II OSK 1071/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-10-09
Skład orzekający: Jerzy Stelmasiak, Paweł Miładowski, Czesława Nowak-Kolczyńska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pojazd używany sprowadzony z USA stanowi odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach, a tym samym czy nałożona na odbiorcę odpadu administracyjna kara pieniężna na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów jest zasadna?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że pojazd marki Pontiac nie spełnia definicji odpadu, ponieważ skarżący nie nabył go w wyniku pozbycia się przez poprzedniego właściciela, ani sam nie pozbył się pojazdu, ani nie zamierza się go pozbyć. W konsekwencji nie doszło do nielegalnego przemieszczania odpadu, a nałożona kara pieniężna jest niezasadna. Sąd uchylił wyrok WSA i decyzje organów oraz przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem prawidłowej kwalifikacji prawnej pojazdu.Stan faktyczny
R.W. sprowadził z USA uszkodzony pojazd marki Pontiac bez dokonania zgłoszenia do właściwego organu. Główny Inspektor Ochrony Środowiska nałożył na niego administracyjną karę pieniężną za nielegalne przemieszczanie odpadu. Skarżący kwestionował kwalifikację pojazdu jako odpadu oraz zasadność nałożonej kary, wskazując na brak wykazania pozbycia się pojazdu przez poprzedniego właściciela i błędy proceduralne.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz decyzje Głównego Inspektora Ochrony Środowiska i Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, przekazał sprawę do ponownego rozpoznania oraz zasądził od Głównego Inspektora Ochrony Środowiska na rzecz R.W. zwrot kosztów postępowania w kwocie 2770 zł.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jerzy Stelmasiak Sędziowie Sędzia NSA Paweł Miładowski Sędzia del. WSA Czesława Nowak-Kolczyńska ( spr. ) Protokolant Dominika Człapińska po rozpoznaniu w dniu 9 października 2012 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej R.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 stycznia 2011 r. sygn. akt IV SA/Wa 2067/10 w sprawie ze skargi R.W. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżony wyrok, poprzedzającą go decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] września 2010 r., nr [...] oraz poprzedzającą ją decyzję Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] listopada 2008 r., nr [...], 2. zasądza od Głównego Inspektora Ochrony Środowiska na rzecz R.W. kwotę 2770 (dwa tysiące siedemset siedemdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Wyrokiem z dnia 20 stycznia 2011 r. sygn. akt IV SA/Wa 2067/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę R.W. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej.
W motywach wyroku Sąd I instancji przedstawiając stan faktyczny sprawy wskazał, iż decyzją z dnia [...] września 2010 r. Główny Inspektor Ochrony Środowiska uchylił w części, tj. w punkcie 2, dotyczącym terminu i sposobu wykonania obowiązku, decyzję Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] listopada 2008 r., nakładającą na R.W. administracyjną karę pieniężną w wysokości 50.000 złotych - jako odbiorcę odpadu w postaci uszkodzonego pojazdu marki Pontiac o numerze identyfikacyjnym nadwozia [...], przywiezionego z USA do Polski, bez dokonania pisemnego zgłoszenia, a w pozostałym zakresie utrzymał w mocy.
W dniu 8 listopada 2007 r. w Oddziale Celnym w Augustowie został zgłoszony do procedury dopuszczenia do obrotu wspomniany wyżej samochód używany. Dla przedmiotowego pojazdu został wydany dokument "Świadectwo Pojazdu Uszkodzonego Stanu Meryland", w którym dokonano adnotacji "Uszkodzenie większe niż należna wartość rynkowa". Nadto przedłożono "Wycenę wartości samochodu osobowego", "Ocenę techniczną [...]" oraz "Korektę oceny technicznej" - sporządzone przez rzeczoznawcę samochodowego.
Postanowieniem z dnia 9 czerwca 2008 r. Główny Inspektor Ochrony Środowiska wobec wszczęcia z urzędu postępowania w sprawie nielegalnego wwozu do Polski odpadu, wezwał stronę do oddania odpadu w postaci rzeczonego pojazdu do przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów lub stację demontażu. Uzasadniając swoje stanowisko organ wskazał, że ustalenia zawarte w ocenie technicznej dowodzą bezsprzeczne, iż pojazd ten był uszkodzony i należało zakwalifikować go do kategorii Q2 - produkty nie odpowiadające wymaganiom jakościowym - zgodnie z załącznikiem nr 1 do ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz.U. z 2007 r., Nr 39, poz. 251 ze zm.). Zaś analiza świadectwa własności "Maryland Certificate of Salvage", wydanego przez kompetentne władze stanu Maryland, wykazała że właściciel przedmiotowego pojazdu, nie znajdując dla niego dalszego zastosowania, wyzbył się go na rzecz firmy ubezpieczeniowej Allstate Insurance, a przedmiotowy pojazd utracił dowód rejestracyjny z powodu uszkodzeń. Powyższe - w ocenie organu - bez wątpienia wskazuje, że rzeczony pojazd wypełnia definicję odpadu w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach. Rzeczony odpad, zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz.U. Nr 112, poz. 1206), powinien być oznaczony kodem 160104* "zużyte lub nie nadające się do użytkowania pojazdy". Przemieszczenie odpadu z USA na terytorium Polski winno odbyć się na zasadach przewidzianych w tytule II rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów. Kierując się faktem, iż za nielegalne międzynarodowe przemieszczenie odpadu odpowiedzialność ponosi strona, zgodnie z art. 18 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. Nr 25, poz. 202 ze zm.), Główny Inspektor Ochrony Środowiska wezwał stronę do przekazania przedmiotowego odpadu do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub prowadzącego punkt zbierania pojazdów. W dniu 15 lipca 2008 r. do organu wpłynęła kopia zaświadczenia o demontażu pojazdu nr BA10/147/08 wydana przez podmiot prowadzący Przedsiębiorstwo Handlowo - Usługowe Auto - Złom J.K.
Z uwagi na wykonanie obowiązku nałożonego na stronę powołanym postanowieniem Główny Inspektor Ochrony Środowiska decyzją z [...] września 2008 r. umorzył postępowanie administracyjne w sprawie określenia sposobu gospodarowania odpadem w postaci przedmiotowego pojazdu, podtrzymując stanowisko co do kwalifikacji przedmiotowego pojazdu jako odpadu nielegalnie sprowadzonego z USA do Polski. Decyzja ta stała się ostateczna, bowiem strona nie skorzystała z przysługującego jej środka zaskarżenia.
Odrębne postępowanie administracyjne, tj. w sprawie nałożenia na R.W., jako odbiorcę odpadu przywiezionego nielegalnie z zagranicy, administracyjnej kary pieniężnej, wszczął z urzędu Podlaski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, który decyzją z dnia [...] listopada 2008 r. w trybie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów w związku z art. 3 rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 nałożył na R.W. administracyjną karę pieniężną w wysokości 50.000 zł (pkt 1) i wskazał, iż karę tę należy wpłacić na konto WIOŚ w Białymstoku (podając numer rachunku bankowego) w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna (pkt 2).
Po rozpatrzeniu odwołania R.W., Główny Inspektor Ochrony Środowiska decyzją z dnia 13 września 2010 r. uchylił decyzję organu I instancji w części dotyczącej jej punktu 2. Organ odwoławczy podał, iż z dokumentu "Maryland Certificate of Salvage" wystawionego dla pojazdu będącego przedmiotem niniejszego postępowania, wynika że jest to dokument o nazwie "Świadectwo pojazdu uszkodzonego stanu Maryland". W treści dokumentu widnieje zapis: "uszkodzenie większe niż należna wartość rynkowa". Nadto dokument ten wskazuje, iż właścicielem pojazdu był podmiot Allstate Insurance w USA, a następnie w wyniku przeniesienia prawa własności podmiot Roman's Auto Center. Z kolejnego zaś dokumentu "Agreement and Bill of Sale", będącego "Umową kupna - sprzedaży", wynika że sprzedawcą przedmiotowego pojazdu był Roman's Auto Center Corp, a kupującym R.W. W Ocenie technicznej Nr [...] rzeczoznawca samochodowy wskazał, iż koszt naprawy przedmiotowego pojazdu, na dzień wykonania oceny, wynosi 36.923,43 zł, natomiast w sporządzonej przez siebie Korekcie oceny technicznej [...] określił koszt naprawy przedmiotowego pojazdu na kwotę 31.119,41 zł. Korekta oceny technicznej została wykonana ze względu na brak w bazie danych samochodu marki PontiacVIBE, a kalkulację sporządzono na bazie podobnego pojazdu, tj. Toyoty Corolla Verso, której ceny części i robocizny są zbliżone do cen części i robocizny przedmiotowego pojazdu. Treść dokumentu "Maryland Certificate of Salvage", w ocenie organu, świadczy o tym, że ubezpieczyciel wystawił zaświadczenie z tytułu całkowitej szkody, co jest niekwestionowanym dowodem na to, iż pojazd uległ kolizji drogowej lub innemu wypadkowi losowemu. Nadto dowodzi, że skoro firma ubezpieczeniowa Allstate Insurance w rzeczonym dokumencie figuruje jako właściciel przedmiotowego pojazdu, podmiot ten przejął pojazd na własność z tytułu wypłaty odszkodowania za poniesione straty w wyniku kolizji drogowej lub innego zdarzenia losowego. Zatem, z uwagi na uszkodzenia pojazdu jego poprzedni właściciel wyzbył się go na rzecz firmy ubezpieczeniowej, a firma ubezpieczeniowa, nie znajdując zastosowania dla uszkodzonego pojazdu, wyzbyła się go na rzecz kolejnego nabywcy (Roman's Auto Center), a ten na rzecz strony. Organ podsumował, iż wobec spełnienia przesłanek przynależności do jednej z kategorii wymienionych w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach (kategorii Q2 - produkty nie odpowiadające wymaganiom jakościowym), a także "pozbycia się" przez podmioty uprzednio go posiadające, należało uznać, iż pojazd ten wypełnia legalną definicję odpadu. Powyższe także zostało stwierdzone już w postanowieniu Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, którym zobowiązano stronę do oddania przedmiotowego pojazdu jako odpadu do uprawnionego odbiorcy. Strona zastosowała się do wspomnianego postanowienia, w wyniku czego organ przywołaną już wcześniej decyzją umorzył postępowanie w sprawie określenia sposobu gospodarowania przedmiotowym odpadem. Strona nie podzielając stanowiska organu, miała prawo zaskarżenia decyzji, niemniej jednak nie skorzystała z przysługującego jej prawa i decyzja stała się ostateczna. W tych okolicznościach organ odwoławczy stwierdził, iż brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutu, że przedmiotowy pojazd nie jest odpadem.
Odnosząc się do znamienia umyślności, jako okoliczności kwalifikującej, według strony, do zastosowania przez właściwy organ przepisu prawa z art. 32 ust. 1 w/w ustawy, organ wyjaśnił iż definicja odbiorcy odpadów, jak również treść art. 32 ust. 1 nie uzależniają nałożenia kary pieniężnej na odbiorcę odpadów nielegalnie przemieszczonych od umyślności dokonania tego czynu. Ustawa o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów tylko w art. 32 ust. 1 stanowi o okolicznościach nałożenia kary pieniężnej na odbiorców odpadów nielegalnie przemieszczonych. Przywołany przez stronę art. 32 ust. 3 i art. 33 tej ustawy dotyczy okoliczności nakładania kar pieniężnych za naruszenie warunków zgłoszenia lub udzielonej zgody na międzynarodowe przemieszczanie odpadów zarówno na odbiorcę odpadów, jak i na wysyłającego, w zależności od tego, kto ponosi odpowiedzialność za zaistniałe naruszenie, wobec czego nie jest możliwe zastosowanie analogii między ww przepisami prawa.
Co do części uchylonej decyzji organu pierwszej instancji, organ odwoławczy podał, iż według art. 35 ust. 2 i 3 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, karę pieniężną wnosi się na rachunek wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, który wydał decyzję w przedmiocie nałożenia kary, w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się decyzji. Treść art. 32 ust. 1 ww ustawy uprawnia i zarazem obliguje ww organ do dokonania czynności polegającej tylko i wyłącznie na nałożeniu kary pieniężnej w wysokości, którą organ ustali w oparciu o art. 34 ww ustawy. Nie istnieje przepis prawa, który uprawniałby organ do wskazania terminu i rachunku bankowego w sentencji decyzji nakładającej karę pieniężną w trybie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu, zatem organ ten nie miał prawa zamieścić takich treści w części decyzji stanowiącej rozstrzygnięcie. Określenie terminu i sposobu wykonania obowiązku nałożonego na stronę dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy przepis prawa materialnego, stanowiący materialną podstawę prawną decyzji administracyjnej, przewiduje możliwość określenia terminu i sposobu wykonania obowiązku.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie R.W. wniósł o uchylenie decyzji organów obu instancji i podniósł zarzut rażącego naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego przez:
1) błędną wykładnię art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów;
2) utrzymanie w mocy pkt 1 decyzji z [...] listopada 2008 r., w którym nie wskazano podstawy prawnej, tj. przepisu na podstawie którego dane rozstrzygnięcie zapadło w decyzji (wskazano w tym punkcie decyzji, jak i całej osnowie decyzji jedynie tylko ogólnie art. 3 oraz tytuł II rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów - Dz. Urz. UE L 190 z 12.07.2006, str. 1). Ze względu na obszerność i zróżnicowanie materii uregulowanej ww. art. 3 i II tytule ww. rozporządzenia nie można określić naruszenia obowiązku zarzucanego skarżącemu, na podstawie którego została nałożona pieniężna kara administracyjna, tj. powiązać art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów ze źle wskazaną podstawą prawną, tj. ww. całościowo art. 3 oraz całego tytułu II rozporządzenia (WE) nr 1013/2006;
3) rozstrzygnięcie istoty sprawy bez podstawy prawnej (nie wskazywanie podstawy prawnej skutkującej uznaniem samochodu skarżącego za odpad) i postępowanie w sposób całkowicie dowolny w uznaniu, kiedy samochód należy uznać za odpad;
4) niewykazanie umyślności po stronie skarżącego wymaganej obligatoryjnie przez art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, na który przede wszystkim powołuje się decyzja;
5) wywodzenie praw i obowiązków wobec skarżącego na podstawie porozumień administracyjnych zawartych między organami administracji publicznej oraz czysto wewnętrznych zmiennych regulacji w ramach organu administracji publicznej (Porozumienia z dnia 7 lutego 2007 r. pomiędzy Ministrem Finansów, Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska oraz Komendantem Głównym Straży Granicznej w sprawie współdziałania w zakresie transgranicznego przemieszczania odpadów, Porozumienia z dnia 26 lipca 2006 r. pomiędzy Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska a Głównym Inspektorem Transportu Drogowego o współdziałaniu Inspekcji Ochrony Środowiska i Inspekcji Transportu Drogowego, w celu zapewnienia jednolitej interpretacji przepisów prawa krajowego, wspólnotowego i międzynarodowego w zakresie dotyczącym transgranicznego przemieszczania odpadów oraz Wskazówek metodycznych w sprawie uznawania uszkodzonych pojazdów za odpad w transgranicznym przemieszczaniu odpadów wydane przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w dniu 9 lipca 2007 r., Wskazówek metodycznych Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 3 kwietnia 2008 r. w sprawie uznawania pojazdów za odpad w transgranicznym przemieszczaniu odpadów. Korekta z dnia 15 lipca 2008 r. Wskazówek metodycznych Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w sprawie uznawania pojazdów za odpad w transgranicznym przemieszczaniu odpadów);
6) nieodniesienie się do zarzutów i argumentacji z odwołania skarżącego, a jedynie częściowe ich przytoczenie w części historycznej uzasadnienia decyzji z dnia [...] września 2010 r. Głównego Inspektora Ochrony Środowiska;
7) rażącą przewlekłość wydania decyzji przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (około dwóch lat);
8) błędną interpretację stanu faktycznego, że kompetentne władze w USA przedmiotowe auto uznały za odpad, złom samochodowy;
9) błędną interpretację stanu faktycznego, że skarżący nabył odpad (w tym odpad niebezpieczny);
10) dyskryminację na rynku wewnętrznym Unii Europejskiej skarżącego, wobec innych obywateli Unii Europejskich sprowadzających pojazdy z defektami na obszar UE w innych Krajach Członkowskich UE m. in. całkowicie zniszczonych dla celów odbudowy (restauracji tzw. zabytków motoryzacji);
11) określenie procentu uszkodzenia auta mającego świadczyć, że jest on odpadem bez podstawy prawnej przyjęcia takiego miernika (a na podstawie aktu wewnętrznego organu, tj. ww. zmiennych Wskazówkach Głównego Inspektora Ochrony Środowiska);
12) przekroczenie przyznanych kompetencji przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska poprzez wydanie ww. Wskazówek i uregulowanie w nich materii zastrzeżonej dla ustawy lub rozporządzenia (poprzez delegację ustawową);
13) oparcie rozstrzygnięcia decyzji o praktykę prywatnego ubezpieczyciela funkcjonującego w obcym porządku prawnym USA i o charakterze wyłącznie rynkowym, a którą przyjęto obok bezprawnego miernika procentowego za podstawę ustalenia faktycznego, kiedy samochód należy uznać za odpad;
14) brak wskazania podstawy prawnej powoływanego kodu odpadu w zaskarżonej decyzji.
Odpowiadając na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko przedstawione w zaskarżonej decyzji.
Wspomnianym na wstępie wyrokiem z dnia 20 stycznia 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), przywoływanej dalej w tekście jako "p.p.s.a." - oddalił skargę, uznając że wydane w sprawie decyzje organów obu instancji odpowiadają przepisom obowiązującego prawa.
Jak podkreślił Sąd I instancji z przedstawionego stanu sprawy wynika, że organy orzekające nałożyły na skarżącego - jako odbiorcę odpadu w postaci uszkodzonego pojazdu marki Pontiac przywiezionego nielegalnie z USA, tj. bez dokonania zgłoszenia, administracyjną karę pieniężną w wysokości 50.000 zł na podstawie art. 32 ust. 1 i art. 34 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (Dz.U. Nr 124, poz. 859) - dalej w skrócie: u.m.p.o. i art. 3 ust. 1 lit. b pkt III rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. U. UE L 190 z 12.07.2006) - zwanego dalej: rozporządzeniem nr 1013/2006.
Następnie Sąd przytoczył brzmienie art. 32 ust. 1, art. 2 ust. 1 pkt 4, art. 34 u.m.p.o., art. 3 ust. 1 lit. b pkt iii rozporządzenia nr 1013/2006 i wskazał, że okolicznością kwestionowaną przez skarżącego w sprawie była m.in. błędna interpretacja stanu faktycznego, a w konsekwencji zakwalifikowanie w/w pojazdu jako odpad. Tymczasem - w ocenie Sądu - dokonana kwalifikacja jest prawidłowa, a to z następujących przyczyn.
Przepis art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. z 2007r., Nr 39, poz. 251 ze zm.) ustanawia dwie przesłanki, które muszą być spełnione łącznie przemawiające za przyjęciem, że dany przedmiot jest odpadem: po pierwsze, zaliczenie do jednej z Kategorii odpadów Q1 - Q16 określonych w załączniku nr 1 do ustawy, po drugie, stwierdzenie, że posiadacz pozbył się przedmiotu (substancji).
Wedle pierwotnej wersji art. 1 lit. a dyrektywy Rady 75/442/EWG pojęcie "odpadów" definiowane było jako "wszelkie substancje lub przedmioty, które posiadacz usuwa lub powinien usunąć zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa krajowego". Następnie w wyniku zmian wprowadzonych dyrektywą Rady 91/156/EWG, według nowej wersji art. 1 lit. a dyrektywy 75/442 (obecnie art. 1 ust. 1 lit. a dyrektywy 2006/12/WE) pojęcie "odpady" oznacza wszelkie substancje lub przedmioty należące do określonych w załączniku I tej dyrektywy "Kategorii odpadów" (Q1 - Q16), które to posiadacz usuwa, zamierza usunąć lub do usunięcia których został zobowiązany. Kluczowym elementem definicji "odpadów" jest pojęcie usuwa (pozbywa się) wyrażone w różnych modalnościach: "ma zamiar usunąć (pozbyć się)", "do ich usunięcia (pozbycia się) jest zobowiązany". Oznacza to, że wspólnotowa regulacja prawna dotycząca gospodarki odpadami posługuje się pojęciem "odpady" w znaczeniu "subiektywnym" (a nie "obiektywnym"), skoro "odpadem" jest w zasadzie każda substancja lub przedmiot, jeżeli posiadacz je "usuwa, zamierza usunąć lub ma obowiązek usunąć". W konsekwencji rozstrzygnięcie o tym, czy w konkretnym wypadku w odniesieniu do określonej substancji lub przedmiotu powinny mieć zastosowanie przepisy dotyczące "odpadów", zależne jest od tego, czy w danym wypadku można zasadnie twierdzić, że posiadacz tę substancję lub przedmiot "usuwa, zamierza usunąć lub jest obowiązany usunąć" (A. Wasilewski, Podstawowe zasady gospodarki odpadami, Europejski Przegląd Sądowy, sierpień 2008, s. 4 -.13).
Sąd I instancji podkreślił, że w kwestii sposobu interpretacji oraz stosowania w praktyce tak ujętej definicji prawnej "odpadów" również w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wyrażono szereg poglądów prawnych, przedstawionych chociażby w orzeczeniach z: 18 grudnia 2007 r. w sprawie C - 194/05, 15 stycznia 2004 r. w sprawie C - 235/02, czy z 18 kwietnia 2002 r. w sprawie C-9/00.
Zdaniem Sądu I instancji w świetle przytoczonych regulacji prawnych i wywodów, mając za podstawę zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, prawidłowo zostało ustalone, iż przywieziony przez skarżącego z USA do Polski przedmiot w postaci pojazdu marki Pontiac był w stanie uszkodzonym. Okoliczność ta wynika z dokumentu o nazwie "Maryland Certificate of Salvage" (w tłumaczeniu na język polski: "Świadectwa pojazdu uszkodzonego stanu Maryland"). W treści tego dokumentu znajduje się zapis: "uszkodzenie większe niż należna wartość rynkowa". Ponadto z przedmiotowego dokumentu wynika, iż właścicielem pojazdu był podmiot Allstate Insurance w USA, a następnie w wyniku przeniesienia prawa własności podmiot Roman's Auto Center. Ostatni z wymienionych podmiotów figuruje również w "Agreement and Bill of Sale" ("Umowie kupna - sprzedaży") jako sprzedający sporny pojazd skarżącemu, czyli kupującemu. Jak słusznie ustalił organ treść "Świadectwa pojazdu uszkodzonego stanu Maryland" przemawia za twierdzeniem, że ubezpieczyciel, figurujący w tym dokumencie jako właściciel przedmiotowego pojazdu, przejął pojazd na własność z tytułu wypłaty odszkodowania za poniesione straty w wyniku kolizji drogowej lub innego zdarzenia losowego i wystawił zaświadczenie z tytułu całkowitej szkody. Z uwagi więc na uszkodzenia pojazdu, jego poprzedni właściciel wyzbył się go na rzecz firmy ubezpieczeniowej, zaś firma ta, nie znajdując zastosowania dla uszkodzonego pojazdu, wyzbyła się go na rzecz kolejnego nabywcy - Roman's Auto Center, a ten na rzecz skarżącego. W tej sytuacji słusznie zakwalifikowano pojazd ten do jednej z kategorii odpadów, a dokładnie do kategorii Q2 - produkty nieodpowiadające wymaganiom jakościowym oraz uznano, że wolą właściciela było pozbycie się pojazdu. Ponadto jest to pojazd, który organ zaliczył - z przyczyn wskazanych w decyzji - do kodu 160104* (zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy) - jako odpad niebezpieczny.
Przedmiotowy pojazd, jak zauważył Sąd I instancji, wobec spełnienia przesłanek, tj. przynależności do jednej z kategorii wymienionych w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach, a także "pozbycia się" go przez poprzednich posiadaczy, wypełnia legalną definicję odpadu. Co istotne, zagadnienie, czy przedmiotowy pojazd jest odpadem, rozstrzygnął już w innym postępowaniu administracyjnym (w sprawie określenia sposobu gospodarowania odpadem) Główny Inspektor Ochrony Środowiska, który postanowieniem z 9 czerwca 2008 r. zobowiązał skarżącego do przekazania przedmiotowego pojazdu jako odpadu do punktu zbierania pojazdów lub stacji demontażu, a następnie - wobec wykonania przez skarżącego nałożonego obowiązku, decyzją z dnia [...] września 2008 r. umorzył to postępowanie. Przedmiotowa decyzja - wobec niezaskarżenia jej przez skarżącego w drodze odwołania (tym samym i niezaskarżenia ww postanowienia, na które nie służyło zażalenie, w odwołaniu od tej decyzji) - stała się ostateczna. Stosownie zaś do poglądu wyrażonego m. in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 października 2010 r. (sygn. akt II OSK 1566/09) organy orzekające w sprawie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej są związane ostatecznymi orzeczeniami organów, w których już rozstrzygnięto, iż sporny pojazd jest odpadem. Wszystko to – w przekonaniu Sądu I instancji - dowodzi, iż międzynarodowe przemieszczenie przedmiotu (pojazdu) będącego odpadem przez skarżącego winno być poprzedzone zgłoszeniem właściwemu organowi, zaś przywiezienie odpadu bez dokonania zgłoszenia - co miało miejsce w sprawie - kwalifikowane jest jako nielegalny obrót odpadem, sankcjonowany nałożeniem kary pieniężnej w wysokości od 50.000 do 300.000 zł.
Sąd wojewódzki nie podzielił poglądu skarżącego, iż art. 32 ust 1 u.m.p.o. wymaga od organu nakładającego karę pieniężną wykazania umyślności działania odbiorcy odpadu przywiezionego nielegalnie. Konstrukcja tego przepisu obliguje organ do nałożenia kary pieniężnej na odbiorcę odpadów sprowadzonych nielegalnie, a więc na każdą osobę fizyczną, prawną lub jednostkę organizacyjną, do której zostały nielegalnie przemieszczone odpady (art. 2 ust. 1 pkt 4 u.m.p.o.). W myśl art. 2 pkt 35 lit. a rozporządzenia nr 1013/2006 "nielegalne przemieszczanie" oznacza przemieszczanie odpadów dokonane bez zgłoszenia go wszystkim zainteresowanym, właściwym organom, zgodnie z tym rozporządzeniem. Przemieszczenie odpadów dokonane bez stosownego zgłoszenia, określa się mianem nielegalnego, bez względu na intencje (zamiar) strony. W stanie objętym zakresem regulacji art. 32 ust. 1 u.m.p.o. kara stosowana jest automatycznie, wina nie jest natomiast przesłanką zaistnienia odpowiedzialności administracyjnej. Tym samym zasad konstrukcji przepisów w prawie karnym nie można przenosić bezpośrednio na grunt regulacji karnoadministracyjnych, jak to wywodzi skarżący.
Sąd odnosząc się do treści skargi pokreślił również, iż z rozważań jakie poczynił organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji nie wynika, aby oparł swoje rozstrzygnięcie na Wskazówkach metodycznych z 3 kwietnia 2008 r. z korektą z 15 lipca 2008 r. w sprawie uznawania pojazdów za odpad w transgranicznym przemieszczaniu odpadów wydanych na podstawie Porozumienia z 7 lutego 2007 r. pomiędzy Ministrem Finansów, Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska oraz Komendantem Straży Granicznej w sprawie współdziałania w zakresie transgranicznego przemieszczania odpadów czy na podstawie Porozumienia z 26 lipca 2006 r. Organ rozpatrzył sprawę na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, oceniając go, zdaniem Sądu, prawidłowo i w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa (art. 7, art. 77, art. 107 § 3 w zw. z art. 11 k.p.a.). Jednocześnie Sąd zgodził się ze skarżącym, iż organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa (art. 6 k.p.a.), a zatem nie mogą opierać się przy rozstrzyganiu sprawy na wytycznych i porozumieniach, które nie są źródłami prawa w rozumieniu art. 87 Konstytucji RP, nie mogą być także podstawą do interpretacji przepisów ustawowych. Wytyczne te stanowią w istocie doprecyzowanie ustawowego pojęcia odpadu, co oznacza iż ingerują w pojęcie "odpadu" jakie jest zdefiniowane w prawie wspólnotowym, a którego doprecyzowanie jest niedopuszczalne. Formułowane wytyczne nie znajdują żadnych podstaw w przepisach normujących kwestię odpadów. Tymczasem Wspólnota Europejska kładzie szczególny nacisk na jednolitość pojęcia "odpady". Zgodnie z punktem 3 dyrektywy 2006/12/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 5 kwietnia 2006 r. w sprawie odpadów (Dz.U. UE. L. 06.114.9, ze zm.) w celu poprawy skuteczności gospodarowania odpadami we Wspólnocie potrzebna jest wspólna terminologia oraz definicja pojęcia odpadów.
Ponadto z uwagi na treść art. 3 p.p.s.a. poza oceną Sądu w niniejszym postępowaniu pozostawał zarzut dotyczący przekroczenia kompetencji przez Głównego Inspektora Środowiska poprzez wydanie ww Wskazówek i Porozumień.
Sąd zgodził się ze skarżącym, iż organ I instancji nie podał w osnowie swojej decyzji pełnej podstawy prawnej rozstrzygnięcia, ograniczając się jedynie do wskazania art. 32 ust. 1 u.m.p.o. i art. 3 rozporządzenia nr 1013/2006. Niemniej jednak uchybienie to konwalidował organ odwoławczy, powołując właściwe przepisy prawa materialnego zarówno w podstawie prawnej decyzji, jak i w jej uzasadnieniu. Dopuścił się natomiast innego uchybienia, a mianowicie nie powołał podstawy procesowej pkt 2 rozstrzygnięcia, czyli art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., jednak uchybienie to w ocenie Sądu nie mogło mieć istotnego wpływu na wynik sprawy.
Odnosząc się następnie do zarzutu dotyczącego rażącej przewlekłości w wydaniu decyzji przez organ odwoławczy Sąd powołując się na art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a., wskazał, że z akt sprawy nie wynika, aby skarżący skorzystał w przysługującego mu uprawnienia do wniesienia skargi na bezczynność organu administracji publicznej.
W skardze kasacyjnej do Naczelnego Sąd Administracyjnego, R.W. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych podnosząc zarzut:
1) naruszenia przepisów prawa materialnego przez błędną ich wykładnię i niewłaściwe zastosowanie:
a) art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach poprzez przyjęcie, że używany pojazd osobowy Pontiac Vibe, stanowiący przedmiot procedury importu dokonanego przez R.W. w dniu 8 listopada 2007 r., stanowi odpad w całości oraz, że wolą sprzedającego było zbycie się pojazdu, pomimo że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy powyższych ustaleń nie potwierdza,
b) art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 lipca 2004 r. o międzynarodowym obrocie odpadami w zw. z art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach, poprzez przyjęcie, że w sprawie miał miejsce nielegalny międzynarodowy obrót odpadami,
2) naruszenie przepisów o postępowaniu w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
a) art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 i 2 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego w przedmiocie ustalenia jaka rzeczywiście była wola sprzedającego przedmiotowy w sprawie pojazd, t.j. Allstate Insurance, Roman
s Auto Center, pomimo, iż to organ administracji publicznej zobowiązany był w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, co dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli miało fundamentalne znaczenie.
b) 107 § 3, poprzez nieprzedstawienie logicznej argumentacji przemawiającej za uznaniem importowanego pojazdu za odpad w rozumieniu ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r., w szczególności nieodniesienie się przez Wojewódzki Sąd Administracyjny do bezspornych okoliczności świadczących, że umowa kupna-sprzedaży zawarta pomiędzy Roman
s Auto Center, a skarżącym wskazywała na sprzedaż nie odpadu, ale "używanego pojazdu mechanicznego ".
Uzasadniając sformułowane powyżej zarzuty autor kasacji wskazał, iż podstawą uznania przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska - a w następstwie złożenia skargi - także przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, że sprowadzony pojazd stanowi odpad w rozumieniu art. 3 ustawy o odpadach było przyjęcie, że pojazd ten podlega zaliczeniu do jednej z kategorii odpadów, wymienionych w załączniku nr 1 przedmiotowej ustawy. Nadto, co równie istotne w zakresie drugiej obligatoryjnej przesłanki zastosowania powołanego przepisu, tj. wyzbycia (discard), Sąd I instancji za udowodnione przyjął, że w sprawie doszło do wyzbycia się pojazdu na rzecz skarżącego z uwagi na to, że zarówno podmioty Allstate Insurance jak i Roman
s Auto Center, nie znalazły zastosowania dla uszkodzonego pojazdu. Konsekwencją przyjęcia powyższego było uznanie, że właściwym i odpowiadającym przepisom prawa jest zakwalifikowanie w/w pojazdu do jednej z kategorii odpadów, tj. do kategorii Q2 "pojazdy nie odpowiadające wymogom jakościowym ".
Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 czerwca 2009 r. sygn. akt II OSK 1042/08 autor kasacji wskazał, że podstawowy problem w zakresie oceny, czy dany przedmiot winien być zakwalifikowany jako odpad w rozumieniu ustawy "wiąże się tu ze wskazaniem kiedy można mówić o pozbywaniu się go - oczywiście, jeżeli żaden przepis prawa nie nakazuje wyraźnie takiego zachowania". Kluczową w sprawie i zarazem podlegającą ustaleniu kwestią jest więc to, "czy dany pojazd stanowi odpad, jednocześnie powołując obowiązujące w tej mierze przepisy i kładąc nacisk, zwłaszcza na treść art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach, wymagającego spełnienia łącznie dwóch przesłanek, to jest "pozbycia się pojazdu" oraz zaliczenia do ustawowej kategorii odpadu ".
Zdaniem wnoszącego kasację w niniejszej sprawie bezspornym jest fakt importu samochodu Pontiac Vibe, rok prod. 2006 do Polski, dokonanie zgłoszenia celnego jak również zdefiniowanie podmiotów, które uczestniczyły w obrocie w/w pojazdem. Ostatnim z nich był Roman
s Auto Center, który jako wymieniony sprzedawca zgadza się sprzedać wymieniony i opisany tutaj używany pojazd mechaniczny, a wyżej wymieniony Nabywca zgadza się nabyć ten używany pojazd mechaniczny na następujących warunkach (umowa sprzedaży z dnia 27 sierpnia 2007 r.). Biorąc pod uwagę wyrażoną wielokrotnie przez Naczelny Sąd Administracyjny zasadę, że każdy pojazd wymaga odrębnej oceny w takim zakresie, czy w warunkach danej sprawy może być zakwalifikowany jako odpad w aspekcie obu przesłanek określonych tym przepisem ustalenia Sądu I instancji winny w istocie dotyczyć ustalenia, czy pojazd Pontiac Vibe, podlegał zbyciu w rozumieniu prowadzonej przez wskazane podmioty zwykłej działalności gospodarczej, czy też z uwagi na brak zastosowania dla uszkodzonego pojazdu, obrót nim charakteryzował się jako wyzbycie w rozumieniu ustawy o odpadach. Wojewódzki Sąd Administracyjny w żaden sposób nie odniósł się do przedmiotowej kwestii, wskazując jedynie w sporządzonym uzasadnieniu "że wolą właściciela było pozbycie się pojazdu". Elementów potwierdzających "wolę wyzbycia" się przez właściciela Sąd administracyjny jednakże nie wskazał. Tym samym zasadnym jest postawienie zarzutu naruszenia art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 i 2 k.p.a.
Według wnoszącego skargę kasacyjną zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie przesądza o tym, czy w przedmiotowej sprawie w istocie nastąpiło wyzbycie się pojazdu ze względu na brak zastosowania dla uszkodzonego pojazdu. To, że właściciel pojazdu dokonał jego zbycia na rzecz towarzystwa ubezpieczeniowego, w tym wypadku Allstate Insurance, może świadczyć nie tylko o discard, ale co równie prawdopodobne, o typowej operacji związanej z realizacją posiadanego przez siebie ubezpieczenia. Innymi słowy, dotyczyć mógł operacji związanej z finansowym zaspokojeniem osoby legitymującej się prawem do wypłaty z powodu zaistnienia szkody komunikacyjnej. Przyjęcie, że każda operacja tego typu będzie nosiła charakter wyzbycia się w rozumieniu ustawy o odpadach, powodowałoby obligatoryjne poddanie przepisom tej ustawy każdej transakcji handlowej ubezpieczeniowej wykorzystującej element przeniesienia własności pojazdu. Uznanie przedmiotowego rozwiązania za obowiązujące jest oczywiście nieuprawnione, z tych też powodów obowiązkiem sądu orzekającego winno było być ustalenie i dokonanie oceny innych przesłanek, przesądzających o zastosowaniu takiej, a nie innej kwalifikacji. Biorąc pod uwagę powyższe należy zauważyć, że towarzystwo ubezpieczeń nie jest, podobnie jak ma to miejsce w Polsce, podmiotem trudniącym się naprawą uszkodzonych pojazdów. Dlatego logicznym jest, że Allstate Insurance, dokonał dalszej sprzedaży przedmiotowego pojazdu firmie statutowo zajmującej się obrotem zarówno uszkodzonych jak i używanych pojazdów. Z materiału zgromadzonego w sprawie nie wynika, by następny właściciel pojazdu, tj. Roman
s Auto Center był podmiotem zajmującym się utylizacją czy likwidacją odpadów. Z tych też powodów zawarte w umowie stwierdzenie, że "wymieniony sprzedawca zgadza się sprzedać wymieniony i opisany tutaj używany pojazd mechaniczny", stoi w oczywistej sprzeczności z ustaleniami poczynionymi przez Sąd I instancji. Sąd nie tylko nie wskazał, jakie przesłanki potwierdzały fakt "wyzbycia" w rozumieniu ustawy o odpadach, ale co równie istotne w żaden sposób nie zakwestionował zgodności ze stanem rzeczywistym zawartych w umowie sprzedaży sformułowań, że przedmiotem transakcji był "używany pojazd mechaniczny". Co więcej, gdyby nawet przyjąć znaczący stopień uszkodzenia pojazdu, okoliczność ta zarówno na gruncie prawa polskiego jak i amerykańskiego nie stanowiłaby przeszkody do ponownego wprowadzenia pojazdu do ruchu. Jak słusznie przyjął Wojewódzki Sad Administracyjny w innym wydanym przez siebie wyroku z dnia 20 marca 2008 r. IV SA/Wa 161/2008 "o tym, czy dany przedmiot jest odpadem, przesadza więc nie tylko sam fakt, iż jest uszkodzony, lecz także to, że w związku z tymi uszkodzeniami jego posiadacz postanowił się go wyzbyć". Decydującym dla oceny przeznaczenia pojazdu winna być więc nie total loss [uszkodzenie większe niż należna wartość rynkowa], ale jednoznacznie wyrażona wola sprzedającego w postaci np. adnotacji Certikate of Destruktion, For Parts Only, Non Rebuildable czy wreszcie Non Repairable.
Wskazując na istotne uchybienia Sądu I instancji w przedmiocie ustalenia charakteru wyzbycia [discard] autor kasacji podniósł, że do takowego w żadnym stopniu nie przybliżają wskazówki metodyczne Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w przedmiocie uznawania pojazdów za odpad w transgranicznym przemieszczaniu pojazdów (wskazówki metodyczne GIOŚ z dnia 3 kwietnia 2008 r. z korektą pkt. 2 z dnia 15 lipca 2008 r.). Biorąc pod uwagę, że wskazówki nie stanowią w myśl art. 87 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej źródła prawa, ich znaczenie dla sprawy, także w zakresie określenia procentowego stopnia uszkodzeń, winno być oczywiście peryferyjne. Zapoznając się jednak z lekturą uzasadnienia decyzji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] listopada 2008 r. za uzasadnione uznać należy, iż to właśnie przedmiotowe wytyczne stanowiły podstawę wszczęcia postępowania w sprawie a następnie wydania rozstrzygnięcia. Z tych też powodów jako wewnętrznie sprzeczne jawi się uzasadnienie Sądu I instancji, który z jednej strony wskazał, "iż organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa (art. 6 k.p.a.), a zatem nie mogą opierać się przy rozstrzyganiu sprawy na wytycznych i porozumieniach", a z drugiej w wyniku braku przeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie ustalenia jaka była rzeczywista wola sprzedającego w istocie oparł się, podobnie jak uczynił to wcześniej organ administracyjny, na przedmiotowych wytycznych.
Brak w postaci wskazania stosownej argumentacji uzasadniającej, że w sprawie wystąpiło wyzbycie [discard] w rozumieniu art. 3 ustawy o odpadach, [fakt opisania jak wglądał obrót w/w pojazdem przed sprzedażą skarżącemu argumentacją taką z pewnością nie jest], nie zawiera również sporządzone przez Sąd uzasadnienie dokonanego rozstrzygnięcia. Wskazuje to wprost na naruszenie przepisów o postępowaniu administracyjnym w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Stanowisko skarżącego znajduje potwierdzenie w treści wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 kwietnia 2009 r. IV SA/Wa 870/2008 i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 17 marca 2010 r., I SA/Kr 962/2009, w świetle których uzasadnienie, o którym mowa w art. 107 kodeksu postępowania administracyjnego winno zawierać ocenę zebranego w postępowaniu materiału dowodowego, dokonaną przez organ wykładnię stosowanych przepisów oraz ocenę przyjętego stanu faktycznego w świetle obowiązującego prawa. Pominięcie w uzasadnieniu decyzji któregokolwiek z wymienionych elementów stwarza przesłankę do uznania naruszenia przez organ przepisów o postępowaniu administracyjnym w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Zdaniem autora kasacji słuszne jest wskazanie przez skarżącego, że wydanie przez Głównego Inspektora Środowiska postanowienia z dnia [...] czerwca 2008 r. wzywającego do oddania odpadu i niepoinformowanie strony o środkach zaskarżenia oraz konsekwencjach oddania pojazdu dla równocześnie toczących się postępowań, w oczywisty sposób wymusiło na skarżącym oddanie pojazdu bez względu na jego stanowisko co do meritum sprawy. W tym zakresie nieuprawnionym jest poczynione przez Sąd administracyjny domniemanie, że fakt oddania pojazdu w istocie potwierdził, że sama strona uznała go za odpad. U podstaw decyzji skarżącego nie leżało bowiem tego rodzaju uznanie ale porządkowanie postanowieniu, które ze względu na brak jakichkolwiek informacji o prawnych możliwościach jego zakwestionowania czyniło je w rozumieniu skarżącego ostatecznym. Zasadność tego rodzaju oceny znajduje uzasadnienie w fakcie, że na dzień wydania przedmiotowego postanowienia w obrocie prawnym nie istniała decyzja Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w przedmiocie uznania importowanego pojazdu za odpad. Na marginesie wnoszący kasację podniósł, że uznanie Sądu I instancji o niezaskarżalności w/w postanowienia winno podlegać ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w postanowieniu z dnia 15 października 2009 r. sygn. akt II OSK 1559/2009 wskazał, że "Konsekwencją takiego rozumienia art. 25 ust. 1 powołanej ustawy jest możliwość zaskarżenia tego postanowienia do sądu administracyjnego, albowiem jest to rozstrzygnięcie, o jakim mowa w art. 3 § 2 pkt 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Przyjęcie odmiennej konstrukcji w okolicznościach rozpoznawanej sprawy pozbawiłoby stronę prawa do sądu i możliwości weryfikacji podjętego postanowienia, które, co już wyżej zauważono, zostało wykonane.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2012 r., poz. 270), przywoływanej dalej w tekście jako "p.p.s.a.", skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1); naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
Co do zasady skarga kasacyjna powinna być sporządzona przez adwokata lub radcę prawnego, a nadto winna czynić zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem czy jest ono zaskarżone w całości, czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany (art. 175 § 1 i art. 176 p.p.s.a.).
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie określa art. 183 § 2 p.p.s.a.
Przytoczone wyżej unormowania prowadzą do wniosku, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem zaskarżenia. Związanie zaś Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze, czyli innymi słowy wskazania właściwej podstawy kasacyjnej, określenia przepisów prawa materialnego bądź formalnego z podaniem numeru artykułu, paragrafu bądź ustępu, którym uchybił Sąd I instancji oraz ich uzasadnienia. Tylko bowiem prawidłowo zbudowany zarzut kasacyjny może być przedmiotem merytorycznej oceny Naczelnego Sądu Administracyjnego, który samodzielnie nie może uzupełniać, ani interpretować niejasno sformułowanych zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdziwszy w niniejszej sprawie podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania uznał za konieczne ustosunkowanie się do podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów, które zostały oparte na obu podstawach z art. 174 p.p.s.a.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia przepisów postępowania wskazać trzeba, że autor kasacji zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 i 2 k.p.a., poprzez nieprzeporowadzenie postępowania dowodowego w przedmiocie ustalenia, jaka rzeczywiście była wola sprzedającego pojazd t.j. Allstate Insurance, Roman
s Auto Center.
Przepisy art. 7 i 77 § 1 i 2 k.p.a. są bez wątpienia przepisami procedury administracyjnej, stosowanymi przez organy administracji publicznej w toku postępowania administracyjnego. Adresatami wspomnianych norm prawnych są zatem organy administracji, a nie Sąd administracyjny, który w trakcie postępowania sądowoadministracyjnego nie stosuje przepisów k.p.a., kontroluje wyłącznie prawidłowość ich zastosowania lub wykładni przez właściwe organy administracyjne, będąc przy tym związany regułami określonymi w przywołanej na wstępie rozważań ustawie Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Ewentualne niedostrzeżenie wadliwości procesowej w toku postępowania przed organami administracji można byłoby więc kwestionować poprzez zarzut naruszenia przepisów procedury sądowoadministracyjnej zawartej w ustawie Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w powiązaniu z konkretnymi przepisami k.p.a., wskazując dodatkowo, że naruszenie wymienionych wyżej przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co stanowi podstawowy warunek skuteczności zarzutu postawionego w myśl art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
Takiego zarzutu jednak w niniejszym przypadku nie postawiono. Na marginesie dodać trzeba, że Sąd I instancji, podobnie jak i Naczelny Sąd Administracyjny nie prowadzą postępowania dowodowego, kontrolują wyłącznie ustalenia faktyczne dokonane przez właściwe organy. Jedynie wyjątkowo Sąd administracyjny może na mocy art. 106 § 3 p.p.s.a. przeprowadzić z urzędu lub na wniosek stron dowody uzupełniające, lecz tylko z dokumentów urzędowych oraz gdy jest to konieczne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w tej sprawie.
Oprócz rozważanego wyżej zarzutu, w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., jej autor zarzucił Sądowi wojewódzkiemu naruszenie przepisu art. 107 § 3, nie precyzując w komparycji skargi kasacyjnej aktu prawnego, w którym ów przepis się znajduje. Jednakże analiza motywów skargi kasacyjnej pozwala przyjąć, iż wnoszący kasację zarzuca Sądowi I instancji naruszenie art. 107 § 3 k.p.a., kwestionując prawidłowość sporządzonego w niniejszej sprawie uzasadnienia wyroku.
Powyższy zarzut został sformułowany błędnie, ponieważ powoływany przez kasatora art. 107 § 3 k.p.a. określa wymogi formalne uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji administracyjnej, nie normuje natomiast wymogów, którym winno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądowego. Elementy konstrukcyjne uzasadnienia wyroku normuje art. 141 § 4 p.p.s.a., wskazując, iż powinno ono zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, z tym że jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania.
Zatem wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a., tylko wówczas gdy uzasadnienie wyroku nie spełnia wymogów w nim wskazanych. Innymi słowy, wnoszący kasację musi wskazać, jakich konkretnie elementów brak, lub który z nich nie został w sposób należyty zastosowany oraz wykazać, jaki to miało wpływ na wynik sprawy. Taki zarzut w stosunku do uzasadnienia zaskarżonego w niniejszej sprawie wyroku nie został jednak postawiony.
Przechodząc do rozważań dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego, Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla, iż wskazanie w skardze kasacyjnej przepisu prawa materialnego, który nie był zastosowany w sprawie, czyni nieskutecznym zarzut błędnej jego wykładni lub niewłaściwego zastosowania (vide: wyrok NSA z dnia 20 października 2011 r., I FSK 1522/10, Lex nr 1069268). A z taką sytuacją mamy do czynienia w odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 30 lipca 2004 r. o międzynarodowym obrocie odpadami. Powołana ustawa, a więc i zarzucany przepis, utracił moc z dniem 12 lipca 2007 r., czyli z datą wejścia w życie ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, której przepisy stanowiły podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, w tym jej art. 32 ust. 1, art. 34 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 4 wraz z przepisami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów, jednakże zarzuty pod adresem wspomnianych norm materialnoprawnych nie zostały postawione w kasacji.
Nie można jednakże odmówić racji skardze kasacyjnej, co do zasadności zarzutu naruszenia art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach. Przyjęte bowiem przez Sąd pierwszej instancji, w ślad za organem, ustalenia faktyczne, niezakwestionowane skutecznie przez skarżącego kasacyjnie, nie pozwalają na wyprowadzenie wniosku o prawidłowej kwalifikacji pojazdu samochodowego objętego postępowaniem jako odpadu. Samochód osobowy marki Pontiac, nabyty przez skarżącego kasacyjnie, nie spełniał bowiem kryteriów definicji z art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach, a to z tego względu, że skarżący jako aktualny posiadacz nie nabył go, w wyniku pozbycia się przez poprzednika, a sam nie pozbył się go, ani nie zamierza się go pozbyć, ani też do jego pozbycia się nie jest obowiązany.
Problematyką związaną z rozumieniem terminu "pozbycie się", jako niezbędnej przesłanki do uznania przedmiotu za odpad, zajmowała się już wielokrotnie judykatura jak i doktryna, wskazując zgodnie, iż pojęcie to winno być rozumiane jako zasadnicza zmiana sposobu wykorzystania przedmiotu, odmienna od podstawowego jego przeznaczenia, do którego przestał się ów przedmiot nadawać (być przydatnym), a która to zmiana może spowodować także poważne negatywne konsekwencje dla człowieka lub środowiska (vide: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 9 czerwca 2009 r., II OSK 960/08, Lex nr 563569; 26 czerwca 2009 r., II OSK 1042/08, Lex nr 563532, 5 stycznia 2009 r., II OSK 1856/10, dostępne w centralnej bazie orzeczeń nsa.gov.pl oraz Wojciech Radecki Ustawa o odpadach, Komentarz, Wolters Kluwer Polska, Wydanie 2, Warszawa 2008 r.).
"Pozbycie się" rozumiane więc jest jako przekazanie przedmiotu innemu podmiotowi, który będzie ten przedmiot wykorzystywał w zasadniczo odmienny od pierwotnego sposób. Przy czym, zwraca się szczególną uwagę, iż w razie wątpliwości, czy dany przedmiot jest odpadem wskutek zmiany sposobu jego użytkowania, należy mieć na względzie ogólne cele postępowania z odpadami – ochronę życia i zdrowia ludzi oraz środowiska zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju i wobec tego indywidualizować badanie przesłanki "pozbycia się" ze względu na negatywne oddziaływanie tego sposobu użytkowania na człowieka lub środowisko (cyt. Komentarz do ustawy o odpadach Wojciecha Radeckiego przywołujący poglądy Marka Górskiego).
Tak więc przedmiot staje się odpadem, gdy posiadacz nie znajdując dla niego zastosowania pozbywa się go. Może to uczynić legalnie, przez przekazanie do odzysku lub unieszkodliwienia, bądź w sposób nielegalny, porzucając go w dowolnym miejscu.
W warunkach konkretnej sprawy kwalifikacja określonego przedmiotu jako odpadu wymaga odrębnej oceny w zakresie przesłanek określonych przepisem art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach.
Nabycie pojazdu uszkodzonego w drodze umowy sprzedaży od właściciela (który zakupił go od firmy ubezpieczeniowej, a ta przejęła pojazd w związku z wypłatą pełnego ubezpieczenia) nie odpowiada desygnatom określenia "pozbycie się". Przyporządkowanie zaś odpadu do określonego kodu w katalogu odpadów wymaga by odpad ten spełniał opisową część kodu liczbowego. W kontrolowanej sprawie kod 16 01 04 oznacza zużyte pojazdy wycofane z eksploatacji, zgodnie z Dyrektywą 2006/12/WE z dnia 5 kwietnia 2006 r. w sprawie odpadów (Dz.U.UE L z dnia 27 kwietnia 2006 r., Dz.U.UE.L.2006.114.9) i odpowiadającej jej regulacji prawa polskiego, zamieszczonej w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. nr 112, poz. 1206 ze zm.), określającej kodem 160104 zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy.
Tym samym, samochód jako odpad w rozumieniu powyższych regulacji, to taki pojazd, którego posiadacz pozbył się i który nie może już być użytkowany w dotychczasowy sposób. A więc jest niezdatny do dalszego poruszania się po drogach ze względu na stopień zużycia oraz zakres i charakter uszkodzeń, a także niemożność przywrócenia jego stanu technicznego do stanu umożliwiającego dopuszczenie do ruchu drogowego (por. też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 lipca 1999 r., I SA/Ka 2252/98, OSP 2000/3/39)
Fakty wynikające z tej sprawy nie pozwalają na kwalifikację pojazdu skarżącego kasacyjnie jako odpadu w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach. Załączona do akt administracyjnych umowa sprzedaży oraz faktura z 28 sierpnia 2007 r. wskazują na odpłatne nabycie samochodu używanego od poprzedniego właściciela, co nie pozwala na przyjęcie, że skarżący kasacyjnie wszedł w posiadanie tego pojazdu na skutek pozbycia się (porzucenia) przez poprzedniego posiadacza. Ocena techniczna sporządzona przez Rzeczoznawcę samochodowego z Biura Motoryzacyjnych Ekspertyz z dnia 6 listopada oraz 9 listopada 2007 r. wskazuje, iż pojazd ów został uszkodzony w kolizji drogowej, ale nadaje się do naprawy warsztatowej o niewielkim stopniu trudności i po rozszerzonych badaniach diagnostycznych może być dopuszczony do dalszej eksploatacji. Przy czym Ekspert wymienił szczegółowo elementy, które wymagają wymiany oraz wskazał na zakres naprawy. Tym samym, brak jest podstaw by kwalifikować ten pojazd jako zużyty i nie nadający się do eksploatacji.
Nie można też przyznać racji twierdzeniom Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zawartym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż zagadnienie, czy przedmiotowy pojazd jest odpadem rozstrzygnął już w innym postępowaniu administracyjnym (w sprawie określenia sposobu gospodarowania odpadem) Główny Inspektor Ochrony Środowiska, który postanowieniem z 9 czerwca 2008 r. zobowiązał skarżącego do przekazania przedmiotowego pojazdu jako odpadu do punktu zbierania pojazdów lub stacji demontażu, a następnie - wobec wykonania przez skarżącego nałożonego obowiązku, decyzją z dnia [...] września 2008 r. umorzył to postępowanie, a decyzja ta stała się ostateczną. Rozstrzygnięcie organu administracji publicznej umarzające postepowanie, na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. nie ma charakteru prejudycjalnego, gdyż organ nie rozstrzygnął sprawy merytorycznie, a jedynie orzekł formalnie wobec zaistnienia przesłanki bezprzedmiotowości postępowania (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 lutego 2011 r., II OSK 240/10 dostępny w centralnej bazie orzeczeń nsa.gov.pl).
Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, podziela wyrażany w orzecznictwie NSA pogląd, że wyprowadzenie wadliwych wniosków ze stanu faktycznego sprawy przez Sąd pierwszej instancji, a co miało miejsce w przedmiotowym postępowaniu, które skutkowało w efekcie odmiennym niż podjęte w zaskarżonym wyroku rozstrzygnięciem, jest naruszeniem przepisów innych niż naruszenie przepisów postępowania, o którym mowa w art. 188 p.p.s.a. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 25 marca 2004 r., OSK 81/04, z glosą aprobującą B. Adamiak, OSP 2004, nr 11, poz. 135 oraz z dnia 16 lutego 2009 r. sygn. akt II OSK 193/08, niepubl., a także z dnia 19 stycznia 2012 r., II OSK 2083/10, LEX nr 1109739).
Wobec tego, iż w sprawie nie ma naruszeń przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a zachodzi jedynie naruszenie prawa materialnego. Wobec tego, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie i rozpoznał skargę merytorycznie, orzekając na podstawie stanu faktycznego przyjętego w zaskarżonym wyroku, w myśl art. 188 p.p.s.a. i stosując odpowiednio zasadę wyrażoną w art. 135 p.p.s.a.
Pomimo nie zamieszczenia w skardze kasacyjnej wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznania skargi na podstawie art. 188 p.p.s.a., sąd kasacyjny może w takim wypadku orzec reformatoryjnie, gdyż związany jest granicami skargi tylko w fazie jej rozpoznawania, a nie w fazie wyrokowania. Stanowisko to znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. wyroki NSA z dnia 10 maja 2005 r., FSK 2536/04, OSP 2006, nr 7-8, poz. 80 i z dnia 29 czerwca 2010 r., I FSK 478/10, LEX nr 672832).
Ponownie rozpoznając sprawę, organ będzie obowiązany uwzględnić przedstawioną ocenę prawną dotyczącą rozumienia pojęcia odpadu, w świetle definicji legalnej, zawartej w art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach, w odniesieniu do okoliczności faktycznych tej sprawy. Decydujące bowiem znaczenie, w sprawie nałożenia na skarżącego administracyjnej kary pieniężnej na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów ma okoliczność, czy sprowadzony przez niego pojazd jest odpadem w rozumieniu ustawy o odpadach, a w konsekwencji, czy w sprawie niniejszej doszło do nielegalnego przemieszczenia odpadu, w myśl art. 2 pkt 35 lit. a rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów.
Mając powyższe na względzie, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie przepisu art. 188 w zw. z art. 135 p.p.s.a. oraz art. 200, art. 205 § 2 i art. 203 pkt 1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło