I SA/Op 73/12
WyrokWSA w Opolu2012-04-19
Skład orzekający: Marta Wojciechowska, Marzena Łozowska, Anna Wójcik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy podatnikowi przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które nie dokumentują rzeczywistych transakcji gospodarczych, a jedynie obieg pustych dokumentów?Ratio decidendi
Podatnikowi nie przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które nie dokumentują rzeczywistych transakcji gospodarczych, a jedynie obieg pustych dokumentów. Prawo do odliczenia podatku naliczonego przysługuje wyłącznie z faktury, która dokumentuje rzeczywiste nabycie towarów i usług od podmiotu w niej wskazanego, który to podmiot jest jednocześnie zobowiązany do wykazania podatku należnego z tytułu dokonanej dostawy. W przypadku, gdy faktury nie odzwierciedlają rzeczywiście dokonanej przez ich wystawcę czynności, która rodziłaby u niego obowiązek podatkowy, faktura taka nie daje odbiorcy prawa do odliczenia wykazanego w niej podatku.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Dyrektora Izby Skarbowej utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji określającą zobowiązanie w podatku od towarów i usług za okres od stycznia do czerwca 2005 r. Organ zakwestionował prawo podatnika do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z faktur dokumentujących zakup oleju napędowego, uznając, że faktury te nie dokumentowały rzeczywistych transakcji, a jedynie obieg pustych dokumentów. Podatnik w skardze zarzucił m.in. naruszenie przepisów, błędne ustalenia faktyczne, brak działania w dobrej wierze oraz przedawnienie zobowiązania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marta Wojciechowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Marzena Łozowska Sędzia WSA Anna Wójcik Protokolant st. inspektor sądowy Iwona Dąbrowska po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 19 kwietnia 2012 r. sprawy ze skargi A. Ł. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Opolu z dnia 23 grudnia 2011 r., nr [...] w przedmiocie określenia zobowiązania w podatku od towarów i usług za okres od stycznia do czerwca 2005 r. oddala skargę.
Dyrektor Izby Skarbowej w Opolu decyzją z dnia 23 grudnia 2011 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Opolu z dnia 30 września 2011 r. określającą podatnikowi A. Ł., prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą Firma Handlowo-Usługowa "A" w [...], zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za miesiące: styczeń 2005 r. w wysokości 2.626 zł, luty 2005 r. w wysokości 1.924 zł, marzec 2005 r. w wysokości 2.300 zł, kwiecień 2005 r. w wysokości 2.233 zł, maj 2005 r. w wysokości 5.114 zł, czerwiec 2005 r. w wysokości 4.494 zł.
Uzasadniając decyzję Dyrektor wskazał, że organ I instancji na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu kontrolnym skarbowym zakwestionował prawidłowość rozliczenia w tym podatku za wskazane miesiące 2005 r., albowiem podatnik dokonał nieuprawnionego pomniejszenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z faktur, które miały dokumentować zakup oleju napędowego od J. A., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "B" w [...].
Jak ustalił organ, podatnik w okresie od stycznia do czerwca 2005r. zaewidencjonował w rejestrze zakupu VAT łącznie kwotę netto w wysokości 75.744,94 zł i podatek naliczony w wysokości 16.663,89 zł, wynikające z 23 faktur mających dokumentować zakup oleju napędowego w ilości 28.214 litrów od firmy "B" J. A. w [...]. Kwoty te zostały następnie wykazane przez podatnika w złożonych za ten okres deklaracjach VAT-7: w styczniu 2005 r. wartość netto 9.491,13 zł - podatek VAT 2.088,04 zł; w lutym 2005 r. wartość netto 10.233,27 zł - podatek VAT 2.251,32 zł; w marcu 2005 r. wartość netto 12.021,76 zł - podatek VAT 2.644,79 zł; w kwietniu 2005 r. wartość netto 13.970,71 zł - podatek VAT 3.073,56 zł; w maju 2005 r. wartość netto 21.726,07 zł - podatek VAT 4.779,74 zł; w czerwcu 2005 r. wartość netto 8.302 zł - podatek VAT 1.826,44 zł.
Podstawą zakwestionowania prawa podatnika do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z 23 faktur zakupu było ustalenie, iż faktury te nie dokumentowały rzeczywistych transakcji, albowiem objęte tymi fakturami czynności nie miały faktycznie miejsca między podmiotami w nich wykazanymi. Towary, których nabycie według wskazanych faktur miało nastąpić od J A., nie mogły być nabyte od tego podmiotu, albowiem nigdy nie dysponował on paliwem, wobec czego nie mógł dokonać jego dostawy.
Wskutek takich ustaleń organ I instancji decyzją z dnia 30 września 2011r., wydaną na podstawie art. 86 ust. 1 i 2, 88 ust. 3 a pkt 4 lit.a ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. Nr 54 poz. 535 ze zm.) – dalej jako: [u.p.t.u.], art. 21 § 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8 poz. 60 ze zm.) – dalej jako: [O.p.] oraz § 14 ust. 2 pkt 4 lit. a) rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 27 kwietnia 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług (Dz. U. Nr 97 poz. 970 ze zm.) – dalej jako: [rozporządzenie], skorygował zawarte w złożonych przez podatnika deklaracjach VAT-7 za wskazane miesiące 2005r. rozliczenie tego podatku poprzez pominięcie ujętego w tych fakturach podatku naliczonego jako pomniejszającego podatek należny, określając w opisany wyżej sposób wysokość zobowiązania podatkowego za wskazane miesiące.
W odwołaniu zarzucono sprzeczność w ustaleniach faktycznych i pominięcie dowodu z kontroli Urzędu Skarbowego w Wodzisławiu Śląskim przeprowadzonej na zlecenie Urzędu Skarbowego w Głubczycach za 2004r., co miało wpływ na zakwestionowanie prawa skarżącego do rozliczenia podatku VAT za okres od stycznia 2005r. do czerwca 2005r. Pełnomocnik podkreślił, że ustalenia organu nie są poparte rzetelnymi dowodami, gdyż opierają się jedynie na przypuszczeniach organu prowadzącego kontrolę, a pominięcie dowodu z protokołów Inspekcji Drogowej doprowadziło do błędnego rozstrzygnięcia w sprawie. Nadto pełnomocnik zarzucił prowadzenie postępowania wobec niewłaściwego podmiotu, gdyż znane są osoby, które wprowadziły paliwo do obrotu z uszczupleniem ewentualnego podatku VAT. Zwrócił także uwagę, że organ I instancji nie ustalił, czy podatek naliczony przez J. A. od zakwestionowanych faktur został fizycznie i w terminie odprowadzony do Urzędu Skarbowego w Wodzisławiu Śląskim, a tym samym czy doszło do uszczuplenia należności Skarbu Państwa. Zdaniem pełnomocnika organ I instancji nie przeprowadził żadnego dowodu potwierdzającego, że J. A. nie sprzedał skarżącemu paliwa, a wystawione przez niego faktury służyły do ukrycia faktycznego miejsca zakupu paliwa. Organ pominął okoliczność, iż każda dostawa paliwa była udokumentowana dowodem wydania magazynowego WZ podpisanym przez J. A., dokumentem wydania środków pieniężnych z kasy KW oraz dokumentem przyjęcia do kasy KP, co podważa stanowisko organu, że obrót paliwem pomiędzy skarżącym, a J. A. opierał się tylko na fakturach VAT.
Nadto pełnomocnik odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych podniósł zarzut nieprzeprowadzenia przez organ ustaleń na okoliczność, czy podatnik dokonując zakupu paliwa w firmie "B" działał w dobrej wierze i czy mógł przynajmniej przewidywać, że transakcje stanowią nadużycie prawa. Wskazał także na przedawnienie zobowiązań podatkowych objętych decyzją organu I instancji, gdyż czynności kontrolne zostały wszczęte po upływie okresu przedawnienia. W dodatkowym piśmie z dnia 15 listopada 2011r. pełnomocnik wniósł o włączenie do niniejszej sprawy akt sprawy karnej z Sądu Okręgowego w Wodzisławiu Śląskim dotyczącej grupy przestępczej zajmującej się podrabianiem oleju napędowego i dodatkowo podkreślił, że brak było podstaw do powoływania jako podstawy prawnej rozstrzygnięcia przepisu § 14 ust. 2 pkt 4 lit. a rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 27 kwietnia 2004r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług, gdyż przepis ten ma zastosowanie w przypadku niedokonania czynności, a w niniejszej sprawie towar dostarczono, co potwierdzają zgromadzone dokumenty. Pełnomocnik zaznaczył również, że doręczenie postanowienia o wszczęciu postępowania karnoskarbowego miało miejsce dopiero w lutym 2011r., co jego zdaniem skutkuje tym, że nie doszło do przerwania biegu przedawnienia.
Organ odwoławczy w efekcie rozpatrzenia odwołania strony uznał podniesione w nim zarzuty za nieuzasadnione i dokonując merytorycznej analizy całości materiału dowodowego decyzją z dnia 30 września 2011 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji.
Przywołując, jako adekwatne do stanu faktycznego ustalonego w sprawie, przepisy art. 86 ust. 1 i 2 u.p.t.u. normujące kwestię obniżenia podatku należnego o podatek naliczony oraz § 14 ust. 2 pkt 4 lit.a) rozporządzenia z dnia 27 kwietnia 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług określającego przypadki, w których nabycie towarów lub usług nie uprawnia do obniżenia kwoty podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku wskazał, że jednym z takich przypadków jest sytuacja, gdy wystawiono faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzające czynności, które nie zostały dokonane. W takim przypadku faktury te i dokumenty celne nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego. Zdaniem Dyrektora zakwestionowane faktury nie odpowiadają rzeczywistym zdarzeniom gospodarczym dokumentując czynności, które nie zostały dokonane pomiędzy podmiotami w nich wskazanymi.
Dokonując wykładni powyższych przepisów organ odwoławczy wywiódł, iż poprawność faktury VAT jako dokumentu, w oparciu o który istnieją podstawy do obniżenia kwoty podatku należnego, ma dwa aspekty a mianowicie: formalny, bowiem musi ona odpowiadać wymogom co do formy, oraz materialny, ponieważ jej treść musi być zgodna z zaistniałym zdarzeniem gospodarczym. Oznacza to, że nie można uznać za prawidłową faktury, gdy sprzecznie z jej treścią wskazuje ona na zdarzenia gospodarcze, które nie zaistniały pomiędzy podmiotami na niej uwidocznionymi. Dysponowanie przez nabywcę fakturą stanowi jedynie formalny warunek, który nie stanowi uprawnienia do odliczenia podatku, jeżeli nie towarzyszy mu spełnienie warunku w postaci wykonania rzeczywistej czynności rodzącej u wystawcy faktury obowiązek podatkowy z tytułu jej realizacji na rzecz nabywcy. Zatem uprawnienie do odliczenia podatku naliczonego przysługuje wyłącznie z faktury, która dokumentuje rzeczywiste nabycie towarów i usług od podmiotu w niej wskazanego, który to podmiot jest jednocześnie zobowiązany do wykazania podatku należnego z tytułu dokonanej dostawy.
Według Dyrektora, zgromadzone w sprawie dowody stanowiły wystarczającą podstawę do stwierdzenia, iż zakwestionowane faktury nie dokumentują transakcji w ich rzeczywistym przebiegu, te bowiem nie zostały dokonane pomiędzy podmiotami w nich wskazanymi. Podstawę do takich ustaleń stanowi materiał dowodowy w postaci m.in. zeznań świadków: J. A., T. K., protokołów kontroli przeprowadzonych przez Naczelnika Urzędu Skarbowego w Wodzisławiu Śląskim u J. A., protokołów z czynności sprawdzających przeprowadzonych przez Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Katowicach.
Jak wyjaśnił Dyrektor Izby, wskazany w zakwestionowanych fakturach kontrahent skarżącego J. A. w zeznaniach złożonych w postępowaniu karnym oraz kontrolnym opisał okoliczności i proceder tzw. sprzedaży paliwa. Wynikało z nich, iż około czerwca-lipca 2004 r. za namową i przy udziale mężczyzny o imieniu M. zarejestrował w Wodzisławiu Śląskim działalność gospodarczą i założył w banku rachunek bankowy. Osoba ta przywoziła mu faktury VAT i inne dokumenty do podpisu (np. dowody WZ, czeki i inne dokumenty). Na podpisywanych fakturach figurował olej napędowy. On sam nie widział żadnego kontrahenta firmy "B" (ani wskazanego jako dostawca, ani odbiorca). Jednoznacznie potwierdził, że nie było żadnej współpracy handlowej, a jedynie obieg dokumentacji. Około 20-go każdego miesiąca M. dostarczał mu dokumenty, które on podpisywał i dostarczał do Urzędu Skarbowego. Do rachunku bankowego firmy "B" miał dostęp M. i to on dokonywał przelewów za pośrednictwem internetu. Natomiast w przypadku wypłat gotówki na podstawie czeku, czeki były podpisywane przez J. A., który formalnie wypisywał je na siebie, lecz przekazywał gotówkę czekającemu pod bankiem M.. Były to kwoty ok. 40-50 tys. Zł przekazywane jeden lub dwa razy w miesiącu. Taka sytuacja trwała od sierpnia 2004 r. do września 2005 r. Tytułem wynagrodzenia za te czynności co kilka dni M. przekazywał mu różne kwoty, od 100 zł do 500 zł, łącznie w miesiącu mogło to być około 1700 zł. Z dalszych zeznań wynikało, że inne osoby zwracały się do M. imieniem T.. W przesłuchaniu z dnia 22.03.2006 r. świadek ten wskazał już na T. K. jako przywożącego mu wypisane faktury i dokumenty do urzędu skarbowego. Te okoliczności świadek potwierdził również w zeznaniach złożonych w toku postępowania kontrolnego w Urzędzie Kontroli Skarbowej w dniu 12.11.2009 r. wyjaśniając, że nigdy nie zajmował się sprzedażą paliw. Po okazaniu mu zakwestionowanych faktur, dowodów wpłat KP i dowodów WZ potwierdził, że podpisy na tych dokumentach zostały przez niego złożone, przy czym pieczątką firmy dysponował też p. K.. Wszystkie te dokumenty były przez niego podpisywane in blanco, natomiast ilości oleju napędowego, jego ceny, kwoty netto i podatku VAT wypisywał p. K.. Firma jego była zlokalizowana w czteropiętrowym bloku, nie posiadała bazy magazynowej, ani środków transportu na przewóz paliwa. Wykazywane na fakturach ilości paliwa nie istniały, był to obrót pustymi fakturami. Nigdy też
J. A. nie dokonywał zakupów ani sprzedaży oleju napędowego, nie zna kontrahenta A. Ł., nie wie, jakim transportem dostarczano mu paliwo. Za powyższą działalność został skazany wyrokiem Sądu Okręgowego w Gliwicach.
Na podstawie informacji uzyskanej od Naczelnika Urzędu Skarbowego w Wodzisławiu Śląskim ustalono, że J. A. był zarejestrowanym podatnikiem VAT w okresie od 1 czerwca 2004 r. do 6 czerwca 2006 r., natomiast deklaracje VAT złożył za okres od czerwca do grudnia 2004 r. W ramach przeprowadzonej kontroli krzyżowej tego podmiotu ustalono, że w jego dokumentacji jako jedyny dostawca oleju napędowego figurowała firma "C" z [...], która okazała się podmiotem nieistniejącym. J. A. przyznał w toku tej kontroli, że nie kupował paliwa od tej firmy, był natomiast tzw. "słupem", nie prowadził ewidencji i ksiąg, faktury podpisywał in blanco, deklaracje VAT otrzymywał od p. K..
Powyższe zeznania współbrzmiały z zeznaniami złożonymi przez T. K. potwierdzającego, że fikcyjnym dostawcą paliwa do firmy "B" był "C" z [...]. On sam był wynagradzany za udział w tym procederze – ok. 8-10 lub 12 groszy od 1 litra paliwa, natomiast J. A. miał stałą miesięczną kwotę – ok. 1.500 -1.800 zł. Z zeznań tego świadka wynikało, że jeśli ktoś potrzebował fakturę dla potrzeb wykazania kosztów, to otrzymywał fakturę, za którą nie szedł towar. Przesłuchany bezpośrednio w postępowaniu kontrolnym przez organ I instancji potwierdził, że firma "B" nie zajmowała się obrotem paliwami, nie dysponowała bazą magazynową, zbiornikami paliwowymi ani środkami transportu do przewozu paliw płynnych, nigdzie nie kupowała oleju napędowego dysponując jedynie fikcyjnymi dowodami tego zakupu, on sam zaś wypisywał i drukował faktury, a J. A. je podpisywał. Świadek ten wyjaśnił, że firma "B" nigdy nie dokonywała sprzedaży oleju napędowego firmie "A"; ta ostatnia nie jest mu znana. Podał, że za fakturami wytworzonymi przez "B" był dostarczany olej napędowy, jednak od nieznanego mu podmiotu. Odbiorcy za dostarczone paliwo płacili kwotę wynikającą z faktury, najczęściej gotówką.
Wskazując na spójność powyższych zeznań organ odwoławczy stwierdził, że dowodzą one jednoznacznie, iż zakup oleju napędowego udokumentowany zakwestionowanymi fakturami nie został faktycznie dokonany od firmy "B", gdyż firma ta nigdy nie dysponowała paliwem; nie mogła dokonać zakupu paliwa od firmy "C" z [...] jako nieistniejącej i dlatego nie mogła być dostawcą paliwa do firmy podatnika.
Odnosząc się z kolei do podniesionego w odwołaniu zarzutu niezbadania przez organ I instancji możliwości przewidywania przez podatnika, czy transakcje stanowią nadużycie prawa i czy działał on w dobrej wierze organ odwoławczy stwierdził, że ustalone w sprawie okoliczności prowadzą do przeciwnych wniosków. Takie wnioski wynikają przede wszystkim z zeznań samego podatnika (z dnia 21.02.2007 r., z dnia 17.11.2009 r. i z dnia 1.03.2010 r.) opisującego, iż swojego kontrahenta (J. A.) zna jedynie z rozmów telefonicznych, że za otrzymane paliwo płacił zawsze gotówką, nie zna też osób, które fizycznie dostarczały paliwo. Po dokonaniu telefonicznego zamówienia przyjmował od kierowcy fakturę VAT, dowody WZ i KP, po wcześniejszej zapłacie gotówki kierowcy. Opisując okoliczności nawiązania współpracy handlowej podatnik zeznał, że w 2004 r. przyjechała do niego osoba (nieznana mu z imienia i nazwiska) oferując sprzedaż paliwa po konkurencyjnych cenach (niższych od istniejących na miejscowym rynku paliw o ok. 2-4 gr/l), jednakże pod warunkiem płatności należności gotówką. Dlatego podatnik uiszczał należność za paliwo do rąk kierowców, jednakże nie legitymował ich i nie żądał – mimo znacznych kwot – okazania przez nich upoważnienia do obioru gotówki, nie zna też ich nazwisk ani numerów rejestracyjnych samochodów dostarczających paliwo. Nie posiadały one logo żadnej firmy, do faktur VAT nie dołączano świadectwa jakości paliwa. Nie zna też nazwiska osoby, u której zamawiał towar. Ponieważ w cenę paliwa był wliczony transport, żadnej dokumentacji dotyczącej tego transportu nie posiada, jak też jakiejkolwiek dodatkowej korespondencji z firmą "B". W 2005 r. współpraca z tą firmą zakończyła się bez podania przyczyny.
Z powyższych okoliczności towarzyszących nawiązaniu współpracy i realizacji zamówień organ wyprowadził wniosek, iż podatnik mógł co najmniej podejrzewać, że uczestniczy w transakcjach stanowiących nadużycie prawa. Dowodzi tego nieznajomość osoby kontrahenta wskazanego na fakturze, brak danych osoby, u której zamawiano towar, konkurencyjna cena z wliczoną w nią dodatkowo ceną transportu paliwa przy równoczesnym warunku gotówkowej zapłaty znacznych kwot do rąk nieznanych podatnikowi osób, które nie legitymowały się żadnym upoważnieniem do odbioru gotówki. Całokształt tych okoliczności jasno wskazuje, zdaniem organu, iż strona nie dochowała należytej staranności przy zawieraniu transakcji. Potwierdzeniem trafności tego stanowiska jest – w ocenie Dyrektora – argumentacja zawarta w wyroku NSA z dnia 24.03.2009 r. I FSK 63/08, Lex nr 529087.
Jednocześnie Dyrektor podkreślił, że powoływanie się na dobrą jakość paliwa, potwierdzoną protokołami kontroli Państwowej Inspekcji Drogowej i bezawaryjnością pojazdów, nie ma znaczenia dla wyniku przedmiotowej sprawy, w której organy nie kwestionują faktu nabycia przez stronę oleju napędowego, lecz to, że sprzedawcą tego oleju była firma "B" J. A.. Za bezzasadny uznano zarzut o pominięciu jako dowodów w sprawie protokołów kontroli przeprowadzonej u J. A. przez Naczelnika US w Wodzisławiu Śląskim w zakresie prawidłowości rozliczeń w podatku od towarów i usług za październik 2004 r., gdyż protokoły te znajdują się w aktach sprawy i wzięto je pod uwagę przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy, w szczególności zaś wynikający z nich fakt, iż J. A. nie dokonywał zakupu paliwa w firmie "C" z [...], gdyż firma ta w rzeczywistości nie istniała.
Stwierdzono ponadto, że rozliczenie przez dostawcę (J. A.) podatku VAT należnego nie rodzi po stronie odbiorcy bezwarunkowego prawa do odliczenia podatku naliczonego. Za nietrafny uznano zarzut skierowania decyzji do niewłaściwego podmiotu z uwagi na ujawnienie osób, które wprowadziły paliwo do obrotu z ewentualnym uszczupleniem podatku VAT, albowiem to podatnik na podstawie faktur, które nie dokumentują transakcji w ich rzeczywistym przebiegu, dokonał obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z tych faktur, skutkiem czego to na nim, w tym konkretnym przypadku, ciążą skutki prawnopodatkowe wynikające z przywołanych w decyzji norm prawa materialnego.
Chybiony zdaniem organu, był również zarzut przedawnienia zobowiązania podatkowego, albowiem na skutek wszczęcia przez organ kontroli skarbowej dochodzenia o przestępstwo skarbowe postanowieniem z dnia 1.12.2009 r. nastąpiło zawieszenie biegu przedawnienia tego zobowiązania na podstawie art. 70 § 6 pkt 1 O.p., a datą wszczęcia postępowania o wykroczenie lub przestępstwo skarbowe jest data wydania postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia (art. 303 k.p.k. w zw. z art. 113 § 1 k.k.s). Natomiast ocena zasadności wszczęcia takiego postępowania, nie mieści się w zakresie przedmiotowego postępowania podatkowego.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu pełnomocnik podatnika, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania, zarzucił naruszenie § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a) rozporządzenia wskutek bezspornych ustaleń wskazujących na działanie podatnika w dobrej wierze, bez możliwości przewidywania, iż zakwestionowane transakcje stanowią nadużycie prawa. Za takim stanowiskiem przemawiają wywody zawarte w wyroku WSA w Bydgoszczy z dnia 9.05.2008 r., sygn. akt I SA/Bd 84/08. Zebrane w sprawie dowody, zwłaszcza protokoły z kontroli krzyżowej u kontrahenta J. A. wskazują, że skarżący nie miał podstaw do powzięcia podejrzeń co do legalności transakcji zakupu od firmy "B". Wskazuje na to również fakt, iż na jego zlecenie Urząd Skarbowy w Głubczycach dokonał sprawdzenia rzetelności kontrahenta.
Pełnomocnik ponowił zarzut o nieprzeprowadzeniu dowodów z protokołów kontroli jakości paliwa ciężarówek należących do skarżącego dokonanej przez Państwową Inspekcję Drogową w Kędzierzynie –Koźlu, potwierdzających dobrą jakość tego paliwa, co wyklucza wnioskowanie, iż paliwo dostarczane skarżącemu było podrabiane, a zatem pochodziło z nielegalnego obrotu. Skarżący osobiście odbierał paliwo, dokonywał jego oceny organoleptycznej, dokonał sprawdzenia kontrahenta, a zatem dopełnił wszystkich aktów staranności. O jego dobrej wierze świadczy treść wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach.
Nadto zakwestionował stanowisko organu dotyczące zawieszenia biegu terminu przedawnienia na podstawie art. 70 § 6 pkt 1 O.p. wywodząc, iż wszystkie przesłanki wynikające z tego przepisu w przedmiotowej sprawie nie zostały spełnione. Zwrócił bowiem uwagę, że oprócz wymogu wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie karnoskarbowe niezbędnym jest wykazanie, iż przestępstwo to (wykroczenie) wiąże się z niewykonaniem tego zobowiązania. Tymczasem w realiach tej sprawy nie doszło do niewykonania przez skarżącego zobowiązania. Organy udowodniły bowiem jedynie to, że J. A. dostarczał skarżącemu paliwo pochodzące z niewiadomego źródła, co jednak może mieć znaczenie – zdaniem pełnomocnika – tylko w rozliczeniu podatku dochodowego tego dostawcy, a nie podatku od towarów i usług. Dokonana w postanowieniu o wszczęciu postępowania kwalifikacja prawna czynu, tj. podejrzenie popełnienia przestępstwa z art.62 § 2 k.k.s. (posługiwanie się nierzetelnie wystawionymi fakturami) nie może mieć w niniejszej sprawie zastosowania z uwagi na to, że treść tych faktur jest zgodna z przebiegiem zdarzenia gospodarczego, są one prawidłowo wystawione, stanowią udokumentowanie rzeczywistej dostawy towaru, od której w całości odprowadzono podatek VAT. W takich okolicznościach faktycznych nie można było zastosować kwalifikacji z art. 62 § 2 k.k.s., co powoduje, że również art. 70 § 6 pkt 1 O.p. nie może mieć zastosowania.
W konkluzji stwierdzono, że skoro towar został fizycznie dostarczony do skarżącego na podstawie prawidłowo wystawionej faktury VAT, podatek od niej został zapłacony przez dostawcę, to bezzasadne jest twierdzenie organów, iż nie doszło do transakcji pomiędzy dostawcą a skarżącym jako odbiorcą w zakresie prawidłowego obrotu gospodarczego. Czym innym jest natomiast źródło zaopatrzenia w paliwo przez dostawcę, lecz konsekwencje tego – w zakresie podatku dochodowego – winien ponieść dostawca, a nie skarżący.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej wniósł o jej oddalenie podtrzymując faktyczną i prawną argumentację z uzasadnienia zaskarżonej decyzji. Co do podnoszonej - w związku z zarzutami dotyczącymi przedawnienia zobowiązania – kwestii zasadności wszczęcia postępowania karnoskarbowego wyjaśnił, że zostanie ona oceniona w tymże postępowaniu karnym. Nadto Dyrektor podkreślił, że skarżący nie wykazał, aby sprawdził swojego kontrahenta w Urzędzie Skarbowym w Głubczycach, jego twierdzenia w tej kwestii są gołosłowne.
Przed Sądem strony podtrzymały swoje stanowiska i argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Wskazany w art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustrojów sądów powszechnych (Dz. U nr 153, poz. 1269) zakres kognicji sądów administracyjnych polegający na kontroli działalności administracji publicznej (§ 1) poprzez badanie jej pod względem zgodności z prawem (jeżeli ustawy nie stanowią inaczej - § 2) oznacza, że w badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do ustalonego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów dokonana w zaskarżonej decyzji.
Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270) – dalej jako: [p.p.s.a.], zaskarżona decyzja podlega uchyleniu w razie stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów prawa materialnego w sposób mający wpływ na wynik sprawy, naruszenia przepisów dającego podstawę do wznowienia postępowania lub innego naruszenia przepisów prawa mającego istotny wpływ na wynik sprawy - lit. a), b) i c), jak też w razie stwierdzenia okoliczności uzasadniających stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji (pkt 2).
Dokonując kontroli zaskarżonego aktu z punktu widzenia wskazanych kryteriów, a przy tym niezależnie od zarzutów i wniosków skargi oraz powołanej w niej podstawy prawnej (art. 134 § 1 p.p.s.a.), Sąd stwierdza, że nie narusza on prawa w sposób skutkujący koniecznością jego uchylenia. Jednocześnie Sąd zauważa, że w identycznym stanie faktycznym Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał wyrok w sprawie skarżącego w dniu 19.10.2011r. sygn. akt I SA/Op 320/11 w przedmiocie określenia zobowiązania w podatku od towarów i usług za określone miesiące roku 2004. Sąd w niniejszym składzie podziela wyrażoną w tym wyroku ocenę prawną oraz przedstawioną tam argumentację, przyjmując ją jako swoją.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu przedawnienia zobowiązania- jako najdalej idącego - Sąd stwierdza, że w stanie faktycznym kontrolowanej sprawy uznać go należy za nietrafny. Zgodnie z art. 70 § 1 O.p. zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za miesiące od stycznia do czerwca 2005 r. przedawniłoby się – przy braku okoliczności skutkujących nierozpoczęciem, przerwą lub zawieszeniem biegu terminu przedawnienia – z dniem 31.12.2010 r. Jednakże w dniu 1.12.2010 r. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Opolu wydał postanowienie o wszczęciu dochodzenia w sprawie w związku z niewykonaniem zobowiązania podatkowego w zakresie podatku od towarów i usług za miesiące styczeń- czerwiec 2005r. tj. o przestępstwo skarbowe z art. 62 § 2 k.k.s. w związku z art. 54 § 2 k.k.s. w związku z art. 56 § 2 k.k.s. i z art. 6 § 1 i 2, prowadzone pod sygnaturą UKS 1691/W1M/50/148/10.
W związku z powyższym stwierdzić należy, że dla zaistnienia zdarzenia w postaci zawieszenia biegu terminu przedawnienia istotne jest, co wprost wynika z art. 70 § 6 pkt 1 O.p., wszczęcie postępowania karnoskarbowego mającego związek z niewykonaniem danego zobowiązania podatkowego. Literalne brzmienie art. 70 § 6 pkt 1 O.p. wskazuje, iż zdarzeniem prawnym powodującym zawieszenie biegu przedawnienia jest wszczęcie postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe związane z niewykonaniem tego zobowiązania. Dla zawieszenia biegu terminu przedawnienia istotna jest zatem data wszczęcia postępowania (ad rem) związanego z niewykonaniem tego zobowiązania, to z dniem wszczęcia tego postępowania następuje skutek określony w tym przepisie. Ściślej rzecz ujmując, zawieszenie biegu przedawnienia następuje z dniem wydania postanowienia o wszczęciu postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe związane z niewykonaniem tego zobowiązania, albowiem stosownie do art. 303 k.p.k. w związku z art. 113 § 1 k.k.s. datą wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo (wykroczenie) skarbowe jest data wydania postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia. Zatem za chybioną należy uznać argumentację pełnomocnika wskazującą, że wprawdzie postępowanie karnoskarbowe wszczęto w grudniu 2010r., to jednak postanowienie o wszczęciu doręczono dopiero w styczniu 2011r. Skoro datą wszczęcia postępowania o przestępstwo skarbowe, jak wskazano wyżej, jest data wydania postanowienia o wszczęciu takiego postępowania, to bez znaczenia jest to, kiedy stronie doręczono to postanowienie. Uzupełniająco wskazać należy, że stosownie do informacji zawartej w stanowisku organu I instancji do wniesionego odwołania, postępowanie karnoskarbowe na dzień 3.11.2011r. było nadal prowadzone.
Reasumując, ze względu na treść art. 70 § 6 pkt 1 O.p. oraz zakres prowadzonego postępowania (art. 62 § 2 k.k.s. w związku z art. 54 § 2 k.k.s. w związku z art. 56 § 2 k.k.s. i z art. 6 § 1 i 2) pozwalający jednoznacznie powiązać przestępstwo, co którego zaistniało podejrzenie jego popełnienia, z niewykonaniem zobowiązania w podatku od towarów i usług za miesiące od stycznia do grudnia 2005 r., zarzuty dotyczące przedawnienia należy uznać za chybione.
Odnosząc się z kolei do wywodów skargi kwestionujących zasadność kwalifikacji karnoskarbowej przyjętej wobec skarżącego z uwagi na brak podstaw do przyjęcia posługiwania się przez niego nierzetelnymi fakturami, wskazać należy, że trafnie wywiódł organ odwoławczy, iż zarzuty co do prawidłowości wszczęcia postępowania karnoskarbowego nie mogą być przedmiotem oceny w postępowaniu podatkowym. Dla zaistnienia zdarzenia w postaci zawieszenia biegu terminu przedawnienia rozstrzygające jest to, że przed upływem terminu przedawnienia zobowiązania w podatku od towarów i usług za wskazane miesiące 2005 r. wydano postanowienie o wszczęciu dochodzenia o przestępstwo karnoskarbowe, m.in. o czyn z art. 62 § 2 k.k.s., do którego znamion należy posługiwanie się nierzetelnie wystawioną fakturą. Taka okoliczność została ustalona w sprawie niniejszej, zatem wbrew zarzutom skarżącego bez wątpienia wszczęcie tego postępowania wiązało się z niewykonaniem zobowiązania w podatku od towarów i usług za wskazane miesiące 2005r. Skoro bowiem skarżący w sposób nieuprawniony obniżył podatek należny o podatek naliczony wynikający z zakwestionowanych faktur, doprowadził przez to do zaniżenia wysokości zadeklarowanego zobowiązania, co ewidentnie skutkowało jego niewykonaniem. Przeciwne stanowisko skarżącego, oparte na twierdzeniu o niewłaściwej kwalifikacji prawnej czynu skarżącego (co dotyczy zwłaszcza zarzutu z art. 62 § 2 k.k.s.), nie może podważyć powyższych ustaleń, albowiem, jak słusznie wskazał Dyrektor Izby, w ramach postępowania podatkowego organy podatkowe nie są władne weryfikować prawidłowości czynności podejmowanych w postępowaniu karnym, jak też zasadności i momentu wszczęcia tego postępowania.
Należy wobec tego wskazać, że z woli ustawodawcy (art. 70 § 6 pkt 1 O.p.) organy podatkowe mogą jedynie oceniać skutki prawnopodatkowe czynności podjętych w innym postępowaniu, w tym przypadku wpływ wydania postanowienia o wszczęciu postępowania karnoskarbowego na bieg terminu przedawnienia danego zobowiązania podatkowego.
Dalsze zarzuty skargi sprowadzają się do zagadnień natury procesowej, a mianowicie nieprawidłowych ustaleń faktycznych i wadliwej oceny już zebranego materiału poprzez pominięcie niektórych zebranych w sprawie dowodów, również w kontekście ustalenia dobrej wiary skarżącego przy nabyciu paliwa.
Odnosząc się do powyższych zarzutów Sąd stwierdza, że okoliczności sprawy ustalone na podstawie kompletnego i prawidłowo ocenionego materiału dowodowego dawały organowi wystarczającą i pełną podstawę do wysnucia wniosku o nieistnieniu podstaw do przypisania skarżącemu dobrej wiary.
Po pierwsze, wbrew zarzutom skargi organy wzięły pod uwagę informacje wynikające z kontroli (a następnie postępowania podatkowego) przeprowadzonej u J. A. przez pracowników Urzędu Skarbowego w Wodzisławiu Śląskim, jak też wynikające z pisma Naczelnika z dnia 20.10.2009 r. oraz ze znajdujących się w aktach sprawy protokołów z kontroli podatkowych przeprowadzonych przez Naczelnika w/w Urzędu, stanowiących załącznik do protokołu z czynności sprawdzających przeprowadzonych w dniu 5 i 9.11.2009 r. przez pracowników Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Katowicach. Bezspornie wynikało z nich, że figurująca w dokumentacji J. A. jako jedyny dostawca paliwa firma "C" z [...] była podmiotem nieistniejącym, on sam zaś pełnił rolę tzw. "słupa", nie kupując nigdy paliwa od tego podmiotu i podpisując wszystkie faktury sprzedaży in blanco. Wskazane dowody w żadnym razie nie potwierdzają tezy skarżącego, iż wyniki tych kontroli dowodzą, że nie mógł on przewidywać, iż uczestniczy w nielegalnym obrocie paliwem.
Po drugie, bezzasadny i gołosłowny jest zarzut skargi o pominięciu przez organ faktu, iż Urząd Skarbowy w Głubczycach na jego wniosek dokonał sprawdzenia kontrahenta. Jak słusznie zauważył organ w odpowiedzi na skargę, skarżący w toku postępowania nie przedstawił na tę okoliczność żadnego dowodu; gdyby istotnie dokonał takiego sprawdzenia z pozytywnym dla siebie skutkiem, tego rodzaju dowód winien przedłożyć organom. Jeśli bowiem jakiś dowód jest w posiadaniu strony, to w myśl zasady współdziałania w gromadzeniu materiału dowodowego, zwłaszcza tam, gdy z określonego dowodu wypływają korzystne dla strony skutki prawne, obowiązana jest ona taki dowód przedłożyć. Ryzyko zaniechania tego obowiązku obciąża w ostatecznym wyniku stronę. Jak ponadto słusznie zauważył organ, Urząd Skarbowy w Głubczycach nie był właściwy dla sprawdzenia podmiotu, którego siedziba znajdowała się na terenie działania Naczelnika Urzędu Skarbowego w Wodzisławiu Śląskim i tenże organ przeprowadził w firmie "B" kontrole i postępowania podatkowe.
Po trzecie, za forsowaną w skardze tezą o dołożeniu przez skarżącego należytej staranności w doborze kontrahenta nie przemawia argument strony o dobrej jakości paliwa, którą miały potwierdzać protokoły kontroli Państwowej Inspekcji Drogowej w Kędzierzynie-Koźlu oraz bezawaryjność pojazdów korzystających z paliwa dostarczanego rzekomo przez firmę "B", co miałoby stwarzać domniemanie pochodzenia paliwa z legalnego obrotu. W tym zakresie słusznie wskazał Dyrektor, że przedmiotem ustaleń w postępowaniu podatkowym nie była jakość dostarczanego paliwa, jego parametry ani nawet rzeczywiste pochodzenie, lecz ustalenie, czy transakcje opisane zakwestionowanymi fakturami miały miejsce między podmiotami w tych fakturach wskazanymi. Jeśli nawet paliwo to było dobrej jakości, to całokształt pozostałych okoliczności sprawy (o czym poniżej) nie dawał istotnie organom podstaw do uwzględnienia stanowiska skarżącego o istnieniu jego dobrej wiary. Czyni to zarazem zupełnie bezzasadnymi zarzuty skargi o zaniechaniu zebrania pełnego materiału dowodowego wskutek nieprzeprowadzenia dowodu z protokołów tej kontroli. Przepisy art. 122 i art. 187 § 1 O.p. nie zostały więc naruszone.
Odnosząc się do zarzutu niezbadania przez organy możliwości przewidywania przez podatnika, czy transakcje stanowią nadużycie prawa i czy działał on w dobrej wierze, Sąd w całości podziela dokonaną przez organ odwoławczy ocenę materiału dowodowego sprawy i wnioski z niego wysnute, nie uchybiające regułom logiki i doświadczenia życiowego (art. 191 O.p.) co do tego, że skarżący jako przedsiębiorca uczestniczący w obrocie paliwami nie dochował należytej staranności w doborze kontrahenta i miał podstawy do powzięcia podejrzeń co do legalności jego działań. Dotyczy to przede wszystkim ustaleń dotyczących całokształtu okoliczności nawiązania współpracy handlowej przez skarżącego z firmą J. A. oraz sposobu realizacji transakcji.
Jak prawidłowo przytoczył Dyrektor Izby, wynikają one głównie z zeznań samego podatnika (z dnia 21.02.2007 r., z dnia 17.11.2009 r. i z dnia 1.03.2010 r.) opisującego, iż swojego kontrahenta (J. A.) zna jedynie z rozmów telefonicznych, że za otrzymane paliwo płacił zawsze gotówką, nie zna też osób, które fizycznie dostarczały paliwo, że po telefonicznym zamówieniu następowała realizacja dostawy i przyjmował od kierowcy fakturę VAT, dowody WZ i KP, dokonując do rąk kierowcy gotówkowej zapłaty. Również okoliczności nawiązania współpracy winny budzić podejrzenia u podatnika, skoro z jego zeznań wynika, że w 2004 r. przyjechała do niego osoba (nieznana mu z imienia i nazwiska) oferująca mu sprzedaż paliwa po konkurencyjnych cenach (niższych od istniejących na miejscowym rynku paliw o ok. 2-4 gr/l), jednakże pod warunkiem płatności należności gotówką. Dlatego podatnik uiszczał należność za paliwo do rąk kierowców, jednakże nie legitymował ich i nie żądał – mimo znacznych kwot – okazania przez nich upoważnienia do obioru gotówki, nie zna też ich nazwisk ani numerów rejestracyjnych samochodów dostarczających paliwo. Nie posiadały one logo żadnej firmy, do faktur VAT nie dołączano świadectwa jakości paliwa. Nie zna też nazwiska osoby, u której zamawiał towar. Ponieważ w cenę paliwa był wliczony transport, żadnej dokumentacji dotyczącej tego transportu nie posiada, jak też jakiejkolwiek dodatkowej korespondencji z firmą "B". W 2005 r. współpraca z tą firmą zakończyła się bez podania przyczyny.
Przedstawione powyżej okoliczności towarzyszące nawiązaniu współpracy i realizacji zamówień dawały więc organom wystarczające podstawy do stwierdzenia, iż podatnik mógł co najmniej podejrzewać, że uczestniczy w transakcjach stanowiących nadużycie prawa. Jak wyżej wskazano, dowodzi tego nieznajomość osoby kontrahenta wskazanego na fakturze mimo współpracy trwającej około 1 roku, brak danych osoby, u której zamawiano towar, konkurencyjna cena z wliczoną w nią dodatkowo ceną transportu paliwa przy równoczesnym warunku gotówkowej zapłaty znacznych kwot do rąk nieznanych podatnikowi osób, które nie legitymowały się żadnym upoważnieniem do odbioru gotówki. Zatem, zasadnie uznały organy, mając na względzie podzielane przez tut. Sąd stanowisko NSA wyrażone w wyroku z dnia 24.03.2009 r. I FSK 63/08, Lex nr 529087, że nie można przypisać podatnikowi dobrej wiary mimo uczestniczenia w nielegalnym łańcuchu dostaw. Odnosząc się z kolei do powoływanego przez skarżącego wyroku WSA w Bydgoszczy z dnia 9.05.2008 r. I SA/Bd 84/08, wskazać należy, że wbrew ocenie skarżącego, tezy wypływające z tego wyroku nie zostały w niniejszej sprawie naruszone. Przeprowadzone przez organy postępowanie dowodowe dawało z całą pewnością podstawy do stwierdzenia, iż podatnik nabywając towar co najmniej powinien był wiedzieć, że uczestniczy w transakcji wykorzystywanej do popełnienia oszustwa (nadużycia prawa) w podatku od towarów i usług. Podatnik nie przedstawił skutecznego przeciwdowodu podważającego te ustalenia.
Sąd nie podziela także podniesionego w skardze zarzutu naruszenia norm prawa materialnego, tj. § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a) rozporządzenia, skutkującego pozbawieniem skarżącego prawa do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z zakwestionowanych faktur VAT, przy czym podkreślić należy, że § 14 ust. 2 pkt 4 lit. a) wskazanego rozporządzenia wyraża jedynie normę, która wynika z przepisu art. 86 ust. 1 u.p.t.u.
Zatem, prawidłowo za podstawę i punkt wyjścia rozważań przyjęto treść art. 86 ust. 1 i 2 u.p.t.u., zgodnie z którym w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi, o którym mowa w art. 15, przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego. Kwotę podatku naliczonego stanowi m.in. suma kwot podatku określonych w fakturach otrzymanych przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług. Istotnym więc stało się ustalenie, czy podatnikowi przysługiwało prawo do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony zawarty w fakturach dokumentujących nabycie oleju napędowego we wskazanym okresie od firmy "B" J. A. a w szczególności, czy faktury te odzwierciedlały rzeczywiste zdarzenia gospodarcze. Przepis art.86 ust. 2 u.p.t.u. stawia jednoznaczny wymóg, aby faktury dokumentowały nabycie przez podatnika towarów i usług. Chodzi zatem o to, by podmiot ujawniony w fakturze jako dostawca był nim w rzeczywistości.
Przeprowadzone w tym zakresie postępowanie dowodowe dowiodło zdaniem Sądu jednoznacznie, iż w/w faktury warunku tego nie spełniają, gdyż ich wystawca nie dokonywał faktycznych dostaw paliwa. Postępowanie poprzedzające taką konkluzję, zostało w ocenie Sądu przeprowadzone w sposób prawidłowy, z zachowaniem reguł procedury administracyjnej i wbrew stanowisku skarżącego w jego ramach nie doszło do naruszenia zasad tego postępowania, ani naruszenia przepisów procesowych. Organy obu instancji nie naruszyły w szczególności zasady prawdy obiektywnej ustalając stan faktyczny zgodnie ze stanem rzeczywistym (art. 122 O.p.), jak też stanowiącego jej konkretyzację art. 187 § 1 O.p. nakładającego na organ podatkowy obowiązek zebrania i w sposób wyczerpujący rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Lektura uzasadnienia zaskarżonej decyzji jasno dowodzi, iż organ odwoławczy sprostał tym wymogom wskazując, na podstawie jakich dowodów ustalił stan faktyczny sprawy, którym dowodom i z jakich przyczyn odmówił wiarygodności, jakie znaczenie dla sprawy mają poszczególne dowody lub grupy dowodów. Stanowisko swoje w tym zakresie czytelnie i wyczerpująco uzasadnił. Materiał dowodowy został wyczerpująco rozpatrzony poprzez odniesienie się do każdego dowodu lub grupy dowodów znajdujących się w aktach sprawy, które oceniono we wzajemnym ze sobą powiązaniu i wpływu udowodnienia jednej okoliczności na drugą. Organy oceniły zarówno zeznania składane przez kontrahenta skarżącego, świadka T. K. i wyjaśnienia samego skarżącego, informacje uzyskane od innych organów skarbowych i organów ścigania i oceny tej, wbrew zarzutom skargi, nie można uznać za dowolną. Należy przy tym podkreślić, że wyjaśnienia strony, podobnie jak każdy inny dowód, podlegają ocenie organu prowadzącego postępowanie z punktu widzenia ich wiarygodności. Tak zgromadzony materiał dowodowy Sąd ocenia jako kompletny i mogący być przez to podstawą prawidłowych ustaleń faktycznych, co czyni bezzasadnym zarzut niezebrania w sposób wyczerpujący materiału dowodowego.
Z ustaleń tych bezspornie wynika, iż transakcje zakupu paliwa nie odbywały się pomiędzy firmą skarżącego a wystawcą zakwestionowanych faktur tj. J. A. Dowodzą tego w szczególności omówione powyżej zeznania świadków J. A. i T. K., wyniki kontroli u kontrahenta podatnika i protokoły z czynności sprawdzających wskazujące, że między firmą "B" a firmą skarżącego nie było faktycznych transakcji handlowych dotyczących dostawy oleju napędowego, a jedynie obieg dokumentacji. Z zeznań
J. A., rzekomego dostawcy paliwa dla skarżącego wynikało, że nigdy w ramach firmy "B" nie zajmował się sprzedażą paliw, zaś zakwestionowane faktury podpisywał in blanco, natomiast ilości oleju napędowego, jego ceny, kwoty netto i podatku VAT wypisywał p. K.. Jego firma nie posiadała bazy magazynowej ani środków transportu do przewozu paliwa. Wykazywane na fakturach ilości paliwa nie istniały, był to obrót pustymi fakturami. Nigdy też nie dokonywał zakupów ani sprzedaży oleju napędowego, nie zna kontrahenta A. Ł., nie wie, jakim transportem dostarczano mu paliwo. Ponadto jednoznacznie ustalono, że jako jedyny dostawca oleju napędowego dla J. A. figurowała firma "C" z [...], która nie istniała. J. A. przyznał w toku tej kontroli, że nie kupował paliwa od tej firmy, był natomiast tzw. "słupem", nie prowadził ewidencji i ksiąg, deklaracje VAT otrzymywał od p. K..
Jako korelujące z tymi zeznaniami prawidłowo uznano zeznania złożone przez T. K. potwierdzającego, że fikcyjnym dostawcą paliwa do firmy B był "C" z [...]. On sam był wynagradzany za udział w tym procederze – ok. 8-10 lub 12 groszy od 1 litra paliwa, natomiast J. A. miał stałą miesięczną kwotę – ok. 1.500 -1.800 zł. W ramach zeznań składanych przed organem I instancji świadek ten również potwierdził, że firma "B" nie zajmowała się obrotem paliwami, nie dysponowała bazą magazynową, zbiornikami paliwowymi ani środkami transportu do przewozu paliw płynnych, nigdzie nie kupowała oleju napędowego dysponując jedynie fikcyjnymi dowodami tego zakupu, on sam zaś wypisywał i drukował faktury, a J. A. je podpisywał. Z jego zeznań wprost wynikało, że firma "B" nigdy nie dokonywała sprzedaży oleju napędowego firmie "A"; ta ostatnia nie jest mu znana.
Wobec powyższych ustaleń nie ma podstaw do kwestionowania stanowiska Dyrektora Izby, iż zakup oleju napędowego dokumentowany zakwestionowanymi fakturami nie został faktycznie dokonany od firmy "B", gdyż firma ta nigdy nie dysponowała paliwem; nie mogła dokonać zakupu paliwa od firmy "C" z [...] jako nieistniejącej i dlatego nie mogła być dostawcą paliwa do firmy podatnika.
Zatem, za bezzasadny uznać należy zarzut naruszenia § 14 ust. 2 pkt 4 lit. a) rozporządzenia, skoro zakwestionowane faktury istotnie stwierdzały czynności, które nie zostały dokonane. Nie chodzi tu przy tym – jak mylnie wskazuje się w skardze - o jakąkolwiek dostawę paliwa na rzecz podatnika, czego organy nie wykluczały (która to jednak okoliczność nie miała znaczenia dla oceny zasadności prawa do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z przedmiotowych faktur), lecz o dostawę paliwa od podmiotu, który widniał na fakturach jako dostawca towaru. Dla niniejszej sprawy nie ma znaczenia, że skarżący nabywał towar, skoro w fakturze dane rzeczywistego dostawcy nie zostały ujawnione. Istotne jest natomiast to, iż treść faktur nie odzwierciedlała rzeczywistego obrotu. Niewystarczającym jest - dla prawa do odliczenia podatku z danej faktury - jedynie ustalenie, że dany towar znalazł się w posiadaniu nabywcy, jeżeli nie zostanie wykazane, że to w wyniku czynności udokumentowanej tą właśnie fakturą, rodzącej u sprzedawcy powstanie obowiązku podatkowego, doszło do nabycia tegoż towaru (por. np. wyrok NSA z 26 lutego 2008 r., I FSK 780/07 oraz z dnia 31.05.2011 r., I FSK 872/10).
Prawidłowe ustalenia organów co do tego, iż zakwestionowane faktury nie dokumentowały zdarzeń gospodarczych w ich rzeczywistym przebiegu, zwłaszcza co do danych dotyczących dostawcy, dały skuteczną podstawę do pozbawienia podatnika możliwości obniżenia podatku należnego o podatek naliczony z w/w faktur, stosownie do treści prawidłowo przywołanych przez organ przepisów art. 86 ust. 1 i 2 u.p.t.u.
W orzecznictwie NSA ugruntowane jest stanowisko, że "podatnik może korzystać z prawa do odliczenia podatku od towarów i usług przewidzianego w tej ustawie z tytułu dostaw towarów lub świadczenia usług przez innego podatnika wyłącznie w odniesieniu do podatku wynikającego z faktury, dokumentującej faktycznie zrealizowaną przez jej wystawcę czynność podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. W przypadku, gdy podatek wynika jedynie z faktury, która nie dokumentuje faktycznego zdarzenia rodzącego obowiązek podatkowy u jej wystawcy, faktura taka nie daje uprawnienia do odliczenia wykazanego w niej podatku" (tak NSA w wyroku z dnia 27.06.2008 r. I FSK 745/07, LEX nr 468867).
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21.09.2010r. sygn. akt I FSK 1346/09 (LEX nr 744178) wskazał, że "niewystarczającym przy tym jest dla prawa do odliczenia podatku z danej faktury jedynie ustalenie, że dany towar znalazł się w posiadaniu nabywcy lub określona usługa została faktycznie wykonana, jeżeli nie zostanie wykazane, że to w wyniku czynności udokumentowanej tą właśnie fakturą, rodzącej u sprzedawcy (usługodawcy) powstanie obowiązku podatkowego, doszło do nabycia tegoż towaru lub wykonania usługi. Przepis art. 86 ust. 1 u.p.t.u. należy interpretować w taki sposób, że faktura nieodzwierciedlająca rzeczywiście dokonanej przez jej wystawcę czynności, która rodziłaby u niego obowiązek podatkowy, nie daje odbiorcy tej faktury prawa do odliczenia wykazanego w niej podatku."
Sąd w składzie tu orzekającym podziela przy tym pogląd, że w sytuacji, gdy organ w ramach przeprowadzonego postępowania podważył zaistnienie transakcji potwierdzonych przedłożonymi fakturami, to strona winna udowodnić, że do takich transakcji doszło (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 6 marca 2009 r., III SA/GI 1270/08, także wyrok WSA w Opolu z dnia 1.10.2009 r. I SA/Op 228/09 i powołane tam orzecznictwo oraz wyrok z dnia 8.03.2011 r. I FSK 216/10). Wbrew twierdzeniom skarżącego okoliczności wynikające z prawidłowo przeprowadzonego przez organy postępowania podatkowego nie dostarczyły podstaw do zakwestionowania ich stanowiska co do tego, że faktury dokumentujące rzekome nabycie od formy "B" J. A. odzwierciedlały faktyczne zdarzenia gospodarcze.
Uznając z powyższych przyczyn zarzuty skargi za nieskuteczne, jak też nie dopatrując się innych naruszeń prawa, które skutkować by mogły wyeliminowaniem zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło