II SA/Wr 355/15
WyrokWSA we Wrocławiu2015-08-04
Skład orzekający: Halina Kremis, Anna Siedlecka, Ireneusz Dukiel
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o wymierzeniu administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia, wydana na podstawie przepisów uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją, może zostać utrzymana w mocy, mimo odroczenia utraty mocy obowiązującej tych przepisów?Ratio decidendi
Decyzje administracyjne wydane na podstawie przepisów uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją RP, nawet jeśli utrata mocy obowiązującej tych przepisów została odroczona, obarczone są wadą prawną. Sąd administracyjny, stosując reguły kolizyjne i zasadę lex superior, powinien odmówić zastosowania takich przepisów, co stanowi podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji.Stan faktyczny
Wójt Gminy wymierzył B.S. administracyjną karę pieniężną za usunięcie 33 drzew bez wymaganego zezwolenia. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy, uznając B.S. za posiadacza nieruchomości odpowiedzialnego za wycinkę, mimo że faktyczne usunięcie drzew zlecił J.C. Skarżący zarzucił organom błędną ocenę materiału dowodowego i naruszenie przepisów. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił obie decyzje, stwierdzając naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania z uwagi na wydanie ich na podstawie przepisów uznanych za niezgodne z Konstytucją.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Halina Kremis Sędziowie sędzia WSA Anna Siedlecka (spr.) sędzia WSA Ireneusz Dukiel Protokolant starszy sekretarz sądowy Patrycja Kikosicka-Jędrzejczak po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 28 lipca 2015 r. sprawy ze skargi B.S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 33 drzew I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; III. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. na rzecz strony skarżącej kwotę 13 235,00 zł (słownie: trzynaście tysięcy dwieście trzydzieści pięć) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Decyzją z dnia [...] r. (Nr [...]) Wójt Gminy L. wymierzył B.S. administracyjną karę pieniężną w łącznej wysokości 601.748,31 zł. za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 33 drzew z działek stanowiących własność skarżącego, o numerach geodezyjnych [...] i [...], obręb N. Ł.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że na skutek telefonicznego zgłoszenia przez strażnika leśnego Nadleśnictwa P. o nielegalnej wycince drzew na działce nr [...] stanowiącej własność skarżącego, pracownicy organu w dniach 5 -7 maja 2014 r. dokonali obmiaru wszystkich pni po usuniętych drzewach i wykonali dokumentację fotograficzną, co zawarto w protokole z dnia 7 maja 2014 r. Łącznie usunięto ok. 900 drzew. Czynności przeprowadzono bez udziału właściciela nieruchomości.
W dalszej kolejności, zawiadomieniem z dnia 8 maja 2014 r. organ I instancji powiadomił stronę o miejscu i terminie przeprowadzenia oględzin na okoliczność usuniętych drzew oraz zwrócił się do biegłego M. G. o sporządzenie opinii dendrologicznej (operatu) na okoliczność określenia gatunku i rodzaju usuniętych drzew, ich wieku oraz obwodu.
W dniu 16 maja 2014 r. B. S. złożył wyjaśnienia dotyczące usunięcia drzew z terenu działki nr [...]. Oświadczył, że drzewa z terenu działki usunął J.C. właściciel firmy C.-D., bez jego zgody i wiedzy. Wprawdzie skarżący kontaktował się z J. C. w kwestii usunięcia drzew w wieku do 10 lat, lecz ich usuniecie miało nastąpić po spisaniu stosownej umowy. O wycince drzew dowiedział się w dniu 1 maja 2014 r., gdyż w tym dniu prowadził prace polowe na swojej działce nr [...] i zauważył, że z działki nr [...] zostały usunięte drzewa. Na działce przebywali pracownicy J. C., którzy przecinali kłody drzew. W tym samym czasie pojawiło się dwóch strażników leśnych, którzy najpierw rozmawiali z pracownikami J. C., a następnie ze stroną. Rozmowa dotyczyła ustalenia właściciela nieruchomości, z której usunięto drzewa oraz posiadania stosownego zezwolenia.
W dniu 21 maja 2014 r. organ przeprowadził oględziny z udziałem biegłego i skarżącego. Ustalono, że z działek nr [...] i nr [...] usunięciu uległy 33 drzewa w wieku powyżej 10 lat, tj. wierzba iwa – 13 szt., brzoza brodawkowata – 18 szt. i lipa drobnolistna – 2 szt. Tylko jedno drzewo (wierzba iwa) posiadało leżącą kłodę przy pniu drzewa o obwodzie na wysokości 130 cm -194 cm. Pozostałe obwody pierścieniowe ustalono zgodnie z art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, tj. dokonano pomiaru najmniejszego promienia pnia przy użyciu certyfikowanej miary. Najmniejsze promienie pni mierzono komisyjnie z udziałem właściciela nieruchomości, co ujęto w protokole bez zastrzeżeń skarżącego.
Biegły sporządził operat dendrologiczy oraz jego korektę, z którymi zapoznał się skarżący oraz jego pełnomocnik nie wnosząc uwag i zastrzeżeń do ww. dokumentu.
W celu ustalenia sprawcy nielegalnego usunięcia drzew, organ stopnia podstawowego dopuścił dowód z przesłuchania ośmiu świadków oraz wyjaśnień skarżącego. W konsekwencji swoich ustaleń stwierdził, że to właściciel wymienionych działek zlecił usunięcie drzew, mając świadomość istnienia wśród nich drzew, których wiek przekraczał 10 lat.
Od decyzji Wójta Gminy L. skarżący B. S. wniósł odwołanie, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia, skutkiem czego wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania ewentualnie o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy organowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J. G. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję Wójta Gminy L. z dnia [...]r. Kolegium wskazało, że podstawę prawną decyzji o nałożeniu kary stanowi przepis art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, z którego to przepisu nie wynika na jaki podmiot ma być nałożona kara; z art. 83 ust. 1 pkt 1 i art. 84 ust. 1 ustawy wynika, że podmiotem tym jest posiadacz nieruchomości. Powołując się na wyrok TK (sygn. Akt SK 6/12), liczne orzecznictwo sądowoadmnistracyjne i piśmiennictwo, organ odwoławczy stwierdził, że karę za usunięcie drzew bez zezwolenia można wymierzyć jedynie temu podmiotowi, który jest uprawniony do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów terenu danej nieruchomości. Innymi słowy adresatem decyzji o wymierzeniu kary może być podmiot mający interes prawny w sprawie usunięcia drzew lub krzewów, tj. legalnie władający nieruchomością może ponosić odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzewa lub krzewu bez zezwolenia.
Organ stwierdził, że bezspornym pozostaje, iż skarżący B. S. jest właścicielem działek nr [...] i [...] obręb N. Ł..
Poza sporem pozostaje także fakt usunięcia z przedmiotowych działek 33 drzew w wieku powyżej 10 lat bez wymaganego zezwolenia, a także ustalenia poczynione podczas wizji lokalnej w dniu 21 maja 2014 r. stanowiące podstawę sformułowania przez biegłego operatu dendrologicznego.
Kolegium stwierdziło ponadto, że podstawową i jedyną przesłanką odpowiedzialności jest stwierdzenie usunięcia drzew i krzewów w bez zezwolenia. Zatem jedyną okolicznością sporną, którą należy wyjaśnić w tej sprawie, jest określenie podmiotu odpowiedzialnego za usunięcie drzew z działek nr [...] i [...]. W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy organ II inst. stwierdził, że usunięcia drzew dokonał na przełomie marca i kwietnia 2014 r. J.C., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Wielobranżowe C.-D. J. i A. C. z/s w O. przy ul. L. [...], za zgoda i wiedzą skarżącego B.S. Organ przyznał, że w warunkach przedmiotowej sprawy przeprowadzenie postępowania dowodowego w zakresie ustalenia istotnych okoliczności sprawy nie było rzeczą łatwą, a za jeszcze bardziej skomplikowaną uznano właściwą jego analizę, gdyż postępowanie w tym zakresie opierało się przede wszystkim na zeznaniach świadków oraz skarżącego.
Pomimo zauważalnych rozbieżności w ocenie okoliczności sprawy przez zeznających świadków, wiarę dano zaznaniom funkcjonariuszy Straży Leśnej Nadleśnictwa P. (P. S. i D. J.). Zeznali oni, że w chwili kontroli działek wszystkie drzewa były wycięte, a większa ich część złożona na pryzmie. Zeznali oni ponadto, że skarżący potwierdził w trakcie rozmowy z nimi, iż zlecił firmie usunięcie drzew, gdyż kupił grunty na cele rolne i chciał je uprawiać. Potwierdził to pracownik firmy wykonujący prace, który stwierdził, że w zamian za wycinke drzew firma miała wziąć drewno a różnicę rozliczyć. Ponadto D. J. wskazał, że właściciel działki wiedział, kto usuwa drzewa i nie był tym faktem zaskoczony; wiedział również, że na jego działce trwa wycinka drzew. Kolegium wskazało, że z materiału dowodowego wynika także, że skarżący miał świadomość konieczności uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew z terenu – wynika to z zeznań J.S..
Organ odmówił wiarygodności zeznaniom skarżącego, ponieważ - w jego ocenie - przytoczone ppniżej wyjaśnienia skarżącego cechuje istotna rozbieżność w opisie stanu faktycznego sprawy, co nie jest wynikiem upływu czasu. Oświadczył on bowiem do protokołu w dniu 21 maja 2014 r., że rozesłał oferty do kilku osób zajmujących się wycinką drzew, celem usunięcia drzew do 10 lat; w KPP w L. zeznał natomiast, że złożył telefonicznie 3 podmiotom ofertę wycinki, tj. J.C., firmie czeskiej i trzeciej firmie, której nazwy nie pamięta. Podczas przesłuchania w KPP w L. w dniu [...] r. strona zeznała, że zwrotną ofertę w formie pisemnej otrzymała jedynie od firmy czeskiej – Z. B.. Zaś w Urzędzie Gminy L. w dniu [...] r. strona dołączyła do akt sprawy kserokopię oferty z dnia 4 marca 2014 r. otrzymaną od J. S., prowadzącego Firmę Handlową w Ł. W trakcie przesłuchania w Urzędzie Gminy informacja ta, również nie została ujawniona. Z zeznań skarżącego z dnia 14 sierpnia 2014 r. wynika, że zwrócił się do trzech firm z zapytaniem ofertowym dotyczących usunięcia drzew. Z każdą z tych firm spotkał się w terenie aby pokazać, które drzewa są do usunięcia. Według Kolegium wynika z tego, że potencjalnymi oferentami skarżącego byli J.S., J. C. i oraz R. G.
Kolegium podzieliło również wątpliwości organu I instancji co do prawdziwości zeznań świadka J. S., gdyż nie znał on treści złożonej przez siebie oferty.
Pomimo nieścisłości w zeznaniach świadków oraz skarżącego, Kolegium sformułowało pogląd, że istniało po stronie J.C. przeświadczenie o zgodzie B.S. na usunięcie drzew z przedmiotowych działek. Według organu pojawiając się w zeznaniach świadków określenie "nie było to dogadane" nie świadczy o braku porozumienia stron w zakresie usunięcia drzew, pomimo że na ta okoliczność nie sporządzono żadnych dokumentów. Z zeznań pracownika wykonawcy wynika, że firma otrzymała zlecenie od skarżącego.
Z zeznań R. G. wynika, że przedmiotem porozumienia między J.C. a B. S. mogło być usunięcie drzew w wieku do 10 lat., co oznacza według organu, że skarżący winien sprawować szczególną kontrolę nad wykonawcą zlecenia, a także powinien zdawać sobie sprawę z trudności w oszacowaniu wieku drzew. Rozpatrując kontekst odpowiedzialności za osoby trzecie dokonujące usunięcia drzew, w termin "godzenie się", z którym związane jest ryzyko ponoszenia odpowiedzialności administracyjnej z art. 89 ustawy, wpisany jest także element biernego zachowania się właściciela nieruchomości. Organ odwoławczy ustalił, że miał on wiedzę o usuwaniu z przedmiotowych działek drzew, a więc dopuścił w sposób pośredni do tego, aby usunięte zostały drzewa, co do których wymagane było zezwolenie organu. Ponosi więc z tego tytułu odpowiedzialność.
W warunkach rozstrzyganej sprawy Kolegium uznało, że koniecznym jest także rozważenie zagadnienia konsekwencji prawnych wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014r. (sygn. akt SK 6/12 (Dz.U. z 2014 r., poz.926) dla prowadzonego postępowania administracyjnego. W wyroku tym TK uznał, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w zw. Z art.31 ust. 3 Konstytucji RP przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności czynu. Jednocześnie na podstawie art. 190 na ust. 3 Konstytucji Trybunał orzekł, że przepisy wymienione w części I wyroku tracą moc obowiązującą z upływem 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw RP, co nastąpiło 14 lipca 2014 r.
Dylematy organów administracyjnych dotyczą zatem rozstrzygania spraw administracyjnych w okresie odroczenia. Kolegium stwierdziło, że w w orzecznictwie przeważa pogląd, iż w takiej sytuacji organ nie może odmówić zastosowania niekonstytucyjnego przepisu do chwili derogacji trybunalskiej lub parlamentarnej ( jeśli takowa nastąpi przed datą określoną przez TK). Nie dotyczy to sytuacji, gdy organ ponownie rozpoznając sprawę, po orzeczeniu sądu administracyjnego, związany jego wytycznymi w myśl art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, odmawia zastosowania wadliwych regulacji.
Kolegium zaakcentowało też wyraźnie obowiązek uwzględnienia przy orzekaniu administracyjnym przepisu niekonstytucyjnego, wobec którego TK odroczył utratę mocy obowiązywania, powołując się w tym zakresie na liczne orzeczenia TK, w szczególności wyrok zakresowy (podobnie jak w niniejszej sprawie) z dnia 2 lipca 2003 r. (sygn. akt K 25/01). Nie zmienia to faktu, iż w literaturze przedmiotu formułowane jest stanowisko o konieczności uwzględnienia okoliczności uchylenia domniemania konstytucyjności przepisu prawnego, co następuje w momencie ogłoszenia orzeczenia przez TK. Kolegium podało, że jak wskazują K. Gonera i E. Łętowska uchylenie domniemania konstytucyjności "ma znaczenie przede wszystkim dla sądów. Jeżeli maja one bowiem zgodnie z art. 8 i art. 176 ust. 1 być podległe Konstytucji, to nie mogą jednocześnie traktować per non est zakwestionowania w skuteczny sposób konstytucyjności aktu, nawet jeśli jeszcze formalnie nie usunięto go z obrotu." (zob. M. Florczak-Wątor, Względny czy bezwzględny obowiązek stosowania niekonstytucyjnej normy prawnej w okresie odroczenia, w: M. Biernatt, J.Królikowski, M.Ziółkowski, Skutki wyroków Trybunału Konstytucyjnego w sferze stosowania prawa, Studia i materiały Trybunału Konstytucyjnego, Tom XLVIII, Warszawa 2013, s. 117 i następne).
W ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. organy administracji publicznej mają zatem obowiązek zastosowania przepisu uznanego za niekonstytucyjny, który nie został jednak w sposób prawnie przewidziany wyeliminowany z obrotu prawnego.
Organ odwoławczy przywołał także wyrok NSA z 4 grudnia 2014 r. (sygn.akt II OSK 2696/14), w którym sąd dokonał modyfikacji w oparciu o wzorzec konstytucyjnej zasady proporcjonalności niekonstytucyjnej normy prawnej (art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1) uwzględniając skargę kasacyjną skarżącego. Sąd uznał bowiem, że fakt stwierdzenia niezgodności z Konstytucją RP ww. norm jak również funkcja i ustrojowe zadania sądów administracyjnych oraz ich autonomia orzecznicza pozwalają na odmowę zastosowania przez sąd ww. przepisów.
W tych warunkach Kolegium stwierdziło, że wobec treści wyroku TK z dnia 1 lipca 2014 r. odraczającej utratę mocy obowiązywania niekonstytucyjnych przepisów ustawy o ochronie przyrody, stan prawny w momencie orzekania przez organ I instancji, jak i organ odwoławczy obejmuje także zakwestionowane przepisy w pełnym ich zakresie. Tym samym kolegium nie podziela stanowiska autora odwołania, że administracyjna kara pieniężna powinna być nakładana w sytuacjach jednoznacznych i nie budzących jakichkolwiek wątpliwości co do tego, kto dopuścił się usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia.
Na powyższą decyzję SKO skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniósł B.S., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika.
Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie art. 77 § 1 k.p.a., poprzez błędną oraz dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, prowadzącą do błędnych wniosków, iż usunięcie bez wymaganego prawem zezwolenia drzew z działek nr [...] i [...], odbyło się na zlecenie posiadacza gruntu, tj. B. S., a tym samym naruszenie art. 88 ust. 1 pkt 2 w zw. Z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody.
Wskazując na wymienione zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego wg norm przepisanych.
W motywach skargi podniesiono, że Kolegium błędnie oceniło postępowanie dowodowe przeprowadzone przez organ stopnia podstawowego, a tym samym podzielając jego stanowisko obciążające skarżącego odpowiedzialnością za dokonaną bezprawną wycinkę drzew na obszarze działek nr [...] i [...]. W ocenie skarżącego brak było podstaw do uznania, że wymienione drzewa usunął B.S. albo osoby działające na jego zlecenie. W przedmiotowej sprawie jedyną bezsprzeczną okolicznością, był fakt, że drzewa na działkach nr [...] i [...] zostały usunięte. Organy w przekonaniu skarżącego dokonały wybiórczej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w szczególności zeznań świadków, pomijając część tych zeznań, gdzie nie potwierdzały one ostatecznego stanowiska organów, bez dokonania jednoczesnej wnikliwej oceny tego materiału dowodowego, jak również jego weryfikacji i należytego uzasadnienia dlaczego niektórym zeznaniom świadków organ nie dał wiary.
Analizując szczegółowo zeznania poszczególnych świadków, pełnomocnik skarżącego wskazał, że:
Świadek J. C., właściciel firmy, która dokonała wycinki drzew, któremu to organ przyznał walor wiarygodności, pomimo istnienia w ich treści wewnętrznych sprzeczności oraz elementów nielogicznych, zeznaje w sposób mało wiarygodny, przedstawia okoliczności i interpretuje fakty w sposób oczywiście dla siebie korzystny, pomimo braku spójności i logiki w jego zeznaniach. J. C. jako podmiot prowadzący zawodowo działalność gospodarczą w zakresie wycinki drzew, musi posiadać podstawową wiedzę, iż na wycinkę drzew w wieku powyżej 10, niezbędne jest stosowne zezwolenie wójta, powinien także w każdym wypadku domagać się od zlecającego wycinkę, okazania stosownej dokumentacji oraz ważnych zezwoleń umożliwiających legalne wykonanie zlecenia. Zeznania J. C. są nacechowane wewnętrznymi sprzecznościami, w wyniku czego należy uznać je jako mało wiarygodne, również co do okoliczności, czy rzeczywiście B. S. zlecił mu wycinkę drzew na swoich działkach, podczas gdy sprawa była dopiero na etapie rozpatrywania jego oferty i nie doszło jeszcze do zawarcia umowy. B. S. miał świadomość konieczności uzyskania stosownych zezwoleń na wycinkę drzew w wieku powyżej 10 lat,toteż nie jest możliwa sytuacja, w której zleciłby on wycinkę "wszystkich" drzew znajdujących się na działkach nr [...] i [...].
Znamienne są również zeznania świadka J. G.– pracownika J. C., który oświadczył, że B. S. zlecił J. C. wycinkę drzew, jednakże nie słyszał na jakich zasadach ma się ona odbyć, a mimo to w dalszych zeznaniach stwierdził, że B. S. do wycinki drzew wskazał wszystkie drzewa, które rosną na działkach nr [...] i [...]. Te stwierdzenia są nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne. Skarżący zwrócił ponadto uwagę na wątpliwości w zakresie rzetelności protokołowania, wskazując na posługiwanie się przez świadka numerami działek. Ponadto świadek zeznał, że skarżący "sprawiał wrażenie, że posiada zezwolenie." Wątpliwość pełnomocnika polega na tym, że nie wyjaśniono w jaki sposób, ktoś może "sprawiać wrażenie" posiadania zezwolenia. Gdyby nawet założyć wiarygodność zeznań świadka, to potwierdzić one mogą jedynie fakt zlecenia przez B. S. dokonania wycinki drzew bez jego zakresu.
Ważne są również zeznania kolejnego pracownika J. C., świadka Ł.D., których organy w ogóle nie wzięły pod uwagę, choć mogą mieć wpływ na ustalenie, że nie doszło do zawarcia jakiejkolwiek umowy zlecenia między skarżącym a J.C.
Również w kwestii zeznań strażników leśnych, które stanowiły podstawę orzekania dla organów, skarżący podkreśla, że zeznania komendanta Straży Leśnej P.S. nie zawierają twierdzeń, iż B. S. zlecił wycinkę drzew powyżej 10 lat. Na pytanie P. S., czy skarżący posiada stosowne zezwolenie na wycinkę drzew, uzyskał odpowiedź od B. S., że ten dostał informację z Urzędu Gminy L. o tym, iż może legalnie wycinać drzewa bez zezwolenia w wieku do 10 lat. Tak więc odpowiedź strażnika leśnego P.S. stanowi podstawę do stwierdzenia tylko jednej okoliczności mianowicie, że skarżący nie mógł zlecić usunięcie drzew w wieku powyżej 10 lat, gdyż doskonale wiedział, że wymagane jest na to zezwolenie wójta.
Powyższe zeznanie strażnika leśnego – P.S. – pozostaje ponadto w sprzeczności z zeznaniami drugiego strażnika leśnego D.J. Stwierdził on bowiem, że właściciel działki wiedział, że wśród usuniętych drzew znajdowały się drzewa w wieku powyżej 10 lat. Jednakże żaden z organów orzekających nie dokonał weryfikacji tych zeznać, aby wyjaśnić skąd strażnik leśny posiada taką wiedzę. Proste oświadczenie świadka bez podania jakiejkolwiek argumentacji, nie powinno zostać uznane za dowód w sprawie posiadający walor wiarygodności. Tenże sam świadek w początkowej części zeznań powołuje się na numery działek [...] i [...], a w odpowiedzi na pyt. 4 zeznaje, że w chwili kontroli wszystkie drzewa na działce były usunięte, co również pozostaje w oczywistej sprzeczności z faktem, iż na działce nr [...] nadal rośnie dwuhektarowy las dębowy. Treść zeznań świadka D. J. może wskazywać na bardzo powierzchowny charakter wiedzy, zbudowanej w oparciu o swoje własne przekonania niemającego odbicia w faktach.
Pełnomocnik skarżącego podnosi również kwestię bezpodstawnego pominięcia przez orzekające organy zeznań świadków: S.F., R. G. oraz J.S.
Świadek S.F. zeznał, iż to on poinformował B. S. o tym, iż na działkach stanowiących jego własność prowadzone są prace wycinkowe. Świadek zeznał, że wycinkę drzew zauważył w końcówce kwietnia. B. S. przyjął tą informację ze zdziwieniem, po czym na drugi dzień udał się na tern działek. Okoliczność ta tłumaczyłaby fakt, że w dniu 1 maja 2014 r. strażnicy leśni spotkali skarżącego na terenie ww. działek.
Pozostali świadkowie, R. G. i J. S.też złożyli zeznania o treści wskazującej na to, że skarżący w marcu zwracał się do nich z ofertą wycinki drzew i rozmowy te były w toku, a fakt rozpoczęcia wycinki drzew przez inną firmę nastąpił bez uprzedniego "dogadania warunków ich wycinki".
Z materiału dowodowego w ocenie pełnomocnika skarżącego wynika jedynie bezsporny fakt przystąpienia do wycinki drzew przez J.C., jakkolwiek w żaden sposób nie zostały wyjaśnione motywy tego działania.
Przesłanki odpowiedzialności administracyjnoprawnej powinny być ustalone w sposób jednoznaczny, w szczególności jeśli chodzi o karę finansową o tak drastycznie wysokiej kwocie. Organy nie mogą opierać się na luźnych przypuszczeniach i domysłach, nie mogą stosować również swoistego domniemania winy właściciela działek. Tak dotkliwe kary finansowe nie powinny być szafowane w sposób mogący podważać zaufanie obywateli do organów państwa. Zeznania świadków wielokrotnie wzajemnie się wykluczają, powinny być zweryfikowane i potwierdzone innymi dowodami.
Zwrócono także uwagę na wyrok TK z dnia 1 lipca 2014 r. ( sygn. Akt SK 6/2012) stwierdzającego niekonstytucyjność przepisów o ochronie przyrody, na podstawie których orzekały organy.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J.G. wniosło o jej oddalenie, uznając że zarzuty skargi są bezzasadne i podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja podlegają uchyleniu z powodu stwierdzenia naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego.
Kontrolowane przez sąd decyzje zostały wydane na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2, ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 i ust. 8 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (j.t. Dz.U. z 2013 r., poz. 627 ze zm., zwanej dalej u.o.p.), w zw. z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz.U. z 2004r., Nr 219, poz. 2229) i obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 24 października 2013 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew lub krzewów oraz stawek kar za zniszczenie zieleni na 2014r. (M.P. z 2013r., poz.835).
Istotne w tej sprawie jest, co akcentował też organ odwoławczy w uzasadnieniu rozstrzygnięcia a także skarżący w treści skargi, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12, orzekł o tym, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p. przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP (pkt I), oraz wskazał, iż przepisy wymienione w części I tracą moc obowiązującą z upływem 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej (pkt II). Wyrok ten został zaś ogłoszony w dniu 14 lipca 2014 r.
Podstawową zatem kwestią pozostającą do rozstrzygnięcia jest ustalenie wpływu na rozpoznawaną skargę odroczenia przez Trybunał Konstytucyjny terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów u.o.p.
Po ogłoszeniu w dniu 14 lipca 2014 r. sentencji tego wyroku (Dz. U. z 2014 r., poz. 926), a następnie jego pisemnego uzasadnienia, problematyka ta była przedmiotem wielu rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego, jak też wojewódzkich sądów administracyjnych. Liczne już wyroki dotyczące tej kwestii dostępne są w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: orzeczenia.nsa.gov.pl. Przykładowo można wskazać tutaj na niektóre wyroki: NSA z dnia 4 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2696/14, i z dnia 9 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2707/14 oraz wyroki WSA w Białymstoku z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II SA/Bk 653/14 i sygn. akt II SA/Bk 659/14, z dnia 9 września 2014 r., II SA/Bk 661/14, i z dnia 16 grudnia 2014 r., sygn. akt II SA/Bk 36/14, WSA w Gdańsku z dnia 17 września 2014 r., sygn. akt II SA/Gd 484/14, WSA w Łodzi z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II SA/Łd 587/14 i z dnia 7 października 2014 r., sygn.. akt II SA/Łd 756/14, WSA w Olsztynie z dnia 8 stycznia 2015 r., sygn. akt II SA/Ol 637/14, WSA w Opolu z dnia 6 listopada 2014 r., sygn. akt II SA/Op 427/14, i z dnia 22 grudnia 2014 r., sygn. akt II SA/Op 377/14, WSA w Poznaniu z dnia 31 października 2014 r., sygn. akt I SA/Po 787/14, WSA we Wrocławiu z dnia 14 listopada 2014 r., sygn. akt II SA/Wr 479/14, WSA we Wrocławiu z dnia 22 stycznia 2015 r., sygn. akt II SA/Wr 758/14.
Szerokie rozważania i postawione tezy zawarte zostały w m.in. wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 grudnia 2014r.( sygn.akt II OSK 2696/14), które Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie w całości podziela. NSA w wyroku tym wskazał bowiem, że problematyka wpływu odroczenia mocy obowiązującej norm prawnych uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z ustawą zasadniczą na rozpoznawaną sprawę wywołała duże rozbieżności tak w orzecznictwie samego Trybunału, jak i Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale również w doktrynie. Na tym tle zarówno w literaturze przedmiotu, jak i judykaturze wykształciły się dwa zasadniczo przeciwne stanowiska. Pierwsze z nich, historycznie najstarsze, zakłada dalsze obowiązywanie normy prawnej do czasu upływu terminu wyznaczonego przez Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku i konieczność jej stosowania tak przez organy administracyjne jak i sądy. Sprowadza się ono zasadniczo do literalnego odczytania treści art. 190 ust. 3 Konstytucji RP i braku rozróżnienia pojęć obowiązywania danego przepisu oraz obowiązku jego stosowania. Drugie z kolei stanowisko, wykształcone głównie w orzecznictwie, podejmuje próbę odczytania przedmiotowej instytucji odroczenia skutków wyroku Trybunału w świetle konieczności maksymalnego zagwarantowania przestrzegania Konstytucji, praw jednostki, autonomii orzeczniczej sądów i wreszcie ekonomii procesowej. Szczegółowej analizy tego problemu oraz przeglądu wyrażanych na tle ww. poglądów w najnowszym orzecznictwie podjął się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 marca 2014 r., sygn. akt I KZP 30/13 (OSNKW z 2014 r., z. 5, poz. 36), który sam ostatecznie przyjął drugą koncepcję, stwierdzając m. in., że Sąd może nie zastosować przepisu uznanego przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z ustawą zasadniczą, mimo że uchylenie jego mocy odroczono w czasie.
Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, iż akt normatywny uchylony (w całości lub w części) na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, niezależnie od odroczenia utraty jego mocy obowiązującej, traci cechę domniemania konstytucyjności. Wzruszenie tego domniemania następuje już z momentem ogłoszenia wyroku Trybunału na sali rozpraw (wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 27 kwietnia 2005 r., sygn. akt P 1/05, OTK-A z 2005 r., nr 4, poz. 42; z dnia 13 marca 2007 r., sygn. akt K 8/07, OTK-A z 2007 r., nr 3, poz. 26; z dnia 11 maja 2007r. sygn. akt K 2/07, OTK-A z 2007 r., nr 5, poz. 48). Z tą też chwilą nie ma już żadnych wątpliwości, że taki akt nie spełnia standardów konstytucyjnych. Po drugie, na skutek orzeczenia o niekonstytucyjności aktu normatywnego następuje zmiana stanu prawnego (por. wyrok z dnia 23 stycznia 2007 r., sygn. akt III PK 96/06, OSNP z 2008 r., nr 5- 6, poz. 61). Sąd bowiem, rekonstruując podstawę rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić wszystkie normy obowiązujące w systemie prawnym, w tym te o charakterze konstytucyjnym i stosować w tym zakresie reguły kolizyjne – lex superior derogat legi inferiori. Stąd nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, by kończyć postępowanie na podstawie chwilowo konstytucyjnych przepisów, a następnie wznawiać zakończone w ten sposób postępowania. Takie działanie sądów byłoby dysfunkcjonalne (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2006 r., sygn. akt I PK 116/05, OSNP z 2006 r., z. 23- 24, poz. 353 i z dnia 5 czerwca 2007 r., sygn. akt I PK 6/07, OSNP 2008 r., z. 15- 16, poz. 213 oraz wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 lutego 2006 r., sygn. akt II OSK 1403/05; z dnia 9 marca 2010 r., sygn. akt I FSK 105/09).
Poza tym, istotnymi argumentami, na które należy zwrócić uwagę, a przemawiającymi za niestosowaniem przepisu, który utracił domniemanie konstytucyjności, jest ochrona praw jednostki oraz ekonomia procesowa. Także odsyłanie w niektórych kategoriach spraw na drogę wznowienia postępowania byłoby sprzeczne z regułami demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej z uwagi na konieczność ochrony innych wartości konstytucyjnych (por. R. Hauser, J. Trzciński. Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyd. 2. Warszawa 2010 r., str. 52, 102). Udzielając zatem odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucją RP wpływa na okoliczności konkretnej sprawy, trzeba powiedzieć, iż w tej materii nie można stosować automatyzmu. Nadto zawarcie klauzuli odraczającej utratę mocy obowiązującej przepisu w świetle art. 190 ust. 3 Konstytucji RP ma charakter wyjątkowy, a zasadą pozostaje jednak wejście w życie orzeczenia Trybunału z dniem jego ogłoszenia. Dostrzec także trzeba, na co zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny, że realizacja przez sądy gwarancji konstytucyjnych - na gruncie istniejącego stanu normatywnego zakładającego przez określony czas obowiązywanie niekonstytucyjnego przepisu - stawia zarazem wyzwania i możliwości wyboru przez same sądy takiego środka proceduralnego, który najlepiej pozwoli na osiągnięcie efektu najbliższego nakazowi wykładni i stosowania prawa w zgodzie z Konstytucją (por. wyrok TK z dnia 27 października 2004 r., sygn. akt SK 1/04, OTK-A z 2004 r., nr 9, poz. 96). W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, mając na uwadze powyższe argumenty, zauważono, że sądy, dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenie wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem, powody, dla których Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania konstytucyjnego przepisu (zob. wyroki NSA: z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt I OSK 483/10; z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt I OSK 1070/10; z dnia 9 czerwca 2011 r., sygn. akt I OSK 231/11; z dnia 25 czerwca 2012r., sygn. akt I FPS 4/12)."
W świetle powyższych konstatacji, wskazać należy na przyczyny uznania za niezgodne z Konstytucją RP przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p., a także przyczyny odroczenia utraty przez nich mocy. Jak wynika z uzasadnienia wyroku z dnia 1 lipca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt SK 6/12) eksponował w nim przede wszystkim konieczność ochrony przyrody. Jak podkreślał, Konstytucja niezwykle wysoko sytuuje wartość, jaką stanowi środowisko naturalne, umieszczając je wśród najważniejszych zadań państwa (art. 5 w zw. z art. 68 ust. 4 i art. 74 Konstytucji RP). Ochrona przyrody, która stanowi element ochrony środowiska, została expressis verbis wymieniona w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP jako wartość, która może uzasadniać ustawowe ograniczenia w korzystaniu z praw konstytucyjnych, w tym z prawa własności nieruchomości i jej poszczególnych składników. Zdaniem jednak Trybunału Konstytucyjnego ograniczenia te, niezależnie od zachowania formy ustawy i motywowania celem ochrony środowiska (oba te wymogi spełnia zakwestionowana ustawa o ochronie przyrody), muszą jednak odpowiadać wymaganiom wynikającym z zasady proporcjonalności (sensu stricto). Trybunał, akceptując wprowadzenie i utrzymywanie mechanizmu ochrony zadrzewień i wynikające z jego stosowania ograniczenia prawa własności, jak również zagrożenie karą w przypadku naruszenia obowiązku uprzedniego uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości, uznał, iż kara ta jak również opłata za usunięcie drzewa za zezwoleniem może stanowić, w określonych okolicznościach, sankcję nieproporcjonalną do uszczerbku wywołanego w środowisku naturalnym na skutek usunięcia drzewa lub krzewu. Kwestionowane przepisy nie uwzględniają w szczególności specyfiki tych sytuacji, w których nastąpiło uszkodzenie drzewa siłami przyrody lub jego chorobą, jak również wynikało ze stanu wyższej konieczności. Analizowane przepisy przewidują za usunięcie z nieruchomości drzewa lub krzewu bez zezwolenia czysto obiektywną odpowiedzialność, oderwaną od indywidualnych okoliczności dokonania tego deliktu. Posiadacz nieruchomości, z której zostało usunięte przez niego lub za jego przyzwoleniem, bez zezwolenia właściwego organu drzewo lub krzew nie ma prawnej możliwości zwolnienia się od odpowiedzialności przez wykazanie, że doszło do tego z przyczyn, za które on nie odpowiada. Wysokość kary, określona sztywno, nie pozwala uwzględnić stopnia uszczerbku w przyrodzie (w skrajnym przypadku może nie być żadnego uszczerbku), ciężkości naruszenia obowiązku ustawowego ani sytuacji majątkowej sprawcy deliktu. W niektórych przypadkach obowiązek zapłacenia kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych kary może doprowadzić sprawcę deliktu do ruiny finansowej i odjęcia mu prawa własności. Konkludując, Trybunał uznał, że ograniczenia prawa własności, wynikające z zaskarżonych przepisów, nie spełniają testu proporcjonalności i tym samym są niezgodne z art. 64 ust. 1 i ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Uzasadniając konieczność odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów, Trybunał podkreślił, że przeciwne działanie pozbawiłoby właściwe organy samorządu terytorialnego podstaw prawnych do wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu rosnącego na tej nieruchomości, co uniemożliwiłoby im realizację części zadań nałożonych przez ustawę. Taki stan rzeczy byłby wysoce niepożądany z uwagi na konieczność zapewniania ochrony przyrody (środowiska). Z powyższego zatem wynika, iż intencją Trybunału było utrzymanie funkcji prewencyjnej i odstraszającej w przypadku podmiotów dopuszczających się usuwania drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Mówiąc wprost, intencję Trybunału Konstytucyjnego należało odczytać w ten sposób, iż odłożył on moment wyeliminowania kontrolowanych w sprawie przepisów z obrotu prawnego z uwagi na konieczność objęcia dalszą ochroną drzew lub krzewów przed zagrożeniem niekontrolowanego ich wycinania. Jak wskazywał w uzasadnieniu analizowanego wyroku Trybunał, "brak obowiązku uzyskania uprzedniego zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości albo ograniczenie się tylko do obowiązku, bez zagrożenia karą jego naruszenia, sprawiłoby zapewne, że właściciele (posiadacze) działek, kierując się tylko własnymi, często wyłącznie materialnymi interesami, mogliby niszczyć nawet bardzo wartościowy pod względem przyrodniczym i krajobrazowym krajobraz". Z tych też przyczyn, wyznaczony osiemnastomiesięczny termin do wprowadzenia stosownych zmian ustawowych należało uznać za adresowany przede wszystkim do ustawodawcy celem wprowadzenia stosownych zmian.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, iż - tak jak w rozpoznawanej przez NSA sprawie - jej przedmiotem jest nałożenie kary za wycięcie drzewa bez zezwolenia. Zatem zgodzić się należy ze stwierdzeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż nie jest to więc sytuacja, którą analizował Trybunał Konstytucyjny w powyższym wyroku w kontekście odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisów, których konstytucyjność została zakwestionowana. Nie dotyczy ona bowiem mechanizmów (prewencyjnej) ochrony przyrody, a więc odstraszenia przed potencjalnym, nieuprawnionym wycięciem drzew lub krzewów, ale stanu już po jego zniszczeniu. Zastosowanie natomiast w pełni znajduje w niej argumentacja, dla której Trybunał uznał, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p. są niezgodne z art. 64 ust. 1 i ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wymierzona skarżącemu kara była bowiem wymierzona w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, co nie spełnia testu proporcjonalności w ograniczeniu prawa własności.
Wreszcie słusznie NSA uznało, że należy uwzględnić przy tym jeszcze inną funkcję sądu, a mianowicie przywracania stanu konstytucyjności, szczególnie przy zastosowaniu reguł kolizyjnych i zasady lex superior. Jak zwraca się uwagę w literaturze prawniczej sądy "w ramach związania podległości konstytucji i ustawom - konstytucyjnie zobowiązane są do sprawiedliwego (zgodnego z prawem) rozpatrzenia sprawy oraz do zapewnienia legalności działań administracji, jest to ich konstytucyjny obowiązek (...). Ustrojodawca wykreował prawo podmiotowe jednostki do uzyskania orzeczenia o swych wolnościach, prawach i obowiązkach opartego na zgodnej z Konstytucją podstawie prawnej." (J. Sułkowski. Skutki określenia innego terminu utraty mocy obowiązującej dla postępowania ze skargi konstytucyjnej [w:] "Skutki wyroków Trybunału Konstytucyjnego w sferze stosowania prawa. Studia i materiały Trybunału Konstytucyjnego" (red. M. Bernat, J. Królikowski. M. Ziółkowski. Wydawnictwo Trybunału Konstytucyjnego. Warszawa 2013, str. 152, 160).
Mając powyższe na uwadze, Sąd orzekający w kontrolowanej sprawie uznał, że stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12 niezgodność przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p. z art. 64 ust. 1 i ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, daje podstawę do odmowy zastosowania tego przepisu w przedmiotowej sprawie, mimo odroczenia utraty jego mocy obowiązującej z upływem 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku Trybunału w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. W chwili ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego nastąpiło obalenie domniemania konstytucyjności przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p., zatem przepisy te nie powinny być źródłem obowiązków. Skoro zatem decyzje organów obu instancji zostały wydane na podstawie niezgodnych z Konstytucją przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p., zachodziła konieczność ich uchylenia.
Biorąc pod uwagę przyczyny uchylenia wydanych w tej sprawie decyzji zbędne stało się szczegółowe odnoszenie do dalszych zarzutów skargi. W wyroku z dnia 9 października 2013 r., sygn. akt II FSK 2497/13, LEX nr 1441258, NSA stwierdził, że decyzja wydana na podstawie przepisu niezgodnego z Konstytucją obarczona jest poważną wadą. W interesie praworządności leży zatem jak najszybsze zlikwidowanie konsekwencji prawnych, które powstały w związku z zastosowaniem niekonstytucyjnego przepisu, co zwykle realizowane jest poprzez wyeliminowanie z obrotu prawnego obarczonych taką wadą decyzji. Wada ta jest na tyle istotna, iż stanowi samoistną i wystarczającą podstawę do podjęcia takiego rozstrzygnięcia, a w takiej sytuacji wszelkie inne możliwe i zarzucane naruszenia prawa materialnego, czy procesowego, siłą rzeczy stają się drugorzędne (wtórne) i nie zawsze zachodzić będzie potrzeba ich oceniania na danym etapie sprawy.
Kwestią wysoce problematyczną jest udzielenie organom wskazówek co do dalszego postępowania w związku z powołanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Oceniany bowiem przepis według orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego jest przepisem niekompletnym - nie zawierającym unormowania w zakresie oceny prawnej okoliczności popełnienia czynu. Według orzeczenia Trybunału powołane przepisy art. 88 ust.1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p. są niekonstytucyjne, bowiem nie określają przesłanek miarkowania kary. W zaistniałej więc sytuacji Sąd nie może wypowiedzieć się, czy i jakie okoliczności winny być uwzględnione przy miarkowaniu kary w rozpoznawanej sprawie oraz, czy należy brać pod uwagę także okoliczności, które w prawie punitywnym uznawane są za uchylające odpowiedzialność prawną, jak na przykład stan wyższej konieczności, czy błąd co do okoliczności czynu zabronionego. Udzielenie przez Sąd wskazówek odnośnie wzięcia pod uwagę pewnych okoliczności w zakresie miarkowania kary, czy okoliczności, które mogłyby uchylać odpowiedzialność prawną byłoby niedopuszczalnym prawotwórstwem ze strony sądu administracyjnego.
Jeśli więc po ponownym rozpatrzeniu sprawy (nie wykluczając ewentualnego uzupełniającego postępowania wyjaśniającego w kontekście zarzutów skargi), organ administracji uzna, że nadal istnieją podstawy do nałożenia takiej kary, to powinien rozważyć, czy powstrzymać się od wydania decyzji do czasu uchwalenia nowych przepisów co do których działać będzie domniemanie, że są zgodne z Konstytucją RP i wydać rozstrzygnięcie w oparciu o te przepisy, czy też ocenić i uznać, że przyszłe nowe regulacje dotyczące miarkowania kary i oceny okoliczności popełnienia deliktu będą odnosić się do stanów przyszłych, wówczas powinien zakończyć postępowanie i rozstrzygnąć sprawę w oparciu o istniejący stan prawny z uwzględnieniem stanowiska Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę.
Przy czym zaznaczyć należy, że oczekiwanie na uchwalenie nowych przepisów nie może stanowić podstawy do zawieszenia postępowania administracyjnego. Stwierdzić jednak należy, że okres oczekiwania na wydanie tych nowych przepisów nie może być wliczany do terminów wymienionych w art. 35 § 3 i § 4 K.p.a. Okres oczekiwania na wydanie nowych przepisów należy uznać za okres opóźnienia z przyczyn niezależnych od organu, o którym mowa w art. 35 § 5 K.p.a. i oczekiwanie to nie może być uznane za bezczynność lub przewlekłość postępowania administracyjnego.
Ponadto uzupełnienia wymaga, że jeśli nowe przepisy nie zostaną w zakreślonym przez Trybunał Konstytucyjny terminie uchwalone organ administracji powinien postępowanie w sprawie nałożenia kary administracyjnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia umorzyć (tak wyrok NSA z dnia 10 grudnia 2014 r. sygn.akt II OSK 2712/14).
Mając powyższe na względzie, Sąd stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit. b u.p.p.s.a. w zw. z art. 135 u.p.p.s.a., uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, ponieważ stwierdził naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. Taką podstawę wznowieniową w tej sprawie zawiera art. 145 a § 1 k.p.a., zgodnie z którym można żądać wznowienia postępowania w przypadku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą, na podstawie którego została wydana decyzja.
O wstrzymaniu wykonywania zaskarżonych decyzji sąd orzekł na podstawie art. 152 u.p.p.s.a.
Koszty zasądzono na podstawie art. 200 u.p.p.s.a. w zw. z art. 205 § 2 u.p.p.s.a., przy czym na wysokość zasądzonych kosztów składa się kwota uiszczonego przez skarżącego wpisu (6018 zł), kwota uiszczonej opłaty od udzielonego pełnomocnictwa (17 zł) oraz kwota minimalnego wynagrodzenia pełnomocnika określona na podstawie § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t. jedn.: Dz. U. z 2013 r., poz. 490), zgodnie z którym stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy powyżej 200.000 zł - 7.200 zł.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło