II OSK 1345/09
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-09-08
Skład orzekający: Włodzimierz Ryms, Jacek Chlebny (spr.), Małgorzata Masternak-Kubiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Miejskiej Rady Narodowej z 1950 r. dotyczącego pozbawienia obywatelstwa i przepadku majątku osób narodowości niemieckiej była zgodna z prawem?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że ważność decyzji administracyjnej należy oceniać według przepisów obowiązujących w dniu jej wydania, a nie według przepisów obowiązujących w dniu rozpoznania sprawy. Wady proceduralne, takie jak niejasności dotyczące ustanowienia kuratora, nie stanowią rażącego naruszenia prawa skutkującego nieważnością decyzji, lecz mogą być podstawą do wznowienia postępowania. Skarga kasacyjna została oddalona, gdyż decyzja Ministra była zgodna z prawem mimo częściowo błędnego uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji.Stan faktyczny
A.P. złożyła skargę na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 2008 r., który odmówił stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie z 1950 r. dotyczącego pozbawienia obywatelstwa polskiego W., C. K. oraz ich córki I. K., wysiedlenia ich z Polski oraz przepadku majątku na rzecz Skarbu Państwa. Skarżąca zarzucała m.in. naruszenie prawa materialnego i proceduralnego, w tym wadliwe ustanowienie kuratora i brak szczegółowego określenia majątku podlegającego przepadkowi.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Włodzimierz Ryms sędzia NSA Jacek Chlebny (spr.) sędzia del. WSA Małgorzata Masternak-Kubiak Protokolant Karolina Kubik po rozpoznaniu w dniu 8 września 2010 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 kwietnia 2009 r. sygn. akt IV SA/Wa 2047/08 w sprawie ze skargi A.P. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] października 2008 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia oddala skargę kasacyjną.
Zaskarżonym wyrokiem z 22 kwietnia 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A.P. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z [...] 2008 r. w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji.
Wyrok ten został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Decyzją z [...] 2008 r. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, po rozpatrzeniu wniosku A.P. o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy własną decyzję z [...] 2004 r. o odmowie stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie z [...] 1950 r. nr A.5/29/50 o pozbawieniu W. i C. K. oraz ich córki I. obywatelstwa Państwa Polskiego, wysiedleniu tych osób z obszaru Państwa Polskiego oraz przepadku posiadanego przez nich majątku na rzecz Skarbu Państwa. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji nie stwierdził uchybień polegających na rażącym naruszeniu przepisów prawa obowiązujących w dniu wydania orzeczenia Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Organ wyjaśnił, że podstawę prawną orzeczenia objętego wnioskiem A.P. stanowił art. 1 i 7 dekretu z dnia 13 września 1946 r. o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej (Dz. U. Nr 55, poz. 310 ze zm.). Zgodnie z art. 7 dekretu, o wszczęcie postępowania wystąpił Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, który podał, że na podstawie dochodzenia ustalono, iż W. i C. K. są narodowości i pochodzenia niemieckiego, w dokumentach wykazywali swą odrębność narodową niemiecką i zachowali kulturę niemiecką, a ponadto byli wrogo nastawieni do Państwa. Organ stwierdził, że brak było podstaw do stwierdzenia nieważności kontrolowanego orzeczenia również w części dotyczącej pozbawienia obywatelstwa polskiego małoletniej I. K., albowiem dopuszczalne było rozstrzygnięcie jedną decyzją sytuacji kilku osób, jeżeli zachodziła tożsamości przedmiotu sprawy i właściwy był ten sam organ. Rozstrzygnięcie takie w żaden sposób nie stało w sprzeczności z przepisami rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. Nr 36, poz. 341 ze zm.), dalej: r.p.a. Wbrew zarzutom strony wnoszącej o stwierdzenie nieważności decyzji, W. i C. K. oraz ich córka I. w trakcie postępowania administracyjnego, jako nieobecni, byli prawidłowo reprezentowani przez kuratora wyznaczonego przez sąd na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 kwietnia 1947 r. o postępowaniu w sprawach o wyłączenie ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej (Dz. U. Nr 34, poz. 163).
Oddalając skargę A.P., Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał, że kontrolowane orzeczenie Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie z [...] 1950 r. nie było dotknięte wadą prawną o charakterze rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.). Zdaniem Sądu I instancji, postawiony w skardze zarzut, iż w stosunku do małoletniej I. K. powinno zapaść odrębne orzeczenie był nieuzasadniony, bowiem w myśl art. 2 ust. 1 pkt b cyt. dekretu małoletnie dzieci traciły obywatelstwo w sytuacji utraty obywatelstwa polskiego przez obojga rodziców, a więc objęcie orzeczeniem dotyczącym W. i C. K. również ich córki było dopuszczalne. Wydanie orzeczenia odrębnego w stosunku do każdej osoby byłoby uzasadnione w przypadku, gdyby stan faktyczny odnoszący się do każdej z osób był inny i zastosowanie znajdował inny przepis prawa materialnego. W ocenie Sądu, orzeczenie z [...] 1950 r., wbrew zarzutom skargi, nie naruszało również art. 75 ust. 1 r.p.a., ponieważ wystarczające było zawarcie w osnowie orzeczenia rozstrzygnięcia o przepadku całego majątku małżonków K. na rzecz Skarbu Państwa. Ustalenie składników majątku mogło nastąpić w odrębnym postępowaniu, co - jak wynika z akt administracyjnych sprawy - miało miejsce w postępowaniu o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym przeprowadzonym przed Sądem Powiatowym - Oddział Ksiąg Wieczystych z Gnieźnie. Za gołosłowny Sąd jednocześnie uznał zarzut, że kontrolowane orzeczenie nie zostało doręczone osobie, która powinna reprezentować W. i C. K., gdyż nie zostało to poparte żadnym dowodem. Temu twierdzeniu skarżącej, jak wyjaśnił Sąd I instancji, przeczy w szczególności skierowane do Sądu Powiatowego w Gnieźnie pismo K.W. z 4 lutego 1952 r., w którym wnosi on o zwolnienie z kuratorstwa z uwagi na zakończenie wszystkich spraw dotyczących osób narodowości niemieckiej. W oparciu o ten dowód, można przyjąć jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny, że K. W. jako kurator W. i C. K. oraz ich małoletniej córki I. musiał wiedzieć o wydanym w stosunku do nich orzeczeniu Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie. Za stanowiskiem tym przemawia również postanowienie Sądu Powiatowego w Gnieźnie z dnia 14 lutego 1952 r. sygn. akt I Ns 791/49 , którym został on zwolniony z kurateli dla nieznanych z miejsca pobytu osób narodowości niemieckiej wobec całkowitego załatwienia spraw o pozbawienie obywatelstwa polskiego tychże osób. W odniesieniu do zarzutu naruszenia przez organ § 13 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 kwietnia 1947 r. o postępowaniu w sprawach o wyłączenie ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej poprzez odmowę stwierdzenia nieważności orzeczenia z [...] 1950 r. w sytuacji, gdy z postanowienia sądu nie wynikało, iż K.W. został ustanowiony kuratorem dla rodziców skarżącej, Sąd wskazał, że okoliczność ta stanowi przesłankę do wznowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., a nie podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji.
Na powyższy wyrok skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego złożyła A.P., wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zarzuciła:
- rażące naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 156 § 1 pkt 2 i 5 k.p.a., art. 1, art. 5 i art. 7 dekretu z 13 września 1946 r. o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej, § 13 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 kwietnia 1947 r. o postępowaniu w sprawach o wyłączenie ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej, a także art. 75 ust. 1 r.p.a., w tym sprzeczność istotnych ustaleń organu administracji z treścią zebranego w sprawie materiału przez przyjęcie, że ustanowienie kuratora w osobie pracownika urzędu miejskiego w sposób właściwy zabezpieczyło prawa W. i C. K.,
- naruszenie przepisów postępowania - art. 133 § 1 w związki z art. 141 § 4, art. 106 § 3 i art. 113 p.p.s.a. poprzez wydanie wyroku w oparciu o stan sprawy niewyjaśniony i sprzeczny z treścią akt, a w szczególności poprzez naruszenie art. 7, art. 75, art. 77 i art. 89 k.p.a. w związku z brakiem wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, w tym brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, w konsekwencji czego przyjęto niewłaściwe ustalenia uznające, że postępowanie skutkujące wyłączeniem W. i C. K. ze społeczeństwa polskiego nie było dotknięte nieważnością.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona skarżąca wskazała, że nie zgadza się z oceną przyjętą w zaskarżonym wyroku, iż procedura pozbawienia obywatelstwa, majątku, a także wysiedlenie W., C. i I. K. było zgodne z ówczesnym prawem i zapewniało wyżej wymienionym ochronę ich praw oraz prawidłową reprezentację w toku prowadzonego postępowania. Według wnoszącego skargę kasacyjną, wyznaczony do pełnienia obowiązków kuratora urzędnik nie gwarantował praw procesowych rodziców w sytuacji, gdy istniała rażąca sprzeczność jego interesów oraz interesów osób, w stosunku do których wszczęto procedurę wyłączenia ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej. Zbiorcze reprezentowanie wszystkich osób narodowości niemieckiej, którzy do 1939 r. zamieszkiwali w Gnieźnie przez jednego kuratora, zdaniem strony skarżącej, było rażącym naruszeniem prawa do obrony. Strona skarżąca zaznaczyła, że brak jest jakichkolwiek informacji, że K. W., jako kurator, został ustanowiony dla W., C. i I. K., jak też, że zostało mu doręczone sporne orzeczenie Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie z [...] 1950 r. Według strony skarżącej, w tym orzeczeniu wadliwie jednocześnie przyjęto, że przepadkowi podlegał cały majątek, bez wskazania danych przejmowanej nieruchomości, co w konsekwencji powodowało, iż rozstrzygnięcie to nie mogło być tytułem wykonawczym skierowanym na odebranie nieruchomości. Stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym wyroku odnośnie do tego, że wystarczające dla ważności orzeczenia było zawarcie w jego osnowie rozstrzygnięcia o przepadku całego majątku stoi, jak zauważył wnoszący skargę kasacyjną, w sprzeczności z orzecznictwem sądów administracyjnych w innych sprawach (wyrok WSA w Warszawie z 4 lipca 2006 r. sygn. IV SA/Wa 2270/05).
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zawiera uzasadnionych podstaw.
Podnosząc zarzut, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., autor skargi kasacyjnej przytoczył szereg przepisów ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz kodeksu postępowania administracyjnego, jednakże nie towarzyszyło temu przedstawienie argumentacji prawnej, która szczegółowo odnosząc się do przytoczonych zarzutów, wyjaśniałaby przyczyny wadliwości stanowiska zajętego w rozpoznawanej sprawie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Należy przypomnieć, że w świetle art. 176 p.p.s.a., skarga kasacyjna powinna nie tylko wskazywać zarzucane naruszenie, ale również wyjaśnić na czym polega wadliwe zastosowanie (lub wykładnia) przepisu, a także uzasadnić, dlaczego uchybienie przepisom postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej nie wynika, na czym konkretnie polegało naruszenie przez Sąd I instancji przepisów stanowiących, że możliwe jest przeprowadzenie przez sąd dowodów uzupełniających z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości (art. 106 § 3 p.p.s.a.), że przewodniczący zamyka rozprawę, gdy uzna sprawę za dostatecznie wyjaśnioną (art. 113 § 1 p.p.s.a.), że wyrok jest wydawany na podstawie akt sprawy (133 § 1 p.p.s.a.), czy też przepisu określającego elementy, z jakich ma się składać uzasadnienie wyroku (art. 141 § 4 p.p.s.a.). Stwierdzenie, że zaskarżony wyrok narusza powołane przepisy, albowiem został wydany "w oparciu o stan sprawy niewyjaśniony i sprzeczny z treścią akt sprawy" jest niewystarczające. Niewyjaśnienie przez organ administracji w zaskarżonej decyzji wszystkich okoliczności sprawy administracyjnej jest bowiem kategorią odrębną od niewyjaśnienia sprawy sądowoadministracyjnej, a więc nieustalenia przez sąd tych kwestii, które przesądzają o ocenie legalności (nielegalności) kontrolowanego aktu administracyjnego. Niewyjaśnienie sprawy przez organ w zaskarżonej decyzji stanowi nie tyle podstawę do nałożenia na sąd obowiązku wyjaśnienia sprawy poprzez uzupełnienie akt sprawy i przeprowadzenie dodatkowych dowodów, co przesłankę uchylenia przez sąd tej decyzji (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.).
Zasadniczy problem w rozpoznawanej sprawie sprowadza się do rozważenia zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego postawionych zaskarżonemu wyrokowi Sądu I instancji. Wobec tego, że wnoszący skargę kasacyjną zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 i 5 k.p.a. (w związku z art. 1, art. 5 i art. 7 dekretu z 13 września 1946 r. o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej, § 13 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 10 kwietnia 1947 r. o postępowaniu w sprawach o włączenie ze społeczeństwa osób narodowości niemieckiej, a także art. 75 ust. 1 r.p.a.) rozstrzygnięcia wymaga w pierwszym rzędzie kwestia intertemporalna związana z określeniem, w jakich ramach prawnych organ nadzoru powinien był rozpoznać wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji z [...] 1950 r., a Wojewódzki Sąd Administracyjny poddać zaskarżony akt (odmawiający stwierdzenia nieważności tej decyzji) kontroli sądowej. Wprawdzie w rozpoznawanej sprawie to nie kwestia zastosowania przepisu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., ile jego określona wykładnia, budziła wątpliwości, lecz podkreślenia wymaga, iż wbrew twierdzeniom Sądu I instancji, jak i wnoszącego skargę kasacyjną, ważność decyzji Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie z [...] 1950 r. w niniejszym postępowaniu podlegała rozważeniu w oparciu o przepisy obowiązujące w dniu jej wydania, a więc art. 101 ust. 1 r.p.a.
Zastosowanie w tej sprawie znajdowały bez wątpienia te przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, które miały charakter proceduralny, wynikający z określania w nich trybu prowadzenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności. Poszczególne przesłanki nieważności, zawarte w katalogu zapisanym w art. 156 § 1 k.p.a., mają jednak, jak się powszechnie przyjmuje, charakter przepisów prawa materialnego (por. wyrok NSA 2 czerwca 2009 r. sygn. II OSK 904/08; wyrok NSA z 7 kwietnia 2009 r. sygn. II OSK 451/08; wyrok NSA z 8 grudnia 2008 r. sygn. I OSK 1750/07; wyrok NSA z 16 maja 2006 r. sygn. I OSK 841/05), w związku z czym ich zastosowanie odnoszone być mogło jedynie do decyzji wydanych w czasie, gdy obowiązywały. Niewątpliwie, w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego powyższa kwestia nie jest ujmowana jednolicie, albowiem niejednokrotnie aprobowany był pogląd uznający, że w postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wydanej przed wejściem w życie kodeksu postępowania administracyjnego zastosowanie ma art. 156 § 1 k.p.a. (por. wyrok z 24 sierpnia 2010 r. sygn. I OSK 1415/09; wyrok z 4 grudnia 2009 r. sygn. I OSK 1280/08; wyrok z 6 maja 2009 r. sygn. I OSK 325/08; wyrok z 17 października 2003 r. sygn. I SA 183/02; wyrok z 29 czerwca 2001 r. sygn. I SA 220/00). Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie zapatrywania tego nie podziela, przyjmując, że ocena ważności decyzji administracyjnej uzależniona jest od spełnienia przez nią warunków wyznaczonych przepisami obowiązującymi w dniu jej wydania, a nie w dacie orzekania przez organ nadzoru (por. wyrok NSA z 19 czerwca 1995 r. sygn. I SA 1241/94, ONSA 1996, nr 2, poz. 94). Zbieżne z tym poglądem stanowisko prezentowane jest w piśmiennictwie, w którym wskazuje się, że art. 101 r.p.a. nie obowiązuje od 1961 r., niemniej jednak musi być wykorzystywany, gdy już po wejściu w życie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego prowadzi się postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w okresie obowiązywania r.p.a. (por. J. Borkowski, Nieważność decyzji administracyjnej, Łódź - Zielona Góra 1997, s. 45).
Argumentem przesądzającym o takim stanowisku jest wzgląd na istotę nieważności aktu administracyjnego. Nieważność, która podlega stwierdzeniu orzeczeniem deklaratoryjnym, jest wynikiem istnienia ciężkiej wadliwości decyzji administracyjnej już od momentu jej podjęcia. Decyzja jest nieważna, niemniej jednak materialny stosunek administracyjny, pomimo obciążających go błędów, nie może zostać uznany za nieistniejący, ponieważ odnosi się do sfery prawa publicznego. Jego obalenie, w świetle zasad przyjętych w kodeksie postępowania administracyjnego, następuje w drodze decyzji właściwego organu, tym niemniej może to nastąpić jedynie wskutek stwierdzenia, że decyzja, w oparciu o którą ukształtowany został stosunek administracyjnoprawny, posiadała ab initio wadę uzasadniającą jej wzruszenie (unieważnienie). Jeżeli zatem rozważeniu miałyby podlegać konkretne wady decyzji, to charakter rozważanej konstrukcji prawnej sprzeciwia się odnajdowaniu poważnej obrazy prawa, niweczącej wynikające z rozstrzygnięcia materialne skutki prawne ex tunc, w tych decyzjach, które w chwili ich wydania były prawidłowe. Przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, obowiązujące w czasie prowadzenia postępowania nadzorczego, stanowią "instrument" pozwalający na stwierdzenie tego, że w dacie wydania konkretnej decyzji była ona nieważna, nie mogą być natomiast uważane za samoistną przesłankę dokonania takiego stwierdzenia. Przyjęcie poglądu przeciwnego prowadziłoby bowiem do konieczności przyjęcia, że pomimo braku wyraźnej podstawy do nadawania przepisom kodeksu postępowania administracyjnego, dotyczącym stwierdzenia nieważności decyzji, mocy wstecznej, decyzje wydane na podstawie r.p.a., nieobarczone jakąkolwiek wadą prawną traktowaną w świetle art. 101 rozporządzenia za przyczynę nieważności, mogłyby zostać uznane za nieważne, a stan ten, wynikający jedynie ze zmiany normatywnej, musiałby być określony ex tunc, jako tkwiący w wadliwej decyzji od momentu jej wydania.
Należy zauważyć, że art. 101 ust. 1 r.p.a. - na wzór obecnie obowiązującej regulacji zamieszczonej w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. - nie formułował wprost warunku uzależniającego ważność decyzji od stwierdzenia, że nie została ona wydana z rażącym naruszeniem prawa. Przy dokonywaniu sądowej kontroli decyzji Ministra Spraw Wewnętrznych Wojewódzki Sąd Administracyjny odwoływał się wielokrotnie do tej właśnie przesłanki (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.), co oznacza, że przyjęte przez Sąd kryterium oceny decyzji Prezydium Miejskiej Rady Narodowej z [...] 1950 r. nie znajdowało umocowania w przepisach prawa. Błędne określenie przepisów decydujących o nieważności decyzji nie może jednak zostać uznane za okoliczność mającą wpływ na wynik rozpoznawanej sprawy z tej przyczyny, że przesłanki nieważności decyzji, do których odwołała się strona skarżąca w skardze kasacyjnej (art. 156 § 1 pkt 2 i 5 k.p.a.) w istocie odpowiadają przesłankom nieważności wymienionym w art. 101 ust. 1 lit. b i d r.p.a. Oznacza to, że "materialne" kryterium oceny wadliwości decyzji Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie z [...] 1950 r. pozostało w istocie niezmienione.
Postawiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 1, art. 5 i art. 7 dekretu z 13 września 1946 r. o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej, § 13 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 kwietnia 1947 r. o postępowaniu w sprawach o wyłączenie ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej, a także art. 75 ust. 1 r.p.a. jest nieuzasadniony, niemniej jednak formułowana w tym zakresie ocena opiera się na argumentacji odmiennej od tej, która została przytoczona w wyroku Sądu I instancji.
Rozważając kwestię objęcia decyzją Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie I.K., Sąd I instancji przyjął, że zastosowanie w stosunku do jej osoby przepisu art. 1 ust. 1 i 2 dekretu wynikało z dyspozycji art. 2 ust. 1 pkt b, zgodnie z którym pozbawia się obywatelstwa dzieci, które nie ukończyły 18 roku życia, jeżeli oboje rodzice tracą obywatelstwo, lub też jeżeli w przypadku śmierci lub spowodowanej okolicznościami wojny długotrwałej nieobecności jednego z rodziców - drugie traci obywatelstwo. Sąd nie dostrzegł jednak, że I.K. urodziła się 7 kwietnia 1923 r., a więc w dniu wydania decyzji Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie ([...] 1950 r.) miała ukończone 27 lat, w związku z czym art. 2 ust. 1 pkt b dekretu nie mógł mieć do niej zastosowania. Określenie wieku dziecka na dzień orzekania przez organ administracji nie budzi wątpliwości, ponieważ ustawodawca odniósł w dekrecie wiek dziecka do momentu utraty obywatelstwa przez rodziców, a czas tego zdarzenia wynikał z daty wydania w tym przedmiocie decyzji. Brak było zatem podstaw do ustalania wieku dziecka w oparciu o inne zdarzenia, w szczególności, na przykład, odnoszenia go do momentu, w którym rodzice dziecka rozpoczęli wykazywanie niemieckiej odrębności narodowej. Mylne odniesienie przez Sąd I instancji do siostry skarżącej normy art. 2 ust. 1 pkt b dekretu nie zmienia jednak tego zasadniczego w rozpoznawanej sprawie ustalenia, zgodnie z którym wszystkie osoby objęte orzeczeniem Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie wykazywały swoją odrębność narodową niemiecką i były wrogo ustosunkowane do Państwa Polskiego, co uzasadniało objęcie ich dyspozycją art. 1 dekretu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w nieprawidłowy sposób odniósł się do kwestii legalności orzeczenia przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie przepadku majątku rodziny K. bez wymienienia poszczególnych jego składników z tego powodu, iż prawidłowość działania organu w tym przedmiocie nie wynikała z art. 75 ust. 1 r.p.a., ale była skutkiem zastosowania do przepadku majątku przepisów dekretu z dnia 22 października 1947 r. o przepadku majątku (Dz. U. Nr 56, poz. 390 ze zm.). Norma art. 75 ust. 1 rozporządzenia nie mogła być traktowana jako argument wykazujący, że przepisy obowiązujące w dniu wydania spornej decyzji nie wymagały szczegółowego określenia majątku ulegającego przepadkowi, ponieważ z przepisu tego wynikał jedynie warunek zamieszczenia w decyzji osnowy. O spornej kwestii decydowały przepisy prawa materialnego, a nie ogólny przepis proceduralny określający elementy konieczne decyzji administracyjnej. Sąd I instancji nie dostrzegł, że zgodnie z art. 14 ust. 2 cyt. dekretu o przepadku majątku z 1947 r., jego postanowienia (art. 2, 5, 7-13 i 15) podlegały odpowiedniemu zastosowaniu do przepadku majątku na podstawie dekretu z 13 września 1946 r. o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej. W myśl art. 3 dekretu o przepadku majątku, orzeczenie o przepadku części majątku powinno określać, jakie przedmioty lub inne prawa majątkowe podlegają przepadkowi. Na zasadzie art. 14 ust. 2 cyt. aktu przywołany przepis nie podlegał odpowiedniemu stosowaniu w postępowaniu podlegającym dekretowi o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej z uwagi na to, że konstrukcja prawna w nim zawarta była odmienna od zasad, według których odbywał się przepadek majątku osób wykazujących niemiecką odrębność narodową. Regułę ogólną w tym zakresie wyznaczał art. 5 ust. 1 dekretu o przepadku majątku, z którego wynikało, że przepadkowi ulegał nie tyle majątek określony w decyzji, co majątek, który znajdował się w posiadaniu osoby pozbawionej obywatelstwa w dacie wydania orzeczenia o przepadku, choćby było ono nieprawomocne. Na zasadzie wyjątku (art. 5 ust. 3 dekretu z 1946 r. odnosi się do "przypadków zasługujących na szczególne uwzględnienie"), dekret o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej przyjmował, że możliwe było orzeczenie o przepadku części majątku, niemniej jednak w takim wypadku - inaczej niż normował to art. 3 dekretu o przepadku majątku i co stanowi jednocześnie bezpośrednią przyczynę niewymienienia tego przepisu w art. 14 ust. 2 cyt. aktu - obowiązek organu administracji ulegał odwróceniu - polegał na orzeczeniu, co przepadkowi nie podlega, a nie wyliczeniu, co jest nim objęte. Ratio legis takiej decyzji ustawodawcy upatrywać należy w charakterze represji, która wymierzona została w osoby wykazujące naganną postawę względem Państwa Polskiego w czasie drugiej wojny światowej. Orzekanie o wyłączeniu części majątku tych osób z przepadku musiało być traktowane jako odstępstwo od zasady, wobec czego nie było powodów, by poprzez zasadę nakazującą oznaczanie wszystkich składników majątku, utrudniać i przedłużać działanie urzędów likwidacyjnych, które zgodnie z art. 8 dekretu z 1947 r., zajmowały się wykonaniem orzeczenia o przepadku majątku w zakresie ustalania, zabezpieczenia i ich przejęcia na podstawie przepisów dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. Nr 13, poz. 87). W kontekście powyższych uwag, postawione w skardze kasacyjnej zarzuty nie mogły mieć wpływu na ocenę prawidłowości decyzji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji uznającej, że orzeczenie przepadku majątku rodziny K., bez wymienienia jego poszczególnych elementów podlegających przepadkowi, było prawidłowe. Orzeczenie sądu administracyjnego przytoczone w skardze kasacyjnej odnosi się do sprawy, w której zastosowanie znajdowały odrębne regulacje prawne (dekret z dnia 27 lipca 1949 r. o przejęciu na własność Państwa nie pozostających w faktycznym władaniu właścicieli nieruchomości ziemskich położonych w niektórych powiatach województwa białostockiego, lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego /Dz. U. Nr 46, poz. 339/), wobec czego powołanie się na nie, a ściśle na sposób ich interpretacji przez sąd administracyjny, jest bezprzedmiotowe.
Za nieuzasadniony uznać należy zarzut naruszenia § 13 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 10 kwietnia 1947 r. o postępowaniu w sprawach o wyłączenie ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej. Nie oznacza to jednak aprobaty stanowiska przyjętego w odniesieniu do powyższej kwestii przez Sąd I instancji, gdyż jest ono niejednoznaczne. Z jednej strony bowiem Sąd I instancji przyjął, że nie można uznawać, iż decyzja Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie nie została nigdy doręczona jej adresatom (wprowadzona do obrotu), ponieważ doręczono ją wyznaczonemu przez sąd kuratorowi reprezentującemu nieobecnych w postępowaniu. Z drugiej zaś strony - odpowiadając na zarzut skarżącej, iż ustanowiony w osobie K.W. kurator nie mógł być traktowany jako osoba zastępująca jej rodziców w postępowaniu, skoro z postanowienia Sądu bezpośrednio to nie wynikało - Wojewódzki Sąd Administracyjny zgodził się z tą oceną, zaznaczając jednakże iż okoliczność ta stanowi wadę, o której mowa w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., nieskutkującą nieważnością decyzji. Tak formułowana ocena prawna jest błędna, ponieważ stwierdzenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, że postanowienie Sądu Grodzkiego w Gnieźnie z 30 grudnia 1949 r. sygn. I Ns 791/49 nie odnosiło się do sytuacji prawnej rodziny K. przesądzałoby, iż decyzja Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie doręczona została osobie trzeciej, a co za tym idzie nie mogła wywoływać właściwych sobie skutków. Odrzucić należy jednocześnie pogląd wyrażony przez Sąd I instancji, że naruszenie § 13 rozporządzenia przez organy administracji prowadzące postępowanie na podstawie dekretu o postępowaniu w sprawach o włączenie ze społeczeństwa osób narodowości niemieckiej może być rozpatrywane w kontekście wystąpienia wady obciążającej decyzję z 1950 r., o której mowa w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Można założyć, że stanowisko Sądu I instancji wynikało z uwzględnienia niekonkurencyjności trybów weryfikacji decyzji, która to zasada w tym konkretnym przypadku kazała przyjąć, że wadliwość procesowa w zakresie reprezentacji strony w postępowaniu - jako podstawa wznowieniowa - nie stanowiła rażącego naruszenia prawa, a tym samym nie mogła być traktowana jako przesłanka nieważności decyzji. Pogląd ten nie znajduje jednak uzasadnienia i nie może być zaakceptowany, albowiem jeżeliby przyjąć konieczność uwzględnienia w niniejszej sprawie zakazu konkurencyjności trybów nadzwyczajnych, to powinien on zostać odniesiony do stanu prawnego obowiązującego w dniu wydania spornej decyzji. Konsekwencją takiego założenia powinno być z kolei uznanie, że art. 95 r.p.a., dotyczący wznowienia postępowania zakończonego decyzją, od której nie służy środek prawny - odpowiednik aktualnie obowiązującego art. 145 § 1 k.p.a. - nie zawierał normy odpowiadającej treściowo punktowi 4 tego ostatniego przepisu. Powyższe prowadzić musi zaś do wniosku, że analizowana wadliwość powinna być rozstrzygnięta w świetle art. 101 ust. 1 lit. b r.p.a. Chodziłoby zatem w tym przypadku o ustalenie, czy wymieniony przepis (art. 101 ust. 1 lit. b) mógł mieć zastosowanie do naruszenia § 13 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 10 kwietnia 1947 r. o postępowaniu w sprawach o włączenie ze społeczeństwa osób narodowości niemieckiej, polegającego na ustanowieniu dla wszystkich nieznanych z miejsca pobytu osób narodowości niemieckiej, bez określenia imiennie każdej z nich, jednego kuratora celem zastępowania nieobecnych w postępowaniu o pozbawienie obywatelstwa.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, przesądzające znaczenie dla powyższej kwestii ma właściwe rozumienie przesłanki polegającej na wydaniu decyzji "bez jakiejkolwiek podstawy prawnej". Co prawda, orzecznictwu Najwyższego Trybunału Administracyjnego, odnoszącemu się do art. 101 ust. 1 lit. b r.p.a., brakowało pełnej jednolitości, niemniej jednak przeważające stanowisko upatrywało ww. podstawy nieważności w decyzjach pozbawionych w ogóle podstawy prawnej lub wydanych z warunkach oczywistej sprzeczności rozstrzygnięcia z przepisem prawa. Intencją ustawodawcy było nadanie art. 101 ust. 1 pkt b r.p.a. charakteru instytucji stosowanej wyjątkowo. Oznaczało to, że decyzje oparte na wadliwej wykładni przepisu powinny być traktowane jako nieważne - jak przyjmował NTA - jedynie pod warunkiem, że zastosowana przez organ administracji wykładnia była "oczywiście sprzeczna z danych przepisem lub w ogóle z prawem" (por. wyrok NTA z 9 kwietnia 1934 r., OPA 1003/35). Odnosząc powyższe do powołanej w skardze kasacyjnej kwestii reprezentacji rodziców skarżącej przez kuratora wyznaczonego orzeczeniem Sądu Grodzkiego w Gnieźnie, przypomnieć należy, że § 13 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 10 kwietnia 1947 r. nakazywał organowi administracji wystąpienie do sądu o wyznaczenie kuratora do osób objętych działaniem art. 1 ust. 1 dekretu z 1946 r., których miejsce jest nieznane, natomiast § 13 ust. 4 cyt. aktu wskazywał sądowi, że dla wszystkich nieobecnych wyznacza się jednego kuratora, chyba że obrona interesów jednej z tych osób pozostaje w sprzeczności z obroną innych osób. Z powołanego przepisu jednoznacznie nie wynika, czy w orzeczeniu sądu wszystkie reprezentowane osoby powinny były zostać wymienione. Z jednej strony, na brak takiego obowiązku wskazywać mógłby cel interpretowanej regulacji w maksymalny sposób upraszczający i usprawniający procedurę pozbawiania obywatelstwa, z drugiej jednak strony z faktu, iż sąd uprawniony jest do wyznaczenia kuratora dla pojedynczej osoby wyprowadzać można wniosek, że wymóg, o którym mowa w art. 13 ust. 4 rozporządzenia, polegał na wyszczególnieniu wszystkich osób, dla których ustanawiany jest kurator, z imienia i nazwiska, albowiem tylko w tym przypadku sąd miał możliwość rozstrzygnąć, czy zachodzi kolizja pomiędzy obroną interesów kilku osób objętych wnioskiem. Rozważając w świetle powyższego zarzut naruszenia § 13 rozporządzenia, uznać należy, iż sporna kwestia, wbrew stanowisku wnoszącego skargę kasacyjną, nie była wcale oczywista. Miała ona charakter przede wszystkim interpretacyjny, co uniemożliwia upatrywanie w działaniu Sądu Grodzkiego w Gnieźnie, jeżeli nawet było ono, czego nie można przesądzić, w tym konkretnym wypadku wadliwe, oczywistego złamania przepisu. Takiej wykładni sprzeciwia się również to, że z zachowanych dokumentów archiwalnych wynika, iż działania kuratorów ustanowionych dla osób pochodzenia niemieckiego, których miejsce pobytu było nieznane, nie miały charaktery jedynie pozornego. Kuratorzy składali okresowe sprawozdania Sądowi, który ich ustanowił, zawierające szczegółowe wyliczenie spraw, w których uczestniczyli w wyznaczonych okresach sprawozdawczych, odniesienie się do kwestii potrzeby zaskarżenia wydanych orzeczeń, jak też prób ustalenia miejsca pobytu zastępowanych osób (k. 64-101 akt administracyjnych). Nie zachodziła jednocześnie sytuacja wyłączenia kuratora, albowiem ocena strony skarżącej, iż istniała rażąca sprzeczność jego interesów i osób, w stosunku do których wszczęto procedurę pozbawiania obywatelstwa, ma charakter dowolny i gołosłowny.
Reasumując dotychczasowe rozważania, Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdza, by w rozpoznawanej sprawie zarzuty skargi kasacyjnej uzasadniały przyjęcie, iż decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z [...] 2008 r. została wydana z naruszeniem prawa. Pomimo częściowo błędnego uzasadnienia orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oddalające skargę na powyższą decyzję, odpowiada prawu. Mając to na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło