VI SA/Wa 565/17
WyrokWSA w Warszawie2017-07-13
Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Pamela Kuraś-Dębecka, Ewa Frąckiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, jeśli kierowca samowolnie przekroczył czas prowadzenia pojazdu, a przedsiębiorca twierdzi, że zapewnił właściwą organizację pracy i nadzór?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, niezależnie od winy kierowcy. Ciężar dowodu wykazania okoliczności zwalniających z odpowiedzialności (art. 92b i 92c u.t.d.) spoczywa na przedsiębiorcy. Samo przekroczenie czasu prowadzenia pojazdu o ponad 3 godziny jest na tyle znaczące, że podważa twierdzenia o należytej organizacji pracy i monitoringu ze strony przedsiębiorcy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na P. Sp. z o.o. za przekroczenie przez kierowcę maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy. Kierowca prowadził pojazd przez 7 godzin i 57 minut, co stanowiło przekroczenie o 3 godziny i 27 minut. Kierowca tłumaczył się postojem w korku spowodowanym wypadkiem drogowym. Przedsiębiorca twierdził, że zapewnił właściwą organizację pracy i nadzór, a naruszenie było wynikiem samowolnych działań kierowcy. Organy administracji i sąd uznały, że przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę P. Sp. z o.o.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 lipca 2017 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] grudnia 2016 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) z [...] października 2016 r., którą nałożono na P. sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej skarżąca) karę pieniężną w wysokości 1.350 złotych.
Jako podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 4 pkt 22, art. 92 a ust. 1 - 6, art. 92b, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym, zwanej dalej "u.t.d." (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 1907 ze zm.), lp. 5.2.1, lp. 5.2.2 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, zwanego dalej "rozporządzenie 561 /2006" (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006)
Podstawę faktyczną skarżonego rozstrzygnięcia stanowiło przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy czas powyżej 15 minut do 30 minut, za każde następne rozpoczęte 30 minut.
Rozstrzygnięcia GITD oraz WITD zostały wydane w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Dnia [...] sierpnia 2016 r. w miejscowości O., na drodze; wojewódzkiej nr [...] został zatrzymany do kontroli ciągnik siodłowy marki; [...] o numerze rejestracyjnym [...] wraz z naczepą marki [...] o numerze rejestracyjnym [...], którym kierował M. K. W toku kontroli zostało ustalone, że P. sp. z o.o. z siedzibą w [...] wykonywało w tym dniu międzynarodowy transport drogowy rzeczy z Niemiec do Polski z ładunkiem towaru niebezpiecznego UN1170, etanol w ilości 24800 kg, według dokumentu CMR [...].
Podczas kontroli kierujący pojazdem okazał kartę kierowcy. Analiza danych z karty kierowcy i z urządzenia rejestrującego zainstalowanego w kontrolowanym pojeździe wykazała, że w dniu [...] sierpnia 2016 r. od godz. 16:05 do godz. 16:58 kierowca prowadził pojazd, mimo tego, że tachograf zarejestrował przerwę, na co wskazuje zapis prędkości. W związku z powyższym stwierdzono, że kierujący pojazdem w dniu [...] sierpnia 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy, bowiem prowadził pojazd bez wymaganej przerwy od godz. 12:20 do godz. 21:29. Łączny czas prowadzenia pojazdu w powyższym okresie wyniósł 7 godz. 57 min., co stanowi przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas 3 godz. 27 min.
Kierujący pojazdem nie okazał żadnego dokumentu, uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Organ analizując czas pracy kierowcy do obliczeń przyjął najkorzystniejszy dla kierowcy rozkład jego aktywności.
Na powyższą okoliczność kierującego pojazdem przesłuchano w charakterze świadka. Kierujący pojazdem zeznał, że w dniu [...] sierpnia 2016 r. od godz. 16:05 do godz. 16:58 stał w korku na drodze S[...], ponieważ był wypadek drogowy. Robił bardzo krótkie podjazdy i tachograf zarejestrował na końcu tych podjazdów prawidłową przerwę. Zasugerowawszy się tym, że wykonał przerwę, pojechał dalej. Nie wiedział, że ma przekroczoną jazdę ciągłą, ponieważ tachograf na końcu tych podjazdów zarejestrował, że wykonał prawidłową przerwę. Kierujący pojazdem wyjaśnił również, że w firmie ma płaconą dniówkę plus dodatek za kilometr. Za dniówkę otrzymuje [...] euro plus [...] grosze.
W tym stanie rzeczy WITD uznał, że na przedsiębiorcę należało nałożyć karę pieniężną w wysokości 1.350 złotych za naruszenie czasu pracy kierowcy, a mianowicie za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy czyli za czas powyżej 15 minut do 30 minut i za każde następne rozpoczęte 30 minut.
W odwołaniu skarżąca wniosła o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania administracyjnego w sprawie. Podniosła, że zapewniła odpowiednią organizację i dyscyplinę pracy w przedsiębiorstwie, a organ I instancji niezasadnie przypisał winę za stwierdzone naruszenia stronie, podczas gdy w jej ocenie materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie wskazuje na wyłączną odpowiedzialność kierowcy, a naruszenie do jakiego doszło nie jest możliwe do ustalenia przez pracodawcę. Strona zarzuciła też organowi I instancji, że nie dążył do ustalenia stanu faktycznego i wydał decyzję bez dopuszczenia istotnych dowodów.
GITD w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyjaśnił, że stosownie do art. 92a ust. 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 10 000 złotych za każde naruszenie.
Nawiązując do treści art. 92b ust, 1 - 2 u.t.d. i art. 92 c ust. 1 u.t.d., a także do treści art. 4 pkt 22 lit. a i lit. h u.t.d. organ nie znalazł uzasadnionych podstaw faktycznych i prawnych do uwzględnienia odwołania.
Odnośnie stwierdzonych w niniejszej sprawie naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut oraz za każde następne rozpoczęta 30 minut GITD wskazał, że zgodnie z art. 7 rozporządzenia 561/2006, po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa trwająca, co najmniej czterdzieści pięć minut, chyba że kierowca rozpoczyna okres odpoczynku. Przerwę tę może zastąpić przerwa długości co najmniej 15 minut, po której nastąpi przerwa długości co najmniej 30 minut, rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego. Konsekwencją powyższych rozwiązań jest treść lp. 5.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym która sankcjonuje przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy: czas powyżej 15 minut do 30 minut karą pieniężną w wysokości 150 zł za każde następne rozpoczęte 30 minut w wysokości 200 zł.
W ocenie organu II instancji analiza danych cyfrowych pobranych z karty kierowcy wykazała, że kierowca Pan M. K. wykonując na rzecz i w imieniu strony zadania przewozowe dopuścił się naruszeń sankcjonowanych przez lp. 5.2. załącznika nr 3 do u.t.d., tj.:
- w dniu [...] sierpnia 2016 r. kierowca prowadził pojazd przez 7 godzin i 57 minut, tj. od godziny 12:20 dnia [...] sierpnia 2016 do godziny 21:29 tego samego dnia, nie odbierając w tym czasie prawidłowej przerwy, tj. 45 minut nieprzerwanego odpoczynku po 4 godzinach i 30 minutach prowadzenia pojazdu, lub przerwy dzielonej w dwóch częściach, z których pierwsza wynosi co najmniej 15, a druga 30 minut nieprzerwanego odpoczynku. W toku kontroli kierowca nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu oraz wymaganych przerw i odpoczynków. Powyższe oznacza, iż kierowca przekroczył dopuszczalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy o 3 godziny i 27 minut.
Zdaniem GITD analiza całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego dokonana przez organ odwoławczy wykazała, iż wymiar łącznej kary nałożonej na stronę za opisane wyżej naruszenia sankcjonowane przez Ip, 5.2. załącznika nr 3 do u.t.d. został prawidłowo określony przez organ I instancji i wyniósł 1.350 złotych.
Ustosunkowując się do zarzutów strony podniesionych w odwołaniu GITD wskazał, że aby zwolnić się z odpowiedzialności, należy wykazać, iż zaszły okoliczności określone w przepisach art. 92b i 92c u.t.d. Sprowadza się to do udowodnienia przez podmiot, że dołożył należytej staranności, a więc uczynił wszystko czego można od niego rozsądnie wymagać, organizując przewóz i jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Ciężar dowodu spoczywa na przedsiębiorcy gdyż to on wywodzi z art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy skutki prawne prowadzące do zwolnienia się z odpowiedzialności za zaistniałe naruszenie przepisów prawa.
Odnośnie wniosku strony o przeprowadzenie dowodów z przesłuchania w charakterze świadków Pani A. B. oraz Pana M. B., organ odwoławczy uznał, że organ I instancji zasadnie odmówił przeprowadzenia ww. dowodów.
Analizując wyjaśnienia strony, z których wynika, że kierowca stał w korku na drodze S[...], ponieważ był wypadek organ zauważył, że utrudnienia na trasie w postaci wypadków drogowych i związanych z tym zatorów nie są takimi których doświadczony przewoźnik nie był w stanie racjonalnie przewidzieć i przedsiębiorca powinien tak zorganizować czas pracy, aby kierowca mógł bez naruszeń czasu pracy odebrać przysługujący mu wypoczynek. Organ stwierdził, że w przedmiotowej sprawie brak było właściwej organizacji czasu pracy.
Zdaniem GITD przestrzeganie reguł normatywnych określających wymogi w zakresie rejestrowania wskazań w zakresie przebytej drogi, aktywności kierowców, systematycznego i terminowego sczytywania danych, przestrzegania norm czasu pracy kierowców oraz odpoczynków, należą do podstawowych obowiązków przedsiębiorcy prowadzącego działalność transportową. Zarówno przepisy unijne (w szczególności art. 10 rozporządzenia nr 561/2006), jak i krajowe (ustawa o transporcie drogowym) opierają się na zasadzie, że to właśnie przedsiębiorca transportowy odpowiada za organizację pracy w swoim przedsiębiorstwie.
Organ odwoławczy wyjaśnił , że zgodnie z przepisami u.t.d., za naruszenie tych przepisów odpowiedzialność ponoszą niezależnie przedsiębiorca, jak i kierowca, co potwierdza treść art. 92 ust. 1 oraz art. 92 a ust. 1 w/w ustawy. Odpowiedzialność przedsiębiorcy nie ma charakteru akcesoryjnego, lecz jest niezależna od odpowiedzialności prawnej innych podmiotów. Zdaniem organu obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. Zakres tych obowiązków ściśle jest związany z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej, na którą składają się poszczególne czynności przedsiębiorcy. Jedną zaś z takich czynności niewątpliwie jest kierowanie pojazdem samochodowym. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże wskazanej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, bowiem ma on obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń ustawy o transporcie drogowym. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju, Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem ustawy o transporcie drogowym, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu.
Organ odwoławczy stwierdził, że ryzyko osobowe spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż korzysta on ze swobody w wyborze kierowców oraz w kształtowaniu ich form zatrudnienia. Powyższe obliguje go jednak do ułożenia sobie relacji z kierowcami wykonującymi zadania przewozowe na jego rzecz i w jego imieniu w taki sposób, aby ci nie dopuszczali się naruszeń. Nie stanowi zatem okoliczności do zastosowania art. 92b fakt, że kierowca był szkolony w zakresie przestrzegania norm czasu pracy i funkcjonowania urządzeń rejestrujących. Organ odwoławczy w pełni podziela powyższy pogląd, utrwalony w linii orzeczniczej sądów, i wyrażony np. w wyroku WSA w Krakowie z dnia 09.10.2012 r. sygn. akt III SA/Kr 9/12. Wpływ ten polega przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło.
Ustosunkowując się do zarzutu strony, że kierowca dopuścił się samowolnie stwierdzonego naruszenia zaś to naruszenie jest trudne do wykrycia przez system, który zbiera dane z tachografów bowiem tachograf odnotował przerwę, nie jazdę zatem strona uważa, iż nie była w stanie wykryć naruszenia opisanego w protokole organ uznał, iż zarzut ten nie jest zasadny. Organ nie zgodził się z argumentem strony, że przedsiębiorca nie mógł wykryć i odpowiednio wcześnie zareagować na powstałe naruszenia. Zdaniem organu aby zastosować przepis art. 92b u.t.d., przedsiębiorca nie może ograniczać się jedynie do stosowania obowiązkowych metod kontroli, a powinien wykorzystywać wszelkie dostępne środki techniczne. Jedynie stwierdzenie nadzwyczajnych okoliczności, których przedsiębiorca w żaden sposób nie był w stanie przewidzieć i odpowiednio wcześnie wykryć, mogłoby stanowić okoliczność uzasadniającą zastosowanie ww. przepisu. Samo zaplanowanie trasy kierowcy nie stanowi takiej okoliczności. Przedsiębiorca powinien na bieżąco monitorować wykonywanie przez kierowcę zadania przewozowego.
Zdaniem GITD przy zastosowaniu właściwych środków technicznych, pozwalających na śledzenie pojazdu, przedsiębiorca był w stanie stwierdzić, iż kierowca przekroczył łączny czas 4 godzin i 30 minut prowadzenia pojazdu i powinien odebrać wymaganą przerwę przed upływem 15 minut. W ten sposób doszłoby do naruszenia, jednakże z uwagi na treść przepisu sankcjonującego czyli lp. 5.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d., nie skutkowałoby ono karą pieniężną.
W ocenie organu odwoławczego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy bezsprzecznie wskazuje na niewłaściwą organizację i dyscyplinę pracy w przedsiębiorstwie, a tym samym nie wykazano okoliczności uzasadniających zastosowanie art. 92b u.t.d. i zwolnienie przedsiębiorcy z odpowiedzialności.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie P. sp. z o.o. z siedzibą w [...] wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji GITD i zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego art. 92b i art. 92c. u.t.d. poprzez wymierzenie sankcji administracyjnej w wysokości 1.350 zł pomimo istnienia podstaw do nienakładania kary na przedsiębiorcę oraz naruszenie przepisów postępowania administracyjnego art. 7, 8, 107 § 3 k.p.a., art. 75, art. 77 k.p.a. i 78 k.p.a. Wniosła też o zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwijając swoje zarzuty wskazała, że organ orzekający odmówił przesłuchania świadków, co świadczy o tym, że przedsiębiorca nie miał możliwości obrony. W szczególności organ nie wypowiedział się z jakich powodów odmawia wnioskom i dokumentom zgłaszanych przez stronę walorów dowodu w niniejszej sprawie. Skarżąca podniosła, że tachograf odnotował przerwę, nie jazdę. Jest to fakt udowodniony przez stronę. Twierdzenie, że przedsiębiorca nie może ograniczyć się do stosowania obowiązujących metod kontroli jest bezzasadne. Organ kontrolny zapisem tym przekroczył swoje kompetencje i wszedł i kompetencje ustawodawcy. Teza postawiona przez GITD dotycząca stosowania innych metod niż obowiązujące jest niczym nieuzasadniona. Zdaniem skarżącej kontrola w dniu [...] sierpnia 2016 r. obejmowała jednego kierowcę, w związku z tym faktem z jakiego powodu organ kontrolny odnosi się do całego przedsiębiorstwa. Jednocześnie skarżąca podkreśliła, że jest kontrolowana na drodze codziennie od 3 do 7 kontroli i kara wymierzona na podstawie protokołu z [...] sierpnia 2016 r. jest jedną jak do tej pory.
GITD w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi jako niezasadnej odwołując się do stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu skarżonej decyzji..
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.2016.1066 j.t.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym, jak i prawem procesowym.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. – Dz.U.2016.718 j.t.).
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż Sąd nie dopatrzył się po stronie organu naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na ostateczną treść rozstrzygnięcia, a w konsekwencji prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji.
Podstawę faktyczną zaskarżonego rozstrzygnięcia stanowiło przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy czas powyżej 15 minut do 30 minut i za każde następne rozpoczęte 30 minut. Z akt sprawy wynika, że kierujący pojazdem w dniu [...] sierpnia 2016 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy, bowiem prowadził pojazd bez wymaganej przerwy od godz. 12:20 do godz. 21:29. Łączny czas prowadzenia pojazdu w powyższym okresie wyniósł 7 godz. 57 min., co stanowi przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas 3 godz. 27 min.
Skarżąca nie kwestionuje stwierdzonego naruszenia czasu pracy przez kierowcę lecz uważa, że nie ponosi odpowiedzialności za samowolne działania kierowcy bowiem prawidłowo nadzorowała jego pracę oraz prawidłowo zostało dobrane zlecenie transportowe. W toku postępowania administracyjnego skarżąca argumentowała, że kierowca miał wystarczającą ilość czasu na prawidłowe wykonanie zlecenia.
W pierwszej kolejności Sąd zauważa, że ustawodawca umożliwił obalenie domniemania odpowiedzialności przedsiębiorcy w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d., których, jako stanowiąc wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz, nie można interpretować rozszerzająco. Pojęcie "właściwej organizacji i dyscypliny pracy ogólnie wymaganej w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającej przestrzeganie przez kierowców przepisów" nie zostało zdefiniowane przez ustawodawcę. Konieczne jest zatem uwzględnienie bezpośrednio treści przepisów prawa unijnego. Zgodnie z brzmieniem przepisu art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) 561/2006 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz.UE z 4 listopada 2006 r., L 102/1), przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców, (...) w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia.
Z treści art. 92b ust. 2 u.t.d. wynika, że odpowiedzialność kierowcy jest niezależna od odpowiedzialności podmiotu wykonującego transport, to jest przedsiębiorcy. Ponadto jest to odpowiedzialność na innych zasadach; na przedsiębiorcę nakłada się administracyjną karę pieniężną, natomiast na kierowcę karę grzywny. Należy przy tym wyjaśnić, że odpowiedzialność podmiotu wykonującego transport, to jest przedsiębiorcy ma charakter obiektywny, co oznacza, że jest niezależna od winy podmiotu naruszającego obowiązki lub warunki przewozu, to jest winy kierowcy.(por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 1529/15).
Natomiast w myśl art. 92c u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub
2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ.
Powołane powyżej przepisy, przewidują zatem możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa, jednakże jest to uzależnione od wykazania, że dołożył on należytej staranności, to znaczy uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa (por. wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 989/08, publ. na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Rację mają organy, że w sprawie niniejszej okoliczności takie nie miały miejsca. Pracodawca jest odpowiedzialny za właściwy dobór pracowników, działania zatrudnionych przez siebie kierowców i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej (por. wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, publ. na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Także w wyroku z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 137/12, LEX nr 1337086 Naczelny Sąd Administracyjny zaakcentował, że działanie kierowców zatrudnionych przez przedsiębiorcę nie może być zakwalifikowane jako okoliczności spowodowane wystąpieniem nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych i niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności. Powinnością przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy jest zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać obowiązujących przepisów prawa.
Przenosząc zatem te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy oraz mając na uwadze zarzuty skargi Sąd uznał, że okoliczności podnoszone przez skarżącą w toku postępowania administracyjnego pozostają bez wpływu na jej odpowiedzialność jako przedsiębiorcy przewozowego.
W ocenie Sądu rozstrzygające znaczenie ma tutaj rozmiar uchybienia ujawnionego przekroczenia czasu pracy kierowcy, które zostało zakwalifikowane jako naruszenia lp. 5.2.1. i lp. 5.2.2. załącznika nr 3 do u.t.d. i wynosiło przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas 3 godz. 27 min.
Zdaniem Sądu rozmiar tego przekroczenia czyni niewiarygodnym twierdzenia skarżącej, że należycie i na bieżąco monitorowała wykonanie przez ww. kierowcę zleconego zadania oraz przestrzeganie przez niego czasu pracy. Sama skarżąca podnosiła w toku postępowania, że dysponuje nowoczesnym sprzętem GPS o nazwie [...] jednak wiarygodnie nie wyjaśniła dlaczego jej zdaniem system ten nie mógł wychwycić zaistniałego przekroczenia czasu pracy przez kierowcę. Skoro kierowca stał w korku, zatem logiczne jest, że skarżąca monitorując wykonanie zlecenia na bieżąco mogła tę nieprawidłowość wychwycić. Kierowca przesłuchiwany w charakterze świadka zeznał, że stojąc w korku robił bardzo krótkie podjazdy i tachograf zarejestrował na końcu tych podjazdów prawidłową przerwę. Zasugerowawszy się tym, że wykonał przerwę, pojechał dalej.
Powyższa okoliczność na znaczenie, zwłaszcza w kontekście tzw. reguły jednej minuty, na co zasadnie zwrócił uwagę organ I instancji. W uzasadnieniu jego decyzji opisano zasady działania tej reguły. I tak WITD wskazał; "Na uwagę zasługuje również tutaj Rozporządzenie Komisji (UE) nr 1266/2009 z dnia 16 grudnia 2009 r. dostosowujące po raz dziesiąty do postępu technicznego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.U.UE.L.2009.339.3), na mocy którego od dnia 01.10.2011 r. w nowych tachografach wprowadzona została tzw. "reguła jednej minuty". Określono bowiem, iż: " Wymaganie 038. Jeżeli w czasie 120 sekund od automatycznej zmiany na pracę, wskutek zatrzymania pojazdu nastąpi zmiana czynności na odpoczynek łub dyspozycyjność, to przyjmuje się, że pierwsza taka zmiana zaistniała; w czasie postoju pojazdu (w ten sposób można anulować zmianę na pracę)," "Wymaganie 041. W danej minucie zegarowej, jeżeli prowadzenie jest zarejestrowane jako czynność w minucie bezpośrednio ją poprzedzającej i następującej bezpośrednio po niej, to cała ta minuta liczy się jako prowadzenie."
"Wymaganie 042. W danej minucie zegarowej, nietraktowanej jako prowadzenie zgodnie z poprzednim wymaganiem 041, cala taka minuta liczy się jako jedna czynność, która trwała najdłużej w ciągu tej minuty (lub była późniejsza w przypadku czynności o jednakowym czasie trwania)."
"Reguła jednej minuty" pozwala zatem w nowych tachografach cyfrowych stosować zasadę przeważającej aktywności. Tzn. jeżeli w danej minucie czas jazdy wyniesie od 1 do 29 sekund, to tachograf zarejestruje tą minutę jako odpoczynek. Natomiast jeżeli zarówno jazda jak i postój trwać będą równo po 30 sekund, wówczas cała minuta zostanie przypisana do aktywności późniejszej, np. 30 sekund jazdy i 30 sekund postoju - cała minuta zarejestrowana zostanie jako odpoczynek. Stąd też reguła jednej minuty pozwala zaoszczędzić czas jazdy od kilku do kilkudziesięciu minut w dobie. Nie oznacza to jednak, iż może być ona wykorzystywana do wykonywania przez kierowcę całej przerwy w prowadzeniu pojazdu, ponieważ jej wprowadzenie miało na celu jedynie zapobiec sytuacji, kiedy kierowca musi przerwać swoją przerwę lub odpoczynek na krótki moment np. z uwagi na konieczność chociażby przestawienia pojazdu na parkingu. Biorąc bowiem pod uwagę definicje przerwy, należy zauważyć, iż jest to okres, w którym kierowca nie może prowadzić pojazdu i jest on wykorzystywany wyłącznie do wypoczynku. Tymczasem w rozpatrywanej sprawie kierowca przez okres 53 minut poruszał się w korku, a zatem nadal prowadził pojazd i nie był to jego wypoczynek. ( str. 3 decyzji WITD).
W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że skarżąca nie wykazała okoliczności wskazanych w przepisie art. 92b u.t.d. Wymieniony przepis ma charakter wyjątkowy i podlega interpretacji zwężającej. Na przewoźniku spoczywa ciężar wykazania okoliczności wynikających z art. 92b ust. 1 u.t.d. Zatem to skarżąca, jako prowadząca przedsiębiorstwo transportowe, była zobowiązany do wykazania, że dołożyła należytej staranności organizując pracę i nie miał wpływu na naruszenia prawa przez kierowców. Przez należytą staranność należy rozumieć uczynienie wszystkiego, czego można rozsądnie wymagać od przewoźnika organizującego przewóz a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa (por. wyroki NSA z 9 listopada 2011 r. sygn. akt II GSK 1117/10, z 17 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 976/09, z 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II GSK 404/10, z 6 lipca 2011 r., sygn. akt . II GSK 716/10 i z 17 kwietnia 2013 r. sygn. akt II GSK 137/12).
Odpowiadając na zarzut zawarty w skardze, że stwierdzone przekroczenie dotyczyło tylko jednego kierowcy Sąd zauważa, iż obowiązujące przepisy prawa nie uzależniają nakładania kary od ilości stwierdzonych naruszeń czasu pracy kierowców. Ujawnienie choćby jednego uchybienia stanowi zatem podstawę faktyczną i prawną do nałożenia kary na przedsiębiorcę przewozowego. Dlatego zarzut skarżącej dotyczący domniemanego przekroczenia przez organ swoich kompetencji nie mógł odnieść zamierzonego skutku.
Prawidłowo też, w ocenie Sądu organ uznał, że w sprawie nie zachodzą przesłanki umorzenia postępowania wymienione w art.92c u.t.d.
W tym aspekcie należy także podkreślić z całą stanowczością, że obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad zachowaniami ludzkimi (w tym nad przestrzeganiem czasu pracy kierowcy). Kierowca samodzielnie prowadzi pojazd i wówczas trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Tej okoliczności nie można jednak kwalifikować w kategoriach "braku wpływu". Przedsiębiorca ma bowiem obowiązek organizować tak pracę kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu ich pracy. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej typowej przecież sytuacji godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 28 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 118/10; LEX nr 952790). Ponadto wskazane w art. 92c u.t.d. przesłanki egzoneracyjne (zwalniające z odpowiedzialności) odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść przepisu w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Orzecznictwo sądów administracyjnych jest w tej materii jednolite, a Sąd rozpoznający niniejszą skargę w pełni podziela prezentowane w nim stanowisko (por. m.in. wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, wyrok WSA w Lublinie z dnia 13 marca 2012 r., sygn. akt III SA/Lu 738/11, wyrok WSA w Krakowie z dnia 12 kwietnia 2012 r., sygn. akt III SA/Kr 1016/11).
Skoro, co trafnie ustaliły organy, przewóz drogowy wykonywany był przez skarżącą z naruszeniem przepisów prawa wskazanych w podstawie materialnoprawnej decyzji, to skutkiem takiego stanu rzeczy jest nałożenie kary pieniężnej w łącznej kwocie 1.350 zł.
W ocenie Sądu nie zasługują na uwzględnienie zarzuty dotyczące naruszenia przez organy administracji przepisów postępowania. Stan faktyczny sprawy nie budzi wątpliwości, a istota sporu sprowadza się do właściwego zastosowania przepisów ustawy. Kluczowe argumenty strony skarżącej podnoszone w toku postępowania, dotyczyły właśnie kwestii możliwości zastosowania przepisów zwalniających od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia. Kwestie te organ rozważał szczegółowo w uzasadnieniu, nie ma więc podstaw do formułowania zarzutu braku odniesienia się do argumentów strony postępowania. Jednocześnie, wbrew zarzutom skargi organy transportu drogowego nie dopuściły się naruszenia przepisów postępowania nie uwzględniając wniosków dowodowych skarżącej bowiem okoliczności przez nią powoływane, w świetle ustaleń organu, nie mogły przyczynić się do zwolnienia jej z odpowiedzialności administracyjnej. Zatem przeprowadzenie owych dowodów nie przyczyniłoby się do wyjaśnienia sprawy.
W konsekwencji zatem za niezasadne uznano także zarzuty naruszenia art.7, art. 8, art. 75, art.77 i art.78 k.p.a. W ocenie Sądu, organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej.
Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że organ wydając zaskarżoną decyzję nie dopuścił się naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy, ani uchybień formalnoprawnych w stopniu, w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Argumenty zawarte w skardze nie kwestionują ustalonego w sprawie stanu faktycznego, zawierają jedynie polemikę ze stanowiskiem organu, co nie jest wystarczające do zwolnienia się przez przedsiębiorcę z odpowiedzialności za stwierdzone nieprawidłowości. Sąd nie znalazł podstaw, aby zakwestionować czynności organów administracji publicznej podejmowanych w toku niniejszej sprawy, a zmierzających do jej wyjaśnienia. W szczególności Sąd uznał, że zostały wyczerpująco zbadane wszelkie istotne w sprawie okoliczności, które poprzedzono przeprowadzeniem stosownych dowodów służących ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). W niniejszej sprawie Sąd doszedł do przekonania, że organy uzasadniły swoje stanowisko wyrażone w decyzjach, zgodnie z art. 6 k.p.a. i w sposób wymagany przez normę prawa zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło