II GSK 1416/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-03-07
Skład orzekający: Joanna Zabłocka, Cezary Pryca, Elżbieta Kowalik-Grzanka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących tachografów, nawet jeśli twierdzi, że podjął środki zapobiegawcze i nie mógł przewidzieć wystąpienia naruszenia?Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących tachografów, nawet jeśli twierdzi, że podjął środki zapobiegawcze i nie mógł przewidzieć wystąpienia naruszenia. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, a ciężar udowodnienia okoliczności wyłączających odpowiedzialność spoczywa na przedsiębiorcy. Sam fakt nierejestrowania danych przez tachograf, przy braku dowodów na jego awarię, jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary.Stan faktyczny
Funkcjonariusze celni podczas kontroli zespołu pojazdów stwierdzili nierejestrowanie przez tachograf prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, a także podłączenie niedozwolonego urządzenia dodatkowego do tachografu. Kierowca początkowo przyznał się do ingerencji magnesem, a następnie zmienił wersję. Naczelnik Urzędu Celnego nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną. Dyrektor Izby Celnej utrzymał decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę przedsiębiorcy, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Zabłocka Sędzia NSA Cezary Pryca (spr.) Sędzia del. WSA Elżbieta Kowalik-Grzanka Protokolant Piotr Mikucki po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 13 marca 2015 r., sygn. akt III SA/Wr 854/14 w sprawie ze skargi M. S. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we Wrocławiu z dnia [...] października 2014 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od M. S. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu 524,34 (pięćset dwadzieścia cztery złote, trzydzieści cztery grosze) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 13 marca 2015 r., sygn. akt III SA/Wr 854/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu skargi M. S. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we Wrocławiu z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddalił skargęZ uzasadnienia wyroku Sądu I instancji wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia przyjął on następujące ustalenia.
W dniu [...] maja 2014 r. na drodze krajowej nr [...] w miejscowości S. funkcjonariusze celni przeprowadzili kontrolę dokumentów kierowanego przez M. W. (dalej: kierowca) zespołu pojazdów składającego się z samochodu marki [...] (nr rej. [...]) oraz przyczepy marki [...] (nr rej. [...]) o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony.
Podczas kontroli sporządzono protokół (nr [...]), w którym, stosownie do postanowień ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. 2013 r., poz. 141 ze zm.; dalej: u.t.d) stwierdzono:
wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostało niedozwolone urządzenie dodatkowe wpływające na niewłaściwe funkcjonowanie urządzenia rejestrującego (lp. 13.1 zał. nr 1 do ustawy o transporcie drogowym);
nierejestrowanie za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (lp. 6.2.1 zał. nr 3 do ustawy o transporcie drogowym);
dopuszczenie do naruszenia przepisów o stosowaniu urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i odpoczynku oraz aktywności kierowcy (lp. 16 zał. nr 2 do ustawy o transporcie drogowym).
Z zapisu załącznika do protokołu wynikało ponadto, że: na urządzeniu rejestrującym oraz karcie kierowcy nie było żadnych wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
Kierowca poinformował kontrolującego, że po odbytej przerwie w miejscowości Krzywa dokonał samowolnej ingerencji w urządzenie rejestrujące, poprzez podłączenie pod impulsator umieszczony w skrzyni biegów magnesu neodymowego. Wyjaśnił, że wracając z toalety (do której wyszedł tuż po zatrzymaniu) wykorzystując chwilę nieuwagi kontrolujących zdjął go ze skrzyni biegów i wyrzucił. Po konsultacji telefonicznej ze swoim pracodawca kierowca zmienił wersję zdarzeń informując, że nie dokonał żadnej ingerencji w urządzenie rejestrujące i był przekonany, że tachograf działa prawidłowo.
Kontrolujący sprawdzili raport zdarzeń tachografu i nie stwierdzili żadnej awarii. Dokonano również jazdy próbnej na terminal w Ż. od godziny [...] do [...]; wszystkie czynności zostały przez tachograf zarejestrowane.
Kierowca odmówił podpisania protokołu kontroli, ponieważ nie zgadzał się z jego treścią. Jednocześnie słuchany do protokołu przesłuchania zeznał, że nie wie, dlaczego tachograf nie rejestrował stosownych wskazań. Protokół nie został przez niego podpisany.
W toku kontroli ustalono, że podmiotem wykonującym przewóz był przedsiębiorca - występujący pod nazwą: M. (dalej: skarżący, strona).
Decyzją z [...] sierpnia 2014 r. Naczelnik Urzędu Celnego w Legnicy wymierzył skarżącemu karę pieniężną w kwocie 5.000 zł za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie pracy kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
Decyzją z dnia [...] października 2014 r. Dyrektor Izby Celnej we Wrocławiu utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu decyzji Organ wskazał, że decyzja organu pierwszej instancji jest zasadna i znajduje potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym, którego ocena była wprawdzie swobodna, ale w żadnym razie dowolna.
Organ wskazał również, że stosownie do lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, karę 5.000 zł wymierza się za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie pracy kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Natomiast ze sporządzonego protokołu oraz z załączonych do niego dokumentów (m.in. raportu danych tachografu) wynika, że tachograf nie rejestrował wskazanych parametrów, wobec czego nie było i nie ma potrzeby przesłuchiwania kierowcy na okoliczność, czy urządzenie to działało w dniu kontroli, z jakich powodów tachograf nie działał, ponieważ kierowca w chwili kontroli zeznał do protokołu przesłuchania, że tego nie wie. Organ podniósł, że kierowca odmówił podpisania protokołu, ale nie złożył żadnych zastrzeżeń, które w jakikolwiek sposób merytorycznie podważały te fakty.
Organ podkreślił, że w sprawie bezspornym jest fakt nierejestrowania przez tachograf określonych danych. Wskazał również, że nie stwierdzono przy tym, aby uległ on awarii, o czym zaświadcza zarówno raport zdarzeń tachografu jak i jazda próbna przeprowadzona przez funkcjonariuszy, która potwierdziła sprawność ww. urządzenia. Ponadto wspomniane urządzenie posiadało ważne badanie techniczne. Organ podniósł, że pośrednio o sprawności tachografu może świadczyć także fakt, że skarżący nie nadesłał żadnej informacji dotyczącej ponowienia legalizacji.
W uzasadnieniu organu podniesiono, że to, że nie są znane przyczyny, z powodu których tachograf zainstalowany w pojeździe nie rejestrował danych, nie zwalnia skarżącego z odpowiedzialności administracyjnej. Nie zobowiązuje także organów do ustalania przyczyn braku zapisu, stąd nie było potrzeby powoływania przez organ w sprawie biegłego. Skoro zdaniem strony zaistniała sytuacja, która wymagałby takiej opinii - mógł się o nią zwrócić we własnym zakresie skarżący, to on bowiem powinien udowodnić, że wbrew ustaleniom kontrolujących, urządzenie było niesprawne, pomimo, że nie odnotowało faktu awarii, a ponadto "nagle zadziałało" przy dokonywaniu jazdy próbnej. Organ podkreślił, że sam brak dokonania zapisu jest wystarczającą podstawą nałożenia kary administracyjnej, ponieważ odpowiedzialność przewoźnika nie jest oparta na zasadzie winy, a więc odpowiada on także za skutki ewentualnej niestaranności kierowcy czy przypadku.
Organ uznał, że skarżący nie wskazał okoliczności stanowiących o możliwości zwolnienia się z tej odpowiedzialności, stosowanie do art. 92c ust. 1 u.t.d.
Powołując się na orzecznictwo administracyjne organ wskazał, że wykonywanie przewozu przez kierowcę najczęściej odbywa się z wyłączeniem możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli przez przedsiębiorcę, co jednak nie może oznaczać zwolnienia go z odpowiedzialności za naruszenia, których dopuszcza się kierowca. Natomiast zaistnienie okoliczności wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy powinien udowodnić on sam, ponieważ wywodzi skutki prawne z nich wynikające. Czyli na stronie ciążył obowiązek przedłożenia dowodów na okoliczności objęte hipotezą omawianego przepisu, z których wynikałoby, że nie miała ona wpływu na powstanie naruszenia prawa przez kierowcę pojazdu lub że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń czy okoliczności, których nie mogła przewidzieć.
Zdaniem organu, nie można uznać za okoliczność wyłączającą odpowiedzialność podmiotu wykonującego transport drogowy brak możliwości kontroli kierowcy w czasie, gdy wykonuje transport drogowy. W dalszej części uzasadnienia organ wskazał, że nawet gdyby przyjąć, że skarżący był bezradny w skutecznym egzekwowaniu obowiązków pracowniczych, to bezradność ta nie może żadną miarą stanowić przesłanki, że ziściły się wyjątkowe zdarzenia i okoliczności niedające się przewidzieć, a tym samym zwalniające skarżącego od odpowiedzialności. Ponadto poza deklaracją, że dokonuje permanentnej wewnętrznej kontroli swoich kierowców, a wszelkie naruszenia podlegają karom porządkowym, o których mowa w art. 108 kodeksu pracy, to jednak w żaden inny sposób tego skarżący nie udowodnił.
M. S. na powyższe postanowienie wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, domagając się uchylenia w całości decyzji Dyrektora Izby Celnej.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas zaprezentowane stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), oddalił skargę.
Sąd I instancji wskazał, że nie budzi wątpliwości, że skarżący - będący adresatem zaskarżonej decyzji - był podmiotem wykonującym przewozy drogowe w rozumieniu ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. 2013 r. poz. 1414, ze zm., dalej też: ustaw; u.t.d).
Sąd I instancji podniósł, że w sprawie urządzenie rejestrujące nie rejestrowało określonych danych, czego skarżący w skardze nie neguje. Wynika to także zarówno z protokołu kontroli oraz z załączonych do niego dokumentów (m.in. raportu danych tachografu). WSA uznał, że w tym stanie rzeczy nie było potrzeby przesłuchiwania kierowcy na okoliczność, czy urządzenie to działało w dniu kontroli i z jakich przyczyn tachograf nie działał. Wystarczył niekwestionowany fakt, że tachograf nie rejestrował wymaganych parametrów.
Sąd I instancji podniósł, iż kierowca zeznał w chwili kontroli do protokołu przesłuchania, iż nie zna przyczyn z jakich tachograf nie działa.
WSA wskazał, że wystąpiło w sprawie naruszenie warunków przewozu drogowego zagrożone karą pieniężną, obciążającą przedsiębiorcę.
WSA podniósł, że nie uzasadnione są w tej sytuacji zarzuty skargi, nie zgromadzenia materiału dowodowego i nie wyjaśnienia okoliczności, odnośnie nie wykazania, że kierowca ingerował w prace tego urządzenia. Sąd podkreślił przy tym, że odpowiedzialność administracyjna przedsiębiorcy ma charakter odpowiedzialności niezależnej od winy w tym sensie, że jest ponoszona co do zasady z tytułu wystąpienia określonego skutku (stwierdzonego naruszenia), bez konieczności wykazywania związku przyczynowego między zachowaniem podmiotu odpowiedzialnego, a powstałym skutkiem.
W dalszej części uzasadnienia Sąd I instancji przywołał przesłanki odstąpienia od nałożenia kary, przewidzianej w art. 92 b ust 1 i art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym wskazując, że przepis z art. 92 b ust 1 nie znajduje zastosowania do naruszeń związanych z nie funkcjonowaniem urządzeń rejestrujących. Sąd wskazał, że przedłożone przez skrzącego dowody na okoliczność zaistnienia przesłanek umożliwiających zastosowanie art. 92b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, jak i podniesione w tym zakresie zarzuty, nie mogą być wzięte pod uwagę.
Sąd I instancji stwierdził, że mając na uwadze obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów ustawy w zakresie transportu drogowego, jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów w trakcie przewozu, których dopuszcza się kierowca, niemożność przewidzenia zdarzeń lub okoliczności, dla uwolnienia się od odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 92c ust. 1 ustawy, powinna być wykazana przez przewoźnika, przy uwzględnieniu kryterium odpowiednio wysokiej staranności. Wykazanie, więc w sprawie okoliczności, zdarzeń, o których mowa w tych przepisach, ciąży na skarżącym jako przedsiębiorcy, nie jest obowiązkiem organu prowadzenie w tym zakresie z urzędu postępowania.
W ocenie Sądu I instancji nie uzasadnione są zarzuty skargi, iż organy celne nie przeprowadziły w tym zakresie postępowania wyjaśniającego z urzędu, w zakresie dlaczego tachograf nie działał. Zdaniem Sądu za taką nieprzewidzianą okolicznością w sprawie, mającą wpływ na powstanie naruszenia (nierejestrowania przez tachograf danych), nie można uznać, awarii tachografu. Świadczy o tym sporządzony przez funkcjonariuszy celnych raport zdarzeń tachografu jak i przeprowadzona przez nich jazda próbna. Znajdujący się również w aktach raport czynności, zdarzeń tachografu nie wskazuje na zaistnienie takiej sytuacji. Natomiast ustalenia poczynione podczas jazdy próbnej na terminal dokonanej w trakcie kontroli wskazują, że tachograf zarejestrował wszystkie czynności. W ocenie WSA powyższe niewątpliwie przemawia – jak przyjęły organy celne - o sprawności tachografu.
Sąd I instancji wskazał, iż niezasadne jest przerzucanie ciężaru dowodowego (min. w zakresie powołania biegłego) na organ. Dalej wskazał, że to na przedsiębiorcy, a nie na organie spoczywa ciężar dowodu wskazującego na zaistnienie bądź to przesłanki polegającej na braku wpływu na powstanie naruszenia, bądź to, iż stwierdzone naruszenie nastąpiło w skutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. W tej sytuacji podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
Sąd podniósł, że nie można uznać, że w sprawie wystąpiły zdarzenia, czy okoliczności, których nie można było przewidzieć, a które uwalniają od odpowiedzialności administracyjnej przedsiębiorcę. Za taką, nie dającą się przewidzieć sytuacją o której mowa w art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, nie można uznać w świetle wskazanych okoliczności, awarii urządzenia rejestrującego dane. W tej sytuacji, jak to wskazał organ celny, podnoszona kwestia, że nie wyjaśniono jednoznacznie czy kierowca ingerował w przedmiot, nie zwalnia skarżącego z odpowiedzialności administracyjnej. WSA wskazał, że przepis z art. 92c ust. 1 został powołany przez skarżącego dopiero na etapie skargi, wcześniej - w odwołaniu – skarżący wywodził, że zastosowanie znajduje art. 92b ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, który - jak to wskazano wyżej - nie dotyczy przedmiotowej sprawy.
W ocenie WSA, wskazać należy za organem, że pomimo podnoszenia przez skarżącego, że dokonuje permanentnej, systematycznej wewnętrznej kontroli swoich kierowców, korzysta z odpowiedniego programu komputerowego, systemu GPS, a wszelkie naruszenia podlegają karom dyscyplinarnym, to jednak w żaden inny sposób tego nie udowodnił. Przedstawione zaś dowody nie obrazują realizacji przewozów i ich organizacji przez przedsiębiorcę, w tym organizacji pracy kierowców, by usługi transportowe były wykonywane tak, aby pozwoliły na "wychwytywanie" niesprawności urządzenia rejestrującego. Skarżący nie przedstawił dowodów, że to urządzenie było niesprawne, pomimo nie odnotowania w zapisach tachografu i podczas kontroli faktu awarii, w sytuacji, gdy podczas dokonywania jazdy próbnej nagle zadziałało.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu I instancji wniósł M. S., domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 13 marca 2015 r., sygn. akt III SA/Wr 854/14 – w całości i przekazania sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania; oraz zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi na zasadzie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. zarzucił:
1) Naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie (niezastosowanie) przepisu art. 92 c ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. Nr 125, poz. 1371 ze zm.), poprzez uznanie, że okoliczności sprawy i przedłożone przez stronę dowody nie wskazują, że nie miała ona wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie to nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć, w sytuacji gdy z niekwestionowanych przez Sąd I instancji dowodów przedłożonych przez stronę w postępowaniu administracyjnym wynika, iż strona prawidłowo zorganizowała przewóz, umożliwiając kierowcy M. W. wykonanie zlecenia transportowego z poszanowaniem norm regulujących czas pracy, ustanowiła wyraźny zakaz stosowania urządzeń niedozwolonych zakłócających pracę tachografu pod groźbą surowych kar dyscyplinarnych, regularnie szkoliła kierowcę w zakresie obowiązujących przepisów dotyczących czasu pracy, wprowadziła zasady wynagradzania przeciwdziałające dopuszczaniu się przez kierowców naruszeń;
2) naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. przepisów art. 3§1, art. 145§1 pkt 1 lit c), art. 151 p.p.s.a. w zw z art. 74 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym oraz art. 75, 76§1 i 3, art. 80 k.p.a., wyrażające się w błędnej ocenie wartości dowodowej protokołu kontroli z dn. [...] maja 2014 r., nr [...] i oparcie się na formalnej teorii dowodowej poprzez nieuzasadnione przydanie w/w protokołowi waloru dowodu wyłącznego, pomimo, że niedopuszczalne jest w świetle przywołanych przepisów k.p.a. uznawanie, że daną okoliczność można udowodnić wyłącznie określonymi środkami dowodowymi, w szczególności, gdy kontrolowany kwestionuje ustalenia faktyczne w nim poczynione;
3) naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. przepisów art. 3§1, art. 141§4 p.p.s.a., art. 145§1 pkt 1 lit c), art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77§1 oraz art. 80 k.p.a. i art. 107§3 k.p.a. poprzez błędne zaaprobowanie przez Sąd I instancji faktu, iż organy pierwszej i drugiej instancji zaniechały przeprowadzenia wszechstronnego postępowania dowodowego celem weryfikacji twierdzeń strony poprzez:
a. nieuwzględnienie zawartego w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji żądania strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu z przesłuchania w charakterze świadka kierowcy M. W. - na okoliczność m.in., czy kierowca w ogóle ingerował w działanie tachografu, jeżeli tak, to czy miało to miejsce za wiedzą i przyzwoleniem strony, czy też wbrew jej wyraźnemu zakazowi, czy kierowca miał możliwość terminowego zrealizowania zlecenia transportowego wykonywanego w momencie kontroli bez naruszania obowiązujących norm czasu pracy, jaka była przyczyna nierejestrowania przez tachograf aktywności (tzn, prowadzenia pojazdu), a zatem niewątpliwie celem wyjaśnienia okoliczności istotnych dla sprawy m.in. z punktu widzenia zasadności zastosowania w niniejszej sprawie przepisu art. 92 c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym;
b. zaniechanie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego na okoliczność prawidłowości działania tachografu cyfrowego w pojeździe marki [...] nr rej. [...] w dniu kontroli, tj. [...] maja 2014 r., a w konsekwencji nietrafne przypisanie stronie naruszenia i dowolne ustalenie przez organ, iż tachograf był sprawny w dacie kontroli pomimo, że stwierdzenie powyższego niewątpliwie wymagało wiadomości specjalnych, tzn. zasięgnięcia opinii biegłego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i podlega oddaleniu.
W szczególności należy podkreślić, że zgodnie z treścią art.174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 153, poz.1270 ze zmianami, powoływanej dalej jako p.p.s.a.) skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art.183 § 1 ustawy - p.p.s.a. rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania.
Wobec takich regulacji poza sporem winna pozostawać okoliczność, iż wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, a uzasadnione jest odniesienie się do poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych.
Z treści skargi kasacyjnej wynika, że jej autor odwołuje się do obu podstaw kasacyjnych określonych w art.174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a., a to oznacza, że stawia Sądowi I instancji zarzuty dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego jak i zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania.
Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty wskazują, że jej autor zarzuca, iż Sąd I instancji zaakceptował nieprawidłowe ustalenie przez organ stanu faktycznego sprawy, co w konsekwencji skutkowało niezastosowaniem regulacji przewidzianej w art.92c ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o transporcie drogowym i wymierzeniem kary pieniężnej. W tym zakresie kasator wskazuje, iż w jego ocenie dla prawidłowego przeprowadzania postępowania dowodowego nie było wystarczające dokonanie ustaleń faktycznych w oparciu o protokół kontroli z pominięciem dowodów z przesłuchania kierowcy na okoliczność ewentualnej ingerencji w działania tachografu oraz faktu sformułowania przez przewoźnika zakazu dokonywania takiej ingerencji a także z pominięciem dowodu z opinii biegłego na okoliczność prawidłowości działania tachografu cyfrowego.
W związku z powyższym należy podkreślić, że skład orzekający w tej sprawie w pełni podziela pogląd wyrażony w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż dowód z dokumentu urzędowego - jakim jest prawidłowo sporządzony protokół kontroli- ma znaczenie szczególne, bowiem zostaje w nim utrwalony stan rzeczy, jaki kontrolerzy zastali podczas kontroli. Protokół ten podpisany przez osoby uczestniczące w kontroli, to jest inspektorów i kierowcę, stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone (vide wyrok NSA z 7.12.2010 r. sygn. akt II GSK 1062/09, wyrok z 16.04.2015 r. sygn. akt II GSK 440/14 niepublikowane).
Ponadto należy zauważyć, odwołując się w tym zakresie do treści art.74 ust.2 u.t.d., że kontrolowanemu przysługuje prawo odmowy podpisania protokołu, jednakże w każdym przypadku odmowa złożenia podpisu przez kontrolowanego powinna być odnotowana w protokole ze wskazaniem jej przyczyny. Natomiast w sytuacji, gdy kontrolowany nie zgadza się z zawartą w protokole treścią winien wnieść zastrzeżenia do protokołu kontroli - art.74 ust.4 u.t.d. Poza sporem pozostaje okoliczność, że w protokole kontroli została odnotowana i omówiona przyczyna odmowy podpisania protokołu przez kontrolowanego kierowcę, jak również i ta okoliczność, że do protokołu kontroli nie zostały wniesione żadne zastrzeżenia. Kierowca nie wniósł do protokołu kontroli żadnych zastrzeżeń, a więc stosownie do uczynionych powyżej uwag to strona skarżąca winna wykazać, że ustalenia zawarte w protokole kontroli nie oddają rzeczywistego stanu rzeczy.
Z treści sporządzonego protokołu kontroli wynikało, że przewóz drogowy wykonywany był pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostało niedozwolone urządzenie wpływające na niewłaściwe funkcjonowanie urządzenia rejestrującego, czego skutkiem było nierejestrowanie przez to urządzenie na karcie kierowcy wskazań co do prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Ponadto z protokołu kontroli wynika, że raport zdarzeń tachografu nie wskazywał na jakąkolwiek awarię tego urządzenia, a okoliczność tę potwierdziła jazda próbna wykonana w trakcie kontroli, podczas której urządzenie rejestrujące działało prawidłowo.
Powyższe okoliczności wskazują, że zasadnie Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organów, iż brak było podstaw do przeprowadzania uzupełniającego postępowania dowodowego we wskazanym wyżej zakresie.
Z tych powodów nie jest także zasadny zarzut skargi kasacyjnej odnoszący się do naruszenia przez Sąd I instancji art.141 § 4 p.p.s.a. w powiązaniu z przepisami szczegółowo wymienionymi w punkcie 3 petitum skargi kasacyjnej. Przypomnieć bowiem należy, że w orzecznictwie NSA wielokrotnie podnoszono, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. określa niezbędne elementy konstrukcyjne uzasadnienia wyroku, do których zalicza się zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Zdanie drugie tego przepisu dotyczy sytuacji, gdy w wyniku uwzględnienia skargi, sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji i przewiduje, że uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. jako samodzielna podstawa kasacyjna może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (vide uchwała NSA z 15.02. 2010 r., II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010 nr 3, poz. 39, wyrok NSA z 20.08. 2009 r., II FSK 568/08, niepublikowany). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego czy też stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego.
Uwzględniając powyższe uwagi Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie wymienione w art. 141 § 4 p.p.s.a. elementy konstrukcyjne uzasadnienia: przedstawia stan sprawy przyjęty za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, prezentuje zarzuty skargi, wyjaśnia podstawę prawną rozstrzygnięcia wraz z jej wyjaśnieniem, zawiera odniesienie do zarzutów skargi.
Przechodząc do oceny zasadności zarzutu opisanego w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej podkreślić trzeba, że art. 92c ust. 1 u.t.d. - jako wyjątek od zasady odpowiedzialności przedsiębiorcy także za działania swoich kierowców - nie tylko odnosi się do wyjątkowych sytuacji, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był ich w stanie przewidzieć, ale i dotyczy okoliczności, istnienia których organ - bez wskazania strony - nie zna. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest natomiast wprowadzenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem i eliminować naruszenia (vide wyrok NSA z dnia 13.01. 2015 r., sygn. akt II GSK 2098/13).
Jednocześnie zauważyć należy, że przedsiębiorca ma możliwość reagowania na działania osób, którymi posługuje się przy wykonywaniu transportu drogowego m.in. przez bieżącą kontrolę dokumentacji obrazującej czas pracy kierowcy i stosowanie w przypadku stwierdzenia naruszeń właściwych środków dyscyplinujących (vide wyrok NSA z dnia 15.10. 2015 r., sygn. akt II GSK 1990/14).
Ponadto zauważyć należy, że w orzecznictwie NSA wyraźnie wskazuje się, że sam fakt, że winę za naruszenia ponosi kierowca nie stanowi przesłanki zwalniającej przedsiębiorcę od odpowiedzialności, jak również i to, że to przewoźnik jest zobowiązany do wykazania, że spełnione zostały przesłanki wyłączające jego odpowiedzialność za naruszenie, określone w art.92c ust.1 ustawy o transporcie drogowym (vide wyrok NSA z dnia 25.09.2014 r., sygn. akt II GSK 1027/13, wyrok NSA z dnia 12.08. 2015 r., sygn. akt II GSK 1597/14). Tymczasem w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie sposób uznać, by przesłanki egzoneracyjne określone w art.92c ust.1 u.t.d. zostały spełnione, a sam przewoźnik w istocie poprzestał na twierdzeniu, że jako przedsiębiorca prawidłowo zorganizował pracę i wprowadził właściwy system wynagradzania w swoim przedsiębiorstwie, co jak trafnie wskazuje Sąd I instancji charakteryzuje przesłanki o jakich mowa w art.92b ust.1 u.t.d.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art.184 p.p.s.a. oraz art.204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło