II SA/Wr 330/14

WyrokWSA we Wrocławiu2014-09-24

Skład orzekający: Alicja Palus, Władysław Kulon, Zygmunt Wiśniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji architektoniczno-budowlanej jest zobowiązany do sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, nawet jeśli istnieje ostateczna decyzja o warunkach zabudowy, a jeśli tak, to czy niezgodność wskaźnika intensywności zabudowy z planem miejscowym stanowi podstawę do odmowy wydania pozwolenia na budowę?
Ratio decidendi
Organ administracji architektoniczno-budowlanej jest zobowiązany do sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, nawet jeśli istnieje decyzja o warunkach zabudowy. W przypadku stwierdzenia niezgodności projektu z planem miejscowym, w szczególności w zakresie wskaźnika intensywności zabudowy, organ ma prawo odmówić wydania pozwolenia na budowę po uprzednim wezwaniu do usunięcia nieprawidłowości. Ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mają pierwszeństwo przed ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta odmawiającą zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na częściowej rozbiórce, przebudowie, rozbudowie i nadbudowie budynku mieszkalnego wraz ze zmianą sposobu użytkowania części pomieszczeń na pomieszczenia usługowe. Głównym zarzutem było naruszenie przepisów dotyczących zgodności projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, w szczególności w zakresie wskaźnika intensywności zabudowy. Skarżący podnosili również zarzuty proceduralne dotyczące sposobu doręczania pism i braku zawieszenia postępowania.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargi, uznając zaskarżoną decyzję za zgodną z prawem.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA - Alicja Palus Sędzia WSA - Władysław Kulon Sędzia NSA - Zygmunt Wiśniewski /sprawozdawca/ Protokolant - Ewa Dworzyńska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 24 września 2014 r. spraw ze skargi R.H. oraz ze skargi O.H. i V.H. na decyzję Wojewody D. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie odmowy zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na częściowej rozbiórce, przebudowie, rozbudowie i nadbudowie budynku mieszkalnego wraz ze zmianą sposobu użytkowania części pomieszczeń na pomieszczenia usługowe oddala skargi. Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu decyzją z dnia [...] r. Nr [...], podjętą na podstawie art.138 §1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2013 r. poz. 267), zwanej dalej "k.p.a.", oraz art. 82 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1409 ze zm.), zwanej dalej "Prawem budowlanym", po rozpatrzeniu odwołania R.H. oraz V.H. i O.H. od decyzji Prezydenta Miasta J.G. z dnia [...] r. Nr [...] o odmowie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia V.H., R.H. i O.H. pozwolenia na budowę dla inwestycji pn.: częściowa rozbiórka, przebudowa, rozbudowa i nadbudowa budynku mieszkalnego wraz ze zmianą sposobu użytkowania części pomieszczeń na pomieszczenia usługowe oraz budowę garażu przy ul. [...] w J.G. (dz. nr 30/7 AM 6, obręb 28NE), Wojewoda D. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że po rozpatrzeniu wniosku inwestorów złożonego dnia 24 września 2010 r., decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Prezydent Miasta J.G. zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę dla wnioskowanego zamierzenia budowlanego. Decyzja ta została zaskarżona do Wojewody D., który decyzją z dnia [...] r. Nr [...] uchylił ją w całości i przekazał do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. W uzasadnieniu stwierdzono, że organ nieprawidłowo przeprowadził postępowanie administracyjne, ponieważ nie nałożył na inwestora obowiązku usunięcia nieprawidłowości w dokumentacji projektowej. Wskazano następujące nieprawidłowości: brak poświadczenia posiadania przez osoby opracowujące projekt oraz sprawdzających go odpowiednich kwalifikacji; niezgodność z decyzją o warunkach zabudowy (decyzja Prezydenta Miasta J.G. z dnia [...] r. Nr [...]) w zakresie miejsc postojowych; brak zgody wyrażonej stosownym postanowieniem Prezydenta Miasta J.G. na odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych w zakresie usytuowania obiektów przy granicy działki budowlanej; brak analizy warunków przesłaniania i nasłonecznienia (spełnienie przepisów § 13 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2002 r. Nr 75, poz. 690 ze zm.), zwanego dalej "rozporządzeniem w sprawie warunków technicznych); brak określenia obszaru oddziaływania inwestycji; niewłaściwe oznaczenie stron. Po podjęciu postępowania organ pierwszej instancji nałożył na inwestorów obowiązek uzupełnienia dokumentacji projektowej, a następnie decyzją z dnia [...] r. Nr [...] odmówił udzielenia pozwolenia na budowę dla planowanej inwestycji. Decyzja ta została zaskarżona do Wojewody D. przez R.H. oraz V. i O.H.. Postanowieniem z dnia [...] r. Nr [...] Wojewoda D. stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania przez R.H.. Postanowienie to zostało uchylone wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 17 lipca 2012 r. (sygn. akt II SA/Wr 329/12), na który złożono skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Rozpatrzywszy odwołanie V. i O.H., decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Wojewoda D. uchylił decyzję Prezydenta Miasta J.G. z dnia [...] r. Nr [...] i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Zasadniczą przesłanką podjętego rozstrzygnięcia było nieuwzględnienie w postępowaniu organu pierwszej instancji wejścia w życie planu miejscowego obejmującego teren przedmiotowej inwestycji. Organ odwoławczy wskazał, że w takiej sytuacji organ administracji architektoniczno-budowlanej powinien dokonać oceny zgodności projektowanej inwestycji z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a nie decyzją o warunkach zabudowy. I to nawet w sytuacji, gdy nie stwierdzono jeszcze jej wygaśnięcia na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80 poz. 717 ze zm.). Podjąwszy ponownie postępowanie, postanowieniem z dnia [...] r. Prezydent Miasta J.G. nałożył na inwestora obowiązek sporządzenia i przedłożenia projektu budowlanego zgodnego z obowiązującym planem miejscowym. Wskazano przy tym, że projekt budowlany autorstwa A.M. z marca 2010 r. został opracowany w oparciu o wygaszoną decyzję Prezydenta Miasta J.G. z dnia [...] r. Nr [...] o warunkach zabudowy. Projekt ten nie uwzględnia wskaźnika intensywności zabudowy ustalonego w planie: dla terenu U/M4, na którym znajduje się inwestycja, wynosi on maksymalnie 1,0. Strony zaskarżyły to postanowienie do Wojewody D., który postanowieniem z dnia [...] r. Nr [...] stwierdził niedopuszczalność zażalenia. Pismem z dnia 28 stycznia 2013 r. pełnomocnik V.H., O.H. i R.H. wystąpił z wnioskiem o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia procedury zmiany obowiązującego planu miejscowego lub wyrażenie zgody na odstępstwo od warunków techniczno-budowlanych w zakresie wskaźnika intensywności zabudowy i wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Pismem z dnia 8 lutego 2013 r. pełnomocnik zmienił żądanie w ten sposób, że zamiast działania na wniosek zażądał zawieszenia postępowania z urzędu. Postanowieniem z dnia [...] r. Prezydent Miasta J.G. zawiesił z urzędu prowadzone postępowanie, powołując się na przepis art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., uznając za zagadnienie wstępne konieczność rozpatrzenia skargi kasacyjnej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 17 lipca 2012 r. (sygn. akt II SA/Wr 329/12), oczekującej na rozstrzygnięcie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Postanowienie to zostało zaskarżone do Wojewody D., który postanowieniem z dnia [...] r. Nr [...] uchylił je, stwierdzając, że zarówno sprawa rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny, jak i fakt znajdowania się w tym sądzie akt sprawy nie jest zagadnieniem wstępnym. W dniu [...] r. Prezydent Miasta J.G. wydał decyzję Nr [...], w uzasadnieniu której przywołano przepis art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego i wskazano na niewywiązanie się inwestora z nałożonego na niego postanowieniem z dnia [...] r. obowiązku, przez co nie doprowadzono do zgodności projektu budowlanego z obowiązującym planem miejscowym w zakresie wskaźnika zabudowy. Odwołanie od powyższej decyzji wnieśli R.H. oraz V.H. i O.H.. W swoim odwołaniu R.H. podniósł, że organ pominął skarżącego w postępowaniu, uznając za jego pełnomocnika T.K., który już nie prowadzi działalności zawodowej (w branży architektoniczno-budowlanej), gdy tymczasem w postępowaniu uczestniczył i reprezentował skarżącego P.K., któremu jednak nie dostarczono skarżonej decyzji. Gołosłowne i nieuzasadnione jest – zdaniem odwołującego - arbitralne stwierdzenie znajdujące się w uzasadnieniu decyzji jakoby projekt budowlany mgr inż. A.M. nie spełnia wymogu dotyczącego wskaźnika intensywności zabudowy. Ponadto decyzja narusza podstawowy cel postępowania, tj. zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 9 maja 2013 r. (sygn. akt II SA/Wr 219/13). V.H. i O.H. wskazali natomiast, że na mocy wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 9 maja 2013 r. (sygn. akt II SA/Wr 219/13) decyzja o warunkach zabudowy jest nadal obowiązująca, zatem zgodny z nią projekt budowlany winien być zatwierdzony. Na podstawie posiadanych akt przedmiotowej sprawy oraz w oparciu o przepisy obowiązującego prawa organ odwoławczy stwierdził, że w myśl przepisu art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza: 1) zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko; 2) zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi; 3) kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt lb, a także zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7; 4) wykonanie - w przypadku obowiązku sprawdzenia projektu, o którym mowa w art. 20 ust. 2, także sprawdzenie projektu - przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia budowlane i legitymującą się aktualnym na dzień opracowania projektu - lub jego sprawdzenia - zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7. W razie stwierdzenia naruszeń w w/w zakresie, stosownie do przepisu art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego, organ prowadzący postępowanie nakłada postanowieniem obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości, określając termin ich usunięcia, a po jego bezskutecznym upływie wydaje decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę. Jak wynika z przedstawionego powyżej przebiegu postępowania, organ stwierdził niezgodność wskaźnika intensywności zabudowy, obliczonego dla planowanej inwestycji, ze wskaźnikiem intensywności zabudowy, ustalonym w obowiązującym planie miejscowym. Obowiązujący obecnie plan miejscowy został uchwalony dnia 6 września 2011 r. przez Radę Miejską J.G. uchwałą Nr [...] w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic: [...] – [...] w J.G. i ogłoszony został w Dzienniku Urzędowym Województwa D. Nr [...], poz. [...] z dnia 2 listopada 2011 r.. Plan wszedł w życie po upływie 30 dni od dnia jego ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa D., tj. w dniu 2 grudnia 2011 r.. Teren, obejmujący obszar planowanej inwestycji, oznaczono w omawianym planie jako U/M4. Jednym z ustaleń przyjętych dla tego terenu jest określenie maksymalnego wskaźnika intensywności zabudowy w wysokości 1,0 (§ 6.1. pkt 1 Tabela 1, część D, pkt 4). Zgodnie z definicją zawartą w § 3 pkt 11 lit. a obowiązującego planu miejscowego wskaźnik intensywności zabudowy jest rozumiany jako wartość stanowiąca stosunek powierzchni całkowitej kondygnacji usytuowanych powyżej poziomu terenu stałych obiektów zlokalizowanych w obrębie działki do powierzchni tej działki. (Zdefiniowano także wskaźnik zabudowy działki: jest to stosunek powierzchni zabudowy stałych obiektów zlokalizowanych w obrębie działki do powierzchni tej działki - § 3 pkt 11 lit. b obowiązującego planu miejscowego). Z danych zawartych w projekcie budowlanym wynika, że całkowita powierzchnia działki jest równa 449 m2, powierzchnia zabudowy 216,7 m2, a wskaźnik zabudowy działki: 0,48 (Zestawienie powierzchni poszczególnych części działki budowlanej, s. 86). Wskaźnika intensywności zabudowy w projekcie budowlanym nie określono. Celem obliczenia tego wskaźnika należy obliczyć powierzchnię całkowitą kondygnacji nadziemnych, których w projektowanym budynku przewidziano trzy. W projekcie nie wyliczono powierzchni całkowitej kondygnacji. Powierzchnia całkowita kondygnacji mierzona jest na poziomie posadzki po obrysie zewnętrznym budynku z uwzględnieniem tynków, okładzin i balustrad (norma PNISO 9836: 1997 "Normy właściwości użytkowych w budownictwie. Określanie i obliczanie wskaźników powierzchniowych i kubaturowych", pkt 5.1.3.2.). W przypadku planowanej inwestycji powierzchnia ta jest równa powierzchni zabudowy pomnożonej przez liczbę kondygnacji nadziemnych (3). Należy też uwzględnić powierzchnię garażu. Zgodnie z danymi zawartymi w projekcie budowlanym (s. 99): powierzchnia zabudowy budynku głównego: 190,46 m2 x 3 kondygnacje + powierzchnia zabudowy garażu: 26,27 m2 daje wielkość sumaryczną 597,65 m2. Wskaźnik intensywności zabudowy: 597,65 : 449 jest równy 1,33. Jest to zatem – jak wskazał Wojewoda - wielkość większa od ustalonej w obowiązującym planie miejscowym maksymalnej wartości 1, a więc w tym zakresie projektowane zamierzenie budowlane nie jest zgodne z obowiązującym planem miejscowym. W tym stanie rzeczy organ pierwszej instancji zasadnie nałożył na inwestora postanowieniem obowiązek usunięcia wskazanej nieprawidłowości, a wobec jej nieusunięcia wydał decyzję o odmowie udzielenia pozwolenia na budowę. Odnosząc się natomiast do argumentów podnoszonych przez odwołujących, organ odwoławczy stwierdził, że przywoływanym wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 9 maja 2013 r. (sygn. akt II SA/Wr 219/13) orzeczono w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia decyzji Prezydenta Miasta J.G. z dnia [...] r. Nr [...] o warunkach zabudowy dla omawianego przedsięwzięcia. Z treści wyroku wynika, że Sąd uznał za niewłaściwe stwierdzenie wygaśnięcia tej decyzji na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, zgodnie z którym organ, który wydał decyzję o warunkach zabudowy, stwierdza jej wygaśnięcie, jeżeli dla tego terenu uchwalono plan miejscowy, którego ustalenia są inne niż w wydanej decyzji. Analizując ustalenia takie, jak przeznaczenie, linie zabudowy, ustalenia dotyczące kształtu i geometrii dachu, wskaźnik zabudowy, Sąd stwierdził, że ustalenia te nie są na tyle różne, że nie można ich stosować równocześnie. Wskazał, że np. w odniesieniu do ustaleń dotyczących kształtu i geometrii dachu, te zawarte w decyzji o warunkach zabudowy są bardziej restrykcyjne, niż zawarte w obowiązującym planie miejscowym. Nie ma zatem przeszkód, aby inwestorzy zastosowali się do wymagań sformułowanych w decyzji o warunkach zabudowy. Równocześnie jednak Sąd stwierdził (s. 7 wyroku), że "ustalenia planu mają pierwszeństwo przed ustaleniami decyzji". Przenosząc powyższe na kwestie związane ze wskaźnikiem intensywności zabudowy, Wojewoda stwierdził, że w decyzji o warunkach zabudowy wielkości tej nie ustalono. Natomiast wielkość tę ustalono w obowiązującym planie miejscowym i inwestor winien był skorygować w tym zakresie projekt budowlany, bowiem - jak wynika z przepisu art. 35 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego - projekt budowlany winien być zgodny z obowiązującym planem miejscowym. Odnośnie zarzutu pominięcia w postępowaniu R.H. i niedostarczenia jego pełnomocnikowi P.K. zaskarżonej decyzji Wojewoda wskazał, że w myśl art. 40 § 2 k.p.a., jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi. Jeżeli ustanowiono kilku pełnomocników, doręcza się pisma tylko jednemu pełnomocnikowi. Strona może wskazać takiego pełnomocnika. Stwierdził, że w postępowaniach związanych z przedmiotową inwestycją inwestorzy powołali wielu pełnomocników, a wśród nich T.K.. W aktach sprawy brak dokumentu świadczącego o cofnięciu mu pełnomocnictwa przez któregokolwiek z inwestorów. Zatem organ nie popełnił błędu, kierując do niego pisma w przedmiotowej sprawie. Ostatnim, znajdującym się w aktach sprawy oświadczeniem R.H. dotyczącym reprezentujących go pełnomocników jest pismo z dnia 20 czerwca 2012 r., w którym potwierdza on, że w przedmiotowej sprawie reprezentują go: T.K., P.T., Z.G.-G. i P.K.. Wobec wypowiedzenia pismem z dnia 17 września 2013 r. przez P.T. udzielonych mu pełnomocnictw, nadal pozostaje trzech pełnomocników ustanowionych przez R.H.. Zważywszy, że R.H. nie wskazał jednego pełnomocnika, któremu należy dostarczać korespondencję, organ był uprawniony do doręczania pism jednemu z pełnomocników. Niezależnie od powyższego Wojewoda uznał, że postrzegane jako nieprawidłowe doręczenie decyzji T.K. nie miało wpływu na skorzystanie przez R.H. z praw strony do wniesienia odwołania i rozpatrzenia sprawy w trybie odwoławczym. Skargę na powyższą decyzję wniósł R.H.. Sprawa została zarejestrowana pod sygn. akt II SA/Wr 330/14. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik postępowania, a mianowicie: – art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez brak należytego zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności brak dokonania swobodnej całości zgromadzonej dokumentacji, w tym zwłaszcza obowiązującej decyzji Prezydenta Miasta J.G. z dnia [...] r. Nr [...] ustalającej warunki zabudowy dla planowanej inwestycji, a w konsekwencji całkowicie dowolne i błędne ustalenie, że projekt budowlany nie spełnia wymogu dotyczącego wskaźnika intensywności zabudowy, – art. 6 i art. 7 k.p.a. przez pominięcie faktu naruszenia zasady praworządności przy wydawaniu zaskarżonej decyzji, która pozbawiła skarżącego kwestionowania rzetelności i prawidłowości zgromadzonych (na wniosek organu) materiałów dowodowych, – art. 8 k.p.a. przez wydanie zaskarżonej decyzji podważającej zaufanie obywatela do organu Państwa, – art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. przez brak należytego wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, w szczególności przyczyn, dla których organ w sposób arbitralny i bezzasadny ustalił, że projekt budowlany nie spełnia wymogu dot. intensywności zabudowy, – art. 10 § 1 k.p.a. przez brak umożliwienia skarżącemu przed wydaniem zaskarżonej decyzji wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów, – art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. przez brak zawieszenia przedmiotowego postępowania do czasu rozpoznania zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dotyczących przedmiotowej nieruchomości i inwestycji. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz przekazanie sprawy organowi do ponownego rozpoznania w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. Na wstępie uzasadnienia skarżący podkreślił, że niniejsze postępowanie w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę toczy się już od ponad sześciu lat. Wydawanych było już w niniejszej sprawie wiele decyzji, również uwzględniających wniosek skarżącego. Jak podkreślono, wniosek skarżącego został złożony na podstawie uzyskanej przez skarżącego decyzji z dnia [...] r. Nr [...] ustalającej warunki zabudowy dla planowanej inwestycji. W oparciu o tę decyzję opracowany został na zlecenie skarżącego (oraz pozostałych wnioskodawców) projekt budowlany. Skarżący dwukrotnie otrzymali pozwolenie na budowę. Jednak na skutek wielokrotnego naruszenia przez Prezydenta Miasta J.G. przepisów postępowania decyzje te były uchylane, co spowodowało przewlekłość. Decyzje te były wydawane na podstawie przedmiotowej decyzji o warunkach zabudowy (mimo istnienia w tamtym czasie - od pewnego momentu - planu zagospodarowania przestrzennego przedmiotowej nieruchomości). Co więcej, mimo usilnych starań Prezydenta Miasta J.G., jak i SKO w J.G., przedmiotowa decyzja o warunkach zabudowy jest nadal aktualna i wiążąca. Zostało to potwierdzone wyrokiem WSA we Wrocławiu z dnia 9 maja 2013 r. (sygn. akt II SA/Wr 219/13). Zdaniem skarżącego zaskarżona decyzja w sposób rażący narusza podstawowy cel postępowania - zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę przy stwierdzeniu zgodności z wymogami prawnymi, w sposób praworządny, obiektywny i pogłębiający zaufanie obywateli do organów Państwa. Właśnie również ten cel leżał u podstaw wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 9 maja 2013 r. (sygn. akt lI SA/Wr 219/13). Zaskarżona decyzja stoi jednak w opozycji do niego i de facto niweczy jego intencje. Zwłaszcza znamienne jest stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu przedmiotowego wyroku, że plan zagospodarowania przestrzennego nie wyklucza zabudowy przedmiotowej działki na poziomie określonym w decyzji o warunkach zabudowy. Ta okoliczność została przez organ administracji całkowicie zbagatelizowana. Skarżący złożył wniosek o zawieszenie postępowania w przedmiotowej sprawie do czasu rozstrzygnięcia zmian w planie zagospodarowania przestrzennego przedmiotowej nieruchomości. Zdaniem skarżącego organ administracji dokonał błędnej wykładni przepisu art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., zgodnie z którym postępowanie administracyjne zawiesza się, gdy rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji zależy od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ lub sąd. W niniejszej sprawie rozpatrzenie sprawy i decyzji zależy od uprzedniego rozstrzygnięcia postępowania w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego nieruchomości. Ponadto, nie sprzeciwiają się temu strony oraz nie zagraża to interesowi społecznemu, a wręcz jest z nim zgodne. Związek przyczynowy pomiędzy rozstrzygnięciem sprawy administracyjne a zagadnieniem wstępnym należy upatrywać – w ocenie skarżącego - w immanentnym związku postanowienia z przedmiotowym postępowaniem. Projekt budowlany został bowiem sporządzony na podstawie decyzji z dnia [...] r. ustalającej warunki zabudowy. Wówczas decyzja ta była formą ustalenia warunków zabudowy - wymaganą, gdyż nie obowiązywał na przedmiotowym terenie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W międzyczasie została wszczęta procedura uchwalenia miejscowego planu, którą zakończono podjęciem w dniu 6 września 2011 r. przez Rady Miejskiej J.G. uchwały Nr [...] w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic [...] – [...] w J.G., która weszła w życie w dniu 3 grudnia 2011 r.. Ustalenia tego planu nie były konsultowane ze skarżącym (oraz pozostałymi wnioskodawcami) jako zainteresowanymi. Co więcej, są one w istotnych dla skarżącego kwestiach niekorzystne i szkodliwe. W związku z wieloma formalnymi i merytorycznymi uchybieniami w działaniach Prezydenta Miasta J.G. w zakresie sposobu uchwalenia i nieprawidłowych zapisów planu skarżący wszczął (wspólnie z pozostałymi wnioskodawcami) procedurę zmierzającą do zmiany tych zapisów. Na skutek wniosku złożonego przez skarżącego w dniu 8 lutego 2012 r. o zmianę planu Prezydent Miasta J.G. podejmuje obecnie czynności w celu dostosowania jego postanowień do przedmiotowej decyzji ustalającej warunki zabudowy oraz zgodności z ustaleniami dotyczącymi nieruchomości znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie. W szczególności chodzi o praktyczne aspekty dotyczące wskaźnika intensywności zabudowy, który dla budynków położonych w najbliższym sąsiedztwie jest znacznie wyższy aniżeli ustalony w planie. Zdaniem skarżącego można zatem mówić tutaj o zagadnieniu wstępnym, od którego wyniku zależy wydanie rozstrzygnięcia w postępowaniu o wygaśnięcie decyzji o warunkach zabudowy z dnia [...] r.. W tym stanie rzeczy występuje przesłanka dopuszczająca zawieszenie postępowania administracyjnego. Dlatego też zaskarżona decyzja była przedwczesna, bezprawna i głęboko krzywdząca skarżącego. Na marginesie strona wskazała, że skarżący nie miał jakichkolwiek możliwości wpływu na plan zagospodarowania przestrzennego przedmiotowej nieruchomości w jego obecnym, niezgodnym z decyzją o warunkach zabudowy kształcie. Również ta okoliczność miała wpływ na rozpoczętą procedurę zmiany planu przedmiotowej nieruchomości. Skarżący uzyskał informację od przedsiębiorstwa, które sporządzało na zlecenie Prezydenta, przedmiotowy plan, że Prezydent Miasta J.G. nie przedstawił w ogóle dokumentacji dotyczącej postępowania prowadzonego w niniejszej sprawie, w szczególności decyzji o warunkach zabudowy oraz projektu budowlanego oraz pozostałych dokumentów, które w toku niniejszej sprawy stanowiły podstawę do wydawania decyzji przez Prezydenta Miasta J.G.. Nadto, z rozmowy skarżącego z pracownikiem Urzędu Miasta J.G. (Panem J.) wynikało, że dokumentacja w tym zakresie została w Urzędzie zagubiona i to było podstawą do nieprzekazania jej firmie zajmującej się wykonaniem projektu planu. Niezależnie od powyższego skarżący wskazał, że sąsiadom została wydana pozytywna decyzja o pozwoleniu na budowę, mimo że budynek sąsiadujący bezpośrednio z przedmiotowym budynkiem (łączą się ścianami) nie spełnia wymogu intensywności zabudowy. Ponadto skarżący wskazał, że aktualne pozostają również wszystkie zarzuty zawarte w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji, które nie zostały w należyty sposób rozpoznane przez Wojewodę. Decyzja Prezydenta Miasta J.G. z dnia [...] r. nie została w dalszym ciągu prawidłowo doręczona pełnomocnikowi skarżącego, tj. adwokatowi P.K.. Organ pierwszej instancji dokonał w tym zakresie swoistej sztuczki procesowej, doręczając zaskarżoną decyzję T.K. - pełnomocnikowi R.H., choć wiadomym było (fakt notoryjny), że Pan T.K. nie prowadzi już swojej działalności. Wszelka dotychczasowa korespondencja była prowadzona z innym pełnomocnikiem, tj. adwokatem P.K.. Również to właśnie ten pełnomocnik dokonywał czynności związanych ze składaniem wniosków, odwołań i skarg w niniejszym postępowaniu, w tym skargi na decyzję z dnia [...] r. Nr [...] stwierdzającej wygaśnięcie decyzji o warunkach zabudowy Nr [...]. Konsekwencje tych czynności sprowadzają się m.in. do tak istotnego zagadnienia jak konieczność respektowania przez organ administracji postanowień decyzji o warunkach zabudowy, w tym uwzględnionego tam wskaźnika intensywności zabudowy (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 9 maja 2013 r., sygn. akt II SA/Wr 219/13). W takiej sytuacji doręczenie zaskarżonej decyzji T.K., który nie wykonuje swojego zawodu - jest zawieszony, a poza tym nie brał czynnego udziału w niniejszym postępowaniu, można traktować wyłącznie w kategoriach nieuzasadnionej złośliwości wobec skarżącego - nie może przy tym być uznane za skuteczne i wiążące dla skarżącego. Nadto skarżący podniósł, że nie sposób zaakceptować twierdzenia, iż skarżący otrzymał w sposób prawidłowy wezwanie do przedłożenia zmodyfikowanego planu budowlanego. Postanowieniem z dnia [...] r. Prezydent Miasta J.G. co prawda nałożył taki obowiązek na inwestora, jednak zostało one wydane w związku z "wygaszoną" decyzją o warunkach zabudowy. Wobec zmiany stanu prawnego w następstwie wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 9 maja 2013 r. (sygn. akt II SA/Wr 219/13) organ pierwszej instancji winien był ponownie dokonać analizy i podjąć ewentualne decyzje ponownie, w tym ewentualnie wezwać skarżącego do uzupełnienia wniosku czy też nałożyć określone obowiązki. Tego Prezydent Miasta J.G. nie uczynił - choć miał taki obowiązek. Pismem z dnia 22 kwietnia 2014 r. skargę na decyzję Wojewody D. z dnia [...] r. Nr [...] (sprawa została zarejestrowana pod sygn. akt II SA/Wr 331/14) wnieśli V.H. i O.H., zarzucając jej naruszenie przepisów: 1) prawa materialnego, tj. art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie oraz uznanie, że w niniejszej sprawie istniały przesłanki do żądania uzgodnienia przez stronę przedstawionego projektu budowlanego z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego mimo istnienia i obowiązywania decyzji o warunkach zabudowy, na postawie której doszło do przedstawienia projektu budowlanego, o którego zatwierdzenie strona ubiega się w niniejszym postępowaniu, 2) prawa materialnego, tj. art. 82 ust. 3 Prawa budowlanego poprzez zastosowanie przepisu, który w dacie wydania decyzji nie obowiązywał, 3) postępowania, tj. art. 7, art. 77, art. 80 i art. 138 § 2 k.p.a., mający istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez brak wyczerpującego wyjaśnienia wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, w tym nieuwzględnienie w treści decyzji organów pierwszej i drugiej instancji zaleceń WSA wyrażonych w wyroku z dnia 9 maja 2013 r. (sygn. akt II SA/Wr 219/13), a także pominięcie słusznego interesu skarżących. Wskazując na powyższą podstawę zaskarżenia skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej decyzji organu pierwszej instancji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że strona poczyniła odpowiednie przygotowania dla procesu inwestycyjnego, uzyskała decyzję o warunkach zabudowy i przedstawiła zgodny z decyzją projekt. Pierwotna decyzja, mimo wydania pozwolenia została uchylona z uwagi na inne niż dotyczące projektu uchybienia. W toku prowadzonego postępowania administracyjnego, które trwa już 3 lata, Rada Miejska J.G. uchwaliła plan zagospodarowania przestrzennego, któremu nie odpowiada projekt przedstawiony przez stronę, który jednakże jest zgodny z wydaną uprzednio decyzją o warunkach zabudowy. W tym miejscu wskazano na pogląd wyrażony w orzecznictwie sądów administracyjnych, że decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, po wydaniu opartego na niej pozwolenia na budowę, pomimo uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego zawierającego odmienne ustalenia niż ta decyzja, wiąże nadal organy administracji publicznej, w takim zakresie, w jakim prawo do zabudowy terenu w niej określono, wyłączając tym samym ustalenia uchwalonego planu odmienne od ustaleń decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (art. 65 ust. 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. 2003 r. Nr 80 poz. 717 ze zm.) (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 2 września 2010 r., sygn. akt VII SA/Wa 456/2010). Opisane powyżej działania organów administracji i długotrwałość postępowania stanowią zaprzeczenie podstawowej zasady procedury administracyjnej - budowania zaufania do administracji publicznej, nadto zasady informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ich prawa i obowiązki. Uzasadnienie decyzji nie spełnia także wymogu przekonywania, bowiem nie zawiera wyczerpującego wyjaśnienia odmowy zastosowania się organu do zaleceń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zawartych w w/w wyroku. Strona ma prawo przed wszczęciem postępowania znać warunki jakim odpowiadać winna planowana inwestycja, aby w sposób zgodny z przepisami i prawidłowy ubiegać się o odpowiednie zezwolenia i w sposób niezakłócony mieć możliwość jej przeprowadzenia. W dniu 3 grudnia 2013 r. wydane zostało obwieszczenie o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów położonych przy ul. [...] i na osiedlu Z. w J.G.. Działka przy ul. [...], co do której wnioskodawcy ubiegają się o pozwolenie na budowę, objęta została projektem planu. Wobec tego kolejna zmiana planu zagospodarowania, o ile określi parametry dotyczące zabudowy w sposób odmienny od dotychczasowego znów zmieni sytuację strony, czego strona nie mogła być świadoma występując o zatwierdzenie projektu i pozwolenie na budowę w 2010 roku. Niezależnie od powyższego skarżący wskazali na wadliwy wniosek organów obu instancji o niezgodności zapisów miejscowego planu oraz projektu budowlanego co do wskaźnika intensywności zabudowy. Jak bowiem bezspornie wynika z ustaleń organów wskaźnik ten w projekcie budowlanym w ogóle nie został określony, a skoro tak, to w ogóle nie może być mowy o niezgodności projektu z ustaleniami miejscowego planu w tym zakresie. Wobec powyższego zarówno decyzja Wojewody D., jak i decyzja Prezydenta Miasta J.G. winny zostać uchylone jako wydane niezgodnie z przepisami procedury, a także przy niewłaściwym zastosowaniu przepisów prawa materialnego, w tym wskazanie jako podstawnej wydanej decyzji przepisu, który już nie obowiązuje, tj. art. 82 ust. 3 Prawa budowlanego. W odpowiedzi na skargi Wojewoda D. wniósł o ich oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie. Wskazał również, że myślą przewodnią obu skarg jest pogląd, że w omawianej sprawie decyzje o pozwoleniu na budowę winno się oprzeć na ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy, a nie później uchwalonym planie zagospodarowania przestrzennego. Wojewoda podkreślił, że z momentem wejścia w życie planu miejscowego przed wydaniem ostatecznej decyzji w przedmiocie pozwolenia na budowę, to ten akt prawa miejscowego staje się jedynym wyznacznikiem spełnienia przez inwestycję warunku z art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego. Przy tym skutek ten jest niezależny od tego, czy właściwy organ lokalizacyjny orzekł o wygaśnięciu decyzji o warunkach zabudowy na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 65 ust. 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (por. wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 2010 r., sygn. akt II OSK 1207/09; wyrok NSA z dnia 19 lipca 2013 r., sygn. akt II OSK 661/12; wyroki WSA we Wrocławiu z dnia 24 listopada 2011 r., sygn. akt II SA/Wr 481, z dnia 8 maja 2013 r., sygn. akty II SA/Wr 184/13, z dnia 13 grudnia II akt II SA/Wr 686/13, wszystkie wyroki publ. CBOSA). Na rozprawie w dniu 24 września 2014 r. Sąd postanowił na podstawie art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi połączyć do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawę o sygn. akt II SA/Wr 330/14 ze skargi R.H. ze sprawą o sygn. akt II SA/Wr 331/14 ze skargi O.H. i V.H. i prowadzić je pod sygn. akt II SA/Wr 330/14, sprawę zaś o sygn. akt II SA/Wr 331/14 wykreślić z repertorium jako załatwioną w inny sposób. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje: Stosownie do przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sąd sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę pod względem zgodności z prawem działalności administracji publicznej. Przedmiotem dokonywanej przez niego kontroli jest zbadanie, czy organy administracji w toku rozpoznania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Czyni to wedle stanu prawnego i na podstawie akt sprawy, istniejących w dniu wydania zaskarżonej decyzji. Po myśli zaś art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Uchylenie decyzji administracyjnej przez sąd następuje tylko w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 ust. 1 lit. a) ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), naruszenia prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) i naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Badając pod tym kątem zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzję, Sąd doszedł do przekonania, podzielając w tym względzie stanowisko Wojewody, że nie zostały naruszone ani przepisy procedury administracyjnej, ani przepisy prawa materialnego. Materialnoprawną podstawę podjętego rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowią przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1409 ze zm.), w brzmieniu obowiązującym na dzień wydania zaskarżonej decyzji. W pierwszej kolejności należy wskazać, że zgodnie z art. 34 ust. 1 Prawa budowlanego projekt budowlany powinien spełniać wymagania określone w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli jest ona wymagana zgodnie z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, lub w pozwoleniu, o którym mowa w art. 23 i art. 23a ustawy z dnia 21 marca 1991 r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, jeżeli jest ono wymagane. W myśl zaś art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza: 1) zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko; 2) zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi; 3) kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 1b, zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7, oraz dokumentów, o których mowa w art. 33 ust. 2 pkt 6; 4) wykonanie - w przypadku obowiązku sprawdzenia projektu, o którym mowa w art. 20 ust. 2, także sprawdzenie projektu - przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia budowlane i legitymującą się aktualnym na dzień opracowania projektu - lub jego sprawdzenia - zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7. W tym miejscu należy podkreślić, że w okolicznościach niniejszej sprawy organ zarówno pierwszej jak i drugiej instancji przed wydaniem decyzji o udzieleniu pozwolenia na budowę dla planowanej inwestycji winien był sprawdzić w pierwszej kolejności zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a nie – jak tego domagają się skarżący – jedynie z ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Zasadą jest bowiem, że organ administracji publicznej orzeka w oparciu o stan faktyczny i prawny obowiązujący na dzień wydawania decyzji. Z przepisu art. 35 ust. 1 pkt 1 wynika jednoznacznie, że przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę właściwy organ sprawdza zgodność projektu budowlanego z ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu. Już w dniu podejmowania decyzji przez organ pierwszej instancji, tj. w dniu [...] r., obowiązywał plan miejscowy uchwalony przez Radę Miejską J.G. w dniu 6 września 2011 r. uchwałą Nr [...] w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic: [...] – [...] w J.G. (Dz. U. Woj. D.. Nr [...], poz. [...] z dnia 2 listopada 2011 r.), który wszedł w życie w dniu 2 grudnia 2011 r.. Sąd w pełni podziela stanowisko, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zgodnie z art. 14 ust. 8 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2012 r. poz. 647 ze zm.) jest aktem prawa miejscowego, co oznacza w myśl postanowień art. 87 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, że jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa (tak też wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 24 listopada 2011 r., sygn. akt II SA/Wr 481/11). Skoro tak i skoro na dzień podejmowania decyzji przez organ pierwszej instancji zmieniony był stan prawny z uwagi na wejście w życie opisanego wyżej miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, będącego niewątpliwie źródłem prawa, to zasadne było stosowanie przez ten organ ustaleń tego planu jako wiążące. "Wówczas, gdy wchodzi w życie plan miejscowy o innych ustaleniach niż przewidziane w decyzji o warunkach zabudowy decyzja ta nie może być już podstawą do prowadzenia prac budowlanych. Natomiast, jeżeli ustalenia planu nie są inne niż w decyzji o warunkach zabudowy, to dopuszczalne jest wnioskowanie o pozwolenie na budowę w oparciu o niniejszą decyzję. Jednakże w sytuacji, kiedy projekt budowlany w ocenie organu wykracza poza postanowienia decyzji o warunkach organ administracji architektoniczno-budowlanej winien mieć na względzie również zgodność projektu z ustaleniami miejscowego planu. Wynika to z regulacji art. 35 ust. 1 pkt 1 p.b." (zob. wyrok NSA z dnia 4 stycznia 2011 r., sygn. akt II OSK 1881/10, publ. LEX nr 952985). Sąd podziela stanowisko, że gdy plan miejscowy ma inne ustalenia niż przewidziane w decyzji o warunkach zabudowy, decyzja ta nie może być już podstawą do prowadzenia prac budowlanych (wyrok WSA w Poznaniu z dnia 31 stycznia 2012 r., sygn. akt IV SA/Po 1035/11, publ. LEX nr 1114249). W wyroku z dnia 9 maja 2013 r. (sygn. akt II SA/Wr 219/13), którym uchylono decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J.G. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie wygaśnięcia decyzji ustalającej warunki zabudowy dla planowanej w niniejszej sprawie inwestycji, WSA we Wrocławiu wyraził natomiast pogląd, którym w pełni podziela skład orzekający w niniejszej sprawie, że "przewidziane w art. 65 ust. 1 pkt 2 u.p.z.p. uregulowanie służy temu, by w obrocie prawnym nie istniały dwie różne podstawy prawne do realizacji danej inwestycji. Przewidziane w art. 65 ust. 1 pkt 2 u.p.z.p. unormowanie wynika z szczególnej relacji, jaka zachodzi pomiędzy decyzjami o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Decyzje te są bowiem wydawane w sytuacji braku planu zagospodarowania. Stąd też ustalenia planu mają pierwszeństwo przed ustaleniami decyzji. Na tle analizowanej regulacji należy natomiast zwrócić uwagę, że art. 65 ust. 1 pkt 2 u.p.z.p. ma głównie zadanie porządkujące - stanowi uprawnienie dla organów administracji do stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, gdy jej ustalenia są inne niż planu miejscowego. Dlatego też, uwzględniając cel analizowanej regulacji nie można przyjmować, że w każdym przypadku uchwalenie planu miejscowego na terenie, wobec którego wcześniej wydano decyzję o warunkach zabudowy oznacza bezwzględny obowiązek uchylenia takiej decyzji (vide: wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 2010 r., sygn. akt II OSK 1207/09).". Należy tutaj wskazać, że w sprawie II SA/Wr 219/13 organy orzekające orzekły o wygaśnięciu decyzji Prezydent J.G. z dnia [...] r. Nr [...], którą ustalił na rzecz V., R. i O.H. warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na przebudowie, rozbudowie, nadbudowie istniejącego budynku mieszkalnego wraz ze zmianą sposobu użytkowania części pomieszczeń na pomieszczenia usługowe oraz budowie garażu na terenie działki nr 30/7 (obręb 28 NE, AM 6) przy ul. [...] w J.G. z uwagi na fakt uchwalenia dla terenu, w obrębie którego znajduje się działka nr 30/7, miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Na podstawie analizy tego planu organy przyjęły, że w badanym przypadku ustalenia i założenia planu miejscowego są inne niż ustalenia zawarte w decyzji o warunkach zabudowy w zakresie linii zabudowy (w decyzji ustalono obowiązującą linię zabudowy, biegnącą wzdłuż granicy działki z ul. [...] oznaczonej geodezyjnie jako działka drogowa nr 34/2, a w/w planie miejscowym ustalono nieprzekraczalną linię zabudowy w odległości ok. 4 m od działki drogowej nr 31/1), wskaźnika zabudowy (w decyzji ustalono maksymalny wskaźnik zabudowy 0,48 — w planie ustalono maksymalny wskaźnik zabudowy 0,5) i geometrii dachu (w decyzji ustalono dach jednospadowy ze spadkiem 10% w kierunku zaplecza działki; w planie miejscowym dla terenu U/M 4 nie ma ustaleń odnośnie geometrii dachów). W powyżej wskazanym wyroku z dnia 9 maja 2013 r., analizując warunki i zasady zagospodarowania terenu w zakresie linii zabudowy przewidziane dla spornej działki z wygaszonej decyzji z postanowieniami planu miejscowego przyjdzie przede wszystkim zauważyć, porównując część graficzną planu miejscowego z załącznikiem graficznym do decyzji z dnia [...] r., WSA we Wrocławiu wskazał, że "ustalona w miejscowym planie nieprzekraczalna linia zabudowy w bardzo ograniczonym zakresie obejmuje działkę nr 30/7. Linia ta przebiega w odległości 4 m od działki drogowej nr 31/1. W ten sposób ustalona w miejscowym planie nieprzekraczalna linia zabudowy, w żadnym miejscu nie pokrywa się z ustaloną w decyzji obowiązującą linią zabudowy, biegnącą wzdłuż granicy działki nr 30/7 od strony ul. [...], oznaczonej geodezyjnie jako działka drogowa nr 34/2. Co więcej, wygaszona decyzja nie ustala parametrów inwestycji od strony działki drogowej nr 31/1, ponieważ z jej treści wynika, że zamiar inwestorów dotyczył przebudowy, rozbudowy, nadbudowy istniejącego budynku mieszkalnego wraz ze zmianą sposobu użytkowania części pomieszczeń na pomieszczenia usługowe oraz budowę garażu na terenie spornej działki. Decyzja o warunkach zabudowy nie pozwalała więc na usytuowanie w ustalonej w miejscowym planie nieprzekraczalnej linii zabudowy żadnych obiektów budowlanych. Również miejscowy plan nie wypowiada się co do warunków zabudowy działki nr 30/4 od ulicy [...]. Reasumując, objęcie uchwalonym planem w zakresie nieprzekraczalnej linii zabudowy niewielkiego fragmentu działki nr 30/4 od strony działki drogowej nr 31/1, w zakresie w jakim takie ustalenia nie kolidują z ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy nie powinno skutkować uznaniem za "inne" ustaleń w tym zakresie między tym planem a wydaną decyzją. Warunki i zasady zagospodarowania terenu wynikające z obu tych źródeł można nie tylko ze sobą pogodzić ale w pełni one ze sobą korespondują. Przyjęcie natomiast odmiennego poglądu prowadziłoby do konieczności wygaszania każdej decyzji o warunkach zabudowy w przypadku miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, których postanowienia w zakresie warunków i zasad zagospodarowania terenu nie zawierają szczególnych regulacji, które natomiast odnaleźć można natomiast w decyzji o warunkach zabudowy. Uprzedzając wywód problem ten doskonale widoczny będzie w przypadku określenia geometrii i kształtu dachu. Wracając jednak wymaga zauważenia, że w takim przypadku nie można mówić o "inności", skoro plan, nie przewidując w tym zakresie żadnej szczególnej regulacji, dopuszcza większą swobodę w określeniu przez inwestora warunków przyszłej zabudowy, a więc także przyjęcie warunków wynikających z wcześniej wydanej decyzji o warunkach zabudowy.". Co do wskaźnika zabudowy Sąd nie doszukał się racjonalnych podstaw w wykazywaniu "inności" między określonym w decyzji o warunkach zabudowy maksymalnym wskaźnikiem zabudowy - 0,48, a wskaźnikiem określonym w planie na poziomie 0,5. Plan nie wyklucza bowiem zabudowy działki nr 30/4 na poziomie określonym w decyzji o warunkach zabudowy. W końcu, Sąd nie podzielił prezentowanych w sprawie II SA/Wr 219/13 wniosków jakie orzekające organy wyciągnęły z braku uregulowania w planie miejscowym dla spornego terenu parametru dotyczącego geometrii dachu. "Jak już wyżej zwrócono uwagę interpretując przepis art. 65 ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przypadek miejscowego planu, którego postanowienia w zakresie warunków i zasad zagospodarowania terenu nie odnoszą się do ustaleń przewidzianych w decyzji o warunkach zabudowy nie może być automatycznie rozpatrywany w kategoriach "inności" ustaleń w obu tych źródłach. W rozpatrywanej sprawie więc z faktu, że plan nie wypowiada się co do geometrii dachu można wywodzić, że plan dopuszcza budowę budynku z dachem o parametrach takich jak określone w decyzji o warunkach zabudowy, a więc z dachem jednospadowym ze spadkiem 10 % w kierunku zaplecza dachu.". Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że organy orzekające w niniejszej sprawie były zobowiązane do wykazania, że planowana inwestycja zgodna jest z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w zakresie w którym jego ustalenia są inne niż w decyzji o warunkach zabudowy Nr [...]. W pozostałym zakresie ustalenia decyzji o warunkach zabudowy, zwłaszcza te, które nie są sprecyzowane w planie miejscowym, są nadal aktualne i wiążące. Należy jednak wyraźnie zauważyć, że Sąd w sprawie II SA/Wr 219/13 nie wypowiedział się w przedmiocie wskaźnika intensywności zabudowy. Badanie zgodności projektowanego obiektu budowlanego z rozwiązaniami przestrzenno-prawnymi nakłada na organ architektoniczno-budowlany obowiązek analizy treści poszczególnych postanowień miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i oceny złożonego projektu pod kątem jego zgodności z rozwiązaniami przestrzenno-prawnymi. Taka analiza została przeprowadzona w niniejszej sprawie i doprowadziła do stwierdzenia niezgodność wskaźnika intensywności zabudowy obliczonego dla planowanej inwestycji ze wskaźnikiem intensywności zabudowy ustalonym w obowiązującym planie miejscowym. Jak wynika z akt sprawy, teren obejmujący obszar planowanej inwestycji oznaczono w planie symbolem U/M4. W § 6.1. pkt 1 Tabela 1, część D dla terenu U/M4 ustalono: 1) typ zabudowy - wolno stojąca lub zwarta, 2) wysokość zabudowy - maksimum 12,00 m, 3) wskaźnik zabudowy działki - maksimum 0,5, 4) wskaźnik intensywności zabudowy - maksimum 1,0. Z danych zawartych w projekcie budowlanym wynika natomiast, że całkowita powierzchnia działki jest równa 449 m2, powierzchnia zabudowy - 216,7 m2, a wskaźnik zabudowy - 0,48 (Zestawienie powierzchni poszczególnych części działki budowlanej, s. 86). Wskaźnika intensywności zabudowy w projekcie budowlanym nie określono. Wskaźnik ten został obliczony dopiero przez organ odwoławczy. Wyniósł on 1,33, co oznacza, że jest on większy niż ustalony w obowiązującym planie miejscowym. Tym samym w powyższym zakresie projektowane zamierzenie budowlane nie jest zgodne z obowiązującym planem miejscowym. Sposób wyliczenia wskaźnika intensywności zabudowy nie budzi żadnych wątpliwości. Należy w tym miejscu zauważyć, że ponieważ pozostałe punkty art. 61 ust. 7 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym mówią o linii zabudowy, linii zabudowy (pkt 1), szerokości elewacji frontowej (pkt 3), wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki (pkt 4), geometrii dachu (pkt 5) - a więc o parametrach dotyczących kształtu i usytuowania bryły obiektu budowlanego, a nie stosunku powierzchni zajmowanej przez tą bryłę do powierzchni terenu – wskaźnik wielkości powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni terenu należy uznawać za wskaźnik obrazujący intensywność wykorzystania terenu, o której mowa w art. 61 ust. 1 pkt 1 in fine w/w ustawy (zob. wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 13 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Bd 908/12). Zwrot odnoszący się do "wielkości powierzchni zabudowy" został użyty w art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ustawodawca dla celów ustalania sposobu zagospodarowania i warunków zabudowy terenu w ramach stanowienia planu zagospodarowania przestrzennego posługuje się zatem pojęciem "intensywności zabudowy", które to pojęcie definiuje jako porównanie dwóch wartości – powierzchni (całkowitej) zabudowy i powierzchni działki budowlanej. Jako element ładu przestrzennego ustawodawca traktuje zatem określenie, jaką część powierzchni działki budowlanej może ulec zabudowaniu. Zwracając uwagę na treść w/w art. 15 ust. 1 pkt 6 trzeba wskazać, że aby ustalić "intensywności zabudowy" należy odnieść powierzchnię "całkowitej zabudowy" do powierzchni działki budowlanej, co stanowi różnicę względem parametru w postaci "intensywności wykorzystania terenu" (art. 61 ust. 1 pkt 1 w/w ustawy) wymagającego odniesienia do "powierzchni działki lub terenu" – "wielkości powierzchni zabudowy", bez dodatkowego określenia, że ma być to zabudowa "całkowita". W rozpoznawanej sprawie – jak wskazał Wojewoda - celem obliczenia wskaźnika intensywności zabudowy należało obliczyć powierzchnię całkowitą kondygnacji nadziemnych, których w projektowanym budynku przewidziano trzy, która jest mierzona na poziomie posadzki po obrysie zewnętrznym budynku z uwzględnieniem tynków, okładzin i balustrad (norma PNISO 9836: 1997 "Normy właściwości użytkowych w budownictwie. Określanie i obliczanie wskaźników powierzchniowych i kubaturowych", pkt 5.1.3.2.). W przypadku planowanej inwestycji powierzchnia ta jest równa powierzchni zabudowy pomnożonej przez liczbę kondygnacji nadziemnych (3) z uwzględnieniem powierzchni garażu. Zgodnie z danymi zawartymi w projekcie budowlanym (s. 99): powierzchnia zabudowy budynku głównego wynosi 190,46 m2 x 3 kondygnacje + 26,27 m 2 powierzchni zabudowy garażu, co daje wielkość sumaryczną 597,65 m2. Wskaźnik intensywności zabudowy wyniósł zatem 1,33 jako stosunek 597,65 : 449. Powyższe prowadzi do wniosku, że zarzuty skargi naruszenia przepisów art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3, jak i art. 138 § 2 k.p.a. nie mogły zostać uwzględnione. Należy tutaj zauważyć, że w razie zaś stwierdzenia naruszeń, w zakresie określonym w ust. 1, właściwy organ nakłada postanowieniem obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości, określając termin ich usunięcia, a po jego bezskutecznym upływie wydaje decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę (art. 35 ust. 3). W razie spełnienia wymagań określonych w ust. 1 oraz w art. 32 ust. 4, właściwy organ nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę (art. 35 ust. 4). W rozpoznawanej sprawie słusznie Prezydent Miasta J.G. wydał w dniu [...] r. postanowienie znak [...], którym na podstawie art. 35 ust. 3 w związku z art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego nałożył na inwestora obowiązek sporządzenia i przedłożenia projektu budowlanego sporządzonego zgodnie z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Nałożony obowiązek wynika z faktu, że projekt budowlany autorstwa A.M. z marca 2010 r. został opracowany w oparciu o decyzję Prezydenta Miasta J.G. z dnia [...] r. Nr [...] o warunkach zabudowy, stąd nie uwzględnia on wskaźnika intensywności zabudowy – max. 1,0 – obowiązującego dla działki nr 30/7, znajdującej się na terenie oznaczonym w planie miejscowym U/M4 symbolem. Tym samym zarzut naruszenia art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego nie jest – zdaniem Sądu – zasadny. Inwestor powyższego obowiązku nie wykonał, co skutkować musiało wydaniem decyzji o odmowie udzielenia pozwolenia na budowę na podstawie art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego. Stąd też podjęcie przez organ II instancji na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. decyzji o utrzymaniu decyzji organu pierwszej instancji było zgodne z prawem. Ustosunkowując się zaś do zarzutu skargi naruszenia przepisu art. 10 § 1 k.p.a., należy zauważyć, że zarzut naruszenia przepisu art. 10 § 1 k.p.a. przez niezawiadomienie strony o zebraniu materiału dowodowego oraz możliwości wypowiedzenia się co do tego i składania wniosków może odnieść skutek wówczas, gdy stawiająca go strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych. W niniejszej sprawie R.H. oprócz jego podniesienia nie wskazał na żadne konkretne czynności procesowe, których dokonania został pozbawiony. Stąd też zarzut powyższy również nie mógł zostać uwzględniony. Ponadto, Sąd podziela stanowisko, że naruszenie powołanego wyżej przepisu jest naruszeniem przepisów postępowania, które może doprowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji na podstawie 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed administracyjnymi tylko wówczas, jeżeli wspomniane naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazuje się zatem, że strona powinna wskazać okoliczności powodujące, że niedochowanie wymogu określonego w powołanym przepisie mogło mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, poprzez podnoszenie zastrzeżeń co do kompletności materiału dowodowego, wskazywanie wniosków dowodowych oraz na ich znaczenie w sprawie (wyroki NSA z dnia 2 września 2009 r., sygn. akt II OSK 1316/08; z dnia 23 października 2008 r., sygn. akt I OSK 1757/07; uchwała składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 kwietnia 2005 r., sygn. akt FPS 6/04, publ. ONSAiWSA 1005/4/66). Z treści skargi nie sposób wywieść jakich konkretnie czynności procesowych skarżący nie mógł dokonać przez zarzucane uchybienie. Zarzut ten sprowadza się jedynie do wskazania na samo uchybienie, co - jak już wspomniano - nie może zostać uznane za wystarczające. W świetle akt sprawy jest natomiast oczywiste, że naruszenie dyspozycji art. 10 k.p.a. przez organ odwoławczy nie miało wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, zwłaszcza, że na etapie postępowania odwoławczego nie uzupełniano materiału dowodowego o żadne nowe dowody i materiały. Również nie doszło do naruszenia przepisu art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. przez brak zawieszenia przedmiotowego postępowania do czasu rozpoznania zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dotyczących przedmiotowej nieruchomości i inwestycji, bowiem procedura uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest elementem tworzenia prawa miejscowego i strona nie ma możliwości wpływu na fakt jej podjęcia, może jedynie wystąpić z inicjatywą do organu uchwałodawczego gminy o podjęcie prac zmierzających do uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jednakże nie stanowi to zagadnienia wstępnego określonego w art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., gdyż brak jest związku przyczynowego pomiędzy prowadzonym postępowaniem administracyjnym a ewentualnym, uchwalonym w przyszłości planem zagospodarowania przestrzennego (zob. wyrok NSA z dnia 11 kwietnia 2013 r., sygn. akt II OSK 2419/11, publ. CBOSA). W tym miejscu należy powtórzyć, że organ administracji publicznej rozstrzyga sprawę na podstawie przepisów prawa obowiązujących w chwili wydawania decyzji. "Przez zagadnienie wstępne należy rozumieć rozstrzygnięcie zapadłe w postępowaniu administracyjnym lub sądowym, od którego wyniku zależy rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji w postępowaniu głównym. Nie jest zagadnieniem wstępnym wynik procedury uchwalania zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, albowiem procedura ta nie stanowi postępowania administracyjnego ani też sądowego, lecz jest postępowaniem legislacyjnym w gminie, prowadzącym do zmiany aktu prawa miejscowego." (wyrok WSA w Gdańsku z dnia 13 lipca 2011 r., sygn. akt II SA/Gd 328/11, publ. LEX nr 1085814). Przez zagadnienie wstępne rozumie się zagadnienie prawne o charakterze materialnym, które wyłoniło się w toku postępowania w sprawie administracyjnej i do którego rozstrzygnięcia nie jest właściwy organ prowadzący postępowanie, ale inny organ lub sąd i rozstrzygnięcie tego zagadnienia jest koniecznym warunkiem wydania decyzji przez organ administracji. W orzecznictwie wskazuje się, że zawieszenie postępowania na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. uzależnione jest od wystąpienia łącznie trzech przesłanek: postępowanie administracyjne jest w toku, zagadnienie wstępne nie zostało jeszcze rozstrzygnięte oraz rozstrzygnięcie sprawy administracyjnej zależy od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ lub sąd (vide: orzeczenia NSA z dnia 19 maja 1998 r., sygn. akt I SA 1874/97; z dnia 30 sierpnia 2001 r., sygn. akt II SA 1982/00; z dnia 21 września 2001 r., sygn. akt I SA 2314/00; z dnia 17 lipca 2003 r., sygn. akt I SA 427/02). Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z dnia 17 lipca 2003 r. (sygn. akt II SA 427/02) podkreślił, że prejudycjalność zachodzi tylko wtedy, gdy rozstrzygnięcie co do pewnej kwestii prawnej stanowi wiążącą przesłankę wydania decyzji w postępowaniu głównym. Oznacza to, że bez rozstrzygnięcia zagadnienia prejudycjalnego przez inny organ lub sąd wydanie decyzji w danej sprawie jest niemożliwe. Musi więc istnieć wyraźny związek przyczynowy pomiędzy rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej a zagadnieniem wstępnym. W przypadku braku takiego związku zawieszenie postępowania na tej podstawie nie jest dopuszczalne. Teza ta – zachowująca zasadność do dnia dzisiejszego – jest w pełni podzielana przez skład orzekający w niniejszej sprawie. Kwestie zaś, że ustalenia planu nie były konsultowane ze skarżącym oraz pozostałymi wnioskodawcami, jak i że są one w istotnych dla skarżącego kwestiach niekorzystne i szkodliwe, nie mogą stanowić przedmiotu rozważań sądu administracyjnego rozstrzygającego o zgodności z prawem decyzji o pozwoleniu na budowę. W zakresie zarzutu niedoręczenia pełnomocnikowi skarżącego, tj. adwokatowi P.K., decyzja organu pierwszej instancji, Wojewoda słusznie powołał się na przepisy art. 40 § 2 k.p.a., zgodnie z którym, jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi. Jeżeli ustanowiono kilku pełnomocników, doręcza się pisma tylko jednemu pełnomocnikowi. Strona może wskazać takiego pełnomocnika. W niniejszej sprawie – jak wskazał organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji - w postępowaniach związanych z przedmiotową inwestycją inwestorzy powołali wielu pełnomocników, a wśród nich T.K.. W aktach sprawy brak dokumentu świadczącego o cofnięciu mu pełnomocnictwa przez któregokolwiek z inwestorów. Ostatnim, znajdującym się w aktach sprawy oświadczeniem R.H. dotyczącym reprezentujących go pełnomocników jest pismo z dnia 20 czerwca 2012 r., w którym potwierdza on, że w przedmiotowej sprawie reprezentują go: T.K., P.T., Z.G.-G. i P.K.. Wobec wypowiedzenia pismem z dnia 17 września 2013 r. przez P.T. udzielonych mu pełnomocnictw, nadal pozostaje trzech pełnomocników ustanowionych przez R.H.. R.H. nie wskazał przy tym jednego pełnomocnika, któremu należy dostarczać korespondencję. Organ był zatem uprawniony do doręczania pism jednemu z pełnomocników, co też uczynił Wojewoda doręczając zaskarżoną decyzję T.K.. Odnosząc się do zarzutu skarżącego R.H., że wobec zmiany stanu prawnego w następstwie wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 9 maja 2013 r. (sygn. akt II SA/Wr 219/13) organ pierwszej instancji winien był ponownie dokonać analizy i podjąć ewentualne decyzje ponownie, należy wskazać, że analizę taką dokonał organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji, powtórnie rozstrzygając sprawę w sposób wyczerpujący odnosząc się do w/w wyroku. Natomiast organ pierwszej instancji nie był zobowiązany ponownie wzywać skarżącego do uzupełnienia wniosku czy też nałożyć określone obowiązki, bowiem – jak to wskazano wyżej – WSA we Wrocławiu w wyroku z dnia 9 maja 2013 r. wskazał, że ustalenia planu mają pierwszeństwo przed ustaleniami decyzji, zaś art. 65 ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym stanowi uprawnienie dla organów administracji do stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, gdy jej ustalenia są inne niż planu miejscowego. Ponadto, w wyroku z dnia 9 maja 2013 r. WSA nie odniósł się do wskaźnika intensywności zabudowy (jedynie do wskaźnika zabudowy) określonego w planie miejscowym, z którym powinien być zgodny projekt budowlany, o czym była już mowa wcześniej w niniejszym wyroku. Sąd uznał ponadto za niezrozumiały zarzut naruszenia art. 82 ust. 3 Prawa budowlanego poprzez zastosowanie przepisu, który w dacie wydania decyzji nie obowiązywał. Po pierwsze z uwagi na fakt, przepis ten obowiązywał w dacie wydania zaskarżonej decyzji, a ponadto stanowi on, że wojewoda jest organem administracji architektoniczno-budowlanej wyższego stopnia w stosunku do starosty oraz organem pierwszej instancji w określonych w nim sprawach obiektów i robót budowlanych. Należy również zauważyć, że nietrafnie powołany w skardze wyrok WSA w Warszawie z dnia 2 września 2010 r. (sygn. akt VII SA/Wa 456/2010) odnosi się do niezakończonego procesu inwestycyjnego, podczas którego dochodzi do zmian na podstawie art. 36a ust. 1 Prawa budowlanego. A taka sytuacja nie ma miejsca w niniejszej sprawie. Z braku zatem uzasadnionych podstaw Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu nie mógł uwzględnić skarg i wobec tego oddalił je zgodnie z art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. k.g.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło