II SA/Gl 1182/15

WyrokWSA w Gliwicach2016-04-06

Skład orzekający: Bonifacy Bronkowski, Elżbieta Kaznowska, Artur Żurawik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy doręczenie decyzji administracyjnej stronie postępowania zamiast jej pełnomocnikowi, mimo że strona wniosła skargę w terminie i merytorycznie ją umotywowała, stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji lub uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia?
Ratio decidendi
Doręczenie decyzji administracyjnej stronie zamiast jej pełnomocnikowi, nawet jeśli jest to naruszenie przepisów postępowania, nie prowadzi do nieważności decyzji ani nie stanowi podstawy do jej uchylenia, jeśli strona wniosła skargę w terminie i merytorycznie ją umotywowała. Kluczowe jest, aby wadliwość doręczenia nie pozbawiła strony możliwości skorzystania ze środków zaskarżenia. Ponadto, przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i musi wykazać, że dołożył należytej staranności, aby uniknąć tych naruszeń, a okoliczności wskazują, że nie miał wpływu na ich powstanie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę M. S. za naruszenia przepisów dotyczących rejestracji czasu pracy kierowcy, wykonywania przewozu pojazdem bez wymaganego sprawdzenia okresowego oraz przekroczenia maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu. Przedsiębiorca twierdził, że naruszenia były wynikiem działań kierowcy, których nie mógł przewidzieć ani którym zapobiec. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego nakładającą karę. Przedsiębiorca zaskarżył decyzję GITD do WSA, podnosząc m.in. zarzut wadliwego doręczenia decyzji oraz niewłaściwego niezastosowania przepisów zwalniających z odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Bonifacy Bronkowski, Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska,, Sędzia WSA Artur Żurawik (spr.), Protokolant specjalista Ewa Jędrasik, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2016 r. sprawy ze skargi M. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej WITD) decyzją z dnia [...] r., nr [...], nałożył karę pieniężną w wysokości 6.600 złotych na M. S., prowadzącego działalność gospodarczą w formie przedsiębiorstwa "A" z siedzibą w R.. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji, a także przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny i skrócenie dziennego czasu odpoczynku. Powyższe stwierdzono podczas kontroli drogowej zespołu pojazdów składającego się z ciągnika samochodowego marki [...] o nr rej. [...] oraz naczepy marki [...] o nr rej. [...], przeprowadzonej w dniu [...] r. na odcinku drogi krajowej (autostrada [...]) w G. Pojazdem kierował M. P.. Podczas czynności kontrolnych ustalono, że kierowca realizuje międzynarodowy zarobkowy przewóz drogowy rzeczy na podstawie licencji nr [...] w imieniu M. S., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "A" M. S. Powyższe udokumentowano protokołem kontroli z dnia [...] roku. Pismem z dnia [...] roku pełnomocnik M. S. od powyższej decyzji złożył odwołanie, zaskarżając ją w całości. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 23 – dalej k.p.a.), art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., polegające na zaniechaniu wszechstronnego zbadania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz dokonanie dowolnej oceny dowodów. W złożonym odwołaniu wskazano, że odpowiedzialnym za stwierdzone naruszenie podczas kontroli drogowej jest wyłącznie kierowca, który samodzielnie, bez wiedzy przedsiębiorcy użył niedozwolonego urządzenia. Na te okoliczności strona nie miała wpływu oraz nie mogła w żaden sposób przewidzieć, że kierowca, bez jakiejkolwiek potrzeby dokona naruszenia. Błędnie więc nie zastosowano art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (j.t. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm. – dalej u.t.d.). Nadto, w ocenie skarżącego organ I instancji pominął zgłaszane przez stronę na powyższą okoliczność wnioski dowodowe, tj. o przesłuchanie w charakterze świadka M. P., M. S., a także o przesłuchanie strony. Odnośnie naruszeń, o których mowa w pkt 3 – 5 protokołu kontroli wskazano, że kierowca został prawidłowo przeszkolony i ponosi wyłączną winę za nieprawidłowości. Wskazując na powyższe argumenty wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania w sprawie. Główny Inspektor Transportu Drogowego w W. (dalej GITD) decyzją z dnia [...] r., znak [...], wydaną m. in. na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez stronę od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] r., utrzymał zaskarżoną decyzję organu I instancji w całości w mocy. W uzasadnieniu podano m. in., że w trakcie czynności kontrolnych ustalono, iż kierowca podczas wykonywania zadania transportowego w imieniu strony postępowania korzystał z niedozwolonego urządzenia (magnesu). Do impulsatora skrzyni biegów został przyłożony magnes, który powodował zakłócenie sygnału i rejestrację odpoczynku w czasie faktycznej jazdy. Bezspornym jest fakt popełnienia w/w naruszenia. Organ I instancji dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego i słusznie nałożył także karę pieniężną w wysokości 1.000 złotych za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji. W ocenie organu odwoławczego w sprawie nie zaistniały okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym. Przedsiębiorca nie odniósł się w żaden sposób do szczegółów zadań transportowych, jakie zaplanował dla kontrolowanego kierowcy. Ten, kosztem własnego okresu odpoczynku, wykonywał zadanie przewozowe w imieniu i na rzecz pracodawcy. Również szkolenia organizowane przez stronę nie odniosły, w ocenie organu, zamierzonego celu, gdyż stworzony system motywacyjny nie został zrealizowany przez kierowcę, który podczas wykonywania pracy naruszył w sposób rażący obowiązujące normy. Zdaniem organu odwoławczego postępowanie w I instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Skargę na powyższą decyzję złożył pełnomocnik ukaranego, zaskarżając ją w całości. Zaskarżonej decyzji zarzucił: 1) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 10 §1 k.p.a. oraz 40 §2 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wyrażające się w doręczeniu zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dn. [...] r. bezpośrednio stronie, z pominięciem ustanowionego pełnomocnika (pełnomocnictwo złożono wraz z wyjaśnieniami z dn. [...] r.), co oznacza, że decyzja nie została skutecznie doręczona i nie weszła do obrotu prawnego, a w konsekwencji zaskarżone rozstrzygnięcie należy uznać za wadliwe; 2) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy przez niewłaściwe zastosowanie (niezastosowanie) przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, poprzez nałożenie na stronę kary administracyjnej, pomimo że okoliczności sprawy i przedłożone przez stronę dowody wskazują, że nie miała ona wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie to nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć, tzn. pomimo prawidłowego zorganizowania przewozu, umożliwiającego M. P. wykonanie zlecenia transportowego z poszanowaniem norm regulujących czas pracy, a także ustanowienia przez stronę wyraźnego zakazu stosowania urządzeń niedozwolonych zakłócających pracę tachografu pod groźbą surowych kar dyscyplinarnych oraz bieżącego monitorowania norm czasu pracy przez stronę i braku wcześniejszych naruszeń, kierowca M. P. dokonał samowolnie ingerencji w działanie urządzenia rejestrującego; 3) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 78 §1 i 2 k.p.a., a także 107 §3 k.p.a. które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez nieuwzględnienie zawartego w wyjaśnieniach strony z dn. [...]r. żądania dotyczącego przeprowadzenia dowodu z przesłuchania w charakterze świadków: kierowcy M. P., osoby odpowiedzialnej za planowanie czasu pracy kierowców - M. S. oraz strony M. S. - na okoliczność m. in., czy ingerowanie przez kierowcę w działanie tachografu miało miejsce za wiedzą i przyzwoleniem strony, czy też wbrew jej wyraźnemu zakazowi, a także na okoliczność, czy kierowca miał możliwość terminowego wykonania zlecenia transportowego wykonywanego w dniu [...] r. bez naruszania obowiązujących norm czasu pracy, a zatem niewątpliwie celem wyjaśnienia okoliczności istotnych dla sprawy, a to z punktu widzenia zasadności zastosowania w niniejszej sprawie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, a także - poprzez zaniechanie uzasadnienia, z jakich przyczyn w/w wniosków dowodowych strony postępowania nie uwzględniono. Na tej podstawie wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] r., a także poprzedzającej ją decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w całości i zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. Podał, że działał na podstawie i w granicach prawa, a rozstrzygnięcie znajduje umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym. W uzasadnieniu powtórzył swą poprzednią argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2012 roku, poz. 270 z późn. zm., dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. W wyniku analizy akt sprawy Sąd stwierdził, że skarga nie jest uzasadniona. Zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza bowiem ani prawa materialnego, ani też organ odwoławczy nie naruszył reguł procedury administracyjnej w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bądź skutkującym wznowieniem tego postępowania. Tymczasem, zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a., dopiero stwierdzenie tego rodzaju naruszenia prawa uzasadnia uwzględnienie skargi. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że decyzja administracyjna dopóki nie zostanie zakomunikowana stronie, dopóty jest aktem niewywierającym żadnych dla strony skutków. Uzewnętrznienie decyzji w stosunku do strony stwarza nową sytuację procesową (np. możliwość wniesienia odwołania). Decyzja administracyjna rozpoczyna zatem swój byt prawny z chwilą ogłoszenia lub doręczenia jej stronie postępowania i z tym momentem wiąże organ, który ją wydał (zob. art. 110 k.p.a.). W orzecznictwie podkreśla się, że wejście decyzji do obrotu prawnego może nastąpić nawet w sytuacji, gdy doręczenie decyzji nastąpiło z naruszeniem przepisów postępowania, np. art. 40 § 2 k.p.a., tj. w sytuacji doręczenia decyzji stronie, a nie jej pełnomocnikowi (tak wyrok WSA w Warszawie z 11 lutego 2015 r., sygn. II SA/Wa 1605/14, LEX nr 1730372; wyrok NSA z dnia 20 lutego 2014 r., sygn. akt II OSK 2259/12, LEX nr 1450907 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 stycznia 2013 r., sygn. akt II OSK 1817/11 LEX nr 1298498). Koncepcja "wejścia decyzji do obrotu prawnego" nie jest związana z prawidłowym, tj. zgodnym z przepisami prawa doręczeniem decyzji, lecz z dokonaniem czynności doręczenia polegającej na uzewnętrznieniu woli organu wobec podmiotu usytuowanego poza organem administracji i to niekoniecznie nawet wobec jej adresata. "W sytuacji jednak, gdy wadliwość doręczenia nie powoduje negatywnych konsekwencji dla strony, a zwłaszcza nie pozbawia jej możliwości skorzystania ze środków zaskarżenia, to nie ma podstaw do eliminowania decyzji tylko z tego względu (...)" (wyrok NSA z dnia 20 lutego 2014 r., sygn. akt II OSK 2259/12; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 kwietnia 2008 r. w sprawie II GSK 3/08, z dnia 28 kwietnia 2009 r.). Skoro pełnomocnik złożył skargę w terminie i szeroko, merytorycznie ją umotywował, stąd brak jest podstaw do uznania argumentów naruszenia art. 40 §2 k.p.a. oraz art. 10 §1 k.p.a. W ustawie o transporcie drogowym funkcjonują dwa przepisy przewidujące możliwość uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności. Pierwszym z nich jest art. 92b wskazujący w ust. 1, iż nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy i prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Z kolei art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. stwierdza, że podmiot wykonujący przewóz drogowy może uwolnić się od odpowiedzialności, jeśli okoliczności wskazują, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć (obie przesłanki spełnione muszą być kumulatywnie). Tylko wówczas postępowania w sprawie nałożenia kary nie wszczyna się, a wszczęte umarza. W orzecznictwie przyjmuje się, że art. 92b oraz art. 92c u.t.d. nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów, tak krajowych, jak i unijnych. Nie można przy tym uznawać – jak się podkreśla w orzecznictwie – że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92a u.t.d. Przyjęcie takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na tego rodzaju okoliczności powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku, jaki został określony w przepisach prawa. Dlatego treść przepisów art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d. nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z odpowiedzialności w każdej niemal sytuacji. Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, tj. zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów o czasie pracy i in. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zatem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, a wtedy trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu", czy okoliczności których "nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy oraz innych. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd, jest w tym przypadku bez znaczenia, taka jest bowiem typowa sytuacja w stosunkach tego rodzaju. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża go jako pracodawcę (zob. np. wyrok WSA w Krakowie z 16 września 2014 r., III SA/Kr 578/14). Na zakres obowiązków przewoźnika zwrócił uwagę również Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2008 r., sygn. SK 75/06 (30/2/A/2008). Trybunał podkreślił, iż regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i przyjęcie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem na podstawie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. Podkreślić trzeba też, że w przepisach art. 92b oraz 92c u.t.d., jak przyjmuje się w orzecznictwie, chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób współpracujących z nim, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym (zob. wyrok WSA w Krakowie z 16 września 2014 r., III SA/Kr 578/14). Przedsiębiorca ma zatem możliwość np. wprowadzenia takiego systemu motywacyjnego, by nagradzać kierowców za jazdę bez naruszeń przepisów, nie poprzestając na ich karaniu np. naganami. Uregulowania ustawy o transporcie drogowym przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zaistnienie przesłanek określonych w przepisach jest co do zasady wystarczające, aby taki przedsiębiorca obciążony został z tytułu popełnionych zaniedbań sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy przedsiębiorcy; nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej, która jest określona w przepisach. Jest to zatem odpowiedzialność obiektywna. Dla uwolnienia się od niej nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała zastosowania środków dodatkowych (zob. wyrok WSA w Krakowie z 16 września 2014 r., III SA/Kr 578/14). Co więcej, jest to odpowiedzialność niezależna od ewentualnej odpowiedzialności samego kierowcy. Ukaranie go nie zwalnia od odpowiedzialności samego przedsiębiorcy, który odpowiada na odrębnych zasadach i z tytułu własnych zaniedbań. Zatem brak właściwego i w rezultacie skutecznego nadzoru, a w konsekwencji dopuszczenie do powstania naruszeń, obciąża wykonującego przewóz drogowy. Profesjonalny przewoźnik winien posiadać odpowiednią wiedzę specjalistyczną i wdrożyć rozwiązania organizacyjne, pozwalające na prawidłowe wykonywanie przewozów (por. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 20 lutego 2014 r. sygn. III SA/Gd 698/13). Warto wreszcie podkreślić, iż wykazanie należytej staranności, zarówno przy organizowaniu pracy kierowców, jak i przy prowadzeniu późniejszego nadzoru nad nią, należy do przewoźnika. To nie organ, lecz przedsiębiorca powinien udowodnić, przedstawiając odpowiednie dowody, że mimo zachowania należytej staranności nie można było uniknąć zdarzenia lub okoliczności, z którym prawo wiąże naruszenie przepisów u.t.d. (por. wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 21 stycznia 2015 r. sygn. II SA/Go 843/14; wyrok WSA w Gliwicach z 7 stycznia 2016 r., II SA/Gl 904/15). W rozpatrywanej sprawie skarżący nie wykazał skutecznie, iż nie przyczynił się do powstania naruszeń. Nie wykazał, że dopełnił wymaganej staranności we wszystkich wyżej opisanych aspektach swej działalności. Wnioskowane przez niego dowody z powyższych względów nie byłyby w stanie zmienić ustaleń organów, jako że już okoliczności bezsporne wskazywały na zasadność nałożenia kary administracyjnej, dla której nie wymaga się ustalenia winy. W szczególności szkolenia organizowane przez skarżącego nie odniosły zamierzonego celu, a stworzony system motywacyjny nie został skutecznie zrealizowany przez kierowcę, który podczas wykonywania pracy naruszył w sposób rażący obowiązujące normy. Przedsiębrane przez przedsiębiorcę środki winny być skuteczne. Kierowca dopuścił się nie jednego, incydentalnego naruszenia norm, a kilku, co wynika z decyzji. W szczególności wskazać należy na zeznania M. P., który – będąc przesłuchiwany zaraz po zatrzymaniu oraz z tego powodu dobrze pamiętając okoliczności zdarzenia – stwierdził: "Używałem magnesu, bo chciałem dojechać do domu, a wiedziałem, że nie wyrobię się w przewidzianym czasie pracy. (...) zdarzyło mi się używać go (magnesu – przyp. Sądu) wcześniej w tej firmie." Nie był to zatem jednostkowy przypadek naruszenia przepisów w firmie skarżącego, przez co podejmowane przez niego środki – co można powtórzyć – nie były adekwatne do potrzeb. Organ nie naruszył zatem art. 78 §1 i 2 k.p.a. Na marginesie jedynie można zwrócić uwagę, że nie jest to pierwsza sprawa wnoszona przez skarżącego do Sądu (por. wyroki WSA w Gliwicach z 5 lutego 2016 r., sygn. II SA/Gl 1068/15, z dnia 26 listopada 2015 r. sygn. akt II SA/Gl 796/15 i z dnia 28 stycznia 2015 r. sygn. akt II SA/Gl 901/15). Orzeczenia te nie dotyczyły niniejszej sprawy, zatem nie miały wpływu na rozstrzygnięcie. Słusznie zatem doszło do nałożenia kary określonej w załączniku nr 3, lp. 6.2.1 u.t.d. Zgodnie z tym przepisem kara w kwocie 5.000 zł wymierzana jest za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Zostały również spełnione przesłanki nałożenia pozostałych kar wskazanych w decyzji. Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie organy trafnie więc oceniły, że zaistniały przesłanki przypisania Skarżącemu odpowiedzialności oraz że nie występowały okoliczności określone w art. 92b i 92c u.t.d. Organy w sposób obszerny i szczegółowy uzasadniły swoje rozstrzygnięcia, odwołując się do konkretnych ustaleń kontroli i poszczególnych naruszeń, prawidłowo je kwalifikując. Nie doszło do naruszenia art. 107 § 3 k.p.a., bowiem organy nie uchybiły obowiązkowi podania przepisów prawnych, na których podstawie wydały zaskarżone decyzje, ani podania motywów rozstrzygnięcia. Organy należycie zbadały wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami z art. 7, art. 77 §1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. Nie naruszono też innych przepisów w stopniu nakazującym uwzględnienie skargi. Z powyższych względów skarga nie mogła odnieść skutku i jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Powołane wyżej orzecznictwo sądowo-administracyjne dostępne jest w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, pod adresem internetowym http://orzeczenia.nsa.gov.pl.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło