VII SA/Wa 257/20
WyrokWSA w Warszawie2020-10-01
Skład orzekający: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Tomasz Janeczko, Sędziowie sędzia WSA Mirosław Montowski (spr.), sędzia WSA Andrzej Siwek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba będąca współwłaścicielem nieruchomości wspólnej (lokalu mieszkalnego i gruntu) w ramach wspólnoty mieszkaniowej ma interes prawny do żądania stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, jeśli inwestycja dotyczy przebudowy ulicy przylegającej do tej nieruchomości, a sama inwestycja nie ogranicza w sposób bezpośredni korzystania z jej lokalu?Ratio decidendi
Sąd podzielił stanowisko organów administracji, że skarżący, będący współwłaścicielem lokalu mieszkalnego w ramach wspólnoty mieszkaniowej, nie wykazał posiadania indywidualnego interesu prawnego do żądania stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę. Podnoszone przez niego okoliczności dotyczące wpływu inwestycji na organizację ruchu, hałas czy zanieczyszczenie powietrza stanowią jedynie interes faktyczny, a nie prawny, a potencjalne ograniczenia w korzystaniu z lokalu nie są bezpośrednio związane z przepisami prawa materialnego. W przypadku nieruchomości wspólnej, legitymację do reprezentowania interesu zbiorowego właścicieli lokali ma wspólnota mieszkaniowa, a indywidualny interes prawny członka wspólnoty może być uwzględniony jedynie wyjątkowo, gdy obrona jego praw nie może nastąpić w oparciu o mechanizmy przewidziane w ustawie o własności lokali.Stan faktyczny
Skarżący R. J. wniósł skargę na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego (GINB) utrzymującą w mocy decyzję Wojewody o umorzeniu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta o pozwoleniu na przebudowę ulicy. Skarżący, będący współwłaścicielem lokalu mieszkalnego w budynku przy tej ulicy, twierdził, że posiada indywidualny interes prawny do żądania stwierdzenia nieważności decyzji, wskazując na negatywne skutki inwestycji dla korzystania z jego lokalu i bezpieczeństwa ruchu. Organy administracji uznały, że skarżący nie posiada legitymacji procesowej, ponieważ nie wykazał indywidualnego interesu prawnego, a jedynie interes faktyczny.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Tomasz Janeczko, Sędziowie sędzia WSA Mirosław Montowski (spr.), sędzia WSA Andrzej Siwek, Protokolant sekr. sąd. Hubert Dobrowolski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 października 2020 r. sprawy ze skargi R J na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] grudnia 2019 r. znak [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę
Przedmiotem skargi wniesionej przez Pana R. J. (zwanego dalej także "skarżącym") jest decyzja Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego (dalej: "organ odwoławczy" bądź "GINB") z dnia [...] grudnia 2019 r., znak: [...], utrzymująca w mocy decyzję Wojewody [...] (dalej jako: "organ I instancji" lub "Wojewoda") z dnia [...] października 2019 r., znak: [...], w przedmiocie umorzenia postępowania.
Zaskarżona decyzja GINB została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Decyzją z dnia [...] października 2019 r., Wojewoda [...] umorzył, wszczęte na wniosek R. J., postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] maja 2018 r., Nr [...], znak: [...], zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej Zarządowi Infrastruktury Miejskiej w [...] pozwolenia na przebudowę ulic: [...] w [...] wraz z budową kanałów deszczowych, kanalizacji teletechnicznej oraz przebudową oświetlenia drogowego, na działkach nr ew. [...] obręb [...] i nr ew. [...] obręb [...] w [...], w ramach przedsięwzięcia inwestycyjnego "[...]- rewitalizacja obszaru [...]".
Od powyższej decyzji Wojewody [...] z dnia [...] października 2019 r. R. J. złożył w ustawowym terminie odwołanie do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Po rozpatrzeniu odwołania, GINB zaskarżonym orzeczeniem z dnia [...] grudnia 2019 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie organ odwoławczy w pierwszej kolejności przytoczył treść art. 157 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm.), dalej "k.p.a."), zgodnie z którym postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu. Następnie organ wyjaśnił, że właściwy organ administracji publicznej rozpatrując wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji, ma obowiązek w pierwszej kolejności zbadać, czy pochodzi on od podmiotu, który legitymuje się przymiotem strony.
W tym miejscu organ odwoławczy przytoczył treść art. 28 k.p.a. i wyjaśnił, że o tym czy dany podmiot posiada przymiot strony w konkretnym postępowaniu, decyduje norma prawna, z której dla tego podmiotu wynikają wprost określone prawa i obowiązki. Interes prawny pojawia się wówczas, gdy istnieje związek między obowiązującą normą prawa materialnego a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, polegający na tym, że akt stosowania tej normy może mieć wpływ na sytuację tego podmiotu w zakresie prawa materialnego.
Jak wyjaśnił organ odwoławczy, od tak rozumianego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, czyli sytuację, w której dany podmiot jest co prawda bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, jednakże nie może tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa, mającego stanowić podstawę skierowanego żądania w zakresie podjęcia stosownych czynności przez organ administracji (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 5 grudnia 2007 r., sygn. akt VII SA/Wa 1550/07).
W tym miejscu organ odwoławczy zaznaczył, że zgodnie z przepisem art. 28 ust. 2 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jednolity - Dz. U. z 2019 r., poz. 1186, dalej "Prawo budowlane"), stronami w sprawach pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Z kolei obszar oddziaływania obiektu definiuje art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego, jako teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu. W każdym przypadku obszar oddziaływania obiektu musi być określony w oparciu o powszechnie obowiązujące przepisy prawa. Organ odwoławczy wyjaśnił, że samo subiektywne odczucie określonego podmiotu, że inwestycja oddziałuje na jego nieruchomość nie jest wystarczające do uznania, że nieruchomość ta jest usytuowana w obszarze oddziaływania danego przedsięwzięcia.
Powołując się na stosowne orzecznictwo i poglądy doktryny organ odwoławczy wyjaśnił, że sam fakt, iż dany podmiot jest właścicielem, zarządcą lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości sąsiadującej z nieruchomością inwestycyjną nie jest wystarczającą podstawą do uznania, iż podmiotowi takiemu przysługuje status strony postępowania dotyczącego decyzji o pozwoleniu na budowę.
Następnie organ odwoławczy zaznaczył, że R. J. nie brał udziału w postępowaniu zakończonym wydaniem kwestionowanej decyzji organu stopnia podstawowego. R. J. wywodził swój interes prawny z tytułu przysługującego mu prawa współwłasności lokalu mieszkalnego nr [...] w budynku mieszkalnym przy ul. [...] w [...] (działka nr ew. [...] w [...]), oraz z przysługującego mu udziału w nieruchomości wspólnej, który stanowi grunt nr ew. [...].
Jak wskazał organ odwoławczy, z księgi wieczystej Nr [...] prowadzonej przez Sąd Rejonowy w [...], VII Wydział Ksiąg Wieczystych wynika, że w budynku mieszkalnym (ul. [...]), usytuowanym na działce nr ew. [...] w [...], wyodrębnionych jest ponad 7 lokali. Tym samym – jak zaznaczył organ odwoławczy - ukonstytuowała się w nich na mocy art. 6 ustawy z 24 czerwca 1994r., o własności lokali (tekst jednolity - Dz. U. z 2019 r., poz. 737), tzw. "duża" wspólnota mieszkaniowa.
Oceniając interes prawny R. J. organ odwoławczy wskazał, że co do zasady podmiotem uprawnionym do występowania w postępowaniu administracyjnym w imieniu Wspólnoty Mieszkaniowej jest jej Zarząd. W ocenie organu odwoławczego, wynika to z przepisu art. 21 ust. 1 ww. ustawy o własności lokali, zamieszczonego w rozdziale 4 ustawy ("Zarząd nieruchomością wspólną"), zgodnie z którym, zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje ją na zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali. Zdaniem organu odwoławczego z powyższej regulacji niewątpliwie wynika, że podmiotem uprawnionym do występowania w charakterze strony w postępowaniu administracyjnym, w sytuacji, gdy postępowanie dotyczy części nieruchomości wspólnej, jest wspólnota mieszkaniowa, reprezentowana przez zarząd (por. postanowienie WSA w Warszawie z 19 czerwca 2009 r., sygn. akt IV SA/Wa 1171/08). Organ odwoławczy wyjaśnił także, że prawa do samodzielnego udziału (tj. obok wspólnoty) w postępowaniu administracyjnym członek wspólnoty nie może wywodzić jedynie z faktu bycia współwłaścicielem nieruchomości wspólnej. Nieruchomość wspólna pozostaje bowiem w wyłącznym zarządzie wspólnoty (reprezentowanej przez zarząd), rozumianej jako ogół właścicieli lokali, występujących wspólnie (co nie oznacza zgodnie) z mocy prawa, w zakresie czynności dotyczących ustawowej współwłasności nieruchomości wspólnej.
GINB wyjaśnił, że przyjmując stanowisko odmienne od zaprezentowanego wyżej należałoby stwierdzić, że każdy współwłaściciel nieruchomości wspólnej (członek wspólnoty mieszkaniowej), już z samego faktu posiadania prawa współwłasności, byłby stroną wszystkich postępowań administracyjnych dotyczących pozwolenia na budowę inwestycji planowanej na tejże nieruchomości. Jak zaznaczył organ odwoławczy, takiemu stanowisku przeczy bardzo bogate orzecznictwo sądowo-administracyjne odnoszące się do członków wspólnot mieszkaniowych - w tym przywołane wyżej - z którego wynika, że legitymacja procesowa w sprawach dotyczących pozwoleń na budowę obiektów na nieruchomości wspólnej przysługuje wyłącznie tym członkom wspólnoty którzy mają indywidualny interes prawny (zob. wyrok NSA z 4 marca 2011 r., sygn. akt II OSK 419/10; wyrok NSA z 19 lutego 2009r., sygn. akt II OZ 157/09; wyrok NSA z 12 czerwca 2008 r., sygn. akt II OSK 650/07; wyrok NSA z 29 grudnia 2005 r., sygn. akt II OSK 363/05; wyrok WSA w Warszawie z 4 października 2007 r., sygn. akt VII SA/Wa 809/07; wyrok WSA w Warszawie z 8 maja 2006 r., sygn. akt VII SA/Wa 254/06).
Wobec powyższego organ odwoławczy stwierdził, że warunkiem uznania podmiotu, uprawnionego do nieruchomości wspólnej z tytułu posiadania prawa odrębnej własności danego lokalu, za stronę postępowania jest wykazanie, że planowana inwestycja będzie wpływać na ten konkretny lokal oraz godzić w uprawnienia dotyczące korzystania z niego. Podmiot ten musi więc wykazać posiadanie swego indywidualnego interesu prawnego, którego nie wywodzi się jednak z samego faktu bycia współwłaścicielem nieruchomości wspólnej, lecz z faktu, iż jego lokal znajduje się w obszarze oddziaływania obiektu (art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego).
Jak zaznaczył następnie GINB, z projektu zagospodarowania terenu (zob. Projekt budowlany - Nr rys.: 1.1, str. 153) wynika, że sporna przebudowa m.in. ulicy [...] w [...] wraz z budową kanałów deszczowych, kanalizacji teletechnicznej oraz przebudową oświetlenia drogowego, zaprojektowana m.in. na działce nr ew. [...], oddalona jest ok. 6,5 m od budynku mieszkalnego przy ul. [...] w [...] (działka nr ew. [...]). Jak ocenił organ odwoławczy, planowana inwestycja nie ogranicza – mając na uwadze obowiązujące przepisy prawa – R. J. w możliwości korzystania z należącego doń lokalu mieszkalnego. Zdaniem GINB decyzja Prezydenta Miasta [...] z [...] maja 2018 r., Nr [...], nie kształtuje sfery praw i obowiązków R. J., nie jest on więc stroną postępowania dotyczącego powyższego rozstrzygnięcia (art. 28 k.p.a. w związku z art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego). Organ odwoławczy podkreślił, że inwestycja nie powoduje ograniczeń w zakresie możliwości korzystania z lokalu nr [...] z szeroko rozumianych mediów (woda, ciepło, prąd, telekomunikacja). Sporna inwestycja nie wpływa ponadto na warunki ochrony przeciwpożarowej lokalu nr [...].
Jednocześnie GINB wskazał, że skarżący nie wykazał interesu prawnego do kwestionowania decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] maja 2018 r., Nr [...]. Organ odwoławczy wyjaśnił także, że skoro decyzja Prezydenta Miasta [...] z [...] maja 2018 r., nie dotyczy indywidualnego interesu prawnego ani obowiązku R. J. – stosownie do treści art. 28 k.p.a. w związku z art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego – nie może być On uznany za stronę postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności ww. decyzji.
Z uwagi na powyższe – zdaniem GINB – należało utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję Wojewody [...] z [...] października 2019 r.
Z takim rozstrzygnięciem Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego nie zgodził się R. J., wnosząc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
W skardze zarzucił naruszenie następujących przepisów:
- art. 28 k.p.a.,
- art 18 ust. 1 ustawy o własności lokali.
Uzasadniając ww. zarzuty skarżący wyraził pogląd, że "współwłaściciel nieruchomości przy której jest inwestycja naruszająca porządek ustalony przez 60 lat ma interes prawny do składnia wniosku o stwierdzenie nieważności". Skarżący wskazał także, że jako współwłaściciel nieruchomości wspólnej położonej przy ul. [...] ma interes prawny, bowiem sprawa nie dotyczy interesów wspólnoty, lecz jego indywidualnych interesów, zaś jego lokal mieszkalny znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji. Skarżący podniósł, że GINB nienależycie zapoznał się z odwołaniem, w którym kwestionował On tylko część decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] maja 2018 r., tj. w zakresie przebudowy ulicy [...], nie zważając przy tym na fakt, że w obrocie nadal znajduje się decyzja z lat 60-tych, która dokumentowała inną szerokość jezdni i usytuowania miejsc parkingowych wzdłuż przedmiotowej ulicy. Skarżący szczególną uwagę zwraca właśnie na wynikające z decyzji o pozwoleniu na przebudowę ww. ulicy skutki, stwarzające w jego ocenie utrudnienia w ruchu drogowym, a wynikające ze zwężenia jezdni z 6 m do 4 m oraz zmiany organizacji ruchu na jednokierunkowy, a także zagrażające bezpieczeństwu uczestników ruchu skośne względem jezdni usytuowanie miejsc parkingowych. Poza tym skarżący kwestionuje zasadność umiejscowienia siedziska o długości 21 m w pasie parkowania pojazdów.
W dniu 28 września 2020 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wpłynęło pismo profesjonalnego pełnomocnika skarżącego, w którym sprecyzowane zostały zarzuty skargi oraz podniesiono dodatkowo zarzut naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, a w konsekwencji nie zebranie i nie rozpatrzenie przez organy całego materiału dowodowego. Pełnomocnik skarżącego podniósł również zarzut naruszenia przepisu art. 21 ust. 1 ustawy o własności lokali, z powodu jego błędnej interpretacji, a w rezultacie także błędnego zastosowania w sprawie, wskutek czego nie został skarżącemu przyznany przymiot strony w sprawie. Autor pisma procesowego wskazuje bowiem na możliwość odstępstwa od zasady reprezentacji w postępowaniu administracyjnym podmiotu, jakim jest np. wspólnota mieszkaniowa, gdy jej członek wykaże swój własny, indywidualny charakter. Ponadto w przedmiotowej sprawie sporna inwestycja nie jest prowadzona na częściach wspólnych nieruchomości, której zarząd sprawuje Wspólnota Mieszkaniowa budynku przy ul. [...] w [...]. Zdaniem pełnomocnika powyższe skutkowało zarazem naruszeniem art. 28 ustawy - Prawo budowlane.
Mając to na uwadze pełnomocnik skarżącego wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego w odpowiedzi na skargę podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity - Dz. U. z 2019 r. poz. 2167 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm., zwanej dalej "p.p.s.a.") wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas – w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Sąd nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a.
Biorąc pod uwagę powyższe, tutejszy Sąd uznał, że kontrolowana decyzja GINB oraz poprzedzająca ją decyzja Wojewody nie naruszają prawa w sposób opisany powyżej, a skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem kontroli sądu w niniejszym postępowaniu jest decyzja Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] grudnia 2019 r. utrzymująca w mocy decyzję Wojewody [...] z [...] października 2019 r. o umorzeniu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] maja 2018 r. o pozwoleniu na przebudowę, z uwagi na jego wszczęcie z wniosku podmiotu nielegitymowanego. Istota sporu sprowadzała się do oceny istnienia interesu prawnego skarżącego do wniesienia wniosku o stwierdzenie nieważności ww. decyzji.
Organy administracji orzekające w niniejszej sprawie rozważając to zagadnienie i stosując art. 28 k.p.a. z uwzględnieniem art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, wskazały, że skarżący nie posiada interesu prawnego, który sprawiałby, że jest On stroną postępowania nieważnościowego.
Stanowisko organu wynikające z zaskarżonej decyzji GINB (jak i decyzji Wojewody wydanej w I instancji), w okolicznościach w tej sprawie występujących, Sąd w pełni podziela.
Sąd zauważa przy tym, że pozytywne przesłanki przedmiotowe stwierdzenia nieważności decyzji określa enumeratywnie w punktach 1-7 art. 156 § 1 k.p.a., przesłanki negatywne - art. 156 § 2 k.p.a. Jeżeli zaś chodzi o przesłanki podmiotowe, reguluje je art. 157 § 2 k.p.a., zaś w literaturze i orzecznictwie zgodnie w jego kontekście przyjmuje się, że przymiot strony postępowania nadzwyczajnego przysługuje niezależnie od tego, czy dany podmiot brał udział w postępowaniu zwykłym zakończonym weryfikowaną decyzją. Orzekając w niniejszej sprawie organy obu instancji samodzielnie, tj. niezależnie od kręgu stron postępowania zakończonego wydaniem kwestionowanej w trybie nadzwyczajnym decyzji, ustaliły krąg stron postępowania nieważnościowego, i zgodnie z prawem (posługując się właściwym rozumieniem art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego) zbadały, czy skarżącemu, jako podmiotowi wnioskującemu o stwierdzenie nieważności spornej decyzji, przysługuje status strony.
Sąd podziela w konsekwencji pogląd wyrażony w zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej, że skarżący nie wykazał żadnych konkretnych okoliczności i norm prawnych, w świetle których należałoby przyjąć istnienie oddziaływania spornej inwestycji na jego nieruchomość lokalową.
Jak słusznie wskazywał już organ odwoławczy, w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji udzielającej pozwolenia na budowę interes prawny strony postępowania ustala się na podstawie art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, tj. regulacji szczególnej do art. 28 k.p.a., ograniczającej zakres stron postępowania do inwestora oraz właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. W związku z tym wnoszący o stwierdzenie nieważności takiej decyzji powinni, w celu wykazania swej legitymacji procesowej, przedstawić wszelkie fakty/okoliczności mające wskazywać na oddziaływanie inwestycji na ich nieruchomości, a organy budowlane powinny taki materiał dowodowy rozpatrzyć i na jego podstawie ocenić, czy rzeczywiście nieruchomości sąsiednie znajdują się w sferze oddziaływania planowanej inwestycji. Dodać przy tym trzeba, że zgodnie z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego, przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu.
Podkreślić w tym miejscu trzeba, ze samo subiektywne odczucie określonego podmiotu, że inwestycja oddziałuje na jego nieruchomość nie jest wystarczające do uznania, że nieruchomość ta jest usytuowana w obszarze oddziaływania danego przedsięwzięcia. Nadto, ograniczenie w zagospodarowaniu terenu nie może być następstwem wzrostu obciążeń czy uciążliwości dla otoczenia związanych z przyszłym użytkowaniem obiektu, jeżeli nie jest oparte na konkretnym przepisie obowiązującego prawa. Dlatego też nawet potencjalna możliwość oddziaływania projektowanej inwestycji, aby mogła uzasadniać występowanie interesu prawnego uprawniającego do udziału w postępowaniu, musi wiązać się z potrzebą zbadania zakresu tego odziaływania w powiązaniu z konkretnymi przepisami regulującymi dopuszczalne granice oddziaływania danej inwestycji.
Istotne przy tym jest, a to wobec okoliczności niniejszej sprawy, że w postępowaniach z zakresu Prawa budowlanego, mających związek z nieruchomością wspólną legitymację do reprezentowania interesu podmiotu zbiorowego – ogółu właścicieli lokali, ma utworzona przez nich wspólnota mieszkaniowa. Ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości, tworzy bowiem - stosownie do art. 6 ustawy z dnia 24 czerwca 1994r. o własności lokali – wspólnotę mieszkaniową, która może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozwana. Jeśli liczba lokali jest większa niż siedem, wspólnota mieszkaniowa jest reprezentowana na zewnątrz przez zarząd wybrany przez właścicieli lokali (art. 20 ust. 1 ustawy o własności lokali), który ma uprawnienie do jej reprezentowania w stosunkach zewnętrznych, ale odnoszących się wyłącznie do nieruchomości wspólnej. W sprawach tego rodzaju interes właścicieli poszczególnych lokali chroniony jest przez wspólnotę mieszkaniową, która to występuje wówczas w postępowaniu jako strona.
Powyższe nie przesądza jednak o możliwości udziału członka wspólnoty w postępowaniu, czy inaczej: że członek wspólnoty mieszkaniowej nie może samodzielnie (obok wspólnoty) występować jako strona postępowania. Przy czym, może to nastąpić tylko wówczas, gdy wykaże on swój zindywidualizowany, własny interes oparty na przepisie prawa wpływającym na jego sytuację prawną. To też oznacza, że dla uznania za stronę postępowania nie wystarczy samo powołanie się na fakt bycia współwłaścicielem części wspólnych budynku objętych oddziaływaniem takiej inwestycji. Argument tego rodzaju (jak wskazuje się zgodnie w orzecznictwie) mógłby bowiem podnieść każdy członek wspólnoty mieszkaniowej, co przesądza o wspólnym jego charakterze dla wszystkich członków wspólnoty, a nie indywidualnym i własnym konkretnego członka wspólnoty.
Niemniej uznanie właściciela lokalu za stronę może mieć miejsce w sytuacji, gdy wykaże on, że inwestycja będzie miała lub już ma – w powiązaniu z odpowiednimi przepisami administracyjnego prawa materialnego – bezpośredni wpływ na jego prawa lub obowiązki, że będzie ingerować w wykonywane przez niego prawo własności do swojego lokalu (por. wyrok NSA z 15 lutego 2017r., sygn. akt II OSK 671/15; wyrok NSA z 22 kwietnia 2015, sygn. akt II OSK 2266/13). Przy czym sytuację, w której członek wspólnoty mieszkaniowej ma równoległe do wspólnoty mieszkaniowej prawo występowania jako strona postępowania w sprawach z zakresu prawa budowlanego, uznać należy za wyjątkową i mającą miejsce jedynie wówczas, gdy obrona praw właścicielskich nie może nastąpić w oparciu o mechanizmy zabezpieczające prawa poszczególnych członków wspólnoty wynikające z ustawy o własności lokali.
Podsumowując, w sytuacjach, dla których zastrzeżona jest kompetencja wspólnoty mieszkaniowej, za członków wspólnoty mieszkaniowej działa wyłącznie wspólnota. Natomiast właściciel lokalu (członek wspólnoty) może wykazać swój indywidualny interes prawny w sprawach nie dotyczących nieruchomości wspólnej. Przy czym indywidualna obrona członka wspólnoty sprowadza się jednak wyłącznie do jego "własnych spraw mieszkaniowych" (por. wyrok WSA w Łodzi z 23 sierpnia 2018 r., sygn. akt II SA/Łd 286/18 i przywołane w nim orzecznictwo).
W skardze na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego R. J. wskazywał, że posiada indywidualny interes prawny do udziału w postępowaniu. Swojego indywidualnego interesu prawnego skarżący zdaje się upatrywać w fakcie zamieszkiwania przez niego w budynku położonym przy ul. [...]. Skarżący wskazywał, że zamieszkuje w tym budynku od 1962 roku. Zdaniem skarżącego przebudowa ulicy [...], przy której położony jest ww. budynek, skutkuje niedogodnościami w korzystaniu z niej ze względu na zwężenie szerokości jezdni oraz wprowadzenie ruchu jednokierunkowego. Związane jest z tym również zwiększone natężenie ruchu pojazdów, a w konsekwencji emisji hałasu i zanieczyszczeń. Poza tym, przebudowa, wskutek zmiany sposobu parkowania pojazdów, w ocenie skarżącego stwarza dodatkowe zagrożenie bezpieczeństwu uczestników ruchu.
W pierwszej kolejności wyjaśnić zatem trzeba, że podnoszone przez skarżącego okoliczności nie stanowią o istnieniu interesu prawnego skarżącego, bowiem nie można ich powiązać z konkretną normą prawną, której choćby potencjalne naruszenie mogło prowadzić do ograniczeń w zakresie możliwości swobodnego korzystania przez skarżącego z należącego do niego lokalu mieszkalnego. Okoliczności dotyczące zaniepokojenia skarżącego o sposób organizacji ruchu i jego bezpieczeństwo w okolicach miejsca zamieszkania strony, uznać trzeba co najwyżej za pewnego rodzaju interes faktyczny. W żadnym wypadku okoliczności te nie stanowią o istnieniu interesu prawnego skarżącego.
Należy w tym miejscu podkreślić, że interes prawny, będący konieczną przesłanką do uznania danego podmiotu za stronę postępowania musi istnieć obiektywnie, a nie odnosić się do subiektywnych odczuć wnioskodawcy. Z kolei od tak pojmowanego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny (wyłącznie którym w sprawie legitymuje się w rozpoznawanej sprawie skarżący), kiedy to jednostka jest wprawdzie bezpośrednio zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, lecz nie może wskazać przepisu prawa powszechnie obowiązującego, który stanowiłby podstawę jej roszczeń i w konsekwencji uprawniał ją do żądania stosownych czynności organu administracji.
Sąd w pełni podziela także pogląd GINB, zgodnie z którym podnoszone przez skarżącego okoliczności dotyczące potencjalnych skutków inwestycji, takie jak zwiększenie hałasu czy wzrost zanieczyszczenia powietrza, wynikające ze wzmożonego ruchu pojazdów, należą do tzw. immisji pośrednich. Przekroczenie dopuszczalnych granic immisji może uzasadniać powstanie po stronie osób poszkodowanych odpowiednich roszczeń o charakterze cywilnoprawnym. Fakt wystąpienia "immisji pośrednich" z jednej nieruchomości na inną nie uzasadnia jednak przyznania osobie poszkodowanej tymi niekorzystnymi oddziaływaniami przymiotu strony w rozumieniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego (por. wyroki NSA: z dnia 3 października 2017 r., sygn. akt II OSK 2360/16; z dnia 28 kwietnia 2009 r., sygn. akt II OSK 12/08).
Co więcej, w ocenie Sądu, w sprawie brak jest jakichkolwiek okoliczności wskazujących na istnienie w sprawie interesu prawnego skarżącego, odrębnego od interesu Wspólnoty Mieszkaniowej, której jest członkiem. Przestawione przez skarżącego zarzuty odnoszą się bowiem w równym stopniu do wszystkich właścicieli lokali mieszkalnych znajdujących się w budynku przy ul. [...]. Z tego powodu, nie można mówić o wystąpieniu zindywidualizowanego interesu prawnego skarżącego, odrębnego od tego, który ewentualnie przysługiwałby w takim postępowaniu Wspólnocie Mieszkaniowej ww. budynku.
Nawet uznanie okoliczności, że nieruchomość, na której posadowiony jest budynek, w którym znajduje się lokal należący do skarżącego, objęta jest obszarem oddziaływania inwestycji, wskazuje jedynie na to, że interes prawny w sprawie może mieć Wspólnota Mieszkaniowa; nie jest to jednak okoliczność przesądzająca o interesie prawnym w sprawie także skarżącego.
Podsumowując, skarżący w toku postępowania przed organami, jak i w skardze, nie powołał się na żadne okoliczności, które wskazywałyby, że obrona praw właścicielskich skarżącego do lokalu, będącego jego własnością, nie może nastąpić w oparciu o mechanizmy zabezpieczające prawa poszczególnych członków wspólnoty wynikające z ustawy o własności lokali. Dokonując takiej oceny Sąd miał na uwadze zarówno przepisy ustawy o własności lokali (wobec tego, że sprawa dotyczy nieruchomości wspólnej), jak i art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego (z uwagi na przedmiot kwestionowanej w trybie stwierdzenia nieważności decyzji), a przy tym, że kategoria interesu prawnego w postępowaniu o pozwolenie na budowę (w tym w trybie nadzwyczajnym) zawiera pewien element potencjalności.
Niemniej Sąd podzielił ocenę organów o braku interesu prawnego po stronie skarżącego do skutecznego żądania stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta [...] z dnia [...] maja 2018 r.
Sąd stwierdza jednocześnie, że organ I instancji, ustaliwszy powyższe, prawidłowo umorzył postępowanie w tej sprawie jako bezprzedmiotowe na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. Wskazany przepis zezwala organowi administracji publicznej na wydanie decyzji o umorzeniu postępowania, gdy postępowanie to z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe. Sąd zgadza się jednocześnie z organem, że bezprzedmiotowość postępowania występuje m.in. wówczas, gdy podmiot nieuprawniony do domagania się wszczęcia postępowania zgłosił inicjatywę w tym względzie, a okoliczność ta została ustalona po uruchomieniu tego postępowania. Taka też sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, a ocena organów uwzględniająca art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego była prawidłowa.
Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku o oddaleniu skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło