I OSK 848/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-04-30
Skład orzekający: Wiesław Morys, Leszek Kiermaszek, Rafał Wolnik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy żądanie udostępnienia dokumentacji techniczno-prawnej dotyczącej lokalizacji i budowy infrastruktury elektroenergetycznej na działkach skarżących, które ma służyć dochodzeniu roszczeń cywilnoprawnych, stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że choć żądane dane obiektywnie mogą nosić znamiona informacji publicznej, to prawo dostępu do informacji publicznej nie jest prawem absolutnym i nie może być nadużywane do realizacji celów, dla których właściwe są inne tryby postępowania, w tym gromadzenia dowodów w sprawach cywilnych. W sytuacji, gdy cel żądania jest indywidualny i może być osiągnięty w innym postępowaniu (np. sądowym), dostęp do informacji publicznej powinien zostać odmówiony, gdyż jest to sprzeczne z celem ustawy.Stan faktyczny
Skarżący domagali się udostępnienia dokumentacji techniczno-prawnej dotyczącej lokalizacji i budowy infrastruktury elektroenergetycznej na ich działkach. Wniosek złożono po wezwaniu spółki do zawarcia umowy o służebność przesyłu i zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Spółka odmówiła udostępnienia informacji, powołując się na tajemnicę przedsiębiorcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na bezczynność, uznając, że żądane dane nie stanowią informacji publicznej, gdyż służą realizacji indywidualnych interesów skarżących w sprawie cywilnej. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, podzielając w istocie stanowisko WSA co do celu żądania, choć inaczej oceniając charakter informacji.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) Sędziowie: NSA Leszek Kiermaszek WSA del. Rafał Wolnik po rozpoznaniu w dniu 30 kwietnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. R.-B.i M. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 20 listopada 2018 r., sygn. akt II SAB/Lu 148/18 w sprawie ze skargi M. R.-B. i M. B. na bezczynność [...] S.A. w [...] w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.
Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę M. R.-B. i M. B. na bezczynność [...] S.A. w [...] (dalej Spółka) w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej obejmującej dokumentację techniczno-prawną dotyczącą lokalizacji i budowy infrastruktury elektroenergetycznej na ich działkach nr [...], położonych w miejscowości [...].
Jak wynika z uzasadnienia tego wyroku zapadł on w następującym stanie faktycznym i prawnym:
w skardze na bezczynność Spółki skarżący podali, że o powyższe dane zwrócili się pismem z dnia [...] czerwca 2013 r. i dotąd nie otrzymali ani informacji ani decyzji odmownej czy umarzającej postępowanie. Tymczasem żądanie obejmuje informację publiczną i zostało skierowane do podmiotu zobowiązanego do jej udostępnienia w trybie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2018 r., poz. 1330 ze zm.), dalej ustawa. W związku z tym zarzucili bezczynność, domagając się jej stwierdzenia, zobowiązania Spółki do udzielenia informacji opisanej w przywołanym na wstępie piśmie i zasądzenia kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę wniesiono o jej oddalenie. W jej uzasadnieniu Spółka wskazała, że skarga jest przedwczesna, bo wymiana pism między stronami w przedmiocie służebności przesyłu nie została zakończona, nadto skargi nie poprzedzono wezwaniem do usunięcia naruszenia prawa. Sprawa dostępu do informacji publicznej powstała na kanwie wezwania do zawarcia umowy ustanowienia służebności przesyłu i wezwania do zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Jednak żądanie udostępnienia informacji publicznej spotkało się z decyzją odmowną z dnia [...] marca 2014 r. Nadto sprzeciwiono się uwzględnieniu żądania, dowodząc objęcia informacji ochroną tajemnicy przedsiębiorcy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w pierwszej kolejności rozważył swą właściwość miejscową, a następnie wskazał, iż z utrwalonego orzecznictwa wynika brak wymogu poprzedzenia skargi na bezczynność w przedmiocie informacji publicznej wezwaniem do usunięcia naruszenia prawa. Natomiast merytorycznie uznał skargę za niezasadną. W jego ocenie Spółka jest podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej, co szczegółowo umotywował. Jednak zajął stanowisko, wedle którego żądane dane nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu ustawy. Zgodnie z jej art. 1 ust. 1 informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych. Jedynie publiczny charakter informacji uzasadnia przekonanie, że podmiot obowiązany do udostępnienia informacji publicznej, a jej nieudzielający, pozostaje w bezczynności (por. wyrok NSA z 10 stycznia 2007 r., sygn. I OSK 50/06, Lex 291197, wyrok NSA z 22 czerwca 2010 r., sygn. I OSK 385/10). Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie może być natomiast podstawą do otrzymania informacji we własnej sprawie. Określenia pojęcia "sprawa publiczna" powinno się dokonywać na podstawie kryterium interesu ogólnego i jednostkowego. Sprawami publicznymi nie będą zatem konkretne i indywidualne sprawy określonej osoby lub podmiotu. W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalił się pogląd, że pisma składane w indywidualnych sprawach przez podmioty, których interesów sprawy te dotyczą, nie mają waloru informacji publicznej. Ich przedmiotem nie jest problem, czy kwestia, która ma znaczenie dla większej ilości osób, czy grup obywateli, lub jest ważna dla funkcjonowania organów państwa. Przedmiotem takiego pisma jest realizacja lub ochrona indywidualnych interesów podmiotu, który pismo to składa. Wobec tego pismo takie nie dotyczy sprawy publicznej i nie powinno być udostępniane w trybie tej ustawy. Przeto nie można przy pomocy tej regulacji starać się o uzyskanie informacji w swojej własnej sprawie (por. wyroki NSA z 28 października 2009 r., sygn. I OSK 545/09; z 18 listopada 2009 r., sygn. I OSK 947/09; z 9 października 2010 r., sygn. I OSK 173/09; z 7 marca 2012 r., sygn. I OSK 2265/11; z 21 czerwca 2012 r., sygn. I OSK 769/12; z 17 lipca 2012 r., sygn. I OSK 846/12; z 10 października 2012 r., sygn. I OSK 1500/12; z 24 października 2012 r., sygn. I OSK 1284/11; z 30 października 2012 r., sygn. I OSK 1696/12). Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie może być nadużywana i wykorzystywana w czysto prywatnych sprawach. Z żądania udostępnienia informacji publicznej musi wynikać interes obiektywny, a nie subiektywny (por. wyrok NSA z 20 września 2018 r., sygn. I OSK 1359/18). W ocenie Sądu meriti okoliczności sprawy jednoznacznie wskazują, że celem skarżących jest uzyskanie informacji w ich indywidualnej sprawie, służącej ich prywatnym interesom, niemającej nic wspólnego ze sprawą publiczną. Skarżący w pierwszej kolejności żądali od Spółki zawarcia umowy w przedmiocie ustanowienia odpłatnej służebności przesyłu oraz wypłaty stosownego wynagrodzenia z tytułu bezpodstawnego, bezumownego korzystania z nieruchomości będącej ich własnością. Żądanie udostępnienia dokumentacji techniczno-prawnej stanowiącej podstawę lokalizacji i budowy infrastruktury elektroenergetycznej na działkach stanowiących własność skarżących było żądaniem dodatkowym, pobocznym. Z powyższego wynika, że celem udostępnienia spornej dokumentacji było wykorzystanie jej w późniejszym ewentualnym sporze przed sądem powszechnym o ustanowienie służebności przesyłu i wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Skoro więc objęta wnioskiem informacja nie ma charakteru informacji publicznej, to nie było podstaw do wydania decyzji o odmowie dostępu do informacji lub o umorzeniu postępowania. W świetle art. 16 ust.1 ustawy tylko w sytuacji, gdy sprawa ma charakter informacji publicznej, a podmiot zobowiązany do jej udzielenia odmawia jej udostępnienia, ma on obowiązek wydawania decyzji o odmowie udzielenia informacji (por. wyrok NSA z 5 lutego 2008 r., sygn. I OSK 807/08). Spółka nie tylko nie miała obowiązku, ale wręcz nie mogła wydać decyzji w odpowiedzi na wniosek skarżących. Jednakowoż, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, pismo Spółki z dnia [...] marca 2014 r., na które powołuje się w odpowiedzi na skargę, nie nosi znamion decyzji, gdyż nie zawiera wszystkich niezbędnych elementów decyzji administracyjnej (art. 104 K.p.a.), w szczególności nie wskazuje jednoznacznie adresata i nie zawiera rozstrzygnięcia, które wynika dopiero z uzasadnienia. Natomiast załatwienie wniosku skarżących w drodze pisma, mimo braku wskazania, że żądane dane nie są objęte ustawą o dostępie do informacji publicznej, nie jest na tyle wadliwe, aby uzasadniało uwzględnienie skargi. Z tej przyczyny, na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.), dalej P.p.s.a., skargę oddalił.
Skargę kasacyjną od tego orzeczenia wnieśli skarżący, zarzucając mu:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 1 ust. 1 w związku z art. 2 ust. 1 i 2 w związku z art. 16 ust. 1 ustawy poprzez uznanie, iż ewentualne przyszłe, poboczne dochodzenie roszczeń cywilnoprawnych stanowi negację uznania żądanych informacji za informację publiczną, nadto art. 13 ust. 1 ustawy poprzez uznanie, że Spółka nie dopuściła się bezczynności,
2. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z z 2001 r., poz. 2188 ze zm.), art. 3 § pkt 4 i 8 w związku z art. 149 § 1 i art. 134 § 1 w związku z art. 151 P.p.s.a. w związku z art. 8, art. 9, art. 11, art. 7 i art. 77 § 1 , art. 80 K.p.a. poprzez oddalenie skargi, mimo nierozpoznania całego materiału dowodowego, rozpoznania go z naruszeniem zasady swobodnej oceny, co skutkowało wadliwą oceną charakteru żądanych informacji.
Na tych podstawach wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i uwzględnienie skargi, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Zrzekła się rozprawy kasacyjnej.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej te zarzuty umotywowano, dowodząc nieprawidłowego rozumowania Sądu meriti. W szczególności powołano się na treść art. 2 ust. 1 ustawy, wedle którego od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Wskazując na liczne przykłady orzecznictwa jej autor zanegował pogląd Sądu I instancji, wedle którego z powodu ewentualnego roszczenia cywilnoprawnego z wykorzystaniem owych informacji, tracą one charakter informacji publicznej. Dlatego zaskarżony wyrok jako nietrafny, nie powinien się ostać.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, jako że ziściły się przesłanki z art. 182 § 2 P.p.s.a., skarga kasacyjna nie zawiera trafnych zarzutów.
Na wstępie godzi się wyjaśnić, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, wynikają z przepisu art. 174 P.p.s.a. Wedle jego pkt 1 może ją stanowić naruszenie prawa materialnego, przy czym przewiduje się dwie jego postacie, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
Analizowane w pierwszej kolejności zarzuty prezentowane w ramach podstawy naruszeń przepisów procesowych są chybione. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, że nie wykazano, aby wytknięte uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, czyli nie wykazano, że gdyby ich nie popełniono rozstrzygnięcie mogłoby przybrać inną treść. Nadto błędnie zarzucono naruszenie przepisów ustrojowych. Art. 1 § 1 i 2 cytowanej wyżej ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. normuje kognicję sądów administracyjnych stanowiąc, iż sprawują one wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, dokonywaną pod względem zgodności z prawem. Autor skargi kasacyjnej nie zdołał wykazać, aby Sąd I instancji wykroczył poza te granice, orzekał w innej sprawie, albo nie przeprowadził kontroli legalności zaskarżonej decyzji. Przede wszystkim wynik tej kontroli znajduje wyraźne potwierdzenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w którym opisano ten proces i jego efekt oraz przesłanki wydania wyroku. Trzeba też podkreślić, że omawiane przepisy ustrojowe w zasadzie nie mogą być naruszone w sposób przedstawiony w kasacji. Nieprawidłowe dokonanie kontroli legalności nie jest wszak równoznaczne z orzekaniem przez inny organ niż sąd administracyjny, czy z pominięciem obowiązku dokonania kontroli legalności. Tak samo niepodobna tym zarzutem podważyć sposobu wykonania tego obowiązku, czyli dokonania kontroli legalności wedle innego kryterium niż pod względem zgodności z prawem. Wynik tej kontroli nie może być kwestionowany za pomocą tego zarzutu (tak m.in. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 9 października 2014 r., sygn. I OSK 92/13, publ. CBOSA). Ponadto, jak stwierdził ten Sąd m.in. w wyroku z dnia 10 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 912/15 (CBOSA), art. 1 § 1 i 2 Prawa o ustroju sądów administracyjnych, jako przepis ustrojowy, normujący zakres kontroli działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne, nie może co do zasady stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. To, czy ocena legalności zaskarżonej decyzji była prawidłowa czy też błędna, nie może być bowiem utożsamiane z naruszeniem tego przepisu. Może on stanowić samodzielną podstawę kasacyjną jedynie w drodze wyjątku, gdy sąd dokonał kontroli w sprawie w oparciu o inne kryterium, niż kryterium legalności, czy też orzekał w sprawie, która nie podlega rozpoznaniu przez sądy administracyjne (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 października 2016 r., sygn. akt II GSK 647/15, publ. jw.). Judykatura zajmuje więc jednolite stanowisko, wedle którego naruszenie art. 1 § 2 cytowanej ustawy może mieć miejsce tylko wówczas, gdy sąd administracyjny, rozpoznając skargę, przyjął do oceny zaskarżonego aktu czynności organu inne kryterium, aniżeli zgodność z prawem (por. też m.in. wyrok z dnia 19 lipca 2016 r., sygn. akt I OSK 2525/14, publ. jw.). Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę te poglądy podziela. Dodatkowo zarzuty prezentowane w kasacji złożonej w tej sprawie w tym obrębie są chybione dlatego, że jako naruszone wskazują po pierwsze przepisy określające szczegółowy zakres kognicji sądów administracyjnych (art. 3 § 2 pkt 4 i 8 P.p.s.a.), którym oczywiście nie uchybiono, bo w sprawie bezczynności orzeczono. Po wtóre przepisy wynikowe, a to art. 149 § 1 i art. 151 P.p.s.a., które także nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacji, bowiem należy je powiązać z właściwymi przepisami, których naruszenie prowadziło do ich zastosowania (najczęściej prawa materialnego). Nie jest takim przepisem, powołany jako dalsze dopełnienie, inny przepis ustawy procesowej, tu art. 134 § 1, normujący regułę działania sądu z urzędu. Poza tym niepodobna wytknąć Sądowi meriti wadliwość działania, bo swą oceną objął wszystkie konieczne elementy stanu faktycznego i prawnego, czemu dał wyraz w motywach wyroku. W rozpoznawanej kasacji wskazano dalej na naruszenie przepisów K.p.a., nie bacząc na fakt, że te przepisy nie mają w tego rodzaju sprawach zastosowania. Wedle utrwalonego i jednolitego orzecznictwa i stanowiska doktryny, co zresztą wynika wprost z ustawy, przepisy K.p.a. stosuje się wyłącznie w przypadku wydania decyzji (odmownych i umarzających postępowanie - p. art. 16 ust. 1 i 2 ustawy). Przeto ani Spółka, ani tym bardziej Wojewódzki Sąd Administracyjny, nie posługiwali się tymi przepisami, przeto nie mogło dojść do ich naruszenia zaskarżonym wyrokiem. Nie doszło do merytorycznej oceny "decyzji", bo zdaniem Sądu I instancji taka nie zapadła, ergo pismo z [...] marca 2014 r. nie było to powodem oddalenia skargi. W konsekwencji oddalenia zarzutów formalnych, należało uznać ustalony stan faktyczny za przesądzony i na jego podstawie ocenić zarzuty naruszenia prawa materialnego.
Okazały się one także nieuzasadnione. Wszystkie sprowadzają się w zasadzie do podważenia poglądu Sądu meriti, jakoby żądane dane z powodu objęcia ich przyszłym ewentualnym roszczeniem cywilnoprawnym, nie stanowiły informacji publicznej w rozumieniu ustawy. Dlatego zostaną omówione łącznie. Naczelny Sąd Administracyjny w tym składzie tego poglądu dosłownie go odczytując, nie podziela. Niemniej jednak zaskarżony wyrok, mimo takiego uzasadnienia, odpowiada prawu. W skardze kasacyjnej przywołano orzeczenia, w których Naczelny Sąd Administracyjny zajmował jasne i jednolite stanowisko, wedle którego określone fakty czy dane nie tracą waloru informacji publicznej przez to tylko, że są lub będą przedmiotem, czy dowodem, w innych sprawach. To stanowisko wypada uznać za słuszne. Nie można wszak przymiotu np. dokumentu urzędowego oceniać wedle jego sposobu wykorzystania. Jego charakter jest zdeterminowany sposobem wytworzenia czy jego pochodzeniem czy wreszcie treścią, a nie potrzebą, jaka jest źródłem udostępnienia. Tym bardziej, że rzeczywiście niepodobna domagać się uzasadnienia żądania jego udzielenia (art. 2 ust. 2 ustawy), ergo nie można wywodzić takich skutków z faktu ujawnienia takiej potrzeby – powodu żądania. Jednakowoż innym zagadnieniem jest kwestia udostępnienia owej informacji wnioskodawcy w takich okolicznościach. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie rozpoznającym tę sprawę, wówczas - nie tracąc charakteru publicznego (obiektywnie rzecz ujmując) - informacja publiczna nie powinna być udostępniona. Jeśli zatem ze sprawy wynika, że żądający nadużywa swego prawa, albo ma możliwość uzyskania informacji w innym trybie, zwłaszcza w toczącym się postępowaniu przed organami państwa, nie może korzystać z przepisów ustawy. Jest to bowiem sprzeczne z jej celem. W takim kontekście należy odczytywać orzeczenia, które odmawiają udostępnienia informacji publicznej z powodu czy to żądanej dla użycia w toczącym się innym postępowaniu (jak większość wskazanych w motywach zaskarżonego wyroku), bo dowodzą one możliwości wykorzystania innych procedur, czy wręcz niegodziwego wykorzystania informacji (tak np. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 11 maja 2017 r., sygn. akt I OSK 2777/16, CBOSA). Jeżeli wnioskodawca podaje cel żądania, choć nie musi, to niepodobna go nie dostrzec. Jakkolwiek od składającego żądanie udostępnienia informacji publicznej nie można domagać się wykazania interesu faktycznego ani prawnego w żądaniu udostępnienia informacji publicznej, to jednak nie można pomijać regulacji art. 1 ust. 2 ustawy, wedle której nie narusza ona innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji publicznej. Przepisy szczególne regulujące to zagadnienie mogą wyłączać stosowanie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej co do zasady bądź co do sposobu udzielenia informacji publicznej. W tym kontekście wypada wyrazić pogląd, wedle którego prawo do informacji publicznej nie jest prawem nieograniczonym, absolutnym. Jego zawężenia wprowadza przykładowo ustawa z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. Nr 182, poz. 1228 ze zm.). Trzeba też stwierdzić, że przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej nie mogą służyć realizacji celów, dla których właściwe są inne tryby postępowań; w tym nie są środkiem pozwalającym na gromadzenie dowodów w sprawach przed organami państwa. Zatem Naczelny Sąd Administracyjny w obecnym składzie, podzielając pogląd, wedle którego cel żądania nie zmienia charakteru spornych danych, które nadal noszą znamię informacji publicznej (p. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 kwietnia 2014 r., sygn. akt I OSK 2263/13 i I OSK 2994/13, z 10 kwietnia 2015 r., sygn. akt I OSK 1087/14, z 9 grudnia 2016 r., sygn. akt I OSK 490/15, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 25 lutego 2014 r., sygn. akt II SAB/Lu 4/14), stwierdza że może on zmienić stosunek do żądania ich udzielenia. Dostęp do informacji publicznej nie powinien służyć celom możliwym do osiągnięcia innym sposobem (zresztą dostęp na wniosek ma miejsce tylko wówczas, gdy inne sposoby są niemożliwe, a przede wszystkim gdy żądane dane nie są dostępne w powszechnym obiegu). W konsekwencji czego za zasadny uznać należy wniosek, że domaganie się informacji publicznej w sprawie indywidualnej, w której możliwe jest uzyskanie danych w innym trybie, jest niezgodne z celem cytowanej ustawy o dostępie do informacji publicznej. Takie stanowisko wyraził także Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w uchwale z dnia 9 grudnia 2013r., sygn. akt I OPS 7/13, jak i w wyroku z dnia 10 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1499/12 oraz postanowieniu z dnia 19 stycznia 2011 r., sygn. akt I OSK 8/11). Nadużycie prawa dostępu do informacji publicznej będzie polegało na próbie korzystania z jego instytucji dla osiągnięcia celu innego aniżeli troska i dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzeganie prawa przez podmioty życia publicznego, jawność administracji i innych organów itp. Celem ustawy o dostępie do informacji publicznej nie jest więc zaspokajanie indywidualnych (prywatnych) potrzeb w postaci pozyskiwania informacji wprawdzie publicznych, lecz przeznaczonych dla celów innych niż wyżej wymienione. Takie informacje mogą być uzyskiwane na zasadach przyjętych dla danego rodzaju stosunków (por. J. Drachal, Prawo do informacji publicznej w świetle wykładni funkcjonalnej, w: Sądownictwo administracyjne gwarantem wolności i praw obywatelskich 1980-2005, Naczelny Sąd Administracyjny, Warszawa 2005 pod redakcją J. Górala, R. Hausera i J. Trzcińskiego, s. 146, 147; zobacz również: W. Jakimowicz, Nadużycie publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej, w: Antywartości w prawie administracyjnym, red. A. Błaś, Warszawa 2016, s. 163 -170; M. Jaśkowska, Nadużycie publicznego prawa podmiotowego jako przesłanka ograniczenia dostępu do sądu w sprawach z zakresu informacji publicznej, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2018, nr 1). Nadużycie nie neguje prawa, a jedynie tamuje drogę do jego uzyskania. Ma to miejsce najczęściej w sprawach, w których żądanie składa podmiot będący stroną innego postępowania. W konsekwencji czego przyjęto, że wówczas wnioski o udostępnienie informacji publicznej składane przez podmioty, których interesów bezpośrednio dotyczą nie są wnioskami o udzielenie informacji publicznej (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 11 maja 2017 r., sygn. I OSK 2777/16, 11 marca 2015 r., sygn. I OSK 918/14; 4 lutego 2015 r., sygn. I OSK 430/14; 30 października 2012 r., sygn. I OSK 1696/12; 30 stycznia 2015 r., sygn. I OSK 617/14; 12 kwietnia 2014 r., sygn. I OSK 2496/14; 21 czerwca 2012 r., sygn. I OSK 769/12) i literaturze (por. P. Szustakiewicz, Glosa do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 sierpnia 2015 r., sygn. akt I OSK 1638/14, "Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego" 2016, nr 4, s. 171 i nast.; I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2016, s. 25, 68; M. Jabłoński, Udostępnianie informacji publicznej w trybie wnioskowym, Wrocław 2009, s. 151).
W świetle tego wywodu niepodobna nie dostrzec celu żądania skarżących w tej sprawie i jej okoliczności, skoro te zostały jasno ujawnione w toku postępowania (uzyskanie odszkodowania za korzystanie przez Spółkę ze służebności przesyłu przez jej nieruchomość). Zatem uzyskanie informacji publicznej zmierza do realizacji roszczenia z zakresu stosunku cywilnoprawnego, możliwego do załatwienia na gruncie postępowania przed sądem powszechnym. W tej materii, abstrahując od generalnej reguły wymagającej wykazania swych twierdzeń (art. 6 Kodeksu cywilnego), wypada zwrócić uwagę na przepis art. 129 § 1 kodeksu postępowania cywilnego, który zobowiązuje stronę powołującą się w piśmie na dokument do jego złożenia na żądanie przeciwnika przed rozprawą. Zatem ewentualna obrona Spółki przed zapłatą odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości będzie mogła taki obowiązek wykreować po jej stronie. Nadto sąd może zarządzić przedstawienie każdego dokumentu znajdującego się w posiadaniu strony i stanowiący dowód faktu istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 248 § 1 K.p.c.).
Z wyłożonych powodów skarga kasacyjna podlegała oddaleniu na mocy art. 184 P.p.s.a.
-----------------------
10
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło