I SA/Gd 177/20

WyrokWSA w Gdańsku2020-04-29

Skład orzekający: Elżbieta Rischka, Małgorzata Gorzeń, Irena Wesołowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy doręczenie pisma osobie dorosłej zamieszkującej z adresatem, która następnie nie przekazała pisma adresatowi z powodu problemów zdrowotnych, może być uznane za skuteczne doręczenie, a uchybienie terminu do dokonania czynności procesowej przez adresata, który nie został poinformowany o piśmie, nastąpiło bez jego winy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że doręczenie pisma dorosłemu domownikowi, który podjął się oddania pisma adresatowi, jest skuteczne w świetle art. 43 k.p.a., nawet jeśli domownik nie przekazał pisma adresatowi. Skuteczne doręczenie rozpoczyna bieg terminu do dokonania czynności procesowej. Uchybienie terminu z powodu nieprzekazania pisma przez domownika, nawet z przyczyn zdrowotnych, nie stanowi braku winy po stronie adresata, jeśli adresat nie podjął odpowiednich kroków zapobiegawczych, aby zabezpieczyć odbiór korespondencji.
Stan faktyczny
A.B. złożyła zarzuty w sprawie prowadzenia egzekucji administracyjnej wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu, wskazując, że jej matka, będąca dorosłym domownikiem, odebrała przesyłkę z tytułami wykonawczymi, ale nie przekazała jej córce z powodu problemów zdrowotnych i zapomnienia. Organ egzekucyjny odmówił przywrócenia terminu, uznając, że matka skarżącej nie przekazała przesyłki z winy skarżącej. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej utrzymał w mocy postanowienie organu pierwszej instancji. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. dotyczących doręczeń i przywrócenia terminu.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Elżbieta Rischka, Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Gorzeń, Sędzia WSA Irena Wesołowska (spr.), , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w Wydziale I w dniu 29 kwietnia 2020 r. sprawy ze skargi A. B. na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w z dnia 2 grudnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia zarzutów w sprawie prowadzenia egzekucji administracyjnej oddala skargę. Dyrektor Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (dalej w skrócie zwany organem pierwszej instancji lub Dyrektorem ZUS) będący organem egzekucyjnym, prowadzi wobec W.B. oraz A.B. postępowanie egzekucyjne na podstawie tytułów wykonawczych z dnia 29 lipca 2019 r., wystawionych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. Inspektorat w P. Przedmiotowe tytuły wykonawcze zostały doręczone pełnoletniemu domownikowi w dniu 9 sierpnia 2019 r., czego dowodem jest zwrotne potwierdzenie odbioru znajdujące się w aktach sprawy. Pismem z dnia 29 sierpnia 2019 r., nadanym w placówce pocztowej w dniu 30 sierpnia 2019 r. A.B. złożyła zarzuty w sprawie prowadzenia egzekucji administracyjnej. Wraz z zarzutami złożyła wniosek o przywrócenie terminu. Jako przyczynę uchybienia terminu wskazano, że matka A.B. nie przekazała przesyłki pocztowej z uwagi na kilkudniową nieobecność wnioskodawczyni, a następnie, już po powrocie, zapomniała o posiadanej korespondencji. Postanowieniem z dnia 23 września 2019 r. Dyrektor ZUS odmówił przywrócenia terminu do złożenia zarzutów w sprawie prowadzenia egzekucji administracyjnej na podstawie tytułów wykonawczych z dnia 29 lipca 2019 r. Z zachowaniem ustawowego terminu, pismem z dnia 14 października 2019 r. A.B. wniosła zażalenie. Postanowieniem z dnia 2 grudnia 2019 r. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej (dalej w skrócie zwany Dyrektorem lub organem odwoławczym) utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie Dyrektora ZUS. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie organ odwoławczy stwierdził, że A.B. nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do złożenia zarzutów. Uprawdopodobnienia braku winy nie może stanowić fakt, że w dniu doręczenia przesyłki skarżącej nie było w domu, a jej matka nie przekazała korespondencji z powodu tej nieobecności, a także w związku z tym, iż zapomniała o przesyłce. Zdaniem organu fakt, iż matka nie przekazała przesyłki nie może stanowić argumentu stanowiącego przesłankę uchybienia terminu nie z winy strony. Ewentualne zaniedbania domownika w tym zakresie obciążają adresata przesyłki. Odebranie przesyłki przez dorosłego domownika jest skutecznym doręczeniem, o czym stanowi art. 43 k.p.a. W konsekwencji, zdaniem Dyrektora, organ egzekucyjny zasadnie odmówił przywrócenia terminu do wniesienia zarzutów w sprawie prowadzenia postępowania egzekucyjnego. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku A.B. wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia Dyrektora oraz poprzedzającego je postanowienia organu pierwszej instancji a także o zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie: 1) przepisu art. 58 § 1 k.p.a. w zw. z art. 40 § 1 k.p.a. i art. 26 § 5 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (dalej: "u.p.e.a."), poprzez błędne uznanie, że organ pierwszej instancji prawidłowo doręczył korespondencję skarżącej, zaś skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do złożenia zarzutów, podczas gdy w aktach sprawy znajduje się zwrotne poświadczenie odbioru korespondencji podpisane przez matkę skarżącej W.B., a nie samą skarżącą; 2) przepisu art. 43 k.p.a., poprzez błędne uznanie, iż domniemanie doręczenia pisma adresatowi nie zostało w okolicznościach niniejszej sprawy obalone, co skutkowało odmową przywrócenia terminu skarżącej; 3) przepisów art. 7, 8, 77 i 80 k.p.a. - poprzez niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego, skutkujące niewyjaśnieniem całokształtu okoliczności stanu faktycznego w sprawie i wydaniem błędnego orzeczenia, w szczególności poprzez nieprzesłuchanie świadka W.B. na okoliczność odbioru przesyłki oraz nieprzekazania jej adresatowi, tj. skarżącej; 4) przepisu art. 138 § 1 pkt 1 i 2 oraz § 2 k.p.a. - poprzez stwierdzenie braku podstaw do uchylenia postanowienia organu pierwszej instancji, a w konsekwencji błędne utrzymanie go w mocy. Uzasadniając postawione zarzuty skarżąca stwierdziła, że matka wnioskodawczyni nie poinformowała jej przez niemal 3 tygodnie o odebranej przesyłce jak również nie przekazała jej tej korespondencji, przetrzymując ją w tym czasie pośród swoich rzeczy osobistych. Wskazała przy tym, że W.B. jest osobą w podeszłym wieku (72 lata) i jest po udarze, w związku z czym ma problemy z pamięcią. Fakt nieprzekazania przesyłki skarżącej wynikał właśnie z powyższych okoliczności zdrowotnych. Tym samym skarżąca nie posiadała informacji o istnieniu tytułów wykonawczych oraz nie miała wiedzy o możliwości lub konieczności wniesienia zarzutów i płynącym terminie do ich wniesienia. Zdaniem strony przepis art. 40 § 1 k.p.a. nakazuje doręczanie korespondencji stronie postępowania., a przepis art. 26 § 5 u.p.e.a. nakazuje doręczanie zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego. Żaden z tych przepisów nie został wykonany w okolicznościach niniejszej sprawy. Strona przywołując wyrok NSA wskazała, że tytuł wykonawczy powinien zostać jej doręczony osobiście. Skoro tego nie uczyniono, to nie sposób obarczyć ją winą w uchybieniu terminowi, który rozpoczął bieg pomimo braku po jej stronie wiedzy o tym fakcie. Jeśli bowiem nawet uznać, iż winy tej nie można przypisać matce skarżącej, to niewątpliwie ponosi ją operator pocztowy, który nie dopełnił swoich obowiązków, wynikających z przytoczonych wyżej przepisów k.p.a. i u.p.e.a. Zdaniem strony, obaliła ona domniemanie wynikające z art. 43 k.p.a. wskazując na niedoręczenie jej korespondencji. Tym samym spełniła podstawową przesłankę dla przywrócenia terminu, czego nie dostrzegł organ w trakcie rozpoznawania sprawy. W treści skargi strona złożyła również wnioski o przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci potwierdzenia odbioru przesyłki zawierającej tytuły wykonawcze - na okoliczność jej podjęcia przez W.B., z dokumentacji medycznej W.B. - na okoliczność jej stanu zdrowia oraz dowodu z przesłuchania W.B. w charakterze świadka. Dyrektor w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, zważył co następuje: W rozpoznanej sprawie zaskarżone zostało postanowienia w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia zarzutów sprawie prowadzonego postępowania egzekucyjnego. Wnosząca skargę A.B., uzasadniając brak swojej winy w uchybieniu terminu wskazywała na fakt nieprzekazania jej przesyłki zawierającej tytuły wykonawcze przez jej matkę. Strona wskazywała, że zaniechanie przekazania przesyłki było następstwem sytuacji zdrowotnej matki. Skarżąca nie negowała przy tym faktu odbioru przesyłki przez dorosłego domownika, jednakże kwestionowała skutki doręczenia w trybie art. 43 k.p.a. uznając, że doręczenie przesyłki do rąk matki nie wywołało skutku w postaci doręczenia tytułów wykonawczych samej stronie. W ocenie Sądu podniesione przez stronę zarzuty nie zasługują na uwzględnienie. Zgodnie z art. 58 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne (§ 3). Ustalenie czy wystąpiły przesłanki do przywrócenia względnie do odmowy przywrócenia terminu powinno zostać poprzedzone ustaleniem skuteczności doręczenia przesyłki. Instytucja prawna przywrócenia terminu ma zastosowanie w sytuacji uchybienia terminowi, czyli dokonania czynności procesowej już po upływie przewidzianego prawem terminu do jej dokonania. Termin do wniesienia zarzutów w sprawie prowadzonego postępowania egzekucyjnego zaczyna swój bieg od momentu doręczenia stronie tytułu wykonawczego, stosownie do treści art. 27 § 1 pkt 9 u.p.e.a. Ewentualne przywrócenie terminu do zgłoszenia zarzutów jest więc możliwe wtedy, gdy tytuł wykonawczy został prawidłowo (skutecznie) doręczony. Jeżeli przesyłka zawierająca tytuł wykonawczy nie została prawidłowo (skutecznie) doręczona, przywrócenie terminu nie jest możliwe, ponieważ termin do zgłoszenia zarzutów nie rozpoczął swojego biegu. Nie można bowiem przywrócić terminu lub odmówić jego przywrócenia, jeżeli wskutek wadliwego doręczenia bieg terminu w ogóle się nie rozpoczął. W rozpatrywanej sprawie doręczenie tytułów wykonawczych wystawionych wobec A.B. nastąpiło w trybie art. 43 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem, w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, w drzwiach mieszkania. Skuteczne doręczenie w trybie art. 43 k.p.a. następuje wówczas, gdy pod nieobecność adresata w domu, pismo odbiera dorosły domownik w rozumieniu wyżej podanym, który zobowiązuje się do oddania pisma adresatowi, przy czym, co do zasady, zobowiązanie to następuje z momentem przyjęcia pisma i złożenia czytelnego podpisu na potwierdzeniu odbioru. Jak przyjmuje się w orzecznictwie jeżeli dorosły domownik nie odmawia przyjęcia przesyłki, oznacza to, co do zasady, że podjął się on doręczenia tej przesyłki adresatowi. Ze względu na istotę doręczenia zastępczego, przyjąć należy, że doręczenia dokonuje się domownikowi, ale ze skutkiem dla samej strony. W samej konstrukcji doręczenia do rąk domownika pisma przeznaczonego dla strony tkwi założenie, że w sytuacji objętej hipotezą powołanego przepisu dopuszczalne jest pozostawienie korespondencji zamiast bezpośrednio adresatowi innej osobie będącej domownikiem gotowym do dalszego przekazania pisma podmiotowi nieobecnemu w mieszkaniu. Prawidłowe doręczenie pisma domownikowi, w warunkach przewidzianych w art. 43 k.p.a., rozpoczyna zatem bieg terminu, który jest z tym pismem związany, niezależnie od tego czy i kiedy pismo zostanie oddane adresatowi. Sąd podziela pogląd wyrażony w treści wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 czerwca 2019 r., sygn. akt II OSK 2022/17, że bez wpływu na skuteczność doręczenia pozostaje kwestia, czy faktycznie przesyłka zostaje przekazana adresatowi. Istotą doręczenia zastępczego jest już samo powstanie domniemania takiego przekazania, czyli samo pobranie przesyłki przez domownika oraz pokwitowanie jej odbioru. Samo oświadczenie strony, że dana osoba nie przekazała odebranej przesyłki w określonym dniu, jest niewystarczające do podważenia skuteczności doręczania zastępczego. Zastosowany tryb doręczenia, o którym mowa w art. 43 k.p.a. oparty jest na założeniu, że adresata obciążają skutki działania osoby, której przesyłkę doręczono tak, jakby została ona podjęta przez stronę bezpośrednio. W rozpoznawanej sprawie doręczenie przesyłki zawierającej tytuły wykonawcze nastąpiło w trybie art. 43 k.p.a., a Sąd uznaje, że doręczenie to było prawidłowe i wywołało skutki związane z doręczeniem pisma w trybie zastępczym. Przesyłka została odebrana przez dorosłego domownika – matkę skarżącej, a w konsekwencji wywołało to taki skutek, jakby przesyłka została doręczona bezpośrednio do rąk A.B.. W związku z tym od daty tego doręczenia należało liczyć termin do zgłoszenia zarzutów przez stronę. Sąd stoi przy tym na stanowisku, że wynikający z art. 26 § 5 pkt 1 u.p.e.a. obowiązek doręczenia zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego, nie oznacza konieczności doręczenia tytułu wyłącznie do rąk zobowiązanego. Wyjaśnić należy, że stosownie do treści art. 18 u.p.e.a. jeżeli przepisy tej ustawy nie stanowią inaczej, w postępowaniu egzekucyjnym mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, że w postępowaniu tym będą miały zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczące doręczeń, tj. art. 42-44 k.p.a. Doręczenie tytułu wykonawczego będzie zatem mogło być dokonane w sposób określony w tych przepisach. Skuteczne doręczenie nastąpi zatem wówczas, gdy dokonane zostało z zachowaniem wszystkich warunków wymaganych przepisami prawa dla danego, wykorzystanego w praktyce przez organ sposobu doręczenia. Możliwe jest zatem doręczenie odpisu tytułu wykonawczego w trybie doręczenia zastępczego określonego w art. 43 k.p.a., tj. do rąk dorosłego domownika, o ile doręczenie następuje z zachowaniem warunków przewidzianych w tym przepisie (por. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 grudnia 2019 r. II OSK 1288/17). Odnosząc się natomiast do przywołanego przez stronę poglądu przedstawionego w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2011 r. - sygn. akt II FSK 2075/09 należy zauważyć, że strona skarżąca błędnie zinterpretowała treść tego orzeczenia, wyciągając na jego podstawie korzystne dla siebie, ale nieuprawnione wnioski. NSA w przywołanym wyroku rozważał kwestię tego, czy w sytuacji, gdy strona ustanowiła pełnomocnika, dopuszczalne jest stosowanie art. 40 § 2 k.p.a. przy doręczaniu zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego. NSA doszedł do wniosku, że z istoty egzekucji administracyjnej, której celem jest sięgnięcie do majątku zobowiązanego i wykonanie decyzji administracyjnej kreującej zobowiązanie pieniężne, o podjęciu czynności ściśle związanych z wykonaniem decyzji administracyjnej należy poinformować osobiście zobowiązanego, a nie jego pełnomocnika. Sąd ten wskazał przy tym, że ustanowienie przez zobowiązanego pełnomocnika jest możliwe dopiero po skutecznym wszczęciu egzekucji, natomiast na etapie poprzedzającym wszczęcie egzekucji nie jest to w ogóle możliwe. Poglądu wyrażonego w tym wyroku nie należy jednak w żadnym wypadku rozumieć jako braku możliwości doręczania zobowiązanemu tytułu wykonawczego w sposób, który został przewidziany dla doręczania pism w postępowaniu egzekucyjnym. Wskazany przez NSA sposób doręczania tytułu wykonawczego "do rąk" zobowiązanego oznacza konieczność doręczenia go zobowiązanemu, a nie jego pełnomocnikowi. Podsumowując tę cześć rozważań Sąd stwierdza, że odebranie przesyłki przez matkę skarżącej wywołało skutek w postaci domniemania doręczenia przesyłki samej stronie, a w konsekwencji otworzyło to termin do wniesienia zarzutów w sprawie prowadzonego postępowania egzekucyjnego. Jednocześnie strona w żaden sposób nie obaliła domniemania wynikającego z art. 43 k.p.a. Należy odróżnić kwestię obalenia domniemania wynikającego z doręczenia przesyłki w trybie art. 43 k.p.a. od kwestii braku winy w uchybieniu terminu. Obalenie domniemania polega na wykazaniu, że do doręczenia pisma adresatowi nie doszło wskutek naruszenia wymogów o jakich mowa w tym przepisie np. poprzez wykazanie, że pismo nie zostało doręczone dorosłemu domownikowi. Do obalenia domniemania nie jest natomiast wystarczające stwierdzenie, że dorosły domownik nie przekazał przesyłki adresatowi. Przechodząc do analizy tego, czy zostało w sprawie uprawdopodobnione, że skarżąca nie ponosi winy w uchybieniu terminu do wniesienia zarzutów należy zwrócić uwagę, że to na stronie postępowania spoczywa ciężar wykazania tej okoliczności. Organ powinien jedynie przedstawione przez stronę okoliczność ocenić w świetle przesłanek z art. 58 § 1 i 2 k.p.a. Trudno jest bowiem wymagać od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminu przez stronę (por. wyrok NSA z dnia 11 lipca 2018 r. sygn. akt II OSK 2029/16). Dla sprawy której przedmiotem jest przywrócenie uchybionego terminu do dokonania określonej czynności prawnej kluczowe znaczenie ma pojęcie braku winy w uchybieniu terminu. W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, zgodnie z którym o braku winy w niedopełnieniu czynności w terminie można mówić wyłącznie wtedy, gdy wywiązanie się z takiego obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przyczyna uchybienia terminu musi zatem być niezależna od strony. O braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, takiej jak np. nagły atak zimy, przerwa w komunikacji, nagła choroba, powódź, pożar itp. Przywrócenie terminu jest niemożliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Ustawodawca nie uzależnia bowiem uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. Oznacza to, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 24 kwietnia 2018 r. sygn. akt IV SA/Gl 1207/17). Tym samym przyjmuje się, że pojęcie braku winy w niedopełnieniu czynności procesowej w terminie obejmuje istnienie przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli siły wyższej (por. wyrok NSA z dnia 11 kwietnia 2018 r. sygn. akt II OSK 2401/17). Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. wyrok NSA z dnia 12 lipca 2017 r., sygn. akt II GSK 3163/15). Strona powinna nie tylko wskazać przeszkodę, która spowodowała uchybienie terminu, ale także uprawdopodobnić, że przyczyny tej nie mogła przezwyciężyć przy użyciu największego, w danych okolicznościach, wysiłku (por. wyrok NSA z dnia 18 października 2012 r., sygn. akt I FSK 2179/11). W rozpoznawanej sprawie skarżąca upatrywała braku swojej winy w nieprzekazaniu jej, w odpowiednim terminie, przesyłki, która została odebrana przez jej matkę. Wskazywała w tej mierze na wiek oraz stan zdrowia swojej matki, który spowodował, że zapomniała ona o poinformowaniu córki o nadejściu przesyłki. W ocenie Sądu przedstawiona argumentacja nie świadczy o braku zawinienia strony skarżącej w uchybieniu terminu do wniesienia zarzutów w sprawie prowadzonej egzekucji administracyjnej. Sąd podchodzi ze zrozumieniem do sytuacji zdrowotnej matki strony i rozumie, że jej stan zdrowia mógł przyczynić się do tego, że zapomniała przekazać przesyłkę swojej córce. Powyższe nie oznacza jednak tego, że skarżącej można przypisać brak winy w uchybieniu terminu. Należy mieć na uwadze, że adresat pisma ponosi skutki odebrania przesyłki przez dorosłego domownika. Powyższe wynika z założenia, że każda osoba nieprzebywająca w miejscu zamieszkania adresata, mająca status dorosłego domownika, przekaże pismo adresatowi tak, aby dotarło ono do niego we właściwym terminie. Jeżeli istnieją jakiekolwiek uzasadnione przypuszczenia, że którykolwiek z domowników znajduje się w stanie, który wyłącza lub ogranicza jego świadome postępowanie, adresat przesyłki powinien zawczasu poczynić starania, aby pisma nie były odbierane przez tę osobę. Za brakiem zawinienia nie może bowiem przemawiać jakakolwiek przyczyna dotycząca dorosłego domownika uprawnionego do odbioru przesyłek, która może powodować ujemne następstwa związane z przekazaniem korespondencji jej adresatowi. W takiej bowiem sytuacji osoba dbająca należycie o swoje interesy, aby uniknąć niekorzystnych skutków z tym związanych, powinna zabezpieczyć sposób odbioru korespondencji, szczególnie wówczas, gdy toczy się postępowanie administracyjne z jej udziałem. Może to uczynić poprzez złożenie w placówce pocztowej zastrzeżenia w zakresie niedoręczania przesyłek rejestrowanych osobie pełnoletniej zamieszkałej wraz z adresatem. Taka możliwość wynika z przepisów Prawa pocztowego (art. 37 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. Prawo pocztowe t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1113, oraz § 32 rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z 29 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego - Dz. U. z 2013 r. poz. 545 z późn. zm.). Brak takiego zastrzeżenia powoduje, że adresat nie może skutecznie powoływać się na brak winy w dochowaniu terminu do dokonania czynności liczonym od daty doręczenia przesyłki przez listonosza. Poza tym nic nie stało na przeszkodzie temu, aby skarżąca, znając stan zdrowia swojej matki, przekazała jej informację o tym, by nie odbierała żadnych przesyłek poleconych kierowanych do córki. Wówczas, wobec odmowy przyjęcia pisma przez dorosłego domownika, zostałby uruchomiony awizowany tryb doręczenia o jakim mowa w art. 44 k.p.a., a strona mogłaby odebrać pismo osobiście w miejscu pozostawienia przesyłki np. w placówce pocztowej. Brak należytej dbałości o własne sprawy, brak pewnej zapobiegliwości po stronie skarżącej, która znając stan zdrowotny swojej matki nie podjęła odpowiednich kroków, aby zapobiec możliwości odbierania kierowanych do niej pism, nie może być postrzegany jako brak jej winy w uchybieniu terminu do zgłoszenia zarzutów. Należy jeszcze raz podkreślić, że zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądów administracyjnych, przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona zawiniła uchybienie terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa. Jeżeli osoba, do rąk której dokonano doręczenia zastępczego, nie powiadomiła adresata o decyzji w terminie do wniesienia odwołania, to zaniechanie tej osoby wywołuje skutki dla adresata rozstrzygnięcia i nie stanowi okoliczności uprawdopodobniającej, że uchybienie terminu do wniesienia dowołania przez adresata nastąpiło bez jego winy (por. wyrok WSA w Białymstoku z dnia 16 stycznia 2019 r., sygn. akt I SA/Bk 665/18). Podsumowując Sąd stwierdza, że zaskarżone postanowienie nie zostało wydane z naruszeniem prawa, a przedstawione przez stronę okoliczności nie uprawdopodobniają braku jej winy w uchybieniu terminu do zgłoszenia zarzutów w sprawie prowadzonej egzekucji administracyjnej. W ocenie Sądu, mylne jest przekonanie zgodnie z którym, w sytuacji gdy strona wskaże, że na skutek zaniechania domownika pismo zostało oddane adresatowi w innej dacie, niż ta wynikająca ze zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki pocztowej, to tym samym uprawdopodobni brak winy w uchybieniu terminu. To strona postępowania powinna poczynić starania co do zapewnienia takiego odbioru korespondencji, który pozwala uniknąć negatywnych konsekwencji upływu terminów procesowych. Stąd też okoliczność zaniechania lub zwłoki domownika w oddaniu przesyłki adresatowi - co do zasady - nie powinna mieć wpływu na wykazanie przesłanki braku winy u adresata (por. wyrok NSA z dnia 12 września 2012 r., I FSK 1650/11,LEX nr 1243793). Organy zasadnie zatem orzekły, że skarżącej należało odmówić przywrócenia uchybionego terminu. Odnosząc się do wniosków dowodowych strony Sąd wskazuje, że nie uwzględnił wniosku strony o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka, albowiem zgodnie z art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325) – dalej w skrócie zwanej p.p.s.a., w postępowaniu przed sądami administracyjnymi dopuszczalne jest jedynie przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentów i to o ile jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Jeżeli chodzi natomiast o dowody z dokumentów, to wskazać należy, że strona pomimo złożenia wniosku dowodowego nie załączyła ich do treści skargi, a zatem Sąd nie miał możliwości zapoznania się z ich treścią. Zwrotne poświadczenie odbioru przesyłki zawierającej tytułu wykonawcze, znajdujące się w aktach sprawy było natomiast przedmiotem analizy Sądu, jak całość akt administracyjnych przekazana Sądowi wraz ze skargą. Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał, że zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie, a w związku z tym na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło