Rw 93/68
PostanowienieIzba Cywilna1968-02-22
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zachowanie polegające na natarczywym żądaniu pieniędzy i wyglądzie sprawcy, budzącym obawę, może być uznane za groźbę użycia natychmiastowego gwałtu w rozumieniu art. 259 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sama obecność drugiego sprawcy i jego budowa fizyczna, choć budząca obawę, nie stanowią groźby użycia natychmiastowego gwałtu w rozumieniu art. 259 k.k. Groźba taka, nawet w formie konkludentnej, wymaga analizy zachowania sprawcy na tle okoliczności zdarzenia, prowadzącej do wniosku o jego zdecydowaniu użycia gwałtu w razie niepodporządkowania się żądaniu. Sam wygląd zewnętrzny sprawcy nie jest wystarczający do przyjęcia takiej groźby.Stan faktyczny
Oskarżeni, podchmieleni, natknęli się na pokrzywdzonego i żądali od niego pieniędzy na wino. Pokrzywdzony wręczył jednemu z oskarżonych banknot 100-złotowy, po czym jeden z oskarżonych kupił wino. Gdy pokrzywdzony zażądał zwrotu reszty pieniędzy, został pobity przez obu oskarżonych, doznając lekkich obrażeń ciała i zniszczenia płaszcza.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu na art. 154 k.k. w związku z art. 1 ustawy o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk K. Mioduski (sprawozdawca). Sędziowie: płk T. Nizielski, płk W. Sieracki.Prokurator: ppłk J. Bilicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skarg rewizyjnych obrońców i oskarżonego, sprawę Andrzeja P. i Jerzego K., skazanych wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 4 stycznia 1968 r. na podstawie art. 259 k.k. - każdy z nich - na kary po 2 lata i 6 miesięcy więzienia za to, że w dniu 13 października 1967 r. około godz. 21.00 w N., grożąc wspólnie użyciem natychmiastowego gwałtu, dokonali zaboru kwoty 100 zł celem przywłaszczenia na szkodę Stefana R., a następnie gdy poszkodowany zażądał zwrotu części pieniędzy, pobili go, powodując u niego lekkie obrażenia ciała, oraz zniszczyli mu płaszcz ortalionowy wartości około 1 100 zł.Obrońca oskarżonego Andrzeja P. wnosi w skardze rewizyjnej o poprawienie kwalifikacji czynu na art. 258 k.k. oraz o wydatne złagodzenie wymierzonej kary.Obrońca oskarżonego Jerzego K. wnosi w skardze rewizyjnej o poprawienie kwalifikacji czynu tego oskarżonego na art. 239 § 1 k.k. oraz o złagodzenie kary i zawieszenie jej wykonania.Sąd Najwyższy, w związku ze skargami rewizyjnymi obrońców, postanowił zmienić wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 4 stycznia 1968 r. przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynów - polegających na tym, że Andrzej P. i Jerzy K. dnia 13 października 1967 r. w N. dopuścili się występku o charakterze chuligańskim, mianowicie Andrzej P. zaczepił na ulicy Stefana R. i domagał się od niego datku 10 zł na wino, a gdy Stefan R., po wręczeniu Andrzejowi P. banknotu stuzłotowego i zakupieniu przez tegoż Andrzeja P. butelki wina, prosił o zwrot reszty swych pieniędzy, wówczas Jerzy K. uderzeniem pięścią w twarz obalił Stefana R. na ziemię, a następnie obaj bili leżącego i kopali, zadając mu lekkie obrażenia ciała i niszcząc mu płaszcz ortalionowy wartości około 1.100 zł - na prawidłową z art. 154 k.k.W.P. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo (Dz. U. Nr 34, poz. 152) i przyjmując ostatnio powołane przepisy za podstawę wymiaru kary, utrzymać poza tym zaskarżony wyrok w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Skargi rewizyjne obrońców zasadnie kwestionują przypisanie oskarżonym zbrodni z art. 259 k.k., albowiem ani przeprowadzone w sprawie dowody, ani ustalenia faktyczne zaskarżonego wyroku nie uzasadniają skazania oskarżonych za rozbój. Z ustaleń tych wynika, że w dniu 13 października 1967 r. około godz. 21.00 podchmieleni oskarżeni natknęli się na idącego ulicą C. w N. świadka Stefana R. i wówczas oskarżony Andrzej P. począł nagabywać Stefana R., aby dał 10 zł na wino. Stefan R., chcąc uniknąć awantury, próbował udobruchać oskarżonego Andrzeja P. przez zaofiarowanie mu kilku monet w sumie około 6 złotych, których jednak oskarżony Andrzej P. nie przyjął i ponowił swe poprzednie żądanie. Nie mając więcej drobnych, świadek Stefan R. wręczył oskarżonemu Andrzejowi P. banknot 100-złotowy. Wtedy oskarżony Andrzej P. zakupił w pobliżu butelkę wina, którą od razu wypił wraz z oskarżonym Jerzym K. Zaraz potem podszedł do oskarżonych pozostający na miejscu zajścia świadek Stefan R. i prosił oskarżonego Andrzeja P. o zwrot reszty danych pieniędzy, tj. 90 zł. Wówczas do pokrzywdzonego doskoczył oskarżony Jerzy K. i uderzył go pięścią w twarz, a gdy ten upadł, obaj oskarżeni bili leżącego na ziemi i kopali, zadając mu lekkie obrażenia ciała, przy czym oskarżony Jerzy K. poszarpał na pokrzywdzonym płaszcz ortalionowy wartości około 1 100 zł.Uzasadniając kwalifikację czynu, Sąd wyrokujący uznał, że groźba, o jakiej mowa w art. 259 k.k., spełniona została "nie tylko kategorycznym żądaniem oskarżonego Andrzeja P. ("dawaj dychę"), ale i zachowaniem się oskarżonego Jerzego K., który swą obecnością oraz postawą wyrażającą poparcie dla żądania wysuniętego przez oskarżonego Andrzeja P. wywołał obawę w psychice pokrzywdzonego". Stanowiska tego nie można uznać za trafne. Sama bowiem obecność oskarżonego Jerzego K. w momencie nagabywania świadka Stefana R. przez oskarżonego Andrzeja P. o 10 zł nie może być uznana za groźbę użycia natychmiastowego gwałtu, choćby nawet obecność ta skłaniała pokrzywdzonego do uległości względem oskarżonego Andrzeja P.Jeśli zaś idzie o postawę oskarżonego Jerzego K. w omawianym momencie, to ani zebrane dowody, ani fakty stwierdzone w wyroku nie pozwalają na ustalenie, że wyrażała ona zamierzoną przez oskarżonego Jerzego K. groźbę. Z wyjaśnień pokrzywdzonego wynika tylko to, że obawiał się on nie tyle żądającego pieniędzy oskarżonego Andrzeja P. co stojącego obok oskarżonego Jerzego K., a to ze względu na budowę fizyczną tego ostatniego ("Gdyby oskarżony Andrzej P. nie był sam, to ja bym się nie dał i odmówiłbym dania pieniędzy, ale gdy zobaczyłem oskarżonego Jerzego K., który jest silnie zbudowanym mężczyzną, a ja byłem po chorobie, to bałem się z nim zaczynać (-..)"). Jak z tego widać, pokrzywdzonego ogarnęła obawa nie ze względu na określone zachowanie się oskarżonego Jerzego K., wyrażające groźbę napaści, ale, i to wyłącznie, ze względu na jego wygląd osiłka.Błąd w rozumowaniu Sądu wyrokującego polega na tym, że uznał on, iż żądanie przez oskarżonego Andrzeja P. 10 złotych na wino - w połączeniu z obawą, jaką odczuł świadek Stefan R. na widok rosłego, dobrze rozwiniętego fizycznie oskarżonego Jerzego K. - wystarczy do ustalenia, że oskarżeni zastosowali względem pokrzywdzonego groźbę użycia natychmiastowego gwałtu, co jest niezbędne do skazania z art. 259 k.k. Stanowisko takie nie jest trafne. Wprawdzie przewidziana w art. 259 k.k. groźba użycia natychmiastowego gwałtu na osobie nie musi być wyraźnie wypowiedziana, lecz może mieć postać konkludentną. Jednakże żeby móc przyjąć, iż ma miejsce ta ostatnia postać groźby, konieczna jest dokładna analiza zachowania się osoby grożącej na tle konkretnych okoliczności zajścia, prowadząca do niewątpliwego wniosku, że sprawca był zdecydowany użyć gwałtu na wypadek niepodporządkowania się żądaniu natychmiastowego wydania mienia.W sprawie niniejszej zachowanie się obydwu oskarżonych przed wydaniem przez świadka Stefana R. oskarżonemu Andrzejowi P. stu złotych nie upoważnia do wniosku, że w razie odmowy pokrzywdzonego stosowaliby względem niego przemoc lub gwałt, aby odebrać mu pieniądze. Wcale nie da się wyłączyć, że gdyby świadek Stefan R. oparł się nagabywaniom oskarżonego Andrzeja P., to sprawcy nie zdecydowaliby się na stosowanie gwałtu. Dopatrywanie się konkludentnej groźby z art. 259 k.k. w samym tylko, choćby nawet budzącym obawę wyglądzie zewnętrznym sprawcy nie da się uzasadnić w drodze prawidłowej wykładni przytoczonego przepisu prawa.Niezasadne są też pozostałe zarzuty skarg rewizyjnych dotyczące zakresu winy oskarżonych i kwalifikacji przypisanych im czynów. Wbrew wywodom skargi rewizyjnej obrońcy oskarżonego Andrzeja P. czyn tego oskarżonego nie wyczerpuje znamion przestępstwa z art. 258 k.k. Istotnym elementem tego przestępstwa jest dokonanie kradzieży, w sprawie niniejszej zaś nie można przyjąć, żeby oskarżony Andrzej P. dopuścił się kradzieży przez to, że natarczywie domagał się od świadka Stefana R. 10 złotych, w związku z czym świadek Stefan R. wręczył mu 100 złotych. Jeśli zaś idzie o zarzuty wysunięte w skargach rewizyjnych oskarżonego Jerzego K. i jego obrońcy, to są one nietrafne dlatego, że za punkt wyjścia biorą przebieg zdarzenia według wyjaśnień tego oskarżonego, a nie rzeczywisty przebieg, ustalony przez Sąd przede wszystkim na podstawie zeznań pokrzywdzonego, zasługujących na wiarę.Ocena przytoczonych wyżej ustaleń faktycznych zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że oskarżeni dopuścili się występku z art. 154 k.k.W.P. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo (Dz. U. Nr 34, poz. 152). Natarczywe nagabywanie przez podpitych żołnierzy nie znanej im osoby cywilnej o datek "na wino" i późniejsze dotkliwe jej pobicie w związku z żądaniem przez nią reszty z wręczonych sprawcom pieniędzy jest jaskrawym przykładem czynu hańbiącego godność żołnierską i naruszającego powagę wojska. Chuligański charakter czynu jest oczywisty, a wynika z tego, że oskarżeni bili pokrzywdzonego bez powodu, bo tylko z tej wysoce nagannej "racji" iż miał on odwagę upomnieć się o należne mu własne jego pieniądze. Oskarżeni wykorzystywali swą przewagę liczebną i fizyczną nad pokrzywdzonym, a ponadto działali z dużą brutalnością, kopiąc powalonego na ziemię świadka Stefana R. i rwąc na nim odzież, choć ten nic im nie zawinił, przeciwnie, dał im pieniądze na wino.W tych warunkach Sąd Najwyższy uznał, że wymierzone obu oskarżonym kary, mimo przyjęcia łagodniejszej kwalifikacji czynu i uwzględnienia okoliczności łagodzących wymienionych w skargach rewizyjnych, nie powinny podlegać złagodzeniu.
Powiązane orzeczenia
- III K 16/53 1953-06-27Czy groźba gwałtu na osobie, połączona z otoczeniem pokrzywdzonego i uniemożliwieniem mu ucieczki, uzasadnia kwalifikację prawną czynu z art. 259 k.k., nawet jeśli nie znaleziono bezpośredniego dowodu na użycie noża?
- I K 1404/52 1953-01-23Czy groźba użycia natychmiastowego gwałtu, wyrażona poprzez zachowanie oskarżonych, może być uznana za stan bezbronności w rozumieniu art. 259 k.k. w kontekście przestępstwa rozboju?
- III K 15/55 1955-02-23Czy dla bytu przestępstwa z art. 259 k.k. (rozbój) konieczne jest, aby sprawca rzeczywiście rozporządzał środkami umożliwiającymi natychmiastowe wykonanie zbrodni, czy wystarczająca jest groźba użycia gwałtu lub użycie p…
- Rw 269/76 1976-08-16Czy groźba natychmiastowego wybicia zębów pasem, która wywołała u pokrzywdzonego obawę uszkodzenia ciała i sparaliżowała jego wolę przeciwstawienia się, stanowi groźbę użycia gwałtu na osobie w rozumieniu art. 210 § 1 k.…
- II KR 134/84 1984-07-05Czy groźba natychmiastowego użycia noża, prowadząca do sterroryzowania pokrzywdzonego, może być uznana za doprowadzenie go do stanu bezbronności w rozumieniu art. 210 § 2 k.k.?
Powołane przepisy
art. 259 KKart. 258 KKart. 239 § 1 KKart. 154 KKart. 1§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.