I CR 97/67
WyrokIzba Cywilna1967-04-07
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała Zarządu CZSB uchylająca uchwałę Walnego Zgromadzenia o przywróceniu członkostwa w spółdzielni jest skuteczna, a jeśli nie, to jakie prawa przysługują spółdzielni?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uchwała Zarządu CZSB uchylająca uchwałę Walnego Zgromadzenia o przywróceniu członkostwa nie jest skuteczna. Decydowanie o członkostwie w spółdzielni jest kompetencją organów spółdzielni pod kontrolą sądów, a nie centralnych związków. W związku z tym, powodowa firma nie utraciła członkostwa w pozwanej Spółdzielni i mogła zbyć swoje prawo do lokalu na rzecz osoby trzeciej, pod warunkiem uzyskania przez tę osobę członkostwa w spółdzielni.Stan faktyczny
Powódka, firma "D.S." w likwidacji, żądała ustalenia przeniesienia spółdzielczego prawa do lokali na firmę "I.", ustalenia wysokości wkładu budowlanego i zwrotu wkładu, udziałów oraz wpisowego, a także zasądzenia nadwyżki czynszu. Sąd Wojewódzki zasądził jedynie część wkładu, oddalając pozostałe żądania. Kluczowe dla sprawy było ustalenie, czy powodowa firma utraciła członkostwo w pozwanej Spółdzielni po skreśleniu jej z grona członków, a następnie uchyleniu tej uchwały przez walne zgromadzenie, które z kolei zostało uchylone przez Zarząd CZSB.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia H. Dąbrowski. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), F. Wesely.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Spółki "D.S." S-ka z o.o. w likwidacji przeciwko Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "W.C." w W. o ustalenie spółdzielczego prawa do lokalu i o zapłatę na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 20 września 1966 r.zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneFirma "D.S." - S-ka z o.o. w likwidacji wytoczyła powództwo przeciwko Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "W.C." w W., w którym żądała, aby Sąd:1)orzekł przeniesienie spółdzielczego prawa przysługującego powodowej firmie do lokali nr 5 i 6, znajdujących się w domu pozwanej Spółdzielni położonym w W. przy ul. Ż. 24, na Zjednoczone Zespoły Gospodarcze "I." w W.;2)ustalił na dzień wyrokowania wysokość wkładu budowlanego związanego z wymienionymi lokalami;3)zasądził od pozwanej na rzecz powodowej firmy tak ustalony wkład oraz należne tej firmie udziały i wniesione przez nią wpisowe;4)zasądził od pozwanej nadwyżkę dochodów, jakie pozwana uzyskiwała z tytułu czynszu za najem lokali powódki - po potrąceniu kosztów eksploatacji.Wyrokiem z dnia 28 września 1966 r. Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy zasądził od pozwanej Spółdzielni na rzecz powodowej firmy kwotę 396.583 zł, pozostałych zaś żądań nie uwzględnił.Sąd Wojewódzki ustalił następujący stan faktyczny:Zorganizowana bezpośrednio po wojnie Spółdzielnia Administracyjno-Mieszkaniowa "Sam" przyjęła na członka powodową firmę i przydzieliła jej w dniu 9 marca 1945 r. do odbudowy lokale nr 5 i 6 w domu przy ul. Ż. 24 w W., przy czym koszty odbudowy miały być zaliczone na wkład powódki. Dnia 23 kwietnia 1949 r. powódka wynajęła część swoich lokali firmie "T.P.", następnie objęta tą umową część lokali powódki przeszła - po likwidacji tej ostatniej firmy - we władanie Wojewódzkiego Zarządu Aptek, który z tego obiektu korzysta do dnia dzisiejszego na podstawie przydziału. Resztę swoich lokali powódka wynajęła w dniu 9 listopada 1954 r. Spółce "P.", a obecnie firmie "I.". Czynsz pobierała - i nadal pobiera - pozwana.Dnia 25 września 1962 r. uchwałą rady nadzorczej pozwanej Spółdzielni powodowa firma została skreślona z grona jej członków. Uchwałę tę uchyliło jednak walne zgromadzenie uchwałą z dnia 9 lutego 1963 r. Z kolei uchwała Walnego Zgromadzenia została uchylona w dniu 22 marca 1963 r. uchwałą Zarządu CZSB. Odwołanie likwidatora powodowej firmy od tej ostatniej uchwały zostało oddalone w dniu 11 listopada 1963 r. przez Prezydium Rady CZSBM.W dniu 8 lutego 1963 r. Spółdzielnia "Sam" nabyła nieruchomość przy ul. Z. 24 od Skarbu Państwa, a następnie przekształciła się w Spółdzielnię Budowlano-Mieszkaniową, przyjmując nowy statut i nazwę "W.C."Mając powyższe ustalenia faktyczne na uwadze, Sąd Wojewódzki uznał przede wszystkim, że skoro powodowa firma została prawomocnie skreślona z listy członków, to nie może rozporządzać swoimi prawami do lokalu, pierwsze przeto żądanie pozwu jest bezzasadne. Ponadto powodowa firma nie ma legitymacji do reprezentowania firmy "I.", nie będącej uczestnikiem niniejszego procesu. Może tylko domagać się zwrotu wkładu, którego wysokość Sąd Wojewódzki, kierując się opinią biegłego, ustalił w wysokości zasądzonej powódce kwoty.Żądanie zasądzenia pobranego czynszu Sąd Wojewódzki uznał za bezpodstawne.Wymieniony wyżej wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżyły obydwie strony.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rozpoznając rewizje obu stron oraz oceniając zasadność roszczeń powódki, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na sprzeczności i nieścisłości, jakie występują w sformułowaniu żądań pozwu.Przede wszystkim należy wskazać, że nie jest prawidłowe sformułowanie, żeby sąd orzekł o przejściu spółdzielczego prawa do lokalu z dotychczasowego uprawnionego na nabywcę. Przejście takie nastąpiło bowiem - jeżeli poza tym prawdziwe są twierdzenia strony powodowej, a jej stanowisko prawne prawidłowe - na podstawie umowy powodowej firmy z firmą "I." o przeniesienie spółdzielczego prawa do lokalu. Powódka może więc co najwyżej żądać skuteczniejszego wobec pozwanej Spółdzielni ustalenia, że do takiego przejścia istotnie doszło.Być może, że powódka rozumie to żądanie jeszcze inaczej, mianowicie żąda w nim także przyjęcia nabywczyni do Spółdzielni. Oczywiście takie żądanie byłoby możliwe, gdyby się okazało, że pozwana nie chce nabywczyni przyjąć do grona swych członków, a statut zobowiązuje ją do przyjęcia kandydata, na rzecz którego członek chce przelać swe prawa do lokali. Dochodzenie takiego żądania w niniejszym procesie byłoby - rzecz jasna - możliwe. Wymaga to jednak zajęcia wyraźnego stanowiska przez stronę powodową.Dodać jeszcze należy, że powódka powinna sprecyzować, który z lokali jest objęty umową zawartą z firmą "I.". Tak sąd, jak i strony powinny przy tym mieć na uwadze przepis art. 147 § 4 ustawy o spółdz. i ich związkach, który nie pozwala na zbycie praw do części lokalu (chyba że nastąpiła jego przebudowa).Całkowicie sprzeczne jest żądanie trzecie (zasądzenia równowartości wkładu, udziału i wpisowego) z żądaniem pierwszym, dotyczącym przejścia spółdzielczego prawa do lokalu na firmę "I." Jeżeli bowiem strona powodowa przeniosła przysługujące jej spółdzielcze prawo do lokalu na rzecz osoby trzeciej, to - rzecz oczywista - razem z wkładem (art. 147 § 3 ustawy o spółdz. i ich związkach), nie może więc, skoro wkład do niej już nie należy, domagać się zasądzenia jego równowartości. W ten sposób otrzymałaby podwójnie tę samą należność: raz od firmy "I." jako cenę sprzedaży, a drugi raz od pozwanej Spółdzielni jako równowartość wkładu.To samo dotyczy udziałów, gdyż udziały przejmuje w wypadku zbycia spółdzielczego prawa do lokalu jego nabywca. Natomiast wpisowe nie podlega w ogóle zwrotowi i wpływa ostatecznie na fundusz zasobowy (art. 56 ustawy o spółdz. i ich związkach).Powódka może natomiast żądać ustalenia wysokości wkładu, ma bowiem interes prawny w takim ustaleniu, a jak wynika z materiału zebranego w sprawie, wkład ten nie został dotychczas ustalony, a jego wysokość jest sporna.Przechodząc do oceny zasadności stanowiska Sądu Wojewódzkiego, należy przede wszystkim wyjaśnić, czy powódka ma legitymację czynną do żądania ustalenia, że spółdzielcze prawo do wymienionych wyżej lokali przeszło na firmę "I.", albo do żądania, żeby firma ta została przyjęta do Spółdzielni, gdyż w razie uznania za trafne w tym względzie stanowiska Sądu Wojewódzkiego co najmniej pierwsze żądanie pozwu podlegałoby oddaleniu bez potrzeby wyjaśnienia dalszych, bardziej skomplikowanych problemów, jakie wyłaniają się w sprawie.Stanowiska Sądu I instancji nie można uznać za prawidłowe. Jeżeli bowiem powódka zbyła spółdzielcze prawo do lokalu, to jest zainteresowana w wiążącym stronę pozwaną ustaleniu, że takie zbycie jest skuteczne, oraz w przyjęciu nabywcy do Spółdzielni, w przeciwnym bowiem razie mogłaby się narazić na odpowiedzialność wobec nabywcy. Występując z żądaniami, o których mowa, powódka bynajmniej nie występuje - jak sądzi Sąd Wojewódzki - w imieniu osoby trzeciej nie biorącej udziału w sprawie, lecz w imieniu własnym w celu ochrony swoich interesów.Jest rzeczą zrozumiałą, że z takim samym żądaniem mógłby także wystąpić nabywca spółdzielczego prawa do lokalu, tj. firma "I.", w obronie z kolei swoich interesów. W sprawie niniejszej firma ta mogła wystąpić jako interwenient uboczny; do tego też zmierzała powódka, przypozywając tę firmę, jednakże Sąd Wojewódzki nie nadał, wbrew swemu obowiązkowi, biegu temu pismu. Obecnie Sąd Wojewódzki naprawi swój błąd.Interes w wystąpieniu z żądaniem, o którym mowa, powódka ma tylko o tyle, o ile istotnie zawarła z firmą "I." umowę przeniesienia na nią spółdzielczego prawa do lokalu, gdyby bowiem nie miało to miejsca, to powódka nie mogłaby żądać ustalenia, że do takiego przejścia doszło. Dlatego rzeczą Sądu Wojewódzkiego będzie zażądanie od powódki odpowiednich dowodów (umowy, oświadczenia firmy "I."), potwierdzających fakt zawarcia takiej umowy.Zasadnicze dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy znaczenie ma ocena, czy powodowa firma straciła członkostwo w pozwanej Spółdzielni, a więc czy skreślenie jej z grona członków jest skuteczne, czy też nie. Gdyby bowiem skreślenie to było skuteczne, wywarłoby to skutek od daty doręczenia powódce uchwały z dnia 25 września 1962 r., a więc przed przekształceniem Spółdzielni "SAM" na Spółdzielnię Budowlano-Mieszkaniową. W wypadku takim powódce nie przysługiwałoby w ogóle prawo do lokalu, którym mogłaby skutecznie rozporządzać na rzecz osoby trzeciej, członkowie bowiem Spółdzielni Administracyjno-Mieszkaniowej "Sam" są tylko najemcami; powódka mogłaby wówczas żądać jedynie wypłacenia jej odpowiednich sum pieniężnych. Gdyby natomiast skreślenie powódki nie było skuteczne, stałaby się ona - tak jak i inni członkowie - z chwilą przekształcenia Spółdzielni "SAM" członkiem Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej. Wówczas mogłaby ona swoim prawem, które ustawa określa jako spółdzielcze prawo do lokalu, rozporządzać (art. 147 § 1 ustawy o spółdzielniach i ich związkach).W tej kwestii Sąd Najwyższy nie podziela stanowiska Sądu I instancji, że Centralny Związek mógł skutecznie orzec o pozbawieniu powodowej firmy członkostwa w Spółdzielni. Takie stanowisko wynika z treści i celu art. 39 ustawy o spółdzielniach i ich związkach, zwłaszcza w zestawieniu jego przepisu z przepisem art. 38 tejże ustawy. Z przepisów tych dwu artykułów wynika, że do kontroli prawidłowości decyzji spółdzielni są powołane dwa organy: sąd oraz Centralny Związek Spółdzielni. Nie do przyjęcia byłby jednak, jako sprzeczny z podstawowymi założeniami systemu prawnego, pogląd, że ustawodawca przyznał dwu organom identyczne uprawnienia kontrolne tak co do ich zakresu, jak i co do podstawy kontroli.W tych warunkach konieczne jest przeprowadzenie linii demarkacyjnej między wymienionymi uprawnieniami sądów oraz centralnych związków. Problem ten, ze względu na brak dostatecznych precyzji wymienionych przepisów, jest szczególnie skomplikowany, ale dla niniejszej sprawy nie zachodzi potrzeba całościowego jego rozstrzygnięcia. Wystarcza natomiast stwierdzenie, które nie powinno budzić wątpliwości, że o ile centralne związki są powołane do czuwania nad prawidłowością funkcjonowania zrzeszonych w nich spółdzielni, w szczególności do przestrzegania przez nie praworządności (art. 162 pkt 7 ustawy o spółdz. i ich związkach), o tyle zadaniem sądu jest kontrola uchwał organów spółdzielni z punktu widzenia ochrony interesów poszczególnych członków.Rzecz oczywista, problem członkostwa wchodzi w zakres uprawnień i interesów członków, a decydowanie o członkostwie jest zastrzeżone - w ramach zasady samorządności każdej spółdzielni - dla organów spółdzielni (art. 14, 21 ustawy o spółdzielniach i ich związkach) pod kontrolą sądów (art. 38 ustawy o spółdz. i ich związk.). Przyznanie więc centralnym związkom prawa decydowania o członkostwie w spółdzielniach godziłoby tak w zasady podziału kompetencji między te związki i sądy, jak i w podstawową dla prawa spółdzielczego zasadę samorządności spółdzielni.Wykładnia powyższa pozostaje w harmonii z utrwalonym już w orzecznictwie poglądem, w myśl którego do orzekania o prawach cywilnych członków powołane są tylko sądy, a nie związki, gdyż żaden przepis nie przekazuje decydowania o tych sprawach do kompetencji innego organu aniżeli sąd, a więc nie ma w tym zakresie wyjątku od normy art. 2 § 1 k.p.c. (orzecz. SN z dnia 28 listopada 1962 r. I CR 514/62, OSNCP 1964, poz. 232). Wprawdzie w wypadku członkostwa chodzi o prawa nie tylko cywilne, lecz i organizacyjne, ale - zwłaszcza jeżeli chodzi o takie spółdzielnie jak spółdzielnie budownictwa mieszkaniowego czy rolnicze spółdzielnie produkcyjne - z członkostwem są jak najściślej powiązane prawa o bardzo dużej wartości majątkowej.W konkluzji więc należy uznać - tak jak to uczynił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 28 listopada 1963 r. I CR 447/63 (OSNCP 1964, poz. 249) - że wymienione wyżej dwie uchwały organów centralnego związku podlegają w pewnym zakresie kontroli sądu. Sąd nie może wprawdzie ich uchylić, gdyż żaden przepis do tego nie upoważnia, ale zainteresowany członek, tj. powodowa firma, może dochodzić swych praw przed sądem, tak jakby wymienione uchwały nie zostały powzięte. To z kolei prowadzi do ostatecznego wniosku, że dla oceny, czy powodowa firma straciła członkostwo w pozwanej Spółdzielni, decydująca jest wola samej Spółdzielni, wypowiedziana - przytłaczającą większością głosów - w uchwale jej najwyższego organu z dnia 9 lutego 1963 r. Z tej uchwały zaś wynika, że powodowa firma nie utraciła członkostwa w pozwanej Spółdzielni na skutek jej skreślenia z grona członków.W następstwie tego należy uznać, że mogła ona zbyć swoje prawo na rzecz osoby trzeciej, którą - według jej nie sprawdzonych jeszcze, jak wyżej zaznaczono, przez sąd twierdzeń - jest firma "I.". Oczywiście skuteczność takiego zbycia zależy nie tylko od woli dwu wymienionych firm, ale także - pośrednio - od woli Spółdzielni, mianowicie o tyle, że zgodnie z art. 147 § 1 zdanie ostatnie ustawy o spółdz. i ich związkach spółdzielcze prawo do lokalu może przejść tylko na osobę, która uzyskała członkostwo w spółdzielni. Wymaga więc wyjaśnienia, czy firma "I." jest członkiem pozwanej Spółdzielni bądź też czy stara się o takie członkostwo (przed organami Spółdzielni, a w razie odmowy - przed sądem, jeśli takie roszczenie przysługuje jej w świetle statutu). Rzecz oczywista, gdyby toczyło się odpowiednie postępowanie sądowe, to postępowanie w sprawie niniejszej podlegałoby zawieszeniu. Jak zaznaczono, takiego roszczenia strona powodowa może dochodzić także w sprawie niniejszej.Jeżeliby się - w świetle tego, co wyżej powiedziano - okazało, że albo zbycie spółdzielczego prawa do lokalu na rzecz firmy "I." nie miało miejsca, albo że nie byłoby ono skuteczne z tego względu, że firma ta nie może uzyskać członkostwa w pozwanej Spółdzielni, to powstałby problem aktualności trzeciego żądania strony powodowej, tj. żądania zasądzenia na jej rzecz równowartości wkładu i udziałów. Z takim bowiem żądaniem powodowa firma mogłaby wystąpić tylko w razie ustania członkostwa. Skoro więc członkostwo to nie ustało - jak to wyżej wyjaśniono - na skutek skreślenia jej przez pozwaną Spółdzielnię, to powódka musiałaby - dla dochodzenia równowartości wkładu i udziałów - wystąpić ze Spółdzielni.Na wypadek uwzględnienia pierwszego żądania pozwu byłoby także aktualne drugie żądanie: ustalenie wysokości wkładu. Trzeba jednak wyjaśnić, że ustalenie wysokości wkładu, jeżeli takie orzeczenie byłoby aktualne, musi się opierać na innych zasadach aniżeli ustalenie wysokości sumy, która powinna być ewentualnie stronie powodowej zasądzona. O ile bowiem o wysokości wkładu decydują rzeczywiste koszty nabycia i odbudowy domu, o tyle o wysokości ewentualnie zasądzonej z tego tytułu kwoty decydują okoliczności ustalone w statucie, a w braku odpowiednich jego postanowień - w ustawie (art. 151 § 1 ustawy o spółdz. i ich związkach). Od tak ustalonej sumy należy oczywiście potrącić odpowiednią część nie spłaconej pożyczki, jeżeli pozwana Spółdzielnia zaciągnęła taką pożyczkę na odbudowę, oraz część nie spłaconej ceny kupna (wymieniony art. 151 § 1). Przy ustalaniu wysokości wkładu należy też mieć na uwadze zasady, według jakich ustalono wysokość wkładu innych członków spółdzielni.Jeśli chodzi o żądanie strony powodowej zasądzenia na jej rzecz nadwyżki między częścią kosztów eksploatacji przypadającą na powódkę jako jednego z członków a pobranym czynszem, to stanowisko Sądu I instancji jest całkowicie nieprawidłowe, a nawet niezrozumiałe, nie wiadomo bowiem dlaczego z dochodów, jakie Spółdzielnia otrzymuje z tej racji, iż członek nie może korzystać osobiście ze swego lokalu, mieliby czerpać korzyści inni członkowie.Rzecz oczywista, uprawnienie, o którym mowa, należy rozpatrzyć oddzielnie co do czasu, gdy istniała Spółdzielnia "SAM", i oddzielnie co do czasu, gdy już powstała Spółdzielnia "W.C." Dla oceny, czy w pierwszym okresie członkowi przysługiwał czynsz, należy mieć przede wszystkim na uwadze obowiązujący w swoim czasie statut spółdzielni "SAM". Gdyby statut takiego uprawnienia nie przewidywał, trzeba przyjąć, że uprawnienie takie członkowi - ze względu na charakter Spółdzielni jako spółdzielni najemców - nie przysługuje. W wypadku takim członek może żądać jedynie godziwego wynagrodzenia za korzystanie przez Spółdzielnię z jego kapitału, jeżeli oczywiście Spółdzielnia, a więc pozostali członkowie, odnosili z tego tytułu określone korzyści, np. jeżeli dzięki temu ich wpływy na bieżące utrzymanie domu lub na remonty były mniejsze. Od chwili, gdy powstała Spółdzielnia "W.C.", powódce przysługuje roszczenie o zwrot nadwyżki czynszowej, od tej bowiem chwili lokal stanowiący przedmiot spółdzielczego prawa do lokalu przypada członkowi i tylko on może czerpać z niego korzyści: w naturze - gdy sam ten lokal zajmuje, a w postaci pożytków cywilnych - gdy lokal ten zgodnie z obowiązującymi przepisami oddaje w najem lub gdy jest do tego, na skutek wydania decyzji o przydziale lokalu inne osobie, zmuszony.Dlatego Sąd I instancji powinien był żądanie powódki, o którym mowa, ocenić merytorycznie i ustalić, czy przysługuje jej z tego tytułu określone roszczenie, a jeżeli tak, to w jakiej wysokości.Z zasad powyższych zaskarżony wyrok podlega uchyleniu, a sprawa przekazaniu Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania (art. 388 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- I PR 113/72 1972-05-16Czy uchwała walnego zgromadzenia spółdzielni, mimo formalnych i merytorycznych usterek, jest prawomocna, jeśli nie została zaskarżona w ustawowym terminie jednego roku od jej powzięcia?
- II PR 226/67 1967-10-07Czy uchwała walnego zgromadzenia spółdzielni, która "upoważnia" radę do wykluczenia członka, stanowi niedopuszczalny wpływ na radę i narusza prawa członka, nawet jeśli nie zawiera bezpośredniego wykluczenia?
- I PR 28/64 1964-02-17Czy uchwała walnego zgromadzenia spółdzielni o wykluczeniu członka, podjęta z pominięciem rady spółdzielni, która zgodnie ze statutem jest właściwa do wykluczenia członka, jest ważna?
- II PR 96/69 1969-03-07Czy uchwała walnego zgromadzenia spółdzielni pozbawiająca członka udziału w nadwyżce bilansowej, oparta na nieprawdziwych ustaleniach faktycznych, narusza prawa członka i może być uchylona przez sąd?
- I CR 256/65 1965-10-01Czy uchwała walnego zgromadzenia spółdzielni o wykluczeniu członka, zatwierdzająca uchwałę rady nadzorczej, może zostać uchylona, jeśli walne zgromadzenie rozszerzyło podstawy wykluczenia w stosunku do tych, które przyją…
Powołane przepisy
art. 147 § 4art. 147 § 3art. 56art. 147 § 1art. 39art. 38art. 162 pkt 7art. 14art. 2 § 1 KPCart. 151 § 1art. 388 KPC§ 4
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.