III SA/Łd 861/14

WyrokWSA w Łodzi2014-11-27

Skład orzekający: Janusz Nowacki, Ewa Cisowska – Sakrajda, Krzysztof Szczygielski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która czasowo opuściła lokal mieszkalny z powodu konfliktu z byłym małżonkiem, w tym wymiany zamków przez byłego męża, ale odzyskała dostęp do lokalu na mocy postanowienia sądu, może zostać wymeldowana z pobytu stałego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że nie można wymeldować osoby, która czasowo opuściła lokal z powodu działań byłego męża, w tym wymiany zamków, zwłaszcza gdy odzyskała dostęp do lokalu na mocy postanowienia sądu. Okoliczności te wskazują, że opuszczenie lokalu nie było dobrowolne i trwałe, a zatem nie spełniono przesłanek do wymeldowania.
Stan faktyczny
Skarżący M. L. wniósł o wymeldowanie swojej byłej żony, A. M., z lokalu mieszkalnego, twierdząc, że wyprowadziła się ona dobrowolnie i trwale w 2011 roku. Organy administracji odmówiły wymeldowania, wskazując, że A. M. czasowo opuściła lokal z powodu konfliktu z byłym mężem, w tym wymiany zamków, ale odzyskała dostęp do lokalu na mocy postanowienia sądu. Skarżący zaskarżył decyzję Wojewody, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 27 listopada 2014 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział III w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Nowacki, Sędziowie Sędzia WSA Ewa Cisowska – Sakrajda (spr.), Sędzia WSA Krzysztof Szczygielski, , Protokolant specjalista Aneta Brzezińska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 listopada 2014 roku sprawy ze skargi M. L. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy wymeldowania oddala skargę. Decyzją z dnia [...] Wojewoda [...] utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta P. z dnia [...] o odmowie wymeldowania A. M. z pobytu stałego w lokalu nr 75 przy ul. A 17/23 w P. W uzasadnieniu tej decyzji, przedstawiając dotychczasowy przebieg postępowania podniósł, że w dniu [...] do organu meldunkowego wpłynął wniosek M. L., współwłaściciela lokalu nr 75 przy ul. A 17/23 w P., o wymeldowanie z pobytu stałego pod wskazanym adresem byłej żony – A. M. Wnioskodawca podkreślił, że była żona w 2011r. wyprowadziła się z lokalu. Małżeństwo zostało rozwiązane przez sąd w 2012r., a uczestniczka postępowania w 2013r. zabrała z mieszkania wszystkie swoje rzeczy osobiste oraz przebywa pod innym adresem. W wyniku przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i analizy zgromadzonych dowodów, Prezydent Miasta P. wydał w dniu [...] decyzję o odmowie wymeldowania Al. M. z pobytu stałego w lokalu nr 75 przy ul. A 17/23 w P. Według niego stwierdził, że wobec Al. M. nie występują przesłanki z art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych uzasadniające wymeldowanie jej z pobytu stałego, bowiem nie opuściła ona trwale i dobrowolnie lokalu. Uczestniczka postępowania czasowo nie przebywała w mieszkaniu z powodu wymiany kluczy w drzwiach przez byłego męża. Uzyskała dostęp do lokalu, bowiem Sąd Rejonowy w P. nakazał M. L. wydanie kluczy do mieszkania i umożliwienie byłej żonie swobodne korzystanie z lokalu (sygn. akt. [...]). W odwołaniu od tej decyzji M. L. zarzucił organowi pierwszej instancji naruszenie art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych oraz art. 7, art. 8 i art. 77 k.p.a. poprzez naruszenie zasady zaufania do działań organów administracji, a także niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Skarżący wniósł o dopuszczenie dowodu z dokumentu – postanowienia Sądu Rejonowego w P. z dnia [...] (sygn. akt [...]) oraz wymeldowanie uczestniczki postępowania z pobytu stałego w spornym lokalu. Skarżący podkreślił m.in., że organ nie ustalił daty opuszczenia przez byłą żonę lokalu i okresu nieprzebywania w nim. Ponadto sprawa o przywrócenie posiadania, z wniosku uczestniczki postępowania, została przez sąd umorzona (sygn. akt [...]). Uczestniczka postępowania opuściła lokal na przełomie października i listopada 2011r., a wyprowadzka była jej suwerenną decyzją, spowodowaną konfliktem rozwodowym. Uczestniczka postępowania dobrowolnie i trwale opuściła lokal. Uznając, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie, organ drugiej instancji podkreślił, że przesłankami wymeldowania są tylko okoliczności faktyczne, nie kwestie materialnoprawne, których rozstrzygnięcie mogłoby być przedmiotem postępowania przed sądem lub innym organem. Tym samym celem postępowania w sprawach o wymeldowanie jest ustalenie przez organy administracji publicznej, w oparciu o wszelki dostępny materiał dowodowy, czy zaistniałe w sprawie okoliczności faktyczne wskazują na trwałość i dobrowolność opuszczenia dotychczasowego miejsca stałego pobytu. W niniejszej sprawie występuje konflikt interesów między byłymi małżonkami dotyczący spornego lokalu, bowiem każdy z jego uczestników rości prawo do dysponowania lokalem i dochodzi je na drodze sądowej (sprawa o podział majątku). Małżeństwo A. M. i M. L. zostało rozwiązane przez sąd w dniu [...]. Jak wynika z zeznań stron postępowania oraz zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego, uczestniczka postępowania uważa, że opuściła sporny lokal wobec nadużywania przez byłego męża alkoholu, wywoływania pod jego wpływem awantur, znęcania się fizycznego i psychicznego nad jej osobą. Kiedy wracała do mieszkania jej rzeczy spakowane były przez byłego męża w worki i musiała je zawsze rozpakowywać. Skarżący wymienił zamek w drzwiach i nie mogła dostać się do lokalu, stąd jej czasowa nieobecność w mieszkaniu. Jednak od stycznia 2014r. drzwi zamykane są na zamek, do którego posiada klucz i może korzystać z mieszkania. Aktualnie toczy się sprawa o podział majątku. Skarżący natomiast utrzymuje, że była żona opuściła lokal dobrowolnie i trwale na przełomie października i listopada 2011r. Nie partycypuje w kosztach utrzymania lokalu, nie płaci rat kredytu hipotecznego. Nie nadużywał alkoholu i nie wywierał nacisku psychicznego na uczestniczkę postępowania. Decyzja o opuszczeniu lokalu była podjęta przez byłą żonę autonomicznie, w sposób dobrowolny. Jej pobyt w lokalu jest pozorowany na potrzeby prowadzonego postępowania o wymeldowanie. Uczestniczka postępowania przygotowała się do oględzin lokalu, wyposażając lokal w swoje rzeczy, przed przeprowadzeniem dowodu z oględzin. Wymiana zamka w mieszkaniu nastąpiła po wyprowadzeniu się byłej żony i nie miała wpływu na jej pobyt w lokalu. Wskazując na powyższe okoliczności, organ drugiej instancji stwierdził, że uczestniczka postępowania nie opuściła trwale i dobrowolnie lokalu, jej nieobecność w mieszkaniu spowodowana była wymianą zamka w drzwiach przez skarżącego, który nie udostępnił jej klucza. Podjęte przez uczestniczkę postępowania i działania prawne spowodowały, że uzyskała swobodny dostęp do lokalu w wyniku postanowienia Sądu Rejonowego w P. z dnia [...] (sygn. akt [...]), rozpatrującego sprawę o podział majątku, w przedmiocie wniosku uczestniczki postępowania o udzielenie zabezpieczenia. Sąd nakazał skarżącemu wydanie kluczy do spornego lokalu, a w przypadku wymiany zamków każdorazowo udostępnienie kluczy, umożliwienie swobodnego korzystania z lokalu byłej żonie oraz zaprzestanie naruszania posiadania lokalu mieszkalnego. Okoliczność nadużywania przez skarżącego alkoholu, przyczyniła się do czasowego opuszczenia lokalu przez uczestniczkę postępowania. Na podstawie zgromadzonych dowodów – przesłuchań świadków, oględzin lokalu, dokumentów sądowych i zeznań samych zainteresowanych - organ drugiej instancji ocenił, że zachowanie uczestniczki postępowania nie wskazuje, że opuściła trwale i dobrowolnie mieszkanie, utraciła z nim kontakt oraz nie przebywa w spornym lokalu. Wymienione wyżej działania na rzecz dalszego pobytu i możliwości korzystania z lokalu, skutkujące rozstrzygnięciem sądu o przywróceniu posiadania, w ramach toczącej się sprawy o podział majątku, stwarzają możliwość dalszego pobytu i korzystania z mieszkania uczestniczce postępowania oraz wskazują, że nie zostały spełnione przesłanki wymeldowania z art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych. Organ drugiej instancji wyjaśnił, że nie uwzględnił wniosku skarżącego o dopuszczenie jako dowodu postanowienia sądu z dnia [...], bowiem nie zostało ono dołączone do odwołania. Ponadto późniejsze rozstrzygnięcie sądu, zapewniło uczestniczce postępowania przywrócenie posiadania (postanowienie z dnia [...],[...]). W skardze na tę decyzję M. L. wniósł o uchylenie decyzji organów obu instancji i orzeczenie co do istoty sprawy, ewentualnie uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez organ oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił naruszenie: 1.art. 15 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych; 2.przepisów procedury administracyjnej, tj. art. 7, art. 8 i art. 77 k.p.a., poprzez naruszenie zasady zaufania do działań organów administracji, a także niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań zmierzający do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. W uzasadnieniu skargi skarżący stwierdził, że organ nie dopełnił wynikającego z art. 77 k.p.a. obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. W związku z tym organ administracji naruszył art. 77 § 1 k.p.a. poprzez brak zweryfikowania informacji podanych przez uczestniczkę postępowania, w szczególności daty opuszczenia przez nią lokalu mieszkalnego, okresu nieprzebywania w lokalu, a także okoliczności ponownego złożenia prywatnych rzeczy w tym lokalu tuż przed planowaną i zapowiedzianą wizytą urzędników w lokalu oraz składanych przez nią oświadczeń w ramach poszczególnych postępowań sądowych, ich rozbieżności i wewnętrznej sprzeczności, w zależności od potrzeb danego postępowania i interesów uczestniczki, w szczególności w sprawie o naruszenie posiadania założonej przez uczestniczkę, jak i uprzednio zgłaszanych w toku postępowania administracyjnego spraw o rozwód i podział majątku wspólnego. Sprawa o naruszenie posiadania toczyła się przed Sądem Rejonowym w P. I Wydziale Cywilnym, a postępowanie zostało umorzone na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego z dnia [...],[...], wobec cofnięcia powództwa na rozprawie przez samą A. M. Jak stanowi art. 203 § 2 k.p.c. pozew cofnięty nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Uczestniczka nie podjęła zatem żadnych skutecznych środków celem przywrócenia rzekomo utraconego posiadania lokalu, w tym utraconej przymusowo możliwości zamieszkiwania w nim. Pozew został złożony po ponad 2 latach od chwili dobrowolnego wyprowadzenia się przez uczestniczkę postępowania z lokalu mieszkalnego przy ul. A 17/23 w październiku – listopadzie 2011 r. Uczestniczka postępowania wyprowadziła się do swoich rodziców, gdzie zamieszkuje do chwili obecnej. W miejscu zamieszkania rodziców przy ul. B w P. koncentrują się również wszystkie jej istotne sprawy życia. Okoliczność zmiany zamków przez wnioskodawcę po upływie 3 latach od wyprowadzenia się uczestniczki nie może zatem przesądzać o braku dobrowolności w zmianie miejsca zamieszkania. Organy ewidencyjne nie są uprawnione do badania tytułów prawnych do zamieszkiwania pod danym adresem oraz rozstrzygania sporów o prawo własności. Uczestniczka postępowania przez okres prawie 3 lat nie czyniła żadnych nakładów na lokal, nie ponosiła kosztów jego utrzymania oraz w nim nie mieszkała. Wojewoda [...] miał obowiązek sprawdzić, czy postanowienie Sądu Rejonowego w P. z dnia [...] jest prawomocne i czy zostało wniesione od niego zażalenie. W toku postępowania administracyjnego nie zostały przedstawione ani udokumentowane żadne przejawy stosowania przemocy fizycznej przez skarżącego wobec żony i wynikającego stąd przymusu opuszczenia lokalu mieszkalnego. Wyprowadzając się, uczestniczka postępowania w sposób przemyślany i zorganizowany zabrała wszystkie swoje rzeczy osobiste oraz część przedmiotów gospodarstwa domowego, w którym dotychczas wspólnie zamieszkiwali. Ponadto, po wyprowadzeniu się z mieszkania stron, uczestniczka postępowania powracała do lokalu po pozostawione tam nadal rzeczy, była w kontakcie telefonicznym z mężem, na którego jednocześnie scedowała wszystkie płatności i raty kredytu związane z utrzymaniem lokalu. Organ administracji błędnie przyjął, że nie zachodzą przesłanki do wymeldowania A. M. z pobytu stałego w mieszkaniu nr 75 przy ul. A 17/23 w P. Uczestniczka wyprowadziła się z lokalu dobrowolnie, porzucając męża i rodzinę którą stanowili, następstwem czego było złożenie przez nią pozwu o rozwód w dniu [...], a okres jaki upłynął od tej czynności, tj. od 2011r., świadczy o tym, że jej wyprowadzenie się posiada cechy trwałości. W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2012r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a. sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż sąd bada legalność zaskarżonej decyzji, tj. jej zgodność z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Sąd rozpoznający sprawę nie może zmienić zaskarżonej decyzji, a jedynie uwzględniając skargę może stosownie do unormowania zawartego w art. 145 § 1 p.p.s.a. uchylić ją jeśli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1 lit. a – c); stwierdzić jej nieważność, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach (pkt 2); stwierdzić wydanie jej z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w k.p.a. lub w innych przepisach (pkt 3). W przypadku zaś, gdy nie zachodzą okoliczności wskazane w art. 145 § 1 p.p.s.a., skarga zgodnie z art. 151 p.p.s.a. podlega oddaleniu. Przy tak określonej kognicji sądu administracyjnego żądanie skargi orzeczenia o istocie sprawy przez sąd administracyjny nie zasługuje na uwzględnienie. Kontrolując w tak zakreślonej kognicji zaskarżoną decyzję, Sąd uznał, iż skarga nie jest uzasadniona, w sprawie nie doszło bowiem do mającego wpływ na wynik sprawy naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. przepisów ustawy z dnia 10 kwietnia 1974r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (tekst jedn.: Dz.U. z 2006r., nr 139, poz. 993), zwanej dalej ewidencją ludności, jak i mogących mieć wpływ na ten wynik przepisów prawa procesowego, tj. przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz.U. z 2013r., poz. 267), zwanej dalej k.p.a. Sporne między skarżącym a organem w tej sprawie okoliczności opuszczenia przez A. M. lokalu mieszkalnego nr 75 położonego w P. przy ul. A 17/23 są konsekwencją zaistniałego między skarżącym a A. M. konfliktu małżeńskiego, który doprowadził do orzeczonego przez SO w P. wyrokiem z dnia [...],[...], rozwodu bez rozstrzygnięcia o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania, i obecnych roszczeń byłych małżonków o prawo własności tego lokalu w sprawie o podział majątku oraz sporu o ponoszenie koszów jego eksploatacji. A. M. uważa, że opuściła ten lokal z powodu nadużywania przez skarżącego alkoholu, awantur przez niego wywoływanych pod wypływem alkoholu, znęcania się fizycznego i psychicznego, wyrzucania jej z domu przez skarżącego. Twierdzi też, że skarżący pakował jej rzeczy w worki, które ona musiała je po powrocie do mieszkania rozpakowywać, wymienił też zamki w drzwiach spornego lokalu, nie mogła się dostać do mieszkania, stąd jej czasowa nieobecność w lokalu, jednakże od stycznia 2014r. posiada klucz do lokalu i może z niego korzystać. Skarżący – zaprzeczając wywieraniu na byłą żonę jakiegokolwiek nacisku celem jej wyprowadzenia się z lokalu – podnosi, iż A. M. opuściła lokal dobrowolnie, decyzję tą podjęła autonomicznie, a jej powrót do lokalu jest pozorowany na potrzeby prowadzonego postępowania o wymeldowanie, przygotowała się do oględzin lokalu wyposażając lokal w swoje rzeczy. Podnosi, że dokonana przez niego wymiana zamka miała miejsce po jej wyprowadzeniu się z lokalu i nie miała wpływu na jej pobyt w lokalu. Była żona nie partycypuje w kosztach jego utrzymania, nie płaci rat kredytu hipotecznego, zaciągniętego na zakup tego lokalu. Ocena tych okoliczności stanowi źródło sporu między skarżącym i organem w tej sprawie. W zakresie tych okoliczności zarzuty skargi odnoszą się zarówno do naruszenia prawa procesowego, jak i prawa materialnego. Te pierwsze skarżący wywodzi z niepodjęcia przez organ wszelkich działań niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i naruszenia zasady zaufania do organów państwa. Te drugie zaś wywodzi z niewłaściwej wykładni przesłanki trwałego i dobrowolnego opuszczenia lokalu, bez zamiaru do niego powrotu. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego. Dopiero bowiem prawidłowe zastosowanie tych przepisów pozwala na ocenę prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Oceniając kontrolowane postępowanie w zakresie zarzutów, jak i poza nimi sąd uznał, że organy przeprowadziły wszechstronne i kompletne postępowanie dowodowe i wyjaśniające na okoliczność opuszczenia przez byłą żonę skarżącego spornego lokalu, tj. postępowanie spełniające wymogi art. 7 i 77 k.p.a., a zakres postępowania jest prawidłowy. W sprawie organy przeprowadziły wszelkie niezbędne i konieczne dla ustalenia (wyjaśnienia) istotnych okoliczności faktycznych, a dopuszczone (zgodne z prawem) w art. 75 k.p.a., dowody. Dokonując oceny okoliczności faktycznych nie przekroczyły też granic swobodnej oceny dowodów, a ocena ta – tak jak tego wymaga art. 80 k.p.a. – została dokonana wbrew przekonaniu skarżącego na podstawie całokształtu materiału dowodowego i jest prawidłowa, uwzględniając dość znaczną rozbieżność treści tego materiału, zwłaszcza twierdzeń byłych małżonków. Jak bowiem wynika z załączonych akt administracyjnych organy – wyjaśniając okoliczność opuszczenia przez A. M. spornego lokalu i jej rzeczywistego miejsca zamieszkiwania – podjęty z urzędu szereg czynności procesowych i uzyskały szereg dowodów. O wadliwości tego postępowania – o czym będzie dalej szczegółowo - nie świadczy podnoszony w skardze fakt nie przeprowadzenia dowodu z postanowienia z dnia [...],[...], którego zresztą skarżący nie złożył nawet w toku postępowania sądowego, a którego podjęcie nie może być oceniane na niekorzyść byłej żony, tj. jako zaniechanie wytoczenia powództwa posesoryjnego. Organy nie kwestionowały bowiem faktu cofnięcia przez żonę skarżącego pozwu w sprawie przywrócenia posiadania lokalu, jednakże wobec podjęcia przez właściwy sąd orzeczenia o zabezpieczeniu posiadania tego lokalu postanowieniem z dnia [...], rozstrzygnięcie niniejszej sprawy oprały na tym ostatnim orzeczeniu. Na jego mocy wszak była żona skarżącego uzyskała prawo swobodnego dostępu do spornego lokalu, do którego dostęp utrudniał jej właśnie skarżący, wymieniając zamki i podejmują różnego rodzaju środki wywierania presji na byłą żonę. Wydanie zatem postanowienia z dnia [...] o umorzeniu postępowania w sprawie przywrócenia posiadania lokalu nie ma istotnego znaczenia dla oceny działań byłej żony celem uzyskania swobodnego dostępu do lokalu. Także fakt, iż postanowienie z dnia [...] nie było prawomocne jest bez znaczenia biorąc pod uwagę tryb jego podjęcia i cel: zabezpieczenie prawa posiadania lokalu przez byłą żonę. Ponadto – podnosząc dopiero w skardze okoliczność nieprawomocności tego postanowienia w dacie wydawania zaskarżonej decyzji – skarżący nie twierdził tak w skardze, jak i w toku postępowania, że zostało ono jako wadliwe wyeliminowane z obrotu prawnego przed datą rozpoznania jego skargi. W przeciwnym razie skarżący zawarłby w skardze argumentację wskazującą na uchylenie tego postanowienia. Natomiast treść wywiadu środowiskowego – potwierdzającego fakt przebywania byłej zony w spornym lokalu – pozwala na uprawniony wniosek, że korzysta ona jednakże z lokalu. Ze zgromadzonych dowodów wynika, że skarżący i A. M. rozwiedli się, są współwłaścicielami spornego lokalu, a obecnie toczy się postępowanie z wniosku A. M. o podział ich majątku wspólnego, w tym o przyznanie prawa własności spornego lokalu oraz spór o koszty jego eksploatacji. W toku tego postępowania na wniosek A. M. SR w P. postanowieniem z dnia [...],[...], udzielił zabezpieczenia wniosku o podział majątku poprzez nakazanie uczestnikowi M. L., aby na czas trwania postępowania wydał A. M. klucze do zamków zamontowanych w drzwiach do spornego lokalu, a w przypadku zmiany zamków do każdorazowego wydania jej kompletu kluczy umożliwiających wstęp do lokalu, oraz umożliwienie jej swobodnego korzystania z lokalu oraz zaprzestał naruszania posiadania przez A. M. tego lokalu. Z odwołania wynika również niekwestionowany przez organ fakt, iż SR w P. postanowieniem z dnia [...],[...], umorzył postępowanie w sprawie naruszenia posiadania, wobec cofnięcia na rozprawie powództwa przez A. M. Z kolei A. M. – jak sama przyznała w toku przesłuchania z dnia [...] - wyprowadziła się ze spornego lokalu i nie przebywa w nim w sposób ciągły, gdyż z uwagi na zachowanie męża musiała czasowo opuścić ten lokal, ale bywa w nim często, posiada tam swoje osobiste rzeczy i sprzęt, w tym komputer, od lipca do września nie miała dostępu do lokalu z uwagi na wymianę zamka przez męża, obecnie ma dostęp, bo mieszkanie jest zamykane tylko na drugi zamek, do którego ma klucz, przebywa u rodziców, czasami u koleżanki, pracuje w Ł., ma zamiar zamieszkania w lokalu. Do protokołu rozprawy sądowej w sprawie o podział majątku z dnia [...] przyznała, że około 2 miesiące przed rozwodem (co miało miejsce [...] – dopisek sądu) przestała nocować w lokalu, w lipcu były mąż wymienił zamki. W piśmie z dnia [...] potwierdziła, że do około połowy września 2013r. nie mogła dostać się do mieszkania, dostęp ten miała do stycznia 2014r., kiedy znowu mieszkanie zostało przez męża zamknięte na zamek, do którego nie ma klucza. W toku wywiadu środowiskowego w dniu 29 stycznia 2014r. stwierdzono, że posiada ona swoje rzeczy osobiste (sukienki, kurtki, swetry, bieliznę i inne części garderoby, obuwie) w szafach w mniejszym pokoju i przedpokoju spornego lokalu, w łazience w jednej szafce są kosmetyki damskie, w drugiej męskie. Skarżący z kolei w piśmie z dnia [...] podniósł, że żona wyprowadziła się w 2011r. Do protokołu oględzin z dnia [...] przyznał, że wszystkie ubrania żony spakował, ponieważ nie przebywała ona w lokalu, była żona w dniu oględzin je rozpakowała i poukładała w szafach, kosmetyki również w tym dniu poustawiała, według niego są to kosmetyki którymi ona handluje, rozpakowanie rzeczy potwierdził szwagier skarżącego. Wyjaśnił, że wymienił zamek w mieszkaniu, bo ginęły mu dokumenty w mieszkaniu, żona była w mieszkaniu raz, dwa razy na miesiąc. Do protokołu przesłuchania w sprawie o podział majątku z dnia [...] przyznał, że postawił żonie warunek, co wyraża zwrot "albo jest moją żoną i płaci za mieszkanie a ja będę płacił za spłatę kredytu, TV albo niech sobie znajdzie nowy lokal", a nadto oświadczył, że była żona nie mieszka w mieszkaniu od listopada 2011r. Protokół ten zawiera też sformułowania skarżącego takie jak "wcześniej piłem alkohol jak byli goście, albo z żoną wypiliśmy po piwie co nie można było nazwać alkoholizmem (...) po rozwodzie poddałem się terapii antyalkoholowej". W sporządzonym osobiście piśmie z dnia [...] stwierdził natomiast, że żona po wyprowadzeniu z lokalu nie mieszka w nim, a do lokalu wtargnęła w dniu jego oględzin ze swoją siostrą, wyprowadziła się z lokalu w październiku 2010r. W piśmie z dnia [...] oraz odwołaniu z dnia [...] wskazuje datę wyprowadzenia żony 2011r., pażdziernik-listopada 2011r. W odwołaniu stwierdził, że żona "wyprowadziła się dobrowolnie, porzucając męża i rodzinę którą stanowili", a następnie złożyła pozew o rozwód. Przesłuchany świadek G. J. (sąsiadka) do protokołu z dnia [...] zeznała, że widziała A. M. tylko dwa razy, w tym jak wynosiła torby, w których widać było jej rzeczy osobiste, prawdopodobnie miało to miejsce wczesną wiosną 2012r., ale przez wiele lat świadek pracowała poza P. i do domu wracała późnym wieczorem. Z kolei świadek J. A. (sąsiadka) do protokołu z dnia [...] zeznała, iż nie ma żadnej wiedzy aby żona skarżącego wyprowadziła się ze spornego mieszkania, nigdy nie widziała aby wynosiła jakieś rzeczy zapakowane w torby, czy jakiś inny sprzęt lub meble, co jakiś czas widuje ją, ma to miejsce raz lub dwa razy na miesiąc, jej mąż też ją widuje. Natomiast świadek J. W. (szwagier skarżącego) – powołując się na informacje przekazane przez skarżącego – zeznał, że była żona skarżącego wniosła do lokalu część swoich rzeczy osobistych, wcześniej znajdowały się tylko jej rzeczy osobiste, spakowane w torby, ta je rozpakowała i poukładała w szafach w dniu oględzin, prawdopodobnie rzeczy te nadal tam się znajdują, podobno co jakiś czas przychodzi do mieszkania, ale szwagier jej nie wpuszcza, od skarżącego wie, że zabrała ona różne dokumenty z mieszkania, w czasie jego odwiedzin nigdy nie widział A. M. Z tego materiału dowodowego wynikają dwie istotne z punktu widzenia zgłaszanych przez skarżącego zarzutów naruszenia prawa procesowego okoliczności faktyczne. Przede wszystkim nie budzi wątpliwości, że skarżąca w pewnych okresach czasu nie przebywała w spornym lokalu, jednakże nie można przyjąć – tak jak tego domaga się skarżący – że nastąpiło to dobrowolnie z zamiarem opuszczenia lokalu i w sposób trwały. Przyczyną tego była początkowo obawa o własne bezpieczeństwo wobec porywczego postępowania skarżącego i jego problemu alkoholowego, ostatecznie zaś utrudnianie przez skarżącego dostępu do spornego lokalu poprzez wymianę zamków w drzwiach tego mieszkania. Sam skarżący przyznał się do problemów alkoholowych, podjęcia terapii antyalkoholowej, jak i do tego, że zmienił zamki do drzwi mieszkania, pakował rzeczy osobiste byłej żony, po tym jak ta je rozpakowywała i układała w szafkach. Sam też przyznał, że postawił byłej żonie ultimatum, że albo partycypuje w kosztach utrzymania tego lokalu, albo nich sobie znajdzie nowe lokum. Dobitnie stosunek do byłej żony, motywy jego działania i treść jego wyjaśnień, oddaje jego stwierdzenie, że była żona porzuciła męża i rodzinę, którą razem tworzyli. Pomimo wielu rozbieżności w materiale dowodowym, w szczególności zmienności zeznań byłych małżonków składanych w różnych postępowaniach, podyktowanych celem tychże postępowań, należy dać wiarę wyjaśnieniom A. M. co do przyczyn opuszczenia lokalu, ale i naruszenia jej prawa do posiadania, tj. używania, korzystania, tego lokalu. Nie budzi wątpliwości, że skarżący posiadał (i nadal posiada) problemy z nadużywaniem alkoholu. Problemy tego rodzaju – jak dowodzi doświadczenie życiowe – są nie tylko długotrwałe, ale i prowadzą do wielu dysfunkcyjnych, a nawet patologicznych zachowań, tj. psychiczne i fizyczne znęcanie się w szczególności nad osobami najbliższymi i wspólnie zamieszkującymi, w dłuższym okresie czasu prowadzą do bezrobocia (utraty pracy), uzależnienia, a nawet poważnych chorób w tym choroby psychicznej, wyzbywania się mienia celem pozyskania środków na zakup alkoholu. Prawdopodobne jest więc to, że właśnie to choroba alkoholowa skarżącego i jego zachowanie wobec byłej żony w stanie upojenia alkoholowego doprowadziła w dłuższych okresie czasu do rozpadu małżeństwa, utraty przez niego pracy, ale i stosowania przemocy wobec byłej żony. Trzeba bowiem pamiętać, że wszelkiego rodzaju uzależnienia, a jednym z nich jest uzależnienie od alkoholu, zaburza racjonalne postrzeganie i ocenę otaczającej rzeczywistości oraz podejmowanie właściwych decyzji i kontrolę własnych zachowań. Ponadto proces wychodzenia z uzależnienia jest tak długotrwały, jak i proces uzależnienia alkoholem, a leczenie wielokrotnie nie kończy się powodzeniem. A skoro skarżący terapię antyalkoholową podjął dopiero po rozwodzie, to świadczy to może o tym, że po pierwsze, miał problem z nadużywaniem alkoholu, a po drugie, że jednak trwało to od znacznego już czasu jeszcze przed orzeczeniem rozwodu. W przeciwnym razie nie potrzebna byłaby terapia. To zaś uwiarygadnia twierdzenia byłej żony o przyczynie czasowego opuszczenia lokalu. Sam też skarżący – składając w toku postępowania sądowego wniosek o przyznanie prawa pomocy – podał, że od listopada 2012r. leczy się psychiatrycznie wobec zdiagnozowanej depresji o znacznym nasileniu, korzysta ze stałej pomocy psychiatry i przyjmuje na stałe leki, a okoliczności te w powiązaniu z jego dochodem miały uzasadniać przyznanie prawa pomocy. Okoliczność ta mogła zatem spowodować, że była żona – nie czując już zagrożenia ze strony byłego męża – postanowiła powrócić do lokalu. Wówczas to skarżący podjął działania uniemożliwiające byłej żonie swobodne korzystanie z lokalu, wymieniając zamki w drzwiach. Nie można też podzielić tezy skarżącego, iż była żona utraciła kontakt fizyczny i emocjonalny ze spornym lokalem, a jej zamiarem było trwałe opuszczenie lokalu. Twierdzenia skarżącego w tym zakresie nie mogą być uznane za wiarygodne, przede wszystkim z uwagi na zmienność twierdzeń skarżącego co do określonych okoliczności faktycznych, jak i ich rozbieżność z innymi dowodami w sprawie. Stawiając organom zarzut niewyjaśnienia daty opuszczenia lokalu, jednocześnie skarżący podaje różne daty wyprowadzki żony. Raz jest to październik-listopad 2011r., innym razem 2010r. czy dwa miesiące przed rozwodem (tj. około lipca/sierpnia 2012r.). Tymczasem istota zeznań na dane okoliczności faktycznych jest taka, że powinien on podawać za każdym razem w odniesieniu do tych okoliczności te same dane. Zeznania mają wszak odzwierciedlać wiedzę co do przebiegu zdarzeń, w których uczestniczył, które widział lub które słyszał. Natomiast w odniesieniu do okresów, w których żona nie miała dostępu do lokalu w związku z wyminą przez niego zamka, jego wyjaśnienia są zgodne z wyjaśnieniami byłej żony, co z kolei oznacza, iż w tym zakresie mogą być one uznane za wiarygodne i dowód w sprawie na okoliczność utrudniania przez skarżącego żonie dostępu do swobodnego korzystania ze spornego lokalu. Z powodu tej zgodności należy uznać za bardziej wiarygodne twierdzenia byłej żony. Wbrew poczuciu skarżącego jego twierdzenia na okoliczność trwałego opuszczenia przez byłą żonę tego lokalu nie potwierdzają zeznania szwagra i jednej z sąsiadek. Zeznania szwagra nie wnoszą nic istotnego do sprawy, bowiem opisywane przez szwagra zdarzenia zostały oparte na informacjach przekazanych mu przez samego skarżącego. Wskazują na to takie stwierdzenia tego świadka jak "z informacji przekazanych przez", "podobno co jakiś czas" czy "wie od M. L.". Także zeznania jednej z sąsiadek nie stanowią potwierdzenia twierdzeń skarżącego, dlatego, że pracowała ona poza miejscem zamieszkania, wracała późno do domu, mogła więc niewiele wiedzieć co się dzieje w sąsiedztwie. Ocena zeznań tych świadków prowadzi do wniosku, że nie posiadają oni żadnej wiedzy, opartej na własnych obserwacjach, tym co widzieli i słyszeli, na temat charakteru okresowego opuszczenia lokalu przez byłą żonę, jak i wielokrotności widywania jej w okolicy czy lokalu. Ale nawet sąsiadka – pomimo tak długotrwałego przebywania poza domem – przyznała, że widziała byłą żonę skarżącego, choć było to raz – dwa na miesiąc. Trudno jednak od niej oczekiwać, że będzie miała pełną wiedzę o sąsiedztwie, skoro tak naprawdę była zaangażowana w pracę zawodową poza P. Zresztą podawana przez nią data widywania byłej żony z torbą zawierającą rzeczy osobiste, co mogłoby świadczyć o jej wyprowadzce, nie jest zgodna z żadną z dat podawanych przez samego skarżącego ani z żadną inną datą opuszczenia lokalu. Natomiast zobaczenie byłej żony z torbą z rzeczami osobistymi raz czy dwa razy jeszcze nie może świadczyć o wyprowadzce ze spornego lokalu, gdyż mogło to być podyktowane wyjazdem na urlop, święta do rodziny, w podróż służbową itp. Zeznania drugiej z sąsiadek z kolei są sprzeczne z twierdzeniami skarżącego o długotrwałym porzuceniu przez żonę lokalu. Ten świadek, jak i jej mąż wielokrotnie widywali w spornym okresie żonę skarżącego, nic nie wiedzą o tym, by się ona wyprowadziła, nie widzieli by zabierała swoje rzeczy, meble itp. Zeznania tego świadka są też zgodne z obiektywnymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, tj. wynikiem wywiadu środowiskowego, jak i podjętymi przez sąd powszechny orzeczeniami. Wywiad środowiskowy potwierdził okoliczność przebywania byłej żony w spornym lokalu, zgromadzenia przez nią w tym lokalu jej rzeczy osobistych, butów, ubrań, kurtek, kosmetyków. Trudno natomiast przyjąć, że tak różnorodne rzeczy zaniosła ona do lokalu dopiero w dniu wyznaczonego wywiadu, celem wykazania pobytu w lokalu, a skarżący, który do tej pory podejmował rozliczne działania utrudniające dostęp do tego lokalu nie zareagował w żaden sposób na wprowadzanie się w tej dacie do lokalu byłej żony, tym bardziej, że miało to nastąpić długo już po dacie orzeczenia rozwodu i przed wydaniem nakazu udostępnienia lokalu byłej żonie, a cel takich działań byłej żony były jednoznaczny. Z kolei wydanie przez właściwy sąd postanowienia nakazującego wydanie kluczy do tego lokalu byłej żonie i nie naruszanie jej prawa posiadania tego lokalu dowodzi po pierwsze, iż to właśnie skarżący utrudniał jej korzystanie z tego lokalu, po drugie zaś, że podjęła ona skuteczne działania celem umożliwienia powrotu do lokalu i korzystania z niego zgodnie z jego przeznaczeniem. Tego orzeczenia – pomimo, że nie jest ono stricte orzeczeniem podjętym w postępowaniu o przywrócenie posiadania - nie można w ocenie okoliczności faktycznych i normatywnych tej sprawy pomijać, jak tego domaga się skarżący. Sąd w tej sprawie – uwzględniając jego kompetencje - obowiązany jest respektować podejmowane przez inne sądy orzeczenia jako element stanu faktycznego i oceniać je w całokształcie materiału dowodowego sprawy administracyjnej i sądowoadministracyjnej. Nie ma uprawnień do weryfikowania prawidłowości orzeczeń sądu powszechnego. Rację ma wprawdzie skarżący, że sprawa zabezpieczenia posiadania w postępowaniu o podział majątku nie należy do "sprawy ochrony naruszonego posiadania czy też sprawy o współposiadanie rzeczy wspólnej i korzystanie z niej". Niemniej jednak wskutek jego podjęcia uprawniony podmiot odzyskuje czasowo prawo korzystania z rzeczy. Skutek tego postanowienia jest więc tożsamy z orzeczeniem wydanym w postępowaniu o przywrócenie posiadania. Przyjęcie odmiennego poglądu byłoby zbyt formalistyczne, a nadto prowadziłoby do rozdźwięku między stanem faktycznym a prawnym, tj. wymeldowania osoby z lokalu pomimo tego, iż osoba ta w tym lokalu przebywa w sposób stały zgodnie z orzeczeniem zabezpieczającym jej prawo posiadania. Jest to tym bardziej uzasadnione, że przesłanka w postaci zamiaru opuszczenia lokalu na stałe nie jest normatywną, lecz jurydyczną, przesłanką wymeldowania. Z tego względu w ocenie sądu wszelkie działania prawne zmierzające do przywrócenia posiadania należy oceniać jako dowodzące o odzyskaniu utraconego w sposób niezawiniony posiadania lokalu. Nie budzi wszak wątpliwości, że postępowania o podział majątku są postępowaniami skomplikowanymi, wymagającymi zebrania obszernego różnorodnego materiału dowodowego, a więc trwającymi wiele lat. Nie można przy ocenie tej okoliczności pomijać też i tego, że była żona – co sam skarżący w odwołaniu przyznał – wystąpiła z powództwem o przywrócenie utraconego posiadania, spowodowanego wymianą zamków. To że postępowanie to zostało umorzone wobec cofnięcia przez nią wniosku jest bez znaczenia dla oceny tej okoliczności. Wytoczenie tego powództwa dowodzi, że w jej odczuciu bezzasadnie skarżący pozbawiał ją posiadania spornego lokalu. Po drugie zaś cofnięcie tego pozwu nie było – jak można dedukować na podstawie regulacji prawnej - podyktowane rezygnacją przez byłą żonę z prawa posiadania spornego lokalu, lecz wystąpieniem z wnioskiem o zabezpieczenie tegoż posiadania w postępowaniu o podział majątku. W przeciwnym razie nie występowałaby o to zabezpieczenie. Co ważniejsze stosownie do art. 618 § 2 w zw. z § 1 k.p.c. z chwilą wszczęcia postępowania o zniesienie współwłasności odrębne postępowanie w sprawach m.in. wzajemnych roszczeń współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy, jest niedopuszczalne. W świetle tego przepisu nie budzi żadnych wątpliwości, że postępowanie posesoryjne nie mogło się toczyć, co zapewne skutkowało cofnięciem przez byłą żonę pozwu, skoro wystąpiła ona również o podział majątku wspólnego, w tym zniesienie współwłasności spornego mieszkania. Takie rozwiązanie prawne ma uniemożliwić dublowanie postępowań w tym samym przedmiocie. Podnieść też należy, iż zabezpieczenie posiadania w postępowaniu o podział majątku jest szybszym i bardziej skutecznym środkiem ochrony naruszonego posiadania. To zaś świadczy tylko o tym, iż była żona – rezygnując z odrębnego powództwa posesoryjnego - jak najszybciej chciała odzyskać utracone posiadanie lokalu i cel ten osiągnęła. Tym samym dała wyraz woli i zamiaru jak najszybszego powrotu do lokalu, a więc i wykazała związek emocjonalny z lokalem jako jej centrum życiowym. Skutecznie sprzeciwiła się bezprawnemu pozbawianiu jej prawa używania lokalu przez byłego męża. Nie bez znaczenia ma tu i to, że skarżąca w innym miejscu nie założyła centrum życiowego, lecz z uporem i konsekwentnie dążyła do powrotu do lokalu. W czasie niemożności zamieszkiwania w spornym lokalu pomieszkiwała w różnych miejscach, u rodziców, koleżanek, co świadczy, że w innym miejscu nie skoncentrowała swojego centrum życiowego. Ewidentny fakt okresowego opuszczenia lokalu przez byłą żonę nie dowodzi o zamiarze jego opuszczenia lokalu i to na stałe, tym bardziej, że był on wynikiem wyłącznych działań samego skarżącego, a i w tym okresie co sam skarżący potwierdza bywała w lokalu, on zaś wymienił zamki w drzwiach. Wobec przywrócenia skarżącej prawa posiadania lokalu bez znaczenia jest faktyczna data opuszczenia przez nią lokalu, tym bardziej, że lokal opuściła pod presją samego skarżącego, a nawet skarżący nie był w stanie podać jednej daty opuszczenia lokalu. W sprawie istotne jednakże jest to, że skarżąca uzyskała swobodny nieskrępowany przez skarżącego dostęp do lokalu. Niezależnie od tego - wobec zmienności zeznań samych zainteresowanych, sprzeczności ich zeznań i zeznań świadków - ocena tej okoliczności i tak musi być dokonana zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów. Sąd nie podziela też zarzutu wadliwego zastosowania w sprawie przepisów prawa materialnego, w szczególności zaś art. 15 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności Stosownie do tego przepisu osoba, która opuszcza miejsce pobytu stałego lub czasowego trwającego ponad 3 miesiące, jest obowiązana wymeldować się w organie gminy, właściwym ze względu na dotychczasowe miejsce jej pobytu, najpóźniej w dniu opuszczenia tego miejsca. Z kolei zaś zgodnie z art. 1 ust. 2 i 10 ust. 2 ewidencji ludności ewidencja ludności polega na rejestracji danych o miejscu pobytu osób, urodzeniach, zmianach stanu cywilnego, obywatelstwa, imion i nazwisk oraz o zgonach; zaś zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu w tym lokalu. Analiza powyższych przepisów dowodzi, iż przesłankami wymeldowania są opuszczenie lokalu przez osobę wymeldowywaną i trwałość tego opuszczenia, katalog tych ustawowych przesłanek doktryna i judykatura z uwagi na różnorodność okoliczności faktycznych spraw meldunkowych rozszerza o przesłankę dobrowolności opuszczenia lokalu (zamiar). Zamiar, oznaczający przejaw woli osoby opuszczającej lokal, powinien być oceniany na podstawie obiektywnych okoliczności, a nie tylko na podstawie treści oświadczenia zainteresowanej osoby. Mogą to być okoliczności takie jak: powód opuszczenia, możliwość dostępu do lokalu, wola powrotu i utrzymywanie związków z miejscem stałego pobytu, jak również pogodzenie się z dalszym nie zamieszkiwaniem w nim (por. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2006r., IV SA/Wa 1677/06, wyrok WSA w Gliwicach z dnia 11 lutego 2011 r., II SA/Gl 802/2010, Lex Polonica nr 2592125). Przez opuszczenie miejsca zameldowania rozumie się więc fizyczne nie przebywanie w nim, połączone z zamiarem opuszczenia danego lokalu, z jednoczesnym zerwaniem związków z dotychczasowym lokalem i skoncentrowanie swoich interesów osobistych i majątkowych w nowym miejscu (por. wyrok NSA w Warszawie z dnia 23 kwietnia 2001r., V SA 3169/00, Lex nr 50123 czy wyrok WSA w Warszawie z dnia 25 września 2013r., VIII SA/Wa 80/13, wyrok WSA w Krakowie z dnia 5 marca 2008r., III SA/Kr 1025/07). Oznacza ono zaniechanie posiadania lokalu będącego dotychczasowym miejscem stałego pobytu i dobrowolne wyprowadzenie się do innego mieszkania. Rezygnacja z przebywania w określonym lokalu może przy tym nastąpić zarówno w sposób wyraźny – poprzez złożenie oświadczenia woli, jak i w sposób domniemany – poprzez zachowanie, które nie wyraża woli stałego przebywania w miejscu, w którym dotychczas koncentrowały się sprawy życiowe danej osoby Z kolei zawarte w art. 15 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności sformułowanie "dobrowolne" w odniesieniu do opuszczenia lokalu nie pokrywa się z potocznym rozumieniem tego słowa. O dobrowolności opuszczenia można mówić przede wszystkim wtedy, gdy było ono wynikiem realizacji uprzednio powziętego zamiaru zmiany miejsca pobytu i przeniesienia centrum swych spraw życiowych w inne miejsce. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się jednakże, że ustawowa przesłanka opuszczenia miejsca pobytu jest spełniona także w przypadku przymusowego opuszczenia lokalu, jeżeli ten przymus wynikał ze zgodnego z prawem działania organów państwa. Oznacza to, że wymeldowaniu z pobytu stałego może podlegać nie tylko ten, kto opuścił lokal na skutek tego, że nie chce z miejscem zameldowania wiązać swych dalszych spraw życiowych. Na równi z dobrowolnym opuszczeniem lokalu są traktowane także wszystkie te przypadki, kiedy osoba podlegająca wymeldowaniu nie może zgodnie z prawem lub na skutek okoliczności faktycznych dalej zamieszkiwać w miejscu, w którym była zameldowana i swoje centrum życiowe skoncentrowała w innym miejscu (wyrok WSA w Krakowie z dnia 13 czerwca 2012 r., III SA/Kr 1410/11, LEX Nr 1230669). Nie jest natomiast dobrowolnym opuszczeniem lokalu w rozumieniu art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności takie opuszczenie, do którego strona została zmuszona, jeśli strona ta podjęła przewidziane prawem środki w celu obrony swych praw do przebywania w tym lokalu, albo jeżeli fakt zmuszenia do opuszczenia lokalu jest oczywisty lub został stwierdzony w postępowaniu karnym (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 6 czerwca 2014r., II SA/Gl 346/14). Sam fakt istnienia konfliktu między małżonkami, wyprowadzenie się z dotychczasowego miejsca zamieszkania, jeżeli ma ono na celu poprawienie komfortu życiowego strony przez uniknięcie sytuacji konfliktowych związanych ze wspólnym zamieszkiwaniem nie powoduje podważenia oceny, że opuszczenie lokalu miało charakter trwały i dobrowolny. Jednakże skuteczne wykorzystanie przysługujących środków prawnych zmierzających do przywrócenia utraconego władztwa w stosunku do lokalu skutkuje uznaniem, że opuszczenie lokalu nie było dobrowolne i co za tym idzie brak jest podstaw do wymeldowania na podstawie art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności (wyrok NSA z dnia 6 marca 2008 r., II OSK 140/07, LexPolonica 2082615). W świetle powyższych rozważań nie budzi wątpliwości, że wobec przywrócenia byłej żonie skarżącego prawa do posiadania spornego lokalu, utrata którego spowodowana była zresztą działaniami samego skarżącego, uzyskała ona swobodny dostęp do lokalu, co spowodowało, że powróciła do lokalu i z niego korzysta. Nie ma więc podstaw do jej wymeldowania zgodnie z wnioskiem skarżącego. Także przyczyny opuszczenia lokalu nie były od niej zależne, gdyż została zmuszona przez byłego męża do jego opuszczenia, tak poprzez nadużycia psychiczne, jaki wymianę zamka w drzwiach mieszkania. Okoliczności faktyczne tej sprawy nie wskazują – jak zasadnie przyjęły organy administracji publicznej – na zaistnienie w tej sprawie przesłanki wymeldowania byłej żony skarżącego ze spornego lokalu. Skarżący nie wykazał też tego, że dalsze utrzymywanie zameldowania jego byłej żony na pobyt stały, która jak twierdzi nie przebywa i nie zamieszkuje w lokalu, stanowiłoby fikcję meldunkową, niezgodną z przepisami meldunkowymi. Wręcz jego twierdzeniom przeczy tak wywiad środowiskowy, jak i zgodność zeznań we wskazanym zakresie. Dodać należy, że instytucja wymeldowania ma charakter wyłącznie ewidencyjny. Ewidencja ludności polega bowiem na rejestracji danych o rzeczywistym miejscu pobytu osób (art. 1 ust. 2 ewidencji ludności), służy więc jedynie zbieraniu informacji w zakresie danych o miejscu zamieszkania i pobytu osób, a więc rejestracji stanu faktycznego, a nie stanu prawnego, co oznacza, że powinna odzwierciedlać istniejący stan faktyczny poprzez wskazanie aktualnego miejsca pobytu danej osoby, a organ nie przeprowadza postępowania w takim zakresie jak to czyni sąd powszechny. Dla zapewnienia zgodności pomiędzy stanem faktycznym a wpisem z ewidencji ludności niezbędne jest więc aby organy meldunkowe mogły poprzez własne rozstrzygnięcia zastępować czynności, których nie podjął obywatel (por. wyrok NSA z dnia 25 kwietnia 2003r., V SA 3657/02). Nieodłącznym elementem systemu ewidencji ludności jest mechanizm wymeldowania, tj. formalnego usuwania informacji o zameldowaniu, jeżeli informacja ta przestaje obrazować wynikający z uprzedniego zgłoszenia stan faktyczny. Instytucja zameldowania nie może służyć podtrzymywaniu fikcji przebywania w określonym lokalu. Posiadanie aktualnych informacji o miejscu zamieszkania i pobytu umożliwia bowiem racjonalizację szeregu działań należących do zadań państwa i samorządu terytorialnego. Obowiązek meldunkowy służy zarówno prawidłowemu wykonywaniu przez organy władzy publicznej ich funkcji, jak i ochronie interesów samych zainteresowanych meldunkiem oraz ochronie praw osób trzecich (zob. wyrok TK z dnia 27 maja 2002 r., K. 20/01). W konsekwencji, w sytuacji, gdy dana osoba opuszcza miejsce zamieszkania lub pobytu nie ma podstaw do podtrzymywania fikcji jej przebywania w określonym lokalu. Z drugiej jednak strony, brak opuszczenia przez daną osobę miejsca zamieszkania lub pobytu nie stanowi podstawy do wymeldowania nawet w sytuacji, gdy właściciele lokalu nie wyrażają zgody na dalsze przebywanie tej osoby w tym lokalu. Zameldowanie stanowi bowiem rejestrację pobytu, a z samego faktu zameldowania nie wypływają żadne uprawnienia do przebywania w lokalu, mogące ograniczać prawa i wolności podmiotu, który dysponuje prawem do tego lokalu. Nie rodzą żadnych uprawnień do lokalu, ani też nie przesądzają o ich utracie. Decyzje w tym przedmiocie nie mają nic wspólnego z prawem rzeczowym bądź obligatoryjnym, jakie danej osobie przysługuje do określonego lokalu. Są to zatem wyłącznie akty, których istota sprowadza się do administracyjnej rejestracji danych o miejscu pobytu oznaczonej osoby (np. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 4 lipca 2013r., III SA/Gd 274/13, wyrok WSA w Warszawie z dnia 25 września 2013r., VIII SA/Wa 80/13). Zameldowanie nie stanowi tytułu prawnego do lokalu, a wymeldowanie nie oznacza utraty uprawnień do lokalu, np. utraty prawa własności. Decyzja o wymeldowaniu nie przesądza o uprawnieniach do lokalu uzyskanego w trakcie trwania wspólności ustawowej małżeńskiej, jak również kwestii rozliczeń między byłymi małżonkami, gdyż spory te rozstrzygane są przez sądy powszechne (wyrok WSA w Białymstoku z dnia 18 grudnia 2012r., II SA/Bk 671/12). W sytuacji, gdy prawa i wolności tego podmiotu są naruszane przez działania faktyczne osób trzecich podmiot ten może poprzez podjęcie akcji ochronnych żądać usunięcia osób, które nie są uprawnione do przebywania w lokalu. Sprawy w tym zakresie należą jednak do właściwości sądów powszechnych (por. wyrok NSA z dnia 7 kwietnia 2009r., II OSK 476/08). Oznacza to, że spór między małżonkami o koszty utrzymania lokalu, spłatę kredytu pozostaje poza oceną w tym postępowaniu, a okoliczności tego rodzaju nie stanowią przesłanki wymeldowania. Daty rozwodu nie należy też wiązać z datą opuszczenia lokalu. Są to odrębne zdarzenia, których daty nie muszą się pokrywać. Wielokrotnie bowiem byli małżonkowie z uwagi na ich sytuację materialną – niepozwalającą na zakup odrębnych mieszkań - nadal zamieszkują w tym samym lokalu. W tej sprawie zaś nie budzi wątpliwości okoliczność nienajlepszej sytuacji majątkowej obu małżonków, w tym sytuacji skarżącego udokumentowanej we wniosku o przyznanie prawa pomocy, jak i ewidentny spór o prawo własności i koszty eksploatacji spornego lokalu. Wniosek skargi o zasądzenie kosztów postępowania sądowego nie mógł zostać uwzględniony, bowiem stosownie do art. 200 p.p.s.a. sąd zasądza te koszty jedynie w razie uwzględnienia skargi, co nie miało jednak miejsca w tej sprawie. Niezależnie od tego skarżący został częściowo zwolniony z ponoszenia kosztów sądowych. Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił b.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło