IV SA/Wr 431/12
WyrokWSA we Wrocławiu2012-12-20
Skład orzekający: Wanda Wiatkowska-Ilków, Julia Szczygielska, Alojzy Wyszkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewlekłe zapalenie okołostawowe barku lewego, rozpoznane u pracownika, może zostać uznane za chorobę zawodową, jeśli istnieją dowody na narażenie zawodowe w przeszłości, a także w okresach zatrudnienia u skarżących spółek, mimo ich kwestionowania związku przyczynowego?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargi, uznając, że organy prawidłowo stwierdziły chorobę zawodową u pracownika. Kluczowe było ustalenie, że schorzenie jest wymienione w wykazie chorób zawodowych i że sposób wykonywania pracy, zwłaszcza ruchy z rękami uniesionymi do góry przy niskim wzroście pracownika, stanowił narażenie zawodowe, co potwierdziły orzeczenia lekarskie i analiza dokumentacji. Sąd podkreślił, że nie jest jego rolą kwestionowanie wiedzy medycznej specjalistów ani rozstrzyganie o odpowiedzialności poszczególnych pracodawców.Stan faktyczny
Spółki F. S.A. i T. Sp. z o.o. zaskarżyły decyzję D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, która utrzymała w mocy decyzję o stwierdzeniu u M. P. choroby zawodowej – przewlekłego zapalenia okołostawowego barku lewego. Skarżące spółki kwestionowały istnienie związku przyczynowego między warunkami pracy u nich a chorobą, podnosząc zarzuty dotyczące wadliwości postępowania dowodowego i błędnej oceny narażenia zawodowego. Organy administracji, opierając się na orzeczeniach lekarskich i analizie dokumentacji, uznały, że wieloletnie wykonywanie pracy w sposób obciążający stawy barkowe, w tym u skarżących spółek, doprowadziło do powstania choroby zawodowej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym Przewodniczący : Sędzia WSA Wanda Wiatkowska-Ilków Sędziowie : Sędzia NSA Julia Szczygielska (spr.) Sędzia WSA Alojzy Wyszkowski Protokolant : Katarzyna Leśniowska po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 29 listopada 2012 r. sprawy ze skarg F. W. Spółka Akcyjna w W. i T. F. P.sp. z o.o. w W. na decyzję D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] 2012 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargi.
Decyzją z dnia [...], [...] D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., na podstawie art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U. z 2011r., Nr 212, poz. 1263 ze zm.), art. 235¹ i art. 2352 kodeksu pracy (Dz.U. z 1998r., Nr 21, poz. 94 ze zm.) oraz § 8 ust. 1 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869), jak również art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. po rozpatrzeniu odwołań T. Sp. z o.o. w W. oraz F. Sp. z o.o. w W. (obecnie: F. Spółka Akcyjna w W.) od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w W. z dnia [...], nr [...] o stwierdzeniu u M. P. choroby zawodowej - przewlekłej choroby układu ruchu wywołanej sposobem wykonywania pracy - przewlekłego zapalenia okołostawowego barku lewego (poz. 19.4 wykazu chorób zawodowych) - utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Uzasadniając swoje stanowisko, organ odwoławczy szczegółowo przedstawił przebieg zatrudnienia M. P., stwierdzając, iż pracował kolejno:
- od 8 czerwca 1970r. do 3 czerwca 1972r. jako mł. mechanik i samodzielny elektryk na powierzchni w kopalni Węgla Kamiennego "A." w P. (obecnie: Kompania Węglowa S.A. Oddział Kopalnia Węgla Kamiennego "R."), wykonując czynności obciążające stawy barkowe. Podczas napraw i konserwacji korzystał z drabiny, konstrukcji pracując z rękami uniesionymi do góry, w tym nad głową. Podczas zaś transportu i podwieszania kabli szczególnie obciążone były obie kończyny w tym stawy barkowe, gdy zaś praca z rękami uniesionymi do góry, w tym nad głową łączyła się często z ciężarem przez ok. od 1 do 3 godzin na zmianę;
- od 13 czerwca 1972 r. do 25 października 1972 r. jako telemonter na powierzchni w Kopalni Węgla Kamiennego "M." w J. (obecnie: J. S.A. Kopalnia Węgla Kamiennego "J.") wykonywał czynności obciążające stawy barkowe, pracując na terenie całej kopalni na powierzchni;
- od 5 grudnia 1974 r. do 31 marca 1977 r. jako elektromonter na powierzchni w Kopalni Węgla Kamiennego "W." w W. (obecnie: Spółka Restrukturyzacji Kopalń SA w B. – Oddz. w S. Zakład "Kopalnie Węgla Kamiennego w całkowitej likwidacji") - wykonywał czynności obciążające stawy barkowe, pracując na terenie całej kopalni na powierzchni, ręcznie zabudowując oraz demontując, naprawiając i konserwując urządzenia energomaszynowe. Podwieszał kable i czujniki, montował i naprawiał oświetlenie, linie elektryczne. Prace te obciążały kończyny górne, w tym stawy barkowe, jako, że wymagały unoszenia rąk do góry, często z ciężarem przez ok. od 1 do 3 godzin na zmianę;
- od 11 maja 1977r. do 28 maja 1994r. jako elektromonter w Zakładzie Urządzeń Górniczych "W." w W. (obecnie: "W." S.A.) wykonywał czynności obciążające stawy barkowe, pracując przy usuwaniu awarii, wymianie oświetlenia i remontach kapitalnych. Naprawiał maszyny i urządzenia pod względem elektrycznym w miejscu lub po demontażu w warsztacie. Naprawy wykonywał z poziomu podłogi do wysokości 1 m. Demontaż części wymagał często użycia siły, np. zdejmowanie za pomocą łomu blach osłonowych pieca ważących ok. 100 kg, czy wybijanie dekli, łożysk za pomocą młotków (ważących od kilograma do 5 kg). Niektóre wymiany odbywały się na leżąco z rękami uniesionymi do góry. Wymieniane części ważyły od kilograma do stu kilogramów, wymagały dźwigania, wyciągania, przenoszenia, przekładania na ręczny wózek transportowy, stół naprawczy. M. P. czynności te wykonywał ręcznie sam lub z drugą osobą w zależności od wagi, cięższe części podczepiał po suwnicę lub wyciągarki. Ponadto z drabiny z rękami uniesionymi do góry, w tym ponad głową wymieniał oświetlenie, ręcznie czyścił oprawy, naprawiał instalację (puszki), naprawiał linie zasilające i suwnice oraz kładł nową instalację elektryczną pod którą kuł bruzdy młotkiem i przecinakiem. Za pomocą linki wciągał cięższe elementy (oprawy oświetleniowe, wiązki kabli, silniki) w pozycji pochylonej z rękami uniesionymi. Podczas wymiany kabli energetycznych, kopał ziemię za pomocą kilofa, łopaty, rozwijał kable ze szpuli - ciągnął z użyciem siły rąk. M. P. obsługiwał młot pneumatyczny podczas kucia w betonie pod kabel zasilający maszyny (przez 3-4 godziny na zmianę, kilka do kilkunastu dni w roku),
- od 22 lipca 1998 r. do 30 listopada 1998 r. jako - elektryk w Przedsiębiorstwie Państwowym "U." w S. (obecnie: U. S.A.) - wykonywał czynności obciążające stawy barkowe poprzez wykonywanie prac z drabiny z rękami uniesionymi do góry. Naprawiał, wymieniał i konserwował instalację elektryczną. Wymieniając instalację na nową wykuwał bruzdy w ścianie za pomocą młotka i przecinaka, demontował starą instalację, kładł nową, łączył kable w puszkach, zagipsowywał bruzdy. Czas pracy z rękami uniesionymi do góry, w tym ponad głową często z ciężarem, wynosił od kilku minut do 6 godzin na zmianę (6 godzin podczas wymiany instalacji przez okres kilku dni). Ponadto naprawiał i konserwował sprzęt AGD na miejscu i w warsztacie; nie była to ciężka praca fizyczna, nie unosił rąk do góry i nie obciążał barku;
- w B. Sp. z o.o. w W. (obecnie: T. Sp. z o.o. w W.) w okresie od 1 grudnia 1998r. do 28 lutego 1999r. jako pracownik części gumowych przemysłu samochodowego obsługiwał pralnicę do węży (stanowisko jednoosobowe), zdejmował z wózka pojemniki z wężami z wysokości do 1,5 m i wstawiał do podajnika hydraulicznego (wysokość 70 cm), pobierał pojemniki z wężami po praniu i układał w słupki do 1,5 m, następnie pojemniki te przekładał na wózek układając na wysokość 1,5 m (waga pełnego pojemnika ok. 20 kg). Ponadto zdejmował i układał na wózku puste pojemniki (waga ok. 4,5 kg) na wysokość 1,5 m, podnosił pojemniki z wężami z poziomu podłogi na wysokość 70 cm. Pobierał węże ze stanowisk rozbioru, rozładowywał węże z pojemnika (sterowanie dźwignią). Praca ciężka wymagająca podnoszenia rąk, w tym ponad głowę z ciężarem ok. 20 kg - obciążająca stawy barkowe. Zaś w okresie od 1 marca 1999r. do 31 grudnia 1999r. M. P. zatrudniony był jako pracownik extruzji (wytłaczarz). Obsługując wytłaczarkę przygotowywał pojemniki na węże gumowe, kontrolował linię technologiczną odbierał węże po konfekcjonowaniu i układał w koszach transportowych, następnie układał je w słupki na wysokości 1,5 m, zmieniał nici i tuleje, transportował pojemniki paleciakiem akumulatorowym, obsługiwał walcarkę. Praca ta była lekka nie obciążająca nadmiernie barku;
- od 9 sierpnia 2000r. do 9 listopada 2000r. M. P. zatrudniony był jako elektryk w Zakładzie Profili "T." Firma Ogólnobudowlana S.C. w W. (zakład pracy zlikwidowany), gdzie naprawiał sprzęt elektroinstalacyjny. Pracując z rękami uniesionymi do ramion, nie dźwigał ciężarów, stad brak narażenia na nadmierne obciążenie stawów barkowych;
- od 1 października 2001r. do 23 listopada 2001r. M. P. zatrudniony był jako elektryk, mechanik i pracownik przy produkcji wyrobów cukierniczych w PPH "M." w G. Oddział w W. (zakład zlikwidowany), gdzie pracował głównie jako elektryk przy wymianie elementowy elektrycznych w maszynach i urządzeniach oraz wymianie oświetlenia. Sporadycznie pracował z rękami uniesionymi ponad głową, jednak nie dźwigał ciężarów, stad brak narażenia na nadmierne obciążenie stawów barkowych;
- od 26 listopada 2001r. do 31 grudnia 2001r. jako elektromonter w kopalni Melafiru "R." w R. w Kopalniach Skalnych Surowców w B. Sp. z o.o. Ś.; przepracował tylko dwa tygodnie przy sterowaniu ręcznym w sterowni taśmociągów i obserwacji sygnalizacji (zakład grysów) oraz remontował sprzęt elektryczny. Sporadycznie C pracował z rękami uniesionymi ponad głową, nie dźwigał ciężarów - bez narażenia na nadmierne obciążenie stawów barkowych. W dniu 11 grudnia 2001 r. uległ wypadkowi i nie świadczył pracy;
- w F. Sp.z o.o. w W. (obecnie: F. S.A.) w okresie od 7 stycznia 2002r. do 31 marca 2006r. M. P. zatrudniony był jako mistrz produkcji do zadań którego należało organizowanie i nadzorowanie pracy podległych mu pracowników, nie pracował fizycznie nie był narażony na nadmierne obciążenie barku. Natomiast w okresie od 1 kwietnia 2006r. do 30 kwietnia 2010r. zatrudniony był jako pracownik bezpośrednio w produkcji (zwolnienie lekarskie od 29 maja 2008 r. do 30 września 2008 r. i od 30 czerwca 2009 r. do 30 kwietnia 2010 r.), wykonując czynności wymagające zaangażowania kończyn górnych. Stawy barkowe obciążały monotypowe ruchy obu rąk, unoszenie rąk do góry na wysokości do 1,8 m, w tym z ciężarem do 15,2 kg. Wykonywał skręty tułowia i pracował w pochylonej pozycji ciała.
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w W., na skutek zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej dokonanego dnia 27 stycznia 2010 r. wszczął postępowanie administracyjne w sprawie choroby zawodowej - przewlekłej choroby układu ruchu wywołanej sposobem wykonywania pracy - przewlekłe zapalenie okołostawowe bark lewego (poz. 19.4) u M. P.
D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. - Oddział w W. dnia [...] po wykonaniu badań lekarskich i analizie zgromadzonej dokumentacji wydał orzeczenie lekarskie nr [...] o rozpoznaniu u M. P. choroby zawodowej - przewlekłe choroby układu ruchu wywołane sposobem wykonywania pracy - przewlekłe zapalenie okołostawowe barku lewego (poz. 19.4). Uzasadniając swe orzeczenie, Ośrodek podał, cyt:
"(...) powstaniu przewlekłego zapalenia okołostawowego barku sprzyja zwłaszcza pozycja z rękami uniesionymi do góry (pacjent jest niskiego wzrostu) zwrócono uwagę również na ten zakres ruchów.(...) Badany w tut. DWOMP w dniu 1 marca 2010 r., całość dokumentacji w sprawie otrzymano 7 czerwca 2010 r. (...) Z dokumentacji ortopedycznej wynika, że chorobę po raz pierwszy rozpoznano w 2005 r., następnie leczony ponownie od 2009 r. aż do chwili obecnej. Badaniem fizykalnym w tut. DWOMP stwierdzono ograniczenie ruchomości barku lewego. W ramach diagnostyki wykonano badania laboratoryjne, radiologiczne (barki i kręgosłup szyjny), ortopedyczne oraz USG barku. Nie stwierdzono odchyleń w badaniach laboratoryjnych, poza przyśpieszonym odczynem OB. W USG barku stwierdzono stan zapalny ścięgna mięśni podłopatkowych i nadgrzbietowych potwierdzający przewlekły proces zapalny. Konsultujący ortopeda potwierdził przewlekły zespół bólowy barku lewego oraz zmiany zwyrodnieniowo-zniekształcające stawów obojczykowo-barkowych obustronnie, potwierdzone badaniem radiologicznym. Mając na uwadze wieloletni, praktycznie od 1970 r. sposób wykonywania pracy wymagający obciążenia stawów barkowych oraz rozpoznanie przewlekłe zapalenie okołostawowe barku istnieją podstawy do rozpoznania choroby zawodowej."
Przed wydaniem przez organ I instancji decyzji, Spółka F. złożyła pismo z dnia 20 maja 2011 r. w którym:
- wniosła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego prof. J. P., biegłego sądowego przy Sądzie Okręgowym we W. z dziedzin antropologii i ergonomii na okoliczność przyczyn powstania przewlekłej choroby układu ruchu - przewlekłego zapalenia okołostawowego barku lewego u M. P. ,
- wskazała na potrzebę uzyskania dokumentacji lekarskiej, z której wynikałaby informacja odnośnie zaleceń, jakie otrzymał pracownik po stwierdzeniu przez jednostkę diagnostyczną I stopnia choroby zawodowej,
- stwierdziła zasadność zbadania przyczyny dla których w okresie pracy od 11 maja 1977 r. – 28 maja 1994 r. M. P. przebywał w sanatorium, jaki był efekt leczenia i jakie dalsze zalecenia lekarskie,
- zauważyła, iż "nie bez znaczenia jest, że najprawdopodobniej najcięższego rodzaju prace były wykonywane przez pracownika we wcześniejszych okresach pracy (...) z kart oceny narażenia zawodowego (...) za okresy pracy w "W." S.A., Kopalni M. czy T. Sp. z o.o. wynika, iż brak jest danych odnośnie tego czy były orzekane przeciwwskazania do wykonywania pracy na zajmowanych stanowiskach",
- zakwestionowała orzeczenie lekarskie nr [...] z dnia [...] o rozpoznaniu choroby zawodowej, uważając je za niekompletne ze względu na brak wskazania wszystkich dotychczasowych pracodawców,
- wskazała, iż chorobę po raz pierwszy rozpoznano w 2005 r. nie jest jednak jasne kto dokonał badań ortopedycznych, od kiedy faktycznie pracownik miał problemy z układem ruchu,
- podniosła, iż w latach 1994-1998 M. P. był osobą bezrobotną i pomagał żonie przy prowadzeniu sklepu ogólnospożywczego, gdy praca ta oprócz czynności związanych z pracą "na kasie" wiąże się również z wykładaniem lub przenoszeniem towarów i to często o znacznych gabarytach i wadze. (...)
W związku z powyższym Powiatowy Inspektor Sanitarny zwrócił się do D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. - Oddział w W. oraz do M. P. o zajęcia stanowiska w podniesionych wyżej przez Spółkę kwestiach.
M. P. oświadczył, iż w żadnym z wymienionych zakładów lekarz zakładowy nie kwestionował przydatności jego pracy z uwagi na stan zdrowia. Nadto wyjaśnił, iż pomoc w prowadzeniu sklepu spożywczego żony w żadnym wypadku nie łączyła się z uciążliwością.
Z kolei DWOMP - Oddział w W. w piśmie z dnia 16 czerwca 2011r.wyjaśnił, iż: - "orzeczenie lekarskie wydane przez tut. DWOMP zawiera w uzasadnieniu wszystkie informacje niezbędne do rozpoznania choroby zawodowej,
- podnoszony przez zakład pracy wniosek o uzupełnienie sprawy o opinię prof. P. nie wydaje się być zatem istotny w sprawie tym bardziej, że w przeszłości opinia prof. P. została zakwestionowana przez IMP, właśnie w zakresie oceny ergonomii,
- rozpoznane przewlekłe zapalenie okołostawowe barku polega na przewlekłym procesie zapalnym, dlatego pacjent może nadal odczuwać dolegliwości,
- po rozpoznaniu choroby zawodowej zalecenia wydaje lekarz sprawujący opiekę profilaktyczną zgodnie z art. 230 § 1 k.p., a nie WOMP jak sugeruje zakład,
- M.P. wyjaśnił, że w latach 1977-1994 przebywał w sanatorium jeden raz z powodu schorzeń gardła. Ponadto potwierdził, że nie miał stwierdzonych podczas całej pracy zawodowej orzeczeń o przeciwwskazaniach do pracy, aż do chwili podejrzenia choroby zawodowej przez lek. med. K. B. sprawującą opiekę profilaktyczną nad zakładem F.,
- potwierdzenie leczenia ortopedycznego przez pacjenta opiera się na będącej w posiadaniu DWOMP dokumentacji z Poradni Ortopedycznej z W. (leczony przez lekarza ortopedę J. A.),
- analizując narażenie zawodowe DWOMP ostatecznie ustalił je również w PP Uzdrowisko S. w S. i B. w W. - w tej sprawie wydane będzie uzupełnienie.".
Mając powyższe na uwadze D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Prącym we W. - Oddział w W. dnia [...] wydał uzupełnione orzeczenie lekarskie nr [...] o rozpoznaniu u M. P. choroby zawodowej - przewlekłego zapalenia okołostawowego barku lewego (poz. 19 pkt 4), uwzględniającej pracodawców u których wystąpiło narażenie zawodowe związane ze sposobem wykonywania pracy.
Na podstawie powyższego orzeczenia lekarskiego i w oparciu o ocenę narażenia zawodowego Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w W. wydał dnia [...] decyzję nr [...] o stwierdzeniu u M. P. choroby zawodowej - przewlekłe choroby układu ruchu wywołane sposobem wykonywania pracy - przewlekłe zapalenie okołostawowe barku lewego (poz. 19.4).
Od powyższej decyzji odwołały się dwie strony postępowania, tj. T. Sp. z o.o. w W. oraz F. Sp. z o.o. (obecnie F. Spółka Akcyjna).
T. Sp. z o.o. w W. zarzuciła wydanej decyzji błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie prawa procesowego. W ocenie Spółki sposób wykonywania pracy przez M. P. nie wiązał się z narażeniem zawodowym – nie powodował nadmiernego obciążenia barku. Strona jako dowód powołuje raport laboratorium "EKO-LAB"., z którego w jej ocenie wynika, że rodzaj wykonywanych czynności z uwzględnieniem ich chronometrażu i wskazanego stopnia obciążenia nie mogły prowadzić do nadmiernego obciążenia kończyn górnych w stawach barkowych. Ponadto strona zarzuciła nieuprawnione rozstrzygnięcie mówiące o przyczynieniu się i odpowiedzialności poszczególnych pracodawców za powstanie choroby zawodowej, podczas gdy takie rozstrzygnięcie nie należy do kompetencji organów inspekcji sanitarnej.
Z kolei w odwołaniu wniesionym przez F. zarzucono nieważność decyzji z powodu naruszenia art. 156 § 1 pkt 4 w zw. art. 107 § 1 k.p.a., poprzez skierowanie decyzji do podmiotu nie będącego stroną w sprawie oraz naruszenie art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. i art. 77 k.p.a. oraz art. 84 k.p.a. poprzez błędne określenie zakresu postępowania dowodowego oraz niewyczerpujące zebranie przez organ pierwszej instancji materiału dowodowego.
Ponadto Spółka złożyła wniosek o umorzenie postępowania w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej u M. P. , wskazując , iż dnia 22 grudnia 2011r. F. Sp. z o.o. została wykreślona z rejestru przedsiębiorców.
D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. dokonując analizy zebranej dokumentacji w kontekście zarzutów podniesionych w odwołaniach, zlecił organowi I instancji w trybie art.136 k.p.a. przeprowadzenie uzupełniającego postępowania wyjaśniającego poprzez m. innymi wyjaśnienie rozbieżności związanych z nazwami stanowisk pracy w T. Sp. z o.o. w W. oraz sporządzenie chronometrażu pracy na tych stanowiskach w latach pracy M. P. (a nie z obecnego okresu), ze szczególnym uwzględnieniem narażenia związanego ze sposobem wykonywania pracy wymagającego ruchów powodujących obciążenie stawów barkowych.
W odpowiedzi z dnia 3 lutego 2012r. organ I instancji przesłał do organu odwoławczego uzupełnioną ocenę narażenia zawodowego o zeznania świadków.
D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymując w mocy opisaną wyżej decyzję organu, wskazał, że do stwierdzenia choroby zawodowej przez właściwego Państwowego Inspektora Sanitarnego muszą być spełnione łącznie, jak to wynika w art. 2351 i art. 2352 Kodeksu pracy oraz § 5 ust. 2 i ust. 3 w/w rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, trzy warunki:
1. choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych,
2. choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy albo sposobem wykonywania pracy,
3. wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych musi nastąpić w okresie ustalonym w załączniku do ww. rozporządzenia.
W przypadku M. P. ww. przesłanki - zdaniem organu odwoławczego zostały spełnione. Organ podkreślił, że jak wskazują upoważnieni do orzekania w sprawach chorób zawodowych lekarze medycyny pracy, choroby narządu ruchu charakteryzują się znacznym zróżnicowaniem pod względem obrazu klinicznego, umiejscowienia zmian i czynników przyczynowych. Za choroby zawodowe mogą być uznane jedynie te wymienione w wykazie, a przy rozpatrywaniu zawodowej etiologii tych chorób konieczne jest uzyskanie opisu pracy z określeniem sposobu jej wykonywania, zakresu, liczby i czasu trwania powtarzanych ruchów lub czynności obciążających określone części narządu ruchu. Odchylenia w narządzie ruchu występujące u osób starszych są często następstwem "zużycia biologicznego". Do tego punktu nie mogą być zaliczone zmiany zniekształcająco- zwyrodnieniowe kręgosłupa oraz innych kości i stawów oraz dyskopatie. W przypadku M. P. – w ocenie organu odwoławczego - jednoznacznie ustalono, iż u siedmiu pracodawców sposób wykonywania pracy - zakres ruchów w pozycji z rękami uniesionymi do góry przy niskim wzroście zainteresowanego - przyczynił się do powstania przewlekłego zapalenia okołostawowego barku lewego (poz. 19 pkt 4 wykazu chorób zawodowych wymienionych w załączniku do w/w rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych). M. P. już od 1970 r. był narażony na sposób wykonywania pracy obciążający bark. Takie długotrwałe narażenie powoduje stopniowe obciążenie układu ruchu z okresami zaostrzeń choroby, które miało miejsce w 2005 r. i w 2009 Jest ono wynikiem sumowania się obciążeń barku. Ponadto pierwsze podejrzenie przedmiotowej choroby zawodowej powziął lekarz profilaktyk z F. dnia 7 stycznia 2010 r. - zgodnie z kserokopią karty badania profilaktycznego.
W dalszej części uzasadnienia, organ odwoławczy odnosząc się do podniesionego przez Spółkę T. zarzutu, iż M. P. nie był narażony na nadmierne obciążenie barku, organ wskazał, że w sprawozdaniu z badań przeprowadzonych przez "EKO-LAB" Sp. z o.o. na stanowisku pralnicy (pralce) dużej stwierdzono, że praca jest zaliczana do pracy średnio ciężkiej (str. sprawozdania nr EL 896/10/WE z dnia 27 grudnia 2010 r. z pomiarów wydatku energetycznego), a obciążenie statyczne ustalono na poziomie średnim (str. 5 raportu z audytu i oceny ryzyka zawodowego związanego z obciążeniem statycznym, grudzień 2010). W toku analizy dokumentacji odwoławczej organ ustalił, iż sprawozdania z badań stanowisk pracy wykonane przez firmę "EKO-LAB" sporządzono w grudniu 2010 r. W chronometrażu stanowiska pracy obsługi pralnicy do węży (wcześniejsza nazwa stanowiska z okresu pracy od 1 grudnia 1998 r. do 28 lutego 1999 r.: pracownik części gumowych przemysłu samochodowego) podano w odniesieniu do jednej z czynności, iż wykonywana była przez dwóch pracowników, natomiast M. P. oświadczył , że w ww. okresie pracy na tym stanowisku, jeden pracownik wykonywał sam wszystkie czynności. Ponadto w dokumentacji akt sprawy znajduje się pismo zakładu pracy, tj. T. Sp. z o.o. w W. z dnia 4 stycznia 2011r. informujące jedynie o zmianie nazw stanowisk pracy zajmowanych przez zainteresowanego, nie ma żadnej wzmianki o zmianach w sposobie wykonywania pracy.
Mając na uwadze powyższe rozbieżności, Powiatowy Inspektor Sanitarny przeprowadził na polecenie organu II instancji uzupełniające postępowanie wyjaśniające, przesłuchując na tę okoliczność świadków, którzy pracowali w okresie zatrudnienia M. P. w T. w W. Zdaniem organu z zeznań świadków jednoznacznie wynika, iż w istotnych dla sprawy latach pracy M. P. (a nie późniejszych, jak przywołuje pełnomocnik w odwołaniu) pralka nie miała stałej obsługi, praca wykonywana przy niej należała do prac ciężkich, a pracownik sam na zmianie ją obsługiwał (bez pomocy osoby drugiej), wówczas też nie było mechanicznego zarzucania skrzynek na taśmociąg. Ponadto zakład pracy w piśmie z 13 stycznia 2012 r. podał, iż nie ma informacji jakie konkretnie urządzenia obsługiwał M. P. nie posiada chronometrażu pracy dotyczącej pralki oraz obsługi linii wytłaczarek z 1999 r. Co do drugiego stanowiska pracy - operatora wytłaczarek, organ I instancji zgodził się z zakładem pracy, iż była to praca lekka i nie obciążała nadmiernie barku.
W konsekwencji powyższego, organ odwoławczy stwierdził, że postępowanie w toku wydawania decyzji I instancji w zakresie dotyczącym narażenia zawodowego w okresie pracy M. P. w B. Sp. z o.o. (obecnie: T. Sp. z o.o.) przeprowadzono prawidłowo i zebrano cały dostępny materiał dowodowy w sprawie, w tym dotyczący oceny narażenia zawodowego. Fakt występowania czynników szkodliwych na stanowisku pracy nie jest równoznaczny z wystąpieniem choroby zawodowej u pracownika narażonego na dany czynnik. Zatem stopień narażenia ma jedynie charakter informacyjny, wskazujący na mniejsze lub większe prawdopodobieństwo zapadnięcia na chorobę. Nie oznacza to, że osoba narażona nawet w niewielkim stopniu nie zachoruje na schorzenie uznane za chorobę zawodową. Kluczową jest osobnicza wrażliwość biologiczna organizmu, która jest zróżnicowana w populacji ludzkiej. Zatem przepisy wydane w wykonaniu delegacji ustawowej zawartej w art. 228 § 3 Kodeksu pracy - należy wiązać z prewencją w zakresie ochrony zdrowia w środowisku pracy, tj. ze stworzeniem takich warunków zatrudnienia by wyeliminować lub zmniejszyć ryzyko zawodowe wystąpienia zagrożeń dla stanu zdrowia pracowników z tytułu między innymi chorób zawodowych, co nie oznacza, że brak przekroczenia przez pracodawcę wartości najwyższych dopuszczalnych natężeń i stężeń całkowicie takie ryzyko wyklucza w każdym przypadku. W przedmiotowej sprawie, istotny był sam fakt narażenia zawodowego a nie jego stopień. To lekarz orzecznik dysponując wiedzą specjalistyczną ocenił, że stopień narażenia zawodowego, jego okres mógł z wysokim prawdopodobieństwem spowodować skutki biologiczne w postaci rozpoznanej choroby zawodowej.
Ustosunkowując się do kolejnego zarzutu odwołania, organ podkreślił, że zgodnie z oceną prawną NSA wyrażoną w wyroku z dnia 26 marca 2009r., sygn.akt II OSK 1794/08, do organów inspekcji sanitarnej i do sądów administracyjnych nie należy rozstrzyganie, który zakład ponosiłby odpowiedzialność za wystąpienie u pracownika choroby zawodowej, bowiem te kwestie rozstrzygają sądy powszechne (sądy pracy). Zatem doręczenie zakładowi pracy decyzji należy odczytywać wyłącznie jako wskazanie zakładu, w którym występowały czynniki mogące spowodować skutki zdrowotne, nie zaś wskazania zakładu, w którym doszło do powstania choroby u pracownika. Organ nie ma kompetencji i takiej też oceny nie czyni, w zakresie różnicowania tych zakładów wg gradientu narażenia zawodowego. Odmienną także sprawą jest kwestia winy pracodawcy w przyczynieniu się do powstania schorzenia. Przestrzeganie przez pracodawcę przepisów związanych z prewencją w zakresie ochrony zdrowia w środowisku pracy, nie daje gwarancji, iż żaden z jego pracowników nie zapadnie na chorobę zawodową, rzutuje to tylko na jego brak winy w tym zakresie, ale kwestie te rozstrzygają sądy powszechne.
Przechodząc zaś do meritum żądania stwierdzenia nieważności decyzji organu I instancji, organ odwoławczy wskazał, że argumenty odwołującej wskazujące na brak oznaczenia stron w decyzji oraz na skierowanie decyzji do podmiotu niebędącego stroną (pełnomocnika) nie zasługują na uwzględnienie. Powołując się na orzecznictwo, organ odwoławczy stwierdził, że jest obojętne, w którym miejscu decyzji strona zostanie wskazana, ważne jest, by była ona w sposób jednoznaczny określona (wyrok WSA w Gliwicach z dnia 26 marca 2007 r. II SA/G1785/06, wyrok NSA z dnia 14 czerwca 2011 r. I OSK 325/11). Zdaniem organu odwoławczego, w decyzji organu I instancji, strony zostały określone - wskazane w części wstępnej uzasadnienia, gdzie podano dokładne dane osoby, u której stwierdzono podejrzenie choroby zawodowej oraz podmiotów, w których osoba ta wykonywała pracę w warunkach, które mogły spowodować skutki zdrowotne uzasadniające postępowanie w sprawie rozpoznania i stwierdzenia choroby zawodowej (str. 1-2 przedmiotowej decyzji); w pkt. 7 tego zestawienia 1 wyraźnie wskazano, że jednym z tych podmiotów była F. Sp. z o.o. w W. Oznaczenie stron zostało zasadniczo powielone w rozdzielniku na stronie 7 decyzji.
D.Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny co do zarzutu skierowania decyzji do podmiotu nie będącego stroną stwierdził, że jak wcześniej wskazano z treści decyzji jasno wynika, iż za stronę postępowania organ I instancji uznał "F. Sp. z o.o.", natomiast Kancelarię Prawniczą [...] organ I instancji uznał tylko za pełnomocnika strony "F. Sp. z o.o."
Co do wniosku o umorzenie postępowania ze względu na wykreślenie F. Sp. z o.o. z rejestru przedsiębiorców, organ odwoławczy stwierdził, że uzyskał informacje od organu I instancji, iż nastąpiło przekształcenie F. Sp. z o.o. w "F. " Spółka Akcyjna (na co jednoznacznie wskazuje w aktach sprawy odpis z KRS). Zgodnie natomiast z art. 553 § 1 Kodeksu Spółek handlowych "Spółce przekształconej przysługują wszystkie prawa i obowiązki spółki przekształcanej". Powyższa zasada dotyczy także praw i obowiązków w zakresie postępowania administracyjnego. W tym stanie rzeczy nie można uznać, że postępowanie administracyjne stało się bezprzedmiotowe, lecz powinno się toczyć nadal z udziałem spółki akcyjnej w miejsce spółki z o.o. Stroną postępowania pozostaje zatem aktualnie "F. " Spółka Akcyjna.
Odnośnie zaś zarzutu, iż organ I instancji nie dopuścił bezstronnego dowodu z opinii biegłego sądowego prof. dr hab. R. P., organ odwoławczy zauważył, że zgodnie z treścią art. 84 § 1 k.p.a. "gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii." Zatem bezpośrednio z treści przepisu wynika, iż użyte słowo "może" oznacza pozostawienie organowi swobody z korzystania z tego środka dowodowego. Organ nie jest bezwzględnie związany wnioskiem strony w tym zakresie. Jednak wskazać trzeba, iż przepis szczególny tj. rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych, stawia organowi przy wydawaniu decyzji wymóg kierowania się opiniami medycznymi zawartymi w orzeczeniach lekarskich, o których mowa w § 6 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Orzeczenie to jest szczególnym rodzajem dowodu, który w świetle przepisów k.p.a. ma charakter opinii biegłego. Skoro omawiane orzeczenie jest opinią w rozumieniu art. 84 k.p.a. podlega ono także weryfikacji, tak jak każdy inny dowód w sprawie. Zdaniem organu odwoławczego, który zgodnie z art. 80 k.p.a. dokonał oceny materiału dowodowego z punktu widzenia wszystkich przesłanek dotyczących choroby zawodowej, w tym także orzeczeń lekarskich, orzeczenie wydane w przedmiotowym postępowaniu spełnia ww. wymagania. Zostało ono poprzedzone specjalistycznymi badaniami stanu zdrowia zainteresowanego oraz analizą zgromadzonej dokumentacji. Jest ono w ocenie organu obiektywne, przekonujące oraz wyczerpująco umotywowane. Zatem wniosek strony o przeprowadzenie postępowania dowodowego z opinii kolejnego biegłego jest niezasadny. Organ podkreślił przy tym, iż nie każdy biegły jest uprawniony do wypowiadania się w kwestii dotyczącej wiązania objawów chorobowych z ich zawodowym pochodzeniem. W myśl § 5 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, lekarz wydający orzeczenie lekarskie w sprawie chorób zawodowych winien spełnić wymagania kwalifikacyjne określone w odrębnych przepisach tj. rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 18 czerwca 2010 r. (Dz. U. Nr 110, poz. 736) a wcześniej rozporządzeniu Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 15 września 1997 r. (Dz. U. Nr 124, poz. 795 ze zm.) w sprawie specjalizacji lekarskich niezbędnych do wykonywania orzecznictwa w zakresie chorób zawodowych, a także winien być zatrudniony w jednostce orzeczniczej. Lekarz orzecznik tylko w nielicznych przypadkach, opisanych w ww. przepisach, jest zobligowany prawem do zasięgania opinii lekarza innej specjalizacji. Zatem z powyższych przyczyn wniosek o przeprowadzenie dowodu z niezależnej opinii biegłego należało uznać za bezzasadny.
W dalszej części uzasadnienia, organ odwoławczy wskazał, że F. zarzuciła w odwołaniu, iż organ I instancji dopuścił opinię sporządzoną w grudniu 2010 r. przez laboratorium "EKO-LAB" Sp. z o.o., która nie powinna być wzięta pod uwagę, skoro nie przeprowadzono dowodu z opinii biegłego prof. P. Zdaniem organu, to organ decyduje, czy zakres zebranego materiału dowodowego wymaga dodatkowych opinii biegłych. Gdyby taka opinia była sporządzona niezależnie od organu i przedstawiona jako dowód w sprawie (tak jak ww. wyniki "EKO-LAB" Sp. z o.o.) to byłaby także przez organ dopuszczona i jak każdy inny dowód poddana ocenie. Organ II instancji na obecnym etapie sprawy nie widzi zaś potrzeby powoływania dodatkowych biegłych - ponad przeprowadzone dowody z orzeczeń lekarskich. Nadto organ odwoławczy wyjaśnił, iż organ I instancji przy rozpatrywaniu przedmiotowej sprawy w toku wydawania decyzji dokonał oceny wyników "EKO-LAB" Sp. z o.o. i był świadom rozbieżności pomiędzy latami pracy pana M. P. (1998-1999), a okresem sporządzenia sprawozdania z badań przez "EKO-LAB" Sp. z o.o. (grudzień 2010 r.), czemu dał wyraz w uzasadnieniu decyzji i uwzględnił ocenę narażenia zawodowego w latach 1998-1999, tj. w latach świadczonej pracy przez M. P.
F. w odwołaniu zarzuciła również, iż nie wyjaśniono dokładnie jakie czynności wykonywał w latach 1994-1998 M. P. kiedy pozostawał bez pracy, a pomagał w sklepie żony. Zdaniem organu odwoławczego, oświadczenie M. P. z dnia 19 lipca 2011r., jak i zapoznanie się z projektem technicznym sklepu, pozwala na przyjęcie, że nie występowało tam narażenie na nadmierne obciążenie stawu barkowego.
Nadto organ odwoławczy stwierdził, że skarżąca Spółka F. skupia się na stwierdzeniu, iż po raz pierwszy chorobę rozpoznano w 2005 r., kiedy to M. P. nie pracował fizycznie i nie był narażony na obciążenie stawów barkowych. Jednakże zdaniem organu - rozpoznane u M. P. schorzenie już z swojej definicji: przewlekłe zapalenie okołostawowe barku, wskazuje na proces długotrwały. Dlatego M. P. może nadal odczuwać dolegliwości - od wiosny 2009 r. zgłaszał bóle barku lewego i z tego powodu był leczony w przychodni, od kwietnia 2009 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim i był rehabilitowany w ramach prewencji ZUS. Wreszcie w dniu 23 grudnia 2009 r. podczas badania kontrolnego lekarz zakładowy orzekł zmianę stanowiska pracy, natomiast dnia 7 stycznia 2010 r. orzekł przeciwwskazania do pracy na stanowisku pracownika bezpośredniej produkcji w związku z zagrożeniem chorobą zawodową. Niezaprzeczalnie udowodniono również, iż M. P. na stanowisku pracownika bezpośredniej produkcji w F. w latach 2006- 2009 pracował w narażeniu ze względu na sposób wykonywania pracy obciążający kończyny górne, zwłaszcza stawy barkowe. W tym stanie rzeczy F. jest jednym z 7 pracodawców zatrudniającym pracownika w warunkach, które mogły spowodować skutki zdrowotne uzasadniające postępowanie w sprawie rozpoznania i stwierdzenia choroby zawodowej u M. P.
Druga strona postępowania – T. Sp. z o.o. wypowiadając się co do zebranego materiału - poddała w wątpliwość wiarygodność świadków przesłuchanych przez organ I instancji i zakwestionowała ocenę sposobu wykonywania pracy na poszczególnych stanowiskach. Skarżąca Spółka nadal stoi na stanowisku, iż żadna z wykonywanych przez M. P. prac nie była wykonywana w warunkach narażenia zawodowego związanego z nadmiernym przeciążeniem kończyn górnych w stawach barkowych. Organ odwoławczy stwierdził, że z zebranego materiału dowodowego istotnie wynika, iż w okresie zatrudnienia M. P. w B. Sp. z o.o. (obecnie: T. Sp. z o.o. ) zakład był na rozruchu, nie było ustalonych norm produkcyjnych, stanowisko pracownika części gumowych przemysłu samochodowego oznaczało każde stanowisko wówczas funkcjonujące. Zakład pracy w toku prowadzonego postępowania wyjaśniającego nadal nie podał szczegółowego przebiegu pracy, ani konkretnych maszyn, na jakich wykonywał pracę M. P. , stąd wzięto pod uwagę zeznania świadków. Szczegółowa analiza sposobu wykonywania pracy wykazała jednoznacznie, iż praca na pralce do węży należała do prac ciężkich i obciążała stawy barkowe, natomiast praca na liniach wytłaczarek należała do prac lekkich i nie obciążała nadmiernie barku, stąd T. jest jednym z 7 pracodawców zatrudniających pracownika w warunkach, które mogły spowodować skutki zdrowotne uzasadniające postępowanie w sprawie rozpoznania i stwierdzenia choroby zawodowej u M. P.
Mając powyższe na uwadze, D. Sanitarny kierując się opinią medyczną zawartą w orzeczeniu lekarskim, o którym mowa w § 6 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, uwzględniając cały materiał dowodowy zgromadzony w przedmiotowej sprawie i przeprowadzoną ocenę narażenia zawodowego pod kątem sposobu wykonywania pracy przez M. P. , nie znalazł podstaw do zmiany decyzji organu I instancji i orzekł jak wyżej.
Skargi na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu wniesione zostały przez F. Spółka Akcyjna w Wałbrzychu oraz T. Spółka z o.o. w W.
F. Spółka Akcyjna zarzucając:
I. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 2351 k.p., poprzez bezpodstawne przyjęcie, że choroba M. P. miała charakter choroby zawodowej, wywołanej czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy albo sposobem wykonywania pracy u skarżącej;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. § 8 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009r. w sprawie chorób zawodowych, poprzez niepodjęcie wymaganych prawem działań mających na celu uzupełnienie materiału dowodowego niezbędnego do prawidłowego wydania decyzji;
III. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 7 k.p.a. poprzez bezprawne pominięcie złożonej przez skarżącą oceny obciążenia fizycznego pracą na stanowiskach zajmowanych przez M. P. tj. pracownika bezpośredniej produkcji oraz mistrza produkcji, a tym samym nie rozpatrzenie całości zebranego w sprawie materiału dowodowego,
IV. naruszenie przepisów postępowania - art. 80 k.p.a., poprzez przekroczenie przez organ granic prawa do swobodnej oceny dowodów,
wniosła o uchylenie skarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania celem prawidłowego przeprowadzenia postępowania dowodowego, ewentualnie o uchylenie decyzji i orzeczenie o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej.
Uzasadniając powyższe zarzuty, Spółka podkreśliła, że w badanej sprawie nie zostało w żaden sposób wykazane istnienie przesłanki wystąpienia u pracodawcy szkodliwych czynników w środowisku pracy. Na jej brak wskazywała jednoznacznie ocena obciążenia fizycznego pracą operatorów na stanowiskach mistrza produkcji oraz pracownika bezpośredniego produkcji, zaś to stanowisko pracodawcy nie zostało w niniejszym postępowaniu podważone żadnymi innymi środkami dowodowymi, w szczególności zaś nie uzyskano specjalistycznej opinii dotyczącej wpływu działań na obu ww. stanowiskach na stan zdrowia pracowników, nie dokonano również wizji lokalnej na miejscu, organ administracji publicznej nie przeprowadził także postępowania wyjaśniającego poprzez przeprowadzenie wywiadu z pracownikami BHP pracodawcy.
Skutkiem powyższego uznać należy w ocenie skarżącej, że organ bezpodstawnie przyjął, iż choroba M. P. miała charakter choroby zawodowej, gdy w sprawie nie wystąpiły bowiem wszystkie przesłanki, wskazane w treści art. 2351 k.p.. Sporządzona przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego karta oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej jest nieprecyzyjna. Organ w sposób bardzo niejasny wskazuje czynniki, które mogły stanowić przyczynę choroby zawodowej, tj. organ używa tak nieprecyzyjnych sformułowań, jak "praca monotypowa", "praca wymagająca unoszenia rąk ponad głowę do góry". W ocenie skarżącej, organ nie wyjaśnił czy ww. czynności na stanowiskach pracy zajmowanych przez M. P. były faktycznie przez niego wykonywane w sposób, który mógłby przyczynić się do powstania choroby zawodowej. To że jakieś stanowisko pracy może wymagać pracy monotypowej, nie oznacza automatycznie, że pracownik wykonuje ją przez określoną ilość godzin dziennie właśnie w "monotypowy sposób", który naraża na powstanie choroby zawodowej. Organ nie wyjaśnił również, co oznacza "praca monotypowa". Również określenie praca wymagająca unoszenia rąk ponad głowę do góry" jest przynajmniej nieprecyzyjne. D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uznał jednak takie udokumentowanie oceny narażenia zawodowego przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego za wystarczające dla wyjaśnienia sprawy, z czym skarżąca nie może się zgodzić.
Takie działanie oznacza również naruszenie normy § 8 ust. 2 rozporządzenia z 30 czerwca 2009r. w sprawie chorób zawodowych. Organ II instancji (powtarzając zaniechania organu I instancji) nie zrealizował w ocenie skarżącej - płynącego z powyższego przepisu obowiązku przeprowadzenia pełnego postępowania dowodowego, uwzględniającego wszystkie informacje znajdujące się w aktach sprawy. W szczególności nie została poddana badaniu ocena obciążenia fizycznego pracą na stanowiskach mistrza produkcji oraz pracownika bezpośredniego produkcji. Powyższe doprowadziło do sytuacji całkowitego pominięcia przez organ aspektu konieczności wykazania istnienia przesłanki związku przyczynowego między środowiskiem pracy a rozpoznaną chorobą mimo że tej właśnie szczególnej okoliczności dotyczy obowiązek podjęcia przezeń "każdej innej czynności niezbędnej do uzupełnienia materiału dowodowego".
W zaskarżonym rozstrzygnięciu organ naruszył zarazem normy art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 7 k.p.a. i 8 k.p. Zdaniem skarżącej należało w kwestii obciążeń fizycznych, doznawanych przez M. P. dopuścić dowód z opracowania właściwej opinii biegłego. Tymczasem organ nie zlecił sporządzenia opinii biegłemu, a w dodatku nie zbadał sposób wyczerpujący narażenia na chorobę w okresie, kiedy M. P. pracował w sklepie żony (brak wizji lokalnej, oceny sposobu wykonywania pracy w sklepie), co mogłoby wskazywać, że choroba powstała, jednak nie można jej uznać za chorobę zawodową. Organ administracji publicznej nie zbadał również w sposób wszechstronny miejsca pracy M. P. u skarżącej, nie dokonał wizji lokalnej, nie rozmawiał z przedstawicielem BHP skarżącej.
Zdaniem skarżącej, organ nie wziął również pod uwagę znajdującego się w aktach sprawy orzeczenia lekarskiego nr [...] o rozpoznaniu choroby zawodowej (uzupełniające), z którego wynika, że okres narażenia zawodowego u skarżącej przypadł na lata 2006-2008r., gdy tymczasem choroba zawodowa została stwierdzona w 2005 r. Powyższe powinno skutkować umorzeniem postępowania w stosunku do skarżącej, jako że okresy narażenia zawodowego przypadają na lata późniejsze niż została stwierdzona choroba zawodowa. Zatem M. P., jeżeli w ogóle można uznać, że jego choroba jest chorobą zawodową musiała mieć swoje źródło we wcześniejszych okres pracy lub zostać spowodowana pracą w sklepie żony, gdy M. P. był osobą bezrobotną.
Za rażące naruszenie obowiązków wynikających z norm art. 80 k.p.a. uznać należy brak odniesienia się w kwestionowanym orzeczeniu do tez przedstawionego przez skarżącą opracowania, co winno być dokonane poprzez sporządzenie właściwej opinii biegłego. Brak powyższy nie został w żaden sposób przez organ administracji publicznej naprawiony, gdy zaś organ dopuścił w sprawie opinię sporządzoną na zlecenie innego pracodawcy w tej samej sprawie przez prywatny podmiot "EKO-LAB" Spółka z o.o.
Dla skarżącej niezrozumiałym jest również, że organ wyciąga błędne wnioski z dokumentu znajdującego się w aktach sprawy, tj. orzeczenia lekarskiego nr [...] o rozpoznaniu choroby zawodowej (uzupełnienie), z którego w sposób jasny wynika że praca w zakładzie skarżącej nie miała wpływu na wywołanie choroby zawodowej u M. P. W ww. dokumencie Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy wskazał, czego organ administracji publicznej jednak zdaje się nie zauważać, że M. P. przed podjęciem pracy w F. był zatrudniony w sześciu innych zakładach, w których praca mogła przyczynić się do powstania choroby zawodowej. Poza tym w latach 1994-1998r.M. P. , pozostając osobą bezrobotną pomagał swojej żonie przy prowadzeniu sklepu. Z powyższej dokumentacji również jasno wynika, że M. P. był zatrudniony w F. Sp. z o.o. w latach od 2002-2010. Tymczasem okres narażenia zawodowego został określony przez DWOMP na lata 1 kwietnia 2006 r. – 28 maja 2008 r., 22 października 2008 r. – 29 czerwca 2009 r. Natomiast z zebranej przez DWOMP dokumentacji ortopedycznej wynika, że chorobę zawodową rozpoznano u M. P. po raz pierwszy w 2005 r.
A zatem, skoro początek okresu narażenia na chorobę zawodowa, przypadającego na lata pracy w F. Sp. z o.o.. został określony przez DWOMP na 2006 r. to oczywistym jest, że jej rozpoznanie po raz pierwszy w 2005r. musiało mieć związek z narażeniem na tę chorobę na stanowiskach pracy u poprzednich pracodawców. Przy czym nie ma znaczenia, że M. P. pracował w F. Sp. z o.o. już od 2002r., skoro w okresie od 2002-2005r., jak wskazuje w swoim orzeczeniu DWOMP, nie był on narażony na chorobę zawodową. Mając powyższe na uwadze, skarżąca Spółka stwierdziła, że postępowanie w stosunku do F. stało się bezprzedmiotowe i w związku zasadnie wniosła o jego umorzenie.
Z kolei Spółka T. zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. błąd w ustaleniach faktycznych poprzez uznanie, że:
- M. P. w okresie od 1 grudnia 1998 r. do 28 lutego 1999 r. zatrudniony był w Spółce w warunkach narażenia zawodowego, tj. że warunki i sposób wykonywania pracy powodowały nadmierne obciążenie barku,
- ocena warunków pracy M. P. w Spółce pozwala bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że stwierdzona choroba zawodowa została spowodowana w związku ze sposobem wykonywania pracy w Spółce,
podczas gdy:
- ocena narażenia zawodowego dokonana na podstawie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie, w szczególności karty narażenia zawodowego i raportów laboratorium "EKO-LAB" dokonanej zgodnie ze wskazaniami określonymi w § 6 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, prowadzi do stwierdzenia, że: stopień obciążenia wysiłkiem fizycznym był optymalny i/lub akceptowalny, a wykonywane czynności nie powodowały nadmiernego obciążenia barku,
- zeznania 5 świadków potwierdzają wersję oceny pracy pracownika wskazaną przez Pracodawcę (T.).
2. naruszenie prawa procesowego, tj.:
- art. 84 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez dokonanie nieprawidłowej i wybiórczej oceny całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego i nie odniesienie się do argumentacji dotyczącej konkretnych dowodów podnoszonych przez Spółkę,
a. w tym pominięcie przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy zeznań wskazanych świadków ,
b. oparcie oceny narażenia zawodowego na lakonicznym i pobieżnym orzeczeniu D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w zakresie zatrudnienia M. P. na stanowisku operatora pralnicy, niewyjaśnienie w decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej przyczyn, dla których Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w nie podzielił dokonanej w orzeczeniu DWOMP oceny narażenia zawodowego na stanowisku operatora wytłaczarki, zaś podzielił tę ocenę w zakresie zatrudnienia na stanowisku operatora pralnicy wbrew temu, że ze stanowiącego dowód w sprawie raportu "EKO-LAB" jednoznacznie wynika, że M. P. nie był zatrudniony w Spółce w warunkach narażenia zawodowego, tj. rodzaj wykonywanych czynności z uwzględnieniem ich chronometrażu i wskazanego stopnia obciążania nie mogły prowadzić do nadmiernego obciążenia kończyn górnych w stawach barkowych;
c. art. 104 § 2 k.p.a. poprzez rozstrzygnięcie w decyzji stwierdzającej chorobę zawodową ponad istotę sprawy, tj. stwierdzenie określonych w art. 2351 k.p. przesłanek choroby zawodowej, nieuprawnione rozstrzygnięcie przez organ o przyczynieniu się i odpowiedzialnością poszczególnych pracodawców za powstanie choroby zawodowej, podczas gdy takie rozstrzygnięcie nie należy do kompetencji organów inspekcji sanitarnej;
- § 6 ust. 2 rozporządzenia przez nieuwzględnienie w dokonywanej ocenie stopnia obciążenia wysiłkiem fizycznym oraz chronometrażu czynności wykonywanych przez M. P., a tym samym dokonanie nieprawidłowej oceny narażenia zawodowego. Mając na uwadze powyższe, Spółka wniosła o uchylenie zaskarżanej decyzji i poprzedzającej ją decyzji części i umorzenie postępowania w części, tj. w stosunku do skarżącej, względnie uchylenia decyzji w całości i przekazanie sprawy organowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia.
W uzasadnieniu skargi, Spółka podkreśliła, że nie kwestionuje rozstrzygnięcia w zakresie samego stwierdzenia choroby zawodowej u M. P. , akcentując, że kwestie związane z ochroną pracowników Spółki przed wypadkami przy pracy i chorobami zawodowymi mają dla Spółki znaczenie priorytetowe, w związku z czym Spółka podejmuje wszelkie niezbędne czynności mające na celu wyeliminowanie ze środowiska pracy wszelkich czynników mogących przyczynić się do wypadków przy pracy lub powstania chorób zawodowych osób zatrudnionych w Spółce. O powyższym świadczy, jak już podnosiła Spółka w samym odwołaniu od decyzji I instancji, również fakt, że w przeciągu ostatnich 11 lat funkcjonowania Pracodawcy organy inspekcji sanitarnej wyłącznie raz stwierdziły u pracownika Spółki chorobę zawodową.
W ocenie Spółki sposób wykonywania pracy w Spółce przez M. P. nie wiązał się z narażeniem zawodowym - nie powodował nadmiernego obciążenia barku - a tym samym warunki pracy nie prowadziły i nie mogły prowadzić do powstania stwierdzonej choroby zawodowej, a tym samym Spółka w sposób nieprawidłowy została uznana przez PPIS a w konsekwencji WIS za stronę postępowania o stwierdzeniu choroby zawodowej M. P.
W dalszej części uzasadnienia skargi, Spółka podkreśliła, że M. P. zatrudniony był w Spółce od 1 grudnia 1998 r. do 31 grudnia 1999 r., w tym w okresie 3 miesięcy (od dnia 1 grudnia 1998 r. do 28 lutego 1999 r.) jako pracownik części gumowych przemysłu samochodowego obsługiwał pralnicę węży gumowych, a następnie przez okres 10 miesięcy zatrudniony był w dziale ekstruzji, gdzie obsługiwał wytłaczarkę. W ocenie skarżącej, żadna z wykonywanych przez M. P. prac nie była wykonywana w warunkach narażenia zawodowego związanego z nadmiernym obciążeniem lub przeciążeniem kończyn górnych w stawach barkowych. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego czynności wykonywane przez M. P. w zakładzie Spółki, zarówno na stanowisku operatora pralnicy, jak i operatora wytłaczarki:
- wiązały się z obciążeniem wysiłkiem fizycznym w stopniu optymalnym i/lub akceptowalnym,
- chronometraż czynności wskazuje, że czynności związane ze średnim obciążeniem (kategoria 3) stanowiły maksymalnie ok. 5 % czasu pracy M. P. w zakładzie Spółki,
- czynności te nie powodowały i nie mogły powodować nadmiernego obciążenia stawów barkowych (stwierdzono obciążenie fizyczne na poziomie optymalnym i/lub akceptowalnym).
Wobec tego w ocenie Spółki nie zostały spełnione określone w rozporządzeniu przesłanki stwierdzenia istnienia narażenia zawodowego podczas zatrudnienia w Spółce. W szczególności raporty audytu i oceny ryzyka zawodowego związanego z obciążeniem statycznym wykonane przez laboratorium "EKO-LAB" Sp. z o.o. wskazują, że czynności wykonywane przez pracowników na stanowisku operatora pralnicy są wykonywane w pozycji lub pozycje przyjmowane podczas pracy są naturalne, obciążenie (w tym obciążenie kończyn górnych) jest optymalne lub akceptowalne oraz nie ma potrzeby dokonywania zmian na stanowisku. Tylko w jednym przypadku podczas wykonywania pracy pracownik unosił przedramiona powyżej stawu barkowego - czynność ta była wykonywana jednak przy udziale dwóch osób i trwała nie dłużej niż 20 minut na zmianę roboczą.
Czynności wykonywane na stanowisku operatora wytłaczarki również wykonywane były w pozycjach neutralnych z optymalnym lub akceptowalnym obciążaniem. Pracownik wykonujący prace nie utrzymuje ramion powyżej stawu barkowego.
Skarżąca podkreśliła, że w obu przypadkach laboratorium "EKO-LAB" nie rozpoznało w warunkach pracy i sposobie jej wykonywania czynników powodujących lub mogących powodować ryzyko zachorowania na choroby układu ruchowego, w szczególności z raportu "EKO-LAB" wynika, że praca na obu stanowiskach odbywała się w pozycjach i obciążeniu optymalnym i/lub akceptowalnym, zaś wykonywane czynności nie wymagały unoszenia ramion powyżej barków i nie powodowały nadmiernego obciążenia stawów barkowych.
Zdaniem skarżącej, w niniejszej sprawy nie sposób uznać nawet z dużym prawdopodobieństwem, że sposób wykonywania pracy przez M. P. - w szczególności rodzaj i chronometraż wykonywanych czynności które nie wiązały się z nadmiernym obciążeniem barku, mógł przyczynić się do powstania stwierdzonej choroby zawodowej.
Organy dysponując dowodem w postaci raportów "EKO-LAB", z których wynika brak narażenia zawodowego zarówno na stanowisku operatora wytłaczarki i pralnicy oraz orzeczeniem DWOMP stwierdzającym istnienie narażenia zawodowego przez cały okres zatrudnienia M. P. w Spółce, dokonały własnej oceny (uznały istnienie narażenia zawodowego na stanowisku operatora pralnicy i jego brak na stanowisku operatora wytłaczarki), nie wyjaśniając przyczyn, z powodu których odmówiły wiarygodności i mocy dowodowej raportowi "EKO-LAB" dotyczącym stanowiska operatora pralnicy.
Skarżąca nie zgodziła się także ze stwierdzeniem organu, że Spółka nie podała szczegółowego przebiegu prac, ani konkretnych maszyn na jakich wykonywał prace M. P. Podkreślono, że T. nie kwestionowała zeznań wszystkich świadków wypowiadając się w sprawie - wręcz przeciwnie wskazała, że zeznania aż 5 świadków potwierdzają warunki pracy wskazane przez pracodawcę. Zdaniem Spółki za wiarygodne i miarodajne można uznać zeznania świadków: Z. Ś., A. R., K. K., T. N. i S. G.
W ocenie Spółki za mało wiarygodne uznać zaś należy zeznania J. C. który został przesłuchany z wniosku M. P. i są:
- sprzeczne z zeznaniami pozostałych świadków - np. świadek twierdzi, że w 1999 r. zakład Spółki pracował płynnie podczas gdy pozostali świadkowie zgodnie zeznają że w roku 1999 "zakład był na rozruchu", "produkcję dopiero wdrażano";
- niespójne - świadek twierdzi, że pracownik obsługiwał pralkę węży na całą zmianę, mimo iż, jak zeznaje jednocześnie, swoje obowiązki wykonywał na terenie całego zakładu i "nie pracował zawsze na tej samej zmianie" co pracownik;
- mało wiarygodne z uwagi na to, ze świadek pracował na terenie całego zakładu, a nie bezpośrednio lub w pobliżu pracownika (brak bezpośredniego, stałego kontaktu z pracownikiem) i Spółce ciężko dać wiarę iż po 12 niemal latach świadek pamięta co robił każdy z pracowników zatrudniony w Spółce.
Zeznania świadków A. R., K. K., A. C. wbrew treści zaskarżonej decyzji potwierdzają, zgodnie ze stanowiskiem Spółki, że praca na przy obsłudze pralki węży w czasie zatrudnienia pracownika nie była pracą ciężką i nie wiązała się z nadmiernym obciążeniem. Świadkowie potwierdzają, że co do zasady obsługa pralki odbywała się jednoosobowo jednakże wbrew twierdzeniom zawartym w zaskarżonej decyzji pracownik nie układał pełnych pojemników w słupki samodzielnie. Przy układania pomagała druga osoba, a gdy pracownik pracował sam pojemniki mógł stawiać pojedynczo (zgodnie z zeznaniami K. K.). A. C. wskazuje również, że na tablicach ogłoszeń były napisy zawierające instrukcję by pracownicy nie dźwigali pojemników o wadze przekraczającej 20 kg.
Świadkowie nie potwierdzają również ustaleń organu jakoby obsługa pralki wymagała podnoszenia rąk ponad głowę. A. R. wskazuje że "ręce pracownika obsługującego pralkę nie były powyżej barku, najczęściej znajdowały się na wysokości brzucha", a "wysokość pojemnika z wózkiem nie przekraczała 90 cm". Do tych argumentów organ nie ustosunkowuje się w ogóle, ewentualnie uznać można że błędnie podejmuje ocenę twierdzeń pracodawcy. Powyższe stanowi rażące nieprzestrzeganie zasad oceny materiału dowodowego a sam organ II instancji tylko pozornie odniósł się do podnoszonych w toku postępowania przez Spółkę argumentów.
W dalszej części uzasadnienia skargi, skarżąca Spółka odwołała się do przepisu § 6 ust. 3 rozporządzenia, w myśl którego - ocenę narażenia zawodowego w trakcie procedury stwierdzenia choroby zawodowej przeprowadza się trzykrotnie, m.in. przez lekarza jednostki orzeczniczej oraz organ inspekcji sanitarnej. Powyższa regulacja wskazuje, że każda z uprawnionych osób dokonująca na swoim etapie oceny narażenia zawodowego powinna szczegółowo odnieść się do elementów charakteryzujących środowisko pracy (stopień obciążenia, czas wykonywania poszczególnych czynności, długość okresu, w których te czynności były wykonywane) ubiegającego się o stwierdzenie choroby zawodowej pod kątem występowania w nim, bądź nie, czynników narażających.
Tymczasem w ocenie skarżącej, żaden z podmiotów dokonujących oceny narażenia zawodowego nie odniósł się w sposób szczegółowy do ww. elementów, gdy zaś ocena dokonana przez DWOMP i PPIS jest rozbieżna, zaś PPIS nie uzasadnił, dlaczego w części podzielił ustalenia DWOMP (zatrudnienie na stanowisku operatora pralnicy), zaś w pozostałej części dokonał ustaleń odmiennych, co w sposób oczywisty świadczy o nieprawidłowości dokonanej w zaskarżonej decyzji oceny narażenia zawodowego w Spółce.
Ocena "narażenia zawodowego" w zakładzie Spółki dokonana przez DWOMP i PPIS została wykonana w sposób pobieżny, niejako "automatyczny", w szczególności nieodpowiadający określonym w rozporządzeniu wymogom. Skarżąca zwróciła uwagę, że w piśmie DWOMP z dnia 18 kwietnia 2011 r. do organu I instancji, lekarz odniósł się wyłącznie do zatrudnienia M. P. w okresie od 1 grudnia 1998r. do 28 lutego 1999r. (pomijając zatrudnienie w okresie późniejszym na stanowisku operatora wytłaczarki) ogólnikowo stwierdzając, że: "praca polegała na obsługiwaniu pralnicy dużej, podnoszeniu, zdejmowaniu i transportowaniu pojemników z wężami o wadze ok.20 kg" i wymagała dźwigania ciężarów oraz pracy z rękami podniesionym w górze. Tymczasem praca M. P.. związana z obsługa pralnicy nie polegała na podnoszeniu, zdejmowaniu i transportowaniu pojemników z wężami o wadze ok. 20 kg. W/w wykonywał szereg czynności niezwiązanych z nadmiernym obciążeniem oraz niewymagających unoszenia rąk - podnoszenie pojemników stanowiło tylko jeden element, zajmujący maksymalnie ok. 5 % czasu pracy.
Podkreślenia wymaga również w ocenie Spółki, że organy w sposób nieuprawniony orzekając w decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej i o przyczynieniu się Spółki do powstania choroby zawodowej M. P. uznały, że "każdy z siedmiu zakładów przyczynił się do powstania choroby zawodowej". W ocenie Spółki powyższe stanowi rozstrzygnięcie ponad istotę sprawy, ponieważ rozpatrywanie kwestii odpowiedzialności lub przyczynienia się zakładu do powstania choroby zawodowej nie leży w kompetencji inspekcji sanitarnej.
W odpowiedziach na obie skargi D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o ich oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie.
Do sprawy zgłosił udział w sprawie uczestnik postępowania "U. SA. w S. W piśmie procesowym z dnia 20 sierpnia 2012 r. stwierdził, że popiera stanowisko skarżących Spółek i wnosi o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w celu prawidłowego przeprowadzenia postępowania dowodowego, ewentualnie o uchylenie decyzji i orzeczenie o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Zdaniem uczestnika, ustalenia faktyczne dokonane przez Inspektora Sanitarnego w żadnym razie nie potwierdzają istnienia przesłanek do uznania, że praca świadczona przez M. P. mogłaby stanowić bezpośrednią przyczynę powstania u niego choroby zawodowej. M. P. pracował w Uzdrowisku w okresie 22 lipca 1998 r. – 30 listopada 1998 r. jako konserwator - elektryk. Ani zakres czynności ani praca faktycznie wykonywana nie nosiła znamion pracy w szkodliwych dla zdrowia warunków. Nie występowało też żadne prawdopodobieństwo wywołania jakiejkolwiek choroby zawodowej. Przyjęciu do pracy towarzyszy zawsze badanie lekarskie i przeciwwskazania do jej wykonywania. W tym przypadku przeciwwskazania nie było. Również inspektor bhp oraz wszelkie kontrole inspekcji sanitarnej nie dopatrzyły się zaniedbań z tego tytułu. Nie bez znaczenia jest zdaniem uczestnika fakt, że w tym czasie w Uzdrowisku funkcjonował dział : warsztat konserwatorsko-elektryczny, obsługujący całe Uzdrowisko, gdzie dodatkowo było 2 elektryków, 2-3 budowlańców i innych specjalistów. Konserwator-elektryk na obiekcie sanatoryjnym miał za zadanie bieżące czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich urządzeń. Do niego należała wymiana żarówek, kontaktów, naprawa sprzętu AGD itp. Większe prace były zlecane firmom zewnętrznym. Mniejsze prace wspomagali pracownicy warsztatu. Stan gotowości i dyspozycyjność konserwatora - elektryka na obiekcie nie pozwalała na oddelegowanie go do innych prac wymagających długotrwałej nieobecności.
Reasumując, zdaniem uczestnika - wykonywanie przez M. P. pracy konserwatora - elektryka w Uzdrowisku nie odbywało się w warunkach szkodliwych. Przeciwwskazań do ich wykonywania nie stwierdził żaden lekarz, a w aktach personalnych nie ma żadnych pism M. P. podważającego ten fakt, przy czym brak jest związku przyczynowego między środowiskiem pracy a rozpoznaną chorobą. W żaden sposób nie wykazano, że subiektywnie i bezkrytycznie opisana praca w miejscu i czasie - w związku z zawodem M. P. - stanowi ponad wszelką możliwość przyczynę jego schorzenia.
Do sprawy zgłosiła udział również Spółka W.w W., wnosząc o uchylenie skarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania celem prawidłowego przeprowadzenia postępowania dowodowego, ewentualnie o uchylenie decyzji i orzeczenie o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Odnosząc się do ustaleń faktycznych zawartych w zaskarżonej decyzji, podkreślono, że w badanej sprawie nie zostało w żaden sposób wykazane istnienie przesłanki wystąpienia u uczestnika postępowania szkodliwych czynników w środowisku pracy. Nie zostało ponadto w sposób niebudzący wątpliwości wyjaśnione przez organ II Instancji, czy czynności wykonywane przez M. P. w okresie pracy w sklepie żony, nie miały istotnego wpływu na wywołanie choroby.
Sąd na rozprawie w dniu 29 listopada 2012 r. postanowił na podstawie art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2012r., poz. 270), połączyć sprawy o sygn.akt : IV SA/Wr 431/12 i IV SA/Wr 432/12 do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia i prowadzić je pod wspólną sygnaturą akt II SA/Wr 431/12.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie podkreślić należy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny kontroluje legalność zaskarżonej decyzji administracyjnej oceniając prawidłowość zastosowania przepisów i ich wykładnię, a więc zgodność z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa na tle stanu faktycznego ustalonego w chwili wydania decyzji.
Biorąc pod uwagę tak ograniczony zakres kognicji, Sąd rozpatrując niniejszą skargę uprawniony jest jedynie w tym postępowaniu do zbadania, czy zaskarżona decyzja D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...], nr [...] odpowiada prawu, czy też to prawo narusza i w zależności od tej oceny orzec w sposób przewidziany w art. 145 § 1 lub art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zwaną dalej p.p.s.a. /Dz. U. z 2012r., poz. 270 t.j./.
Rozpatrując stan faktyczny i prawny niniejszej sprawy, Sąd stwierdził, że wniesione skargi nie mogły zostać uwzględnione, jako że uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd następuje tylko w razie istnienia istotnych wad w przeprowadzonym postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego mającego wpływ na wynik sprawy /art. 145 § 1 p.p.s.a./. Takie zaś wady i uchybienia nie występują w niniejszej sprawie.
Jak to już wyżej Sąd zauważył, przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie jest decyzja D. we W. z dnia [...], [...] utrzymująca w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w W.z dnia [...], nr [...] o stwierdzeniu u M. P. choroby zawodowej wywołanej sposobem wykonywania pracy – przewlekłego zapalenia okołostawowego barku lewego wymienionej w pozycji 19.4 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105 z 2009 r., poz. 869).
Zważyć należy, że zgodnie z art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974r. - Kodeks pracy - za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Przepis ten, wprowadzony w wyniku nowelizacji kodeksu pracy dokonanej ustawą z dnia 22 maja 2009 r. jednoznacznie określił, że przesłanką uznania danej choroby za chorobę zawodową jest wymienienie tej choroby w wykazie chorób, nadając tym samym wykazowi chorób rangę przesłanki ustawowej (por. wyrok NSA z dnia 29 grudnia 2011 r., sygn. akt II OSK 2072/11, opublikowany w CBOSA).
Zatem o stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje zaistnienie dwóch przesłanek. Pierwsza to zamieszczenie danego schorzenia w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych ( Dz.U z 2009 nr 105 poz. 869), druga to ustalenie, że schorzenie owo zostało spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy.
Zadaniem organu administracji sanitarnej prowadzącego postępowanie w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej jest zatem ustalenie, czy u danej osoby występuje schorzenie zamieszczone w wykazie chorób zawodowych oraz ustalenie istnienia bądź nie istnienia związku przyczynowego tego schorzenia z warunkami wykonywania pracy.
I tak zgodnie z § 4 ust. 1 w/w rozporządzenia, właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny, który otrzymał zgłoszenie wszczyna postępowanie, a w szczególności kieruje pracownika, którego podejrzenie dotyczy, na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, do jednostki orzeczniczej, o której mowa w § 5 ust. 2. Następnie lekarz tej jednostki na podstawie przeprowadzonych badań, dokumentacji medycznej, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania (§ 6 ust. 1 rozporządzenia).
Warte w tym miejscu jest odnotowanie, że jeżeli zakres informacji zawartych w tejże dokumentacji jest niewystarczający do wydania orzeczenia lekarskiego, to wówczas lekarz występuje o ich uzupełnienie do pracodawcy, lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną nad pracownikiem, państwowego powiatowego inspektora sanitarnego lub pracownika (§ 6 ust. 5 rozporządzenia).
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że M. P. został przebadany w D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. Oddział w W., gdzie lekarze specjaliści rozpoznali u w/w chorobę zawodową - przewlekła choroba układu ruchu wywołana sposobem wykonywania pracy pod postacią przewlekłego zapalenia okołostawowego barku lewego. W ramach diagnostyki wykonano badania laboratoryjne, radiologiczne (barki i kręgosłup szyjny), ortopedyczne oraz USG barku. Wynik USG barku wykazał stan zapalny ścięgien mięśni podłopatkowych i nadgrzybienowych, potwierdzający przewlekły proces zapalny. Badaniem fizykalnym stwierdzono ograniczenie ruchomości barku lewego. Konsultujący ortopeda potwierdził przewlekły zespół bólowy barku lewego oraz zmiany zwyrodnieniowo-zniekształcajace stawów obojczykowo-barkowych obustronnie, potwierdzone badaniem radiologicznym.
W konsekwencji tegoż, przy równoczesnej analizie sposobu wykonywania pracy przez w/w, gdzie praktycznie od 1970r. wymagał on ruchów powodujących obciążenie stawów barkowych wydano w dniu [...] orzeczenie lekarskie Nr [...] o rozpoznaniu u M. P. opisanej wyżej choroby zawodowej, zamieszczonej w poz.19.4 załącznika do rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (k.3 akt administracyjnych).
Powyższe stanowisko - rozpoznanie, po ponownym przeanalizowaniu przez D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy całości dokumentacji medycznej M. P. i przeanalizowaniu narażenia zawodowego na sposób wykonywania pracy obciążenia kończyn górnych m. innymi w zakładach skarżących Spółek , podtrzymane zostało w piśmie tegoż Ośrodka z dnia 18 kwietnia 2011r., Nr PCHX469/1035/KW/2011 (k.31 akt administracyjnych).
Niesporne jest także w sprawie, że w dniu 24 czerwca 2011r. po kolejnej analizie i ocenie tak dokumentacji medycznej, dokumentacji przebiegu zatrudnienia, jak i ocen narażenia zawodowego M. P. , wydane zostało przez w/w D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy uzupełnione orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu u .M. P. o opisanej wyżej choroby zawodowej. W uzasadnieniu tegoż orzeczenia podkreślono m. innymi, że dokonując analizy całości dokumentacji uzupełnionej przez PPIS, stwierdzono iż M. P. narażony był od 1970r. na sposób wykonywania pracy. Skutkiem wieloletniego narażenia i stopniowego obciążania barku było wystąpienie przewlekłego okołostawowego zapalenia barku. W konsekwencji, DWOMP stwierdził, że mając na uwadze wieloletnie narażenie na sposób wykonywania pracy wymagający ruchów powodujący obciążenie stawów barkowych oraz rozpoznane przewlekłe zapalenie okołostawowe barku lewego, istnieją podstawy do rozpoznania choroby zawodowej (k.44 akt administracyjnych).
Istotne jest przy tym, że stosownie do § 8 ust. 1 w/w rozporządzenia decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika.
Podkreślić w tym miejscu należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjęte zostało, że przepisy rozporządzenia nie dają pracodawcy osoby ubiegającej się o ustalenie choroby zawodowej, prawa skutecznego domagania się od jednostki orzeczniczej I stopnia lub od właściwego organu inspekcji sanitarnej skierowania pracownika na badanie przez jednostkę orzeczniczą II stopnia. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w przepisie § 8 ust. 2 rozporządzenia, zgodnie z którym, jeżeli właściwy państwowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, uzupełnienia orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację oraz podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia materiału dowodowego. Oznacza to, że także inspektor sanitarny nie jest władny w ramach swoich kompetencji decyzyjnych wystąpić z żądaniem ponownego badania pracownika przez jednostkę orzeczniczą drugiego stopnia, mając jedynie uprawnienie do żądania dodatkowej konsultacji ze strony takiej jednostki (wyroki NSA z dnia 24 kwietnia 2007 r., II OSK 332/07, II OSK 1896/06, zamieszczone w CBOSA).
W niniejszej sprawie spór miedzy stronami sprawdza się w istocie do rozstrzygnięcia, czy istnieje związek przyczynowy między warunkami w jakich wykonywał pracę skarżący – w istocie sposobem jej wykonywania a zdiagnozowanym schorzeniem. Orzeczenie lekarskie, a za nimi organy stwierdzają , że taki związek istnieje, z kolei skarżące strony są zdania , że takiego związku nie ma.
Podstawowe argumenty skarg sprowadzają się w istocie do następujących zarzutów:
1) stwierdzenia choroby zawodowej wyłącznie na podstawie badania lekarskiego placówki diagnostycznej pierwszego stopnia;
2) błędnego przyjęcia istnienia związku przyczynowego między chorobą a warunkami pracy (sposobem wykonywania pracy) i pominięciu długiego okresu narażenia zawodowego przed zatrudnieniem pracownika w skarżących zakładach pracy.
Odnosząc się do powyższych zarzutów – tak jak to już wyżej Sąd zauważył, postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej jest specyficznym postępowaniem administracyjnym, zaś regulacje procesowe zawarte w w/w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych stanowią niewątpliwie przepisy szczególne wobec przepisów kodeksu postępowania administracyjnego.
Nie powtarzając przedstawionej w zaskarżonej decyzji szczegółowej i trafnej argumentacji w zakresie analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, wskazać należy, że z akt sprawy niewątpliwie wynika, iż organ I instancji, w związku z zarzutami stron zgłoszonymi po zapoznaniu się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, pismem z dnia 31 maja 2011r., Nr PSSE/HP/5040-13/USP/10-11 zwrócił się do D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy - w ramach uzupełniającego postępowania wyjaśniającego - o uzupełnienie swego stanowiska zajętego w opisanym wyżej orzeczeniu z dnia[...], nr [...], poprzez odniesienie się do podniesionych przez strony zarzutów i zgłoszonych żądań. W odpowiedzi, wskazany Ośrodek, pismem z dnia 16 czerwca 2011r. (k.43 akt administracyjnych) stwierdził m.innymi, że, cyt. :
- podnoszony przez zakład pracy wniosek o uzupełnienie sprawy o opinię prof. P. nie wydaje się być zatem istotny w sprawie, tym bardziej, że w przeszłości opinia prof. P. została zakwestionowana przez IMP, właśnie w zakresie oceny ergonomii,
- rozpoznane przewlekłe zapalenie okołostawowe barku polega na przewlekłym procesie zapalnym i dlatego pacjent może nadal odczuwać dolegliwości,
- po rozpoznaniu choroby zawodowej zalecenia wydaje lekarz sprawujący opiekę profilaktyczną zgodnie z art. 230 § 1 Kp, a nie WOMP jak sugeruje zakład,
- Pan P. wyjaśnił, że w latach 1977-1994 przebywał w sanatorium jeden raz z powodu schorzeń gardła. Ponadto potwierdził, że nie miał stwierdzonych podczas całej pracy zawodowej orzeczeń o przeciwwskazaniach co pracy, aż do chwili podejrzenia choroby zawodowej przez lek. med. K. B. sprawującą opiekę profilaktyczną nad zakładem F.
- potwierdzenie leczenia ortopedycznego przez pacjenta od 2005 r. opiera się na będącej w posiadaniu DWOMP dokumentacji z Poradni Ortopedycznej, W., ul. G. (leczony przez lekarza ortopedę J. A.),
Niesporne jest także w sprawie, że ostateczne stanowisko jednostki orzeczniczej I stopnia zawarte zostało – jak to już wyżej Sąd podkreślił - w w/w orzeczeniu lekarskim DWOMP z dnia [...], będącym uzupełnieniem orzeczenia lekarskiego z dnia [...], nr [...] gdzie w jednoznaczny i bezsporny sposób stwierdzono zawodową etiologię rozpoznanej u M. P. choroby w postaci przewlekłego zapalenia okołostawowego barku lewego.
Jednocześnie podkreślić należy – a na co Sąd już wcześniej zwrócił uwagę, że zgodnie z regulacją § 6 ust. 5 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, to lekarze specjaliści uprawnieni są do występowania o uzupełnienie materiału dowodowego w sprawie, jeżeli zakres informacji zawartych w dokumentacji medycznej, przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego jest w ich ocenie niewystarczający. W niniejszym postępowaniu lekarze orzecznicy dysponując przekazanym przez organ I instancji materiałem dowodowym, nie uznali za konieczne sięganie po dodatkową dokumentację, uznając, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie jest wystarczający do wydania orzeczenia o rozpoznaniu u M. P. opisanej wyżej choroby zawodowej.
Istotne jest przy tym, że jednostka orzecznicza – DWOMP trzykrotnie analizowała i oceniała zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, konsekwentnie utrzymując rozpoznanie u M. P. opisanej wyżej choroby zawodowej.
Z lektury akt sprawy niewątpliwie wynika, że M. P. pracował m.innymi w okresie :
- od 8 czerwca 1970r. do 3 czerwca 1972r. w Kopalni Węgla Kamiennego "A." w Pszowie na stanowisku mł.mechanik i samodzielny elektryk;
- od 13 czerwca 1972r. do 25 października 1972r. w Kopalni Węgla kamiennego "M." w J. na stanowisku telemonter ;
- od 5 grudnia 1974r. do 31 marca 1977r. w Kopalni Węgla Kamiennego "W." na stanowisku elektromonter;
- od 11 maja 1977r. do 28 maja 1994r. w Zakładzie Urządzeń Górniczych "W" w W. (obecnie: "W." S.A.) - na stanowisku elektromonter;
- od 22 lipca 1998r. do 30 listopada 1998r. w Przedsiębiorstwie Państwowym "U." w S. (obecnie: Uzdrowisko S. S.A.) - na stanowisku elektryka;
- od 1 grudnia 1998r. do 28 lutego 1999r. w B. Sp. z o.o. w W. (obecnie: T. Spółka z o.o.) na stanowisku pracownika części gumowych przemysłu samochodowego obsługującego pralnicę do węży ;
- od 7 stycznia 2002r. do 30 kwietnia 2010r., w F. Spółka z o.o. (obecnie: F. S.A.) w tym od 1 kwietnia 2006r. do 30 kwietnia 2010r. - na stanowisku bezpośrednio w produkcji .
Ze znajdujących się w aktach sprawy kart oceny narażenia zawodowego wynika, że M. P. pracując na opisanych wyżej stanowiskach we wszystkich wskazanych wyżej zakładach wykonywał w opisanym wyżej okresie pracę w warunkach narażenia zawodowego ze względu na sposób jej wykonywania, a która łączyła się z obciążeniem kończyn górnych, zwłaszcza stawów barkowych.
Niesporne jest w sprawie, że M. P. w toku postępowania poddany był badaniom tak przez lekarza sprawującego opiekę profilaktyczną nad pracującymi w zakładzie skarżącej F.", jak i w jednostce medycznej - D. Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy.
W konsekwencji tych badań, analizie zgromadzonej dokumentacji medycznej oraz konsultacjach specjalistycznych a także analizie dokumentacji obrazującej stanowiska pracy i warunki tam istniejące w w/w okresach zatrudnienia, wydane zostało opisane wyżej orzeczenie lekarskie z dnia [...], nr [...] uzupełnione orzeczeniem lekarskim z dnia [...] o rozpoznaniu u M. p. choroby zawodowej : "Przewlekle choroby układu ruchu wywołane sposobem wykonywania pracy: przewlekłe zapalenie okołostawowe barku lewego poz.19 pkt 4" załącznika do omawianego rozporządzenia.
Niewątpliwe jest w sprawie, że organ sanitarny związany był ustaleniami dokonanymi w opisanych wyżej orzeczeniach lekarskich, które odpowiadają warunkom opinii w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. Orzeczenie to odpowiada prawu, gdyż spełnia warunki formalne, zostało należycie i wyczerpująco uzasadnione, co znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym. W okolicznościach niniejszej sprawy, Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania tego orzeczenia i nie dopatrzył się wskazywanej przez strony skarżące sprzeczności w ustaleniach placówki medycznej.
Zatem brak jest podstaw do przyjęcia, że rzeczywisty stan zdrowia M. P. jest inny, niż ten wynikający z ustaleń poczynionych w niniejszym postępowaniu.
Sąd podziela pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 maja 2001r., sygn.akt I SA 1801/00 (Lex nr 77663), iż warunkiem koniecznym stwierdzenia przez organ inspekcji sanitarnej choroby zawodowej jest uprzednie jej lekarskie rozpoznanie przez właściwą medyczną jednostkę orzeczniczą.
W ocenie Sądu, podzielić należy stanowisko organów, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, iż M. P. w w/w okresach zatrudnienia wykonywał prace w warunkach narażenia zawodowego, skoro wykonywał on czynności powtarzalne, połączone z obciążeniem stawów barkowych, co przy niskim wzroście uczestnika (a tę cechę osobniczą podkreślała jednostka medyczna w wydanym orzeczeniu), stwarzało ryzyko /prawdopodobieństwo/ powstania przedmiotowej choroby zawodowej.
Zważyć należy, jak trafnie zauważa organ odwoławczy, że nie jest wykluczone powstanie choroby zawodowej także w warunkach, w których dopuszczalne normy nie są przekraczane, gdyż znaczenie może mieć także osobnicza wrażliwość na działanie określonego czynnika, a co akcentuje w niniejszej sprawie DWOMP w wydanym orzeczeniu lekarskim , wskazując na niski wzrost M. P.
W świetle cyt. wyżej art. 235¹ k.p. oraz przepisów w/w rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych nie ma podstaw aby możliwość ustalenia, że w środowisku pracy występują czynniki szkodliwe dla zdrowia pracownika uzależniona była od przekroczenia najwyższych dopuszczalnych natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia, czy też świadczenia pracy w warunkach szkodliwych. Dla stwierdzenia choroby zawodowej u danej osoby istotne jest wyłącznie ustalenie istnienia związku przyczynowego między warunkami pracy, które stwarzały możliwość powstania choroby zawodowej, a rozpoznanym u tej osoby schorzeniem. Ustawodawca nie wymaga wykazania sposobu wykonywania pracy w sprzeczności z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, bądź z wykazaniem obciążania układu ruchu przekraczającymi określone w przepisach szczególnych wielkości.
Jednym kryterium zgodnie z w/w przepisem jest wysokie prawdopodobieństwo wywołania choroby układu ruchu u danego pracownika przez sposób wykonywania przez niego pracy.
W kontekście powyższych uwag należy rozumieć związanie organu orzeczeniem - opinią lekarską w zakresie wiedzy medycznej. Takiej wiedzy nie posiadają organy administracyjne czy sądy, a zatem nie mogą samodzielnie podważać opinii specjalistów. Zatem jeżeli orzeczenie lekarskie jest prawidłowe pod względem formalnym – a co ma miejsce w niniejszej sprawie, jako, że zawiera wyczerpujące uzasadnienie i jest zgodne z prawem, organ administracyjny był takim orzeczeniem związany.
Powołać się w tym miejscu należy na orzecznictwo, gdzie przyjęte zostało, że w razie ustalenia przez właściwego lekarza, a co ma miejsce w niniejszej sprawie, iż rodzaj rozpoznanej u pracownika choroby mieści się w wykazie, a pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, które w świetle dostępnej wiedzy medycznej mogą tę chorobę wywoływać, tak lekarz, jak i organy inspekcji sanitarnej obowiązane są uznać takie schorzenie za chorobę zawodową. Domniemanie to upada tylko wowczas, jeżeli zebrany materiał dowodowy pozwala jednoznacznie lub z wysokim prawdopodobieństwem wykluczyć taki związek przyczynowo-skutkowy, to znaczy wskazać inną niż zawodowa etiologię choroby.(por.wyrok WSA w Lublinie z dnia 22 marca 2012r., sygn.akt III S.A./Lu 769/11, LEX nr 1139314).
Tak więc zarzut skarżącej Spółki F. dotyczący nie przeprowadzenia przez organ dowodu z opinii biegłego, nie stanowi o wadliwości wydanego w sprawie orzeczenia, albowiem odnosi się do merytorycznych kwestii, co do których ani Sąd ani organ nie są władne do podważania tych ocen /stwierdzeń/. Jak już wyżej wskazano to jedynie uprawniony lekarz posiadający określoną wiedzę specjalistyczną co do rozpoznania choroby zawodowej - decyduje o tym jakie badania są niezbędne, w jakim zakresie i jak mają zostać przeprowadzone.
Istotne jest przy tym, że ustalenie charakteru pracy i czynności wykonywanych przez M. P. podczas zatrudnienia w skarżących Spółkach dotyczą przebiegu zdarzeń zaistniałych w przeszłości, a więc mają charakter ustaleń faktycznych nie wymagających wiadomości specjalnych, co oznacza, że nie jest zasadne żądanie skarżącej przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na powyższe okoliczności.
Brak jest również podstawy prawnej dla dopuszczenia takowego dowodu z opinii biegłego na okoliczność narażenia zawodowego na stanowisku pracy M. P. a to z tej przyczyny, że dokonanie oceny narażenia zawodowego pracownika stanowi kompetencję organu administracji sanitarnej, który nie może własnych czynności zastępować opiniami biegłych.
Wbrew zarzutom skargi, organy zbadały i oceniły właściwie stanowisko pracy M. P., sporządzając na tę okoliczność w dniu 2 marca 2011r. kartę oceny narażenia zawodowego wraz z charakterystyką stanowisk pracy i chronometrażem pracy, popartym fotografiami (stan na rok 2009) , przy udziale kierownika BHP skarżącej Spółki F. – M. L. (k.26 (plik) akt administracyjnych).
Ustosunkowując się do kolejnego zarzutu skarżącej Spółki F., stwierdzić należy, że w 2005r.nie stwierdzono u M .P. przedmiotowej choroby zawodowej. Natomiast w Karcie Badania Profilaktycznego założonej dla M. P. w dniu 4 stycznia 2010r. , na str.3 lekarz przeprowadzający badanie , a to lek.med. K. B. zamieściła wpis o treści : " zagrożenie ch. zawodową (pkt.19 wykazu ch.zaw.)".(k.31 akt administracyjnych).
Zgodzić się także należy z organem odwoławczym, że wykonywanie przez M. P. stałej pracy w okresie od 1 kwietnia 2006r. do 30 kwietnia 2010r. - na stanowisku bezpośrednio w produkcji , niewątpliwie charakteryzowało się powtarzalnością , innymi słowy monotypią ruchów połączoną z unoszeniem kończyn górnych .
W skardze wniesionej przez skarżącą Spółkę F. zarzucono nadto, że pominięto okres 1994 – 1998 , tj. czasokres, gdy M. P. będąc bezrobotnym pomagał żonie w prowadzonym przez Nią sklepie spożywczym. Okoliczność ta nie ma zdaniem Sądu istotnego wpływu na wynik sprawy, bowiem dokumenty dołączone do akt sprawy potwierdzają w sposób nie budzący wątpliwości, że wyżej wymieniony pracował w narażeniu zawodowym dużo wcześniej, bo co najmniej od połowy 1970 r.
W ocenie Sądu stwierdzić należy, że organ odwoławczy wszechstronnie zbadał i przeanalizował okoliczności narażenia zawodowego M. P., poprzez wykonywanie przez w/w powtarzanych /monotypie/ ruchów i obciążenie stawów barkowych w okresie jego zatrudnienia w skarżącej Spółce F., co zaś znajduje potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w tym w wynikach przeprowadzonego dochodzenia epidemiologicznego.
Organy sanitarne zasadnie tym samym przyjęły istnienie podstaw do stwierdzenia u M. P. przedmiotowej choroby zawodowej, co przekłada się na stwierdzenie, że organy w niniejszym postępowaniu – wbrew zarzutom stron skarżących - nie naruszyły reguł prowadzenia postępowania dowodowego określonych w art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., prawidłowo ustalając istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktyczne, a wyprowadzone z nich wnioski nie wykraczają poza swobodną ocenę dowodów.
Stąd Sąd nie uznał także - wbrew zarzutom skarżącej Spółki T. F. - dowolności organu w ocenie zeznań świadków słuchanych na okoliczność warunków pracy, a właściwie sposobu jej wykonywania przez M. P. zatrudnionego w okresie od 1 grudnia 1998r. do 28 lutego 1999r. na stanowisku pracownika części gumowych przemysłu samochodowego obsługującego pralnicę do węży .
Odnosząc się do zarzutu naruszenia przez organ przepisu art. 80 k.p.a. poprzez uznanie za mniej wiarygodne zeznań świadków wnioskowanych przez skarżącą, a opierając się na zeznaniach konkretnego świadka, zawnioskowanego przez M. P. stwierdzić należy, że organ odwoławczy nie naruszył prawa mimo, że zbyt lakonicznie uzasadnił w tym względzie swoje stanowisko.
Z przeanalizowanych przez Sąd zeznań świadków, a do których to odwołuje się skarżąca, wynika, że co do zasady obsługa pralki odbywała się jednoosobowo i łączyła się m. innymi z przemieszczaniem przez pracownika pojemników z wężami o wadze od ok.20 kg do 40 kg.(zeznania K. K. - k.61 akt administracyjnych, zeznania A.K. – k.63 akt administracyjnych).
Zgodzić się należy z organem odwoławczy, że kwestia oceny, czy wykonywana praca przy obsłudze pralki była pracą ciężką jest kwestią subiektywną. Kluczową tu natomiast kwestią miał charakter wykonywanych ruchów i jej zakres.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak i cechy osobowościowe uczestnika /niski wzrost/, nie można zdaniem Sądu podważyć stwierdzenia organu, że praca na pralce do węży należała prac ciężkich i obciążała stawy barkowe.
Istotne jest przy tym, że ze znajdującego się w aktach sprawy pisma skarżącej Spółki z dnia 13 stycznia 2012r. (k.73 akt administracyjnych) będącym odpowiedzią na wezwanie organu I instancji, wynika, iż Spółka nie posiada danych a tym samym nie przedstawiła organowi, jakie konkretnie urządzenia obsługiwał w/w, jak i nie posiada chronometrażu pracy dotyczącego obsługi pralki.
Zważyć należy, że organ prowadzący postępowanie w myśl przepisów procedury administracyjnej musi dążyć do ustalenia prawdy materialnej i według swej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne okoliczności.
W tym stanie rzeczy, trafnie organ odwołuje się do orzecznictwa, zgodnie z którym:, cyt.: " niedające się usunąć wątpliwości nie mogą być tłumaczone na niekorzyść pracownika, zatrudnionego w warunkach narażających na zachorowanie na daną chorobę zawodową (por. wyrok WSA z 28 kwietnia 2005r., sygn.akt II SA/Wr 1505/03/.
W sytuacji procesowej jak zaistniała w niniejszej sprawie Sąd, w ramach kontroli orzeczniczej organu administracji, nie może zakwestionować jego rozstrzygnięcia, gdyż, jak to wyżej wskazano, sprawuje on kontrolę tylko pod kątem legalności orzeczenia, nie zaś jego słuszności. Jeżeli bowiem organ administracji publicznej uzasadnił przekonująco dlaczego uwzględnił jedne dowody (zeznania strony i świadków) i odmówił uwzględnienia innych zeznań świadków, to nie można tylko z tego powodu skutecznie podważyć stanowiska organu zarzucając mu oparcie rozstrzygnięcia na błędnym ustaleniu stanu faktycznego i tym samym błędnej ocenie tego stanu pod względem prawnym.
Nadto podkreślić należy, że decyzja administracyjna przekazywana w myśl § 8 ust. 3 pkt 2 omawianego rozporządzenia RM z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych - pracodawcy lub pracodawcom zatrudniającym pracownika w warunkach, które mogły spowodować skutki zdrowotne uzasadniające postępowanie w sprawie rozpoznania i stwierdzenia choroby zawodowej, wskazuje jedynie na prawdopodobieństwo, a nie oznacza, że musiały je spowodować. Przytoczyć w tym miejscu należy stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaprezentowane w wyroku z dnia 26 marca 2009r, sygn.akt II OSK 1794/08, zgodnie z którym: "Do organów inspekcji sanitarnej nie należy rozstrzyganie, który zakład pracy ponosiłby odpowiedzialność za wystąpienie u pracownika choroby zawodowej, bowiem te kwestie rozstrzygają sądy powszechne (sądy pracy). Zatem doręczenie decyzji zakładowi pracy zgodnie z § 8 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia RM należy odczytywać wyłącznie jako wskazanie zakładu, w którym występowały czynniki, mogące spowodować skutki zdrowotne, nie zaś wskazania zakładu, w którym doszło do powstania choroby zawodowej."
Podobny pogląd – podzielany w pełni przez skład orzekający w niniejszej sprawie, przyjęty został w orzecznictwie wojewódzkich sądów administracyjnych, gdzie stwierdza się, że decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej nie ustala pracodawcy, u którego warunki pracy ją spowodowały, gdyż nie taka jest jej rola. Nie ustala też odpowiedzialności pracodawcy za ewentualne skutki szkodliwych warunków pracy. W tej materii wypowiada się sąd powszechny, albo zakład ubezpieczeń społecznych (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 29 kwietnia 2009 r. sygn. akt IV SA/GL 581/08, publ. Lex nr 508079).
Również zagadnieniem tym zajmował się Sąd Najwyższy i choćby w wyroku z dnia 24 czerwca 2008r., sygn.akt I PK 295/07 (OSNP 2009, nr 21-22, poz.281) powołując się na wcześniejsze orzecznictwo Sąd Najwyższy stwierdził, że decyzja Państwowego Inspektora Sanitarnego stwierdzająca chorobę zawodową pracownika nie jest wiążąca w postępowaniu sądowym dotyczącym cywilnoprawnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy za skutki tej choroby.
Mając na względzie przedstawione powyżej okoliczności sprawy - zdaniem Sądu – skargi nie zasługują na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja została wydana w wyniku właściwej oceny materiałów sprawy i prawidłowych rozważań prawnych.
Powyższe prowadzi do wniosku, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, zaś zawarte w skardze zarzuty nie doprowadziły do podważenia jej legalności. Stąd skargi oddalono na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło