II GSK 2953/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-01-17
Skład orzekający: Dorota Dąbek, Andrzej Kuba, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług, zatytułowana przez strony jako umowa o dzieło, której przedmiotem była pomoc przy organizacji badania oraz przygotowanie podsumowań z grup dyskusyjnych, podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że umowa zatytułowana przez strony jako umowa o dzieło, której przedmiotem była pomoc przy organizacji badania i przygotowanie podsumowań z grup dyskusyjnych, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji było stwierdzenie braku indywidualnie oznaczonego rezultatu, podporządkowanie wykonawcy zamawiającemu oraz powtarzalny charakter czynności, co odróżnia ją od umowy o dzieło, która wymaga konkretnego, indywidualnego rezultatu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej pracę na podstawie umowy zatytułowanej jako umowa o dzieło. Organ administracji uznał, że umowa ta w rzeczywistości jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki na decyzję Prezesa NFZ. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, kwestionując kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od [A.] S.A. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Urszula Wilk Protokolant Anna Fyda-Kawula po rozpoznaniu w dniu 17 stycznia 2020 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [A.] S.A. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 kwietnia 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 51/17 w sprawie ze skargi [A.] S.A. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od [A.] S.A. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (słownie: trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, objętym skargą kasacyjną wyrokiem z 7 kwietnia 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 51/17 oddalił skargę [A.] S.A. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: Prezes NFZ) z [...] października 2016 r. w przedmiocie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Warszawie (w skrócie: ZUS) wnioskiem z [...] sierpnia 2014 r. zwrócił się do Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej: OW NFZ) o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M.B. (dalej: uczestnik) z tytułu wykonywania pracy na podstawie zawartej [...] listopada 2013 r. umowy o świadczenie usług na rzecz [A.] S.A. w W. w okresie od [...] listopada 2013 r. do [...] grudnia 2013 r.
Decyzją z [...] grudnia 2014 r. Dyrektor OW NFZ, działając na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej cyt. jako: ustawa o świadczeniach) oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.; dalej cyt. jako: u.s.o.s.), ustalił, że M.B. podlegał w wyżej wymienionym okresie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek – [A.] S.A. w W. (dalej: skarżąca, Spółka, płatnik).
Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie Dyrektora OW NFZ wskazując, że uczestnik miał wykonać na rzecz płatnika składek tj. Spółki dzieło, którego przedmiotem była: "pomoc przy organizacji badania, przygotowanie podsumowań z grup dyskusyjnych" (od [...] listopada 2013 r. do [...] grudnia 2013 r.). Zgodnie z zawartą przez strony umową, wykonawca miał obowiązek osobistego wykonania dzieła oraz podporządkowany był zamawiającemu co do szczegółowych warunków i terminów realizacji dzieła, a zwłaszcza w instrukcjach badawczych wydawanych przez zamawiającego (§ 3 umowy). Dzieło miało zostać wydane w stanie kompletnym i dobrym jakościowo oraz przekazane zamawiającemu w formie określonej w instrukcjach badawczych. W ocenie organu czynności wykonywane przez uczestnika w ramach przedmiotowej umowy, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Prezes NFZ ocenił, że objęte umową czynności wykonywane przez uczestnika w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez uczestnika pracy nie występuje ww. rodzaj wymaganego rezultatu. Wprawdzie czynności wykonywane przez uczestnika polegające na "pomocy przy organizacji badania, przygotowania podsumowań z grup dyskusyjnych" prowadziły do powstania określonego skutku, jednak ten skutek (rezultat) pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Czynności wykonywane przez M.B. nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte były na posiadanej wiedzy i doświadczeniu. W ocenie organu, przekazany materiał dowodowy w postaci zawartości płyty CD nie wskazuje również, by przygotowana prezentacja dotycząca rejsów samochodowych, polegająca na zestawieniu wybranych zdjęć, stanowiła dzieło w myśl przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r. poz. 121, dalej: k.c.). Ponadto trudno zauważyć związek pomiędzy prezentacją oraz jej tematyką, a przedmiotem wynikającym z zapisów umowy. Przekazana prezentacja tematyczna polegająca na kompilacji wybranych zdjęć nie może być uznana za przejaw twórczej działalności ubezpieczonego, który podlegałby ochronie prawnej, gdyż nie sposób znaleźć w niej cech oryginalności, innowacyjności.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem Spółka wniosła skargę, w której domagała się uchylenia decyzji organów obu instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania. Podniosła m.in., że organ niezasadnie przyjął, zawarta przez skarżącą z M.B. umowa o dzieło jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności – pomimo iż dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że wykonujący dzieło miał osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło.
W odpowiedzi na skargę pełnomocnik Prezesa NFZ podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie oraz wniósł o oddalenie skargi.
Powołanym na wstępie wyrokiem WSA w Warszawie oddalił skargę Spółki na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm., obecny tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm., dalej cyt. jako: p.p.s.a.), uznając, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora OW NFZ nie naruszają prawa w stopniu dającym podstawy do ich uchylenia.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia sąd pierwszej instancji przywołał treść przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług oraz umowy zlecenia, a powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego i konfrontując materiał dowodowy zebrany w sprawie z obowiązującymi przepisami prawa, podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że badanej umowy, mimo zatytułowania jej jako "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umów o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Elementy zawartej umowy zostały przez organy obu instancji prawidłowo ocenione jako charakterystyczne dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Czynności, do których wykonania zobowiązał się uczestnik w zakresie przygotowań podsumowań z grup dyskusyjnych, miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci opracowania podsumowań z grup dyskusyjnych, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynność niewymagających cech indywidualizacji, a raczej starannego działania, polegających na przetworzeniu i skompilowaniu materiałów w podsumowanie. Jak wskazał sąd, nie wystąpił żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Było to wyłącznie staranne działanie wykonawcy. Wobec tego, zdaniem sądu pierwszej instancji, w rozpoznawanej sprawie organ dokonał prawidłowej oceny, że czynności te nie mogły, mimo woli stron, być zakwalifikowane jako elementy umowy o dzieło, gdyż dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. Uczestnik zobowiązał się nie do osiągnięcia z góry założonego w umowie rezultatu, lecz do starannego działania, prowadzonego zgodnie z wyznaczonymi przez skarżącą warunkami. Zawarta umowa polegała na wykonywaniu powtarzalnych czynności i nie przewidywała osiągnięcia konkretnego rezultatu wykonania umowy.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła [A.] S.A. (dawniej [A.] S.A.), zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zarzucono:
I. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
a. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.; dalej cyt. jako: p.u.s.a.) poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w zakresie i w sposób określony w pkt 2 poniżej;
b. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej;
- art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, że głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy;
przy czym wszystkie powołane wyżej uchybienia sądu mają istotny wpływ na wynik sprawy;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym;
b. art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowaniu, a w następstwie uznanie, iż umowa zawarta przez skarżącą z M.B. w ustalonym terminie polegała na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności nie pozwalających na uznanie, iż była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji, która odpowiadała znamionom umowie o dzieło;
c. art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że zawarta przez skarżącą z uczestnikiem umowa o dzieło jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności – pomimo, iż dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że skarżąca miała osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło;
d. art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, że strony (skarżąca i wykonujący dzieło) zawarły umowę o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.;
przy czym powołane uchybienia sądu miały wpływ na wynik sprawy.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie merytoryczne skargi, na podstawie art. 188 p.p.s.a., o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, a także o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podkreśliła, że w toku wykonywania prac nie kontrolowała wykonującego, zachowywał on pełną swobodę i dowolność na etapie wykonywania dzieła, miał też dowolność w zakresie organizowania czasu pracy, ponosił on odpowiedzialność za jakość powstałego dzieła. W przypadku stwierdzenia wadliwości dzieła (utrwalonych efektów) wykonawca miał możliwość wprowadzenia poprawek, zgodnie z oczekiwaniami skarżącej. W ocenie Spółki, niezrozumiałe i bezpodstawne jest twierdzenie, że stronom umowy nie chodziło o rezultat usługi, ale o samą usługę, polegającą na dokonywaniu przez stronę umowy czynności faktycznych, podczas gdy uzasadnieniem zawarcia tej umowy z punktu widzenia skarżącej było właśnie pozyskanie wyniku (rezultatu) takich działań.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik Prezesa NFZ wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do rozpoznania skargi kasacyjnej.
W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach wskazanych w art. 174 p.p.s.a., skarżąca Spółka podnosi przede wszystkim naruszenie przepisów postępowania (pkt I.a i I.b petitum skargi kasacyjnej), tj. art. 7 k.p.a. (zasada prawdy obiektywnej), art. 8 k.p.a. (zasada budowania zaufania do organów władzy publicznej) oraz art. 77 i art. 78 § 1 k.p.a. (zasad zbierania i oceny dowodów, zgłaszania wniosków dowodowych) w ten sposób, że wadliwie sąd pierwszej instancji zaakceptował niewyjaśnienie przez organy stanu faktycznego sprawy, brak wyczerpującego materiału dowodowego w sprawie, a także dokonanie jego oceny w sposób dowolny, niezgodny z zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), co znalazło swój wyraz w treści zaskarżonej decyzji, która nie zawiera wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej (art. 107 § 3 k.p.a.). Jednocześnie skarżąca podniosła (pkt II.a, II.b, II.c i II.d petitum skargi kasacyjnej), że zgodnym zamiarem stron umowy było wykonanie dzieła i taki charakter miała sporna umowa z [...] listopada 2013 r. Odmienna ocena sądu i błędne zakwalifikowanie tej umowy jako umowy, o której stanowi art. 734 § 1 k.c., doprowadziło WSA w Warszawie do wadliwego zastosowania wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego.
Z zasady w przypadku sformułowania w skardze kasacyjnej zarzutu procesowego i materialnoprawnego, w pierwszej kolejności powinien być rozpoznany zarzut dotyczący naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po ustaleniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania wykładni prawa materialnego oraz subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany w sprawie przepis prawa materialnego. Jednak w rozpoznawanej sprawie skarżąca kasacyjnie nie kwestionuje ustalonych w sprawie faktów, a mianowicie zawarcia z uczestnikiem postępowania umowy dotyczącej "pomocy przy organizacji badania oraz przygotowania podsumowań z grup dyskusyjnych", nie zgadza się natomiast z proponowaną przez organ administracji i zaakceptowaną przez sąd pierwszej instancji oceną charakteru prawnego spornej umowy. Z tej przyczyny należy uznać, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania administracyjnego pozostają w funkcjonalnym związku z zarzutami błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania przepisów Kodeksu cywilnego. To zaś oznacza, że zarzuty procesowe i materialne, wobec komplementarnego ich charakteru, można i należy rozpoznać łącznie.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, postawione w skardze kasacyjnej zarzuty nie podważają prawidłowości stanowiska sądu pierwszej instancji uznającego za zgodne z prawem rozstrzygnięcie Prezesa NFZ o podleganiu M.B. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej [...] listopada 2013 r. z płatnikiem składek umowy, gdyż umowę tę należało zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług.
Sąd pierwszej instancji, odwołując się do treści art. 627 k.c., prawidłowo podkreślił, że istotnym elementem umowy o dzieło jako umowy rezultatu, jest skonkretyzowanie dzieła podlegającego wykonaniu – niezbędne dla późniejszego jego odbioru będącego wynikiem nie samego faktu wykonania przedmiotu zamówienia, lecz wykonania go w określony sposób. Wskazał również, iż celem umowy nie jest czynność lub zaniechanie, lecz osiągnięcie założonego umową o dzieło celu, bez względu na sposób dojścia do tego rezultatu np. częstotliwości podejmowanej na rzecz wykonania dzieła pracy. Co ważne, odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego z 4 lipca 2013 r. o sygn. akt II UK 402/12 (LEX nr 1350308), WSA w Warszawie trafnie przywołał pogląd, że umowa o dzieło daje wykonawcy swobodę i samodzielność wykonania dzieła, nadto zawiera w sobie element nietrwałości stosunku prawnego i jego jednorazowy charakter. Wymienione cechy umowy o dzieło odróżniają ją od umów zlecenia i umów przewidzianych w art. 750 k.c., których charakter określony jest przez staranne działanie.
Powyższa wykładnia przepisów Kodeksu cywilnego nie nasuwa żadnych wątpliwości, zaś osobną kwestią jest ocena, czy na gruncie konkretnej sprawy mamy do czynienia z umową o dzieło, czy umową o świadczenie usług lub umową zlecenia. Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e/ ustawy o świadczeniach osoby wykonujące pracę m.in. na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu są osobami spełniającymi warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi i podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego; za osoby te składkę – jako płatnik – oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający (art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach).
Skarżąca kasacyjnie nie kwestionuje ustalonych w sprawie faktów, a mianowicie zawarcia z uczestnikiem postępowania umowy dotyczącej pomocy przy organizacji badania, a także przygotowania podsumowań z grup dyskusyjnych, nie zgadza się natomiast z ustaloną przez organ administracji i zaakceptowaną przez sąd pierwszej instancji oceną charakteru prawnego tej umowy. Decydujące znaczenie dla oceny zasadności zarzutów skargi kasacyjnej i rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy ma zatem analiza postanowień tej umowy.
Sporna umowa, zatytułowana przez strony "Umowa o dzieło", została zawarta przez skarżącą z M.B. na okres od [...] listopada 2013 r. do [...] grudnia
2013 r. Jak wynika z jej § 2, przedmiotem tej umowy była "pomoc przy organizacji badania oraz przygotowanie podsumowań z grup dyskusyjnych". Zgodnie z § 3 umowy: "Wykonawca ma obowiązek osobistego wykonania dzieła. Wykonawca podporządkowany jest Zamawiającemu co do szczególnych warunków i terminów realizacji dzieła, zwłaszcza określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez Zamawiającego". Natomiast w § 4 umowy strony przewidziały, że dzieło należy wykonać do [...] grudnia 2013 r. i wydać w stanie kompletnym i dobrym jakościowo oraz przekazać Spółce w formie określonej w instrukcjach badawczych, o których mowa w
§ 3.
Należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, czyli umowy o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN: z 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12, LEX nr 1341643; z 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14, LEX nr 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13, LEX nr 1455433). Dzieło to stanowić ma rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak np. wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, LEX nr 45451). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (np. wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2800/17; wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 2971/15, te i kolejne cytowane orzeczenia dostępne w Internecie w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633).
Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14, LEX nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315).
Uwzględniając powyższe kryteria różnicujące umowę o dzieło i umowę o świadczenie usług, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego za uzasadniony należy uznać wniosek, że sporna umowa, mimo nazwania jej przez strony "umową o dzieło", jest jednak umową o świadczenie usług, do której odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu.
Nie sposób przyjąć, jak twierdzi skarżąca kasacyjnie, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy świadczona przez M.B. pomoc przy organizacji badania, a także przygotowanie podsumowań z grup dyskusyjnych, noszą jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Każde działanie ludzkie prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą otaczającej rzeczywistości, powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś. Nie oznacza to jednak, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. Aby możliwa była kwalifikacja stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło (np. wyroki NSA: z 18 września 2019 r. o sygn. akt: II GSK 2061/17 i II GSK 2374/17; z 8 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 971/15).
W tej sprawie skarżąca kasacyjnie nie przedstawiła żadnych okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez M.B. szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". Jak trafnie zauważył sąd pierwszej instancji, czynności polegających na "pomocy przy organizacji badania" nie sposób zakwalifikować jako czynności charakterystycznych dla umowy o dzieło, albowiem już z tak sformułowanego przedmiotu umowy wynika brak elementu samodzielności w wykonywanych czynnościach. Powyższe potwierdza dodatkowo treść § 3 umowy, zgodnie z którym uczestnik był podporządkowany, co do szczególnych warunków (...) realizacji dzieła, zwłaszcza określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez skarżącą. Zatem praca wykonywana przez uczestnika nie zawierała elementów samodzielności, a ponadto w jej wyniku nie wystąpił żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że wykonawca miał jakąkolwiek swobodę w wykonaniu umowy, co jest typowe dla umowy o dzieło.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji zasadnie organy, a za nimi sąd pierwszej instancji, przyjęły, że wykonawca zleconych czynności w ramach spornej umowy nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówionych czynności.
Ponadto, uwzględniając przedmiot spornej umowy, który stanowiła pomoc przy organizacji badania, a także przygotowanie podsumowań z grup dyskusyjnych, nie sposób jest twierdzić, że tak określony jej rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w zw. z art. 556 § 1 i
§ 2 k.c., a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady.
Należy wskazać, że określenia: "pomoc przy organizacji badania, a także przygotowanie podsumowań z grup dyskusyjnych" nie sposób jest uznać za dostateczne określenie cech oraz parametrów indywidualizujących "dzieło" stanowiące przedmiot wymienionej umowy, co stanowi warunek konieczny sprawdzianu na wady fizyczne dzieła. Przede wszystkim jednak w rozpatrywanej sprawie istotne jest, w jaki sposób zamawiający weryfikował (należyte) wykonanie wymienionej umowy.
Skarżąca kasacyjnie twierdzi, że od wykonującego dzieło nie oczekiwano staranności, a wykonane przez niego dzieło podlegało sprawdzeniu na okoliczność występowania wad fizycznych, poprzez "selektywne sprawdzanie finalnego wyniku pracy" (str. 5 uzasadnienia skargi kasacyjnej). Wymaga jednak podkreślenia, że prawidłowe wykonanie "dzieła" polegało w istocie na wykonywaniu czynności pomocniczych polegających na przetworzeniu i skompilowaniu materiałów w podsumowanie. Kontrola rezultatu, o której mówi skarżąca kasacyjnie, sprowadzała się zatem do ustalenia, czy strona umowy w sposób staranny dokonywała opisanych w umowie czynności.
Jak wynika z powyższego, również w świetle kryterium możliwości poddania ocenie uzgodnionego przez strony rezultatu, według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 k.c.), nie można uznać, że sporna umowa była umową rezultatu, to jest umową o dzieło. Zasadnie przyjął sąd pierwszej instancji, że była to umowa starannego działania, a więc umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Treść zawartej przez skarżącą kasacyjnie i uczestnika postępowania umowy, jak i okoliczności jej realizacji nie pozwalają zatem uznać za zasadne zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację spornej umowy i nietrafną interpretację oświadczeń woli stron tej umowy. W konsekwencji za niezasadne należy uznać zarzuty z pkt II.a, II.b, II.c i II.d petitum skargi kasacyjnej.
Nie sposób też zarzucić sądowi dokonania wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, wiążącego się w istocie z zarzutem błędnej kwalifikacji umowy.
W ocenie NSA sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził kontrolę legalności zaskarżonej decyzji, bowiem oddalając skargę Spółki wyraźnie odniósł się do zarzutów dotyczących ustalenia stanu faktycznego w sprawie. W tym zakresie nie można zarzucić sądowi, że wadliwie oddalił skargę, zamiast uchylić zaskarżoną decyzję z powodu naruszenia przez organy art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 78 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, orzekanie na podstawie niekompletnego materiału dowodowego oraz brak rozpatrzenia materiału dowodowego w sposób wnikliwy, prawidłowy i wyczerpujący (zarzuty podniesione w punktach I.a i I.b. petitum skargi kasacyjnej).
Wbrew tym zarzutom, stan faktyczny w sprawie został ustalony zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.), z poszanowaniem zasad postępowania w zakresie gromadzenia i oceny środków dowodowych (art. 77 § 1 k.p.a.). Organy podjęły wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, prowadząc postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania (art. 8 k.p.a.). Organ odwoławczy nie naruszył również zasady swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), czemu dał wyraz w motywach zaskarżonej decyzji. Decyzja organu odwoławczego została zaś obszernie i wnikliwie uzasadniona, zgodnie z wymogami z art. 107 § 3 k.p.a.
Nie mogły też zostać uznane za zasadne zarzuty naruszenia art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a., z powodu wskazanego powyżej celu i charakteru spornej umowy, wynikających jednoznacznie ze sposobu jej realizacji, w tym zwłaszcza wykonywania uzgodnionych czynności w sposób ściśle wskazany przez skarżącą kasacyjnie. Skoro bowiem charakter i cel umowy wynikał z jej treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował sąd pierwszej instancji. Czynności takie byłyby nieracjonalne i niecelowe w świetle zasady ekonomiki i szybkości postępowania.
Należy podkreślić, że podnosząc zarzuty naruszenia art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a., skarżąca nie wskazała, jakich czynności dowodowych organ nie przeprowadził i jaki to miało wpływ na wynik sprawy. Trafnie natomiast sąd pierwszej instancji wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że przekazany organom przez skarżącą materiał dowodowy w postaci zawartości płyty CD nie wskazuje również, by znajdująca się na niej i przygotowana przez uczestnika prezentacja dotycząca rejsów samochodowych, polegająca na zestawieniu wybranych zdjęć, stanowiła dzieło w myśl Kodeksu cywilnego. Jak wskazał sąd, trudno zauważyć związek pomiędzy prezentacją oraz jej tematyką, a przedmiotem spornej umowy. Nie był to zatem dowód, który mógłby wpłynąć na dokonaną przez organy i zaaprobowaną przez sąd ocenę charakteru spornej umowy.
Podkreślić należy, że postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie (np. wyrok NSA z 14 kwietnia 2015 r., sygn. akt I GSK 830/13), a przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (np. wyrok WSA w Gdańsku z 8 czerwca 2016 r., sygn. akt I SA/Gd 95/16). Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, a organ powinien każdorazowo rozważyć żądanie przeprowadzenia dowodu z uwagi na celowość i konieczność zapewnienia szybkości postępowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń (wyrok NSA z 11 lutego 2014 r., sygn. akt II OSK 2191/12). Jeśli zatem organ na podstawie dowodów zebranych w toku postępowania może dokonać ustalenia stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne; nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych, jeśli w jego ocenie wniosek dowodowy strony dotyczy okoliczności dostatecznie wyjaśnionych w postępowaniu (zob. wyroki NSA: z 21 lipca 2016 r., sygn. akt I FSK 808/16; z 27 września 2011 r., sygn. akt I FSK 1241/10; z 5 maja 1998 r., sygn. akt III SA 193/97, Lex nr 35474).
W konsekwencji należy uznać, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający i pozwalał na przyjęcie przez organy, że sporna umowa była umową o świadczenie usług. Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się w tej ocenie sądu pierwszej instancji naruszeń przepisów prawa podniesionych w skardze kasacyjnej.
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną (pkt 1 sentencji wyroku).
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a/ w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c/ rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). Zasądzona kwota 360 zł stanowi zwrot kosztów za sporządzenie i wniesienie w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną oraz udział w rozprawie przed NSA pełnomocnika organu, który występował przed sądem pierwszej instancji (pkt 2 sentencji).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło