II SA/Ke 876/13

WyrokWSA w Kielcach2013-11-13

Skład orzekający: Dorota Pędziwilk-Moskal, Jacek Kuza, Sylwester Miziołek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wykonywanie przewozu drogowego kwiatów pożyczonym samochodem, w ramach pomocy dla teścia prowadzącego działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży tych kwiatów na targu, stanowi transport drogowy wymagający licencji, czy też niezarobkowy przewóz na potrzeby własne?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżący wykonywał transport drogowy, a nie niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, ponieważ przewożony towar (kwiaty) miał być przedmiotem dalszych transakcji handlowych, a kierowca nie był pracownikiem skarżącego w rozumieniu Kodeksu pracy. W związku z tym, skarżący powinien posiadać licencję na wykonywanie transportu drogowego, a nałożona kara pieniężna była zasadna.
Stan faktyczny
B. G. został ukarany karą pieniężną za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Kontrola wykazała, że pożyczonym samochodem, prowadzonym przez J. G., przewożono kwiaty na targ. Skarżący twierdził, że był to niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, ponieważ pożyczył samochód teściowi, a umowa z kierowcą miała charakter grzecznościowy. Organy administracji uznały, że był to transport drogowy wymagający licencji, a także stwierdzono inne naruszenia przepisów dotyczących dokumentacji kierowcy i czasu pracy.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Jacek Kuza,, Sędzia WSA Sylwester Miziołek, Protokolant Asystent sędziego Andrzej Stolarski, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 13 listopada 2013 r. sprawy ze skargi B. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę. Decyzją z dnia [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego w Warszawie po rozpatrzeniu odwołania B. G., utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] (w decyzji mylnie wskazano datę 9 kwietnia 2008r.) w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane w następującym stanie faktycznym i prawnym: W dniu 25 października 2007r. w miejscowości Lubienia poddano kontroli należący do B. G. pojazd marki M., prowadzony przez J. G. Kierowca oświadczył, że wykonuje zarobkowy przewóz drogowy. Pismem z dnia 23 listopada 2007r. B. G. wyjaśniła, że w dniu kontroli pożyczyła pojazd swojemu teściowi – B. G. w celu przewiezienia kwiatów na targ w Warszawie. Okoliczności te potwierdził przesłuchany w dniu 10 grudnia 2007r. w charakterze świadka B. G., dodając że J. G. jeździł dla niego kilka razy na podstawie umowy ustnej. Decyzją z dnia 10 kwietnia 2008r. organ I instancji nałożył na B. G. karę pieniężną w wysokości 12.750 zł. Rozstrzygnięcie to zostało następnie uchylone, a sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji – decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 29 września 2008r. Mając na uwadze ustalenia zawarte w protokole opisanej na wstępie kontroli oraz poczynione w trakcie prowadzonego postępowania - organ I instancji decyzją z dnia 9 grudnia 2008r. nałożył na B. G. karę pieniężną w wysokości 12.750 zł. Decyzją z dnia 16 lutego 2009r. organ odwoławczy, po rozpatrzeniu odwołania B. G.: - utrzymał w mocy ww. decyzję w zakresie kary pieniężnej nałożonej z tytułu lp. 1.1, 1.7, 11.2.2 oraz 10.2 załącznika do ustawy z dnia 6 wrześnią 2001r. o transporcie drogowym, Dz. U. z 2007r. nr 125, poz. 874 ze zm. (pkt 1 – 4), zwanej dalej u.t.d., - przekazał sprawę do ponownego rozpoznania w zakresie lp. 10.4 załącznika do ww. ustawy (pkt 5), - uchylił i umorzył postępowanie I instancji w zakresie lp. 4.1 załącznika (pkt 6). Powyższa decyzja została zaskarżona do sądu administracyjnego. Następnie decyzją z dnia 20 marca 2009r. organ I instancji nałożył karę pieniężną z tytułu lp. 10.4 załącznika do u.t.d. Rozstrzygnięcie to zostało utrzymane w mocy przez organ odwoławczy decyzją z dnia 11 maja 2009r. Wyrokiem z dnia 25 listopada 2009r. o sygn. akt VI SA/Wa 661/09 WSA w Warszawie uchylił ww. decyzję z dnia 16 lutego 2009r. w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w punktach od 1 do 5. W związku z powyższym decyzją z dnia 18 listopada 2010r. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił ww. decyzje z dnia 11 maja 2009r., z dnia 20 marca 2009r. oraz umorzył postępowanie organu I instancji prowadzone w oparciu o decyzję z dnia 16 lutego 2009r. Opisanym na wstępie rozstrzygnięciem z dnia [...] organ odwoławczy utrzymał w mocy ww. decyzję z dnia [...] w zakresie naruszeń z tytułu: lp. 1.1, lp. 1.7, lp. 10.2 lit. a i b, lp. 10.4 lit. a i b, lp. 11.2.2 załącznika do u.t.d. (łącznie 9.750 zł). W podstawie prawnej powołano także art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., art. 5 ust. 1, art. 8 ust. 3 pkt 8 i 11, ust. 3, 14 ust. 1, art. 87 ust. 3, art. 92 ust. 1 pkt 2, 8, ust. 4 u.t.d., art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2004r. nr 92, poz. 879), art. 15 ust. 7 lit. a i art. 15 ust. 2 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31 grudnia 1985r. ze zm.), art. 4 lit. g, art. 6 ust. 1, art. 8 ust 1 - 5 i ust. 8, art. 6, art. 7, art. 8 ust. 1 i 2, art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE L 102/1 z dnia 11 kwietnia 2006 ze zm.). W uzasadnieniu wskazano, że przedmiotem kontroli była ww. decyzja jedynie w zakresie kary pieniężnej w wysokości 9.750 zł, gdyż w zakresie kary pieniężnej w wysokości 3.000 zł z tytułu naruszenia określonego w lp. 4.1 załącznika do u.t.d. decyzja została uchylona, a postępowanie w tym zakresie umorzone. Przechodząc do rozważań merytorycznych odnośnie naruszenia lp. 1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (sankcjonującego karę pieniężną w wysokości 8000 złotych za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji), Inspektor powołując treść art. 5 ust. 1 i art. 87 ust. 1 tej ustawy wskazał, że do kontroli kierowca nie okazał wypisu z licencji na wykonywanie transportu drogowego rzeczy. W toku postępowania strona nie udowodniła posiadania wymaganego dokumentu. Z informacji ze Starostwa Powiatowego wynika, że na dzień kontroli strona nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego rzeczy, natomiast w dniu 27 maja 2008 r., a zatem po kontroli, uzyskała zaświadczenie na przewozy drogowe na potrzeby własne. Organ odwoławczy nie zgodził się z zarzutem odwołania, że w dniu kontroli wykonywany był niezarobkowy przewóz drogowy, a kierowca kontrolowanego pojazdu nie otrzymał zapłaty za wykonywaną usługę przewozu. Stwierdził, iż wykonywany przewóz był przewozem na potrzeby własne, który nie spełniał wszystkich wymaganych przesłanek, aby mógł być uznany za przewóz na potrzeby własne, a zatem przedsiębiorca powinien uzyskać licencję na wykonywanie transportu drogowego. Zgodnie z definicją przewozu na potrzeby własne jednym z jego warunków koniecznych jest wymóg, aby pojazdy samochodowe używane do przewozu były prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, J. G. nie był pracownikiem przedsiębiorcy zatrudnionym u niego na podstawie umowy o pracę. Potwierdza to jego zeznanie złożone w charakterze świadka, zgodnie z którym jest osobą bezrobotną, a z przedsiębiorcą zawarł ustną umowę na przewóz pojazdów. Odnośnie naruszenia lp. 1.7 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (sankcjonującym karą pieniężną w wysokości 500 złotych za wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty), organ odwoławczy podkreślił, że bezspornym jest, iż podczas wykonywanego przejazdu kierowca nie posiadał wymaganych dokumentów: wykresówek, wydruków z tachografu cyfrowego albo dokumentów poświadczających fakt nieprowadzenia pojazdu za dni: 9, 18, 20, 23 i 24 października 2007r. Organ II instancji stwierdził, że za działalność przedsiębiorstwa zawsze ponosi odpowiedzialność osoba, która je prowadzi, czyli z podmiotowego punktu widzenia przedsiębiorca. Fakt, iż przedsiębiorca nie wiedział, że należy wystawić kierowcy dokument poświadczający nieprowadzenie pojazdu nie może zwalniać go z odpowiedzialności. Jednocześnie wskazał, iż odpowiedzialność administracyjna nie wynika ze stopnia winy, bądź społecznej szkodliwości czynu, lecz opiera się wyłącznie na obiektywnym naruszeniu przepisów prawa. W rozpatrywanej sprawie nie znajduje zastosowania art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, dotyczący umorzenia postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, jeżeli stwierdzone zostanie, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć, gdyż przedsiębiorca miał wpływ na powstanie powyższych naruszeń, bo tylko od niego zależało wystawienie wymaganych dokumentów. Organ dodał, że przedsiębiorca wykonując działalność gospodarczą powinien czynić to z należytą starannością i działając w poszanowaniem przepisów prawa oraz w granicach przez nie ustalonych. Co do naruszenia lp. 11.2.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (nakładającego karę pieniężną w wysokości od 200 złotych do maksymalnie 1000 złotych za każdą wykresówkę za zbyt długie zapisywanie wykresówki) organ wskazał, że wykresówka nie może być używana przez okres dłuższy niż ten, na który jest przeznaczona. W okresie objętym kontrolą, w dniach 19, 21 i 22 października 2007 r. kierowca kilkakrotnie dokonał ponad 24-godzinnego zapisywania wykresówek. Wynika to z okazanych do kontroli wykresówek. Kara za powyższe naruszenie wyniosła 600 zł. Odnośnie naruszenia z lp. 10.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (wymierzającego karą pieniężną za skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego) organ powołał art. 4 lit. g/ rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i wyjaśnił, że analiza materiału dowodowego wykresówek wykazała naruszenie polegające na skróceniu wymaganego min. 9-godzinnego dziennego czasu odpoczynku o 2 godz. Kara za powyższe naruszenia wyniosła 300 zł. Odnośnie naruszenia lp. 10.4 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (sankcjonującego karą pieniężną za przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego), organ II instancji zacytował art. 6 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, z którego wynika, że dzienny czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 9 godzin. Jednakże dzienny czas prowadzenia pojazdu może zostać przedłużony do nie więcej niż 10 godzin nie częściej niż dwa razy w tygodniu. Po dokonaniu analizy tarcz tachografu organ I instancji stwierdził naruszenie polegające na przekroczeniu maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego, stwierdzono, że w okresie od dnia 21 października 2007 r. o godz. 9:30 do dnia 22 października 2007 r. o godz. 9:30 kierowca przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu o 2 godz. w stosunku do normy 10-godzinnej. Kara za powyższe naruszenia wyniosła 350 zł. W skardze na powyższą decyzję z dnia 27 stycznia 2011r. B. G. wniósł o jej uchylenie, zarzucając organowi odwoławczemu brak wykonania zaleceń WSA w Warszawie. Mianowicie, Inspektor nie polemizował z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, nie ustosunkował się do wniosków i zarzutów, a jedynie przytoczył obowiązujące przepisy prawa, bez względu czy mają one zastosowanie czy też nie. Skarżący ponownie zwrócił uwagę, że nie można było od niego wymagać posiadania licencji na wykonywanie transportu drogowego. Przewożenie kwiatów nie miało bowiem charakteru zarobkowego i przewóz ten nie był związany z jego działalnością gospodarczą. Pojazd był użyczony, a umowa z J. G. miała charakter grzecznościowy, w związku z czym nie ma znaczenia, czy głównie przewoził on swoje własne kwiaty, czy kwiaty skarżącego. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumenty zawarte w zaskarżonej decyzji. Wyrokiem z dnia 28 września 2011r., sygn. akt II SA/Ke 494/11 WSA w Kielcach uchyli zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu wskazano na brak podstaw do nałożenia na skarżącego kary za wykonywanie transportu bez wymaganej licencji z następujących powodów. Zgodnie z art. 5 ust. 2 u.t.d. licencji udziela się na czas oznaczony, nie krótszy niż 2 lata. Stosownie zaś do art. 5 ust. 3 pkt 5 tej samej ustawy przedsiębiorcy udziela się licencji, jeżeli między innymi posiada tytuł prawny do dysponowania pojazdem lub pojazdami samochodowymi, spełniającymi wymagania techniczne określone przepisami prawa o ruchu drogowym, którymi transport ma być wykonywany. Tak więc warunkiem uzyskania licencji jest posiadanie prawa do dysponowania pojazdem przez minimum 2 lata – najkrótszy okres, na jaki może być udzielona licencja. Tymczasem skarżący takiego tytułu nie posiadał, skoro samochód pożyczył tylko okazjonalne na kilka dni. Podkreślono ponadto, że organy uznały, że na skarżącym tylko dlatego spoczywał obowiązek posiadania licencji, że kierujący pojazdem nie był jego pracownikiem. W tym zakresie Sąd podkreślił, że z przedstawionych przez B. G., jak i J. G. okoliczności, których z naruszeniem art. 7, 77 oraz 80 K.p.a. w ogóle nie uwzględniono, wynika, że obaj oni umówili się na wspólne przedsięwzięcie gospodarcze i brak było pomiędzy nimi jakiegokolwiek stosunku podległości. Faktem jest, że nie zawarli oni formalnej umowy spółki cywilnej, a kierujący pojazdem nie miał zarejestrowanej działalności gospodarczej, jednakże z zeznań tych wynikałoby, że faktycznie przewóz był wykonywany na rzecz ich obu. Wyrokiem z dnia 12 kwietnia 2013r. sygn. akt II GSK 80/12 Naczelny Sąd Administracyjny, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego, uchylił ww. wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania tut. Sądowi. W uzasadnieniu zakwestionowano zaprezentowaną przez Sąd I instancji wykładnię art. 5 ust. 2 w związku z ust. 3 pkt 5 u.t.d., wskazując, że wykładnia literalna powyższych przepisów wskazuje jedynie na to, że licencji udziela się na czas oznaczony, nie krótszy niż 2 lata i nie dłuższy niż 50 lat (art. 5 ust. 2 u.t.d.). Ograniczenie czasowe nie odnosi się natomiast do posiadania prawa do dysponowania pojazdem (art. 5 ust. 3 pkt 5 u.t.d.). Jednocześnie, przyjęta przez Sąd I instancji koncepcja wspólnego przedsięwzięcia gospodarczego zawartego pomiędzy skarżącym a kierującym pojazdem J. G. polegającego na niezarobkowym przewozie drogowym nie ma żadnego oparcia w materiale dowodowym sprawy. Na rozprawie przed tut. Sądem w dniu 13 listopada 2013r. pełnomocnik skarżącego popierając skargę dodatkowo podniósł, że skarżący w dacie kontroli nie był przedsiębiorcą w rozumieniu art. 4 pkt 3 lit. a ustawy o transporcie drogowym, który pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej wykonywał przejazd drogowy. Dodał, że kwiaty, które wiózł w dniu kontroli nie były efektem jego działalności gospodarczej, tylko wytworem jego gospodarstwa rolnego. Podkreślił, że skarżący wykonywał przewóz na potrzeby własne w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym. Jedyne czemu uchybił to brak stosownego zaświadczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r. poz. 270 – t. j.), zwanej dalej ustawą P.p.s.a., zadaniem wojewódzkich sądów administracyjnych jest sprawowanie kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy P.p.s.a.), a kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest w granicach sprawy. Na wstępie wskazać trzeba, że stosownie do przepisu art. 190 zdanie pierwsze ustawy P.p.s.a. sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Z użytego określenia wynika, że wojewódzki sąd administracyjny nie jest związany oceną Naczelnego Sądu Administracyjnego co do stanu faktycznego sprawy, albowiem ocena ta nie jest wykładnią przepisów prawa. W pozostałym jednakże zakresie ocena wyrażona przez Naczelny Sąd Administracyjny wiąże sąd rozpoznający sprawę ponownie. Możliwość odstąpienia od zawartej w orzeczeniu wykładni prawa istnieje tylko wtedy gdy: a) stan faktyczny ustalony w wyniku ponownego rozpoznania sprawy uległ tak zasadniczej zmianie, że do nowo ustalonego stanu faktycznego nie mają zastosowania przepisy wyjaśnione przez Naczelny Sąd Administracyjny; b) po wydaniu orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego zmieni się stan prawny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, odnosząc przedstawione wyżej rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy nie stwierdził zaistnienia przesłanek umożliwiających odstąpienie od oceny prawnej wyrażonej w przekazującym mu do ponownego rozpoznania wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 kwietnia 2013r. sygn. akt II GSK 80/12. Oznacza to, że kontrola legalności zaskarżonej decyzji winna być przeprowadzona w oparciu o wytyczne Sądu wyższej instancji przedstawione w uzasadnieniu ww. orzeczenia. W uzasadnieniu ww. wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że "zasadniczą kwestią jaką Sąd I instancji powinien rozważyć w niniejszej sprawie jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy skarżący wykonywał transport drogowy. Udzielenie odpowiedzi na to pytanie będzie jednocześnie odpowiedzią na pytanie, czy powinien posiadać licencję. Rozważając to zagadnienie Sąd I instancji winien kierować się treścią art. 4 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym. Zawarta w tym przepisie definicja transportu drogowego nawiązuje do definicji z art. 4 pkt 1 i 2 ustawy. W definicjach tych jest mowa o podejmowaniu i wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy. Jednakże stosownie do art. 4 pkt 3 ustawy pojęcie – transport drogowy – obejmuje również każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej niespełniający warunków, o których mowa w art. 4 pkt 4 ustawy, czyli nie jest niezarobkowym przewozem drogowym. W oparciu o ustalenia faktyczne dokonane w postępowaniu administracyjnym Sąd I instancji wyprowadził wniosek, że J. G. prowadzący pojazd i skarżący B. G. umówili się na wspólne przedsięwzięcie gospodarcze i przewóz był faktycznie wykonywany na rzecz ich obu. Sąd jednak nie wyjaśnił czego miało dotyczyć wspólne przedsięwzięcie. Bez wątpienia nie dotyczyło ono działalności polegającej na hodowli i sprzedaży kwiatów, gdyż jak Sąd stwierdził kierujący pojazdem nie miał zarejestrowanej działalności gospodarczej. Zatem domniemywać należy, że według Sądu I instancji wspólnym przedsięwzięciem gospodarczym miał być przewóz kwiatów, a w tej sytuacji spełniony byłby wymóg o jakim mowa w art. 4 pkt 4 lit. b/, czyli, że J. G. legitymowałby się tytułem prawnym do dysponowania pojazdem samochodowym. Przypuszczenie to należy ocenić jako zbyt daleko idące, a tym samym nieuprawnione wobec faktu, że nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że właścicielka pojazdu pożyczyła pojazd J. G. albo wyraziła na to zgodę skarżącemu. Tak więc przyjęta przez Sąd I instancji koncepcja wspólnego przedsięwzięcia gospodarczego zawartego pomiędzy skarżącym a kierującym pojazdem J. G. polegającego na niezarobkowym przewozie drogowym nie ma żadnego oparcia w materiale dowodowym sprawy. Natomiast ustalenia faktyczne dokonane w sprawie wskazują, że wykonawcą przewozu drogowego kontrolowanym pojazdem był skarżący, który wyraźnie wyjaśnił, że pożyczył samochód na kilka dni, aby przewozić kwiaty na rynek w Warszawie. Rozpoznając ponownie sprawę Sąd I instancji winien rozważyć istotę niniejszej sprawy, to jest ocenić czy w sprawie znajduje zastosowanie art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym w związku z art. 4 pkt 3 lit. a), tzn. ocenić czy w świetle dokonanych ustaleń, jeśli Sąd ich nie zakwestionuje, skarżący wykonywał transport drogowy bez licencji". Naczelny Sąd Administracyjny zakwestionował przy tym stanowisko WSA w Kielcach, że warunkiem uzyskania licencji jest posiadanie prawa do dysponowania pojazdami przez minimum 2 lata – którego to tytułu skarżący nie posiadał, skoro samochód pożyczył tylko na kilka dni. Mając na uwadze powyższe należy na wstępie wskazać, że zaskarżonym rozstrzygnięciem utrzymano w mocy decyzję organu I instancji w przedmiocie nałożenia na B. G. kary pieniężnej w łącznej kwocie 9.750 zł za: - wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji - w wysokości 8.000 zł z lp. 1.1 załącznika do u.t.d., - wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty - w wysokości 500 zł z l.p. 1.7 załącznika do u.t.d., - nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego - wykresówka zapisywana była zbyt długo – w wysokości 600 zł z l.p. 11.2.2 załącznika do u.t.d., - skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego – w wysokości 300 zł z lp. 10.2 załącznika do u.t.d., - przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego – w wysokości 350 zł z lp. 10.4 załącznika do u.t.d. Zaznaczyć przy tym trzeba, że jak wynika z akt administracyjnych wyrokiem z dnia 25 listopada 2009r. o sygn. akt VI SA/Wa 661/09 WSA w Warszawie uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 lutego 2009r. – ale jedynie w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w punktach od 1 do 5. Decyzją tą organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z dnia 9 grudnia 2008r. (pkt 1 – 4), przekazał sprawę do ponownego rozpoznania w zakresie lp. 10.4 załącznika do ww. ustawy (pkt 5 decyzji ) oraz uchylił i umorzył postępowanie I instancji w zakresie lp. 4.1 załącznika (pkt 6). Tym samym, wobec treści orzeczenia WSA w Warszawie, w obrocie prawnym pozostał prawomocny pkt 6 ww. decyzji – co słusznie zauważył Główny Inspektor Transportu Drogowego. Dodatkowo podkreślenia wymaga – zważywszy na zarzuty skargi co do braku wykonania zaleceń zawartych w ww. wyroku – że WSA w Warszawie, uchylając opisaną powyżej decyzję, podkreślił, że organ odwoławczy nadał temu rozstrzygnięciu treść nie przewidzianą w art. 138 § 1 i § 2 K.p.a., wskazując że "nie można jednocześnie orzec merytorycznie w części, zaś w pozostałej części wydać rozstrzygnięcie stricte kasacyjne". W rezultacie wskazano, aby organ odwoławczy w toku ponownego rozpatrzenia sprawy zastosował "w sposób prawidłowy przepis art. 138 k.p.a., a także wyjaśnił szczegółowo w decyzji na jakich ustaleniach faktycznych i prawnych oparł swoje rozstrzygnięcie". Tym samym, wobec stwierdzonych uchybień – o charakterze formalnym – WSA w Warszawie nie miał możliwości odniesienia się do meritum niniejszej sprawy. W świetle poczynionych powyżej uwag, Sąd nie podziela stanowiska skarżącego o braku wykonania przez organ odwoławczy zaleceń WSA w Warszawie. W rezultacie – zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym w wyroku NSA w sprawie o sygn. akt II GSK 80/12 – zasadniczą kwestią wymagającą rozważenia jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy skarżący wykonywał transport drogowy. Udzielenie odpowiedzi na to pytanie będzie jednocześnie odpowiedzią na pytanie, czy skarżący powinien posiadać licencję. Na rozprawie sądowej w dniu 13 listopada 2013r. pełnomocnik skarżącego podniósł, że skarżący wykonywał przewóz na potrzeby własne w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym. Jedyne czemu uchybił to brak stosownego zaświadczenia. Zarzut ten jest niezasadny. Stosownie do art. 5 u.t.d., w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania zaskarżonej decyzji, podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego, zwanej dalej "licencją" (ust. 1), przy czym licencji udziela się na czas oznaczony, nie krótszy niż 2 lata i nie dłuższy niż 50 lat, uwzględniając wniosek przedsiębiorcy (ust. 2). Przedsiębiorcy udziela się licencji, z zastrzeżeniem art. 6, jeżeli posiada tytuł prawny do dysponowania pojazdem lub pojazdami samochodowymi spełniającymi wymagania techniczne określone przepisami prawa o ruchu drogowym, którymi transport drogowy ma być wykonywany (ust. 3 pkt 5 u.t.d.). W rozpoznawanej sprawie okolicznościami niespornymi jest m.in. to, że: - B. G. w dacie przeprowadzonej kontroli miał zarejestrowaną działalność gospodarczą (zaświadczenie o zmianie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej z dnia 13 kwietnia 2006r. K-I-79 akt administracyjnych), - samochód stanowił własność jego synowej, która także miała zarejestrowaną działalność gospodarczą, - samochód został przez skarżącego pożyczony od synowej na kilka dni w celu przewiezienia kwiatów na targ w Warszawie, - samochód był prowadzony przez J. G. i w chwili kontroli jechał pusty. W ocenie Sądu, prawidłowo ustalony przez organ i przyjęty za podstawę wydania decyzji stan faktyczny znajduje potwierdzenie w materiale dowodowym zawartym w aktach administracyjnych, co pozwala ustalenia organu przyjąć jako własne. Mając przeto na uwadze stanowisko zaprezentowane przez NSA w wyroku w sprawie o sygn. akt II GSK 80/12, należy przede wszystkim podkreślić, że zgodnie z art. 4 pkt 1 u.t.d. przez krajowy transport drogowy należy rozumieć podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Z kolei z art. 4 pkt 3 lit. a) u.t.d. wyraźnie wynika, że określenie transportu drogowego obejmuje obok krajowego i międzynarodowego transportu drogowego również każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d. Za transport drogowy, o którym mowa w ustawie nie uznaje się jedynie niezarobkowego przewozu drogowego – przewozu na potrzeby własne zdefiniowanego w art. 4 pkt 4 u.t.d. Wymaga także wskazania, że zgodnie z art. 3 ust. 2 pkt 3 u.t.d. do przewozów drogowych wykonywanych przez podmioty niebędące przedsiębiorcami stosuje się odpowiednio przepisu u.t.d. dotyczące niezarobkowego przewozu drogowego. W myśl tego przepisu zarówno do podmiotów posiadających status przedsiębiorcy, jak i do podmiotów niesposiadających tego statusu stosuje się przepisy o przewozach na potrzeby własne. W myśl art. 4 pkt 4 u.t.d. niezarobkowym przewozem drogowym (przewozem na potrzeby własne) jest każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Takie brzmienie tego przepisu oznacza, że zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu do przewozu drogowego na potrzeby własne jest "służebny" charakter tego przewozu drogowego wobec zasadniczej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę ( por. wyrok NSA z 20.10.2011r., sygn. akt II GSK 1058/10, LEX nr 1132041). Do zakwalifikowania określonego przejazdu do przewozu drogowego na potrzeby własne muszą być spełnione łącznie warunki określone w ww. przepisie. Zdaniem Sądu, w stanie faktycznym niniejszej sprawy nie zostały spełnione wszystkie cztery warunki pozwalające uznać, że mamy do czynienia z wykonywaniem przewozu na potrzeby własne. Po pierwsze, jak wskazuje się w orzecznictwie sądowadministracyjnym "przewóz rzeczy na własne potrzeby przedsiębiorstwa ma miejsce wówczas, gdy przewożony towar służy wyłącznie przedsiębiorstwu; jest niezbędny do jego funkcjonowania, jak np.: odzież robocza, środki czystości, maszyny produkcyjne. Chodzi więc o rzeczy "konsumowane" przez przedsiębiorstwo, które w żadnym wypadku nie stanowią przedmiotu dalszych transakcji handlowych, czy innego obrotu w procesie prowadzonej przez to przedsiębiorstwo działalności gospodarczej" (wyrok WSA w Warszawie z dnia 17 maja 2006r. o sygn. akt VI SA/Wa 552/06, LEX nr 283297). Z kolei, jak wskazuje WSA w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z dnia 6 maja 2010r. o sygn. akt II SA/Go 241/10, LEX nr 664955: "wpisany do ewidencji podmiot może zgodnie z art. 4 pkt. 4 u.t.d. wykonywać przewozy na potrzeby własne, w żaden sposób niepowiązane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Prywatny, to innymi słowy osobisty, niezawodowy. Przymiotnik "prywatny" kwalifikuje zatem cel przejazdu, jako pozbawiony cech zawodowych, służbowych, odrywając przewóz od wykonywanej działalności gospodarczej. Prywatnym będzie przejazd np. w celu urlopowym, w celu odwiedzin rodziny, w celu dokonania zakupu dla potrzeb domowych. Jako prywatnego nie można określić takiego przewozu, który jest wprawdzie przewozem niehandlowym, lecz jednocześnie pozostaje związany z prowadzoną działalnością gospodarczą." Jak wynika z prawidłowych ustaleń organów, powołujących się na wyjaśnienia B. G. złożone w dniu 20 grudnia 2007r. skarżący pożyczył samochód ciężarowy w celu przewiezienia wyhodowanych przez niego kwiatów na targ w Warszawie. Nie można zatem w stanie faktycznym tej sprawy mówić o rzeczach "konsumowanych" przez przedsiębiorstwo skarżącego, czy też o wykorzystaniu pojazdu do przewozu w celach prywatnych skoro towar miał być – co strona konsekwentnie sama przyznaje – przedmiotem dalszych transakcji handlowych. Należy zauważyć, że w aktach sprawy znajduje się zaświadczenie o zmianie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej z dnia 13 kwietnia 2006r. (K-I-79 akt administracyjnych), z którego wynika, że przedmiotem wykonywanej przez B. G. działalności gospodarczej – zgodnie z PKD – jest: - sprzedaż detaliczna żywności i artykułów spożywczych prowadzona na straganach i targowiskach, - sprzedaż pozostałych towarów prowadzona na straganach i targowiskach. Odnosząc się do zakresu prowadzonej przez skarżącego działalności gospodarczej – w kontekście stosowania (bądź nie) art. 4 pkt 4 u.t.d. należy w całości podzielić stanowisko NSA, przedstawione w wyroku z dnia 20 stycznia 2009r., sygn. akt II GSK 670/08, LEX nr 478526, w którym wskazano, że "z przepisów art. 4 pkt 1-3, art. 5 ust. 1 oraz art. 92 ust. 1 i 4 u.t.d. nie można wyprowadzić wniosku, że przewóz osób lub rzeczy bez licencji podlega sankcji tylko wtedy, gdy dokonujący przewozu podmiot prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego o wszelkich cechach wynikających z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej i jej ewidencjonowaniu. Gdyby taka była wola ustawodawcy, nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji w praktyce byłoby niemożliwe, gdyż jedną z podstawowych cech działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego jest właśnie prowadzenie jej na podstawie licencji. Wykonywanie transportu drogowego podlegające sankcji traktowane być musi jako działanie faktyczne polegające na przewozie osób lub rzeczy odpowiadające definiowanemu transportowi drogowemu z tym jednak, że nie musi stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej, a tym bardziej ewidencjonowanej". Po drugie. Nie została również spełniona przesłanka określona w art. 4 pkt 4 lit. a u.t.d. W tym zakresie należy zgodzić się z organem odwoławczym o braku podstaw do uznania kierującego pojazdem w dniu 25 października 2007r. J. G. za pracownika skarżącego. Skarżący w wyjaśnieniach z dnia 20 grudnia 2007r. oświadczył, że "Pan J. G. jeździł dla mnie tylko kilka razy, na podstawie ustnej umowy. Porozumieliśmy się, iż nie będę mu płacił za kierowanie pojazdem, za to on będzie mógł zawieźć na targ swoje kwiaty. Do dnia kontroli woziliśmy tylko moje chryzantemy, a podczas kontroli Pan G. jechał po swoje kwiaty". Ponadto, jak wynika z ustaleń organu odwoławczego, J. G. jest osobą bezrobotną, a z przedsiębiorcą zawarł ustną umowę na przewóz pojazdem. W tym miejscu należy podkreślić, że w sytuacji, gdy w u.t.d. brak jest definicji pracownika, należy odwołać się do legalnej definicji pojęcia pracownika, zawartej w Kodeksie Pracy (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 26 marca 2008r. o sygn. akt VI SA/Wa 91/08, LEX nr 505358). Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1998r. Nr 21, poz.94 ze zm.), pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Uznać zatem należy, że nie jest pracownikiem osoba fizyczna, która – tak jak J. G. – wykonuje określone czynności na rzecz innej osoby (fizycznej lub prawnej) na innych podstawach niż wymienione w art. 2 Kodeksu pracy. Jak wskazuje NSA w wyroku z dnia 24 lipca 2007r. o sygn. akt I OSK 1254/06, LEX nr 366189 "skoro kierowca prowadzący pojazd skarżącego na podstawie umowy cywilnoprawnej nie był jego pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, a więc nie został spełniony warunek z art. 4 pkt 4 lit. a u.t.d., to przewóz ten nie mógł być uznany za przewóz na potrzeby własne w rozumieniu art. 4 pkt 4 u.t.d.". Wymaga również odnotowania stanowisko prezentowane w orzecznictwie sądowoadministracyjnym zgodnie z którym zatrudnienie kierowcy na podstawie umowy zlecenia, a więc umowy cywilnoprawnej, nie pozwala na przyjęcie, iż jest on pracownikiem przedsiębiorcy, a przewóz stanowi przewóz na potrzeby własne (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 lipca 2006r. o sygn. akt VI SA/Wa 958/06, LEX nr 243045). W sytuacji, gdy przedsiębiorca decyduje się powierzyć wykonanie konkretnego przewozu swoich rzeczy na rzecz wykonywania swojej działalności gospodarczej nie pracownikowi swego przedsiębiorstwa, lecz osobie, z którą zawarł umowę cywilnoprawną w tym zakresie, to taki przewóz nie może być już uznany za przewóz na potrzeby własne, w rozumieniu art. 4 pkt 4 u.t.d. (por. wyrok WSA w Bydgoszczy w wyroku z dnia 17 października 2012r. o sygn. akt II SA/Bd 783/12, LEX nr 1248612). Reasumując, z art. 4 pkt 3 lit.a) u.t.d. wynika, że transportem drogowym jest każdy (faktyczny) przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej niepolegającej na wykonywaniu transportu drogowego, o ile nie stanowi przewozu na potrzeby własne (vide wyrok NSA z dnia 20.01.2009r., sygn. akt II GSK 670/08, LEX nr 478526 i z dnia 20.10.2011r., sygn. akt II GSK 1058/10, LEX nr 1132041). Uwzględniając powyższe okoliczności faktyczne i prawne nie budzi wątpliwości Sądu, że skarżący wykonywał transport drogowy (art. 4 pkt 1 i 3 u.t.d.), a w związku z tym powinien posiadać stosowną licencję (art. 5 ust. 1 u.t.d.). Skoro jej nie posiadał to organ prawidłowo nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 8.000 zł z lp. 1.1 załącznika do u.t.d. Przechodząc do oceny prawidłowości pozostałych naruszeń u.t.d. stwierdzić trzeba, że również w tym zakresie w pełni zadośćuczyniono wymogom określonym w art. 7, 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Organy prawidłowo oparły się bowiem na ustaleniach zawartych w protokole kontroli nr WITD.DI.P.063/597/07 (K-I-23 – K-I-26), który potwierdza stwierdzone nieprawidłowości i jako dokument urzędowy stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone (art. 76 § 1 K.p.a.). W rezultacie prawidłowo zastosowano przepisy prawa materialnego odnośnie naruszenia: - lp. 1.7 załącznika do u.t.d. (przewidującego karę pieniężną w wysokości 500 zł za wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty) – w tym zakresie organ odwoławczy podkreślił, że bezspornym jest, iż podczas wykonywanego przejazdu kierowca nie posiadał wymaganych dokumentów: wykresówek, wydruków z tachografu cyfrowego albo dokumentów poświadczających fakt nieprowadzenia pojazdu za dni: 9, 18, 20, 23 i 24 października 2007r.; - lp. 11.2.2 załącznika do u.t.d. (przewidującego karę pieniężną w wysokości od 200 zł do maksymalnie 1000 zł za każdą wykresówkę za zbyt długie zapisywanie wykresówki) – w tym zakresie organ, nakładając karę w wysokości 600 zł, wskazał, że wykresówka nie może być używana przez okres dłuższy niż ten, na który jest przeznaczona, a w okresie objętym kontrolą, w dniach 19, 21 i 22 października 2007r. kierowca kilkakrotnie dokonał ponad 24-godzinnego zapisywania wykresówek – co wynika z okazanych do kontroli wykresówek; - lp. 10.2 załącznika do u.t.d. (przewidującego karę pieniężną za skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego) – w tym zakresie organ, nakładając karę w wysokości 300 zł, powołał art. 4 lit. g rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i wyjaśnił, że analiza materiału dowodowego wykresówek wykazała naruszenie polegające na skróceniu wymaganego min. 9-godzinnego dziennego czasu odpoczynku o 2 godz.; - lp. 10.4 załącznika do u.t.d. (przewidującego karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego) – w tym zakresie organ, nakładając karę w wysokości 350 zł, zacytował art. 6 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, z którego wynika, że dzienny czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 9 godzin, jednakże może zostać przedłużony do nie więcej niż 10 godzin nie częściej niż dwa razy w tygodniu; po dokonaniu analizy tarcz tachografu organ I instancji stwierdził naruszenie polegające na przekroczeniu maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego, w ten sposób, że w okresie od dnia 21 października 2007r. od godz. 9:30 do dnia 22 października 2007r. do godz. 9:30 kierowca przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu o 2 godz. w stosunku do normy 10-godzinnej. Mając na uwadze powyższe zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Skoro zatem podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151 ustawy P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło