I SA/Lu 264/21

WyrokWSA w Lublinie2021-08-25

Skład orzekający: Wiesława Achrymowicz, Małgorzata Fita, Monika Kazubińska-Kręcisz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podatniczka miała prawo do odliczenia podatku VAT naliczonego na podstawie faktur, które organ uznał za fikcyjne i nieudokumentowane rzeczywistymi transakcjami gospodarczymi, a które miały na celu wyłudzenie VAT?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że podatniczka nie miała prawa do odliczenia podatku VAT naliczonego, ponieważ faktury, na podstawie których chciała dokonać odliczenia, nie dokumentowały rzeczywistych transakcji gospodarczych, lecz były elementem procederu wyłudzenia VAT. Organ prawidłowo odmówił prawa do odliczenia, ponieważ podatniczka wiedziała lub powinna była wiedzieć, że transakcje te wiążą się z przestępstwem lub nadużyciem, co jest sprzeczne z celem systemu VAT.
Stan faktyczny
Podatniczka złożyła skargę na decyzję Naczelnika Urzędu Celno-Skarbowego, która utrzymała w mocy decyzję zmieniającą jej rozliczenie podatku VAT za 2016 r. Organ zakwestionował prawo podatniczki do odliczenia VAT naliczonego na podstawie faktur od kilku firm, uznając je za fikcyjne i nieudokumentowane rzeczywistymi transakcjami. Podatniczka zarzuciła naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej i ustawy o VAT, twierdząc, że faktury dokumentują rzeczywiste transakcje, a organ nie wykazał braku jej dobrej wiary.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wiesława Achrymowicz (sprawozdawca) Sędziowie WSA Małgorzata Fita WSA Monika Kazubińska-Kręcisz Protokolant asystent sędziego Katarzyna Jacyniuk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 sierpnia 2021 r. sprawy ze skargi M. P. na decyzję Naczelnika Urzędu Celno-Skarbowego z dnia [...] nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za miesiące od stycznia do grudnia 2016 r. oddala skargę. Zaskarżoną decyzją Naczelnik Urzędu Celno-Skarbowego (organ) utrzymał w mocy decyzję organu z [...] zmieniającą M. P. (podatniczka) rozliczenie podatku od towarów i usług (VAT) za miesiące od stycznia do grudnia 2016 r. W uzasadnieniu tej treści rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że podatniczka nie miała prawa do odliczenia VAT naliczonego na podstawie faktur pochodzących od: -F. w W. (por. zestawienie faktur na s. 8-9 decyzji organu z [...].); -P. w W. (por. zestawienie faktur na s.13-15 decyzji organu z [...].); -S. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. (por. zestawienie faktur na s. 21-22 decyzji organu z [...] r.); -T. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. (por. zestawienie faktur na s. 26 decyzji organu z [...] r.). Według ustaleń organu, faktury te nie dokumentują rzeczywistych zakupów firmy podatniczki. Są dokumentami fikcyjnymi, które nie opisują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych jako czynności opodatkowanych VAT i w konsekwencji obrotu jako podstawy opodatkowania VAT. Organ tłumaczył, że spółki S. i T. towary i usługi ujęte w zakwestionowanych fakturach miały nabywać od firm: F. i P. . Z kolei firma F. towary i usługi te miała kupować od P. (por. schemat przepływu faktur przedstawiony na s. 5 kontrolowanej decyzji organu). W zakwestionowanych fakturach opisano jako przedmiot transakcji przede wszystkim: tonery, puste tonery, drukarki, "gadżety" reklamowe, kalendarze, kartony, teczki, naklejki informacyjne, usługi pośrednictwa, pozycjonowanie stron www, usługi marketingowe, analizę rynku sprzedaży tonerów, projekt i wydruk materiałów reklamowych, wyszukiwanie klientów (por. zestawienia tabelaryczne na wymienionych wyżej stronach decyzji organu z [...].). Tymczasem, jak ustalił organ, ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że podatniczka w 2016 r. prowadziła działalność gospodarczą pod nazwą B. . Firma B. posiadała oddziały na terenie W., P. oraz R.. Wszystkimi sprawami związanymi z działalnością tej firmy faktycznie zajmował się mąż podatniczki - P. P.. Podatniczka nie miała wiedzy o współpracy firmy B. z innymi podmiotami. P. P. zeznał, że w latach 2013-2016 faktycznie prowadził działalność gospodarczą pod firmą B. . Podatniczka wyłącznie figurowała jako założyciel tej firmy, ale nie brała żadnego udziału w jej działalności. Warunki współpracy z firmami B. M. i M. K. uzgadniał z tym ostatnim. Natomiast w przypadku spółek S. i T. takie uzgodnienia prowadził z I. J.. Nigdy nie był w siedzibach tych podmiotów ani w miejscach, gdzie prowadziły działalność gospodarczą. Nic nie wiedział o ich majątku, warunkach prowadzenia działalności gospodarczej, a przede wszystkim jakie było źródło pochodzenia towarów oraz kto konkretnie i w jakich konkretnych okolicznościach miał wykonywać usługi opisane w analizowanych fakturach, kto je podpisywał. Organ odnotował, że pracownicy firmy B. nie potrafili opisać współpracy konkretnie z podmiotami, od których pochodziły sporne faktury. Zasadniczo wskazywali na szczegółową wiedzę męża podatniczki - P. P.. Z kolei firma B. M. pod adresem siedziby w W. dysponowała tylko tak zwanym wirtualnym biurem, w którym nie była prowadzona żadna działalność gospodarcza. B. M. tłumaczyła, że posiada wykształcenie podstawowe. Pracowała w W. jako sprzątaczka przez okres około 14 lat. Obecnie pracuje jako pracownik fizyczny przy produkcji butów. Działalność gospodarczą założyła z pomocą M. K., którego ustanowiła pełnomocnikiem. Działalność gospodarczą zakończyła, ponieważ źle znosiła psychicznie wezwania do różnych urzędów. Dokumentację księgową jej firmy oraz firmy M. K. prowadziła I. J., która wystawiała faktury, a także sporządzała i przesyłała do urzędu skarbowego deklaracje VAT-7. O majątku swojej firmy czy o zatrudnionych w niej pracownikach nic nie wiedziała, bo miał się tym zajmować M. K. jako pełnomocnik. W związku z działalnością firmy F. nie wystawiała i nie podpisywała żadnych faktur. Nie brała udziału w ich przekazywaniu. Nie wiedziała czego dotyczyły wystawiane faktury i kto miał być ich adresatem. O przepływie środków finansowych także nie miała żadnej wiedzy. Organ zauważył, że [...] kwietnia 2019 r. doszło do wydania decyzji wobec B. M. na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U.2011.177.1054 ze zm., Dz.U. 2016.710 ze zm. w brzmieniu dla 2016 r. - ustawa o VAT), które objęły faktury wystawione na rzecz firmy podatniczki w 2016 r. W dalszej kolejności organ nawiązał do twierdzeń I. J., która tłumaczyła, że wystawiała faktury na prośbę B. M. bądź na żądanie M. K.. M. K. płacił jej za to. Na polecenie M. K. podpisywała dokumenty, w tym faktury, ale nie wie czego one dotyczyły. M. K. nie przedstawił faktur zakupu towarów i usług oraz rejestrów zakupu dla potrzeb VAT. Nie wymienił podmiotów, od których miałby nabyć towary i usługi w rozpatrywanym czasie. W siedzibie firmy M. K. w W. nie była prowadzona żadna działalność gospodarcza. Był to adres, pod którym znajdowało się tak zwane wirtualne biuro. M. K. stwierdził, że nie posiada żadnych dokumentów dotyczących prowadzonej działalności, bo albo są w Prokuraturze, albo uległy zniszczeniu. Nie był w stanie wymienić od kogo nabywał towary i usługi w latach 2013-2016. Tłumaczył, że z wykształcenia jest tokarzem-frezerem. W 2016 r. zajmował się usługami budowlanymi, trochę reklamą. Firma nie posiadała środków trwałych. Pracowników zatrudniał "na czarno". Nie kupował żadnych towarów. I. J. była księgową i "fakturowała wszystko". Faktury podpisywała bądź I. J. bądź on. Firmie podatniczki sprzedał tonery w kilku paczkach, które kupił poprzez portal internetowy. P. P. kontaktował się z I. J.. Spółka S. należała początkowo do T. J., a od [...] lutego 2015 r. do I. J. (20 udziałów o łącznej wartości [...] zł) i B. M. (80 udziałów o łącznej wartości [...] zł), zaś od [...] kwietnia 2017 r. do B. M.. W dniu [...] listopada 2019 r. spółka S. została wykreślona z rejestru podatników na podstawie art. 96 ust. 9 pkt 4 ustawy o VAT. Siedziba tej spółki mieściła się w tak zwanym wirtualnym biurze. Spółka S. nie miała majątku. Nie zatrudniała pracowników. Jej przedstawiciele nie potrafili skonkretyzować co i na czyją rzecz miała ona wykonać. Zasadniczo sprawami, aktywnością tej spółki zajmowała się I. J.. Z jej inicjatywy spółka ta została założona. Organ zaznaczył, że spółka S. nie udostępniła żadnej dokumentacji i nie odpowiedziała na kierowane do niej wezwania. W rachunku zysków i strat za 2016 r. wykazała przychody ze sprzedaży towarów i materiałów w kwocie [...]zł, usługi obce w kwocie [...]zł i dochód w wysokości [...] zł. Towary i usługi opisane w zakwestionowanych fakturach spółka S. miała nabyć od firm B. M. i M. K.. Spółka T. do [...] kwietnia 2017 r. należała do T. J. i M. G. (po 50 udziałów o wartości [...] zł). Jej siedziba również okazała się tak zwanym wirtualnym biurem. W dniu [...] listopada 2019 r. spółka T. została wykreślona z rejestru podatników w trybie art. 96 ust. 9 pkt 4 ustawy o VAT. Także spółka T. powstała z inicjatywy I. J.. Przedstawiciele spółki T. nic nie wiedzieli o jej działalności, kontrahentach, rozliczeniach i wystawianych dokumentach, poza tym, że została utworzona na prośbę I. J.. Spółka T. nie udostępniła dokumentacji i nie odpowiedziała na kierowane do niej wezwania. Nie złożyła sprawozdania finansowego ani protokołu zgromadzenia wspólników za 2016 r. Towary i usługi ujęte w spornych fakturach spółka T. miała zakupić od firm B. M. i M. K. i spółki S. . I. J. zeznała, że spółka T. nie zatrudniała pracowników, nie miała żadnych środków trwałych ani zaplecza niezbędnego do realizacji przyjętych zleceń, a przyjęte zlecenia przekazywała do realizacji innym firmom, przy czym konkretów I. J. nie znała. W rejestrach zakupów spółki T. ujęte były tylko faktury wystawione przez firmy B. M., M. K. oraz spółkę S. . W świetle powyższych okoliczności, zdaniem organu, analizowane faktury nie dokumentują faktycznych czynności opodatkowanych VAT. Zostały one wystawione i wprowadzone do obrotu wyłącznie w celu bezprawnego odliczenia VAT w nich opisanego. W tym stanie rzeczy podatniczka wiedziała, że bierze udział w procederze fikcyjnym, o charakterze oszustwa podatkowego w celu wyłudzenia VAT. W podstawie prawnej zakwestionowania podatniczce prawa do odliczenia VAT naliczonego ujętego w fakturach pochodzących od firm B. M. i M. K. oraz spółek S. i T. organ powołał się na art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT. Ponadto organ motywował, że w ramach weryfikacji rozliczenia VAT skorygowano błędy w zaokrągleniu i przenoszeniu kwot, co pozostawało poza sporem. Podatniczka (skarżąca) złożyła skargę na zrelacjonowaną wyżej decyzję organu. Domagała się uchylenia zaskarżonej decyzji wraz z decyzją organu z [...] grudnia 2020 r. oraz zasądzenia od organu na jej rzecz kosztów postępowania sądowego. Skarżąca zarzuciła naruszenie: - art. 121 § 1, art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 ustawy Ordynacja podatkowa (ostatnio Dz.U.2021.1540 - O.p.) przez: nieprzeprowadzenie prawidłowego postępowania dowodowego, przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, całkowicie dowolne zakwestionowanie rzetelności spornych faktur, niezebranie kompletnego materiału dowodowego, niewystarczające wyjaśnienie stanu faktycznego; - art. 210 § 4 O.p., bowiem uzasadnienie decyzji nie zawiera odniesienia się do wszystkich dowodów i okoliczności, w szczególności do zeznań pracowników zatrudnionych w firmie skarżącej oraz P. P.; - art. 86 ust. 1, art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT ze względu na bezpodstawne pozbawienie skarżącej prawa do odliczenia VAT naliczonego w sytuacji, w której skarżąca udokumentowała przeprowadzenie transakcji, dysponuje fakturami, a jednocześnie organ nie wykazał braku dobrej wiary skarżącej (por. orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - dalej jako TSUE - C-277/14, C-610/19); - art. 5 ust. 1 pkt 1, art. 7 ust. 1 ustawy o VAT z powodu ustalenia, że skarżąca nie nabyła towarów od firm B. M., M. K. oraz spółek S. i T. . W świetle formułowanych zarzutów skarżąca zasadniczo argumentowała, że faktury zakwestionowane przez organ dokumentują rzeczywiste transakcje z rzeczywistymi przedsiębiorcami. Transakcje te zostały przeprowadzone w ramach działalności gospodarczej i według standardów obowiązujących w realiach rynkowych. Zdaniem skarżącej, jakiekolwiek nieprawidłowości na wcześniejszym etapie obrotu nie mogą pozbawiać jej prawa do odliczenia VAT naliczonego. Co istotne, organ nie wykazał okoliczności, które mogłyby uzasadniać stwierdzenie, że nie działała ona w dobrej wierze. W ocenie skarżącej, uzasadnienie decyzji organu nie spełnia ustawowych wymogów, w szczególności w zakresie omówienia materiału dowodowego, przedstawienia jego oceny oraz toku rozumowania, prowadzących w rezultacie do przyjętych dotychczas przez organ ustaleń faktycznych. Organ, odpowiadając na skargę, wniósł o jej oddalenie. W całości podtrzymał stanowisko i argumenty przedstawione w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. W związku z tym, że zgodnie z zasadą ustanowioną w art. 70 § 1 O.p. w związku z art. 103 ust. 1 ustawy o VAT termin przedawnienia zobowiązań z tytułu VAT za miesiące od stycznia do listopada 2016 r. powinien upłynąć z końcem 2021 r., a za grudzień 2016 r. z końcem 2022 r., czyli po 5 latach, poczynając od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności tego podatku (pod warunkiem, że nie zaistniały bądź nie zaistnieją okoliczności tamujące bieg terminu przedawnienia), zaskarżona decyzja wydana i doręczona w 2021 r. nie narusza ustawowych reguł przedawnienia zobowiązań podatkowych. Przechodząc bezpośrednio do spornych faktur i spornego prawa skarżącej do odliczenia na ich podstawie VAT naliczonego za kolejne okresy rozliczeniowe zawarte w 2016 r., sąd ocenia, że w tej mierze stanowisko organu jest prawidłowe, zarówno na płaszczyźnie faktów, jak i prawa. Należy odnotować, że w spornej kwestii prawa do odliczenia, na tle adekwatnych stanów faktycznych, wielokrotnie wypowiadał się Naczelny Sąd Administracyjny i nawiązując do orzecznictwa TSUE konsekwentnie wyjaśniał, że art. 86 ust. 1 i 2 ustawy o VAT stanowi implementację poprzednio obowiązującego art. 17 ust. 2 lit. a Szóstej Dyrektywy Rady 77/388/EWG w sprawie harmonizacji ustawodawstw Państw Członkowskich w odniesieniu do podatków obrotowych - wspólny system podatku od wartości dodanej: ujednolicona podstawa wymiaru podatku (Dz.U.UE.L.77.145.1 ze zm. - szósta dyrektywa), obecnie art. 168 Dyrektywy Rady 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.U.UE.L.2006.347.1 ze zm. - dyrektywa 112). Powyższy przepis dyrektywy 112 stanowi, że o ile towary i usługi są używane do celów zawieranych transakcji podlegających opodatkowaniu, podatnik jest uprawniony do odliczenia od podatku, który zobowiązany jest zapłacić, kwot należnego lub zapłaconego podatku od wartości dodanej od towarów lub usług dostarczonych lub, które mają być podatnikowi dostarczone przez innego podatnika. Zgodnie zaś z art. 86 ust. 1 ustawy o VAT w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi, o którym mowa w art. 15 przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego, z zastrzeżeniem niemającym znaczenia w tej sprawie. Stosownie zaś do art. 86 ust. 2 pkt 1 lit. a tej ustawy kwotę podatku naliczonego stanowi, z zastrzeżeniem niemającym w tym przypadku znaczenia, suma kwot podatku określonych w fakturach otrzymanych przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług. Prawo do odliczenia podatku naliczonego nie jest prawem bezwzględnym. W art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT ustawodawca między innymi określił, że nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku gdy wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. Prawo do odliczenia podatku naliczonego, o którym mowa w art. 86 ust. 1 i 2 ustawy o VAT wiąże się z otrzymaniem faktury, która dokumentuje rzeczywisty obrót gospodarczy. Celem faktury jest bowiem dokumentowanie zaistniałych zdarzeń gospodarczych. Faktura powinna więc odzwierciedlać zdarzenie gospodarcze zarówno pod względem przedmiotowym, jak i podmiotowym. Jak wynika z orzecznictwa TSUE, w celu skorzystania z prawa do odliczenia zainteresowany ma być podatnikiem podatku od wartości dodanej, a towary i usługi, które mają być podstawą tego prawa, powinny być wykorzystywane przez podatnika na dalszym etapie obrotu na potrzeby jego własnych opodatkowanych transakcji, jednocześnie nabywane towary i usługi powinny być dostarczone przez innego podatnika znajdującego się na wcześniejszym etapie obrotu (por. sprawy C-33/13, C- 285/11). W orzeczeniach tych TSUE stwierdził, że krajowe organy administracyjne i sądy powinny odmówić prawa do odliczenia, jeżeli zostanie udowodnione na podstawie obiektywnych przesłanek, że skorzystanie z tego prawa wiązałoby się z przestępstwem lub nadużyciem. Podkreślił też, że niezgodne z zasadami funkcjonowania prawa do odliczenia przewidzianymi we wskazanych wyżej przepisach dyrektywy jest sankcjonowanie odmową możliwości skorzystania z prawa do odliczenia podatnika, który nie wiedział i nie mógł wiedzieć, że transakcja ta wiąże się z przestępstwem czy nadużyciem. TSUE wskazał również, że nie jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej wymaganie, by podmiot przedsięwziął wszystkie działania, jakich można od niego racjonalnie oczekiwać, w celu upewnienia się, że dokonywana przez niego transakcja nie prowadzi do udziału w przestępstwie podatkowym (por. sprawy C-271/06 czy C- 499/10). W wyroku w sprawach połączonych C-80/11 i C-142/11 TSUE przyjął, że określenie działań, jakich podjęcia w konkretnym przypadku można w sposób uzasadniony oczekiwać od podatnika, który zamierza skorzystać z prawa do odliczenia VAT, w celu upewnienia się, że dokonywane przez niego transakcje nie wiążą się z popełnieniem przestępstwa przez podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu, zależy przede wszystkim od okoliczności rozpatrywanego przypadku. To na podstawie okoliczności danej sprawy oceniać należy czy nabywca towarów i usług miał, czy też mógł mieć świadomość, że transakcje stanowią nadużycie. Jednocześnie TSUE konsekwentnie sprzeciwia się odpowiedzialności zbiorowej podmiotów uczestniczących w oszustwie karuzelowym. Wielokrotnie przy tym podkreślał, że to rolą organów podatkowych jest wychwycenie podmiotów działających świadomie w takim procederze, a zarazem przyznanie ochrony prawnej tym podatnikom, którzy padli ofiarą takiego przestępstwa. W sprawach C-354/03, C-355/03 oraz C-484/03 TSUE wyjaśnił, że prowadzenie przez organ podatkowy postępowania wyjaśniającego celem określenia zamiaru podatnika byłoby sprzeczne z celami wspólnego systemu VAT, którymi są zagwarantowanie pewności prawa i ułatwienie dokonywania czynności związanych ze stosowaniem VAT poprzez uwzględnienie, prócz przypadków wyjątkowych, obiektywnego charakteru danej transakcji. Tym bardziej byłby sprzeczny z tymi celami obowiązek organów podatkowych uwzględnienia - w celu określenia czy dana transakcja jest dostawą dokonaną przez podatnika działającego w takim charakterze oraz działalnością gospodarczą - zamiaru innego podatnika niż dany podatnik, uczestniczącego w tym łańcuchu dostaw lub ewentualnego oszukańczego charakteru, o którym podatnik ten nie wiedział lub nie mógł wiedzieć, innej transakcji, wcześniejszej lub późniejszej w stosunku do dokonanej przez owego podatnika, wchodzącej w skład tego łańcucha. Każda transakcja powinna być rozpatrywana per se, a charakteru danej transakcji w łańcuchu dostaw nie mogą zmienić wcześniejsze lub późniejsze wydarzenia (pkt 43-47). Transakcje, które same nie są oszustwem w zakresie VAT, stanowią dostawy towarów dokonywane przez podatnika działającego w takim charakterze oraz stanowią działalność gospodarczą w rozumieniu art. 2 pkt 1, art. 4 oraz art. 5 ust. 1 szóstej dyrektywy, ponieważ spełniają obiektywne kryteria, na których opierają się te pojęcia, niezależnie od zamiaru podmiotu innego niż dany podatnik, uczestniczącego w tym samym łańcuchu dostaw lub od ewentualnego oszukańczego charakteru, o którym podatnik ten nie wiedział lub nie mógł wiedzieć, innej transakcji wchodzącej w skład owego łańcucha dostaw, wcześniejszej lub późniejszej w stosunku do tej, której dokonał ten podatnik. Prawo podatnika dokonującego takich transakcji do odliczenia naliczonego VAT nie może ucierpieć wskutek tego, że w łańcuchu dostaw, którego część stanowią owe transakcje, o czym podatnik ten nie wie lub nie może wiedzieć, inna transakcja, wcześniejsza lub późniejsza w stosunku do tej, która została dokonana przez niego, stanowi oszustwo w zakresie VAT. Podobne zapatrywanie TSUE zawarł w sprawach C-643/11 (pkt 60) czy C-563/11 (pkt 38). Z kolei w sprawie C-255/02 TSUE wywiódł, że nie zostają spełnione obiektywne kryteria dostaw towarów zrealizowanych przez podatnika działającego w takim charakterze oraz działalności gospodarczej, gdy oszustwo podatkowe zostało popełnione przez samego podatnika (pkt 59). W sprawach C-439/04 i C-440/04 TSUE przypomniał nadto, że zwalczanie oszustw podatkowych, unikania opodatkowania i ewentualnych nadużyć jest celem uznanym i propagowanym przez szóstą dyrektywę (zob. też orzeczenia C-487/01 oraz C-7/02 pkt 76), a podsądni nie mogą powoływać się na normy prawa wspólnotowego (aktualnie unijnego) w celach nieuczciwych lub stanowiących nadużycie (zob. w szczególności sprawy C-367/96, C-373/97, C-32/03). Jeżeli zatem organ podatkowy stwierdzi, że w świetle obiektywnych okoliczności nadużyto prawa do odliczenia lub że było ono wykonywane w sposób nieuczciwy, oszukańczy jest on uprawniony do wystąpienia z mocą wsteczną z wnioskiem o dokonanie zwrotu odliczonych kwot (zob. też wyroki w sprawach C-110/94, od C-110/98 do C-147/98). W sprawach C-439/04 oraz C-440/04 TSUE stwierdził też, że podatnik, który wiedział lub powinien był wiedzieć o tym, że nabywając towar uczestniczył w transakcji wykorzystanej do popełnienia oszustwa w VAT dla celów szóstej dyrektywy powinien zostać uznany za osobę biorącą udział w tym oszustwie bez względu na to czy czerpie on korzyści z odsprzedaży dóbr. W rzeczywistości w takiej sytuacji podatnik pomaga sprawcom oszustwa i staje się w konsekwencji jego współsprawcą. TSUE podkreślił, że wykładnia utrudniająca przeprowadzanie transakcji stanowiących oszustwo będzie stanowić przeszkodę w ich realizowaniu. W sytuacji, gdy na podstawie obiektywnych okoliczności zostanie ustalone, że dostawa została zrealizowana na rzecz podatnika, który wiedział lub powinien był wiedzieć, że nabywając towar uczestniczył w transakcji wykorzystanej do popełnienia oszustwa w VAT, stwierdzenie niemożności skorzystania z prawa do odliczenia należy do sądu krajowego. W przypadku, gdy oszustwo to (co do którego podatnik nie działa w dobrej wierze) jest tak zwaną karuzelą podatkową, w której transakcje pozbawione są celu gospodarczego, a dokonywane są wyłącznie w celu wyłudzenia VAT, podatnik taki, dokonując dostawy towarów nabytych wcześniej od poprzedniego ogniwa w łańcuchu podmiotów biorących udział w tej karuzeli na rzecz kolejnego ogniwa w tym łańcuchu, świadomie przyczynia się do popełnienia oszustwa podatkowego, tym samym jest jego współsprawcą. W myśl stanowiska TSUE organy podatkowe są uprawnione odmówić prawa do odliczenia, jeżeli w świetle obiektywnych przesłanek podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że transakcja mająca stanowić podstawę prawa do odliczenia wiązała się z przestępstwem lub nadużyciem w zakresie VAT (por. wyroki w sprawach C-80/11 i C-142/11 czy C-643/11). Zgodnie z wyrokiem TSUE w sprawie C-18/13 dyrektywę 112 należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się ona temu, aby podatnik dokonywał odliczenia podatku od wartości dodanej znajdującego się na fakturach wystawionych przez dostawcę, jeżeli pomimo że usługa została wyświadczona, okazuje się, że nie została ona w rzeczywistości wykonana przez danego usługodawcę lub przez jego podwykonawcę, w szczególności ponieważ nie dysponowali oni koniecznym personelem, materiałami ani majątkiem, że koszty usługi nie zostały udokumentowane w ich księgowości oraz że nie zgadza się tożsamość osób, które podpisały niektóre dokumenty jako dostawcy, o ile spełnione zostały dwa warunki: że okoliczności te stanowią oszukańcze zachowanie i że wykazano na podstawie obiektywnych dowodów przedstawionych przez organy podatkowe, że podatnik wiedział lub powinien wiedzieć, iż transakcja przywoływana w celu uzasadnienia prawa do odliczenia związana była z tym oszustwem, czego ocena należy do sądu odsyłającego. Z wyroku TSUE w sprawie C-277/14 wynika, że przepisy szóstej dyrektywy (poprzedzającej dyrektywę 112) należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwiają się one przepisom krajowym, które odmawiają podatnikowi prawa do odliczenia VAT należnego lub zapłaconego od dostarczonych mu towarów z uwagi na to, iż faktura została wystawiona przez podmiot, który w świetle kryteriów przewidzianych przez te przepisy należy uważać za podmiot nieistniejący i nie ma możliwości ustalenia tożsamości rzeczywistego dostawcy towarów, chyba że zostanie wykazane, w świetle obiektywnych przesłanek i bez wymagania od podatnika ustaleń, do których nie jest on zobowiązany, że ów podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, iż rzeczona dostawa wiązała się z przestępstwem w zakresie VAT, czego zbadanie należy do sądu odsyłającego. Stanowisko wyrażone w przywołanym wyroku stanowi kontynuację wcześniejszego poglądu TSUE, który podkreślał, że główny ciężar dowodzenia spoczywa na organach podatkowych, ale wskazywał również na konieczność walki z nadużyciami w VAT i możliwość uzależnienia prawa do odliczenia od należytej staranności podatnika. Ta zaś zasadza się nie tylko na tym co podatnik wiedział, ale także na tym o czym mógł wiedzieć. W związku z tym, należycie dbający o własne interesy podatnik powinien upewnić się w choćby podstawowym zakresie, że nie uczestniczy w wątpliwych prawnie operacjach gospodarczych. Postawę taką wymusza konstrukcja VAT, gdyż brak zgodności faktury z rzeczywistością (podmiotowy lub przedmiotowy) zasadniczo wyłącza prawo do odliczenia, chyba że podatnik działał z należytą starannością, a usługa lub dostawa towaru faktycznie miały miejsce (por. też sprawy sygn. I FSK 664/14, I FSK 676/15, I FSK 2011/14 czy I FSK 1865/15). Na kanwie spornego w analizowanej sprawie art. 86 ust. 1, 2 pkt 1 lit. a ustawy o VAT w orzecznictwie sądowym wielokrotnie już stwierdzano, że podatnik może korzystać z prawa do odliczenia z tytułu dostaw towarów lub świadczenia usług dokonanych przez innego podatnika wyłącznie w odniesieniu do podatku wynikającego z faktury dokumentującej faktycznie zrealizowaną przez jej wystawcę czynność podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. W przypadku gdy podatek wynika jedynie z faktury, która nie dokumentuje faktycznego zdarzenia rodzącego obowiązek podatkowy u jej wystawcy, faktura taka nie daje uprawnienia do odliczenia wykazanego w niej podatku. Przyznanie bowiem prawa do odliczenia VAT w takim przypadku oznaczałoby, że prawo do odliczenia przysługuje z tytułu samego posiadania faktury z wykazanym podatkiem, który nie jest należny od podmiotu wystawiającego taką fakturę, gdyż faktycznie nie realizował czynności w niej opisanej. Tymczasem prawo do odliczenia VAT jest następstwem powstania obowiązku podatkowego z tytułu faktycznej czynności podatnika wystawiającego fakturę, czyli obowiązku podatkowego powstałego na poprzednim etapie obrotu. Jeżeli brak jest takiej faktycznej czynności u wystawcy faktury, nie może z jej tytułu powstać obowiązek podatkowy, a tym samym brak jest prawa do odliczenia podatku. Względy obiektywne powodują, że nie można odliczyć podatku z faktury, która nie odzwierciedla faktycznego zobowiązania podatkowego podmiotu wskazanego w niej jako jej wystawca (por. przykładowo sprawa sygn. I SA/Bd 201/14 i powołane tam orzecznictwo). Trafne stosowanie prawa materialnego w kontekście omówionej wyżej dobrej wiary wymaga rozważenia, jakie skutki prawne dla prawidłowego rozliczenia VAT wywołuje wystawienie tak zwanej pustej faktury. W orzecznictwie sądowym jednolicie wskazuje się, że w każdej tego rodzaju sprawie jednoznacznie ustalić należy, jaki stan faktyczny miał miejsce. Istotne zatem jest czy mamy do czynienia z: - tak zwaną pustą fakturą sensu stricto, czyli jedynie samym dokumentem, któremu w rzeczywistości w ogóle nie towarzyszy transakcja w nim wskazana; - taką pustą fakturą, której w tle towarzyszy realna transakcja, ale z udziałem innego podmiotu niż wystawca tej faktury (jeden podmiot faktycznie realizuje transakcję, a zupełnie inny podmiot wystawia fakturę mającą rzekomo dokumentować tę transakcję); - fakturą wystawioną przez firmanta, a zatem dotyczącą w istocie rzeczywistego obrotu towarami lub usługami, ale z zatajeniem wobec osób trzecich (nabywców) prawdziwego podmiotu realizującego tenże obrót (por. szerzej sprawa sygn. I FSK 1687/13). Kluczowe znaczenie ma każdorazowe precyzyjne ustalenie czy w rozpatrywanej sprawie wystąpił rzeczywisty obrót, ale zupełnie odrębnie udokumentowany tak zwaną pustą fakturą, czy też udokumentowany na zasadzie firmanctwa. W tym celu zgromadzony materiał dowodowy należy ocenić w całokształcie, ale jednocześnie w sposób zindywidualizowany, a więc w odniesieniu do każdego kontrahenta/podmiotu z osobna (zob. sprawy sygn. I FSK 1201/11, I FSK 1542/11, I FSK 509/13, I FSK 390/13, I FSK 517/13, I FSK 576/13). Jednocześnie w świetle orzecznictwa TSUE w sytuacjach braku rzeczywistych transakcji w obrocie gospodarczym, podlegających opodatkowaniu jako dostawy towarów czy świadczenie usług, wykluczone jest - co do zasady - prawo do odliczenia bez względu na przekonanie podatnika (por. sprawy: C-255/02, C-419/02, C-223/03, C-354/03 i C-355/03, C-484/06, C-439/04 i C-440/04, C-80/11 i C-142/11, C-324/11, C-285/11, C-642/11, C-643/11, C-107/13 czy C-33/13). Kierując się omówionym wyżej stanowiskiem prawnym, sąd ocenia, że analizowane postępowanie podatkowe zostało przeprowadzone w sposób wystarczający dla stanowczego wyjaśnienia i trafnego rozstrzygnięcia istoty sprawy. Jego rezultat uprawniał organ do stwierdzenia, że skarżąca posłużyła się fakturami opisującymi fikcję, aby w wyniku oszukańczego uszczuplenia VAT uzyskać korzyść majątkową. Wymaga przypomnienia, że zgodnie z art. 120 i art. 122 O.p. organy podatkowe działają na podstawie przepisów prawa, a w toku postępowania podatkowego podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. Powyższe zasady postępowania podatkowego wyznaczają kierunek wykładni dalszych przepisów ustawy Ordynacja podatkowa, dotyczących gromadzenia i oceny materiału dowodowego. W myśl art. 180 § 1 O.p. jako dowód organ podatkowy zobowiązany jest dopuścić wszystko, co może przyczynić się do ustalenia prawdy obiektywnej, a nie jest sprzeczne z prawem. Otwarty katalog dowodów zawiera art. 181 O.p., który stanowi, że dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być w szczególności księgi podatkowe, deklaracje złożone przez stronę, zeznania świadków, opinie biegłych, materiały i informacje zebrane w wyniku oględzin, informacje podatkowe oraz inne dokumenty zgromadzone w toku działalności analitycznej Krajowej Administracji Skarbowej, czynności sprawdzających, kontroli podatkowej lub kontroli celno-skarbowej oraz materiały zgromadzone w toku postępowania karnego albo postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe. Z kolei według art. 187 § 1 O.p. organ podatkowy jest obowiązany zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Następnie art. 191 O.p. mówi o tym, że organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego czy dana okoliczność została udowodniona. Natomiast stosownie do art. 210 § 4 O.p. w uzasadnieniu decyzji organ ma obowiązek jasno, spójnie i wyczerpująco wyjaśnić, w jakim zakresie i z jakich powodów pozyskane dowody mają przymiot wiarygodności, jakie okoliczności faktyczne wynikają z wiarygodnego materiału dowodowego, dlaczego organ nie dał wiary pozostałym dowodom, w jaki sposób, a w szczególności przy przyjęciu jakiej wykładni organ zastosował przepisy materialnego prawa podatkowego. Zgodnie z przytoczonymi wyżej ustawowymi standardami organ wyprowadził ustalenia faktyczne z kompletnego materiału dowodowego. Jego zawartość pozwoliła na obiektywną rekonstrukcję zdarzeń w zakresie istotnym dla przesądzenia czy rzeczywiście skarżąca nabywała towary i usługi od wymienionych firm i spółek. Adekwatnie do treści zgromadzonych dowodów oraz logiki i doświadczenia życiowego organ wykazał, że faktycznie skarżąca nie przeprowadzała transakcji gospodarczych ujętych w zakwestionowanych fakturach. Dokumenty te w istocie rzeczy opisywały fikcję i w efekcie były jedynie instrumentem służącym do wyłudzenia VAT. Trafne jest spostrzeżenie organu, że ani skarżąca, ani B. M., ani M. K., ani też przedstawiciele spółek S. i T. nie potrafili przedstawić żadnych konkretnych twierdzeń, wiarygodnych dowodów czy choćby źródeł dowodowych, na podstawie których dałoby się obiektywnie i racjonalnie odtworzyć konkretnie kto, w jakich okolicznościach, jakie towary dostarczył i jakie usługi wykonał na rzecz firmy skarżącej. W zasadzie ani skarżąca, ani jej mąż, ani też wystawcy zakwestionowanych faktur taką podstawową wiedzą nie dysponowali. Skarżąca nie miała żadnej wiedzy dotyczącej swojej działalności gospodarczej. Mąż skarżącej mówił w zasadzie wyłącznie o znajomości z I. J., M. K. i o bliżej niesprecyzowanych transakcjach, rozliczeniach, kontaktach. Nie potrafił rzeczowo wyjaśnić źródła pochodzenia towarów, skonkretyzować przedmiotów usług i mechanizmów każdorazowej kalkulacji cen. Trudno racjonalnie przyjąć, aby strony transakcji o wartościach sięgających kilkudziesięciu tysięcy złotych w skali miesiąca miały nic nie wiedzieć o ich przebiegu, rozliczać się gotówkowo i przy tym nie dokumentować, jaki towar i w jakim stanie został dostarczony, jaki zakres usług został wykonany, choćby na potrzeby dochodzenia ewentualnych wzajemnych roszczeń. Powyższe prowadzi do jednoznacznej konstatacji, że w relacjach z wystawcami spornych faktur skarżąca działała poza obrotem gospodarczym. W tych przypadkach przedmiotem "obrotu" była wyłącznie faktury, którym nie towarzyszyły żadne transakcje, zdarzenia gospodarcze, tylko cel w postaci wyłudzenia VAT. Zgodnie z logiką i doświadczeniem życiowym faktury wystawiane i wprowadzane do obrotu w takich okolicznościach nie miały żadnego związku z działalnością gospodarczą skarżącej. Ich uwzględnienie w deklaracjach VAT było instrumentem służącym świadomemu, zaplanowanemu i zorganizowanemu wyłudzeniu VAT przy aktywnym udziale skarżącej. Obiektywnie i racjonalnie rzecz biorąc, kierując się logiką i doświadczeniem życiowym, nie ulega wątpliwości, że skarżąca świadomie przyjmowała i uwzględniała w rozliczeniu VAT faktury pozbawione związku z rzeczywistością W następstwie prawidłowo organ przyjął, że w realiach analizowanej sprawy mamy do czynienia z pustymi fakturami, które nie opisują rzeczywistości gospodarczej. Wykazane w nich kwoty tylko pozorują istnienie VAT. Odmienne zapatrywanie skarżącej pozostaje w sprzeczności z treścią całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jeśli oceniać go według zasad logiki i doświadczenia życiowego. Równocześnie prowadzona przez firmę skarżącej działalność gospodarcza miała za zadanie uwiarygodnić aktywność w rzeczywistości sprowadzającą się do wyłudzenia VAT i tym samym utrudnić organom podatkowym rozpoznanie takiego procederu. Podkreślić przy tym trzeba, że subiektywne przekonania skarżącej, dyktowane jej majątkowym interesem i chęcią uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności karnej czy karnej skarbowej, same nie mogą uzasadniać uchylenia zaskarżonej decyzji w przedmiocie rozliczenia VAT za kolejne miesiące 2016 r. Skarżąca w istocie oczekuje od organu zaakceptowania faktur wystawionych przez podmioty, które nie potrafiły wykazać na czym miała polegać prowadzona przez nie działalność gospodarcza w 2016 r., skąd pozyskiwały towary, w jaki sposób wykonywały usługi o wartości netto na poziomie kilkunastu, kilkudziesięciu czy nawet kilkuset tysięcy złotych w skali miesiąca. Swoją argumentację organ przedstawił spójnie, wyczerpująco i zgodnie z logiką narzuconą przez wiarygodny materiał dowodowy. Właśnie dlatego, że skarżąca miała świadomość nierzetelności omawianych faktur nie była w stanie konkretnie opisać organowi, podobnie jak rzekomi kontrahenci, podstawowych okoliczności faktycznych dotyczących przebiegu poszczególnych transakcji, negocjowania ich warunków. Nie dysponowała w tym zakresie żadnymi wiarygodnymi dokumentami. Przyjmowanie faktur o wielotysięcznej wartości bez konkretnej, realnej, a przede wszystkim rzetelnie i wyczerpująco udokumentowanej weryfikacji poszczególnych świadczeń wprost wskazuje, że w zaistniałej sytuacji mamy do czynienia z działaniami o znamionach wyłudzenia VAT. Brak takiej dokumentacji w świetle logiki i doświadczenia życiowego oznacza, że uczestnicy oszukańczego procederu nie dostrzegali żadnego realnego ryzyka ekonomicznego. Wiedzieli bowiem, że wyłącznie wystawianie faktur takiego ryzyka nie niosło. Faktury miały na celu stworzyć jedynie fikcyjny obraz współpracy gospodarczej (handlowej, usługowej) na potrzeby deklarowanego odliczenia VAT naliczonego. Należy wyjaśnić, że faktury - co do zasady - mają walor jedynie dokumentów prywatnych, a więc nie korzystają z domniemania zgodności z rzeczywistością (por. art. 194 § 1 do § 3 O.p.). Skarżąca zasadniczo skoncentrowała się na gromadzeniu faktur, które są dokumentami prywatnymi. Zatem, jeśli organ powziął uzasadnione wątpliwości co do zgodności treści faktur z rzeczywistym przebiegiem zdarzeń w obrocie gospodarczym, niewątpliwie właśnie skarżąca miała obowiązek przedstawić wiarygodne dowody, w komplecie, potwierdzające rzeczywiste zrealizowanie transakcji w obrocie gospodarczym, których konsekwencją są analizowane przez organ faktury. W okolicznościach kontrolowanego postępowania podatkowego tak się nie stało. Skarżąca takich dowodów czy choćby źródeł dowodowych nie potrafiła zaoferować organowi, który ze swej strony wyczerpał dostępne środki dowodowe na potrzeby rzetelnego i zupełnego wyjaśnienia istoty sprawy w zgodzie w prawdą obiektywną. Formułowane w skardze wątpliwości co do argumentacji organu wynikają z konsekwentnego braku akceptacji ze strony skarżącej ustaleń i oceny prawnej, jakie zaprezentował organ. Trzeba też zauważyć, że ogólnikowe uzasadnienie zarzutów skargi dowodzi, że skarżąca nie dysponuje konkretnymi argumentami, które mogłyby podważać legalność stanowiska organu. Nie wykazała w skardze żadnych okoliczności faktycznych, które mogłyby zmieniać obraz sprawy, tylko prezentowała własne wnioski, których organ trafnie nie przyjął. Jednocześnie organ wyczerpująco i trafnie omówił dowody, faktyczne tło oraz tok argumentacji prawnej wprost prowadzące do rozstrzygnięcia innego niż oczekiwane przez skarżącą. Skarżąca zasadniczo ograniczyła się w postępowaniu podatkowym, a następnie w skardze do konkluzji, że ustalenia organów podatkowych są błędne, nieprawdziwe, gdyż prawidłowo rozliczała VAT. W następstwie nie wykazała istotnych okoliczności, które wymagałyby wyjaśnienia. Wyłącznie przekonanie skarżącej o tym, że było inaczej niż ustalił organ w żadnym razie nie mogło być powodem uchylenia kontrolowanej decyzji. Jeśli - zdaniem skarżącej - sporne faktury opisywały rzeczywisty obrót gospodarczy, rzeczywiste transakcje, w których przecież - jak twierdzi - miała uczestniczyć, jej obowiązkiem było wyjaśnić organowi jak dokładnie przebiegały i przedstawić wiarygodne dowody. Tak się jednak nie stało. Natomiast organ słusznie nie podzielił twierdzeń skarżącej sprzecznych z logiką i doświadczeniem życiowym, pozbawionych uzasadnienia w treści wiarygodnych dowodów. Prawidłowo nie prowadził dowodów zbędnych, na bliżej nieokreślone okoliczności. Takim postępowaniem organ nie naruszył żadnych przepisów procedury podatkowej. Warto przy tym zauważyć, że także w skardze, domagając się przesłuchania świadków, skarżąca nie sprecyzowała, jakie konkretne okoliczności mieliby oni przedstawić, których nie przedstawili wcześniej. Trudno też racjonalnie przyjąć, że osoby trzecie, w tym mąż czy pracownicy, będą wiedzieli więcej o działalności gospodarczej firmy niż sama podatniczka jako przedsiębiorca. Nie sposób również postrzegać decyzję organu jako naruszającą art. 121 § 1 O.p. Organ, stwierdzając uwzględnienie przez skarżącą w deklarowanym rozliczeniu VAT nierzetelnych faktur, miał obowiązek wydać decyzję zastępującą nieprawidłową deklarację podatkową i w ten sposób przywrócić stan zgodny z prawem. Przede wszystkim należy wyjaśnić, że w myśl art. 7 Konstytucji RP (Dz.U.1997.78.483 ze zm.) organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Do tej konstytucyjnej zasady nawiązuje z kolei art. 120 O.p. stanowiąc, że organy podatkowe działają na podstawie przepisów prawa. Wobec tego, skoro skarżąca deklarowała VAT w oparciu o faktury opisujące fikcję w celu wyłudzenia tego podatku, na organie spoczął obowiązek zastosowania art. 99 ust. 12 ustawy o VAT w związku z art. 21 § 3 O.p. Zatem kontrolowana decyzja organu nie narusza art. 121 § 1 O.p. Trzeba też wyjaśnić, że organ nie bazował na decyzjach wydanych w trybie art. 108 ustawy o VAT, ale samodzielnie gromadził, analizował i oceniał niezbędny materiał dowodowy, a na tej podstawie rekonstruował rzeczywisty przebieg zdarzeń (por. między innymi materiał dowodowy włączony przez organ do akt podatkowych postanowieniami, poczynając od 31 października 2019 r. do 15 czerwca 2020 r.). W tym kontekście należy nawiązać do wyroku TSUE w sprawie C-189/18. TSUE wyjaśnił w nim, że dyrektywę 112, zasadę poszanowania prawa do obrony oraz art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (Dz.U.UE.C.2007.303.1 - KPP) należy interpretować w ten sposób, że co do zasady nie sprzeciwiają się one uregulowaniu lub praktyce danego państwa członkowskiego, zgodnie z którymi w trakcie weryfikacji wykonanego przez podatnika prawa do odliczenia podatku od wartości dodanej (VAT) organ podatkowy jest związany ustaleniami faktycznymi i kwalifikacjami prawnymi dokonanymi już przez siebie w ramach powiązanych postępowań administracyjnych wszczętych przeciwko dostawcom tego podatnika, na których zostały oparte decyzje, które stały się ostateczne, stwierdzające istnienie oszustwa związanego z VAT popełnionego przez dostawców, z zastrzeżeniem, po pierwsze, że nie zwalniają one organu podatkowego z obowiązku zapoznania podatnika z dowodami, w tym z dowodami pochodzącymi z owych powiązanych postępowań administracyjnych, na podstawie których zamierza on wydać decyzję, oraz że podatnik ten nie zostaje w ten sposób pozbawiony prawa do skutecznego zakwestionowania w trakcie toczącego się przeciwko niemu postępowania owych ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnych, po drugie, że wspomniany podatnik może w trakcie tego postępowania uzyskać dostęp do wszystkich dowodów zebranych w trakcie owych powiązanych postępowań administracyjnych lub w jakimkolwiek innym postępowaniu, na których to dowodach wspomniany organ zamierza oprzeć swą decyzję lub które to dowody mogą zostać wykorzystane przy wykonywaniu prawa do obrony, chyba że cele leżące w interesie ogólnym uzasadniają ograniczenie tego dostępu, oraz po trzecie, że sąd rozpoznający skargę na tę decyzję może skontrolować zgodność z prawem uzyskania i wykorzystania owych dowodów oraz ustaleń, które mają decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia skargi, dokonanych w decyzjach administracyjnych wydanych względem wspomnianych dostawców. Orzeczenie TSUE w sprawie C-189/18 stanowi jedynie kontynuację wytyczonej wcześniej i ugruntowanej linii orzeczniczej (por. sprawy sygn. I FSK 612/16, I FSK 238/17). W sprawie C-298/16 TSUE przyjął, że jednostka powinna mieć umożliwiony, na swój wniosek, dostęp do informacji i dokumentów znajdujących się w aktach sprawy administracyjnej i podlegających uwzględnieniu przez organ publiczny w celu wydania decyzji, chyba że względy interesu ogólnego uzasadniają ograniczenie dostępu do tych informacji i dokumentów. Zatem orzeczenie TSUE w sprawie C-189/18 nie ma charakteru precedensowego (por. sprawa sygn. I FSK 514/17). Co więcej, przepisy ustawy Ordynacja podatkowa, które miały zastosowanie w postępowaniu podatkowym zakończonym kontrolowaną decyzją organu, gwarantują stronie – skarżącej prawo do obrony w postępowaniu podatkowym, w tym dostęp do materiału dowodowego z poszanowaniem interesu prawnego innych podmiotów. Dodatkowo w realiach analizowanego postępowania podatkowego posłużenie się orzeczeniem TSUE w sprawie C-189/18 w sposób prowadzący do uchylenia zaskarżonej decyzji pozostawałoby w sprzeczności z utrwalonym i konsekwentnym orzecznictwem TSUE wykluczającym korzystanie z prawa do odliczenia VAT naliczonego w warunkach oszukańczych, uszczuplenia VAT i tym samym prowadzących do zakłócenia funkcjonowania systemu tego podatku (por. między innymi TSUE w sprawach C-255/02, C-419/02, C-223/03, C-354/03 i C-355/03, C-484/06, C-439/04 i C-440/04, C-80/11 i C-142/11, C-324/11, C-285/11, C-642/11, C-643/11, C-107/13, C-33/13, C-487/01 i C-7/02, C-367/96, C-373/97, C-32/03, C-110/94, od C-110/98 do C-147/98). W świetle powyższego trzeba podkreślić, że skarżąca miała pełną możliwość przedstawienia swojej wiedzy o wszystkich istotnych okolicznościach faktycznych, w szczególności o kontaktach z wystawcami zakwestionowanych faktur. W wyniku zastosowania art. 200 § 1 O.p. skarżąca nie zaoferowała organowi żadnych wiarygodnych dowodów na jakiekolwiek konkretne okoliczności faktyczne. Zatem bez wątpienia przez czas trwania postępowania podatkowego miała ona obiektywną możliwość podjęcia współdziałania z organem w celu rzetelnego i wszechstronnego wyjaśnienia istoty sprawy. Stanowisko skarżącej konsekwentnie sprowadzało się do stwierdzenia, że dysponuje fakturami, a więc opisane w nich transakcje zostały przeprowadzone w ramach obrotu gospodarczego. W ocenie sądu, w tym stanie sprawy podważanie decyzji organu w istocie zmierza nie do realnej ochrony praw skarżącej w postępowaniu podatkowym, w którym rozpoznano proceder prowadzący do wyłudzenia VAT, ale do uchylenia decyzji organu niezgodnej z zamierzeniami skarżącej. Bazując na przedstawionych przez organ aktach i kontrolowanej decyzji, sąd ocenia, że organ wyczerpał dostępne źródła dowodowe w granicach prawa i istoty sprawy. Skarżąca miała zagwarantowaną realną możliwość zapoznania się z dowodami, odniesienia się do nich, nadawania kierunku czynnościom wyjaśniającym przez podejmowanie inicjatywy dowodowej i składanie konkretnych, wiarygodnych wyjaśnień - na ile uznała to za potrzebne z perspektywy ochrony własnego, obiektywnie rozumianego interesu prawnego. Wobec tego analizowane postępowanie podatkowe odpowiada standardom, do których odwołał się TSUE w sprawie C-189/18. W świetle powyższego sporna zmiana rozliczenia VAT za okresy od stycznia do grudnia 2016 r. jest rezultatem prawidłowego rozumienia przez organ art. 5 ust. 1, art. 15 ust. 1 i ust. 2, art. 86 ust. 1, ust. 2 pkt 1 lit. a, art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a w związku z art. 99 ust. 12 ustawy o VAT, na gruncie prawidłowo zrekonstruowanych okoliczności faktycznych. Wbrew przekonaniu skarżącej, organ nie naruszył przepisów wymienionych w skardze. Skarżąca konsekwentnie przedstawiała ogólnie własny, subiektywny punkt widzenia, ale - co najistotniejsze - nie podważyła ani ustaleń faktycznych przyjętych przez organ, ani następnie wykładni i sposobu zastosowania przez organ materialnego prawa podatkowego dotyczącego zasad odliczenia VAT naliczonego. W ocenie sądu, żaden z zarzutów skargi nie podważa legalności kontrolowanego rozstrzygnięcia organu. W rezultacie prawidłowo organ przyjął, że analizowane działanie skarżącej polegało na instrumentalnym wykorzystaniu mechanizmów przewidzianych w systemie VAT, sprzecznie z celami, dla realizacji których je ustanowiono. W związku z tym nie sposób mówić o dobrej wierze skarżącej. Wyłącznie przyjmowanie faktur bez związku z rzeczywistymi czynnościami opodatkowanymi VAT nie powoduje powstania prawa do odliczenia VAT. Faktura, według art. 106a i nast. ustawy o VAT, ma dokumentować fakt dokonania czynności opodatkowanej bądź czynności opodatkowanych. Dlatego wielkości, jakie wynikają z pustych faktur, pozbawionych jakiegokolwiek związku z obrotem gospodarczym, z istoty VAT i z racji dokumentacyjnego znaczenia faktur nie podlegają ujęciu w deklarowanym rozliczeniu omawianego podatku. Zatem lektura argumentacji organu i analiza przyjętego toku rozumowania odniesione do treści zgromadzonego materiału dowodowego pozwoliły jednoznacznie stwierdzić, że zaskarżona decyzja nie została wydana przy naruszeniu przepisów postępowania podatkowego czy materialnego prawa podatkowego. Stanowisko organu jest spójne i wyczerpujące. Bazuje ono na trafnych wnioskach. Dowodzi respektowania przez organ zasad jakimi rządzi się procedura podatkowa oraz system VAT. W następstwie - co najistotniejsze - realizuje obowiązek eliminowania przypadków instrumentalnego wykorzystywania konstrukcji VAT w celu osiągania nieuprawnionych korzyści majątkowych, zakłócających prawidłowe funkcjonowanie systemu tego podatku. W świetle powyższego, w ocenie sądu, zarzuty formułowane przez skarżącą nie zmierzają do dodatkowego wyjaśnienia istoty sprawy, ale są ukierunkowane wyłącznie na wyeliminowanie decyzji organu z obrotu prawnego. Orzeczenia powołane w niniejszym uzasadnieniu są dostępne na stronach internetowych orzeczenia.nsa.gov.pl, curia.europa.eu oraz w elektronicznym zbiorze LEX. Z powodów omówionych wyżej niezasadna skarga podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 P.p.s.a. (Dz.U.2019.2325 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło