II SA/Bk 392/14

WyrokWSA w Białymstoku2014-07-08

Skład orzekający: Danuta Tryniszewska-Bytys, Małgorzata Roleder, Elżbieta Trykoszko

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przywrócenie terminu do wniesienia odwołania jest zasadne w sytuacji, gdy doręczenie decyzji nastąpiło zastępczo, a adresat przebywał za granicą i nie wykazał braku winy w uchybieniu terminu?
Ratio decidendi
Przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wymaga uprawdopodobnienia braku winy strony w uchybieniu terminu. Doręczenie zastępcze decyzji skutkuje rozpoczęciem biegu terminu, a niedopełnienie obowiązku przez osobę, która odebrała korespondencję zastępczo i nie przekazała jej adresatowi, nie usprawiedliwia uchybienia terminu. Wyjazd za granicę, który nie był nagły ani nieprzewidziany, nie stanowi usprawiedliwienia dla niezachowania terminu, zwłaszcza gdy strona nie wykazała należytej staranności w prowadzeniu sprawy.
Stan faktyczny
Burmistrz C. wydał decyzję o ustaleniu jednorazowej opłaty z tytułu zbycia udziałów w nieruchomościach, która została doręczona J. C. zastępczo przez domownika. J. C. przebywał za granicą w okresie świątecznym i złożył odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu po upływie ustawowego terminu, tłumacząc się nieobecnością i błędnym przekonaniem o terminie. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, wskazując na brak wykazania braku winy w uchybieniu terminu.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Danuta Tryniszewska-Bytys (spr.), Sędziowie sędzia WSA Małgorzata Roleder,, sędzia NSA Elżbieta Trykoszko, Protokolant starszy sekretarz sądowy Marta Marczuk, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 8 lipca 2014 r. sprawy ze skargi J. C. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...]lutego 2014 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę Decyzją z dnia [...] grudnia 2013 r. znak [...] Burmistrz C. ustalił J. C. jednorazową opłatę z tytułu zbycia udziałów o wielkości po 5/100 w nieruchomościach o numerach geodezyjnych [...] i [...] oraz [...], których wartość wzrosła w związku z uchwaleniem zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy C. - w wysokości 24 780, 90 zł. W podstawie prawnej decyzji wskazano art. 36 i 37 ustawy z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Powyższa decyzja została doręczona J. C. pod adresem [...], B. w dniu [...] grudnia 2013 r. (k. 53 akt ad m. l instancji). Zwrotne potwierdzenie odbioru pokwitowała O. C., zaś doręczyciel wskazał, że przesyłkę odebrał dorosły domownik. W dniu [...] stycznia 2014 r. do Urzędu Miejskiego w C. J. C. złożył odwołanie od decyzji z dnia [...] grudnia 2013 r. wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Wskazał, że w okresie od dnia 23 grudnia 2013 r. do dnia 8 stycznia 2014 r. przebywał poza miejscem zamieszkania (był u córki w N.). Korespondencję w K. odebrał jego ojciec J. C., który poinformował go, że doręczenie miało miejsce w dniu 27 grudnia 2013 r. zaś zwrotkę - potwierdzenie odbioru zgubił. Po obliczeniu, że termin na wniesienie odwołania mija w dniu 10 stycznia 2014 r. - w dacie tej wnioskodawca sporządził środek zaskarżenia, jednakże został poinformowany w Urzędzie Gminy, iż decyzja pierwszoinstancyjna została faktycznie doręczona w dniu 23 grudnia 2013 r. Stąd też dodatkowo sporządził wniosek o przywrócenie terminu. Wniósł o uwzględnienie, że zdarzenia miały miejsce w okresie świątecznym, zaś jego ojciec z uwagi na wiek (76 lat) nie zdawał sobie sprawy z konieczności przechowania potwierdzenia odbioru korespondencji. W dniu 14 stycznia 2014 r. J. C. złożył w Urzędzie Gminy w C. pismo zawierające wniosek o wycofanie jego żądania przywrócenia terminu. Także w dniu 14 stycznia 2014 r. J. C. złożył ponownie wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania wraz z egzemplarzem odwołania. Wskazał, że w okresie 23 grudnia 2013 r. - 8 stycznia 2014 r. przebywał u córki poza granicami kraju. W miejscu wskazanym jako adres do korespondencji mieszkają jego rodzice i na odrębnej kondygnacji brat z rodziną. Po powrocie został poinformowany przez ojca, że ten odebrał korespondencję w dniu 27 grudnia 2013 r. Po obliczeniu terminu okazało się, że dzień 10 stycznia 2014 r. jest ostatnim dniem na złożenie odwołania. W trakcie tej czynności dowiedział się, że korespondencja została doręczona w dniu 23 grudnia 2013 r. i odebrała ją bratowa O. C. Wskazał, że uchybienie terminu nie nastąpiło z jego winy, jak też że okres świąteczny to czas wyjazdów, stąd termin wpływu korespondencji był niefortunny. Również jego 76-letni ojciec wprowadził go w błąd co do terminu jej doręczenia oraz przez niewskazanie, iż nie odebrał jej osobiście w dniu 27 grudnia 2013 r., a odebrała ją bratowa kilka dni wcześniej. Nadto przygotował odwołanie w ostatnich dniach terminu z uwagi na obszerny materiał dowodowy. Postanowieniem z dnia [...] lutego 2014 r. znak [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Wskazało, że z materiału dowodowego sprawy wynika doręczenie odpisu decyzji pierwszoinstancyjnej w dniu 23 grudnia 2013 r. na adres wskazany przez stronę i pokwitowanie odbioru przez O. C. wskazaną przez doręczyciela jako dorosły domownik. Termin na złożenie odwołania upływał w dniu 7 stycznia 2014 r. Jak wynika z daty, którą opatrzono odwołanie, zostało ono sporządzone w dniu 7 stycznia 2014 r., a zatem najpóźniej tego dnia – zdaniem Kolegium - strona powzięła wiedzę o wydaniu i doręczeniu decyzji w sprawie wymierzenia opłaty. Miało to miejsce jeszcze w terminie otwartym na złożenie odwołania. Należało zatem dla uzyskania przywrócenia terminu wykazać, że tego dnia istniała przyczyna niezawiniona przez stronę uniemożliwiająca terminowe wykonanie czynności. Tych okoliczności nie wykazano. Jak wynika z wyjaśnień strony (zawartych w pierwszym wniosku o przywrócenie terminu, który wpłynął do organu w dniu 10 stycznia 2014 r), przebywała ona poza granicami kraju w okresie od 23 grudnia 2013 r. do dnia 7 stycznia 2014 r., zaś opóźnienie było spowodowane błędnym jej przekonaniem, że termin złożenia odwołania upływał w dniu 10 stycznia 2014 r. Te okoliczności nie dowodzą braku zawinienia. Nie są, zdaniem SKO, wiarygodne wyjaśnienia złożone przez stronę w drugim wniosku o przywrócenie terminu (wpłynął on do organu w dniu 14 stycznia 2014 r.), w którym jako datę powrotu z zagranicy wskazano dzień późniejszy, bo 8 stycznia 2014 r. Niezależnie jednak od tego, czy strona wróciła do kraju w dniu 7 stycznia czy w dniu 8 stycznia 2014 r., okoliczności przez nią wskazanych nie można, zdaniem organu, uznać za usprawiedliwiające spóźnienie. Postępowanie strony ocenić należy jako brak należytej dbałości o swoje sprawy. Wiedząc o toczącym się postępowaniu wnioskodawca nie ustanowił pełnomocnika, który pod jego nieobecność mógłby dokonać czynności procesowych w terminie. Nadto Kolegium wskazało, że ustalenie terminu doręczenia korespondencji nie jest czynnością trudną, zaś odwołanie nie wymaga specjalnej formy ani podniesienia wszelkich zarzutów. Skargę na powyższe postanowienie złożył do sądu administracyjnego J. C. Wskazał, że warunkiem przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie a nie udowodnienie okoliczności mających znaczenie dla oceny czy spóźnienie było zawinione czy też niezawinione przez stronę. Wyjaśnił, że podczas jego nieobecności w kraju w okresie okołoświątecznym korespondencję zawierającą decyzję pierwszoinstancyjną odebrała jego bratowa, która zobowiązała się przekazać ją adresatowi. Okazało się to dopiero w trakcie dokonywania czynności złożenia odwołania. Z uwagi na to, że korespondencja była kierowana do J. C., nikt z rodziny jej nie otwierał i nie znał wagi znajdujących się w niej informacji. W związku też z tym, że skarżący pomieszkuje u ojca, bratowa przekazała list jego ojcu, a ten przekazał go w dniu 9 stycznia 2014 r. skarżącemu gdy ten powrócił do domu. Ojciec poinformował go też, że przesyłkę odebrano w dniu 27 grudnia 2013 r., bowiem w tym dniu prawdopodobnie przekazała ją ojcu bratowa. Skarżący wyjaśnił, że jego miejscem zamieszkania jest W., natomiast pracuje w P. i dlatego podał miejscowy adres do korespondencji zamierzając ułatwić kontakt, co wyszło jednak na jego niekorzyść. Skarżący wskazał, że zdaje sobie sprawę z zamieszania z wycofywaniem wniosku i ponownym jego składaniem, ale wynika to tylko i wyłącznie z zamiaru rzetelnego wyjaśnienia sprawy. Wskazał, że w Niemczech u córki przebywał do dnia 8 stycznia 2014 r. Tego też dnia wrócił do W., a następnie w dniu 9 stycznia 2014 r. przyjechał do K. i dowiedział się o korespondencji, po czym ustalając koniec terminu na dzień 10 stycznia 2014 r. tego też dnia wniósł odwołanie. Na odwołaniu wpisał datę 7 stycznia 2014 r., gdyż wynikało to z pośpiechu oraz z faktu, że lubi tę datę. Nie zgodził się z twierdzeniem SKO, że powinien ustanowić pełnomocnika. Wskazał, iż nie spodziewał się korespondencji urzędowej. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje: Skarga jest niezasadna. Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sąd dokonuje kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. W myśl art 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U z 2012 r. poz. 1270 z późn. zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany jej zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przedmiotem niniejszego postępowania jest prawidłowość rozstrzygnięcia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Burmistrza C. z [...].12.2013 r. Wskazać należy, iż przywrócenie terminu jest instytucją procesową mającą na celu ochronę jednostki przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do podjęcia czynności przez stronę (uczestnika) postępowania. Zgodnie z art. 58 k.p.a. organy administracji publicznej mogą orzec o przywróceniu uchybionego terminu, na wniosek strony, gdy zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu oraz dopełnił czynności, dla której termin był określony jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu. Z treści powołanego powyżej przepisu wynika, ze główną przesłanką przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną braku winy w uchybieniu terminu. W orzecznictwie i doktrynie ugruntowany jest pogląd, że jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Może ono mieć miejsce wówczas, gdy uchybienie terminu nastąpiło na skutek przeszkody, której obiektywnie strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (vide wyrok: z dnia 6.11.2013 r. w sprawie II SA/Bk 685/12, Lex nr 1411031; z 8.01.2013 r. w sprawie II SA/Lu 1003/12, Lex nr 1270444). Okoliczności przemawiające za uznaniem braku winy w uchybieniu terminu muszą mieć charakter szczególny i wyjątkowy oraz być niezależne od wnioskującego o przywrócenie terminu. Nawet lekkie niedbalstwo wyklucza przyjęcie i ocenę, że powody uchybienia terminu na które powołuje się strona miały charakter niezawiniony. Jak wskazuje się w orzecznictwie, do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in. stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe, choroba nagła i obłożna taka, która uniemożliwia dokonanie czynności przy braku możliwości skorzystania z pomocy innych osób w jej dokonaniu (vide: postanowienie NSA z 17.06.2014 r. w sprawie I OZ 456/14; postanowienie NSA z 19.12.2013 r. w sprawie II GZ 752/13; wyrok WSA w sprawie ISA/Gd 209/13 z 24.04.2013 r.; wyrok w sprawie I SA/Wa 673/12 z 25.01.2013 r. publikowane http:// orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej jako CBOSA). Podobnie uważa się w doktrynie – przywrócenie terminu może mieć miejsce, gdy nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć przy użyciu wymaganego w danych warunkach wysiłku i była nie do przezwyciężenia mimo dołożenia odpowiedniej staranności (vide: B. Adamiak/J. Borkowski Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Wyd. 11 W-wa 2011, str. 281; A. Wróbel, Komentarz do art. 59 KPA, Lex). Również nie uważa się (zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie) za niezawinioną przyczynę uchybienia terminu sytuacji, gdy korespondencja została doręczona zastępczo, a osoba która ją odebrała nie przekazała jej następnie do rąk adresata – strony czy uczestnika postępowania. W tym przedmiocie można powołać się na orzeczenia w sprawach: II SA/Po 346/13 z 21.08.2013 r.; postanowienie NSA z 3.11.2013 r. w sprawie II OZ 955/09; wyrok NSA z 11.04.2013 r. w spr. II OSK 2408/11 – CBOSA), które składa orzekający w sprawie niniejszej podziela. Tak jak wskazano w wyroku z 8.06.2013 r. w sprawie I SA/Bk 159/13 (CBOSA): "doręczenie zastępcze, o którym mowa w art. 43 k.p.a., skutkuje tym, że od daty tego doręczenia zastępczego rozpoczyna się bieg terminu do wniesienia odwołania (zażalenia, zarzutów), gdyż pokwitowanie odbioru decyzji (postanowienia, tytułu wykonawczego) przez osobę w tym trybie, uznaje się jak doręczenie jej adresatowi. Jeżeli osoba, do rąk której dokonano doręczenia zastępczego, nie powiadomiła adresata o decyzji (postanowieniu, tytule wykonawczym) w terminie do wniesienia odwołania (zażalenia, zarzutów), to zaniechanie tej osoby wywołuje skutki dla adresata rozstrzygnięcia i nie stanowi okoliczności uprawdopodobniającej, że uchybienie terminowi do wniesienia dowołania przez adresata nastąpiło bez jego winy". Zaś w sprawie II SA/Po 61/11 (wyrok z 7.04.2011 r. Lex 993608) sąd stwierdził, że wyjazd za granicę w toku postepowania administracyjnego w sytuacji, gdy okoliczności nie wskazują, że był to wyjazd nagły, niezaplanowany, nie stanowi przyczyny uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu, a doręczenie zastępcze z mocy art. 43 k.p.a. wywołuje takie skutki, jak doręczenie adresatowi do rąk własnych. Zaniechanie osoby stanowiące niedbalstwo tej osoby, do rąk której dokonano doręczenia zastępczego, należy traktować tak samo, jak adresata decyzji. To stanowisko także podziela skład orzekający w sprawie niniejszej, koreluje ono bowiem z ogólną linią orzeczniczą oraz stanowiskiem doktryny. Odnosząc powyższe rozważania do sprawy niniejszej wskazać należy, że niewątpliwie doręczenie decyzji pierwszoinstancyjnej (z dnia [...].12.2013 r.) nastąpiło w dniu 23.12.2013 r. do rąk dorosłego domownika (bratowa skarżącego), który podjął się doręczenia adresatowi na adres wskazany do doręczeń (k. 18 akt administracyjnych). Było ono skuteczne i od tej daty rozpoczął się bieg terminu do wniesienia odwołania. Fakt, że skarżący wyjechał w toku postępowania administracyjnego za granicę i nie był obecny w kraju przez kilkanaście dni w sytuacji, gdy nie powiadomił organu o tym (a był pouczony w zawiadomieniu z 11.02.2013 r. k. 7 akt administracyjnych) nie wpłynął ani na skuteczność doręczenia decyzji, ani nie usprawiedliwiał niezachowania terminu do wniesienia odwołania. Skarżący nie wykazał, by wyjazd był nagły, pilny, nie do przewidzenia, uniemożliwiający powiadomienie organu o czasowej nieobecności. Nieprecyzyjne podanie przez ojca skarżącego daty odebrania korespondencji – w sytuacji złożenia wniosku o przywrócenie terminu w ciągu wymaganych 7 dni od dowiedzenia się o uchybieniu – także nie ma wpływu dla sprawy niniejszej. Skarżący nie uprawdopodobnił swojej należytej staranności w zakresie prowadzenia własnej sprawy, o czym świadczą nawet rozbieżności w datach przez niego samego podawanych odnoszące się do dnia powrotu do kraju. Ustalenia Samorządowego Kolegium Odwoławczego odpowiadają prawu i sąd nie miał podstaw do uznania, by zaskarżone postanowienie naruszało prawo. Nie mógł mieć także znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego postanowienia fakt podnoszony na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym odnoszący się do pozytywnego wyniku postępowania odwoławczego w innej sprawie skarżącego o podobnym przedmiocie postępowania, w którym odwołanie wniósł on w terminie. W sprawie niniejszej nie zaistniały żadne okoliczności, które uprawdopodobniłyby brak winy skarżącego w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Dlatego skarga na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm.) podlegała oddaleniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło