012r., tj. podczas zameldowania na stałe w spornym lokalu, zabierała syna na przepustki do Ł., to uprawnionym jest wniosek, wedle którego właśnie Ł. była przez nią uznawana jako miejsce stałego pobytu, pomimo zameldowania w A. 31, która co najwyżej mogła być jak wynika z twierdzeń skarżącej miejscem okazjonalnych pobytów. Nie sposób więc podzielić argumentacji skarżącej co do niezależnych od niej przyczyn nieprzebywania w spornym lokalu. Rzeczywistymi przyczynami opuszczenia lokalu było wykonywanie pracy zawodowej w Ł., sprawowanie wieloletniej opieki nad mężczyzną, który w zamian za to przekazał jej mieszkanie nr 17 w Ł. przy ul. A. 40, na długo przed licytacją spornej nieruchomości, oraz jak sama zeznała w dniu 27 stycznia 2014r. sprawowanie opieki nad niepełnosprawnym (od 2000r. – dopisek sądu) synem. Skarżąca nie ujawniła też okoliczności posiadania lokalu przy ul. C. 8 w Ł., ani tytułu prawnego do tego lokalu ewentualnie okresu pobytu w nim. Natomiast podnoszona przez skarżącego argumentacja jednoznacznie wskazuje na rzeczywiste intencje jej zameldowania w spornym lokalu. Z zeznań skarżącej z dnia 27 maja 2014r., oświadczenia z dnia 31 marca 2014r., jak i licznych złożonych przez nią do akt pism wynika w sposób niewątpliwy, że poprzez zameldowanie w spornym lokalu zamierza dowodzić swoich praw do lokalu w postępowaniu cywilnym. Sama wszak stwierdziła, że "w tej chwili toczy się postępowanie przed Sądem Rejonowym w K. dotyczącym przywrócenia prawa własności do nieruchomości w miejscowości A. 31. Zamierzam wrócić do lokalu mieszkalnego w miejscowości A. 31, po zakończeniu postępowania przed sądem cywilnym i pozytywnym rozstrzygnięciu sprawy przez sąd", "z mojej posiadłości mnie wyrzucono siłą i rozkradziono wszystkie rzeczy z mieszkania pod moją nieobecność, gdyż nie muszę tam przebywać przez cały czas (...) w tej chwili toczą się sprawy związane z kradzieżą i wyłudzeniem pieniędzy oraz z tego tytułu niesłusznie mnie zlicytowano, toczą się sprawy sądowe o przywrócenie posiadłości rodzinnej", "jak wyjaśni się sprawa własności powrócę do miejsca pobytu stałego", "sprzedałam gospodarstwo rolne po rodzicach męża, a pieniądze za pokwitowaniem przekazaliśmy p. M.G. W zamian p. G. obiecał przepisanie mieszkania, które wynajmowaliśmy, nam na własność (...) Musiałam się natychmiast wyprowadzić, ale p. M.G. nie rozliczył się ze mną z wpłaconych pieniędzy. Żona p. M. G. zaskarżyła mnie do sądu za długi w wynajmowanym przeze mnie mieszkaniu, nie biorąc pod uwagę pokwitowań, z których jasno wynika, że to oni są mi winni", "M. G. mi obiecał że jak będę wpłacała większe pieniądze to to mieszkanie będzie moją własnością", "pieniądze uzyskałam za sprzedane gospodarstwo rolne położone w S.", "zlicytowano dom nie słusznie toczy się sprawa w sądzie rodzinnym o przywrócenie działki ubezwłasnowolnionemu synowi". Z powyższego wynika, że - pomimo podjęcia prawomocnego orzeczenia o jej eksmisji i przyznania tej nieruchomości uczestnikowi postępowania - sporną nieruchomość skarżąca nadal traktuje jako swoją własność. Potwierdzeniem tego są też jej stwierdzenia, w których podnosi, że "w okresie od marca 2013r. do jesieni 2013r. doglądałam swoją nieruchomość – odwiedzałam ją i interesowałam się, co się tam dzieje". Tym samym skarżąca nie tylko werbalizuje swój zamiar niewykonywania prawomocnych wyroków sądowych, ale wręcz nie godzi się z ich treścią, uważając je za krzywdzące dla niej i jej ubezwłasnowolnionego syna. To jednak nie jest istotne dla przesłanek wymeldowania. Skarżąca nie podjęła też prawem przewidzianych działań uznawanych za zmierzające do przywrócenia posiadania spornego lokalu. Tymi są bowiem – jak słusznie zauważył organ - powództwo cywilne o przywrócenie naruszonego posiadania albo o eksmisję, umożliwiających powrót do lokalu, których podjęcie doprowadziłoby do uznania działań dysponenta lokalu za bezprawne, lub gdy podjęte środki okazały się nieskuteczne. Tymczasem skarżąca złożyła zawiadomienie o kradzieży jej rzeczy przez nowego właściciela spornej nieruchomości, oraz powództwo o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności. Takie czynności nie mogły odnieść zamierzonego przez skarżącą skutku w postaci "powrotu do lokalu". Skarżąca nie dostrzega też tego, iż organy ścigania odmówiły wszczęcia postępowania w sprawie kradzieży jej rzeczy przez obecnego właściciela, co oznacza, iż w działaniach właściciela nie dopatrzyły się one bezprawności, skutkującej wszczęciem postępowania karnego, a następnie pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. Sama też skarżąca przyznaje, że obecny właściciel nieruchomości wezwał ją do odbioru rzeczy, nie mogła jednakże odebrać rzeczy, bo nie ma gdzie ich przechowywać. Z kolei powództwo o uchylenie wykonalności tytułu wykonawczego nie dość, że nie zmierzało do przywrócenia posiadania, to jeszcze jak słusznie zauważył organ zostało ono skierowane przeciwko E. Z.-G., nie zaś K. U. Takie działania nie są - wbrew błędnemu przekonaniu skarżącej – manifestowaniem zamiaru powrotu do lokalu, gdyż żadne z nich nie może doprowadzić do takiego skutku. Zasadnie też organ podniósł, że deklarowany przez skarżącą zamiar powrotu do lokalu nie ma istotnego znaczenia w sprawie wymeldowania, bowiem jest on zdarzeniem przyszłym i niepewnym. Dalszemu zameldowaniu skarżącego w spornym lokalu sprzeciwia się natomiast istota instytucji zameldowania. Instytucja ta ma charakter wyłącznie ewidencyjny. Ewidencja ludności polega bowiem na rejestracji danych o rzeczywistym miejscu pobytu osób (art. 1 ust. 2 ewidencji ludności), służy więc jedynie zbieraniu informacji w zakresie danych o miejscu zamieszkania i pobytu osób, a więc rejestracji stanu faktycznego, a nie stanu prawnego, co oznacza, że powinna odzwierciedlać istniejący stan faktyczny poprzez wskazanie aktualnego miejsca pobytu danej osoby. Dla zapewnienia zgodności pomiędzy stanem faktycznym a wpisem z ewidencji ludności niezbędne jest więc aby organy meldunkowe mogły poprzez własne rozstrzygnięcia zastępować czynności, których nie podjął obywatel (por. wyrok NSA z dnia 25 kwietnia 2003r., V SA 3657/02). Nieodłącznym elementem systemu ewidencji ludności jest mechanizm wymeldowania, tj. formalnego usuwania informacji o zameldowaniu, jeżeli informacja ta przestaje obrazować wynikający z uprzedniego zgłoszenia stan faktyczny. Instytucja zameldowania nie może służyć podtrzymywaniu fikcji przebywania w określonym lokalu. Posiadanie aktualnych informacji o miejscu zamieszkania i pobytu umożliwia bowiem racjonalizację szeregu działań należących do zadań państwa i samorządu terytorialnego. Obowiązek meldunkowy służy zarówno prawidłowemu wykonywaniu przez organy władzy publicznej ich funkcji, jak i ochronie interesów samych zainteresowanych meldunkiem oraz ochronie praw osób trzecich (zob. wyrok TK z dnia 27 maja 2002 r., K. 20/01). W konsekwencji, w sytuacji, gdy dana osoba opuszcza miejsce zamieszkania lub pobytu nie ma podstaw do podtrzymywania fikcji jej przebywania w określonym lokalu. Z drugiej jednak strony, brak opuszczenia przez daną osobę miejsca zamieszkania lub pobytu nie stanowi podstawy do wymeldowania nawet w sytuacji, gdy właściciele lokalu nie wyrażają zgody na dalsze przebywanie tej osoby w tym lokalu. Zameldowanie stanowi bowiem rejestrację pobytu, a z samego faktu zameldowania nie wypływają żadne uprawnienia do przebywania w lokalu, mogące ograniczać prawa i wolności podmiotu, który dysponuje prawem do tego lokalu. Nie rodzą żadnych uprawnień do lokalu, ani też nie przesądzają o ich utracie. Decyzje w tym przedmiocie nie mają nic wspólnego z prawem rzeczowym bądź obligatoryjnym, jakie danej osobie przysługuje do określonego lokalu. Są to zatem wyłącznie akty, których istota sprowadza się do administracyjnej rejestracji danych o miejscu pobytu oznaczonej osoby (np. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 4 lipca 2013r., III SA/Gd 274/13, wyrok WSA w Warszawie z dnia 25 września 2013r., VIII SA/Wa 80/13). W sytuacji, gdy prawa i wolności tego podmiotu są naruszane przez działania faktyczne osób trzecich podmiot ten może poprzez podjęcie akcji ochronnych żądać usunięcia osób, które nie są uprawnione do przebywania w lokalu. Sprawy w tym zakresie należą jednak do właściwości sądów powszechnych (por. wyrok NSA z dnia 7 kwietnia 2009r., II OSK 476/08). Podstawę prawną wynagrodzenia adwokata z tytułu pomocy prawnej udzielonej z urzędu reguluje art. 250 p.p.s.a. oraz § 19 w zw. z przepisem § 18 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez adwokata ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.). Stosownie do pierwszego z powołanych przepisów wyznaczony adwokat otrzymuje wynagrodzenie według zasad określonych w przepisach o opłatach za czynności adwokackie w zakresie ponoszenia kosztów nieopłaconej pomocy prawnej oraz zwrotu niezbędnych i udokumentowanych wydatków, zgodnie zaś z drugim z nich koszty nieopłaconej pomocy prawnej ponoszone przez Skarb Państwa obejmują opłatę w wysokości nie wyższej niż 150% stawek minimalnych, o których mowa w rozdziałach 3-5 rozporządzenia oraz niezbędne, udokumentowane wydatki adwokata. Na podstawie § 18 ust. 1 pkt 1 lit.c tego rozporządzenia natomiast stawki minimalne wynoszą w postępowaniu przed sądem administracyjnym w pierwszej instancji w innej sprawie niż sprawa, której przedmiotem zaskarżenia jest należność pieniężna, decyzja lub postanowienie Urzędu Patentowego - 240 zł. Sąd zasądza tak ustalone koszty, jeśli pełnomocnik, stosownie do treści § 20 powołanego rozporządzenia, złoży wniosek o przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej wraz z oświadczeniem, iż opłaty nie zostały zapłacone w całości lub części. Złożony przez adwokata J. W. wniosek o zwrot kosztów udzielonej z urzędu skarżącemu pomocy prawnej zawiera oświadczenia o powyższej treści. Tym samym zostało wykazane, iż skarżący nie uiścił w całości lub części opłaty tych kosztów. W tym stanie należało, stosownie do powołanych przepisów, przyznać adwokatowi wynagrodzenie w wysokości 240 zł wraz z należnym od tej kwoty podatkiem VAT. Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił, zaś na podstawie art. 250 p.p.s.a. oraz § 19 w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez adwokata ustanowionego z urzędu przyznał wynagrodzenie pełnomocnikowi z urzędu. bg

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło