II GSK 971/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-11-08

Skład orzekający: Gabriela Jyż, Andrzej Kisielewicz, Ewa Cisowska-Sakrajda

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czynności polegające na konfekcjonowaniu i pakowaniu zestawów promocyjnych kosmetyków, wykonywane na podstawie umowy, która nie precyzuje indywidualnego rezultatu i dopuszcza swobodę w sposobie wykonania, mogą być uznane za umowę o dzieło, czy też za umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Czynności polegające na konfekcjonowaniu i pakowaniu zestawów promocyjnych kosmetyków, wykonywane na podstawie umowy, która nie precyzuje indywidualnego rezultatu, dopuszcza powtarzalność i jest realizowana pod nadzorem zlecającego, nie noszą cech umowy o dzieło. Taki stosunek prawny należy kwalifikować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z A. R. umowę nazwaną 'umową o dzieło' dotyczącą składania zestawów promocyjnych kosmetyków. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zakwestionował charakter tej umowy, uznając ją za umowę o świadczenie usług podlegającą ubezpieczeniu zdrowotnemu. Organy NFZ oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzieliły to stanowisko. Spółka A. wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną kwalifikację umowy jako umowy zlecenia zamiast umowy o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Andrzej Kisielewicz (spr.) Sędzia del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "A." Spółki z o.o. z siedzibą w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 grudnia 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 1561/14 w sprawie ze skargi "A." Spółki z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od "A." Spółka z o.o. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego Zaskarżonym wyrokiem z dnia 12 grudnia 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 1561/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. zwrócił się do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji o stwierdzeniu objęcia A. R. ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej przez nią ze spółką A. umowy nazwanej "umową o dzieło" dotyczącej składania zestawów promocyjnych. ZUS podniósł, że praca A. R. polegała na wykonaniu partii zestawów promocyjnych, umowy nie zawierały określonej wymaganej ilości ani rodzajów zestawów, a wynagrodzenie za ich wykonanie wyłącznie zależało od tempa pracy, tj. wykonanych ilości i typów zestawów, a zatrudnieni mieli pełną swobodę co do czasu i ilości wykonywanych dzieł. W toku postępowania spółka A. podniosła, że A. R. wykonywała umowę o dzieło. Jej zdaniem, protokół kontroli nie może być dowodem na okoliczność przeciwną, zaś płatnik składek wniósł do tego protokołu zastrzeżenia, których kontrolujący nie uwzględnił. Z uwagi na upływ czasu trudno obecnie ustalić, czy w określonym czasie wykonano ustaloną partię zestawów promocyjnych, a także czy w jego skład wchodził np. szampon i żel pod prysznic czy też dezodorant i pianka do golenia. Ponadto odbiór dzieła dokonywany był przez kontrolera jakości i z czynności tej sporządzono protokół, zaś na umowie indywidualnej odnotowywano liczbę poprawnie wykonanych zestawów. Spółka wniosła ponadto o przesłuchanie w charakterze świadków J. O. i I. J. nie wskazując, kim były te osoby i jaką rolę pełniły w firmie A. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...], działając na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 ust. 1 i 4, art. 66 ust. 1 lit. a) i e), art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) ustalił, że A. R. podlegała w okresie od [...] stycznia 2005 r. do [...] stycznia 2005 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej z A. Sp. z o. o. Zdaniem organu, charakter wykonywanych umów świadczy o tym, że nie są to umowy o dzieło lecz umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z art. 750 Kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tych umowach brak jest bowiem elementów wyróżniających umowę o dzieło, a więc określenia dzieła, jako finalnego materialnego efektu działania zobowiązanego. Wykonanie, konfekcjonowanie czy też pakowanie zestawów kosmetyków jest zobowiązaniem do wykonania powtarzalnych czynności, których efektem ma być powstanie określonej ilości podobnych lub identycznych zestawów. W wyniku tych czynności nie powstanie jednak nowy finalny produkt o indywidualnym charakterze i szczególnych wyróżniających go cechach określonych w umowie. Po rozpatrzeniu odwołania strony od powyższej decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] marca 2014 r. utrzymał ją w mocy. W uzasadnieniu organ podkreślił, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zdaniem organu, w sprawie znajdują się wystarczające środki dowodowe do uznania, że umowę należało uznać za umowę zlecenia. Czynności wykonywane w ramach umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. A. Sp. z o.o. wniosła na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzuciła organowi m.in. niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań celem wyjaśnienia charakteru wykonywanej przez uczestniczkę postępowania umowy, wskutek nieprzeprowadzenia dowodów pozwalających na wyjaśnienie tych okoliczności, tj. przesłuchania uczestniczki oraz zawnioskowanych świadków, a nawet nieustosunkowanie się co do zgłoszonego przez skarżącą wniosku o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 grudnia 2014 r., wydanym na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej: "p.p.s.a.", oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił organowi na dokonanie prawidłowej oceny, iż umowa z A. R. dotyczyła ciągu prostych czynności starannego działania - złożenia zestawów promocyjnych kosmetyków, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci "wykonania zestawów promocyjnych", co sprowadzało się de facto do zapakowania do kartonika kosmetyków. Czynności wykonywane przez uczestniczkę miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci skompletowania zestawów promocyjnych, jednakże w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały one bowiem z pewnych powtarzalnych prac nie wymagających cech indywidualizacji, a raczej staranności działania. Nie wymagały one od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Sąd I instancji podkreślił, że dokonane przez organ ustalenia faktyczne, jak i ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy mają oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego i znajdują wyraz w uzasadnieniu. A. Sp. z o.o. złożyła od wyroku WSA w Warszawie z dnia 12 grudnia 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 1561/14 skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok w całości i wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Skarżąca zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, “które mogło mieć wpływ na wynik sprawy poprzez nieuwzględnienie skargi, mimo naruszenia przepisów postępowania przez organy podatkowe obu instancji w toku postępowania podatkowego, które to naruszenia miały istotny wpływ na wynik sprawy", a to art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w związku z następującymi przepisami: 1) art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań celem wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a to charakteru wykonywanej przez uczestniczkę postępowania umowy, wskutek nieprzeprowadzenia dowodów pozwalających na wyjaśnienie tych okoliczności, a to przesłuchania uczestniczki oraz zawnioskowanych świadków, a nawet nieustosunkowanie się co do zgłoszonego przez skarżącą wniosku o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków; 2) art. 77 § 1 k.p.a. poprzez dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wyrażającą się w pominięciu analizy treści całej spornej umowy i bezkrytycznym przywołaniu tylko i wyłącznie stanowiska wnioskodawcy – ZUS; 3) art. 15 k.p.a. poprzez brak ponownego merytorycznego rozpoznania sprawy, tj. nierozpatrzenia wszystkich zgłoszonych przez skarżącą zarzutów, a to uwzględnienia wszystkich podanych przez nią elementów umowy takich jak m.in. brak dyscypliny pracy, dowolność wyboru czasu pracy lub odpowiedzialność za wady dzieła. Ponadto skarżąca postawiła zarzut naruszenia prawa materialnego, tj.: 1) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowych ze środków publicznych w zw. z art. 750 k.c. i art. 734 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie wskutek błędnego uznania, że w niniejszej sprawie zawarto umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy strony nie były zobowiązane w umowie do sprecyzowania w sposób zindywidualizowany konkretnego dzieła, a doprecyzowały to w drodze wzajemnych ustaleń; 2) art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na nietrafnej interpretacji oświadczeń woli stron, w tym celu i zamiaru stron oraz treści spornej umowy, a w szczególności poprzez przyjęcie, że umowa ta była umową o świadczenie usług, podczas gdy z zapisów tejże umowy oraz z celu i zamiaru stron w momencie jej zawierania wynika, że umowa ta wykazywała przeważające cechy umowy o dzieło, tj. odpowiedzialność za wady dzieła, wskazane w umowie podstawy do ustalenia wynagrodzenia oraz wykonanie dzieła w ściśle określonym terminie za ustalonym wynagrodzeniem. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podkreśliła, że ze względu na lakoniczność umowy oraz podnoszone w tym względzie zarzuty skarżącej co do jej charakteru prawnego, należało dopuścić zgłoszone przez skarżącą dowody oraz ustosunkować się do argumentów podnoszonych przez skarżącą w odwołaniu celem ustalenia właściwego charakteru umowy, czego w niniejszej sprawie zaniechano. Organ winien również ocenić całą umowę, biorąc pod uwagę jej wszystkie zapisy, m.in. o odpowiedzialności za wady wykonanego dzieła. Istotny w sprawie był również zawnioskowany dowód z przesłuchania uczestniczki postępowania, która posiada najszerszą wiedzę o dokonanych przez siebie w ramach spornej umowy czynnościach. Zdaniem skarżącej, o zakwalifikowaniu umowy łączącej strony, jako umowy o dzieło bądź zlecenia, przesądzają nie tylko obowiązki stron określone w umowie, ale również ustalony cel gospodarczy. W rozpoznawanej sprawie strony zawarły umowę, która zmierzała do uzyskania określonego rezultatu poprzez konfekcjonowanie i zapakowanie zestawów promocyjnych. Rezultatem działania zainteresowanej było zatem doprowadzenie do stworzenia produktu finalnego (zestawów promocyjnych). W umowie określone zostało dzieło doprecyzowane w drodze przedstawionego zainteresowanej schematu. Zainteresowana podejmowała sama decyzję, w jaki sposób dysponując dostarczonymi jej składnikami zestawu doprowadzić do uzyskania gotowego zestawu oznaczonego jako produkt finalny kodem kreskowym, indywidualizującym wyrób końcowy. Miała zatem swobodę, możliwość wyboru techniki, metody, jaką chciała to dzieło wykonać. Ponadto ponosiła odpowiedzialność za wady dzieła, zaś wkład własny w realizację dzieła warunkował ostateczną wysokość wynagrodzenia. Organ nie skorzystał z uprawnienia do złożenia odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Zarzuty skargi kasacyjnej obejmują naruszenie zarówno prawa procesowego, jak i materialnego, jednak postawione zarzuty naruszenia prawa procesowego ściśle wiążą się z zarzutami naruszenia prawa materialnego, co uzasadnia łączne ich rozpoznanie. Zarzuty te sprowadzają się bowiem do wadliwie dokonanej przez Sąd I instancji oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącą kasacyjnie a uczestnikiem postępowania, której przedmiotem było wykonanie zestawów promocyjnych kosmetyków, konfekcjonowanie i pakowanie kosmetyków, a w konsekwencji bezzasadnego zaaprobowania przez Sąd I instancji dokonanych przez organy administracji publicznej ustaleń faktycznych na okoliczność charakteru tej umowy i jej zakwalifikowania jako umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia, co stanowiło następnie podstawę do stwierdzenia przez organy podlegania zleceniobiorcy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Rozpoznanie tak sformułowanych zarzutów kasacyjnych wymaga uprzedniego zaprezentowania regulacji prawnej podlegania uczestnika postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w tytułu wykonania spornej umowy. Stosownie do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Zgodnie z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przez umowę zlecenia w myśl art. 734 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Według natomiast art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Na gruncie tych przepisów rozważyć zatem należy, czy zawarta między spółką a uczestnikiem postępowania umowa o konfekcjonowanie i pakowanie kosmetyków stanowi, tak jak to podnosi skarżący kasacyjnie, umowę o dzieło, czy też jest to, jak wywodzą organy administracji publicznej, a co zaakceptował Sąd I instancji, umowa o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia. Oceniając tę kwestię, przyznać należy rację skarżącej kasacyjnie, kiedy podnosi, że stosownie do art. 3531 k.c. strony umowy mają swobodę wedle własnego uznania układania łączącego je stosunku prawnego, a więc wyboru rodzaju stosunku prawnego, w ramach którego będą wykonywane za wynagrodzeniem określone czynności. Jednakże z tego przepisu wynika również, że swoboda ta jest ograniczona m.in. właściwościami (naturą) danego stosunku, co z kolei jest przedmiotem sporu między skarżącą kasacyjnie a organami administracji. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wola stron umowy nie może bowiem zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. W procesie badania natury stosunku prawnego podstawowe znaczenia ma nie dosłowne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy. Te zaś częstokroć w obrocie gospodarczym wynikają nie z treści kontraktu, który zazwyczaj odpowiada kodeksowym wzorcom, lecz ze sposobu jego realizacji, ujawniającym rzeczywiste intencje stron. Cel umowy można określić, jako intencję stron, co do osiągnięcia pewnego stanu rzeczy. Zindywidualizowany dla danej konkretnej umowy i znany stronom jest wyznaczany, jak wynika z art. 65 § 2 k.c., przez funkcję, jaką strony wyznaczają danej czynności w ramach łączącego je stosunku prawnego. Cel umowy, niekoniecznie wyartykułowany w treści umowy, a ustalany na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu czynności prawnej, wpływa zatem pośrednio na kształt praw i obowiązków (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 5 maja 2016 r., III AUa 1966/15, Lex nr 20655033). Oceniając charakter prawny spornej w sprawie umowy, podnieść trzeba, że umowa o dzieło i umowa zlecenia (szeroko wykorzystywana w stosunkach cywilnoprawnych do umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami) ma odmienną istotę i konstrukcję prawną, na co prawidłowo zwrócił uwagę Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyrok SN z dnia 27 marca 2013 r. I CSK 403/12, LEX 1341643 i wyrok SN z dnia 12 sierpnia 2015 r. I UK 389/14, Lex 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13, Lex nr 1455433). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z dnia 3 listopada 1999 r. IV CKN 152/00, Lex 45451). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (tak wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 kwietnia 2016 r., VI SA/Wa 2971/15, Lex nr 2055976). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). Natomiast umowa zlecenia, określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 2016 r., II GSK 2448/14, Lex nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). Elementem przedmiotowo wyróżniającym umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Zważywszy na powyższe cechy odróżniające umowę zlecenia i umowę o dzieło, Sąd I instancji - oceniając dokonaną przez Prezesa NFZ kwalifikację spornej w sprawie umowy - zasadnie uznał, że umowa ta odpowiada konstrukcji prawnej umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadzić musiało do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Uwzględniając treść umowy, jak i sposób jej wykonania nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że stosunek prawny z niej wynikający uregulowany został w art. 627 k.c., jak tego domaga się skarżąca kasacyjnie. Przede wszystkim podnieść należy, że przedmiot umowy, obejmujący konfekcjonowanie i pakowanie kosmetyków, został ujęty w sposób ogólny, wykluczając tym samym jego zindywidualizowanie oraz możliwość obiektywnego zweryfikowania efektu wykonanej pracy. W umowie tej nie zostały bowiem określone w żaden sposób elementy, które miałyby charakteryzować (wyróżniać) przedmiot umowy jako dzieła. Wszystkie zestawy kosmetyków w ramach danej umowy, wykonywanej w ramach zespołu wykonawców, były, co potwierdziła spółka, jednakowe. Przedmiot umowy był przy tym precyzowany dopiero w momencie rozpoczęcia wykonania umowy. Nie sposób zatem podzielić stanowiska skarżącej, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat, będący cechą charakterystyczną dla umowy o dzieło. Choć każde działanie ludzkie prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą otaczającej rzeczywistości, powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś, to nie oznacza to, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. Aby zatem możliwa była kwalifikacja stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło. Wobec tego nie sposób przyjąć, jak tego oczekuje skarżąca kasacyjnie, że w okolicznościach faktycznych tej sprawy składanie według dostarczonego schematu tekturowych pudełek, w których następnie układane były kosmetyki, nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu k.c. Połączenie (skompletowanie) określonych kosmetyków w zestaw, jak słusznie podniósł Sąd I instancji, nie prowadzi do wytworzenia nowego, jako finalnego, materialnego efektu. W wyniku połączenia kosmetyki nie zmieniają swojego charakteru, lecz są połączone jedynie w zestaw. Wszystkie zestawy kosmetyków były wykonywane w jednakowy sposób, zgodnie z przyjętym schematem (instrukcją), a wykonawcy zestawów – wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie - nie mogli według własnego uznania, swobodnie i dowolnie w sposób twórczy i kreatywny komponować zestawów, lecz tylko i wyłącznie według ściśle określonych sztywnych zasad narzuconych przez skarżącą jako zlecającego wykonanie zestawów. Twierdzeniom skarżącej kasacyjnie co do pozostawionej wykonawcy swobody przeczy pomijany w skardze kasacyjnej, a wynikający z zeznań prezesa spółki fakt wykonywania umówionych czynności pod nadzorem przedstawiciela spółki, który był obecny w każdym zakładzie, a który wskazywał miejsce wykonania umowy i odpowiadał za jakość towarów i terminowe wykonanie zestawów. Przedstawiciel spółki codziennie nadzorował wykonywanie przez członków zespołu umówionych czynności, a członkowie tych zespołów wykonywali czynności – po uprzednim przeszkoleniu BHP - w ściśle określonym przez skarżącą miejscu, do którego dostęp był po okazaniu przepustki, a wstęp na teren zakładu co do zasady odbywał się o ściśle określonej godzinie. W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że wykonawca miał jakąkolwiek swobodę w wykonaniu umowy, co jest typowe dla umowy o dzieło. Sporna w sprawie umowa nie zawiera też kryteriów (parametrów), w oparciu o które możliwa byłaby weryfikacja wykonania rzekomego dzieła, przez co należy rozumieć, że wykonujący powinien wiedzieć w oparciu o wskazane w umowie przesłanki, w jaki sposób dane dzieło ma być wykonane. Wykonywanie powtarzalnych czynności, zwłaszcza takich, które są wykonywane w ramach określonego zespołu osób (którego skład z założenia podlegał rotacji lub rozszerzeniu w przypadku zagrożenia terminu wykonania zlecenia zawartego przez skarżącą kasacyjnie z podmiotem zewnętrznym), nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu w postaci zestawu kosmetyków, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji zasadnie organ, a za nimi Sąd I instancji, przyjęli, że wykonawca zleconych czynności w ramach tej umowy nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane przez zainteresowanych w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówione czynności. Nie wymagały one też – jak wywodził Sąd I instancji - posiadania szczególnych cech wykonawcy czy jego umiejętności i mogły być wykonywane przez każdą osobę, która przeszła odpowiednie przeszkolenie. Sam fakt wykonania nieokreślonej ilości tych samych zestawów kosmetyków dowodzi tego, że choć wykonanie umowy prowadziło do pewnego wymiernego efektu, to jednak efekt ten nie może być uznany za jednorazowy i zindywidualizowany rezultat, co stanowi istotę umowy o dzieło. W wyniku szeregu tych czynności nie doszło do powstania czegoś trwałego o cechach wyróżniających. Przedmiotem umowy było w istocie wykonanie kolejnych tożsamych przedmiotów, co z kolei jest charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, które definiuje obowiązek starannego działania. Nie sposób też pominąć i tej okoliczności, że wynagrodzenie z tytułu spornej umowy nie zostało, jak to powszechnie i zwyczajowo się przyjmuje, określone w sposób ryczałtowy czy kosztorysowy (art. 629 - art. 632 k.c.), lecz w wysokości z góry określonej. Zostało ono ustalone jako iloczyn stawki za wykonanie jednego zestawu kosmetyków i ilości wykonanych tych zestawów w uzgodnionym okresie obowiązywania umowy, "ilość wypłaconych pieniędzy zależała zawsze od ilości wykonanych zestawów, nawet gdy stawka na umowie była określona kwotowo". Było więc de facto uzależnione od ilości wykonanych przez poszczególnych członków zespołu zestawów w przyjętym okresie rozliczeniowym. Wykonawca za wykonaną usługę był rozliczany po wystawieniu rachunku przez zespół wykonawców. Podnieść też trzeba, że choć wykonywane przez wykonawcę zestawy były kontrolowane przez wyznaczonego przedstawiciela spółki, to jednak odpowiedzialność za wady wykonanych zestawów wobec kontrahentów skarżącej kasacyjnie spółki ponosiła spółka, która posiada również policę OC na wszystkie wykonywane w spółce usługi na rzecz kontrahentów spółki. Treść zawartej przez skarżącą kasacyjnie i uczestnika postępowania umowy, jak i okoliczności jej realizacji przez uczestnika nie pozwalają zatem uznać za zasadne zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację spornej umowy i nietrafną interpretację oświadczeń woli stron tej umowy. W konsekwencji nie sposób też zarzucić Sądowi dokonania wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, wiążącego się w istocie z zarzutem błędnej kwalifikacji umowy. Wobec celu i charakteru spornej umowy, wynikających jednoznacznie ze sposobu realizacji umowy, w tym zwłaszcza wykonywania uzgodnionych czynności pod nadzorem i w sposób ściśle wskazany przez skarżącą kasacyjnie, nie mogły również zostać uznane za skuteczne zarzuty naruszenia prawa procesowego polegające na zaniechaniu przeprowadzenia niezbędnego postępowania wyjaśniającego na okoliczność charakteru wykonywanej przez uczestnika postępowania umowy. Skoro bowiem charakter i cel umowy wynikał z jej treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował Sąd I instancji. Czynności takie byłyby nieracjonalne i niecelowe w świetle zasady ekonomiki i szybkości postępowania. Jak bowiem przyjmuje orzecznictwo sądowe, postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie (wyrok NSA z dnia 14 kwietnia 2015 r., I GSK 830/13, Lex nr 1773230); przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (wyrok WSA w Gdańsku z dnia 8 czerwca 2016 r., I SA/Gd 95/16, Lex nr 2077594). Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, a organ powinien każdorazowo rozważyć żądanie przeprowadzenia dowodu z uwagi na celowość i konieczność zapewnienia szybkości postępowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń (wyrok NSA z dnia 11 lutego 2014 r., II OSK 2191/12, Lex nr 1450898). Jeśli zatem organ na podstawie dowodów zebranych w toku postępowania może dokonać ustalenia stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne; nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych, jeśli w jego ocenie wniosek dowodowy strony dotyczy okoliczności dostatecznie wyjaśnionych w postępowaniu (wyrok NSA z dnia 21 lipca 2016 r., I FSK 808/16, Lex nr 2100310, wyrok NSA z dnia 27 września 2011 r., I FSK 1241/10, Lex nr 1068123, wyrok NSA w Warszawie z dnia 5 maja 1998 r., III SA 193/97, Lex nr 35474, wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 kwietnia 2008 r., VIII SA/Wa 617/07, Lex nr 516099). Stawiając analizowany zarzut procesowy, skarżąca kasacyjnie nie dostrzega też faktu, że prezes skarżącej spółki został przesłuchany na istotne dla prawidłowego rozstrzygnięcia tej sprawy okoliczności faktyczne sposobu wykonywania umów z poszczególnymi wykonawcami usług i udzielił wyczerpujących informacji na te okoliczności. Uczestnik postępowania, jak i sama skarżąca kasacyjnie byli również wzywani do złożenia pisemnych wyjaśnień na te okoliczności, a skarżąca kasacyjnie złożyła zastrzeżenia do protokołu kontroli, przedstawiając obszernie swoje stanowisko na okoliczność charakteru umowy. Wbrew zarzutowi kasacyjnemu naruszenia zasady dwuinstancyjności postępowania organy obu instancji nie pominęły też w swojej ocenie, na co wskazują uzasadnienia podjętych w sprawie przez te organy decyzji, żadnego elementu spornej umowy, mającego znaczenie dla jej kwalifikacji. Skarżąca kasacyjnie, stawiając ten zarzut, nie podała, jakie fragmenty (postanowienia) lakonicznej umowy zostały przez organ pominięte, a przykładowo wskazane przez skarżącą kasacyjnie okoliczności wykonania umowy nie wynikają z postanowień tej umowy, jak też nie znajdują potwierdzenia w sposobie wykonania umowy. Zasadnie zatem zauważył Sąd I instancji, że zarzuty naruszenia prawa procesowego przez organ odwoławczy stanowią jedynie polemikę z dokonaną przez organy oceną, a podnoszone przez spółkę argumenty nie podważają skutecznie dokonanej przez organy kwalifikacji spornej w sprawie umowy, co z kolei prowadzi do wniosku, iż zasadnie organy te stwierdziły, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy w okresie wynikającym z umowy. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło