I OSK 1158/22

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-05-21

Skład orzekający: Krzysztof Sobieralski, Piotr Przybysz, Arkadiusz Blewązka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nieruchomość wywłaszczona przed 1990 r. na cele budownictwa mieszkaniowego, na której zrealizowano infrastrukturę osiedlową (zieleń, chodnik), może być uznana za zbędną na cel wywłaszczenia, jeśli pierwotnie planowano budowę bloku mieszkalnego, a cel ten został zrealizowany przed 22 września 2004 r.? Czy spółdzielnia mieszkaniowa nabywająca prawo użytkowania wieczystego przed 1998 r. jest osobą trzecią w rozumieniu art. 229 u.g.n.?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że cel wywłaszczenia został zrealizowany. Nawet jeśli pierwotnie planowano budowę bloku mieszkalnego, realizacja infrastruktury osiedlowej (zieleń, chodnik) na nieruchomości wywłaszczonej przed 1990 r. przed 22 września 2004 r. wyklucza uznanie nieruchomości za zbędną. Sąd podkreślił, że spółdzielnia mieszkaniowa nabywająca prawo użytkowania wieczystego przed 1998 r. nie jest traktowana jako osoba trzecia w rozumieniu art. 229 u.g.n., a jej status prawny jest odrębny od Skarbu Państwa czy jednostek samorządu terytorialnego.
Stan faktyczny
Skarżący domagali się zwrotu nieruchomości wywłaszczonej w 1987 r. na cele budownictwa mieszkaniowego, twierdząc, że cel ten nie został zrealizowany, a nieruchomość stała się zbędna. Wojewoda Łódzki odmówił zwrotu, co zostało utrzymane w mocy przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi. Skarżący złożyli skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego (ustawy o gospodarce nieruchomościami) i przepisów postępowania (PPSA).
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Krzysztof Sobieralski Sędziowie: Sędzia NSA Piotr Przybysz (spr.) Sędzia del. WSA Arkadiusz Blewązka Protokolant: asystent sędziego Anna Ziółkowska po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A.M., Z.S. i J.S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 9 lutego 2022 r., sygn. akt II SA/Łd 234/21 w sprawie ze skargi A.M., Z.S. i J.S. na decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia 29 stycznia 2021 r. nr GN-III.7581.461.2019.MZ w przedmiocie odmowy zwrotu nieruchomości oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi po rozpoznaniu sprawy ze skargi A.M., Z.S. i J.S. (dalej: skarżący, skarżący kasacyjnie) na decyzję Wojewody Łódzkiego (dalej: organ) z 29 stycznia 2021 r., nr GN-III.7581.461.2019.MZ, w przedmiocie odmowy zwrotu nieruchomości, wyrokiem z 9 lutego 2022 r., sygn. akt II SA/Łd 234/21, oddalił skargę. Skargę kasacyjną na powyższe rozstrzygnięcie złożyli skarżący zastępowani przez radcę prawnego, zaskarżając wyrok w całości. W skardze kasacyjnej zarzucono Sądowi I instancji: 1. na podstawie przepisu art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r., poz. 329, dalej "p.p.s.a.") naruszenie prawa materialnego w zakresie przepisu: a. art. 136 ust. 3 w zw. z art. 137 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2020 r., poz. 1990, dalej "u.g.n.") – poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że doszło do realizacji celu wywłaszczenia na przedmiotowej nieruchomości, pomimo braku realizacji zamierzonej inwestycji na tej nieruchomości (budowa bloku), a zatem w oderwaniu od pojęcia zbędności nieruchomości na cel wywłaszczenia rozumianej jako sytuację, w której w ogóle nie było powodów do wywłaszczenia, b. przepisu art. 229 u.g.n. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że spółdzielnia mieszkaniowa posiada status osoby trzeciej w rozumieniu w/w przepisu, podczas gdy spółdzielnia mieszkaniowa w momencie obejmowania działki oznaczonej numerem [...]1 w użytkowanie wieczyste nie była podmiotem odrębnym od Skarbu Państwa czy też jednostek samorządu terytorialnego, gdyż nie była własnością prywatną członków spółdzielni. 2. na podstawie przepisu art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy: a. art. 145 § 1 pkt lit. c p.p.s.a. w zw. z przepisem art. 7 k.p.a., 7a § 1 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji nie rozpatrzenie praktycznie żadnych okoliczności i dowodów w sprawie, wskazywanych przez stronę skarżącą, a w konsekwencji dowolną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i poczynienie ustaleń nie mających odzwierciedlenia w zebranym materiale dowodowym, w szczególności poprzez: 1) błędne uznanie, że doszło do modyfikacji planu realizacji osiedla mieszkaniowego, podczas gdy z materiału dowodowego wynika niezbicie, że nie było żadnych modyfikacji planu budowy osiedla mieszkaniowego, a zatem na przedmiotowej nieruchomości cel ten nie został zrealizowany, tj. nie powstał blok mieszkalny, 2) błędne przyjęcie, że obszar przedmiotowej nieruchomości został zagospodarowany jako przestrzeń osiedlowa, podczas gdy nieruchomość ta w ogóle nie jest zagospodarowana, 3) błędne przyjęcie, że na wywłaszczonej nieruchomości została urządzona międzyblokowa zieleń osiedlowa zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, podczas gdy na nieruchomości tej nie ma żadnych śladów pracy ręki ludzkiej w tym zakresie, zwłaszcza w zakresie elementów wskazanych w w/w planie, jak lampy uliczne, kosze na śmieci, ławki, ścieżki, place zabaw, boiska itp., 4) błędne przyjęcie, że "ciąg pieszy" przebiegający przez wywłaszczoną nieruchomość został zrealizowany w ramach budowy osiedla, podczas gdy brak jest jakichkolwiek dowodów w tym zakresie, a przeczy temu chociażby fakt ujawnienia go na mapie dopiero w roku 2003, a zatem po upływie 10 lat od daty wywłaszczenia czy też przypadkowy charakter jego budowy (odmienny niż zaplanowane i wybudowane chodniki w ramach budowy osiedla), 5) błędne przyjęcie, że położenie mediów na przedmiotowej nieruchomości przesądza o braku zbędności wywłaszczenia, podczas gdy pociągnięcie mediów przez tą nieruchomość rok/dwa lata przed wywłaszczeniem pod Dom Seniora potwierdza, że wywłaszczenie w ogóle nie było konieczne. b. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie podstaw rozstrzygnięcia w zakresie podniesionych przez skarżących zarzutów poprzez brak odniesienia się do następujących kwestii: 1) braku "urządzenia zieleni", 2) braku modyfikacji planu zagospodarowania/budowy osiedla, 3) braku odniesienia się do struktury własnościowej spółdzielni mieszkaniowej w kontekście nie uznania jej jako osoby trzeciej w rozumieniu przepisu art. 229 u.g.n., 4) braku konieczności wywłaszczenia nieruchomości wyłącznie na potrzeby realizacji infrastruktury technicznej, 5) braku dowodów co do realizacji "ciągu pieszego" w ramach budowy osiedla, 6) podziału wywłaszczonej nieruchomości i zamiaru sprzedaży części przeznaczonej pod budowę bloku. Podnosząc powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od organu na rzecz skarżących kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r., poz. 935; dalej jako "p.p.s.a."), a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą omawiany środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 tej ustawy, a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą kasacyjnie naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego czy też procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony skarżącej kasacyjnie do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Pierwszą podstawę kasacyjną, której dotyczy art. 174 pkt 1 p.p.s.a., stanowi naruszenie prawa materialnego. Właściwe sformułowanie tej podstawy kasacyjnej w przypadku zaskarżania wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego powinno się sprowadzać do powołania jako naruszonego art. 145 § 1 pkt 1 lit. a (ewentualnie w powiązaniu z art. 145a bądź art. 146) p.p.s.a. w związku z odpowiednimi przepisami prawa materialnego (zob. wyrok NSA z 30 września 2014 r., II GSK 1211/13), a także wskazania, w jakiej formie i dlaczego te przepisy zostały naruszone. W art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zawarta została druga podstawa kasacyjna dotycząca naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ta podstawa kasacyjna służy przede wszystkim zakwestionowaniu ustaleń faktycznych dokonanych w sprawie będącej przedmiotem sądowej kontroli. Przez przytoczenie podstawy kasacyjnej należy rozumieć podanie konkretnego przepisu (konkretnej jednostki redakcyjnej określonego aktu prawnego), który zdaniem strony został naruszony przez sąd I instancji (por. postanowienia NSA z: 8 marca 2004 r., sygn. akt FSK 41/04; 1 września 200 4r., sygn. akt FSK 161/04; 24 maja 2005 r., sygn. akt FSK 2302/04). Skarga kasacyjna powinna zawierać stosownie do art. 176 § 1 pkt 2 i art. 174 p.p.s.a. nie tylko przytoczenie podstaw kasacyjnych, ale i ich uzasadnienie. Mimo że przepisy p.p.s.a. nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionych podstaw kasacyjnych, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonych podstaw kasacyjnych. Naruszenie prawa może nastąpić przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia to mylne zrozumienie treści przepisu. Sformułowanie zarzutu błędnej wykładni przepisu prawa zawsze powinno łączyć się z wykazaniem, na czym polegało wadliwe odczytanie przez sąd I instancji znaczenia treści przepisu, a następnie konieczne jest podanie właściwego, zdaniem skarżącego, rozumienia naruszonego przepisu. Naruszenie prawa przez niewłaściwe zastosowanie, to wadliwe uznanie, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej (tzw. błąd subsumpcji). Na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa zostały przez sąd naruszone zaskarżanym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być prawidłowa wykładnia lub właściwe zastosowanie. Ponadto dla spełnienia wymogu z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie wystarczy przytoczenie w petitum skargi kasacyjnej formuły o naruszeniu przepisów postępowania mającym wpływ na wynik sprawy, lecz konieczne jest wykazanie, który przepis postępowania został naruszony, w jaki sposób oraz wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. O skuteczności zarzutów postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną, określoną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy przez to rozumieć wykazanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym orzeczeniem sądu administracyjnego, który to związek przyczynowy mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wnoszący skargę kasacyjną jest więc obowiązany uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, iż miały wpływ na treść kwestionowanego orzeczenia, ponieważ gdyby do tych uchybień nie doszło, wyrok sądu administracyjnego mógłby być inny (zob. np. wyrok NSA z 5 listopada 2019 r., II FSK 3864/17). Należy podkreślić, że trzeba wskazać indywidualne uzasadnienie dla każdego zarzutu formułowanego wobec każdego z tych przepisów, który w ocenie kasatora naruszył sąd pierwszej instancji (wyrok NSA z 8 maja 2018 r., sygn. akt II GSK 289/18). W świetle art. 174 p.p.s.a. wskazanie szeregu przepisów prawnych, które miał rzekomo naruszyć sąd pierwszej instancji, nie wskazując konkretnie, na czym polega naruszenie każdego z nich, jest nieprawidłowe. Pogląd ten wielokrotnie już wyraził Naczelny Sąd Administracyjny (por. np. wyrok NSA z 19 grudnia 2014 r., II FSK 2957/12 i powołane tam orzecznictwo). Obowiązek wskazania w skardze kasacyjnej naruszonych przepisów oczywiście nie wyłącza możliwości objęcia jednym zarzutem kilku przepisów. Takie wyliczenie musi jednak być połączone z wykazaniem, że wymienione przepisy tworzą normę zachowania, której naruszenie jest zarzucane sądowi pierwszej instancji. Przyjmowane w doktrynie i orzecznictwie rozróżnienie między przepisem i normą prawną każe uznać taką praktykę za dopuszczalną, wymienione przepisy muszą jednak pozostawać ze sobą właśnie w takim związku normatywnym, a jego wykazanie obciąża sporządzającego skargę kasacyjną, który powinien przedstawić treść naruszonej normy, czyli wskazać, jaka reguła zachowania ustanowiona tymi przepisami została naruszona. Zarzut pozbawiony takiego sprecyzowania nie poddaje się rozpoznaniu, albowiem Naczelny Sąd Administracyjny nie może samodzielnie budować zarzutów, a taki byłby skutek ustalania przez Sąd Kasacyjny we własnym zakresie treści normy prawnej objętej zarzutem. Kwalifikowane wymogi formalne skargi kasacyjnej, unormowane w art. 174 - art. 176 p.p.s.a., wiążą się z tym, że ten środek zaskarżenia nie tylko inicjuje postępowanie przed sądem administracyjnym drugiej instancji, ale także wyznacza jego merytoryczny zakres. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest granicami skargi kasacyjnej i nie może zastępować strony w wyrażaniu, precyzowaniu, czy też uzasadnianiu jej zarzutów. Zarzuty, jak i ich uzasadnienie, powinny być ujęte ściśle i zrozumiale, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę wymóg sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika (art. 175 p.p.s.a.). Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 1 marca 2017 r., sygn. akt II FSK 3133/16, "w przypadku skargi kasacyjnej – będącej kwalifikowanym środkiem zaskarżenia – czytelność sformułowanego w niej komunikatu jest o tyle istotna, że ustawa wiąże powstanie określonych skutków procesowych nie tylko z samym faktem wniesienia tego pisma (jak w przypadku skargi czy zażalenia), ale także z jego treścią. Określenie podstaw zaskarżenia, wymienionych w art. 174 p.p.s.a., sprecyzowanie zarzutów skargi kasacyjnej oraz ich uzasadnienie w drodze racjonalnej argumentacji prawniczej, determinuje bowiem zakres zaskarżenia w postępowaniu kasacyjnym, co w konsekwencji wpływa na zakres kognicji Naczelnego Sądu Administracyjnego". Pominięcie określonych zagadnień w skardze kasacyjnej lub odniesienie się do nich w sposób pobieżny skutkuje brakiem możliwości zakwestionowania przez Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska wyrażonego w ich zakresie przez wojewódzki sąd administracyjny czy działające w sprawie organy administracji. Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do uzupełniania, czy innego korygowania wadliwie postawionych zarzutów kasacyjnych. Nie może też samodzielnie ustalać podstaw, kierunków, jak i zakresu zaskarżenia. Wprawdzie wadliwość w sformułowaniu zarzutów nie musi jednocześnie uniemożliwiać rozpoznania skargi kasacyjnej i Naczelny Sąd Administracyjny może zbadać jej podstawy (zob. uchwała pełnego składu NSA z 26 października 2009 r. sygn. I OPS 10/09), jednakże może w znacznym stopniu ograniczyć kontrolę Sądu. Poczynienie powyższych uwag na temat wymogów, jakie powinna spełniać skarga kasacyjna, było konieczne ze względu na to, że oceniana skarga kasacyjna w znacznej mierze ich nie spełnia. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie zrekonstruowano normy prawnej, która wynika z przepisów postępowania, które miał naruszyć Sąd I instancji, to jest art. 145 § 1 pkt lit. c p.p.s.a. w zw. z przepisem art. 7 k.p.a., 7a § 1 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie. Nie wynika z niego również, jaka powinna być prawidłowa wykładnia i zastosowanie tych przepisów. Podobnie nie uzasadniono zarzutu naruszenia art. 136 ust. 3 w zw. z art. 137 ust. 1 u.g.n. poprzez ich błędną wykładnię. Biorąc pod uwagę tak uregulowany zakres kontroli instancyjnej sprawowanej przez Naczelny Sąd Administracyjny oraz ograniczenia wynikające z wadliwej konstrukcji ocenianej skargi kasacyjnej, należy stwierdzić, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie jest zasadność zaakceptowania przez Sąd I instancji stanowiska organów o braku podstaw do zwrotu nieruchomości położonej w P. przy ul. [...], oznaczonej w obrębie [...] jako działki nr [...]2 i [...]3, obecnie oznaczonej jako działki nr [...]2, [...]4, [...]5, [...]1, [...]6 oraz [...]7. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie podstaw rozstrzygnięcia w zakresie podniesionych przez skarżących zarzutów poprzez brak odniesienia się do kwestii wskazanych w punkcie 2.b petitum skargi kasacyjnej należy stwierdzić, że zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny ustalił lub przyjął za podstawę orzekania (por. uchwałę NSA z 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a samo uchybienie musi uniemożliwiać kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku (por. wyroki NSA z 28 września 2010 r., I OSK 1605/09; z 13 października 2010 r., II FSK 1479/09). Za jego pomocą nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego, czy też stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego. Ponadto, z punktu widzenia oceny trafności i skuteczności zarzutów adresowanych wobec uzasadnienia kontrolowanego wyroku nie można tracić z pola widzenia i tego, że brak przekonania strony o trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa, czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami strony, nie przesądza o naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a. i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Okoliczność, że stanowisko zajęte przez sąd administracyjny I instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną, nie oznacza, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wady konstrukcyjne, nie poddaje się kontroli kasacyjnej, czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można bowiem skutecznie zwalczać ani prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. np.: wyrok NSA z 26 listopada 2014 r., sygn. akt II OSK 1131/13; wyrok NSA z 20 stycznia 2015 r., sygn. akt I FSK 2081/13; wyrok NSA z 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13; wyrok NSA z 18 marca 2015 r., sygn. akt I GSK 1779/13). Należy również wyjaśnić, że jak podkreśla się w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego w kontekście zasady braku związania zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą skargi - sąd administracyjny pierwszej instancji nie jest zobowiązany odnosić się w uzasadnieniu wydawanego orzeczenia do zarzutów i argumentacji niemających istotnego znaczenia dla oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu, albowiem pominięcie w uzasadnieniu wyroku rozważań dotyczących zarzutów niezasadnych nie stanowi naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego o istotnym wpływie na wynik sprawy (por. np.: wyrok NSA z 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt I OSK 850/09; wyrok NSA z 17 lutego 2011 r., sygn. akt I OSK 1824/10; wyrok NSA z 9 grudnia 2010 r., sygn. akt II OSK 1766/10). Jednak nie oznacza to, że sąd administracyjny pierwszej instancji nie jest zobowiązany do przedstawienia i odniesienia się do tych zarzutów, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy i to w zakresie - co należy podkreślić - w jakim jest to konieczne dla rozstrzygnięcia danej sprawy oraz dla oceny prawidłowości tego rozstrzygnięcia. Okoliczność zatem, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie analizowano merytorycznie wszystkich zarzutów podniesionych w skardze, może stanowić naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., które zostanie uwzględnione przez Sąd kasacyjny w sytuacji wykazania wpływu tego uchybienia na wynik sprawy (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 17 lutego 2011 r., sygn. akt I OSK 1824/10, z 28 lipca 2015 r. w sprawie II OSK 851/15, z 21 listopada 2014 r. w sprawie II OSK 1084/13, z 28 czerwca 2016 r., sygn. akt II GSK 358/15). Z powyższego wynika, że jakkolwiek brak odniesienia się wojewódzkiego sądu administracyjnego do niektórych zarzutów lub twierdzeń zawartych w skardze nie stanowi sam w sobie uchybienia skutkującego koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku, to jednak pominięcie zarzutów i argumentów istotnych oraz wykazanie w skardze kasacyjnej takiego właśnie ich charakteru, a mianowicie, że należycie je oceniając oraz prawidłowo identyfikując z ich punktu widzenia istotę spornego w sprawie zagadnienia, sąd ten mógłby inaczej orzec w sprawie, stanowi uzasadnioną podstawę do uchylenia wyroku sądu administracyjnego I instancji. Uwzględniając powyższe nie sposób jest zasadnie twierdzić, że orzekając w rozpatrywanej sprawie Sąd I instancji nie rozpoznał jej istoty, niezasadnie oddalając skargę strony na decyzję o odmowie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Nie ma również podstaw, aby twierdzić, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia, zwłaszcza zaś z tego powodu, że jak podnosi to skarga kasacyjna, nie odniesiono się w nim do wszystkich zarzutów skargi. Naczelny Sąd Administracyjny nie dostrzega, aby uzasadnienie kontrolowanego orzeczenia posiadało wady, czy też wskazywane przez stronę skarżącą deficyty. Sąd I instancji wypowiedział się w kwestiach wskazanych w punkcie 2.b petitum skargi kasacyjnej w sposób wystarczający do ustalenia powodów, dla których Sąd oddalił skargę. Należy podkreślić, że wojewódzki sąd administracyjny w uzasadnieniu wyroku wypełniając przesłanki wynikające z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. nie ma obowiązku odnosić się osobno do każdego z zarzutów skargi i do każdego z argumentów na ich poparcie, może je oceniać całościowo. Najistotniejsze jest to, aby z wywodów wynikało, dlaczego w sprawie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze (por. wyrok NSA z 18 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 702/15). Oczywiście bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 229 u.g.n. poprzez jego błędną wykładnię. Kasator uważa, że skoro wprowadzenie zasady, iż majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków, nastąpiło dopiero na mocy art. 1 pkt 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zmianie ustawy - Prawo spółdzielcze oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr 90, poz. 419 ze zm.), to wszelkie nabycia praw majątkowych spółdzielni przed tą datą stanowiło działanie Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego w tzw. sferze dominium, wykluczając zastosowanie przepisu art. 229 u.g.n. Tym samym Sąd I instancji naruszył art. 229 u.g.n. uznając, że spółdzielnia jest osobą trzecią w rozumieniu powyższego przepisu. Prezentowane przez stronę skarżącą kasacyjnie stanowisko w omawianej kwestii odbiega zarówno od litery prawa, jak i od powszechnie przyjętych poglądów na temat relacji między administracją publiczną a spółdzielniami w okresie przed wejściem w życie ww. nowelizacji Prawa spółdzielczego. Ustawa z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze stanowiła w tekście pierwotnym, ogłoszonym w Dzienniku Ustaw z 1982 r. Nr 30, poz. 210, że: spółdzielnia jest dobrowolnym i samorządnym zrzeszeniem o nieograniczonej liczbie członków i zmiennym funduszu udziałowym (art. 1); spółdzielnia prowadzi swoją działalność samodzielnie (art. 2 § 1); organy władzy terenowej i organy administracji państwowej mogą wydawać wiążące spółdzielnię przepisy prawne i decyzje na podstawie i zakresie upoważnień przewidzianych w przepisach ustawowych (art. 2 § 2). Nie ulegało zatem wątpliwości w tamtym czasie, że spółdzielnie nie były częścią aparatu administracji państwowej. Działania spółdzielni były działaniami podejmowanymi przez zrzeszenia, a zatem nie mogły być przypisywane państwu. Odrębność spółdzielni od aparatu administracyjnego podkreślano poprzez wskazywanie, że spółdzielnie mogą jedynie wykonywać tzw. funkcje zlecone z zakresu administracji państwowej. Nowelizacja art. 3 Prawa spółdzielczego, wprowadzona ustawą z dnia 7 lipca 1994 r. o zmianie ustawy - Prawo spółdzielcze oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 90, poz. 419), spowodowała jedynie konieczność uznawania mienia spółdzielni za mienie prywatne w rozumieniu przepisów prawa cywilnego, a nie za "mienie społeczne". Wskazać dalej należy, że w dacie zbycia przedmiotowej nieruchomości, tj. w marcu 1987 r., obowiązywały przepisy ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (Dz. U. z 1985 r. Nr 22, poz. 99, dalej: "u.g.g.w.n."). W treści aktu notarialnego wskazano, że zgodnie z ogólnym planem zagospodarowania przestrzennego miasta P., zatwierdzonym uchwałą Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z 28 maja 1979 r. za Nr XVIII/57/79 przedmiotowa nieruchomość jest położona na terenie przeznaczonym pod budownictwo wielorodzinne. Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, zasoby gruntów na cele rozbudowy miast i wsi, w szczególności przeznaczone na realizację budownictwa mieszkaniowego oraz związanych z tym budownictwem budowli i urządzeń (obszary zurbanizowane), tworzone są na terenach przeznaczonych na te cele w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego (art. 13 ust. 1 ustawy), a ponadto terenowe organy administracji publicznej tworzą zasoby, o których mowa w ust. 1, z gruntów stanowiących własność Państwa i gruntów nabywanych w tym celu na własność Państwa oraz zarządzają tymi zasobami do czasu oddania ich w zarząd lub użytkowanie albo użytkowanie wieczyste bądź sprzedaży (art. 13 ust. 2 ustawy). Jak wskazuje piśmiennictwo, nabycie gruntów do zasobów na cele budownictwa mieszkaniowego winno odbywać się przede wszystkim w drodze nabycia na podstawie umowy cywilnoprawnej. O ile ten sposób nabycia gruntów od osób fizycznych nie przyniesie efektu, możliwe jest uruchomienie trybu wywłaszczeniowego (G. Bieniek, Z. Marmaj, Ustawa o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości. Komentarz Warszawa - Zielona Góra 1995, Wyd. ZCO, str. 50). Należy ponadto zauważyć, że w piśmie Dyrekcji Rozbudowy Miast i Osiedli Wiejskich z 29 października 1980 r., skierowanym do C.S., złożono adresatce propozycję kupna tej nieruchomości na warunkach przewidzianych w ustawie z 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (dalej: ustawa wywłaszczeniowa z 1958 r.). W ten sposób została zainicjowana procedura nabycia nieruchomości w drodze umowy zawartej na podstawie art. 6 ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r. Tak więc należy uznać, że zbycie przedmiotowej nieruchomości nastąpiło w istocie w bezpośrednim związku z zamiarem wywłaszczenia nieruchomości. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że zgodnie z art. 50 ust. 1 u.g.g.w.n., nieruchomość mogła być wywłaszczona, jeżeli była niezbędna na cele m.in. uspołecznionego budownictwa mieszkaniowego (art. 50 ust. 1 pkt 2), skoncentrowanego budownictwa jednorodzinnego (art. 50 ust. 1 pkt 3). Pierwotnie art. 216 u.g.n. przewidywał jedynie stosowanie przepisów ustawy o zwrocie wywłaszczonych nieruchomości do ustaw i podmiotów wymienionych obecnie w ust. 1 tego artykułu, w tym do ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r. Przed wejściem w życie art. 216 u.g.n., to jest przed 29 listopada 1997 r., orzecznictwo Sądu Najwyższego przyjmowało, że nieruchomość nabyta na podstawie art. 6 ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r. nie jest nieruchomością wywłaszczoną i w sprawie jej zwrotu powinien orzekać sąd cywilny, stosując przepisy o warunku (zob.: uchwała SN z 19 września 1991 r., sygn. akt III CZP 82/91). Dopiero wejście w życie wspomnianego wyżej przepisu umożliwiło zastosowanie instytucji zwrotu nieruchomości (dotyczącej nieruchomości wywłaszczonej decyzją administracyjną) do nieruchomości przejętych przez Skarb Państwa albo nabytych w drodze umowy zawartej na podstawie art. 6 ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r., Nowelizacją z 28 listopada 2003 r. rozszerzono zakres art. 216 u.g.n., dodając przepisy wymienione obecnie w ust. 2, w tym ustawę z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości. Ponieważ przedmiotowa nieruchomość została nabyta już pod rządami ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, to stosownie do art. 216 ust. 2 pkt 3 u.g.n. w sprawie zastosowanie odpowiednio znajdują zatem przepisy rozdziału 6 działu III ustawy, regulujące kwestie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Nie ulega wątpliwości, że nabycie nieruchomości zarówno w trybie art. 6 ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r., jak i na podstawie ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości nie miało charakteru działania władczego, zaś współczesny ustawodawca wprowadzając do systemu prawa art. 216 u.g.n. wykreował możność odzyskania przez następców prawnych byłego właściciela nieruchomości zbytej w drodze czynności cywilnoprawnej. Kluczowym zagadnieniem w sprawach o zwrot nieruchomości jest cel wywłaszczenia. Zgodnie bowiem z art. 136 ust. 3 u.g.n. poprzedni właściciel lub jego spadkobierca mogą żądać zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej nieruchomości albo części wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej części, jeżeli, stosownie do przepisu art. 137, nieruchomość lub jej część stała się zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. W myśl art. 137 u.g.n. nieruchomość uznaje się za zbędną na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu, jeżeli pomimo upływu 7 lat od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, nie rozpoczęto prac związanych z realizacją tego celu (ust. 1 pkt 1) albo pomimo upływu 10 lat od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, cel ten nie został zrealizowany (ust. 1 pkt 2). Jeżeli w przypadku, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, cel wywłaszczenia został zrealizowany tylko na części wywłaszczonej nieruchomości, zwrotowi podlega pozostała część (ust. 2). Wskazać należy w tym miejscu, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 13 marca 2014 r., P 38/11 (Dz.U. poz. 376), art. 137 ust. 1 u.g.n. w zakresie, w jakim za nieruchomość zbędną uznaje nieruchomość wywłaszczoną przed 27 maja 1990 r., na której w dniu złożenia wniosku o zwrot, a nie później niż przed 22 września 2004 r., zrealizowano cel określony w decyzji o wywłaszczeniu, jest niezgodny z art. 2 w związku z art. 165 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Z wyroku tego wynika, że jeżeli nieruchomość zawnioskowana do zwrotu została wywłaszczona przed dniem 27 maja 1990 r., czyli datą komunalizacji z mocy prawa nieruchomości Skarbu Państwa, którymi władały jednostki samorządu terytorialnego, zaś cel wywłaszczenia został zrealizowany przed dniem 22 września 2004 r., czyli dniem wejścia w życie aktualnego brzmienia art. 137 ust. 1 u.g.n., nie można uznać, że cel wywłaszczenia nie został zrealizowany. Realizacja tego celu w terminach wymienionych w art. 137 ust. 1 u.g.n. nie ma w takiej sytuacji znaczenia, tj. nie jest istotne, czy prace rozpoczęto w ciągu 7 lat od uostatecznienia się decyzji wywłaszczeniowej oraz czy zakończono je w ciągu 10 lat od tegoż momentu. W świetle powołanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w wypadku nieruchomości wywłaszczonych przed dniem 27 maja 1990 r. spełnienie kryteriów zbędności, wymienionych w art. 137 ust. 1 u.g.n. miałoby znaczenie wyłącznie wówczas, gdyby cel wywłaszczenia był zrealizowany dopiero po dniu 22 września 2004 r. Tak więc w sytuacji, gdy cel wywłaszczenia został zrealizowany przed 22 września 2004 r., a jednocześnie zanim były właściciel złożył wniosek o jej zwrot, to zwrot nieruchomości nie powinien być możliwy bez względu na to, kiedy nastąpiła realizacja celu, licząc od momentu wywłaszczenia. Zasadniczą, merytoryczną przesłanką zastosowania omawianej instytucji jest zatem wykazanie zbędności nieruchomości na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu w rozumieniu art. 137 ust. 1 u.g.n. To z kolei rzutuje na przedmiot prowadzonego postępowania wyjaśniającego. W konsekwencji kwestią zasadniczą jest precyzyjne ustalenie przez organ celu wywłaszczenia, gdyż jest to punkt wyjścia do dokonywania dalszych ustaleń, tj. stwierdzenia użycia bądź nie, wywłaszczonej nieruchomości na ten cel. W judykaturze utrwalony jest pogląd, że cel wywłaszczenia wynika przede wszystkim z treści decyzji wywłaszczeniowej (umowy sprzedaży) lub z innych aktów poprzedzających proces wywłaszczenia (np. zezwolenia na nabycie nieruchomości, decyzji lokalizacyjnej, decyzji o zatwierdzeniu planu realizacyjnego). Dopiero w sytuacji, gdy na podstawie wskazanych wyżej dowodów nie da się ustalić celu wywłaszczenia, należy sięgnąć do innych zgromadzonych w sprawie dowodów, w szczególności dokumentacji poprzedzającej proces inwestycyjny i tej zgromadzonej w postępowaniu wywłaszczeniowym, planu zagospodarowania przestrzennego i na podstawie całokształtu okoliczności sprawy cel ten zrekonstruować (por. wyrok NSA z 4 sierpnia 2015 r. sygn. akt I OSK 1044/14). Innymi słowy, ocena celu wywłaszczenia musi się opierać w pierwszej kolejności na dokumentach (lub dowodach zmierzających do odtworzenia dokumentów), w oparciu o które dokonano wywłaszczenia. Dokumenty wytworzone po dokonaniu wywłaszczenia mogą być przydatne do określenia celu wywłaszczenia tylko wtedy, jeżeli są ściśle związane z samym wywłaszczeniem, tzn. gdy nie ma wątpliwości, że stanowią uszczegółowienie celu wywłaszczenia wskazanego np. w decyzji o wywłaszczeniu lub decyzji o zatwierdzeniu planu realizacyjnego. Przede wszystkim wskazać trzeba, że cel wywłaszczenia nie został wskazany expressis verbis w umowie sprzedaży przedmiotowej nieruchomości. Można jedynie wnioskować z faktu wskazania w akcie notarialnym, że zgodnie z ogólnym planem zagospodarowania przestrzennego miasta P. przedmiotowa nieruchomość jest położona na terenie przeznaczonym pod budownictwo wielorodzinne, to celem nabycia nieruchomości było powiększenie zasobów gruntów przeznaczonych na cele budownictwa mieszkaniowego wielorodzinnego, mówiąc inaczej – na cel budowy osiedla mieszkaniowego w bliżej nieokreślonym czasie. Należy zaznaczyć, że rozstrzygając sprawy w zakresie zwrotu należy mieć na względzie, że w przeszłości cel wywłaszczenia nierzadko był ujęty w sposób ogólny. Nie sposób więc stawiać takich samych wymagań odnośnie do określoności celu wywłaszczenia w odniesieniu do aktów przejęcia mienia z tamtego okresu jak w odniesieniu do tych, które były dokonywane pod rządami obowiązującej obecnie Konstytucji RP. Jak słusznie podkreślono w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 maja 2016 r. wydanym w sprawie o sygnaturze I OSK 1966/14, fakt ten winien być uwzględniony przy stosowaniu art. 136 ust. 3 i art. 137 u.g.n., gdyż regulacja zawarta w tych przepisach wiąże się z zasady z kwestiami natury historycznej. Zaznaczyć przy tym trzeba, że brak precyzji w sformułowaniu celu wywłaszczenia nie pozbawia umowy waloru czynności prawnej z zakresu prawa cywilnego, która pozostaje w obrocie prawnym. Ponadto spór dotyczący szczegółowego rozmieszczenia obiektów budowlanych na wywłaszczonej nieruchomości nie ma znaczenia wobec tego, jak został określony cel wywłaszczenia nieruchomości. Zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące braku ustaleń lub dowolnej oceny ustaleń faktycznych w tym zakresie odnoszą się zatem do okoliczności indyferentnej prawnie w niniejszej sprawie. Przedmiotem badania w sprawie zwrotu nieruchomości jest zatem cel wywłaszczenia, który w umowie sprzedaży nie został jednak wskazany wprost, a który można określić na podstawie okoliczności sprawy jako pozyskanie terenu na cele budownictwa mieszkaniowego wielorodzinnego. Oceny realizacji celu wywłaszczenia polegającego na budowie osiedla (traktowanego jako cel główny), w odniesieniu do konkretnej działki/działek wchodzącej w jego zakres, należy dokonywać w aspekcie celu podstawowego, to jest szeroko rozumianej budowy osiedla mieszkaniowego. Tego rodzaju inwestycja nie ogranicza się tylko do budowy budynków mieszkalnych, ale obejmuje również całą infrastrukturę tego osiedla w postaci budynków handlowych, usługowych oraz urządzeń towarzyszących, jak również takie obiekty jak szkoły, przedszkola, żłobki, ośrodki zdrowia, ciągi komunikacyjne, parkingi, tereny sportowe, rekreacyjne, tereny zieleni osiedlowej, ale również sieci wodociągowe, kanalizacyjne, ciepłownicze itp. Trafnie uznał Sąd I instancji, że w okolicznościach niniejszej sprawy, w sytuacji gdy z zachowanych dokumentów wynika, jakie miało być przeznaczenie przejmowanej nieruchomości, a obecny sposób zagospodarowania i wykorzystania odbiega częściowo od celu pierwotnego, to nie może to być podstawą zwrotu nieruchomości, jako zbędnej. W celu przyjęcia, że cel wywłaszczenia został zrealizowany, wystarczające jest, aby obszar objęty wywłaszczeniem został zagospodarowany w taki sposób, aby można było utożsamić osiągnięty rezultat z ogólnie nawet określonym celem, dla którego dokonano wywłaszczenia. W takiej sytuacji dochodzi bowiem do modyfikacji celu wywłaszczenia, której nie można utożsamiać z całkowitą zmianą, czy też z rezygnacją z zakładanego celu. Przypomnieć również należy, że jeżeli przed dniem wejścia w życie ustawy o gospodarce nieruchomościami nieruchomość została sprzedana albo ustanowiono na niej prawo użytkowania wieczystego na rzecz osoby trzeciej i prawo to zostało ujawnione w księdze wieczystej, to zgodnie z art. 229 u.g.n. roszczenie, o którym mowa w art. 136 ust. 3 u.g.n., nie przysługuje. Prawidłowa wykładnia art. 229 u.g.n. prowadzi do wniosku, że jeżeli przed dniem 1 stycznia 1998 r. rozporządzono wywłaszczoną nieruchomością w sposób określony w tym przepisie i fakt ten został ujawniony w księdze wieczystej, to roszczenie o zwrot tej nieruchomości nie przysługuje byłemu właścicielowi lub jego następcy prawnemu, choćby spełnione były przesłanki do zwrotu określone w pozostałych przepisach. Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy, przypomnieć trzeba, że przedmiotem wniosku o zwrot, który zainicjował postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie, była nieruchomość położona w [...], oznaczona w ewidencji gruntów jako działki nr [...]2 oraz [...]3, stanowiąca własność C.S., którą nabył Skarb Państwa na mocy umowy sporządzonej w formie aktu notarialnego z 31 marca 1987 r. Nie wskazano w niej, że nieruchomość jest nabywana na budowę osiedla mieszkaniowego. Plan realizacyjny osiedla Wojska Polskiego - I i II przedsięwzięcia na terenach położonych w [...] przy ul. Wojska Polskiego - Łódzka, został opracowany zgodnie z planem ogólnym m. [...] zatwierdzonym Uchwałą WRN w [...] z 28 maja 1979 r. Plan realizacyjny został zatwierdzony decyzją Urzędu Miejskiego w [...] Wydział Urbanistyki, Architektury i Nadzoru Budowlanego z 24 listopada 1987 r. znak: UANI-8381/155/87. Na terenie nieruchomości, będącej przedmiotem niniejszego postępowania zaplanowano budowę bloku mieszkalnego, ciągów komunikacyjnych, położenie kabli energetycznych do oświetlenia terenu, gazociągu, wodociągu oraz kanalizacji sanitarnej. Organy m.in. ustaliły, że [...] Spółdzielnia Mieszkaniowa nie jest i nigdy nie była wieczystym użytkownikiem nieruchomości oznaczonych w ewidencji gruntów jako działki nr: [...]2, [...]4, [...]5, [...]6 i [...]7 w obrębie [...], zaś użytkowanie wieczyste w stosunku do działki nr [...]1, obręb jw. zostało ustanowione na rzecz spółdzielni aktem notarialnym z 7 sierpnia 1990 r. Przedmiotowa działka została ujawniona w księdze wieczystej. Aktem notarialnym z 16 maja 2014 r. działka przeszła na własność Gminy P. - oświadczenie o wykonaniu prawa pierwokupu. Sporny teren jest porośnięty roślinnością niską i kilkunastoma wieloletnimi drzewami. Ponadto ustalono, że chodnik przebiegający przez nieruchomość oznaczoną jako działki nr [...]2, [...]4, [...]5, [...]1, [...]6 i [...]7 w obrębie [...] został uwidoczniony po raz pierwszy na mapie zasadniczej w trakcie prac geodezyjnych związanych z wykonaniem mapy do celów projektowych, a dokumentacja ta została przyjęta do zasobu geodezyjnego 17 czerwca 2003 r. Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organów administracji, że cel wywłaszczenia został zrealizowany. Wskazał, że fakt posadowienia zabudowań czy usytuowanie urządzeń infrastruktury technicznej, nawet w nieco innej lokalizacji, niż przewidzianej w planie, mieści się w pojęciu modyfikacji celu wywłaszczenia. Podobnie jak to, że ostatecznie nie powstał planowany blok mieszkalny, a w jego miejscu powstała infrastruktura osiedlowa w postaci infrastruktury technicznej, zieleni i chodnika. Stwierdzenie, że na przedmiotowej nieruchomości znajduje się zieleń i chodnik, wskazuje na realizację celu wywłaszczenia. Ocena obecnego stanu zagospodarowania nieruchomości dokonana przez skarżących nie może przesądzać o braku realizacji celu wywłaszczenia. W konsekwencji zdaniem Sądu I instancji ustalone okoliczności sprawy wskazują, że przedmiotowa nieruchomość została wykorzystana na cel wywłaszczenia, a mianowicie pod budowę osiedla mieszkaniowego. Tym samym nie można było uznać jej jako zbędnej na cel wywłaszczenia i orzec o jej zwrocie. W ocenie Sądu Kasacyjnego strona skarżąca kasacyjnie nie zdołała podważyć ustaleń organów w tym zakresie oraz ich oceny zebranego materiału dowodowego, zaakceptowanych przez Sąd I instancji. Wywody skargi kasacyjnej zarzucające poczynienie ustaleń nie mających odzwierciedlenia w zebranym materialne dowodowym oraz dowolność ocen zebranego materiału dowodowego stanowią w istocie rzeczy polemikę ze stanowiskiem Sądu I instancji, które nie jest zgodne z oczekiwaniami skarżących. Należy mianowicie podkreślić, że jakkolwiek na przedmiotowej nieruchomości nie został wzniesiony budynek mieszkalny, którego budowa była pierwotnie przewidziana w planie realizacyjnym, to niewątpliwie na nieruchomości zostały zrealizowane elementy infrastruktury osiedlowej w postaci terenów zielonych oraz chodnika prowadzącego z osiedla do ulicy [...]. Nie ma przy tym znaczenia, że chodnik ten nie powstał wraz z budynkami mieszkalnymi, ale później oraz że jego konstrukcja i estetyka odbiega od konstrukcji chodników budowanych równocześnie z budynkami mieszkalnymi. Istotne znaczenie ma bowiem fakt pełnienia przez chodnik funkcji komunikacyjnej dla mieszkańców osiedla, a tego strona skarżąca nie kwestionuje. Z analogicznych powodów nie mógł odnieść pożądanego skutku argument, że zieleń na przedmiotowej nieruchomości jest zaniedbana, a zatem zdaniem strony skarżącej kasacyjnie nieruchomość jest zbędna na cel wywłaszczenia. Fakt pozostawienia drzew, rosnących na nieruchomości w jej dacie nabycia, nie świadczy o braku zagospodarowania terenu, gdyż drzewa te wpisują się w pojęcie terenu zieleni towarzyszącej zabudowie mieszkaniowej. Skoro przedmiotowy chodnik został uwidoczniony po raz pierwszy na mapie zasadniczej w trakcie prac geodezyjnych związanych z wykonaniem mapy do celów projektowych, a dokumentacja ta została przyjęta do zasobu geodezyjnego 17 czerwca 2003 r., to oznacza to, że cel wywłaszczenia został zrealizowany przed dniem wejścia w życie aktualnego brzmienia art. 137 ust. 1 u.g.n. Nie ma w takiej sytuacji znaczenia, czy realizacja tego celu nastąpiła w terminach wynikających z art. 137 ust. 1 u.g.n. Z przedstawionych powyżej powodów, skoro zaskarżony wyrok odpowiada prawu, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.) oddalił skargę kasacyjną. Uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego zostało sporządzone z uwzględnieniem przepisu art. 193 in fine p.p.s.a., zgodnie z którym uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło