I FZ 341/12

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2012-09-19

Skład orzekający: Grażyna Jarmasz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia skargi administracyjnej przez pracownika kancelarii profesjonalnego pełnomocnika, polegające na błędnym zaadresowaniu przesyłki, może być uznane za brak winy strony w rozumieniu art. 86 § 1 P.p.s.a. i stanowić podstawę do przywrócenia terminu?
Ratio decidendi
Profesjonalny pełnomocnik ponosi odpowiedzialność za należyte wykonanie czynności procesowych, nawet jeśli powierzył ich dokonanie pracownikowi kancelarii. Zaniedbanie pracownika, polegające na błędnym zaadresowaniu przesyłki, obciąża pełnomocnika i tym samym stronę, co wyklucza możliwość przywrócenia terminu do wniesienia skargi na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a. z powodu braku winy.
Stan faktyczny
Pełnomocnik skarżącej wniósł skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, jednak skarga wpłynęła bezpośrednio do Sądu, zamiast za pośrednictwem organu. Pełnomocnik złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, argumentując, że błąd w zaadresowaniu przesyłki był wynikiem omyłki pracownika kancelarii, a on sam dopełnił należytej staranności. WSA odmówił przywrócenia terminu, uznając winę pełnomocnika. NSA rozpatrywał zażalenie na to postanowienie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Grażyna Jarmasz, , , po rozpoznaniu w dniu 19 września 2012 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia R. M. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 czerwca 2012 r. sygn. akt III SA/Wa 1668/12 odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi R. M. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 29 lutego 2012 r. nr [...] w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od grudnia 2005 r. do listopada 2006 r. postanawia oddalić zażalenie. Postanowieniem z dnia 22 czerwca 2012 r., sygn. akt III SA/Wa 1668/12, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówił R. M. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 29 lutego 2012 r. w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od grudnia 2005 r. do listopada 2006 r. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd pierwszej instancji wskazał, że skarga w przedmiotowej sprawie wpłynęła bezpośrednio do Sądu, zamiast za pośrednictwem organu. We wniosku o przywrócenie terminu pełnomocnik skarżącej podniósł, że w jego ocenie skarga została zaadresowana właściwie, bowiem w jej nagłówku prawidłowo oznaczony został adres – "Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie", jak też tryb wnoszenia skargi "za pośrednictwem Dyrektora Izby Skarbowej". Pełnomocnik wskazał, że skarga została przesłana bezpośrednio na adres Sądu w wyniku błędnego zaadresowania przesyłki przez pracownika kancelarii, zajmującego się stale wysyłką korespondencji, podkreślił przy tym, że w czynności adresowania i wysłania przesyłki nie brał bezpośrednio udziału. Pełnomocnik podkreślił, że nie miał możliwości nadzorowania wszystkich czynności bezpośrednio związanych z przedmiotową sprawą, nadto został zapewniony o poprawnym wysłaniu przesyłki. W jego ocenie odmowa przywrócenia terminu do wniesienia skargi wiązałaby się z pozbawieniem skarżącej sądowej kontroli zaskarżonej decyzji w sytuacji, kiedy skarga została sporządzona przez pełnomocnika prawidłowo z zachowaniem szczególnej staranności i nadana na poczcie w terminie, a błąd sprowadza się do omyłki pisarskiej dokonanej przez osobę adresującą korespondencję. Na poparcie swojej argumentacji przytoczył pogląd reprezentowany przez Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z 17 marca 2008 r. (II FZ 99/08) co do miarkowania odpowiedzialności ponoszonej przez stronę za czynności dokonywane przez pełnomocnika, który dochował należytej staranności, a jedyną przyczyną uchybienia terminu była omyłka techniczna. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie uznał za zasadną argumentacji wniosku. Wskazując na art. 86 i art. 87 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej P.p.s.a.) Sąd zwrócił uwagę na stanowisko prezentowane w orzecznictwie, zgodnie z którym badaniu podlegają okoliczności wskazujące na brak winy strony w uchybieniu terminowi, obejmujące swym zakresem nie tylko działania bądź zaniechania pełnomocnika, ale również działania osób trzecich upoważnionych przez pełnomocnika do dokonywania poszczególnych czynności, włącznie z czynnościami o charakterze czysto technicznym. Podkreślono, że to na pełnomocniku będącym profesjonalistą spoczywa obowiązek takiej organizacji pracy i sprawowania nadzoru nad wykonywanymi czynnościami, aby nie dochodziło do zaniedbywania ciążących na nim obowiązków związanych ze świadczoną obsługą lub pomocą prawną. Zaznaczono, że na profesjonalnym pełnomocniku ciąży szczególny obowiązek dbałości o terminowości i prawidłowości dokonywanych czynności procesowych bądź innych wynikających z przepisów proceduralnych ustaw, a w sytuacjach, gdy od prawidłowego dokonania danej czynności zależy dalszy bieg powierzonej pełnomocnikowi sprawy, zasadnym jest wymaganie od niego maksimum staranności, gdyż rzetelność wykonania czynności procesowych przekładać się będzie na prawo strony do obrony swoich interesów i ochrony jej praw (por. postanowienia NSA: z 14 grudnia 2011 r. II GZ 527/11; z 6 grudnia 2011 r., II FZ 768/11). Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że w przedmiotowej sprawie profesjonalny pełnomocnik po sporządzeniu skargi, której skuteczność wniesienia zależy nie tylko od terminowego jej wniesienia, ale również od skierowania jej do sądu za pośrednictwem odpowiedniego organu, dochowując należytej staranności powinien był trzymać pieczę, choćby przez skontrolowanie dokonanych przez jego pracowników czynności, nad prawidłowością zaadresowania przesyłki zawierającej środek odwoławczy, który - co jest niesporne - należało wnieść za pośrednictwem organu wydającego decyzję ostateczną. Zdaniem Sądu nie ma podstaw do uznania, że pełnomocnik, prawidłowo wskazując siedzibę organu w skardze i wnosząc ją przed upływem terminu, nie ponosi winy w uchybieniu terminu z uwagi na błędne wskazanie adresu na kopercie zawierającej skargę. Profesjonalny pełnomocnik dochowując szczególnej staranności powinien był sprawdzić, czy przesyłka zaadresowana została prawidłowo. Działanie takie pozwoliłoby na wcześniejsze wykrycie popełnionej "oczywistej omyłki" w tym zakresie i jej skorygowanie umożliwiające prawidłowe i terminowe nadanie skargi, a w konsekwencji stanowiłoby wypełnienie ciążącego na pełnomocniku skarżącej, jako profesjonaliście, obowiązku szczególnej staranności i dbałości o interesy mocodawcy. Sąd pierwszej instancji uznał, że skoro art. 86 § 1 P.p.s.a. wydanie postanowienia o przywróceniu terminu uzależnia od braku winy strony w jego uchybieniu, to w stanie niniejszej sprawy nie było podstaw do przywrócenia skarżącej terminu do wniesienia skargi, uchybienie temu terminowi nastąpiło bowiem z winy pełnomocnika skarżącej. W zażaleniu na powyższe postanowienie pełnomocnik skarżącej wniósł o jego uchylenie i orzeczenie co do istoty sprawy, wskazując na naruszenie art. 86 § 1 P.p.s.a. przez brak przywrócenia terminu do wniesienia mimo istniejących w tym zakresie przesłanek. W uzasadnieniu zażalenia jego autor powtórzył argumentację przedstawioną we wniosku o przywrócenie terminu, wskazując w konkluzji swych wywodów, że w przypadku, gdy jedyną przyczyną uchybienia terminu była oczywista omyłka pisarska dokonana przez osobę, do której obowiązków należała wysyłka korespondencji, spełnione zostały przesłanki z art. 86 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Podkreślenia przede wszystkim wymaga, że pełnomocnik nie podważa tego, iż ewentualne jego zaniedbania obciążyłyby stronę skarżącą (stanowiłyby o "winie strony" w rozumieniu art. 86 § 1 P.p.s.a.). Argumentacja zażalenia świadczy o tym, że podobnej korelacji pełnomocnik nie dostrzega jednak pomiędzy zaniedbaniem osoby, której powierzył on dokonanie czynności a zaistnieniem swojej winy w uchybieniu terminu. Należy zatem w pierwszej kolejności zaznaczyć, że w istocie wina w działaniu pracownika kancelarii nie była przez pełnomocnika skarżącej kwestionowana – wskazywanie na "oczywistą omyłkę pisarską" jednoznacznie zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego świadczy o tym, że gdyby pracownik ten dołożył należytej staranności w wykonywaniu powierzonych mu czynności (tzn. zastosował się do udzielonej mu przez pełnomocnika instrukcji bądź chociażby z uwagą zapoznał się z nagłówkiem skargi, z której rzeczywiście - jak słusznie podkreśla pełnomocnik - wynika, że skarga miała być wniesiona za pośrednictwem organu odwoławczego), uchybienia terminu można było uniknąć. Stąd bez wątpienia nie mamy w okolicznościach sprawy do czynienia z sytuacją, gdy winy nie można przypisać żadnej z osób działających w sprawie. Natomiast tylko w takim przypadku można byłoby – w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego – mówić o spełnieniu przesłanek z art. 86 § 1 P.p.s.a. Swego rodzaju łagodzenie przesłanki braku winy, które zdaje się propagować autor zażalenia, nie znajduje umocowania ustawowego, gdyż powierzanie dokonywania określonych czynności w sprawie innym osobom – czy to przez stronę, która zleca prowadzenie sprawy profesjonalnemu pełnomocnikowi, czy to przez tego pełnomocnika np. pracownikowi kancelarii – nie powoduje, że osoba, na której ciąży obowiązek dokonania konkretnej czynności w określonym terminie "pozbywa się" w ten sposób odpowiedzialności za należyte wypełnienie tego obowiązku. Inne rozumienie przesłanki braku winy prowadziłoby zdaniem Sądu do tego, że "opłacalne" byłoby przekazanie dokonania danej czynności osobie trzeciej, gdyż niezależnie od tego, czy osoba ta prawidłowo by się z zadania wywiązała (i z jakich względów ewentualnie by tego nie zrobiła) na stronę postępowania "przeszłyby" jedynie pozytywne rezultaty działań takiej osoby, a w przypadku niewywiązania się (nieprawidłowego wywiązania się) przez tę osobę z powierzonego jej zadania stronie nie można byłoby przypisać winy nawet wtedy, gdyby niedokonanie czynności było rezultatem rażących zaniedbań takiej osoby. Takie rozumienie wymogów z art. 86 P.p.s.a. prowadziłoby do nadużycia z zasady wyjątkowej instytucji przywrócenia terminu i nie może być w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zaakceptowane. W konsekwencji przyjąć należy, że niezależnie od tego, czy pełnomocnik wykonuje daną czynność osobiście, czy też deleguje tę powinność na osobę trzecią, ponosi odpowiedzialność za to, by czynność została dokonana z zachowaniem należytej staranności, tzn. obciąża go choćby lekkie niedbalstwo takiej osoby trzeciej. Z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia w przedmiotowej sprawie, bowiem autor zażalenia nawet nie podjął próby wykazania, że uchybienie terminu nastąpiło ze względu na przeszkodę, której nie można było przezwyciężyć przy dołożeniu największego możliwego w danych warunkach wysiłku. Wręcz przeciwnie, z argumentacji wniosku i zażalenia wynika jednoznacznie, że przyczyną uchybienia terminu była nieuwaga osoby nadającej przesyłkę ze skargą, a powstała pomyłka nie miałaby miejsca zarówno wtedy, gdyby osoba ta zastosowała się do instrukcji otrzymanej od pełnomocnika skarżącej (związanej z regułami adresowania tego rodzaju przesyłek), jak i wtedy, gdyby z uwagą zapoznała się z nagłówkiem skargi. Bezrefleksyjne adresowanie koperty przez pracownika kancelarii powoduje, że nie sposób mówić o tym, by zaszła przeszkoda nie do przezwyciężenia we wniesieniu skargi w terminie i w prawidłowym trybie, a w konsekwencji, że spełniona została przesłanka braku winy, o której mowa w art. 86 § 1 P.p.s.a. Warto wskazać również, że powyższa interpretacja przesłanki braku winy w uchybieniu terminu znajduje potwierdzenie w orzecznictwie, przy czym pogląd, zgodnie z którym pełnomocnik ponosi winę w uchybieniu terminu również wówczas, gdy opóźnienie było spowodowane zaniedbaniem jego personelu, jest utrwalony tak w orzecznictwie sądów powszechnych, jak i Sądu Najwyższego, a także sądów administracyjnych – i to od czasów międzywojennych. W tym zakresie przywołać można np. orzeczenie Sądu Najwyższego z 30 sierpnia 1937 r., C II 533/37 (PPC 1938 Nr 3-4 1121, "Pełnomocnik procesowy strony ponosi winę za zaniedbanie terminu także wówczas, gdyby zaniedbanie to miało pozostawać w związku z zaniedbaniem jego personelu kancelaryjnego"), uchwałę Sądu Najwyższego z 10 stycznia 1956 r. (IV CO 58/55, OSN 1956 z. 4, poz. 106), orzeczenia SN z 17 maja 1960 r. (4 CZ 33/60 NP 1960 Nr 10, s. 1387), z 24 lipca 1962 r. (1 CZ 67/62 PUG 1963, Nr 10, s. 287), z 9 sierpnia 1974 r. (II CZ 149/74, OSPiKA 1975 Nr 2, poz. 39), z 12 marca 1999 r. (I PKN 76/99, OSNP 2000 Nr 11, poz. 431), z 15 marca 2000 r. (II CKN 554/00), z 27 lutego 2003 r. (I PZ 145/02), także postanowienia sądów apelacyjnych: w Poznaniu z 19 kwietnia 1994 r. (I ACr 796/94, Wokanda 1995 Nr 2, poz. 45, gdzie wskazano, że pełnomocnik nie może ekskulpować się tym, że winę ponosi jego pracownik, skoro jest odpowiedzialny za działania osób, które zatrudnia), czy w Lublinie z 25 lutego 1999 r. (I ACa 17/99, Apel.-Lub. 1999 Nr 2 poz. 5). Tytułem przykładu orzeczeń sądów administracyjnych w omawianym zakresie warto wskazać na postanowienia NSA: z 22 marca 2006 r. (II FZ 209/06), z 8 września 2006 r. (II FZ 478/06), z 23 czerwca 2008 r. (I OZ 402/08), z 28 października 2009 r. (I OZ 1009/08), z 18 maja 2010 r. (II OZ 445/10), z 15 grudnia 2010 r. (I OZ 946/10), z 28 czerwca 2011 r. (I FZ 160/11), z 26 października 2011 r. (II GZ 467/11), czy przywoływane już w obszernych fragmentach w zaskarżonym orzeczeniu postanowienie NSA z 14 grudnia 2011 r. (II GZ 527/11). Poglądy prezentowane w tych orzeczeniach Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający niniejsze zażalenie podziela w pełni. Z powyżej przedstawionych względów Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela argumentacji zaprezentowanej w postanowieniu NSA w sprawie II FZ 99/08, do którego odwołuje się autor zażalenia. W podsumowaniu powyższego zaznaczyć trzeba, że prawidłowo Sąd pierwszej instancji uznał, iż skoro art. 86 § 1 P.p.s.a. przywrócenie terminu uzależnia od braku winy strony w jego uchybieniu, a stronę obciążają zaniedbania pełnomocnika, który z kolei ponosi odpowiedzialność za zaniedbania swych pracowników, to w okolicznościach przedmiotowej sprawy nie było podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia skargi, gdyż nie zostały przesłanki, o których mowa w art. 86 § 1 P.p.s.a. W związku z tym, że żaden z przywołanych w zażaleniu argumentów nie wskazuje na to, by Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie ocenił wystąpienie w okolicznościach sprawy przesłanek przywrócenia terminu, zaskarżone postanowienie nie narusza prawa, a Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło