III SA/Wa 1964/21

WyrokWSA w Warszawie2021-11-23

Skład orzekający: Katarzyna Owsiak, Konrad Aromiński, Włodzimierz Gurba

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podatnik, który dokonał wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów (WDT), może zastosować stawkę 0% VAT, jeśli transakcja ta była częścią oszustwa podatkowego, a podatnik nie dochował należytej staranności, mimo że nie miał świadomości udziału w oszustwie?
Ratio decidendi
Podatnikowi nie przysługuje prawo do zastosowania stawki 0% VAT dla wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów, jeśli mimo braku świadomości udziału w oszustwie podatkowym, nie dochował należytej staranności przy weryfikacji kontrahenta i transakcji, a okoliczności sprawy wskazywały na potencjalne ryzyko oszustwa. Brak należytej staranności, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych kontroli podatkowych dotyczących transakcji z tym samym kontrahentem, wyklucza możliwość zastosowania preferencyjnej stawki VAT.
Stan faktyczny
Spółka M. sp. z o.o. kwestionowała decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej utrzymującą w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego, która określiła wysokość nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do zwrotu za marzec i kwiecień 2014 r. Organy podatkowe zakwestionowały transakcje udokumentowane fakturami wystawionymi przez Spółkę na rzecz czeskiej firmy W. s.r.o. jako wewnątrzwspólnotowe dostawy towarów (WDT), uznając je za fikcyjne i mające na celu wyłudzenie VAT. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, twierdząc m.in. o braku świadomości udziału w oszustwie i dochowaniu należytej staranności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Katarzyna Owsiak (sprawozdawca), Sędziowie asesor WSA Konrad Aromiński, sędzia WSA Włodzimierz Gurba, Protokolant sekretarz sądowy Cezary Ciwiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 listopada 2021 r. sprawy ze skargi M. sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w W. z dnia [...] października 2019 r. nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za marzec i kwiecień 2014 r. oddala skargę. 1. Postępowanie przed organami podatkowymi. 1.1. Przedmiotem skargi jest decyzja Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w W. (dalej: DIAS/organ odwoławczy) z dnia [...] października 2019 r., nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego W. (dalej: NUS/organ pierwszej instancji) z dnia [...] czerwca 2019 r. określającą M. Sp. z o.o. (dalej: Spółka/Skarżąca/Strona) wysokość nadwyżki podatku naliczonego nad należnym w podatku od towarów i usług do zwrotu na rachunek bankowy za marzec i kwiecień 2014 r. 1.2. Jak wynika z akt sprawy NUS przeprowadził kontrolę podatkową w Spółce w zakresie zasadności zwrotu podatku od towarów i usług za marzec i kwiecień 2014 r. oraz realizacji obowiązków w zakresie ewidencji oraz aktualizacji danych wynikających z ustawy z dnia 13 października 1995 r. o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników. Postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2016 r., organ pierwszej instancji wszczął z urzędu wobec Spółki postępowanie podatkowe w sprawie prawidłowości rozliczenia podatku od towarów i usług za marzec i kwiecień 2014 r. Decyzją organu pierwszej instancji z dnia [...] czerwca 2019 r., określono Stronie wysokość nadwyżki podatku naliczonego nad należnym w podatku od towarów i usług do zwrotu na rachunek bankowy za marzec i kwiecień 2014 r. Organ pierwszej instancji zakwestionował wszystkie transakcje udokumentowane fakturami wystawionymi przez Stronę na rzecz W. s.r.o. z siedzibą w Republice Czeskiej (dalej: W. ) jako dokumentujące wewnątrzwspólnotową dostawę towarów, tym samym uniemożliwiające zastosowanie 0% stawki podatku, co spowodowało naruszenie art. 42 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2021 r., poz. 685, ze zm., dalej: u.p.t.u.). 1.3. Skarżąca wniosła odwołanie w części określającej Spółce wysokość nadwyżki podatku naliczonego nad należnym w podatku od towarów i usług do zwrotu na rachunek bankowy za marzec 2014 r. w części dotyczącej nieuznania wartości wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów i zaliczenia jej do dostaw krajowych, przejawiającej się w różnicy wysokości podatku należnego w kwocie 49.260,00 zł oraz w części określającej Spółce wysokość nadwyżki podatku naliczonego nad należnym w podatku od towarów i usług do zwrotu na rachunek bankowy za kwiecień 2014 r. w części dotyczącej nieuznania wartości wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów i zaliczenia jej do dostaw krajowych, przejawiającej się w różnicy wysokości podatku należnego w kwocie 71.989,00 zł. Strona zarzuciła naruszenie szeregu przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1540 ze zm., dalej O.p.), przepisów ustawy o podatku od towarów i usług, art. 1 ust. 2 oraz art. 167 i pozostałych norm zawartych w Tytule X Dyrektywy 2006/112/WE Rady z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.U.UE.L.06.347.1, dalej: Dyrektywa 112). 1.4. Skarżona decyzją z dnia [...] października 2019 r. DIAS utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Organ odwoławczy wskazał, że Spółka w marcu i kwietniu 2014 r. nabywała towary (polietylen FABS oraz polipropylen HP456J) od PPHU A. Sp. z o.o., a także usługi księgowe, refakturowania kosztów związanych z rejestracją Spółki oraz najmu pomieszczeń biurowych. W tym zakresie nie stwierdzono nieprawidłowości, a co za tym idzie nie zakwestionowano powyższych nabyć. Towar nabyty od PPHU A. Sp. z o.o. został następnie sprzedany do W. na okoliczność czego Strona wystawiła dwie faktury WDT w marcu 2014 r. i trzy faktury WDT w kwietniu 2014 r. Zdaniem DIAS analiza zestawienia przejazdów płatnymi odcinkami dróg, jak też czasu potrzebnego na przeładunek towarów, wskazuje na brak możliwości pokonania przez kierowców trasy W.-O.-S (M. ) oraz na odcinku powrotnym, po dokonaniu na terenie Republiki Czeskiej rozładunku towarów o wadze 23.375 kilogramów. Organ drugiej instancji wskazał, że dostawy albo w ogóle nie docierały do miejsca przeznaczenia, albo nie były faktycznie rozładowywane oraz dostarczone do nabywcy, tj. firmy W. . Według DIAS, powyższe potwierdza również to, że wydanie towaru następuje z chwilą jego objęcia w posiadanie przez odbiorcę, czyli wyładowanie i pokwitowanie odbioru, co jak wskazano, było niemożliwe z uwagi na zbyt krótki czas dojazdu, rozładunku oraz powrotu pojazdów transportujących towar do bramownicy. DIAS podniósł, że z dokumentów wystawionych przez firmę W. , mających potwierdzać dostarczenie towarów do miejsca ich przeznaczenia, wynika, że data ich wystawienia była późniejsza niż data dostarczenia towarów. Organ drugiej instancji wywiódł, że dokumenty sporządzane zostały na potrzeby uwiarygodnienia wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów, a nie jej faktycznego przeprowadzenia. Zdaniem DIAS faktury VAT: z dnia 27 marca 2014 r. nr [...], z dnia 28 marca 2014 r. nr [...], z dnia 22 kwietnia 2014 r. nr [...] , z dnia 25 kwietnia 2014 r. nr [...], z dnia 29 kwietnia 2014 r. nr [...] faktycznie dokumentowały dostawę towarów na terytorium kraju, a nie były fakturami dokumentującymi wewnątrzwspólnotowe dostawy towarów (tworzyw sztucznych) do podmiotu z Czech, tj. W.. Konfrontacja informacji przekazanych przez czeską administrację podatkową z tymi, które zostały zaprezentowane na międzynarodowych samochodowych listach przewozowych CMR, doprowadziła organ drugiej instancji do wniosku, że przewoźnikiem w obydwu przypadkach była firma W., a nie firma wskazana przez P.S. . Ustalono, że wskazane na dokumentach CMR środki transportu należą do PHPT A. oraz PHT T. Według DIAS nie sposób przedstawionych przez Stronę dokumentów CMR uznać za wiarygodne, w sytuacji kiedy nie wskazują faktycznego przewoźnika dokonującego transportu towarów, czy też nie posiadają informacji w części przeznaczonej na potwierdzenie otrzymania przesyłki. Potwierdzeniem braku ich wiarygodności zdaniem DIAS jest również fakt, jak zeznał H.S., dokonywania "neutralizacji dokumentów", w sytuacji transportu na terytorium Czech i bez rozładunku przywiezienia towarów z powrotem. Za niewiarygodne uznano wyjaśnienia W., które wpłynęły do organu pierwszej instancji w dniu 2 grudnia 2014 r., w sytuacji kiedy dokonane w sprawie ustalenia zdaniem DIAS, przeczą zawartemu w nich twierdzeniu jakoby towary zakupione od Skarżącej były dostarczane do klientów poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Organ drugiej instancji podniósł, że przesłuchiwani kierowcy (J.K., M.W., H.S.) jednoznacznie zeznawali, że wozili granulat na terytorium Czech i bez wyładowania wracali na terytorium kraju. Oświadczenia mające potwierdzać dostarczenie towarów do miejsca ich przeznaczenia, przedstawione przez Spółkę w toku postępowania uznano za niewiarygodne, gdyż jak wskazano, data ich wystawienia była późniejsza niż data dostarczenia towarów. DIAS przyjął, że towary będące przedmiotem transakcji pomiędzy Stroną a W. nie zostały dostarczone (przetransportowane) na terytorium Czech, a jedynie przejechały granicę Polska - Czechy i bez wyładowania powróciły na terytorium kraju, stanowiąc przedmiot dalszych transakcji krajowych na rzecz niezidentyfikowanych odbiorców. Tym samym nie uznano spełnienia jednego z warunków koniecznych, wymieniony w art. 42 ust. 1 pkt 2 u.p.t.u. do zastosowania stawki VAT 0 %. Zdaniem organu drugiej instancji S.P. - prezes zarządu Spółki, miał świadomość uczestnictwa w procederze pozorowanego wywozu towarów na terytorium Czech w ramach transakcji wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów. Podniesiono, że Strona nie przedłożyła jakichkolwiek dowodów w zakresie weryfikacji kontrahenta, w szczególności, co do posiadanych dokumentów rejestrowych. DIAS uznał, że Strona nie dokonywała jakiejkolwiek kontroli wywozu i dostarczenia towarów do nabywcy na terytorium innego kraju UE; ukierunkowała swoją działalność jedynie na sprzedaży towarów zakupionych od znanych jej podmiotów funkcjonujących od lat na rynku tworzyw sztucznych, na rzecz zarejestrowanego w biurze wirtualnym w Czechach podmiotu, którego właściciel zajmuje się działalnością transportową i udziałem w wyścigach motocyklowych, nie będąc podmiotem rzeczywiście działającym na rynku tworzyw sztucznych - poza sugerowanym skupowaniem towaru, rzekome kontakty handlowe w zakresie sprzedaży tworzyw sztucznych miał z nierzetelnymi podmiotami, jedynie firmującymi transakcje. Organ drugiej instancji nie podzielił zarzutów odwołania. 2. Postępowanie przed Sądem pierwszej instancji. 2.1. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej i zwrot kosztów procesu. 2.2. Zaskarżonej decyzji Spółka postawiła następujące zarzuty: 1) rażące błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia mające wpływ na treść zaskarżonej decyzji, w tym w szczególności poprzez: - błędne przyjęcie, że Skarżąca co najmniej nie dochowała należytej staranności w relacjach ze swoimi kontrahentami, - nieuprawnione określenie rzekomo świadomego uczestnictwa M. w tzw. transakcjach karuzelowych w kontrolowanym okresie, - błędne przyjęcie że transakcje pomiędzy kontrahentami M. a Skarżącą nie zostały dokonane, zaś faktury dokumentujące te transakcje nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, - błędne ustalenia i wnioski dotyczące przebiegu poszczególnych transakcji, - błędne przyjęcie, że celem transakcji w których uczestniczyła Skarżąca było nieuprawnione zastosowanie stawki VAT 0%, a tym samym wyłudzenie zwrotu podatku VAT, - błędne pominięcie braku powiązań Skarżącej z podmiotami, z którymi NUS wiąże zarzuty niezapłacenia podatku VAT, - błędne pominięcie całkowitego braku związków przestępczych lub/i towarzyskich pomiędzy osobami związanymi z M. , a organizatorami przestępczego procederu, - błędne pominięcie bądź ignorowanie jednoznacznych dowodów wskazujących na celowe "wciągnięcie" Skarżącej w przestępczy łańcuch i wytypowanie jej oraz wskazanie jako ofiary i swoistego "łupu" dla organów skarbowych, - błędne ustalenia w zakresie dotyczącym braku dobrej wiary po stronie Skarżącej, 2) naruszenie przepisów o postępowaniu, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w tym w szczególności: - art. 122, art. 123, art. 187 § 1, art. 188 oraz art. 191 O.p. - w związku z pogwałceniem zasady prawdy obiektywnej oraz niepełną i nierzetelną analizę zgromadzonego materiału dowodowego, - art. 122, art. 187 § 1 oraz art. 191 O.p., poprzez dokonanie dowolnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego jedynie pod kątem potwierdzenia z góry założonej bezprawnej tezy, zgodnie z którą Skarżąca rzekomo "(...) świadomie uczestniczyła w transakcjach wiążących się z nadużyciami w handlu wewnątrzwspólnotowym i w marcu oraz kwietniu 2014 r. nie dokonała wewnątrzwspólnotowej dostawy do firmy W. s.r.o. w Czechach", - naruszenie art. 180 § 1, art. 187 § 1 i art. 188 O.p., poprzez odmowę realizacji wniosków dowodowych zgłoszonych przez Skarżącą, nieprzeprowadzenie dowodów na istotne okoliczności w sprawie i brak wymaganej od organu inicjatywy w zakresie przeprowadzania dowodów wbrew ustawowemu obowiązkowi zebrania całego materiału dowodowego i dopuszczenia jako dowód wszystkiego co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, - naruszenie art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 O.p. (naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów), poprzez oparcie istotnych ustaleń na wyselekcjonowanych dowodach niewiarygodnych, przy jednoczesnym pominięciu istotnej części wiarygodnych dowodów świadczących na rzecz Skarżącej i wyprowadzeniu z części dowodów nielogicznych wniosków, - art. 121 § 1, art. 187 § 1 oraz art. 210 § 4 O.p., poprzez wybiórczą prezentację w uzasadnieniu zaskarżonej Decyzji okoliczności i faktów stwierdzonych w toku niniejszego postępowania, mającą na celu wyeksponowanie rzekomo istotnych w ocenie NUS ustaleń faktycznych i prawnych, a w konsekwencji wytworzenie nie odpowiadającego rzeczywistości wizerunku Skarżącej jako podmiotu rzekomo działającego niezgodnie z prawem, - naruszenie art. 121 § 1 O.p., poprzez prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania do organów podatkowych, - naruszenie art. 129 O.p., poprzez pozbawienie Skarżącej dostępu do dużej ilości dokumentów, wyłączanych postanowieniami NUS z nieustalonych przyczyn, - naruszenie art. 199a O.p. wskutek ustalania treści czynności prawnych w postaci umów sprzedaży zawartych pomiędzy kontrahentami Skarżącej a M. w oderwaniu od zamiaru i celu czynności oraz niewystąpienia do sądu powszechnego o ustalenie istnienia lub nieistnienia tych stosunków prawnych, 3) naruszenie przepisów prawa materialnego mające wpływ na treść zaskarżonej decyzji, w tym w szczególności: - art. 13 ust. 1, art. 42 ust. 1, ust. 3, ust. 11 i ust. 12 pkt 2 u.p.t.u. w zw. z art. 138 Dyrektywy 112 poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie skutkujące bezprawnym przyjęciem, że dokumentacja posiadana przez Stronę, w tym faktury sprzedaży, dokumenty CMR, oświadczenia nabywcy nie dokumentują transakcji WDT i przyjęcie, że Skarżąca nie jest uprawniona do zastosowania 0% stawki VAT właściwej dla WDT, podczas gdy Skarżąca przedstawiła dowody, które na podstawie art. 42 ust. 1 pkt 2 w powiązaniu z art. 42 ust. 3 i ust. 11 u.p.t.u. w pełni uzasadniają zastosowanie stawki 0% do opodatkowania dokonywanych dostaw, - art. 13 ust. 1 i 2, art. 41 ust. 1 i 3 w związku z art. 42 ust. 1 i 3 u.p.t.u. oraz art. 2 i art. 217 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie - wydając zaskarżoną decyzję DIAS pominął fakt, że każdy element opodatkowania może wynikać wyłącznie z przesłanek ustawowych, a co za tym idzie przyczyną pozbawienia podatnika prawa do zastosowania stawki 0 % do dostaw wewnątrzwspólnotowych nie może być jedynie przeświadczenie o oszukańczym charakterze transakcji, - art. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polski z 2 kwietnia 1997 r. w związku z art. 121 § 1 O.p., poprzez ich wadliwe zastosowanie skutkujące nieuprawnioną akceptacją przez DIAS - jako zgodnego z prawem - stanowiska NUS jakoby Skarżąca nie dochowała należytej staranności kupieckiej przy dokonywaniu WDT oraz świadomie uczestniczyła w transakcjach wiążących się z nadużyciem w podatku VAT, - art. 21 § 3a O.p. w związku z nieuprawnionym stwierdzeniem, iż w złożonych deklaracjach podatkowych wykazano nieprawidłową kwotę zwrotu podatku. 2.3. DIAS w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, uznając argumenty skargi za nieuzasadnione oraz podtrzymując zaprezentowane w uzasadnieniu decyzji stanowisko. 2.3. Wyrokiem z dnia 6 listopada 2020 r., sygn. akt III SA/Wa 60/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji i umorzył postępowanie administracyjne. Sąd pierwszej instancji nie podzielił stanowiska organów podatkowych. Sąd zwrócił uwagę, że organy nie zakwestionowały zgodności z prawem transakcji nabycia towarów przez Skarżącą, a zatem dokonując WDT na rzecz W. w istocie jedynie odzyskała podatek zapłacony przy nabyciu towarów od A. sp. z o.o. Nie nastąpiło zatem typowe dla oszustwa karuzelowego wprowadzenie rzeczywistych pieniędzy (zwrot VAT) do schematu transakcji (karuzeli podatkowej), które to pieniądze mógłby przywłaszczyć znikający podatnik. Udział Skarżącej w transakcjach wyłudzających VAT nie przyniósł więc korzyści ekonomicznej organizatorom oszustwa. Skarżąca nie nabywała towarów od podmiotu biorącego udział w oszustwie w charakterze znikającego podatnika lub bufora. Z samego schematu transakcji przedstawionego w sprawie należy zdaniem Sądu wywnioskować, że możliwy był nieświadomy udział Spółki w wyłudzeniu VAT. W tym zakresie za wiarygodne WSA uznał zeznania P.S. (dyrektora wykonawczego W. ), że rolą Skarżącej było wyłącznie dostarczenie towarów, przy obrocie którymi dopiero w dalszej fazie wyłudzano VAT. Analizując zakwestionowane przez organy transakcje WSA wskazał, że towar będący przedmiotem WDT na rzecz czeskiej spółki w rzeczywistości istniał, co potwierdzają w swoich zeznaniach wszyscy kierowcy wykonujący ich transport. Zdaniem Sądu Skarżąca spełniła również wymogi formalne umożlwiające uznanie, że dostawa na rzecz W. została dokonana w ramach WDT. Sąd nie podzielił stanowiska organów podatkowych co do tego, że w przypadku spornych transakcji brak było dowodów na to, iż opisany w fakturach towar został dostarczony do nabywcy na terytorium państwa członkowskiego innego niż terytorium kraju (art. 42 ust. 1 pkt 2 u.p.t.u.). W ocenie Sądu organy wadliwie przyjęły, że "wydanie towaru następuje z chwilą jego objęcia w posiadanie przez odbiorcę, czyli wyładowanie i pokwitowanie odbioru". Sąd zwrócił uwagę, że w rozstrzyganej sprawie organizatorem transportu była W. i to ta spółka dysponowała towarem jak właściciel w momencie jego wydania z magazynu Skarżącej firmie transportowej działającej na zlecenie ww. podmiotu zagranicznego. Z chwilą objęcia w posiadanie towarów przez ww. firmę transportową W. mogła dysponować towarem, a więc np. zmienić miejsce dostawy. Powyższe ustalenie nie zwalniało Skarżącej, w przypadku transakcji realizowanych w ramach WDT, od obowiązku posiadania dowodu, że towary, będące przedmiotem tej dostawy, zostały wywiezione z terytorium kraju i dostarczone do nabywcy na terytorium państwa członkowskiego innego niż terytorium kraju. Sąd zwrócił uwagę, że organy nie kwestionują, że Skarżąca takie dokumenty posiadała, jednakże przyjmują, że dokumenty te zostały spreparowane jedynie na potrzeby WDT. W ocenie Sądu okoliczność, że towar opuszczał terytorium RP nie budzi wątpliwości, wskazują na to zgodne zeznania kierowców oraz osób organizujących transakcje mające na celu wyłudzenie podatku VAT. P.S. zeznał, że był to element, który miał utrudnić wykrycie wyłudzenia VAT sygnalizowany m.in. przez byłych pracowników organu podatkowego zaangażowanych w proceder. Na wywóz towarów wskazują również zaznania czeskich pracowników zatrudnionych w magazynie wynajmowanym przez W. , a także oświadczenia tej Spółki o otrzymaniu towaru (w ocenie Sądu, bez znaczenia w tym zakresie są różnice w datach wystawienia tych dokumentów oraz faktur). Sąd podzielił przy tym stanowisko organów, że powyższy wywóz towarów był pozorowany jedynie na potrzeby WDT i w praktyce zdarzały się też sytuacje, że towar bez przeładunku wracał do kraju. Zdaniem Sądu DIAS nie przedstawił jednak dowodów, że Skarżąca o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności powinna była wiedzieć. Zwrócił uwagę, że P.S. świadomie podejmował działania mające na celu wykazanie przed Skarżącą, że towar opuścił terytorium kraju. W tym celu W. wynajęła magazyn, a samochody należące do firmy transportowej P.S. lub jego ojca, rzeczywiście przekraczały granicę. Tylko dokładne wyliczenie czasu przejazdu samochodów pozwoliło ustalić NUS, że przejazd w niektórych przypadkach nastąpił bez rozładunku. Wiedzy takiej nie miała i zdaniem Sądu nie mogła uzyskać Skarżąca. Podobnie, z zeznań P.S. wynika, że Skarżąca nie wiedziała o ponownym wprowadzaniu towaru na terytorium kraju, świadomość Skarżącej w tym zakresie, w ocenie Sądu, na pewno nie wynika z zeznań świadków. Sąd podkreślił, że organizatorami przedmiotowego oszukańczego przedsięwzięcia byli profesjonaliści, brał w nim udział oficer ABW, który zgodnie z zeznaniami P.S. oraz T.K. nakłaniał ich, aby w zeznaniach jako organizatora oszukańczego przedsięwzięcia wskazali Spółkę (S.P.). Sąd pierwszej instancji nie podzielił również stanowiska DIAS, że brak historii biznesowej czeskiego kontrahenta nie wskazuje bezpośrednio na świadomy udział Skarżącej w oszustwie podatkowym. Zwrócił uwagę, że P.S. jest znanym sportowcem i Skarżąca wiedziała, że od lat prowadzi on wraz z rodziną firmę transportową. Dlatego również w ramach grupy wyłudzającej VAT jego rolą było poszukiwanie towaru, gdyż rozpoznawalność ułatwiała mu nawiązanie relacji biznesowych w lokalnym środowisku. Zatem W. postrzegana była zasadnie przez Skarżącą jako część biznesu P.S. mającego szerokie kontakty zagraniczne wynikające z faktu uprawiania sportu motorowego. Zdaniem Sądu o świadomym działaniu Skarżącej nie świadczy również brak dochowania w ramach transakcji różnego rodzaju wymogów formalnych, np. brak pisemnych umów, uzgadnianie szczegółów dostaw telefonicznie, niepełne sprawdzenie dokumentów założycielskich W. s.r.o., co może być rozpatrywane wyłącznie w aspekcie niedochowania należytej staranności Skarżącej i to w sytuacji, gdy mogło wskazywać na nieprawidłowe działanie określonego podmiotu (np. wykreślenie z rejestru podatników VAT). W związku z powyższym Sąd przyjął, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdził ocen dokonanych przez organy w zakresie spornych transakcji. Jednocześnie Sąd uznał, że brak jest środków dowodowych, które mogłyby uzupełnić materiał dowodowy i zmienić ocenę dowodów oraz rozstrzygnięcie sprawy, a zatem postanowił umorzyć postępowanie administracyjne w sprawie. 2.4. Od powyższego wyroku DIAS wniósł skargę kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, a także o zasadzenie zwrotu kosztów postępowania. 2.5. Skarżąca w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów. 3. Postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Wyrokiem z dnia 26 maja 2021 r., sygn. akt I FSK 577/21 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. W ocenie NSA uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów i standardów, o których stanowi art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 2325, dalej: p.p.s.a.). W szczególności Sąd przyznał rację organowi, że brak w nim dostatecznego wyjaśnienia podstawy prawnej podjętego rozstrzygnięcia. Sąd pierwszej instancji uchylając zaskarżoną decyzję wraz z poprzedzającą ją decyzją organu pierwszej instancji i umarzając postępowanie podatkowe, powołał się wyłącznie na art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 145 § 3 p.p.s.a. (pomijając przy tym art. 135 p.p.s.a. pozwalający Sądowi na orzekanie "w głąb", o ile zaistnieją ku temu odpowiednie przesłanki wskazane w tym przepisie). Jeśli zatem sąd administracyjny dochodzi do przekonania, że w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia prawa, to formułując swoją ocenę prawną powinien wskazać, jakim przepisom uchybił organ administracyjny. W przeciwnym razie dochodzi do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w zakresie, w jakim nakazuje on sądowi administracyjnemu wyjaśnienie podstawy prawnej swojego rozstrzygnięcia. Zdaniem NSA słusznie w tym kontekście DIAS podnosi, że uzasadnienie wyroku charakteryzuje się zasadniczo brakiem wskazania konkretnych przepisów, w szczególności z zakresu przepisów postępowania, które miały zostać naruszone przez organy podatkowe. Z kolei w zakresie naruszenia przepisów prawa materialnego, z racji powołania na str. 9 uzasadnienia zaskarżonego wyroku art. 42 ust. 1 pkt 2 u.p.t.u., należy domniemywać, że w ocenie Sądu pierwszej instancji to tej regulacji organy uchybiły. Sąd ów jednak nie wyjaśnia w czym upatruje tego naruszenia, w zasadzie całkowicie skupiając się na kwestiach związanych z prawidłowością dokonanej przez organy oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, bez wskazania jednak przepisów postępowania podatkowego, którym w tym zakresie organy miały uchybić. Tym samym niewątpliwie doszło do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. z uwagi na niedostateczne wyjaśnienie przez WSA podstawy prawnej podjętego rozstrzygnięcia. Zdaniem NSA, za trafny w tej sytuacji uznać należy zarzut naruszenia art.141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art.145 § 1 pkt 1 lit. c i § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 135 p.p.s.a. Wadliwość sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego wyroku dotyczy także kwestii wszechstronnej oceny – istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy - kwestii dochowania przez Stronę należytej staranności w spornych transakcjach z firmą W. . Sąd pierwszej instancji nie odniósł się w ogóle (lub też uczynił to bardzo pobieżnie) do istotnej w tej sprawie argumentacji organów podatkowych wskazującej, że zawiązanie współpracy pomiędzy Stroną a W. nie było pierwszym kontaktem S.P. z tą spółką; wcześniej, tj. przed 2014 r. współpracował z nią jako pełnomocnik firmy swojej córki P.P. (PPHU M. ), która to firma dokonywała na rzecz W. WDT w 2013 r. Transakcje te zostały zakwestionowane w toku rozpoczętej w styczniu 2014 r. w firmie M. kontroli podatkowej, a mimo tego S.P. przejmując kontrahenta od kontrolowanej firmy córki zdecydował się na dalszą z nim współpracę, mając już świadomość schematu działania czeskiej spółki i podejrzeń co do jej rzetelności. NSA wskazał, że Sąd pierwszej instancji w ogóle się do tej okoliczności nie odniósł, a ma ona istotne znaczenie dla oceny, czy w tej sytuacji Skarżąca dochowała należytej staranności podejmując współpracę z tym kontrahentem, wiedząc już o poważnych zastrzeżeniach organów podatkowych co do rzetelności jego funkcjonowania, czyniąc go w zasadzie jedynym swoim kontrahentem w transakcjach wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów. Sąd pominął przy tym, że w sprawie córki S.P. , P.P. (PPHU M. ), gdzie S.P. był pełnomocnikiem córki, WSA w Warszawie w wyroku z dnia 26 stycznia 2017 r. sygn. akt III SA/Wa 3163/15 zawarł ocenę, zgodnie z którą: "Wbrew zarzutom skargi ustalenia zawarte w skarżonej decyzji pozwalały na uznanie, że strona w stosunku do transakcji z W. s.r.o. nie zachowała należytej staranności i nie przedsięwzięła wszelkich racjonalnych środków, jakie pozostawały w jej mocy, aby nie uczestniczyć w oszustwie podatkowym. Należy zgodzić się ze stanowiskiem DIS, że brak świadomości skarżącej co do udziału w transakcjach nierzetelnych nie wynikał wyłącznie z oszukańczego charakteru działań osoby trzeciej, która tak prowadziła kontakty ze skarżącą, żeby ukryć niewygodne szczegóły transakcji. Ten brak świadomości wynikał także z bierności skarżącej i przyjęcia przez nią, że kontrahent posiadający aktywny numer VAT UE jest kontrahentem rzetelnym z pominięciem wszelkich innych okoliczności zaistniałych w trakcie tej współpracy, które mogły wzbudzić wątpliwości co do rzetelności W. s.r.o. Co więcej skarżąca nie podjęła nawet kroków, które formalnie zabezpieczałyby ją przed nierzetelnością kontrahenta, odformalizowując transakcje z W. s.r.o., co sprzyjało nadużyciom podatkowym." Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił uwagę, że orzeczenie to jest nieprawomocne, lecz skoro w tamtej sprawie, w której S.P. odgrywał niepośrednią rolę (pełnomocnika podatniczki), Sąd tak ocenił świadomość podatniczki, a tym samym jej pełnomocnika, to w obecnie rozpoznawanej sprawie Sąd powinien wnikliwie rozważyć, czy taka ocena odnośnie transakcji, które miały miejsce z W. kiedy S.P. miał już – z uwagi na toczące się od początku 2014 r. w stosunku do firmy jego córki postępowanie – świadomość co najmniej podejrzanego charakteru działalności kontrahenta czeskiego, pozwala na stwierdzenie jego należytej staranności kupieckiej w zakwestionowanych transakcjach z tym kontrahentem. Nadto, Sąd drugiej instancji wskazał, że z zeznań T.K. wynikało, że S.P. musiał być świadomy powrotu towaru uprzednio sprzedanego przez Skarżącą spółce czeskiej na terytorium kraju (kilkakrotnie ten sam towar wracał do Spółki), bowiem każda jego partia miała nadrukowany swój numer i posiadała świadectwo jakości. Sąd do tej okoliczności odniósł się, ale bardzo ogólnikowo stwierdzając, że T.K. "informację o wiedzy Pana P. , co do okoliczności powrotu towaru ma od Pana S. ", co jednak nie odnosi się do istoty tej okoliczności, która ma charakter obiektywny wskazujący, że Spółka obracała towarem oznaczonym co do tożsamości, co przy należytej staranności winno być przez nią "wychwycone", tym bardziej, że z okoliczności sprawy wynika, że S.P. był niezwykle doświadczony na rynku obrotu tworzywami sztucznymi. Doświadczenie S. P. na rynku obrotu tworzywami sztucznymi, na którym działa od 1993 r., współpracując z wieloma kontrahentami nie tylko w kraju, ale i za granicą (Holandia, Belgia, Niemcy, Węgry, Słowacja, Czechy, Rosja) wskazuje zdaniem organów, że w sytuacji gdy znał on doskonale ten rynek, posiadając szeroką sieć kontaktów i nie mając, jak sam twierdził, problemów ze zidentyfikowaniem firm potrzebujących dany rodzaj produktu, co najmniej nie dochował należytej staranności podejmując współpracę z inicjatywy nieznanego i niedoświadczonego w branży podmiotu, mającego siedzibę w wirtualnym biurze, którego właściciel zajmuje się transportem i udziałem w wyścigach motocyklowych i na nim koncentrując całą swoją działalność. W ocenie NSA, brak wszechstronnej analizy tych okoliczności w uzasadnieniu orzeczenia Sądu pierwszej instancji w aspekcie oceny należytej staranności Skarżącej w zakwestionowanych transakcjach z czeskim kontrahentem czyni zasadnym zarzut naruszenia art.145 § 1 pkt 1 lit. c i § 3 p.p.s.a. w zw. z art.141 § 4 p.p.s.a. 4. Ponowne postępowanie przed Sądem pierwszej instancji. 4.1. W piśmie procesowym z dnia 29 października 2021 r. Skarżąca powołała się na: - uzyskaną przez nią ekspertyzę prawną w przedmiocie oceny zakresu związania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wyrokami Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach o sygn. akt I FSK 575/21, I FSK 577/21 oraz I FSK 666/21; - analizę dokumentów w sprawie dotyczącej S.P., P.P. i przedsiębiorstw z nimi powiązanych oraz działań podejmowanych przez M.J. i innych wobec tych osób i przedsiębiorstw; - protokół przesłuchania P.S. . Skarżąca podniosła także, że - została podstępem uwikłana w proceder tzw. karuzeli podatkowej przez jej organizatorów, tj. - jak wynika z akt sprawy - M. J., P. S. oraz T. K.; - padła ofiarą nieudolności organów państwa w latach 2012-2014, które nie potrafiły/nie chciały skutecznie zwalczyć procederu karuzeli podatkowej i nie informowały przedsiębiorców o niebezpieczeństwach związanych z rozrastającą się przestępczością podatkową na polskim rynku; - organy obu instancji skoncentrowały się na próbie wytworzenia wrażenia, że Skarżąca była obowiązana do podjęcia jakichś dodatkowych czynności weryfikacyjnych, ponad te, które faktycznie wykonała. Zdaniem Skarżącej zarzut niedochowania należytej staranności został sformułowany wyłącznie z uwagi na brak możliwości zarzucenia świadomego udziału w przestępczym procederze. Jako istotne dla sprawy Strona wskazała także następujące okoliczności: - obszerne przytaczanie zeznań organizatorów i beneficjentów przestępczego procederu miało na celu jedynie wywołanie wrażenia, że Skarżąca uczestniczyła w przestępczym procederze prowadzonym na szeroką skalę, tymczasem przy zarzucie niedochowania należytej staranności tak obszerne powoływanie się na działania podejmowane przez inne podmioty należy uznać za całkowicie zbędne; - organizatorzy i beneficjenci procederu tzw. karuzeli podatkowej zostali ustaleni i toczą się wobec nich postępowania karne; - organizatorzy i beneficjenci procederu wprost wskazują, że Skarżąca była podmiotem celowo uwikłanym w proceder dla wydłużenia łańcucha dostaw i jego uprawdopodobnienia, ze względu na renomą, jaką S.P. cieszył się w otoczeniu biznesowym; - organizatorzy i beneficjenci procederu w swoich zeznaniach zeznali wprost, że P.P. i S.P. mają być "kozłami ofiarnymi", aby przestępcy mogli oddalić od siebie cień podejrzeń organów ścigania lub "wystawić" niewinne osoby w zamian za swoją bezkarność; - organizatorzy i beneficjenci procederu nie mieliby interesu, aby chronić Skarżącą, zatem ich zeznania, iż Skarżąca prowadziła swoją działalność w sposób w pełni legalny, należy uznać za wiarygodne; - proceder był zorganizowany w sposób zakonspirowany i przede wszystkim profesjonalny - przez funkcjonariusza ABW, w związku z czym jego ukrycie przed Skarżącą od początku było zorganizowane w ten sposób, aby S.P. się o nim nie dowiedział; - organizatorzy i beneficjenci procederu działali w konspiracji. Skarżąca zarzuty organów obu instancji o niedochowaniu należytej staranności przez Spółkę uznała za arbitralne, sprzeczne z dowodami i wynikające z nadzwyczajnej, niespotykanej wręcz motywacji kontrolujących do zrównania Skarżącej z organizatorami procederu karuzeli podatkowej, co w ocenie Strony w żaden sposób nie znajduje oparcia w ustalonym stanie faktycznym. 4.2. Podczas rozprawy w dniu 9 listopada 2021 r. Strona złożyła załącznik do protokołu prezentując w nim w formie pisemnej tezy postawione w ustnym wystąpieniu podczas rozprawy. 5. Ponownie rozpatrując sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: 5.1. Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. 5.2. Kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana jest przez sąd administracyjny pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Oznacza to, że kontrola ta sprowadza się do badania, czy organ administracji wydając zaskarżony akt nie naruszył prawa. W wyniku takiej kontroli decyzja lub postanowienie mogą zostać uchylone w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności naruszających prawo i przez to mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c p.p.s.a.) lub też wystąpiło naruszenie prawa będące podstawą stwierdzenia jej nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Stosownie zaś do treści art. 134 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd nie może przy tym wydać orzeczenia na niekorzyść strony skarżącej, chyba że dopatrzy się naruszenia prawa skutkującego stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności. 5.3. Istota sporu w sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy opisane w spornych fakturach wewnątrzwspólnotowe dostawy granulatu tworzyw sztucznych uprawniały Stronę do zastosowania stawki 0% VAT przy transakcjach dokonanych na rzecz W. . W ocenie organów podatkowych prawo do zastosowania stawki 0% VAT Skarżącej nie przysługuje, gdyż nie doszło do przemieszczenia towarów z Polski do innego kraju członkowskiego, a Strona była tego świadoma. Skarżąca jest odmiennego zdania. Przedmiotem sporu w tym zakresie jest więc ustalenie, czy sporne transakcje były dokonywane w warunkach oszustwa podatkowego, w tym czy nie doszło do WDT. W razie uznania, że WDT nie miała miejsca rozstrzygnąć należy, czy Spółka była świadoma oszustwa lub czy nie dochowała należytej staranności w ramach spornych transakcji WDT w zakresie faktur sprzedaży granulatu plastiku na rzecz podmiotu czeskiego. 5.4. W ocenie Sądu w sporze tym rację przyznać należy organom podatkowym. Zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Organ wykazał, że faktycznie nie doszło do WDT. Okoliczności spornych transakcji wskazywały, że mogą być one elementem oszustwa podatkowego, co Skarżąca jednak lekkomyślnie ignorowała. Okoliczności wystawiania spornych faktur pozwoliły organom przyjąć, że Skarżąca powinna była wiedzieć, że uczestnicząc w obrocie towarem bierze udział w oszustwie podatkowym. Sąd nie dopatrzył się jednak dowodów uzasadniających tezę organów o świadomym udziale Strony w oszustwie podatkowym. 5.5. W wyroku z dnia 26 maja 2021 r., sygn. akt I FSK 577/21 uchylającym poprzedni wyrok tutejszego Sądu, Naczelny Sąd Administracyjny wskazał na brak dostatecznego wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia podjętego wcześniej przez WSA zarówno w zakresie przepisów postępowania jak i materialnoprawnej podstawy kontrolowanego rozstrzygnięcia (punkty 8-10 uzasadnienia wyroku NSA). Wyjaśnienie podstaw prawnych wyroku wymaga ogólnego wskazania wytycznych co do prowadzenia postępowania podatkowego w sprawach związanych z oszustwami podatkowymi, z uwzględnieniem wskazówek zawartych w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz jego poprzednika - Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (dalej TSUE), a także sądów administracyjnych. 5.6. Odnosząc się materialnoprawnej podstawy rozstrzygnięcia wskazać należy, że zwalczanie oszustw podatkowych, unikania opodatkowania i ewentualnych nadużyć jest celem uznanym i propagowanym przez dyrektywę VAT (wcześniej VI dyrektywa, obecnie Dyrektywa 112). Podatnicy nie mogą powoływać się na normy prawa wspólnotowego w celach nieuczciwych lub stanowiących nadużycie (por. w szczególności wyroki TSUE z dnia: 12 maja 1998 r., Kefalasi i inni, C-367/96; 23 marca 2000 r., Diamantis, C-373/97; 3 marca 2005 r., Fini, C-32/03; 6 lipca 2006 r., Kittel i Recolta Recycling SPRL, C-439/04 i C-440/04; z 29 kwietnia 2004 r., Gemeente Leusden i Holin Groep BV, C-487/01 i C-7/02). W świetle art. 42 u.p.t.u., aby daną czynność potraktować jako dostawę wewnątrzwspólnotową muszą być spełnione dwa warunki. Pierwszy z nich dotyczy aspektu prawnego transakcji - jego spełnienie ma gwarantować, że czynność ta zostanie potraktowana jako wewnątrzwspólnotowe nabycie w państwie przeznaczenia i zostanie w tym państwie faktycznie opodatkowana. Drugi z warunków dotyczy aspektu faktycznego transakcji - jego spełnienie pozwala na przyjęcie, że faktycznie nastąpił wywóz towarów z jednego państwa członkowskiego (z kraju) i jego transport (przemieszczenie) do innego państwa członkowskiego. Dostawy wewnątrzwspólnotowe mogą być dokonywane wyłącznie przez podatników oraz osoby prawne, które są zarejestrowane i zidentyfikowane na potrzeby tych transakcji (zgłosiły zamiar ich dokonywania na druku VAT-R). Tylko te podmioty (podatnicy VAT UE) mogą rozpoznawać i rozliczać WDT. Wymóg bycia podatnikiem zidentyfikowanym na potrzeby transakcji wewnątrzwspólnotowych dotyczy obu stron transakcji. Elementem, który musi wystąpić, aby uznać daną czynność za WDT, jest wywóz towaru z terytorium kraju na terytorium innego państwa członkowskiego. Przez wywóz należy rozumieć faktyczne przemieszczenie towarów na terytorium innego państwa członkowskiego. Dostawą wewnątrzwspólnotową nie jest jednak sama czynność faktyczna, jaką jest wywóz czy transport towarów, ale wywóz musi nastąpić w wyniku dokonania dostawy - jest to warunek konieczny i odbicie warunków dotyczących nabycia, gdzie wymaga się, aby miało miejsce nabycie prawa do rozporządzania jak właściciel towarami, co następuje w wyniku dokonanej dostawy. Dla udokumentowania wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów zasadnicze znaczenie mają dokumenty wymienione w art. 42 ust. 3 u.p.t.u., stanowiące dowody tego, że towary będące przedmiotem wewnątrzwspólnotowej dostawy zostały wywiezione z terytorium kraju i dostarczone do nabywcy na terytorium państwa członkowskiego inne niż terytorium kraju. Dowodami tymi są: dokumenty przewozowe otrzymane od przewoźnika (spedytora) odpowiedzialnego za wywóz towarów z terytorium kraju, z których jednoznacznie wynika, że towary zostały dostarczone do miejsca ich przeznaczenia na terytorium państwa członkowskiego inne niż terytorium kraju - w przypadku gdy przewóz towarów jest zlecany przewoźnikowi (spedytorowi), kopia faktury, specyfikacja poszczególnych sztuk ładunku. Ponadto, w art. 42 ust. 11 u.p.t.u., wskazano dodatkowe dokumenty, za pomocą których podatnik ma możliwość wykazania, że towary zostały wywiezione z terytorium kraju i dostarczone do nabywcy w innym państwie członkowskim. Przepis art. 42 ust. 12 u.p.t.u. przewiduje, że gdy podatnik nie może udowodnić, że towary będące przedmiotem wewnątrzwspólnotowej dostawy zostały wywiezione z terytorium kraju i dostarczone do nabywcy na terytorium państwa członkowskiego inne niż terytorium kraju, to powinien dostawę tę wykazać w ewidencji, o której mowa w art. 109 ust. 3 u.p.t.u. W przypadku braku wymaganych dokumentów, brak jest dowodów, że towary będące przedmiotem wewnątrzwspólnotowej dostawy zostały wywiezione z terytorium kraju - dostarczone do nabywcy na terytorium innego państwa członkowskiego a zatem podatnik jest obowiązany do wykazania tej dostawy w ewidencji za następny okres rozliczeniowy ze stawką właściwą dla dostawy danego towaru na terytorium kraju, a w konsekwencji jest również zobligowany do rozpoznania kwoty podatku należnego według stawek krajowych i wykazania tej kwoty w deklaracji podatkowej za ten okres. Z zatem, to podatnik, który dostarczył towar do nabywcy na terytorium państwa członkowskiego innego niż terytorium kraju, musi ocenić, czy jest w posiadaniu dowodów świadczących o tym, że towary będące przedmiotem wewnątrzwspólnotowej dostawy zostały wywiezione z terytorium kraju, a w związku z tym, czy jest uprawniony do zastosowania stawki 0%, czy też musi wykazać tę dostawę w ewidencji ze stawką krajową. WDT jest więc specyficznym przypadkiem dostawy towarów, korzystającym ze zwolnienia od opodatkowania z zachowaniem prawa do odliczenia (stawka 0%), z uwagi na rozliczenie podatku przez nabywcę dokonującego wewnątrzwspólnotowego nabycia. Co się tyczy kwestii dostawy wewnątrzwspólnotowej to kluczowymi wyrokami są wyroki TSUE z dnia: 27 września 2007 r., Teleos, C-409/04; 27 września 2007 r., Collée, C-146/05, EU:C:2007:549; 7 grudnia 2010 r., R., C-285/09, EU:C:2010:742; 16 grudnia 2010 r., Euro Tyre Holding, C-430/09, EU:C:2010:786; 6 września 2012 r., Mecsek-Gabona, C-273/11, EU:C:2012:547; 27 września 2012 r., VSTR, C-587/10, EU:C:2012:592; z 9 października 2014 r., Traum, C-492/13; z 18 grudnia 2014 r., Italmoda i inne, C-131/13, C-163/13 i C-164/13, EU:C:2014:2455; z dnia 5 października 2016 r. Маya Маrinova ET, C-576/15, EU:C:2016:740. Z wyroków tych wynika m.in., że wewnątrzwspólnotowe nabycie towaru następuje, a zwolnienie od podatku dostawy wewnątrzwspólnotowej znajduje zastosowanie tylko wtedy, gdy prawo do rozporządzania towarem jak właściciel zostało przeniesione na nabywcę i gdy dostawca ustali, że towar ten został wysłany lub przetransportowany do innego państwa członkowskiego i że w wyniku wysyłki lub transportu fizycznie opuścił terytorium państwa członkowskiego dostawy. Prawo wspólnotowe należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie temu, by właściwe organy państwa członkowskiego dostawy zobowiązały dostawcę, który działał w dobrej wierze i przedstawił dowody wykazujące prima facie przysługiwanie mu prawa do zwolnienia od podatku wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów, do późniejszego rozliczenia VAT od tych towarów, w przypadku gdy powyższe dowody okazują się fałszywe, lecz jednak uczestnictwo dostawcy w oszustwie podatkowym nie zostało ustalone, o ile dostawca ten przedsięwziął wszelkie racjonalne środki, jakie pozostawały w jego mocy, w celu zagwarantowania, by dokonywana przez niego czynność nie prowadziła do udziału w tego rodzaju oszustwie. Niemniej jednak w szczególnych przypadkach, w których istnieją poważne powody, aby przypuszczać, że nabycie wewnątrzwspólnotowe odpowiadające spornej dostawie mogłoby uniknąć zapłaty VAT w państwie członkowskim przeznaczenia, i to pomimo wzajemnej pomocy i współpracy administracyjnej pomiędzy organami podatkowymi zainteresowanych państw członkowskich, państwo członkowskie pochodzenia, co do zasady powinno odmówić zwolnienia na rzecz dostawcy towarów i zobowiązać go do zapłaty podatku a posteriori w celu nie dopuszczenia do tego, aby dana transakcja uniknęła jakiegokolwiek opodatkowania. Zgodnie bowiem z podstawową zasadą wspólnego systemu VAT, podatek ten ma zastosowanie do każdej transakcji wytworzenia lub sprzedaży, po odliczeniu podatku VAT, który obciążał bezpośrednio koszt poszczególnych elementów składających się na cenę. Należy odmówić podatnikowi, w ramach dostawy wewnątrzwspólnotowej, skorzystania z praw do odliczenia, zwolnienia lub zwrotu VAT, gdy w oparciu o obiektywne okoliczności zostało stwierdzone, że ów podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, iż poprzez transakcję powoływaną dla uzasadnienia danego prawa bierze udział w oszustwie w zakresie VAT popełnionym w ramach łańcucha dostaw. Podatnicy, którzy popełnili oszustwo podatkowe polegające między innymi na ukrywaniu transakcji podlegających opodatkowaniu i związanych z nimi dochodów, nie znajdują się w sytuacji porównywalnej z sytuacją podatników, którzy przestrzegają swych obowiązków w dziedzinie księgowości, deklaracji i płatności VAT. TSUE w wyroku z dnia 27 września 2007 r. w sprawie C-409/04 Teleos uznał, że art. 28c część A lit. a) akapit pierwszy Szóstej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, iż stoi on na przeszkodzie temu, by właściwe organy państwa członkowskiego dostawy zobowiązały dostawcę, który działał w dobrej wierze i przedstawił dowody wykazujące prima facie przysługiwanie mu prawa do zwolnienia od podatku wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów, do późniejszego rozliczenia podatku VAT od tych towarów, w przypadku gdy powyższe dowody okazują się fałszywe, lecz jednak uczestnictwo dostawcy w oszustwie podatkowym nie zostało ustalone, o ile dostawca ten przedsięwziął wszelkie racjonalne środki, jakie pozostawały w jego mocy w celu zagwarantowania, by dokonywana przez niego czynność nie prowadziła do udziału w tego rodzaju oszustwie. Trybunał podkreślił, że poza przesłankami dotyczącymi działania w charakterze podatnika, przeniesienia prawa do rozporządzania towarem jak właściciel i fizycznego przemieszczenia towarów pomiędzy dwoma państwami członkowskimi nie można uzależniać zakwalifikowania danej czynności jako wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów od spełnienia jakiejkolwiek innej przesłanki. TSUE w wyroku z dnia 7 grudnia 2010 r. w sprawie C-285/09 R. podkreślił, że co do zasady do państw członkowskich należy określenie warunków, na jakich dostawy wewnątrzwspólnotowe są zwalniane w celu zapewnienia prawidłowego i prostego stosowania rzeczonych zwolnień, a także zapobiegania wszelkim ewentualnym oszustwom podatkowym, unikaniu opodatkowania lub nadużyciom. Do dostawcy towarów należy przedstawienie dowodów na to, że zostały spełnione przesłanki przewidziane dla zastosowania zwolnienia, włączywszy w to przesłanki wprowadzone przez państwa członkowskie w celu zapewnienia prawidłowego i prostego stosowania zwolnień i zapobieżenia wszelkim ewentualnym oszustwom, unikaniu opodatkowania lub nadużyciom. Natomiast w wyroku z dnia 16 grudnia 2010 r. w sprawie C-430/09 Euro Tyre Holding TSUE podkreślił, że dla zakwalifikowania dostawy jako dostawy wewnątrzwspólnotowej konieczne jest przedstawienie dowodu, że towar został wysłany lub przetransportowany do innego państwa członkowskiego. TSUE zaznaczył jednak, że w sytuacji, w której sprzedaż odbywa się ex-works, a więc obowiązek wysyłki lub transportu towarów na terytorium innego państwa członkowskiego spoczywa na nabywcy, możliwość przedstawienia takiego dowodu przez dostawcę jest w całości uzależniona od dokumentów jakie uzyska od kupującego. W tym zakresie Trybunał wyraźnie zaznaczył, że uzasadnione jest w tym wypadku, by dostawca działał w dobrej wierze i podjął wszelkie rozsądne środki, aby zapewnić, że operacja, w której uczestniczy, nie prowadzi do oszustwa podatkowego. Trybunał wskazał także, że ostateczna ocena co do spełnienia krajowych warunków dowodowych oraz wymogu odpowiedniej staranności podatnika należy do sądów krajowych. W sprawie chodziło o ocenę zachowania podatnika, który zweryfikował numery identyfikacyjne VAT nabywców u niderlandzkich organów podatkowych oraz oparł się na oświadczeniu nabywców, że towary zostaną przetransportowane do Belgii. Trybunał jasno nie wskazał, czy takie zachowanie podatnika jest wystarczająco staranne i spełnia wymogi dowodowe dla celów uznania transakcji za WDT, pozostawiając ocenę sądowi krajowemu. Jednocześnie w wyroku z dnia 6 września 2012 r. w sprawie C-273/11 Mecsek-Gabona TSUE zauważył, że choć WDT objęta jest obiektywną przesłanką dokonania fizycznego transferu towarów poza terytorium państwa członkowskiego dostawy, to od czasu zniesienia kontroli granicznych pomiędzy państwami członkowskimi stwierdzenie, czy towary fizycznie opuściły terytorium tego państwa członkowskiego, okazuje się trudne dla organów podatkowych. Z tego powodu organy skarbowe dokonują ustaleń w tym zakresie głównie na podstawie dowodów dostarczanych przez podatników i składanych przez nich deklaracji. Jak wskazuje TSUE w wyroku z 17 października 2019 r. w sprawie C-653/18, Unitel nie można akceptować praktyki krajowej, "polegającej na uznawaniu w każdym wypadku, że nie dochodzi do dostawy towarów w rozumieniu tego pierwszego przepisu, i w konsekwencji na odmowie skorzystania ze zwolnienia z podatku VAT, jeżeli dane towary zostały wywiezione poza terytorium Unii Europejskiej, a po dokonaniu wywozu organy podatkowe stwierdziły, że nabywcą tych towarów nie była osoba wykazana na fakturze wystawionej przez podatnika, lecz inny nieustalony podmiot". Jednocześnie TSUE wskazuje, że: "W takich okolicznościach należy odmówić skorzystania ze zwolnienia z VAT przewidzianego w art. 146 ust. 1 lit. a) i b) tej dyrektywy, jeżeli brak ustalenia rzeczywistego nabywcy uniemożliwia wykazanie, że dana transakcja stanowi dostawę towarów w rozumieniu tego przepisu, lub jeżeli zostanie stwierdzone, że podatnik ten wiedział lub powinien był wiedzieć, iż owa transakcja wiąże się z oszustwem popełnionym na szkodę wspólnego systemu VAT". Z orzecznictwa TSUE wynika także, że w sytuacji braku w Dyrektywie 112 konkretnego przepisu dotyczącego dowodów, jakie podatnicy zobowiązani są dostarczyć w celu skorzystania ze zwolnienia z VAT, to do państw członkowskich należy określenie, zgodnie z art. 131 Dyrektywy 112, przesłanek warunkujących zwolnienie przez te państwa dostaw wewnątrzwspólnotowych w celu zapewnienia prawidłowego i prostego stosowania tychże zwolnień oraz w celu zapobiegania potencjalnym oszustwom, unikaniu opodatkowania oraz nadużyciom. Niemniej jednak przy wykonywaniu swoich kompetencji państwa członkowskie powinny przestrzegać ogólnych zasad prawa, które stanowią część unijnego porządku prawnego, do których należą między innymi zasada pewności prawa oraz zasada proporcjonalności. W wypadku, gdy kupujący korzysta z uprawnienia do dysponowania rozpatrywanym towarem jak właściciel w państwie członkowskim dostawy i podejmuje się przetransportować ten towar do państwa członkowskiego przeznaczenia, należy mieć na względzie okoliczność, iż dowód, który sprzedawca może przedstawić władzom skarbowym, zależy zasadniczo od dokumentów, jakie otrzyma on w tym celu od kupującego. Jeżeli dostawca wykonał swe obowiązki dotyczące wykazania WDT, podczas gdy kupujący nie spełnił umownego obowiązku wysyłki lub transportu towarów poza terytorium państwa członkowskiego dostawy, wówczas to kupujący zobowiązany jest z tytułu VAT w tym państwie członkowskim. TSUE podkreślił, że ocena, czy podatnik spełnił w konkretnej sprawie wynikające z prawa krajowego obowiązki w zakresie przedstawienia odpowiednich dowodów i zachowania należytej staranności, należy do sądu krajowego. W przypadku uznania, że rozpatrywana dostawa stanowiła część oszustwa popełnionego przez kupującego, Trybunał wskazał, że nie jest sprzeczne z prawem unijnym wymaganie, by podmiot gospodarczy działał w dobrej wierze i podejmował wszelkie działania, jakich można racjonalnie wymagać w celu upewnienia się, że dokonywana przezeń czynność nie prowadzi do udziału w oszustwie podatkowym. TSUE uznał bowiem te elementy za ważne w celu ustalenia możliwości zobowiązania sprzedawcy do rozliczenia się z podatku VAT a posteriori. W konsekwencji w wypadku oszustwa popełnionego przez kupującego jest zasadne, by uzależnić prawo sprzedawcy do skorzystania ze zwolnienia z podatku VAT od spełnienia wymogu dobrej wiary. Do sądu krajowego należy dokonanie globalnej oceny całokształtu danych i okoliczności faktycznych sprawy w celu ustalenia, czy podatnik działał w dobrej wierze i czy dokonał wszystkiego, czego można racjonalnie wymagać od niego w celu upewnienia się, że dokonywana czynność nie skutkuje uznaniem, że uczestniczył w oszustwie podatkowym. TSUE w wyroku z dnia 18 grudnia 2014 r. w sprawach połączonych C-131/13, C-163/13 i C-164/13 Schoenimport Italmoda i in., podkreślił, że do krajowych organów i sądów należy odmowa przyznania prawa do odliczenia podatku naliczonego, jeżeli zostanie udowodnione na podstawie obiektywnych przesłanek, że jest ono powoływane w sposób stanowiący oszustwo lub nadużycie. TSUE podkreślił, że taka odmowa dotyczy wszystkich praw przyznanych przez dyrektywy VAT, niezależnie czy chodzi o prawo do odliczenia, zwolnienia czy też zwrotu podatku VAT. Trybunał wskazał, że odmowa przyznania prawa wynikającego ze wspólnego systemu VAT w sytuacji udziału podatnika w oszustwie jest tylko zwykłą konsekwencją braku spełnienia przesłanek wymaganych w tym względzie przez właściwe przepisy Szóstej dyrektywy, odmowa ta nie ma charakteru kary czy też sankcji. W ocenie Trybunału krajowe organy i sądy powinny odmówić podatnikowi, w ramach dostawy wewnątrzwspólnotowej, skorzystania z prawa wywodzonego ze wspólnego systemu VAT, nawet w przypadku braku przepisów prawa krajowego przewidujących taką odmowę, gdy w oparciu o obiektywne okoliczności zostało stwierdzone, że podatnik ten wiedział lub mógł wiedzieć, iż poprzez transakcję powoływaną w celu uzasadnienia danego prawa brał udział w oszustwie w zakresie podatku VAT popełnionym w ramach łańcucha dostaw. Trybunał podkreślił, że dla oceny, czy podatnik wiedział lub powinien wiedzieć, że uczestniczył w oszustwie podatkowym nie ma znaczenia, czy łańcuch dostaw, w ramach którego wystąpiło oszustwo podatkowe, rozciąga się na dwa lub więcej państw członkowskich oraz czy transakcja, w ramach której popełniono oszustwo, miała miejsce w państwie członkowskim innym niż państwo, w którym podatnik uczestniczący w realizacji danych transakcji stanowiących oszustwo zamierza nienależnie skorzystać z prawa wywodzonego z Szóstej dyrektywy. W świetle powołanego wyżej orzecznictwa, TSUE wprowadził więc do systemu VAT klauzulę słusznościową dobrej wiary jako swoistego rodzaju wentyla bezpieczeństwa, dającego możliwość uwzględnienia racji podatnika i nadania mu między innymi uprawnień wynikających z systemu VAT (takich jak prawo do odliczenia naliczonego VAT czy zastosowania stawki preferencyjnej dla WDT lub zwolnienia) w sytuacji, gdy szczególne okoliczności konkretnego przypadku na to pozwalają. Koncepcja tzw. dobrej wiary została rozbudowana w wielu orzeczeniach TSUE (jedynie dla przykładu należy wskazać tutaj na wyroki: z dnia 21 czerwca 2012 r., Mahagében kft i Péter Dávid, C 80/11 i C 142/11, EU:C:2012:373; z dnia 6 grudnia 2012 r., Bonik EOOD, C-285/11, EU:C:2012:774; z dnia 31 stycznia 2013 r. Strojtrans EOOD, C-642/11, EU:C:2013:54 ; ŁWK – 56 EOOD, C-643/11, EU:C:2013:55; z dnia 13 lutego 2014 r., Maks Pen EOOD, C-18/13, EU:C:2014:69; z dnia 22 października 2015 r., STEHCEMP, C-277/14, EU:C:2015:719; z dnia 28 lipca 2016 r., Astone, C-332/15, EU:C:2016:614 i postanowienia z dnia 28 lutego 2013 r., Forvards V, C-563/11, EU:C:2013:125; z dnia 6 lutego 2014 r., Jagiełło C-33/13, EU:C:2014:184). Z powyższych orzeczeń TSUE płynie wniosek, że podatnik może zostać pozbawiony prawa do odliczenia podatku naliczonego od podatku należnego, gdyby organy podatkowe dowiodły na podstawie obiektywnych okoliczności, że wiedział on lub powinien był wiedzieć, że jego dostawca dopuścił się naruszenia przepisów o podatku od wartości dodanej. Skoro podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć o tym, że nabywając towar, uczestniczył w transakcji wykorzystanej do popełnienia oszustwa w podatku VAT, powinien zostać uznany za osobę biorącą udział w tym oszustwie, gdyż pomaga sprawcom oszustwa. Organy podatkowe powinny odmówić prawa do odliczenia, jeżeli zostanie udowodnione na podstawie obiektywnych przesłanek, że prawo to podnoszone jest w celach wiążących się z przestępstwem lub nadużyciem (tak w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 lutego 2014 r., sygn. akt I FSK 537/13). W takich okolicznościach dany podatnik powinien zostać uznany za uczestniczącego w tym przestępstwie, i to niezależnie od tego, czy osiąga on korzyść z odsprzedaży towarów lub wykorzystania usług w ramach opodatkowanych transakcji dokonywanych przez niego na późniejszym etapie obrotu. Jednakże organy podatkowe nie mogą w sposób generalny i bezwzględny wymagać, by podatnik zamierzający skorzystać z prawa do odliczenia VAT badał, czy każdy wystawca faktury za towary lub usługi, których odliczenie ma dotyczyć, jest podatnikiem, czy dysponuje towarami będącymi przedmiotem transakcji i jest w stanie je dostarczyć oraz czy wywiązuje się z obowiązku złożenia deklaracji i zapłaty VAT, w celu upewnienia się, że podmioty działające na wcześniejszych etapach obrotu nie dopuszczają się nieprawidłowości lub przestępstwa, albo żeby podatnik ten posiadał potwierdzające to dokumenty. Zatem nakładając na podatników takie obowiązki pod groźbą odmowy prawa do odliczenia, organy podatkowe przerzucałyby na podatników, w sposób sprzeczny ze wskazanymi przepisami, własne zadania w zakresie kontroli. Stwierdzenie działania podatnika w dobrej wierze wyklucza możliwość pozbawienia go prawa (do odliczenia VAT, prawa do zastosowania stawki VAT 0% czy prawa do zwrotu). Dobra wiara chroni, lecz jej brak generuje konsekwencje prawne w postaci pozbawienia podatnika tych uprawnień. Poddając analizie pojęcia "dobrej wiary" i "złej wiary" rozumiane w ogólności, należy przytoczyć wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1209/11 (CBOSA): "To, czy w określonej sytuacji faktycznej występuje dobra lub zła wiara wiąże się ze sferą faktów i ich oceną. Kwestia zaś właściwego określenia działania beneficjenta w dobrej lub w złej wierze wymaga wskazania, że obowiązujące przepisy prawa w tej mierze nie zawierają żadnych definicji. Pojęcia te wiąże się z tzw. klauzulami generalnymi w prawie. Ich istotą jest możliwość uwzględnienia w ocenie stanu faktycznego różnych okoliczności faktycznych, które w oderwaniu od konkretnej sprawy nie mogą być ocenione raz na zawsze i w jednakowy sposób według schematu o walorze bezwzględnym. Dla oceny dobrej lub złej wiary istotna jest świadomość beneficjenta. Generalnie przyjmuje się, że dobra wiara polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu, że podmiotowi przysługuje prawo, czyli że działał zgodnie z prawem. Może to być więc błędne, ale w danych okolicznościach usprawiedliwione przekonanie, że działa zgodnie z prawem. Dobra wiara jest oparta na przesłankach obiektywnych, wywodzących się ze stosunku będącego podstawą i przyczyną konkretnego stanu faktycznego. W dobrej wierze jest ten kto powołuje się na pewne prawo lub stosunek prawny mniemając, że to istnieje, choćby mniemanie to było błędne, jeżeli tylko błędność mniemania należy w danych okolicznościach uznać za usprawiedliwioną. W złej wierze jest ten kto powołując się na pewne prawo lub stosunek prawny wie, że owo prawo lub stosunek prawny nie istnieje, albo też wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy w danych okolicznościach nie można uznać za usprawiedliwiony. Określenie dobrej lub złej wiary oparte jest więc na istnieniu mniemania, wiedzy o prawie, przy uwzględnieniu usprawiedliwionego błędu. Zła wiara występuje, gdy brak świadomości o nieistnieniu pewnego prawa lub stosunku jest "wynikiem niedbalstwa, niezachowania normalnej w danych okolicznościach stosowności". Zła wiara nie wie o prawie, ale przyjąć należy, że wiedziałaby gdyby się zachowała należycie, a więc gdyby w konkretnej sytuacji postępowała rozsądnie i zgodnie z zasadami współżycia społecznego". Stwierdzenie działania podatnika w dobrej wierze wyklucza możliwość pozbawienia go prawa (np. do odliczenia VAT, prawa do zastosowania stawki VAT 0% czy prawa do zwrotu). Dobra wiara chroni, lecz jej brak generuje konsekwencje prawne w postaci pozbawienia podatnika tych uprawnień. Formułując zalecenia co do sposobu prowadzenia postępowania dowodowego, istnienie dobrej wiary należy oceniać w kontekście całokształtu materiału dowodowego i twierdzeń strony skarżącej. W każdym przypadku niezbędna jest zindywidualizowana ocena nie tylko okoliczności ustalonych przez organy, ale również podniesionych przez podatnika, a dotyczących wystawcy faktur oraz okoliczności towarzyszących transakcjom. Z przytoczonego orzecznictwa TSUE i orzeczeń sądów administracyjnych można wyprowadzić następujące wnioski dotyczące poszczególnych kierunków dowodzenia i etapów postępowania dowodowego w sprawach związanych z oszustwami podatkowymi w VAT (za wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I SA/Wr 1341/16). W pierwszej kolejności, rolą organów podatkowych jest ustalenie, czy stan faktyczny sprawy wskazuje na popełnienie oszustwa podatkowego, czy na nadużycie prawa. To stwierdzenie jest o tyle istotne, że kierunek postępowania oraz podstawa prawna rozstrzygnięcia powinna być inna w razie stwierdzenia nadużycia prawa, a inna wobec ujawnienia oszustwa podatkowego; oszukańczych transakcji nie trzeba bowiem przedefiniowywać. W sytuacji, gdy stwierdza się, że doszło do oszustwa podatkowego należy oceniać poszczególne transakcje pomiędzy podmiotami gospodarczymi i ich wzajemne powiązania. Organy podatkowe stawiając tezę o świadomym uczestnictwie podatnika w oszustwie muszą ją udowodnić. Samo zaś stwierdzenie cech oszustwa u kontrahenta podatnika nie może automatycznie generować wniosku o zaistnieniu świadomości oszustwa u podatnika. Organy podatkowe nie mogą więc tracić z pola widzenia sytuacji, która rzeczywiście miała miejsce u podatnika. Udowodnienie świadomości oszustwa u podatnika przesądza o pozbawieniu go prawa wynikającego z systemu VAT. W sytuacji, gdy pomimo poszlak organy podatkowe nie są w stanie udowodnić podatnikowi świadomego uczestnictwa w oszustwie to należy ocenić, czy podatnik w ustalonych okolicznościach faktycznych powinien był podejrzewać zaistnienie oszustwa u swojego kontrahenta, w sytuacji gdy został spełniony materialny warunek transakcji (doszło do dostawy towarów lub świadczenia usług). Punktem wyjścia tej oceny będą ogólne kryteria "sumienności kupieckiej", zgodnie z którymi należyta staranność wymagana przy uwzględnieniu zawodowego charakteru prowadzonej działalności, uzasadnia zwiększone oczekiwania co do umiejętności, wiedzy, skrupulatności i rzetelności, zapobiegliwości i zdolności przewidywania. Obejmuje także znajomość obowiązującego prawa oraz następstw z niego wynikających w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 sierpnia 1993 r., sygn. akt III CRN 77/93 oraz z dnia 2 kwietnia 2014 r., sygn. akt IV CSK 404/13). Oznacza to konieczność poddania ocenie i rozważenia takich elementów jak: nawiązanie przez podatnika współpracy, jej przebieg, okoliczności towarzyszące samym dostawom i płatnościom za nie, kształtowanie się cen dostarczanego lub nabywanego towaru. Ponadto obowiązek dochowania należytej staranności powinien być odnoszony do wszystkich momentów wykonywania zobowiązania, tj. fazy negocjacyjnej, przygotowawczej, zasadniczej oraz końcowej, jeśli tylko da się je wyróżnić (vide Komentarz do Kodeksu cywilnego, Księga III, tom I, pod red. Gerarda Bieńka, wyd. Lexis Nexis, wyd. 7, Warszawa 2006 r., str. 31). Na te ogólne warunki staranności kupieckiej należy założyć specyficzne kanony branżowe, jeżeli takie występują, zwyczajowe praktyki stosowane w danej branży, a także, co należy podkreślić, wiedzę o ewentualnym "zainfekowaniu" branży przez oszustów podatkowych. Należy ocenić, czy istniały obiektywne sygnały związane z odbiegającym od standardowego w danej branży wizerunku kontrahenta i okoliczności transakcji, które mogły i powinny wzbudzać niepokój, obawy i wątpliwości. Konsekwentnie do tych zindywidualizowanych ocen należy ustalić, czy podatnik uchybił standardom starannego działania, czego mógł i powinien był unikać, co powinno było wzbudzić jego uzasadniony niepokój i dlaczego (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 11 lutego 2014 r. sygn. akt I FSK 390/13; z dnia 6 marca 2014 r. sygn. akt I FSK 509/13: z dnia 6 marca 2014 r. sygn. akt I FSK 517/13). Dochowanie należytej staranności powinno być zawsze oceniane w odniesieniu do konkretnych okoliczności danego zdarzenia i przy określaniu wzorca zachowania należy mieć na uwadze także ryzyko pojawienia się szkody na skutek niezachowania należytej staranności. Co istotne, postępowanie podatkowe powinno retrospektywnie odtworzyć obraz stanu świadomości podatnika z daty dokonywania konkretnych, spornych transakcji i uwzględniania jej skutków w rozliczeniu podatkowym. W razie wykazania takich okoliczności, które powinny u racjonalnego przedsiębiorcy, w danej branży, wywołać uzasadnione podejrzenia i obawy, organy podatkowe zobowiązane są do poczynienia ustaleń w zakresie dochowania należytej staranności przez podatnika. Jak wskazuje powołane orzecznictwo TSUE, jeżeli istnieją obiektywne i ewidentne przesłanki, by podejrzewać nieprawidłowości lub naruszenie prawa, przezorny przedsiębiorca powinien, zależnie od okoliczności konkretnego przypadku, "zasięgnąć informacji na temat podmiotu, u którego zamierza nabyć towary lub usługi, w celu upewnienia się co do jego wiarygodności". Podatnik powinien wtedy wskazać, czy i w jaki sposób weryfikował wiarygodność swojego kontrahenta, jakimi instrumentami i działaniami. Określenie działań jakich w konkretnym wypadku można w sposób uzasadniony oczekiwać od podatnika w celu upewnienia się, że dokonywane przez niego transakcje nie wiążą się z popełnieniem oszustwa przez kontrahenta, zależy przede wszystkim od okoliczności rozpatrywanego przypadku. Kluczowym jest zatem ustalenie pewnego racjonalnego wzorca zachowania podatnika do jakiego następnie należy odnosić jego zachowania. W każdym przypadku są to inne okoliczności. Należy założyć, że racjonalny przedsiębiorca podejmie takie działania weryfikacyjne, które będą proporcjonalne i adekwatne do rodzaju oraz skali obiektywnie istniejących podejrzeń, wątpliwości i obaw. Działania weryfikacyjne racjonalnego przedsiębiorcy nie mogą być więc pozorne, powierzchowne i polegać jedynie na wytworzeniu dla siebie (oraz dla weryfikujących to organów) formalnego usprawiedliwienia dla dokonania obiektywnie podejrzanej transakcji. Przykładowo, dokumentacja rejestracyjna kontrahenta nie może być traktowana jako dowód zupełny na jego podatkową uczciwość. "Zasięganie informacji" nie powinno być ogólnikowe. Powinno być skierowane na wyjaśnienie konkretnych podejrzeń i wątpliwości, dotyczących nietypowych i niepokojących cech kontrahenta (np. potencjał gospodarczy, infrastruktura) lub oferowanego towaru, np. źródła jego pochodzenia. Ciężar udowodnienia braku należytej staranności należy do organu podatkowego. Nie oznacza to, że tylko na nim spoczywa ciężar poszukiwania dowodów. Podatnik najlepiej bowiem wie, czy i jakie czynności weryfikacyjne związane z transakcją podejmował i jakich informacji zasięgał. Ciężar ten obarcza stronę postępowania, która w swym dobrze rozumianym interesie, powinna wykazywać dbałość o dostarczenie środków dowodowych. Z sytuacją taką będziemy mieli do czynienia w szczególności wówczas, gdy strona formułuje twierdzenia co do okoliczności stanu faktycznego, które nie znajdują oparcia w materiale dowodowym zebranym przez organ lub zaprzecza poprawności dokonanej przez organ podatkowy oceny stanu faktycznego. W takich przypadkach logika podpowiada bowiem, że wraz z tą inicjatywą przechodzą na nią także i wszelkie konsekwencje, jakie wiążą się z wynikiem prowadzonego dowodu. Na uwarunkowanie to zwraca zresztą uwagę orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, które akcentuje, że generalną zasadą postępowania dowodowego jest to, że każdy, kto z faktów wyprowadza dla siebie konsekwencje prawne, obowiązany jest fakty te udowodnić (por.: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 lutego 2000 r., sygn. akt I SA/Ka 1150/99 i z dnia 13 stycznia 2000 r., sygn. akt I SA/Ka 960/98). W ramach swobodnej oceny dowodów organ winien brać pod uwagę także to, że oszust podatkowy może być tak przebiegle i głęboko zakonspirowany, że mógł, nawet u przezornego przedsiębiorcy, obiektywnie nie wzbudzać podejrzeń w czasie dokonywania transakcji. Ponadto może być też tak, że nawet mając podejrzenia i podejmując się głębszej weryfikacji kontrahenta podatnik nie będzie w stanie odkryć oszustwa podatkowego. Zwykła negacja podjętych przez podatnika działań jest niewystarczająca dla pozbawienia podatnika uprawnienia wynikającego z systemu VAT. Dokonując oceny stopnia staranności, jakiej można racjonalnie wymagać od podatnika, należy mieć również na względzie zasadę proporcjonalności. Organy podatkowe powinny uwzględniać fakt, że zwykłym uczestnikom obrotu gospodarczego nie są dostępne środki dochodzeniowe, rozbudowany aparat śledczy czy narzędzia weryfikacji określonych zdarzeń, jakimi dysponują one same czy organy ścigania. 5.7. Wyjaśniając procesowe otoczenie wyroku wskazać należy, że w art. 122 O.p. wyrażona została tzw. zasada prawdy materialnej, zgodnie z którą to na organie podatkowym spoczywa obowiązek rzetelnego ustalenia stanu faktycznego sprawy i oparcia swojego rozstrzygnięcia na zgodnych z prawdą ustaleniach faktycznych. Przepis art. 122 O.p. uzupełniony przez art. 187 § 1 O.p. w zakresie ciężaru dowodu przesuwa zdecydowaną większość działań na organ podatkowy. Wynika to z istoty postępowania podatkowego, gdzie organ podatkowy występuje w roli gospodarza, czyli podmiotu, w którego kompetencji pozostaje rozstrzygnięcie o wyniku tego postępowania. Obowiązkiem organów podatkowych jest zebranie wszelkich dostępnych dowodów świadczących o rzeczywistych intencjach stron oraz o dokonywanych czynnościach. Nie oznacza to, że tylko na organie spoczywa ciężar poszukiwania dowodów. Ciężar ten obarcza również stronę, która w swym dobrze rozumianym interesie, powinna wykazywać dbałość o dostarczenie środków dowodowych. Nie można nakładać na organy podatkowe obowiązku nieograniczonego poszukiwania dowodów świadczących na korzyść podatnika, to bowiem on sam przede wszystkim powinien dołożyć wszelkiej staranności, aby zadbać o swoje interesy. Zgodnie z art. 191 O.p., organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem (art. 180 § 1 O.p.). Natomiast stosownie do art. 187 § 1 O.p. organ podatkowy jest obowiązany zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Przyjęta w art. 191 O.p. zasada swobodnej oceny dowodów zakłada, że organ podatkowy rozważając wartość poszczególnych dowodów, jak również formułując wnioski na podstawie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie, nie jest związany żadnymi sztywnymi regułami określającymi wartość poszczególnych dowodów, ale kieruje się własnym przekonaniem, uwzględniając wiedzę, doświadczenie życiowe, prawa logiki, informacje wynikające z wzajemnych relacji między poszczególnymi dowodami. Organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Obowiązek organów podatkowych wyjaśnienia wszystkich istotnych prawnie faktów oraz zebrania całego materiału dowodowego obejmuje dążenie wszelkimi prawnie dopuszczalnymi sposobami, za pomocą wszystkich dopuszczonych prawem dowodów do ustalenia stanu faktycznego sprawy. W tym celu organ podatkowy powinien wykorzystać wszelkie środki dowodowe określone w art. 180-200 O.p., jakie mogą służyć do wyjaśnienia sprawy. W przypadku dowodów przeciwstawnych organy mogą jednym z nich dać wiarę, a innym tej wiarygodności odmówić, kierować się muszą jednak zasadą racji dostatecznej, wyrażającej się w postulacie, aby za udowodnione uznawać tylko te fakty, które zostały uzasadnione według określonych, rozsądnych dyrektyw poznawczych (tak Z. Ziembiński, Logiczne podstawy prawoznawstwa, Warszawa 1966, s. 174 i nast.). Organy nie mogą więc z dowodów wyciągać wniosków, które z nich nie wynikają. Muszą też wyjaśnić przyczyny przyjętej oceny w sposób logiczny, zgodny z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 23 stycznia 2013 r., sygn. akt I FSK 190/12 - CBOSA). Tak więc realizacja zasady swobodnej oceny dowodów wymaga uwzględnienia określonych reguł tej oceny, a także norm procesowych dotyczących środków dowodowych, tak by nie przekształciła się w ocenę dowolną, nie dającą się logicznie uzasadnić w świetle całości materiałów zebranych w sprawie. Zupełność ustalenia stanu faktycznego nie oznacza nakazu uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych strony postępowania podatkowego. Uwzględnione muszą być jedynie te spośród nich, które w świetle zarysowanej przez stronę tezy dowodowej, dotyczą dowodów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Natomiast wnioskowanego dowodu nie trzeba przeprowadzać, gdy zgodnie z dyspozycją art. 188 O.p., okoliczności będące jego przedmiotem wystarczająco zostały stwierdzone innym dowodem (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 września 2005 r., sygn. akt II FSK 69/05 - CBOSA). 5.8. Mając na uwadze wskazaną powyżej wykładnię istotnych dla rozpoznania niniejszej sprawy przepisów prawa materialnego należy rozstrzygnąć, czy prowadzone przez organ pierwszej instancji, a następnie przez DIAS postępowanie podatkowe, zwłaszcza zaś postępowanie dowodowe odpowiadało wymogom Ordynacji podatkowej. Rdzeniem skargi w zakresie naruszenia przepisów procesowych jest niedokładne ustalenie stanu faktycznego sprawy, niezebranie w sprawie całego możliwego materiału dowodowego, niezasadna odmowa przeprowadzenia wnioskowanych dowodów oraz wadliwa ocena zebranego materiału dowodowego. W ocenie Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający dla podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie. Organy ustosunkowały się do zebranych dowodów oraz dokonały oceny każdego z zebranych dowodów z osobna, jak też i we wzajemnym ze sobą powiązaniu, wyprowadzając poprawne merytorycznie wnioski, z zastrzeżeniem braku udowodnienia istnienia po stronie Spółki świadomości oszustwa. Organy podjęły wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. Strona miała możliwość wypowiedzenia się co do zebranych dowodów. Jak wynika z akt sprawy, Strona miała wgląd do dokumentów, które organy podatkowe analizowały w toku przeprowadzonego postępowania i w oparciu, o które ustalały stan faktyczny. 5.9. Za podstawę wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyjął ustalenia stanu faktycznego dokonane w zaskarżonym rozstrzygnięciu. Ocena dowodów wyprowadzona w zaskarżonej decyzji jest zasadniczo prawidłowa, jakkolwiek Sąd nie podziela twierdzenia organu co do świadomości po stronie Skarżącej istnienia oszustwa podatkowego. Szczególnie nie ma przekonujących dowodów wskazujących, że Skarżąca była świadomym i aktywnym uczestnikiem oszustwa podatkowego, poza zeznaniami opartymi raczej tylko na przypuszczeniach niektórych świadków. 5.10. Przenosząc na grunt rozpoznawanej sprawy powyższe poglądy orzecznictwa i doktryny, które Sąd orzekający w sprawie podziela i przyjmuje za własne, w pierwszej kolejności należy wskazać, że organ nie kwestionuje faktu istnienia towaru opisywanego w spornych fakturach (granulatu plastiku). Organ nie kwestionuje też faktu zarejestrowania w Czechach W. oraz tego, że miała tam zaplecze techniczne do potencjalnego magazynowania i przeładunku towaru. Towar bez wątpienia fizycznie istniał, był ważony, ładowany, był transportowany, na co wskazują dokumenty i zeznania świadków. W kwestii wywozu sprzedawanego przez Skarżącą na rzecz W. granulatu tworzyw sztucznych, w ocenie Sądu, okoliczności faktyczne ustalone w toku postępowania nie budzą wątpliwości i potwierdzają, że w odniesieniu do dokumentowanych spornymi fakturami dostaw w rzeczywistości nie doszło do przemieszczenia towarów z jednego państwa członkowskiego do innego państwa członkowskiego i dostarczenia go nabywcy widniejącemu na fakturze. Faktycznego przemieszczenia towarów od Skarżącej do W. nie potwierdziły również organy podatkowe Republiki Czeskiej w związku z wystąpieniem organu podatkowego. Czeski organ podatkowy w informacji SCAC z dnia 8 września 2014 r. wskazał, że W. została wezwana, celem weryfikacji transakcji między nią a Skarżącą, nie udzieliła odpowiedzi i nie stawiła się w organie. Z lokalnego dochodzenia czeskiego organu wynika, że w miejscu wskazanym jako siedziba spółki znajduje się budynek administracyjny, w którym ma siedzibę znaczna liczba firm. Faktycznie podatnik nie prowadzi tam działalności gospodarczej. Jednocześnie jak wynika z odpowiedzi na formularzy SCAC z dnia 22 grudnia 2014 r. przesłuchany przez czeskie władze P.S. (dyrektor wykonawczy W. ) potwierdził nabycie towarów od Spółki, ale zasłaniając się tajemnicą handlową nie chciał podać dalszych nabywców towaru uznając, że nie dotyczy to transakcji ze Skarżącą. Organ ustalił także, że W. zamawiała i płaciła za transport, który był zapewniany przez firmy PHPT A. , PHT T. i PMP E. - P.G. . Z dowodów pochodzących od czeskiej administracji podatkowej należało więc wyprowadzić wniosek, że nie potwierdzono tam transakcji ze Spółką. Na podstawie informacji od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i analizy wydruków z elektronicznego systemu poboru opłat MYTO CZ uzyskanego od czeskich władz w zakresie informacji o trasach oraz czasie przejazdu samochodów o numerach rejestracyjnych wynikających z dokumentów CMR ustalono szczegółowe czasy przejazdu na poszczególnych odcinkach. Organy ustaliły też, że dla wymienionych gabarytów i ilości towarów średni czas załadunku i rozładunku wynosi ok. 1 godziny. Organy przekonująco ustaliły, że brak jest możliwości pokonania przez kierowców trasy W.-O.-S (M. ) oraz na odcinku powrotnym, po dokonaniu na terenie Republiki Czeskiej rozładunku towarów o wadze ponad 23 ton. Zauważyć bowiem należy, że czas przejazdu na odcinku W.-O.-S (M. ) oraz na odcinku powrotnym przez pojazdy transportujące towary, w tym ich rozładunek, trwał od 3 minut do 34 minut. Z tego organ logicznie wniosku, że dostawy albo w ogóle nie docierały do miejsca przeznaczenia (gdy wykazano przejazd w 3 i 4 minuty), albo towary nie były faktycznie rozładowywane oraz dostarczone do nabywcy, tj. firmy W. s.r.o., a jedynie przejechano w okolicy magazynów nabywcy (wskazany czas 18, 21 i 34 minuty). Organ słusznie zauważył, że poza czasem samego przejazdu tylko czeskiego odcinka trasy do czasu objęcia w posiadanie towarów przez odbiorcę należy wliczyć kontrolę, sprawdzenie ilości oraz rodzaju dostarczonych towarów, w tym akceptację (podpisanie lub wystawienie) dokumentów potwierdzających wewnątrzwspólnotową dostawę towarów. Czas ten jest zbyt krótki, aby uznać, że dostawy faktycznie dotarły do nabywcy i tam je on objął w posiadanie (rozładowano) i załatwiono wszelkie formalności z tym związane. Również przesłuchiwani kierowcy jednoznacznie zeznawali, że wozili granulat na terytorium Czech i bez wyładowania wracali na terytorium kraju. Tak zeznali m.in. J.K. , M.W. , H.S.. Natomiast J.K., mając wieloletnie doświadczenie w transporcie międzynarodowym, zeznał, że nigdzie indziej nie spotkał się z takim czymś, jak u P.S. , tj. wywozem towaru poza terytorium kraju i bez wyładunku powrotem do Polski. Sytuację taką określił jako nienormalną. Prawidłowo również w ocenie Sądu, organy oceniły wiarygodność pisemnych oświadczeń P.S. , dyrektora wykonawczego w W. , mających potwierdzać rzekomy wywóz towaru za granicę w ramach WDT. Organy uznały, że przedłożone oświadczenia nie są rzetelne. Nadto, z wymienionych dokumentów wystawionych przez W. mających potwierdzać dostarczenie towarów do miejsca ich przeznaczenia nie wynika, jaki przewoźnik dokonał transportu. Dopiero potem organ ustalił, że pojazdy o numerach rejestracyjnych wskazanych na CMR należały do PHT T. Wskazać także należy na niezgodność przedstawionych oświadczeń z dokumentami CMR w zakresie miejsca dostarczenia towarów. Nie sposób zatem przedstawionych przez Stronę dokumentów CMR uznać za wiarygodne, w sytuacji kiedy nie wskazują faktycznego przewoźnika dokonującego transportu towarów, czy też nie posiadają informacji w części przeznaczonej na potwierdzenie otrzymania przesyłki (poz. 24 CMR). Powyższe wskazuje, że dokumenty sporządzane zostały na potrzeby uwiarygodnienia wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów, a nie jej faktycznego przeprowadzenia. Dodatkowym potwierdzeniem braku ich wiarygodności jest również fakt, jak zeznał kierowca H.S. , dokonywania "neutralizacji dokumentów", w sytuacji transportu na terytorium Czech i bez rozładunku przywiezienia towarów z powrotem. 5.11. W ocenie Sądu, mając na uwadze przepisy prawa materialnego ustawy o podatku od towarów i usług i adekwatne przepisy Dyrektywy 112 oraz ukształtowane na ich tle orzecznictwo TSUE oraz orzecznictwo krajowe, organ doszedł do prawidłowego wniosku, że towary będące przedmiotem transakcji pomiędzy Spółką a W. nie zostały dostarczone (przetransportowane) na terytorium Czech, a jedynie przejechały granicę Polska - Czechy i bez wyładowania powróciły na terytorium kraju, stanowiąc przedmiot dalszych transakcji krajowych na rzecz podmiotu, z którym nie ma kontaktu. Zwolnienie WDT znajduje zastosowanie tylko wtedy, gdy prawo do rozporządzenia towarem jak właściciel zostało przeniesione na nabywcę i gdy towar przetransportowany został do innego państwa członkowskiego, a w wyniku wysyłki opuścił terytorium państwa dostawy. Nie mieszczą się w zakresie WDT sytuacje przejazdu samochodu z towarem przez terytorium innego kraju, z postojem lub bez w tym kraju. W realizacji WDT nie chodzi tylko o fizyczne, symboliczne przemieszczenie towaru przez granicę, ale przeniesienie prawa do rozporządzenia towarem jak właściciel na konkretnego, zagranicznego nabywcę. Przypadek, gdy towar natychmiast wraca tym lub innym środkiem transportu (po przeładowaniu), do kraju pochodzenia znamionuje oszustwo podatkowe. W rozpoznawanej sprawie nie został spełniony jeden z warunków koniecznych, wymieniony w art. 42 ust. 1 pkt 2 u.p.t.u. do zastosowania stawki VAT 0 %, ponieważ brak jest dowodów na dostarczenie towarów do nabywcy na terytorium państwa członkowskiego inne niż terytorium kraju. Wbrew stworzonej dokumentacji nie doszło do przemieszczenia towarów z jednego kraju członkowskiego do innego kraju członkowskiego. Istnienie dokumentacji, spełniającej wymogi określone art. 42 ust. 3 pkt 1 u.p.t.u., nie czyni danej transakcji wewnątrzwspólnotową, gdy nie nastąpi w jej wyniku wywóz towaru na teren innego państwa członkowskiego. Nie można uznać za prawidłowe stanowiska, iż samo zgromadzenie i posiadanie dokumentacji, o której mowa w art. 42 ust. 3 pkt 1 u.p.t.u. przesądza o tym, że transakcja miała charakter wewnątrzwspólnotowy. Dokumentacja WDT ma potwierdzać faktyczne zdarzenia, a nie próbować je kreować. Reasumując, w ocenie Sądu wszystkie przedstawione powyższej okoliczności znajdujące odzwierciedlenie w zebranym materiale dowodowym, oceniane wspólnie i w powiązaniu pozwalały na uznanie, że w zakresie zakwestionowanych faktur WDT wystawionych przez Stronę na rzecz W. nie dokumentowały one faktycznej dostawy towaru, gdyż nie doszło do przemieszczenia będącego przedmiotem dostawy granulatu tworzyw sztucznych na teren innego państwa członkowskiego i dostarczenia go nabywcy widniejącemu na fakturze. Jedynym celem zawartych transakcji było bowiem pozorowanie wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów i uzyskanie korzyści podatkowej. 5.12. Uznanie, że zasadnie organy stwierdziły brak podstaw do przyjęcia, że w odniesieniu do spornych transakcji doszło do faktycznego wykonania WDT i przemieszczenia granulatu do Republiki Czeskiej, determinuje konieczność zbadania, czy mimo tego Skarżąca miała prawo do zastosowania stawki 0% VAT do transakcji zadeklarowanych przez siebie jako WDT. Należałoby uznać, że prawo takie Skarżąca zachowuje, gdyby posiadane przez nią dokumenty bezspornie i obiektywnie potwierdzały wykonanie WDT, a Skarżąca nie miała i nie mogła mieć świadomości na temat swego uczestnictwa w oszustwie podatkowym W. , tj. zachowała należytą staranność przy realizowaniu transakcji wskazanych na spornych fakturach wystawionych na rzecz W. . Lektura skargi prowadzi do wniosku, że Skarżąca co do zasady nie kwestionuje oszukańczej działalności W. (P.S. ) oraz tego, że pojazdy z towarem, zaraz po przekroczeniu granicy zawracały do Polski, ale twierdzi że miało to miejsce bez udziału i świadomości Skarżącej w dacie dokonywania spornych transakcji. 5.13. Zaskarżona decyzja przekonuje co do oszukańczej działalności W. i jej dyrektora P.S. . Znaczną część skarżonej decyzji oraz skargi zajmują cytaty z zeznania P.S. oraz innych osób, które go miały namawiać, zachęcać do zaangażowania się w oszukańczą działalność. W ocenie Sądu dla wyniku rozpatrywanej sprawy nie mają znaczenia źródła i powody inspiracji P.S. do zajęcia się oszukańczym pozorowaniem WDT w transakcjach ze Spółką. Nie mają też znaczenia stany psychiczne i dylematy moralne targające P.S.. Zadaniem organu podatkowego nie jest rozstrzyganie, kto faktycznie stał za oszukańczym mechanizmem i jaka była w tym rola P.S. . Organ ocenia spełnienie warunków do zastosowania przez Spółkę zwolnienia z tytułu zastosowania WDT, pod kątem konkretnych regulacji prawa podatkowego i ustaleń dowodowych z tym związanych. Wykrywaniem i ściganiem przestępstw oraz przestępstw karnych skarbowych zajmują się organy ścigania, a nie organy podatkowe. Z tych względów nie było przesłanek do uznania zasadności wniosków dowodowych Strony, m.in. w zakresie przesłuchania pracowników Urzędu Kontroli Skarbowej w B. , czy też M.R. , autora raportu detektywistycznego zamówionego i opłaconego przez Skarżącą. Ta osoba nie była świadkiem zdarzeń objętych skarżoną decyzją, ale jedynie ocenia je i intepretuje wyświadczając usługę na rzecz Spółki. Nie ma więc przesłanek, aby autora prywatnej ekspertyzy przesłuchiwać w charakterze świadka. Brak jest związku okoliczności, na które świadkowie mieli być przesłuchani (współpraca z funkcjonariuszami ABW oraz ingerencja w czynności podejmowane przez organy kontroli skarbowej i T. ), z transakcjami dokonywanymi przez Spółkę i W. . Zebrane dowody wskazują, że sporne transakcje Spółka podejmowała samodzielnie i nikt jej do dokonania tych transakcji nie zmuszał, a organy państwa nie udzielały jej gwarancji niewzruszalności transakcji na gruncie podatkowym. Organ zasadnie koncentrował się więc na relacji Spółka - W. , nie wikłając się w rozważania w temacie kulis działania P.S. , jego powiązań ze służbami specjalnymi, a tym bardziej motywów działania funkcjonariuszy tych służb w relacjach z P.S. . Organ zasadnie i w sposób formalny odmówił przeprowadzenia dowodów na potwierdzenie tez niekwestionowanych przez organ oraz okoliczności niemających znaczenia dla sprawy. W ocenie Sądu nie naruszono przy tym przepisów normujących zasady postępowania w postaci art. 188 O.p., z którego wynika, że żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu są okoliczności mające znaczenie dla sprawy, chyba że okoliczności te stwierdzone są wystarczająco innym dowodem oraz art. 187 § 1 O.p., który z kolei stanowi, że organ podatkowy jest obowiązany zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Przedmiotem dowodu może być bowiem jedynie okoliczność mająca znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i jednocześnie nie stwierdzona wystarczająco innym dowodem. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego aprobowany jest pogląd, w świetle którego organy podatkowe nie mają obowiązku dopuszczenia każdego dowodu proponowanego przez stronę, jeżeli dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego adekwatne i wystarczające są inne dowody zebrane w toku postępowania (tak m.in. wyroki NSA z dnia 20 stycznia 2010 r., sygn. akt. II FSK 1313/08 i z dnia 19 października 2010 r. sygn. akt I GSK 1187/09). 5.14. Przechodząc do rozpoznania stanowiącego istotę sporu zagadnienia świadomości oszustwa w Spółce lub niedochowania przez Spółkę należytej staranności należy podkreślić, że ta kwestia, jak wskazuje orzecznictwo TSUE i sądów administracyjnych musi być zindywidualizowana i rozpatrywana na tle okoliczności konkretnej sprawy przy retrospektywnym odtworzeniu stanu wiedzy i świadomości podatnika z daty dokonywania konkretnych czynności. Zanim Sąd przejdzie do oceny skarżonej decyzji na tej płaszczyźnie przypomnieć należy, że Sąd jest tu związany zaleceniami sformułowanymi w wyroku z 26 maja 2021 r., sygn. akt I FSK 577/21 Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA stwierdził wadliwość uzasadnienia poprzedniego wyroku WSA wydanego w sprawie z powodu braku wszechstronnej oceny kwestii należytej staranności Spółki w spornych transakcjach z W. (pkt 11, 16, 17 uzasadnienie wyroku NSA). W uzasadnieniu wyroku przywołano kilka okoliczności, które zdaniem NSA mają znaczenie dla sprawy i stwierdzono, że Sąd pierwszej instancji w ogóle się do tych okoliczności nie odniósł (pkt 11-15 uzasadnienia wyroku NSA). Uzasadnienie uchylającego wyroku NSA Sąd orzekający ponownie w tej sprawie odczytuje jako zobowiązanie do odniesienia się w swoich rozważaniach do kwestii faktycznych uwypuklonych przez NSA, ale nie jako zobowiązanie do aprobaty ustaleń organu w tych kwestiach. NSA nie sformułował swojej oceny prawnej w kwestii stanu świadomości Spółki w obliczu oszustwa W. , którą byłby związany Sąd w ramach ponownego orzekania w sprawie. NSA w wyroku uchylającym sformułował zalecenia co do tego, jakie kwestie muszą być przedmiotem oceny Sądu, ale już wynik tej oceny zależy od Sądu ponownie orzekającego w sprawie. Takie rozumienie wyroku NSA, który zapadł w sprawie i kwestii związania nim Sądu ponownie orzekającego wynika również załączonej do akt sprawy przy piśmie z dnia 29 października 2021 r. ekspertyzy z dnia 16 września 2021 r. Spółka w skardze dokonuje szerokiego przeglądu orzecznictwa, z którego wynika rys teoretyczny jak badanie kwestii należytej staranności powinno przebiegać, jakich aktywności w tej materii należy oczekiwać od podatnika, a jakie obowiązki spoczywają na organie podatkowym. Sąd zauważa, że organ podatkowy co do zasady opiera się na tym samym orzecznictwie. Sąd orzekający w rozpoznawanej sprawie także to orzecznictwo zna i jej podziela. Zdaniem Sądu w zakresie badania należytej staranności postępowanie podatkowe powinno retrospektywnie odtworzyć obraz stanu świadomości podatnika z daty dokonywania konkretnych, spornych transakcji i uwzględniania jej skutków w rozliczeniu podatkowym. W badaniu tej kwestii nie można więc odnosić się do zdarzeń późniejszych, mających miejsce nawet kilka lat po dokonaniu transakcji. Spółka nie musiała wiedzieć, dokonując spornych transakcji, że czeska firma P.S. faktycznie zniknie niedługo po dokonaniu spornych transakcji. 5.15. Sąd nie podziela twierdzenia organów, jakoby Spółka (jej zarząd w osobie S.P. ) miała świadomość uczestnictwa w procederze pozorowanego WDT, którego celem było uzyskanie zwrotu podatku, a nie faktyczne przeprowadzenie transakcji. Sąd nie znajduje w aktach sprawy dowodów na taką świadomość po stronie Spółki. Twierdzenie organu o świadomości oszustwa nie opiera się na dowodach, ale domysłach i poszlakach wysnuwanych z zeznań świadków, w tym osób współdziałających z P.S.. To, że w rozmowach świadków zaangażowanych w oszukańczy proceder padały często personalia S.P. (vide zeznania T. K. , T. K. , M.W. ), nie oznacza, że wiedział on o oszustwie i znał całą architekturę fakturowania. Należy wskazać, że P.S. do protokołu przesłuchania przez NUS (z dnia 14 czerwca 2017 r.) – odpowiedź na pytanie nr 45 "Czy prezes zarządu M. był świadomy Pana współpracy z funkcjonariuszem ABW bądź też Panem K. ? (pytanie pełnomocnika)" zeznał, że "Absolutnie Pan S.P. nigdy nie był świadomy mojej współpracy z Panem J. bądź K. wiele razy zadawał mi pytanie, czy przez przypadek nie wiem z jakiego powodu jest nękany nieustannymi kontrolami i czy te działania nie są inspirowane przez osoby trzecie, czy też jakieś służby czego nigdy nie potwierdziłem i też nie mogę potwierdzić dzisiaj, że były, mogę się domyślać, że były, mogę się tylko domyślać, że mogły być". Na kolejne pytanie: "Czy osoba Pana S.P., M. była kiedykolwiek przedmiotem dyskusji pomiędzy Panem a Pana przełożonymi?" świadek odpowiedział, że "Tak, nie jednokrotnie rozmawialiśmy z Panem P.J. na temat od kogo kupuje materiał i nie jednokrotnie musiałem Panu J. tłumaczyć zasady zwrotu podatku VAT i tego że Pan S.P. czy firmy z nim powiązane w żaden sposób nie mógł narazić budżetu państwa na straty ponieważ najpierw płacił za towar z Vatem, który jego dostawcy mieli obowiązek odprowadzić do budżetu państwa a sprzedawał towar w kwocie netto w związku z czym przysługiwało mu prawo prośby o zwrot tego podatku. (...)". P.S. zeznał podobnie do protokołu przesłuchania z dnia 24 kwietnia 2018 r. – odpowiedź na pytanie nr 28: "(...) z całą pewnością w rozmowach z P.J. pojawiał się wątek takich kontroli i wyraźnej chęci wyartykułowanej przez M.J. , że Pan P. i firmy z nim powiązane muszą być kozłem ofiarnym i na mój sprzeciw, że Pan P. jest absolutnie niewinny i robi absolutnie wszystko z prawem i przepisami podatkowymi p. M.J. mówił, że kozioł ofiarny najczęściej jest niewinny. Więc teraz to tylko moje domysły, że kontrole i próba zrobienia z p. P. oszusta podatkowego miały znamiona zlecenia na tego człowieka. Kontrole, w których brałem udział jako strona lub świadek również tak wyglądały. Instytucje i urzędy nie brały i nie biorą pod uwagę faktów i nie trzymają się, w mojej ocenie, przepisów prawa, i nie patrzą na obowiązki ciążące na podatniku, które ten ze swojej strony w 100 % wypełnił. (...)". Co więcej świadek na pytanie nr 37 "Czy miał zakaz rozmowy z p. P. na temat Pana współpracy z p. K. i p. J. ? (pytanie urzędnika)" odpowiedział, że "Generalnie tak, do czasu złożenia zawiadomienia do CBA p. P. na pewno nie wiedział, że taka sytuacja ma miejsce, ale po zatrzymaniu przez CBA p. J. i kiedy dowiedziałem się, że jego działania musiały być nielegalne lub nosiły znamiona podejrzenia o przestępstwo nie czułem się zobowiązany do tajemnicy i mogło się tak zdarzyć, że coś panu P. powiedziałem. W dalszym toku spraw p. P. sam posiadał już dużą wiedzę i o p. J. i o p. K. , więc robienie z siebie głupka nie miało najmniejszego sensu". Dodać tu należy, że jak wynika z zeznań, w związku z zatrzymaniami funkcjonariuszy ABW kontakty z nimi ustały we wrześniu lub w październiku 2016 r., a więc już znacznie po realizacji spornych transakcji. W ocenie Sądu błędem organu, co do oceny materiału dowodowego było przyjęcie, że Skarżąca była świadomym uczestnikiem oszustwa podatkowego i wiedziała o tym, że angażując się w sporne transakcje WDT staje się współuczestnikiem oszustwa. U Skarżącej istniała świadomość ryzyka oszustwa i powinność dochowania należytej staranności, ale nie ma dowodów, aby istniała u niej świadomość oszustwa. Twierdząc inaczej organ naruszył art. 122 O.p. i art. 187 § 1 O.p. w związku z art. 191 O.p. W przekonaniu Sądu, naruszenie to nie mogło mieć jednak wpływu na wynik sprawy, bo prawo do zastosowania 0% stawki WDT może być zakwestionowane także na płaszczyźnie niedochowania należytej staranności, co organ z kolei przekonująco wykazał. Z powyższym stwierdzeniem ściśle wiąże się indyferentność dla wyniku sprawy protokołów przesłuchań funkcjonariuszy ABW i P.S. oraz ekspertyzy wywiadowni gospodarczej zamówionej przez Spółkę (w aktach administracyjnych) w zakresie, w jakim opisują mechanizm oszustwa. Skarżąca, przekonująco dla Sądu argumentuje, że nie wiedziała o oszukańczej działalności P.S. i osób z nim współdziałających. Świadomi uczestnicy karuzeli podatkowej skutecznie, jak wskazują dowody, zadbali o to, aby Strona nie poznała mechanizmu oszukańczej struktury opartej na działalności P.S.. Spółka i jej prezes nie znał "zaplecza" organizacyjnego oszukańczej działalności P.S.. Skoro Podatnik nie wiedział o istnieniu osób współdziałających z P.S. logicznym jest wniosek, że nie mógł też wiedzieć, że te osoby są, a przynajmniej były w dacie dokonywania spornych transakcji, funkcjonariuszami publicznymi. Innymi słowy, z niewiedzy Spółki o istnieniu oszustwa karuzelowego nie można wyciągać wniosków dla niego niekorzystnych, jak to czyni organ stawiając tezę o świadomości oszustwa. Konsekwentnie, z owej niewiedzy Strony w dacie dokonywania spornych transakcji nie można też wyciągać wniosków, które uznaje on za korzystne dla siebie, a więc tego, że oszukańczy mechanizm najprawdopodobniej powstał w związku z działaniem funkcjonariuszy publicznych. O tym, że za P.S. stały też inne osoby Spółka dowiedziała się dopiero długo po dokonaniu spornych transakcji, co ani jej nie obciąża ani nie działa na jej korzyść. Oceny powyższej nie zmienia powołany w piśmie z dnia 9 listopada 2021 r. stanowiącym załącznik do protokoły rozprawy wyrok TSUE z dnia 13 września 2005 r. zapadły w sprawie T-53/02 Ricosmos BV. Wskazać bowiem należy, że w opisywanym w nim stanie faktycznym, urzędnicy celni dopuszczali się przestępstw urzędniczych przy dokonywanej odprawie celnej towarów, jednakże w wyroku, TSUE oceniając je jako okoliczności szczególne, podkreślił konieczność badania przezorności podatnika. TSUE uznał, że również w warunkach wystąpienia okoliczności szczególnych związanych z oszukańczym działaniem funkcjonariuszy publicznych konieczne jest badanie należytej staranności podatnika z uwzględnieniem jego doświadczenia zawodowego w danej branży, czy znajomości mających zastosowanie w sprawie przepisów, tam obrotu wyrobami tytoniowymi. Jako konieczne uznał TSUE dokonanie oceny, na ile zachowania podatnika stanowiące ewidentne zaniedbanie, przyczyniły się lub ułatwiły dokonywanie przestępstwa. Sąd aprobuje wniosek organów, zgodnie z którym w rozpoznawanej sprawie, w oparciu o przedstawiony stan faktyczny należy uznać, że Strona zachowując nawet tylko zwyczajne standardy kupieckie powinna mieć świadomość, że jest uczestnikiem łańcucha dostaw ustalonego w celu popełnienia oszustwa podatkowego. Dokumentacja przewozowa powiązana ze spornymi transakcjami ma tworzyć jedynie iluzję dokonania czynności opodatkowanych. Skarżąca generalnie podnosi, że dokonana ocena musi zawierać odniesienia do konkretnego miejsca, specyfiki rynku i czasu (momentu) dokonywanej czynności. Jednak zarzuty skargi wskazują, że Skarżąca nie przywiązuje dostatecznej wagi do tych właśnie elementów indywidualizujących i konkretyzujących ocenę dochowania dobrej wiary. Naczelny Sąd Administracyjny w wydanym w sprawie wyroku o sygn. akt I FSK 577/21 zwrócił uwagę, że "zawiązanie współpracy pomiędzy spółką M. a W. nie było pierwszym kontaktem S.P. z tą spółką; wcześniej, tj. przed 2014 r. współpracował z nią jako pełnomocnik firmy swojej córki P.P. (PPHU M. ), która to firma dokonywała na rzecz W. WDT w 2013 r. Transakcje te zostały zakwestionowane w toku rozpoczętej w styczniu 2014 r. w firmie M. kontroli podatkowej, a mimo tego S.P. przejmując kontrahenta od kontrolowanej firmy córki zdecydował się na dalszą z nim współpracę, mając już świadomość schematu działania czeskiej spółki i podejrzeń co do jej rzetelności (por. str. 49 decyzji organu odwoławczego)". Zdaniem Sądu ponownie orzekającego w rozpoznawanej sprawie, stan świadomości S.P. zarządzającego Spółką jest tożsamy ze stanem świadomości S.P. zarządzającego firmą swojej córki. Oba podmioty działały w ten samej branży i handlowały tym samym towarem. S.P. zeznał, że odpowiadał za dobór bazy klienckiej Spółki. Musiał więc wiedzieć, że W. będąca kontrahentem firmy jego córki staje się następnie kontrahentem Spółki. Prezes Spółki zeznał, że zna P.S. stąd, że wcześniej współpracował z firmą córki. Firmę córki reprezentował zaś S.P.. Fakt wszczęcia w styczniu 2014 r. kontroli w firmie córki S.P. , w której był on pełnomocnikiem, a więc blisko dwa miesiące przed dokonaniem spornych transakcji przez Spółkę (pierwsza faktura wystawiona została w dniu 28 marca 2014 r.) powinien być odczytany jako sygnał alarmujący i obligujący do szczególnej wnikliwości w zakresie transakcji z W. . Dotychczasowe pozytywne doświadczenia S.P. ze współpracy W., z racji reprezentowania firmy córki, musiały ulec weryfikacji w związku z wszczęciem kontroli. Spółka powinna zważyć, że faktycznie dochodzi tu do WDT i czy istnieją znamiona transakcji nakazujące bardziej wnikliwe przyjrzeć się ofertom pochodzącym od czeskiej firmy P.S. . Trzeba dostrzec, że sygnał alarmujący nie płynie z abstrakcyjnych, nieskonkretyzowanych doniesień medialnych, listów ostrzegawczych co do ryzykowności branży i podatności jej na oszustwa podatkowe, ale wynika z faktu zainteresowania się organów fiskalnych transakcjami z konkretnym podmiotem, z którym Spółka nawiązała współpracę. Trudno wręcz byłoby w pierwszej połowie 2014 r. o bardziej dobitną przestrogę co do angażowania się w transakcje z W.. Zdaniem Sądu, powyższe nie świadczy jednak o świadomości Spółki co do istnienia oszustwa podatkowego, bo przecież marcu i kwietniu 2014 r. Spółka nie znała jeszcze finalnego wyniku ustaleń organów kontrolnych co do transakcji firmy córki S.P. z W.. Świadczy natomiast o lekkomyślnym ignorowaniu sygnałów o ryzyku oszustwa. Sprawa rozliczeń firmy córki S.P., P.P. (PPHU M.), gdzie S.P. był pełnomocnikiem córki jest przedmiotem (nieprawomocnego) wyroku WSA w Warszawie w wyroku z dnia 26 stycznia 2017 r. (sygn. akt III SA/Wa 3163/15). Sąd w tym wyroku zawarł ocenę, że: "Wbrew zarzutom skargi ustalenia zawarte w skarżonej decyzji pozwalały na uznanie, że strona w stosunku do transakcji z W. s.r.o. nie zachowała należytej staranności i nie przedsięwzięła wszelkich racjonalnych środków, jakie pozostawały w jej mocy, aby nie uczestniczyć w oszustwie podatkowym. Należy zgodzić się ze stanowiskiem DIS, że brak świadomości skarżącej co do udziału w transakcjach nierzetelnych nie wynikał wyłącznie z oszukańczego charakteru działań osoby trzeciej, która tak prowadziła kontakty ze skarżącą, żeby ukryć niewygodne szczegóły transakcji. Ten brak świadomości wynikał także z bierności skarżącej i przyjęcia przez nią, że kontrahent posiadający aktywny numer VAT UE jest kontrahentem rzetelnym z pominięciem wszelkich innych okoliczności zaistniałych w trakcie tej współpracy, które mogły wzbudzić wątpliwości co do rzetelności W. s.r.o. Co więcej skarżąca nie podjęła nawet kroków, które formalnie zabezpieczałyby ją przed nierzetelnością kontrahenta, odformalizowując transakcje z W. s.r.o., co sprzyjało nadużyciom podatkowym". Skoro w sprawie podatkowej firmy córki prezesa Spółki, w której S.P. odgrywał niepośrednią rolę (pełnomocnika skarżącej) wychodziły na jaw obiektywne znamiona ryzyka uwikłania się w oszustwo podatkowe to w rozpoznawanej sprawie, z uwagi na toczące się od początku 2014 r. w stosunku do firmy jego córki postępowanie, świadomość co najmniej podejrzanego charakteru działalności kontrahenta czeskiego, pozwala na stwierdzenie w Spółce braku należytej staranności kupieckiej w zakwestionowanych transakcjach z W. . Bezkrytycznego przekonania Spółki o rzetelności i "niezakłóconej" współpracy z W. nie zachwiało nawet zainteresowanie transakcjami z tym podmiotem ze strony organów fiskalnych. Sąd zwraca też uwagę, że czynności weryfikacyjne w firmie córki prezesa Skarżącej przybrały w styczniu 2014 r. postać wszczęcia postępowania kontrolnego urzędu kontroli skarbowej, a więc najbardziej zaawansowanej procedury weryfikacyjnej, która pozostawała wówczas w kompetencjach fiskusa, a nie np. kontroli podatkowej zwykłego urzędu skarbowego, czy wdrożenia procedury czynności sprawdzających. Oceny tej nie zmienia powoływana podczas rozprawy i w piśmie złożonym jako załącznik do rozprawy okoliczność, że mimo wszczętego wobec P.P. postępowania kontrolnego przez Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w B. organ właściwy dla P.P. dokonywał na bieżąco zwrotów nadwyżki podatku naliczonego nad należnym za kolejne okresy rozliczeniowe 2014 r. Podkreślić bowiem należy, że zwrot nadwyżki podatku naliczonego nad należnym wykazanej w deklaracji podatkowej jest zasadą spójną z zasadą neutralności podatku VAT, natomiast przedłużenie terminu zwrotu wyjątkiem od tej zasady i może mieć miejsce wówczas gdy organ dysponuje już umotywowanymi wątpliwościami co do zasadności zwrotu. Skoro więc wątpliwości, które legły u podstaw wszczęcia w styczniu 2014 r. postępowania kontrolnego wobec P.P. nie zostały jeszcze właściwe udokumentowane zasadnie organ wstrzymał się od przedłużania terminu zwrotu podatku. Jednak to fakt wszczęcia kontroli w zarządzanej przez S.P. działalności P.P. winien u doświadczonego przedsiębiorcy wzbudzić wątpliwości co do rzetelności kontrahenta. Powoływany na rozprawie w kontekście zasady zaufania do działań organów administracji wyrok z dnia 3 września 2019 r., sygn. akt II FSK 3004/17 zapadł w odmiennym stanie faktycznym i nie odnosi się do czynności zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym, która jest zasadą w konstrukcji podatku od towarów i usług. Spółce nie powinny też umknąć nietypowe, nadzwyczajne okoliczności towarzyszące spornym transakcjom. Do Spółki zgłasza się bowiem P.S. z czeskiej firmy W. i jest to w zasadzie jedyny kontrahent w transakcjach wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów. Znamienne, że nie jest to zagraniczny podmiot działający w branży i rozpoznawalny pod kątem handlu granulatem plastiku lub wykorzystywania go do produkcji tworzyw sztucznych. Nie jest sporne, że P.S. nie był znany z tego, że handluje granulatem plastiku albo działa w branży tworzyw sztucznych. Jest sportowcem- motocyklistą, a więc jego profesja znajduje się bardzo daleko od branży Skarżącej. Powinno wzbudzać zainteresowanie, wątpliwości Strony skąd lokalny celebryta (P.S. opisuje się w zeznaniach jako "wielokrotny [...] i [...] jestem osoba powszechnie rozpoznawalną w P. . Można powiedzieć, że jestem osobą publiczną") i pod tym kątem znany też Sławomirowi P. staje się nagle podmiotem zaangażowanym w branży handlu granulatem plastiku. W żaden sposób ten towar nie wiąże się z branżą motocyklową, czy samochodową. P.S. był też rozpoznawalny z powodu prowadzenia przez członków jego rodziny firm transportowych. Nie jest sporne, że S.P. był osobą niezwykle doświadczoną na rynku obrotu tworzywami sztucznymi. Mało wiarygodne jest, aby mogły mu umknąć nowe, realne rynki zbytu otwierające się w Czechach, a znane akurat sportowcowi P.S., który zna język czeski i zarejestrował w Czechach firmę, ale nie ma doświadczenia i znajomości rynku tworzyw sztucznych. Jak wskazywał S.P. podczas przesłuchania w dniu 19 kwietnia 2017 r.: "w Spółce M. pełnię funkcję prezesa zarządu, reprezentuję spółkę jako prezes, w spółce zajmuję się też zakupami i sprzedażą towarów handlowych, nawiązywaniem kontaktów handlowych w zakresie zakupów i sprzedaży. Jeżeli chodzi o doświadczenie zawodowe prowadziłem od 1993 roku założyłem firmę o nazwie M. S.P. i spółka, która zajmowała się importem polistylenów z Rosji, następnie spółka została przekształcona w spółkę jednoosobową, rozszerzyła zakres swojej działalności o inne tworzywa sztucznie polietylen i propylen. Następnie spółka została przekształcona w spółkę prawa handlowego, zwiększyła zakres i obszar swojej działalności na import i eksport tworzyw sztucznych z takich krajów jak Holandia, Belgia, Niemcy, Węgry, Słowacja, Czechy, Rosja. Po 2004 roku, nie pamiętam dokładnie daty, założyliśmy spółkę zakupową pod nazwą P. z siedzibą w L. . Spółka dokonywała wspólnych zakupów od firmy B. w siedzibą w P. , która jest producentem tworzyw sztucznych. Dzięki odpowiedniemu wolumenowi zakupów Spółka otrzymała status autoryzowanego dystrybutora tworzyw sztucznych firmy B. . Moja firma M. Sp. z o.o. realizowała sprzedaż około połowy wolumenu sprzedawanych tworzyw. W 2007 roku otrzymaliśmy jako spółka propozycję wspólnego wejścia na rynek giełdowy z firmą K. . Wspólnicy P. byli przeciwni wspólnemu wejściu na giełdę z firmą P. , ja skorzystałem z tej propozycji i połączyliśmy firmę M. z firmą K. poprzez przejęcie przeze mnie 15% udziałów. Następnie weszliśmy na główny parkiet GPW. Moja firma M. w tym okresie osiągnęła obroty roczne na poziomie 100.000.000,00 zł. Postanowiłem założyć spółkę prawa handlowego ze względu na kontakty które posiadałem i zapotrzebowanie, które było ciągle na rynku i które mogłem realizować ze względu na znajomość i doświadczenie, które posiadałem na rynku tworzyw sztucznych" (odpowiedź na pyt. nr 1). Tymczasem, jak zeznał S.P., kontakt z firmą W. nawiązał w ten sposób, że telefon do właściciela firmy W. P.S. otrzymał "od znajomego w ten sposób, że on wykonywał usługi transportowe na Słowację na rzecz innej firmy" (odpowiedź na pyt. nr 7). W takiej formie nawiązania kontaktu nic nie wskazuje, że dochodziło do realnych negocjacji handlowych i pojawienia się w Spółce zwyczajnej oferty handlowej nawiązania stałej współpracy. Kontakt z W. nawiązano w istocie przypadkiem, przy okazji świadczenia usług transportowych na rzecz innego podmiotu. Trzeba mieć na uwadze, co podkreśla wyrok NSA, że doświadczenie S.P. na rynku obrotu tworzywami sztucznymi, na którym działa od 1993 r., współpracując z wieloma kontrahentami nie tylko w kraju, ale i za granicą (Holandia, Belgia, Niemcy, Węgry, Słowacja, Czechy, Rosja) wskazuje, że w sytuacji gdy znał on doskonale ten rynek, posiadając szeroką sieć kontaktów i nie mając - jak sam twierdził - problemów ze zidentyfikowaniem firm potrzebujących dany rodzaj produktu, co najmniej nie dochował należytej staranności podejmując współpracę z inicjatywy nieznanego i niedoświadczonego w branży podmiotu, mającego siedzibę w wirtualnym biurze, którego właściciel zajmuje się transportem i udziałem w [...] i na nim koncentrując całą swoją działalność. Sądowi jest wiadome z urzędu, z uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z dnia 26 stycznia 2017 r. sygn. akt III SA/Wa 3163/15, że współpraca firmy córki prezesa Skarżącej z W. "w okresie od stycznia do września 2013 r. zaowocowała sprzedażą na rzecz czeskiej spółki na ogólną kwotę ponad 36 mln zł". Okazuje się więc, że sportowiec P.S. , nie mający wiedzy i doświadczenia w branży, ma zdolność do handlowania towarem o znaczącej wartości. Nie można było tego uznać za zwykły zbieg okoliczności. Dzieje się tak, mimo, że jak wywodzi Spółka w skardze (strona 17) - "tworzywa sztuczne będące przedmiotem transakcji były towarem trudno dostępnym, wręcz reglamentowanym". Sąd nie dopatruje się też okoliczności wskazujących, aby P.S. dokonywał przemyślnej mistyfikacji udając w obliczu Spółki biznesmena z branży tworzyw sztucznych. Prezes Spółki kojarzył P.S. z zupełnie innej aktywności – sportowej i transportowej. W ocenie Sądu, nie można było uznawać P.S. za rzetelnego kontrahenta w branży tworzyw sztucznych pod kątem jego zasług sportowych, czy przynależności do rodziny wysoko postawionego polityka. Rozpoznawalność P.S. jako czynnego sportowca musiało budzić zdziwienie, co go równocześnie motywuje do aktywności w zupełnie odmiennej branży. Uprawianie sportu nie zawsze też musi iść w parze z kupiecką uczciwością. Odmienne założenie, które jak się zdaje przyjmował Skarżący, świadczy o braku rozwagi i lekkomyślności. Świadek T.K. stwierdza, że "informację o wiedzy Pana P. , co do okoliczności powrotu towaru ma od Pana S. ". Jakkolwiek ta informacja świadka jest jedynie zasłyszana to jednak z zeznań świadka wynika, że S.P. mógł poznać, że to był ten sam towar, który wcześnie odsprzedał w ramach WDT, po tym, że "każda partia towaru miała nadrukowany numer partii i posiadała świadectwo jakości". Spółka temu nie zaprzecza, ale bagatelizuje tę okoliczność twierdząc w skardze, że "tworzywa sztuczne produkowane są przez producentów [...] w bardzo dużych partiach. Biorąc pod uwagę ilości towaru procedowane w kwestionowanych transakcjach i długość okresu współpracy towar z tej samej partii o tym samym numerze i z tym samym świadectwem jakości mógł zupełnie normalnie pojawić się więcej niż jeden raz u tego samego dystrybutora". Zdaniem Spółki, skoro pod tym samym numerem serii produkowano ogromne partie materiału w postaci granulatu to wykluczona jest możliwość identyfikacji danej palety granulatu za pomocą nr serii, który mógł być taki sam dla ogromnej ilości palet. Zdaniem Sądu, skoro Spółka obracała towarem oznaczonym co do tożsamości, to przy należytej staranności winno być przez nią wychwycone, że towar sprzedany za granicę do niej wraca. Nawet jeżeli w codzienności biznesowej Spółki nie jest nieodzowne monitorowanie numerów partii towaru, aby wychwycić obrót karuzelowy to jednak nie można było tego ignorować. Z okoliczności sprawy wynika, że S.P. był niezwykle doświadczony na rynku obrotu tworzywami sztucznymi. Trudno więc założyć, że taka okoliczność mogła mu umknąć i nie wzbudzić refleksji, w jaki sposób towar raz sprzedany do niego powraca, chyba że wchodzi w grę lekkomyślność. Zwrócić też należy uwagę, że towar był pakowany w 25 kilogramowe worki umieszczane na paletach (935 x 25 kg). Nie ma dowodów, aby worki na paletach z towarem lub ich zawartość były mieszane z innym granulatem, innego producenta i tworzono nowe świadectwa jakości. Niedochowanie należytej staranności przez Spółkę wynikało także z bierności Skarżącej i przyjęcia przez nią, że kontrahent posiadający aktywny numer VAT UE jest kontrahentem rzetelnym, z pominięciem wszelkich innych okoliczności zaistniałych w trakcie tej współpracy, które mogły wzbudzić wątpliwości co do rzetelności W.. Co więcej Skarżąca nie podjęła nawet kroków, które formalnie zabezpieczałyby ją przed nierzetelnością kontrahenta, odformalizowując transakcje z W. , co sprzyjało nadużyciom podatkowym. W ocenie Sądu brak jakiejkolwiek pisemnej umowy z kontrahentem i uzgadnianie szczegółów dostaw telefonicznie, smsami wobec faktu prowadzenia w firmie córki prezesa Skarżącej kontroli obejmującej transakcje z W. , nie świadczy o staranności i ostrożności w kontaktach z kontrahentem. Nawet uznając, że w tej branży nie są praktykowane umowy pisemne to wiedząc już, że transakcje firmy córki prezesa Spółki z W. wzbudziły zainteresowanie organów fiskalnych należało kontakty sformalizować. Być może sama próba takiego działania odstręczyłaby W. od Spółki. 5.16. Opisany wyżej i znany Stronie stan rzeczy nakładał na nią szczególny obowiązek podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu upewnienia się, że poprzez dokonanie danej transakcji nie stanie się uczestnikiem oszustwa podatkowego. W ocenie Sądu, w opisanych okolicznościach sprawy, należało oczekiwać szczególnie wysokiej staranności w doborze kontrahentów i skrupulatności w ich ocenie. Te działania powinny być jednak skuteczne i efektywne. Zebrane dowody wskazują, że ta weryfikacja W. albo nie została dokonana, albo była powierzchowna. Strona w ramach składanych zeznań, które odnosiły się do weryfikacji rzetelności kontrahenta W. podnosiła, że przed nawiązaniem współpracy dokonywała sprawdzenia, czy jest aktywny w VIES. Zeznano również, że Strona była w posiadaniu dokumentów rejestrowych spółki W. . Okazuje się jednak, że ani w toku kontroli podatkowej wszczętej w czerwcu 2014 r., a więc niedługo po dokonaniu spornych transakcji, ani w toku postępowania podatkowego Strona nie przedłożyła jakichkolwiek dowodów w zakresie weryfikacji tego kontrahenta, w szczególności co do posiadanych dokumentów rejestrowych. Trudno zatem dać wiarę składanym zeznaniom. Nie jest przekonujące, aby już kilka tygodniu po dokonaniu spornych transakcji w Spółce nie pozostała żadna dokumentacja po rzekomej procedurze weryfikacyjnej wobec W. . Mimo, że fakt rejestracji W. w biurze wirtualnym sam w sobie nie może być stygmatyzujący i dyskwalifikujący to jednak zważywszy na okoliczności transakcji, musiało być powodem do zastanowienia, czy akurat ten podmiot nie jest oszustem podatkowym i stanowić impuls do bardziej pogłębionej weryfikacji potencjalnego kontrahenta. Organy zasadnie wywodzą, że podjęcie rzetelnych działań weryfikacyjnych przez Stronę w połączeniu z jej dużą wiedzą i doświadczeniem na rynku tworzyw sztucznych oraz z wiedzą o trwającej weryfikacji transakcji z W. w ramach procedur kontrolnych w firmie córki prezesa Spółki, powinno skutkować identyfikacją tego kontrahenta jako potencjalnie nierzetelnego podmiotu. Podkreślić w tym miejscu trzeba, że należyta staranność podatnika podatku od towarów i usług w relacjach handlowych (dobra wiara) to stan świadomości podatnika i związana z tym powinność oraz możliwość przewidywania określonych zdarzeń, że uczestniczy w działaniach prowadzących do wyłudzenia nienależnego zwrotu podatku. Aby działać w złej wierze podatnik nie musi mieć świadomości, że swoim działaniem (zaniechaniem) narusza prawo, ale także jeżeli w danych okolicznościach może i powinien taki stan przewidzieć (wina w postaci niedbalstwa). Innymi słowy w złej wierze jest ten, kto wie (ma pozytywną wiedzę) o istotnym i rzeczywistym stanie faktycznym, a także ten, kto takiej wiedzy nie posiada wskutek swego niedbalstwa. Istnienie lub brak dobrej wiary jest w związku z tym faktem, a nie normą prawną (zob. wyrok NSA z dnia 11 stycznia 2018 r., sygn. akt I FSK 556/16). W ocenie Sądu, całokształt zebranych dowodów pozwala na konstatację, że działaniami Spółki kierowała chęć zysku połączona z lekkomyślnością, a wręcz naiwnością w zakresie spornych transakcji. Spółka większą wagę przypisywała celebryckiemu statusowi P.S. i jego dokonaniom sportowym niż jego statusowi jako kupca w branży tworzyw sztucznych, w której to prezes Skarżącej był wieloletnim i doświadczonym przedsiębiorcą. Wskazane przez organ wymagania co do należytej staranności, które organ podnosi w zaskarżonej decyzji, nie mogą być uznane za irracjonalne zważywszy na okoliczności dokonywania spornych transakcji. Miernik należytej staranności adekwatny do obiektywnych okoliczności dokonywania spornych transakcji wynika z uzasadnienia decyzji. Organ wskazuje okoliczności anormalne, podejrzane, wątpliwe, które roztropnemu przedsiębiorcy nakazywały podjąć adekwatne środki weryfikacyjne i ostrożnościowe. Wskazane w decyzji okoliczności organ prawidłowo kwalifikuje jako nietypowe dla normalnych kontaktów handlowych, a ich wystąpienie powinno być sygnałem ostrzegawczym dla racjonalnie działającego przedsiębiorcy, skłaniającym go do wzmożenia uwagi i podjęcia odpowiednich, należycie starannych działań ostrożnościowych. Stronie ten miernik należytej staranności prezentowany przez organ jednak nie odpowiada. W ocenie Sądu powodem takiej oceny nie są jednak błędy popełniane przez organ, ale to, że Strona widziałaby ten miernik jako dopasowany, a w istocie obniżony do tego, co twierdzi, że robiła w tym zakresie, a więc do badania dokumentacji rejestrowej i zdolności magazynowo-rozładunkowej podmiotu zagranicznego. Wywody skargi co do badania należytej staranności sprowadzają się do tego, że można było ograniczyć się tylko do formalnego sprawdzenia, czy podmiot istnieje (jest zarejestrowany) i czy jest podatnikiem VAT. Te czynności weryfikacyjne można byłoby uznać co najwyżej za wstęp, czynności przygotowawcze, do głębszej weryfikacji kontrahenta, uzasadnionej specyficznymi okolicznościami oferowanej transakcji. 5.17. W przedmiocie wykorzystania materiału dowodowego pozyskanego z innych postępowań należy wskazać na wyrok TSUE z dnia 16 października 2019 r. w sprawie Glencore Agriculture Hungary Kft., C-189/18. Jakkolwiek, inaczej niż w badanej przez TSUE sprawie, polskie prawo podatkowe nie zawiera normy nakazującej organom zachowanie kompatybilności decyzji wydanych wobec wystawcy i odbiorcy faktury. TSUE stwierdził w tym wyroku, że Dyrektywę 112, zasadę poszanowania prawa do obrony oraz art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej należy interpretować w ten sposób, że co do zasady nie sprzeciwiają się one uregulowaniu lub praktyce danego państwa członkowskiego, zgodnie z którymi w trakcie weryfikacji wykonanego przez podatnika prawa do odliczenia podatku od wartości dodanej organ podatkowy jest związany ustaleniami faktycznymi i kwalifikacjami prawnymi dokonanymi już przez siebie w ramach powiązanych postępowań administracyjnych wszczętych przeciwko dostawcom tego podatnika, na których zostały oparte decyzje, które stały się ostateczne, stwierdzające istnienie oszustwa związanego z VAT popełnionego przez dostawców. TSUE jednak zastrzegł że, po pierwsze, nie zwalniają one organu podatkowego z obowiązku zapoznania podatnika z dowodami, w tym z dowodami pochodzącymi z owych powiązanych postępowań administracyjnych, na podstawie których zamierza on wydać decyzję, oraz że podatnik ten nie zostaje w ten sposób pozbawiony prawa do skutecznego zakwestionowania w trakcie toczącego się przeciwko niemu postępowania owych ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnych, po drugie, że wspomniany podatnik może w trakcie tego postępowania uzyskać dostęp do wszystkich dowodów zebranych w trakcie owych powiązanych postępowań administracyjnych lub w jakimkolwiek innym postępowaniu, na których to dowodach wspomniany organ zamierza oprzeć swą decyzję lub które to dowody mogą zostać wykorzystane przy wykonywaniu prawa do obrony, chyba że cele leżące w interesie ogólnym uzasadniają ograniczenie tego dostępu, oraz po trzecie, że sąd rozpoznający skargę na tę decyzję może skontrolować zgodność z prawem uzyskania i wykorzystania owych dowodów oraz ustaleń, które mają decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia skargi, dokonanych w decyzjach administracyjnych wydanych względem wspomnianych dostawców. Treści wyrażone w uzasadnieniu wskazanego wyroku TSUE mają jednak charakter uniwersalny dotyczący standardów procesu podatkowego oparty na treści art. 167 i 168 Dyrektywy 112 oraz art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej a nie na regulacjach węgierskich. A zatem, jak trafnie podnosi Spółka, wywody tego wyroku TSUE trzeba mieć na uwadze niezależnie od odmienności prawnych między polskim i węgierskim porządkiem prawnym. Wyrok TSUE nie wskazuje, na jakiej podstawie organ ma czynić ustalenia faktyczne, ale traktuje o konieczności respektowania praw strony do jawności akt sprawy i dowodów, których to praw strona się domaga, a których została przez organ niesłusznie pozbawiona. Z wyroku TSUE nie można więc wyprowadzić wniosku, że organ winien był, z urzędu, poddać wątpliwość wszystkie informacje i dokumenty źródłowe pochodzące z powiązanych postępowań i okazać, także z urzędu, Stronie całość (komplet akt) postępowań powiązanych. W kwestii tego, jaki jest minimalny poziom kompletności materiał dowodowego w ramach krajowej współpracy administracyjnej wyrok TSUE się nie wypowiedział. W wyroku w sprawie C-189/18 TSUE nie formułował żadnych wskazówek dla organów podatkowych co do wyboru adekwatnych źródeł dowodowych, nie konkretyzował, na podstawie jakich dowodów organy podatkowe mają czynić ustalenia faktyczne, w tym weryfikować materialną rzetelność faktur, które podatnik wykorzystał do zmniejszenia VAT należnego. Decyzje w tym przedmiocie należą do prowadzącego postępowanie organu i podlegają kontroli w trakcie postępowania odwoławczego, a następnie skargowego. Rezygnacja przez ustawodawcę polskiego z zasady bezpośredniości w postępowaniu podatkowym nie jest równoznaczna z pozbawieniem strony tego postępowania prawa do obrony. Nie uczestnicząc w przesłuchaniu, które ma miejsce w innej sprawie, ma ona prawo zapoznać się z treścią zeznań wykorzystywanych w jej sprawie i do nich się odnieść. Tylko zatem wyjątkowo organ może zadecydować o powtórzeniu takiego dowodu. Odnosząc powyższe wywody TSUE do realiów postępowania prowadzonego w rozpatrywanej sprawie, zdaniem Sądu, spełnione zostały standardy ochrony praw strony postępowania przypominane wskazanym wyżej wyrokiem. Sąd nie znajduje przesłanek do uznania, aby organy wydały skarżoną decyzję na specjalnie wyselekcjonowanych, niekorzystnych dla Spółki dowodach, pomijając i ukrywając dowody dla niej korzystne. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 129 O.p., zdaniem Sądu organy każdorazowo i w sposób prawidłowy uzasadniały powody wyłączenia z akt sprawy szeregu dokumentów. Wyłączeniu podlegały bowiem dokumenty zawierające dane osób i firm nie będących stroną postępowania, których udostępnienie stanowiłoby naruszenie tajemnicy skarbowej, a także mogłoby stanowić naruszenie dóbr osobistych osób, których dane dotyczą. Jest to zgodne z celami "leżącymi w interesie ogólnym", o czym mowa w powołanym wyroku TSUE, które uzasadniają ograniczenie dostępu do wybranych dokumentów z akt sprawy. 5.18. W ocenie Sądu, organ prawidłowo przyjmuje, że wobec zebranego już materiału dowodowego, kolejne wnioski dowodowe nie mogą doprowadzić do odmiennego niż dotychczas ustalenia kluczowych w sprawie faktów. Nie ma żadnych przesłanek, aby oczekiwać zwrotu dowodowego z tego względu, że okoliczności dla sprawy fundamentalne są już wyjaśnione i dostatecznie udowodnione na podstawie całokształtu materiału dowodowego. W ocenie Sądu, postępowanie podatkowe zostało zakończone zaskarżoną decyzją na takim etapie, że dalsze czynności dowodowe byłyby tylko przedłużaniem czasu trwania postępowania, co najmniej nadwyrężającym zasadę szybkości postępowania. Skarga neguje w istocie każdą okoliczność faktyczną podniesioną przez organ, a argumentację Strony można sprowadzić do tego, że całe badanie należytej staranności mieściło się w sprawdzeniu formalnej rejestracji, statusu podatnika VAT i możliwości rozładowania towaru za granicą. Skarżąca popełnia jednak zasadniczy błąd metodologiczny rozpatrując z osobna poszczególne okoliczności, które zdaniem organu świadczą o konieczności zachowania przez Skarżącą szczególnej ostrożności. To zaś prowadzi Skarżącą do błędnego wniosku, że nie było potrzeby przeprowadzenia dodatkowej, ponadstandardowej weryfikacji nabywcy. Wskazane przez organ okoliczności, same w sobie, występując w odosobnieniu i incydentalnie, w oderwaniu do czasu dokonywania transakcji i uwarunkowań branżowych, nie wymagałyby zachowania takiego standardu, jaki zdaniem organu należało uznać za racjonalny i pożądany. Przepis art. 191 O.p. nakazuje jednak organowi brać pod uwagę całość zebranego materiału dowodowego. Z tego względu, mimo że jak wywodzi strona Skarżąca, pojedyncza okoliczność nie miała znaczenia w kontekście badania należytej staranności to łącznie badana suma tych okoliczności mogła już stanowić o braku działania przez Spółkę w dobrej wierze. Wszystkie okoliczności, które winny w realiach rozpoznawanej sprawy wzbudzać u Strony wzmożoną czujność i mieć konsekwencje w udokumentowanych czynnościach weryfikacyjnych, adekwatnych do tych niepokojących okoliczności, należy widzieć łącznie i we wzajemnym powiązaniu, a nie w ich rozczłonkowywaniu, jak błędnie argumentuje Skarżąca. Dla Sądu jest niewytłumaczalne, aby podmiot zarządzany przez osobę z dużym doświadczeniem w branży dobierał sobie za kontrahenta inny, nieznany w branży podmiot, niemający doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej w tej branży. Strona starała się jedynie dochować staranności co do formalnej poprawności transakcji, w tym spełnienia warunków do WDT. Staranności w formalnie poprawnym rozliczaniu transakcji nie można jednak utożsamiać z należytą starannością w kontekście oszustwa podatkowego istniejącego w tle tych transakcji. Zdaniem Sądu organy poczyniły prawidłowe ustalenia uznając, że Spółka nie zachowała należytej staranności dokonując spornych transakcji. W tej sytuacji, podatkowe konsekwencje zachowania Strony powinna ponieść ona sama, a nie Skarb Państwa, a pośrednio wszyscy podatnicy, pozostawiając u Strony znaczne kwoty zwróconego jej podatku. Spółka nie zachowała należytej staranności dokonując spornych transakcji WDT, a więc wobec niespełnienia warunków zastosowania stawki 0% do WDT organy prawidłowo zastosowały stawkę podstawową. 5.19. Zarzucana organom tendencyjność i selektywność postępowania dowodowego jest, w ocenie Sądu, wynikiem niezadowolenia Skarżącej z tego, że stan faktyczny sprawy, dokumentowany w aktach, prowadzi do niekorzystnych kwalifikacji prawnopodatkowych zachowania Strony. Nie można jednak czynić organom zarzutu z tego, że wnioski i tezy dowodowe formułowane na podstawie treści zbieranych stopniowo materiałów dowodowych oraz mające oparcie w logicznym myśleniu i doświadczeniu zawodowym znajdują potwierdzenia w kolejnych przeprowadzonych dowodach i przez to pozwalają ujawnić rzeczywisty przebieg zdarzeń; w tym zakresie Sąd czyni jednak zastrzeżenie dla kwestii świadomości Spółki istnienia oszustwa, czego organ nie potrafił udowodnić. 5.20. Reasumując, z wyjątkiem wyżej omówionej błędnej, ale nie mającej wpływu na wynik sprawy, oceny przez organ dowodów i wywodzenia świadomości oszustwa u Skarżącej, Sąd stwierdza niezasadność zarzutu naruszenia przepisów art. 121 § 1 O.p., art. 122 O.p., art. 123 § 1 O.p., art. 127 O.p. oraz art. 180 § 1 O.p., art. 187 § 1 O.p., art. 188 O.p. i art. 191 O.p. Zasada dwuinstancyjności nie wymaga kreowania przez organ odwoławczy nowej argumentacji, odmiennej od tej zawartej w uzasadnieniu decyzji organu pierwszej instancji, jeżeli organ odwoławczy tę argumentację podziela. Organ odwoławczy odniósł się do zarzutów odwołania, chociaż uczynił to nie po myśli Strony. Nie można jednak z tego powodu skutecznie kwestionować skarżonej decyzji. Organ odwoławczy nie naruszył też art. 210 § 4 O.p. 5.21. W ocenie Sądu nie jest zasadnym zarzut naruszenia art. 199a § 3 O.p. W sprawie, na podstawie zebranego materiału dowodowego ustalono bowiem, że przeprowadzane przez Spółkę transakcje dostawy towarów (tworzywa sztuczne), nie zostały dokonane w ramach wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów, a jedynie jako dostawa krajowa. Sporną nie była kwalifikacja cywilnoprawna rodzaju stosunku zobowiązaniowego nawiązanego przez Spółkę z W. , ale skutki transakcji, zawartych formie ustnej, na gruncie prawa podatkowego. Ocena takich skutków nie mieści się w zakresie kognicji sądów powszechnych. 5.22. Powyższe stwierdzenia dotyczące niezasadności zarzutów naruszenia przepisów postępowania, w szczególności tych przepisów wskazanych przez Skarżącą, prowadzą Sąd do stwierdzenia niezasadności, powiązanych z powyższymi, zarzutów naruszenia art. 13 ust. 1 i ust. 2 u.p.t.u., art. 41 ust. 1 i ust. 3 u.p.t.u., art. 42 ust. 1, ust. 3, ust. 11 i ust. 12 pkt 2) u.p.t.u. w zw. z art. 138 Dyrektywy 112, oraz art. 2 i art. 217 Konstytucji RP oraz art. 21 § 3a O.p. Dokonując powyższego stwierdzenia Sąd ma na względzie dorobek orzeczniczy TSUE, w tym te orzeczenia, które są wskazane w skardze. Nawiązując do wyroku TSUE z dnia 17 października 2019 r. w sprawie C-653/18 Unitel należy przyjąć, że w rozpoznawanej sprawie zanegowano WDT, nie dlatego że kontrahent z Czech faktycznie "zniknął" ale dlatego, że Strona w czasie dokonywania spornych transakcji lekkomyślnie zignorowała obiektywne cechy znamionujące działanie tego podmiotu w schemacie oszustwa podatkowego ukierunkowanego na szkodę wspólnego systemu VAT. Dodać należy, że afirmowane w skardze przez Stronę i szeroko powoływane wyroki WSA w Białymstoku z dnia 21 grudnia 2016 r., sygn. akt I Sa/Bk 600/16 oraz z dnia 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt I SA/Bk 1206/16 zostały uchylone (odpowiednio) wyrokiem NSA z dnia 5 kwietnia 2019 r., sygn. akt I FSK 370/17 oraz z dnia 24 czerwca 2020 r., sygn. akt I FSK 1026/17. 5.23. Końcowo Sąd uzasadni powody, dla których mimo wniosku Strony nie zawiesił postępowania sądowego. Kolizję trwającego równolegle postępowania sądowoadministracyjnego i postępowania podatkowego rozstrzyga art. 56 p.p.s.a., Przesłanką zawieszenia postępowania z urzędu jest sytuacja, o której mowa w art. 56 p.p.s.a., a zatem postępowanie sądowe podlega zawieszeniu w razie wniesienia skargi do sądu po wszczęciu postępowania administracyjnego w celu zmiany, uchylenia, stwierdzenia nieważności aktu lub wznowienia postępowania (art. 124 § 1 pkt 6 p.p.s.a.). Regulacja ta uwzględnia fakt, że w wyniku wcześniejszego uruchomienia postępowania nadzorczego zaskarżony akt może zostać wyeliminowany z obrotu prawnego przez jego zmianę, uchylenie lub stwierdzenie nieważności, co będzie skutkować zmianą przedmiotu postępowania sądowoadministracyjnego i w konsekwencji jego umorzeniem (art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a.). Tymczasem w realiach rozpoznawanej sprawy Strona wniosła skargę do Sądu w dniu 13 grudnia 2019 r., natomiast jak wskazuje DIAS postępowanie w sprawie wniosku Skarżącej z dnia 14 stycznia 2020 r. o wznowienie postępowania zostało zawieszone postanowieniem z dnia [...] marca 2020 r. (pismo DIAS z dnia 9 czerwca 2020 r., karta 91 akt sądowych). Jest więc odwrotnie niż uważa Skarżąca i w razie takiego zbiegu postępowań nie ma przesłanek do zawieszenia postępowania sądowoadministracyjnego. 5.24. Sąd nie znajduje powodów do stwierdzenia, że w zaskarżonej decyzji naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy. Sąd nie dopatruje się wystąpienia okoliczności naruszających prawo i mogących być podstawą wznowienia postępowania. Sąd nie znajduje też przesłanek uzasadniających stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji w całości lub w części. 5.25. Z tych względów, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę w całości skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło