II SA/Gd 267/24

WyrokWSA w Gdańsku2024-06-05

Skład orzekający: Krzysztof Kaszubowski, Joanna Zdzienicka-Wiśniewska, Wojciech Wycichowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy błąd profesjonalnego pełnomocnika w ustaleniu daty doręczenia decyzji administracyjnej, skutkujący uchybieniem terminu do wniesienia odwołania, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu na podstawie art. 58 § 1 i 2 k.p.a.?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że błąd profesjonalnego pełnomocnika w ustaleniu daty doręczenia decyzji administracyjnej, który doprowadził do uchybienia terminu do wniesienia odwołania, nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu na podstawie art. 58 § 1 i 2 k.p.a. Sąd podkreślił, że od profesjonalnego pełnomocnika wymaga się szczególnej staranności, a mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków jego niestarannego zachowania. Wina pełnomocnika jest traktowana jako wina strony, co uniemożliwia przywrócenie terminu.
Stan faktyczny
Spółka złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji wymierzającej karę pieniężną, argumentując, że jej pełnomocnik popełnił błąd w ustaleniu daty doręczenia decyzji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że błąd pełnomocnika stanowi niedbalstwo strony. Spółka zaskarżyła postanowienie Kolegium do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie prawa do sądu i błędną wykładnię art. 58 k.p.a.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Krzysztof Kaszubowski Sędzia NSA Joanna Zdzienicka-Wiśniewska Asesor WSA Wojciech Wycichowski (spr.) po rozpoznaniu w Gdańsku w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 5 czerwca 2024 r. sprawy ze skargi P. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z dnia 27 grudnia 2023 r., nr SKO Gd/5627/23 w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie kary pieniężnej za umieszczenie tablic reklamowych oddala skargę. Stan faktyczny sprawy przedstawia się następująco: Decyzją z 17 sierpnia 2023 r. Dyrektor Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, działający z upoważnienia Prezydenta Miasta Gdańska (dalej: "organ pierwszej instancji"), na podstawie art. 37d ust. 1, 4 i 9 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2023 r., poz. 977) oraz § 2 ust. 1 w zw. z § 9 pkt 1 lit. b i § 17 ust. 3 pkt 11 uchwały Rady Miasta Gdańska nr XLVIII/1465/18 z dnia 22 lutego 2018 r. w sprawie ustalenia zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych oraz rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane, na terenie Miasta Gdańska (Dz. Urz. Woj. Pom. z 2018 r., poz. 1034) - dalej: "Uchwała Krajobrazowa", wymierzył "R." Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością (dalej: "Spółka", "Skarżąca") karę pieniężną w kwocie 4.935,20 zł za umieszczenie w dniach od 6 czerwca 2023 r. do 6 lipca 2023 r. tablicy reklamowej w formie banera na budynku przy ul. D. [...] w G. (działka nr [...], obręb [...]), o powierzchni ekspozycji reklamy wynoszącej 3,00 m2, niezgodnej z przepisami Uchwały Krajobrazowej. Decyzja organu pierwszej instancji została wysłana na adres siedziby Spółki (ul[...]), gdzie została odebrana w dniu 25 sierpnia 2023 r. W dniu 15 września 2023 r. Spółka nadała w placówce pocztowej odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji, natomiast w dniu 22 września 2023 r. wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od tej decyzji. Wniosek o przywrócenie terminu reprezentujący Spółkę pełnomocnik uzasadnił pomyłką związaną z przyjęciem, że termin do złożenia odwołania biegnie od chwili przekazania przez mandanta treści decyzji, tj. od 1 września 2023 r., podczas gdy decyzja została doręczona mandatowi w innej dacie (pełnomocnik nie zauważył, że pismo zostało doręczone mocodawcy kilka dni wcześniej niż zostało doręczone pełnomocnikowi). Okoliczność tę pełnomocnik ustalił w dniu 18 września 2023 r. podczas ponownej analizy sprawy. Biorąc pod uwagę, że mandat nie ponosi winy za niedotrzymanie terminu pełnomocnik wniósł o przywrócenie terminu i rozpoznanie odwołania. Postanowieniem z 27 grudnia 2023 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku (dalej: "Kolegium", "organ odwoławczy"), na podstawie art. 58 § 1 i 2 oraz art. 59 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r., poz. 775 ze zm.) - dalej: "k.p.a.", odmówiło Spółce przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu Kolegium przedstawiło dotychczasowy przebieg postępowania wskazując następnie, że zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie od decyzji wnosi się w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia stronie. Organ odwoławczy podał, że decyzja organu pierwszej instancji została doręczona Spółce 25 sierpnia 2023 r., zatem 14-dniowy termin do wniesienia odwołania upływał 8 września 2023 r. Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z odwołaniem od decyzji pełnomocnik Spółki wniósł listem poleconym nadanym za pośrednictwem operatora pocztowego w dniu 22 września 2023 r. Wcześniej samo odwołanie od decyzji zostało nadane 15 września 2023 r. Odwołując się do treści art. 58 § 1 i 2 k.p.a. organ odwoławczy wskazał, że przywrócenie terminu jest możliwe, gdy zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: a) uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, b) zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu, c) zainteresowany dopełnił czynności, dla której określony był termin jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu. Odwołując się do poglądów doktryny Kolegium podniosło, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu jest więc niedopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Odwołując się natomiast do orzecznictwa sądów administracyjnych organ odwoławczy wskazał, że do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przy dopełnieniu czynności zalicza się np. przerwę w komunikacji, powódź, pożar, nagłą chorobę, która uniemożliwiła wyręczenie się inną osobą. Podkreślono, że brak winy w uchybieniu terminu zachodzi wówczas, gdy zachowanie strony postępowania odpowiada obiektywnemu miernikowi staranności, a więc staranności w prowadzeniu spraw, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Odnosząc powyższe rozważania do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy organ odwoławczy zwrócił uwagę, że Spółka - według oświadczenia reprezentującego ją pełnomocnika - nie ponosi winy za niedotrzymanie terminu do wniesienia odwołania, bowiem winę tę ponosi jej pełnomocnik, który błędnie założył, że termin do wniesienia odwołania biegnie od dnia przekazania mu przez mandanta treści decyzji, tj. od 1 września 2023 r. W ocenie Kolegium powyższe okoliczności nie uzasadniają przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Podkreślono, że profesjonalny pełnomocnik jest zobowiązany do zachowania szczególnej staranności, czynności dokonywane w imieniu mandanta są uznawane za czynności samej strony. Organ odwoławczy wskazał, że skoro orzecznictwo sądów administracyjnych dopuszcza przywrócenie terminu tylko przy zachowaniu należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw, wykluczającej choćby "lekkie niedbalstwo", to dopuszczenie się choćby lekkiej winy w postępowaniu pełnomocnika także uniemożliwia przywrócenie terminu. Przyjęcie odmiennego poglądu prowadziłoby do nierównego traktowania stron. Strona działająca we własnym imieniu, gdyby dopuściła się niedbalstwa nie mogłaby liczyć na przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, gdy tymczasem strona reprezentowana przez pełnomocnika, który dopuścił się niedbalstwa mogłaby liczyć na przywrócenie terminu. Zdaniem Kolegium przyjęcie takiego poglądu mogłoby prowadzić do dalszych konsekwencji w postępowaniach administracyjnych, a mianowicie strona, która dopuściła się niedbalstwa mogłaby zwrócić się do profesjonalnego pełnomocnika, który biorąc winę na siebie umożliwiłby stronie ubieganie się o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W skardze na powyższe postanowienie Spółka, reprezentowana przez pełnomocnika będącego adwokatem, wnosząc o jego uchylenie w całości i zasądzenie od Kolegium na swoją rzecz kosztów postępowania, zarzuciła mu naruszenie: 1. przepisów prawa materialnego, tj. art. 45 ust. 1 Konstytucji RP poprzez nieuzasadnione ograniczenie Skarżącej prawa do sądu; 2. przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane rozstrzygnięcie, tj. art. 58 § 1 k.p.a. poprzez przyjęcie, że uchybienie terminowi do wniesienia odwołania nastąpiło z winy Skarżącej, podczas gdy Spółka dołożyła wszelkich starań, aby zabezpieczyć swoje interesy. Skarżąca wyjaśniła, że w toku toczącego się postępowania zmieniła firmę, pod którą działa w obrocie gospodarczym - wobec dokonanego przekształcenia obecnie podmiotem uprawnionym do zaskarżenia postanowienia Kolegium z 27 grudnia 2023 r. jest "P." Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. W uzasadnieniu skargi zarzucono, że organ odwoławczy w sposób zbyt rygorystyczny podszedł do rozstrzygnięcia wniosku, a zwłaszcza ustalenia przesłanki winy zainteresowanego. Nie dość bowiem, że Kolegium nie uwzględniło zasad ogólnych k.p.a., to również nie wzięło pod uwagę konstytucyjnej zasady równości wobec prawa oraz prawa do sądu, gdyż w niezrozumiały sposób ryzykiem wyboru pełnomocnika obciążyło Spółkę, mimo że ten dopełnił wszelkich aktów należytej staranności w tym zakresie. Odwołując się do treści art. 58 § 1 k.p.a. Skarżąca podkreśliła, że przesłankę winy należy analizować w odniesieniu do samego zainteresowanego, a nie jego pełnomocnika. W tym kontekście nie podzielono stanowiska organu odwoławczego, który odwołując się do liberalnej regulacji instytucji pełnomocnictwa obowiązującej na gruncie k.p.a. obciążył ryzykiem działania pełnomocnika jego mocodawcę. Tymczasem w działaniu Spółki nie sposób dopatrzyć się jakiegokolwiek uchybienia, gdyż opierając się na zasadzie zaufania do swojego pełnomocnika nie mogła ona przewidzieć uchybienia terminowi do wniesienia odwołania. Odwołując się do poglądów doktryny podniesiono, że zasada zaufania jest dyrektywą takiego stanowienia i stosowania prawa, aby nie stawało się ono swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, że nie naraża się na skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań. Zdaniem strony skarżącej liberalna regulacja instytucji pełnomocnictwa obowiązująca na gruncie k.p.a. została przez Kolegium zastosowana w sposób instrumentalny i kolidujący z zasadą równości wobec prawa i równego traktowania. Zwrócono uwagę, że Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: "NSA") przeciwstawił się wykładni przepisu zmierzającej do zrównania braku winy odwołującego się z zaistnieniem "obiektywnie istniejących przeszkód, których przy największej staranności nie można było przezwyciężyć" (wyrok z 28 marca 2002 r. sygn. akt V SA 2502/01). Z kolei w literaturze postępowania administracyjnego mowa jest o "obiektywnym mierniku staranności", jaki powinien być wzięty pod uwagę przy ocenie braku winy zainteresowanego. Takim samym zwrotem posługuje się również NSA, obok szeregu zbliżonych: "staranność", "należyta staranność", a zwłaszcza "szczególna staranność". Odejście od stopniowania winy odwołującego się oraz powinności wskazania przez niego obiektywnych przeszkód uniemożliwiających wniesienie odwołania zasługuje na poparcie. W ocenie strony skarżącej organ odwoławczy postawił na ograniczenie prawa do drogi administracyjnej i sądowej przez piętrzenie przesłanek tworzonych w sprawie. Tymczasem rozumienie danego przepisu ustawy, w tym przypadku art. 58 § 1 k.p.a., nie powinno następować w drodze wykładni nie odpowiadającej zasadom wyrażonym w Konstytucji. Nie sposób zaprzeczyć, że właściwe zastosowanie przepisów k.p.a. jest najskuteczniejszym środkiem osiągnięcia sprawiedliwego rezultatu postępowania, wyrażonego w decyzji je kończącej. Skoro ustawodawca uchwalił liberalne w swej istocie przepisy, to liberalna, a nie restrykcyjna, powinna być także praktyka ich stosowania. Końcowo zarzucono, że Kolegium niezasadnie przystąpiło do wydania postanowienia o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania, nie oczekując na rozstrzygnięcie Sądu w sprawie odmowy przywrócenia terminu, ewentualnie niezgodnie rozpoznało obie sprawy odrębnie, wydając dwa postanowienia. W ocenie strony skarżącej sprawy pozostają ze sobą w ścisłym związku i jako takie winny być rozpatrywane łącznie. Kolegium w odpowiedzi na skargę, wnosząc o jej oddalenie, podtrzymało dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku ustalił i zważył, co następuje: Na wstępie rozważań należy wskazać, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2022 r., poz. 2492 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Z kolei przepis art. 3 § 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm.) - dalej: "P.p.s.a.", stanowi, że kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także na postanowienia rozstrzygające sprawę co do istoty. W wyniku takiej kontroli postanowienie może zostać uchylone w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a, b i c P.p.s.a.). Z przepisu art. 134 § 1 P.p.s.a. wynika z kolei, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Tym samym, sąd ma prawo i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Należy również wskazać, że w myśl art. 119 pkt 3 P.p.s.a. sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie. Aktem poddanym sądowej kontroli w niniejszej sprawie jest postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z 27 grudnia 2023 r. odmawiające "R." Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością (obecnie: "P." Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością) przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, działającego z upoważnienia Prezydenta Miasta Gdańska, z 17 sierpnia 2023 r. wymierzającej Skarżącej karę pieniężną za umieszczenie tablicy reklamowej niezgodnej z przepisami Uchwały Krajobrazowej. W podstawie prawnej zaskarżonego rozstrzygnięcia przywołano art. 58 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2024 r., poz. 572), zgodnie z którym w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Z przytoczonych powyżej przepisów wynika, że dla przywrócenia terminu konieczne jest kumulatywne spełnienie czterech przesłanek: uchybienie terminowi, złożenie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu w określonym terminie, uprawdopodobnienie braku winy wnioskującego w uchybieniu terminu oraz dokonanie czynności, dla której termin jest przewidziany. W rozpoznawanej sprawie okolicznością bezsporną jest spełnienie przez Skarżącą trzech ze wskazanych wyżej przesłanek przywrócenia terminu. Spór koncentruje się natomiast wokół przesłanki uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. W odniesieniu do tej spornej w sprawie przesłanki w piśmiennictwie przyjmuje się, że winę należy pojmować w sposób obiektywny, wymagając od strony staranności. Od strony postępowania należy bowiem oczekiwać i wymagać szczególnej staranności w zakresie prowadzenia swych spraw. W tym też kontekście należy oceniać przesłankę braku winy w uchybieniu terminu przez Skarżącą. Należyta staranność w prowadzeniu swych spraw wymaga, aby w warunkach z jakiegokolwiek powodu niekorzystnych zachować szczególną dbałość i ostrożność, zwłaszcza w dokonywaniu istotnych czynności urzędowych (por. E. Iserzon, J. Starościak, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Warszawa 1970 r., s. 136). Również w orzecznictwie wskazuje się, że brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych i można mówić o nim tylko wówczas, gdy dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody niezależnej od strony. Powszechnie przyjmuje się - jako kryterium przy ocenie istnienia winy lub jej braku w uchybieniu terminu procesowego - obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (por. postanowienie SN z 14 stycznia 1972 r. sygn. akt III CRN 448/71, OSPiKA 1972, nr 7-8, poz. 144). Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie. Ponadto wskazuje się, że przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (zob. wyrok NSA z 13 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2857/17, wszystkie przywołane w niniejszym uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są na stronie internetowej: orzeczenia.nsa.gov.pl). Brak winy w uchybieniu terminu należy przyjąć wtedy, gdy zainteresowany nie był w stanie przeszkody pokonać (usunąć) przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując własnym bądź innych zdrowiem, życiem lub narażając siebie bądź innych na poważne straty majątkowe. Przeszkody powodując uchybienie terminu powinny mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz powinny trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej lub co najmniej w ostatnim dniu tego terminu (zob. wyroki NSA: z 20 września 2018 r. sygn. akt II OSK 2369/16, z 30 kwietnia 2014 r. sygn. akt I GSK 1580/12 i z 19 marca 2013 r. sygn. akt I GSK 1347/11 oraz postanowienie NSA z 10 sierpnia 2017 r. sygn. akt II GZ 599/17). Ciężar wykazania, że istotnie zaistniała taka przeszkoda faktyczna, która wykluczyła możność terminowego dokonania czynności procesowej spoczywa na stronie, przy czym wystarczającym środkiem jest tutaj uprawdopodobnienie. Należy jednak zaznaczyć, że o ile uprawdopodobnienie jest środkiem zwolnionym od ścisłych formalności, to jego zadaniem jest przekonanie organu orzekającego o prawdziwości, graniczącej niemalże z pewnością co do formułowanych we wniosku o przywrócenie terminu twierdzeń. Aby uprawdopodobnić brak winy strona postępowania powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do momentu wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (zob. wyrok NSA z 19 września 2018 r. sygn. akt II FSK 2582/16). Przenosząc poczynione wyżej uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy należy wskazać, że okolicznością, która spowodowała uchybienie terminu do wniesienia odwołania była wskazana we wniosku z 22 września 2023 r. "pomyłka związana z przyjęciem, że termin do złożenia odwołania biegnie od chwili przekazania przez mandanta treści decyzji, tj. od 1 września 2023 r., podczas gdy decyzja została doręczona mandatowi w innej dacie". Jak wynika z przekazanych wraz ze skargą akt sprawy w postępowaniu przed organem pierwszej instancji Skarżąca nie była reprezentowana przez pełnomocnika. Dlatego też decyzja z 17 sierpnia 2023 r. została wysłana na adres siedziby Spółki (ul. [...]), gdzie w dniu 25 sierpnia 2023 r. została odebrana przez adresata (co wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru). Na s. 7 decyzji organu pierwszej instancji zamieszczono pouczenie, zgodnie z którym od decyzji tej przysługuje odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku, za pośrednictwem Dyrektora Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, ul. Partyzantów 36, 80-254 Gdańsk, w terminie 14 dni od daty jej otrzymania. Zdaniem Sądu powyższe pouczenie jest prawidłowe, pełne, czytelne i zrozumiałe dla przeciętnego obywatela, nawet nie będącego prawnikiem. Skoro zatem Spółka odebrała decyzję 25 sierpnia 2023 r. to bez większego wysiłku intelektualnego (posiłkując się jedynie kalendarzem) mogła obliczyć, że termin do wniesienia odwołania od tej decyzji upływa 8 września 2023 r. Tymczasem we wniosku o przywrócenie terminu nie wskazano na żadne wyjątkowe okoliczności, które mogły mieć miejsce pomiędzy 25 sierpnia 2023 r. a 8 września 2023 r. i które uniemożliwiły Spółce wniesienie odwołania z zachowaniem ustawowego terminu. Skoro - jak wskazano we wniosku o przywrócenie terminu - w dniu 1 września 2023 r. Spółka przekazała pełnomocnikowi decyzję organu pierwszej instancji (najprawdopodobniej w celu przygotowania odwołania od tej decyzji) podstawowym obowiązkiem ustanowionego w sprawie pełnomocnika było ustalenie ponad wszelką wątpliwość, w jakiej dacie doręczono Spółce decyzję, skoro od tego momentu biegnie 14-dniowy termin na wniesienie środka zaskarżenia, a więc momentu o dużej doniosłości prawnej. Sąd w całej rozciągłości podziela prezentowane w judykaturze stanowisko, zgodnie z którym jeżeli strona jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, przy ocenie możliwości przywrócenia terminu należy uwzględnić wiedzę i konieczność zachowania szczególnej zawodowej staranności w postępowaniu przez tego pełnomocnika, bowiem to mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się profesjonalnego pełnomocnika procesowego, tym samym to na stronie ciąży obowiązek starannego wyboru pełnomocnika. Z kolei pełnomocnik, który zgodził się reprezentować stronę ma obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością i zaangażowaniem w sprawę, jak gdyby działał na własną rzecz (zob. wyrok NSA z 8 grudnia 2015 r. sygn. akt II OSK 900/14). W sprawach, w których stronę reprezentuje profesjonalny pełnomocnik kryterium braku winy w uchybieniu terminu należy oceniać z uwzględnieniem podwyższonego miernika staranności, jakiej można wymagać od profesjonalnych uczestników obrotu prawnego. Kryterium należytej staranności jest podwyższone z tej racji, że profesjonalni pełnomocnicy posiadają stosowne przygotowanie i znajomość procedur sądowo-administracyjnych zapewniające prawidłowe prowadzenie sprawy (zob. postanowienie NSA z 13 stycznia 2011 r. sygn. akt II GZ 439/10). Od zawodowego pełnomocnika (radcy prawnego, adwokata) należy zatem wymagać dalej idących aktów staranności niż od innych osób (zob. wyrok NSA z 21 listopada 2023 r. sygn. akt II GSK 34/21). W związku z powyższym sformułowane w skardze zarzuty należało uznać za nieuzasadnione. Sąd podziela tym samym stanowisko organu odwoławczego, że Skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Zdaniem Sądu Kolegium dokonało wystarczających dla rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych oraz w sposób prawidłowy oceniło zebrany w sprawie materiał procesowy. Podstawy zastosowania art. 59 § 2 w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.p.a. zostały w wystarczający sposób ujawnione w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, które spełnia wymagania stawiane przez art. 107 § 3 w zw. z art. 124 § 2 k.p.a. Odnosząc się końcowo do kwestii relacji, jaka zachodzi pomiędzy postanowieniem stwierdzającym uchybienie terminu do wniesienia odwołania a postanowieniem w sprawie odmowy przywrócenia terminu, trzeba stwierdzić, że są to dwa różne orzeczenia, dotyczące dwóch różnych kwestii, które oparte są na różnych przesłankach. Wynika to wyraźnie z treści art. 58 § 1 k.p.a. (w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy) oraz art. 134 k.p.a. (organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia uchybienie terminu do wniesienia odwołania). Na gruncie niemalże identycznych regulacji zawartych w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2023 r., poz. 2383 ze zm.) - dalej: "Ordynacja podatkowa", Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 8 sierpnia 2012 r. sygn. akt I FSK 1445/11 wyraził pogląd, że wymogi logiki i ekonomiki procesowej nakazują przyjąć, iż rozpatrzenie sprawy z wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania w trybie art. 162 Ordynacji podatkowej (odpowiednik art. 58 k.p.a.) jest na osi czasu etapem następującym po wydaniu postanowienia stwierdzającego uchybienie temu terminowi na podstawie art. 228 § 1 pkt 2 Ordynacji podatkowej (odpowiednik art. 134 k.p.a.), niezależnie od tego, kiedy ów wniosek został złożony. Skoro bowiem punktem wyjścia do złożenia wniosku o przywrócenie terminu jest jego niedotrzymanie, to właśnie stwierdzenie tego uchybienia powinno być tym, co w pierwszej kolejności następuje. Przepisy art. 162 § 1 i 2 Ordynacji podatkowej nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że aby złożyć wniosek o przywrócenie terminu, termin musi być uchybiony. Z tej perspektywy pierwszeństwo powinno mieć zatem rozstrzygnięcie w postaci postanowienia o stwierdzeniu uchybienia terminu. Tego rodzaju postanowienie otwiera bowiem drogę do rozpatrzenia wniosku o przywrócenie terminu jako w ogóle mogącego osiągnąć cel, dla którego ten rodzaj wniosku został przewidziany. Umożliwia zajęcie się badaniem jego zasadności, w szczególności oceną przesłanek uzasadniających przywrócenie terminu. Ocena taka jest możliwa tylko i wyłącznie wtedy, gdy termin odwoławczy został przekroczony. Wówczas nie ma już racji bytu badanie okoliczności przekroczenia terminu jako "załatwionej" postanowieniem o stwierdzeniu uchybienia terminowi. Takie postanowienie nie stoi też w żaden sposób na przeszkodzie załatwieniu wniosku o przywrócenie terminu, także w sposób pozytywny (zob. też L. Etel (red.), Ordynacja podatkowa. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2024, komentarz do art. 162). Niemniej jednak, pomimo wcześniejszego rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu i nieuwzględnienia tego wniosku, organ nie tylko jest uprawniony, lecz wręcz zobowiązany do wydania postanowienia na podstawie art. 228 § 1 pkt 2 Ordynacji podatkowej. Fakt bowiem uprzedniego orzeczenia w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania nie zwalnia organu odwoławczego z obowiązku wydania postanowienia stwierdzającego uchybienie terminowi do jego wniesienia (zob. wyroki NSA: z 5 maja 2015 r. sygn. akt I FSK 322/14 i z 13 stycznia 2011 r. sygn. akt I FSK 214/10). W wyroku z 6 czerwca 2014 r. sygn. akt I FSK 715/13 NSA wprost stwierdził, że ostateczny charakter postanowienia stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia odwołania w toku postępowania administracyjnego (art. 228 § 1 pkt 2 Ordynacji podatkowej) nie stoi na przeszkodzie wydania tegoż postanowienia w przypadku wydania postanowienia odmawiającego przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, nawet bezpośrednio po wydaniu ostatnio powołanego postanowienia. Zatem wydanie obydwu postanowień w tej samej dacie - jak to miało miejsce w rozpoznawanej sprawie - jest dopuszczalne i nie narusza przepisów prawa w sposób mogący skutkować uchyleniem zaskarżonego postanowienia (pogląd ten został podzielony także w wyrokach NSA: z 15 stycznia 2019 r. sygn. akt II FSK 2667/18, z 29 sierpnia 2017 r. sygn. akt II FSK 1995/15 i z 25 kwietnia 2017 r. sygn. akt I FSK 1743/15). A zatem, rozstrzygnięcie kwestii przywrócenia uchybionego terminu oraz stwierdzenie jego uchybienia czy to w jednym postanowieniu, czy też dwóch odrębnych wydanych w tej samej dacie należy uznać za dopuszczalne. W niczym nie narusza to bowiem interesów i praw strony, a to z uwagi na ostateczny charakter obu rozstrzygnięć i możliwość ich zaskarżenia do sądu administracyjnego. Mając na uwadze przedstawione powyżej okoliczności Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 151 w zw. z art. 120 P.p.s.a., oddalił skargę uznając ją za bezzasadną.[pic]

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło