III CR 84/64

WyrokIzba Cywilna1964-02-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wyprowadzenie się jednego z lokatorów, który był przedmiotem konfliktu z innymi najemcami, może stanowić podstawę do oddalenia powództwa o eksmisję na podstawie przepisów o ochronie porządku domowego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wyprowadzenie się osoby, która była przedmiotem konfliktu z innymi najemcami, nie zawsze usuwa podstawę do żądania eksmisji. Przepisy o ochronie porządku domowego mają na celu kształtowanie zasad współżycia społecznego i ochronę wszystkich lokatorów przed zakłóceniami. Nawet jeśli bezpośrednio poszkodowana osoba opuści lokal, naruszenie porządku domowego przez innego lokatora może nadal uzasadniać eksmisję, jeśli stanowi zagrożenie dla ładu i porządku domowego.
Stan faktyczny
Skarb Państwa domagał się eksmisji Teofila D. z lokalu mieszkalnego z powodu awantur i nieporozumień z innymi lokatorami, w szczególności z dr Krystyną G. Pozwani mieli utrudniać G. korzystanie ze wspólnych pomieszczeń, znieważać ją i szczuć psem. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo, a Sąd Wojewódzki oddalił rewizję. Rewizja nadzwyczajna zarzuciła obrazę prawa, wskazując m.in. na fakt wyprowadzenia się dr G. w trakcie procesu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania, zwracając uwagę na konieczność wszechstronnego zbadania materiału dowodowego w kontekście zasad współżycia społecznego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Grudziński (sprawozdawca). Sędziowie: W. Bryl, J. Krajewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Skarbu Państwa-Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej w W. przeciwko Teofilowi D. o eksmisję, na skutek rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 26 kwietnia 1963 r.,uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego dla m. Wrocławia z dnia 28 lutego 1963 r. i sprawę przekazał temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW pozwie z dnia 21 listopada 1960 r. Skarb Państwa (Prezydium DRN w W.) domagał się orzeczenia eksmisji Teofila D. ze wszystkimi osobami prawa jego reprezentującymi z 3-pokojowego mieszkania, kuchni, łazienki i garażu, zajmowanych przez D. we wspomnianej nieruchomości. Jako podstawę prawną swego żądania Skarb Państwa powołał art. 16 prawa lokalowego przytaczając, że pozwany, a zwłaszcza jego żona Maria, od dłuższego czasu wywołują nieporozumienia i awantury z innymi najemcami. Szczególnie niewłaściwie postępują D. wobec dr Krystyny G., która na podstawie przydziału zamieszkuje wraz z nimi w tym samym mieszkaniu. Małżonkowie D. utrudniają jej korzystanie z kuchni i łazienki, znieważają ją, szczują psem. Doszło nawet do czynnej napaści Marii D. na dr G. Ponadto małż. D. świadomie i celowo zatykają przewody kanalizacyjne, wywołując zalanie mieszkań sąsiadów, podłączają nieodpowiednio przewody kominowe, co grozi sąsiadom zaczadzeniem. Za niewłaściwe zachowanie się Maria D. została dwukrotnie ukarana przez kolegium karno-administracyjne, a oprócz tego przez sąd za groźby karalne wobec G.Do pozwu załączono petycję skierowaną do Prezydium DRN a podpisaną przez doc. dr Krystynę G., doc. dr T., Leonię T., Walerię M., Marię L. i Stanisława B. (lokatorów nieruchomości przy ul. T. 28), szczegółowo opisującą niewłaściwe zachowanie się pozwanych. Treść tej petycji potwierdzili: komitet blokowy, jego przewodniczący oraz terenowy opiekun społeczny, przyłączając się do wniosku lokatorów, którzy sprzeciwili się sprzedaży części nieruchomości pozwanym.Sąd Powiatowy, po zbadaniu świadków i przeprowadzeniu dowodu z akt karno-administracyjnych oraz z akt sprawy karnej przeciwko Marii D., wyrokiem z dnia 28 lutego 1963 r. powództwo uwzględnił.Sąd ustalił, że Maria D. urządzała dr G. częste awantury, używając wulgarnych wyrażeń i uciekając się wobec niej do gróźb karalnych, a pozwany szczuł G. psem, trzaskał drzwiami, zamykał przed nią łazienkę, zatykał przewody kanalizacyjne itd. Awantury te budziły lokatorów i zmuszały ich do interwencji w Prezydium DRN i w MO. Sąd ustalił ponadto, że skargi na małż. D. zostały spowodowane przez komitet blokowy i terenowego opiekuna społecznego, przy czym okazały się one prawdziwe. Karygodne zachowanie się Marii D. było także przedmiotem oceny kolegium karno-administracyjnego, które dwukrotnie skazało ją na grzywnę, oraz Sądu Powiatowego w W., w którym zapadł przeciwko niej wyrok skazujący. Zeznaniom świadków, którzy pozytywnie wypowiadali się o zachowaniu małż. D., Sąd Powiatowy nie dał wiary, uznał je bowiem za tendencyjne. Fakt, że G. wyprowadziła się dnia 20 września 1962 r. z mieszkania zajmowanego do tej daty wspólnie z małż. D., uznał Sąd Powiatowy za nie mający znaczenia dla sprawy. Udowodnione fakty niewłaściwego zachowania się małż. D. wobec lokatorów nieruchomości uzasadniają - zdaniem Sądu - orzeczenie eksmisji na podstawie art. 16 prawa lokalowego.Rewizję pozwanego Sąd Wojewódzki oddalił wyrokiem z dnia 26 września 1963 r.Dnia 19 marca 1964 r. wpłynęła do Sądu Najwyższego rewizja nadzwyczajna Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z wnioskiem o uchylenie wyroków Sądów Powiatowego i Wojewódzkiego i przekazanie sprawy pierwszemu z tych sądów do ponownego rozpoznania. Rewizja nadzwyczajna zarzuca zaskarżonym wyrokom obrazę art. 16 ust. 1 pkt 2 prawa lokalowego (Dz. U. z 1959 r., Nr 16, poz. 59) i art. 383 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Obrazy art. 16 ust. 1 pkt 2 prawa lokalowego dopatruje się rewizja nadzwyczajna w tym, że Sądy pominęły przyczynę powstania zadrażnień między lokatorami, jakkolwiek nie jest ona z punktu widzenia powołanego przepisu obojętna, ponieważ eksmisja powinna być podyktowana "dążeniem do ochrony lokatorów narażonych na wykraczanie przez innego lokatora przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu", natomiast nie jest środkiem spełniającym "funkcję prewencji ogólnej", a tylko "zapobiegającym niepoprawnie układającym się stosunkom współżycia między lokatorami".Powyższe, sformułowane w sposób dość ogólny założenia wykładni art.16 ust. 1 pkt 2 prawa lokalowego stają się jasne na tle wytkniętego Sądom uchybienia co do nieuwzględnienia niespornego faktu wyprowadzenia się G. w toku procesu z lokalu zajmowanego przez nią wspólnie z pozwanym i jego rodziną. Rewizję nadzwyczajną należy zatem rozumieć w ten sposób, że jeśli niewłaściwe postępowanie rodziny D. miało źródło w ich wspólnocie mieszkaniowej z G., to wobec jej wyprowadzenia się ze wspólnego mieszkania odpadła podstawa eksmisji z art. 16 ust. 1 pkt 2 prawa lokalowego, ponieważ nie jest celem tego przepisu ostrzeżenie osób trzecich, że wykroczenie przeciwko porządkowi domowemu grozi im eksmisją.Takie ujęcie zagadnienia nie docenia we właściwym stopniu celu przepisów art. 16 ust. 1 pkt 2 i 3 prawa lokalowego, kształtujących zasady współżycia społecznego mieszkańców danej nieruchomości. Właśnie dlatego, że kształtowanie się kultury współżycia zależne jest w znacznym stopniu od wzajemnego układu stosunków między osobami zamieszkałymi w tej samej nieruchomości, a zwłaszcza w tym samym lokalu, że przy tym wspólne zamieszkiwanie w obrębie jednego lokalu, a także, choć w mniejszym stopniu, zamieszkiwanie w różnych lokalach tej samej nieruchomości, stwarza okazję do tarć i zadrażnień, a w konsekwencji wykroczeń, które utrudniają, a czasem nawet uniemożliwiają współżycie pozostałym najemcom - ustawodawca w art. 16 ust. 1 pkt 2 i 3 prawa lokalowego rozszerzył krąg osób legitymowanych do żądania eksmisji i przyznał to uprawnienie nie tylko wynajmującemu, lecz również najemcom. Nie jest ono zależne od tego, czy żądający eksmisji jest bezpośrednio narażony na skutki wykroczeń przeciwko porządkowi domowemu, jakich się dopuszcza pozwany o eksmisję. Powód w takiej sprawie występuje bowiem w obronie zasad współżycia, których naruszenie stanowi zagrożenie dla ładu i porządku domowego i wyrządza szkodę wszystkim najemcom, a więc również i tym, którzy na skutek wykroczeń pozwanego najemcy dotychczas bezpośrednio nie ucierpieli.Jeśli więc w sprawie niniejszej wynajmujący (Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej) domagał się eksmisji rodziny D., to podstawą jego żądania było naruszenie przez nich porządku domowego, fakt zaś, że najbardziej narażona na skutki takiego postępowania była G., stanowi ilustrację ich zachowania się, sprzecznego z zasadami współżycia społecznego. Ocena natomiast postępowania D., jako osób naruszających porządek domowy, nie ulega zmianie przez fakt, że dr G. opuściła mieszkanie.Nawiasowo należy zauważyć, że w danym razie nie można by uznać postępowania dr G. za przyczynę wykroczeń. Była ona ich przedmiotem, i to nie tylko ona, ale także - według ustaleń Sądu Powiatowego - inni najemcy nieruchomości, ponieważ zajścia wywoływane przez D. naruszały ogólny porządek domowy.Warto też dodać, że gdyby opuszczenie lokalu przez osobę, w stosunku do której pozwany najemca dopuszczał się wykroczeń, usuwało podstawę żądania jego eksmisji, mogłoby to stanowić swoistą "premię" za naruszenie zasad współżycia, aprobatę dla działań zmierzających do osiągnięcia niegodziwego celu w postaci zmuszenia współnajemcy, by opuścił zajmowany dotychczas lokal.Wbrew przeto poglądowi rewizji nadzwyczajnej mógł Sąd Powiatowy uznać, że wyprowadzenie się dr G. nie miało - w okolicznościach sprawy - wpływu na jego rozstrzygnięcie.Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 242 § 1 k.p.c. polegający na "pominięciu materiału dowodowego (świadectwo lekarskie, zeznania świadków) przemawiającego za tym, że w okresie nieporozumień ze współlokatorką żona pozwanego, której zachowanie się było główną przesłanką orzeczenia eksmisji, przechodziła szczególnie ciężko okres przekwitania, który zaatakował jej system nerwowy i wywołał szczególną pobudliwość i nadwrażliwość." Nie można kwestionować szczególnej pobudliwości kobiet w okresie przekwitania. Nie jest to jednak dolegliwość uniemożliwiająca panowanie nad sobą, a jedynie utrudniająca je. Okoliczność ta zresztą o tyle jest bez znaczenia, że - jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy - art. 8 ust. 4 dekretu o publicznej gospodarce lokalami (obecnie art.16 ust. 1 pkt 1 i 2 prawa lokalowego) ma zastosowanie nie tylko do wypadków zawinionych. Celem tego przepisu jest ochrona najemców w zakresie porządku, czystości, bezpieczeństwa, spokoju i moralności przed zakłóceniami pochodzącymi od innych najemców, z tego zaś punktu widzenia wszelkie tego rodzaju zakłócenia, jeżeli tylko są poważne, stanowić mogą udrękę bez względu na subiektywną winę sprawcy (orzecz. S.N. z dnia 2 lutego 1959 r. 2 CR 772/58 - OSN 1960, poz. 96).Nie jest również trafny zarzut rewizji nadzwyczajnej, że Sąd Wojewódzki pominął zarzut nierozważenia bądź gołosłownego odmówienia wiary zeznaniom tych świadków, którzy wskazywali m.in. - jako źródło nieporozumień pomiędzy pozwanymi a G. - spór o garaż między pozwanymi a T., szwagrem G., oraz niewłaściwe zachowanie się tej ostatniej (odmowa brania udziału w utrzymywaniu porządku we wspólnych pomieszczeniach). Rewizja nadzwyczajna nie wyjaśnia, dlaczego G. miałaby ponosić konsekwencje sporu między D. a innym lokatorem zamieszkałym w tej samej nieruchomości, jeśli przy tym nie twierdzi się nawet, że G. miała jakikolwiek wpływ na powstanie i przebieg tego sporu.Stanowisko zaś rewizji nadzwyczajnej, że pominięty został zarzut rewizji nierozważenia części materiału dowodowego, nie jest zgodny z treścią wyroku Sądu Wojewódzkiego, który z powołaniem się na art. 242 k.p.c. odparł ten zarzut następująco: "ocena dowodów należy do sądu orzekającego, a sąd rewizyjny nie dopatrzył się w niej nieuwzględnienia całości materiału sprawy względnie braku obiektywności". Należy przy tym zauważyć, że rewizja nadzwyczajna nie wymienia świadków, o których jej chodzi, i nie wskazuje, na czym polega przekroczenie przez Sąd ram przysługującej mu swobodnej oceny dowodów, w wyniku dokonania czego Sąd Powiatowy nie dał wiary zeznaniom świadków, którzy wypowiadali się o niezachowaniu przez G. czystości w swojej części mieszkania. Skoro zaś G. nie przyczyniła się do powstania zadrażnienia, to nie była ona przyczyną wykroczeń, lecz ich przedmiotem, i to nie tylko ona, ale także - według ustaleń Sądu Powiatowego - inni oprócz G. najemcy nieruchomości, ponieważ zajścia wywoływane przez D. naruszały ogólny porządek domowy (por. także orzecz. S.N. z dn. 31 października 1956 r. I CR 759/56 - OSN 1957 r., poz. 112).Dalszy z kolei zarzut rewizji nadzwyczajnej dotyczy naruszenia przez Sąd Powiatowy art. 223 § 1 k.p.c. wskutek odmowy zbadania świadków Anny i Czesława Sz., zamieszkałych obecnie w pokoju zajmowanym poprzednio przez G. Zeznania tych osób mogły - zdaniem rewizji nadzwyczajnej - "mieć istotne znaczenie dla oceny, czy zachowanie się pozwanych można było zakwalifikować jako uporczywe naruszanie porządku domowego w rozumieniu art. 16 prawa lokalowego". Błędu tego Sąd Wojewódzki nie naprawił, przez co z kolei - zdaniem rewizji nadzwyczajnej - naruszył art. 383 k.p.c.Powyższy zarzut należy rozumieć w ten sposób, że małż. Sz. mogliby stwierdzić obecną poprawność zachowania się rodziny D., co uzasadniałoby wniosek, iż poprzednie ich wykroczenia nie miały cech "uporczywości" wymaganych przez art. 16. W związku z tym zarzutem należy zauważyć, że ustalony przez Sąd charakter postępowania pozwanych upoważnia do oceny tego postępowania jako rażącego. Skoro zaś było ono rażące, to ziściła się przesłanka z art. 16 ust. 1 pkt 2 prawa lokalowego, który nie wymaga, żeby wykroczenia były "rażące i uporczywe", lecz tylko by były one "rażące lub uporczywe". Zresztą wykroczeniom ze strony pozwanych nie brak było również i cech uporczywości, skoro trwały one około 3 lat (1959-1962 r.).Zmiany więc w zachowaniu się pozwanych po wytoczeniu powództwa, związane z wyprowadzeniem się G., nie usuwały przesłanek z art. 16 prawa lokalowego, a więc w świetle tego przepisu nie usuwały przesłanek zasadności powództwa.Nie oznacza to jednak, żeby okoliczność, iż nastąpiły zmiany w postępowaniu D., polegające na tym, że od pewnego czasu przestrzegają oni ściśle zasad współżycia i przestali zakłócać porządek domowy oraz że ich stosunki z pozostałymi najemcami nieruchomości układają się zupełnie poprawnie, nie miała żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.Jeśli bowiem zmiany takie istotnie nastąpiły i widoczne są już przez taki okres, który uzasadnia przekonanie o ich trwałym charakterze, to świadczyłoby to o wychowawczym oddziałaniu procesu. Cel społeczny procesu byłby zatem osiągnięty i rygorystycznemu żądaniu eksmisji D. w zestawieniu z ciężką sytuacją, na jaką zostaliby oni narażeni w razie orzeczenia eksmisji, przeciwstawiałby się art. 3 p.o.p.c.Na powyższy przepis Sąd Najwyższy zwraca uwagę Sądu Powiatowego (art. 380 § 1 pkt 4 k.p.c.). Z punktu widzenia tego właśnie przepisu Sąd Powiatowy obowiązany będzie - przy ponownym rozpoznawaniu sprawy - przesłuchać nie tylko małż. Sz., którzy zresztą, jak to wynika z odpowiedzi na rewizję nadzwyczajną, mieszkali z rodziną D. tylko parę miesięcy i wyprowadzili się, ale także i innych najemców nieruchomości, a ponadto terenowego opiekuna społecznego i przedstawiciela komitetu blokowego, którzy poprzednio wypowiadali się negatywnie o zachowaniu się pozwanych. Uzyskany w ten sposób, wszechstronnie oświetlający zagadnienie materiał dowodowy da odpowiedź na pytanie, czy żądanie eksmisji pozwanych nie stało się takim czynieniem z tego prawa użytku, które jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w Polsce Ludowej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 16art. 16 ust. 1art. 383 KPCart.16 ust. 1art. 242 § 1 KPCart. 8 ust. 4art. 242 KPCart. 223 § 1 KPCart. 3art. 380 § 1 pkt 4 KPC§ 1§ 1 pkt 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.