II SA/Gd 121/13
WyrokWSA w Gdańsku2013-06-19
Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Janina Guść, Katarzyna Krzysztofowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba niebędąca sprawcą usunięcia drzew z nieruchomości, ale będąca współużytkownikiem wieczystym tej nieruchomości, ma status strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia?Ratio decidendi
Stroną postępowania w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia jest wyłącznie posiadacz nieruchomości, z której drzewa zostały usunięte, ponieważ tylko on może być adresatem obowiązku uzyskania zezwolenia i ponosić odpowiedzialność za delikt administracyjny. Współużytkownik wieczysty nieruchomości, nawet jeśli nie jest sprawcą czynu, ma status strony postępowania, gdyż posiada interes prawny w sprawie, który wynika z jego prawa do nieruchomości.Stan faktyczny
Prezydent Miasta umorzył postępowanie dotyczące usunięcia drzew z nieruchomości bez zezwolenia z powodu braku dowodów na popełnienie deliktu administracyjnego. E.O., współużytkownik wieczysty nieruchomości, wniósł o wznowienie postępowania powołując się na nowe dowody i świadków. Organ I instancji odmówił uchylenia decyzji umorzenia, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze umorzyło postępowanie odwoławcze, uznając, że E.O. nie ma statusu strony, gdyż nie jest sprawcą usunięcia drzew. E.O. zaskarżył decyzję SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 26 listopada 2012 r. oraz zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 200 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tamara Dziełakowska, Sędziowie Sędzia WSA Janina Guść, Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz (spr.), Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Dorota Pellowska, po rozpoznaniu w dniu 19 czerwca 2013 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi E.O. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 26 listopada 2012 r., nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego w sprawie uchylenia decyzji dotyczącej umorzenia postępowania w sprawie usunięcia drzew 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego E. O. kwotę 200 zł (dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia 8 lutego 2010 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 105 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego
(Dz. U. z 2000 roku, nr 98, poz. 1071 ze zm.) - dalej zwanej w skrócie "k.p.a.", oraz art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r., nr 151, poz. 1220 ze zm.) - dalej zwanej w skrócie "ustawą", Prezydent Miasta umorzył postępowanie w sprawie usunięcia drzew i krzewów z terenu nieruchomości, położonej w S. przy ul. A. bez stosownego zezwolenia.
W uzasadnieniu powyższej decyzji organ wskazał, że z analizy materiału dowodowego sprawy nie wynika, jakiego rodzaju drzewa zostały usunięte z terenu ww. nieruchomości. Nie wynika również, czy usunięto z tej nieruchomości krzewy. Wyjaśnił także, że oznaczenie nazwy gatunkowej usuniętego drzewa jest niezbędne do wymierzenia ewentualnej administracyjnej kary pieniężnej za jego usunięcie bez stosowanego zezwolenia. Reasumując, organ stwierdził, że ponieważ brak jest w sprawie dowodów, na podstawie których należałoby wymierzyć administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzew bez stosowanego zezwolenia, zatem postępowanie w tym zakresie stało się bezprzedmiotowe.
W dniu 12 sierpnia 2011 r. E. O. zwrócił się do Prezydenta Miasta o wznowienie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a., postępowania zakończonego ww. decyzją z uwagi na wyjście na jaw nowych okoliczności i nowych dowodów (świadków) w sprawie. W uzasadnieniu wskazał, że organ umorzył postępowanie w sprawie z uwagi na brak wystarczających dowodów. Tymczasem wnioskodawca, po spotkaniu się z sąsiadami ze S. – A.F., A.R., A.N. oraz J.N., uzyskał informacje, że pamiętają oni bardzo dokładnie duże liściaste drzewa, niebędące drzewami owocowymi, rosnące na jego posesji i byliby w stanie opisać je dla celów niniejszego postępowania.
Po wznowieniu postępowania, na skutek ww. wniosku E.O., Prezydent Miasta - decyzją z dnia 27 września 2012 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. oraz art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy, odmówił uchylenia opisanej na wstępie decyzji własnej z dnia 8 lutego 2010 roku.
W uzasadnieniu organ pierwszej instancji wskazał, że w ramach postępowania nadzwyczajnego przeprowadził dowody ze świadków, o przesłuchanie których wniósł E.O., a także pozostałych stron postępowania i świadków przez nie podanych. Organ przedstawił treść zeznań złożonych w sprawie przez świadków oraz wyjaśnień i oświadczeń stron. Stwierdził, że podane przez świadków informacje są niespójne i bardzo różnią się od siebie, a wynika z nich, że usunięto albo drzewa owocowe - pojedyncze lub potrójne, albo średniej wielkości klony, albo "olbrzymie" klony w liczbie co najmniej 5 sztuk. Organ pierwszej instancji stwierdził również, że dowody wskazywane przez E.O. - takie jak opinia biegłego w zakresie ochrony przyrody z dnia 5 października 2011 r., sporządzona na podstawie własnego materiału zdjęciowego oraz sam materiał zdjęciowy, zostały podważone przez stronę przeciwną, gdyż - jak wskazała A.G., zdjęcia, na podstawie których została sporządzona opinia biegłego przedłożona przez wnioskodawcę, pochodzą z okresu sprzed zamieszkiwania jej i A.K. na nieruchomości przy ul. A. Organ wyjaśnił nadto, że wobec szerokich dziś możliwości technicznych przeróbki zdjęć (choćby sfotografowania zdjęcia ponownie i przesłanie go do komputera), w prosty sposób można uzyskać fotografie pochodzące teoretycznie z każdego okresu. W związku z tym materiał zdjęciowy przedłożony w sprawie jest bezwartościowy dla jej oceny merytorycznej. W konsekwencji bezużyteczna pozostaje także opina sporządzona na podstawie tychże zdjęć. Z tych przyczyn organ uznał, że wniosek E.O. (zawarty w piśmie z dnia 22 marca 2012 r.) o powołanie biegłego z zakresu ochrony przyrody celem sporządzenia opinii nie jest zasady z uwagi na brak rzetelnego, niebudzącego wątpliwości żadnej ze stron materiału zdjęciowego, na podstawie którego możliwa byłaby ocena stanu faktycznego. Organ wyjaśnił nadto, że w jego ocenie zeznania poszczególnych świadków są na tyle niespójne, że nie pozwalają na rzetelną ocenę faktów. Dodatkowo wiarygodność zeznań osób świadczących z wniosku E.O. została podważona przez stronę przeciwną z uwagi na zależności osobiste i finansowe pomiędzy świadkami i wnioskodawcą.
Mając powyższe na uwadze, wobec nieudowodnienia okoliczności, o zbadanie których wystąpił E.O., oraz wyczerpania możliwości dowodowych w tej sprawie, organ pierwszej instancji orzekł jak w osnowie decyzji.
W odwołaniu od powyższej decyzji E.O. zarzucił jej naruszenie:
– art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. poprzez uznanie, że powołane i przeprowadzone w niniejszej sprawie dowody z zeznań świadków (A.R., A.N., J.N.) nie uzasadniają wznowienia postępowania; organ poczynił odnośnie powyższych kwestii ustalenia faktyczne, które nie zostały oparte na zasadach prawidłowego rozumowania i wskazaniach wiedzy życiowej, bowiem zeznania te niewątpliwie i obiektywnie rzucają nowe światło na sprawę; dowody te istniały w chwili wydania decyzji i nie były one znane organowi, który ją wydał,
– art. 7 w zw. z art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez brak wystarczającej aktywności w dochodzeniu do ustalenia wszelkich okoliczności sprawy i wykrycia prawdy materialnej przez organ I instancji, w szczególności brak własnej inicjatywy dowodowej, w sytuacji całkowitego pomijania i zbywania twierdzeń i wniosków odwołującego się (odmowa przyznania wiarygodności prywatnej opinii biegłego, brak rzetelnej analizy materiału fotograficznego - płyta CD); organ w zasadzie nie poczynił żadnych własnych, niezależnych ustaleń, w szczególności nie powołał biegłego o odpowiedniej specjalności, co uczyniło niemożliwym jednoznaczne określenie gatunków drzew oraz obwodów ich pni,
– art. 9 k.p.a. poprzez podważenie wiarygodności dokumentacji fotograficznej złożonej przez odwołującego się, przy jednoczesnym braku dowodu na poparcie tych twierdzeń (nie powołano np. biegłego z zakresu informatyki) oraz uniemożliwienie skarżącemu wypowiedzenia się odnośnie tych kwestii, z uwagi na podniesienie ich dopiero w uzasadnieniu decyzji,
– art. 11 w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niejasne i w ocenie odwołującego się niedostateczne wyjaśnienie przesłanek jakimi kierował się organ przy wydaniu decyzji; w uzasadnieniu decyzji brak jest wskazania motywów i przesłanek na jakich organ oparł swe rozstrzygnięcie; nie zostały w sposób wyraźny i niebudzący wątpliwości wskazane dowody, na których to rozstrzygnięcie zostało oparte, nie wyjaśniono także kwestii, którym dowodom odmówiono wiarygodności; ponadto uzasadnienie faktyczne decyzji jest wadliwe, bowiem padają w nim stwierdzenia, że składający w niniejszej sprawie zeznania świadkowie (m.in. A.R., A.N., J.N.) nie byli w stanie stwierdzić, że ściętymi drzewami są konkretnie klony pospolite, co nie ma większego znaczenia, bowiem świadkowie ci wykluczyli by były to drzewa owocowe, a do ustalenia konkretnego gatunku i parametrów drzewa wymagana jest opinia biegłego.
Wskazując na powyższe zarzuty E.O. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz orzeczenie co do istoty sprawy, tj. wydanie decyzji w przedmiocie uchylenia decyzji Prezydenta Miasta z dnia 8 lutego 2012 r., ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji
W uzasadnieniu odwołania skarżący wskazał, że powołane przez niego w toku przedmiotowej sprawy nowe fakty i dowody mają dla jej rozpoznania istotne znaczenie. Organ pierwszej instancji uznał zeznania świadków, powołanych na wniosek skarżącego, za niespójne, jednakże nie wyjaśnił na czym owa niespójność miałaby polegać. Jeżeli organ miał wątpliwości i nie dał wiary tym zeznaniom, to winien zostać powołany biegły z odpowiedniej specjalności. Obowiązkiem organu było podjęcie właściwych działań - powołanie biegłego o odpowiednich kompetencjach - w celu wyjaśnienia wszelkich okoliczności niniejszej sprawy, co nie zostało uczynione.
Po rozpoznaniu powyższego odwołania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze - decyzją z dnia 26 listopada 2012 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a., umorzyło postępowanie odwoławcze.
W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że odwołanie E.O. nie mogło zostać rozpatrzone z tego względu, że nie posiada on przymiotu strony we wznowionym postępowaniu w sprawie nałożenia kary za wycięcie drzew w rozumieniu art. 28 k.p.a., natomiast zgodnie z art. 127 § 1 k.p.a. prawo do złożenia odwołania w postępowaniu administracyjnym przysługuje wyłącznie osobom posiadającym przymiot strony.
Kolegium - wskazując na treść art. 28 k.p.a. - stwierdziło, że interes prawny rozumiany jest jako obiektywna, czyli rzeczywiście istniejąca potrzeba ochrony prawnej, powinien zatem być konkretny, indywidualny, dający się zaspokoić poprzez wydanie decyzji. Wyjaśniło również, że normą prawa materialnego, na podstawie której prowadzono postępowanie zakończone decyzją Prezydenta Miasta z dnia 8 lutego 2010 r., jest art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy. Na mocy tego przepisu wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Pomimo braku wskazania w ww. przepisie kto podlega karze w nim opisanej nie powinno budzić wątpliwości, że może ona zostać wymierzona tylko rzeczywistemu sprawcy czynu, polegającego na samowolnym wycięciu drzew lub krzewów. Obowiązek uiszczenia kary będzie ciążył zatem jedynie na osobie, która dokonała usunięcia drzew lub krzewów. Prowadzi to do wniosku, że stroną postępowania w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia jest sprawca czynu, który - zgodnie z art. 28 k.p.a., jest adresatem obowiązku uiszczenia grzywny.
Zdaniem Kolegium, pogląd ten znajduje poparcie w orzecznictwie sądów administracyjnych. W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 marca 2007 r., sygn. akt II OSK 428/06, wskazano, że "podmiotem mającym interes prawny w sprawie wymierzenia kary pieniężnej decyzją administracyjną, a więc stroną postępowania, jest wyłącznie ten podmiot, który dopuścił się czynu, za który ustawodawca przewidział tę karę. Nie może natomiast być uznany za stronę w postępowaniu prowadzonym w sprawie wymierzenia kary pieniężnej inny podmiot (np. ten, na którego gruncie rosły drzewa, lub który zawiadomił organ o wycięciu drzew i domaga się zastosowania kary wobec innego podmiotu)". Koncepcja ta została potwierdzona w orzecznictwie wojewódzkich sądów administracyjnych (m. in. w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 marca 2010 r., sygn. akt VIII SA/Wa 803/09, postanowieniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 20 stycznia 2010 r., sygn. akt II SA/Łd 973/09 oraz wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 września 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 880/09). We wszystkich ww. orzeczeniach zgodnie przyjmowano, że stroną postępowania w sprawie wymierzenia kary pieniężnej decyzją administracyjną jest wyłącznie podmiot, który dopuścił się czynu, a nie może być uznany za stronę postępowania właściciel lub osoba informująca organ administracji o wycięciu drzew i domagająca się zastosowania kary wobec innego podmiotu.
Mając powyższe na uwadze organ stwierdził, że w toku postępowania prowadzonego przez Prezydenta Miasta zostało jednoznacznie wykazane, że wycięcia drzew dokonali A.K. i A.G., przy czym wskazali oni, że wycięte drzewa były drzewami owocowymi. Zatem jedynie oni powinni brać dalej udział w sprawie. Pozostaje poza wszelkimi wątpliwościami natomiast, że drzewa nie zostały wycięte przez E.O., stąd też nie powinien on występować we wznowionym postępowaniu jako strona. Przedmiotowe ustalenie uzasadnia umorzenie postępowania odwoławczego na podstawie przepisu art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. Kolegium wyjaśniło przy tym, że wydaniu decyzji o umorzeniu postępowania przez organ odwoławczy nie stoi na przeszkodzie fakt, że do tej pory E.O. miał status strony postępowania, bowiem na każdym etapie postępowania administracyjnego organy mają obowiązek dbania o to, aby postępowanie to prowadzić z udziałem tylko tych osób, które mają interes prawny (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 12 maja 2011 r., sygn. akt II SA/Ke 234/11).
Reasumując, organ stwierdził, że E.O., jako osoba, co do której nie było prowadzone postępowanie w sprawie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew i krzewów, z uwagi na brak popełnienia przez niego tego czynu, nie powinien brać udziału zarówno w postępowaniu zakończonym decyzją Prezydenta Miasta z dnia 8 lutego 2010 r., jak i w postępowaniu wznowieniowym, zakończonym decyzją z dnia 27 września 2012 r. Tym samym nie przysługiwało mu również prawo do wniesienia odwołania od obu tych decyzji. Skarżący nie miał również uprawnienia do wniesienia wniosku o wznowienie postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a.
W skardze na powyższą decyzję E.O. zarzucił jej naruszenie:
1. art. 28 k.p.a. poprzez uznanie, że skarżący nie ma statusu strony postępowania administracyjnego, a tym samym legitymacji do zaskarżenia decyzji Prezydenta Miasta z dnia 27 września 2012 r., co stanowi rażące naruszenie przepisów procedury administracyjnej,
2. art. 10 i art. 7 k.p.a. bowiem decyzja organu II instancji pozbawia skarżącego możliwości obrony swych interesów i praw, gdyż uniemożliwia mu spowodowanie kontroli orzeczenia organu pierwszej instancji na drodze postępowania odwoławczego, co stoi w sprzeczności z podstawowymi zasadami funkcjonowania organów administracji publicznej tj. zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym, jak również obrony swych praw i interesów oraz zasady dwuinstancyjności postępowania;
3. art. 107 oraz art. 15 k.p.a. poprzez brak rozpoznania istoty sprawy, co skutkowało tym, że organ II instancji nie odniósł się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji do zarzutów podniesionych w odwołaniu.
Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji jak również decyzji organu pierwszej instancji i orzeczenie o kosztach postępowania
W uzasadnieniu skargi wskazał, że przyjęcie koncepcji organu odwoławczego powoduje, że dotychczasowa strona postępowania, w przypadku wydania rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji (które nie wyjaśnia kwestii odpowiedzialności za wycinkę drzew) traci status strony, co powoduje, że nie może się odwołać od decyzji organu pierwszej instancji do organu drugiej instancji. Z takim stanowiskiem organu odwoławczego nie można się zgodzić, bowiem dochodzi do absurdalnej sytuacji, gdy dotychczasowa strona postępowania pozbawiona jest możliwości weryfikacji i wzruszenia decyzji dlań niekorzystnej i naruszającej jej słuszne i uzasadnione interesy. Ponadto, jeżeli przyjąć by koncepcję Kolegium, należałoby uznać, że w niniejszej sprawie (za wyjątkiem organu pierwszej instancji w postępowaniu odwoławczym) nie ma żadnych stron, bowiem nie została ustalona czyjakolwiek odpowiedzialność za wycinkę drzew. Takie założenie stoi w sprzeczności z podstawowymi zasadami procedury administracyjnej.
Skarżący wskazał również, że w decyzji organu drugiej instancji znalazło się nawiązanie do treści wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 marca 2007 roku, sygn. akt II OSK 428/06, w którego uzasadnieniu stwierdzono, że: "Podmiotem, na który może być nałożona przedmiotowa kara jest ten, kto może uzyskać zezwolenie na wycięcie drzew. W niniejszej sprawie osoba, która drzewa wycięła, nie mogła uzyskać takiego zezwolenia ze względu na brak prawa do nieruchomości, nie może więc ponosić odpowiedzialności administracyjnej [...]. Podstawową kwestią w sprawie jest to, iż postępowanie administracyjne toczyło się w związku z dokonaniem wycięcia drzew przez osobę fizyczną rosnących na terenie Gminy K., zaś materialnoprawną podstawę orzekania stanowił przepis przewidujący sankcję administracyjną będącą tzw. deliktem administracyjnym, stosowaną wobec podmiotu, który dopuścił się usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia".
Skarżący podkreślił również, że w przedmiotowej sprawie nie została ustalona osoba odpowiedzialna za wycięcie drzewa, bowiem postępowanie umorzono. Wśród potencjalnych sprawców byli A.K. i A.G. Zadaniem organu winno być więc pozyskanie wszelkich koniecznych dowodów niezbędnych do ustalenia tego faktu w sposób bezsporny i jednoznaczny. Skarżący wielokrotnie w toku postępowania przed organami administracji obu instancji podnosił zarzut nienależytej ich aktywności w działaniach mających na celu wyjaśnienie sprawy. W szczególności organy nie wykazały żadnej własnej inicjatywy dowodowej, w sytuacji całkowitego pomijania i zbywania twierdzeń i wniosków skarżącego.
Skarżący zaznaczył przy tym, że dobrem jakie jest chronione pod reżimem ustawy o ochronie przyrody jest przede wszystkim środowisko naturalne oraz szeroko pojęta ochrona przyrody. Właśnie w obronie tych wartości skarżący występuje w niniejszym postępowaniu, ponieważ ochrona środowiska i dbałość o przyrodę jest nie tylko konstytucyjnym prawem lecz przede wszystkim obywatelskim obowiązkiem. Klony przy ul. A. dawniej rosły. Skarżący doskonale to pamięta. Były to bujne, dorodne, zdrowe drzewa, które zostały usunięte, a czyn ten nie znalazł swego finału w odpowiednim rozstrzygnięciu organu, co świadczy o braku poszanowania przyrody i przepisów prawa.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Dodatkowo Kolegium stwierdziło, że istotą postępowania administracyjnego prowadzonego na podstawie art. 88 oraz 89 ustawy o ochronie przyrody jest nałożenie administracyjnej kary pieniężnej na osobę, która dokonała wycinki drzew bez wymaganego zezwolenia. Kara ta jest środkiem o charakterze represyjnym, wymierzanym sprawcy w przypadku popełnienia deliktu administracyjnego. Jest to środek stosowany przeciwko konkretnej osobie, odnoszący się do jej działania lub zaniechania oraz wpływający wyłącznie na jej sferę praw i obowiązków. Z kolei zgodnie z art. 28 k.p.a. stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Z uwagi na powyższe osoba, która nie jest sprawcą deliktu administracyjnego polegającego na wycięciu drzew bez wymaganego zezwolenia, nie może zostać uznana za stronę w sprawie dotyczącej wymierzenia kary, wobec braku interesu prawnego. Skoro nie budziło wątpliwości, że wycięcia drzew dokonali inni niż skarżący właściciele nieruchomości położonej przy ul. A. w S., on sam nie powinien mieć statusu strony w postępowaniu w sprawie wymierzenia kary administracyjnej. W ocenie Kolegium skarżący nie posiadał interesu prawnego w postępowaniu dotyczącym nałożenia kary za wycinkę drzew na nieruchomości przy ul. A., które było prowadzone przez Prezydenta Miasta. Interesem takim nie może być "szeroko rozumiana ochrona przyrody" i "obowiązek obywatelski" ochrony środowiska i dbałości o przyrodę. Wartości te mogą zostać potraktowane co najwyżej jako interes społeczny, który nie uzasadnia występowania skarżącego w postępowaniu w sprawie wymierzenia kary za popełnienie deliktu administracyjnego.
Uczestnicy postępowania A.K. i A.G. wnieśli o oddalenie skargi. Wskazali, że jedynym podmiotem posiadającym interes prawny w niniejszej sprawie jest podmiot, który dopuścił się czynu, za który ustawodawca przewidział karę, a zatem nie może być uznana za stronę w postępowaniu prowadzonym w sprawie wymierzenia kary osoba informująca organ administracji o wycięciu drzew i domagająca się zastosowania kary wobec innego podmiotu.
Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 roku, nr 270 ze zm.), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontrolę zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego.
Skarga wniesiona w niniejszej sprawie podlegała uwzględnieniu, ponieważ zaskarżona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego została wydana z naruszeniem przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. Organ odwoławczy błędnie ustalił bowiem, że skarżącemu nie przysługuje status strony w postępowaniu odwoławczym, zainicjowanym jego odwołaniem od decyzji Prezydenta Miasta z dnia 27 września 2012 roku.
Zgodnie z art. 147 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 roku, nr 98, poz. 1071 ze zm.) - dalej zwanej w skrócie "k.p.a.", wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. (wskazanej przez skarżącego we wniosku o wznowienie postępowania) następuje z urzędu lub na żądanie strony. Żądanie wznowienia musi zatem pochodzić od strony postępowania. Należy przy tym zauważyć, że w postępowaniu w sprawie wznowienia mamy do czynienia z tą samą stroną co w postępowaniu głównym. Legitymację do złożenia wniosku ma więc ten podmiot, który twierdzi, że decyzja dotyczy jego interesu prawnego lub obowiązku. W wyroku z dnia 26 stycznia 2012 r. (sygn. II OSK 2146/10, Baza Orzeczeń LEX nr 1138088), Naczelny Sąd Administracyjny słusznie zauważył, że: "Z podaniem o wznowienie postępowania administracyjnego może wystąpić tylko strona, tj. osoba, która brała udział w postępowaniu zakończonym decyzją ostateczną lub która wprawdzie w postępowaniu zwykłym nie uczestniczyła, lecz może wykazać istnienie swego interesu prawnego lub obowiązku w rozumieniu art. 28 k.p.a. uzasadniającego jej udział". Podkreślić również należy, że krąg stron postępowania wznowieniowego może być odmienny od ustalonego w postępowaniu, w którym wydano decyzję kończącą postępowanie, którego dotyczy wznowienie. Granice przedmiotowe wznowionego postępowania wyznaczone są zakresem sprawy administracyjnej, która została rozstrzygnięta w toku instancji przez wydanie ostatecznej decyzji podlegającej weryfikacji. Niemniej jednak, stronami postępowania wznowieniowego są co do zasady podmioty, którym przysługiwał przymiot strony w postępowaniu podlegającym weryfikacji w trybie wznowienia. Wyjątkiem od takiej reguły może być sytuacja, w której podmiot - mający interes prawny w postępowaniu zwykłym, utracił przymiot strony np. na skutek zbycia prawa własności nieruchomości, z którego to prawa swój interes prawny wywodził.
W niniejszej sprawie skarżący wniósł o wznowienie postępowania zakończonego ostateczną decyzją Prezydenta Miasta z dnia 8 lutego 2010 roku, umarzającą postępowanie w sprawie usunięcia drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia, której podstawę stanowiły art. 105 § 1 k.p.a. oraz art. 83 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r., nr 151, poz. 1220 ze zm.) - dalej zwanej w skrócie "ustawą". W postępowaniu tym za strony postępowania organ uznał - w ocenie Sądu prawidłowo – A.G., A.K. oraz E.O.
Analizując krąg stron tego postępowania należało odnieść się do treści przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania ww. decyzji, to jest w dniu 8 lutego 2010 roku.
Zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Z art. 88 ust. 3 ustawy wynika, że termin płatności kar wymierzonych na podstawie ust. 1 odracza się na okres 3 lat, jeżeli stopień uszkodzenia drzew lub krzewów nie wyklucza zachowania ich żywotności oraz możliwości odtworzenia korony drzewa i jeżeli posiadacz nieruchomości podjął działania w celu zachowania żywotności tych drzew lub krzewów. Kara jest umarzana po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu kary i po stwierdzeniu zachowania żywotności drzewa lub krzewu albo odtworzeniu korony drzewa
(art. 88 ust. 4); w razie stwierdzenia braku żywotności drzewa lub krzewu albo nieodtworzenia korony drzewa karę uiszcza się w pełnej wysokości, chyba że drzewa lub krzewy nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości (art. 88 ust. 5). Przepis art. 88 ust. 6 cytowanej ustawy stanowi zaś, że karę nałożoną za zniszczenie terenów zieleni umarza się w całości, jeżeli posiadacz nieruchomości odtworzył w najbliższym sezonie wegetacyjnym zniszczony teren zieleni.
Przepis art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy przewiduje jedną z trzech postaci deliktu administracyjnego, polegającą na usunięciu drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Z art. 83 ust. 1 ustawy wynika przy tym, że usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.
W ocenie Sądu, w zaskarżonej decyzji Kolegium błędnie zinterpretowało przepis art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy, albowiem niezasadnie przyjęło w zaskarżonej decyzji, że za samowolne usunięcie drzew lub krzewów na podstawie tego przepisu zawsze będzie odpowiadał rzeczywisty sprawca tego czynu.
W orzecznictwie sądów administracyjnych obecnie dominuje pogląd, który Sąd orzekający w niniejszej sprawie również podziela, że karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez zezwolenia - przewidzianą w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy, można wymierzyć jedynie tym podmiotom, które są uprawnione do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów z terenu danej nieruchomości, w więc wskazanym w art. 83 ust. 1 tej ustawy. Można ją zatem wymierzyć jedynie właścicielowi nieruchomości, bądź jej posiadaczowi, bowiem tylko oni mogą dopuścić się tego deliktu administracyjnego, gdyż zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody tylko oni mogą skutecznie ubiegać się o uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzew (tak było według stanu prawnego obowiązującego w dniu 8 lutego 2010 roku; obecnie z wnioskiem z art. 83 ustawy może wystąpić także właściciel urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego - jeżeli drzewa lub krzewy zagrażają funkcjonowaniu tych urządzeń.). Taki stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach z dnia 21 lutego 2012 roku, sygn. II OSK 2320/10 (ONSAiwsa 2013/1/10) oraz z dnia 24 stycznia 2012 roku, sygn. I OSK 2157/10 (Baza Orzeczeń LEX nr 1138091), a także Wojewódzkie Sądy Administracyjne - w Lublinie w wyroku z dnia 15 listopada 2011 r., sygn. I SA/Lu 268/11 (Baza Orzeczeń LEX nr 1096929); w Krakowie w wyroku z dnia 13 czerwca 2011 roku, sygn. II SA/Kr 316/11 (Baza Orzeczeń LEX nr 993300); we Wrocławiu w wyroku z dnia 21 września 2010 roku, sygn. II SA/Wr 104/10 (Baza Orzeczeń LEX nr 755525); w Poznaniu w wyroku z dnia 18 sierpnia 2009 roku, sygn. II SA/Po 263/09 (Baza Orzeczeń LEX nr 553166); w Olsztynie w wyroku z dnia 5 stycznia 2006 roku, sygn. akt II SA/Ol 780/05, w Opolu w wyroku z dnia 2 lutego 2006 roku, sygn. akt II SA/Op 194/05 (dwa ostatnie wyroki dostępne w Internecie - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Taki sam pogląd prezentuje również Wojciech Radecki w: "Opłaty i kary pieniężne w ochronie środowiska. Komentarz do przepisów ustaw: prawo ochrony środowiska, o odpadach, o międzynarodowym obrocie odpadami, o ochronie przyrody."(Difin S.A., Warszawa 2009, str. 258-266). W opracowaniu tym autor podkreślił, że: "Ustawa o ochronie przyrody nie wskazuje, komu wymierza się administracyjną karę pieniężną. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że za delikt w postaci usuwania drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia odpowiada wyłącznie posiadacz nieruchomości, gdyż tylko on może wystąpić o zezwolenie na usunięcie. Zachowuje aktualność orzeczenie, według którego tylko osoba upoważniona do uzyskania zezwolenia może być podmiotem tego deliktu, nie może za niego odpowiadać żadna osoba trzecia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 lutego 2000 roku, sygn. akt SA/Rz 2248/99, OSP 2001, z. 4, poz. 60). Pogląd taki został powtórzony w kolejnym wyroku wydanym także jeszcze na podstawie ustawy z dnia 31 stycznia 1980 roku o ochronie i kształtowaniu środowiska (Dz. U. z 1994 roku, nr 49, poz. 196 ze zm.). Podstawowa teza głosi, że jedynie podmiot zobowiązany do utrzymania we właściwym stanie drzew i krzewów rosnących na użytkowanych przez niego nieruchomościach może być adresatem decyzji nakładającej na niego karę pieniężną za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lutego 2005 roku, sygn. akt OSK 1037/04, OSP 2006, z. 2, poz. 13). Wprawdzie przepisy dwukrotnie się zmieniły, a pojęcie użytkownika w ustawie z dnia 31 stycznia 1980 roku zostało zastąpione pojęciem władającego w znowelizowanej ustawie z 16 października 1991 roku o ochronie przyrody (tekst jednolity: Dz. U. z 2001 roku, nr 99, poz. 1079 ze zm.), a to z kolei zostało zastąpione pojęciem posiadacza w obowiązującej ustawie o ochronie przyrody, ale istota rzeczy się nie zmieniła. Deliktu może dopuścić się tylko ten, kto usuwa drzewo lub krzew bez wymaganego zezwolenia. Jeżeli zezwolenie jest wymagane, znaczy to, że mogło być wydane. Żaden organ administracji publicznej nie może wydać zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów podmiotowi, który nie ma żadnych praw do nieruchomości, z której zamierza usunąć drzewo lub krzew, byłoby to bowiem zezwolenie na naruszenie cudzej własności, które z przyczyn wystarczająco oczywistych, aby się nad nimi nie rozwodzić, nigdy nie może być wydane. Żadna osoba trzecia (inna niż posiadacz nieruchomości) nie może być podmiotem deliktu
z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. Nie oznacza to, rzecz jasna, że taka osoba trzecia jest bezkarna. Wprost przeciwnie, ona zawsze odpowiada, ale nie za delikt administracyjny, lecz za przestępstwo lub wykroczenie przeciwko mieniu. Drzewa i krzewy jako części składowe gruntu są mieniem, które zawsze ma jakąś wartość i zawsze ma swego właściciela, a jest nim właściciel nieruchomości, na której rosną. Jeżeli ta osoba trzecia działa za wiedzą i (choćby domniemaną) zgodą posiadacza nieruchomości, to ani za przestępstwo, ani za wykroczenie nie odpowiada, ponieważ zgoda pokrzywdzonego jest okolicznością wyłączającą bezprawność, a tym samym odpowiedzialność i za przestępstwa z art. 278 lub 288 k.k., i za wykroczenia z art. 119 lub 124 k.w. W takiej sytuacji za delikt administracyjny z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody odpowiada posiadacz nieruchomości, gdyż najzupełniej obojętne jest, czy w sytuacji braku wymaganego zezwolenia posiadacz nieruchomości usuwa drzewo lub krzew sam, czy też czyni to jakakolwiek inna osoba za wiedzą i choćby domniemaną zgodą posiadacza. Istnieją ważkie argumenty przemawiające za tym, że jest to odpowiedzialność gwarancyjna, według której posiadacz nieruchomości, jako zobowiązany do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, odpowiada za delikt administracyjny zawsze wtedy, gdy usunięcie następuje bez zezwolenia nie tylko przez niego samego, ale i przez każdą inna osobę usuwającą drzewo lub krzew za jego wiedzą i choćby domniemaną zgodą."
Przedstawione powyżej poglądy zasługują na uwzględnienie w całości. Przepis art. 88 ustawy o ochronie przyrody, odczytany w całości, w szczególności z uwzględnieniem jego ust. 3 i 6, prowadzi bowiem do wniosku, że wyłącznie posiadacz nieruchomości, na której występuje teren zieleni albo drzewo lub krzewy, może być podmiotem ponoszącym odpowiedzialność za określone w tym przepisie delikty administracyjne. Skoro bowiem to na posiadaczu ciążą obowiązki podjęcia działań w celu zachowania żywotności drzew lub krzewów (ust. 3) oraz odtworzenia zniszczonego terenu zieleni (ust. 6), które to działania mogą prowadzić do umorzenia wymierzonej kary administracyjnej, to brak jest podstaw do wymierzania kary innym podmiotom. Prowadziłoby to bowiem do niemożliwej do zaakceptowania sytuacji, w której możliwość umorzenia kary wymierzonej jednemu podmiotowi byłaby uzależniona od podjęcia działań przez inny podmiot.
Powyższe rozważania - dotyczące adresata decyzji wydanej na podstawie
art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy, zdaniem Sądu, pozwalają uznać, że stroną postępowania prowadzonego na podstawie tego przepisu będzie zawsze posiadacz nieruchomości, z której drzewa lub krzewy wycięto (tak też Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 14 stycznia 2009 r., sygn. II OSK 1834/07, Baza Orzeczeń LEX nr 597402, oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w wyroku z dnia 12 maja 2011 roku, sygn. II SA/Ke 234/11, Baza Orzeczeń LEX nr 795664; a także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z dnia 13 czerwca 2011 r., sygn. II SA/Kr 316/11, Baza Orzeczeń LEX nr 993300). Z przepisu art. 28 k.p.a. wynika bowiem, że stroną postępowania administracyjnego jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Posiadacz nieruchomości, z której drzewa lub krzewy wycięto, będzie miał zatem interes prawny w rozumieniu art. 28 k.p.a. w toczącym się na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy postępowaniu, ponieważ w postępowaniu tym ustalone zostanie czy będzie odpowiadał za delikt w postaci usunięcia drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia z posiadanej przez niego nieruchomości, czy też będzie od tej odpowiedzialności zwolniony.
Przedstawione w zaskarżonej decyzji organu II instancji poglądy sądów administracyjnych powyższej oceny nie mogły zmienić.
Wyrokiem z dnia 8 marca 2007 r., sygn. akt II OSK 428/06 (Baza Orzeczeń LEX nr 325265) Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od wyroku sądu pierwszej instancji, oddalającego skargę na decyzję umarzającą postępowanie w sprawie kary pieniężnej za wycięcie drzew przez osobę fizyczną, która - wobec tego, że nie była posiadaczem nieruchomości, na której drzewa rosły, nie mogła uzyskać zezwolenia na ich usunięcie. W tej sprawie osoba sprawcy wycinki drzew została ustalona w sposób niebudzący wątpliwości. Nie wskazano natomiast posiadacza działki, na której drzewa się znajdowały. Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie tej uznał, że interesu prawnego w sprawie nie ma gmina, na której terenie rosły wycięte drzewa, a także jej organ wykonawczy - wójt. Sąd nie uzasadnił przy tym w żaden sposób przywoływanej przez Kolegium tezy, zgodnie z którą "podmiotem mającym interes prawny w sprawie wymierzenia kary pieniężnej decyzją administracyjną, a więc stroną postępowania, jest wyłącznie ten podmiot, który dopuścił się czynu, za który ustawodawca przewidział tę karę. Nie może natomiast być uznany za stronę w postępowaniu prowadzonym w sprawie wymierzenia kary pieniężnej inny podmiot (np. ten, na którego gruncie rosły drzewa /.../)". Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie, mając na uwadze przedstawioną powyżej analizę przepisów ustawy, poglądu tego nie podziela, podobnie jak przedstawionego w zaskarżonej decyzji poglądu zawartego w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 marca 2010 r., sygn. akt VIII SA/Wa 803/09 (Baza Orzeczeń LEX nr 607084). Z kolei przywołany przez Kolegium wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 września 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 880/09 (Baza Orzeczeń Lex nr 651338) dotyczył kary za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Sąd oddalił w tej sprawie skargę na decyzję nakładającą ww. karę na wspólnika spółki cywilnej, który nie posiadał licencji na wykonywanie transportu drogowego. Wyrok zapadł w okresie obowiązywania przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., nr 125, poz. 874 ze zm.), która, w art. 5 ust. 2, do wystąpienia o udzielenie licencji uprawniała przedsiębiorcę, za którego uznaje się - zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010 r., nr 220, poz. 1447 ze zm.) - wspólnika spółki cywilnej. Wyrok ten potwierdza zatem, że karę administracyjną - za wykonywanie działalności bez wymaganej licencji, można nałożyć wyłącznie na podmiot, który jest legitymowany do uzyskania takie licencji. Natomiast postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 20 stycznia 2010 r., sygn. akt II SA/Łd 973/09 (Baza Orzeczeń LEX nr 639011) zostało wydane w okolicznościach sprawy, w których skargę na decyzją organu odwoławczego, uchylającą decyzję organu pierwszej instancji o wymierzeniu kary za usunięcie drzewa i umarzającą postępowanie w pierwszej instancji, wniósł podmiot wykonujący zawód pszczelarza, który powoływał się jedynie na dobro społeczne i ochronę środowiska. Z tych względów stan faktyczny ww. sprawy nie mógł stanowić odniesienia dla przedmiotowej sprawy.
Sąd uznał również, że skoro stroną postępowania prowadzonego na podstawie przepisu art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy będzie zawsze każdy posiadacz nieruchomości, z której drzewa lub krzewy wycięto, zatem trzeba wyjaśnić, że przepis art. 83 ust. 1 u.o.p. nie określa wprost, kogo należy rozumieć pod pojęciem posiadacza nieruchomości, nie wyjaśniono tego także w definicjach legalnych zwartych w art. 5 ustawy. Niemniej jednak, właściwe w tej materii będzie sięgnięcie i posiłkowanie się treścią przepisów prawa cywilnego, w szczególności art. 336 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.) - dalej w skrócie zwanej "k.c.". Przepis ten stanowi, że posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny).
Z akt administracyjnych niniejszej sprawy wynika, że drzewa i krzewy, których usunięcia dotyczyła sprawa zakończona decyzją Prezydenta Miasta z dnia 8 lutego 2010 r., usytuowane miały być na nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...], przy ul. A. w S. Właścicielem tej nieruchomości jest Gmina, a jej współużytkownikami wieczystymi byli w dniu 8 lutego 2010 r. i są obecnie – A.G., A.K. oraz E.O.
Z akt administracyjnych nie wynika przy tym, aby przedstawiony w toku postępowania administracyjnego przez uczestniczkę postępowania A.G. sposób podziału ww. nieruchomości w celu założenia działek przydomowych do korzystania przez każdego ze współużytkowników wieczystych gruntu, stanowił podział prawny gruntu. Z wypisu z rejestru gruntów wynika natomiast, że każdy ze współużytkowników wieczystych posiada określony udział w użytkowaniu wieczystym gruntu, a działka nie została objęta podziałem. Ponadto sama uczestniczka postępowania w piśmie z dnia 5 listopada 2009 roku (do którego załączyła ww. dokument) stwierdza, że zakupiła lokal wraz z "wydzieloną zwyczajowo częścią działki".
Podkreślić w tym miejscu należy również, że zgodnie z art. 233 k.c.
- w granicach, określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego oraz przez umowę o oddanie gruntu Skarbu Państwa lub gruntu należącego do jednostek samorządu terytorialnego bądź ich związków w użytkowanie wieczyste, użytkownik może korzystać z gruntu z wyłączeniem innych osób. W tych samych granicach użytkownik wieczysty może swoim prawem rozporządzać.
Prawidłowo zatem organ I instancji uznał, zarówno w postępowaniu zwykłym - zakończonym wydaniem decyzji z dnia 8 lutego 2010 roku, jak i w niniejszym postępowaniu nadzwyczajnym, że stronami postępowania winni być wszyscy współużytkownicy wieczyści przedmiotowej działki, ponieważ każdemu z nich organ mógł potencjalnie przypisać odpowiedzialność za nielegalne usunięcie drzew lub krzewów opartą na treści art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy. Eliminując z tego kręgu skarżącego, Samorządowe Kolegium Odwoławcze naruszyło art. 28 k.p.a. w związku z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy poprzez błędną wykładnię tych przepisów, skutkującą odmową przyznania skarżącemu interesu prawnego w przedmiotowym postępowaniu. Naruszenie ww. przepisów prawa materialnego miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ w przypadku przyznania skarżącemu statusu strony w przedmiotowym postępowaniu organ II instancji nie mógłby odmówić merytorycznego rozpatrzenia wniesionego przez niego odwołania, co w niniejszej sprawie uczynił, umarzając postępowanie odwoławcze.
W konsekwencji wskazać należy, że zaskarżona decyzja została wydana także z naruszeniem art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a., albowiem w sprawie nie zachodziły przesłanki umorzenia postępowania odwoławczego. Jedynie prawidłowe stwierdzenie przez organ odwoławczy, że wnoszący odwołanie nie jest stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a., może bowiem nastąpić w drodze decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. (por. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 5 lipca 1999 r., sygn. akt OPS 16/98, ONSA 1999/4/119), a to ustalenie organu odwoławczego - jak wykazano powyżej, było błędne.
Organ odwoławczy - wydając zaskarżoną decyzję, dokonał również nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, z istotnym naruszeniem art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Postępowanie zakończone decyzją Prezydenta Miasta z dnia 8 lutego 2010 r. nie doprowadziło bowiem, wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Kolegium, do jednoznacznego wykazania, że wycięcia drzew dokonali A.K. i A.G., co stanowiło dla Kolegium podstawę do prowadzenia rozważań odnośnie kręgu podmiotów odpowiedzialnych za usunięcie drzew. Powyższą decyzją z dnia 8 lutego 2010 r. Prezydent Miasta umorzył postępowanie w sprawie usunięcia drzew i krzewów z terenu przedmiotowej nieruchomości bez wymaganego zezwolenia. Z uzasadnienia tej decyzji wynikało przy tym, że brak było dostatecznych dowodów wskazujących na usunięcie drzew i krzewów podlegających reglamentacji ustawy o ochronie przyrody z tej nieruchomości. Nie stwierdzono zatem deliktu administracyjnego opisanego w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy, w konsekwencji nie doszło także do ustalenia osób odpowiedzialnych za jego popełnienie. Również w decyzji organu I instancji wydanej na skutek wznowienia postępowania nie ustalono wiążąco czy, a jeżeli tak - kto dopuścił się usunięcia drzew lub krzewów z przedmiotowej nieruchomości.
Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd miał nadto na uwadze, że wskutek opisanego powyżej naruszenia prawa skarżący został bezzasadnie pozbawiony przymiotu strony w przedmiotowym postępowaniu, co skutkowało umorzeniem postępowania odwoławczego i brakiem merytorycznego rozpoznania sprawy przez organ odwoławczy. W tej sytuacji stwierdzić należało, że brak było podstaw do merytorycznego rozpoznawania pozostałych zarzutów skargi, dotyczących rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji i skupiających się na braku podstaw do odmowy uchylenia decyzji Prezydenta Miasta z dnia 8 lutego 2010 r. z uwagi na brak podstaw wznowieniowych z art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. Skoro bowiem zaskarżona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego nie dotyczyła istoty sprawy, przedwczesnym byłoby merytoryczne rozpoznawanie sprawy przez Sąd, albowiem kwestie rozstrzygnięte decyzją organu pierwszej instancji nie mieszczą się w granicach sprawy, które - zgodnie z art. 134 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - wyznaczają zakres kognicji sądu administracyjnego. Z tych też przyczyn Sąd pominął przy ocenie niniejszej sprawy nadesłaną do akt przez Polskie Towarzystwo Chirurgów Drzew w Ł. opinię z dnia 3 czerwca 2013 roku. Sąd miał przy tym również na uwadze, że zgodnie z art. 106 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi może przeprowadzić dowody uzupełniające tylko z dokumentów, a nadto jedynie wtedy gdy jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Przedłożona przez ww. podmiot opinia tych kryteriów nie spełniała. Ponadto - wbrew twierdzeniom zawartym w piśmie skarżącego z dnia 13 czerwca 2013 roku, opinia ta nie zawierała wniosku Polskiego Towarzystwa Chirurgów Drzew w Ł. o dopuszczenie do udziału w niniejszej sprawie w charakterze strony, czy też uczestnika.
Biorąc powyższe pod uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylił zaskarżoną decyzję.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zasądzając od organu na rzecz skarżącego zwrot uiszczonego w sprawie wpisu sądowego od skargi w kwocie 200 zł.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ odwoławczy, związany oceną prawną wyrażoną w niniejszym uzasadnieniu zgodnie z treścią art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, dokona prawidłowych ustaleń w zakresie statusu skarżącego jako strony przedmiotowego postępowania.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło