I SA/Lu 743/24

WyrokWSA w Lublinie2025-04-11

Skład orzekający: Andrzej Niezgoda, Monika Kazubińska-Kręcisz, Jakub Polanowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy faktury dokumentujące fikcyjne transakcje gospodarcze, wystawione przez podmioty nieprowadzące rzeczywistej działalności gospodarczej, mogą stanowić podstawę do zaliczenia poniesionych wydatków do kosztów uzyskania przychodów w podatku dochodowym od osób prawnych?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że faktury dokumentujące fikcyjne transakcje gospodarcze, wystawione przez podmioty nieprowadzące rzeczywistej działalności gospodarczej, nie mogą stanowić podstawy do zaliczenia poniesionych wydatków do kosztów uzyskania przychodów. Koszty te muszą wynikać z rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, a ich udokumentowanie spoczywa na podatniku. Nierzetelne księgi rachunkowe, zawierające zapisy odzwierciedlające fikcyjne transakcje, nie mogą być podstawą do ustalenia dochodu.
Stan faktyczny
Spółka L. z o.o. zaliczyła do kosztów uzyskania przychodów za 2018 r. wartości wynikające z faktur wystawionych przez pięć spółek, które zdaniem organu nie stwierdzały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Organy podatkowe ustaliły, że spółki te nie prowadziły rzeczywistej działalności gospodarczej, a ich faktury były fikcyjne. Spółka skarżąca kwestionowała ustalenia organów, podnosząc zarzuty proceduralne i materialne, w tym dotyczące braku ustalenia faktycznych wydatków i stanu robót w toku. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając decyzje organów za prawidłowe.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Niezgoda Sędziowie Sędzia WSA Monika Kazubińska-Kręcisz (sprawozdawca) Asesor sądowy Jakub Polanowski po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 11 kwietnia 2025 r. sprawy ze skargi L. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia 24 października 2024 r. nr 0601-IOD-2.4100.68.2024.19 w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2018 r. - oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z dnia 24 października 2024 r. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Lublinie utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Lubelskiego Urzędu Celno- Skarbowego w Białej Podlaskiej z dnia 9 lutego 2024 r. nr 308000-CKK-2.5001.50.2023.12, określającą L. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w O. (stronie, spółce, skarżącej) podatek dochodowy od osób prawnych za 2018 r. w kwocie 105.880 zł. Jak wynika z treści zaskarżonego rozstrzygnięcia i akt sprawy, strona zawyżyła koszty uzyskania przychodów, zaliczając w ich ciężar wartości wynikające z faktur wystawionych przez: S. spółkę z o.o., S. 1 spółkę z o.o., F. spółkę z o.o., K. spółkę z o.o. i M. spółkę z o.o. w łącznej kwocie 625.000 zł. Zdaniem organu, faktury te nie stwierdzają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Według spółki z kolei, towary i usługi wymienione w tych fakturach zostały faktycznie zużyte w 2018 r. do prac budowlano-montażowych, zakończonych i odebranych przez inwestorów. Organ pierwszej instancji uznał, że fakt okazywania różnych wersji dowodów księgowych (zestawień "produkcji w toku") świadczy o nierzetelnym dokumentowaniu przez podatnika zdarzeń gospodarczych i prowadzeniu ksiąg rachunkowych. W konsekwencji organ stwierdził, że księgi podatkowe prowadzone były przez podatnika nierzetelnie w części, w zakresie ujęcia w nich faktur niedokumentujących faktycznie wykonanych czynności. Ustalenia te ujęto w protokole badania ksiąg. Kontrola celno-skarbowa, w toku której dokonano powyższych ustaleń, zakończona została wynikiem kontroli z dnia 12 lipca 2023 r., doręczonym stronie. W dniu 21 lipca 2023 r. strona złożyła korektę zeznania o wysokości osiągniętego dochodu w podatku dochodowym od osób prawnych wraz z uzasadnieniem. Organ nie uwzględnił tej korekty, gdyż zadeklarowane w niej kwoty nie były zgodne z ustaleniami przedstawionymi w wyniku kontroli. W tych okolicznościach kontrola została przekształcona w postępowanie podatkowe. Po jego zakończeniu organ pierwszej instancji wydał decyzję przyjmując, że w spornym okresie przychody spółki wyniosły 5.325.409,90 zł, koszty uzyskania przychodów 4.619.545,67 zł, dochód – 705.864,23 zł, podstawa opodatkowania – 705.864 zł, a podatek należny wg stawki 15% wyniósł 105.880 zł. W odwołaniu od decyzji spółka zarzuciła naruszenie zasad prowadzenia postępowania podatkowego wyrażonych w art. 121 § 1 O.p., art. 122 O.p. i art. 191 O.p. Zdaniem strony, naruszono też art. 15 ust. 1 w zw. z art. 9 ust. 1 u.p.d.o.p. przez uznanie, że przepisy ustawy o rachunkowości mają charakter podatkotwórczy, art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. przez nieustalenie, jakie faktycznie wydatki należy zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu oraz art. 18 ust. 1 w zw. z art. 15 ust. 1 w zw. z art. 7 ust. 1 u.p.d.o.p. przez określenie w sposób nieprawidłowy wysokości należnego zobowiązania podatkowego. W uzasadnieniu skarżąca podkreśliła, że towary i usługi wymienione w zestawieniu "Produkcja w toku na 31 grudnia 2018 r." zostały faktycznie zużyte do prac budowlano-montażowych, zakończonych i odebranych przez inwestorów w 2018 r. Wydatki te na dzień rozpoczęcia, prowadzenia i zakończenia kontroli celno-skarbowej nie były zaliczone do kosztów uzyskania przychodu. W ciężar kosztów w 2018 r. spółka zaliczyła faktury wystawione przez: S. spółkę z o.o., S. 1 spółkę z o.o., F. spółkę z o.o., K. spółkę z o.o. i M. spółkę z o.o. Zdaniem strony, organ w tych warunkach winien ustalić, czy wydatki wymienione w uzasadnieniu złożonej korekty zeznania CIT-8 za 2018 r. zostały rozliczone w ramach kosztów, a nie ograniczać się wyłącznie do stwierdzenia, że faktury wystawione przez wskazane podmioty są nierzetelne. Organ odwoławczy zaznaczył, że spór w sprawie dotyczy kwoty 621.203,05 zł, o którą spółka zwiększyła koszty uzyskania przychodów. Kwota ta, według aktualnie prezentowanej przez spółkę wersji, wynika z 46 faktur, które w miejsce rozliczonych i uznanych za organ za nierzetelne faktur wystawionych przez S. spółkę z o.o., S. 1 spółkę z o.o., F. spółkę z o.o., K. spółkę z o.o. i M. spółkę z o.o., wykazano w zestawieniu załączonym do uzasadnienia korekty zeznania rocznego CIT-8 za 2018 r. Tym samym, jak stwierdził organ, spółka uznała za zasadne ustalenia w zakresie fikcyjności faktur, w oparciu o które dokonała pierwotnego rozliczenia kosztów uzyskania przychodów. Jak ustalono, spółka w zeznaniu za 2018 r. wykazała przychody: 5.325.409,90 zł, koszty uzyskania przychodów: 5.244.545,67 zł, dochód: 80.864,23 zł, podstawę opodatkowania: 80.864 zł i podatek należny wg stawki 15%: 12.130 zł. W księgach rachunkowych zaksięgowała faktury wystawione przez: S. spółkę z o.o. (w maju i listopadzie 2018 r. na kwotę ogółem 191.100 zł), S. 1 spółkę z o.o. (w maju i listopadzie 2018 r. na kwotę ogółem 84.700 zł), M. spółkę z o.o. (w maju 2018 r. na kwotę ogółem 14.200 zł), K. spółkę z o.o. (w styczniu 2018r. na kwotę ogółem 850 zł) oraz F. spółkę z o.o. (w lutym i marcu 2018 r.). Według adnotacji na fakturach, wszystkie one miały być wygenerowane za pośrednictwem platformy internetowej f. , opłacono je gotówką – termin płatności był taki sam, jak data sprzedaży i wystawienia faktury. Spółki, które miały być wystawcami faktur, wezwano do przedłożenia dokumentów i złożenia wyjaśnień na tę okoliczność, ale żaden z tych podmiotów nie zareagował na wezwanie. Ze zgromadzonych dowodów wynika, że spółki mające wystawiać faktury VAT były kierowane przez jedną osobą – M. M.. Pełniąca obowiązki prezesa zarządu skarżącej I. F. potwierdziła, iż poznała M. M. i opłacała otrzymane od niego faktury VAT, choć kojarzyła go wyłącznie jako przedstawiciela spółki S.. Z kolei główny udziałowiec spółki i dyrektor ds. technicznych M. L. nie wymienił żadnego z podmiotów, które wystawiły zakwestionowane faktury VAT, jako podwykonawców spółki. M. M. w zeznaniach wskazał, że jakkolwiek reprezentował każdą ze spółek, to jednak nie dysponuje dokumentami (w tym wykazującymi jego upoważnienia do działania), bowiem zostały one skradzione. Co istotne, wskazał on, że spółki nie zatrudniały pracowników, ale wykonywały czynności za pośrednictwem podwykonawców, których nie był w stanie wskazać. Organ wskazał, że wbrew twierdzeniom M. M. i I. F. , z informacji od F. spółki z o.o. wynika, iż spółki tworzyły dokumenty rozliczeniowe w miesiącach następnych po tych, jakie widnieją na fakturach VAT. Na koncie spółki M. brak jest natomiast aktywności w maju 2018r. (czyli nie wystawiała ona w tym okresie żadnej faktury). Zdaniem organu, zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na fikcyjność transakcji pomiędzy spółką a wystawcami zakwestionowanych faktur. Usługi nie zostały wykonane przez podmioty wystawiające faktury VAT, a do kontroli prowadzonych przez organy podatkowe przedstawiano wyłącznie dokumenty uwiarygadniające ich wykonanie. Wystawcy posiadali w większości przypadków te same cechy, które są charakterystyczne w oszustwach podatkowych, nie prowadzili rzeczywistej działalności gospodarczej. Charakter "działalności" spółek był z góry zaplanowany przez jedną osobę faktycznie je kontrolującą, tj. M. M.. Osoby, które formalnie miały zarządzać tymi podmiotami (A. O., R. P., T. M., K. M.), w rzeczywistości nie podejmowały żadnych decyzji w spółkach. Wszystkie podmioty jako siedziby i miejsca prowadzenia działalności wskazały wirtualne biura, ale i w tych miejscach nie odnotowywano jakiejkolwiek aktywności. Przedmiot przeważającej działalności spółek zgłoszony do KRS nie miał nic wspólnego z usługami wykazanymi na wystawionych fakturach. Wystawcy nie składali sprawozdań finansowych za kontrolowane okresy, nie zatrudniali pracowników, nie dysponowali środkami trwałymi ani wyposażeniem, podczas gdy na wystawianych fakturach wskazywany był bardzo różnorodny i specjalistyczny zakres usług. Żadna ze spółek nie odebrała skierowanego wezwania do okazania dowodów i udzielenia wyjaśnień odnośnie transakcji, strona również nie złożyła wiarygodnych wyjaśnień i dowodów na wykonanie usług wyszczególnionych na zakwestionowanych fakturach. Usługi te miały być zakupione u rzekomych podwykonawców, którymi były podmioty z grupy spółek zarządzanych przez M. M.. Niektórzy wystawcy nie rozliczyli ze Skarbem Państwa zobowiązań podatkowych wynikających ze złożonych deklaracji podatkowych albo ich nie składali, wobec niektórych wydano decyzje określające kwoty podatku od towarów i usług podlegające wpłacie, o których mowa w art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. Wszystkie spółki, które wystawiały sporne faktury, zostały wykreślone z rejestru podatników podatku od towarów i usług. Zeznania I. F. – prezesa zarządu strony – że faktury były jej dostarczane osobiście w dniu rozliczenia za daną usługę oraz że jednocześnie przekazywała gotówkę bezpośrednio M. M., podobnie jak zeznania tego ostatniego, iż faktury sprzedaży wystawiał w tych datach, które na nich widnieją, organ uznał za niewiarygodne, bowiem pozostają one w sprzeczności z informacjami oraz skanami dokumentów pozyskanymi od F. 1 sp. z o.o. W ocenie organu odwoławczego, faktury nie dokumentują faktycznych transakcji gospodarczych między podmiotami na nich wyszczególnionymi i nie mogą być rozliczone w ramach kosztów uzyskania przychodów spółki. Fikcyjne faktury nie stanowią podstawy do ujęcia w rachunku podatkowym rzekomo poniesionych na ich podstawie wydatków. Koszty muszą wynikać z rzetelnie prowadzonej ewidencji rachunkowej. Organ podkreślił w decyzji, że w żadnym przypadku odnośnie do przedmiotowych faktur nie można uznać, że wskazane kwoty zostały uiszczone, a co za tym idzie, że koszty zostały poniesione przez skarżącą. Zarzuty strony związane z niezaliczeniem do kosztów uzyskania przychodów wydatków wykazanych w zestawieniu dołączonym do korekty zeznania oraz braku ustaleń co do faktycznych wydatków i stanu robót na koniec 2018 r., organ odwoławczy uznał za nieuzasadnione. Przedłożone przez stronę dokumenty ocenił jako nieistotne – wszystkie one były objęte kontrolą celno-skarbową, a potem analizowane w postępowaniu podatkowym. Jak podkreślił organ, zakwestionowanie części faktur zaksięgowanych w ciężar kosztów pozostaje bez wpływu na wartość i zestawienie pozycji remanentu "Produkcja w toku na 31 grudnia 2018 r.", który został sporządzony w drodze spisu z natury. To spółka sama zadeklarowała zakupione materiały i usługi jako "produkcja w toku", więc dotyczą one robót, które nie zostały zakończone do końca roku. Są to poniesione wydatki, które nie miały odzwierciedlenia w przychodach uzyskanych w danym okresie obrachunkowym, czyli w 2018 r. Organ odwoławczy zauważył też, że spółka przedkładała spis inwentaryzacyjny w kilku istotnie różniących się wersjach. Każdorazowo zmieniała ona pozycje wydatków i podmioty wystawiające faktury VAT, choć równocześnie nie zmieniano wartości końcowej remanentu. Organ uznał zmiany te za niewiarygodne i związane z dążeniem spółki do dopasowania danych do wartości różnicy pomiędzy stanami remanentowymi produkcji w toku na początek i koniec 2018 r. Za wiążącą wersję organ uznał spis z natury "Produkcja w toku na dzień 31 grudnia 2018 r." okazany przez Biuro Rachunkowe A. J. G., prowadzące księgowość spółki. Organ podkreślił, że nie dokonywał żadnych zmian w kwocie kosztów uzyskania przychodów, które wykazała spółka w zeznaniu podatkowym, poza pomniejszeniem tej wartości o kwoty wynikające z zakwestionowanych w niniejszej sprawie faktur VAT. Końcowo w zaskarżonej decyzji organ stwierdził, że zarzuty odnoszące się do naruszenia przepisów proceduralnych uznaje za pozbawione podstaw. Nie została przekroczona granica swobodnej oceny dowodów, przy ocenie ksiąg podatkowych i dowodów księgowych wzięto pod uwagę przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz zasady prowadzenia ewidencji rachunkowej, pomiędzy którymi, wbrew twierdzeniu strony, istnieje ścisły związek. W skardze na powyższą decyzję L. spółka z o.o. w O. wniosła o jej uchylenie w całości, uchylenie poprzedzającego ją rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Zarzuciła naruszenie: - art. 121 § 1, art. 122, art. 127 i art. 191 O.p., czyli zasad prowadzenia postępowania podatkowego w sposób budzący zaufanie, prawdy obiektywnej, dwuinstancyjności postępowania oraz swobodnej oceny dowodów przez nieustalenie, jakie faktycznie wydatki należy zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu, a jakie będą wchodziły na stan robót w toku na dzień 31 grudnia 2018 r., nadto na uznaniu wniosku dowodowego strony na okoliczność wykazania, że wydatki udokumentowane fakturami załączonymi do wniosku wraz z innymi dokumentami w żaden sposób nie zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodu i nie mogły być ujęte na stanie "robót w toku" za niewnoszący niczego do sprawy. W ramach tego zarzutu spółka wskazała też na nieuchylenie decyzji organu pierwszej instancji, pomimo nieustalenia w sposób prawidłowy stanu faktycznego, co miało wpływ na określenie wysokości należnego zobowiązania podatkowego; - art. 15 ust. 1 w związku z art. 9 ust. 1 u.p.d.o.p. przez uznanie, że przepisy ustawy o rachunkowości mają charakter podatkowotwórczy, art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. przez nieustalenie, jakie faktycznie wydatki poniesione należy zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu, a jakie będą wchodziły na stan robót w toku, który to stan jest jednocześnie stanem początkowym dla roku 2019 r. oraz art. 18 ust. 1 w zw. z art. 15 ust. 1 i art 7 ust. 1 u.p.d.o.p. przez określenie zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych w nieprawidłowej zawyżonej wysokości. W uzasadnieniu skarżąca podniosła, że sporne wydatki, udokumentowane fakturami, zostały przez nią poniesione na nabycie towarów i usług faktycznie zużytych do końca grudnia 2018 r. do prac budowlano-montażowych zakończonych i odebranych przez inwestorów w 2018 r. i nie były zaliczone do kosztów uzyskania przychodu w 2018 r., ani w latach następnych. Wykazanie rzeczywistych zdarzeń i ich udowodnienie przez spółkę było możliwe dopiero po otrzymaniu wszystkich dokumentów źródłowych, w tym umów handlowych, umów na wykonawstwo, faktur zakupu i sprzedaży, protokołów częściowego wykonania robót itd., zwróconych przez organ pierwszej instancji w kwietniu 2024 r. Od momentu wszczęcia kontroli celno-skarbowej do dnia zwrotu dokumentów źródłowych strona nie miała możliwości wykazania stanu rzeczywistego. Spółka zauważyła, że organ odwoławczy wydał decyzje pół roku po zwrocie tych dokumentów. Zachodzi więc wątpliwość, w oparciu o jakie dowody dokonał weryfikacji i zbadał powtórnie sprawę w ramach nadzoru instancyjnego. Natomiast organ pierwszej instancji ani w protokole badania ksiąg, ani w wynikach kontroli nie poczynił ustaleń w przedmiocie zaliczenia wydatków prawidłowo udokumentowanych fakturami zakupu na łączną kwotę 621.203,05 zł. Skupił się wyłącznie na ustaleniach odnoszących się do wystawców faktur, których to ustaleń skarżąca nie kwestionowała. Brak natomiast ustaleń dotyczących wszystkich innych wydatków, poczynionych przez spółkę na rzecz innych podmiotów niż wystawcy kwestionowanych faktur. Zdaniem skarżącej organ odwoławczy pominął także treść art. 21 § 1 pkt. 1 i § 3 O.p., stosownie do których zobowiązanie podatkowe powstaje z dniem zaistnienia zdarzenia, z którym ustawa podatkowa wiąże powstanie takiego zobowiązania, a jeżeli organ stwierdzi, że podatnik, mimo ciążącego na nim obowiązku, nie zapłacił w całości lub w części podatku, nie złożył deklaracji albo że wysokość zobowiązania podatkowego jest inna niż wykazana w deklaracji albo powstałego zobowiązania nie wykazano, to wydaje decyzję, w której określa wysokość zobowiązania podatkowego. W świetle powyższego niezrozumiałe jest twierdzenie, że przedłożone przez spółkę dokumenty wraz z wnioskiem o przeprowadzenie z nich dowodu nie wniosły nic nowego do sprawy, ponieważ były objęte kontrolą celno-skarbową i ocenione przez organ pierwszej instancji. Zdaniem skarżącej, organy podatkowe nie mogą uchylić się od określenia zobowiązania podatkowego w prawidłowej wysokości nawet wtedy, gdy księgi rachunkowe są prowadzone przez podatnika z naruszeniem przepisów ustawy o rachunkowości. Strona wskazała też, że organy podatkowe nie zakwestionowały wysokości przychodów uzyskanych w 2018 r. z tytułu odpłatnego świadczenia robót budowlano-montażowych. Zgodnie z logiką i doświadczeniem życiowym, aby spółka mogła wyświadczyć tego typu usługi na rzecz podmiotów trzecich, musiała nabyć towary i usługi od innych podmiotów gospodarczych. Gdyby organ odwoławczy przeprowadził wnioskowany dowód, to mógłby ustalić czy faktury zakupu dokumentujące nabycie towarów i usług były (bądź nie były) zaliczone przez spółkę do kosztów uzyskania przychodów oraz czy spółka prawidłowo (bądź nieprawidłowo) ustaliła wartość robót w toku na dzień 31 grudnia 2018 r., uwzględnionych w korekcie zeznania CIT-8 za 2018 r., co ma istotny wpływ na prawidłowość rozliczenia roku podatkowego 2019. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Administracji Skarbowej wniósł o jej oddalenie i podtrzymał prezentowane w sprawie stanowisko. Organ podkreślił, że z jego ustaleń wynikało, iż skarżąca w ciężar kosztów zaliczyła kwoty z nierzetelnych faktur VAT. Strona zaakceptowała ocenę organów co do fikcyjności faktur wystawionych przez wskazane w decyzji spółki. Nie pogodziła się natomiast z koniecznością zapłaty brakującej części podatku. W celu zmniejszenia wysokości zaległości podatkowej skarżąca przedłożyła kilka wersji spisu z natury obejmujących produkcję w toku na koniec 2018 r. Wersje te różniły się pozycjami spisu lub kwotą, co uznane zostało za niewiarygodne. Na zgodny wniosek strony i organu, zarządzeniem z dnia 13 stycznia 2025 r. sprawa skierowana została do rozpoznania w trybie uproszczonym, na podstawie art. 119 pkt 3 p.p.s.a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. W ocenie Sądu, zaskarżona decyzja odpowiada prawu, zaś podnoszone w skardze zarzuty nie podważają jej legalności. Kwestią sporną pozostawała wysokość wykazywanych przez podatnika w rozliczeniu podatku dochodowego od osób prawnych za 2018 r. kosztów uzyskania przychodów, z których część została zakwestionowana przez organ z uwagi na brak należytego wykazania przez podatnika faktu ich poniesienia. Wynikało to z zakwestionowania rzetelności faktur VAT, w których jako wystawcy widnieją spółki: S., S. 1, M. , F. i K. . Trzeba przy tym podkreślić, że takiej oceny wskazanych dokumentów rozliczeniowych dokonano zarówno w sprawie niniejszej, jak i w sprawie sygn. akt I SA/Lu 744/24, dotyczącej rozliczenia podatku dochodowego za 2019 r., co ma istotne znaczenie z punktu widzenia przedmiotu i sposobu prowadzenia działalności gospodarczej przez skarżącą i wykazywania przez nią tzw. robót w toku. Co istotne, na etapie skargi strona nie kwestionowała ustaleń i ocen organów podatkowych w zakresie nierzetelności wystawionych przez wskazane podmioty faktur, a tym samym niemożności skorzystania z tych dokumentów w rozliczeniu podatku dochodowego, ale – w związku z podejmowaną próbą skorygowania zeznania podatkowego oraz zmianami w spisie remanentowym uwzględniającym zarówno stan robót wykonanych w 2018 r., jak i stan robót w toku – podnosiła zarzuty w zakresie prawa procesowego i materialnego związane z brakiem działania organów podatkowych w kierunku ustalenia prawidłowej wysokości kosztów uzyskania przychodu, które z racjonalnych względów musiały powstać u przedsiębiorcy wykonującego usługi budowlane. Zdaniem strony, organ nie zweryfikował w sposób należyty jej twierdzeń, ale bezpodstawnie uznał, że wskazywane w kolejno składanych spisach "Produkcja w toku" faktury VAT były przedmiotem oceny w ramach kontroli celno-skarbowej. Organ nie uwzględnił nadto faktu, że strona była ograniczona w możliwości dowodzenia w niniejszej sprawie z uwagi na fakt, że jej dokumentacja źródłowa została zabezpieczona do trwającej kontroli podatkowej i postępowaniu podatkowym. Zwrot dokumentacji nastąpił w okresie poprzedzającym wydanie decyzji przez organ odwoławczy (na pół roku przed wydaniem tej decyzji), co w ocenie strony prowadzi do wniosku, że organ odwoławczy nie mógł rzetelnie rozpoznać sprawy na na nowo w jej całokształcie. W ocenie organu, strona wykazała w rozliczeniu podatku faktury nie dokumentujące rzeczywistych transakcji w obrocie gospodarczym i z tego względu nie była uprawniona do uwzględnieniu ich wartości w kosztach uzyskania przychodu. Kolejne działania strony, związane ze złożeniem korekty zeznania (nie uwzględnionej przez organ w związku z brakiem zgodności z wynikami kontroli) oraz zmianami w wykazie faktur VAT składających się na wydatki na produkcję w toku oraz na koszty uzyskania przychodu, są wyłącznie próbą uniknięcia odpowiedzialności podatkowej, związanej z wynikami kontroli i postępowania podatkowego. Organ podkreślił, że wszystkie wskazywane przez stronę w kolejno składanych wykazach dokumenty rozliczeniowe podlegały weryfikacji w trakcie kontroli podatkowej, nie stanowią zatem nowego materiału dowodowego, który nie był organowi znany przed wydaniem decyzji. Rozstrzygając tak ukształtowany spór wskazać należy, że zgodnie z art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p., kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów ze źródła przychodów lub w celu zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 16 ust. 1. Warunkiem uznania wydatku poniesionego przez podatnika za koszt uzyskania przychodów jest więc, aby wydatek łącznie spełniał następujące przesłanki: został rzeczywiście poniesiony przez podatnika; pozostawał w związku z prowadzoną przez podatnika działalnością gospodarczą; poniesiony został w celu uzyskania, zachowania lub zabezpieczenia przychodów lub może mieć wpływ na wielkość osiągniętych przychodów; został właściwie udokumentowany; nie znajdował się w grupie wydatków, których zgodnie z art. 16 ust. 1 ww. ustawy nie uważa się za koszty uzyskania przychodów. Odnosząc się do właściwego udokumentowania poniesionych wydatków, co w niniejszej sprawie jest kwestią przesądzającą, podkreślić trzeba, iż to podatnik winien posiadać takie dowody, które w sposób obiektywny wykażą fakt poniesienia wydatku i związek z przychodem, a więc wskażą na wiarygodność operacji gospodarczych ujętych w księgach podatkowych. Zatem kosztem uzyskania przychodu może być tylko wydatek faktycznie poniesiony, a udowodnienie jego poniesienia spoczywa na podatniku. Wydatki faktycznie poniesione to takie, które wynikają z rzeczywistego przebiegu zdarzeń gospodarczych, mających odzwierciedlenie w prawidłowych i rzetelnych dowodach źródłowych. Powyższe oznacza, że liczą się rzeczywiste działania gospodarcze, a nie same jej przejawy uwidocznione w dokumentach, takich jak faktura (wyrok WSA w Poznaniu z dnia 19 marca 2021 r., sygn. akt I SA/Po 867/20; wyrok NSA z dnia 13 lipca 2021 r., sygn. akt II FSK 517/19; wyrok NSA z dnia 19 lutego 2020 r., sygn. akt II FSK 1057/18). Wydatek uznawany jest za koszt uzyskania przychodu wówczas, gdy obejmuje transakcje faktycznie dokonane przez podmioty wskazane w treści danej faktury (sprzedawca i nabywca). Jak wskazywał NSA w wyroku z 8 stycznia 2021 r., sygn. akt II FSK 1801/20, nie może budzić wątpliwości, że wydatek musi być należycie udokumentowany, a dowody księgowe, które nie są zgodne z rzeczywistym przebiegiem operacji gospodarczej, jaką rzekomo dokumentują, nie mogą stanowić podstawy zapisów w księdze (a w konsekwencji być podstawą ustalenia dochodu). Przepisy w zakresie dokumentowania operacji gospodarczych zezwalają na dokonywanie zapisów w księdze podatkowej tylko na podstawie dokumentów prawidłowych i rzetelnych, a zatem sam fakt wystawienia faktury i nawet dokonanie zapłaty, nie są wystarczające dla zaliczenia wydatku związanego z tą czynnością do kosztów prowadzonej działalności. W konsekwencji faktura, która nie odzwierciedla rzeczywiście przeprowadzonej transakcji (jest fikcyjna), nie może być uznana za prawidłowy dowód poniesienia kosztu podatkowego, a wobec tego nie może być podstawą ustalenia dochodu. Podstawowe znaczenie ma zatem prawidłowe udokumentowanie ponoszonych kosztów, gdyż w ten sposób możliwe jest wykazanie, że spełnione zostały ustawowe przesłanki pozwalające na uznanie danego wydatku za koszt uzyskania przychodów. Zgromadzenie takich dowodów leży bez wątpliwości w interesie podatnika. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 9 grudnia 2020 r., sygn. akt II FSK 2246/18, podkreślił, że: "W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowany jest pogląd, że do uznania wydatku za koszt uzyskania przychodów niezbędne jest nie tylko zaistnienie konkretnego zdarzenia gospodarczego, polegającego na zakupie towarów i usług u konkretnego sprzedawcy za konkretną cenę, ale i odpowiednie udokumentowanie tej operacji. Nie wystarczy, że podatnik mógł gdziekolwiek nabyć towar i usługi i wykorzystać je w działalności gospodarczej, aby wydatek ten móc zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów". W przypadku powzięcia wątpliwości co do tego, czy faktura odzwierciedla rzeczywiste zdarzenia gospodarcze, organ podatkowy jest uprawniony i zobowiązany do sprawdzenia zgodności faktury z tym zdarzeniem (wyrok SN z dnia 7 marca 2002 r., sygn. akt III RN 31/01, wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 30 października 2003 r., sygn. akt III SA 215/02, z 17 grudnia 2010 r., sygn. akt I FSK 32/10, z 19 stycznia 2010 r., sygn. akt I FSK 1768/08, z 27 czerwca 2013 r., sygn. akt I FSK 1142/12). Ustawodawca powiązał więc prawo do zaliczenia wydatków do kosztów uzyskania przychodu z czynnością faktycznie wykonaną przez wystawcę faktury, a nie tylko z samym faktem posiadania faktury poprawnej formalnie. Faktura powinna być prawidłowa także pod względem materialnym. Faktura, która nie dokumentuje rzeczywistej sprzedaży pomiędzy wskazanymi w niej kontrahentami, jest bezskuteczna prawnie, a więc nie może wywołać żadnych skutków podatkowych, w tym także w sferze podatku dochodowego. Tylko faktura rzetelna od strony podmiotowej i przedmiotowej, tzn. dokumentująca rzeczywistą czynność wykonaną i udokumentowaną tą fakturą, daje jej odbiorcy uprawnienie do zaliczenia wartości tej faktury do kosztów uzyskania przychodu. Co istotne, z punktu widzenia normy wynikającej z art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. bez znaczenia jest to, czy podatnik w sposób zawiniony, czy też niezawiniony, dokonał rozliczenia kosztów uzyskania przychodu na podstawie nierzetelnych, fikcyjnych faktur. Przepis art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. abstrahuje od takich okoliczności, jak świadomość podatnika, zła czy dobra wiara, czy też zachowanie należytej staranności przez podatnika. Podobnie, dla oceny rzetelności ksiąg podatkowych nieważne są przyczyny zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu wydatków wynikających z dowodów zakupu nieodzwierciedlających rzeczywistej sprzedaży, w którym to pojęciu mieści się również sytuacja, gdy towar/usługa mógł być co prawda dostarczony, ale nie zbył go podmiot wskazany w dokumencie. W tym względzie nie można zatem podzielić prezentowanego w skardze poglądu, iż niezgodność podmiotowa zakwestionowanych faktur VAT powinna prowadzić do poszukiwania przez organ rzeczywistych transakcji, na podstawie których podatnik – prowadzący działalność gospodarczą i w jej ramach realizujący bezspornie prace budowlane – musiał nabyć niezbędne w tym celu materiały i usługi. Po pierwsze, to podatnik ma obowiązek należytego udokumentowania kosztu uzyskania przychodu, po drugie – księgi mogą zostać uznane za taki dowód tylko wtedy, gdy są prowadzone rzetelnie. Tymczasem, sposób działania skarżącej w niniejszej sprawie wskazuje na instrumentalne podejście do prowadzenia i treści ksiąg oraz jawne naruszanie zasad ustawy o rachunkowości. Nie chodzi przy tym o "podatkotwórczy" charakter zapisów w księgach (jak wskazano w skardze), ale o zasadę prawdziwości i rzetelności wpisów. Interpretacji art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. należy bowiem dokonywać w powiązaniu z odrębnymi przepisami, które obligują podatników do prowadzenia ksiąg w sposób zapewniający dokonanie na ich podstawie prawidłowego rozliczenia podatkowego w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych. Odrębne przepisy regulujące prowadzenie ksiąg rachunkowych i podatkowej księgi przychodów i rozchodów nakazują prowadzić księgi w sposób zgodny z rzeczywistym przebiegiem zdarzeń gospodarczych i z zastosowaniem rzetelnych dowodów księgowych (art. 4 ust. 1, art. 20 ust. 1, art. 22 ust. 1, art. 24 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości – wersja aktualnie obowiązująca: Dz. U. z 2023 r., poz. 120 t.j.). Stosownie do art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (Dz. U. nr 121, poz. 591 ze zm.), księgi rachunkowe powinny być prowadzone rzetelnie, bezbłędnie, sprawdzalnie i bieżąco. Zgodnie z ust. 2 przywołanego przepisu, księgi rachunkowe uznaje się za rzetelne, jeżeli dokonane w nich zapisy odzwierciedlają stan rzeczywisty. Inaczej mówiąc, rzetelne księgi rachunkowe przedstawiają wszystkie istotne zdarzenia gospodarcze zachodzące u podatnika. Ustalenie rzetelności ksiąg polega na badaniu stanu faktycznego, a nie na jego ocenie prawnej. W związku z tym prawidłowe prowadzenie dokumentacji księgowej jest nie tylko obowiązkiem podatnika, co podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny wskazując, że podatnik stosownie do art. 24 ust. 1 i 4 ustawy o rachunkowości obowiązany jest posiadać dowody trwałe, umożliwiające sprawdzenie poprawności i rzetelności zapisów księgowych (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 marca 2006 r., sygn. akt II FSK 306/05), lecz także stanowi swoisty rodzaj zabezpieczenia interesów podatnika na wypadek kontroli. Co do zasady, księgi podatkowe prowadzone w sposób rzetelny stanowią bowiem dowód tego, co wynika z zawartych w nich zapisów. Nierzetelne prowadzenie ksiąg podatkowych pozbawia je tego waloru, jest też przestępstwem karnoskarbowym. Dlatego też, organ w pełni zasadnie odwołał się w zaskarżonej decyzji do zapisów w księgach podatnika oraz wskazał na ich wadliwość w związku z ujęciem w nich faktur pustych, tj. nieodzwierciedlających faktycznych czynności w obrocie gospodarczym, jak też następnie na rozbieżności w zapisach ksiąg i dokumentów rachunkowych (w tym bilansu) ze składanymi przez podatnika – po wszczęciu i wyniku kontroli - korektami spisu z natury w zakresie produkcji w toku. Jak ustalono w sprawie (a ustaleń tych strona nie kwestionuje), spółki: S., S. 1, M. , F. i K. były podmiotami, które nie prowadziły realnej działalności gospodarczej i nie mogły dokonać dostaw towarów i usług na rzecz skarżącej, a wystawione przez te podmioty faktury VAT nie dokumentują rzeczywistych transakcji w obrocie gospodarczym. Strona faktury te ujęła w kosztach uzyskania przychodu, a następnie próbowała je przenieść do kosztów robót w toku. W zakresie spółki S. ustalono, że działała ona w wirtualnym biurze. Do 28 listopada 2018 r. prezesem jej zarządu był brat M. M., zaś M. M. (posiadający udziały w tej spółce, za które nie zapłacił) pełnił w niej funkcję prokurenta samoistnego. Jego działalność sprowadzała się do wystawiania faktur VAT. Od 2017 r. spółka nie składała sprawozdań finansowych, nie zatrudniała pracowników. Z dniem 28 sierpnia 2020 r. została wykreślona z rejestru podatników VAT. Jak wskazał M. M. , spółka zajmowała się przewozem osób na terenie W. w firmie U. . Wobec spółki wydana została decyzja (obejmująca również 2018 r.), na podstawie art. 108 ustawy o VAT. Organ zakwestionował przy tym twierdzenia M. M., że spółka korzystała z podwykonawców, bowiem w maju 2018r. nie wykazała żadnych nabyć towarów i usług, a w listopadzie 2018 r. wykazała wyłącznie zakupy od M. 1 spółki z o.o., w której M. M. był prezesem jednoosobowego zarządu. Spółka ta również została wykreślona z rejestru czynnych podatników VAT, nie zatrudniała pracowników i nie posiadała środków trwałych. Wprawdzie w 2018 r. wykazywała w deklaracjach podatek do zapłaty, ale nie uiściła dobrowolnie żadnej należności, a kontakt z nią jest niemożliwy. Organ ustalił, ze prace które miały obejmować faktury wystawione przez spółkę S., wykonali faktycznie na rzecz skarżącej inni podwykonawcy, za zdecydowanie niższą kwotę. Faktury S. były w tych warunkach puste i służyły wyłącznie nieuprawnionemu obniżeniu podatku należnego. Spółka S. 1 została wykreślona z rejestru podatników VAT w 2019 r. W 2018 r. nie zatrudniała ona pracowników. Wobec niej wydano decyzję ostateczną w trybie art. 108 ustawy o VAT, podważając wiarygodność wszystkich wystawionych faktur, w tym pochodzących z 2018 r. Z zeznań rzekomego prezesa zarządu tej spółki – A. O. wynika, że nie miała ona żadnej wiedzy o działalności spółki, nie pamiętała kiedy i od kogo nabyła w niej udziały, nie potrafiła wskazać podmiotów, z którymi współpracowała spółka. Świadek zeznała natomiast, że do całości spraw spółki udzieliła pełnomocnictwa M. M.. Także i w tym przypadku dokumentacja tej spółki nie daje podstaw do stwierdzenia, że działała ona za pośrednictwem podwykonawców. W maju 2018 r. nie wykazała zakupów, a w listopadzie – trzy faktury nabycia od M. 1. Spółka M. miała działać pod adresem wirtualnego biura. Przedmiotem działalności spółki była zasadniczo działalność związana z przygotowaniem do druku. Wszystkie udziały należały do S. 2 spółki z o.o. Prezesem zarządu był M. S.. Ten zeznał jednak, że w 2017 r. zbył udziały w spółce na rzecz żony M. M. – K. M. oraz jego brata – T. M.. Od tego czasu prezesem zarządu była K. M.. M. S. zaprzeczył, by w 2018 r. wystawiał jakiekolwiek faktury VAT. Organ stwierdził też istotne rozbieżności w zakresie treści faktur VAT mających pochodzić od M. oraz w adnotacjach na ich odwrocie (głównie w zakresie miejsca świadczenia usług), co również świadczy o ich nierzetelności. W zakresie spółki F. organ ustalił z kolei, że jej prezesem zarządu był R. P., współpracujący z M. M. (R. P. nie stawił się na wezwanie w charakterze świadka). Do 2016 r. wspólnikiem spółki była K. M.. Spółka nie składała sprawozdań finansowych. W 2018 r. spółka została wykreślona z rejestru czynnych podatników VAT. Nie zatrudniała pracowników. Posiada zaległości podatkowe, zaś pod adresem wskazanym jako miejsce działalności brak jest śladów jakiejkolwiek aktywności gospodarczej. W I kwartale 2018 r. spółka nie wykazała żadnych zakupów, ale wystawiła 197 faktur na kwotę przekraczającą 1,5 mln zł. Wprawdzie zadeklarowała tę kwotę w rozliczeniu podatkowym, ale następnie zniknęła bez uiszczenia podatku. Organ podkreślił, że zafakturowane przez F. usługi związane wynajmem kontenera socjalnego i stróżówki były wykonane na rzecz skarżącej w tym czasie (za znacznie niższą kwotę) przez inne podmioty. Co do spółki K. organ ustalił, że spółka ta złożyła ostatnie sprawozdanie finansowe za 2013 r., zaś ostatnią deklarację VAT za IV kwartał 2018r., a w KRS widnieje wpis o bezskuteczności prowadzonej wobec niej egzekucji. Z przedstawicielami spółki nie ma kontaktu, zaś budynek, w którym miała znajdować się siedziba tego podmiotu został wyburzony. M. W. figurujący w KRS jako prezes zarządu oświadczył, że zbył w 2017 r. udziały w spółce i od tego czasu nie ma wiedzy o jej działalności. W styczniu 2018 r. spółka została wykreślona z rejestru podatników VAT. W styczniu 2018 r. usługi rodzajowo takie same, jak wymienione w fakturach K. , zostały wykonane na rzecz skarżącej przez inne podmioty i za kwoty zdecydowanie niższe niż wynikające z zakwestionowanych faktur. Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że organy podatkowe zasadnie zakwestionowały faktury wystawione przez wskazane podmioty i wyłączyły je z kosztów uzyskania przychodu za 2018 r. Prawidłowo też oceniono dokumenty księgowe podatnika i ich zapisy stwierdzając, że w części dotyczącej zakwestionowanych transakcji nie są one rzetelne i nie mogą stanowić podstawy ustaleń faktycznych (art. 193 § 4 O.p.). Dokonana ocena nie mogła stanowić podstawy do arbitralnego przeksięgowywania (lub raczej sztucznego przesunięcia) przez stronę wydatków z pozycji kosztów uzyskania przychodu za dany rok podatkowy do kosztów produkcji w toku. Jak słusznie wskazano w decyzji, nierzetelność faktur VAT powoduje, że w ogóle nie mogą one być uwzględniane w rachunku spółki. Ich wyeliminowanie z tego rachunku nie powoduje natomiast, że z naruszeniem reguł prowadzenia rachunkowości, mogą one zostać zastąpione fakturami uprzednio zaliczonymi do kosztów produkcji w toku, tylko po to, by "dopasować" wartości do rozliczenia podatkowego. Organ zasadnie wskazał, że ta sama kwota tj. wartość zakupionego materiału lub usługi nie może być wymieniona w remanencie jako produkcja w toku na koniec okresu rozliczeniowego i jednocześnie być zaliczona do kosztów uzyskania przychodu za ten sam okres. Wydatki zakwalifikowane do spisu "produkcja w toku" dotyczą robót, które nie zostały zakończone do końca roku. Są to wydatki, które nie mają odzwierciedlenia w przychodach uzyskanych w danym roku podatkowym. Tym samym wydatki takie nie mogą stanowić kosztu uzyskania przychodu za ten rok, ale stanowią one bilans otwarcia na rok następny. Nie jest też tak, że organ powinien poszukiwać dowodów na okoliczność kosztów, które - racjonalnie rzecz ujmując – musiał ponieść przedsiębiorca aktywny gospodarczo. Wprawdzie z art. 122 i art. 187 § 1 O.p. wynika, iż zasadniczo ciężar dowodzenia w postępowaniu podatkowym obciąża organ podatkowy. Nie oznacza to jednak, że obowiązek poszukiwania i przedstawiania dowodów co do okoliczności istotnych w sprawie spoczywa wyłącznie na organach podatkowych. Poszczególne regulacje prawa materialnego mogą bowiem różnie kształtować rozkład ciężaru dowodu, obarczając nim również stronę postępowania. Także wówczas, gdy strona formułuje twierdzenia co do okoliczności, które nie znajdują oparcia w materiale dowodowym zebranym przez organ lub zaprzecza poprawności oceny stanu faktycznego dokonanej przez organ podatkowy, może przedstawić dowody potwierdzające prezentowane stanowisko. Wobec tego ciężar dowodu musi spoczywać na każdym, kto formułuje swoje twierdzenia (por. A. Hanusz, Strony postępowania podatkowego a ciężar dowodu, PP 2004, nr 9, str. 49 – 54 oraz wyrok NSA z dnia 13 maja 2020 r., sygn. akt II FSK 3242/19). Ma to szczególne znaczenie w wypadku obowiązku wykazania kosztów uzyskania przychodu. Jak już zaznaczono powyżej, obowiązek udokumentowania poniesienia wydatków pozostających w związku ze źródłem przychodów leży po stronie podatnika, koszty zasadniczo wpływają bowiem na obniżenie jego należności podatkowej, czyli powołanie się na ich poniesienie jest prawem, a nie obowiązkiem podatnika. Nie można zatem uznać, że postępowanie dowodowe w sprawie jest niepełne, bowiem organ nie przeprowadził z urzędu dowodów, które zdaniem strony mają kluczowe znaczenie w rekonstrukcji stanu faktycznego. Dodatkowo wskazać trzeba, że organy podatkowe nie abstrahowały w rozstrzygnięciach od ustaleń w zakresie niezbędnym i istotnym dla prawidłowego określenia przychodu i podstawy opodatkowania. Organ wyłączył bowiem z kosztów uzyskania przychodu te wartości, które okazały się nieprawdziwe (wynikały z nierzetelnych faktur VAT), pozostawiając pozostałe elementy rozliczenia skarżącej, co do których nie istniały żadne zastrzeżenia. W ocenie Sądu, organ wykazał, że skarżąca świadomie i celowo dokonywała zmian w spisie z natury, przenosząc zakwestionowane faktury nierzetelne do spisu produkcji w toku i zastępując je fakturami, które były ujęte w tym spisie w wersji przedstawionej przez biuro rachunkowe przy piśmie z 21 października 2022 r. Organ nie bez powodu uznał ten spis za miarodajny i wiarygodny, bowiem po pierwsze – został przedstawiony przez osobę prowadzącą księgi podatnika, po drugie – zapisy te pozostają zgodne z bilansem spółki. Co warte podkreślenia, 73 pozycje tego spisu zostały następnie zastąpione przez spis przedłożony przez podatnika w dniu 23 marca 2023 r., obejmujący już 93 pozycje, w tym wszystkie zakwestionowane faktury (ocenione jako nierzetelne i puste) i tylko 11 faktur, które były ujęte w poprzednim zestawieniu. Jedna z faktur z tego spisu została wykazana w kwocie niższej niż wynikająca z jej treści tak, aby dopasować te wielkości do danych z zeznania podatkowego i tym samym uniknąć odpowiedzialności za niezapłacony w części podatek. W kolejnej wersji spisu strona zaliczyła do kosztów uzyskania przychodu za 2018 r. wydatki z 46 faktur VAT wskazanych w pierwotnie złożonym spisie z natury produkcji w toku z 21 października 2022 r. W spisie tym pozostawiono zatem 27 faktur na łączną kwotę 303.250,45 zł, podczas gdy w spisie z 21 października 2022 r. wartość produkcji w toku wynosiła 924.453,50 zł. Analiza akt sprawy (w tym bardzo szczegółowej w ustaleniach decyzji organu pierwszej instancji) nie pozostawia wątpliwości, że w obliczu wyniku kontroli, w którym zakwestionowano rzetelność faktur VAT wystawionych przez S., S. 1, M. , F. i K. , podatnik dążył do wyeliminowania odpowiedzialności za powstałą zaległość podatkową, nie zaś do przedstawienia rzetelnego i właściwego rozliczenia podatku dochodowego. Przypomnieć należy, że oprócz podejmowanych prób zmiany i dopasowywania danych spisu z natury do wartości wykazanych w zeznaniu podatkowym, w postępowaniu przed organem pierwszej instancji skarżąca powoływała się także na częściowe ubezwłasnowolnienie M. M.. Nie wzięła jednak pod uwagę faktu, że M. M. w relacjach ze spółką działał nie jako zarządca własnego majątku (a w tym wyłącznie zakresie był ograniczony w działaniu), ale jako pełnomocnik/prokurent nie należących do niego spółek. Organ pierwszej instancji, oceniając zarzut strony, zasadnie zatem podniósł w decyzji, że M. M. nie naruszył postanowienia o częściowym ubezwłasnowolnieniu, nie był bowiem w tym zakresie ograniczony w zdolności do czynności prawnych. Poza wszystkim, organ i tak negatywnie ocenił jego zeznania, bowiem zawierają one liczne sprzeczności, a zatem nie stanowiły one podstawy rekonstrukcji faktów w niniejszej sprawie. Co istotne, prezes zarządu skarżącej nie domagała się od M. M. okazania jakiegokolwiek dokumentu umocowania do działania, pomimo że miał on równocześnie reprezentować tak wiele podmiotów. Nie dociekała też, czy wystawcy faktur są podmiotami faktycznie świadczącymi usługi i dokonującymi dostaw towaru, czy posiadają odpowiedni potencjał pracowniczy i techniczny, kto je reprezentuje, czy posiadają rzeczywiste siedziby i miejsca prowadzenia działalności, czy rozliczają podatki. Przyjmowała natomiast i rozliczała podatkowo wszystkie doręczane jej przez M. M. faktury VAT, pomimo iż – jak sama stwierdziła – kojarzyła go wyłącznie jako przedstawiciela S.. O pełnej świadomości uczestnictwa spółki w oszustwie podatkowym świadczy również fakt, że tych samych przedmiotowo dostaw dokonały na jej rzecz w tym samym czasie inne podmioty, jednak za kwoty zdecydowanie niższe niż wynikające z pustych faktur. Faktury te również zostały uwzględnione w rozliczeniu podatkowym. Nie polega więc na prawdzie twierdzenie strony, że organ odwoławczy, nie uwzględniając wniosku dowodowego strony o zbadanie dokumentów źródłowych– z naruszeniem zasady dwuinstancyjności – powielił arbitralne i profiskalne ustalenia organu pierwszej instancji. Jak słusznie podkreślono w decyzji, organ odwoławczy procedował w oparciu o ten sam materiał dowodowy, na podstawie którego wydano decyzję w pierwszej instancji i który (z punktu widzenia materiałów źródłowych) stał się podstawą wniosków wynikających z kontroli celno-skarbowej. Strona nie przedstawiała nowych, dotychczas nie uwzględnionych w rozliczeniu podatkowym faktur VAT, ale dokonywała przesunięć wartości wynikających z tych dokumentów pomiędzy pozycjami spisu z natury z początku i końca 2018 r. (pomiędzy wydatkami robót wykonanych i odebranych oraz wydatkami robót w toku). Argumentacja skarżącej nie jest więc uzasadniona nawet przy założeniu, że dokumentacja została zwrócona stronie przed datą wydania decyzji przez organ odwoławczy. Nie sposób również uznać, że strona ograniczona była w możliwości dowodzenia, z uwagi na zabezpieczenie dokumentacji źródłowej w celu prowadzenia kontroli celno-skarbowej. Po pierwsze, na podstawie tej dokumentacji strona uprzednio dokonała odpowiednich zestawień (w tym sporządziła spis z natury dla produkcji w toku) oraz sporządziła zeznanie podatkowe, po drugie – strona nie była pozbawiona możliwości wglądu w dokumenty, które na jej żądanie mogły podlegać udostępnieniu przez organy. Z takim wnioskiem jednak nie występowano. Dodatkowo, jak już powiedziano, skarżąca nie odnalazła w zasobach księgowych żadnych dokumentów, które zostałyby przez nią pominięte w rozliczeniu podatkowym, ale w sposób intencjonalny i bez motywacji innej niż przedstawiona przez organ (czyli związanej z próbą uniknięcia zapłaty podatku we właściwej wysokości) podjęła próbę kreowania zapisów swojej księgowości. Jeśli natomiast chodzi o ocenę dowodów, to skuteczne zarzucenie naruszenia przepisu art. 191 O.p. wymaga wykazania, że organy podatkowe uchybiły zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie skarżącej o innej niż przyjęta doniosłości poszczególnych dowodów i ich ocenie odmiennej niż przeprowadzona przez organy podatkowe, gdy równocześnie nie wskazuje ona na brak logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub wykraczanie rozumowania organu poza zasady doświadczenia życiowego, brak uwzględnienia związku przyczynowo – skutkowego. W niniejszej sprawie zarzuty dotyczące oceny materiału dowodowego nie zostały w żaden sposób sprecyzowane, zaś ocena ta nie budzi wątpliwości Sądu co do zgodności ze standardami ukształtowanymi tzw. swobodną oceną dowodów, uwzględniającą zasady wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego. Podsumowując, w świetle treści art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. ustalenia i wnioski oraz oceny prawne organu należało uznać za prawidłowe. Uwzględnienie przez podatnika w rozliczeniu podatkowym wydatków udokumentowanych fakturami, które wykazują czynności niedokonane uzasadniało wyłączenie tych wydatków z kosztów uzyskania przychodu w decyzji (art. 21 § 3 O.p.). Wobec wykazania przez skarżącą w księgach podatkowych transakcji, które nie miały miejsca w rzeczywistości i stwierdzenia przez organ w oparciu o przepisy art. 193 O.p. nierzetelności ksiąg w tej części, brak było podstaw do ustalenia dochodu na podstawie tej części zapisów zawartych w księgach. Nie sposób więc uznać, jak zarzuca skarga, że organ dopuścił się naruszenia art. 18 ust. 1 u.p.d.o.p. wadliwie ustalając w decyzji podstawę opodatkowania, przez pominięcie części wykazanych w deklaracji kosztów uzyskania przychodów. Zdaniem Sądu, decyzja w pełni odpowiada dyrektywom jej sporządzania wyrażonym w art. 210 § 1 i 4 O.p. Pozwala na zapoznanie się ze stanowiskiem organu i argumentacją, która legła u jego podstaw. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art.151 p.p.s.a. orzekł jak w wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło