II FSK 277/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-09-25

Skład orzekający: Bogdan Lubiński, Jacek Brolik, Andrzej Jagiełło

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy opłata legalizacyjna, ustalona na podstawie przepisów Prawa budowlanego, może zostać rozłożona na raty na podstawie przepisów Ordynacji podatkowej?
Ratio decidendi
Opłata legalizacyjna, ze względu na swój charakter i cel, nie stanowi zobowiązania podatkowego i nie podlega przepisom Ordynacji podatkowej dotyczącym ulg, w tym rozłożenia na raty. Uiszczenie tej opłaty jest dobrowolne i stanowi alternatywę dla sankcji rozbiórki samowoli budowlanej. Brak jest podstaw prawnych do zastosowania art. 67a Ordynacji podatkowej do opłaty legalizacyjnej.
Stan faktyczny
Skarżący zwrócili się o rozłożenie na raty opłaty legalizacyjnej ustalonej przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Wojewoda Łódzki odmówił wszczęcia postępowania w tej sprawie, co zostało utrzymane w mocy przez Ministra Finansów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę skarżących, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. Skarżący argumentowali, że nie stać ich na jednorazową zapłatę opłaty i prosili o możliwość jej rozłożenia na raty.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od K.R. i M.R. na rzecz Ministra Finansów kwotę 120 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Bogdan Lubiński (sprawozdawca), Sędziowie: NSA Jacek Brolik, NSA Andrzej Jagiełło, Protokolant Szymon Mackiewicz, po rozpoznaniu w dniu 25 września 2015 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej K.R. i M.R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 listopada 2014 r. sygn. akt VII SA/Wa 1568/14 w sprawie ze skargi K.R. i M.R na postanowienie Ministra Finansów z dnia 2 czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania w sprawie rozłożenia na raty opłaty legalizacyjnej 1) oddala skargę kasacyjną, 2) zasądza od K.R. i M.R na rzecz Ministra Finansów kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 18 listopada 2014 r., sygn. akt VII SA/Wa 1568/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę K. R. i M. R. (zwanych dalej "Skarżącymi") na postanowienie Ministra Finansów z dnia 2 czerwca 2014 r. w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania w sprawie rozłożenia na raty opłaty legalizacyjnej. Ze stanu sprawy przyjętego przez Sąd pierwszej instancji wynika, że Wojewoda Łódzki, po rozpatrzeniu wniosku Skarżących z dnia 28 marca 2014 r. o rozłożenie na raty należności w kwocie 50.000 zł z tytułu opłaty legalizacyjnej ustalonej postanowieniem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w P. z dnia 5 grudnia 2013 r., postanowieniem z dnia 25 kwietnia 2014 r. na podstawie art. 61a ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 – zwanej dalej "k.p.a.") odmówił wszczęcia postępowania. Od powyższego postanowienia Skarżący złożyli zażalenie do Ministra Finansów, podnosząc że w realiach tej sprawy, odmowa wszczęcia postępowania jest przedwczesna. Dopiero wszczęcie i przeprowadzenie postępowania mogłoby skutkować odmową rozłożenia zapłaty przedmiotowej opłaty legalizacyjnej na raty. Podczas postępowania strony miałyby szansę na prezentację swoich argumentów, co mogłoby stanowić podstawę merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Minister Finansów postanowieniem z dnia 2 czerwca 2014 r. utrzymał mocy postanowienie Wojewody Łódzkiego z dnia 25 kwietnia 2014 r. W skardze na postanowienie Ministra Finansów Skarżący podnieśli, że strony postępowania nie kwestionowały zasadności zastosowania przez organ nadzoru budowlanego nałożenia na nich opłaty legalizacyjnej za niewielką rozbudowę budynku mieszkalnego oraz gospodarskiego. Strony postępowania prowadzą gospodarstwo rolne i nie jest ich stać na jednorazową zapłatę słusznie nałożonej opłaty; nic posiadają zdolności pozyskania kredytu komercyjnego, z którego mogliby dokonać zapłaty i dlatego jedynym wyjściem dla nich była prośba o rozłożenie zapłaty tej opłaty na raty. Skarżący dziś rozumieją, że zadziałali nie w tej kolejności, akceptują konieczność poniesienia zgodnie z prawem nałożonej opłaty. Tyle tylko, że nie dysponują wolnymi środkami na jednorazowe uiszczenie zapłaty. Dlatego też proszą o rozstrzygnięcie przez Sąd możliwości zapłaty opłaty w ratach. W odpowiedzi na skargę organ drugiej instancji wniósł o jej oddalenie. Sąd pierwszej instancji – oddalając skargę – wskazał, że w świetle stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyroki z dnia 23 kwietnia 2013 r., sygn. akt II FSK 113/12 i sygn. akt II FSK 2481/12), konstrukcja opłaty legalizacyjnej wyklucza ze swojej natury możliwość zastosowania - w związku z odesłaniami z art. 49 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2013 r., poz. 1409) i art. 59g ust. 5 tej ustawy - przepisu art. 67a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 749 ze zm. – zwanej dalej "ord. pod."); nakaz odpowiedniego stosowania działu III drugiej z wymienionych ustaw nie obejmuje więc przepisu art. 67a. Co więcej, opłata legalizacyjna nie stanowi zobowiązania podatkowego w rozumieniu Ordynacji podatkowej, brak jest więc podstaw do stosowania wobec niej przepisów dotyczących ulg i zwolnień. Uiszczenie opłaty legalizacyjnej jest warunkiem legalizacji obiektu budowlanego wzniesionego bez pozwolenia na budowę, zaś jedyną alternatywą jest dokonanie rozbiórki obiektu. Do tak rozumianej opłaty stosuje się wprawdzie - zgodnie z art. 49 ust. 2 Prawa budowlanego - przepisy odnoszące się do kar wskazanych w art. 59f tej ustawy. Należy również wyjaśnić, że zamieszczone w art. 59g ust. 5 Prawa budowlanego odesłanie do przepisów działu III Ordynacji podatkowej musi być rozpatrywane z uwzględnieniem dystynkcji pomiędzy karą i opłatą oraz funkcjami każdej z tych konstrukcji. Ustalenie opłaty legalizacyjnej nie jest środkiem represyjnym ani też nie ma charakteru kary administracyjnej, opłata legalizacyjna nie ma bowiem cech przymusowości. To adresat postanowienia ustalającego wysokość opłaty decyduje, czy chce skorzystać z możliwości legalizacji samowolnie wykonanego obiektu, czy też nie. W przypadku odstąpienia od legalizacji i nie uiszczenia opłaty legalizacyjnej, opłata ta nie podlega egzekucji w oparciu o przepisy ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. z 2005 r., nr 129, poz. 1954 ze zm.). Prawo budowlane przewiduje w tym przypadku sankcję w postaci nakazu rozbiórki. Zupełnie odmienny charakter ma kara uregulowana w przepisach art. 59a - art. 59g Prawa budowlanego, które to wprowadzają obowiązek przeprowadzenia przez organy nadzoru budowlanego kontroli obiektów budowlanych, po zakończeniu budowy. Sąd podniósł, że skuteczne wystąpienie z wnioskiem o udzielenie ulgi z art. 67a ord. pod. dezawuowałoby akt legalizacji, sankcjonując niejako obejście ustanowionych rygorów prawnych. Zainteresowany musi wobec tego liczyć się z tym, że albo uiści w pełni stosowną opłatę, czego następstwem będzie legalizacja stwierdzonej samowoli budowlanej (przywrócenie stanu zgodności z prawem), albo też dojdzie do uruchomienia sankcji w postaci nakazu rozbiórki obiektu. Dopuszczenie trzeciej możliwości (późniejszego zmniejszenia wysokości opłaty i/bądź przyznania ulgi w formie rozłożenia opłaty na raty) przeczyłoby zasadom logiki i czyniło wprowadzone unormowanie prawne niejasnym w swych celach i założeniach. W niniejszej sprawie zachodzi bezprzedmiotowość postępowania, gdyż brak jest podstawy prawnej do przyznania ulgi w zakresie umorzenia opłat legalizacyjnych. Organ I instancji prawidłowo odmówił wszczęcia postępowania. W ocenie WSA, wywody przedstawione w ww. wyrokach NSA znajdują zastosowanie do każdego inwestora. Istotą omawianego poglądu Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest kwestia podmiotu ubiegającego się o umorzenie, jego sytuacja finansowa i ewentualność rozłożenia na raty opłaty legalizacyjnej, a sama opłata, jako świadczenie, które nie ma charakteru należności podatkowej i tym samym nie podlega regulacjom opartym na Ordynacji podatkowej. Powyższy wyrok został zaskarżony w całości skargą kasacyjną Skarżących, którzy wnieśli o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie od strony przeciwnej na ich rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Skarżący zarzucili naruszenie: 1) przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 – zwanej dalej "p.p.s.a."), polegające na: - niewłaściwej wykładni przepisów art. 49 ust. 2 i art. 59g ust. 5 Prawa budowlanego, polegające na wykluczeniu możliwości ich zastosowania do opłaty legalizacyjnej, - art. 2 i art. 32 Konstytucji RP, 2) przepisów postępowania (art. 174 pkt 2) mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 134, art. 135 i art. 141 § 4 p.p.s.a., polegające na nie rozpoznaniu sprawy co do jej istoty i nie zastosowanie wszystkich środków prawnych przewidzianych przepisami postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Ze względu na sposób jej sporządzenia niezbędne jest przypomnienie, że skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym jest środkiem odwoławczym bardzo sformalizowanym. Z uwagi na konieczność spełnienia wymogów formalnych, wskazanych w art. 176 p.p.s.a., od których uzależnione jest przyjęcie skargi kasacyjnej do merytorycznego rozpoznania, wprowadzony został wymóg sporządzenia jej przez profesjonalnego pełnomocnika (adwokata, radcę prawnego, a w niektórych kategoriach spraw - doradcę podatkowego i rzecznika patentowego - art. 175 § 1 i § 3 p.p.s.a.). Wymóg ten uzasadniony jest także zakresem rozpoznawania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny jako sąd odwoławczy. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Sąd ten jest związany granicami skargi kasacyjnej, z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Przepis ten interpretowany jest w judykaturze jednolicie jako zakaz precyzowania czy formułowania zarzutów za stronę, niemożność badania, czy wojewódzki sąd administracyjny dopuścił się naruszenia innych jeszcze przepisów, niż te, które zostały wskazane w skardze kasacyjnej (por. postanowienie NSA z dnia 18 października 2011 r., II FSK 2348/11, LEX nr 984581, wyrok NSA z dnia 20 września 2011 r., I FSK 1370/10, LEX nr 907211). Przepis art. 174 p.p.s.a. wymienia podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną. W świetle tego przepisu skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przypomnieć należy, że naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię należy rozumieć "nieprawidłowe w odniesieniu do przyjętych reguł wykładni rozumienie treści obowiązującego przepisu lub zastosowanie przepisu nieobowiązującego" (por. H.Knysiak-Molczyk, Skarga kasacyjna, s. 225). Z kolei naruszenie prawa przez niewłaściwe jego zastosowanie to "błąd subsumcji, polegający na wadliwym uznaniu, że ustalony w sprawie konkretny stan faktyczny odpowiada abstrakcyjnemu stanowi faktycznemu określonemu w hipotezie określonej normy prawnej" (por. ibidem, s. 225 i 226). Także druga z ustawowych podstaw skargi kasacyjnej może przybierać takie same formy jak naruszenie prawa materialnego, przy czym skuteczne powołanie się na zarzut w ramach tej podstawy kasacyjnej wymaga wskazania, dlaczego powoływane konkretne uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzut "błędnej wykładni" lub "niewłaściwego zastosowania" prawa materialnego albo zarzut naruszenia przepisów postępowania wymaga, aby wskazano w skardze kasacyjnej na czym polega błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie, które zarzuca się Sądowi pierwszej instancji oraz jak powinna wyglądać, w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną, prawidłowa wykładnia danego przepisu oraz jego właściwe zastosowanie. Odnosząc się do zarzutu skargi kasacyjnej wymienionego w pkt 1, dotyczącego naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i w pkt 2, w zakresie naruszenia przepisów postępowania oraz konfrontując je z treścią wypowiedzi zawartych w pisemnych motywach zapadłego wyroku, wypada stwierdzić, że zdają się one abstrahować od przedstawionej przez Sąd pierwszej instancji argumentacji i wynikających z niej wniosków. W zakresie zarzutu dotyczącego naruszenia art. 49 ust. 2 i art. 59g ust. 5 Prawa budowlanego koncentrują się one bowiem nie na wykazaniu, że Sąd I instancji dokonał błędnej wykładni prawa materialnego, lecz na naruszeniu art. 2 i art. 32 Konstytucji RP, poprzez "wykluczenie możliwości rozłożenia na raty opłaty legalizacyjnej" (s. 2). Należy zwrócić uwagę, że postanowienie podlegające sądowoadministracyjnej kontroli legalności w niniejszej sprawie ma charakter formalny, a wydane zostało na podstawie art. 61a § 1 k.p.a., co do którego to przepisu autor skargi nie zgłosił żadnego zarzutu. Przepis ten stanowi, że gdy żądanie, o którym mowa w art. 61, zostało wniesione przez osobę niebędącą stroną lub z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte, organ administracji publicznej wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. W ramach oceny przesłanki zastosowania tego przepisu, tj. dla ustalenia, czy w sprawie zachodzi uzasadniona przyczyna stanowiąca przeszkodę dla wszczęcia postępowania, poddano prawnej analizie art. 67a ord. pod., przy czym uczyniono to w związku z art. 49 ust. 2 i art. 59g ust. 5 Prawa budowlanego. Zatem już tylko z tego powodu przytoczona w skardze kasacyjnej jej podstawa musi być oceniona jako co najmniej nieprecyzyjna. Naczelny Sąd Administracyjny podziela ocenę prawną zaprezentowaną w zaskarżonym wyroku, że istota opłaty legalizacyjnej wyklucza możliwość zastosowania art. 67a § 1 ord. pod., pomimo odesłań zawartych w art. 49 ust. 2 Prawa budowlanego i art. 59g ust. 5 tej ustawy. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, próba odmiennej interpretacji podważałaby sens opłaty legalizacyjnej, a tym samym - racjonalność prawodawcy. Ogólnie, technika odpowiedniego stosowania przepisów aktu posiłkowego zakłada zbadanie, które z nich będą stosowane wprost, które z modyfikacjami i które w ogóle nie znajdą w sprawie zastosowania. W niniejszej sprawie odpowiednie stosowanie przepisów działu III Ordynacji podatkowej oznacza wyłączenie stosowania art. 67a § 1 tej ustawy. Pogląd powyższy należy uznać za ugruntowany w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. wyroki NSA: z dnia 23 kwietnia 2013 r., II FSK 794/12 i II FSK 868/12; z dnia 17 kwietnia 2014 r., II FSK 1221/12, z dnia 27 stycznia 2015 r., II FSK 3077/12 – opubl. CBOSA). Należy podkreślić, że opłata legalizacyjna, której dotyczy istota sporu, jest ustalana przez organ nadzoru budowlanego w procesie legalizacji samowoli budowlanej (art. 49 Prawa budowlanego), jednakże organ nadzoru nie nakłada na zainteresowanego obowiązku uiszczenia opłaty, a wyłącznie ustala jej wysokość. Opłata ta ma charakter dobrowolny i stanowi alternatywę dla sankcji rozbiórki samowoli budowlanej. Nieuiszczenie opłaty legalizacyjnej nie skutkuje powstaniem zaległości, która podlegałaby egzekucji administracyjnej, a jedynie rodzi obowiązek właściwego organu, do wydania decyzji o nakazie rozbiórki (art. 48 ust. 1 Prawa budowlanego). Inny reżim prawny ma opłata legalizacyjna uregulowana w art. 49 Prawa budowlanego, inny zaś kara uregulowana w art. 59a-59g tejże ustawy. W konsekwencji, nie wszystkie regulacje ukształtowane przepisami dotyczącymi kar będą miały zastosowanie na podstawie art. 49 ust. 2 Prawa budowlanego do opłaty legalizacyjnej. Jedną z takich regulacji będzie właśnie brak możliwości stosowania ulg uznaniowych, na podstawie art. 67a § 1 ord. pod., w odniesieniu do opłat legalizacyjnych. Ponadto, zgodnie z dyspozycją art. 84 Konstytucji RP, każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie. Należy zatem zauważyć, że zasadą jest płacenie podatków, nie zaś zwolnienie z tego obowiązku podatników. Celowe jest więc podkreślenie wyjątkowego charakteru umorzenia zaległości (wyrok NSA z dnia 15 maja 1991 r., SA/Gd 295/91, POP 1994, Nr 1, poz. 7). Podczas stosowania instytucji uregulowanej w art. 67a § 1 ord. pod. na organie spoczywa obowiązek wyważenia interesu społecznego z indywidualnym interesem strony, gdyż zobowiązuje go do tego art. 2 Konstytucji RP w każdym przypadku, w którym w sprawie ma zastosowanie norma prawna uzależniająca załatwienie sprawy od tzw. uznania administracyjnego (wyrok NSA z dnia 8 października 2002 r., SA/Wr 1458/01, POP 2004, z. 3, poz. 59). Podkreślenia wymaga, że szczególna rozwaga przy udzielaniu omawianej ulgi wynika także z faktu, że jej zastosowanie, wbrew temu co wywiedziono w skardze kasacyjnej, wiąże się z odstępstwem od zasady równości wobec prawa i uprawnienia do równego traktowania przez władze publiczne wyrażonych w art. 32 Konstytucji RP. Ustawodawca, regulując instytucję umorzenia zaległości podatkowej, posłużył się w art. 67a § 1 pkt 3 ord. pod. swoistymi klauzulami generalnymi. Zastosowanie w tym przepisach pojęć niedookreślonych takich jak "ważny interes podatnika" lub "interes publiczny" powoduje, że organ udzielający ulgi powinien przeanalizować, czy okoliczności sprawy dają podstawę do rezygnacji z wierzytelności podatkowej. Zwrócenia uwagi przy tym wymaga, że wskazywanie przez autora skargi kasacyjnej na możliwość zastosowania do kwestii stosowania ulg "poza analizowaną w wyroku Ordynacją podatkową przepisów w innych obszarach", przy powołaniu się na art. 55 ustawy o finansach publicznych, w tym stanie rzeczy ocenić należy jako nie mające związku z rozpatrywaną sprawą. Z tych powodów Naczelny Sąd Administracyjny za niezasadne uznał zarzuty dotyczące naruszenia przez Sąd I instancji art. 49 ust. 2 i art. 59g ust. 5 Prawa budowlanego. Odnosząc się do zarzutów przedstawionych w pkt 2 skargi kasacyjnej należy stwierdzić, że mimo iż przepisy ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA z: 5 sierpnia 2004 r. sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa OSP 2005, Nr 3, poz. 36; 9 marca 2005 r. sygn. akt GSK 1423/04 Lex nr 186863; 10 maja 2005 r. sygn. akt FSK 1657/04 Lex nr 238595; 12 października 2005 r. sygn. akt I FSK 155/05 Lex nr 173263; 23 maja 2006 r. sygn. akt II GSK 18/06 Lex nr 236385; 4 października 2006 r. sygn. akt I OSK 459/06 Lex nr 281385). Autor skargi kasacyjnej, powołując się na art. 174 pkt 2 p.p.s.a., wskazał na naruszenie "art. 134, 135, 141 § 4 p.p.s.a., polegające na nie rozpoznaniu sprawy co do jej istoty i nie zastosowanie wszystkich środków prawnych przewidzianych przepisami postępowania". Tym samym, analizowane zarzuty należy ocenić jako wysoce nieprecyzyjne, bowiem żadna z okoliczności nie została wskazana jako przemawiająca za naruszeniem przez Sąd pierwszej instancji konkretnej normy prawa proceduralnego. Powołanie przez autora skargi kasacyjnej szeregu przepisów w omawianym zarzucie czyni wątpliwym, jakie naruszenie jest zarzucane zaskarżonemu wyrokowi i jakie okoliczności mają wskazywać na zasadność zarzutu Skarżących. Niezbędna konkretyzacja zarzutów nie została także przedstawiona w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Podkreślenia przy tym wymaga, że zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadniono tym, iż WSA lakonicznym uzasadnieniem wyroku "nie dokonał wszechstronnej analizy możliwości uwzględnienia wniosku Skarżących, a oparł swoje rozstrzygnięcie jedynie na poglądach wypływających z wyroków NSA dotyczących ulg w zapłacie opłaty legalizacyjnej" (s. 2). Zdaniem NSA, tak podane motywy należy ocenić jako zamanifestowanie niezadowolenia z niekorzystnego rozstrzygnięcia i oceny stanu faktycznego przeprowadzonego w sprawie przez organy podatkowe i zaaprobowanej przez Sąd pierwszej instancji. Zgodnie bowiem z treścią ostatnio wymienionego przepisu, uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Strona wnosząca skargę kasacyjną nie zarzuca, by uzasadnienie orzeczenia nie zawierało któregoś z niezbędnych elementów lub by sporządzono je w sposób uniemożliwiający kontrolę kasacyjną. Zarzucany natomiast brak dokonania analizy możliwości uwzględnienia wniosku o przyznanie ulgi nie należy do właściwości rzeczowej Sądu, jak i zakresu rozpatrywanej sprawy. W art. 3 § 1 p.p.s.a. określony został bowiem przedmiot zaskarżenia, zakres właściwości rzeczowej sądu administracyjnego, a tym samym zakres postępowania sądowoadministracyjnego. Z kolei stosownie do treści art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Natomiast § 2 stanowi, że kontrola, o której mowa w § 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. A zatem, gdyby Sąd ocenił możliwość uwzględnienia wniosku o przyznanie ulgi, także w aspekcie innych uregulowań prawnych – jak chce strona skarżąca - naruszyłby ten przepis, gdyż wykroczyłby poza wyznaczoną nim właściwość rzeczową, jak i art. 134 § 1 p.p.s.a., poprzez nieuzasadnione wykroczenie poza granice sprawy. W tej sprawie Sąd rozpoznał skargę na ostateczne postanowienie Ministra Finansów w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania w sprawie rozłożenia na raty opłaty legalizacyjnej, ocenił je pod kątem legalności, zastosował środek kontroli adekwatny do przeprowadzonej oceny w kwestii jego zgodności wskazanych z przepisami postępowania. Niezasadny jest również zarzut naruszenia w zaskarżonym wyroku art. 135 p.p.s.a., gdyż przepis ten pozwala na objęcie kontrolą wszystkich rozstrzygnięć wydanych w sprawie, jeżeli mieszczą się one w granicach stosunku administracyjnego wyznaczającego daną sprawę. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. [pic]

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 12.07.2026. · Źródło