II SA/Bd 1431/13
WyrokWSA w Bydgoszczy2014-02-19
Skład orzekający: Leszek Tyliński, Elżbieta Piechowiak, Grzegorz Saniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka cywilna może być uznana za samodzielny podmiot prawa w postępowaniu administracyjnym dotyczącym nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, czy też odpowiedzialność ta spoczywa solidarnie na wspólnikach?Ratio decidendi
Sąd administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, stwierdzając, że spółka cywilna nie jest samodzielnym podmiotem prawa w postępowaniu administracyjnym. Odpowiedzialność za naruszenia przepisów o transporcie drogowym, w tym za nałożenie kar pieniężnych, spoczywa solidarnie na wspólnikach spółki cywilnej, a nie na samej spółce jako odrębnym podmiocie. W związku z tym, nałożenie dwóch oddzielnych kar na wspólników za jedno wspólne naruszenie było nieprawidłowe.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kar pieniężnych przez Inspektora Transportu Drogowego na spółkę cywilną Sz. K., A. O. za wykonywanie przewozu drogowego bez wymaganych uprawnień i bez tachografu. Organ I instancji nałożył karę 10.000 zł, uznając, że spółka wykonywała przewóz na potrzeby własne, a żaden z przedsiębiorców – wspólników spółki – nie posiadał wymaganych uprawnień. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Skarżący zarzucili m.in. błędne rozróżnienie przewozu niehandlowego i niezarobkowego oraz nieprawidłowe nałożenie dwóch kar na wspólników.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz poprzedzającą ją decyzję Inspektora Transportu Drogowego i stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia WSA Leszek Tyliński Sędziowie: sędzia WSA Elżbieta Piechowiak sędzia WSA Grzegorz Saniewski (spr.) Protokolant sekretarz sądowy Kamila Wesołowska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 5 lutego 2014 r. sprawy ze skargi Sz. K. i A. O. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w [...] z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję [...][...] Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] r. nr [...], 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.
Decyzją z dnia [...][...] Inspektor Transportu Drogowego, na podstawie art. 92a ust. 1 oraz art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1265, zwanej w skrócie "u.t.d.") nałożył na przedsiębiorcę/podmiot Sz. K., A. O. [...] Spółka Cywilna w L. karę pieniężną w wysokości 10.000 zł.
W oparciu o dokonaną kontrolę organ ustalił, że w dniu 20 listopada 2012 r. zespół pojazdów składający się z samochodu ciężarowego Volkswagen nr rej. [...] oraz przyczepy marki[...] , którym kierował A. G., wykonywał przewóz drogowy z ładunkiem płyty warstwowej na trasie[...]. Przewóz wykonywano w ramach działalności gospodarczej prowadzonej przez podmiot Sz. K., A. O. [...] Spółka Cywilna w L. Kierowca nie okazał do kontroli ani wypisu z zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne, ani wypisu z licencji na krajowy transport drogowy rzeczy.
Stwierdzając, że kontrolowany pojazd jest własnością przedsiębiorstwa, kierowca jest pracownikiem kontrolowanego przedsiębiorstwa, a ładunek był przewożony pomocniczo dla prowadzonej działalności gospodarczej, organ uznał, że w dniu kontroli przedsiębiorstwo wykonywało przewóz na potrzeby własne.
Zestawiając treść art. 33 u.t.d. z treścią art. 4 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r., Nr 155, poz. 1095, ze zm.) organ stwierdził, że zaświadczenie potwierdzające zgłoszenie przez przedsiębiorcę prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności może być udzielone przedsiębiorcy tj. wspólnikom spółki cywilnej, a nie spółce cywilnej.
Organ ustalił, że przedsiębiorca Sz. K. nie posiada aktualnego na dzień kontroli zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne lub licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy ewentualnie licencji Wspólnoty Europejskiej na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy bądź zaświadczenia na międzynarodowe przewozy drogowe na potrzeby własne. Wobec tego na podstawie art. 92a ust. 1 i ust. 6 u.t.d. oraz lp. 13 załącznika nr 3 do u.t.d. ustalił karę pieniężną w wysokości 8.000 zł.
Organ ustalił również, że także przedsiębiorca A. O. nie posiada aktualnego na dzień kontroli zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne lub licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy ewentualnie licencji Wspólnoty Europejskiej na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy bądź zaświadczenia na międzynarodowe przewozy drogowe na potrzeby własne. Wobec tego także w tym przypadku na podstawie art. 92a ust. 1 i ust. 6 u.t.d. oraz lp. 13 załącznika nr 3 do u.t.d. ustalił karę pieniężną w wysokości 8.000 zł.
Ponadto organ ustalił, że pojazd, którym wykonywano przewóz drogowy nie jest wyposażony w urządzenie rejestrujące samoczynnie prędkość jazdy, okresy aktywności kierowcy i przebytą przez pojazd drogę tj. w tachograf. Wobec tego na podstawie art. 92a ust. 1 i ust. 6 u.t.d. oraz lp. 6.1.1 załącznika nr 3 do u.t.d. ustalił karę pieniężną w wysokości 3.000 zł.
Ponieważ suma nałożonych kar wyniosła 19.000 zł, organ zgodnie z art. 92a ust. 2 u.t.d. orzekł o nałożeniu kary w maksymalnej dopuszczalnej wysokości. tj. 10.000 zł.
Organ nie znalazł przy tym podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Zdaniem organu materiał dowodowy nie daje podstaw do uznania, iż strona nie miała wpływu na powstanie naruszenia prawa lub że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których strona nie mogła przewidzieć. Za nieprzekonującą organ uznał argumentację strony jakoby kierowca nie wykonał polecenia wykorzystania przyczepy o nr rejestracyjnym [...], co oznaczałoby użycie do przewozu zestawu pojazdów o masie poniżej 3500 kg. Wskazał, że stosownie do zeznań kierowcy kierownictwo firmy wiedziało, że do wykonania przewozu, który zlecił mu A. O., użyje przyczepy o nr rej. [...]. Strona miała zatem świadomość tego, jakimi pojazdami odbywa się przewóz drogowy. Trudno przyjąć, że było inaczej, skoro strona musiała znać wielkość i parametry ładunku. Ponadto nawet gdyby przyjąć, że kierowca działał niezgodnie z zaleceniami przełożonych, to nie wyłącza to odpowiedzialności pracodawcy za działanie pracownika, którym się posługuje przy wykonywaniu działalności. Sprawą przedsiębiorcy jest bowiem dobór odpowiednich pracowników oraz sprawowania odpowiedniego nadzoru nad ich pracą. Przedsiębiorca w takim przypadku nie może powoływać się na treść art. 92c u.t.d.
W odwołaniu spółka cywilna, reprezentowana przez pełnomocnika działającego na mocy pełnomocnictwa udzielonego przez A. O. działającego w imieniu Sz. K., A. O. [...] Spółka Cywilna w L., podniosła, iż organ błędnie ustalił stan faktyczny. A. O., jako pracodawca, zlecił A.G. przewiezienie ładunku płyt warstwowych z[...]. W tym celu polecił mu użyć firmowego samochodu Volkswagen nr rejestracyjny [...] wraz z należącą do pracodawcy przyczepą, których łączna masa całkowita wyniosłaby poniżej 3,5 tony, wiedząc, że w takim przypadku zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 2 u.t.d. nie jest konieczne zaopatrzenie pojazdu w urządzenia rejestrujące (tachograf).
Odwołujący uznał za bezzasadne stanowisko organu, że Sz. K., A. O. [...] Spółka Cywilna w L. jako pracodawcy ponoszą odpowiedzialność za działanie kierowcy będącego ich pracownikiem, gdyż obowiązkiem pracodawcy jest odpowiedni dobór pracowników. Zdaniem odwołującego pracownik miał prawo nie wiedzieć, że zmieniając przyczepę narazi pracodawców na konsekwencje finansowe. Mógł działać w dobrej wierze, nieświadom zagrożeń – czego organ nie badał.
Zdaniem odwołującego niesporne jest, że pracownik nie zastosował się do polecenia pracodawcy i samowolnie, bez poinformowania pracodawcy, wynajął inną przyczepę, której masa całkowita łącznie z użytym samochodem przekroczyła 3,5 tony. Jedynym winnym braku urządzenia rejestrującego jest w tej sytuacji kierowca.
Ponadto odwołujący wskazał, że organ wydał decyzję z pominięciem wnioskowanego ponownego przesłuchania kierowcy oraz ukaranego. Podniósł, że powołanie się na przesłuchanie świadka w sytuacji, kiedy strona o takim przesłuchaniu nie miała wiedzy i nie mogła uczestniczyć, jest naruszeniem prawa strony do udziału w postępowaniu.
Błędnie ponadto organ uznał, iż kierowca dopuścił się naruszenia poprzez brak urządzenia rejestrującego. Zgodnie bowiem z art. 3 lit. h powoływanego przez organ rozporządzenia Parlamentu Europejskiego nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE nr L 102 z 11 kwietnia 2006 r.) – rozporządzenie to nie ma zastosowania do pojazdów, których dopuszczalna masa całkowita nie przekracza 7,5 tony, używanych do "niezarobkowego" przewozu rzeczy. W przedmiotowym zaś przypadku przewóz był "na potrzeby własne".
Odwołujący zarzucił organowi błędne nałożenie w pkt 1 i 2 decyzji niejako dwóch kar tj. na każdego z przedsiębiorców tworzących spółkę cywilną. Wbrew stanowisku organu nie można w tym wypadku przedsiębiorcy utożsamiać ze stroną postępowania w rozumieniu k.p.a. Stosownie do art. 864 k.c. za zobowiązania spółki cywilnej wspólnicy odpowiadają solidarnie. Niedopuszczalna jest taka interpretacja przepisów, która prowadziłaby do podwojenia kary. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 24 maja 2011 r. (sygn. akt VI SA/Wa 321/2011) spółka cywilna nie może być podmiotem praw i obowiązków w postępowaniu administracyjnym. Wobec tego podmiotami uprawnionymi do podjęcia i wykonywania przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym byli obaj skarżący. Z tego też tytułu są oni stroną (wielopodmiotową) postępowania wszczętego w związku z naruszeniami stwierdzonymi w czasie kontroli. Zatem nawet jeżeli nałożenie kary miałoby zostać uznane za zasadne, to powinna być to jedna kara, z której zapłatę wspólnicy odpowiedzialni byliby solidarnie (art. 861 k.c.).
Decyzją z dnia [...] Główny Inspektor Drogowy utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Podzielając stanowisko organu I instancji zarówno co do ustaleń faktycznych, podstawy prawnej i wymiaru kary organ odwoławczy za niezasadne uznał stanowisko odwołującego dotyczące obowiązku posiadania tachografu. Wskazał, że zgodnie z art. 3 lit. h rozporządzenia WE nr 561/2006 rozporządzenie to nie znajduje zastosowania do pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 7,5 tony używanymi do niehandlowego przewozu rzeczy. Jednakże przewóz niezarobkowy, czyli taki, który jest pomocniczo wykonywany w stosunku do podstawowej działalności nie jest równoznaczny z pojęciem niehandlowego przewozu. Poprzez przewóz niehandlowy należy rozumieć przewóz prywatny, czyli taki, który w żaden sposób nie jest związany, nawet ubocznie, z prowadzeniem działalności gospodarczej. Działalność gospodarcza jest natomiast immanentną cechą przewozu niezarobkowego tj. przewozu na potrzeby własne, w związku z czym taki przewóz nigdy nie będzie miał charakteru niehandlowego (tak WSA z dnia 2 marca 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2036/10).
Niewiarogodne zdaniem organu jest twierdzenie, jakoby kierowca samowolnie użył do przewozu przyczepy o nr rejestracyjnym [...], której masa całkowita wynosiła 1500 kg, co w konsekwencji spowodowało, że kontrolowany zespół pojazdów przekroczył 3,5 tony. Przeczą temu zeznania kierowcy, w których stwierdził on, iż kierownictwo firmy widziało, że po ładunek do [...] wybrał się z ww. przyczepą.
Wniosek o ponowne przesłuchanie kierowcy jest niezasadny, gdyż został już raz przesłuchany w trakcie kontroli, a jego zeznania dotyczyły także kwestii, czy pracodawca wiedział o tym, jakim zespołem pojazdów wykonywany będzie przewóz. Odnośnie wniosku o przesłuchanie strony organ podniósł, z zgodnie z art. 86 k.p.a. dowód ten przeprowadza się po wyczerpaniu innych środków dowodowych lub z powodu ich braku w sytuacji, gdy nadal istnieją niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W niniejszej sprawie zaś wszystkie okoliczności istotne dla sprawy zostały wyjaśnione.
Za niezasadne uznał także organ argumenty odwołania jakoby błędnie zostały naliczone dwie kary pieniężne za brak zaświadczenia na przewozy na potrzeby własne. Organ odwoławczy podkreślił, że spółka cywilna nie jest podmiotem praw i obowiązków wynikających z przepisów prawa, lecz jedynie zobowiązaniem zmierzającym do osiągnięcia wyznaczonego celu gospodarczego. Wobec tego wszelkie prawa i obowiązki, jakie na przedsiębiorców nakłada m.in. ustawa o transporcie drogowym należy odnosić do wspólników spółki, a nie samej spółki. W przypadku wykonywania przewozu w ramach spółki cywilnej każdy wspólnik, który jest odrębnym przedsiębiorcą, winien posiadać odrębne uprawnienie – licencję bądź zaświadczenie na przewozy na potrzeby własne. Osobiste uprawnienia wynikające czy to z licencji czy z zaświadczenia udzielone jednemu ze wspólników nie są składnikiem wspólnego majątku spółki ani też przedsiębiorstwa wchodzącego w skład tego majątku. Nie mogą być więc wykorzystywane przez wspólników nielegitymujących się takimi uprawnieniami (tak NSA w wyroku z dnia 21 kwietnia 2009 r., sygn. akt II GSK 861/08).
Wobec powyższego organ stwierdził, że podmiotami wykonującymi przewóz na potrzeby własne byli dwaj wspólnicy i żaden z nich nie posiadał uprawnienia do wykonywania przewozu drogowego. W rezultacie zasadnym było nałożenie na wspólników kary pieniężnej za dwa odrębne naruszenia określone w lp. 1.2. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. W tym względzie organ powołał się także na stanowisko prezentowane w wyrokach NSA z dnia 8 grudnia 2011 r. sygn. akt II GSK 1134/11 i z dnia 29 marca 2012 r. sygn. akt II GSK 1376/11.
Odnośnie braku możliwości zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d. organ wskazał, że to na przedsiębiorcy spoczywa ciężar dowodu w zakresie zaistnienia okoliczności, które zwalniają go z odpowiedzialności za naruszenie przepisów u.t.d. Przedsiębiorca powołując się na okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność powinien udowodnić ich zaistnienie przez wykazanie, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia oraz że nie mógł przewidzieć zdarzeń i okoliczności, które do powstania naruszenia doprowadziły. W niniejszej sprawie strona takich dowodów nie przedstawiła. W tym względzie organ powołał się na wyrok NSA z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt II GSK 506/09.
Skargę do sądu administracyjnego złożyli Sz. K. oraz A. O. reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika. Skarżący wnieśli o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania ewentualnie uchylenie decyzji organów obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia z nakazaniem uzupełnienia postępowania dowodowego. W skardze zarzucono skarżonej decyzji:
― błąd w ustaleniach faktycznych, mający wpływ na zaskarżoną decyzję, polegający na zakwalifikowaniu przewozu jako przewozu na potrzeby własne a nie jako przewozu niezarobkowego,
― naruszenie art. 3 ust. 1, art. 33 ust. 1 u.t.d. poprzez ich zastosowanie w sprawie,
― naruszenie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez wszczęcie i nie umorzenie postępowania w sprawie,
― naruszenie przepisów rozporządzenia UE nr 561/2006 poprzez ich zastosowanie w sprawie, pomimo wyłączenia przewidzianego w art. 3 lit. h tego rozporządzenia w związku z art. 4 ust. 4 u.t.d.,
― naruszenie art. 7 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. i 78 § 1 i 2 k.p.a. poprzez oparcie rozstrzygnięcia na niepełnym materiale dowodowym, z pominięciem dowodów przedstawionych przez stronę w postępowaniu przed organem I instancji,
W uzasadnieniu skarżący wskazali, że niezrozumiałe jest rozróżnianie przez organ II instancji terminów "niehandlowy" i "niezarobkowy". Tekst rozporządzenia nr 561/2006 dostępny na stronie www.eur-lex.europa.eu, będący skanem Dziennika Urzędowego UE nr L 102/1 posługuje się wprost terminem "niezarobkowy". Nie ma żadnego uzasadnienia, aby temu samemu słowu nadać różne znaczenie, odmienne od zdefiniowanego w ustawie o transporcie drogowym.
Podtrzymując prezentowane w odwołaniu stanowisko, iż stwierdzone naruszenia wynikają z samowolnych działań pracownika, z które skarżący nie mogą odpowiadać, skarżący podkreślili, że skutkiem naruszenia obowiązków pracowniczych było wymierzenie A. G. kary dyscyplinarnej od której pracownik nie złożył odwołania, uznając tym samym swoją winę. Okoliczności tej organy nie wzięły pod uwagę, co stanowi naruszenie art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna, aczkolwiek z innych powodów niż wskazują skarżący.
Niezasadny jest zarzut błędnego rozróżniania przewozu "niehandlowego" od przewozu "niezarobkowego". Pojęcie "niehandlowy przewóz rzeczy", o którym mowa w art. 3 lit. h) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 nie posiada definicji legalnej. Dokonując wykładni tego zwrotu, nie można jednak odwołać się tylko do jego znaczenia językowego. Taka interpretacja prowadziłaby bowiem do przyjęcia, że niehandlowy przewóz rzeczy to taki przewóz, który odbywa się poza obrotem towarowym między podmiotami gospodarczymi, ale może wystąpić w ramach prowadzonej przez nie działalności gospodarczej. W takim rozumieniu niehandlowy przewóz rzeczy byłby w istocie szczególną kategorią przewozu niezarobkowego, o którym mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d. Taka wykładnia prowadziłaby do oczywistej sprzeczności. Stąd, zarówno w orzecznictwie (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 lipca 2013 r. sygn. akt II GSK 516/12 oraz z dnia 17 października 2012 r., II GSK 1354/11), jak i w doktrynie (zob. R. Stachowska, Komentarz do art. 3 rozporządzenia nr 561/2006, LEX/el. 2011) przyjmuje się, że oba przywołane pojęcia są w pełni rozłączne i jako takie nawzajem się wykluczają. Niehandlowy przewóz rzeczy, o którym mowa w art. 3 lit. h) rozporządzenia nr 561/2006, to przewóz rzeczy pojazdem lub zespołem pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 7,5 tony niepozostający w związku z prowadzoną przez przewoźnika działalnością gospodarczą lub inną działalnością zarobkową, w szczególności zaś – niewykonywany w ramach działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej.
Odnośnie zaś brzmienia rozporządzenia (WE) nr 561/2006 należy wskazać, że w swej pierwotnej wersji, opublikowanej w języku polskim w Dz. Urz. UE. L. z 2006 r., Nr 102, w art. 3 lit. h, stanowiło, że "nie ma ono zastosowania do pojazdów lub zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 7,5 tony używanych do niezarobkowego przewozu rzeczy". Rozporządzenie zostało jednakże sprostowane w Dzienniku Urzędowym UE seria L z 2008 r., Nr 51, poz. 27 z dnia 26 lutego 2008 r. między innymi w ten sposób, że słowo "niezarobkowego" zastąpione zostało słowem "niehandlowego".
Niezasadny jest zarzut naruszenia przepisów postępowania poprzez oparcie się na zeznaniach kierowcy złożonych w trakcie kontroli, bez wcześniejszego powiadomienia strony. Zgodnie z art. 79 k.p.a. strona powinna być zawiadomiona o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, biegłych lub oględzin przynajmniej na siedem dni przed terminem (§ 1) oraz ma prawo brać udział w przeprowadzeniu dowodu, może zadawać pytania świadkom, biegłym i stronom oraz składać wyjaśnienia (§ 2). Zgodnie zaś z art. 73 ust. 1 pkt 4 u.t.d., w toku kontroli inspektor może m.in. przesłuchiwać świadków i zasięgać opinii biegłych. Przepis art. 73 ust. 1 pkt 4 u.t.d. jest regulacją szczególną wobec art. 79 k.p.a., której przyjęcie było uzasadnione wyjątkowym charakterem postępowania kontrolnego przeprowadzanego przez inspektorów inspekcji transportu drogowego. Kontrola ta wymaga na ogół przesłuchania świadków w jej trakcie, co wyklucza zastosowanie art. 79 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 20 listopada 2007 r. sygn. akt I OSK 1617/06).
W konsekwencji zatem skarżący w toku postępowania w celu wykazania, iż zachodzą przesłanki zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. nie mogli poprzestać wyłącznie na żądaniu ponownego przesłuchania świadka. Zeznanie to zachowuje bowiem moc dowodową, a w celu jego podważenia strony musiałyby wskazać na inne okoliczności, co do których świadek się nie wypowiadał bądź na dowody, które podważyłyby wiarygodność zeznań świadka.
Zaskarżona decyzja, jak też decyzją ją poprzedzająca, podlega jednakże uchyleniu z powodu błędnego określenia strony postępowania a w konsekwencji – braku zapewnienia udziału stronie w postępowaniu.
Jak wskazuje orzecznictwo NSA wykonywanie transportu drogowego w ramach spółki cywilnej wymaga posiadania odpowiedniej licencji przez każdego ze wspólników (por. uchwała NSA z dnia 15 października 2008 r., sygn. akt II GPS 5/08). Nie oznacza to jednak, że jeden przewóz drogowy wykonywany przez wspólników spółki cywilnej może być traktowany jako wiele odrębnych przewozów wykonywanych przez każdego ze wspólników z osobna, za który każdy ze wspólników ponosił odrębnie odpowiedzialność. Teza ww. uchwały NSA nie przeczy temu, iż transport drogowy jest przedmiotem wspólnej działalności wspólników spółki cywilnej. Spółka cywilna polega bowiem na zobowiązaniu się wspólników do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego (art. 860 k.c.) Wynika z tego, że "przewóz wykonywany w ramach spółki cywilnej jest jednym przewozem podlegającym zarachowaniu łącznie na rzecz wszystkich wspólników, a nie przewozem każdego z nich z osobna. To prowadzi z kolei do wniosku, że sprawa o ukaranie za naruszenie przepisów o transporcie drogowym podczas wykonywania transportu drogowego w ramach spółki cywilnej jest jedną sprawą administracyjną dotyczącą wspólnego naruszenia (naruszeń) dokonanych podczas jednego wspólnego przewozu" (wyrok NSA z dnia 8 grudnia 2011 r., sygn. akt II GSK 1134/11).
Ponadto zgodnie z art. 864 k.c. "Za zobowiązania spółki wspólnicy odpowiedzialni są solidarnie". Jak wskazuje NSA w wyroku z dnia 29 marca 2012 r. (sygn. akt II GSK 1376/11) przepis ten nie odnosi się wyłącznie do zobowiązań cywilnoprawnych, lecz również do takich zobowiązań publicznoprawnych, które wynikają z realizowania przez wspólników spółki cywilnej "wspólnego celu gospodarczego", o którym mowa w art. 860 § 1 k.c. Celem takim może być wykonywanie transportu drogowego. Jeżeli zatem wykonywaniu transportu drogowego w ramach spółki cywilnej towarzyszy konieczność poniesienia określonych świadczeń publicznych – w tym kar, o których mowa w art. 92a ustawy o transporcie drogowym – to organy administracji nakładając takie świadczenia powinny uwzględniać fakt, iż za wynikające z tego zobowiązanie odpowiadają solidarnie wszyscy wspólnicy spółki cywilnej, a nie każdy ze wspólników z osobna.
Działanie organów transportu drogowego polegające na nałożeniu na dwóch wspólników dwóch oddzielnych kar pieniężnych za jedno naruszenie, którego dopuścili się wspólnie realizując wspólne przedsięwzięcie, jest zatem nieprawidłowe.
W sytuacji, gdy naruszenie, o którym mowa w art. 92a u.t.d., można przypisać wspólnikom spółki cywilnej, w sprawie powinna być wydana jedna decyzja administracyjna, skierowana łącznie do wszystkich wspólników, nakładająca jedną karę. Kara określona w takiej decyzji powinna przy tym mieścić się w granicach określonych w art. 92a ust. 2 u.t.d., a za jej uiszczenie są odpowiedzialni solidarnie wszyscy wspólnicy spółki cywilnej (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 4 lipca 2013 r. sygn. III Po 202/13, LEX nr 1362123 a także ww. wyrok NSA z dnia 29 marca 2012 r. sygn. akt II GSK 1376/11).
W przedmiotowej sprawie organ z naruszeniem art. 92a ust. 1 u.t.d. - wykładanym w powyższy sposób – określił podmiot, do którego w kontrolowanej sprawie skierował decyzję. Ponieważ przedmiotowy przewóz drogowy był realizowany na rzecz spółki cywilnej, należało nałożyć jedną – a nie dwie kary za brak aktualnego na dzień kontroli zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne lub licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy ewentualnie licencji Wspólnoty Europejskiej na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy bądź zaświadczenia na międzynarodowe przewozy drogowe na potrzeby własne (tak też w przypadku braku tachografu). Tak określona kara, przy ewentualnym zastosowaniu 92a ust. 2 u.t.d. powinna być ujęta w jednej decyzji, jednakże decyzja ta powinna być skierowana do wspólników spółki cywilnej – skarżących przedsiębiorców Sz. K. i A. O., do każdego z nich osobna. Tymczasem z użytego przez organ pierwszej instancji sformułowania iż adresatem decyzji jest "przedsiębiorca/podmiot Sz. K., A. O. [...] Spółka Cywilna w L. wynika, że decyzja jest skierowana do jednego podmiotu – spółki cywilnej, a nie do dwóch podmiotów – przedsiębiorców.
Błędu tego nie usunęła decyzja organu odwoławczego. Organ ten utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Zwrot "utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję" (art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.) ma charakter skrótu wyrażającego zasadę, że nowe, powtórne rozstrzygnięcie organu odwoławczego jest identyczne (pokrywa się) z rozstrzygnięciem zawartym w decyzji organu pierwszej instancji. Ten skrót myślowy oznacza zatem, iż organ drugiej instancji doszedł w wyniku swojego postępowania w sprawie do takiej samej konkluzji, jak organ pierwszej instancji por. wyrok NSA z dnia 26 stycznia 2011 r. sygn. akt I OSK 1305/10, LEX nr 969436). Formuła "utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję" oznacza akceptację całości rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji, a więc także co do sposobu wskazania adresata/adresatów decyzji. Nie można zatem uznać, iż doszło do zmiany adresatów decyzji w sytuacji, kiedy – tak jak w niniejszej sprawie – organ odwoławczy wprawdzie w nagłówku swojej decyzji jako adresatów wskazuje Sz. K. i A. O. – prowadzących działalność jako wspólnicy spółki cywilnej pod firmą Sz. K., A. O. [...] Spółka Cywilna w L., jednakże równocześnie utrzymuje w mocy decyzję, która jako adresata wskazuje jeden podmiot – spółkę cywilną.
Powyższe uchybienia miało także konsekwencje w sferze reprezentowania podmiotów, które powinny mieć możliwość udziału w postępowaniu, tj. Sz. K. i A. O.. Należy zwrócić uwagę, iż postępowaniu przed organami występował pełnomocnik legitymujący się pełnomocnictwem udzielonym przez A. O. działającego w imieniu "Sz. Sz. K., A. O. [...] Spółka Cywilna w L.". O ile można by uznać, iż w ten sposób doszło do reprezentowania w postępowaniu A. O. prowadzącego działalność w ramach spółki cywilnej, o tyle w żaden sposób nie można przyjąć, że ww. pełnomocnictwo obejmuje także wolę Sz. K., aby wskazany pełnomocnik reprezentował jego osobiste interesy, które realizuje w ramach spółki cywilnej. Doprowadziło to do braku zapewnienia udziału w postępowaniu skarżącego Sz. K., co mogło mieć wpływ na wynik sprawy poprzez konieczność rozpatrzenia odrębnych zarzutów tej strony postępowania.
Ze względu na powyższe, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270) należało orzec jak w pkt 1 sentencji wyroku.
Rozstrzygnięcie zawarte w pkt 2 wyroku podjęto zgodnie z treścią art. 152 ww. ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło