II SA/Ol 362/19
WyrokWSA w Olsztynie2019-06-18
Skład orzekający: Bogusław Jażdżyk, Katarzyna Matczak, Adam Matuszak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o odmowie ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia polegającego na budowie budynków inwentarskich i biogazowni może zostać wydana w oparciu o negatywne uzgodnienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, pomimo zarzutów skarżącego dotyczących wadliwości raportu oddziaływania na środowisko i naruszenia przepisów proceduralnych?Ratio decidendi
Sąd uznał, że negatywne uzgodnienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, które jest wiążące dla organu wydającego decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, stanowiło wystarczającą podstawę do odmowy wydania takiej decyzji. Sąd stwierdził, że organy prawidłowo oceniły raport oddziaływania na środowisko, uwzględniając zasadę przezorności w kontekście potencjalnego negatywnego wpływu inwestycji na środowisko i zdrowie ludzi, a także prawidłowo zastosowały przepisy proceduralne dotyczące doręczeń i udziału społeczeństwa.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi M. Z. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującą w mocy decyzję Wójta odmawiającą ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia polegającego na budowie dwóch budynków inwentarskich i biogazowni. Organy administracji odmówiły wydania decyzji, opierając się na negatywnych opiniach i uzgodnieniach organów współdziałających (RDOŚ, PPIS, Marszałek Województwa), które wskazywały na potencjalne negatywne oddziaływanie inwestycji na środowisko i zdrowie ludzi, a także na braki w raporcie oddziaływania na środowisko. Skarżący zarzucał naruszenie przepisów proceduralnych dotyczących doręczeń oraz błędną ocenę raportu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę. Zwrócono skarżącemu kwotę 200 zł tytułem nadpłaconego wpisu od skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Bogusław Jażdżyk Sędziowie sędzia WSA Katarzyna Matczak sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Protokolant specjalista Małgorzata Krajewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 czerwca 2019 r. sprawy ze skargi M. Z. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia I. oddala skargę; II. zwraca skarżącemu kwotę 200 zł (dwieście złotych) tytułem nadpłaconego wpisu od skargi.
Decyzją z 26 października 2018 r. Wójt "[...]" (dalej: Wójt, organ pierwszej instancji) odmówił "[...]" (dalej: inwestor, skarżący) ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia mogącego zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, polegającego na budowie dwóch budynków inwentarskich i rolniczej biogazowni o mocy elektrycznej 40 kW w "[...]".
W uzasadnieniu Wójt podniósł m.in., że planowane przedsięwzięcie należy do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko (§ 2 ust. 1 pkt 51 rozporządzenia Rady Ministrów z 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, Dz. U. z 2016 r. poz. 71 – dalej: rozporządzenie), wobec czego przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko i sporządzenie raportu
o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko było obowiązkowe. W toku tej procedury, po uzupełnieniu przedłożonego raportu i złożeniu wyjaśnień przez inwestora, 7 września 2018 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w "[...]" (dalej: PPIS) wydał negatywną opinię sanitarną w zakresie wymagań sanitarno-higienicznych i zdrowotnych w sprawie realizacji przedmiotowego przedsięwzięcia, Marszałek Województwa "[...]" (dalej: Marszałek Województwa) 10 września 2018 r. również negatywnie zaopiniował realizację przedmiotowego przedsięwzięcia, a Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w "[...]" (dalej: RDOŚ) postanowieniem z 19 września 2018 r. odmówił uzgodnienia warunków realizacji przedmiotowego przedsięwzięcia.
Organ pierwszej instancji stwierdził, że realizacja planowanego przedsięwzięcia budzi protesty społeczności lokalnej i pogorszy obecne warunki użytkowania terenów sąsiednich
w zakresie sanitarnym. Ponadto, wpłynie na rozwój inicjatyw lokalnych m.in. "[...]" oraz na osadnictwo na pobliskich terenach, a Rada Gminy "[...]" 19 czerwca 2018 r. podjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej w "[...]"). Wójt ocenił, że w przypadku przedmiotowej inwestycji występowanie uciążliwości zapachowych nie będzie sporadyczne czy okresowe, lecz będzie miało charakter stały, a wskazane przez inwestora działania mające ograniczyć te uciążliwości są doraźnie i są stosowane powszechnie również w znacznie mniejszych gospodarstwach zajmujących się produkcją zwierzęcą. Zaznaczył, że chów i hodowla zwierząt będzie wiązała się z powstawaniem i rozprzestrzenianiem się tzw. bioaerozolu, a z uwagi na skalę tego przedsięwzięcia, ich znaczna koncentracja może przyczynić się do powstawania wielu chorób. Zauważył, że główne źródła hałasu emitowanego do środowiska z terenu instalacji stanowić będą wentylatory budynków inwentarskich i zwiększony hałas komunikacyjny. Jednostajny i monotonny hałas wentylatorów może zaś wpływać na obniżenie komfortu akustycznego mieszkańców mieszkających najbliżej terenu planowanej inwestycji. Dodał, że choć wyliczenia hałasu zawarte w raporcie nie dają podstaw do stwierdzenia niezgodności z obowiązującymi przepisami prawa, to zwiększony, ciągły hałas będzie stanowić znaczną uciążliwość. Wójt zaznaczył, że inwestor odstąpił od pierwotnej koncepcji zastosowania pasów zielni izolacyjnej, które ograniczają emisję odorów i poprawiają estetykę krajobrazu, argumentując to znacznym oddaleniem od terenów najbliższej zabudowy mieszkaniowej (230 m).
Organ pierwszej instancji podniósł ponadto, że w sąsiedztwie planowanej inwestycji znajduje się bagienny las liściasty, którego fragmenty zaklasyfikowano jako ols źródliskowy. W obrębie podmokłych łąk otaczających drzewostan zidentyfikowano lokalną populację kukułki bałtyckiej, objętą ścisłą ochrona gatunkową, 2 gatunki mchów objętych ochroną częściową oraz stwierdzono występowanie 10 gatunków ptaków objętych ochroną ścisłą. Dodał, że dla omawianego terenu trwają prace nad ustanowieniem formy ochrony przyrody w postaci użytku ekologicznego.
Wójt stwierdził, że w toku postępowania inwestor zrezygnował z chowu bydła, (uwzględnionego w pierwotnym wariancie w obsadzie wielkości 500 DJP) i ukierunkował profil działalności fermy na chów trzody chlewnej, zwiększając jednocześnie obsadę
z 773,75 DJP do 968,8 DJP. Oznacza to zwiększenie obsady trzody chlewnej z 1.950 szt. zakładanych w pierwotnym wariancie do ilości 6.920 szt. tuczników. Dodał, że na działce sąsiadującej bezpośrednio z działką inwestora, rodzice inwestora planują rozbudowę własnego gospodarstwa rolnego do wielkości 209,86 DJP, w związku z czym całkowita obsada zwierząt na terenie tego siedliska rolnego wyniesie 8.419 szt. tuczników (1178,66 DJP). Wątpliwości organu wzbudziło ujawnienie w toku postępowania, że inwestor prowadzi produkcję zwierzęcą na terenie siedliska rolnego należącego do jego rodziców, gdzie powstać miałaby przedmiotowa inwestycja. W pierwotnym raporcie i dokumentacji uzupełnianej brak jest jakichkolwiek wzmianek na ten temat, a te informacje są ważne
z uwagi na ustalenie ewentualnego kumulowania się oddziaływań na środowisko.
W złożonym od powyższej decyzji odwołaniu skarżący zarzucił naruszenie art. 10 § 1 w zw. z art. 40 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm.), dalej: k.p.a., gdyż pisma doręczono nie pełnomocnikowi, który wniósł o informowanie o podejmowanych w sprawie czynnościach i doręczanie pism, lecz drugiemu z ustanowionych przez skarżącego pełnomocników, który takiego wniosku nie złożył. Wywiódł, że art. 80 ust. 1 ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2017 r., poz. 1405 z późn. zm., dalej: ustawa) zawiera jedynie wytyczne dla organu a nie wiążące elementy, które właściwy organ wydając decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, musi wziąć pod uwagę. Podał, że ograniczył działalność na działce rodziców do 2 szt. bydła. Zauważył ponadto, że przystąpienie do procedury planistycznej nie może mieć wpływu na ocenę planowanego przedsięwzięcia.
Skarżący zarzucił też, że wydanie decyzji negatywnej może nastąpić tylko w sytuacjach przewidzianych prawem. Wywiódł, że w przypadku istnienia konfliktów społecznych organ ma obowiązek wziąć pod uwagę skargi mieszkańców, lecz żadna ze wskazanych w ustawie przesłanek nie umożliwia odmowy uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia z powodu istniejącego wokół planowanego przedsięwzięcia konfliktu społecznego. Dodał, że decyzja nie została potwierdzona badaniami, analizami czy wskaźnikami, które pozwalałby przyjąć, że planowane przedsięwzięcie spowoduje przekroczenie dopuszczalnych norm i będzie miało wpływ na zdrowie i warunki życia ludzi.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w "[...]" (dalej: Kolegium) decyzją z 5 marca 2019 r. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.
Kolegium wyjaśniło w uzasadnieniu, że zawiadomienie o wszystkich czynnościach organu pierwszej instancji i wydaniu decyzji nastąpiło w trybie art. 49 k.p.a., na podstawie art. 74 ust. 3 ustawy, gdyż liczba stron postępowania przekracza 20, a ponadto organ ten nie miał obowiązku pisemnego zawiadamiania o decyzjach lub innych czynnościach inwestora czy właściciela lub użytkownika wieczystego nieruchomości. Tym samym inwestor miał zapewniony czynny udział w całym postępowaniu. Zawiadamianie stron odbywało się w drodze obwieszczeń wywieszanych w pobliżu miejsca realizacji przedsięwzięcia, tj. we wsi i na stronie BlP Urzędu Gminy. Dodało, że zgodnie z art. 40 § 2 k.p.a., to strona a nie pełnomocnik dokonuje wyboru pełnomocnika do doręczeń, zaś inwestor, pomimo stosownego wezwania, nie wskazał pełnomocnika.
Kolegium podniosło, że w ramach przeprowadzonej oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko organ pierwszej instancji, zgodnie z art. 77 ust. 1 ustawy, zwrócił się do właściwych organów o uzgodnienie lub zaopiniowanie stosownie do właściwości, warunków przedmiotowego przedsięwzięcia. Postanowieniem z 19 września 2018 r. RDOŚ odmówił uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia, PPIS wyraził negatywną opinię w zakresie wymagań sanitarno-higienicznych i zdrowotnych w sprawie realizacji przedsięwzięcia 7 września 2018 r., a postanowieniem z 10 września 2018 r. Marszałek Województwa negatywnie zaopiniował jego realizację. Kolegium wyjaśniło, że uzgodnienie wiąże organ administracyjny rozstrzygający w postępowaniu głównym i stanowisko zajęte przez organ uzgadniający może przesądzić o treści decyzji, która wydawana jest po uzgodnieniu przez organ decydujący. Opinia nie ma charakteru wiążącego dla organu prowadzącego postępowanie główne, który bierze ją jednak pod uwagę przy wydawaniu rozstrzygnięcia w sprawie głównej. Ustawodawca uznał bowiem za konieczne wypowiadanie się tych organów w ramach właściwości rzeczowej i stąd ich stanowisko nie może zostać pominięte.
Kolegium, oceniając uzgodnienie RDOŚ podniosło, że organ ten wyrażając swoje negatywne stanowisko oparł się na zasadzie przezorności. Za istotne z punktu widzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko uznał, że planowana przez skarżącego hodowla o obsadzie 6.920 sztuk tuczników (968,8 DJP) została sklasyfikowana w pkt. 6 ppkt. 8b załącznika do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 sierpnia 2014 r. w sprawie rodzajów instalacji mogących powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości (Dz. U. z 2014 r. poz. 1169) jako instalacja, której funkcjonowanie, ze względu na rodzaj i skalę prowadzonej w niej działalności, może powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości. W ocenie Kolegium, RDOŚ słusznie wskazał, że wybierając lokalizację pod tego typu inwestycję należy, w szczególności, wziąć pod uwagę jej usytuowanie względem budynków mieszkalnych, gdyż tego typu działalność jest źródłem emisji związków złowonnych do powietrza i stwarza uciążliwości dla ludzi zamieszkujących w sąsiedztwie. Przedstawione w raporcie wariantowanie nie jest adekwatne do skali i rodzaju planowanego przedsięwzięcia, gdyż wskazany wariant alternatywny (hodowli w systemie ściółkowym) nie niweluje odorów związanych z tak dużą hodowlą trzody chlewnej. W ocenie RDOŚ, wariantowanie w tego rodzaju sprawach winno dotyczyć lokalizacji przedsięwzięcia jako najlepszego sposobu uniknięcia negatywnego oddziaływania. Kolegium podniosło, że
w odniesieniu do odorów RDOŚ wskazał, że jest to mieszanina związków chemicznych, które mogą powodować podrażnienia błon śluzowych oczu, nosa i gardła, duszności, ból głowy, nudności, a w znacznym stężeniu zatrucia organizmu człowieka. Choć aktualnie kwestia mechanizmu i rozmiarów oddziaływania odorów na zdrowie człowieka nie została do końca wyjaśniona, lecz należy się spodziewać, że występowanie uciążliwości złowonnych w przypadku przedmiotowego przedsięwzięcia, ze względu na jego skalę 968,8 DJP (wraz z hodowlą planowaną przez rodziców inwestora - 156,8 DJP)
i stosunkowo bliską odległość od sąsiednich budynków mieszkalnych będzie częste, a nawet stałe. Zdaniem RDOŚ mając na uwadze bliskość zwartej zabudowy wsi i sąsiedniej zabudowy zagrodowej (a także bliskość zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej planowanej do wyznaczenia w planie miejscowym), przy wyborze wariantu dla planowanej hodowli zwierząt wziąć należało pod uwagę uciążliwość, jaką może powodować dla ludzi zamieszkujących w jej bezpośrednim sąsiedztwie, którzy będą najbardziej narażeni na jej oddziaływanie. Wpływ przedsięwzięcia na zdrowie i warunki życia ludzi został jednak pobieżnie potraktowany w raporcie. W jego aktualizacji wskazano jednak tylko, że z uwagi na charakter terenów sąsiednich i odległości od miejsca zamierzenia nie przewiduje się wzmożonego oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko i mieszkańców zasiedlających najbliższe zabudowania. Kolegium zaznaczyło, że RDOŚ podkreślił, iż art. 62 ustawy nie odwołuje się do dopuszczalnych norm substancji szkodzących środowisku, lecz nakazuje ogólną ocenę wpływu inwestycji na zdrowie ludzi i warunki ich życia, co oznacza konieczność brania pod uwagę negatywnych czynników mających normy określone przepisami i niesparametryzowanych. Nieprzekroczenie zatem przez planowaną hodowlę zwierząt norm emisji określonych w obowiązujących przepisach prawa, nie gwarantuje, że nie wystąpią negatywne skutki wynikające z uciążliwości zapachowej dla zdrowia ludzi zamieszkałych w sąsiedztwie planowanej hodowli zwierząt. RDOŚ zauważył, że inwestor nie zaproponował żadnych dodatkowych metod ograniczania oddziaływania odorowego poza powszechnie stosowanymi na fermach każdej wielkości. Uwzględniając, że hodowlę zwierząt o planowanej skali zlokalizowano w bliskiej odległości od budynków mieszkalnych i zwartej zabudowy wsi (ok. 230-370 m), RDOŚ uznał, że pomimo stosowania rozwiązań zaproponowanych przez inwestora, warunki życia ludzi i tak ulegną znacznemu pogorszeniu. Mając na uwadze powyższe oraz fakt, że ludzie przebywający w bliskiej odległości od planowanej hodowli byliby w sposób ciągły narażeni na uciążliwości odorowe, których wpływ na człowieka nie został do końca rozpoznany, RDOŚ uznał za konieczne zastosowanie zasady przezorności, zgodnie z którą należy przewidzieć wszelkie następstwa i skutki ingerencji w środowisko już na wczesnym etapie planowania inwestycji. RDOŚ uznał, że wobec bliskiej lokalizacji budynków mieszkalnych od planowanej inwestycji nie ma możliwości określenia środowiskowych uwarunkowań dla planowanej inwestycji, które zabezpieczyłyby ludzi przed negatywnym wpływem odorów (a być może zanieczyszczeń mikrobiologicznych) na ich zdrowie.
W ocenie Kolegium, postanowienie RDOŚ jest zgodne z art. 6 ust. 2 ustawy
z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2018 r. poz. 799 z późn. zm.). Wyjaśniło, że według zasady przezorności dopuszczalne jest ograniczenie lub zakaz prowadzenia działalności mogącej wywołać znaczące oddziaływanie na środowisko zwłaszcza, gdy ta możliwość nie została jeszcze w pełni, naukowymi metodami, dowiedziona i wykazana. Zaznaczyło, że podejmowanie działalności, której skutki mogą dotyczyć środowiska związane może być także z potencjalnym znaczącym oddziaływaniem na środowisko. Występowania nawet potencjalnego ryzyka oddziaływania na środowisko przy podejmowaniu realizacji przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, gdy to ryzyko nie jest jeszcze w pełni rozpoznane, oznacza konieczność stosowania zasady przezorności i dokonania wykładni prawa uwzględniającej treść tej zasady. Zasada przezorności oznacza, że należy zapobiegać wszelkim potencjalnym zagrożeniom dla środowiska poniżej poziomu, od którego należy liczyć się
z prawdopodobieństwem zaistnienia negatywnego oddziaływania na środowisko. W ocenie Kolegium, przyjęcie zasady przezorności, jako podstawy odmowy uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia, przez RDOŚ było zasadne. Kolegium uwzględniło, że na terenie planowanego przedsięwzięcia prowadzona jest hodowla trzody chlewnej o obsadzie 1.120 szt. tuczników, tj. 156,8 DTP, która w przypadku uwzględnienia hodowli planowanej przez inwestora zwiększy się ponad siedmiokrotnie. Tym samym w sposób bardzo znaczący zwiększy się uciążliwość związana z hodowlą trzody dla ludzi zamieszkujących
w sąsiedztwie. Zdaniem Kolegium istotne jest też, że najbliższe budynki mieszkalne wchodzące w skład sąsiedniej zabudowy zagrodowej rozproszonej położone są
w odległości ok. 230 m w kierunku południowo-zachodnim i ok. 315 m w kierunku północno-zachodnim od planowanego przedsięwzięcia. Natomiast budynki mieszkalne wchodzące w skład zwartej zabudowy wsi znajdują się w odległości ok. 370 m na wschód od planowanego przedsięwzięcia. Bliskie sąsiedztwo zwartej zabudowy wsi i zabudowy zagrodowej stanowiło więc uzasadniony argument RDOŚ w zakresie kryteriów wariantowania przedsięwzięcia.
Kolegium zauważyło ponadto, że w raporcie jako alternatywny wariant wskazano hodowlę w systemie ściółkowym, który przewiduje wyższe stężenia amoniaku
i siarkowodoru i jest zdecydowanie mniej korzystny w porównaniu z wariantem hodowli rusztowej. Podniosło, że raport powinien zawierać opis analizowanych, co najmniej trzech, wariantów realizacji przedsięwzięcia. W przedłożonym raporcie przedstawiono zaś tylko wariant inwestorski i wariant alternatywny (zakładający zmianę technologii hodowli). Wariant najkorzystniejszy dla środowiska został zidentyfikowany z wariantem inwestorskim. W ocenie Kolegium jest to stanowisko wadliwe, gdyż są to dwa niezależne od siebie warianty, których opis powinien znajdować się w raporcie. Mimo takiego obowiązku, w raporcie i jego uzupełnieniu z 27 kwietnia 2018 r. nie zawarto wariantowania planowanej inwestycji, w tym wariantu alternatywnego (rozumianego jako wyraźnie różniącego się od wariantu inwestora) i racjonalnego wariantu najkorzystniejszego dla środowiska.
Kolegium za istotną w sprawie okoliczność uznało fakt, że organy opiniujące negatywnie zaopiniowały przedmiotowe przedsięwzięcie.
Wskazało, że PPlS w opinii podniósł, że etap realizacji inwestycji budzi kontrowersje natury higieniczno-sanitarnej z uwagi na bliskie sąsiedztwo zabudowy wsi, prognoza emisji głównych zanieczyszczeń została obliczona w raporcie na podstawie programu komputerowego, którego wersji i daty nie podano, a ponadto źródła zanieczyszczeń gazowych i pyłowych z ocenianych budynków inwentarskich wskazane zostały według niespójnych danych zawartych w raporcie. PPIS podniósł też, że o ile zgodnie z prognozą zawartą w raporcie nie dojdzie do przekroczenia wartości odniesienia stężeń jednogodzinnych i średniorocznych substancji zanieczyszczających powietrze, to nieunikniony jest wzrost stężeń zanieczyszczeń charakterystycznych dla koncentracji dużej ilości trzody chlewnej w stosunku do stanu istniejącego. Zauważył, że w raporcie przyjęto bardzo korzystne wartości emisji zanieczyszczeń amoniaku i siarkowodoru. Chociaż w raporcie przywoływano zapisy Decyzji Wykonawczej Komisji (UE) 2017/302 ustanawiającej konkluzje dotyczące najlepszych dostępnych technik (BAT) w odniesieniu do intensywnego chowu drobiu lub świń zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/75/UE z dnia 15 lutego 2017 r. (Dz. Urz. UE. L Nr 43, str. 231), to przyjęto inny wskaźnik, oparty na danych z lat 1999-2000, obniżając go dodatkowo o 40 % (przy czym nie podano nazwy dodatku do gnojowicy, który zredukuje emisję amoniaku o pożądaną wartość). W opinii PPlS właściwszym byłoby zastosowanie wskaźnika emisji amoniaku z Decyzji Wykonawczej Komisji (UE) 2017/302, gdyż odnosi się ona do tożsamych ferm, tj. z ponad 2000 stanowisk dla tuczników. Organ ten zarzucił, że w obliczeniach pominięto emisję pyłu przy załadunku silosów i emisję zanieczyszczeń powietrza od pracy biogazowi, przyjmując je jako marginalne. PPIS zaznaczył, że emisje zanieczyszczeń z istniejącej fermy trzody chlewnej będą się kumulować z planowaną instalacją. PPIS podniósł, że osoby, które codziennie wdychają zapylone i zawierające amoniak powietrze uskarżają się najczęściej na chroniczny kaszel, pieczenie w oczach, bóle mięśni i duszności, a u wielu stwierdza się patologiczne zmiany w drogach oddechowych. Zagrożenia płynące z podwyższonej koncentracji amoniaku w środowisku są wprost proporcjonalne do ilości i wielkości miejsc jego powstawania oraz wielkości jego emisji. Na analizowanym obszarze emisja będzie znacząca. Dodał, że oprócz amoniaku i siarkowodoru fermy trzody chlewnej są źródłem innych zanieczyszczeń np. dwumetyloaminy, merkaptanów, ketonów, aldehydów, kwasów organicznych i wielu innych związków organicznych o charakterze odorów. PPIS wywiódł też, że zabudowania inwentarskie mogą stanowić źródło emisji zapachowej
o nieakceptowalnym poziomie uciążliwości dla mieszkańców budynków mieszkalnych zabudowy sąsiedzkiej. Długotrwałe narażenie na uciążliwość zapachową może wywołać depresję, znużenie, problemy oddechowe, bóle głowy, nudności, podrażnienie oczu
i gardła. Oceniana ferma na 6.920 szt. tuczników jest instalacją bardzo dużą, jej planowane położenie jest mało korzystne, brak jest stref buforowych (rozległe pola, lasy), na których substancje odorowe mogłyby się rozprzestrzeniać w powietrzu bez uciążliwości dla terenów sąsiednich. PPIS wskazał też, że istotnym zagrożeniem jest również występowanie w pomieszczeniach inwentarskich bioaerozolu zawierającego liczne bakterie i grzyby. Mając na uwadze dominujące kierunki wiatrów oraz odległość do najbliższych budynków mieszkalnych, PPlS uznał, że instalacja może stanowić źródło potencjalnego zagrożenia dla zdrowia mieszkających tam ludzi. Powietrze na zewnątrz budynków będzie znacznie mniej zanieczyszczone, a stężenie zanieczyszczeń będzie malało wraz z odległością, jednak przy długotrwałym narażeniu na jego działanie może ono ujemnie wpływać na zdrowie okolicznych mieszkańców, szczególnie o obniżonej odporności. Tucz trzody chlewnej będzie odbywać się przez cały rok. W medycynie znanych jest obecnie wiele chorób wywołanych przez pleśnie, grzyby, toksyny pochodzenia zwierzęcego
i roślinnego, m.in. alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych, alergiczne zapalenie skóry, astma oskrzelowa, alergiczne zapalenie spojówek, alergiczny nieżyt nosa.
Kolegium podało, że PPlS wskazał, że tucz trzody chlewnej spowoduje powstanie
w ciągu roku znacznej objętości nawozów naturalnych, a od 27 lipca 2018 r. obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów z 5 czerwca 2018 r. w sprawie przyjęcia "Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu" (Dz. U. z 2018 r., poz. 1339),
w którym wyznaczono nowe terminy stosowania nawozów w zależności od rodzaju nawozów, rodzaju gruntów, miejsca (gminy). Gospodarka nawozowa gospodarstwa będzie wymagała korekty zgodnie z nowymi wytycznymi. Dodatkowo ze względu na obsadę powyżej 2.000 szt. świń powyżej 30 kg inwestor musi zagospodarować gnojowicę w sposób określony w ustawie o nawozach i nawożeniu i ww. rozporządzeniu. Za kluczowe PPIS uznał zagospodarowanie 70% objętości gnojowicy na użytkach rolnych, których posiadaczem jest skarżący. Wskazał ponadto, że opis biogazowni znajduje się w raporcie z października 2017 r., lecz został on opracowany dla innej obsady i rodzaju zwierząt (trzoda chlewna i bydło), zaś w raporcie z kwietnia 2018 r. rola biogazowni w gospodarce nawozowej fermy została bardzo zmarginalizowana. Z danych zawartych w tym raporcie nie można ocenić czy inwestor może zagospodarować co najmniej 70 % gnojowicy we własnej biogazowni, gdyż brak jest opisu procesu technologicznego instalacji. W odniesieniu do prognozowanej emisji hałasu z planowanego przedsięwzięcia PPlS ocenił, że hałas o prognozowanym przez inwestora poziomie, mimo iż nie powoduje przekroczenia norm, może powodować obniżenie komfortu, jeśli będzie obcym dźwiękiem dominującym w otoczeniu. Jednostajny, monotonny szum można będzie usłyszeć nawet w znacznej odległości od fermy, szczególnie nocą, kiedy milkną inne odgłosy. PPIS stwierdził, że pomimo wykazania w raporcie dotrzymania wartości odniesienia stężeń zanieczyszczeń amoniaku, siarkowodoru, pyłu i poziomu hałasu w środowisku - stosując zasadę przezorności w związku z planowanym usytuowaniem tuczarni w bliskim sąsiedztwie budynków mieszkalnych, wydał opinię negatywną dla budowy fermy dla trzody chlewnej.
Kolegium podało ponadto, że Marszałek Województwa w swojej negatywnej opinii stwierdził, że raport zawiera istotne braki merytoryczne, niejasności i budzi zastrzeżenia,
w szczególności zwiera błędne wyliczenia maksymalnej powierzchni hodowlanej dwóch chlewni, nie precyzuje sposobu przechowywania zwierząt padłych, ponadto porównano proponowaną technologię z technologią BAT dla systemu utrzymywania brojlerów, podczas gdy raport dotyczy chowu trzody chlewnej. W raporcie są znikome informacje dotyczące realizacji biogazowni, która zgodnie z informacją przedstawioną w raporcie - stanowi element technologiczny instalacji wymagającej pozwolenia zintegrowanego.
W ocenie tego organu opiniującego raport powinien zawierać analizę instalacji i oraz treści odnoszące się do spełniania najlepszych dostępnych technik w oparciu o konkluzje dotyczące najlepszych dostępnych technik (BAT) w odniesieniu do intensywnego chowu drobiu lub świń zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/75/UE, przez szczegółowe odniesienie się do każdego z BAT dotyczącego przedmiotowej instalacji. Marszałek podniósł też, że skoro przedsięwzięcie będzie źródłem emisji do powietrza substancji odorowych (amoniak czy siarkowodór), to konieczne jest utrzymywanie odpowiedniego reżimu przy prowadzeniu chowu trzody chlewnej, gospodarowaniu odpadami i gnojowicą oraz podejmowanie działań, które zminimalizują to oddziaływanie. W ocenie tego organu, metoda utrzymywania zwierząt na rusztach, pod którymi znajdują się podziemne zbiorniki do gromadzenia gnojowicy, ze względu na brak dostępu do kanałów, nie zapewnia pełnej kontroli nad rozszczelnieniem się kanałów i będą trudne do skontrolowania (w trakcie magazynowania gnojowicy) w celu określenia stanu technicznego. Marszałek uznał za niewystarczające zaproponowane przez skarżącego rozwiązanie w odniesieniu do padłych zwierząt. Uznał też, że w zakresie gospodarki wodno-ściekowej raport należy poprawić w zakresie zapotrzebowania wody na cele pojenia zwierząt, gdyż błędnie przyjęto w nim normy zużycia wody dla obiektów inwentarskich drobnotowarowych. W opinii Marszałka, skoro realizowane przedsięwzięcie wymaga uzyskania pozwolenia zintegrowanego w raporcie należy przyjąć normy zużycia wody tak, jak dla ferm wielkotowarowego przemysłowego chowu i ponownie wyliczyć zapotrzebowanie instalacji na wodę, w tym również zapotrzebowanie wody na cele eksploatacji biogazowni. Organ wskazał także, że woda pitna przeznaczona do pojenia trzody chlewnej musi mieć odpowiednią jakość higieniczną, co powoduje, że należałoby instalację wyposażyć w stację uzdatniania wody, a jakość wody na bieżąco kontrolować. Zauważył, że w bilansie ilościowym gnojowicy powstającej w wyniku eksploatacji
w raporcie nie została doliczona woda z mycia hal. Zdaniem Marszałka w raporcie brakuje dokładnego opisu technologii chowu trzody i ilości planowanych cykli hodowlanych w roku oraz czasu czyszczenia budynków inwentarskich po wstawieniu. Kolegium wymieniało ponadto wskazane przez Marszałka zarzuty dotyczące oceny raportu w zakresie emisji gazów i pyłów do powietrza na etapie eksploatacji instalacji.
W ocenie Kolegium, opinie PPIS i Marszałka Województwa choć nie są wiążące, to potwierdzają dalece prawdopodobny negatywny wpływ planowanego przedsięwzięcia na środowisko oraz zdrowie ludzi. Z zauważonych przez organy wyspecjalizowane braków
i nieprawidłowości, jakimi obarczony jest raport, wynika, że jest on dokumentem mało miarodajnym oraz stronniczym i wbrew zawartemu w nim twierdzeniu, zasięg oddziaływania inwestycji wykraczać będzie poza działkę skarżącego. Kolegium oceniło, że realizacja planowanego przedsięwzięcia z dużym prawdopodobieństwem stanowić będzie nadmierną uciążliwość dla mieszkańców wsi oraz - na tym etapie planowania - zagrożenie sanitarno-higieniczne, tym bardziej, że oddziaływanie planowanej inwestycji kumulować się będzie z oddziaływaniem istniejącej inwestycji rodziców skarżącego. Kolegium podkreśliło, iż organy współdziałające wydały postanowienia w trybie art. 77 ust. 1 ustawy, w zakresie swoich kompetencji. Są to organy wyspecjalizowane w zakresie formułowania ocen wpływu przedsięwzięcia na bezpieczeństwo szeroko rozumianego środowiska, a ustalenia w zakresie postępowania uzgodnieniowego oraz opiniującego zostały dokonane w oparciu o informacje przedstawione w raporcie o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko oraz wszelkie dostępne materiały i wyniki badań, mogące mieć wpływ na treść postanowienia uzgodnieniowego oraz opiniującego; w tym materiały wypracowane przez literaturę przedmiotu, dyrektywy unijne i inne publikacje naukowe znajdujące się w posiadaniu organów ochrony środowiska. W ocenie Kolegium RDOŚ wydając postanowienie z 19 września 2018 r. właściwie zastosował zasadę przezorności i dał temu wyraz w uzasadnieniu swego postanowienia, w którym logicznie uzasadnił zajęte w sprawie stanowisko. Argumenty podniesione przez ten organ zostały potwierdzone w opiniach PPIS i Marszałka Województwa. Stanowisko organu uzgadniającego mogło więc stanowić podstawę do podjęcia przez organ pierwszej instancji zaskarżonej decyzji odmawiającej ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla rzeczonego przedsięwzięcia. Kolegium podkreśliło jednocześnie wiążący charakter stanowiska zajętego przez organ uzgadniający, wynikający z art. 77 ust. 1 pkt 1 ustawy.
Oceniając zaś prawidłowości postępowania pod kątem udziału w nim społeczeństwa Kolegium stwierdziło, że organ pierwszej instancji wypełnił dyspozycję art. 33 ust. 1
i art. 79 ust. 1 ustawy, gdyż postępowanie poprzedzające wydanie zaskarżonej decyzji prowadzone było z udziałem stron i społeczeństwa. Organ dokonywał zawiadomień i obwieszczeń o kolejnych fazach postępowania. Kolegium zauważyło ponadto, że ani
z zaskarżonej decyzji, ani z postanowienia RDOŚ, PPlS i MWWM nie wynika, że protest mieszkańców był podstawą negatywnych rozstrzygnięć.
W złożonej skardze skarżący powtórzył zarzuty dotyczące naruszenia art. 10 § 2
i art. 40 § 1 k.p.a. Stwierdził, że zaniechanie doręczeń pism pełnomocnikowi wybranemu przez stronę do doręczeń pozbawił skarżącego możliwości odniesienia się do treści aktów wydanych przez organy współdziałające, inicjatywy dowodowej w odniesieniu do treści tych pism, a także uniemożliwiono stronie wypowiedzenie się co do materiału dowodowego przed podjęciem rozstrzygnięcia w sprawie. Skarżący zauważył, że należy odróżnić skuteczność doręczenia pism stronie postępowania od obowiązku doręczenia pism pełnomocnikowi. Jakkolwiek doręczenie pism pod adresem strony w trybie art. 74 ust 3 ustawy było skuteczne, to nie zwolniło organu pierwszej instancji z obowiązku doręczenia pism pełnomocnikowi skarżącego i nie wywarło skutku procesowego doręczenia w stosunku do pełnomocnika.
Skarżący zarzucił ponadto, że RDOŚ i Wójt naruszyli art. 80 ustawy opierając się wyłącznie na niepopartych dowodami przypuszczeniach. Stwierdził, że przedstawił wyczerpujący raport, z treści którego wynika wprost, że w przypadku spornej inwestycji nie wystąpią przekroczenia obowiązujących standardów jakości środowiska poza terenem inwestycji. Zaznaczył, że planuje zastosowanie najnowszych technologii, które ograniczą uciążliwości odorowe do niezbędnego minimum, a dodatkowo, w drugim etapie planowanego przedsięwzięcia, zamierza wybudować biogazownię. Podkreślił, że najbliższe tereny zabudowy zagrodowej zlokalizowane będą w odległości od ok. 230 m do ok. 370 m od terenu planowanej inwestycji. Wszystkie te okoliczności winny przemawiać za przyjęciem, że planowana inwestycja nie wpłynie znacząco na zdrowie i życie mieszkańców. Ocenił, że odmienne w tej kwestii stanowisko RDOŚ, że realizacja planowanego przedsięwzięcia z bardzo dużym prawdopodobieństwem przyczyni się do pogorszenia warunków sanitarno-higienicznych na przedmiotowym obszarze,
a w konsekwencji może spowodować znaczne pogorszenie warunków zdrowotnych ludzi przebywających w otoczeniu budynków chlewni, jest całkowicie nieuzasadnione, a ponadto nie znajduje odzwierciedlenia w prognozach oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko i nie została poparta żadnymi wyliczeniami, założeniami czy analizami. Skarżący wywiódł, że zawarte w raporcie obliczenia wskazują, że projektowane przedsięwzięcie spełnia wymogi związane z ochroną powietrza. Podkreślił przy tym, że nie obowiązują unormowania, które określałyby dopuszczalne wartości emisji odorów, w szczególności z ferm hodowlanych, a uciążliwości odorowe nie mogą stanowić podstawy do odmowy wydania decyzji. Skarżący zaznaczył też, że organ ma obowiązek wziąć pod uwagę skargi mieszkańców, co nie oznacza, że mogłyby one determinować treść decyzji czy stanowić podstawę do wydania decyzji odmownej. Zakwestionował także zasadność zarzutu odnoszącego się do brak wykazania możliwości zagospodarowania gnojowicy w 70% i zredukowania emisji amoniaku do 40%. Wyjaśnił, że w raporcie podano maksymalną powierzchnię dwóch chlewni, która ostatecznie zostanie ustalona na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę. Przyznał, że w raporcie zamieszczono tabele dotycząca systemu utrzymania brojlerów, co w ocenie skarżącego, było jedynie oczywistą omyłką. Stwierdził ponadto, że przyjął, że przedmiotowa instalacja nie jest przeznaczona dla chowu przemysłowego, zatem przyjęte wyliczenia zapotrzebowania wody na cele pojenia zwierząt są prawidłowe. Ilości wody potrzebnej do mycia hal będzie na tyle mała, że powinna odparować, a kwestia uzdatniania wody i jej badania jest powszechnie znana i skarżący będzie obowiązany do ewentualnego uzdatniania wody. Zaznaczył też, że szczegółowy opis procesu technologicznego został zamieszczony na s. 19-26 raportu. Skarżący stwierdził, że nie jest konieczne powielanie zapisów Konkluzji BAT, gdy rozwiązania te faktycznie zostaną zastosowane. Zarzucił, że Marszałek Województwa nierzetelnie przeanalizował przedłożoną dokumentację w zakresie emisji amoniaku i siarkowodoru. Nie zgodził się też z zarzutem, że raporcie pominięto informację co do kumulowania się zanieczyszczeń w powietrzu, w tym w związku z funkcjonowaniem na sąsiedniej działce chlewni. Stwierdził też, że w raporcie wskazano sposób wyliczenia współczynnika aerodynamicznej szorstkości terenu w oparciu o wymóg metodyki referencyjnej i wyjaśniono uwzględnienie tego parametru na poziomie 0,035. Zarzucił ponadto m.in., że Marszałek Województwa nie posiada wiedzy o wykorzystanym przy opracowaniu raportu oprogramowania. Przyznał, że w analizie pominięto graficzne zobrazowanie rozkładu stężeń dla pyłu, co jest świadomym działaniem zgodnym z metodyką referencyjną. Skarżący wywiódł ponadto, że planowana inwestycja nie jest działalnością, której skutki nie są w pełni rozpoznane, zatem organy orzekające posiadają specjalistyczną wiedzę w zakresie oddziaływania podobnych przedsięwzięć na środowisko. Bezzasadnie zatem RDOŚ powołał się na zasadę przezorności, gdyż zakres oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko został precyzyjnie określony w raporcie. Skarżący zarzucił również, że organy opiniujące winny były wezwać go do usunięcia zarzucanych braków i złożenia wyjaśnień. Wskazał też na naruszenie przez organ pierwszej instancji art. 107 § 3 k.p.a.
Uwzględniając powyższe, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości
i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej Instancji oraz postanowienia RDOŚ
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania tym organom oraz zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, z późn. zm.), dalej: p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, natomiast art. 135 p.p.s.a. obliguje sąd do wzięcia pod uwagę z urzędu wszelkich naruszeń prawa.
Przeprowadzona przez Sąd kontrola legalności zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji według wskazanych wyżej kryteriów wykazała, że nie naruszają one przepisów prawa. Tym samym, skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Skarżący zakwestionował prawidłowość odmowy ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla realizacji przedsięwzięcia polegającego na budowie i eksploatacji dwóch budynków inwentarskich do hodowli trzody chlewnej o obsadzie 968,8 DJP i rolniczej biogazowni o mocy elektrycznej 40 kW, kwalifikującego się do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko (art. 59 ust. 1 ustawy i § 2 ust. 1 pkt 51 rozporządzenia).
Stosownie do art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy ocenę oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko przeprowadza się w ramach postępowania w sprawie wydania decyzji
o środowiskowych uwarunkowaniach. Ocenę oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, stanowiącą część postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, przeprowadza organ właściwy do wydania tej decyzji (ust. 2). Zgodnie
z art. 71 ust. 1 ustawy decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach określa środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia. Uzyskanie tej decyzji jest wymagane dla planowanych przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko
(ust. 2 pkt 2).
Zgodnie z art. 77 ust. 1 ustawy, jeżeli jest przeprowadzana ocena oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, przed wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach organ właściwy do wydania tej decyzji m.in.: uzgadnia warunki realizacji przedsięwzięcia z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska i, w przypadku gdy przedsięwzięcie jest realizowane na obszarze morskim, z dyrektorem urzędu morskiego (pkt 1); zasięga opinii organu, o którym mowa w art. 78, w przypadku przedsięwzięć wymagających decyzji, o których mowa w art. 72 ust. 1 pkt 1-3, 10-19 i 21-25, oraz uchwały, o której mowa w art. 72 ust. 1b (pkt 2) i zasięga opinii organu właściwego do wydania pozwolenia zintegrowanego na podstawie ustawy z 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska, jeżeli planowane przedsięwzięcie kwalifikowane jest jako instalacja,
o której mowa w art. 201 ust. 1 tej ustawy (pkt 3). Stosownie do ust. 2 art. 77 organ występujący o uzgodnienie lub opinię, o których mowa w ust. 1, przedkłada: wniosek
o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach; raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko; wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jeżeli plan ten został uchwalony, albo informację o jego braku,
z wyłączeniem przypadków nie mających zastosowania w stanie faktycznym sprawy. Uzgodnienie, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, następuje w drodze postanowienia (ust. 3).
W postanowieniu tym regionalny dyrektor ochrony środowiska: uzgadnia realizację przedsięwzięcia oraz określa warunki tej realizacji; przedstawia stanowisko w sprawie konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko oraz postępowania w sprawie transgranicznego oddziaływania na środowisko w ramach postępowania w sprawie wydania decyzji, o których mowa w art. 72 ust. 1 pkt 1, 10, 14 i 18 (ust. 4).
Zgodne z ust. 5 art. 77 ustawy, w stanowisku, o którym mowa w ust. 4 pkt 2, regionalny dyrektor ochrony środowiska, stwierdza konieczność przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko w ramach postępowania w sprawie wydania decyzji, o których mowa w art. 72 ust. 1 pkt 1, 10, 14 i 18, biorąc pod uwagę
w szczególności następujące okoliczności:
1) posiadane na etapie wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dane na temat przedsięwzięcia lub elementów przyrodniczych środowiska objętych zakresem przewidywanego oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko nie pozwalają wystarczająco ocenić jego oddziaływania na środowisko lub wymagają uszczegółowienia w ramach decyzji, o których mowa w art. 72 ust. 1 pkt 1, 10, 14 i 18;
2) ze względu na rodzaj i charakterystykę przedsięwzięcia oraz jego powiązania
z innymi przedsięwzięciami istnieje możliwość kumulowania się oddziaływań przedsięwzięć znajdujących się na obszarze, na który będzie oddziaływać przedsięwzięcie;
3) istnieje możliwość oddziaływania przedsięwzięcia na obszary wymagające specjalnej ochrony ze względu na występowanie gatunków roślin, grzybów i zwierząt lub ich siedlisk lub siedlisk przyrodniczych objętych ochroną, w tym obszary Natura 2000 oraz pozostałe formy ochrony przyrody.
Do uzgodnienia i opinii, o których mowa w ust. 1, nie stosuje się przepisów art. 106
§ 3, 5 i 6 k.p.a.
Zgodnie natomiast z art. 80 ust. 1 ustawy, jeżeli była przeprowadzona ocena oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, właściwy organ wydaje decyzję
o środowiskowych uwarunkowaniach, biorąc pod uwagę: wyniki uzgodnień i opinii,
o których mowa w art. 77 ust. 1; ustalenia zawarte w raporcie o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko; wyniki postępowania z udziałem społeczeństwa; wyniki postępowania w sprawie transgranicznego oddziaływania na środowisko, jeżeli zostało przeprowadzone.
Zasadniczą przesłanką odmowy określenia środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację spornego przedsięwzięcia było negatywne postanowienie RDOŚ, potwierdzone dodatkowo również negatywnymi stanowiskami organów opiniujących: PPIS i Marszałka Województwa.
Zaznaczyć należy, że decyzja w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia uzależniona jest od niezaskarżalnego i istotnie kształtującego ją postanowienia RDOŚ w przedmiocie uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia, powinno zatem podlegać ono wnikliwej kontroli organu odwoławczego, w szczególności
w przypadku odmowy uzgodnienia warunków jego realizacji. Wobec faktu, że organ pierwszoinstancyjny wydający rozstrzygnięcie w postępowaniu głównym, jako związany tym postanowieniem, nie może go oceniać, to oczywistym jest, że do jego kontroli uprawionym jest organ nadrzędny, rozpoznający odwołanie od decyzji głównej (por. np. wyroki: NSA z 15 grudnia 2009 r., sygn. akt II OSK 1886/09, WSA w Olsztynie
z 29 czerwca 2010 r., sygn. akt II SA/Ol 435/10, WSA w Warszawie z 27 maja 2014 r., sygn. akt VIII SA/Wa 549/14, dostępne pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: CBOSA).
Podkreślenia ponadto wymaga, że wiążący charakter stanowiska zajętego przez organ uzgadniający wyraża się w niemożności wydania decyzji pozytywnej w przypadku negatywnego stanowiska organu uzgadniającego, a także w niedopuszczalności określenia w decyzji pozytywnej warunków realizacji przedsięwzięcia w sposób odmienny niż uczynił to organ uzgadniający (zob. np. wyrok WSA w Poznaniu z 10 marca 2011 r., sygn. akt IV SA/Po 751/2010, CBOSA). Dodać należy, że nawet pozytywne uzgodnienie nie obliguje organu do wydania pozytywnej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, w sytuacji gdy organ z uzasadnionych przyczyn nie akceptuje któregokolwiek z istotnych ustaleń lub warunków określonych w postanowieniu organu uzgadniającego (zob. wyrok NSA z 1 lipca 2016 r., sygn. akt II OSK 339/15, CBOSA). Organ prowadzący postępowanie w sprawie środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację przedsięwzięcia może więc wydać decyzję negatywną, ale musi to szczegółowo uzasadnić, odnosząc się do całego zgromadzonego materiału dowodowego, w tym w szczególności do raportu
i postanowienia organu uzgadniającego.
W kontrolowany postępowaniu ocena ta została dokonana prawidłowo. Kolegium wzięło bowiem pod uwagę zarówno stanowiska wyspecjalizowanych organów administracji, jak i treść raportu.
Jak wynika z treści postanowienia RDOŚ z 19 września 2018 r. organ ten wziął pod uwagę, że w dacie wydawania tego postanowienia na terenie planowanego przedsięwzięcia prowadzona była hodowla trzody chlewnej o obsadzie 1.120 szt. tuczników (156,8 DJP), a w związku z realizacją przedsięwzięcia planowanego przez skarżącego i jego rodziców zaplanowana tam hodowla trzody chlewnej (o łącznej obsadzie 8.419 szt. tuczników - 1.178,66 DJP), zwiększy się ponad siedmiokrotnie, przez co wzrosną uciążliwości dla ludzi zamieszkujących w sąsiedztwie. RDOŚ zauważył, że wchodzące w skład sąsiedniej zabudowy zagrodowej rozproszonej najbliższe budynki mieszkalne położone są zaledwie w odległości ok. 230 m (w kierunku południowo-zachodnim) i ok. 315 m (w kierunku północno-zachodnim) od planowanego przedsięwzięcia, zaś budynki mieszkalne wchodzące w skład zwartej zabudowy wsi znajdują się w odległości ok. 370 m na wschód od planowanego przedsięwzięcia. Ponadto, RDOŚ zaznaczył, że już tylko planowana przez skarżącego hodowla stanowi instalację, której funkcjonowanie może powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości (zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Środowiska z 27 sierpnia 2014 r. w sprawie rodzajów instalacji mogących powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości), wybierając natomiast lokalizację pod tego typu inwestycję należy brać pod uwagę jej usytuowanie względem budynków mieszkalnych, gdyż jest ona źródłem emisji związków złowonnych do powietrza i stwarza uciążliwości dla ludzi zamieszkujących w sąsiedztwie. RDOŚ wskazał przy tym na negatywne skutki dla zdrowia, które powoduje długotrwałe oddziaływanie na organizm człowieka substancji odorowych. Ocenił, że w przypadku przedmiotowego przedsięwzięcia, ze względu na jego skalę i odległość od budynków mieszkalnych, występowanie tych uciążliwości będzie częste i wywiódł, że najlepszym sposobem uniknięcia negatywnego oddziaływania przedsięwzięcia jest wybór właściwej jego lokalizacji z uwzględnieniem uciążliwości, jakie może powodować taka inwestycja dla ludzi mieszkających w jej bezpośrednim sąsiedztwie. RDOŚ ocenił, że przedstawione w raporcie wariantowanie planowanego przedsięwzięcia nie jest adekwatne do jego skali i rodzaju, gdyż poza wariantem wskazanym do realizacji (budowa budynków z prowadzeniem hodowli
w systemie bezściółkowym) rozważany był tylko wariant alternatywny, polegający na budowie budynków z prowadzeniem hodowli w systemie ściółkowym. Za nie do zaakceptowania RDOŚ uznał pobieżny sposób analizy wariantów przedsięwzięcia, zaznaczając przy tym, że w aktualizacji do raportu wskazano jedynie, że "biorąc pod uwagę charakter terenów sąsiednich i odległości od miejsca zamierzenia nie przewiduje się wzmożonego oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko oraz na mieszkańców zasiedlających najbliższe zabudowania". RDOŚ miał też na względzie brak przepisów prawnych określających wartości odniesienia substancji zapachowych w powietrzu
i metody oceny zapachowej jakości powietrza i wyjaśnił, że odziaływanie hodowli zwierząt ocenia się na podstawie rozprzestrzeniania się w powietrzu zanieczyszczeń, dla których określone zostały wartości odniesienia lub dopuszczalne poziomy substancji w powietrzu (amoniak, siarkowodór), zgodnie z referencyjną metodyką modelowania poziomów substancji w powietrzu. Zauważył jednocześnie, że art. 62 ustawy nie odwołuje się do obowiązujących dopuszczalnych norm substancji szkodzących środowisku, lecz nakazuje ogólną ocenę wpływu inwestycji na zdrowie ludzi i warunki ich życia. Zatem nieprzekroczenie przez planowaną hodowlę zwierząt norm emisji określonych
w obowiązujących przepisach prawa, nie gwarantuje, że nie wystąpią negatywne skutki wynikające z uciążliwości zapachowej dla zdrowia ludzi zamieszkałych w sąsiedztwie planowanej hodowli zwierząt. RDOŚ ocenił, że przedstawione w raporcie działania, które skarżący zamierza stosować w celu ograniczenia emisji do powietrza, sprowadzają się do utrzymywania czystości w budynkach inwentarskich, doboru pasz odpowiednio zbilansowanych i dostosowanych do potrzeb energetycznych zwierząt oraz zapotrzebowania na białko, niewątpliwie ogranicza oddziaływanie w stosunku do sytuacji, gdyby takich działań w ogóle nie podjęto. Zauważył jednocześnie, że skarżący nie zaproponował żadnych dodatkowych metod ograniczania oddziaływania odorowego poza powszechnie stosowanymi na fermach każdej wielkości.
Uwzględniając powyższe należy podzielić ocenę Kolegium, że prawidłowy jest wniosek RDOŚ, uwzględniający planowaną skalę przedsięwzięcia i jego lokalizację
w bliskiej odległości od budynków mieszkalnych, że pomimo stosowania rozwiązań zaproponowanych przez skarżącego, warunki życia ludzi i tak ulegną znacznemu pogorszeniu, co - z uwagi na stałe narażenie ludzi przebywający w bliskiej odległości od planowanej hodowli na uciążliwości odorowe, których wpływ na człowieka nie został do końca rozpoznany, powoduje konieczność zastosowania przez RDOŚ zasady przezorności, zgodnie z którą należy przewidzieć wszelkie następstwa i skutki ingerencji w środowisko już na wczesnym etapie planowania inwestycji. RDOŚ wyjaśnił przy tym, że zastosowanie zasady przezorności powinno polegać na odmowie wyrażenia zgody na realizację działań, których skutki są niepewne, niejasne, wątpliwe lub ryzykowne,
a wszelkie wątpliwości rozstrzygać należy na korzyść środowiska (przyrody i ludzi).
Przedstawione wyżej okoliczności, analizowane przez RDOŚ, były także przedmiotem oceny Kolegium, co wynika z treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji. Kolegium prawidłowo zaakceptowało przyjęcie przez RDOŚ, wynikającej z art. 6 ust. 2 Prawa ochrony środowiska, zasady przezorności jako podstawy odmowy uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia. Zgodnie z tym przepisem, kto podejmuje działalność, której negatywne oddziaływanie na środowisko nie jest jeszcze w pełni rozpoznane, jest obowiązany, kierując się przezornością, podjąć wszelkie możliwe środki zapobiegawcze. Zasada ta zakłada prewencyjne przeciwdziałanie niekorzystnym skutkom określonych zamierzeń na środowisko także wtedy, gdy brak pewności, czy skutki te wystąpią. Istota zasady przezorności sprowadza się do tego, by w sytuacji gdy nie można wiarygodnie uzasadnić, że oddziaływanie na środowisko jest nieznaczące, uznać, iż może być ono znaczące. Innymi słowy, sięgnięcie po środki ochrony środowiska, w tym reglamentacyjne, polegające na zakazie podejmowania pewnych działań, nie musi być następstwem wykazania szkodliwości tych działań, czyli jej udowodnienia w sposób wolny od wątpliwości, lecz może opierać się na uprawdopodobnieniu i wynikającej z niego hipotezie co do potencjalnego wpływu tych działań na środowisko (zob. wyrok NSA z 5 kwietnia 2017 r., sygn. akt II OSK 2002/15, CBOSA). Hipoteza ta nie może być dowolna i musi być wywiedziona z racjonalnych przesłanek, które powinny dać się zweryfikować, niemniej nie musi być pewna w stopniu wykluczającym odmienną możliwą wersję wydarzeń. Dodać należy, że jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 marca 2019 r., sygn. akt II OSK 1097/17, według zasady przezorności, dopuszczalne jest ograniczenie bądź zakaz prowadzenia działalności mogącej spowodować negatywne oddziaływanie na środowisko oraz zdrowie i życie ludzi także, w sytuacji gdy ta możliwość nie została jeszcze w pełni, dowiedziona i wykazana, z uwagi np. na brak norm dotyczących oddziaływań odorowych. Zasada ta przewiduje bezwzględny obowiązek zapobiegania wszelkim potencjalnym zagrożeniom związanym z oddziaływaniami odorów na zdrowie
i życie ludzi poniżej poziomu, od którego należy już liczyć się z prawdopodobieństwem ich wystąpienia, wykorzystując w tym celu rozwiązania technologiczne i techniczne, które muszą być oczywiście znane organowi ustalającemu środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia oraz organowi uzgadniającemu.
Organ, ustalając środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia,
w ramach którego elementem istotnym jest oddziaływanie odorów, nie może dysponować ograniczoną tylko wiedzą na temat oddziaływania tych odorów z powodu braku odpowiednich norm chroniących życie i zdrowie ludzi przed oddziaływaniami odorów. Zaznaczyć należy, że - jak wyjaśnił RDOŚ - odory to mieszanina związków chemicznych, które mogą powodować podrażnienie błon śluzowych oczu, nosa i gardła, duszności, ból głowy, nudności, a w znacznym stężeniu zatrucie organizmu człowieka, których mechanizm oddziaływania na człowieka, zwłaszcza długotrwały, nie został do końca wyjaśniony. Dodać też należy za PPIS, że odory wpływają destruktywnie na psychikę człowieka, przez co mogą mieć wpływ na zdrowie rozumiane szerzej, niż wyłącznie zdrowie fizyczne. Brak zatem pełnej wiedzy na temat wpływu przedmiotowego przedsięwzięcia w zakresie oddziaływań odorów na życie i zdrowie ludzi, nakłada na organy obowiązek zapobiegania potencjalnym zagrożeniom związanym z oddziaływaniami odorów na zdrowie i życie ludzi, poniżej poziomu, od którego należy liczyć się
z prawdopodobieństwem wystąpienia ich negatywnego odziaływania. Prawidłowo zatem
w okolicznościach przedmiotowej sprawy oceniono, że niemożliwa jest realizacja przedsięwzięcia w zaproponowanym przez skarżącego kształcie z uwagi na wymienione wyżej okoliczności.
Zasadnie też Kolegium podzieliło stanowisko RDOŚ co do negatywnych skutków dla zdrowia ludzkiego, które mogą zostać spowodowane przez istotne (siedmiokrotne) zwiększenie produkcji trzody chlewnej na terenie przedmiotowych działek, co z kolei będzie skutkować wzrostem już istniejących na tym terenie uciążliwości. Wbrew stanowisku skarżącego, niewielka odległość chlewni od budynków mieszkalnych
(230-330 m) może uzasadniać powyższy wniosek organów administracji. Dla potrzeby oceny skumulowanych oddziaływań nie ma znaczenia, że inwestor wskazuje, że
w zakresie emisji substancji analizowanych w raporcie poza granicami terenu inwestora spełnione będą standardy jakości powietrza. Zauważyć należy, że nieponadnormatywne oddziaływanie w powiązaniu z innym oddziaływaniem również nieprzekraczającym norm, może wywołać już skutek znaczący dla środowiska. Takie ostrożne podejście do oddziaływań na środowisko jest odzwierciedleniem wynikających z art. 6 Prawa ochrony środowiska zasad prewencji (ust. 1 - kto podejmuje działalność mogącą negatywnie oddziaływać na środowisko, jest obowiązany do zapobiegania temu oddziaływaniu)
i przezorności (ust. 2). Trzeba też podkreślić, że art. 62 pkt 1 lit. a ustawy nie odwołuje się do obowiązujących dopuszczalnych norm substancji szkodzących środowisku, lecz nakazuje ogólną ocenę wpływu inwestycji na zdrowie ludzi i warunki ich życia oraz ocenę środków zapobiegających negatywnemu oddziaływaniu.
Nie budzi również zastrzeżeń słuszność zarzutu dotyczącego nieprawidłowego przedstawienia w raporcie o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko wariantów przedmiotowego przedsięwzięcia. Raport jest jednym z najważniejszych elementów postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko. Aby opracowanie to
w każdym przypadku zawierało informacje niezbędne do zakończenia postępowania
w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, w art. 66 ustawy określono elementy, które powinien zawierać każdy raport oddziaływania na środowisko. Zgodnie z ust. 1 tego przepisu, raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko powinien zawierać m.in. opis planowanego przedsięwzięcia (pkt 1), opis elementów przyrodniczych środowiska objętych zakresem przewidywanego oddziaływania planowanego przedsięwzięcia na środowisko (pkt 2), opis przewidywanych skutków dla środowiska w przypadku niepodejmowania przedsięwzięcia (pkt 4), oraz opis analizowanych wariantów, w tym:
a) wariantu proponowanego przez wnioskodawcę oraz racjonalnego wariantu alternatywnego, b) wariantu najkorzystniejszego dla środowiska wraz z uzasadnieniem ich wyboru (pkt 5). Zaznaczyć należy, że wynikający z art. 66 ust. 1 pkt 5 lit. a) i b) ustawy obowiązek przedstawienia opisu analizowanych wariantów dotyczy nie tylko wariantu proponowanego przez wnioskodawcę, lecz także racjonalnego wariantu alternatywnego, jak i wariantu najkorzystniejszego dla środowiska, łącznie z uzasadnieniem ich wyboru. Dyspozycja art. 66 ust. 1 pkt 6 ustawy wymaga także określenia przewidywanego oddziaływania na środowisko w aspekcie każdego z analizowanych wariantów (zob. m.in. wyrok NSA z 19 listopada 2013 r., sygn. akt II OSK 1376/12; wyrok NSA z 17 stycznia 2017 r., sygn. akt II OSK 89/16, CBOSA). Warianty przedsięwzięcia powinny się różnić przede wszystkim pod względem sposobu, w jaki przedsięwzięcie w każdym z tych wariantów będzie oddziaływać na środowisko, ponieważ ich rolą jest wskazanie alternatywnych rozwiązań pozwalających to środowisko chronić w jak najpełniejszym wymiarze. Warianty przedsięwzięcia nie mogą jednocześnie odbiegać od siebie w takim stopniu, który oznaczałby swoistą zmianę tożsamości tego przedsięwzięcia poprzez przekształcenie jego konstytutywnych, fundamentalnych parametrów i prowadziłby
w rezultacie do zaproponowania do realizacji kilku różnych przedsięwzięć tego samego rodzaju. Powinny one poprzestać na korekcie parametrów dokonywanych w ramach jednego przedsięwzięcia. W literaturze zwraca się uwagę, że kwestie praktyczne związane z treścią raportu dotyczą często "wariantowania". Obejmują one: lokalizację przedsięwzięcia, zagospodarowanie terenu, rozwiązania dotyczące obiektów zewnętrznych, sieci transportu, zasilania, organizacji robót, doboru materiałów, czasu realizacji i inne (zob. G. Dobrowolski, Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach, Toruń 2011, s. 189.). Należy dodać, że sąd nie może samodzielnie oceniać treści raportu
o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, gdyż wymaga to wiadomości specjalnych
z poszczególnych gałęzi nauki. Ocena sądu odnośnie do raportu dotyczyć może tylko tego, czy raport jest kompletny i spójny, czyli spełnia ustawowe wymagania co do jego zawartości w rozumieniu dyspozycji art. 66 ustawy (zob. wyrok NSA z 1 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2105/11, CBOSA).
W przedłożonym raporcie, na co zasadnie zwróciło uwagę Kolegium, ograniczono się wyłącznie do przedstawienia wariantu alternatywnego, polegającego na zmianie technologii produkcji z chowu rusztowego (wariant proponowany przez skarżącego zrównany z racjonalnym wariantem najkorzystniejszym dla środowiska) na mniej korzystny dla środowiska chów ściółkowy (jako racjonalny wariant alternatywny). Treść art. 66 ust. 1 pkt 5 i 6 ustawy zakłada jednakże konieczność przedstawienia i uzasadnienia wyboru
i określenie przewidywanego oddziaływania na środowisko wariantu proponowanego przez wnioskodawcę oraz racjonalnego wariantu alternatywnego, a także racjonalnego wariantu najkorzystniejszego dla środowiska. Ilość wymaganych do przedstawienia w raporcie wariantów realizacji przedsięwzięcia nie zależy zatem od woli, uznania bądź oceny inwestora. Ponadto w orzecznictwie (zob. np. wyroki NSA: z 20 marca 2018 r., sygn. akt II OSK 1341/16, z 20 listopada 2018 r., sygn. akt II OSK 2850/16, CBOSA) podkreśla się, że w opisie poszczególnych wariantów powinny być zachowane jednakowe proporcje. Nie jest zatem dopuszczalne, aby raport obejmował pełną analizę jednego wariantu, a marginalnie traktował pozostałe dwa warianty, co ma miejsce w niniejszej sprawie. Istotą bowiem wprowadzenia obowiązku przedstawienia różnych wariantów realizacji przedsięwzięcia było stworzenie organom orzekającym w sprawie warunków wyboru pomiędzy wariantami oddziałującymi w różny sposób na środowisko. Świadczy o tym zawarty w art. 66 ust. 1
pkt 5 obowiązek opisu każdego wariantu wraz z uzasadnieniem ich wyboru, zawarty
w art. 66 ust. 1 pkt 6 obowiązek określenia przewidywanego oddziaływania analizowanych wariantów na środowisko, a także obowiązek porównania oddziaływań wszystkich analizowanych wariantów na elementy wymienione w art. 66 ust. 1 pkt 6a ustawy. Wypełnienie tych obowiązków oznacza, że organ wydający decyzję będzie dysponował materiałem do dokonania własnej analizy, który z tych wariantów jest możliwy do realizacji z punktu widzenia zagrożeń dla środowiska. Przedstawienie minimum trzech wariantów pozwala na utworzenie siatki porównawczej, na gruncie której organ weryfikuje proponowany przez inwestora wariant, pod kątem możliwości jego zaakceptowania (zob. wyroku NSA z 2 lutego 2018 r., II OSK 1871/17, CBOSA). Jest to okoliczność o tyle istotna, że warianty realizacji przedsięwzięcia stanowią jedne z najważniejszych instrumentów prawidłowej oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Obowiązkiem inwestora jest zatem przedłożenie takiego raport o odziaływaniu na środowisko, w którym zostanie rzetelnie przedstawiona analiza wszystkich wariantów,
o których mowa w art. 66 ust. 1 pkt 5 ustawy. Inwestor nie może bowiem, przez przedstawienie szczegółowego opisu tylko tej wersji, której wybór jest dla niego najkorzystniejszy, z góry ograniczać możliwości analizy oddziaływań na środowisko wynikających z różnych wariantów planowanego przedsięwzięcia.
Dodać należy, że "racjonalność" wariantu oznacza, że wariant taki faktycznie mógłby zostać wybrany przez organ dokonujący oceny raportu zamiast wariantu zaproponowanego przez inwestora. Racjonalny wariant alternatywny nie może mieć więc charakteru abstrakcyjnego czy też teoretycznego. W konsekwencji nie należy przedstawiać wariantu, którego faktyczna realizacja jest technicznie lub faktycznie niemożliwa albo jego realizacja jest skazana na niepowodzenie (np. ze względów finansowych). Z kolei "alternatywność" oznacza, że wariant ten musi się różnić od wariantu proponowanego przez inwestora w zakresie oddziaływania na środowisko. "Alternatywność" wymaga, co do zasady, zaproponowania wariantu różnego pod względem kryteriów przestrzennych (jak np. lokalizacja, skala i rozmiar inwestycji) lub technologicznych (jak np. rodzaj użytych materiałów, moc i produktywność zainstalowanych urządzeń, czy też zastosowanie urządzeń różnej generacji). Nie jest też wykluczone odwoływanie się do innych różnic, wynikających, np. z kryteriów ekonomicznych i społecznych. Bezsprzecznie wariant racjonalny nie może mieć charakteru pozornego, tj. nie może się sprowadzać do zaproponowania realizacji przedsięwzięcia w tej samej lokalizacji przy niewielkich różnicach technologicznych (zob. wyrok NSA z 21 lutego 2018 r., sygn. akt II OSK 1871/17; wyrok WSA w Warszawie z 18 grudnia 2017 r., sygn. akt IV SA/Wa 2235/18, CBOSA). Zaproponowany w raporcie o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko racjonalny wariant alternatywny, który wobec wariantu inwestorskiego polega jedynie na zmianie sposobu hodowli, nie może więc zostać uznany za racjonalny wariant alternatywny
w rozumieniu art. 66 ust. 1 pkt 5 lit. a ustawy.
Kolegium podzieliło także, szczegółowo opisane w zaskarżonej decyzji, zarzuty wobec raportu podniesione w opinii sanitarnej PPIS z 7 września 2018 r. i opinii Marszałka Województwa z 10 września 2018 r., podkreślając jednocześnie, że opinie te nie wiążą organu orzekającego w sprawie głównej. Zarzuty tych wyspecjalizowanych organów również dotyczyły niewłaściwej lokalizacji inwestycji (w niewielkiej odległości od zabudowań mieszkalnych), istotnego zwiększenia emisji odorów generowanych wobec siedmiokrotnego wzrostu już funkcjonującej produkcji trzody chlewnej na tym terenie, braku działań ograniczających w istotny sposób te emisje (to jest zaproponowanie wyłącznie procedur standardowo stosowanych przy tego typu produkcji zwierzęcej) oraz negatywnych skutków dla zdrowia ludzkiego, nierozpoznanych w pełni. Organy opiniujące zwróciły też uwagę na kumulowanie się oddziaływania planowanej inwestycji
z oddziaływaniem już istniejącej hodowli trzody chlewnej prowadzonej na tym terenie przez rodziców skarżącego, która ponadto ma być zwiększona. Powyższe potwierdza prawidłowość oceny spornej inwestycji dokonanej przez RDOŚ o prawdopodobnym negatywnym wpływie planowanego przedsięwzięcia na środowisko i zdrowie ludzi.
Uwzględniając powyższe, należy podzielić ocenę Kolegium, że odmowa uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia wyrażona w postanowieniu z 19 września 2018 r. przez RDOŚ mogła stanowić podstawę do podjęcia przez organ pierwszej instancji decyzji z 26 października 2018 r. o odmowie ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla rzeczonego przedsięwzięcia. Stanowisko to dodatkowo potwierdzają powołane wyżej opinie PPIS i Marszałka Województwa, w których również wykazano, że w okolicznościach faktycznych sprawy wykluczona powinna być realizacja przedsięwzięcia w kształcie, który zaproponowany został przez skarżącego w raporcie.
W ocenie Sądu, w kontrolowanym postępowaniu w sposób wyczerpujący i rzetelny zebrano materiał dowodowy, który następnie został prawidłowo oceniony pod względem zastosowania przepisów k.p.a. i ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Materiał dowodowy i postępowanie wyjaśniające przeprowadzone przez organy obu instancji są zgodne z wymogami określonymi w art. 6, art. 7 i art. 77 k.p.a. Wbrew zarzutom skargi, orzekające w niniejszej sprawie organy administracji podjęły czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy mając na względzie interes społeczny i słuszny interes strony, nie naruszając art. 8 i art. 9 k.p.a. Organy administracji orzekające w niniejszej sprawie prawidłowo wykonały obowiązek oceny na podstawie art. 80 k.p.a. wartości dowodowej raportu. Sąd nie stwierdził braku dostatecznego odniesienia się do istotnych kwestii. Dodać należy, że skarżący był wzywany do uzupełnienia przedłożonego raportu przez RDOŚ (pismo z 19 stycznia 2018 r.) i PPIS (pismo z 27 listopada 2017 r. i 24 stycznia 2018 r.). Ocena raportu oraz innych dokumentów zgromadzony w niniejszej sprawie zmierzała do zidentyfikowania wszystkich potencjalnych zagrożeń środowiskowych związanych z realizacją przedmiotowej inwestycji.
Podniesione w skardze zarzuty nie podważają prawidłowości oceny raportu, którą dokonały wyspecjalizowane organy. Jak już wyżej wskazano, okoliczność, że w przypadku niektórych substancji nie wystąpią przekroczenia standardów, dopuszczalnych według obowiązujących przepisów, nie świadczy o braku ich wpływu na zdrowie ludzi. Zaproponowane w raporcie środki zapobiegawcze, standardowo stosowane również
w mniejszych hodowlach, a także lokalizacja inwestycji w odległości 230-370 m od siedzib ludzkich, zostały ocenione przez orzekające w sprawie organy, a ocena ta została racjonalnie uzasadniona. Wskazać należy, że zarzuty podniesione w opinii sanitarnej
i opinii Marszałka Województwa (dotyczące m.in.: rozbieżności w sposobie przechowywania padłych zwierząt i określenia powierzchni hodowlanej chlewni, braku wskazania dodatków do gnojowicy, który ma zredukować emisję amoniaku do poziomu założonego w raporcie, braków dotyczących gospodarki wodno-ściekowej, zaniechania wyodrębnienia proponowanych rozwiązań w kontekście wymagań wynikających z Konkluzji BAT, błędnych wartości niektórych substancji przyjętych do wyliczeń emisji czy brak odpowiedniej ilości gruntów rolnych przez skarżącego, która wystarczałaby do właściwego zagospodarowania wyprodukowanej gnojowicy), nie stanowiły samodzielnych przesłanek odmowy ustalenia środowiskowych uwarunkowań. Potwierdzały one jedynie prawidłowość postanowienia RDOŚ o odmowie uzgodnienia warunków realizacji przedmiotowego przedsięwzięcia oraz ocenę inwestycji, które stosownie do art. 77 ust. 1 pkt 1 ustawy, wiązało organ orzekający w sprawie głównej. Dodać należy, co już podkreśliło Kolegium w zaskarżonej decyzji, że również protesty mieszkańców nie stanowiły podstawy do wydania decyzji w niniejszej sprawie.
W ocenie Sądu, uzasadnienia decyzji organów pierwszej i drugiej instancji spełniają warunki prawidłowości, określone w art. 107 § 3 k.p.a.
Nie naruszono także art. 40 § 2 k.p.a., zgodnie z którym, jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi. Jeżeli ustanowiono kilku pełnomocników, doręcza się pisma tylko jednemu pełnomocnikowi. Strona może wskazać takiego pełnomocnika. Przypomnieć należy, że zasady doręczania pism w toku postępowania administracyjnego określone w art. 39 - art. 43, art. 44 i art. 48 k.p.a. dotyczą występowania w toku postępowania administracyjnego stron spersonalizowanych, a więc wnioskodawców, adresatów decyzji, uczestników postępowania ustalonych
i zidentyfikowanych przez organ oraz dopuszczonych do udziału w sprawie stron zainteresowanych. Natomiast w art. 49 k.p.a. wprowadzono odmienną od powyższych reguł możliwość zawiadamiania o decyzjach i innych czynnościach organów administracji publicznej przez obwieszczenie lub w inny zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości sposób publicznego ogłaszania, jeżeli przepis szczególny tak stanowi; w tych przypadkach zawiadomienie bądź doręczenie uważa się za dokonane po upływie czternastu dni od dnia publicznego ogłoszenia. Ta forma powiadamiania adresatów pism, decyzji lub innych aktów organu prowadzącego postępowanie może być stosowana wyjątkowo, ze względu na znaczną liczbę tych osób (stron), a także gdy organ nie jest w stanie ustalić w sposób precyzyjny kręgu podmiotów, które powinny brać udział w całym postępowaniu. Drugą, obligatoryjną przesłanką stosowania tego przepisu jest wyraźne upoważnienie organu do jego stosowania przez przepis szczególny. W rozpoznawanej sprawie jest niesporne, że art. 49 k.p.a. ma zastosowanie z uwagi na znaczną liczbę stron (ponad 20 osób), zaś
art. 74 ust. 3 ustawy wyraźnie upoważnia organ do doręczenia decyzji w formie obwieszczenia. Z zestawienia przepisów regulujących zasadę doręczania bezpośredniego (art. 38-48 k.p.a.) z zasadą doręczania w formie obwieszczenia lub innej zwyczajowo przyjętej (art. 49 k.p.a.) wynika, że przyjęcie tej drugiej formy doręczania może mieć charakter wyjątkowy, a jednocześnie skutkujący wyłączeniem stosowania zasad dotyczących doręczania bezpośredniego. Podkreślenia wymaga, że art. 49 k.p.a., mający na celu zapewnienie szybkiego skutku doręczenia, jest prawnie skuteczny w stosunku do wszystkich stron postępowania, a więc odnosi się również do ustanowionych przez strony pełnomocników. Nie można w ramach art. 49 k.p.a. wyprowadzać stanowiska, że wobec strony norma ta ma zastosowanie, natomiast nie dotyczy już jego pełnomocnika ustanowionego w sprawie. Taki dualizm nie znajduje racjonalnego uzasadnienia (zob. wyrok NSA z 27 sierpnia 2015 r., sygn. akt II OSK 6/14, CBOSA). W konsekwencji powyższego nie naruszono też art. 10 § 1 k.p.a. Dodać należy, że zarzut naruszenia przez organ tego przepisu mógłby odnieść skutek tylko wówczas, gdyby skarżącemu uniemożliwiono dokonanie konkretnych czynności procesowych, ale takich okoliczności skarżący nie podniósł.
Sąd wskazuje dodatkowo, że organ pierwszej instancji nie naruszył także przepisów regulujących możliwość udziału społeczeństwa w postępowaniu, w ramach którego przeprowadza ocenę oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, to jest
w szczególności art. 33 ust. 1 i art. 79 ust. 1 ustawy, przez podawanie, bez zbędnej zwłoki, do publicznej wiadomości informacji, w drodze stosownych zawiadomień i obwieszczeń,
o kolejnych fazach postępowania. Powyższe umożliwiło stronom i społeczeństwu, składanie wniosków i wyjaśnień na każdym etapie postępowania.
Podsumowując stwierdzić należy, że wbrew zarzutom skargi, postępowanie administracyjne zakończone wydaniem zaskarżonej decyzji zostało przeprowadzone
w sposób prawidłowy. Kolegium wydając przedmiotowe rozstrzygnięcie, uwzględniło wszystkie okoliczności mające znaczenie dla sprawy, nie naruszając przy tym przepisów k.p.a. ani przepisów ustawy środowiskowej w stopniu, który miałby wpływ na wynik sprawy.
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło