II GSK 385/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-04-25

Skład orzekający: Andrzej Kuba, Wojciech Kręcisz, Joanna Zabłocka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy samo zaświadczenie lekarskie o chorobie, bez szczegółowego opisu jej charakteru i wpływu na możliwość podjęcia czynności procesowej, jest wystarczające do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków formalnych wniosku?
Ratio decidendi
Samo zaświadczenie lekarskie stwierdzające chorobę w określonym okresie, bez szczegółowego opisu jej charakteru i przebiegu, nie jest wystarczające do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Strona ma obowiązek wykazać, że choroba uniemożliwiła jej dokonanie czynności procesowej lub skorzystanie z pomocy innych osób, a nie tylko że była chora. Ciężar uprawdopodobnienia braku winy spoczywa na stronie wnioskującej o przywrócenie terminu.
Stan faktyczny
Strona złożyła wniosek o wypłatę pomocy na zalesienie, do którego została wezwana do uzupełnienia braków formalnych w terminie 7 dni. Nie uzupełniła ich w terminie, powołując się na chorobę i składając wniosek o przywrócenie terminu wraz z dokumentami. Organ I instancji odmówił przywrócenia terminu, uznając, że strona nie uprawdopodobniła braku winy. Organ odwoławczy podtrzymał to stanowisko. WSA oddalił skargę strony. NSA oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia del. WSA Joanna Zabłocka Protokolant Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 25 kwietnia 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej D. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 22 listopada 2012 r. sygn. akt I SA/Ol 616/12 w sprawie ze skargi D. S. na postanowienie Dyrektora [...] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w O. z dnia [...] sierpnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 22 listopada 2012 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalił skargę D. S. na postanowienie Dyrektora [...] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w O. z dnia [...] sierpnia 2012 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu na uzupełnienie braków formalnych we wniosku o wypłatę pomocy na zalesienie na rok 2012. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Pismem z dnia [...] czerwca 2012 r. strona została wezwana do usunięcia braków formalnych we wniosku o wypłatę pomocy na zalesianie poprzez dołączenie do złożonego wniosku wypełnionego i podpisanego materiału graficznego oraz formularzy 0-3/113 i 0-4/113. Wezwanie zawierające stosowne pouczenie, że nie usunięcie braków we wskazanym terminie (7 dni od dnia jego doręczenia) spowoduje pozostawienie wniosku bez rozpoznania, zostało doręczone skarżącej w dniu [...] czerwca 2012 r. W dniu [...] czerwca 2012 r. skarżąca złożyła do Kierownika Biura Powiatowego ARiMR w I. prośbę o przywrócenie terminu na uzupełnienie braków formalnych wniosku o wypłatę pomocy na zalesianie na rok 2012, składając również dokumenty, do których złożenia została wezwana. Podała, że uchybienie terminu spowodowane było jej chorobą. Organ I instancji nie uwzględnił żądania strony. Organ odwoławczy uznał, iż organ I instancji w sposób prawidłowy ocenił, że producent rolny nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Na podstawie analizy zgromadzonej dokumentacji, stwierdził że organ ten wydał przedmiotowe postanowienie o odmowie przywrócenia terminu w dniu [...] czerwca 2012 r., a zaświadczenie lekarskie potwierdzające chorobę strony w dniach [...] – [...] czerwca 2012 r., zostało wystawione przez lekarza dopiero w dniu [...] lipca 2012 r. Organ I instancji nie mógł zatem znać treści zaświadczenia w chwili wydania postanowienia. W skardze na powyższe rozstrzygnięcie strona wskazała, iż uprawdopodobniła w sposób wystarczający, że nie uzupełniła braków formalnych wniosku bez swojej winy, przedkładając zaświadczenie lekarskie stwierdzające chorobę skarżącej w dniach [...] – [...] czerwca 2012 r. Zdaniem strony organ bezzasadnie stwierdził, że mimo choroby mogła ustanowić pełnomocnika do działania w jej imieniu i na jej rzecz. Zdaniem skarżącej organ dopuścił się naruszenia art. 7 oraz art. 77 k.p.a., ponieważ nie podjął wszystkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jak również nie dokonał wyczerpującego zebrania oraz rozpatrzenia materiału dowodowego. Podkreśliła, że w dniu [...] maja 2012 r. została wprowadzona w błąd przez pracownika oddziału ARiMR w I. - podczas składnia wniosku o dopłatę bezpośrednio w oddziale ARiMR w I. pracownik błędnie poinformował ją, że nie musi tym razem załączać oświadczeń, gdyż organ posiada oświadczenia z lat poprzednich. Skarżąca wskazała, iż w dniu [...] czerwca 2012 r. nie załączyła do wniosku o przywrócenie terminu zaświadczenia lekarskiego o chorobie w dniach [...] do [...] czerwca 2012r., bowiem o tym, że termin został naruszony dowiedziała się na miejscu w oddziale ARiMR. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem sądu I instancji skarżąca nie uprawdopodobniła, że w chwili upływu terminu do uzupełniania wniosku o wypłatę pomocy rzeczywiście istniała niezależna od niej przeszkoda, uniemożliwiająca uzupełnienie jego braków. Przede wszystkim z dołączonego do wniosku zaświadczenia lekarskiego z dnia [...] lipca 2012 r. wynika zaledwie, że strona była chora w okresie od [...] do [...] czerwca 2012 r. Nie wynika z niego natomiast, że strona była obłożnie chora, czy też musiała leżeć. Skarżąca nie przedstawiła dokumentacji mogącej potwierdzić stan zdrowia uniemożliwiający jej załatwienie jakiejkolwiek sprawy, w tym złożenia uzupełnień do wniosku, poprzez wyręczenie się np. domownikiem. Sama niezdolność do pracy (choroba) nie jest wystarczającą okolicznością dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, na potwierdzenie czego Sąd powołał wyrok z 21 marca 2012 r. , sygn. akt II GSK 278/11. Odnosząc się do argumentacji skargi w zakresie niewłaściwie przeprowadzonego postępowania dowodowego i nie podjęcia wszystkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego Sąd I instancji podniósł, że zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądów administracyjnych ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie. Według Sądu I instancji, nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 8 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej "k.p.a."), bowiem poza gołosłownym stwierdzeniem, że w podobnych sytuacjach organ rozstrzygał na korzyść stron, skarżąca nie przedstawiła żadnych argumentów przemawiających za słusznością jej stanowiska. Reasumując, Sąd I instancji stwierdził, że brak jest podstaw do uznania zaskarżonego postanowienia za wydane z naruszeniem prawa. W ocenie tego Sądu w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia wymienionych w skardze przepisów: art. 7, art. 8, art. 77 i art. 58 k.p.a., a organy prawidłowo oceniły, że uchybienie terminu w sprawie nastąpiło w wyniku niezachowania przez stronę należytej staranności, której można było od niej wymagać. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła D. S. wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Olsztynie oraz zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie art. 173 i 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zarzucono naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. wobec niezastosowania środka określonego w ustawie w stosunku do naruszenia przez organ w zaskarżonym postanowieniu art. 58 § 1, a także art. 7, art. 9 oraz art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego, które to naruszenia miały istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia poprzez uznanie, że strona składając wniosek o przywrócenie terminu nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. W odpowiedz na skargę kasacyjną Dyrektor [...] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w O. wniósł o oddalenie skargi i zasądzenie na rzecz Dyrektora [...] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w O. kosztów zastępstwa procesowego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej "p.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a., terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Z powyższego wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna oparta została na podstawie określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., a mianowicie na podstawie naruszenia przepisów postępowania mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. w związku z 58 § 1, art. 7, art. 9 oraz art. 77 § 1 k.p.a. Istota sporu prawnego w rozpoznawanej sprawie odnosi się do zagadnienia prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując legalność postanowienia Dyrektora [...] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w O. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych wniosku o wypłatę pomocy na zalesianie na rok 2012 stwierdził, że postanowienie to wydane zostało bez naruszenia prawa. Występując z wnioskiem o przywrócenie terminu do usunięcia braków formalnych wniosku, strona nie uprawdopodobniła bowiem okoliczności braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej, do której została wezwana. W tej mierze podkreślił, że powoływanie się na fakt tygodniowej choroby sam w sobie nie uzasadnia jeszcze ziszczenia się przesłanki uprawdopodobnienia braku winy. Zwłaszcza, że ani z oświadczenia strony, ani z dołączonego zaświadczenia lekarskiego nie wynika, aby choroba, na którą powoływała się strona, gdy chodzi o jej charakter oraz przebieg, uniemożliwiała jej dokonanie czynności procesowej, w tym również, aby wyłączała możliwość posłużenia się inna osobą, np. domownikiem. Podważając zasadność i prawidłowość tego stanowiska, strona skarżąca kasacyjnie wywodziła z kolei, że wbrew niemu, w sytuacji, gdy we wniosku o przywrócenie terminu, strona wskazała na chorobę, jako przeszkodę dokonania czynności procesowej do której została wezwana, to przyjąć należało, że wskazała na przyczynę uzasadniającą niezawinione uchybienie terminu, a tym samym, że uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminowi. W tym też zakresie, autor skargi kasacyjnej argumentował, że wadliwość działania organu administracji w rozpatrywanej sprawie wyrażała się również w tym - czego Sąd I instancji nie dostrzegł akceptując działanie to, jako prawidłowe – że organ ten, zaniechał przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego odnośnie do ustalenia przyczyn uchybienia terminu. Akcentując w ten sposób pasywność organu administracji, strona skarżąca kasacyjnie podnosiła, że o wskazanym podejściu organu naruszającym zasadę wyrażoną w art. 9 k.p.a. świadczy zwłaszcza to, że nie zwrócił się on do strony o przedstawienie stosownych wyjaśnień, czy też w szczególności zaświadczeń i dokumentacji lekarskich, które uwiarygodniałyby okoliczności niezawinionego uchybienia terminu. Uwzględniając przedstawioną istotę sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie stwierdzić należało, że postawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie były usprawiedliwione i nie mogły odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą kasacyjnie. W tej mierze przypomnienia wymaga, że o skuteczności zarzutów naruszenia przepisów postępowania formułowanych w ramach podstawy kasacyjnej, o której mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., nie decyduje każde im uchybienie, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie przywołanego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego I instancji, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Wynikającym z przepisu art. 176 p.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest więc, nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest więc uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji, gdyby do nich nie doszło wyrok sądu administracyjnego I instancji byłby inny. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie, postawione w skardze kasacyjnej zarzuty nie podważają prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, że kontrolowane postanowienie wydane w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu nie jest niezgodne z prawem. W punkcie wyjścia przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 58 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1), a prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu z jednoczesnym dopełnieniem czynności, dla której określony był termin (§ 2). Z przywołanej regulacji wynika jednoznacznie, że obowiązek przywrócenia terminu przez organ administracji publicznej aktualizuje się w sytuacji łącznego spełnienia następujących przesłanek, a mianowicie: a) uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, b) zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi, c) zainteresowany dopełnił czynności, dla której określony był termin, jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu. W rozpatrywanej sprawie kwestię sporną stanowi to, czy spełniona została przesłanka z pkt a), a mianowicie, czy uchybienie terminowi nastąpiło bez winy strony i czy uprawdopodobniła ona brak winy w uchybieniu terminowi do uzupełnienia braków wniosku. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji bez naruszenia prawa stwierdził, że w okolicznościach rozpatrywanej sprawy organ administracji publicznej zasadnie uznał, że wskazana przesłanka nie ziściła się, co w konsekwencji skutkowało prawidłowym wydaniem postanowienia o odmowie przywrócenia terminu. Odnosząc się do analizowanej kwestii podnieść należy – na co nie bez racji wskazuje również autor skargi kasacyjnej, wywodząc z tego jednak mylne wnioski, o czym mowa będzie dalej – że uprawdopodobnienie okoliczności, że uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego, w przeciwieństwie do jej udowodnienia, jest środkiem zastępczym, a więc słabszym, niż dowód, i nie dającym pewności lecz jedynie prawdopodobieństwo twierdzenia o danym fakcie. Jak podnosi się w piśmiennictwie, służy ono celowi wzbudzenia w organie orzekającym ufności w to, że pewne twierdzenie odpowiada prawdzie. Skoro jest to więc czynność bezpośrednio ukierunkowana na stworzenie w świadomości organu orzekającego w mniejszym lub większym stopniu przekonania o prawdopodobieństwie jakiegoś faktu, to nie może budzić żadnych wątpliwości, że to właśnie strona powinna uprawdopodobnić, że mimo zachowania należytej staranności nie mogła dokonać czynności w terminie z powodu istnienia przeszkody od niej niezależnej, trudnej w danych warunkach do przezwyciężenia. Istotne znaczenie ma więc również rodzaj samej tej przeszkody, a więc innymi słowy to, czy powodowała ona tylko utrudnienie w dotrzymaniu terminu, czy też uniemożliwiała jego dotrzymanie. Tym samym, skoro na stronie ciąży obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jej winy, to nie może budzić żadnych wątpliwości i to, że powinna ona uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i nie można jej było przezwyciężyć. Konsekwencją powyższego jest więc i to, że strona nie może kwestionować odmowy przywrócenia terminu z tego powodu, że organ rozpatrujący wniosek o przywrócenie terminu nie wykazał, że uchybienie terminu nastąpiło z jej winy. Podkreślenia wymaga bowiem w tym względzie, że spoczywający na organie i wynikający z zasady prawdy obiektywnej obowiązek dowodzenia odnosi się do okoliczności mających znaczenie dla merytorycznego załatwienia sprawy, a nie - co w szczególny sposób należy zaakcentować - do okoliczności uzasadniających wnioski procesowe stron (por. Z. Kmiecik, Brak winy w uchybieniu terminowi jako przesłanka przywrócenia terminu w postępowaniu administracyjnym, Studia Iuridica Lubliniensis 2008, nr 11, s. 51 i n.). Organ administracji nie tylko bowiem nie ma obowiązku, ale nawet i prawa wyjaśniać, dlaczego doszło do uchybienia terminu, czy nastąpiło to z winy strony i czy miała ona świadomość uchybienia terminowi. Jak bowiem już to podkreślono, w sytuacji, gdy ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminowi spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie, to powinnością organu administracji jest jedynie ocena przedstawionych przez nią okoliczności w świetle przesłanek z art. 58 § 1 k.p.a. Nie sposób jest bowiem wymagać od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminowi przez stronę (por. wyrok NSA z dnia 8 lutego 2007 r., sygn. akt II OSK 1806/06). Gdy chodzi natomiast o kryterium oceny braku winy, którym organ administracji publicznej zobowiązany jest operować rozpatrując wniosek strony o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej, to zarówno w literaturze przedmiotu, jak i w orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że powinien stanowić je obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy, co w konsekwencji oznacza również, że choćby lekkie niedbalstwo strony stanowi przeszkodę (przeciwwskazanie) do przywrócenia terminu, któremu strona uchybiła. Z tego też punktu widzenia, brak winy w niedopełnieniu czynności procesowej w terminie wiązany jest z zaistnieniem przeszkody o charakterze obiektywnym, niezależnej od strony i trwającej przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania danej czynności procesowej, której storna nie mogła przezwyciężyć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. wyrok NSA z dnia 22 maja 1997 r., sygn. akt SA/Sz 630/96; wyrok NSA z dnia 13 października 1999 r., sygn. akt IV SA 1656/97). W związku z powyższym przyjąć należy, że konsekwencją operowania przez ustawodawcę na gruncie art. 58 § 1 k.p.a. pojęciem "braku winy", jako jednej z przesłanek stosowania instytucji, o której mowa w przywołanym przepisie jest to, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie, których zaistnienie - jak wyżej już wskazano i co również stanowi warunek konieczny - strona jednocześnie uprawdopodobni stosowną argumentacją (por. wyrok NSA z dnia 28 lipca 2011 r., sygn. akt II OSK 1096/11). Gdy chodzi o okoliczności i zdarzenia o wskazanym powyżej charakterze, z którymi wiązane jest niezawinione uchybienie terminowi do dokonania czynności procesowej, i których zaistnienie podlega wymogowi uprawdopodobnienia przez zainteresowanego, to w kontekście okoliczności rozpatrywanej sprawy, a w tym względzie przyczyny uchybienia terminowi, na którą powoływała się strona skarżąca kasacyjnie, zwrócić należy uwagę na to, że wymienia się wśród nich, między innymi, obłożną chorobę uniemożliwiająca stronie działającej osobiście dokonanie danej czynności procesowej, czy też nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. wyrok NSA z dnia 19 września 2000 r., sygn. akt SA 1072/00). Nie są nimi natomiast, długotrwała choroba danej osoby, lub członka jej rodziny, czy też sam fakt posiadania zwolnienia lekarskiego od pracy, co odnieść należy również do legitymowania się przez stronę samym zaświadczeniem lekarskim, że strona była chora w oznaczonym w nim okresie (por.: wyrok NSA z dnia 22 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2267/11; wyrok NSA z dnia 20 kwietnia 1999 r., sygn. akt SA/Ka 1609/97; wyrok NSA z dnia 21 marca 2012 r., sygn. akt II GSK 278/11). Odnosząc powyższe do okoliczności rozpatrywanej sprawy, nie ma więc podstaw, aby twierdzić, że zaskarżony wyrok Sądu I instancji zapadł z naruszeniem art. 3 § 1 i art. 145 § 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 58 § 1 w związku z art. 7, art. 9 i art. 77 § k.p.a. W sytuacji bowiem, gdy sporna w rozpatrywanej sprawie kwestia sprowadzała się do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy uchybienie terminowi do uzupełnienia braków formalnych wniosku nastąpiło bez winy strony, a ponadto, czy strona uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminowi do dokonania wskazanej czynności procesowej, to w świetle przedstawionych powyżej uwag oraz argumentów, stwierdzić należy, że stanowisko strony skarżącej kasacyjnie w żadnym stopniu nie podważa prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, że kontrolowane postanowienie wydane zostało bez naruszenia prawa. Podkreślenia wymaga, że wbrew argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi kasacyjej, samo oświadczenie strony, że była chora oraz fakt legitymowania się przez nią zaświadczeniem lekarskim o chorobie w dniach od [...] do [...] czerwca 2012 r., sam w sobie nie uprawdopodabnia jeszcze braku winy w uchybieniu terminowi. Jak wielokrotnie powyżej podnoszono, w analizowanym zakresie istotne znaczenie ma bowiem uprawdopodobnienie poprzez stosowną argumentację, że rodzaj zaistniałej obiektywnej i niezależnej od strony przeszkody – w tym przypadku choroby – której nie mogła ona przezwyciężyć, nie tylko, że utrudniał, ale wręcz uniemożliwiał dotrzymanie przez nią terminu. Tymczasem, z treści wniosku strony skarżącej kasacyjnie o przywrócenie terminu wynika, że ograniczono się w nim do wskazania na chorobę, jako przyczynę niedokonania czynności procesowej w terminie, bez jednoczesnego wyjaśnienia o jakiego rodzaju chorobę, gdy chodzi o jej przebieg (obłożna, nagła) chodzi. Kwestii tej, jak słusznie zwrócono na to uwagę w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie wyjaśnia również w żadnym stopniu treść zaświadczenia lekarskiego dołączonego przez stronę. Wynika z niego tylko, że strona była chora w dniach od [...] do [...] czerwca 2012 r. bez podania bliższych informacji odnośnie do charakteru tej choroby, zwłaszcza zaś jej przebiegu, który wskazywałby na to, że stanowiła ona przeszkodę, której strona nie mogła przezwyciężyć. W analizowanym kontekście, w okolicznościach rozpatrywanej sprawy szczególnego podkreślenia wymaga i to, że na żadnym z etapów postępowania administracyjnego – wniosek o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej; zażalenie od postanowienia organu I instancji – ani też na żadnym z etapów postępowania sądowoadministracyjnego – skarga do Sądu I instancji; skarga kasacyjna – strona skarżąca nie przedstawiała dosłownie żadnych argumentów, które w świetle powyżej przedstawionych uwag, mogłyby być traktowane i uznane za istotne elementy procesu wykazywania prawdopodobieństwa okoliczności, faktów i zdarzeń, na które się powoływała. Zwłaszcza, że jak wyżej już wskazano, konieczność ich przedstawienia wiązać należy i należało z celem zmierzającym do wzbudzenia w świadomości organu administracji przekonania o prawdopodobieństwie ich zaistnienia, a tym samym z asumptem do oceny tych argumentów i podjęcia przez organ określonych działań - gdyby rzecz jasna argumenty te zostały podniesione – co bez wątpienia, nie pozostawałoby również bez wpływu na realizację przez Sąd I instancji kontroli tego działania organu administracji publicznej. Innymi słowy, ograniczając się na wymienionych etapach postępowania administracyjnego i sądowoadministracyjnego wyłącznie do powoływania się na okoliczność choroby oraz czasu jej trwania, bez jednoczesnego podania i wyjaśnienia, o jakiego rodzaju chorobę chodzi i jaki miała ona przebieg, co z punktu widzenia oceny tej okoliczności, jako przeszkody uniemożliwiającej dokonanie czynności procesowej w terminie, miało zasadnicze znaczenie, strona skarżąca kasacyjnie nie mogła więc osiągnąć oczekiwanego przez nią skutku. W tej mierze, jak zostało to już podkreślone, to na niej, a nie na organie administracji publicznej, spoczywał ciężar uprawdopodobnienia okoliczności niezawinionego uchybienia terminowi. Tym samym, za niezasadny uznać należy również argument, że organ administracji nie wezwał strony do wyjaśnienia okoliczności, na które powoływała się ona we wniosku o przywrócenie terminu, skoro sama strona, nie dość, że ani w tymże wniosku, ani też na kolejnych etapach postępowania administracyjnego, w ogóle nie podnosiła żadnych innych nowych okoliczności i elementów, w świetle których można byłoby zasadnie uznać, że uprawdopodobniła ona brak winy w uchybieniu terminowi, a w konsekwencji, że działanie organu administracji nie było zgodne z prawem. Okoliczności tego rodzaju, nie były podnoszone również w skardze do Sądu I instancji, ani też na etapie postępowania przez Naczelnym Sądem Administracyjnym, co w sytuacji gdyby nastąpiło przybierając jednocześnie formę właściwie i odpowiednio postawionych zarzutów kasacyjnych, mogłoby nie pozostawać bez wpływu na wynik kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku. W tej mierze, w kontekście oceny wskazanego stanowiska autora skargi kasacyjnej znamienne jest i to, że nie wyjaśnia on, co i w jaki dokładnie sposób oraz jakimi środkami dowodowymi miałoby stanowić przedmiot wyjaśniania w postępowaniu prowadzonym przez organ administracji, a także, jaki wpływ zaniechanie jego przeprowadzenia miałoby mieć wpływ na wynik sprawy, a to zwłaszcza w sytuacji, gdy - jak to już podkreślano - sama strona, wręcz konsekwentnie ograniczała się w swoich twierdzeniach do podnoszenia, jako przeszkody niezachowania terminu, choroby, bez jednoczesnego podania żadnych bliższych informacji w tym zakresie, i gdy zaświadczenie lekarskie, które przedłożyła również informacji takich nie zawierało. W związku z powyższym, nie ma również podstaw, aby twierdzić, że w procesie kontroli zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia Sąd I instancji naruszył, stanowiący wzorzec tej kontroli, przepis art. 9 k.p.a. W sytuacji bowiem, gdy wniesienie wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej stanowi czynność dyspozytywną strony, a w świetle powyżej przedstawionych argumentów stwierdzić należało, że treść wniosku strony o przywrócenie terminu oraz jego uzasadnienie były jasne, co odnieść należy tym samym do woli i intencji strony zawartych w tymże wniosku, konsekwentnie prezentowanych również we wskazany powyżej sposób na poszczególnych etapach postępowania administracyjnego, to brak jest podstaw, aby zarzucać organowi naruszenie art. 9 k.p.a. Zwłaszcza, że jak podnosi się w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, w sytuacji, gdy nie ma żadnego przepisu prawa, z którego wynikałby obowiązek organu pouczania strony o ewentualnych przyszłych popełnianych przez nią błędach proceduralnych, to również treść regulacji zawartej w przywołanym przepisie nie może być utożsamiana z obowiązkiem udzielania stronom pomocy prawnej, czy zastępowaniem ich aktywności poprzez instruowanie o wyborze optymalnego sposobu postępowania (por. wyrok NSA z dnia 1 sierpnia 2013 r., sygn. akt II OSK 758/12; wyrok NSA z dnia 19 marca 2013 r., sygn. akt II GSK 2289/11). Podnoszony w uzasadnieniu skargi kasacyjnej argument z treści art. 134 i art. 135 p.p.s.a., w świetle na wstępie poczynionych uwag odnoszących się do konsekwencji wypływających z treści art. 174 pk2 w związku z art. 176 p.p.s.a., również nie może odnieść skutku oczekiwanego przez autora skargi kasacyjnej. W tej mierze stwierdzić należy bowiem, że zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a., mógłby być uznany za uzasadniony w sytuacji wykazania przez autora skargi kasacyjnej, że rozpoznając skargę sąd administracyjny dokonał oceny pod względem zgodności z prawem innej sprawy (w znaczeniu przedmiotowym i podmiotowym) lub z przekroczeniem granic danej sprawy albo w sytuacji wykazania – co nie wynika jednak ze skargi aksacyjnej - że w kontrolowanym postępowaniu popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, iż sąd administracyjny powinien był je dostrzec i uwzględnić, bez względu na treść zarzutów skargi. Wobec tego natomiast, że z treści art. 135 p.p.s.a. wynika, że przepis ten ma zastosowanie tylko w razie uwzględnienia skargi - podstawą do jego zastosowania jest bowiem stwierdzenie przez sąd, że nie tylko akt lub czynność bezpośrednio do sądu zaskarżone, ale także akt lub czynność poprzedzająca wydanie zaskarżonego aktu lub podjętej czynności naruszyły przepisy prawa materialnego lub procesowego, to jego naruszenia przez sąd administracyjny I instancji nie sposób wiązać z sytuacją, gdy w rezultat sądowoadministracyjnej kontroli zgodności z prawem zaskarżonego aktu wyraża się w stanowisku, że akt ten nie jest niezgodny z prawem. Innymi słowy, naruszenie art. 135 p.p.s.a. może polegać na zaniechaniu przez sąd zastosowania przewidzianych ustawą środków mimo istnienia ku temu podstaw, natomiast nie stanowi naruszenia powołanego przepisu uznanie za zgodny z prawem zaskarżonego aktu, który zdaniem strony skarżącej podlegał jednak uchyleniu (por. wyrok NSA z dnia 28 listopada 2011 r., sygn. akt i GSK 952/11). W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku. .

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło