II OSK 2306/16
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2016-10-25
Skład orzekający: Wojciech Mazur
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości sąsiadującej z terenem objętym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza lokalizację inwestycji przemysłowych, posiada interes prawny do zaskarżenia uchwały w trybie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, jeśli nie wykazał bezpośredniego naruszenia swojego prawa własności lub innych uprawnień?Ratio decidendi
Sąd uznał, że samo sąsiedztwo z terenem objętym planem zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza lokalizację inwestycji przemysłowych, nie stanowi wystarczającej podstawy do wykazania naruszenia interesu prawnego w rozumieniu art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Legitymacja do wniesienia skargi wymaga wykazania konkretnego, realnego i aktualnego naruszenia prawa materialnego, a nie jedynie potencjalnych obaw czy hipotetycznych zagrożeń. Skoro skarżący nie wykazał, że uchwała w sposób bezpośredni i realny wpływa na jego sytuację prawną, ograniczając jego prawa własnościowe ponad przeciętną miarę, jego skarga podlegała odrzuceniu.Stan faktyczny
Skarżący A.M. wniósł skargę na uchwałę Rady Miasta Płocka w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, która przeznaczała sąsiednie tereny pod przemysł i elektrownię. Skarżący argumentował, że ustalenia planu naruszają jego interes prawny jako właściciela nieruchomości położonej w pobliżu, zagrażając jego zdrowiu i życiu oraz ograniczając prawo własności. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargę, uznając, że skarżący nie wykazał naruszenia swojego interesu prawnego. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną od tego postanowienia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Wojciech Mazur po rozpoznaniu w dniu 25 października 2016 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. M. od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 kwietnia 2016 r., sygn. akt IV SA/Wa 2705/15 o odrzuceniu skargi A. M. na uchwałę Rady Miasta Płock z dnia 24 czerwca 2014 r., Nr 836/XLIX/2014 w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego postanawia: oddalić skargę kasacyjną.
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 7 kwietnia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 58 § 1 ust. 5a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), odrzucił skargę A. M. na uchwałę Rady Miasta Płocka z dnia 24 czerwca 2014 r. Nr 836/XLIX/2014 w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd wskazał, że w dniu 24 czerwca 2014 r. Rada Miasta Płocka podjęła uchwałę nr 836/XLIX/2014 w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "Trzepowo" w Płocku.
W dniu 29 maja 2015 r. A. M. (dalej jako: skarżący), działając na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2013 r., poz. 594 ze zm.), dalej: u.s.g., wezwał Radę do usunięcia naruszenia jego interesu prawnego wywołanego podjęciem ww. uchwały oraz wniósł o uchylenie uchwały w całości.
Uchwałą Nr [...] z dnia [...] czerwca 2015 r. Rada Miasta Płocka odmówiła uwzględnienia ww. wezwania.
W dniu 3 sierpnia 2015 r. skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na uchwałę z 24 czerwca 2014 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, żądając stwierdzenia jej nieważności, ewentualnie stwierdzenia, że została ona wydana z naruszeniem prawa. Skarżący wskazał, że osiedle Trzepowo jest podzielone na dwie części: zachodnią – użytkowaną rolniczo oraz wschodnią – zabudowaną osiedlem domów jednorodzinnych. W wyniku uchwalenia planu miejscowego dla części zachodniej tereny się tam znajdujące przeznaczono m. in. pod przemysł, elektrownię, linie energetyczne wysokiego i najwyższego napięcia, umożliwiając lokalizowanie tam zakładów o zwiększonym lub dużym ryzyku. Zdaniem skarżącego, oddziaływanie potencjalnego zagrożenia, związanego z ww. ustaleniami planu dotyczy również wschodniej części terenu, albowiem wyklucza kontynuowanie tam funkcji zabudowy jednorodzinnej. Kontynuowanie tej funkcji naraża mieszkańców wschodniej części na utratę zdrowia.
Wykazując swój interes prawny w zaskarżeniu uchwały skarżący wskazał, że interes prawny nie musi mieć podstawy wyłącznie w przepisach materialnych prawa administracyjnego, ale może również wynikać z norm prawa cywilnego, w szczególności dotyczących prawa własności. Skarżący podkreślił, iż ustalenia planu mają wpływ na stosunki sąsiedzkie. W piśmie procesowym z dnia 12 października 2015 r. skarżący wskazał, że teren stanowiący jego własność pozostaje w sąsiedztwie z terenami objętymi planem. Odległość ok. 300 m od terenu planu przy tak silnym oddziaływaniu przemysłu umiejscowionego w planie stanowi, zdaniem strony, odległość nieznaczną. Zdaniem skarżącego, nie sposób przyjąć, że ingerencja w środowisko – poprzez umożliwienie budowy inwestycji o zwiększonym lub dużym ryzyku – nie obejmie swoim zasięgiem wschodnich terenów, w tym nieruchomości skarżącego, którego interes chroniony jest art. 140 k.c. oraz art. 6 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ustalenia planu mają bezpośredni wpływ na zakres wykonywania prawa własności skarżącego, zagrażając jego życiu i zdrowiu i znacząco zmieniając warunki zagospodarowania nieruchomości.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu postanowienia odrzucającego skargę A. M. na uchwałę z dnia 24 czerwca 2014 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wskazał, że skuteczność skargi wniesionej w trybie art. 101 ust. 1 u.s.g. uzależniona jest od wykazania, że nastąpiło naruszenie prawa mające wpływ na sytuację prawną skarżącego. Sąd przypomniał, że art. 101 ust. 1 u.s.g. wymaga wykazania przez skarżącego, że w konkretnym wypadku istnieje związek pomiędzy jego własną, prawnie gwarantowaną sytuacją a zaskarżoną uchwałą. Reprezentując swój zindywidualizowany interes skarżący musi też wykazać, że interes ten jest konkretny, realny i aktualny (wyrok NSA z dnia 13 listopada 2012r., sygn. II OSK 2105/12). Skarżący powinien udowodnić, że zaskarżona uchwała, naruszając prawo, jednocześnie negatywnie wpływa na jego sferę prawnomaterialną, pozbawia go pewnych uprawnień albo uniemożliwia ich realizację (wyrok NSA z dnia 1 marca 2005 r. sygn. OSK 1437/04; wyrok WSA w Warszawie z dnia 1 czerwca 2005 r. sygn II SA/Wa 1928/04 a także wyrok NSA z dnia 3 września 2004 r. OSK 476/04).
W odniesieniu do okoliczności sprawy Sąd I instancji uznał, że skarżący nie wykazał, że zaskarżona uchwała narusza jego interes prawny.
Stwierdzając na wstępie, że skarżący nie jest właścicielem nieruchomości położonych na terenie objętym planem miejscowym Sąd I instancji zaznaczył, że ocena, czy skarżący ma interes prawny w zaskarżeniu uchwały w sprawie planu miejscowego wymaga ustalenia, czy postanowienia planu naruszają interes prawny lub uprawnienie skarżącego, których źródłem jest norma prawna ogólna i abstrakcyjna (akt normatywny) albo też jednostkowa i konkretna (akt stosowania prawa). Odnosząc się do argumentów strony wskazujących na art. 140 i art. 144 k.c. oraz z art. 6 ust. 2 u.p.z.p. jako normy prawne z których wywodzony może być interes prawny skarżącego w zaskarżeniu uchwały, w sytuacji, gdy zdaniem skarżącego, ustalenia planu ograniczają możliwość korzystania z przysługującego mu prawa własności do nieruchomości położonych w odległości od 150 do 200 m od granicy planu (Sąd przyjął wskazaną przez skarżącego odległość bardziej zbliżoną do granic obszaru objętego planem, która nie została zakwestionowana przez organ) Sąd stwierdził, że z samego faktu sąsiedztwa z terenem na którym plan dopuszcza lokalizację inwestycji przemysłowych, w tym elektrowni, linii energetycznej wysokiego i najwyższego napięcia oraz umożliwi lokalizowanie zakładów o zwiększonym lub dużym ryzyku, nie można wywodzić, że wskutek uchwalenia planu miejscowego doszło do zmiany sytuacji prawnej skarżącego. Aby być legitymowanym do wniesienia skargi, skarżący musi wykazać się nie tylko indywidualnym interesem prawnym lub uprawnieniem, ale także zaistniałym w dacie wezwania organu do usunięcia naruszenia, a nie w przyszłości, naruszeniem tego interesu lub uprawnienia. Oznacza to, że zagrożenie nie może być potencjalne, ale musi zaistnieć na skutek uchwalenia planu. W ocenie Sądu sam fakt dopuszczenia wskazanej w planie funkcji nie czyni zagrożenia, które funkcja ta może powodować, aktualnym już na dzień dokonania wezwania.
Zdaniem Sądu, skarżący nie wykazał, aby kwestionowanym aktem zostało mu odebrane bądź ograniczone wynikające z prawa materialnego uprawnienie, by został nałożony nań nowy lub zmieniony ciążący obowiązek, a tym samym nie wykazał, że istnieje związek pomiędzy zaskarżoną uchwałą a jego indywidualną sytuacją. Wykazanie, że zaskarżonymi ustaleniami planu miejscowego doszło do naruszenia interesu prawnego strony powinno się sprowadzać do przedstawienia, iż rozwiązania przyjęte w planie miejscowym pozostają w sprzeczności z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, ingerują w prawo własności w sposób niewspółmierny do zamierzonego celu, bo są wynikiem nadużycia przysługujących gminie uprawnień, czyli tzw. władztwa planistycznego.
W ocenie Sądu, wskazane przez skarżącego negatywne oddziaływania, tj. oddziaływanie na środowisko, a w konsekwencji na zdrowie i życie ludzi oraz wywodzony stąd skutek w postaci braku możliwości dalszego realizowania funkcji mieszkaniowej, stanowią twierdzenia oparte wyłącznie na przewidywaniach i niczym nieuzasadnionych przypuszczeniach, a nadto dotyczą potencjalnych zagrożeń. Brak jest bowiem jakichkolwiek podstaw do uznania, by dopuszczone na terenach oznaczonych w planie symbolem PU/E inwestycje uniemożliwiały zagospodarowanie terenów oddalonych od granicy planu o 150 – 200 metrów w sposób dotychczasowy.
Sąd podkreślił, że tereny planu, na których dopuszczona jest kwestionowana funkcja, są oddzielone od granicy tego planu drogą o symbolu 1KDZ oraz terenem zieleni urządzonej, które – poza ograniczeniami wynikającymi z przepisów planu oraz przepisów ustaw szczególnych – mają chronić tereny sąsiednie przed potencjalnymi uciążliwościami związanymi z realizacją postanowień planu miejscowego. Ewentualny wpływ dopuszczonych planem inwestycji na sposób zagospodarowania oraz wartość nieruchomości skarżącego znajduje się zatem w sferze interesu faktycznego, a nie dotyczy interesu prawnego skarżącego.
Zdaniem Sądu I instancji nie można uznać też, aby subiektywne odczucie ingerencji w prawo własności nieruchomości spowodowane usytuowaniem dopuszczonych inwestycji na nieruchomości, które nawet nie sąsiadują bezpośrednio z tymi inwestycjami, miało wpływ na ocenę interesu prawnego w zaskarżeniu do sądu uchwały w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Żaden właściciel nieruchomości nie ma zagwarantowanej przepisami prawa niezmienności otoczenia. Ewentualne zagrożenia dla środowiska oraz życia i zdrowia ludzkiego będą poddane szczegółowej ocenie na etapie uzyskiwania pozwoleń, w postępowaniach, w których skarżący uzyska bądź będzie mógł się ubiegać o przymiot strony postępowania.
Podsumowując Sąd stwierdził, że skarżący nie wykazał, aby kwestionowanym aktem zostało mu odebrane bądź ograniczone wynikające z prawa materialnego uprawnienie, by został nałożony nowy lub zmieniony ciążący dotychczas obowiązek. Wskazywane przez skarżącego zagrożenia, które w jego ocenie mają prowadzić do ograniczenia prawa własności do nieruchomości, są jedynie wyrazem obaw co do warunków korzystania z jego nieruchomości w przyszłości. Charakter zagrożeń powoływanych przez skarżącego, brak pewności co do ich wystąpienia w przyszłości i objęcia nimi nieruchomości stanowiącej własność skarżącego powoduje, że nie można mówić o naruszeniu jego interesu prawnego poprzez ustalenia zawarte w planie. Fakt sąsiedztwa z terenem objętym zmianami nie jest równoznaczny z automatycznym uznaniem, że zmiany te prowadzą do naruszenia prawnie chronionego interesu skarżącego lub uprawnienia.
W skardze kasacyjnej wniesionej od postanowienia z 7 kwietnia 2016 r. skarżący kasacyjnie A. M. podniósł zarzut naruszenia art. 101 ust. 1 u.s.g. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że skarżący nie wykazał, iż zaskarżona uchwała narusza jego interes prawny.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący podniósł, że uchwała z dnia 24 czerwca 2014 r. Nr 836/XLIX/2014 narusza jego indywidualny i konkretny interes prawny, gdyż pozbawia go uprawnienia do niezakłóconego i bezpiecznego korzystania we swojej własności (nieruchomości) przy zdrowym środowisku, niezagrożonym wystąpieniem poważnych awarii w najbliższym sąsiedztwie. Przyjęty plan miejscowy przeznacza tereny po zachodniej stronie m.in. pod przemysł, elektrownię, linie energetyczne wysokiego i najwyższego napięcia, oznaczone PU/E stanowiące największą część powierzchni, zgodnie z załącznikiem nr 1 do uchwały. Jest to rodzaj przemysłu silenie oddziałującego na otoczenie, w tym również nieruchomości położne w odległości 300 m. Ingerencja w środowisko obejmie, zdaniem strony, tereny wschodnie zabudowane domkami jednorodzinnymi, w tym nieruchomość skarżącego położoną 300 m od terenów objętych planem. Interes prawny skarżącego jako osoby posiadającej nieruchomość w takim sąsiedztwie chroniony jest przepisem art. 140 k.c. oraz art. 6 ust. 2 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ustalenie planu miejscowego mają istotny wpływ na warunki sąsiedzkie. Na podstawie art. 6 ust. 2 pkt 6 u.p.z.p., właściciel nieruchomości może bronić swojego interesu prawnego związanego z własnością tej nieruchomości przy zagospodarowaniu innej nieruchomości innego właściciela (Komentarz do ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym pod red. prof. Z. Niewiadomskiego, Warszawa 2008, s. 66). Odwołując się do treści art. 144 k.c. skarżący wskazał, że przyjmowana wykładnia tego przepisu sprowadza się do przyjęcia, że kryteria przeciętnej miary, o której mowa w tym przepisie, mogą być ustalane przy uwzględnieniu norm o charakterze administracyjnoprawnym, w tym wynikających z miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (wyrok SN z 8 stycznia 2009 r., sygn. I CNP 82/08).
Skarżący podkreślił, że kwestia możliwości wpływu rozwiązań przyjętych w uchwale w przedmiocie planu miejscowego na działki, które nie są bezpośrednio objęte ustaleniami takiej uchwały, była już wielokrotnie przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd ten wskazał, że nie ma prostej zawsze aktualnej reguły, która wykluczałaby legitymację skargową każdego bez wyjątku właściciela działki położonej poza terenem, dla którego uchwalono miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Dla oceny takiej skargi konieczne jest staranne zbadanie każdego pojedynczego przypadku (wyrok NSA z 3 listopada 2010 r., sygn. II OSK 178/10). Nie można wykluczyć, że mimo położenia nieruchomości poza obszarem objętym planem, ale w jego niedalekim sąsiedztwie, może dojść do naruszenia interesu prawnego właścicieli takich nieruchomości. Wiele zależy od tego, w jakim stopniu ustalenia planu wpłyną na sytuację prawną nieruchomości sąsiednich (wyroki NSA z 5 lutego 2013 r., II OSK 2479/12; z 1 września 2009 r., II OSK 900/09; z 2 lipca 2009 r. II OSK 591/09; z 13 marca 2009 r. II OSK 1360/08).
W oparciu o przytoczoną podstawę kasacyjną skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Skarżący kasacyjnie wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Odnosząc się na wstępie do zawartego w skardze kasacyjnej wniosku o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie należy wskazać, że zgodnie z art. 182 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny może rozpoznać na posiedzeniu niejawnym skargę kasacyjną od postanowienia wojewódzkiego sądu administracyjnego kończącego postępowanie w sprawie. Rozpoznanie skargi kasacyjnej od postanowienia wojewódzkiego sądu administracyjnego kończącego postępowanie w sprawie we wskazanym powyżej trybie procesowym przepisy ustawy - Prawo o postępowaniu nie łączą z wymogiem zrzeczenia się przez stronę przeprowadzenia rozprawy, jak ma to miejsce w odniesieniu do skargi kasacyjnej od wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego (art. 182 § 2 p.p.s.a.), co sprawia, że złożonym wnioskiem w tym przedmiocie Naczelny Sad Administracyjny nie jest związany. Mając zatem na względzie, że zaskarżone postanowienie jest rozstrzygnięciem kończącym postępowanie w sprawie, o którym stanowi art. 182 § 1 p.p.s.a. i uwzględniając wyrażoną w art. 7 p.p.s.a. dyrektywę szybkiego przeprowadzenia postępowania Naczelny Sąd Administracyjny za zasadne uznał odstąpienie od zasady rozpoznania skargi kasacyjnej na rozprawie i rozpoznał ją na posiedzeniu niejawnym.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., kontroli zaskarżonego postanowienia Naczelny Sąd Administracyjny dokonał jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej.
Zarzuty skargi kasacyjnej nie dostarczyły Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu właściwej podstawy do jej uwzględnienia.
Zgodnie z art. 101 ust. 1 u.s.g., każdy, czyj interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą lub zarządzeniem podjętymi przez organ gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej, może - po bezskutecznym wezwaniu do usunięcia naruszenia - zaskarżyć uchwałę lub zarządzenie do sądu administracyjnego.
Stosownie do art. 58 § 1 pkt 5a p.p.s.a., Sąd odrzuca skargę, jeżeli interes prawny lub uprawnienie wnoszącego skargę na uchwałę lub akt, o którym mowa w art. 3 § 2 pkt 5 i 6, nie zostały naruszone stosownie do wymagań przepisu szczególnego.
Kwestionując prawidłowość odrzucenia skargi na podstawie art. 58 § 1 pkt 5a p.p.s.a. w zw. z art. 101 ust. 1 u.s.g. skarżący zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 101 ust. 1 u.s.g. poprzez jego błędną wykładnię a także jego nieprawidłowe zastosowanie, co wynika z postawionego Sądowi I instancji zarzutu błędnego uznania, że skarżący nie wykazał, iż zaskarżona uchwała narusza interes prawny strony.
Zarzuty te należy uznać za nieusprawiedliwione. Sąd I instancji pod dokonaniu prawidłowej wykładni art. 101 ust. 1 u.s.g. zasadnie uznał, że skarga A.M. na uchwałę Rady Miasta Płocka z dnia 24 czerwca 2014 r., Nr 836/XLIX/2014 w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego podlegała odrzuceniu w okolicznościach sprawy wskazujących na brak legitymacji prawnej skarżącego do jej zaskarżenia.
W przeciwieństwie do legitymacji w postępowaniu administracyjnym określonym przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, w którym stroną może być każdy, czyjego interesu prawnego lub uprawnienia dotyczy postępowanie, uprawnionym do wniesienia skargi z art. 101 u.s.g. może być jedynie podmiot, którego interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone. Skarga złożona na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym nie ma bowiem charakteru actio popularis, a więc do jej wniesienia nie legitymuje ani sprzeczność z prawem zaskarżonej uchwały, ani też stan zagrożenia naruszenia interesu prawnego lub uprawnienia (por. wyroki NSA: z dnia 1 marca 2005 r., sygn. OSK 1437/04; z dnia 3 września 2004 r., sygn. OSK 476/04). O statusie strony w postępowaniu sądowym decyduje posiadanie interesu prawnego lub uprawnienia, przy czym dopiero naruszenie tego interesu prawnego lub uprawnienia wnoszącego skargę na uchwałę rady gminy otwiera drogę do merytorycznego rozpoznania skargi.
Interes prawny wnoszącego skargę w trybie art. 101 ust. 1 u.s.g. musi wynikać z normy prawa materialnego kształtującej sytuację prawną skarżącego. Podstawę legitymacji procesowej strony musi zatem stanowić przepis prawa materialnego wskazujący na własne prawo (interes prawny) lub obowiązek podmiotu, które podlegają skonkretyzowaniu w postępowaniu administracyjnym. Tak więc istotą interesu prawnego jest jego związek z konkretną normą prawa materialnego - taką normą, którą można wskazać jako jego podstawę i z której podmiot legitymujący się tym interesem może wywodzić swoje racje. Stwierdzenie istnienia interesu prawnego sprowadza się zatem do ustalenia związku o charakterze materialno - prawnym między obowiązującą normą, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu. Jak podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 3 czerwca 1996 r., II SA 74/96 (ONSA 1997/2/89) interes prawny podmiotu wnoszącego skargę do sądu przejawia się w tym, iż podmiot ten działa bezpośrednio, we własnym imieniu i ma roszczenie o przyznanie uprawnienia lub zwolnienie z nałożonego obowiązku.
Należy zauważyć, że nie inaczej niż powyżej wskazano, przepis art. 101 ust. 1 u.s.g. zinterpretował Sąd I instancji. Tak abstrakcyjnie ujęta kwestia interesu prawnego w kontrolowanym postępowaniu sądowym nie była w istocie przedmiotem sporu, gdyż analiza treści uzasadnienia zaskarżonego postanowienia oraz uzasadnienia skargi kasacyjnej wskazuje, że kwestia ta w identyczny sposób została w nich ujęta.
Wbrew zarzutom i argumentacji skargi kasacyjnej, wykładnia art. 101 ust. 1 u.s.g. przyjęta przez Sąd I instancji w zaskarżonym postanowieniu odpowiada interpretacji tego przepisu dokonanej przez skarżącego kasacyjnie. Sąd I instancji legitymację do wniesienia do sądu administracyjnego skargi na miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego powiązał z naruszeniem zaskarżonym aktem interesu prawnego lub uprawnienia podmiotu wnoszącego skargę. Podkreślił, że naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia tego podmiotu musi mieć charakter bezpośredni, zindywidualizowany, aktualny i realny. Zaznaczył, ze obowiązek wykazania naruszenia tak rozumianego interesu prawnego lub uprawnienia spoczywa na skarżącym. Skarżący kasacyjnie nie kwestionuje stanowiska wojewódzkiego sądu administracyjnego, iż prawo do wniesienia skargi w trybie art. 101 ust. 1 u.s.g. posiada ten, kto wykaże, że uchwała rozstrzyga władczo o jego prawach czy obowiązkach. Podobnie jak Sąd I instancji skarżący podnosi, że związek pomiędzy zaskarżoną uchwałą a własną, prawnie gwarantowaną sytuacją wnoszącego skargę na podstawie art. 101 ust. 1 u.s.g. powinien polegać na tym, że zaskarżona uchwała naruszając prawo jednocześnie negatywnie wpływa na jego sferę materialnoprawną, pozbawiając go pewnych uprawnień lub uniemożliwiając ich realizację.
Zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące wykładni art. 101 ust. 1 u.s.g. koncentrujące się na wykazaniu, że Sąd I instancji wyraził stanowczy pogląd, w świetle którego właściciele nieruchomości sąsiednich niepołożonych w obszarze oddziaływania planu nie mogą legitymować się interesem prawnym w zaskarżeniu uchwały w trybie art. 101 u.s.g., nie są zasadne. Wbrew tym zarzutom, badając interes prawny skarżącego w niniejszej sprawie Sąd I instancji nie przyjął takiej optyki badania istnienia tego interesu, na jaką wskazuje skarżący, tj. pomijającej całkowicie możliwość posiadania interesu prawnego w zaskarżeniu uchwały w sprawie planu miejscowego przez właścicieli nieruchomości położonych na terenach nieobjętych ustaleniami tego planu. Wskazuje na to wyraźnie ten fragment uzasadnienia wyroku, w którym Sąd I instancji po stwierdzeniu, że skarżący nie jest właścicielem nieruchomości na terenie objętym planem wskazał, że nie oznacza to, że badanie interesu prawnego do wniesienia skargi na uchwałę w sprawie miejscowego planu ogranicza się do ustalenia, czy nieruchomość skarżącego położona jest w granicach obszaru objętego planem. Jak podkreślił Sąd I instancji, zbadanie interesu prawnego w kontekście art. 101 ust. 1 u.s.g. polega na sprawdzeniu, czy postanowienia planu naruszają interes prawny lub uprawnienia skarżącego w sposób bezpośredni i realny. Stanowisko Sądu I instancji nie pozostaje zatem w sprzeczności z przywołanymi w uzasadnieniu skargi kasacyjnej poglądami judykatury (m.in. wyroki NSA z 3 listopada 2010 r., II OSK 1780/10, z 5 lutego 2013 r., II OSK 2479/12), w świetle których właściciel nieruchomości położonych na terenach nieobjętych ustaleniami planu miejscowego może mieć interes prawny w zaskarżeniu uchwały w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Mając powyższe na względzie należało stwierdzić, że Sąd I instancji prawidłowo zinterpretował przepis art. 101 ust. 1 u.s.g.
Jako że przytoczona w skardze kasacyjnej podstawa dotyczy również zastosowania przepisu art. 101 ust. 1 u.s.g. w konkretnych okolicznościach faktycznych, odnieść należało się również do zarzutu niewłaściwego zastosowania art. 101 ust. 1 w niniejszej sprawie. W tym zakresie, podzielając stanowisko Sądu I instancji, że zaskarżona uchwała w żaden sposób nie oddziałuje na sytuację prawną skarżącego, za nieusprawiedliwiony uznać należało zarzut niewłaściwego zastosowania art. 101 ust. 1 u.s.g. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie prawidłowo bowiem przyjął także, że zaskarżona uchwała w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie narusza interesu prawnego ani uprawnienia skarżącego w zakresie uprawnień wynikających z prawa własności. Prowadziło to do zasadnego odrzucenia skargi na podstawie art. 58 § 1 ust. 5a p.p.s.a.
Należy zauważyć, że wyrażona w ramach przywołanych przez stronę poglądów judykatury ogólna zasada, w świetle której nie można wykluczyć a priori legitymacji skargowej każdego bez wyjątku właściciela nieruchomości położonej poza terenem, dla którego uchwalono miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w wymiarze praktycznym, a więc przy ocenie dopuszczalności konkretnej skargi, łączy się z wymogiem stwierdzenia, w jakim stopniu ustalenia planu wpływają na sytuację prawną nieruchomości sąsiednich.
Przypomnienia wymaga zatem, że odnosząc się do argumentacji skarżącego wskazującej na źródło jego interesu prawnego w art. 140 i art. 144 k.c. oraz art. 6 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym Sąd I instancji wskazał, że naruszenia interesu prawnego skarżący upatruje: po pierwsze w wykluczeniu możliwości kontytuowania funkcji zabudowy mieszkaniowej na terenie, na którym położone są jego nieruchomości, po drugie, na uciążliwościach uniemożliwiających niezakłócone i bezpieczne korzystanie z własności nieruchomości, prowadzących do zagrożenia życia lub zdrowia ludzkiego.
Pierwszy z podanych przez skarżącego argumentów nie zasługuje na uwzględnienie. O ile bowiem skarżący zasadnie twierdzi, że postanowienia planu mogą potencjalnie naruszać jego uprawnienia właścicielskie wynikające z art. 140 k.c. to uznanie dopuszczalności skargi na uchwałę w sprawie planu miejscowego zależy od wykazania interesu prawnego, który musi być realny. Nie sposób zaś stwierdzić, na jakiej podstawie skarżący snuje przypuszczenia o braku możliwości kontytuowania funkcji zabudowy mieszkaniowej na terenie, na którym położone są jego nieruchomości, w sytuacji, gdy niezakwestionowane przez niego pozostają ustalenia Sądu I instancji co do tego, że postanowienia zaskarżonej uchwały nie kreują warunków zabudowy na terenach nieobjętych planem miejscowym. Skarżący nie podjął żadnej merytorycznej próby podważenia wyrażonego przez Sąd I instancji stanowiska, który w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia stwierdził, że brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania, by inwestycje dopuszczone na terenach oznaczonych w planie symbolem PU/E uniemożliwiałaby zagospodarowanie trenów oddalonych od granicy planu o 15-200 metrów w sposób dotychczasowy. W sytuacji, gdy skarżący nie wykazał, że ustalenia przyjęte w planie miejscowymi ingerują w sposób wykonywania przysługujących mu praw rzeczowych, rozpoznawany zarzut kasacyjny uznany być musiał za pozbawiony skuteczności. Zarzucane przez stronę naruszenie prawa uchwałą ma wymiar wyłącznie hipotetyczny i pozostają w sferze, jak prawidłowo przyjął Sąd I instancji, interesu faktycznego, nie prawnego.
W odniesieniu do drugiego rodzaju zagrożenia dla interesu prawnego skarżącego w związku z przyjęciem uchwały, które skarżący określił bardzo ogólnie jako pozbawienie prawa do niezakłóconego i bezpiecznego korzystania ze swojej własności przy zdrowym środowisku, należy zauważyć, że skarżący nie wykazał, że uchwalenie planu wiązać się będzie z podejmowaniem względem jego nieruchomości działań, które ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych, zakłócać będą korzystanie z nieruchomości skarżącego. Skarżący nie skonkretyzował, jakie to są istotne ograniczenia i w czym wyraża się ograniczenie prawa własności skarżącego.
W świetle ustaleń Sądu I instancji, tereny planu, na których dopuszczona jest kwestionowana przez skarżącego funkcja, oddzielone są od granicy tego planu drogą o symbolu 1KDZ oraz terenem zieleni urządzonej, które mają chronić tereny sąsiednie przez potencjalnymi uciążliwościami związanymi z realizacją postanowień planu miejscowego. Jako że z ustaleniami tymi skarżący kasacyjnie nie podjął polemiki, brak jest podstaw do przyjęcia, że skarżący wykazał, iż zaskarżony plan miejscowy w zakresie niekorzystnego oddziaływania jest źródłem zakłóceń ponad przeciętną miarę.
W tych warunkach w całości należało zaaprobować ocenę Sądu I instancji, że żadna z okoliczności przywoływanych przez skarżącego nie wskazuje na wpływ zaskarżonej uchwały na regulowany przez obowiązujące prawo sposób zagospodarowania nieruchomości skarżącego, ani też nie dotyczy aktualnie istniejącej sytuacji naruszenia interesu prawnego skarżącego. Naczelny Sąd Administracyjny wyraża tym samym nie tylko aprobatę dla przyjętego w zaskarżonym postanowieniu stanowiska dotyczącego wykładni art. 101 w zw. z art. 58 § 1 pkt 5a p.p.s.a. (wskazanym błędnie w podstawie prawnej zaskarżonego postanowienia jako art. 58 § 1 ust. 5a p.p.s.a., co nie miało jednak wpływu na wynik sprawy), ale również dotyczącego jego zastosowania w niniejszej sprawie.
W tych warunkach, podzielając przyjętą przez Sąd I instancji ocenę niedopuszczalności skargi skarżącego na uchwałę z 24 czerwca 2014 r., Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 182 § 1 i 3 p.p.s.a. skargę kasacyjną oddalił.
Odnosząc się do wniosku o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, należy zauważyć, że Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z dnia 4 lutego 2008 r. sygn. I OPS 4/07, ONSAiWSA 2008, nr 2, poz. 23, wyjaśnił, iż przepisy art. 203 i art. 204 p.p.s.a. nie mają zastosowania, gdy przedmiotem skargi kasacyjnej jest postanowienie sądu pierwszej instancji kończące postępowanie w sprawie. Do wspomnianej kategorii należy postanowienie o odrzuceniu skargi. Obowiązek respektowania przytoczonego stanowiska przez Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w tej sprawie wynika z ogólnie wiążącej mocy uchwały (art. 269 § 1 p.p.s.a.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło